Dzien dobry – tu Polska – 2.10.2021

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XIX nr 264(6236) 2 pazdziernika 2021r.
W E E K E N D

NIE PRAWICA, NIE LEWICA. POLSKA RZADZI…GLUPOTA!
“Glownym problemem Polski nie jest prawica czy lewica, konserwatyzm czy
progresiwizm, nacjonalizm czy kosmopolityzm.
Glownym problemem Polski jest dzis wszechogarniajaca, duszaca odgradzajaca
nas od swiata, wyjalawiajaca , nieopisana wrecz
glupota elity wladzy i jej wyznawcow.”

Prof. Wojciech Sadurski (Nad. KRYD)
—————————–
A przede wszystkim to, ze spoleczenstwo na ten problem sie godzi. Niekiedy
nawet z zachwytem:
Gargamel
(Zawstydzony, ze jestem Polakiem)

UWAGA! DZIS W GAZETCE NIESPODZIANKA. ZACZNIJCIE CZYTAC OD…KONCA!

STRONA INTERNETOWA: https://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/aa
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner “wesprzyj nas”

BAROMETR MARYNARSKIEJ SZCZODROSCI
Saldo na koncie Marynarskiego Pogotowia Gargamela wynosi 45,46 zl
(czterdziesci piec zl i46 gr). Wplaty w ostatnim tygodniu to 175 zl a
wydatki dotyczyly oplacenia leczenia Mikolaja- marynarskiego dziecka z
Gdyni oraz dofinansowania wizyty kontrolnej Moniki Kruszynskiej w Wiedniu
po przeszczepie pluc. Oto co napisala:” Melduje, ze wyniki sa bardzo dobre.
Na usg widoczne male zwloknienia i lekkie stluszczenie watroby, na
fibroscanie podobnie, ale wszystko jest tak jak bylo, nic nie jest gorzej
na chwile obecna. Z racji mukowiscydozy i przeszczepu watroby zalecaja w
przyszlym roku kolonoskopie i gastroskopie. Wszelkie wyniki z krwi: proby
watrobowe, tarczyca, cholesterol itp sa idealne:)”
pozdrawiam
Slawek Janus
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER
Krakow
———-
Monika Kruszynska- najwiekszy, jak dotad, najwieksze nasze zwyciestwo w
blisko juz 20- letniej naszej historii ratowania dzieci przed smiercia.
Juz byla w agonii, gdy Slawek zapytal mnie, czy damy rade w ciagu tygodnia
zgromadzic blisko 40 tys. PLN na wynajem specjalnego samolotu z aparatura i
lekarzem. Bo cien nadziei stanowi jak najszybszy przeszczep pluc, a tym
zajmuje sie jedyna w Europie Klinika we Wiedniu. Jezeli tak, to podpisze
umowe i samolot z Monika wy startuje juz dzis.
W takich momentach przez cale zycie nie zwyklem sie obcyndalac: najpierw
decyduje, potem mysle. Zreszta wiedzialem juz na co stac Marynarzy i
oglosilem alert “DZIECKO ZA BURTA”. I bylo jak zawsze: Marynarze tez sie
nie obcyndalali: zebrali 40 tysiecy w terminie…krotszym niz tydzien, a
najpiekniejsza role odegraly w tym przepieknym dziele Marynarskie Zony,
ktore nie wahaly sie naruszyc domowych budzetow, niekiedy bardzo
napietych. 17 -letnia wtedy Monika zostala uratowana, a niedawno, gdy
wychodzila za maz, oznajmila: “Kochani Wujkowie Marynarze i Ty Drogi
Dziadku Gargamelu- dziekuje Wam za najpiekniejszy prezent slubny. DZIEKUJE
WAM ZA ZYCIE!”
I teraz te piekne wyniki po przeszczepie. No i sami powiedzcie, czy nie w
najpiekniejszym dziele uczestniczymy.? I jak Polski Marynarz prezentuje sie
w porownaniu z polskim politykiem i skurwysynstwem, jakie wyprawia on wobec
imigranckich dzieci na granicy z Bialorusia. Wasz:
Gargamel Poruszony.

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach Wybrzeza.
Dolar: 3.9678 PLN Euro: 4.5941 PLN Frank szw.: 4.2579 PLN Funt:
5.3463 PLN
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.90 PLN Euro: 4.51 PLN Funt: 5.27
PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.84 PLN Euro: 4.47 PLN
Funt: 5.29 PLN

Pogoda w kraju
Weekend zaczyna sie pogodna aura w calej Polsce. Na termometrach
maksymalnie do 20 stopni Celsjusza.

MAZUREK (Dabrowskiego)
(Kantata na trzy glosy)
————-
Glos I: Oboz wladzy

Jeszcze Polska nie zginela,
Ale sie staramy.
Dal instrukcje Kreml: Szto dielat’,
My to wykonamy!

Jeszcze Polska da sie lupic,
Poki my rzadzimy.
Glupi narod wszystko kupi,
My sie oblowimy.

Nikt nie trafi za swe sciemy
Pod Trybunal Stanu,
Choc wyborcow traktujemy
Jak stado baranow.

Chociaz Polska dogorywa,
Prestiz spadl do zera,
Czesc narodu jest szczesliwa,
I wciaz nas popiera.

Nam nie groza zadne stresy,
Kazdy nas sie boi,
Mozna robic interesy,
Rzadza sami swoi.

Opozycja stroszy piorka,
Ale ja ogramy.
Zaprosimy do Mazurka,
Tam sie dogadamy!

U Mazurka zasiadziemy
Przy wodce i piwie,
Z opozycja zostaniemy
W dobrej komitywie.

Glos II: Opozycja

Chociaz PiS nam daje w skore,
Z nim sie blatujemy.
Gdy zaprosi nas Mazurek,
Razem popijemy.

Chociaz Polska ledwo zipie,
Na to sie zgadzamy.
Damy rzadzic tej ekipie,
Z PiSem sie zbratamy.

Po co w sejmie robic zamet,
Spotkac sie z Banasiem?
Lepiej z wladza trzymac sztame,
Zeby szmal miec w kasie.

Trudno dobrac sie do skory
Kumplom z law rzadowych.
Gdy rozdaja konfitury
Wlos nie spadnie z glowy.

Wprawdzie trzeba sie z kolega
Klocic dla pozoru,
Lecz jak przyjdzie co do czego,
Znow nie bedzie quorum.

Glos III: Wyborcy nie popierajacy Dobrej Zmiany

Po przyjeciu u Mazurka
Nastroj jak na stypie.
Wkrotce grozi nam powtorka,
Wszystko sie rozsypie.

Stanac moglismy na szczycie.
Przykro spasc ze szczytu.
Zal, ze Polske prowadzicie
W strone polexitu.
—————
Wojciech DABROWSKI

BelferBlog
NAUCZCZYCIELKA UDERZYLA UCZCZNIA- NO I CO?
Wczoraj uczestniczylem w szkoleniu, podczas ktorego uczono nas, jak mamy
wspierac uczniow poszkodowanych przez pandemie. Szkolenie bylo swietne, ale
w pewnym momencie jakas nauczycielka nie wytrzymala i wygarnela
prowadzacej:
“Jak mamy pomagac uczniom, gdy sami potrzebujemy pomocy? Kiedy nam ktos
pomoze?”. Na szczescie tylko jej wygarnela. Nie uderzyla, choc atmosfera
byla goraca. Pani przyjela uwage do wiadomosci, a potem kontynuowala nauke,
jak wspierac dzieci. To nasz psi obowiazek, aby pomagac potrzebujacym.
Dowiedzielismy sie m. in., ze uczen ma prawo troszczyc sie o siebie, ma
wrecz obowiazek troszczyc sie o siebie, po prostu musi dbac o siebie, bo
przeciez pandemia dala mu w kosc. Wspierajmy go w tym, aby zadbal o siebie.
Dzisiaj obejrzalem w internecie, jak nauczycielka uderza ucznia w glowe,
karzac go i dyscyplinujac do pracy. Czyn nauczycielki absolutnie
niedopuszczalny, naganny, zaslugujacy na potepienie. Dyrektor feralnej
szkoly powiedzial do kamery, ze klasa otrzymala pomoc psychologiczna, bo
przeciez byla swiadkiem przemocy pedagoga wobec ucznia. A co z
nauczycielami? Nie mam na mysli wszystkich nauczycieli w Polsce, ale co z
kolegami i kolezankami z pokoju nauczycielskiego sprawczyni tego zdarzenia?
Dlaczego oni nie otrzymali pomocy psychologicznej? Czy jeszcze im sie nie
nalezy?
Co sie musi stac, zeby dotarlo, ze nauczyciele nie daja sobie rady z tym,
co na nich spadlo? Nie bede tlumaczyl, co sie dzieje w szkolach, bo albo
nie zrozumiecie, albo nie uwierzycie, albo tylko potepicie. Ostatnio
dostaje od kolezanek i kolegow te sama prosbe: “Darek, nie pisz o tym”. No
to nie pisze. Spokojnie czekam, az komus puszcza nerwy, moze nawet mnie,
uczen to nagra, obejrzymy i bedziemy sie wymadrzac, potepiac i wyciagac
wnioski. Jakie wnioski?
Dariusz CHETKOWSKI

I kto by pomyslal?
P O L S K I S A J G O N
Nie do wiary, a jednak. Pomiedzy wojna wietnamska, ktora obserwowalem na
miejscu (lata 60.), a wojna bialoruska wystepuja pewne analogie.
Wydajac zakaz wstepu mediow na tereny objete stanem wyjatkowym wzdluz
granicy z Bialorusia, premier Morawiecki, wicepremier od spraw
bezpieczenstwa Kaczynski i minister spraw wewnetrznych Kaminski postapili
tak, jak staraly sie postapic wladze amerykanskie w Wietnamie Poludniowym
(w Polnocnym w ogole nie bylo takiego problemu). Kazda wladza, ktora ma cos
do ukrycia i jest na tyle silna, ze moze odciac media od zrodel informacji,
czyli od prawdy – korzysta z tej szansy. Kiedy to sie jednak nie udaje i
dziennikarze wreszcie odkrywaja prawde – wtedy marne widoki prezydenta,
ministrow oraz ich zurnalistow.
W czasie wojny wietnamskiej trwal konflikt pomiedzy rzadem USA, w tym
prezydentami Johnem Kennedym i Lyndonem Johnsonem, a wolnymi mediami, ktore
reprezentowali m.in. pozniejsi zwyciezcy konfliktu z wladza, laureaci
nagrod Pulitzera, wybitni reporterzy i pisarze – Peter Arnett (Associated
Press), David Halberstam (“New York Times”), Neil Sheehan (UPI, “New York
Times”), Charles Mohr (“Time”) i zapewne inni, ktorych nie znalem. Ci
dziennikarze, nieraz z narazeniem zycia, docierali tam, gdzie wladza i
wojsko nie chcieli ich widziec. W latach 60. dziennikarze tak prominentnych
mediow, jak “New York Times” i “Time”, czy agencji AP i UPI, coraz bardziej
dostepnej telewizji, przyczynili sie do zmiany nastrojow w USA, do spadku
poparcia dla wojny wietnamskiej.
Mimo wysilkow nawet ze strony tak szanowanych politykow, jak John Kennedy
czy jego minister obrony Robert McNamara, a takze niektorych dowodcow wojsk
amerykanskich w Sajgonie – korespondentow nie udalo sie uciszyc, aczkolwiek
w samych redakcjach, w Stanach, prawda musiala sobie torowac droge. Na
przyklad Charles Mohr, ktorego korespondencje byly cenzurowane przez
“Time”, odszedl z pracy. Dzisiaj mowi sie, nie bez powodu, ze USA przegraly
wojne wietnamska w Stanach Zjednoczonych, w “living roomach”, gdzie
pokazywano prawde o wojnie – brudnej, okrutnej i przegrywanej.
Dzialo sie to w polowie lat 60. W 1962 r. albo rok pozniej korespondentem
“New York Timesa” w Polsce zostal mlody (trzydziestoletni wowczas), ale juz
owiany slawa David Halberstam. W naszych oczach, mlodych polskich
dziennikarzy, David byl uosobieniem wolnego dziennikarstwa i sukcesu w
wolnym kraju. Dysponowal nie tylko legenda, ale i innymi atutami; wysoki,
postawny, wrecz zwalisty, kazdego sluchal z zainteresowaniem,
dziennikarstwo pojmowal jako pasje. Zawsze mial obgryzione paznokcie. Przed
wyjazdem za granice zajmowal sie prawami obywatelskimi kolorowych
mieszkancow USA. W Wietnamie, a nastepnie w Polsce, nadal interesowaly go
prawa czlowieka, nic wiec dziwnego, ze w obu krajach byl w konflikcie z
wladza, a z Polski zostal wrecz wydalony przez Gomulke.
Zanim to sie stalo, udalo nam sie jednak zakolegowac. Niedawno ktos znajomy
(niestety, nie pamietam kto) pokazal mi – znalezione w IPN – czarno-biale
fotografie Davida i moje na Nowym Swiecie, zrobione niewatpliwie przez Foto
SB. David – widzac, ze dziennikarstwo w PRL ma swoje granice – namawial
mnie goraco na wyjazd do Wietnamu.
W 1966 r. trafilem najpierw do Hanoi, a nastepnie na trzy miesiace do
Wietnamu Poludniowego. Tam poznalem dziennikarzy amerykanskich. Na miejscu
byla jeszcze kolonia francuska, na czele ktorej stal legendarny reporter i
pisarz Jean Lacouture, autor ksiazek biograficznych, o takich postaciach
jak Ho Chi Minh, de Gaulle, a nawet Stendhal. Niestety, nie znam
francuskiego, co znacznie utrudnialo nam kontakty.
Peter Arnett, ktory dobrze znal Indochiny, gdzie mieszkal kilka lat, zostal
korespondentem AP w Sajgonie. 7 lipca 1963 r. zostal ranny w “bijatyce
pomiedzy grupka dziennikarzy zachodnich a agentami tajnej policji
poludniowowietnamskiej, ktorzy okazali w ten sposob swoja dezaprobate dla
mediow zagranicznych. (W PRL, jak rowniez w dzisiejszej Polsce, wladza
takze jest niezadowolona z mediow zachodnich. Na szczescie do szarpaniny
jeszcze nie dochodzi).
Korespondencje Arnetta byly zle widziane przez dowodztwo amerykanskie w
Sajgonie i w Waszyngtonie. Nic dziwnego, jego reportaze “Wzgorze 875”
(oddzial amerykanski rozbity przez wroga), a takze “Smierc Konwoju 21”
(1965 r.) nie mogly sie podobac wladzom, ktore planowaly wyslanie dalszych
oddzialow do Wietnamu i oczekiwaly cukierkowych relacji mediow. Prezydent
Lyndon Johnson (!), glownodowodzacy silami USA gen. Westmoreland i inni
wywierali presje na agencje Associated Press, zeby zwolnila Arnetta lub
przeniosla w inne miejsce – bez rezultatu. Glosna byla jego korespondencja,
w ktorej zacytowal majora lotnictwa USA: “Musielismy zniszczyc to miasto,
zeby je uratowac” (przed Wietkongiem). To bylo jedno z tych zdan, ktore
wybuchlo jak bomba na tylach – w Stanach.
Pewnego razu general Harkins wyslal 45 smiglowcow amerykanskich z
batalionem zolnierzy poludniowowietnamskich na pokladzie, bez udzialu
prasy, i z sugestia, ze operacja byla uznana za sukces. Halberstam dostal
szalu i napisal list do ambasadora USA, ktory odpisal mu (w stylu naszych
polskich wladz), ze chodzi o “bezpieczenstwo”. “To jest glupia, naiwna
obraza patriotyzmu i inteligencji kazdego amerykanskiego dziennikarza i
kazdej obecnej tu gazety. Moze pan byc pewny, ze partyzanci uslyszeli 45
helikopterow. Ze Hanoi o tym wie. Tylko amerykanscy reporterzy i
amerykanscy czytelnicy mieli o tym nie wiedziec” – pisal Halberstam.
Polscy i zagraniczni dziennikarze, ktorzy pragna pelnic swoja misje, a nie
maja wstepu do strefy objetej stanem wyjatkowym wzdluz granicy z
Bialorusia, sa w trudniejszej sytuacji. Nie mam jednak watpliwosci, ze
niejeden Peter Arnett i David Halberstam jest wsrod nich.
Daniel PASSENT

I rym, cym, cym-Stanislaw TyM
W S T Y D !
Wladza kradnie ile moze i jest bezkarna, a jej klamstwa moglibysmy
eksportowac tonami na caly swiat.
Aby nauka nie poszla w las, tylko w nas, wycinamy w Polsce lasy. O nauke i
edukacje mozemy zatem byc spokojni. Minister w bialo-czerwonym kapturku
patrzy na nas ostrzegawczo – w jednym oku ma drzazge ze stosu Giordana
Bruna, a w drugim Jana Dude, gloszacego, ze homoseksualizm jest zarazliwy.
Czarnek otwiera tez usta, by pouczac nas, co i jak mamy myslec. Ten
mankament dotyczy zreszta wszystkich czlonkow rzadu, lacznie z naszym
zlotym premierem.
Wrocmy jednak do pana Przemyslawa: czy ja wszystkim musze tlumaczyc, ze
zrodzic potomstwo moze tylko kobieta z mezczyzna? To sa oczywiste sprawy,
znane ludziom od miliardow lat – mowi. Minister orientuje sie, ze miliard
to sporo, jest jednak katolikiem z wyksztalcenia i do glowy mu nie
przyjdzie, ze pierwsi z gatunku Homo sapiens pojawili sie ok. 200 tys. lat
temu. Szesc zer w te czy w tamta, mozna powiedziec, niewielka roznica.
“Malzenstw jednoplciowych nie ma nawet w przyrodzie” – ciagnal dalej
minister do zachwyconych redaktorow z Woronicza. Pomylka, prosze pana. Jest
ich mnostwo. Dwa samce pingwinow, ktore sa wierne sobie od lat, wspolnie
wysiaduja tez podrzucone jajo i pilnuja pisklaka.
O, wlasnie. W niedziele, 26 wrzesnia Szwajcarzy w referendum opowiedzieli
sie za urzedowym udzielaniem slubow parom tej samej plci. Beda tez one
mogly wychowywac dzieci. Ale co Szwajcarzy, zewszad otoczeni gorami, moga
wiedziec o swiecie? Patrza w skaly, dlubia w nich tunele, ot, i wszystko.
Nawet wlasnego jezyka nie maja. Jedni mowia “Guten Morgen”, drudzy
“Bonjour”, a trzeci “Buongiorno”. Wstyd! Tymczasem u nas, gdy ktos po
polsku powie, ze zrobi Polski Lad, to wszyscy rozumieja, dlaczego podwyzki
dostaja policjanci, a nie sluzba zdrowia.
Ze Szwajcarii tylko krotki skok do Luksemburga. Tam Piotr Duda, poslugujacy
sie historyczna nazwa NSZZ Solidarnosc, zamierza urzadzic tandetna szopke
pod TSUE. Oczywiscie chodzi o Turow i nalozona na Polske kare finansowa. Za
co? Za nasza bezczelnosc w stosunku do sasiada. Ale o tym Duda nie wie. On
musi, po prostu musi, zastosowac “twarde rozwiazania”, bo “miekkie juz sie
skonczyly”. Zakupi wiec wycieczke dla 40 aktywistow, by pod “trybunalem
niesprawiedliwosci UE” zostawic dokument z propozycja likwidacji TSUE oraz
bajke o krolewnie Sniezce i siedmiu krasnoludkach. Luksemburg spanikowany,
rozwieszaja nawet ogloszenia, ze 22 pazdziernika nie nalezy wychodzic z
domow ani otwierac sklepow i bankow. Po powrocie przewodniczacy Duda zwola
konferencje prasowa, by pochwalic sie, ze pokazal Europie “sile polskiego
gornika”. Orlenowska prasa zawyje z zachwytu, a ceny benzyny same sie
podniosa.
Prezydent, tez Duda (juz trzeci w tym felietonie), bawil ostatnio w Nowym
Jorku. Odmowil spotkania z Joe Bidenem z powodu amerykanskiej zdrady w
sprawie Nord Stream 2. A poniewaz polityka nie znosi pustki, zaprzyjaznil
sie z jednym z najslynniejszych antyszczepionkowcow swiata, autorytarnym
prezydentem Brazylii. Jair Bolsonaro grozil niedawno w swoim kraju, ze nie
bedzie uznawal wyrokow sadu najwyzszego, zas wladze moze mu odebrac tylko
Pan Bog. My w Polsce tez mamy takiego jednego.
W USA Andrzej Duda udzielil wywiadu TVN 24. Wyznal, ze jest ambitny, moze
nawet nadmiernie, ale lubi zdobywac najtrudniejsze szczyty. Dlatego chce,
by Polska stala sie wzorem dla calej UE. Wzorem? Wladza kradnie ile moze i
jest bezkarna, a jej klamstwa moglibysmy eksportowac tonami na caly swiat.
Do tego szczucie na Donalda Tuska, sedziow, LGBT, imigrantow, Zydow,
Niemcow, Czechow, Amerykanow” Po prostu palce lizac.
Stanislaw TYM

PI NGWIN, DZIECIOLEK I RODZICIELSTWO SLISKOSCI
Nie jestem wyczynowcem, ale cos tam na rowerze przejechalem. Nudzilem sie
na przyklad kiedys i wsiadlem na rower, zeby pojechac do babci. Babcia
mieszka na Gornym Slasku.
Albo jezdzilem samochodem z namiotami i sprzetem po Pirenejach za kolegami
na rowerach, az jeden sie zepsul – kolega, nie rower. Kolegi szkoda, ale
roweru tez szkoda, zeby sie marnowal, wiec pojezdzilem po gorkach
okolicznych. 120 kilometrow, nie duzo, ale bylem z siebie bardzo dumny.
Zwiedzilem na rowerze wszystkie zamki polnocnej czesci wojewodztwa
Lodzkiego, od Lowicza po Besiekiery, a to naprawde bardzo brzydki kawalek
Polski.
Dojechalem z placu Unii Lubelskiej w ruchu samochodowym do Dworca
Centralnego w czasie ponizej 6 minut.
Ale moja najwieksza wyprawa rowerowa byla wczoraj. Z domu do przedszkola, w
trojke, z Dzieciolkiem i Pingwinem.
Dzieciolek nauczyl sie jezdzic mniej niz miesiac temu. Zeby sie nauczyl,
trzeba bylo do jego osobistej, wewnetrznej determinacji dodac szczypte
presji czasowej (“Jedziemy za tydzien na wakacje i nie zabieramy
biegowek”), po ktorej zaczal codziennie przychodzic i mowic “Tata,
pocwiczymy?”. Ostatnie lekcje odbieral juz pod Brodnica, w Stegnie w
zasadzie jezdzil sam.
Po wakacjach wrocilismy do pracy i przedszkola, ale w koncu przyszedl czas
na rowerowy wyczyn. Do placowki mamy trzynascie kilometrow samochodem,
przez las mialo wyjsc siedem na rowerach, po manewrach oskrzydlajacych
mlochowskie blota, wyszlo dziewiec. Niezle, jak na czterolatkow.
Po drodze – ktora miala zajac piecdziesiat minut, a zajela godzine
dwadziescia – przejechalismy przez las, przeszlismy prowadzac rowery przez
kamienista pustynie w Otrebusach, wywalilismy sie (najpierw Dzieciolek,
potem ja, tylko Pingwin dojechal bezurazowo) w blotach Kan Helenowskich,
zjedlismy banany, a na samym prawie koncu pokazalem synkom, jak sie
przejezdza przez glebokie kaluze, wiec juz wiedza – takze to, ze potem sie
ma cale plecy i pol pupy mokre, chyba, ze jest sie tata, ktory ma blotniki.
No co, niech sie ucza.
Nie bedziemy tego robic codziennie, bo jakkolwiek mam prace tolerujaca
okazjonalne spoznienia, to jednak spoznianie sie ponad godzine kazdego dnia
mogloby zostac odnotowane w archiwach, a ja o szostej rano wstawac nie
zamierzam. I nawet jakbym zamierzal, to mialbym w domu rabacje. Mam jednak
poczucie, ze weszlismy w naszej relacji na nowy poziom. Wspolne wycieczki
rowerowe to jeden z glownych powodow, dla ktorego warto miec dzieci.
Bohdan PEKACKI

WIADOMOSCI CELNE, ACZKOLWIEK BEZCZELNE
Kronika kulturalna Kuby Wojewodzkiego.
* To byla afera miesiaca. Dziennikarz TVN24 Krzysztof Skorzynski mial
doradzac ministrowi Michalowi Dworczykowi. Mnie to nie dziwi. W koncu mamy
wolne media. Poza wszystkim byl w tym niezwykle skuteczny. Po zasiegnieciu
porady minister Dworczyk spieprzal przed dziennikarzami jeszcze szybciej.
* Dorota Wellman skomentowala wylegarnie narcyzow, jaka jej zdaniem jest
Instagram tak zwanych gwiazd. Szczegolnie dostalo sie Edycie Herbus, ktora
po zabraniu jej babci przez pogotowie zdazyla zdac z tego relacje w dobrym
swietle. Brawo. Glupoty nigdy nie wyczerpiemy do konca. Zawsze znajda sie
jakies rezerwy.
*Wokalistka Doda postanowila wykonac dokladny skan swego ciala w 3D,
podzielic go na 400 fragmentow i sprzedawac po kolei w formie tokenow NFT.
Pierwsza partia ma pojsc po 200 dol. Nie pierwszy to przyklad na to, ze
artystka rozmienia sie na drobne.
* Iwona Wegrowska, niegdys wokalistka, a obecnie znana z” Dobra, tamto
zdanie to pulapka. Iwona Wegrowska wyznala w brukowcu, ze bez seksu staje
sie nerwowa. Znalazlem jej zdjecia w sieci. Ona wyluzowana, ale jej partner
jakis nerwowy.
* “Nie wiem, czy panstwo wiecie, ale od wczoraj w internecie krazy
niesmiala teza pewnego naukowca, ze mozna sie ode mnie czyms zarazic”” –
tak w “Tancu z gwiazdami” Andrzej Piaseczny odniosl sie do ostatnich badan
profesora Jana Dudy na temat homoseksualizmu. Dobrze, ze nauka jest z nami.
Jak insurekcja z rezurekcja.
* Kolejna afera na styku media i politycy. Na 50. urodzinach dziennikarza
RMF Roberta Mazurka bawili sie Adam Hofman, Marek Suski, Borys Budka,
Tadeusz Cymanski czy Michal Dworczyk. Zabraklo tylko Krzysztofa
Skorzynskiego. On zyczenia przyslal tradycyjnie. Mailem.
* Urodziny Mazurka urodzinami, ale kraj ma tez inne problemy, ktore
wytropili niezalezni dziennikarze wolnych mediow. Kasia Cichopek pokazala
swoje zdjecia w za duzych butach. Fachowcy szybko zabrali glos, zadajac
pytanie: Dlaczego ma za duze buty? Polski show-biznes jest w dobrych
rekach. Droga od stop do mozgu potrwa najwyzej dwa pokolenia.
* Satyryk Robert Gorski rowniez bawil sie na urodzinach Roberta Mazurka.
Lider Kabaretu Moralnego Niepokoju zostal sfotografowany w radosnej
konwersacji z Markiem Suskim. Potem zabawnie sie tlumaczyl. Tez kiedys sie
tak tlumaczylem. Jak sie upilem w podstawowce i zwalalem na zle
towarzystwo. Bo mialem wino, a wokol sami abstynenci.
* Zona ministra PiS Lukasza Schreibera co prawda odpadla z programu “Top
Model”, ale rozpaczliwie stara sie robic kariere w social mediach.
Przedstawia sie tam jako zwolenniczka chodzenia na scianki, Strajku Kobiet
oraz prawa do aborcji. Kobiety nie zawsze robia z mezczyzn glupcow. Pewien
odsetek nalezy do kategorii: zrob to sam.
* Wszyscy wierzylismy, ze Malgorzata Rozenek zrobi miedzynarodowa kariere,
ale nie, ze tak szybko. Jedna z amerykanskich tiktokerek, o pseudonimie
Residualdata, wysmiala jej zdjecia i ich nieumiejetny retusz. Ubaw mieli
internauci z calego swiata. Ciesze sie, ze Malgosia uczy uczestniczki
“Projektu Lady”, jak nie robic wiochy.
* Kamil Durczok nie zaprzestaje publicystycznej dzialalnosci. Ostatnio na
Twitterze ujawnil: “Duza czesc narodu to barany. Durnie i matoly bez
wyksztalcenia”. Poinformowal o tym serwis Pomponik, piszac: “Kamil Durczok
(53 l.) lata swietlne w telewizji ma juz za soba”. Chyba przeczuwali, ze to
o nich.

*Modelka i jurorka “Top Model” Joanna Krupa zostala twarza marki sportowej
Skechers. Gratulacje. Uzywalem kiedys obuwia tej firmy, dostepnej w 170
krajach. Jej popularnosc ma cos wspolnego z jezykiem Joanny. Trudno to
zrozumiec.
* Robert Karas, partner Agnieszki Wlodarczyk, zostal nowym rekordzista
swiata w Ultra Triathlonie, czyli pieciokrotnym Ironmanie. W Meksyku
pokonal dystans ponad 1000 km w czasie 67 godzin, 58 min i 1 sek. Brawo.
Pamietam, jak zobaczylem kiedys Roberta przez okno przygotowujacego sie do
zawodow. Zmotywowalo mnie to do dzialania. Zamowilem zaluzje.
Kuba WOJEWODZKI

SPORT
———-
I co Pan na to, Panie Stefanku?
ANGLICY NIE DOCENILI LEGII
Mistrzowie Polski pokonali Leicester City 1:0 i po dwoch meczach sa
liderami swojej grupy.
Spotkania z Anglikami zawsze sa emocjonujace i tak tez bylo tym razem.
Tyle, ze emocje nie mialy wiele wspolnego z poziomem gry. Leicester okazal
sie najslabsza druzyna angielska, jaka przy Lazienkowskiej mierzyla sie z
Legia o punkty. Wygrywal tu Manchester United, a Blackburn, jako aktualny
mistrz Anglii, przegral, jak Leicester teraz – 0:1.
Manchester mial Marka Hughesa, Lee Sharpe’a i Neilla Webba. Atak Blackburn
tworzyla para legendarnych napastnikow Alan Shearer – Chris Sutton.
Leicester zawodnikow tej klasy nie mial.
W dodatku Brendan Rodgers, cieszacy sie opinia jednego z najlepszych
trenerow na Wyspach Brytyjskich, o czym swiadcza trofea, zdobyte z
Celtikiem Glasgow i Leicester, aktualnym posiadaczem Pucharu Anglii, nie
docenil mozliwosci Legii. Nie wystawil przeciw niej najsilniejszego skladu,
uwazajac widocznie, ze nawet ci slabsi dadza sobie rade. Kiedy wreszcie w
ostatnich minutach weszli ci lepsi, z Jamesem Maddisonem i Jamie Vardy’m
wlacznie, bylo juz za pozno.
Legia miala tym razem pomysl na gre. Zaatakowala od pierwszych minut i
kiedy dwukrotnie pilka przeleciala za plecami jednego z trzech obroncow
Caglara Soyuncu, a do srodka podawal ja Mattias Johansson, widac bylo, ze
prostopadle podania beda sprawialy trojce obroncow klopot.
Legionisci probowali roznych form atakow, jednak za kazdym razem konczyly
sie one niepowodzeniem. Udalo sie tylko raz, wcale nie po przygotowanej
akcji, tylko dzieki Mahirowi Emreliemu. Azer na linii pola karnego wykiwal
dwoch przeciwnikow, a strzelil szczesliwie po ziemi tak, ze pilka odbila
sie od slupka i wpadla do siatki. Zasloniety Kasper Schmeichel nawet sie
nie ruszyl.
Mimo straty Anglicy niczego w swojej grze nie zmienili. Byli nadzwyczaj
przewidywalni i nieskuteczni. Obroncy nie potrafili dobrze podac pilki do
pomocnikow, ci ja tracili, nie mogac zorganizowac ani jednej groznej akcji.
A gdyby nawet im sie udalo, to w ataku nie mieli nikogo, kto moglby
skutecznie zakonczyc akcje strzalem. Reprezentacyjny napastnik Zambii
Patson Daka nie potrafil pilki ani dobrze przyjac, ani tym bardziej celnie
kopnac. Pierwszy celny strzal, po rzucie roznym, goscie oddali dopiero w
65. minucie. Uderzenie Jannika Vestergaarda obronil Cezary Miszta.
Legia nie byla duzo lepsza, ale przynajmniej starala sie o podwyzszenie
wyniku. Nie udalo sie ani poprzez wolne i schematyczne ataki pozycyjne, ani
z kontry. A w koncowce meczu miala dwie znakomite szanse.
Kiedy Rodgers wreszcie wpuscil na boisko kilku lepszych zawodnikow,
legionisci zostali zamknieci na polu karnym. Nadarzala sie wiec okazja do
kontratakow. Pierwsza zmarnowal Lirim Kastrati. W polu karnym minal dwoch
obroncow, jednak w stuprocentowej, wydawaloby sie sytuacji jego strzal
odbil Schmeichel. Chwile pozniej, w podobnej akcji Kastrati podal do Tomasa
Pekharta, ktory jednak w rownie klarownej sytuacji kopnal pilke ponad
poprzeczka.
Legia odniosla zasluzone zwyciestwo, ale nie pokazala niczego, co zapadloby
w pamiec. Grala przecietnie, wykorzystala jedna z kilku sytuacji, wybronila
sie i tyle. Mecz nie mial bohatera. Legia wygrywa nie dlatego, ze
prezentuje wyrafinowana gre, tylko, ze ma indywidualnosci, ktore stac na
cos niezwyklego. Artur Boruc zawsze wybroni, Luquinhas zadziwi dryblingiem,
Kastrati bedzie szybszy od obroncow, Emreli strzeli z nieprawdopodobnej
pozycji, a Pekhart nadstawi glowe na wysokosci pierwszego pietra. Milo sie
to oglada (Boruc i Luquinhas tym razem nie mogli wystapic z powodu
kontuzji). Ale mowienie po takich indywidualnych popisach, ze cala druzyna
gra na europejskim poziomie to gruba przesada. Jeszcze jej sporo brakuje.
Stefan SZCZEPLEK
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego “Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

R A P O R T Y P O L I C Y J N E
( A u t e n t y c z n e !)
-Zwloki wisialy dobrze wyeksponowane, wkomponowane we framuge drzwi.
-Dochodzenie bylo utrudnione, bo swinia zostala zjedzona.
-Podejrzany zrobili duza i mala potrzebe wewnatrz spodni celem unikniecia
odpowiedzialnosci.
-Odstapilem od czynnosci, poniewaz para wymagala pomocy medyczno-seksualnej.
-Pokropek nie odniosl skutku, denat nadal byl martwy.
–Na drodze lezal martwy pies, a obok niego prawdopodobnie jego wlasciciel,
tez denat.
-W trakcie interwencji zostalem uderzony miekkim gownem.
-Przy nietrzezwej znaleziono trzezwe niemowle.
-Poszkodowany zostal odwieziony do szpitala celem umieszczenia w tamtejszym
zakladzie pogrzebowym.
-Na mojej glowie zbezczeszczono orla z korona.
-Podkreslam ponownie, ze patrol pieszy nie jest w stanie w zaden sposob
skutecznie ujac i zatrzymac uciekajacego samochodu.
-Ukrywal sie w smietniku, przez co cuchnal tak intensywnie, ze pies
sluzbowy sie skrzywil.
-Na miejscu zdarzenia spotkalem trzech denatow, z ktorych dwoje dawalo
oznaki zycia w postaci przeklenstw, a trzeci byl calkiem niezywy.
-W lesie zastalismy drzewa, krzaki oraz towary niewiadomego pochodzenia.
-Byl to pies marki wilczur.
-Rozpytywany nie widzial poszkodowanej, ani niczego, bo byl niewidomy.
Podejrzany bil swoja zone, z ktora mial piecioro dzieci za pomoca sznurka.
-Dnia … o godzinie … patrolujac ulice … zauwazylismy grupe osobnikow
zachowujacych sie podejrzanie. Podeszlismy do nich celem wylegitymowania.
-Na nasza prosbe o okazanie dokumentow odpowiedzieli “spierdalajcie”, co
tez niezwlocznie uczynilismy.
-W czasie pochodu pierwszomajowego rzucal spojrzenia antypanstwowe..
-W rowie lezaly zwloki mezczyzny – prawdopodobnie trup.
-Jedna kura leb urwany – nie zyje, druga kura leb urwany – nie zyje,
trzecia kura chodzi – pelnosprawna (z protokolu ogledzin kurnika).
————-
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie “Gazety Wyborczej”, “Przegladu
Sportowego”, “Rzeczpospolitej”, “Polityki”,”Newsweeka”, TVN24, Obywateli
News i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.