Dzien dobry – tu Polska – 9 sierpnia 2021

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XIX nr 217 (6190) 9 sierpnia 2021r.

IGRZYSKA ZACHOWUJA SWOJA MAGIE
Zakonczone w niedziele igrzyska olimpijskie w Tokio, na ktore czekalismy z
takim strachem, byly sukcesem, i to nie tylko dlatego, ze Polska ma wiecej
medali niz w Atenach, Pekinie, Londynie czy Rio de Janeiro.
One przede wszystkim pokazaly, ze olimpijski sport zachowuje wciaz swa
magie, cokolwiek by mowili o jego rzekomym anachronizmie zwolennicy
szybkiej i byle jakiej konsumpcji wszystkiego na smartfonach w drodze do
pracy. Olimpijska lekkoatletyka skondensowana do trzygodzinnych sesji rano
i wieczorem przy obecnych mozliwosciach technicznych telewizji jest
spektaklem zachwycajacym jak nigdy. To samo mozna powiedziec o plywaniu i
prawie kazdym olimpijskim sporcie, nawet o tych lekcewazonych na co dzien,
przegrywajacych nie tylko z futbolem, ale takze z MMA i innymi estetycznymi
koszmarami.
Oczywiscie igrzyska to w coraz wiekszym stopniu impreza dla kibica
ceniacego sportowcow za cos wiecej niz wpisy na Instagramie, dla kogos, kto
raz na cztery lata potrzebuje wzruszen, ktore daje tylko olimpijska
rywalizacja. Niestety, jest nas coraz mniej i zapewne po igrzyskach w Tokio
znow zobaczymy wyniki badan, z ktorych bedzie wynikalo, ze ogladalnosc
spada, ze olimpijski telekibic siwieje i teraz musi byc jeszcze szybciej,
jeszcze mocniej i jeszcze dalej w sensie zupelnie nie takim, jak wymyslil
to sobie kiedys francuski baron. Jaka moze byc w tej sytuacji konkluzja
czlowieka, ktory nie znosi sportowego fast foodu, bo cale zycie przezyl w
olimpijskim rytmie? Tylko jedna: kurcza sie nasze wyspy.
Na szczescie nie spelnily sie te najczarniejsze obawy, rywalizacja
przebiegla bez koronawirusowych zaklocen. Igrzyska w Tokio mialy przejsc do
historii jako pozegnanie globalnego strachu, jako dowod, ze zwalczylismy
pandemie i znow zyjemy normalnie. Dzis juz wiemy, ze tak sie nie stalo,
strach tylko przygasl, a my dostalismy dwutygodniowy srodek znieczulajacy.
Skuteczny, bo emocjonalnie wciagajacy i estetycznie wspanialy.
Trudno nie miec nadziei, pamietajac o tym, ze juz za trzy lata igrzyska w
Paryzu – najpiekniejszym miescie swiata. Spotkamy sie tam znowu, my wszyscy
niespieszni olimpijscy smakosze, zachwyceni sportem podawanym wedlug
przepisu, ktory coraz mniej pasuje do swiata, ale nie traci swego powabu.
Miroslaw ZUKOWSKI

STRONA INTERNETOWA: https://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/aa
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner “wesprzyj nas”

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach Wybrzeza.
Dolar: PLN Euro: PLN Frank szw.: PLN Funt: PLN
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: PLN Euro: PLN Funt: PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: PLN Euro: PLN Funt: PLN

Ceny paliw w Polsce: Pb95-5.74 PLN Diesel-5.43 PLN LPG-2.65-

Pogoda w kraju
Na wschodzie i w centrum zanikajace, przelotne opady deszczu i lokalne
burz, pozniej sie rozpogodzi. W pozostalych regionach przez caly dzien
pogodnie i bez opadow. Na termometrach maksymalnie od 23 stopni Celsjusza
na wschodzie i Pomorzu Zachodnim do 25 st. C w Wielkopolsce, na Dolnym
Slasku i Ziemi Lubuskiej.

O-k-R-u-C-h-Y
——————
List do osob z Izby Dyscyplinarnej.
Szanowni Panstwo!
Z trwoga i oburzeniem przeczytalem, ze niejaki Jaroslaw Kaczynski
postanowil sie zamachnac na (jak sami sie okresliliscie) wspolczesne
Westerplatte, czyli WAS. Wiedziony wzmozeniem patriotycznym postanowilem na
Wasza czesc przerobic wiersz Galczynskiego.
———–
Piesn o “sedziach” Westerplatte
Kiedy sie wypelnily dni,
I zamrozono Was latem
W niebyt Temidy ponuro szli
“Sedziowie” z Westerplatte.
(A lato bylo piekne tego roku.)

I tak spiewali: Ach, to nic,
Choc nas tak boli zdrada,
Bo PIS nam kazal sobie isc
Na razie do listopada,
(A tak milo nosilo sie togi sedziowskie tego roku!)

W sadzie stalismy tak jak mur
Niezawislych skazujac czerede
Gdy kopnal nas dzis stary knur
Wpadlismy w wielka biede

I ci co proroczy maja wzrok
To znaja los nasz ponury
Kloca sie tylko: ktory rok
Pojdziemy w wiezienne mury

I gdy wiatr zimny bedzie dal,
I smutek krazyl swiatem,
Wy w Bialoleke splyniecie w rzad
“Sedziowie” z Westerplatte.
***********
Tym wierszem chcialem Was zachecic do tego, abyscie trwali do konca. Nawet
jak was zlikwiduja, to okupujcie swoje sale w SN. Nawet jak Was bedzie
popierac tylko Ziobro nie poddawajcie sie. Wasza rola jest ochrona
dyktatury nawet wtedy, gdy juz widac, ze ona zdycha. Trwajcie wiec!
Wasz zawsze wierny,
Roman GIERTYCH
(Nad.Tomasz Rosik)
PS To zescie sie, dranie przyrownali do zolnierzy Westerplatte powinno byc
symbolem waszego upadku. Moj dziadek byl w 1939 roku oficerem obrony
wybrzeza. Jego koledzy i przyjaciele tam zgineli. Wasze oswiadczenie z
przywolaniem Westerplatte uraga pamieci tych bohaterow.

MISIOWE MRUCZANKI
Nie wierze.
Nie jest to – wyjasniam – deklaracja ateizmu. Te zlozylem juz dawno i
kazdy, kto mnie dluzej zna wie, ze jestem calkowicie niemoralnym wrednym
bezboznikiem, i tak juz bedzie, bo to calkiem przyjemne. Niniejsze
oswiadczenie dotyczy dnia dzisiejszego.
Wczoraj mianowicie Jaroslaw Kaczynski byl laskaw powiedziec, ze Izba
Dyscyplinarna Sadu Najwyzszego zostanie zlikwidowana. Niby oznacza to
ustepstwo wobec wymogow Unii Europejskiej, ale ja w to nie wierze: pan
prezes zapowiada po prostu probe kolejnego matactwa. O czym swiadczy
dodanie do komunikatu o likwidacji Izby slow “w obecnej formie”.
Wczoraj rowniez pan Jaroslaw Gowin postawil jakoby ultimatom PiS – owi. “Nie
poprzemy zmian podatkowych, zmian w finansowaniu samorzadow i zmian w
prawie medialnym bez uwzglednienia naszych postulatow” zapowiedzieli
chlopcy, co media okreslily wlasnie mianem ultimatum. I znow: nie wierze.
To zadne ultimatum: to dosc zalosna prosba “wyrzuccie nas”, bo wyrzuceni
bedziemy mieli lepsza pozycje wyjsciowa, kiedy fikniecie kozla.
Zakazane zostanie noszenie wojskowych mundurow przez “antyszepionkowych
terrorystow” i wprowadzone beda sankcje; odpowiednie rozporzadzenie trafi
do uzgodnien miedzyresortowych – poinformowal w piatek Blaszczak. I znow:
nie wierze. Po pierwsze, wladza sie nie odwazy nikogo nazwac wprost
terrorysta, a po drugie wszak nie mowimy o mundurach, tylko o “strojach
organizacyjnych”. Ktore na przyklad beda sie roznily od wojskowego munduru
wzorem tloczonym na guziku.
Jednym slowem mamy do czynienia z gadaniem – byle gadac.
“Huk duzy, szkody zadne” – okreslala taka sytuacje jedna z moich
tesciowych. I o ten huk wlasnie chodzi.
Tylko ze to juz nic nie da.
Najwazniejsze jest wiec to, ze w rzadzacej koalicji sie wyraznie gotuje – a
eksplozja w tym garnku to jednak chyba jedyny sposob, by go rozwalic. Nie
wierze juz w sprawcza skutecznosc zadnych demonstracji, nawet milionowych:
Lukaszenka pokazal, ze mozna to po prostu olac i spacyfikowac.
Tymczasem mamy wyraznie rysujace sie we wladzy nie trzy koalicyjne
ugrupowania, ale trzy warczace na siebie wyraznie sfory: ziobrystow,
gowinistow i kaczystow. Ostatni wywiad pana Zbinia w Rzepie i oswiadczenia
jego wiceministrow nie pozostawiaja cienia watpliwosci: oni chca zwarcia z
Unia. A zafunduja sobie zwarcie wewnetrzne; oby spokojne.
Drugi dzis temat to sprawy mediow. I tym razem nie chodzi mi o walke o
wolnosci dziennikarskie, oczywiscie w tym wszystkim najwazniejsza, ale o
tzw. sytuacje ogolna.
Czytam ile wynosi tzw. srednie rozpowszechnienie platne razem (tzn.
sprzedaz egzemplarzowa i prenumerata, wlacznie z elektroniczna) czolowki
gazet i jakos dziwnie mi sie robi. “Gazeta Wyborcza” spadla ze sprzedaza do
lekko ponad 54 tys. egzemplarzy i ” zajmuje mimo to trzecie (!) miejsce po
“Fakcie” i “Superaku”. Tyle – to za czasow mojej mlodosci mogl wynosic
naklad “Przegladu Hodowcow Kanarkow” (albo popularnonaukowych i dosc
trudnych “Problemow””).
Co oznacza, ze prasa drukowana nadal konsekwentnie doluje: przecietny
spadek nakladow w minionym okresie (mowimy o czerwcu) wyniosl ponad 8%.
Naklady spadaja – co znaczy, ze rosnie znaczenie mediow elektronicznych,
telewizji i przede wszystkim Internetu, gdzie umacnia sie rola mediow
spolecznosciowych. Prosze spojrzec: Facebook pozwala miec maksymalnie 5000
“znajomych”, czyli odbiorcow naszych przemyslen (lub wypocin, co tam komu
pasuje), jesli ktos lubi – jak ja – zamkniete “banki”.
Oznacza to, ze 10 wspolpracujacych w jednej paczce regularnie piszacych
ludzi dotrze do takiej samej liczebnie grupy odbiorcow, co cala “Wyborcza”.
Nie sposob lekcewazyc tej tendencji. I moze nie tak predko, jak zmiany
polityczne, ale jakas zasadnicza rewolucja na rynku medialnym jest przed
nami.
Groze budzi tylko fakt, ze najwieksze zainteresowanie ludu pracujacego
miast i wsi wydaja sie budzic – gdy chodzi o tresc – co bardziej pikantne
plotki o tzw. gwiazdach i jeszcze ewentualnie sport; no ale ow lud
najwyrazniej tak ma genetycznie. W koncu ktos wybieral tych Trumpow (bo
zjawisko jest swiatowe), Orbanow, Kaczynskich i Kukizow”
Wiem, wiem: ohydny klasizm. Uprzejmie prosze nie fatygowac sie z taka
krytyka, bo ja z gory oddalam. Krytykujacym zas powiem tak: schrzaniliscie
kompletnie edukacje, no to macie skutki. To nie jest tak, ze wraza
burzuazja oszukala klase pracujaca; a w kazdym razie – nie tylko tak. Ale
to temat na zupelnie inne wypracowanie i to nie jedno.
Bogdan MIS

List do ministra Czarnka.
PAN CIAGLE ZAPOMINA, ZE SZKOLY SA NASZE-OBYWATELI
Szkola pod pana rzadami, czyli zasciankowego, ksenofobicznego i
konserwatywnego czlowieka, cofa dziewczynki do czasow Naszych prababek,
ktore nie mogly miec glosu, potrzeb ani praw
Dzien dobry Przemyslawie Czarnek,
Pan twierdzi, z uporem maniaka, ze ludzie nie zrozumieli, o co chodzi z
“cnotami niewiescimi”. Ujawnione priorytety oswiatowe Ministerstwa Edukacji
i Nauki na najblizszy rok przeciez nie sa zamachem na dziewczynki. Oj,
panie “ministrze”! Doskonale pan wie, ze jest to zamach na ich rozwoj i
prawo do nauki. Na pozniejsze szczescie i spelnienie zawodowe.
To, co pan ma w glowie, to jedno, a to do czego pan zmierza, to drugie.
Pana dzialania sa proba uciszenia zawczasu i zdlawienia w zarodku
kompetencji, niezaleznosci oraz nieposluszenstwa. W mysl zasady, czego
Janinka sie nie nauczy, Janina nie bedzie umiala.
Chce pan pozbawic dziewczynki nauki umiejetnosci niezbednych do bycia
kiedys niezaleznymi, krytycznymi, odwaznymi, nieposlusznymi obywatelkami.
Ugruntowanie cnot niewiescich, to nic innego, jak uzywanie publicznej
edukacji do formowania zastepow uleglych, poslusznych, grzecznych,
skromnych, cichych, przegladajacych sie w meskich oczach i im sluzacych od
rana kobiet.
Pan ciagle zapomina, ze szkoly sa nasze -Obywateli. Dlatego jeszcze raz
panu przypomne, jaka jest rola szkoly i nauczycieli. Nasza powinnoscia jest
walka ze stereotypami, wyrwanie gleboko zakorzenionego seksizmu i
podarowanie dziewczynkom rownych szans. Szkola pod pana rzadami, czyli
zasciankowego, ksenofobicznego i konserwatywnego czlowieka, cofa
dziewczynki do czasow naszych prababek, ktore nie mogly miec glosu, potrzeb
ani praw.
———-
Panie szanowny! Ja naprawde zachodze w glowe, kto mogl pana zle zrozumiec.
Postanowilam panu dopomoc, zeby nie bylo juz jakichkolwiek watpliwosci, co
do pana przekazu. Ulozylam dziesiec przykazan dla przyszlych zon, tak aby
wszyscy juz gruntownie zrozumieli, o co panu chodzilo z tymi cnotami.
1. Pamietaj nie miec zadnych przyjaciol, oprocz meza. Sluchaj go zawsze i
zgadzaj sie na wszystko, bo zona powinna zawsze sluchac meza.
2. Nie naduzywaj twego meza i nie rob dlugow na jego rachunek. Jestes jego
podwladna i zalezna od jego pieniedzy.
3. Nie zaklocaj spokoju domowego o lada drobnostke. Pamietaj, ze on ciezko
pracuje i musi miec spokoj.

4. Schodz mezowi z drogi, gdy jest zly i jezeli sie go nie boisz, udawaj
strach przed jego gniewem.
5. Nie rozbijaj talerzy i garnkow, a nigdy na glowie meza. Siedz w kuchni i
gotuj tylko to, co lubi.
6. Nie wypowiadaj nigdy slow obnizajacych powage meza. Pamietaj, ze jego
ego jest najwazniejsze.
7. Nie okradaj siebie i meza ze zdrowia przez klotnie i swary. Nie mozesz
miec wlasnego zdania, bo bedziesz pelna pychy.
8. Nie mow nigdy zle o mezu, nawet przed najblizszymi. Pamietaj, ze to
obniza jego role jako pana domu.
9. Nie pozadaj kosztownych i coraz to nowych sukien, jezeli nie chcesz, aby
maz twoj zubozal. Jesli bedziesz dobra i pokorna zona, on sam zadecyduje,
czy zasluzylas na nowa suknie.
10. Otrzasnij sie z panienskich zachcianek i nie pragnij bawic sie nad
miare. Zona ma zawsze byc przy mezu.
Mam nadzieje, ze panu pomoglam. Pana jezyk i mowa sa pokretne i
nielogiczne, a do ludzi trzeba mowic zrozumialym jezykiem.
Prosze nie dziekowac. Zrobilam to dla ogolu, a przede wszystkim dla pana
wyznawcow.
Pozdrawiam
Beata MOLIK

Ksiadz na etat
KONIEC Z DOPLACANIEM DO KOSCIOLA
Ludzie maja dosc przepychu i bogactwa Kosciola. Z sondazu dla Super
Expressu wynika, ze Polacy chca aby ksiadz pracowal na umowe o prace, a sam
Kosciol stracil dotacje z budzetu panstwa. Chcemy takze jasnego cennika za
posluge.
Wiekszosc Polakow deklaruje sie jako osoby wierzace, ale z duchowienstwem
coraz mniej osob chce miec cokolwiek wspolnego – pisze Super Express.
W III RP budzet panstwa przeznaczyl dla kleru ok. 2,5 miliarda zlotych
sfinansowanych z podatkow wszystkich Polakow. Panstwo z roku na rok
przeznacza coraz wiecej pieniedzy na doplaty do swiadczen emerytalnych
duchownych. W najblizszych latach wydatki moga jeszcze wzrosnac.
W ocenie gazety, obnoszenie sie Kosciola z bogactwem, co chwila wybuchajace
skandale zwiazane z pedofilia wsrod ksiezy sprawiaja, ze wierni odwracaja
sie od ksiezy.
Na pytanie “Czy uwazasz, ze Kosciol w Polsce powinien byc dotowany przez
podatnikow” az 91 proc. czytelnikow odpowiedzialo, ze nie. Jedynie 7 proc.
Polakow bylo za utrzymaniem Funduszu Koscielnego, zas pozostali nie mieli
zdania.89 proc. zapytanych stw
ierdzilo, kazdy ksiadz powinien sie rozliczac jak wiekszosc osob na etacie
i tak jak w ich przypadku pensje wyplacalby pracodawca.
89 proc. uznalo, ze cennik za posluge, tj. slub czy chrzest, powinien byc
jednakowy w kazdej parafii.

“Nie moge opedzic sie od zlecen”
SZUKASZ DOBREGO GLAZURNIKA? PRACODAWCY TEZ NIE MOGA ZNALEZC
Szukacie glazurnika? To podobnie jak pracodawcy. Dobry plytkarz okazuje sie
towarem deficytowym na polskim rynku pracy. Pracodawcy szukaja juz nie
tylko samych fachowcow, ale takze tych, ktorzy chcieliby sie
przekwalifikowac.
Czy mozna zostac glazurnikiem w 10 dni? W czasach szalonego popytu na
uslugi remontowe wszystko jest mozliwe. Na takie ogloszenie trafilismy w
sieci. Postanowilismy sprawdzic, czy uda nam sie szybko i przyjemnie
przekwalifikowac.
Zadzwonilismy pod podany w ogloszeniu numer. Okazalo sie, ze 10 dni to
tylko czas tzw. teorii, a po tym czasie mozemy wyruszyc do pracy juz jako
pomocnik glazurnika i zdobywac doswiadczenie juz w ferworze walki z prosto
ulozonymi plytkami.
Dla glazurnikow najwidoczniej nastaly zlote czasy, skoro firmy nie tylko
poszukuja nowych doswiadczonych pracownikow, ale takze zachecaja do
przebranzowienia?
– Nie moge opedzic sie od zlecen. Od kilku lat popyt na te uslugi rosnie –
opowiada glazurnik Daniel z Olsztyna. Zdaniem mezczyzny 10 dni szkolenia
teoretycznego to za malo, zeby “wejsc do lazienki”. – Nie dalbym nikomu
zlecenia, jezeli nie wiedzialbym, ze ma na koncie kilka zrealizowanych
pomieszczen. Teoria jest wazna, poniewaz branza glazurnicza sie zmienia,
ale nie najwazniejsza – mowi fachowiec z Olsztyna.
– Deficyt pracownikow od zawsze jest jedna z barier rozwoju firm
budowlanych niezaleznie od ich wielkosci, a w ostatnich latach odsetek
przedsiebiorstw odczuwajacych niedobor wykwalifikowanej kadry waha sie w
przedziale 30-60 proc. – mowi dr Damian Kazmierczak z Polskiego Zwiazku
Pracodawcow Budownictwa.
– Wydaje sie, ze problem ten moze tylko sie poglebiac, poniewaz znajdujemy
sie u progu bodaj najwiekszej w historii polskiego budownictwa kumulacji
prac w segmencie drogowym, kolejowym, energetycznym, samorzadowym i
mieszkaniowym – komentuje niedobor glazurnikow dr Kazmierczak.
Wracajac do ogloszenia oferujacego szybki kurs: czy jest w ogole szansa na
nauczenie sie fachu w 10 dni? Zadzwonilismy do Izby Rzemiosla w Olsztynie z
pytaniem, czy sa dostepne kursy na glazurnika
– Brak pracownikow sprawia, ze firmy, np. produkcyjne, sa bardziej otwarte
na programy stazowe, przyuczania do zawodu. Ze wzgledu na czasochlonnosc i
koszty, firmy decyduja sie na takie rozwiazania w przypadku dluzszych
kontraktow oraz po wczesniejszej weryfikacji predyspozycji i zdolnosci
kandydatow – komentuje pomysly szybkich szkolen dyrektorka biznesu Gi Group
(Work Service) Ewa Klimczuk.
Karolina Dabrowska z pracowni Wnetrzowe Love pomaga swoim klientom w
znalezieniu ekipy. – Nie zdecydowalabym sie na kogos po 10-dniowym kursie
ze wzgledu na fakt, ze obecnie na rynku mamy bardzo szeroki wybor
materialow, z ktorych kazdy wymaga innego sposobu obchodzenia sie z nim.
Doswiadczenie jest niezbedne do rzetelnego wykonawstwa – podsumowuje
przedsiebiorczyni
A problem z fachowcami jest naprawde duzy. Niezaleznie od tego, czy jest to
Olsztyn, czy Warszawa. – Ekipy wykonczeniowe, ktore moga pochwalic sie
wieloma pozytywnymi opiniami, sa bardzo rozchwytywane. Najlepsze maja
kalendarze zapelnione przynajmniej szesc miesiecy w przod. Niedobor
fachowcow jest odczuwalny niemal w calym budownictwie i wnetrzarstwie –
dodaje Karolina Dabrowska.
To moze w takim razie pomysl z 10 dniami kursu i praca w ramach praktyki to
dobra opcja? Dr Dominik Matczak z agencji pracy Silverhand przestrzega
przed nieuczciwymi ogloszeniami. Tym bardziej ze wpisac w wyszukiwarki
zapytania o prace glazurnika wyskakuja nam kosmiczne oferty ze stawkami 15
tys. netto.
– Na takie zarobki uzdolnieni glazurnicy moga liczyc w Szwajcarii lub na
Islandii, ale tez nie zawsze i dodatkowo trzeba pamietac, ze tam zycie jest
tez duzo drozsze. Stawki w Niemczech sa duzo nizsze (okolo 2-3 tys. euro),
ale nadal znaczaco wyzsze niz w Polsce, gdzie glazurnik realnie wedlug
danych z agencji posredniczych moze liczyc na okolo 3-5 tys. zl.j
Sytuacje na polskim rynku moga poprawic pracownicy ze Wschodu. – Jedyna
nadzieja w pracownikach z Ukrainy i Bialorusi, a niewykluczone, ze firmy
beda musialy siegac jeszcze bardziej na wschod, w kierunku Kaukazu i Azji
Srodkowej – podsumowuje dr Damian Kazmierczak.
Michal KARWIEL

S P O R T
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego “Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

Ostatnio “wieczny rezerwowy”
FABIANSKI ZEGNA SIE Z REPREZENTACJA
Po 15 latach Lukasz Fabianski zegna sie z reprezentacja Polski. Chce sie
skupic na grze w klubie.
Lukasz Fabianski zdecydowal o zakonczeniu kariery bramkarskiej w
reprezentacji Polski – poinformowal Polski Zwiazek Pilki Noznej.
– Uwazam, ze teraz nadszedl najlepszy moment. Mam juz swoje lata, w
ostatnim czasie zmagalem sie z kilkoma mikrourazami, przez ktore nie moglem
byc zawsze do dyspozycji. Postanowilem ustapic miejsca mlodszym kolegom –
powiedzial Lukasz Fabianski cytowany przez PZPN.
Bialo-czerwonych barw bramkarz bronil przez ponad 15 lat, w tym czasie
rozegral 56 meczow w druzynie narodowej, byl uczestnikiem mistrzostw swiata
2006 i 2018, a takze mistrzostw Europy 2008, 2016 oraz 2020.
– Gra w reprezentacji Polski zawsze byla dla mnie najwiekszym zaszczytem,
powodem do dumy, a takze przyjemnoscia i spelnieniem marzen. Dlatego ten
moment nie jest latwy. Dlugo jednak o tym myslalem i zdecydowalem sie
zakonczyc reprezentacyjna kariere – mowi 36-letni bramkarz.
Podkreslil, ze zawsze swietnie czul sie w druzynie narodowej. Zarowno w
kadrach mlodziezowych, jak i w reprezentacji seniorow.
– Za kazdym razem staralem sie dawac druzynie narodowej tyle, ile tylko
moglem, poswiecac cale serce – dodal Fabianski.
Jego zdaniem mamy wielu znakomitych bramkarzy, ktorzy – podobnie jak on
kiedys – czekaja na swoja szanse w druzynie narodowej.
– Niech spelniaja swoje marzenia! Ja chcialbym skupic sie teraz wylacznie
na karierze klubowej. Przede mna kolejny wymagajacy sezon w Premier League,
a moj West Ham United zagra rowniez w Lidze Europy – wyjasnia bramkarz.
I dziekuje z calego serca wszystkim trenerom i kolegom, z ktorymi mial
przyjemnosc spotkac sie w reprezentacji, a takze Polskiemu Zwiazkowi Pilki
Noznej i wspanialym kibicom.
– Przezylem w bialo-czerwonych barwach wiele fantastycznych momentow. Nigdy
tego nie zapomne! Zawsze bede kibicem druzyny narodowej. Do zobaczenia na
stadionach! – twierdzi Lukasz Fabianski.
————-
BONIEK: WIELE NAM DAL
Prezes PZPN Zbigniew Boniek przyznal, ze Lukasz zadzwonil do niego dzis
rano i przekazal decyzje.
– Byl pewny swego, dokladnie to przemyslal. Chcialbym mu serdecznie
podziekowac za wszystko, co zrobil dla reprezentacji Polski. Zawsze
moglismy na niego liczyc. Jestem przekonany, ze nasi kibice rowniez
chcieliby zgotowac mu owacje na stojaca, dlatego wystapia z wnioskiem do
nowych wladz PZPN, abysmy wszyscy razem mogli pozegnac Lukasza przed
pazdziernikowym meczem eliminacji mistrzostw swiata z San Marino na PGE
Narodowym w Warszawie – powiedzial Boniek.
Podkreslil, ze Fabianski jest fantastycznym bramkarzem i jeszcze lepszym
czlowiekiem, a teraz wlasnie zamyka sie kolejna piekna karta, kariera, w
historii reprezentacji Polski.

– Sadze jednak, ze Lukasz moze dac jeszcze wiele naszemu futbolowi w
przyszlosci, swoim bogatym doswiadczeniem. Teraz niech skupi sie na
karierze klubowej. Zycze mu zdrowia i kolejnych sukcesow – mowi prezes
Boniek.
————–
Z SZAMOTUL DO WEST HAM
36-letni Lukasz Fabianski swoja kariere pilkarska rozpoczal w roku 1999 w
juniorskiej druzynie Polonii Slubice.
W wieku 15 lat dolaczyl do MSP Szamotuly. Pozniej gral w druzynach
Lubuszanina Drezdenko, Sparty Brodnica oraz Mieszka Gniezno.
Pierwszy zawodowy kontrakt podpisal w 2004 z Lechem Poznan. W tym samym
roku odbyl rowniez staz w Arsenalu, jednak ostatecznie odrzucil oferte
kontraktu i wrocil do Polski.
W druzynie Lecha, Fabianski byl rezerwowym. Zagral jedynie w meczu Pucharu
Polski przeciwko Arce Gdynia.
W przerwie zimowej przeszedl do Legii Warszawa. W Ekstraklasie zadebiutowal
24 lipca 2005, kiedy to wystapil w spotkaniu z Arka Gdynia.
Po odejsciu Artura Boruca do Celticu zostal pierwszym bramkarzem
warszawskiej druzyny. W sezonie 2005/2006 wystapil we wszystkich meczach
swojej ekipy.
W 2007 roku Fabianski przeszedl do Arsenalu. A w 2008 roku zaliczyl
pierwszy wystep w Lidze Mistrzow, kiedy to zagral w zremisowanym 0:0
spotkaniu z tureckim Fenerbahçe SK.
Po wygasnieciu kontraktu z Arsenalem F.C. w 2014 roku bramkarz zostal
zawodnikiem walijskiego Swansea City A.F.C. A cztery lata pozniej podpisal
kontrakt z angielskim klubem West Ham United.
—————
ZWYKLE BYL REZERWOWYM
W reprezentacji Polski Lukasz Fabianski zadebiutowal ponad 15 lat temu – 28
marca 2006 r. w meczu z Arabia Saudyjska. Polska wygrala 2:1. Pojawil sie
jako rezerwowy, zmieniajac Jerzego Dudka.
Szybko zyskal uznanie owczesnego selekcjonera Pawla Janasa, ktory powolal
go w tym samym roku na mistrzostwa swiata w Niemczech, kosztem m.in.
wlasnie Dudka.
Fabianski regularnie byl powolywany do reprezentacji przez kazdego z
selekcjonerow, ale nigdy na stale nie byl uznawany za pierwszego bramkarza.
Jedynie miejsce miedzy slupkami na dluzej zajal w koncowce eliminacji do
Euro 2016, we Francji.
Za kadencji Paulo Sousy w tym roku Fabianski rozegral tylko jedno spotkanie
w meczu z Rosja. Byl tez czlonkiem kadry, ktora wystapila w Euro 2020,
jednak podczas tego turnieju nie gral ani minuty.
(blik)

SPORTU BLASKI, SPORTU TROSKI
-a wiec Boski Lewandowski
UKOCHANE ZLOTO
Zaslyszana i podzielona teza: WSZYSTKIE MEDALE sa tak samo wazne; ZLOTE
zawsze sa zlotymi, ale ZLOTE i jeszcze niespodziane – sa zarazem wazne i
jeszcze UKOCHANE.
Ostatnie dotyczy wyczynu Dawida Tomali, ktory wygral olimpijski chod na 50
km. Nie bylo tego ani w prognozach, ani we wrozbach. Musialo sie jednak
“zlotemu” na mecie snic, bo zaatakowal tak odwaznie, i na ryzyko nie
zwazajac.
Wygral dajac sobie zyciowy sukces, lekkiej atletyce kolejny zaszczyt, a
rywalom- popalic” No i jeszcze- umacniajac sympatie polskiego kibica dla
Sapporo. Bo tam maszerowano, a kiedys przeciez Wojciech Fortuna, tez
niespodzianka w kolorze zlota” Za taka sprawa kazdy chyba juz rodak wie, co
to i gdzie lezy Sapporo…
Pierwszy, oficjalny, bo do mikrofonu, opis jak – i dlaczego- wkrotce mistrz
sie zdecydowal na dluga solowke:
” To jest cos niesamowitego. Nie spodziewalem sie, ze moge to zrobic.
Szlismy sobie powoli, nie czulismy tej predkosci. W pewnym momencie zaczelo
mi sie nudzic, wiec… Przyspieszylem. Patrze… a za mna nikogo nie ma,
wiec poszedlem swoje i wygralem. To jest jakis kosmos, sprawa nie do
opisania. Potrzebuje czasu, zeby to do mnie dotarlo””
Polak urwal sie rywalom juz na 3o kilometrze” Jak czasem solisci w Tour de
France” Tyle, ze na szosie to normalka, w sportowym maszerowaniu raczej
rzadkosc”
DALEJ, nic sie dzis nie ukryje:
Pierwsza reakcja podsluchana przez niedyskretne mikrofony. Nie gadanko o
osmiorniczkach oraz misce ryzu – jak w slawnych zapisach gwary “politykow”,
lecz tak po prostu. Na goraco i prawdziwie:
” Czaisz to?” ” – rzucil Tomala do Brzozowskiego, gdy ten minal mete chodu
na 50 kilometrow. Odpowiedz byla blyskawiczna: “Nie, ku***, to jest
niemozliwe”. “To jest hit” – przyznal mistrz olimpijski. Obaj padli sobie w
ramiona, serdecznie sie wysciskali. Brzozowski gratulowal Tomali. Na innym
nagraniu da sie odczytac z ust mistrza olimpijskiego jedno slowo: “Beka””
KTO ZACZ?
” Chod trenuje od.2003 roku. To wlasnie wowczas jego ojciec, a obecnie
takze trener Grzegorz, zapisal go do klubu UKS Maraton Korzeniowski w
Bieruniu, gdzie poszedl do gimnazjum, bo pochodzi z pobliskiej wsi
Bojszowy””
Dwa skojarzenia. UKS- to Uczniowski Klub Sportowych, siec takowych
powstala, gdy z ramienia administracji panstwowej sportem rzadzil Stefan
Paszczyk, a jednym z realizujacych pomysl byl Zbigniew Pacelt. Dzis
codziennie do spotkania w fejsie, wczesniej wielokrotny rekordzista Polski
w plywaniu, uczestnik 13 igrzysk olimpijskich.
To na marginesie, jako przypomnienie, co to byly (sa?) UKS-y i teza, iz
medal p. Dawida to jeden ze “skutkow” tamtego pomyslu”
Drugie skojarzenie, to nazwisko patrona UKS. Dzis komentatora i dzialacza,
wczesniej wielokrotnego “zlotego”. Milo pisac, ze “sztafeta pokolen”
wykazuje taka aktywnosc”
Z wypowiedzi wynotowalem jeszcze takie zdanie:
“Mam jakies stypendium, ktore pozwala wiazac koniec z koncem, choc ledwo.
Po sezonie zazwyczaj ruszalem do pracy na budowie””
No, to teraz bedzie dostatniej. PKOl-owska nagroda za zloto- do 120
tysiakow; prawo do zgloszenia wniosku o “emeryture olimpijska” ( gdy
stuknie “40”), W 2021 roku wynosi ona 2844, 74 zl i jest taka sama dla
kazdego medalisty, niezaleznie od koloru trofeum”
Srebro Pani Marii Andrejczyk, oszczepniczki, ktora w Rio byla blisko
medalu, ale go nie zdobyla – to tez jakze wazne wydarzenie olimpijskiego
dnia. Dla kronik, dla dalszej drogi zyciowej medalistki ( wciaz mloda
dama), dla utrwalenia sie w przekonaniu, ze nastroj ofensywy wygra z pechem
i bolem.
Z opisu i wywiadu, przez lzy- ale radosci:
W Rio rzucila dalej (64,78 m) niz w Tokio (64,61 m).
– Wynik slabszy niz z Rio, ale -po tym wszystkim, po drodze jaka przeszlam
uwazam to za super sukces, bede dalej walczyc, do tego zostalam stworzona –
do walki .
– Nie czulam sie soba, juz na rozgrzewce bylam zdenerwowana, byl nawet
moment agresji, moj bark zrobil ile mogl, po tylu operacjach cholera jestem
z siebie dumna, czas doprowadzic zdrowie do porzadku, chce wiecej niz to
srebro”
Walecznosc nagrodzona, apetyt tylko przejsciowo zaspokojony. Nie piekny to
obraz? A czasu sportowego przed oszczepniczka kochajaca wojowanie wciaz
duzo. Toz, gdy przychodzila na swiat- w Suwalkach byl sierpien AD 1996″
Medal juz z Nia, swiat dopiero przed Nia”
Na koniec- punkt medalowy RIO- przekroczony, zlota tyle, ze oczy blask
piesci. Dzieki “lekkiej”, zeby bylo jasne, iz krolowa pieknie tka ( i tkac
nie przestanie – sztafetowe szanse) te kurtyne. Za ktora” No, wlasnie-, co?
Andrzej LEWANDOWSKI
———————————
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie “Gazety Wyborczej”, “Przegladu
Sportowego”, “Rzeczpospolitej”,”Polityki”,”Newsweeka”, TVN24, Obywateli
News i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.