Dzien dobry – tu Polska – wtorek, 7 maja 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 122 (5151) 7 maja 2019 r.

Matura wsrod huku bomb?
To nie byly pojedyncze przypadki. Wczoraj, w czasie, gdy uczniowie
zaczynali lub mieli zaczac egzaminy maturalne, w 122 polskich szkolach na
terenie calego kraju doszlo do alarmow bombowych. Tak bylo miedzy innymi w
placowkach w wojewodztwach swietokrzyskim, slaskim, opolskim, mazowieckim i
malopolskim.
Sluzby ratunkowe sprawdzaly poziom zagrozenia po tym, jak ktos wyslal maile
o podlozonych ladunkach wybuchowych. W wielu przypadkach dopiero gdy
potwierdzono, ze alarmy byly falszywe, uczniowie mogli przystapic do
pisania. -Niektorzy odebrali alarmy jako zorganizowana akcje, w ramach
ktorej ktos za wszelka cene chce uniemozliwic przeprowadzenie matur. -Tak
napisal byly rzecznik rzadu Beaty Szydlo, Rafal Bochenek.
W wojewodztwie slaskim alarmy bombowe zglaszane byly w szkolach
ponadgimnazjalnych w calym wojewodztwie, miedzy innymi w Czestochowie,
Bedzinie, Bytomiu, Swietochlowicach, Tarnowskich Gorach, Rybniku, Zorach,
Sosnowcu, Milowce czy Zywcu – podalo Radio Katowice.
W Wegierskiej Gorce udalo sie przeniesc uczniow w inne miejsce, gdzie mogli
rozpoczac egzamin. Z kolei w Rybniku maturzysci mogli wrocic do szkoly,
bowiem policji i strazy udalo sie sprawdzic budynek.
Z kolei Radio Krakow podalo informacje o alarmach w krakowskich liceach.
Podobne doniesienia nadchodza z Ostrowca Swietokrzyskiego, Piotrkowa
Trybunalskiego czy Kolbuszowej. TVP3 Opole poinformowala o co najmniej
trzech miastach w wojewodztwie, gdzie mialo dojsc do alarmow bombowych. A
dzis od rana policja szuka usilnie i pilnie sprawcow tego calego
zamieszania, zas Brudzinski straszy w mediach, ze kazdemu schwytanemu
gwarantuje w pierdlu po 8 niedziel…palmowych. To tak profilaktycznie, na
dzis. Wczoraj byla matura pisemna z polskiego i wiekszosc zdajacych pisala
o „Dziadach”. Dzis bedzie matematyka i oby mlodziaki nie musialy znow
liczyc „wybuchowych pogrozek”. A zwlaszcza, by nie byly to tylko pogrozki.
Co by nie powiedziec, „na froncie oswiatowym” idzie ostatnio PiS-owi, jak
przyslowiowej kurwie w deszcz.- Wasz:
Gargamel Reporter

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Stojalowskiego 39/21.
Raiffeisen Bank Polska Odzial Krakow nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

„STARA MAPA”- juz tysiac na koncie
Obraz kpt Ryszarda Kucika „Stara Mapa” osiagnal na aukcji wspierajacej
Marynarskie Pogotowie Gargamela cene rowno 1.000 dolarow, czyli 10- krotne
przebicie. Czy to juz bedzie kres licytacji?
Oficjalnie:
„Stara Mapa” kpt. Ryszarda Kucika
1.000 dolarow po raz drugi!
KTO DA WIECEJ?
Gargamel

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.8316 PLN Euro: 4.2847 PLN Frank szw.: 3.7649 PLN Funt:
5.0219 PLN Gielda 6.05.2019 r godz. 17.00 WiG 59087.98 (-1.10%)
WiG30 2632.76 (-1.17%)
Kantor Baltyk-Bis Gdynia SKUP- Dolar: 3.75 PLN Euro: 4.21 PLN
Funt:4.94 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.72 PLN
Euro: 4.18 PLN Funt: 4.95 PLN

Pogoda w kraju
Umiarkowane i duze zachmurzenie. Deszcz w pasie od Ziemi Lubuskiej, przez
Wielkopolske, po Mazowsze i Podlasie. W gorach mokry snieg. Temperatura
maksymalnie od 11 stopni C na Wybrzezu i Suwalszczyznie do 14 st. C w
centrum i na Podlasiu.

Na dobry dnia poczatek
—————————
Pani z Walencji
Pewna pani z Walencji
Dzieki zlej proweniencji
I Kamasutrze,
Chodzila w futrze
I leczyla roznych panow z impotencji.
(Klub Seniora)

Lisim tropem
OTCHLAN I NADZIEJA
W najblizszych wyborach PiS i Koalicja Europejska nie beda reprezentowaly
tylko roznych czesci elektoratu. W istocie beda reprezentowaly diametralnie
rozne panstwa, bedace w konflikcie i skazane na to, by ostatecznie jedno z
nich wyeliminowalo drugie. Te panstwa to neo-PRL i III RP.
Mamy maj 2019 roku. Niewykluczone, ze historia bedzie wspominala ten czas
jako moment, gdy jeszcze wszystko bylo mozliwe. Polska jest w jakims
niezwyklym stanie rownowagi dwoch swiatow, a Polacy w sumie dosc
bezstresowo spaceruja po wybitnie stromej grani, jakby nie zdajac sobie
sprawy, ze zbyt dlugo tak sie isc nie da. Na koncu wszystkim nam przyjdzie
spasc na jedna albo druga strone. Po jednej jest otchlan. Po drugiej,
trudna, ale jednak szansa na normalnosc.
Prawie 30 lat temu III RP, jak nam sie mylnie wydawalo, co jest swiadectwem
zgubnego braku pokory, definitywnie pokonala PRL. Teraz owa III RP istnieje
z owym neo-PRL-em jesli nie w symbiozie, to w stanie wspolegzystencji.
Neo-PRL ma rzad, III RP ma w duzym stopniu samorzad. Neo-PRL ma Trybunal
Konstytucyjny, III RP ma Sad Najwyzszy. Neo-PRL ma prokurature, III RP ma
sady. Neo-PRL ma TVP, III RP ma wolne media. Oczywiscie neo-PRL jest
ulepszona wersja PRL. Ma demokratyczny mandat, jest rynkowy, narodowy,
pokropiony swiecona woda, bo ludowy Kosciol tej Polski Ludowej nie
kontestuje, ale ja wspiera.
Istotne jest jednak cos innego. Wszystko, co ma neo-PRL, jest partyjne,
PiS-owskie i Kaczynskie. Wszystko to, co ma III RP, jest publiczne i
obywatelskie. O ile wiec Trybunal Konstytucyjny robi to, czego chce PiS, o
tyle Sad Najwyzszy robi to, czego chca jego sedziowie. O ile prokuratura
dziala wedlug instrukcji Ziobry i w interesie prawa, o tyle sady dzialaja w
imie i w imieniu prawa. O ile w TVP liczy sie tylko interes jej dysponenta,
czyli PiS, o tyle w takim TVN spokojnie moga wystepowac, a czasem mozna
odniesc wrazenie, ze tak naprawde prowadzic programy, panowie Sasin,
Czarnecki czy Bielan..
Steven Levitsky i Daniel Ziblatt w ksiazce „Tak umieraja demokracje” pisza,
ze krokiem pierwszym jest przechwycenie sedziow (w przypadku Polski TK i
sadow), potem zmarginalizowanie politycznych oponentow i mediow, nastepnie
podwazenie regul wyborczych. Otoz PiS nie bylo w stanie skutecznie dokonac
zadnej z tych antydemokratycznych sztuk.
Mamy wiec neo-PRL dla PiS i III RP dla wszystkich. Z czego wynika wniosek
fundamentalny. Jesli wygra neo-PRL, przejmie wszystko co publiczne. Jesli
wygra III RP, pojawi sie przynajmniej szansa na odzyskanie tego, co panstwo
PiS ukradlo panstwu polskiemu.
PiS osiagnelo w upartyjnianiu panstwa calkiem znaczace sukcesy. Sily –
nazwijmy je dla zapewnienia chwilowej satysfakcji zwolennikom partii
rzadzacej – ancien régime’u zostaly zepchniete do glebokiej defensywy, ale
z perspektywy ponad 40 miesiecy stan posiadania demokratycznej republiki,
jaka stanowi III RP, jest calkiem imponujacy. Samorzad ocalony, sady
ocalone, wolne media ocalone.
Wygrana PiS i kolejne cztery lata destrukcyjnych rzadow tej ekipy wciaz sa
mozliwe. Ale stan posiadania III RP kaze zapytac, czy projekt Budapesztu
albo Stambulu nad Wisla moze zostac zrealizowany. Stawiam teze, ze nie. PiS
i Kaczynski nie maja zdolnosci ani Erdo�zana, ani Orb�Ana. To ekipa, mowie to
jednak ze smutkiem, wyjatkowo mierna.
Biorac pod uwage wybitnie mierny stan PiS-owskich elit, osmielam sie
postawic teze, ze alternatywa dla III RP nie jest prawdziwa dyktatura. Jest
nia raczej pokraczny autorytaryzm i gnicie. Juz widac, ze zamiast ambitnego
projektu spolecznego zostaly PiS ordynarne przekupstwa, rozne piecsetplusy;
zamiast wizji nowego czlowieka mamy doskonale znanego z PRL, pazernego
arywiste; zamiast nowej RP – projekt prostackiej grabiezy. To przedsionek
gnicia.
Nie moge sie jednak zgodzic ze swoistymi stracencami, ktorzy twierdza, ze
byloby lepiej, gdyby wybory wygralo PiS i caly ten wykreowany przez
Kaczynskiego balagan jemu samemu spadlby na glowe. Otoz dla Kaczynskiego
katastrofa Polski nie bylaby problemem tak dlugo, jak dlugo sprawowalby w
niej wladze. Za to dla opozycji wyborcza kleska moglaby oznaczac
samounicestwienie na dlugie lata.
Trudna odbudowa wszystkiego, co Kaczynski zniszczyl, jest jednak jasniejsza
perspektywa niz przystanie na proponowany przez niego kontrakt:
zarabiajcie, kasujcie te 500+, sluchajcie disco polo i nie wtracajcie sie,
czyli – jak to mowi sam prezes – popierajcie i nie przeszkadzajcie. Bo
generalnie trudna nadzieja jest zdecydowanie lepsza niz pewna beznadzieja.
Tomasz LIS

Kamien spadl z serca polonistom
„DZIADY” NA MATURZE
Gdyby maturzystom dano dzielo wspolczesne, bylaby katastrofa. Lektury klasy
drugiej – dziela romantyzmu i pozytywizmu – omawia sie w szkole
niespiesznie.
Kamien z serca spadl polonistom, gdy dowiedzieli sie, ze na maturze sa
„Dziady”. Dramat Mickiewicza omawia sie w klasie drugiej, czyli rok temu, a
wtedy nikt jeszcze nie myslal, ze z powodu strajku trzeba bedzie
przyspieszyc z realizacja podstawy programowej, material klasy trzeciej
obrobic po lebkach, a pewnych lektur nawet sie nie zdazy powachac. Gdyby
maturzystom dano dzielo wspolczesne, bylaby katastrofa.
Lektury klasy drugiej – dziela romantyzmu i pozytywizmu – omawia sie
niespiesznie. Moi uczniowie stawiali glownie na „Lalke” (ponad miesiac
interpretowania), niektorzy na „Pana Tadeusza” (prawie miesiac). „Dziady”
cz. 3 analizowalem metoda: jedna lekcja – jedna scena. Czesc epicka –
„Ustep” – przez tydzien. Wiersz „Do przyjaciol Moskali”, zamykajacy utwor,
zajal kolejne 45 min. Lacznie poswiecilismy na to dzielo piec tygodni.
Potem bylo jeszcze powtorzenie, dwugodzinny sprawdzian, omowienie
wypracowan, poprawa bledow – kolejny tydzien.
Jedna lekcja na nobliste
Gdy jesienia zaczeto mowic o strajku, zrozumialem, ze musze dodac gazu.
Wspolczesnosc omawialem na maksymalnej predkosci. O pisarzach powojennych
zaden uczen nie myslal dluzej niz przez kwadrans. Nieraz jedna lekcja na
nobliste musiala wystarczyc. Jak ktos nie byl tego dnia w szkole, mogl nie
slyszec o „Dzumie”. Kiedy w marcu wpadlem na zastepstwo do klasy kolezanki
i zapytalem o Bialoszewskiego, Baranczaka, Herberta, Mrozka, Milosza,
Rozewicza i Szymborska, uslyszalem, ze nie przypominaja sobie. Byli
omawiani, na pewno byli, tylko was wtedy w szkole nie bylo. Na szczescie
ludzie pracujacy w Centralnej Komisji Egzaminacyjnej przewidzieli, ze ze
wspolczesnoscia moze byc problem, dlatego dali „Dziady”.
Pierwszy maturzysta, ktorego dzisiaj dopadlem, jak wychodzil z sali
egzaminacyjnej, nie byl w stanie powiedziec, ktory fragment lektury
znajdowal sie w arkuszu. Oj tam, oj tam – powiedzial. „Dziady” to „Dziady”.
W nich wszedzie jest to samo. Kiedy zapytalem, jaki byl wiersz (temat
drugi), powiedzial, ze nawet nie patrzyl. Od razu pisal o Mickiewiczu.
Drugi maturzysta powiedzial, ze fragment byl o wiezniu. Co do wiersza – to
takze nie patrzyl. Trzeci maturzysta wprawdzie spojrzal na wiersz, ale
autora nie pamieta. Natychmiast zajal sie „Dziadami”. Czwarty przypomnial
sobie, ze wiersz napisala kobieta o imieniu Anna. „Moze Kamienska?” –
podpowiedzialem. „Chyba nie” – odpowiedzial. Potem z sali zaczely wychodzic
maturzystki. Niestety, takze one nie patrzyly na wiersz. Ucieszyly sie, ze
sa „Dziady”.
Literatura wspolczesna pomijana przez maturzystow
Skoro maturzysci nie byli w stanie podac nam nazwiska poetki Anny,
zaczelismy w gronie polonistow zgadywac. Jesli nie Kamienska, to moze
Achmatowa? A moze Anna Augustyniak albo Anna Matysiak – wspolczesne poetki.
Swirszczynska? A moze maturzystce tylko sie wydawalo, ze autorka ma na imie
Anna? Moze to wiersz Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej albo Kazimiery
Illakowiczowny? Dlugo trwalismy w niepewnosci, poniewaz nikt, absolutnie
nikt nie wybral interpretacji wiersza. Wszyscy pisali o „Dziadach” i
kompletnie nie interesowali sie tematem drugim. Dopiero po zakonczeniu
egzaminu dowiedzielismy, ze maturzystom dano „Samotnosc” Anny
Swirszczynskiej. Nie znam osoby, ktora by go wybrala. Z „Dziadami” nic nie
moze konkurowac.
Od lat zwracam uwage, ze wprowadzenie na poziomie podstawowym wiersza do
arkusza maturalnego (jest zawsze jako temat drugi) powoduje, ze maturzysta
ma wybor pozorny. Wiekszosc zdajacych nawet nie patrzy na temat drugi,
poniewaz interpretowanie poezji ich przerasta. Gdy poswiecam lekcje na
cwiczenie tej umiejetnosci, uczniowie prosza, abym przestal. Mowia, ze
szkoda czasu, poniewaz nie zamierzaja pisac interpretacji liryki. Od razu
nastawiaja sie na temat pierwszy.
Nie wiem, co musialoby sie stac, aby wybrali wiersz. W ogole nie biora tego
pod uwage. Podczas probnych egzaminow interpretacji poezji podejmuje sie
mniej niz 10 proc. uczniow, wszyscy to humanisci, ktorzy beda tez pisac
poziom rozszerzony. Oczekiwanie, ze wiersz moze wybrac kazdy, to iluzja.
Tegoroczna matura potwierdza, iz na poziomie podstawowym maturzysta nie ma
wyboru. Tylko temat pierwszy nadaje sie do wziecia, drugi jest dla
wybitnych albo dla desperatow.
Kamien z serca spadl dzisiaj takze maturzystom, gdy w arkuszu zobaczyli
„Dziady”. Rzucili sie na ten utwor niczym pies na kawal miesa. Refleksja,
ze moze zbyt pochopnie polkneli dramat Mickiewicza i ze to wcale nie jest
latwe dzielo, przyszla pozniej. Internet jest wlasnie zalewany pytaniami o
skutki bledow, jakie popelnili zdajacy. Niestety, „Dziady” Mickiewicza sa
znane, ale nie z samodzielnej lektury. Tego nikt nie czyta.
Dramat Mickiewicza jest przezuwany przez polonistow na lekcjach i wypluwany
w postaci gotowych regulek do zapamietania, typu „Polska Chrystusem
narodow”, „kocham i cierpie za miliony”, „nasz narod jest jak lawa” czy
„zemsta, zemsta na wroga”. Kto zachowal te szkolne plwociny w pamieci, ten
poradzil sobie na tegorocznej maturze z jezyka polskiego.
Kto jednak woli swiezsza literature, wspolczesna, najnowsza, ten mogl
poczuc sie zawiedziony. Bo tez, nie oszukujmy sie, „Dziady” to jednak
literacki cmentarz, a licza sie Dehnel, Maslowska, Pilch, Twardoch,
Tokarczuk, Sapkowski, Stasiuk, no i Kazik Staszewski – beda na maturze za
200 lat.
Dariusz CHETKOWSKI

P A R A F I A D A
-czyli, jak plywac i nie zwariowac
W sprawie rodzin marynarskich, ciag dalszy.
Opowiadal mi pewien marynarz, jak jakis czas temu, kiedy nie bylo jeszcze
telefonow komorkowych, a wszystkie niusy przychodzily od radiooficera, ze
jego zona napisala o czyms nieprzyjemnym dla niego, ale zeby go nie
denerwowac, to poinformowala, ze sie o tym dowie jak wroci z morza.
No i chlop przez miesiac zyl w stresie i oczywiscie byl pewien, ze zona ma
kochanka, i ze na pewno od niego odejdzie. A jak wrocil z morza, to sie
okazalo, ze to jakas malo istotna rzecz.
No oczywiscie, jak marynarz jest w morzu, to mysli o najblizszych i o tym
co robi jego zona itd.
Wiadomo tez, ze z tego myslenia przychodza do glowy rozne glupoty. Myslenie
racjonalne jest malo atrakcyjne dla umyslu, wiec umysl woli ciekawsze newsy
i takie zagmatwane oraz oczywiscie negatywne. Jezeli chodzi o wymyslanie
negatywow, to umysl jest w tym mistrzem!
Rzecz jasna, ze w rodzinach marynarskich takze dochodzi do nieporozumien
oraz do rozwodow i to moze byc fakt pocieszajacy, bo przeciez dlaczego
marynarz nie mialby sie rozejsc ze swoja zona, skoro inni moga ( albo jesli
zona jest glupia, czy inny powod ).
Rozwody nie sa zabronione prawem, a czesto rozwodza sie takze porzadni
ludzie.
Zreszta teraz jest taki nowy wynalazek, mianowicie powstaly firmy, ktore
pomagaja w rozwodach.
Nazywaja sie ” Kobieta i Rozwod” i sa wlasciwie w kazdym wiekszym miescie.
Zatrudniaja psychologow oraz prawnikow, ktorzy maja w tym pomoc!
Jednak w rodzinach marynarskich odsetek rozwodow jest mniejszy, wiec na
marynarzach te firmy pewnie niewiele zarobia.
Bycie zona marynarza nie jest latwe i trzeba sie tego nauczyc ( tak mowia
zony marynarzy ). Najprzyjemniejszy moment w zyciu marynarza i jego zony to
powrot do domu po kilkumiesiecznej nieobecnosci. Ale zeby ten powrot mogl
nastapic, trzeba najpierw z domu wyjechac.
Latwo sie mowi, a ja przeciez swietnie pamietam, jak moj ociec wyjezdzal na
9 miesiecy…
Powrot marynarza do domu to jednak wielkie swieto, na ktore wszyscy
czekaja. Marynarz jest wtedy najwazniejsza osoba.
Maz, ktory codziennie wraca z pracy, po 8 godzinach… nie ma porownania.
Pozdrawiam serdecznie,
Karol
————
Dr Karol Parafian Psycholog MARYNARZ

A TO POLSKA WLASNIE
——–
– O 6 nad ranem w mieszkaniu w Warszawie policja zatrzymala pod zarzutem
profanacji 51-letnia p Elzbiete Podlesna – aktywistke Obywateli RP. Poszlo
o namalowane przez nia plakaty z Matka Boska Czestochowska w teczowej
aureoli, ktore pojawily sie w Plocku (przypominam, iz tecza jest jednym z
najstarszych symboli chrzescijanstwa, znakiem dziejow zbawienia). Joachim
Brudzinski zachwalal dzialania policji „Zadne bajanie o wolnosci i
'tolerancji’ NIKOMU nie daja prawa do obrazania uczuc ludzi wierzacych”.
Przesluchanie aktywistki trwalo 5godzin. Samo zatrzymanie juz obieglo
swiatowe media. „The Guardian” przy okazji przypomnial, co PiS sadzi o
spolecznosci LGBT. A w Polsce – Teczowa Matka Boska zalewa internet z
hashtagiem #TeczaNieObraza.
——–
– Liderka protestu niepelnosprawnych w Sejmie Iwona Hartwich zapowiedziala
w rozmowie z Interia, iz 23 maja o godz 12.00 przed Palacem Prezydenckim
zostanie odczytany gorzki list do Andrzeja Dudy. „Wszyscy wiedza co
obiecal, a co zrobil prezydent Andrzej Duda (zadeklarowal spelnienie
postulatow i projekt ustawy – przyp. Egon Olsen). Wlal w nasze serca
najwiecej nadziei, ale nas porzucil” – mowi otwarcie Iwona Hartwich.
——–
– Wladyslaw Kosiniak-Kamysz pochwalil sie w sieci narodzinami corki Zosi i
chyba nie spodziewal sie, ze zostanie zaatakowany przez… ksiedza. „Gdzie
pana nowoczesnosc? Moze Zosia woli miec na imie Doland lub jakos podobnie?”
– dopytywal ks. Janusz Chyla. Duchowny zrozumial, ze przesadzil i zamiescil
wpis z przeprosinami: „Nie bylo moja intencja obrazenie Wladyslawa
Kosiniaka-Kamysza, a tym bardziej Zosi. Zwrocilem jedynie uwage na problem
relatywistycznego podejscia do plci, ktora rzekomo nie jest przypisana do
natury, lecz kultury. Przepraszam za wywolanie zamieszania. Pozdrawiam
Rodzicow i ich Corke” – napisal na Twitterze. Szef PSL odpisal krotko, ale
wymownie „Bede pamietal o Ksiedzu w swojej modlitwie. Z Bogiem”.
——–
– Publiczna egzakucja kukly zyda, o ktorej uslyszal ostatnio caly swiat, to
dla niektorych za malo. Posel Robert Winnicki chce, by wpisac antysemicka
tradycje palenia i topienia Judasza na liste swiatowego dziedzictwa UNESCO.
Winnicki 25 kwietnia zlozyl w Sejmie stosowna interpelacje do ministra
kultury i dziedzictwa narodowego. Wciaz czeka na odpowiedz…
——–
– Komisja Smolenska na czele z Antonim Macierewiczem powoli zbiera manatki.
Byly szef MON oswiadczyl, iz zakonczy ona dzialalnosc jeszcze w tym roku.
Trzeba bedzie jednak jeszcze troche poczekac na raport z prac Komisji –
zostanie on przedstawiony publicznie na poczatku 2020r.
——–
– Podczas konferencji w Pultusku Jaroslaw Kaczynski ostro mowil o
odszkodowaniach za mienie zydowskie w Polsce jak i o reparacjach wojennych,
ktore sie rzekomo naleza Polsce. „Trzeba bronic naszej godnosci, bronic
przed dyfamacja, obrazaniem Polski. Przypisuje sie nam role odwrotna niz
odgrywalismy. Probuje sie z nas zrobic sojusznikow Hitlera, a pierwsi
stanelismy do walki” – mowil prezes PiS. „Probuje sie twierdzic, ze Polska
ma w zwiazku z II wojna swiatowa jakies zobowiazania finansowe. Owszem sa
zobowiazania finansowe wobec Polski i Polakow, a Polska zadnych zobowiazan
nie ma. Zarowno z punktu widzenia prawa jak i przyzwoitosci. To nam
niektorzy na zachod od naszych granic sa winni setki miliardow euro czy
dolarow. My nie jestesmy nikomu nic winni” – grzmial Jaroslaw Kaczynski.
——–
– Z koleji na konferencji w Bialymstoku wystepowal m.in lider PO Grzegorz
Schetyna. „Stawka tych wyborow sa pieniadze na kolejna dekade. Nasz program
do 100 mld zl wiecej dla Polski” – podkreslal w swoim wystapieniu.
Przekonywal, by dodatkowe srodki wydac na „europejska ochrone zdrowia”,
projekt „Priorytet – praca” dla wyzszych plac oraz Narodowy Program Rozwoju
Wsi. „Czy pieniadze wywalcza ci, ktorzy przegrywaja w europie 1:27, czy ci,
ktorzy wynegocjowali najlepszy budzet dla Polski? Ci, ktorzy nazywalja
flage unijna szmata, czy Ci, ktorzy do Unii ida po to, by byc w wiekszosci
rzadzacej UE?” – dopytywal Schetyna. Szef PO zaznaczal, ze obecny stan
sluzby zdrowia w Polsce jest dramatyczny. „Nie zrozumie tego ktos, kto
leczy sie na specjalnych zasadach. Ktos, komu dyrektor szpitala dostarcza
kule” – dodal w odniesieniu do problemow zdrowotnych Kaczynskiego. Wsrod
zobowiazan dotyczacych sluzby zdrowia znalazlo sie: skrocenie oczekiwania
na wizyte u specjalisty do 21 dni, stworzenie w kazdym regionie
wysokospecjalistycznego osrodka walki z nowotworami czy darmowe leki dla
kobiet w ciazy, pelny kalendarz szczepien i kompleksowy program walki ze
smogiem.
——–
– Z sondazu przeprowadzonego dla „Rzeczypospolitej” wynika, iz 56% Polakow
negatywnie ocenia rzady PiS. Bardzo negatywnie ocenia je 36% Polakow.
Pozytywne zdanie ma 31% badanych a 13% nie ma zdania. Czesciej negatywnie
ten okres rzaadow oceniaja mezczycni (57%), osoby do 24 roku zycia (62%)
oraz ankietowani z srednim i wyzszym wyksztalceniem (po 57%), mieszkancy z
najwiekszych miast (67%) oraz ludzie z dochodem netto powyzej 5000zl (64%).
——–
Zebral dla Was: Egon OLSEN

PODWOJNE ZYCIE
Uwazam, ze nauczyciele niczego nie przegrali.
Pewien moj przyjaciel, dobrze liczacy erudyta, obliczyl, ze na dodatkowa
emeryture w maju zostanie wydane mniej wiecej 10 miliardow zlotych. Wpadl
wiec na taki pomysl, ktory poddaje pod rozwage, ze gdyby wszyscy
wynagrodzeni emeryci oddali swoje emerytury do specjalnego funduszu, to
mozna by bylo 8 miliardow przeznaczyc na pensje nauczycieli. Pozostale 2
miliardy dac w prezencie, w kopercie Jaroslawowi Kaczynskiemu, zeby sobie
wybudowal dwie wieze pod warunkiem, ze zajmie sie budowa i przestanie
wyprowadzac Polske z Unii Europejskiej.
Wracajac do nauczycieli, to uwazam, ze niczego nie przegrali. Udowodnili,
ze sa bardzo wazna i silna grupa spoleczna, ze nie dali sie ponizyc i mimo
wszystkich zabiegow stosowanych wobec nich nie tylko nie stracili na
sympatii spolecznej, ale dodatkowo ja umocnili, co powoduje, ze rozsadna
czesc spoleczenstwa zawsze bedzie z nimi solidarna. Mam szczegolne
pozdrowienia dla nauczycieli z Sosnowca, z ktorego pochodze, nazwanych
przez pana Jakiego Wehrmachtem. Kochani, wiecie dobrze, ze mimo waszych
wysilkow szkole moze ukonczyc glupek, na ktorego potem juz nie macie
wplywu, dlatego nie nalezy sie tym incydentem w ogole przejmowac. Gdybym
dodal do tego wydarzenia slynny wywiad naszego klamczuszka premiera i
intelektualny zart pani Mazurek, ktora mieni sie wicemarszalkiem Sejmu, to
stopien mojego wzburzenia moglby osiagnac kulminacje. Poniewaz jednak
jestem w trakcie lektury swietnej i jednoczesnie porazajacej, wnikliwej i
udokumentowanej ksiazki Frédérica Martela, zajmujacej sie hipokryzja i
wladza w Watykanie, pt. „Sodoma” (ktora goraco polecam), posluze sie
cytatem i slowami papieza Franciszka, ktory hipokrytow ze swojego otoczenia
nazywa rygorystami. „Sa obludnikami, zyjacymi na pokaz. Skrywaja prawde
przed Bogiem, przed innymi i przed soba.
Na zewnatrz pokazuja sie jako sprawiedliwi i jako dobrzy. Lubia
ostentacyjnie pokazywac, kiedy sie modla, kiedy poszcza, kiedy daja
jalmuzne. Wszystko jest pokazywaniem sie, pozorem, a w srodku, w sercu nie
ma nic. Falsz wyrzadza wiele zla, to jest sposob na zycie”. W nastepnym
cytacie Franciszek dodaje, ze tacy ludzie zwykle prowadza podwojne zycie.
Nie jestesmy papiezem Franciszkiem, ale w wielu przypadkach widzimy to samo.
Krzysztof MATERNA

SPORTU BLASKI, SPORTU TROSKI
-a wiec Boski Lewandowski
PAPA FELO
Czytam, ze wlasnie byl turniej poswiecony pamieci Feliksa Stamma. Kolejny.
Organizatorzy, a nawet specjalisci w dziedzinie encyklopedii jakos nie
zapamietali w miare pelnej historii bliskiej i mnie imprezy, w glowie
jednak pobrzmiewaja pelniejsze od zapisow echa” Przypominajace Czlowieka
oraz impuls powolania do zycia turnieju majacego przeszlosc jakos przeniesc
w terazniejszosc, a – to jeszcze wazniejsze- wiedze o dokonaniach Pana
Feliksa utrwalic.
Fakt, nastepcom nie udalo sie sportowo wielkiej przeszlosci przekuc we
wspolczesnosc- bo boks olimpijski mamy mizerniutki, ale jednak pamiec o
dawnej slawie wciaz sie przypomina. Na swoj sposob drazni” I tym, co
zdzialano za czasow Pana Fela jednak inaczej rysuje aspiracje niz to, co
teraz na ringach rodacy prezentuja”
Papa Stamm, Pana Felo” Tak o nim mowiono. Wielki trener, wspanialy
wychowawca, sportowy wzorzec Czlowieka Sportu. Dziesiatkami lat. W
miedzywojniu, potem, gdy boks sie po kataklizmie odradzal i dzielnie dazyl
do apogeum swiatowej slawy. ON z naroznika prowadzil Antoniego
Kolczynskiego, gdy ten nokautowal rywala w meczu Stany Zjednoczone- Europa,
ON byl wspoltworca wiekszosci polskich olimpijskich osiagniec.
Cicho, skromnie, po ojcowsku zajmujac sie pokoleniami podopiecznych. Jako
trener- fachman niebywaly, jako wizjoner – czlowiek, ktory znajac wszelkie
tajniki oraz szablony kochal” osobiste wspoltworzenie.
Umial u kazdego zawodnika znalezc oraz wykorzystac, to, co mu natura dala.
Dlatego tylu boksowalo znakomicie, a jednak kazdy inaczej. Stefaniuk.
Antkiewicz, Kulej, Walasek, Pazdzior, Pietrzykowski, Drogosz, Kasprzyk,
Kukier, Grudzien- ze wymienie tylko reprezentacje reprezentacji” Z jakze
dlugiej listy dowodow, ze klasa sportowa oraz indywidualnosc- nie szablon
byly wspolnym mianownikiem”
I ten duch opiekunczy, to poczucie humoru. Puenty sytuacyjne. Jak we
wroclawskim Monopolu, gdzie ( bylem, widzialem, skorzystalem) zaloga
koniecznie chciala podniebieniu mistrza dogodzic, i zmartwila sie, ze w
menu nie ma nic z dziczyzny, o co Pan Felo podstepnie zartem zagadywal. ”
To juz niech bedzie ta kaczka; tylko moze warto kucharzowi powiedziec, zeby
ja przed pieczeniem troche rozzloscil”” Albo, to znam z opowiesci, gdy
podczas prac nad filmem o boksie, podobno Mistrz zaproponowal swoistego
brudzia bardzo juz znanemu aktorowi. ” Ja ci teraz bede mowil – Danielu, a
ty mnie- Panie Felu””
X X X
Gdy Pana Feliksa zbraklo, powinnosc stworzenia swego rodzaju pomnika
pamieci pojawila sie jako ” oczywista oczywistosc” – zacytuje dzisiejszego
„klasyka”” Wychowankowie zlozyli sie na popiersie na Powazkach, mysl o
turnieju-pomniku pamieci szybko przeistoczyla sie w fakt. Ba, wspolnie
postanowilismy, ze trzeba tchnac zycie w impreze, jakiej jeszcze boks nie
mial. Zeby bylo ” po stammowsku”- z pomyslem i filozofia, nie tylko
szablon: ring-szatnia- gong; wazenie, badanie – czyli rutyna” A poniewaz
slawa naszego szkoleniowca wciaz byla w miare swieza- wielki swiat
zagranicznego boksu chetnie sie stawil na pierwsze zawolanie. Z
zaoceanicznymi asami wlacznie… Zabrzeczalo medalami. Zaswiecilo slawa”
I program tez nie byl tuzinkowy.
X Zespolowy hold na Powazkach – kwiaty pamieci i podziekowan;
X Wspolna wycieczka do Muzeum Warszawy. Zeby lepiej wiedzieli. Dokad
zjechali. Byl tam taki film, o wojennej zagladzie Stolicy, czytala chyba
Aleksandra Slaska. Wielkie wrazenie, cisza jak makiem zasial; dla wielu
zaskoczenie’
X W PKiN- sympozjum. Referenci zagraniczni, polscy. O tym, jak powinien sie
sport piesciarski rozwijac. Jak sedziowac, by sprostac stammowskiej wizji
boksu dojrzalego technicznie oraz taktycznie, i tak dalej.
X W finale- rozdanie nagrod w Zaborowie. Tam byl wtedy Dom Prasy. Elegancka
recepcja, krawaty; dla sportowcow nawyklych do „warunkow polowych” znow cos
jakby z innego swiata. Ze czasem moze zabawnie kontrastowala bankietowa
Francja-elegancja z uszkodzonym lukiem brwiowym, nic to!
X X X
Niestety, taki turniej to odlegla przeszlosc. Ale wazne, ze pomysl tak sie
ukorzenil, iz turniej zostal po dzis. Juz nie w centrum, na sportowym
marginesie, ale jest. I przez to – nie tylko przypomina wielkie dni, ale
tez drazni, ze teraz rodzimy boks tak odpadl od czolowki.
XXX
Na koniec- dwie fotki. Pierwsza- pamiatka z turnieju ” u kolebki”; druga-
Pan Feliks z wizyta w redakcji, po Igrzyskach 1964 w Tokio. Kto zapomnial-
temu przypomne- Jozef Grudzien. Marian Kasprzyk, Jerzy Kulej- zloto: Artur
Olech-srebro; Jozef Grzesiak, Tadeusz Walasek, Zbigniew
Pietrzykowski-brazowe”
MUSIELISMY stanac wsrod inicjatorow Pomnika Pamieci”
Andrzej LEWANDOWSKI

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

Jagiellonia wygrala z Pogonia 4:2
W konczacym 34. kolejke spotkaniu grupy mistrzowskiej LOTTO Ekstraklasy
Jagiellonia Bialystok pokonala na wlasnym terenie Pogon Szczecin 4:2 (2:1).
Wygrana dala pilkarzom Ireneusza Mamrota awans na czwarta pozycje w tabeli.
Oba zespoly prezentowaly widowiskowa gre, a bardzo dobrze prezentujaca sie
Pogon pomimo niekorzystnego wyniku szukala okazji do zmniejszenia strat.
Dzieki zwyciestwu Jagiellonia liczy sie w walce o europejskie puchary.
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *