Dzien dobry – tu Polska – 5.12.2021

DZIEN DOBRY – TU POLSKA
SPORTOWY WEEKEND
Rok XIX nr 330 (6297) 5 grudnia 2021 r.
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci

EKSTRAKLASA
17 kolejka
Stal Mielec-Wisla Plock 2-1
Gornik Zabrze-Slask Wroclaw 3-1
Nieciecza-Pogon Szczecin 1-3
Jagiellonia Bialystok-Gornik Leczna 1-2
Lechia Gdansk-Rakow Czestochowa 3-1
Zaglebie Lubin-Lech Poznan 2-3
Cracovia-Legia Warszawa, zakonczyl sie po zamknieciu gazetki;
W poniedzialek Warta Poznan-Wisla Krakow
1.Lech 38pkt
2.Pogon 35pkt
3.Lechia 33pkt
4.Rakow 29pkt
5.Radomiak 28pkt
6.Slask 24pkt
7.Gornik Zabrze 24pkt
8.Stal Mielec 24pkt
9.Wisla Plock 23pkt
10.Piast Gliwice 21pkt
11.Jagiellonia 21pkt
12.Cracovia 20pkt
13.Wisla Krakow 17pkt
14.Zaglebie Lubin 17pkt
15.Nieciecza 12pkt
16.Legia 12pkt
17.Leczna 12pkt
18.Warta 11pkt
-Pilkarze Lechii znow odwrocili losy meczu, w ktorym jako pierwsi
stracili gola. Po pierwszej polowie Rakow Czestochowa prowadzil 1:0,
jednak w drugiej czesci gdanski zespol wbil trzy bramki, a bohaterem
spotkania byl Ilkay Durmus.
Gdanszczanie palali zadza rewanzu za nieudany mecz w Szczecinie, jednak
ich atak pozycyjny byl przewidywalny i przede wszystkim prowadzony zbyt
wolno. Juz na poczatku szanse po rzucie roznym mial co prawda Kubicki,
jednak potem pod bramka Rakowa dzialo sie bardzo niewiele.
Za to goscie zdobyli klasycznego gola “z niczego”. Ivi Lopez mocno
uderzyl z dalszej odleglosci, Duszan Kuciak wybil pilke do boku, gdzie
dopadl do niej zupelnie wolny Patryk Kun i przekazal do rowniez
kompletnie odpuszczonego przez gdanszczan Bena Ledermana. 21-letni
pilkarz mial duzo czasu, zeby oddac bardzo precyzyjny strzal, po ktorym
bramkarz Lechii nie mial szans na skuteczna interwencje. Co ciekawe, byl
to pierwszy gol tego zawodnika na boiskach Ekstraklasy.
Rakow, majac korzystny wynik, juz zupelnie okopal sie na swojej polowie
i bardzo sprawnie uprzykrzal zycie probujacym atakowac lechistom. Gra
defensywna gosci byla naprawde bardzo dobrze zorganizowana, swietnie
przesuwali sie po boisku i praktycznie nie zostawiali miejsca rywalom. A
kiedy przejmowali pilke, potrafili sie przy niej dluzej utrzymac i od
czasu do czasu wyjsc z grozna kontra. Byla to wiec obrona dosc gleboka,
ale jednak kontrolowana
Tak naprawde tylko raz pilkarzowi Lechii udalo sie urwac rywalom, kiedy
Conrado groznie uderzyl z pola karnego, ale swietna interwencja popisal
sie Vladan Kovacevic. Gre probowal urozmaicic aktywny Marco Terrazzino,
szarpal wspomniany Conrado, byly to jednak raczej indywidualne zrywy niz
jakis konkretny plan na przelamanie defensywny Rakowa.
Na druga polowe lechisci wyszli z mocnym postanowieniem poprawy. Wciaz
duzy wiatr robil Conrado, ale mocno uaktywnila sie rowniez prawa strona.
W 53. minucie nieudanie dosrodkowal Conrado, jednak pilke przejal Kopacz
i juz duzo precyzyjniej dosrodkowal do Durmusa, a niewysoki Turek
swietnie znalazl sie w otoczeniu “wiezowcow” z Czestochowy i ladnym
strzalem glowa doprowadzil do wyrownania.
Dopiero w tym momencie pilkarze Rakowa uznali, ze warto zagrac aktywniej
w ofensywie, z kolei Lechia jakby przyczaila sie na kontratak. Trener
Kaczmarek z mysla o szybkich natarciach poslal na boisko m.in.
wracajacego po dlugiej przerwie spowodowanej kontuzja Josepha Ceesaya. W
zwiazku z tym na lewe skrzydlo przeniosl sie Durmus i jak sie okazalo,
byla to bardzo szczesliwa roszada.
Na kwadrans przed koncem w srodku boiska pilke przejal Flavio Paixao, po
czym Portugalczyk podal wlasnie do Turka. Ten w swoim stylu zaczarowal
obronce i popisal sie kapitalnym strzalem z naroznika pola karnego.
Pilka wyladowala w samym okienku bramki Rakowa. Kolejny przecudowny gol
Durmusa w tym sezonie!
Od tego momentu Rakow natarl ze zdwojona sila, na dodatek w 82. minucie
druga zolta kartke i w konsekwencji czerwona zobaczyl Michal Nalepa.
Zapowiadala sie zatem bardzo nerwowa koncowka, jednak o spokoj w
szeregach gospodarzy zadbal… obronca Rakowa Andrzej Niewulis. Po
dalekim wykopie Kuciaka zbyt slabo zagral on do swojego bramkarza, pilke
przejal Flavio Paixao, ktory minal Kovacevicia i po raz 96. w karierze
mogl cieszyc sie z gola zdobytego w Ekstraklasie. Setka coraz blizej,
jednak w tym momencie najwazniejszy dla niego byl fakt, ze przesadzil
sprawe zwyciestwa.
Zatem Lechia pozytywnie zareagowala na demolke w Szczecinie i umocnila
sie na 3. miejscu w tabeli. Ma w tej chwili nad Rakowem cztery punkty
przewagi (czestochowianie maja jeszcze mecz zalegly).
Lechia: Kuciak – Kopacz, Nalepa Z Z CZ, Malocza, Pietrzak – Kubicki (83.
Tobers), Bieganski (71. Kaluzinski) – Durmus, Terrazzino (71. Flavio
Paixao), Conrado Z (71. Ceesay) – Zwolinski (83. Makowski)

-Pilkarze Pogoni Szczecin zasluzenie wygrali na wyjezdzie z Bruk-Bet
Termalica Nieciecza 3:1. To bylo trzecie zwyciestwo portowcow z rzedu i
kolejny bardzo dobry mecz Kamila Grosickiego.
– Sobotni mecz na pewno bedzie dla nas wyzwaniem. Termalica jest w
takiej sytuacji, ze tez musi zapunktowac – przestrzegal przed zbytnim
lekcewazeniem rywala Runjaic. – Podoba mi sie ich styl. Graja ofensywnie
i odwaznie. W tabeli posiadania pilki sa na czwartym miejscu, a to
bardzo dobry wynik, jak na beniaminka.
Zapowiedzi Runjaicia znalazly odzwierciedlenie na boisku. Gospodarze
faktycznie zaproponowali Pogoni otwarta gre, ale – przynajmniej w
pierwszych minutach – zakonczylo sie to dla nich katastrofa. Portowcy
bezwzglednie wykorzystywali wszystkie bledy wysoko ustawionej druzyny
Mariusza Lewandowskiego i co chwile meldowali sie pod bramka przeciwnika.
Na miano bohatera spotkania od razu zaczal pracowac bramkarz Termaliki
Tomasz Loska, ktory zanotowal dwie niesamowite interwencje po strzalach
Jeana Carlosa i Sebastiana Kowalczyka z pola karnego. Skapitulowal
“dopiero” w 12. minucie, kiedy Kamil Grosicki – w swoim stylu –
precyzyjnym strzalem po ziemi zwienczyl rajd lewa strona.
Pogon nadal atakowala i w 24. minucie podwyzszyla prowadzenie. Kacper
Kozlowski podal w pole karne do Jakuba Bartkowskiego, ktory mocnym
uderzeniem zdobyl swojego pierwszego ligowego gola w tym sezonie.
Poteznie kopnieta pilka, zanim przekroczyla linie bramkowa, efektownie
odbila sie jeszcze od poprzeczki.
Do tego momentu roznica klas pomiedzy obiema druzynami byla kolosalna.
Wydawalo sie, ze Termalica jest juz po ciezkim i ostatecznym nokaucie, a
jej jedynym celem pozostalo unikniecie kompromitacji.
Ale chwile pozniej Kozlowski zahaczyl w polu karnym Nemanje Tekijaskiego
i sedzia, po analizie VAR, wskazal na jedenasty metr. Rzut karny pewnie
wykorzystal Piotr Wlazlo i gospodarze nieoczekiwanie zlapali oddech.
Zespol z Niecieczy dominowal juz do konca pierwszej polowy i mial nawet
kilka niezlych szans do tego, zeby doprowadzic do wyrownania. Najblizej
szczescia byl Mateusz Grzybek, ktorego kasliwe uderzenie Dante Stipica
musial bronic na raty.
Pogon odgryzla sie w zasadzie tylko zmarnowana kontra Grosickiego, a
Termalica odzyskala kontrole nad spotkaniem. W pierwszej polowie miala
55 proc. posiadania pilki.
– Moglismy szybko zamknac mecz. Trzeba sie obudzic, bo w ostatnich 20
minutach to nie byla taka Pogon, jaka chcielibysmy ogladac – podsumowal
w przerwie Grosicki.
Ale w drugiej polowie na szczescie wszystko wrocilo do normy. Najpierw
znowu dal o sobie znac duet Kowalczyk-Carlos, ktory nie wykorzystal
szybkiego kontrataku, a kilka minut pozniej dosrodkowanie Grosickiego
trafilo w reke Wiktora Biedrzyckiego i tym razem sedzia podyktowal rzut
karny dla Pogoni. Pilke na jedenastym metrze ustawil Kowalczyk i bez
problemu podwyzszyl prowadzenie gosci.
To byl decydujacy moment tego spotkania. Pogon grala rozwaznie, a
Termalica nie byla w stanie ruszyc w kolejny poscig za brazowymi
medalistami ekstraklasy z poprzedniego sezonu. Gospodarze mieli jeszcze
jedna – dosc przypadkowa – szanse na zlapanie kontaktu (pilka
dosrodkowana z rzutu roznego trafila w slupek), natomiast Pogon, w
krotkim odstepie czasu (71. i 72. minuta), stworzyla sobie dwie sytuacje
do podwyzszenia wyniku. Najpierw nieczyste uderzenie rezerwowego Michala
Kucharczyka odbilo sie od slupka, a potem zmierzajacy do siatki strzal
Kowalczyka w ostatniej chwili wybil jeden z rywali. W samej koncowce
dwie dobre interwencje zanotowal jeszcze Stipica.
Pogon: Stipica – Bartkowski, Zech, Triantafyllopoulos, Mata (78.
Stolarski ZK) – Grosicki (75. Parzyszek), Dabrowski, Kowalczyk,
Kozlowski (78. Legowski), Carlos ZK (75. Drygas ZK) – Zahovic (61.
Kucharczyk).

I LIGA
W mijajacym tygodniu rozegrano dwa zalegle spotkania:
Resovia Rzeszow-Katowice 2-2
Chrobry Glogow-LKS Lodz 1-0
20 kolejka
Zaglebie Sosnowiec-Polkowice 5-0
Miedz Legnica-Tychy 2-0
Podbeskidzie-Katowice 1-2
Skra Czestochowa-Resovia Rzeszow 0-1
Chrobry Glogow-Widzew Lodz 0-0
Jastrzebie-Korona Kielce 0-2
Arka Gdynia-Stomil Olsztyn 6-0
W poniedzialek Sandecja Nowy Sacz-Odra Opole
Mecz LKS Lodz-Puszcza Niepolomice, odwolany z powodu zagrozenia
epidemicznego
1.Miedz 44pkt
2.Widzew 39pkt
3.Korona 35pkt
4.Podbeskidzie 32pkt
5.Sandecja 31pkt
6.Tychy 30pkt
7.Chrobry 29pkt
8.Arka 29pkt
9.LKS Lodz 29pkt
10.Resovia 27pkt
11.Skra 27pkt
12.Odra 26pkt
13.Katowice 23pkt
14.Zaglebie Sosnowiec 21pkt
15.Puszcza 19pkt
16.Stomil 16pkt
17.Polkowice 13pkt
18.Jastrzebie 13pkt
-W swoim ostatnim meczu w 2021 roku Arka Gdynia na wlasnym stadionie
rozgromila Stomil Olsztyn 6:0. Niezwyklym wyczynem popisal sie stoper
zolto-niebieskich Michal Marcjanik, ktory zdobyl az trzy bramki! Jednak
ozdoba spotkania byly dryblingi Mateusza Stepnia i gol Adama Dei.
Pilkarze Arki po serii trzech porazek z rzedu, srodowym zwyciestwem z
Zaglebiem Lubin w 1/8 finalu Pucharu Polski, dali sobie szanse na
calkiem przyjemne zakonczenie niezbyt pomyslnej jesieni. Warunkiem bylo
jednak zwyciestwo ze Stomilem Olsztyn w ostatnim tegorocznym meczu
ligowym. Udalo sie tego dokonac z naprawde duzym przytupem.
Trener Ryszard Tarasiewicz po wspomnianej wygranej z Zaglebiem nie
zamierzal specjalnie mieszac w skladzie. Wymienil tylko dwa ogniwa w
defensywie – w bramce bohatera pucharowej potyczki Kacpra Krzepisza
zmienil Daniel Kajzer, na srodku obrony za Harisa Memicia zagral Martin
Dobrotka. Jednak przede wszystkim poslal do boju swietnie spisujacego
sie ostatnio Mateusza Stepnia. Jeszcze tydzien temu, po rzeznickim ataku
rywala w poprzednim ligowym meczu z Chrobrym Glogow, wydawalo sie ze
19-latka moze czekac dluzsza przerwa w grze. Na szczescia badania
wykazaly, ze noga jest cala i mogl on zagrac ze Stomilem od 1. minuty.
I byl zdecydowanie wyrozniajaca sie postacia swojego zespolu. Poczatkowo
Arka miala spore problemy w ofensywie, jesli ktos mial okazje na
zdobycie gola, to byli to goscie. Szczegolnie aktywni byli Karol Zwir
oraz Lukasz Moneta.
Jednak gola w koncowce pierwszej polowy zdobyli jednak gospodarze. Z
prawego skrzydla swietnie dosrodkowal Stepien, a kapitalnym strzalem
glowa popisal sie Michal Marcjanik. Jak sie okazalo, byl to dopiero
poczatek jego popisow.
Chwile pozniej swietna okazje na podwyzszenie wyniku mial sam Stepien,
ale jego strzal z najblizszej odleglosci instynktownie obronil Krzysztof
Bakowski.
Potem jeszcze Stomil byl blisko kuriozalnego trafienia (centrostrzal
Patryka Mikity trafil w poprzeczke bramki kompletnie zaskoczonego
Kajzera), jednak ostatecznie to Arka schodzila na przerwe z minimalna
zaliczka. Jednak prawdziwy koncert dopiero sie zaczynal.
Tuz po powrocie obu zespolow z szatni gospodarze podwoili przewage. Po
rzucie roznym znow najwyzej wyskoczyl Marcjanik, ktory glowa zgral pilke
do Fabiana Hiszpanskiego, a ten z najblizszej odleglosci podwyzszyl na 2:0.
10 minut pozniej kolejna kapitalna akcja popisal sie Stepien. Skrzydlowy
Arki niczym na podworku mijal kolejnych rywali, a swoj rajd zakonczyl
mocnym strzalem. Bakowski zdolal odbic pilke, jednak nadbiegajacy
Mateusz Zebrowski nie mial zadnych problemow ze skuteczna dobitka.
Najladniejszego gola zdobyl rezerwowy w tym spotkaniu Adam Deja, ktory
popisal sie kapitalnym strzalem z ok. 25 m. Mocno uderzona pilka wpadla
w samo okienko bramki Stomilu. To specjalnosc zakladu pomocnika Arki,
chociaz akurat w tym sezonie trafil on do siatki po raz pierwszy.
Festiwal goli – i to podwojnym uderzeniem – zakonczyl ten, ktory go
rozpoczal. Po kolejnym kornerze znow najlepiej w polu karnym odnalazl
sie Marcjanik, ale tym razem pilke do bramki skierowal strzalem noga.
Z kolei w samej koncowce srodkowy obronca Arki skompletowal hat-tricka,
dobijajac z najblizszej strzal Macieja Rosolka. Trzy gole stopera w
jednym meczu – to zdarza sie naprawde bardzo rzadko!
Zatem Arka konczy rok efektownym zwyciestwem, jednak miejsce w tabeli
wciaz dalekie jest od oczekiwan. Gdynski zespol spedzi bowiem przerwe
zimowa nawet poza strefa barazowa. Bezposredni awans do Ekstraklasy jest
juz malo prawdopodobny (strata do lidera Miedzi Legnicy wynosi 15 pkt,
do drugiego Widzewa dziesiec), dlatego wlasnie wspomniane baraze beda
glownym celem na runde wiosenna.
Arka: Kajzer – Hiszpanski, Marcjanik, Dobrotka, Valcarce – Bednarski
(85. Skora), Milewski – Stepien (85. Tomal), Aleman (64. Deja),
Zebrowski (71. Siemaszko) – Czubak (85. Rosolek)

-W mijajacym tygodniu rozegrano 1/8 runde pilkarskiego Pucharu Polski:
Garbarnia Krakow-Lech Poznan 0-4
Korona Kielce-Gornik Leczna 1-2
Widzew Lodz-Wisla Krakow 1-3
Motor Lublin-Legia Warszawa 1-2
Arka Gdynia-Zaglebie Lubin 2-1
Olimpia Grudziadz-Swit Nowy Dwor 3-3 karne 4-2
Nieciecza-Rakow Czestochowa 0-2
Piast Gliwice-Gornik Zabrze, odwolany z powodu zagrozenia epidemicznego.

Rozlosowano rowniez pary cwiercfinalowe Puchar Polski:
Legia Warszawa-Gornik Leczna
Arka Gdynia-Rakow Czestochowa
Olimpia Grudziadz-Wisla Krakow
Piast Gliwice/Gornik Zabrze-Lech Poznan

SIATKOWKA
PZPS wylonil finalistow w konkursach na selekcjonera. Sa niespodzianki
Czterech trenerow wciaz walczy w konkursie meskim, takze czterech w
zenskim. Jest w tym gronie byly selekcjoner Polakow.
Konkursy na selekcjonerow obu reprezentacji Polski weszly na kolejny
etap. Obradujacy w Jastrzebiu-Zdroju zarzad Polskiego Zwiazku Pilki
Siatkowej wylonil finalistow, ktorzy beda ubiegali sie o stanowiska po
Jacku Nawrockim (zenska kadra) i Vitalu Heynenie (kadra meska). W
konkursie zenskim poznalismy cztery nazwiska, ktore zostaly zaopiniowane
przez grupe robocza pod przewodnictwem dwukrotnej mistrzyni Europy
Aleksandry Jagielo. Do decydujacej fazy konkursu przeszli: Francuz
Stephane Antiga i Wlosi Alessandro Chiappini, Stefano Lavarini oraz
Daniele Santarelli. Mozna zatem mowic o malej niespodziance, bo PZPS
odrzucil mocna kandydature bylego selekcjonera reprezentacji Wloch
Massimo Barboliniego. Uznania w oczach komisji nie znalazl tez Turek
Ferhat Akbas, ktory w poprzednim sezonie poprowadzil do mistrzostwa
Polski Chemika Police. Obaj szkoleniowcy byli wymieniani w gronie
faworytow obok Lavariniego, Santarellego i Antigi. W konkursie
wystartowalo w sumie az 24 trenerow.
Ktory z wylonionych szkoleniowcow ma najwieksze szanse na zastapienie
Jacka Nawrockiego? Za Antiga, ktory w 2014 r. poprowadzil polskich
siatkarzy do mistrzostwa swiata, przemawia doskonala znajomosc TAURON
Ligi, w ktorej od dwoch lat prowadzi Developres Bella Dolina Rzeszow.
Podobny atut ma Alessandro Chiappini, ktory dosc niespodziewanie znalazl
sie w finalowej rozgrywce. 52-letni Wloch prowadzil w Polsce Atom Trefl
Sopot, Proxime Krakow, PTPS Pila, a od 2019 r. jest szkoleniowcem
Legionovii. Z Atomem wywalczyl mistrzostwo Polski, z Proxima wygral 1.
lige i juz dawno chcial poprowadzic nasza kadre.
Dwaj pozostali Wlosi nigdy w Polsce nie pracowali, ale odnosza sukcesy
we Wloszech. Lavarini to trener czolowego wloskiego klubu Igora
Gorgonzola Novara i selekcjoner reprezentacji Korei Pld., ktora w
igrzyskach olimpijskich w Tokio sensacyjnie zakwalifikowala sie do
polfinalu. Santarelli prowadzi Imoco Volley Conegliano z Joanna Wolosz w
skladzie, ktore w poprzednim sezonie wygralo Lige Mistrzyn, a niedawno
ustanowilo niesamowity rekord swiata, wygrywajac 76 spotkan z rzedu.
Slabiej poszlo mu za to w pracy z reprezentacja Chorwacji.
Niestety, PZPS nie oglosil nazwisk kandydatow w konkursie meskim. W
komunikacie poinformowano, ze kandydaci nie chca, by ujawniano ich
personalia. Wiemy tylko, ze z szesciu trenerow, ktorzy zglosili sie do
PZPS w grze zostala wielka czworka. Na pewno w tym gronie jest Nikola
Grbic, ktory pozostaje faworytem w wyscigu do posady opuszczonej przez
Heynena. Serbowi zgody na laczenie pracy na dwoch etatach nie chce dac
prezes Perugii Gino Sirci, ale byly szkoleniowiec ZAKS-y jest
zdeterminowany, by objac Bialo-Czerwonych.
W konkursie wystartowali trener Jastrzebskiego Wegla Andrea Gardini oraz
szkoleniowiec PGE Skry Belchatow Slobodan Kovac. “Gardo” sam przyznal
sie, ze wyslal CV, zgloszenie Kovacia potwierdzil prezes PGE Skry Konrad
Piechocki. Nieoficjalnie wiadomo, ze w gronie kandydatow byli takze
Wloch Lorenzo Bernardi i Argentynczyk Marcelo Mendez. Kto z tego grona
ostatecznie znalazl sie w finalowej rozgrywce?
Teraz z wylonionymi finalistami beda przeprowadzane w PZPS szczegolowe
rozmowy. A kiedy poznamy nazwiska nowych selekcjonerow? – Chcialbym,
zeby stalo sie to przed swietami, ale niczego nie moge obiecac. Chcemy
przeprowadzic konkurs od poczatku do konca rzetelnie i dokonac dobrych
wyborow – mowi nam prezes PZPS Sebastian Swiderski.
Podczas zarzadu podjeto kilka waznych decyzji. Powolano trenerow
reprezentacji Polski w siatkowce plazowej. Trenerem kadry zenskiej
bedzie Damian Wojtasik, a meskiej – Grzegorz Klimek. Omowiono strategie
kadr w siatkowce plazowej na lata 2021 – 24, ktora przedstawil Wydzial
Siatkowki Plazowej i Pion Szkolenia.
Wybrano takze trenera nowopowstalej kadry siatkarzy U – 22. Przyjeto
kandydature Daniela Plinskiego – obecnego trenera Stali Nysa, ktory
kilka miesiecy wczesniej wywalczyl brazowy medal mistrzostw swiata
juniorow z reprezentacja Polski U – 21. Zatwierdzono rowniez trenerow kadr
mlodziezowych na sezon 2021/22.

SKOKI NARCIARSKIE
-Polscy skoczkowie narciarscy zajeli w Wisle czwarte miejsce w
druzynowych zawodach Pucharu Swiata. Zwyciezyla reprezentacja Austrii,
ktora o zaledwie 0,3 punktu wyprzedzila ekipe Niemiec. Na trzeciej
pozycji uplasowala sie Slowenia.
Niemal do ostatniej chwili nie bylo pewne, czy zawody na skoczni im.
Adama Malysza w ogole sie odbeda. Z powodu silnego wiatru odwolano serie
probna, natomiast w pierwszej konkursowej warunki caly czas sie
zmienialy. Na najlepsze sposrod bialo-czerwonych trafil Andrzej Stekala,
ktory pokonal 129,5 m. Piotr Zyla skoczyl na 120 m, Dawid Kubacki – na
119, a Kamil Stoch – na 117,5.
Przed seria finalowa pogoda sie nieco ustabilizowala i poczatkowo
skoczkowie mogli rywalizowac w bardziej wyrownanych warunkach, ale z
czasem znow zrobilo sie niespokojnie. Czeste przerwy zaklocaly rytm
rywalizacji, a trudne warunki najbardziej odczul skaczacy jako trzeci z
Polakow Kubacki, ktory pokonal zaledwie 97 m. Wowczas Polska spadla z
podium na szoste miejsce.
Wczesniej Zyla uzyskal 121, a Stekala – 112,5 m. Niezla proba Stocha na
zakonczenie sobotniego wystepu gospodarzy – 116 – oraz gorsze wyniki
reprezentantow Norwegii i Japonii pozwolily bialo-czerwonym awansowac o
dwie lokaty, ale do podium nie bylo nawet blisko. Strata do Austrii
wyniosla 50,1 pkt, a do trzeciej Slowenii – 41,5.
Zawody druzynowe PS w Wisle odbyly sie po raz piaty i gospodarze po raz
pierwszy nie staneli na podium. W czterech dotychczasowych konkursach
raz wygrali, raz zajeli drugie miejsce i dwukrotnie trzecie.
Bialo-czerwoni przesuneli sie po sobotnim wystepie o jedna lokate w
Pucharze Narodow – z siodmej na szosta – z dorobkiem 383 punktow. W tej
klasyfikacji wyraznie prowadza Niemcy – 1061 pkt.
———–
-Premierowy triumf Jana Hoerla w Wisle! Kamil Stoch najlepszy z Polakow
Po dwoch bardzo udanych skokach Austriak Jan Hoerl wygral niedzielny
konkurs indywidualny w Wisle. Dla 23-latka to debiutanckie zwyciestwo w
Pucharze Swiata. Drugie miejsce zajal Norweg Marius Lindvik, trzecie
Austriak Stefan Kraft. Najlepszy z Polakow byl Kamil Stoch, ktory zajal
11. miejsce. Nie byl to udany weekend dla Bialo-Czerwonych.

PILKA RECZNA
Liga Mistrzow: PSG tym razem gora. Koniec zwycieskiej passy Lomzy Vive
Kielce
Pilkarze reczni Lomzy Vive Kielce przegrali na wyjezdzie z francuskim
Paris Saint-Germain 27:32 (14:16) w meczu 9. kolejki Ligi Mistrzow. Mimo
drugiej porazki w rozgrywkach, kielczanie sa nadal liderem tabeli grupy B.
Poczatek spotkania to mocne uderzenie gospodarzy. W trzeciej minucie
Andreasa Wolffa pokonal Nikola Karabatic i zespol z Paryza prowadzil
3:0. Dwie minuty pozniej trafil Mikkel Hansen i bylo juz 5:1 dla PSG. W
12. min z karnego pomylil sie Hansen, a jego rzut w znakomitym stylu
obronil Mateusz Kornecki. Kielczanie nie wykorzystali okazji do
zblizenia sie do rywala, bo 120 sekund pozniej z linii siedmiu metrow
pomylil sie Arkadiusz Moryto.
W 14. min z kola do polskiej bramki trafil obrotowy gospodarzy Kamil
Syprzak i mistrzowie Polski przegrywali juz 4:9. Po chwili w krotkim
odstepie czasu na lawke kar powedrowali Syprzak i Hansen. Kielczanie to
blyskawicznie wykorzystali i po skutecznym rzucie Dylana Nahi odrobili
czesc strat (6:9 – 15. min).
Dobra gra polskiej druzyny trwala jednak bardzo krotko. Podopieczni
Talanta Dujszebajewa popelniali proste bledy w ataku i w 20. min
przegrywali juz 7:13. Teraz przestoj przytrafil sie francuskiej ekipie,
ktora az przez blisko siedem minut nie zdobyla bramki. Kielczanie
trafili piec razy z rzedu i w 25. min zniwelowali straty do rywali do
jednej bramki (12:13). Kilka niezwykle udanych interwencji zaliczyl
Wolff. Po 30 minutach Vive przegrywalo jednak 14:16.
Poczatek drugiej polowy spotkania to wymiana ciosow z obu stron. Dwie
efektowne bramki dla gosci zdobyl rzutami z drugiej linii Szymon Sicko.
W 35. min czescy sedziowie pokazali czerwona kartke Tomaszowi Gebali, za
faul na Nedimie Remilim, ktory za rok przyjdzie do Kielc.
Gospodarze grali bardzo ostro, a na lawke kar w krotkim odstepie czasu
powedrowali Remili i Mathieu Grebille. Ale polska druzyna tego nie
wykorzystala. W 41. min Wolffa pokonal ze skrzydla Benoit Kounkoud,
ktory w przyszlym sezonie bedzie zawodnikiem Vive, i kielczanie
przegrywali 20:23. Po kolejnych pieciu minutach strata gosci do
francuskiej druzyny zwiekszyla sie do czterech trafien (21:25 – bramka
Luca Steinsa).
Kielczanie nie wykorzystali dwoch rzutow karnych z rzedu (Alex
Dujshebaev i Sigvaldi Gudjonsson). Natomiast gospodarze po bramce
Syprzaka w 50 min. prowadzili juz 27:22. Zespol z Kielc gral do konca
bardzo ambitnie, ale nie potrafil odwrocic losow spotkania. Vive po raz
kolejny nie zdobylo Paryza, ponoszac w stolicy Francji piata porazke.
Lomza Vive Kielce: Andreas Wolff, Mateusz Kornecki – Dylan Nahi 5,
Szymon Sicko 5, Wladyslaw Kulesz 4, Alex Dujshebaev 3, Arciom Karalek 2,
Michal Olejniczak 2, Nicolas Tournat 1, Sigvaldi Gudjonsson 1, Branko
Vujovic 1, Arkadiusz Moryto 1, Haukur Thrastarson 1, Igor Karacic 1,
Muguel Sanchez-Migallon, Tomasz Gebala

TENIS
“Rozwod Igi Swiatek”-Krzysztof Matlak
Iga Swiatek ma 20 lat, Piotr Sierzputowski 29. Ich zawodowy zwiazek
trwal piec lat. Tenisistka zawiadomila wlasnie swiat o jego zakonczeniu.
Sierzputowski nie jest juz trenerem ubieglorocznej wielkoszlemowej
mistrzyni z Paryza. Mowi sie, ze tymczasowo jego obowiazki przejmie
Tomasz Wiktorowski, ktory przez wiele lat wspolpracowal z Agnieszka
Radwanska. Dzisiaj bardziej znany jako swietny komentator tenisa.
Jeszcze dwa dni temu jeden z portali zamiescil informacje, w ktorej
zapewnia sie, ze zmian w sztabie Swiatek nie bedzie. No to juz sa.
Czy to jest wielka niespodzianka? Chyba jednak nie. Z jednej strony
przekonywalismy samych siebie, ze jest swietnie, bo przeciez Iga
skonczyla ten rok na dziewiatym miejscu rankingu WTA, dochodzila co
najmniej do czwartej rundy w Wielkim Szlemie, okazala sie nie do
pokonania w Adelajdzie i Rzymie. Z drugiej strony – kleska podczas
igrzysk w Tokio, brak spektakularnych wystepow w drugiej czesci sezonu,
porazki w Guadalajarze podczas finalu dla osemki najlepszych w tym roku.
I nie przegrane byly najbardziej niepokojace, nawet jesli marzyl sie nam
triumfalny marsz na sam szczyt WTA. Martwilo to, w jaki sposob nasza
najlepsza tenisistka reagowala na niepowodzenia. Chocby w Tokio po meczu
z Paula Badosa. Nie mogla opanowac szlochu przez wiele minut. Jej sposob
porozumiewania sie z wlasna ekipa tez byl zastanawiajacy. W Meksyku
niemal nie dokonczyla ostatniej pilki w spotkaniu z Maria Sakkari.
Wersja oficjalna byla taka, ze to dobrze, iz dziewczyna, ktora ledwie
przestala byc nastolatka, pokazuje swoje emocje, ze nie ma oporow przed
mowieniem o wplywie na swoj organizm miesiecznego cyklu. Dziekowano jej
nawet za to, ze odczarowala troche ten temat w zawodowym sporcie kobiet.
Ale to na pewno nie byla cala prawda o tym, co dzialo sie w glowie
raszynianki i w jej najblizszym otoczeniu. Znamienne byly slowa Dawida
Celta, ktory zasugerowal, ze sa jakies problemy znane tylko najblizszemu
otoczeniu.
Do tablicy wywolywana byla psycholozka Daria Abramowicz. Udzielila
ciekawego wywiadu Lukaszowi Jachimiakowi, ale z oczywistych wzgledow nie
wylozyla kawy na lawe. Ekipa prawdopodobnie probowala sie pozbierac
przed kolejnym sezonem. Do Australian Open zostalo przeciez raptem
poltora miesiaca.
Najwyrazniej sie nie udalo. Zawodniczka podjela decyzje o rozstaniu z
trenerem. Mam nadzieje, ze dobrze przemyslala ten krok. Na razie rozwod
jest aksamitny. Oboje mimo bardzo mlodego wieku przezyli w czasie
wspolpracy wiecej niz wiekszosc zawodnikow i trenerow przez cale
zawodowe zycie. Oby potrafili korzystac z tego doswiadczenia przez wiele
nastepnych lat. Na korcie i poza nim.
———————
Na podstawie: Onet.pl, wyborcza.pl, interia.pl, gazeta.pl,
Oprac. Reksio

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.