DZIEN DOBRY – TU POLSKA GAZETA MARYNARSKA Imienia Kpt. Ryszarda Kucika (Rok
XXV nr 220) (67820) 8 sierpnia 2025r.
Pogoda
piatek, 8 sierpnia 22 st C
Przewaga chmur
Opady:20%
Wilgotnosc:71%
Wiatr:11 km/godz
Dzien dobry Czytelnicy 🙂
Dzis Kuba, czyli moj szef znany wielu z Was Syn Gargamela obchodzi urodziny
🙂 tak wiec skladam tu najlepsze zyczenia, standardowo, zdrowia, szczescia
i spelniania marzen, w ktorych tak naprawde zawiera sie wszystko czego
mozna sobie zyczyc. A gdyby ktos chcial Kubie wreczyc kwiatka lub co
innego, a ma daleko, to polecam uczynic to w formie wplaty na Marynarskie
Pogotowie Gargamela. Na pewno wszyscy beda zadowoleni z Solenizantem na
czele 🙂
Milego dnia 🙂
Ania Iwaniuk
Dowcip
Dwoch wiezniow rozmawia
w celi.
– Za co siedzisz? – pyta
jeden.
– Za lenistwo.
– Jak to za lenistwo?!
– A bo mi sie nie chcialo
uciekac, jak mnie gonili!
Na wakacjach probowal utopic synowa. Poklocili sie o wnuki. Brytyjczykowi
postawiono zarzut usilowania zabojstwa po tym, jak mial probowac utopic
swoja synowa podczas wakacji na Florydzie. “Doszlo do klotni na temat
wnukow”, informuje lokalna policja, ktora aresztowala mezczyzne. 62-letni
Mark Gibbon z Beaconsfield w Anglii spedzal wakacje z rodzina w Solterra
Resort, osrodku wakacyjnym w Davenport na Florydzie. W niedziele, kolo
godziny 17 lokalnego czasu, na tamtejszym basenie doszlo do incydentu. Jak
informuja wladze, 62-latek po ostrej wymianie zdan probowal utopic synowa.
Mial kilkukrotnie wpychac 33-letnia kobiete pod wode i uniemozliwiac jej
oddychanie. Jak podaje Sky News, 62-latek przestal dopiero wtedy, gdy dwie
siostry mieszkajace obok zaczely dzwonic pod numer alarmowy. Na ratunek
matce rzucila sie rowniez jej 9-letnia corka. Funkcjonariusze zareagowali
na zgloszenie o zakloceniu spokoju na basenie okolo godziny 17:20. Jak
przekazano, mezczyzna i synowa mieli poklocic sie na temat “postanowien
testamentu”. “Doszlo do klotni na temat wnukow” – informuje departament
policji hrabstwa Polk. Gibbon zostal aresztowany i przewieziony do
wiezienia hrabstwa Polk, poinformowalo biuro szeryfa. Tam oskarzono go o
usilowanie zabojstwa drugiego stopnia oraz dwa przypadki pobicia.
Probowal utopic synowa
Mezczyzna zeznal policji, ze “kilka razy wepchnal synowa pod wode, ale nie
probowal jej utopic”. Szeryf Grady Judd w oswiadczeniu przyznal, ze z uwagi
na to, ze “pan Gibbon nie potrafil opanowac gniewu, moze spedzic na
Florydzie znacznie wiecej czasu, niz sie spodziewal”. Szeryf podkreslil, ze
to wspaniale, ze ich hrabstwo przyciaga turystow z calego swiata, ale
“oczekuja, ze wczasowicze beda sie dobrze zachowywac podczas pobytu, tak
jak oczekuja tego samego od stalych mieszkancow”.
Minister chcial odwolania prezesow sadow. W Gdansku powiedzieli “nie”,
w Szczecinie sie zgodzili. Kolegium Sadu Okregowego w Gdansku wyrazilo
negatywna opinie w kwestii wniosku ministra sprawiedliwosci Waldemara Zurka
dotyczacego odwolania prezesow tamtejszych sadow. Decyzje podjeto
stosunkiem glosow 10 do jednego. Do sprawy w rozmowie z reporterka TVN24
odniosl sie minister. Powiedzial, ze “ma przygotowana odpowiedz”.
Poinformowal tez, ze pozytywna opinie w sprawie jego wniosku wydali
sedziowie ze Szczecina. Nowy minister sprawiedliwosci Waldemar Zurek juz na
samym poczatku pracy w resorcie poinformowal o efektach swoich dzialan w
pierwszym tygodniu dzialalnosci. Przekazal, ze zdecydowal o odwolaniu 46
prezesow i wiceprezesow sadow w calej Polsce i odwolaniu dziewieciu osob z
delegacji w samym resorcie sprawiedliwosci.
W opinii Zurka “system zostal zabetonowany”, a on “z wieloma rozwiazaniami
prawnymi sie nie zgadza, ale musi dochowac zagadnien proceduralnych”,
dlatego – jak podkreslil – do odwolania prezesow i wiceprezesow jeszcze
formalnie nie doszlo. – Ja zawieszam ich dzisiaj w czynnosciach, wiec to
slowo – jak powiedzialem: “odwolalem” – jest na wyrost, dlatego ze tam jest
taka procedura, ze sprawa trafia do kolegium sadu, ktore ma wydawac opinie
i jezeli ta opinia jest negatywna, to jest na tej drodze jeszcze Krajowa
Rada Sadownictwa – tlumaczyl. Zapowiedzial nastepnie, ze miejsce kazdej
zawieszonej osoby zajmie “odpowiedni stazem sedzia w danym sadzie, wiec
sady nie zostaja niezarzadzane”. Jak zaznaczyl, jego decyzje nie mialy
wplywu na niezawislosc sedziowska, bo omawiani sedziowie w “niewielkim
stopniu orzekali” ze wzgledu na prace administracyjne. – Teraz na pewno
wroca na sale, jak ten proces odwolania sie skonczy, i beda mogli
zdecydowanie wiecej orzekac – stwierdzil.
Opinia Kolegium Sadu Okregowego w Gdansku
Sedziami, ktorzy mieli zostac odwolani ze swoich funkcji byli miedzy innymi
sedziowie gdanskich sadow – Przemyslaw Jasinkiewicz i Tomasz Jablonski. We
wtorek (5 sierpnia) Kolegium Sadu Okregowego w Gdansku negatywnie
zaopiniowalo wniosek ministra. Informacje potwierdzil tvn24.pl rzecznik
prasowy do spraw cywilnych Sadu Okregowego w Gdansku sedzia Lukasz Ziola.
“We wtorek (5 sierpnia) Kolegium Sadu Okregowego w Gdansku wyrazilo
negatywna opinie w przedmiocie zamiaru odwolania sedziego Przemyslawa
Jasinkiewicza z funkcji Wiceprezesa Sadu Okregowego w Gdansku w toku
kadencji po rozwazeniu ponownego pisma Ministra Sprawiedliwosci z dnia 30
lipca 2025 roku o zamiarze odwolania sedziego z pelnionej funkcji,
zawierajacego tozsame zarzuty jak we wczesniejszym pismie z dnia 23 maja
2025 roku” – poinformowal sedzia Ziola. Glosowanie nad wydaniem opinii bylo
tajne. “Stosunkiem glosow 10 do jednego podjeto negatywna opinie. Przy
wydaniu negatywnej opinii uwzgledniono m.in. stanowisko Zgromadzenia
Ogolnego Sedziow Sadu Okregowego w Gdansku z dnia 9 czerwca 2025 roku,
ktore udzielilo poparcia SSO Przemyslawowi Jasinkiewiczowi i wyrazilo
sprzeciw wobec zamiaru jego odwolania z funkcji Wiceprezesa Sadu Okregowego
w Gdansku” – dodal sedzia Lukasz Ziola.
Takim stosunkiem glosow zakonczylo sie glosowanie nad odwolaniem sedziego
Tomasza Jablonskiego z funkcji prezesa Sadu Rejonowego Gdansk – Poludnie w
Gdansk.
“Glosowanie nad wydaniem opinii negatywnej lub pozytywnej bylo tajne.
Stosunkiem glosow 10 do jednego podjeto negatywna opinie. Przy wydaniu
negatywnej opinii uwzgledniono m.in. stanowisko Zgromadzenia Ogolnego
Sedziow Sadu Rejonowego Gdansk – Poludnie w Gdansku z dnia 3 pazdziernika
2024 roku, ktore udzielilo poparcia SSR Tomaszowi Jablonskiemu i wyrazilo
sprzeciw wobec zamiaru jego odwolania z funkcji Prezesa Sadu Rejonowego
Gdansk – Poludnie w Gdansku” – podkreslil rzecznik w przeslanej nam
informacji.
Minister sprawiedliwosci o opinii gdanskiego sadu
Do decyzji Kolegium Sadu Okregowego w Gdansku w rozmowie z reporterka TVN24
Katarzyna Gozdawa-Litwinska odniosl sie minister sprawiedliwosci.
Spodziewalem sie tego. (…) Mam na to przygotowana odpowiedz, (…) mam na
to pomysl uzasadniony prawnie i nie bede sie bal podejmowac tych decyzji,
nawet jesli sa trudne – stwierdzil Waldemar Zurek.
Dodal, ze “na 12 prezesow sadow rejonowych, ktorzy tworza kolegium –
dziewieciu zostalo powolanych przez ministra Ziobre”.
– Kiedys kolegium w ustawie o ustroju sadow to byl organ samorzadu
sedziowskiego wybierany przez sedziow. Za czasow ministra Ziobry stal sie
zborem prezesow sadow rejonowych powolanych przez ministra. To sprzeczne z
ta zasada, ze sady sa odrebna, niezalezna wladza konstytucyjna. Minister
obsadzal prezesa sadu okregowego i kolegium, ktore bylo organem, ktory mial
wspolpracowac z prezesem, ale ktory mial byc niezalezny i skladac sie z
sedziow. Nagle zaczal sie skladac z nominatow ministra – skomentowal Zurek.
Minister przekazal tez, ze jego stanowisko na temat odwolania prezesow
“podzielilo” Kolegium Sadu Okregowego w Szczecinie. Informacje te Katarzyna
Gozdawa-Litwinska potwierdzila w Ministerstwie Sprawiedliwosci.
Jako pierwszy o decyzji Kolegium Sadu Okregowego w Gdansku poinformowal
Onet.
“Zaskoczenie”. Tyle wyniosla stopa bezrobocia w Polsce. Ministerstwo
Rodziny, Pracy i Polityki Spolecznej poinformowalo w srode, ze szacowana
stopa bezrobocia w lipcu wyniosla 5,4 procent. W czerwcu byla ona na
poziomie 5,1 procent. Wedlug szacunkow przekazanych w srode przez
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Spolecznej (MRPiPS) na koniec lipca
w urzedach pracy zarejestrowanych bylo 830,6 tys. osob bezrobotnych. Tym
samym stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosla 5,4 proc.
Miesiac wczesniej – w czerwcu – szacowana stopa bezrobocia rejestrowanego
wynosila 5,1 proc., a w urzedach pracy zarejestrowanych bylo 797 tys.
bezrobotnych. “Na ksztaltowanie sie tych wskaznikow wplyw mialy zarowno
zmiany strukturalne w gospodarce, jak i nowe przepisy regulujace
funkcjonowanie rynku pracy w Polsce” – przekazal resort. MRPiPS przekazalo,
ze najnizszy poziom bezrobocia utrzymuje sie w wojewodztwie wielkopolskim
(3,3 proc.), a najwyzszy – w podkarpackim (8,8 proc.).
W lipcu pracodawcy zglosili do urzedow pracy 44,5 tys. wolnych miejsc pracy
i ofert aktywizacji zawodowej, co oznacza wzrost o 35,3 proc. w porownaniu
z czerwcem. Najczesciej poszukiwani byli: sprzedawcy, pracownicy produkcji,
pracownicy biurowi i robotnicy gospodarczy. “Do rejestracji w urzedach
pracy najczesciej prowadzilo zakonczenie umow czasowych, rozwiazania umow
za porozumieniem stron oraz wypowiedzenia ze strony pracodawcow. Osoby
rejestrujace sie wczesniej najczesciej pracowaly w przetworstwie
przemyslowym, handlu i budownictwie. Dominujacymi zawodami byly:
sprzedawca, kucharz, magazynier i technik ekonomista” – wyjasnil resort.
Jednoczesnie wielu bezrobotnych podejmowalo aktywnosc zawodowa lub
korzystalo z form wsparcia, takich jak staze, prace interwencyjne czy
rozpoczecie dzialalnosci gospodarczej – to najczestsze powody wyrejestrowan.
Nowe przepisy dla osob bezrobotnych
W komunikacie resort podkreslil, ze 1 czerwca 2025 r. w zycie weszla nowa
ustawa o rynku pracy i sluzbach zatrudnienia. Przepisy m.in. umozliwiaja
zachowanie statusu osoby bezrobotnej bez koniecznosci osobistego
stawiennictwa w urzedzie pracy.
W jego ocenie to ograniczylo liczbe wyrejestrowan i tym samym wplynelo na
dane statystyczne. Przewidywane sa tez przejsciowe efekty wdrazania nowych
form wsparcia aktywizacyjnego. Ministerstwo przypomnialo, ze wedlug danych
Eurostatu stopa bezrobocia w Polsce w czerwcu 2025 r. wyniosla 3,5 proc.,
co plasuje Polske na trzecim miejscu w Unii Europejskiej – za Malta (2,5
proc.) i Czechami (3 proc.). Resort ocenil, ze “to wyraznie ponizej
sredniej unijnej (5,9 proc.) i sredniej w strefie euro (6,2 proc.)”.
Najwyzszy poziom bezrobocia w UE odnotowano w Hiszpanii (10,4 proc.).
Komentarze
“Lipiec przyniosl ponowne zaskoczenie na stopie bezrobocia, ktora wzrosla
do 5,4 proc. wobec oczekiwanych 5,2 proc. Powod? W danych nadal maca zmiany
ustawowe (szczegoly link ponizej). Z tego powodu w czerwcu i lipcu
zarejestrowalo sie lacznie az >50 tys. dodatkowych bezrobotnych! W
rezultacie stopa bezrobocia na koniec roku znajdzie sie wyraznie powyzej
5,5 proc.” – ocenili w serwisie X analitycy z zespolu Analizy Pekao.
Kosiniak-Kamysz wybuczany i wygwizdany. “Bezpieczenstwo wymaga wspolpracy,
nie krzyku” Bezpieczenstwo wymaga wspolpracy, nie nienawisci i krzyku.
Nienawistny krzyk oslabia je, niszczy wspolnote – mowil Wladyslaw
Kosiniak-Kamysz w trakcie ceremonii przejecia zwierzchnictwa nad armia
przez prezydenta. Jego wystapienie bylo zaklocane przez zebrany tlum. Nowy
prezydent Karol Nawrocki w srode na placu Marszalka Jozefa Pilsudskiego
przejal zwierzchnictwo nad Silami Zbrojnymi Rzeczpospolitej. Wczesniej
przemawial wicepremier, minister obrony narodowej Wladyslaw
Kosiniak-Kamysz. Gdy zostal poproszony o zabranie glosu, slychac bylo
buczenie i gwizdy. Szef MON w trakcie wystapienia podkreslal, ze “armia w
zaden sposob nie moze byc uwiklana w spory polityczne”. – Musi byc wolna od
polityki, nie lubi gwaltownych ruchow, musi byc kontynuacja dobrych rzeczy
– zaznaczyl. Bezpieczenstwo wymaga wspolpracy. Nie nienawisci, nie
krzyku. Wspolpracy, ktora jest pomiedzy roznymi osrodkami wladzy i roznymi
pogladami. Bez wspolpracy nie ma budowy bezpieczenstwa. Nienawistny krzyk
oslabia je, niszczy wspolnote, nie buduje potencjalu w sojuszu ani sily
spoleczenstwa. Niezaleznie od emocji, ktore sa normalna sprawa –
mowil Kosiniak-Kamysz. Zaznaczyl tez, ze wspolpraca w dziedzinie
bezpieczenstwa jest dla niego, jako ministra obrony narodowej, “swietym
nakazem wynikajacym z konstytucji”. Kosiniak-Kamysz zwracajac sie do
Nawrockiego, podkreslil, ze MON bedzie “pelne pasji do budowy wspolnie sily
Rzeczpospolitej i przygotowania na najtrudniejsze wydarzenia, jakie moga
nas spotkac”. Zdaniem szefa MON zmiany “nie moga byc w sprzecznosci z
oczekiwaniami”, poniewaz – jak dodal – “niezaleznie od pogladow
politycznych, miejsca pochodzenia czy swiatopogladu na koncu to zolnierze
Wojska Polskiego, ramie w ramie z roznych stron, stana w obronie
Rzeczypospolitej”. Jak ocenil, polska armia “przezywa najwiekszy okres
transformacji w swojej historii”. Wymienil przy tym m.in. budowe wojsk
dronowych, Tarcze Wschod, budowe “najwiekszego na dzis potencjalu trzeciej
co do wielkosci armii w Sojuszu Polnocnoatlantyckim”. Na zakonczenie
przemowy Kosiniak-Kamysz poprosil Nawrockiego o przejecie zwierzchnictwa
nad armia, a zolnierzy Wojska Polskiego o przyjecie zwierzchnictwa. – Niech
zyje Wojsko Polskie! Niech zyje Polska! – zakonczyl szef MON.
Jest wniosek do komisji etyki za slowa Kaczynskiego. Krzysztof Brejza
skierowal do sejmowej komisji etyki wniosek o ukaranie Jaroslawa
Kaczynskiego za slowa, ktore skierowal do dziennikarza TVN24 Radomira Wita,
nazywajac go “chamem”. Brejza stwierdzil, ze prezes PiS “po raz kolejny
uzywa hejterskiego jezyka”. “Skierowalem wniosek do komisji etyki ws. J.
Kaczynskiego. Po raz kolejny uzywa hejterskiego jezyka, tym razem obrazil
dziennikarza R. Wita.” – przekazal w srode w mediach spolecznosciowych
europosel Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Brejza.
Prezes Prawa i Sprawiedliwosci Jaroslaw Kaczynski po zaprzysiezeniu Karola
Nawrockiego zostal zapytany przez reportera TVN24 Radomira Wita o slowa
wygloszone przez nowego prezydenta. Nawrocki zapowiedzial m.in. utworzenie
“rady do spraw naprawy ustroju panstwa”. Radomir Wit pytal Kaczynskiego,
czy Nawrocki chce naprawic to, co PiS zrobil z wymiarem sprawiedliwosci.
Miedzy nimi i poslanka Joanna Lichockawywiazala sie rozmowa, pod koniec
ktorej Kaczynski obrazil dziennikarza slowami, ze jest “chamem”. Brejza we
wpisie zalaczyl tez skan wyslanego do sejmowej komisji etyki dokumentu, w
ktorym napisal, iz “uwaza, ze tego typu wypowiedz jest skrajnie
nieakceptowalna w przestrzeni publicznej, a tym bardziej nie przystoi
parlamentarzyscie”. “Obrazliwe okreslenie wobec dziennikarza wykonujacego
swoje obowiazki sluzbowe narusza nie tylko Zasady Etyki Poselskiej, ale i
konstytucyjna zasade wolnosci slowa i prasy” – dodal. Brejza w dokumencie
podkreslil, ze “obrazanie przedstawicieli mediow przez osobe pelniaca
mandat poselski podwaza zaufanie do instytucji parlamentu i stwarza
atmosfere zastraszania wobec dziennikarzy, ktorzy maja konstytucyjne prawo
do zadawania pytan i uzyskiwania odpowiedzi od osob pelniacych funkcje
publiczne”. “Warto w tym miejscu wspomniec, ze Pan Jaroslaw Kaczynski nie
po raz pierwszy w taki sposob odnosi sie do dziennikarzy i oponentow
politycznych, co czyni tym bardziej uzasadnionym potrzebe formalnej reakcji
Komisji Etyki Poselskiej” – czytamy we wniosku europosla.
Bedzie spotkanie Trumpa z Putinem i Zelenskim? Sa warunki. Jest szansa, ze
wkrotce dojdzie do spotkania z prezydentem Rosji Wladimirem Putinem –
oswiadczyl w srode Donald Trump. Wczesniej tego dnia rzeczniczka Bialego
Domu przekazala, ze Trump jest otwarty na spotkania zarowno z Putinem, jak
i przywodca Ukrainy Wolodymyrem Zelenskim. O warunkach takiej rozmowy mowil
sekretarz stanu USA Marco Rubio. Donald Trump odpowiadajac w srode na
pytania dziennikarzy w Gabinecie Owalnym, powiedzial, ze strona amerykanska
przeprowadzila “bardzo dobre” rozmowy z rosyjskim przywodca. W srode z
Putinem w Moskwie spotkal sie wyslannik prezydenta USA Steve Witkoff. –
Jest szansa, ze wkrotce dojdzie do spotkania z prezydentem Wladimirem
Putinem – stwierdzil Trump.
Prezydent Stanow Zjednoczonych zapowiedzial tez nalozenie tzw. sankcji
wtornych na kolejne kraje kupujace rope z Rosji. Wczesniej zwiekszyl taryfy
na towary z Indii o 25 procent do poziomu 50 procent. Nie wykluczyl
nalozenia podobnych cel na Chiny. To byl dobry dzien, ale pozostaje duzo
pracy do wykonania – powiedzial w telewizji Fox Business sekretarz stanu
Marco Rubio. odnoszac sie do wizyty w Moskwie prezydenckiego wyslannika
Steve’a Witkoffa. Rubio zaznaczyl, ze dokladne daty mozliwego zawieszenia
broni miedzy Ukraina i Rosja nie byly omawiane. Mysle jednak, ze mamy teraz
lepsze pojecie dotyczace warunkow, na ktorych Rosja bylaby gotowa do
zakonczenia wojny. Teraz musimy porownac to z tym, co glownie Ukraincy, ale
tez europejscy sojusznicy, sa gotowi zaakceptowac – podkreslil. Po raz
pierwszy za czasow tej administracji mamy konkretne przyklady tego, co chce
Rosja, by zakonczyc wojne – dodal. Podkreslil, ze glowne warunki
zakonczenia wojny beda dotyczyly terytorium. Rubio zaznaczyl, ze zarowno
Rosjanie, jak i Ukraincy beda musieli isc na pewne ustepstwa. Szef
dyplomacji USA podkreslil, ze jesli uda sie zblizyc stanowiska Rosji i
Ukrainy, moze dojsc do spotkania Trumpa z Zelenskim i Putinem.
Poinformowal, ze w ciagu najblizszych kilku dni Trump moze porozmawiac z
Putinem, ale na razie taki telefon nie jest zaplanowany.
“Prezydent jest otwarty”
Rzeczniczka Bialego Domu Karoline Leavitt przekazala wczesniej w srode, ze
Rosjanie wyrazili chec spotkania z prezydentem Trumpem, a prezydent jest
otwarty na spotkania zarowno z Putinem, jak i przywodca Ukrainy Wolodymyrem
Zelenskim. Jak powiedzial dzis prezydent Trump, podczas spotkania
specjalnego wyslannika Witkoffa z prezydentem Putinem poczyniono wielkie
postepy. Rosjanie wyrazili chec spotkania sie z prezydentem Trumpem, a
prezydent jest otwarty na spotkania zarowno z prezydentem Putinem, jak i
prezydentem Zelenskim. Prezydent Trump chce zakonczyc te brutalna wojne –
powiedziala Leavitt, cytowana miedzy innymi przez Fox News. Wedlug
reportera stacji Petera Doocy’ego, omawiane sa potencjalne miejsca
spotkania na szczycie, do ktorego mogloby dojsc w przyszlym tygodniu, na
przyklad w Szwajcarii lub na Bliskim Wschodzie. Doocy zastrzegl jednak, ze
Trump chce spotkac sie tylko, jesli spotkanie mialoby doprowadzic do konca
wojny. Reporter ocenil, ze ostatecznie do szczytu moze nie dojsc.
Doniesienia te potwierdzilo rowniez CNN. Wedlug zrodel tej stacji, plan
zaklada najpierw spotkanie Trumpa z Putinem, a potem szczyt z udzialem
trzech przywodcow. Jeden z rozmowcow CNN zastrzegl jednak, ze z powodow
logistycznych i koniecznosci dodatkowych negocjacji spotkanie w przyszlym
tygodniu moze byc trudne do przygotowania.
Trump “powiedzial przywodcom, ze zamierza spotkac sie z Putinem i Zelenskim”
Jak doniosl wczesniej “New York Times”, Trump mial ujawnic plany spotkania
z rosyjskim przywodca w rozmowie z europejskimi przywodcami. W planowanych
spotkaniach mieliby uczestniczyc tylko Trump, Putin i Zelenski, nie
przewidziano udzialu innych liderow. Jeden z rozmowcow gazety, zaznajomiony
z przebiegiem rozmowy, zaznaczyl, ze Europejczycy zdawali sie zaakceptowac
plan Trumpa. Nie wiadomo, czy Putin albo Zelenski zgodzili sie na pomysl
amerykanskiego przywodcy. Jednak Zelenski bral udzial w srodowej rozmowie
telefonicznej Trumpa z europejskimi liderami. Po rozmowie Zelenski
oswiadczyl, ze wojna musi sie zakonczyc, a jej zakonczenie musi byc
uczciwe. Stwierdzil tez, ze presja na Rosje dziala, a Rosja jest blizej
zaakceptowania zawieszenia broni. “Nasze wspolne stanowisko z partnerami
jest absolutnie jasne: wojna musi sie zakonczyc. I musi to byc uczciwe
zakonczenie. W rozmowie brali rowniez udzial liderzy europejscy i jestem
wdzieczny kazdemu z nich za wsparcie. Omowilismy to, co zostalo
przedstawione w Moskwie” – poinformowal Zelenski. Jak podal dziennik “New
York Times”, w rozmowie uczestniczyli tez premier Wielkiej Brytanii Keir
Starmer, kanclerz Niemiec Friedrich Merz i sekretarz generalny NATO Mark
Rutte. Wedlug agencji AFP, ktora powoluje sie na ukrainskie zrodla, w
srodowej rozmowie uczestniczyl rowniez prezydent Finlandii Alexander Stubb.
Ze strony amerykanskiej brali w niej udzial – oprocz Trumpa – wiceprezydent
J.D. Vance, sekretarz stanu Marco Rubio i wyslannik prezydencki Steve
Witkoff, ktory sklada wizyte w Moskwie. Trump ocenil, ze spotkanie
Witkoffa z Putinem bylo bardzo produktywne i przynioslo duze postepy.
Powiadomil, ze przekazal najnowsze informacje europejskim sojusznikom.
“Wszyscy zgadzaja sie, ze ta wojna musi sie zakonczyc i bedziemy nad tym
pracowac w nadchodzacych dniach i tygodniach” – napisal Trump na swoim
portalu Truth Social.
SPORT
Tak wyglada ranking UEFA po tym, co Lech zrobil w Lidze Mistrzow. Lech
Poznan przegral na wlasnym stadionie z Crvena zvezda Belgrad 1:3 i oddalil
sie od awansu do Ligi Mistrzow. Byla to tez pierwsza porazka polskiego
klubu w tym sezonie w europejskich pucharach, gdzie do tej pory wiodlo nam
sie swietnie. Co to oznacza w kontekscie walki w krajowym rankingu UEFA?
Tak w tym momencie wyglada sytuacja Polski. Lech Poznan nie
sprawil niespodzianki w eliminacjach do Ligi Mistrzow. W starciu z Crvena
zvezda Belgrad nie byl faworytem, a mimo to postawil sie bardziej
renomowanej ekipie. Choc od 9. minuty przegrywal po fenomenalnym strzale
Rade Krunicia, to jeszcze w pierwszej polowie zdolal odrobic straty.
Przepieknym wolejem na 1:1 wyrownal Mikael Ishak. Niestety po przerwie
bramki Krunicia i Bruno Duarte daly Serbom zwyciestwo 3:1. A jak ten wynik
wplywa na sytuacje w rankingu UEFA? Do tej pory Polska mocno piela sie w
nim w gore. Nasze kluby radzily sobie fenomenalnie i zdobyly niemal komplet
punktow. Poza remisem Legii Warszawa z Banikiem w Ostawie wygraly wszystkie
mecze. Dzieki temu tylko w tym sezonie zarobily w sumie az 2,375 punktu.
Niestety Lech tym razem nie powiekszyl tego dorobku. Oznacza to, ze w sumie
Polska nadal ma ich 33,375 i tym samym utrzymala 13. lokate. Na ten moment
do 12. Norwegii traci 0,712 punktu. Tuz za naszymi plecami jest z kolei
Dania, ktora ma ich na koncie 31,606. Nasi bezposredni rywale w srode nie
mieli okazji odpowiedziec. Dunska FC Kopenhagaw eliminacjach do Ligi
Mistrzow grala we wtorek i zremisowala 0:0 z Malmoe FF. Dzieki temu Dania
odrobila do nas 0,125 punktu. Z kolei norweskich klubow na tym etapie
zmagan w ogole nie ogladamy. SK Brann odpadlo bowiem w II rundzie
eliminacji, a FK Bodo/Glimt przystapi do rywalizacji dopiero w IV. Strata
do Norwegii nie ulegla zatem zmianom. Szansa na poprawienie naszej pozycji
nadarzy sie w czwartek. Wowczas do gry przystapia trzy polskie zespoly.
Legia Warszawa zagra na wyjezdzie z AEK-iem Larnaka w eliminacjach Ligi
Europy. Z kolei Rakow Czestochowa i Jagiellonia Bialystok powalcza w Lidze
Konferencji. Ich rywalami beda odpowiednio Maccabi Hajfa oraz Silkeborg.
Polskie kluby moga wtedy wywalczyc 0,750 punktu i maja matematyczne szanse
na wyprzedzenie Norwegii. ▪ 1. Anglia – 90,839 pkt
* 2. Wlochy – 80,946 pkt
* 3. Hiszpania – 74,953 pkt
* 4. Niemcy – 71,117 pkt
* 5. Francja – 65,177 pkt
* …
* 11. Grecja – 4,712 pkt
* 12. Norwegia – 34,087 pkt
* 13. Polska – 33,375 pkt
* 14. Dania – 31,606 pkt
* 15. Austria – 30,850 pkt
* 16. Szwajcaria – 29,000 pkt
DETEKTYW
Zboczeniec
nekrofil
Malgorzata LIPCZYnSKA
Zrobil manekina ze skradzionych damskich ciuchow. Z gabki wykonal narzady
plciowe i korzystajac z kolekcji zdjec pornograficznych, na strychu oddawal
sie
przyjemnosciom. W tamtym okresie normalne stosunki z partnerka juz go nie
inte-
resowaly, ale stosunek z gabka rowniez nie zadowalal. Wowczas rozpoczal
nocne
wyprawy na cmentarz”Edmund Kolanowski
roku. Jego ojciec
przeszedl przez pieklo
obozu koncentracyj-
nego, co zdecydowanie wplyne-
lo na jego zycie. Byl agresywny
i przy byle okazji rzucal sie z pie-
sciami na matke malego Edka.
Na przelomie lat 40. i 50.
XX wieku, zycie w Polsce nie
bylo latwe, brakowalo wielu
produktow. Tymczasem ojciec
Edmunda, zatrudniony w roz-
lewni spirytusu, dysponowal
nieograniczonym dostepem do
alkoholu. Kiedy jego koledzy
pod pazucha, skrycie wynosili
z zakladu wodke i sprzedawa-
li ja albo zamieniali na inne
produkty, on kradziony towar
wypijal. Do domu, codziennie,
wracal pijany i wowczas docho-
dzilo do najgorszych awantur.
Dorastajacy Edmund w koncu
nie wytrzymal i odwazyl sie sta-
nac w obronie katowanej matki.
Ruszyl z piastkami na pijanego
ojca, ale bardzo sie zdziwil, kie-
dy pierwszy cios otrzymal od
wlasnej matki. To byla brutalna
lekcja, ze na wlasnego ojca nie
podnosi sie reki.
– Zaluje, ze nie utopilam cie
w kapieli, gdy byles maly – usly-
szal od rodzicielki.
Maly Edmund duzo czasu
spedzal z matka. Z powodu
rzadkiej choroby nie chodzil do
przedszkola. Cierpial na skaze
wysiekowa: cala twarz pokry-
waly mu rany i strupy. Dzieci
na podworku uciekaly od nie-
go. Nawet matka wstydzila sie
go i na kazdym kroku dawala
mu to odczuc. W jej sercu bylo
miejsce tylko dla zmarlego
starszego syna. Idealizowala go
i ciagle wspominala. Edek wraz
z mama byli czestymi goscmi
na milostowskim cmentarzu.
Chwile spedzone nad grobem
brata odcisnely bardzo mocne
pietno na psychice dziecka.
Chlopiec w szkole podsta-
wowej nie radzil sobie
z nauka. Powtarzal nawet
pierwsza klase. Potem zaliczyl
jeszcze dwie repety, w klasie
trzeciej i piatej. Problemy z psy-
chika nie przeszly niezauwazo-
ne. Od lekarza dostal skierowa-
nie do zakladu dla osob chorych
nerwowo i psychicznie.
Okna jego pokoju wychodzi-
ly na szpitalne prosektorium.
Zafascynowany tym, co dzieje
sie w srodku, zakradal sie jesz-
cze blizej i z nosem przyklejo-
nym do szyby, obserwowal sek-
cje zwlok.
Z kolegami natomiast cho-
dzil na niemiecki cmentarz.
Nikt tam nie dbal o groby.
Pamiec krzywd wojennych byla
jeszcze silna. Chlopcy bezcze-
scili grobowce, otwierali trum-
ny, wyciagali szczatki cial, kosci
uzywali do makabrycznych
zabaw. Dorastajacy Edmund
nie bal sie smierci. Po raz pierw-
szy mogl czyms zaimponowac
rowiesnikom.
Po pobycie w osrodku roz-
poczal nauke w szkole zawodo-
wej. Z wielkim trudem zaliczyl
pierwszy rok, ale w nastepnej
klasie juz nie dal rady. Na koniec
roku na swiadectwie mial same
dwoje. Tak sie skonczyla jego
przygoda z edukacja. Edmund
zaczal nauke w zawodzie elek-
tryka w prywatnym zakladzie
elektrycznym.
Jego koledzy umawiali sie
z dziewczynami na randki,
wymieniali usmiechy i delikat-
ne pocalunki, tworzyli pierw-
sze zwiazki. Tylko niesmialy
Edmund mial problemy w kon-
taktach z kobietami. Wszystkie
proby zblizenia konczyly sie
porazka. Rozczarowany uciekal
sie do pierwszych przestepstw.
Zaczepial mlode dziewczyny
w okolicy jeziora Rusalka, na
Solaczu, a takze studentki pod
Akademia Medyczna. Oblapial,
chwytal za piersi, wkladal rece
pod sukienki. Na szczescie zadna
z dziewczyn nie zostala zgwal-
cona. Tymczasem niezaspoko-
jony napastnik popadal w coraz
wieksza depresje. W koncu nie
wytrzymal napiecia i agresje roz-
ladowal w akcie samookalecze-
nia. Wbil sobie noz w brzuch.
Kryminalny prL
Rana okazala sie niezbyt grozna,
ale na kilka dni trafil do szpita-
la. Lezac na sali z mezczyznami,
przysluchiwal sie opowiesciom
o kobietach. Frywolne historie
jeszcze bardziej rozpalily jego
wyobraznie. Nabral ochoty do
zycia, kiedy okazalo sie, ze jest
prosty sposob na rozwiazanie
jego problemu. Oczekiwal juz
tylko na wypis ze szpitala, by
zrealizowac swoj plan”
Pierwszego dnia po opusz-
czeniu lecznicy pobiegl
w okolice Starego Rynku,
szukal miejsc i kobiet o kto-
rych sie nasluchal. Za pierwszy
seks z kobieta zaplacil. Udane
spotkanie z prostytutka przy-
wrocilo mu wiare we wlasny
sily. Wkrotce poznal Zofie
i zaczal sie z nia spotykac. Z jej
podworka ukradl damska bie-
lizne i zaspokajal sie, marzac
o narzeczonej. Kobieta nie
zauwazyla niczego podejrzane-
go. Pracujacej w szpitalu salo-
wej, niesmialy Edmund bardzo
sie podobal. Nie byl nachalny,
jak wielu innych mezczyzn, byla
przekonana, ze seks dla niego
nie jest najwazniejszy. Biedna
dziewczyna nie spodziewala sie,
ze jej przyszly maz to tykajaca
bomba zegarowa nastawiona
tylko na jeden cel.
Po slubie zamieszkali we
wspolnym mieszkaniu z dwoma
staruszkami. Na swiat przyszly
dwie corki. Po urodzeniu dru-
giego dziecka, zona obawiajac
sie kolejnej ciazy, odmowila
wspolzycia. Wydawalo sie, ze
mezczyzna potrafi zapanowac
nad swoimi zadzami, ale wkrot-
ce przypadek sprawil, ze demo-
ny powrocily.
W pokoju obok zmarla sta-
ruszka. Jej zwloki, przygotowane
do pogrzebu, pozostaly na noc
w mieszkaniu. Edmund zakradl
sie do pokoju i przygladal sie
im, czujac jak narasta w nim
pozadanie. Zupelnie inne niz
przy zonie. Powrocily wspo-
mnienia z dziecinstwa, wizy-
ty na cmentarzu, podgladanie
5/2025 41Kryminalny prL
zwlok w prosektorium. Wtedy
zaczal sie onanizowac i doty-
kac ciala staruszki… W takich
makabrycznych okolicznosciach
odkryl swoje chore pozadanie.
Edmund chodzil sfrustro-
wany, ale byl juz zupel-
nie innym mezczyzna niz
jeszcze kilka lat temu. O wiele
odwazniejszym i swiadomym
czego chce. Z jednej strony
znowu zaczal napadac na mlode
dziewczyny i z nozem w reku
probowal zmusic je do seksu.
Ale rowniez pozwolil sobie na
wyprawe na cmentarz, gdzie
rozkopal swiezy grob i spro-
fanowal zwloki. Po wszystkim
ponownie zakopal cialo w gro-
bie. To przestepstwo nie zostalo
ujawnione.
Mniej szczescia mial w przy-
padku napadow na dziewczyny.
Wpadal w rece milicji, ktora
zaniepokojona czestymi zglo-
szeniami, wzmocnila patrole
nad Rusalka.
– Jak bylo miedzy nami
dobrze, to nie chodzilem nigdzie
na boki. Jak zona mi odmawiala
wspolzycia, zaczepialem kobie-
ty nad Rusalka – zalil sie funk-
cjonariuszom milicji podczas
przesluchania.
O swoim chorym wystep-
ku na cmentarzu milczal,
42
a mundurowi nawet nie przy-
puszczali z jak groznym zbo-
czencem maja do czynienia.
Kolanowski trafil na 9 lat
do wiezienia za napady i mole-
stowanie dziewczyn. Podczas
odsiadki zona wniosla pozew
rozwodowy. Z uwagi na cha-
rakter jego przestepstw rozwod
okazal sie czysta formalnoscia.
Na wolnosc wyszedl w roku
1980 i nie mial dokad wro-
cic. Zarowno byla zona jak
i matka nie chcialy go znac.
Socjalistyczna ojczyzna nie
pozostawiala ludzi bez pomocy.
W koncu praca byla obowiaz-
kiem, a “niebieskich ptakow”
unikajacych zatrudnienia zamy-
kano w wiezieniach. Byly wiezien
dostal prace w Fabryce Lozysk
Tocznych i pokoj w hotelu
robotniczym, ale nie zagrzal tam
dlugo miejsca… W pracy spo-
tkal dawna znajoma, Gabriele.
Poznal ja na swoim weselu, byla
kolezanka zony. Kobieta, nie
zwazajac na kryminalna prze-
szlosc mezczyzny, zakochala sie
w nim i zaproponowala wspol-
ne mieszkanie. Z tego zwiazku
urodzila sie corka. Wydawalo
sie, ze Edmund ustatkowal sie
i zapomnial o swoich zboczo-
nych potrzebach.
– Kolanowski mial chory
zoladek. Nie pil alkoholu, palil
paczke papierosow dziennie.
Zazwyczaj Sporty, ale jak byl
przy kasie to pozwalal sobie na
lepsze marki Carmeny, Caro albo
Marlboro. Chodzil do kawiarni,
poniewaz bardzo lubil slodkie.
W stosunku do mnie i dziec-
ka byl dobry. Znajomych do
domu nie przyprowadzal, bo
nie mial. Innymi kobietami
sie nie interesowal. Jedynie
przyznal sie do niety-
powego hobby –
zbieral zdjecia
pornograficzne
– tak Gabriela
mowila na
milicji o swoim
partnerze.
Nic jej nie zanie-
pokoilo, poniewaz
Kolanowski stal sie
bardzo ostrozny.
Mieszkali wowczas w starej
kamienicy przy ulicy Wodnej bli-
sko Starego Rynku. W budynku
bylo wiele zakamarkow, strych,
szopy na podworku – doskona-
le miejsce do ukrycia swojego
zboczonego hobby, a Edmund
wlasnie w tym okresie rozpoczal
najbardziej aktywna zbrodnicza
dzialalnosc. Zbudowal maneki-
na ze skradzionych damskich
ciuchow. Z gabki wykonal
narzady plciowe i korzystajac
z kolekcji zdjec pornograficz-
nych, na strychu oddawal sie
przyjemnosciom.
– Jestes bardzo ladna – szep-
tal do manekina.
W tamtym okresie normal-
ne stosunki z partnerka juz go
nie interesowaly, ale stosunek
z gabka rowniez nie zadowa-
lal. Wowczas rozpoczal nocne
wyprawy na cmentarz”
Byl rok 1982. Nikt nie
myslal o zamykaniu
cmentarza na klucz. To byl
raj dla nekrofila” Zboczeniec
stawal sie coraz odwazniejszy.
Rozochocony bezkarnoscia za
trzecim razem otworzyl trumne
i zabral zwloki na pobliskie pole.
Tam w bezpiecznym miejscu
probowal sie onanizowac, ale
nie mogl sie podniecic.
– Wytnij” – uslyszal podpo-
wiedz w glowie.
Wyciete piersi i narzady
plciowe zawiniete w gazete
przyniosl do domu. Przyszyl
do manekina i odbyl z nim
stosunek.
Szereg aktow nekrofilii nie
zostal bez echa. Milicjanci roz-
poczeli poszukiwania zboczen-
ca, niestety nie udalo sie go
schwytac, mimo ze znalezio-
no kolejne okaleczone zwloki,
a w poszukiwania zaangazo-
wano wielu mundurowych. To
byly inne czasy. Nie bylo prasy
brukowej, ktora dzisiaj z podob-
nej historii zrobilaby sensacje.
Wowczas dziennikarze mogli
informowac tylko o wydarze-
niach, o ktorych wladza pozwala
pisac. Nekrofile moga grasowac
5/2025na cmentarzach na zgnusnialym
Zachodzie, a w PRL-u musi byc
porzadek i poszanowanie dla
zmarlych.
Niestety prawda okazala sie
zupelnie inna. Kiedy makabrycz-
ne przestepstwa Kolanowskiego
zostaly odkryte, do Polski przy-
jechala specjalna ekipa amery-
kanskich specjalistow z zakre-
su kryminologii i psychologii,
w celu dokladnego zbadania
tego przypadku. Na zachodzie
policjanci zaczeli juz korzystac
z pomocy profilerow, poma-
gajac namierzyc niebezpiecz-
nych przestepcow. W Polsce
Ludowej nikt nie zawracal sobie
glowy takimi “glupstwami”.
Pracownicy FBI byli zszoko-
wani, pierwszy raz spotkali sie
z takim zwyrodnialstwem.
Nie wiadomo jak skonczyla-
by sie ta historia, gdyby zbocze-
niec ograniczylby sie tylko do
profanacji zwlok.
Jednak przestepca
zaatakowal i zabil
11-letnia dziewczyn-
ke. Najpierw poklocil
sie z Gabriela o nie-
smaczny obiad, a potem
postanowil poprawic sobie
humor wycieczka na cmentarz
w poszukiwaniu “swiezego cia-
la” – tak okreslil w myslach cel
wyprawy. Pech chcial, ze na jego
drodze znalazla sie Alina, kto-
ra wybrala sie w okolice cmen-
tarza, aby nazbierac trawe dla
kroliczka.
– Co tutaj robisz? – spytal
zaskoczony.
Dziewczynka cos odburkne-
la, co bardzo rozloscilo mezczy-
zne. Bez zastanowienia wymie-
rzyl jej silny cios kluczami trzy-
manymi w dloni. Kiedy upadla,
udusil ja, a potem wycial frag-
menty ciala do swojego mane-
kina. Zwloki starannie zakopal.
Jeszcze tego samego dnia
ojciec Alinki zglosil milicji zagi-
niecie corki. Dochodzeniowcy
powaznie podeszli do sprawy.
Od samego poczatku pojawila
sie obawa, ze za zniknieciem
dziewczynki moze stac poszuki-
wany nekrofil. Wszystko wyda-
rzylo sie bardzo blisko cmen-
tarza. Z miejsca, gdzie chodzi-
la zrywac trawe dla swojego
pupila, doskonale widac groby.
Milicjanci nie podejrzewali, ze
Kryminalny prL
byl to atak na tle seksualnym,
ale przyjeli hipoteze, ze dziew-
czynka byla swiadkiem rozko-
pywania grobu. Przylapany na
goracym uczynku przestepca,
zabil aby ratowac siebie. Teraz
prasa juz nie musiala milczec.
W telewizji przed glownym
wydaniem dziennika ukazal sie
apel o pomoc w poszukiwaniach
dziewczynki i zdjecie zaginionej.
Gabriela zapamietala, ze
Edmund widzac portret Aliny
na ekranie spuscil glowe, a za
moment opuscil pokoj mowiac:
– Co ja zrobilem?
Po miesiacu milicjanci
odnalezli zakopane zwlo-
ki dziewczynki. Patolog,
ogladajac cialo nie mial watpli-
wosci, ze poszukiwany nekrofil
jest rowniez morderca.
Gabriela ktoregos dnia bar-
dzo narzekala, ze w domu cos
smierdzi.
– Pewnie mieso sie popsulo –
wyjasnil spokojnie mezczyzna.
Kobiecie takie wyjasnienie
nie wystarczylo. Zaczela sprza-
tac mieszkanie. Z pieca kaflo-
wego przy pomocy pogrzebacza
wygrzebala ludzkie szczatki.
Stracila przytomnosc, a potem
przerazona zazadala wyjasnien.
– Nie twoja sprawa – odpo-
wiedzial Edmund.
– Smierdzisz trupem – krzy-
czala na niego.
– Nie podniecasz mnie juz,
to chodze na cmentarze – nie
zamierzal wcale klamac. – Jak
pojdziesz do szkielow (policjan-
tow – przyp. red.), to cie zabije!
Przestraszona kobieta posta-
nowila milczec.
7 maja 1983 roku zboczeniec
ogladal w kinie polski horror
“Wilczyca” o kobiecie rzucajacej
klatwe na meza na lozu smier-
ci. Ksiadz odmowil pochowku
i maz, zeby ratowac sie przed
wilkolakiem musial przebic cia-
lo osinowym kolkiem. Obraz byl
tak sugestywny, ze Kolanowski
nie potrafil zapanowac nad swo-
imi zadzami. Postanowil wybrac
sie na cmentarz… Tym razem
5/2025 43Kryminalny prL
wpadl na pomysl, by
udoskonalic swojego
manekina i zedrzec skore
z calego brzucha nieboszczyka.
Podniecony, stal sie mniej czuj-
ny. Nie zauwazyl przyczajonych
na cmentarzu milicjantow, ale
szczescie mu dopisalo, splo-
szyl go dzwiek przeladowywa-
nej broni, a do tego pistolet sie
zacial i Kolanowskiemu udalo
sie uciec. Przy rozkopanym
grobie milicjanci znalezli sza-
ry papier z napisem “Pollena
Laskarzew”. Porzucil go ucieka-
jacy zboczeniec, ktory zamierzal
zawinac w niego swoje trofea.
Milicjanci dokladnie sprawdzili
pochodzenie firmowego papie-
ru. Przeanalizowali dostawy
towaru z branzy kosmetycznej.
Kolanowski zostal
16 maja 1983 roku
aresztowany. Podczas
przesluchania przyznal sie tylko
do nekrofilii. Nie mial innego
wyjscia, milicjanci w jego
domu znalezli makabrycz-
na kukle zszyta z czesci ciala
wycietych z nieboszczykow.
Specjalisci z FBI, ogladajac
zdjecia, przyznali, ze podobne
trofea widzieli tylko w filmach
kryminalnych.
Obciazyly go zeznania kon-
kubiny, ktora opowiedziala co
znalazla w piecu. Natomiast
Kolanowski mimo ostrych prze-
sluchan, ciagle nie chcial sie
przyznac do zabojstwa, a trze-
ba powiedziec, ze wowczas mili-
cjanci z przestepcami obchodzi-
li sie zupelnie inaczej”
Nie poskutkowalo tez spo-
tkanie z matka, ktora nama-
wiala syna do opowiedzenia
prawdy. Aresztant zmienil
zdanie dopiero po czterech
miesiacach, kiedy zaczal go
przesluchiwac inny milicjant.
Prawdopodobnie dotarlo do
niego, ze i tak zostanie skaza-
ny na kare smierci i jedynym
ratunkiem jest przeciaganie
sledztwa. Kolanowski przyznal sie do zabicia dziewczynki.
Potwierdzily to slady krwi na
jego kurtce. Rozpoznala go
rowniez drozniczka z prze-
jazdu kolejowego w okolicy
cmentarza.
Potem opowiedzial o zamor-
dowaniu kobiety w marcu 1970
roku w okolicach Szamotul.
Wowczas jego zona lezala na
porodowce w szpitalu. Jak
zeznal milicjantom, od kilku
dni byl “wyglodnialy”. Kobiete
poznal na dworcu kolejowym
w Poznaniu. Postanowili poje-
chac do jej domu, ale idac przez
las, zaatakowal. Uderzyl ja ciez-
kim konarem w glowe. Cialo
zakopal. Chcial wskazac miejsce
ukrycia zwlok, ale przez ponad
10 lat teren bardzo sie zmienil.
Nie potrafil odszukac wlasciwe-
go miejsca.
Kolanowski ze szczegolami
opowiedzial o jeszcze jednej
zbrodni. 16 marca 1981 roku
przyjechal do Warszawy, aby
kupic elektroniczny zegarek.
Po zakupach usiadl w kawiar-
ni Danusia i zamowil kawe.
W pewnym momencie do loka-
lu weszla mloda, bardzo lad-
na kobieta. Z serii tych, ktore
nigdy nie ogladaly sie na ulicy
za nieatrakcyjnym i niesmialym
Edwardem. O dziwo tym razem
bylo inaczej. Slicznotka stanela
przy jego stoliku i z usmiechem
spytala:
– Moge usiasc?
Zszokowany, nie mogl
wymowic slowa, wiec tylko ski-
nal glowa. Dziewczyna usiadla
smialo prezentujac zgrabne nogi
w krotkiej sukience. Zaczynalo
sie robic goraco. Wkrotce na sto-
le pojawily sie lampki z konia-
kiem. Pil duzo dla dodania sobie
odwagi, a dziewczyna dzielnie
mu towarzyszyla. Rozmowa sie
kleila. Edmund byl zaskoczo-
ny, nigdy dotad tak smialo nie
poczynal sobie z kobieta i do
tego tak piekna.
Mezczyzni przy stolikach
obok z zazdroscia spogladali
w jego strone.
– Kreci mi sie w glowie. Edziu
odprowadzisz mnie do domu? –
w koncu padla propozycja.
5/2025Okazalo sie, ze miesz-
ka w Wawrze pod Warszawa.
Zaproponowala, ze moze u niej
przenocowac. Takiej okazji nie
mogl przegapic. Objal ramie-
niem dziewczyne, troche sie
zataczala, ale kiedy wysiedli
z podmiejskiego pociagu, wska-
zala lawke i powiedziala:
– Poczekaj tu na mnie. Wpadne
tylko do kolezanki oddac pienia-
dze i zaraz jestem z powrotem.
Usiadl na lawce i odprowa-
dzil ja wzrokiem, podziwiajac
zgrabne cialo. W myslach juz
planowal, ktore czesci wyt-
nie” Czul narastajace podnie-
cenie potegowane przez wypity
alkohol. Rzadko pil mocniej-
sze trunki. Ciagle krecilo mu
sie w glowie. Chyba zdazyl sie
zdrzemnac, a dziewczyny ciagle
nie bylo. Zrozumial, ze zostal
oszukany. Kiedy odkryl brak
zegarka i portfela, wpadl w szal.
Nie zdazyl sie uspokoic, gdy
zauwazyl przechodzaca obok
lawki mloda kobiete. Szybko
ruszyl za nia. Z ziemi podniosl
metalowy pret. Zaatakowal
w krzakach przed blokiem.
20-letnia Hanne S., wraca-
jaca z pracy, dzielilo od domu
tylko kilka metrow. Rano znale-
ziono jej zmasakrowane zwloki.
Milicjanci nie ustalili sprawcy
i dopiero przyznanie sie
nekrofila pozwolilo
rozwiazac zagadke.
Kryminalny prL
Trzy morderstwa i liczne
akty nekrofilii to byly
wyjatkowe zbrodnie.
Kolanowski chcial sie ratowac
i opowiadac o kolejnych mor-
derstwach, ale ze strony wladz
partyjnych pojawily sie naciski,
by zamykac sprawe i skierowac
zwyrodnialca przed oblicze
sadu.
Dla Edmunda Kolanowskiego
nie bylo ratunku. Na podstawie
opinii bieglych lekarzy psychia-
trow sad ustalil, ze oskarzony
nie jest chory psychicznie, upo-
sledzony umyslowo ani dotknie-
ty zmianami organicznymi
w obrebie centralnego ukladu
nerwowego. Stwierdzil nato-
miast: “Mezczyzna dotkniety
jest zaburzeniami w zakresie
osobowosci pod postacia psy-
chopatii z wtorna socjopatyzacja
wyrazajaca sie w zboczeniu sek-
sualnym w postaci fetyszyzmu
i nekrofilii. Potrzeby seksualne
Edmunda K. sa heteroseksualne,
a ich sila miesci sie w granicach
fizjologicznej normy”.
Psychologowie podczas bada-
nia poprosili Kolanowskiego, by
wybral slowa, ktore najlepiej go
opisuja. Powiedzial: “Niesmialy,
wstydliwy, szczery, pracowity,
wytrwaly, uparty, smutny,
ospaly, flegmatyczny”.
Oceniajac swoje czy-
ny z bolem przyznal:
“Teraz mysle, ze chyba
zle zrobilem. Moglem
pojsc do lekarza i moglo
byc moze byc inaczej”.
Ale bedac na obser-
wacji w zakladzie
psychiatrycznym,
innym pacjentom
kazal nazywac sie
zimnym chirur-
giem. Byl dumny
z siebie i uwazal
sie za kogos lepsze-
go od pozostalych
osadzonych.
Sad uznal
Edmunda Kolanow-
skiego winnym zarzu-
canych mu czynow
i wyrokiem z dnia 4
czerwca 1985 roku skazal na
kare smierci przez powiesze-
nie. W uzasadnieniu orzeczenia
mozna przeczytac: “Oskarzony
Edmund K. jest czlowiekiem
o niezaburzonym rozwoju
umyslowym, dotknietym jedy-
nie dewiacjami natury seksual-
nej. Zboczony poped seksualny
mogl byc kontrolowany przez
oskarzonego, bowiem sila jego
miescila sie w granicach normy.
Wymierzajac kare smierci, sad
mial na uwadze to, ze stopien
spolecznego niebezpieczenstwa
przypisanych oskarzonemu
czynow mial charakter skrajny
i maksymalny”.
Wyrok wykonano 28 lipca
1986 roku. Byla to jedna z ostat-
nich egzekucji w Polsce. W sali
smierci w Poznaniu na ulicy
Mlynskiej, gdzie powieszono
nekrofila i morderce, znajduje sie
obecnie magazyn. Kolanowskiego
pochowano na cmentarzu na
Milostowie – tym samym, na
ktorym najczesciej dopuszczal
sie profanacji zwlok. Od lat wielu
Poznaniakow domaga sie likwi-
dacji jego grobu. Nikt o niego nie
dba i nie oplaca miejsca.
Historia zwyrodnial-
ca powrocila w 2010 roku.
Okazalo sie, ze policja i pro-
kuratura dopuscily sie duzych
uchybien podczas sledztwa.
Kolanowskiemu przypisa-
no morderstwo Kazimiery G.
z roku 1970. To byla kobie-
ta zamordowana w lesie kolo
Szamotul. Choc ciala nie zna-
leziono, sad uznal oskarzonego
za winnego. Morderstwo mu
przypisano, ale nikt nie zatrosz-
czyl sie, aby uznac Kazimiere G.
za zmarla ani nie poinformowal
o tym jej rodziny. W oficjalnych
rejestrach kobieta ciagle figu-
rowala jako zywa. Dopiero po
35 latach brat zamordowanej
– Felicjan G., otrzymal pismo
z sadu potwierdzajace, ze jego
siostra zostala zamordowana
przez Edmunda Kolanowskiego.
Morderca ma swoj grob, a jego
ofiara nie.
Tylko zlamasy czytaja gazetke,a zaluja kasy (Na Smerfny Fundusz Gargamela)
STRONA INTERNETOWA: https://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://
www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://MyShip.com
Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac, jak rowniez
dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com
GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl
Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837:
“Wspomoz nas!”
teksty na podstawie Onet, TVN, Info Szczecin, Nadmorski, WP, Fakty
Sportowe, NATIONAL Geographic, Sport pl, Detektyw online, Poscigi pl