Dzien dobry – tu Polska – 10 lipca 2021

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XIX nr 187(6160) 10 lipca 2021r.
W E E K E N D

Wiktorek Chytrusek
JAK ARCYBISKUP SKWORC PAPIEZOWI SPOD GILOTYNY UCIEKAL
Trzeba powiedziec, ze abp Wiktor Skworc sprawnie przeprowadza akcje swojej
rezygnacji z funkcji metropolity katowickiego. Wedle zasady: trzeba zmienic
wszystko, by wszystko zostalo tak, jak bylo.
Na Slasku wiadomosc wywolala poruszenie. Rozdzwonily sie telefony. Abp
Wiktor Skworc, szara eminencja slaskich elit – takze politycznych –
rezygnuje ze stanowiska. Dzwonie wiec do znajomego ksiedza. Troche
przekornie mowie: „Dlaczego mi usuneliscie ordynariusza?”. Odpowiedz:
„Nareszcie!”. W glosie slychac ulge. Ale sprawa nie wyglada tak prosto, jak
sie wydaje. Dlaczego?
Abp Skworca dopada ciemna przeszlosc. W komunikacie czytamy, ze „Stolica
Apostolska – w nastepstwie zgloszenia dokonanego przez abp. Wiktora Skworca
– przeprowadzila postepowanie w celu zbadania sygnalizowanych zaniedban
dokonanych przez niego, jako biskupa tarnowskiego, w sprawach wykorzystania
seksualnego popelnionego wobec osob maloletnich przez dwoch kaplanow tej
diecezji”. A zatem: to, co opinia publiczna w Polsce wie od dawna, zostalo
potwierdzone przez Watykan. Abp Skworc jest winny zaniedban jako biskup
tarnowski. Kryl sprawce przestepstw seksualnych, a nie troszczyl sie o
ofiary. Dlatego ze zdumieniem czytam oswiadczenie hierarchy, ktory pisze,
ze „jak sie okazalo, w dwoch takich przypadkach doszlo do zaniedban”. Nie
okazalo sie, a zostalo potwierdzone.
Metropolita katowicki jest wiec winny zaniedban. Dlatego, jak czytamy dalej
w oswiadczeniu Archidiecezji Krakowskiej, ktora nadzorowala sledztwo, abp
Skworc sklada rezygnacje z czlonkostwa w Radzie Stalej Konferencji
Episkopatu Polski oraz z funkcji przewodniczacego Komisji ds.
Duszpasterstwa Konferencji Episkopatu Polski. Mozna powiedziec, ze
hierarcha zachowal sie honorowo. Ale, z drugiej strony, praktyka koscielna
jest juz taka, ze najmniejszy wymiar kary wiaze sie z odebraniem biskupowi
kierowania diecezja – w tym przypadku katowicka.
I tu zaczynaja sie dwuznacznosci. Abp Skworc okazuje sie – jesli moge tak
powiedziec – zmyslny. Bo jego decyzje uprzedzaja „watykanska gilotyne”,
ktora od kilku tygodni symbolicznie odcina glowy kolejnych polskich
biskupow za to, ze tuszowali skandale pedofilskie. Ruch wyprzedzajacy abp
Skworca polega na tym, ze on sam poprosil „o wyznaczenie Arcybiskupa
Koadiutora” dla diecezji katowickiej. Jak wiemy, mlyny koscielne miela
wolno. To moze trwac. Ba, pozostawienie abp Skworca w Katowicach nawet,
jesli czesc obowiazkow przejmie wyznaczony koadiutor, oznacza de facto, ze
Skworc bedzie rzadzil diecezja z tylnego siedzenia. I chyba wlasnie na to
liczy. Bo we wspomnianym juz oswiadczeniu zarzeka sie, ze jako metropolita
katowicki w ciagu blisko 10 lat swojej poslugi uruchomil „wszystkie
konieczne mechanizmy ochrony maloletnich”. Brzmi jak akt heroiczny, za
ktory nalezy sie co najmniej medal.
Trzeba oddac, ze abp Skworc sprawnie przeprowadza akcje swojej rezygnacji
tak, by jednak pozostac na stanowisku. Zgodnie z zasada: trzeba zmienic
wszystko, by wszystko zostalo tak, jak bylo. Ale sa dwa aspekty, ktore moga
wymusic na Stolicy Apostolskiej rzeczywiste usuniecie hierarchy. I przede
wszystkim zmusic go do opuszczenia diecezji. Raz, nacisk samych wiernych.
Jesli uznamy, ze ten gest, ktorego dzis dokonal abp Skworc jest
wystarczajacy, to znaczy, ze godzimy sie na to, by ofiary oraz ci, ktorzy
nimi gardzili przez te lata, nadal nie mialy glosu. I ze ich cierpienie
nadal dla Kosciola nie ma znaczenia.
Dwa, biskupi nigdy nie rezygnuja sami, nie oddaja swoich przywilejow
dobrowolnie. Zawsze dzieje sie to pod naciskiem mediow, ktore opisuja ich
wolajace o pomste do nieba zaniedbania. Bo, choc abp Skworc wiedzial, ze
nie chronil dzieci nalezycie przed seksualnymi drapiezcami w koloratkach,
to robil wszystko, by nie poniesc odpowiedzialnosci. A sprawe zamiatal pod
dywan.
Ostatnio martwil sie zgola innymi sprawami. Zajmowalo go przejecie przez
Orlen „Dziennika Zachodniego”, ktory w oczach hierarchy, podobnie jak i
oczach PiS-owskich politykow byl „niemieckim medium”. Za to przejecie
dziekowal nawet prezesowi Obajtkowi podczas pielgrzymki w Piekarach
Slaskich. Jesli, co mam nadzieje sie stanie, abp Skworc zostanie pozbawiony
funkcji ordynariusza katowickiego, bedzie mogl spokojnie pisac felietony
dla gazety, ktora zostala „odbita” z niemieckich rak. I druga sprawa, ktora
angazowala abp Skworca – budowanie Panteonu Gornoslaskiego. Trzeba
przyznac, ze hierarcha okazal sie sprawnym graczem: zmusil do wspolpracy i
wspolfinansowania tego prywatnego pomnika Ministerstwo Kultury, Urzad
Marszalkowski i Miasto Katowice. A ze to jego prywatny Panteon swiadczy
fakt, ze nie ma w nim miejsca dla Kazimierza Kutza.
Krotko mowiac: jesli idzie o gry polityczne, abp Wiktor Skworc przypominal
kardynala Richelieu. Jesli idzie o strategie duszpasterska, przypominal
znudzonego mlodzienca. Jesli idzie o jego watykanskie kontakty i plecy,
wciaz ma ich duzo. To pokazuje rezygnacja, ktora dokonuje sie na naszych
oczach po to, by metropolita katowicki wladzy jednak nie stracil.
Jaroslaw MAKOWSKI
—————————–
A tak wogole…

Z OSTATNIEJ DOSTAWY LECHA R. LYCZYWKA
Gdyby wiedze o polskosci czerpac z TVP PiS, to polskoscia jest :
1/nieuctwo
2/chamstwo
3/klamstwo
4/lenistwo
5/zycie z zasilkow
6/umilowanie klesk i mogil
7/nieudacznictwo
8/patologiczna zazdrosc
9/nienawisc do odnoszacych sukcesy
10/psychopatyczna wyzszosc nad swiatem.
+++++++++++++
Dziwny jest ten kraj. Nienawidzi tego czego nie ma :
-Zydow,uchodzcow,komunizmu.Niszczy to co ma : konie arabskie,,Unie
Europejska,Puszcze Bialowieska,Trojke.
-Czci wydarzenie, ktorego nie bylo: zamach smolenski.
-I dziwi sie, ze swiat go nie rozumie.
++++++++++++
Kibicowalem Polakom, odpadli z Mundialu, kibicowalem Niemcom, odpadli z
Mundialu.
Od dzisiaj kibicuje PiS-owi.
+++++++++++++
Marszalek Witek prosila o pomoc Maryje i zawierzyla Jej Polske….
Maryja myslala, myslala i przyslala na ratunek Tuska
++++++++++
Cala Polska dzis sie smieje.
Bo z nepotyzmem walcza zlodzieje.

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/aa
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”

B A R O M E T R M A R Y N A R S K I E J S Z C Z O D R O S C I
Saldo na koncie Marynarskiego Pogotowia Gargamela wynosi 3,96 zl (trzy zl
dziewiecdziesiat szesc gr). Wplaty w ostatnim tygodniu to 1.550 zl za ktore
w trybie pilnym kupilismy specjalne lampy do fototerapii dla obnizenia
bilirubiny u Michalka Gwizdaly. Chlopiec choruje na rzadka chorobe Zespol
Criglera Najjara typu I, ktora polega na tym, ze brakuje pewnego enzymu
odpowiedzialnego za metabolizm bilirubiny. Michalek, wskutek jej
narastania, zolknie w ciagu dnia i jedynym sposobem, aby jej poziom nie
zagrazal zyciu jest fototerapia. Obecnie Michalek ma juz lampy i na razie
to ratuje mu zycie.
W planach mielibysmy sfinansowanie zakupu specjalnego srodka opartego na
medycznej marihuanie dla Eryka Broniewicza z Otwocka. Ze wzgledu na
koniecznosc stosowania w formie oleju, lek ten jest kupowany w Hadze w
Holandii. Dla Eryka w calym spektrum chorob, w tym padaczki lekoopornej, to
jedyny srodek stopujacy napady. Jedna kuracja takim leki to koszt 200 euro.
Pozdrawiam:
Slawek Janus
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER
————-
Kochani! w dzisiejszych, trudnych dla marynarskich zarobkow czasach, kazda
zlotowka liczy sie wielokrotnie. A tu w jednym tylko tygodniu tych
zlotowek bylo 1.550 i dzieki temu Michalek nie tylko…przestal pod wieczor
zolknac, ale uratowalismy mu zycie! A teraz ta marihuana w oleju z
Holandii dla Eryka Broniewicza, zeby jego padaczka przestala byc
„lekoodporna” Jestem ciekaw, jakim to „zaowocuje” saldem Waszych wplat w
nadchodzacym tygodniu.-Wasz:
Gargamel
(„Sila pokrzepion”)

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach Wybrzeza.
Dolar: 3.8427 PLN Euro: 4.5467 PLN Frank szw.: 4.1965 PLN Funt:
5.2942 PLN
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.76 PLN Euro: 4.47 PLN Funt: 5.21
PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.73 PLN Euro: 4.44 PLN
Funt: 5.24 PLN

Pogoda w kraju
Zachmurzenie umiarkowane i duze z przelotnym deszczem. Na wschodzie burze.
W pozostalych regionach pogodnie. Na termometrach maksymalnie od 22
stopni Celsjusza na Pomorzu, przez 24 st. C w centrum kraju, do 26 st. C na
Podkarpaciu.

B E Z W S T YD W L A D Z Y
Jest jakis straszny bezwstyd w zalatwianiu pracy na panstwowych
stanowiskach rodzinom, znajomym, ludziom z wlasnego ukladu politycznego.
Pomijam czysto psychologiczny przekaz, jaki z takiego procederu plynie do
samych beneficjentow: „Zalatwie ci – zono, bracie, wujku, kolego – prace,
bo widocznie sam nie potrafisz jej zdobyc”.
Od kilku tygodni piszemy o tym, jak rodziny i ludzie z ukladu ministra
obrony narodowej Mariusz Blaszczaka sa upychani po radach nadzorczych
spolek skarbu panstwa i innych panstwowych instytucjach. Ani jedna z tych
osob nie kwalifikuje sie pod slynna juz, ogloszona przez Jaroslawa
Kaczynskiego uchwale o zapobieganiu nepotyzmowi w szeregach partii. Pod tym
wzgledem ta jawnie omijajaca znaczna wiekszosc rodzin i znajomych ludzi z
partii uchwala tez jest bezwstydna.
Uchwala mianowicie zakazuje zatrudniania w spolkach skarbu panstwa rodzin
poslow i senatorow PiS. Oto dwa przyklady omijania tej uchwaly szeroka
autostrada:
Niedawno opisalismy, jak w radach nadzorczych i innych instytucjach
znajduja dodatkowe zatrudnienie ludzie z politycznego zaplecza ministra
obrony narodowej Mariusza Blaszczaka. Blaszczak jest poslem PiS, ale zadna
z tych osob nie nalezy do jego rodziny. Uchwala ich wiec nie dotyczy.
Drugi przyklad: Oto na roznych posadach w kolei znalezli prace zona i brat
waznego polityka PiS i prezesa Polskiej Grupy Zbrojeniowej Sebastiana
Chwalka. Brat Chwalka jest dzis pelniacym obowiazki dyrektora Komendy
Regionalnej Strazy Ochrony Kolei w Kielcach, choc jeszcze kilka lat temu
byl bezrobotny. Zona po zaledwie 5 miesiacach pracy w centrali PKP zostala
dyrektorka Biura Zakupow, bez zadnego doswiadczenia menadzerskiego, ktore
udaloby nam sie zidentyfikowac. Czy Chwalkowie naruszyli antynepotyczna
uchwale prezesa Kaczynskiego? W zadnym wypadku! Prace na panstwowych
posadach znalazla wprawdzie rodzina waznego polityka PiS, ale on nie jest
poslem.
A skoro juz o bezwstydzie, to najbardziej bezwstydnym posunieciem wladzy
ostatnich dni jest zlozony noca 7 lipca przez poslow PiS projekt ustawy,
ktora uderza w kapital zagraniczny w polskich mediach i moze doprowadzic do
utraty koncesji przez niezalezna od wladzy stacje TVN. To jawne uderzenie w
byt wolnego dziennikarstwa w Polsce. Jednak premier Morawiecki tlumaczy
nam, ze jest to sposob na zabezpieczenie polskich mediow przed wykupieniem
przez kapital rosyjski, chinski czy arabski. Traktowanie ludzi jak glupcow
jest rownie bezwstydne.
Marcin WYRWAL

OSIOL POWIEDZIAL TYGRYSOWI:
– Trawa jest niebieska
Tygrys odpowiedzial mu:
– Nie, trawa jest zielona.
Dyskusja nabrala tempa, obaj postanowili wiec poddać sprawę arbitrażowi
i w tym celu zwrócili się do lwa, krola dżungli.
Przed dotarciem na polanę w lesie, gdzie na tronie siedzial lew, osiol
zacząl krzyczeć:
– Wasza Wysokość, czy to prawda, że trawa jest niebieska?
Lew odpowiedzial:
– To prawda, trawa jest niebieska.
Osiol rzucil się naprzód i kontynuowal:
– Tygrys nie zgadza się ze mną, zaprzecza i denerwuje mnie, ukarz go.
Krol wtedy oświadczyl:
– Tygrys zostanie ukarany 5 latami milczenia.
Osiol skoczyl z radości i poszedl swoją drogą, zadowolony i powtarzając:
– Trawa jest niebieska, trawa jest niebieska…
Tygrys przyjąl jego karę, ale zapytal lwa:
– Wasza Wysokość, dlaczego mnie ukaraleś, przecież trawa jest zielona?
Lew odpowiedzial:
– W rzeczywistości trawa jest zielona.
Tygrys zapytal:
– Więc dlaczego mnie karzesz?
Lew odpowiedzial:
– To nie ma nic wspólnego z pytaniem, czy trawa jest niebieska czy
zielona. Kara jest taka dlatego, że tak odważna, inteligentna istota jak
ty nie może tracić czasu na klótnie z oslem, a na dodatek przyjść i
zawracać mi glowę tym pytaniem.
Moral – Najgorszą stratą czasu jest klotnia z glupcem i fanatykiem,
któremu nie zależy na prawdzie ani rzeczywistości, a jedynie na
zwycięstwie swoich przekonań i zludzeń.
Nigdy nie marnuj czasu na dyskusje, które nie mają sensu”
Są ludzie, którzy mimo przedstawionych im dowodów nie mają zdolności
zrozumienia i inni, którzy są zaślepieni przez ego, nienawiść i
urazę, a jedyną rzeczą, ktorej chca, to mieć rację, nawet jeśli jej
nie mają.
Kiedy ignorancja krzyczy, inteligencja milczy.
Twój spokój i cisza są warte więcej…”
————-
Znalezione w sieci…..
Pozdro z M. Srodziemnego w drodze do Chin
JURSZKA

I rym, cym, c ym- Stanislaw Tym
G R O M O T N E L O
Lipy pachna, pszczoly pracuja, zielone laki sa pieknymi kwiatami wyszywane,
a tam, na drodze, widac juz tabory wiozace dostatnia przyszlosc, ktora za
chwile zawita pod strzechy.
Czas tak pedzi, ze leb urywa. Ja lysy, a czuje, jak ten czwarty wymiar za
wlosy mnie szarpie. To co dopiero mlodych, czupryniastych. Troche im
zazdroszcze, ze jak tylko moga, w swiat sie wyrywaja. Chocby na krotko. Bo
tu na mownicy wciaz stoi zoliborski znak zakazu myslenia. Od lat pokazuje
to samo – piastke z kciukiem wystajacym miedzy palcem wskazujacym i
srodkowym. Ojczyznie trzeba silnych rak i szczerych serc, a nie spoconych
mozgow. Nalezy wiec przekopac mierzeje w glowach wszystkich Polakow – wtedy
wyplyniemy na szerokie wody. Razem z Orb�Anem, Salvinim i Marie Le Pen.
Ale musimy byc czujni. Oto zagony hakerow z terytorium Rosji, nawet sie nie
ukrywajac, napadly na polskie palacyki i dworczyki. Trudno jest znalezc na
swiecie cybernetyczna sile, ktora bylaby zdolna w pyl obrocic nasz wywiad,
kontrwywiad i dobre samopoczucie rzadu. Wladze Rzeczpospolitej –
suwerennej, silnej, dysponujacej przeciekajacym okretem podwodnym „Orzel” –
nie pozwola wrogom wprowadzic niepokoju spolecznego. Na tajnym posiedzeniu
Sejmu premier pouczyl nawet poslow, by zachowywali higiene bezpieczenstwa,
a nie wysylali maili nieumyta reka. O reszte nie musimy sie martwic. Sluzby
specjalne wiedza wszystko. Skad niby wiemy, ze wiedza? Tego nie wiemy.
Najwazniejsze, ze szef KPRM jest uczciwy i odpowiedzialny. Podaje dane
liczbowe o pandemii z precyzja zegarowej kukulki, ktora o 3 nad ranem kuka
11 razy. Dworczyk mowi wtedy: Coz, koledzy, chodzmy spac, bo za godzine
polnoc. Widac z tego, ze jest czlowiekiem nie do zastapienia. No, badzmy
uczciwi. Znalazlby sie jeden, ale on nie ma czasu – glownie gra w
Chinczyka. Tak, zgadli Panstwo. To Marek Suski, ktory pare dni temu wzial
udzial w konferencji „Stulecie dobrobytu – 100. rocznica powstania
Komunistycznej Partii Chin”. Nasza delegacja porownala tam nawet Polski Lad
do 14. planu piecioletniego Chin. Pieknie sie splotly patriotyczne
pisowskie duby smalone z troska o prawa czlowieka w Panstwie Srodka.
I tak sobie zyjemy. Od kurator oswiaty Nowak dowiadujemy sie, ze
Uniwersytet Jagiellonski to agencja towarzyska, a od ministra edukacji
Czarnka, ze „ideologia LGBT” wywodzi sie z tego samego korzenia co faszyzm.
Ziobro umarza sledztwo w sprawie zakupu respiratorow przez urzednikow
Ministerstwa Zdrowia od handlarza bronia. I co z tego, ze dostarczyl 200, w
dodatku niekompletnych, zamiast 1241?
Lipy pachna, pszczoly pracuja, zielone laki sa pieknymi kwiatami wyszywane,
a tam, na drodze, widac juz tabory wiozace dostatnia przyszlosc, ktora za
chwile zawita pod strzechy. Ech, Fryderyku” Gdybys ty wiedzial, ze „Polski
Lad to droga do osiagniecia poziomu przecietnego w Unii Europejskiej. To
cos, czego w calej polskiej historii nie bylo. Sukces na miare tysiaclecia”.
Az tu nagle w sobote, 3 lipca gromotnelo, jak mowi zaprzyjazniona Ukrainka.
Pojawil sie bialy gawron w sile wieku i przemowil. Sluchalem go z
satysfakcja, bo ma rzadka umiejetnosc przekazywania mysli – jakby sie z
kazdym z osobna kontaktowal. Donald Tusk mowil o Polsce, o tej, ktora tu
przed chwila opisalem. Jakze inaczej. Nie bylo nic o hordach zachodnich
Europejczykow, bezczelnie odbierajacych nam tozsamosc. Bylo za to o
pisowskich rodzinnych mafiach, o bogaceniu sie za wszelka cene – na
pandemii, czyli ludzkich tragediach. Az mi na mysl przyszedl Cyceron, ktory
zapytal Katyline: Jak dlugo jeszcze bedziesz naduzywal naszej cierpliwosci?
Jak dlugo bedziesz naigrywal sie z nas? Do jakich granic bedziesz sie
chelpil swoim zuchwalstwem? Daje slowo, nagle poczulem sie mlody.
Stanislaw TYM

WIADOMOSCI CELNE, ACZKOLWIEK BEZCZELNE
Kronika kulturalna Kuby Wojewodzkiego.
* Ekspertka od dobrych manier programu „Projekt Lady” Irena
Kaminska-Radomska oznajmila, ze mezczyznom nie wypada latem chodzic w
krotkich spodenkach. Stosujac frazeologie feministek – to dyskryminacja
mezczyzn ze wzgledu na dlugosc.
* Odbyl sie kolejny Polsat SuperHit Festiwal. Bylo inaczej niz zwykle, bo
tym razem prezenterzy krzyczeli jeszcze glosniej. Biorac pod uwage czas
spedzony na antenie, to hitem festiwalu byl rodzinny, solidny, niemiecki
samochod. Niemiec plakal, jak ogladal.
* Nie ma polskiego filmu bez Tomasza Karolaka. Teraz Tomasz dolaczyl tez do
reklamy sieci Plus. Calosc zrobiona jest wedlug polsatowskiego standardu
kabaretowego. Facet przebiera sie za babe i jest beka. Jak widac w pakiecie
Smart Dom, oferta nie dotyczy autorow.
* Maja Hyzy zostala twarza bizuterii, ktora do personalizacji produktow
wykorzystala mleko z jej piersi oraz kosmyki wlosow jej dzieci. To rzadki
przypadek, kiedy brak talentu idzie w parze z brakiem smaku.
* Ukazala sie biografia „Dziewczynka z kieliszkami” Grazyny Wisniewskiej,
mamy Michala. Pani mama szczerze opowiada o zyciu, a najszczersza jest
wtedy, gdy wyznaje: Misio jakos nie mial szczescia do kobiet. To by sie
zgadzalo. Michal mial piec zon, a z badan wynika, ze co szosta Polka jest
szczesliwa.
* Pola Lis zadebiutowala w „Przegladzie Sportowym” wywiadem z Magda
Linette. Mloda dziennikarka zajmowac sie ma glownie tenisem i pilka nozna.
W sieci kociol. Ze nepotyzm, a mamusia i tatus nie powinni zalatwiac.
Widzialem kiedys taki napis w toalecie: Awaria. Prosimy zalatwiac sie na
wlasna reke.
* Radek Liszewski – to nazwisko kolejnego uczestnika programu „Taniec z
gwiazdami”. Zaraz obok niego Sylwia Bomba oraz zona Slawomira. Znakomicie.
Tancerzy juz znamy. Teraz czas na nazwiska gwiazd.
* Podczas SuperHit Festiwalu Justyna Steczkowska swietowala 25-lecie swego
jedynego hitu „Dziewczyna Szamana”. Swietowala tez zmasakrowanie utworu
Violetty Villas. Dobrze, ze jej spadkobiercy zajeci byli walka o majatek,
bo inaczej zajeci by byli proba popelnienia samobojstwa.
* Postrach salonow i nowo konsekrowany celebryta Bartek Misiewicz uslyszal
zarzuty dzialania na szkode PGZ oraz powolywania sie na wplywy w resorcie
obrony. Grozi mu 10 lat. Czasami kariera upada tak szybko. Jak mydlo w
wiezieniu.
* Gwiazda TVP Tomasz Kammel pochwalil sie na Instagramie samochodem Porsche
911 Targa. Ciekawe. Producent reklamuje ten model jako auto przeznaczone
wylacznie dla ludzi nieznajacych kompromisow. Musial kupic z drugiej reki.
* Firma kosmetyczna Miraculum podpisala umowe z Mikolajem Roznerskim. Aktor
bedzie twarza marki Wars, ktora wlasnie przechodzi rebranding. Wczesniej
zatrudnili Maje Hyzy. Rebranding to np. kiedys Era, teraz T-Mobile. Kiedys
Miraculum, dzis Rozpacz.
* Co sie dzieje na jej szyi? Tym obcesowym pytaniem dzielili sie internauci
po wystepie Beaty Kozidrak na festiwalu w Sopocie. Do grona hejterow
przemijajacej urody dolaczyla doktor Krystyna Pawlowicz. Nie dziwie sie.
Ona doskonale wie, ze intelekt tez nie pomaga.
* Dyrektorem artystycznym festiwalu w Opolu bedzie Remigiusz Trawinski.
Kumpel Janka Pospieszalskiego oraz tworca festiwalu muzyki chrzescijanskiej
i papieskich koncertow urodzinowych. Jednym slowem, w rozrywke wierzacy,
ale niepraktykujacy.
* Aktor Bartlomiej Topa od trzech lat jest ambasadorem marki Mitsubishi.
Obecnie zasiadl za kierownica najnowszego modelu Eclipse Cross PHEV. Lubie
japonskie auta. Zawsze sie ciesze, kiedy inni nimi jezdza.
*Anna Wendzikowska zostala ambasadorka francuskiego wina J.P. Chenet. Dobry
ruch. Warto miec w domu wina francuskie, wloskie, kalifornijskie,
hiszpanskie czy chilijskie. Jak nas znowu zamkna, to przynajmniej watroba
pozwiedza swiat.
* Gwiazda SuperHit Festiwalu wloski zespol M�Aneskin, ktoremu w mocno
weselnych okolicznosciach z okrzykiem „ciao, motherfuckers” wreczono
statuetke, ostentacyjnie oddal ja przypadkowym ludziom przed hotelem w
Sopocie. Ladny gest. O takim zwrocie mowila ostatnio Krystyna Pawlowicz.
* Nie milkna echa afery, w ktorej Szczepan Twardoch nie zostal zaproszony
na gale wreczenia Orlow. Mnie to nie dziwi, on tylko napisal powiesc, na
podstawie ktorej powstal najlepszy serial tego roku, napisal do niego
scenariusz oraz dialogi. O watek komediowy zadbali inni.
Kuba WOJEWODZKI

Lukas Podolski:
W R A C A M D O D O M U N A S L A S K
Rozmowa z Lukasem Podolskim, pilkarzem Gornika, mistrzem swiata z 2014 roku.
Podpisanie kontraktu i gra w Gorniku to spelnienie marzen?
– Kazdy wie, ze tak jest. Przed laty obiecywalem niezyjacemu juz Krzyskowi
Majowi [byly dyrektor Gornika – przyp. red.], ze kiedys trafie tutaj i
teraz to sie dzieje. Mowilem mu, „masz moje slowo Krzysiu, ze kiedys zagram
w Gorniku”. Teraz moge powiedziec, ze slowa dotrzymalem. Gornik to tez moj
ostatni klub w karierze. W Zabrzu, w koszulce gorniczego klubu, zakoncze
swoja kariere. A czy bedzie to za rok, dwa czy trzy, to sie okaze. Na teraz
najwazniejsze dla mnie jest to, zeby jak najlepiej przygotowac sie do
rozgrywek.
Wielu powatpiewalo w to, ze w ogole trafi pan do Gornika”
– Byc moze sa tutaj tez ci co wypowiadali i pisali rozne glupoty na ten
temat. Moze dobrze, ze nie wiem nawet kto to dokladnie byl. Ja bylem jednak
spokojny o wszystko, bo jak obiecalem Krzyskowi Majowi, ze tutaj trafie,
tak to sie stalo.
A jak na wszystko zareagowala rodzina?
– Bylo troche zdziwienia, ale co maja powiedziec, ciesza sie, bo to
przeciez ten sam jezyk. Przez dziewiec lat bylismy w innych krajach, a
teraz wracamy do domu na Slask. Zona jest z Legnicy, ale wszyscy sa
zadowoleni. Po tym, jak skonczyla mi sie umowa w Antalayasporze, mialem
wiele propozycji z roznych innych miejsc, z roznych krajow. To bylo z
cztery czy piec klubow. Jednak wiedzialem, ze musze przyjsc do Gornika, bo
to jak mowie, jest to ostatni krok w mojej karierze. Nie chodzi o pieniadze
czy inne rzeczy, to jest na boku. Czulem, ze musze tutaj przyjsc i tak
zrobilem. Juz sie ciesze na ten pierwszy mecz w Gorniku w Zabrzu przed
kibicami. To bedzie naprawde cos! Dla takich momentow gra sie w pilke.
Jaka role w pana przejsciu odegrali kibice?
– Kibice Gornika to jedni z najlepszych fanow w Polsce. Jak ruszaja z
dopingiem to jest ostro. Juz sie ciesze na pierwszy mecz przed nimi. Na
pewno maja wiele procent zaslug w tym, ze teraz tutaj przed wami stoje i
rozmawiamy. Duza tez w tym wszystkim rola Artura Platka i Lukasza Milika z
Akademii i za to im dziekuje. Kochaja Gornika i pracuja, zeby to wszystko
bylo dobre, zeby dobrze funkcjonowalo. Bo Gornik to nie Podolski czy
jeszcze ktos inny. To klub, ktory bedzie istnial, jak nas juz nie bedzie.
Jest tutaj potencjal, jest stadion, akademia i kibice. Trzeba to teraz
posunac do przodu.
Prezes Czernik powiedzial, ze wyniki pana badan medycznych sa znakomite.
Pogra pan w Gorniku wiecej niz sezon?
– Nie wiem czy to bedzie rok czy wiecej, ale na teraz najwazniejsze jest
to, zeby dobrze przygotowac sie do rozgrywek. Potrzebuje troche czasu. A co
czekacie juz? Robilem trening indywidualny, ale to nie to samo co treningi
z druzyna. Bede sie teraz przygotowywal, a czy bedzie to pierwszy czy
trzeci mecz w lidze, to juz zobaczymy.
Mial pan juz okazje spotkac sie z nowymi kolegami i rozmawiac z trenerem
Janem Urbanem?
– Jeszcze nie. Po tym jak przylecialem i w czwartek byly badania,
konferencja, spotkanie z kibicami. W piatek jest pierwszy trening i
pierwsze spotkanie. A jak bedzie w szatni? Niczego sie nie boje, bo jestem
wesolym chlopakiem. Pilka to cos fajnego. Nie trzeba sie gdzies chowac,
tylko czuc to, bo futbol to cos wspanialego czym trzeba sie cieszyc. Juz
sie nie moge doczekac pierwszego treningu
Jako pilkarz osiagnal pan niemal wszystko. W ekstraklasie oczekiwania
zwiazane z pana osoba beda olbrzymie. Jak pan do tego podchodzi?
– Odpowiem tak, Angulo byl w Gorniku dwa razy byl krolem strzelcow, ale czy
przez to klub byl mistrzem Polski? Nie. Nic nie da to, jak strzele 30
bramek, a zespol spadnie o klase nizej. Nie o to chodzi. Nie mam zadnej
presji, w pilce juz tyle widzialem, tyle przeszedlem. W kazdym kraju gdzie
gralem, zdobywalem krajowy puchar. W tamtym sezonie tez bylismy w finale
pucharu. Nie chodzi o to, zeby Podolski byl twarza wszystkiego i strzelil
dwadziescia pare bramek, ale zeby druzyna wygrywala 1:0, 2:1 czy 3:2.
Zawsze najwazniejsze sa punkty i dobro zespolu, a jak przy tym strzele
gola, to bede sie cieszyl. Jak nie, to nie bede uciekal przed
odpowiedzialnoscia.
Na jakiej pozycji zobaczymy pana na boisku?
– Bramkarzem nie bede. Tutaj zalezy, jaki bedzie system grania. Jak trener
chce grac i jak wyglada druzyna. Ja gralem na roznych pozycjach.
Wystepowalem na lewej stronie, na prawej, z przodu na „10”. W Antalyi bylo
to na „8”. Lubie grac, nie lubie stac z przodu i czekac czy ktos poda czy
nie.

W ataku bedzie pan gral z Jesusem Jimenezem. Jak go pan ocenia?
– A co, jestes drugim trenerem? To pokaz licencje (smiech). No nie wiem,
zobaczymy jak bedzie. Zaczynam przygotowania, sa sparingi, trener to na
pewno jakos ustawi.
Jak wytlumaczyc to, ze choc w Polsce rodzili sie wysmienici napastnicy, jak
Klose, Podolski czy Lewandowski, to wiele nie znaczymy w futbolu. Dlaczego
tak jest?
– Trudno odpowiedziec na to pytanie. Jakbym mial recepte, to wszyscy by do
mnie dzwonili. Nie mozna sie porownywac z Niemcami czy z Anglia. Mysle
jednak, ze potencjal tutaj jest. Wydawalo mi sie, ze po mistrzostwach
Europy w 2012 roku, jak wybudowano nowe stadiony, to wszystko posunie sie
do przodu, ale jak widac, tak sie nie stalo. Nie moge jednak nic wiecej
powiedziec. Ja patrze na Gornika, co sie w nim dzieje, jak mu idzie. To dla
mnie jest istotne, a takze to, jaka masz pilkarska akademie. Bo jak ona
dobrze funkcjonuje, jak jest gdzie trenowac, to jest dobrze, a na razie
tego w Gorniku nie ma, nie ma co klamac na ten temat, sa tereny ale nic sie
tam nie dzieje. W Niemczech czy w Anglii z takich akademii wychodza potem
mlodzi zawodnicy i sprzedaje sie ich dalej za grube miliony. To trzeba
zrobic.
Jest taka mozliwosc, ze Lukas Podolski doradzi klubowi, zeby sciagnac
jeszcze nawet w tym okienku transferowym jakies mocne nazwisko do Gornika?
– To nie moja rola. Od tego jest trener, czy ludzie ktorzy za to
odpowiadaja. Ale jesli zapytaja mnie, czy kogos znam kto moglby trafic do
Gornika, to czemu nie. Powoli to trzeba ustawic, bo nie jest tak, ze od
razu z Podolskim w skladzie bedziemy grali o mistrza. Jak sie uda, to
byloby dobrze, ale poczekajmy. W tym poprzednim sezonie wszystko
rewelacyjnie sie zaczelo, a potem bylo gorzej. Wszystko trzeba robic z
glowa.
W ekstraklasie zagra pan m.in. przeciwko Arturowi Borucowi, ktorego pokonal
pan w 2008 roku na Euro. Jak go pan ocenia?
– A co plakaliscie wtedy? To bylo 13 lat temu, to juz za nami. Znam go
dobrze. To impulsywny, fajny chlopak. Dobry bramkarz i super charakter, juz
sie ciesze, ze bedzie sie z nim mozna spotkac i zmierzyc. Czy mu strzele
czy nie, to nie jest wazne.
Zaprosi pan kogos z bylych kolegow z reprezentacji Niemiec na mecz do
Zabrza?
– Czemu nie? Jak sie ta czwarta trybune wybuduje, bedzie to super
wygladalo, bo na razie wyglada, jak wyglada.
Mozna sie w Polsce spodziewac jakiejs biznesowej dzialalnosci Lukasa
Podolskiego?
– Rozne glupoty czytalem na ten temat, ze Podolski przychodzi tutaj robic
jakies biznesy. Tak nie jest, jestem tutaj przede wszystkim po to, zeby
grac w pilke i pomoc Gornikowi na boisku, zeby podniesc te marke. Ja mam
swoja marke, a klub swoja. Jak pojdziemy razem w tym samym kierunku, to
mozna wiele z tego wyciagnac. Najwazniejsze jest jednak boisko, zeby
wygrywac i zdobywac punkty. A jak sie uda jakies biznesy rozwinac, to sie
uda. Teraz otwieram lodziarnie w Japonii, a kebaby w Turcji. To nie jest
jednak moj cel w Polsce, najwazniejsze jest boisko i zeby dobrze stac w
tabeli.
Rozmawial i notowal w Zabrzu
Michal Zic
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)
————————–
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”, „Polityki”,”Newsweeka”, TVN24, Obywateli
News i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *