Dzien dobry – tu Polska – 3.10.2021

DZIEN DOBRY – TU POLSKA
SPORTOWY WEEKEND
Rok XIX nr 265 (6237) 3 pazdziernika 2021 r.
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci

ZUZEL
Rosjanin Artiom Laguta zostal indywidualnym mistrzem swiata w jezdzie na
zuzlu. Tytul zapewnil sobie awansujac do finalu konczacego sezon
sobotniego turnieju w Toruniu. Srebro przypadlo najlepszemu w dwoch
poprzednich latach Bartoszowi Zmarzlikowi, natomiast braz innemu z
Rosjan – Emilowi Sajfutdinowowi.
W sobote nawierzchnia torunskiej Motoareny byla zupelnie inna niz w
piatek. Wszyscy mieli wiec nadzieje na zdecydowanie wieksze emocje w
konczacym sezon turnieju. Juz pierwsze biegi pokazaly, ze poza startem,
jak to bylo w piatek, bedzie mozna nawiazac walke na dystansie.
Swietnie w takich warunkach radzili sobie od poczatku Dunczyk Leon
Madsen oraz Rosjanin Emil Sajfutdinow, ktorzy zostawiali swoich rywali
za plecami. Lepiej niz w piatek prezentowal sie broniacy tytulu
Zmarzlik, choc w drugim starcie lepszy od niego byl jadacy z “dzika
karta” Pawel Przedpelski. Wychowanek miejscowego Apatora wykrecil w tym
biegu najlepszy czas pierwszej czesci zawodow.
Na drugim biegunie byl prowadzacy w klasyfikacji generalnej cyklu Artiom
Laguta. Rosjanin nie byl juz tak pewny i szybki na starcie jak dzien
wczesniej. W trzeciej serii, kiedy to spotkal sie z Madsenem,
Zmarzlikiem i Jaimonem Lidseyem, nie byl nawet w stanie poradzic sobie z
tym ostatnim i na mecie byl ostatni. Odwrocone role z piatku Polaka i
Rosjanina zapowiadaly zacieta walke o tytul do samego konca.
Przed ostatnia seria startow fazy zasadniczej stawce przewodzil z 11
punktami Sajfutdinow, ktory tym samym przypieczetowal brazowy medal.
“Oczko” mniej uzbieralo czterech zawodnikow, w tym walczacy wciaz o
zloto Zmarzlik. Jednak niesamowicie wazny krok do zdobycia tytulu
wykonal w 13. biegu startujacy spod samej bandy Laguta. Zamkniety nieco
w luku przez rywali wykorzystal luke miedzy Robertem Lambertem oraz
Jasonem Doylem i wciskajac sie na duzej predkosci miedzy nich objal
prowadzenie, ktorego nie oddal do mety. Dzieki temu przebudzeniu
Rosjanin zachowal szanse na awans do polfinalow, przyblizajacy go do
zdobycia upragnionego tytulu.
Otwierajacy ostatnia serie bieg 17. Laguta rozegral tak, jak
przyzwyczail wszystkich przez niemal caly sezon. Wygral z ogromna
przewaga i zameldowal sie w polfinale. Chwile pozniej to samo uczynili
dwaj Polacy – piekielnie szybki w sobote Zmarzlik oraz siedzacy mu na
plecach Janowski.
Goraco podczas biegu Laguty bylo miedzy Matejem Zagarem i Oliverem
Berntzonemm, ktorych walka na torze przeniosla sie do parkingu. Sluzby
szybko jednak zareagowaly na te sytuacje. Prowadzeniem po starcie i
“dwojka” zdobyta na mecie pozegnal sie z Grand Prix Krzysztof Kasprzak,
konczac sobotnia rywalizacje z czterema punktami. Definitywnie w tym
samym biegu z mozliwoscia walki o braz pozegnal sie Szwed Fredrik
Lindgren, co oznaczalo, ze podium tegorocznego cyklu z pewnoscia zajmie
dwoch Rosjan i Polak.
Dzieki wygranej w ostatniej odslonie tej fazy starty w Toruniu
przedluzyl Doyle, mistrz z 2017 roku. Z kolei ostatnie miejsce Madsena
spowodowalo, ze zajal on dopiero czwarta pozycje po fazie zasadniczej.
To sprawilo, ze walczacy o zloto Zmarzlik i Laguta spotkali sie w
pierwszym polfinale.
Byl to rozstrzygajacy wyscig. Laguta fenomenalnie wystrzelil spod tasmy
i zalozyl Zmarzlika obejmujac prowadzenie. Polak uparcie gonil rywala,
ale Rosjanin nie pozwolil sobie wydrzec wygranej. Tym samym po raz
pierwszy w historii zdobyl tytul indywidualnego mistrza swiata.
Wielki final torunskiego turnieju to polsko-rosyjska rywalizacja z
udzialem trzech medalistow cyklu SGP oraz Janowskiego. Popularny “Magic”
rewelacyjnie wyszedl spod tasmy, ale juz chwile pozniej cala stawka znow
jechala blisko siebie. Najlepiej w drugim luku poradzil sobie Zmarzlik,
ktory nie dal szans rywalom i na oslode przywiozl zwyciestwo w calym
sobotnim turnieju. Za jego plecami linie mety minal Sajfutdinow, trzeci
byl Janowski. Mistrz swiata tym razem byl ostatni, ale minal linie mety
na jednym kole.
Janowski w klasyfikacji cyklu uplasowal sie na piatej pozycji i – razem
ze Zmarzlikiem – jest pewny udzialu w kolejnej edycji.

PILKA NOZNA
EKSTRAKLASA
10 kolejka
Zaglebie Lubin-Jagiellonia Bialystok 0-1
Piast Gliwice-Wisla Krakow 1-0
Radomiak – Nieciecza 1-1
Cracovia-Stal Mielec 3-3
Lech Poznan-Slaskw Wroclaw 4-0
Gornik Zabrze-Wisla Plock 4-2
Rakow Czestochowa-Warta Poznan 3-0
Pogon Szczecin-Gornik Leczna 4-0
Lechia Gdansk-Legia Warszawa 3-1
1.Lech 21pkt
2.Lechia 19pkt
3.Pogon 19pkt
4.Rakow 18pkt
5.Slask 17pkt
6.Jagiellonia 15pkt
7.Zaglebie Lubin 15pkt
8.Gornik Zabrze 13pkt
9.Piast 13pkt
10.Cracovia 13pkt
14.Wisla Plock 10pkt
11.Radomiak 12pkt
12.Stal 12pkt
13.Wisla Krakow 11pkt
14.Wisla Plock 10pkt
15.Legia 9pkt
16.Nieciecza 7pkt
17.Warta 7pkt
18.Leczna 5pkt
-Pogon Szczecin pewnie i wysoko pokonala Gornika Leczna 4:1, co
sprawilo, ze zostala wiceliderem ekstraklasy. Wynik mogl byc znacznie
wyzszy, ale w kilku sytuacjach przed strata kolejnych goli swoj zespol
ratowal Maciej Gostomski.
“Portowcy” byli zdecydowanym faworytem spotkania z ostatnia druzyna
tabeli. Jednak poczatek meczu nie zwiastowal wysokiego zwyciestwa
gospodarzy. Tym bardziej, ze ci znani sa z tego, ze mimo przewagi nad
rywalami strzelaja niewiele goli.
Pierwsza efektowna akcje przeprowadzili goscie – w 25. minucie Bartosz
Spiaczka ogral w kontrze na lewej stronie Jakuba Bartkowskiego, odegral
do Leandro, a ten huknal z 25 metrow tak, ze Dante Stipica musial sie
wykazac wielkim kunsztem, by sparowac pilke na rog.
W 30. minucie Sebastian Kowalczyk strzelil gola dajacego prowadzenie
gospodarzom. Odebral pilke w srodku boiska, przebiegl z nia
kilkadziesiat metrow mijajac rywala za rywalem i pewnym uderzeniem w
dlugi rog pokonal Gostomskiego.
Wprawdzie gospodarze zaatakowali po zdobyciu prowadzenia, ale 10 minut
pozniej byl juz remis. Wypozyczony z Pogoni do Lecznej Marcel
Wedrychowski ogral Bartkowskiego, odegral prostopadle do Spiaczki, a ten
bez problemow trafil do bramki Stipicy.
Kolejny z wypozyczonych do Gornika mlodziezowcow Pogoni dal prowadzenie
gospodarzom. Kryspin Szczesniak tak niefortunnie sfinalizowal centre
Kacpra Kozlowskiego, ze pokonal Gostomskiego.
Zaraz po przerwie gospodarze podwyzszyli prowadzenie. Pawel Stolarski
zagral z pierwszej pilki w pole karne, a Kozlowski takze bez przyjecia
trafil do siatki.
W 58. minucie na boisko wszedl z lawki rezerwowych Michal Kucharczyk i
po kilkudziesieciu sekundach strzelil czwartego gola dla Pogoni. Byly
legionista wpakowal pilke do pustej bramki po tym, jak Gostomski wybil
ja przed siebie po strzale Jeana Carlosa.
Potem gospodarze mieli jeszcze kilka okazji do podwyzszenia rezultatu.
Najblizej nastepnych goli byli Maciej Zurawski i Mariusz Fornalczyk.
Pierwszy minimalnie chybil, strzal drugiego – zmierzajacy w okienko –
wybil Gostomski.

I LIGA
11 kolejka
Miedz Legnica-Podbeskidzie 4-2
LKS Lodz-Zaglebie Sosnowiec 0-1
Puszcza Niepolomice-Widzew Lodz 0-1
Korona Kielce-Chrobry Glogow 2-2
Resovia Rzeszow-Sandecja Nowy Sacz 0-1
Tychy-Odra Opole 2-1
Polkowice-Skra Czestochowa 0-0
Katowice-Stomil Olsztyn 2-1
W poniedzialek Jastrzebie-Arka Gdynia
1.Widzew 26pkt
2.Korona 24pkt
3.Tychy 21pkt
4.Sandecja 19pkt
5.Podbeskidzie 18pkt
6.Miedz 18pkt
7.LKS Lodz 17pkt
8.Odra 17pkt
9.Arka 16pkt
10.Chrobry 15pkt
11.Skra 12pkt
12.Zaglebie 10pkt
13.Katowice 10pkt
14.Resovia 9pkt
15.Gornik Polkowice 9pkt
16.Puszcza 8pkt
17.Stomil 7pkt
18.Jastrzebie 7pkt

– Rozlosowano pary 1/16 finalu Fortuna Pucharu Polski. Rywali poznaly
miedzy innymi Legia Warszawa, Rakow Czestochowa czy Lech Poznan. Jednym
z najciekawszych meczow beda derby Krakowa, w ktorych zmierza sie
Wieczysta i Garbarnia. Sprawdzcie wyniki losowania 1/16 finalu Fortuna
Pucharu Polski.
Mecze 2. rundy rozegrane zostana 26-28 pazdziernika, natomiast ustalonym
przez Polski Zwiazek Pilki Noznej terminem rezerwowym jest 2-4
listopada. We wszystkich rundach, wliczajac cwiercfinaly i polfinaly, o
awansie rozstrzygnie jedno spotkanie (nie bedzie rewanzow).
Wyniki losowania 1/16 finalu Fortuna Pucharu Polski:
GKS Tychy – Wisla Krakow
Korona Kielce – Stomil Olsztyn
LKS Lodz – Zaglebie Lubin
Olimpia Grudziadz – Lech II Poznan
GKS Katowice – Bruk-Bet Termalica Nieciecza
Sleza Wroclaw – Gornik Zabrze
Swit Nowy Dwor Mazowiecki – Lechia Gdansk
Swit Skolwin (Szczecin) – Legia Warszawa
Pogon Siedlce – Motor Lublin
Widzew Lodz – GKS Jastrzebie
Wieczysta Krakow – Garbarnia Krakow
Zaglebie Sosnowiec – Piast Gliwice
KKS 1925 Kalisz – Rakow Czestochowa
Miedz Legnica – Gornik Leczna
Lechia Zielona Gora – Arka Gdynia
Unia Skierniewice – Lech Poznan
Final Pucharu Polski 2021/22 ma sie odbyc 2 maja przyszlego roku na PGE
Narodowym w Warszawie. W puli nagrod jest 10 milionow zlotych, z czego
polowa trafi do zwyciezcy.

– Paulo Sousa w rozmowie z Sebastianem Staszewskim na kanale “Po Gwizdku”
mowil o swoich planach i pomyslach dotyczacych graczy z Ekstraklasy.
Jedna z jego idei bylo kilkukrotne organizowanie w trakcie sezonu
krotkich zgrupowan pilkarzy wylacznie z krajowego podworka. Do tego
pomyslu odniosl sie honorowy prezes PZPN. – Nikt sie na to nie zgodzi –
skomentowal Zbigniew Boniek. Co ciekawe, inne jest stanowisko Cezarego
Kuleszy.
W rozmowie Sousy ze Staszewskim poruszanych bylo kilka palacych tematow.
Mowa tu m.in. o podrozach selekcjonera i zbyt krotkiego, zdaniem
ekspertow, przebywania w Polsce, a takze o powolywaniu graczy z
Ekstraklasy. – To nie jest kwestia bywania w Polsce. Mamy duzo
technologicznych zrodel, dzieki ktorym widzimy i sledzimy wszystkich
zawodnikow z potencjalem. – Tak jak mowilem wczesniej, nie robie rzeczy,
ktore uszczesliwiaja innych ludzi. Robie rzeczy, ktore przede wszystkim
maja pomoc druzynie narodowej. Probowalem pomoc i wspierac polska pilke,
takze Ekstraklase – kontrowal szkoleniowiec.
Portugalczyk wpadl takze na pomysl, o ktorym wspominal juz bylemu
prezesowi PZPN Zbigniewowi Bonkowi oraz obecnemu – Cezaremu Kuleszy. –
To robione wielokrotnie w trakcie sezonu, np. raz w miesiacu, powolanie
pilkarzy tylko z Ekstraklasy. Na dwa dni, dwa treningi. To cos, co
chcialbym zrobic. Chcialbym zaprosic wszystkich trenerow z Ekstraklasy
na dwa dni, by wymienic sie doswiadczeniami, porozmawiac o futbolu, o
polskiej pilce albo taktyce. To mogloby dac mi powod, aby jeszcze
czesciej bywac w Polsce – zadeklarowal selekcjoner.
Do idei odniosl sie na Twitterze dziennikarz Roman Kolton, ktory
stworzyl stosowna ankiete poparcia takiego rozwiazania. Zdecydowana
wiekszosc respondentow zaznaczyla odpowiedz “Bez sensu”, jasno
odzwierciedlajac stanowisko kibicow. Co ciekawsze, post skomentowal sam
Zbigniew Boniek.
“Szkoda czasu, sa oficjalne daty dla Reprezentacji. Myslenie o
dodatkowych terminach to strata czasu” nikt sie na to nie zgodzi” –
napisal honorowy prezes PZPN.
Inne jest jednak stanowisko obecnego sternika federacji. Cezary Kulesza
skomentowal pomysl w rozmowie z portalem Interia. – Z wiedzy i
doswiadczenia selekcjonera trzeba korzystac. Spotkanie z trenerami
mogloby byc jasnym sygnalem, ze oni sa takze waznym elementem
reprezentacji. Relacje miedzy nimi a selekcjonerem powinny byc zdrowe i
normalne. Niedlugo porozmawiam z Paulo na ten temat i zobaczymy, co z
tego wyniknie. A zgrupowania pilkarzy? To takze temat otwarty, o ktorym
bedziemy dyskutowac. Na razie to koncepcja – powiedzial prezes PZPN.

– “KGB w Lidze Mistrzow”-Rafal Stec
Gdy wydawalo sie, ze nowoczesna pilke nozna utytlalismy juz wszystkim,
co odpychajace lub nikczemne, na wielkie stadiony wszedl Sheriff Tyraspol.
Z daleka prezentuje sie obiecujaco, jak wyjety z kibicowskich marzen:
oto w Champions League debiutuje klub z Moldawii, kraju znanego jako
najbiedniejszy na kontynencie i na co dzien pozostajacego poza
swiadomoscia przecietnego Europejczyka. Jakiz futbol jest inkluzywny –
nawet na elitarne przyjecie wpusci czasem kazdego, bez wzgledu na
pochodzenie!
Im blizej podejdziesz, tym robi sie mroczniej, bardziej absurdalnie. Ze
swiadectw specjalistow od geopolityki oraz przestepczosci zorganizowanej
wylania sie wycinek rzeczywistosci wyjetej spod prawa i przypominajacej
niemal totalitarna (cenzuruje sie nawet internet), choc wolnej od kultu
jednostki czy obozow koncentracyjnych. Wszechobecne jest logo. Nie flaga
Moldawii, bo wladza panstwa w ten region nie siega, ani Naddniestrza –
separatystyczna republika, spolecznosc miedzynarodowa jej nie uznaje –
lecz gwiazda firmy Sheriff.
Zalozyli ja w 1993 roku czlonkowie KGB – oficjalnie jako organizacje
charytatywna wspierajaca emerytowanych czlonkow radzieckich sluzb
specjalnych, ktora jednak od tamtej pory rozszerzyla dzialalnosc. Gdyby
pilkarz z Tyraspola zechcial, moglby nigdy z Sheriffa nie wychodzic.
Pensje przelewa mu klub, ktory nazywa sie Sheriff; grywa na stadionie
Sheriff; cwiczy w centrum treningowym Sheriff wzniesionym przez firme
budowlana Sheriff; zajadac sie bagietkami z piekarni Sheriff; inne
zakupy moze robic sieci supermarketow Sheriff; ogladac telewizje
Sheriff; dzwonic dzieki abonamentowi operatora Sheriff (nasze komorki
tam nie dzialaja); tankowac na stacjach benzynowych Sheriff; samochod
zostawiac na gigantycznym parkingu Sheriff; mieszkac w pieciogwiazdkowym
hotelu, ktory wprawdzie nazywa sie “Rosja”, ale calkiem sie nie
zakamuflowal – gosci zaprasza do kasyna Sheriff.
Do imperium naleza tez, choc juz nie epatuja firmowa gwiazda, salon
samochodowy, uslugi bankowe, szpital, drukarnia, rozlewnia sokow oraz
wytwornia wodek, fabryka odziezy, agencja reklamowa. Panstwo w panstwie,
ktore nie istnieje (Naddniestrze), lezy na terytorium panstwa de facto
upadlego (Moldawia) i jest kontrolowane, rowniez militarnie, przez obce
panstwo (Rosja) – Wladimirowi Putinowi przyda sie, gdyby potrzebowal
punktu wypadowego do rozpetania nowej wojny hybrydowej, zreszta
poszerzanie zagranicznych stref wplywow to przyjemnosc sama w sobie.
Urokliwie wzbogacilismy pejzaz Ligi Mistrzow, prawda?
To dzisiaj w dobrym tonie: wypowiadac sie o nowoczesnym futbolu ze
wstretem. Pretekstow lub powaznych powodow walaja sie wokol stadionow
tony. Przyssani do wielkich klubow dyktatorzy, ktorzy przez sport
wybielaja sobie wizerunek; nihilistyczny cynizm liderow srodowiska,
ktorym nie smierdzi zaden szmal, nawet unurzany we krwi; bezwstydnie
tluste kontrakty juz nie tylko gwiazd, ale i zwyklych ligowcow;
wyalienowanie kibica odstraszanego horrendalnymi cenami biletow i
odleglego emocjonalnie od pilkarzy schowanych w wystawnych rezydencjach.
Mozna by ciagnac, stale przybywa dylematow estetycznych i etycznych.
Naddniestrze, ktore emituje nawet wlasna walute, przesuwa nas jednak w
nowy wymiar. Nie tylko dlatego, ze to czarna dziura na mapie,
wzdychajacy do ZSRR paramafijny rezerwat, wedlug znawcow tematu
przeplywaja tamtedy wszelkie towary – od uzywek po bron – szmuglowane z
Europy dla afrykanskich watazkow czy najemnikow okreslanych dzieki
popkulturze jako psy wojny. Kluby z Paryza czy Manchesteru tez
sponsoruja typy spod ciemnej gwiazdy, tyle ze swoj sukces ufundowany na
ludzkiej krzywdzie uwiarygadniaja oficjalnymi funkcjami panstwowymi.
Jednak w zachodnich metropoliach futbolowe palace az tak sie nie
wyrozniaja, a ich istnienie miewa wartosc, sens inny niz interes
wlascicieli – podarowuja troche frajdy okolicznym mieszkancom,
wytrenowuja mlodziez na swietnych pilkarzy, zasluguja sie dla lokalnych
spolecznosci aktywnoscia pozasportowa.
Wiktor Guszan – milosnik westernow, jeden z przywolywanych kagiebistow
zakladajacych Sheriffa – nie oferuje niczego. Moldawianie jego klubowi
raczej nie kibicuja, czesto wrecz go nie znosza; ich futbol generalnie
lezy, niektore zespoly w koncowce sezonu w ogole nie stawiaja sie na
mecze; ledwie wiazacych koniec z koncem naddniestrzan na stadion w
Tyraspolu nie przyciaga nawet darmowy wstep; podczas srodowego
zwyciestwa w Lidze Mistrzow nad Szachtarem Donieck nie zajeli polowy z
12 tys. krzeselek na trybunach. Posade trenera wlasciciel oddaje
obcokrajowcom, ktorych w XXI wieku zatrudnial juz 17 – tubylcy przejmuja
druzyne tylko tymczasowo, jako p.o., gdy Guszan wykopie dotychczasowego
szkoleniowca i rusza na poszukiwania nastepcy.
Identycznie wyglada druzyna, w szatni od lat rozmawia sie po angielsku.
Wedlug cytowanego przez “Timesa” Ivana Testemitanu, bylego pilkarza
reprezentacji Moldawii, wlasciciel Sheriffa wydaje rozkazy pelniacemu
funkcje prezesa futbolowej federacji figurantowi i to dlatego w ubieglym
roku z regulaminu wymazano nakaz wystawiania w meczu przynajmniej
czterech rodzimych graczy. I Szachtara pokonali dwaj Grecy, dwaj
Brazylijczycy, dwa Kolumbijczycy, Peruwianczyk, Luksemburczyk, Uzbek,
Ghanczyk i Malijczyk, a takze wpuszczeni po przerwie kolejny
Brazylijczyk, Gwinejczyk, Bosniak i Macedonczyk. 100 procent zaciagu
zagranicznego, bardziej otwartego na swiat klubu w LM nie uswiadczysz. I
niewykluczone, ze ci wszyscy ekonomiczni imigranci naprawde spedzaja w
Sheriffie caly czas. W osrodku treningowym za 200 mln dolarow maja
wszystko, na zewnatrz syf, brud i brak nadziei na cokolwiek.

SIATKOWKA
– Polscy siatkarze wygrali w Cagliari z Argentyna 3:0 w meczu brazowy
medal mistrzostw swiata U – 21.
Polacy pewnie wygrali premierowa partie starcia o brazowy medal. Mili
przewage w polu zagrywki, lepiej punktowali blokiem i popelniali mniej
bledow od rywali. W srodkowej czesci seta bialo-czerwoni uzyskali
wyrazna przewage (13:8), a w koncowce kontrolowali sytuacje. W ostatniej
akcji seta rywale nie poradzili sobie z zagrywka Adriana Markiewicza
(25:16).
W drugiej odslonie rowniez ton wydarzeniom na boisku nadawali Polacy.
Roznica byla jeszcze wieksza, niz w poprzedniej partii. Bialo-czerwoni
zakonczyli seta punktowa seria, a wynik na 25:14 ustalil skutecznym
atakiem Antoni Kwasigroch.
W trzeciej partii Argentynczycy probowali jeszcze nawiazac walke, ale
bialo-czerwoni utrzymywali wypracowana na poczatku przewage (8:4, 15:11,
20:15). Kwasigroch wywalczyl pilke meczowa, a po ataku Dawida Dulskiego
(25:19), polscy siatkarze mogli swietowac zdobycie brazowego medalu.
Najwiecej punktow: Dawid Dulski (20), Antoni Kwasigroch (10) – Polska;
Agustin Gallardo (9) – Argentyna. Polacy dominowali w ataku, lepiej
punktowali blokiem (10 – 5) i zagrywka (5 – 2), popelnili tez zdecydowanie
mniej bledow wlasnych od rywali (13 – 25).
Podopieczni trenera Daniela Plinskiego w pierwszej czesci turnieju
pokonali Kube 3:1, Bahrajn 3:0 i Bulgarie 3:1. W drugiej fazie grupowej
wygrali 3:1 z Brazylia, nastepnie pokonali 3:2 po emocjonujacym starciu
Bulgarie i przypieczetowali awans do czolowej czworki. W tym meczu
kontuzji doznal jednak jeden z czolowych graczy – Michal Gierzot, ktory
nie zagral juz do konca turnieju. W decydujacych grach nie mogl wystapic
rowniez inny przyjmujacy – Jakub Czerwinski. Ostatni mecz tej czesci MS
przyniosl porazke 1:3 z Rosja.
W polfinale bialo-czerwoni przegrali 2:3 z reprezentacja Italii. Wygrali
dwa pierwsze sety, rywale zdolali jednak wyrownac stan meczu. Tie-break
mial niesamowity przebieg: Polacy przegrywali przy zmianie stron 2:8,
odrobili jednak straty, ale kluczowe akcje padly lupem Wlochow. Polskim
siatkarzom pozostala wiec rywalizacja o brazowy medal, ktora zakonczyla
sie zwyciestwem.
To czwarty medal reprezentacji Polski w mistrzostwach swiata U – 21. W
przeszlosci Polacy trzykrotnie siegali po zloto: w 1997 roku w Bahrajnie
(trener Ireneusz Mazur), w 2003 w Iranie (trener Grzegorz Rys) oraz w
2017 w Czechach (trenerzy Sebastian Pawlik i Maciej Zendel).
Polska – Argentyna 3:0 (25:16, 25:14, 25:19)
Polska: Jakub Kraut, Dawid Dulski, Karol Urbanowicz, Jakub Strulak,
Dawid Pawlun, Antoni Kwasigroch – Maciej Nowowsiak (libero). Trener:
Daniel Plinski.

-Marian Kmita: Sebastian Swiderski da rade
Od ostatniego poniedzialku szefem Polskiego Zwiazku Pilki Siatkowej jest
czterdziestoczteroletni Sebastian Swiderski. Celowo podkreslam jego
wiek, a nie jego dotychczasowe, liczne zaslugi dla polskiej siatkowki,
bo wlasnie wiek daje nadzieje, ze rzady nowego prezesa PZPS beda odwazne
i dynamiczne, jak to na “mlodzienca” przystalo.
I nie ma w tej nadziei ani sarkazmu, ani przesady, bo zarzad, jaki
dobral sobie do pracy w zwiazku Pan Sebastian to w prawie w calosci
ludzie od niego duzo starsi. Nie tylko starsi, ale i co zrozumiale,
bardziej od niego doswiadczeni. W wiekszej czesci 23-osobowego zarzadu
sa to ludzie tkwiacy w polskiej siatkowce od dziesiecioleci. To oni byli
kreatorami i wykonawcami takich sportowych i organizacyjnych sukcesow
jak mistrzostwa swiata mezczyzn w 2014 roku i to oni wymyslili
inauguracje imprezy na Stadionie Narodowym. Inauguracje, ktorej rozmach
i odwage w spektakularnych rozwiazaniach do dzisiaj wspomina sie i w
swiatowej centrali FIVB, i w europejskiej CEV jako wzor do nasladowania.
To ci sami ludzie wlozyli mnostwo pracy w opracowanie i wdrozenie w
zycie skomplikowanego systemu szkolenia dzieci mlodziezy. Systemu, ktory
wzorowo dziala od lat i systematycznie dostarcza do kadry narodowej
kolejne pokolenia zdolnych i bardzo zdolnych graczy. Dzieki temu, co
najmniej od dekady gramy regularnie o medale prawie w kazdej
miedzynarodowej imprezie siatkarskiej.
Slowem, jest to sprawdzone i dobrane towarzystwo, ktore powinno dac
potezne wsparcie nowemu prezesowi PZPS. Pytanie tylko – czy bedzie
chcialo? Z pozoru jest to pytanie retoryczne. Wszak Sebastian Swiderski
zostal wybrany 88 glosami delegatow na 90 mozliwych, wiec chec do
niesienia mu pomocy, przez wszystkich, ktorym lezy na sercu dobro
polskiej siatkowki, powinna byc oczywista. Tak teoretycznie byc powinno,
ale czy tak sie stanie?
Niebawem bedziemy mieli pierwszy sprawdzian i dla prezesa, i dla jego
nowego – starego zarzadu. Sprawa organizacji przyszlorocznych mistrzostw
swiata w siatkowce kobiet nie cierpi juz zwloki. Jak wiadomo, Polska ma
wspolorganizowac owe mistrzostwa razem z Holandia. Holendrzy maja prawie
wszystko zapiete na ostatni guzik, opierajac caly budzet imprezy o
pieniadze pozyskane z lokalnych samorzadow. U nas wciaz nie wiadomo, kto
wyda kilkanascie milionow zlotych na polska czesc turnieju. Na razie nie
ma ich w kasie zwiazku, nie uzbiera sie calosci z finansowych zasobow
miast gospodarzy, ani z budzetow reklamowych potencjalnych sponsorow.
Wyglada na to, ze trzeba bedzie skorzystac z pomocy budzetu panstwa, co
w przeszlosci, chocby we wspomnianym roku 2014, nie bylo takie oczywiste
i w koncu nie mialo kluczowego znaczenia dla organizacji tamtych
mistrzostw. Tak czy owak, prezes Swiderski bedzie musial mocno natezyc
muskuly i z pomoca swoich lojalnych czlonkow zarzadu PZPS musi dowiezc
ten projekt do konca, chociaz paradoksalnie nie jest jego autorem.
Tutaj trzeba wrzucic kamyczek do ogrodka poprzedniego zarzadu PZPS, ze
wizja tej imprezy uposledza nieco nasza pozycje w swiatowej siatkowce,
poniewaz polfinaly i mecze o pierwsze i trzecie miejsce zaplanowano
rozegrac tylko w Holandii. I chociaz poziom gry zenskiej reprezentacji
Holandii, na dzisiaj, jest odrobine lepszy od naszych dziewczat, to
nasza siatkarska dyplomacja powinna te roznice zniwelowac podczas rozmow
w FIVB, uzywajac oczywistych argumentow wynikajacych z regularnego
organizowania wielkich turniejow siatkarskich w Polsce. Stalo sie
inaczej i teraz prezes Sebastian i to piwo musi wypic za kolegow, ktorzy
notabene zasiadaja w jego zarzadzie. To takze jest niezwykle w skali
calego siatkarskiego swiata, ze dwaj ostatni prezesi PZPS – Miroslaw
Przedpelski i Jacek Kasprzyk po wyborach, nie wylecieli calkiem poza
obieg, ale moga sluzyc swoim doswiadczeniem i rada nowemu prezesowi. No
i beda z nim tez pic to holenderskie piwko, ktore sami uwarzyli.
Oczywiscie, w sprawie MS 2022 wiele jest jeszcze do uratowania, lecz
wszystkie niezalatwione do tej pory rzeczy sa wiecej niz pilne. W
Lozannie, w siedzibie FIVB, dzialacze swiatowej federacji tez juz sie
mocno wierca i glosno zadaja pytanie – czy aby Polska udzwignie
organizacje mistrzostw? Na wszelki wypadek maja juz przygotowany wariant
rezerwowy – cale mistrzostwa, od pierwszego do ostatniego meczu tylko w
Holandii. Tego chyba jednak bysmy nie chcieli. I choc druzyna
pozostawiona przez Jacka Nawrockiego, na dzisiaj, nie rokuje walki o
medale, to chocby dla wzmocnienia naszej pozycji w miedzynarodowych
strukturach i stworzenia sobie szansy do aplikacji w FIVB o inne,
wazniejsze rzeczy, trzeba by ten ciezar udzwignac.
A skad wziac pieniadze na organizacje imprezy? Hmmm”? Pieniadze musza
sie znalezc i jestem pewny, ze sie znajda. Wszak jestesmy duzym i
szczodrym narodem. Panie Prezesie – wystarczy zapukac do odpowiednich
drzwi i” nie dac sie wyrzucic. Da Pan rade!
PILKA RECZNA
Pilkarze reczni Lomzy Vive Kielce wygrali na wyjezdzie z Motorem
Zaporoze 26:25 (14:13) w meczu 3. kolejki grupy B Ligi Mistrzow.
Przed ta kolejka obie ekipy mialy na koncie po jednym zwyciestwie i
porazce. Faworytem byl polski zespol i wydawalo sie, ze szybko przejal
kontrole nad meczem. Od stanu 2:3 kielczanie zdobyli bowiem cztery
bramki z rzedu i dlugo utrzymywali dwu, trzybramkowe prowadzenie.
Ukraincy kontakt zlapali tuz przed przerwa, a na poczatku drugiej polowy
doprowadzili do remisu po 14.
Goscie znow zbudowali niewielka przewage, ale mecz stawal sie coraz
bardziej zaciety; dwoch zawodnikow gospodarzy ukarano czerwonymi
kartkami. Vive w dodatku seryjnie marnowalo rzuty karne. Z dziewieciu
goscie wykorzystali tylko dwa. W efekcie na piec minut przed koncem
Motor niespodziewanie wygrywal 23:22.
Mistrzowie Polski zwarli jednak szyki, a swietnie w ich bramce spisywal
sie Andreas Wolff. To dzieki jego interwencjom zespol pozostal w grze i
w 58. minucie odzyskal prowadzenie, ktore udalo sie utrzymac do konca.

KOSZYKOWKA
Igor Milicic zostal nowym selekcjonerem reprezentacji Polski w
koszykowce mezczyzn – poinformowal na specjalnej konferencji Polski
Zwiazek Koszykowki. 45-latek zastapil na tym stanowisku Mike’a Taylora,
ktory prowadzil Bialo-Czerwonych od 2014 roku.
Chorwat od lat jest zwiazany z Polska. W 1999 trafil do polskiej ligi, a
w 2003 roku uzyskal polskie obywatelstwo. Wystepowal m.in. w Polonii
Warszawa czy Anwilu Wloclawek. Ostatnie szesc lat kariery spedzil w AZS
Koszalin.
– To mlody i perspektywiczny trener. Mamy nadzieje, ze odniesie duze
sukcesy z kadra. Odmieni ja, zmieni podejscie zawodnikow i odmlodzi
druzyne. Liczymy na dobre wyniki w eliminacjach mistrzostw swiata oraz
przyszlorocznym Eurobaskecie – powiedzial prezes PZK, Radoslaw Piesiewicz.
Po przejsciu na sportowa emeryture Milicic zajal sie praca szkoleniowa.
Najpierw przez rok prowadzil zespol z Koszalina, a nastepnie w latach
2015 – 2020 byl szkoleniowcem Anwilu, z ktorym zdobyl dwa mistrzostwa
Polski. Pozniej objal Arged BM Slam Stal Ostrow Wielkopolski, z ktorym
rowniez wywalczyl krajowy czempionat.
Jego zona jest Polka Barbara. Maja trojke synow, z ktorych najstarszy,
19-letni Igor (obecnie amerykanska uczelnia Virginia Cavaliers) – ma juz
za soba debiut w reprezentacji Polski koszykarzy w zespole Taylora w
eliminacjach ME 2022.
W poniedzialek federacja poinformowala o zakonczeniu wspolpracy z
Taylorem, ktory kadre prowadzil od 2014 roku i osiagnal z nia najwiekszy
sukces polskiej koszykowki od ponad pol wieku – awansowal na mistrzostwa
swiata w Chinach w 2019 roku, gdzie Bialo-Czerwoni zajeli osme miejsce.
Jak podkreslil w wywiadzie dla “Przegladu Sportowego”, byl bardzo
zaskoczony zwolnieniem.
————–
Na podstawie: Onet.pl, wyborcza.pl, interia.pl, gazeta.pl,
weszlo.com90minut.pl, pilkanozna.pl, przegladsportowy.pl,
polsatsport.pl opracowal, Reksio.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.