Dzien dobry – tu Polska – wtorek, 31 grudnia 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVII nr 349 (5276) 31 grudnia 2019 r.

Wowka Rozrabiaka
Jezeli wierzyc w �szlota mysl” bylego premiera Leszka Millera, ze �s
prawdziwego mezczyzne poznac nie po tym, jak zaczyna, lecz po tym, jak
konczy”, to z wydarzen ostatnich dni wychodzi, ze Prezydent Rosji, niejaki
Wowka Putin, Prawdziwym Mezczyzna nie jest…Ponoc-tak przynajmniej glosza
swiatowe media- w polityce wewnetrznej i zagranicznej idzie mu, jak
przyslowiowej kurwie w deszcz, bo gdzie sie nie ruszy, tam same porazki i
coraz wiecej glosow wieszczy mu rychly koniec kariery. Wpadl wiec
zdesperowany Wowka na pomysl zeby pokazac swiatu iz nie tylko jeszcze
oddycha, ale nawet rozrabia, I oglosil swiatu rzecz dotychczas nieznana:
iz to Polska doprowadzila do II wojny swiatowej urzestniczac w rozbiorze
Czechoslowacji i popierajac Hitlera w jego planach wyeksportowania Zydow do
Afryki, o czym mial swiadczyc raport polskiego ambasadora w Berlinie,
Lipskiego do Ministra Spraw Zagranicznych Jozefa Becka iz powiedzial
Hitlerowi, ze gdyby mu sie to udalo, to moze liczyc na piekny pomnik w
Warszawie. Obydwa fakty-nie da sie ukryc- sa prawdziwe i- przynajmniej moim
zdaniem- Putin nazwal ambasadora Lipskiego �santysemicka swinia” zasadnie.
Ale …sruba i okret, to wcale nie srubokret i wyciagane z tego
oskarzycielskiego wniosku, ze Polska doprowadzila do wojny, jest i
naduzyciem i …idiotyzmem. Oczywiscie wokol calej tej rozroby, zrobilo sie
na swiecie glosniej niz nalezaloby sie spodziewac i narastajao kraza teorie
dlaczego Putin rozrabia i dlaczego wlasnie teraz. Mozecie o tym
wystarczajaco duzo przeczytac w dzisiejszej gazetce, ale mnie zastanawia, a
nawet niepokoi co innego. Polskie media (nareszcie zgodnie) z satysfakcja
odnotowuja, ze swiatowe glosy rzadowe i medialne napierdalaja Wowke w
obronie Polski i Polakow,. To prawda, ale prawda jest takze iz tylko UNIA
EUROPEJSKA MILCZY, jakby nie wiedziala i nie slyszala, co rosyjski
przywodca wygaduje o jej kraju czlonkowskim. A to przeciez Unia powinna w
tej sprawie krzyczec glosno i zbiorowo, robiac z tego nie tylko drake, ale
i sygnal wewnetrznej solidarnosci. Prowadzi mnie to do konstatacji, ze Unia
milczy, bo ma Polske w dupie, a ma ja tam w rewanzu za niesforne zachowanie
wobec wspolnoty, brak zdyscyplinowania i zagrozenie, ze lada dzien, jak jej
sie spodoba- opusci ja �spo angielsku” (Brexit!)
Krotko mowiac: chcieliscie draki, no to ja macie! Jeszcze Wam Banasia za
malo?- Wasz:
Gargamel Przenikliwy

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

POL LITRA DLA MALUCHA
Witaj Gargamelu
Odpowiadam Felkowi:
444 PLN za Mochito z pigwy
Pozdrawiam:
Piasek
——–
Oficjalnie:
Nalewka z aronii 200 PLN po raz drugi
Mochito z pigwy 444 PLN po raz pierwszy
———————————————————
KTO DA WIECEJ?

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.8027 PLN Euro: 4.2588 PLN Frank szw.: 3.9091 PLN Funt: 4.9883
PLN
Gielda 30.12.2019 godz. 17.00 WiG 57833 (-0.08%) WiG30 2472 (-0.11%)
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.75 PLN Euro: 4.18 PLN Funt: 4.90 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.70 PLN Euro: 4.15 PLN Funt:
4.92 PLN

Pogoda w kraju
W niektorych czesciach kraju w noc sylwestrowa pojawi sie slaby snieg. W
Warszawie o polnocy termometry wskaza 0 stopni Celsjusza.

O-k-R-u-C-h-Y
( Redaguje Kasia Rausch z Wiednia)
Malzenstwo kloci sie zawziecie. Doprowadzony do ostatecznosci maz
wykrzykuje:- A teraz powiem ci cala prawde!
Trzydziesci lat temu zagwizdalem na taksowke, a nie na ciebie!

Do kawiarni przychodzi kon i zamawia wode mineralna
-Dziesiec zlotych – mowi kelner
Kon placi i powoli pije. Zaciekawiony kelner zagaduje:
-Nieczesto widuje tu konie”
-Nic dziwnego, dziesiec zlotych za wode?

-Jaki wolalbys byc: glupi czy lysy?
-Raczej glupi…
-Dlaczego?
-Bo to sie tak nie rzuca w oczy?

-Panie Wladzo! Szybko! Tam…za rogiem”-wolaja dwaj zdyszani chlopcy do
policjanta
-Co sie stalo?
-Tam… szybko…nasz nauczyciel
-Wypadek?
-Nie! Nieprawidlowo zaparkowal!

Facet, ktory zle konczy…
WLADIMIR PUTIN PRZEGRYWA WOJNE O HISTORIE
Zachod nie uwierzy, ze Polska jest wspolodpowiedzialna za wybuch drugiej
wojny swiatowej. Kampania oszczerstw Kremla jest skazana na porazke.
Rosyjski przywodca wybral okres Bozego Narodzenia i Nowego Roku, aby az
pieciokrotnie zarzucic naszemu krajowi poparcie dla polityki Hitlera przed
1 wrzesnia 1939 r. Liczyl, ze dzialajace na zwolnionych obrotach
administracje panstw zachodnich nie zdobeda sie na zadna reakcje. A nawet
ze czesc opinii publicznej w Europie nabierze watpliwosci, czy Moskwa nie
ma troche racji.
Jednak w poniedzialek po poludniu ambasador Niemiec w Polsce Rolf Nikel
napisal na Twitterze: „Stanowisko rzadu federalnego jest jasne: pakt
Ribbentrop-Molotow sluzyl przygotowaniu zbrodniczej wojny napastniczej
hitlerowskich Niemiec przeciw Polsce. ZSRR wspolnie z Niemcami uczestniczyl
w tym brutalnym podziale Polski”.
Nie tylko Berlin okazal sie solidarny z Warszawa.
„Drogi Panie Putin, Hitler i Stalin kolaborowali przy rozpoczeciu drugiej
wojny swiatowej. To jest fakt. Polska byla ofiara tego strasznego
konfliktu” – napisala, rowniez na Twitterze, ambasador USA w Polsce
Georgette Mosbacher.
W odpowiedzi na zarzuty Putina premier Morawiecki wydal w niedziele mocne
oswiadczenie. Napisal: „Bez wspoludzialu Stalina w rozbiorze Polski i bez
surowcow naturalnych, ktore Stalin dostarczyl Hitlerowi, niemiecka machina
zbrodni nie opanowalaby Europy. Prezydent Putin wielokrotnie klamal na
temat Polski. Zawsze robil to w pelni swiadomie. Narod rosyjski –
najwieksza ofiara Stalina, jednego z najokrutniejszych zbrodniarzy w
historii – zasluguje na prawde”.
Anne Applebaum, laureatka Pulitzera za ksiazke „Gulag”, mowi nam: – Polska
musiala zareagowac na oskarzenia Kremla. Ale swiat wie, ze Putin jest
klamca, ze polska interpretacja historii jest po prostu powszechnie
uznawana prawda.
We wrzesniu w oswiadczeniu przyjetym z okazji 80. rocznicy wybuchu drugiej
wojny swiatowej Parlament Europejski uznal, ze „najbardziej niszczycielski
konflikt w historii Europy zaczal sie jako bezposredni wynik slynnego
nazistowsko-sowieckiego paktu o nieagresji z 23 sierpnia 1939 r. i jego
tajnych protokolow, w ktorych dwa totalitarne rezimy podzielaly cel podboju
swiata i podzialu Europy na dwie strefy wplywow”.
To nie koniec starcia o historie. Putin zapowiedzial publikacje o
odpowiedzialnosci Polski za wybuch wojny. Swoja wizje przedstawi tez 23
stycznia w Yad Vashem w Jerozolimie i podczas defilady 9 maja na placu
Czerwonym w 75. rocznice zakonczenia wojny.
– Kreml chce zepchnac Zachod do defensywy, spowodowac, abysmy sie klocili o
to, kto byl antysemita, a kto nie, i lansowac wizje sowieckiej Rosji, ktora
Europe uwolnila od zla. Nie pozwolimy na falszowanie historii – mowi
Marcin Przydacz, wiceminister spraw zagranicznych.
Jedrzej BIELECKI
————————
KOMENTARZ:
– Czesciowo sami zapracowalismy na slowa Putina. Doigrali sie ci, ktorzy
zaczeli te zabawe w duchu samobiczowania- mowi eurodeputowany z ramienia
PiS prof. Ryszard Legutko -W Izraelu srodowiska antypolskie i rosyjskie sa
bardzo silne. Tam z ust wplywowych politykow i przedstawicieli elity padaly
oskarzenia pod adresem Polakow
Ze strony politykow, prezydentow, artystow, pisarzy i dziennikarzy
wychodzily potezne sygnaly, ze jestesmy wspolsprawcami i narodem
antysemitow. Nie ma wiec co sie dziwic, ze jest to wykorzystywane przeciw
nam i to przez panstwo, ktore nie powinno takich zarzutow formulowac
przeciw naszemu krajowi. Doigrali sie ci, ktorzy zaczeli te zabawe niesieni
poczuciem czy duchem krucjaty samobiczowania.
Spelnia sie wiec przyslowie, ktore mowi „sam tego chciales Grzegorzu
Dyndalo”. Trudno sie dziwic, ze w sposob skrajnie bezczelny zostalo to
wykorzystane przez polityke rosyjska. Grunt zostal przygotowany przez
filmy, artykuly, ksiazki, ktore ukazaly sie w Europie czy w Stanach
Zjednoczonych. Z punktu widzenia przecietnie wyksztalconego czlowieka z
Europy zachodniej czy z Ameryki, Putin nie powiedzial niczego szczegolnego.
Ale byc moze pierwszy raz uslyszeli o istnieniu ambasadora Jozefa Lipskiego.
Ale moze to bedzie otrzezwienie dla czesci naszych elit. Trzeba powoli
odkrecac to wszystko. Mysmy zaczeli to juz robic, ale trudno jest ten
glosny chor przekrzyczec. Moze trzeba wykorzystac to, ze chamska
propaganda o Polsce padla z ust Putina? Byc moze trzeba mowic, zeby inni
uwazali z takimi oskarzeniami, bo jezeli nimi sie posluguja, graja w jednej
orkiestrze z Wladimirem Putinem?
Przydalby sie mocny glos poparcia dla Polski ze strony Izraela. Jestem
jednak w tej sprawie dosc sceptyczny.Oczywiscie, bardzo dobrze by bylo,
gdyby taki glos sie pojawil. Ale nie wiem, czy sie pojawi. Tutaj jest pole
do dzialania dla naszej dyplomacji. Moze uda sie przekonac nie tylko w
Izraelu, ale i w innych krajach osoby publiczne, zeby zaprezentowaly takie
stanowisko wobec oskarzen Putina.

A TO POLSKA WLASNIE
——–
– Jacek Kurski moze i ustapil, ale nie zapomnial. Po tym jak dzieki m.in.
„Tygodnikowi Podhalanskiemu” nie odbedzie sie Sylwester Marzen pod Wielka
Krokwia, TVP teraz nie udzielila redakcji akredytacji na impreze na Rowni
Krupowej. E-mail z odmowa zawieral tylko lakoniczne stwierdzenie, iz
„akredytacja nie zostala przyznana”. Co ciekawe, akredytacji nie uzyskala
tez redakcja „Gazety Wyborczej”.
——–
– Jeszcze przed wyborami do PE Cimoszewicz potracil w Hajnowce na pasach
rowerzystke. Jego auto nie mialo waznych badan technicznych pojazdu (co nie
znaczy, ze auto bylo niesprawne). Sledczy zatrzymali nie tylko dowod
rejestracyjny, ale takze sam pojazd. Prokuratura powolala bieglych m.in. z
zakresu badania wypadkow komunikacyjnych i stanu technicznego pojazdu.
Przez pol roku badali samochod Cimoszewicza, choc ten mial tylko pekniety
jeden plastikowy element. Jesli w Polsce jedno pekniecie badaja przez 6
miesiecy, to coz sie dziwic rosyjskim sledczym, ktorzy wrak Tupolewa badaja
niespelna 10 lat?
——–
– Za sprawa Papieza Franciszka, ktory postanowil zniesc 'tajemnice
papieska’ w sprawach dotyczacych naduzyc seksualnych duchownych, wychodza
na jaw coraz to nowe informacje dotyczace afer seksualnych w Kosciele
Katolickim. Decyzja Franciszka moze duzo zmienic zwlaszcza dla kardynala
Angelo Sorano i Stanislawa Dziwisza – dwoch kardynalow z najblizszego
otozenia Jana Pawla II. Co ciekawe, sprawa ciagnie sie od bylego kardynala
z USA Theodore’a McCarricka, ktory przez 17 lat przekazal koscielnym
hierarchom az 600 tysiecy dolarow, w tym 90 tys samemu polskiemu Papiezowi.
Jedna z ofiar McCarricka zeznala, iz o naduzyciach duchownego powiedziala
Janowi Pawlowi II juz w 1988 r., mimo to w 2001 r .Mc-Carrick awansowal
na kardynala. We wszystkich rozmowach papieza oczestniczyl jego osobisty
sekretarz (Dziwisz), ktory obecnie twierdzi, ze papiez Polak nie mial
pojecia o zarzutach stawianych metropolicie z Waszyngtonu. Jednak oficjalny
raport ws. afery kard. McCarricka wkrotce ma byc ujawniony i okaze sie, czy
to co mowil kard. Dziwisz jest prawda.
——–
– Riad Haidar od 30 lat kieruje Oddzialem Neonatologicznym w szpitalu w
Bialej Podlaskiej, jednoczesnie jest jednym z najbardziej cenionych
neonatologow w Polsce. Powinienem napisac jednak, iz „kierowal”, gdyz
decyzja dyrektora szpitala Adama Chodzinskiego (radnego Zjednoczonej
Prawicy) od 1 stycznia 2020 r. kierowal juz nim nie bedzie. Decyzja jest
niezrozumiala, jako ze oddzial ma opinie jednego z najlepszych w kraju i
zapewnia opieke na swiatowym poziomie. W tle jest jednak polityka – Haidar
jest bowiem od 17 lat zwiazany z Koalicja Obywatelska (najpierw byl radnym
miejskim, potem przez ponad dwie kadencje radnym sejmiku wojewodzkiego, a
teraz zostal poslem) i przez wiele lat wspolpracowal z WOSP (oddzial,
ktorym kierowal jest w ponad 90% wyposazony w sprzet od WOSP i nawet nosi
imie WOSP). Szkoda tylko, ze przez polityczne „czystki” maluchy i ich
rodzice traca takiego fachowca…
——–
– Na ratunek Polsce… Gowin? Politykom Porozumienia nie spodobaly sie
poprawki wniesione przez czlonkow sejmowej komisji sprawiedliwosci do
ustawy o sadach i Sadzie Najwyzszym. Z nieoficjalnych informacji wynika, iz
poslowie tej partii nie wykluczaja zaglosowania za poprawkami
zaproponowanymi przez Senat. Problem w tym, ze do takiej sytuacji moze w
ogole nie dojsc, gdyz wiele wskazuje na to, iz Senat w calosci odrzuci
projekt nowelizacji.
——–
– Dorota Gawryluk, szefowa informacji i publicystyki w „Polsacie” udzielila
wywiadu tygodnikowi „Wprost”. Nie dostrzega, aby w TVP w ostatnich latach
zaszly jakies nadzwyczajne zmiany, nie widzi tez zadnego skretu w prawo w
kierowanej przez siebie stacji. Od kiedy objela obecne stanowisko, wielu
dziennikarzy odeszlo samych, a zastapili ich nowi, raczej kojarzeni z
prawica (np. Bogdan Rymanowski czy Wojciech Dabrowski). Gawryluk jednak
pogloskami o skrecie w prawo sie nie przejmuje i twierdzi, ze „trzeba robic
swoje (…) najwazniejsza jest opinia naszych widzow”. Ocenila, ze tego
typu komentarze to efekt tego, iz ona oficjalnie mowi o swojej wierze w
Boga. Na skret „Polsatu” w prawo sa jednak „dowody” – znajomosc Gawryluk z
Joanna Kurska, zona prezesa TVP, a takze jej spotkanie z Markiem Kochanem,
spin-doctorem Prawa i Sprawiedliwosci…
——–
– Sylwester bedzie ostatnia impreza, na ktorej wypijecie alkohol w starych
cenach. No chyba, ze zrobiliscie zapasy, albowiem prezydent podpisal ustawe
o podatku akcyzowym. To juz czterdziestyktorys podatek czy oplata, ktora
wprowadzilo Prawo i Sprawiedliwosc. W przyrodzie nic nie ginie – skads
trzeba wziac pieniadze na wszystkie programy z plusem, rzad bowiem swoich
pieniedzy przeciez nie ma…
——–
– Z prognozy Ministerstwa Finansow wynika, iz deficyt w budzecie w 2019 r.
wyniesie okolo 14,4 mld zl. Jesli te przewidywania sie sprawdza, to deficyt
bedzie wyzszy niz przed rokiem (za rok 2018 bylo to 10,4 mln). Z danych
opublikowanych przez MF wynika, ze od stycznia do listopada b.r. deficyt
wyniosl 1,9 mld, to oznacza, ze jesli w calym roku deficyt ma wyniesc 14,4
mld, grudzien okazal sie miesiacem pelnym wydatkow. Zeby dane sie zgadzaly
w ostatnim miesiacu 2019 r. wydanych zostanie bowiem 12,5 mld zl! Skad ta
roznica? Po czesci wynika ona z przesuniecia czesci wydatkow z roku 2020 na
koncowke biezacego po to, by mozna sie chwalic, iz przyszloroczny budzet
jest zrownowazony…
——–
Zebral dla Was: EGON OLSEN

BANAS CZLOWIEKIEM ROKU
Jakis czas temu Jaroslaw Kaczynski zdradzil, ze prezes Trybunalu
Konstytucyjnego jest jego towarzyskim odkryciem ostatnich lat. Nie
szczedzil przy tym Julii Przylebskiej wielu innych cieplych slow. Na to
samo z pewnoscia nie moze liczyc szef innej kluczowej instytucji, czyli
Marian Banas, ktory z woli prezesa PiS od kilku miesiecy stoi na czele
Najwyzszej Izby Kontroli. Nie mam jednak watpliwosci, ze takze ten urzednik
jest dla szefa partii rzadzacej odkryciem. Dla mnie jest wrecz odkryciem
roku. A nawet czlowiekiem konczacego sie dzis A.D. 2019.
Gdyby przyjrzec sie blizej tej postaci, nalezaloby stwierdzic, ze tak
szybkiej i zawrotnej kariery w polskiej polityce nie bylo od dawna. Jeszcze
wiosna Marian Banas byl wiceministrem finansow, znanym glownie
dziennikarzom ekonomicznym. Ja sam o nim – przyznaje sie bez bicia –
wiedzialem bardzo niewiele. Zmienilo sie to troche, gdy premier uczynil go
szefem resortu finansow w swoim rzadzie. Ale prawdziwa bomba wybuchla we
wrzesniu. Dzieki dziennikarskiemu sledztwu Bertolda Kittela w Superwizjerze
TVN dowiedzielismy sie o powiazaniach Banasia z ludzmi z polswiatka. Na jaw
wyszly tez niescislosci w jego oswiadczeniach majatkowych.
Tyle, ze wtedy Marian Banas byl juz prezesem Najwyzszej Izby Kontroli z
6-letnia kadencja. Praktycznie nieodwolywalnym. Okazalo sie, ze nie byl go
w stanie ruszyc nawet PiS. A on usuwac sie w cien nie zamierza. Zerwal sie
z lancucha. Kasa. I trwa. Bezczelnie sprzeciwil sie woli Jaroslawa
Kaczynskiego, ktory zdal sobie sprawe, ze problemy nominata Prawa i
Sprawiedliwosci mocno obciazaja wizerunek partii, dlatego chcial go namowic
do odejscia. Ale nie dal rady.
Ostrzal z obu stron nie cichnie, a pancerny Marian trwa. Mowia dzis o nim
wszyscy. Rok temu nie znal go prawie nikt.
Kamil DZIUBKA

Enpassant
W S T Y D !
Gersdorf na stos! Ale po kolei. Dwie najwazniejsze (formalnie, nie
faktycznie) osoby w Polsce, prezydent Duda i marszalek Sejmu Elzbieta
Witek, wypowiedzialy sie ostatnio w sposob kompromitujacy. To blamaz,
zenada, deficyt kwalifikacji i taktu na salonach wladzy. W rozmowie z
dziennikarzami na temat apelu Komisji Europejskiej w sprawie sadow w Polsce
Elzbieta Witek zapytala zgrabnie, czy ktos wie, co sie dzieje we Francji,
czy ktos sie zainteresowal tym, ze tam nie mozna dojechac do pracy, „tam sa
strajki, tam bija ludzi na ulicach”. Wczesniej marszalek powiedziala, ze
czas zaczac „myslec po polsku”, ze jest „marszalkiem polskiego parlamentu i
rozpatruje polskie prawo”. A to mi nowina – Elzbieta Witek marszalkiem
Sejmu! Kto by pomyslal, ze nauczycielka z 30-letnim stazem moze rzadzic
panstwem? Co to znaczy, ze czas zaczac myslec po polsku? Kto ma zaczac?
Pani marszalek? (Co do wydarzen na ulicach Paryza, to zolte kamizelki
przyjely podobno rezolucje: „My, strajkujacy, bici i niemogacy dojechac do
pracy mieszkancy Paryza, zadamy ustapienia Madame Gersdorf!”).
Wypowiedz marszalek jest tak niemadra, ze nie warto z nia dyskutowac, nie
przynosi chluby stanowi nauczycielskiemu, z ktorego Madame sie wywodzi
(biedne te dzieci”), ani panstwu polskiemu, ktorego jest wysoka
przedstawicielka. „A u was bija Murzynow” – to byla standardowa odpowiedz
propagandy komunistycznej na wszelka krytyke plynaca z USA. To poziom
profesora Z. z UW, ktory w latach 50. na pytanie studenta „Dlaczego w
Ameryce robotnicy maja samochody?” odpowiadal: „Bo maja daleko do pracy”.
Nowy Rok z „Polityka”
Smutkiem i zazenowaniem napawaja slowa prezydenta Dudy, ktoremu „jest
wstyd”, ze na zachod Europy plynie z Polski „rzeka klamstwa na temat
ustawodawstwa wobec wymiaru sprawiedliwosci”. To argument na poziomie
abp.Glodzia. Jezeli Prezydent tak uwaza, to powinien przede wszystkim wziac
za frak premiera Morawieckiego, ktory ilekroc jest za granica, zionie
oburzeniem na polska „kaste, uklad postkomunistyczny, sedziow stanu
wojennego itd.”. Poza tym, co za roznica, czy polityk uskarza sie w kraju,
czy za granica? W dobie internetu roznice czasu i miejsca nie istnieja.
Wszystko jedno, czy prezydent Duda, czy premier Morawiecki mijaja sie z
prawda na Podlasiu czy w Chicago, swiat natychmiast sie o tym dowiaduje.
W dobie globalizacji premier nie musi nawet osobiscie dyskredytowac sedziow
– wystarczy poczytac prawicowe media polskie czy spojrzec na telewizje PiS,
w ktorej polscy sedziowie kradna i leniuchuja na potege. To samo mowily
bilbordy sfinansowane przed wyborami przez Polska Fundacje Narodowa z
naszych pieniedzy (11 mln zl, jesli dobrze pamietam).
Walka ze szkalowaniem wlasnego kraju za granica do zludzenia przypomina to,
co wyczynialy wladze komunistyczne. Pamietam, jak ponad pol wieku temu, w
latach 60., przyszli do redakcji POLITYKI: sekretarz KC PZPR Stefan
Olszowski, zastepca kierownika Biura Prasy KC Bronislaw Golebiowski,
przedstawiciel cenzury i inni policjanci polityczni. Mieli przygotowana
tzw. ocene pisma. Golebiowski, ktory byl autorem, czytal z grubego zeszytu
zapisanego odrecznym pismem. Widac, ze siedzial do poznej nocy, bo na
kazdej stronie mial zanotowane, o ktorej godzinie pisal. Pracowali
towarzysze z poswieceniem. Pomstowali m.in. na reportaz Zygmunta Szeligi o
zaniedbaniu i o fatalnym stanie miasta Zgorzelec. Gdy Szeliga usilowal sie
bronic, ze napisal prawde, Olszowski krzyknal: „Goerlitz, towarzyszu
Szeliga, Goerlitz”, czyli ze Niemcy zachodnie zyskuja argument przeciwko
przekazaniu Polsce Ziem Zachodnich. Bylo to jeszcze przed uznaniem naszej
granicy zachodniej przez Bonn. Czyli Szeliga lal wode na mlyn
zachodnioniemieckich rewizjonistow” Tak jak teraz „totalna opozycja”
Szeliga dostarczal amunicji naszym wrogom na Zachodzie. Pamietam dobrze
tamto zebranie, takze dlatego, ze w „ocenie” skrytykowano moje reportaze z
wojny wietnamskiej (1966 r.) za „obiektywizm”. – Reportaze te rownie dobrze
mogly sie ukazac w prasie burzuazyjnej, np. w „Le Monde” – czytal
Golebiowski, nie rozumiejac, ze prawi mi komplement.
W dalszym ciagu swojej tyrady prezydent Duda powiedzial, ze „wstyd go
ogarnia, kiedy slyszy, ze ktos, kto mieni sie Pierwszym Prezesem Sadu
Najwyzszego, moze o polskim panstwie opowiadac takie rzeczy. Nawet jezeli
to sie dzieje tylko w srodowisku sedziowskim – po prostu wstyd. Wstyd za
to, kto w ogole zostal na urzad tego Pierwszego Prezesa Sadu Najwyzszego
wybrany”. – Ale na szczescie niedlugo juz nastepuje zmiana na urzedzie
Pierwszego Prezesa SN i mam nadzieje, ze zgromadzenie sedziow wybierze
odpowiedzialnie odpowiednia osobe – oznajmil elegancko Andrzej Duda, ktory
mieni sie prezydentem, dodajac, ze to dla niego „jako prezydenta
Rzeczpospolitej sytuacja ogromnie przykra”. (Andrzej Duda lubi przypominac,
ze jest prezydentem. I slusznie, bo czasami trudno uwierzyc).
Ostentacyjna pogarda, z jaka prezydent Duda odnosi sie do niektorych Polek
i Polakow, jest niedopuszczalna. Jezeli prezydent jest taki wstydliwy, to
jestem gotow wskazac inne niz Sad Najwyzszy powody do zawstydzenia.
Popieram dr Anne Materska-Sosnowska z Uniwersytetu Warszawskiego, ktora
jako jedna z pierwszych powiedziala publicznie, ze to jej jest wstyd za
nasz kraj, w ktorym padaja takie slowa. Nie idzie mi o poglady polityczne,
bo te kazdy ma, jakie chce, ale ten styl, ta forma, ta elegancja! Prezydent
sam powiedzial, ze to sa „mocne slowa”. Malo tego, to slowa niedopuszczalne
i prezydent powinien przeprosic profesor Malgorzate Gersdorf i w ogole
wszystkich. Tak prezydent Duda nie mowil nawet o Banasiu. Co by sam czul,
gdyby ktokolwiek powiedzial: „Wstyd, wstyd, ze ktos taki zostal wybrany na
stanowisko prezydenta. Na szczescie juz niedlugo””. To sa wypowiedzi po
prostu niegrzeczne, nietaktowne, podobnie jak nazywanie sedziow
„towarzystwem”. Ten styl glowie panstwa nie przystoi. On ja kompromituje, a
wraz z nia – wszystkich, ktorzy musza to przelykac, nasz kraj. Panie
Prezydencie, bardzo prosze nie isc ta droga, bo wstyd
Daniel PASSENT

Z zycia sfer
TOWARZYSTWO OSLABIANIA PREZYDENTA
Gdy aktywista miejski Jan Spiewak zostal prawomocnie skazany za
znieslawienie na 5 tys. zl grzywny i 10 tys. zl nawiazki, natychmiast
stwierdzil, ze konieczna jest gleboka reforma sadownictwa. „Trzeba zmienic
system, a nie tylko ludzi” – zaproponowal, chociaz na jego miejscu sprawy
wymiany ludzi nie lekcewazylbym, bo to w koncu oni wydali na niego wyrok.
Spiewak dwa lata temu wspolorganizowal protesty przeciwko pisowskim zmianom
w sadownictwie, ale nie kryje, ze dzis, po tym jak zostal przez to
sadownictwo potraktowany, jest juz zdecydowanie za zmianami.
Uwazam, ze niechec Jana Spiewaka do systemu, ktory doprowadzil do skazania
go, jest w pelni usprawiedliwiona. Nie dziwie sie, ze widzi on potrzebe
obalenia tego systemu za to, ze skazuje ludzi uwazajacych sie za
niewinnych, a staje w obronie tych, ktorych ci niewinni uwazaja za winnych
i ktorzy ich zdaniem powinni byc skazani zamiast nich. Spiewak dostrzega
wprawdzie „nieszczesliwa koincydencje” miedzy opowiedzeniem sie przez niego
za glebokimi zmianami w sadownictwie a faktem skazania go przez sad, ale
jak wyjasnia: „nie ja wpadlem na pomysl skazania mnie”. Na ten
niezrozumialy pomysl wpadl oczywiscie sad, co tylko potwierdza opinie
Spiewaka, ze nadaje sie on do wymiany albo chociaz do zdyscyplinowania.
Jan Spiewak nie precyzuje, na jaki inny system wymienic ten istniejacy, ale
– jak rozumiem – chodziloby o jakis sprawiedliwy system, w ktorym Spiewak
nie przegrywalby spraw, w ktorych czuje sie niewinny. Zgadzam sie z tym, bo
uwazam, ze przegrywanie procesow jest troche niesprawiedliwe. Wine za to
ponosza oczywiscie sedziowie, dlatego jesli w sadownictwie nalezy cos
pilnie zmienic, to sedziow, co zreszta PiS robi od czterech lat. W dalszej
kolejnosci zastanowilbym sie, jak spowodowac, zeby w procesach nie bylo
przegranych, a zamiast tego, zeby obie strony wygrywaly albo przynajmniej
uzyskiwaly sprawiedliwy remis. A jesli ktos mimo wszystko jakis proces by
przegral, uwazam, ze prezydent Andrzej Duda powinien zaprosic go do swojego
palacu i zaproponowac mu ulaskawienie.
Jak wiemy, Jana Spiewaka prezydent Duda juz zaprosil w celu zlozenia
stosownego wniosku. Jestem pewien, ze zostanie rozpatrzony pozytywnie,
biorac pod uwage niska ocene srodowiska sedziow przez Andrzeja Dude, ktory
nie kryje duzego oslabienia „poziomem zaklamania tego towarzystwa”. Nie
wiem, czy Duda jest przez to towarzystwo oslabiany specjalnie, ale biorac
pod uwage, ze to oslabienie jest wyraznie zauwazalne w tym, co Andrzej Duda
mowi i robi, zwracam sie z uprzejma prosba do sedziow, zeby sie nad Duda
zlitowali i przestali go juz oslabiac.
Slawomir MIZERSKI
.
SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

Sportowe pocieszenie na sylwestrowa noc
Kiedy ponad 55 lat temu letnie igrzyska pierwszy raz odbywaly sie poza
swiatem zachodnim, padalo pytanie: czy Japonczycy naprawde rozumieja, o co
nam chodzi z tym olimpizmem i fair play?
Sportowi intelektualisci podkreslali, ze idee barona Pierre’a de Coubertin
nie maja wiele wspolnego z japonska kultura, ze gospodarzom igrzysk duzo
blizszy niz swiete ksiegi olimpizmu jest samurajski kodeks. Dzialo sie to
wprawdzie w czasach, gdy japonskie dziewczeta farbowaly juz wlosy na blond
i wiele z nich marzylo o wyprostowaniu skosnych oczu, ale nie zmienialo to
faktu, ze igrzyska wyslano na lono zupelnie innej kultury.

Zostala po nich gospodarzom jedna sportowa trauma. Aby zrobic im
przyjemnosc, do programu igrzysk wprowadzono wowczas judo i w krolewskiej
kategorii open Holender Anton Geesink pokonal Akio Kaminage. Pozostale
zlote medale w judo zdobyli Japonczycy, ale ta porazka sprawila, ze Japonia
plakala, a europejskie tabloidy serio pytaly, czy biedny Akio nie zareaguje
jak upokorzony samuraj.
Za kilka miesiecy letnie igrzyska wroca do Japonii, ale przez te ponad pol
wieku duzo sie zmienilo i dzis jedynym sportem olimpijskim zrozumialym dla
Japonczykow nie jest juz judo. Poznali oni dobrze smak olimpijskiej zimy
(Sapporo 1972 i Nagano 1998), dali sie tez podbic futbolowi. Gdy ich
pierwszy gwiazdor Hidetoshi Nakata gral we Wloszech, na jego mecze kibice
przylatywali z ojczyzny czarterowymi samolotami. Kiedy juz stracil forme,
ciagle byli chetni, by go zatrudniac, bo koszulki z jego nazwiskiem w
Japonii wciaz sprzedawaly sie znakomicie.
Dzis w ogole trudno znalezc duzy kraj, jakas odrebna kulture, ktora
oparlaby sie sportowi. Padly Chiny, ktore do tzw. olimpijskiej rodziny
wrocily paradoksalnie podczas „bussiness games” w Los Angeles (1984)
zbojkotowanych przez „kraje pokoju i socjalizmu”. I tak bardzo im sie
spodobalo, ze kilka lat pozniej zaangazowaly najlepszych fachowcow z NRD i
rozkrecily panstwowy doping na skale, ktora potem osiagnela przed Soczi
jedynie putinowska Rosja.
W krajach arabskich przez wieki jedynym sportem byly wyscigi wielbladow, a
dzis szejkowie sa wlascicielami europejskich klubow pilkarskich, sportowych
telewizji, buduja u siebie najnowoczesniejsze sportowe akademie, czyli
angazuja mase pieniedzy, by pokazac, ze sa w stanie przejac kontrole nad
ulubiona zabawka zachodniego swiata. Jedynym duzym regionem wciaz nieczulym
na sport rozumiany po naszemu sa Indie (tam goraczka ogranicza sie do
otrzymanego w spadku po Anglikach krykieta).
Zaangazowaniu arabskich i chinskich pieniedzy w europejski sport towarzysza
narzekania, ze zabiera mu to dusze, czyni zabawka w rekach bogatych
profanow. To sa argumenty sluszne, ale moze by tak przy noworocznej okazji
poszukac pocieszenia: czy to nie najwieksze zwyciestwo sportu, ze stal sie
on atrakcyjny nawet dla tych, ktorzy przy nim nie wyrosli, a pomimo to
uznali, ze za pomoca igrzysk i mundiali moga zaakcentowac swe nowe miejsce
w swiecie?
Moze my, ktorym bez sportu zyc trudno, powinnismy przed igrzyskami w Tokio
i mundialem w Katarze o tym wlasnie pomyslec w ostatnim dniu
przedolimpijskiego roku. Jesli tego nie zrobimy, codzienne smutki popsuja
nam takze sylwestrowa noc.
Miroslaw ZUKOWSKI
——————————–
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”, „Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *