Dzien dobry – tu Polska – 9.01.2022

DZIEN DOBRY – TU POLSKA
SPORTOWY WEEKEND
Rok XX nr 8 (6325) 9 stycznia 2022 r.
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci

-Lyzwiarskie ME: Zloto dla sprintera Michalskiego!
Piotr Michalski zostal mistrzem Europy w lyzwiarstwie szybkim na
dystansie 500 m. Tytul wywalczyl na slynnym torze Thialf w holenderskim
Heerenveen.
Michalski jechal w ostatniej parze i uzyskal czas 34.602 minimalnie
pokonujac Holendra Merjina Scheperkampa – o zaledwie 0.014 sekundy. Na
nastepnych miejscach uplasowalo sie dwoch kolejnych przedstawicieli
gospodarzy Dai Dai N’tab oraz Kai Verbij. W rywalizacji bralo udzial
takze dwoch innych Polakow. Marek Kania byl osmy, a Damian Zurek
dwunasty. Temu ostatniemu przeszkodzily na pewno dwa falstarty Norwega
Havarda Lorentzena. Z tego powodu procedure startowa przechodzil az
trzykrotnie.
Triumf Michalskiego to potwierdzenie, ze prowadzona przez finskiego
trenera Tuomasa Nieminena grupa polskich sprinterow jest w tym sezonie w
wysokiej formie. W Pucharze Swiata kilka razy plasowali sie w czolowej
dziesiatce, a Kania byl nawet raz trzeci. 27-letni Michalski w grudniu w
Salt Lake City czasem 34.235 ustanowil rekord kraju.
Triumf Michalskiego dal Polsce trzeci medal na tych ME, ale pierwszy w
konkurencji olimpijskiej. Wczesniej w sprincie druzynowym panie zdobyly
zloto, a panowie z Michalskim w skladzie braz. Oprocz panczenisty z
Sanoka najlepiej indywidualnie w Heerenveeen spisala sie jego kolezanka
po fachu Andzelika Wojcik, ktora na 500 m byla czwarta.
Michalski to pierwszy w historii polski indywidualny mistrz Europy.
Przez wiele dekad czempionat rozgrywano tylko w formie wielobojow, w
ktorych Bialo-Czerwoni w ogole nie stawali na podium. W 2018 roku po raz
pierwszy rywalizowano na dystansach. Od tego czasu Polska wywalczyla
szesc krazkow – cztery w sprintach druzynowych, jeden w biegu druzynowym
i jeden Michalskiego.
Michalski, Kania, Zurek i inni polscy panczenisci w lutym wezma udzial w
zimowych igrzyskach olimpijskich w Pekinie.

-Wloskie media: Prezes PZPN-u jest absolutnie zdeterminowany, zeby
zatrudnic Fabio Cannavaro
W 7 godzin i 43 minuty Fabio Cannavaro przejechal pod koniec roku z
Neapolu do Rzymu na rowerze, a na poczatku 2022 znow jest o nim glosno
we Wloszech. Media informuja, ze Polska chce mistrza swiata z 2006 roku
jako trenera reprezentacji, porzuconej przez Paulo Souse.
Wloska prasa w niedziele szeroko informuje o podrozy Cannavaro do
Warszawy na rozmowy z szefem PZPN Cezarym Kulesza. “La Gazzetta dello
Sport” podkresla, ze kiedy spotkali sie w sobote, Cannavaro zdal sobie
sprawe z tego, ze nie sa to tylko konsultacje z roznymi trenerami, bo
Kulesza jest “absolutnie zdeterminowany”, by powierzyc mu kierowanie
polska reprezentacja.
Najwiekszy wloski dziennik sportowy zaznacza: “Fabio, z charakteru
perfekcjonista, zaprezentowal sie z bardzo precyzyjnym planem tego, jak
zamierza kierowac grupa i trenowac reprezentacje, bedaca potencjalnie
jedna z najlepszych w Europie, ktora czesto jednak nie stawala na
wysokosci zadania i nie wykorzystywala swego potencjalu”.
Plan Cannavaro, dodaje dziennik, jest “ambitny, zlozony i obejmuje
takze mlodziezowke”. Wedlug gazety projekt spodobal sie bardzo Kuleszy,
ktory zadeklarowal gotowosc podpisania z nim kontraktu na trzy lata, az
do mistrzostw Europy w 2024 roku.
Dziennik uwaza, ze wysokosc zaoferowanego Wlochowi kontraktu to okolo
dwa miliony euro rocznie, a propozycja ta odcisnelaby duze pietno na
karierze trenerskiej bylego utytulowanego pilkarza. Przypomina, ze
Cannavaro mial juz oferte z Iranu, a wczesniej pracowal m.in. w Chinach.
Byly zawodnik chce jednak – podkresla “Gazzetta” – pracowac w Europie i
raczej prowadzic reprezentacje, a nie zatrudnic sie w klubie. W artykule
zwraca sie tez uwage, jak trudnym wyzwaniem dla niego byloby
przygotowanie Polakow do walki o awans na mundial w Katarze w barazach w
marcu; Cannavaro mialby na to malo czasu, ale on sam swietnie zdaje
sobie z tego sprawe.
Wedlug wloskim mediow, Cannavaro obiecal udzielic ostatecznej odpowiedzi
w niedziele. Jesli odmowi, drugim kandydatem moze byc Andrea Pirlo, byly
zawodnik i byly trener Juventusu – informuje dziennik. – To swiadczy o
nadzwyczajnym poziomie trenerskim we wloskiej futbolu – ocenia “La
Gazzetta dello Sport”.
Wloskie media nie prognozuja, jak zakoncza sie definitywnie rozmowy z
pochodzacym z Neapolu 48-letnim Cannavaro, bylym zawodnikiem Napoli,
Parmy, Interu Mediolan, Juventusu Turyn, Realu Madryt i Ah Ahli Dubaj,
136-krotnego reprezentanta Wloch, wybranego w plebiscycie Zlota Pilka na
najlepszego gracza globu w 2006 roku, w ktorym siegnal ze “Squadra
Azzura” po tytul mistrza swiata. Poza praca w Chinach, w tym
prowadzeniem tamtejszej druzyny narodowej, Wloch prowadzil klub z Arabii
Saudyjskiej.
Pod koniec roku PZPN rozwiazal kontrakt z Paulo Sousa, ktory byl
selekcjonerem Bialo-Czerwonych niespelna rok. Portugalczyk, ktory ma
zaplacic polskiej federacji odszkodowanie, natychmiast podjal prace w
brazylijskim Flamengo Rio de Janeiro.
Wybor nowego trenera reprezentacji zarzad PZPN ma zatwierdzic 19
stycznia. Pod koniec marca druzyne narodowa czekaja dwustopniowe baraze
o awans do mistrzostw swiata w Katarze. Pierwszym rywalem bedzie na
wyjezdzie Rosja, a w razie zwyciestwa Bialo-Czerwoni w decydujacym
spotkaniu podejma Szwedow lub Czechow.

-Michal Probierz odszedl z Bruk-Bet Termaliki Nieciecza. Klub wydal
specjalne oswiadczenie
Michal Probierz po dwoch dniach od zatrudnienia przestal byc trenerem
pilkarzy Bruk-Betu Termaliki, z ktorymi nie zdazyl sie nawet spotkac. W
sobote wieczorem klub zamykajacy tabele ekstraklasy poinformowal, ze
szuka nowego szkoleniowca.
Bruk-Bet Termalica w czwartek poinformowal o zatrudnieniu 49-letniego
trenera, ktory do 9 listopada pracowal w Cracovii. W sobote zespol
rozpoczal przygotowania do wiosennej czesci sezonu, ale bez szkoleniowca.
– Noca o godz. 1.00 droga mailowa Zarzad Klubu otrzymal pismo od trenera
Michala Probierza dotyczace rozwiazania umowy o prace za porozumieniem
stron. Jestesmy rozczarowani decyzja trenera, ktory kilka dni temu
podjal sie zadania poprowadzenia “Sloni” i mial rozpoczac z dniem
dzisiejszym okres przygotowawczy przed runda wiosenna sezonu 2021/22 –
napisal w komunikacie beniaminek ekstraklasy.
– Przedstawione przez trenera uzasadnienie nie posiada merytorycznych
podstaw. Klub dotrzymal wszystkich ustalen wynikajacych z umowy – dodano.
Klub wyrazil zaskoczenie decyzja Probierza, wskazal tez, ze powoduje
ona zaklocenie i straty w przygotowaniu druzyny do rundy wiosennej,
poniewaz wszystkie dzialania podporzadkowane byly trenerowi.
– Obecnie jednak koncentrujemy sie na wylonieniu trenera, ktory zwiaze
sie z klubem na ten i kolejny sezon oraz podejmie zadanie utrzymania
druzyny w Ekstraklasie – podsumowano.
W ostatnim meczu rundy jesiennej Bruk-Bet Termalike prowadzil Waldemar
Piatek, ktory zastapil Mariusza Lewandowskiego, pracujacego w
malopolskim klubie dwa lata. I pod wodza Piatka na razie cwiczyc beda
pilkarze.
Probierz to jeden z najbardziej doswiadczonych trenerow w Polsce. Prace
szkoleniowa rozpoczal w 2005 roku w Polonii Bytom. Potem prowadzil:
Widzew Lodz, Jagiellonie Bialystok, LKS Lodz, Wisle Krakow, GKS
Belchatow, Lechie Gdansk. Pracowal takze w greckim Arisie Saloniki.
Od 23 czerwca 2017 roku do 9 listopada ubieglego roku byl trenerem
Cracovii, gdzie pelnil jednoczesnie funkcje wiceprezesa ds. sportowych.
Z krakowskim klubem rozstal sie 9 listopada po przegranych 0:1 derbach z
Wisla.
Jego najwieksze sukcesy to dwukrotne zdobycie Pucharu Polski z
Jagiellonia (2010) i Cracovia (2020). W sezonie 2016/17 wywalczyl z
Jagiellonia wicemistrzostwo Polski.
Bruk-Bet zajmuje obecnie ostatnie miejsce w tabeli z dorobkiem 12
punktow. Ma jednak do rozegrania zalegly mecz z Legia Warszawa. W
pierwszym ligowym spotkaniu w tym roku ekipa z Niecieczy zmierzy sie 4
lutego z Jagiellonia.

-Robert Lewandowski zwyciezca 87. Plebiscytu “Przegladu Sportowego”!
Robert Lewandowski zostal wybrany Najlepszym Sportowcem Polski 2021
roku! Snajper Bayernu Monachium po raz drugi z rzedu triumfowal w
Plebiscycie “Przegladu Sportowego”. Miniony rok w wykonaniu “Lewego” byl
po prostu fenomenalny.
Znamy juz wyniki 87. Plebiscytu “Przegladu Sportowego” na Najlepszego
Sportowca Polski. Obylo sie bez niespodzianki, a glowna nagroda trafila
w rece Roberta Lewandowskiego. Genialnego pilkarza, ktory w minionym
roku ustanowil pare spektakularnych rekordow.
W niemieckiej Bundeslidze nasz snajper poprawil legendarny wyczyn Gerda
Muellera, strzelajac w jednym sezonie ligowym az 41 bramek. Co wiecej,
Lewandowski zdobyl tez az 69 goli w minionym roku kalendarzowym we
wszystkich rozgrywkach. Tym samym pobil wiec tez swoj osobisty rekord w
tej domenie, wyrownujac najlepsze osiagniecie w karierze samego
Cristiano Ronaldo.
“Lewy” pojechal tez z nasza reprezentacja na turniej Euro 2020, gdzie
Bialo-Czerwoni odpadli po fazie grupowej. Nasz kapitan rozegral wowczas
dwa bardzo dobre spotkania – najpierw zapewnil Polakom remis w starciu z
Hiszpanami, a nastepnie zdobyl dwie bramki w przegranej rywalizacji ze
Szwedami.
Robert Lewandowski triumfowal tez w Plebiscycie “Przegladu Sportowego”
przed rokiem oraz w 2015 r. Trzeci tytul Najlepszego Sportowca Polski
udowadnia tylko, ze w ostatnim czasie “Lewy” nie ma w naszym kraju sobie
rownych.
87. Plebiscyt “Przegladu Sportowego” – klasyfikacja:
1. Robert Lewandowski (pilka nozna)
2. Anita Wlodarczyk (lekkoatletyka)
3. Bartosz Zmarzlik (zuzel)
4. Dawid Tomala (lekkoatletyka)
5. Wojciech Nowicki (lekkoatletyka)
6. Maria Andrejczyk (lekkoatletyka)
7. Sztafeta mieszana 4×400 m – Karol Zalewski, Natalia Kaczmarek,
Justyna Swiety-Ersetic, Kajetan Duszynski, Dariusz Kowaluk, Iga
Baumgart-Witan, Malgorzata Holub-Kowalik (lekkoatletyka)
8. Agnieszka Kobus-Zawojska, Marta Wieliczko, Maria Sajdak, Katarzyna
Zillmann (wioslarstwo)
9. Karolina Naja, Anna Pulawska (kajakarstwo)
10. Tadeusz Michalik (zapasy)
Laureaci kategorii dodatkowych:
Trener Roku – Aleksander Matusinski
Druzyna Roku – ZAKSA Kedzierzyn-Kozle
Sport bez barier – Roza Kozakowska
Superczempion – Piotr Malachowski
Impreza Roku – Lekkoatletyczne DME

-Piotr Zyla po raz pierwszy w tym sezonie znalazl sie w pierwszej
dziesiatce konkursu Pucharu Swiata. W Bischofshofen zajal siodme
miejsce. Najlepszy okazal sie Norweg Marius Lindvik. Sposrod Polakow w
drugiej serii, oprocz Zyly, skakal jeszcze Dawid Kubacki, ktory zajal
27. pozycje.
Drugie miejsce wywalczyl Norweg Halvor Egnar Granerud, natomiast trzeci
byl Austriak Jan Hoerl. Tuz za podium uplasowal sie zwyciezca niedawnego
Turnieju Czterech Skoczni i lider Pucharu Swiata Japonczyk Ryoyu Kobayashi.
Lindvik odniosl czwarte w karierze zwyciestwo w konkursie Pucharu
Swiata, ale pierwsze w tym sezonie. Na podium PS stanal po raz 15.
Awansu do finalu nie wywalczyli pozostali Polacy. Andrzej Stekala
uzyskal 123 m i byl 36., a 48. Jakub Wolny po slabym skoku na odleglosc
112 m.
Z rywalizacji w 1. serii odpadl takze Pawel Wasek – 124 m. Polak zostal
zdyskwalifikowany za nieprawidlowy kombinezon. To juz drugi taki
przypadek tego zawodnika w sezonie, po raz pierwszy zostal
zdyskwalifikowany 12 grudnia 2021 w Klingenthal.
Konkurs rozegrano w dosc rownych warunkach, niezbyt silny wiatr
praktycznie wszystkim wial z tylu. Po pierwszej serii prowadzil Austriak
Philipp Aschenwald – 139 m. Drugi byl Kobayashi – 135 m, trzeci Granerud
– 133,5 m, czwarty Lindvik – 133,5 m, a piaty Zyla, ktory osiagnal, co
bylo druga odlegloscia serii. Do miejsca na podium Polaka dzielilo
niespelna dwa punkty.
W finale Polak dolecial do 132,5 m i spadl w klasyfikacji koncowej o
dwie pozycje. Na progu “spalil” sie Aschenwald osiagajac 131,5 m. Takze
Kobayashi nie odlecial rywalom, uzyskal 133,5 m i wypadl z czolowej
trojki. Za to wielka klase pokazal Lindvik. Oddal najdluzszy skok w tej
serii 139 m i zapewnil sobie pierwsze w tym sezonie zwyciestwo w PS.

-Polscy skoczkowie narciarscy zajeli w Bischofshofen piate miejsce w
niedzielnych druzynowych zawodach Pucharu Swiata. Zwyciezyla
reprezentacja Austrii, a kolejne miejsca zajeli Japonczycy i Norwegowie.
Piotr Zyla, Andrzej Stekala, Pawel Wasek i Dawid Kubacki zgromadzili az
o 41,8 pkt mniej od zwyciezcow.
Znacznie mniejsze roznice dzielily czolowa czworke. Japonia stracila do
Austri 9,1 pkt, Norwegia – 9,3, a Slowenia – 10,5.
Dopiero na szostej pozycji uplasowali sie Niemcy, prowadzacy do
niedzieli w Pucharze Narodow. W pierwszej serii niegrozny w skutkach
upadek po wyladowaniu zaliczyl Karl Geiger.
Nowy liderem Pucharu Narodow zostala Austria.
To byl drugi w tym sezonie konkurs druzynowy. W grudniu w Wisle rowniez
wygrala Austria, a Polacy zajeli czwarte miejsce.

-Maryna Gasienica-Daniel wyrownala swoje najlepsze osiagniecie w
alpejskim Pucharze Swiata, zajmujac szoste miejsce w slalomie gigancie w
Kranjskiej Gorze. Zwyciezyla zdecydowanie Szwedka Sara Hecto, najszybsza
w obu przejazdach.
Hector wyprzedzila o 0,96 s Francuzke Tesse Worley oraz o 1,32 Wloszke
Marte Bassino. Polka stracila do triumfatorki 1,96 s.
Po pierwszym przejezdzie Gasienica-Daniel zajmowala 17. miejsce. W
drugim pojechala znakomicie, uzyskujac piaty czas, co dalo jej awans o
11 pozycji. Wyprzedzila m.in. liderke klasyfikacji generalnej Pucharu
Swiata Amerykanke Mikaele Shiffrin.
Magdalena Luczak nie zakwalifikowala sie do drugiego przejazdu,
uzyskujac 40. wynik.
Tuz przed przerwa swiateczno-noworoczna Gasienica-Daniel osiagnela
najlepsze wyniki w Pucharze Swiata w karierze, dwukrotnie plasujac sie
na szostej pozycji w slalomie gigancie we francuskim Courchevel.

-Iga Swiatek przegrala w polfinale turnieju WTA 500 w Adelaidzie z
Australijka Ashleigh Barty 6:2, 6:4.
W ubieglym roku Polka potwierdzala, ze jest w swiatowej czolowce,
wygrywajac dwa turnieje WTA i we wszystkich szlemach dochodzac do co
najmniej czwartej rundy. Zwienczeniem dobrego sezonu byl udzial w
turnieju WTA Finals.
W Adelajdzie Swiatek rozpoczela nowy sezon tenisowy – czyli tam, gdzie
przed rokiem wygrala swoj pierwszy turniej rangi WTA 500. W pierwszej
rundzie latwo poradzila sobie z Daria Saville 6:3, 6:3. W drugiej
rundzie pokonala finalistke ostatniego US Open Leylah Fernandez (6:1,
6:2). W cwiercfinale wygrala z Wiktoria Azarenka 6:3, 2:6, 6:1, ale
trzeba pamietac, ze Bialorusinka, jedna z nielicznych grajacych w WTA
matek, zlapala kontuzje, w trzecim secie przezywala w zwiazku z tym
mocny kryzys, a po meczu z Polka wycofala sie z debla.
Z turniejem w Adelajdzie, ktory jest przetarciem przed zblizajacym sie
Australian Open – w pierwszej lub drugiej rundzie – pozegnalo sie kilka
znakomitych zawodniczek, wsrod nich: Petra Kvitova, Paula Badosa, Maria
Sakkari, Aryna Sabalenka, Elina Svitolina, a potem takze, w
cwiercfinalach, Wiktoria Azarenka po porazce ze Swiatek i Sofia Kenin po
porazce z Barty.
Az przyszedl polfinal. Swiatek i Barty juz raz sie mierzyly – na maczce,
czyli lubianej przez Polke nawierzchni. W maju w Madrycie gora byla
Barty. Wygrala w dwoch setach.

-Zaciety boj z wielka Hiszpania. Mozna byc optymista przed mistrzostwami
Europy pilkarzy recznych
Reprezentacja Polski przegrala z gospodarzami 25:26 na zakonczenie
towarzyskiego turnieju pilkarzy recznych w hiszpanskiej miejscowosci
Cuenca. Byl to ostatni sprawdzian Bialo-Czerwonych przed
rozpoczynajacymi sie w przyszlym tygodniu na Wegrzech i Slowacji
mistrzostwami Europy.
Po piatkowym zwyciestwie z Iranem 35:29 w sobotni wieczor rywalem naszej
druzyny byli aktualni mistrzowie Europy i brazowi medalisci igrzysk
olimpijskich w Tokio, Hiszpanie. Po pierwszych dobrych minutach w
wykonaniu Polakow przyszedl okres slabej gry. Proste bledy w ataku
sprawily, ze gospodarze zdobyli az siedem bramek z rzedu i ze stanu 3:3
objeli prowadzenie 10:3.
Na szczescie nasz zespol wrocil do gry. Systematycznie zmniejszal
strate, a tuz przed przerwa przegrywal juz tylko trzema trafieniami.
Duza w tym zasluga skutecznych graczy Lomzy Vive Kielce: skrzydlowego
Arkadiusza Moryty oraz robiacego kolosalne postepy rozgrywajacego
Michala Olejniczaka.
Przestoj Polakom przytrafil sie takze po przerwie, gdy ze stanu 15:13
dali sobie rzucic kolejne cztery gole. Wowczas nasz zespol znow wrocil
do gry. W 43. minucie bylo juz tylko 20:18 dla gospodarzy, a koncowka
pojedynku byla bardzo zacieta. Bialo-Czerwoni mieli nawet szanse na
remis, ale najpierw w idealnej sytuacji przestrzelil Olejniczak, a w
ostatniej sekundzie rzut Piotra Chrapkowskiego obronil byly golkiper
Orlen Wisly Plock Rodrigo Corrales,
Na kilka dni przed inauguracja mistrzostw Europy mozna byc zadowolony z
postawy Polakow. Tym bardziej, ze w Hiszpanii – podobnie jak tydzien
wczesniej w Ergo Arenie – grali bez swego podstawowego rozgrywajacego
Szymona Sicki. Zawodnik Lomzy Vive walczy z czasem, by wyleczyc kontuzje
stawu skokowego. Z bardzo dobrej strony zaprezentowal sie natomiast
plocki skrzydlowy, a czesto i rozgrywajacy – Michal Daszek. Wielka forme
potwierdzil tez kolowy Paris Saint-Germain Kamil Syprzak. Wlasnie
obrotowi, skrzydlowi i bramkarze wydaja sie byc mocnymi punktami
reprezentacji Polski.
Trener Patryk Rombel glowny problem ma na rozegraniu. Lada chwila
zapadnie decyzja, kto na tej pozycji reprezentowal bedzie nasz kraj na
mistrzostwach Europy. Polacy rozpoczna ten turniej w najblizszy piatek w
Bratyslawie pojedynkiem z Austria. Nastepnie w niedziele, 16 stycznia
zmierza sie z Bialorusia, a we wtorek, 18 stycznia – z Niemcami. Do fazy
zasadniczej awansuja dwie druzyny.
Hiszpania – Polska 26:25 (15:12)
Polska: Kornecki, Morawski – Chrapkowski, Daszek, 6, Krajewski 3 (2 z
rzutow karnych), Syprzak 3, Moryto 7 (5), Walczak, Przybylski,
Pietrasik, Admaski, Jedraszczyk, M. Gebala 1, Olejniczak 4, Beckman 1.

-Polski triumf w Rajdzie Dakar. Chcieli zdazyc przed noca
Aron Domzala byla bardzo zdziwiony, gdy okazalo sie, ze z Maciejem
Martonem wygrali 7. etap Rajdu Dakar w kategorii UTV. “Nie wiem jak to
sie stalo. Jechalismy szybko, bo chcielismy zdazyc przed noca” – mowil
usmiechniety po dotarciu na biwak.
– Jestem bardzo zdziwiony tym zwyciestwem. Mielismy bardzo daleka
pozycje startowa i jechalismy po wielu samochodach. Juz na samym
poczatku jakis kamien spod kola rywala rozbil nam szybe, ale jakos ja
posklejalismy. Mielismy tez jednego kapcia. Caly odcinek jechalismy w
kurzu, trudno bylo wyprzedzac, a na koncu okazalo sie, ze jestesmy
najszybsi. Nie mam pojecia dlaczego – powiedzial.
Jeszcze na 30 kilometrow przed meta Domzala z Martonem tracili ponad
poltorej minuty do innej fabrycznej zalogi Can-Am, Hiszpanow Gerarda
Faressa Guella i Diego Ortegi Gila. W koncowce okazali sie jednak
zdecydowanie szybsi.
– Cisnelismy caly czas, bo balismy sie, ze bedziemy jechac po zmroku.
Byl juz zachod slonca, jak dojezdzalismy i byloby bardzo slabo, gdybysmy
jechali w ciemnosciach. Chcielismy zdazyc przed noca – zaznaczyl Aron
Domzala.
Podkreslil, ze takich warunkow na trasie nie pamieta.
– Takiego odcinka chyba jeszcze nie jechalem. Przez 400 kilometrow nie
bylo miejsca, gdzie mozna by wyprzedzic bez kurzu. Tyle sie tego
nawdychalem, ze do tej pory kreci mi sie w glowie. Po odcinku specjalnym
mialem tak wszystkiego dosc, ze poprosilem Macka, aby te 100 kilometrow
na biwak poprowadzil. Po prostu chcialem troche odpoczac, napic sie wody
i zjesc krakersa – przyznal.
Swietnym finiszem popisali sie takze Michal Goczal z Szymonem
Gospodarczykiem, ktorzy do zwyciezcow stracili zaledwie 22 sekundy.
Hiszpanie uplasowali sie na trzeciej pozycji.

-“Jak w Novaka Djokovicia wstapil buntowniczy duch Muhammada Alego” – R.Stec
Mrozace krew perypetie serbskiego tenisisty to spektakularna ilustracja
porzekadla o historii, ktora powtarza sie jako farsa.
Losy przesladowanego przez australijskie wladze Djokovicia sledzilem
rownolegle ze zglebianiem zyciorysu innego wybitnego atlety, ktory
walczyl o wolnosc. Jedynego w swoim rodzaju, rowniez kontrowersyjnego i
wyzwalajacego skrajne emocje, tez kandydujacego do tytulu czempiona
wszech czasow w swojej konkurencji – a nawet kogos jeszcze
znaczniejszego, bo Muhammad Ali czesto wygrywa rankingi na
najpotezniejszego wsrod wszystkich sportowcow, bez wzgledu na dyscypline.
Porywajaca biografie legendarnego piesciarza znamy, ale emitowany
wlasnie w HBO miniserial to pozycja obowiazkowa, bo nakrecil ja Ken
Burns – kazdemu, kto widzial chocby monumentalny, prawie 17-godzinny
“Vietnam War”, za rekomendacje wystarczy samo nazwisko. W najnowszym
dokumencie Amerykanin portretuje giganta w calej jego szarpanej
wewnetrznymi sprzecznosciami zlozonosci, pozwalajac widzowi wsluchac sie
(ogladanie z lektorem zakazane!) w troche kaznodziejski, a zarazem
brutalnie zaczepny styl przemawiania wszechmistrza, ktory dlugo byl nie
do zniesienia dla wiekszosc rodakow.
Nie wystarczy bowiem obwolac Alego arogantem i pyszalkiem, nie wystarczy
rzucic, ze przeciwnikow lekcewazyl, traktowal po chamsku, pomiatal nimi.
Takze dla wyznawcow oraz koneserow rozumiejacych i akceptujacych
specyfike bokserskiego teatru, dluga tradycje werbalnego okladania sie
przed wejsciem na ring on przekraczal dopuszczalne granice. Nie odpuscil
nawet glownemu rywalowi, wymyslal mu od malp i szpetnych pokracznych
platfusow, krzyczal, ze cuchnie, nie brzydzil sie siegania po retoryke
rasistowskich suprematystow – Joe Frazier nigdy mu zreszta nie wybaczyl,
nie przyjal propozycji pojednania. Ali zatem pyskowal, notorycznie
zapowiadal przed walkami, w ktorej rundzie je zakonczy, a nastepnie
dotrzymywal slowa. Czesto musial zwalniac, dozowac ciosy, by chwiejacego
sie przeciwnika nie powalic zbyt szybko.
Nade wszystko zbudowal sobie jednak pomnik jako ikona spolecznej rewolty
w USA, wzor celebryty zaangazowanego, czlowieka absolutnie wiernego
sobie, wyznawanym zasadom, podazajacego za glosem sumienia bez wzgledu
na cene. Gdy odmawial udzialu w wojnie wietnamskiej – nie biegalby w
helmie po dzungli, lecz dawal zolnierzom rozrywke, jak Marlena Dietrich,
James Brown, John Wayne i dziesiatki innych artystow – poswiecil wiele
najlepszych lat kariery, tracac i tytul mistrzowski, i bokserska
licencje, i niewyobrazalne wowczas w sporcie pieniadze. Spoglada sie na
jego determinacje z uczuciem z tesknoty. Sportowcy, ktorym nie jest
wszystko jedno, odwazni takze poza stadionem, zawsze stanowili nieliczne
wyjatki, a dzisiaj megagwiazdy uciekly na drugi koniec skali – w trosce
o biznes raczej ostroznie dobieraja kazde slowko, truchleja na mysl, ze
moglyby kogokolwiek urazic.
Az wreszcie wsrod najwiekszych z wielkich zjawil sie kolejny bojownik o
fundamentalne wartosci, wlasny ojciec wielbi w nim nawet nowe wcielenie
Chrystusa. Chyba nikt nie watpi, ze Novak Djokovic rowniez zarliwie
wierzy w slusznosc sprawy, ze wmuszanie w czyjkolwiek organizm –
zwlaszcza w perfekcyjnie zadbane cialo tenisowego wirtuoza – szczepionki
na COVID-19 uwaza za zamach na osobista wolnosc, za gwalt, wdzieranie
sie w najintymniejsza sfere czlowieka. Przywolywany wyzej Amerykanin
ryzykowal strate szans na tytul piesciarza wszech czasow, niezlomny Serb
ryzykuje zrzeczenie sie szans na pozycje lidera tenisowego rankingu
wszech czasow.
Az tyle ich laczy, jeszcze wiecej dzieli. Dzieli ich tyle, ile dzieli
momenty dziejowe, w ktorych walczyli – schylek lat 60. XX wieku od
poczatku trzeciej dekady nastepnego stulecia. Kazda epoka ma taka ikone,
na jaka zasluguje.
Muhammad Ali nie chcial uczestniczyc w zabijaniu Wietnamczykow, ktorzy
“nigdy go nie skrzywdzili”, a Novak Djokovic kwestionuje wspolny wysilek
ludzkiego rozumu, ktory ma ocalic od smierci miliony. Jak protestujacy
Ali nie usilowal sie wylgac od konsekwencji swoich czynow – powtarzal,
ze pojdzie do wiezienia, latami pokornie znosil odebranie mu prawa do
zakladania rekawic – tak Djokovic kombinuje, by sie przecisnac, wywinac,
stanac ponad regulami obowiazujacymi innych.
A wszystko przez opresje. Amerykanin nie mogl zniesc rasowej
dyskryminacji, Serb nie zgadza sie na trwajace ulamek sekundy uklucie,
mozna by na tej opozycji oprzec szkolna lekcje o obu epokach – nie zylem
w USA w latach 60. i 70., ale wyobrazam sobie, ze ich mieszkancom
wydawaly sie wzniosle, natomiast z terazniejszosci, zdominowanej przez
wojne z zabobonem oraz zasmiecaniem bezbronnych umyslow Himalajami
bredni, chce sie glownie rechotac, oczywiscie przez lzy i z poczucia
bezradnosci, zazenowania. Dramat ustapil tragikomedii, wznioslosc
zostala wyparta przez farse. Zamiast obywatelskiego posluszenstwa, ktore
reprezentowal buntownik Ali, ogladamy kretactwa Djokovicia, ktory
usiluje przeszmuglowac ciemnote.
Dlatego Amerykanin swoim pozaringowym uporem uszlachetnial wszystko,
czego dokonal piesciami, a Serb jako aktywista – pseudonaukowe bzdury
propaguje od dawna – tenisowe dziedzictwo poniekad dezawuuje, spycha na
dalszy plan. Choc niewykluczone, ze uwiezienie w pokoju, po ktorym ponoc
lazi robactwo, wywolalo w nim kolejna burze mozgu i rozbudzilo empatie
(pomagal juz ofiarom Australii pochlanianej przez gigantyczne pozary),
moze po odzyskaniu wolnosci wyrazi solidarnosc z innymi osadzonymi w
brudnym hotelu. Slysze te perore w wyobrazni: “Zamiast pytac, jak
znioslem tych kilka dni za daleka od luksusu, zapytajcie, dlaczego w tak
skandalicznych warunkach trzymaja ludzi proszacych o azyl. To jest
prawdziwy skandal, wiekszy niz jedno wielkoszlemowe trofeum mniej w moim
dorobku”.

Na podstawie: Onet.pl, wyborcza.pl, interia.pl, gazeta.pl,
weszlo.com90minut.pl, pilkanozna.pl, przegladsportowy.pl,
polsatsport.pl, polityka.pl opracowal, Reksio.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.