Dzien dobry – tu Polska – 8.05.2025

DZIEN DOBRY – TU POLSKA GAZETA MARYNARSKA Imienia Kpt. Ryszarda Kucika (Rok
XXV nr 128) (67729) 8 maja 2025r.

Pogoda

czwartek, 8 maja 9 st C

Przewaga chmur

Opady:10%

Wilgotnosc:62%

Wiatr:21 km/godz.

kursy walut Narodowego Banku Polskiego (NBP) ksztaltuja sie nastepujaco:
dolar amerykanski (USD/PLN) kosztuje 3,7789 zl, euro (EUR/PLN) 4,2806 zl,
frank szwajcarski (CHF/PLN) 4,5855 zl, a funt szterling (GBP/PLN) 5,0319 zl.

Dzien dobry Czytelnicy 🙂

Milego czwartku 🙂

Ania Iwaniuk

Dowcip

– Moj sposob rozwiazania problemu ogromnej ilosci ciaz wsrod nastolatkow:

– Na lekcjach Wiedzy o Seksie mowic chlopakom, ze srednia dlugosc penisa w
Polsce to 30cm.

Zwierze zagrozone wyginieciem. Wlasnie przyszlo na swiat. Na wybiegu
lutungow jawajskich w Orientarium Zoo Lodz mozna juz spotkac najmlodsza,
liczaca niespelna miesiac, przedstawicielke tego gatunku malp z Azji
Poludniowo-Wschodniej. Na razie mlode spedza wiekszosc czasu wtulone w
futro swojej mamy. Malpka z rzadkiego gatunku lutungow urodzila sie w
lodzkim ogrodzie zoologicznym 14 kwietnia. Dla opiekunow z zoo to ogromna
radosc i sukces hodowlany, bo lutungi w naturze sa zagrozone wyginieciem.
– Malpka czuje sie swietnie, rozwija sie prawidlowo i juz zaczyna wykazywac
pierwsze oznaki ciekawosci swiata – podkreslil dyrektor do spraw hodowli i
rozwoju w Orientarium Zoo Lodz Michal Goledowski. Lutungi to malpy
roslinozerne, ktorych zycie toczy sie glownie w koronach drzew. Jak podaja
ich opiekunowie, sa bardzo towarzyskie i ciekawskie. W naturze zyja w
stadach liczacych od kilku do kilkunastu osobnikow. Ciekawostka jest, ze
mlode rodza sie z jasniejszym futerkiem – dzieki temu dorosle osobniki moga
je latwiej dostrzec i ochronic przed niebezpieczenstwem. Dzieki
jasniejszemu ubarwieniu zwiedzajacy lodzkie zoo latwo dostrzega
najmlodszego osobnika, ktory juz przebywa na wybiegu lutungow w budynku
Orientarium. Lutung jawajski – jak wskazuje jego nazwa gatunkowa –
wystepuje wylacznie na indonezyjskiej wyspie Jawa oraz kilku pobliskich
mniejszych wysepkach. Jego srodowiskiem naturalnym sa wilgotne lasy
tropikalne, zarowno nizinne, jak i gorskie. Jest to gatunek narazony na
wyginiecie wedlug Czerwonej Ksiegi IUCN. Najwiekszym zagrozeniem dla
lutungow jest utrata siedlisk przez wylesianie oraz klusownictwo.

Iran oskarza Izrael o wciaganie USA w “katastrofalny konflikt” “Benjamin
Netanjahu wciaga USA w katastrofalny konflikt na Bliskim Wschodzie” – uwaza
szef iranskiej dyplomacji Abbas Aragczi. Minister spraw zagranicznych
twierdzi, ze jedynym sposobem na rozwiazanie napiec w stosunkach z
Teheranem jest dyplomacja. Szef MSZ Iranu Abbas Aragczi oskarzyl w
poniedzialek premiera Izraela Benjamina Netanjahu o “wciaganie USA w
katastrofalny konflikt na Bliskim Wschodzie” i ostrzegl, ze jedynym
sposobem na rozwiazanie napiec w stosunkach z Teheranem jest dyplomacja –
przekazala agencja AFP.

“Netanjahu usiluje dyktowac to, co prezydent Trump ma robic w ramach
dyplomacji z Iranem” – napisal szef MSZ Iranu Abbas Aragczi. “Swiat
dowiedzial sie ponadto, ze Netanjahu interweniuje bezposrednio w rzadzie
amerykanskim, by wciagnac go w kolejna katastrofe w naszym regionie” –
kontynuowal minister. Waszyngton i Teheran rozpoczely 12 kwietnia
negocjacje, ktore maja doprowadzic do ponownego zawarcia porozumienia
dotyczacego programu nuklearnego Iranu. Netanjahu ponowil pod koniec
kwietnia apel o likwidacje calej infrastruktury nuklearnej Iranu. Aragczi
zagrozil wowczas, ze kazdy atak na Iran spotka sie z natychmiastowa
odpowiedzia. Agencja Associated Press przypomina, ze Netanjahu naciskal na
Trumpa podczas jego pierwszej kadencji prezydenckiej (2017-21), by wycofal
USA z miedzynarodowego porozumienia nuklearnego z Iranem z 2015 roku.
Amerykanski przywodca zdecydowal sie na takie posuniecie w 2018 roku. Teraz
– jak powiadomila AP – izraelski premier stara sie ponownie naklonic Trumpa
do odstapienia od negocjacji z Teheranem. W niedziele szef iranskiego
resortu obrony Aziz Nasirzadeh zapowiedzial, ze Teheran odpowie na
ewentualny atak USA lub Izraela. Ostrzezenie ministra bylo reakcja na
wypowiedz Netanjahu, ktory zagrozil Teheranowi odwetem po ataku wspieranych
przez Iran rebeliantow Hutina Izrael. Jemenscy bojownicy Huti zaatakowali w
niedziele rano rakieta balistyczna lotnisko Ben Guriona w centralnej czesci
Izraela. Nasirzadeh przekonywal, ze Huti podejmuja swoje operacje
niezaleznie od Teheranu. Wspierani przez Iran Huti atakuja Izrael rakietami
i dronami od wybuchu wojny w Strefie Gazy w pazdzierniku 2023 roku.
Wiekszosc pociskow odpalanych z Jemenu jest zestrzeliwana, nie powodujac
ofiar i strat materialnych.

Biejat sklada zawiadomienie na Nawrockiego. Pokazala dokument. Magdalena
Biejat powiadomila, ze sklada zawiadomienie o mozliwosci popelnienia
przestepstwa przez Karola Nawrockiego w zwiazku z doniesieniami o
okolicznosciach nabycia przez niego drugiego mieszkania. – Czas najwyzszy,
zeby ta sprawa zostala wreszcie sprawdzona i przeniosla sie z obszaru
debaty publicznej na obszar odpowiedzialnosci karnej – powiedziala
kandydatka Lewicy. Podczas debaty “Super Expressu” 28 kwietnia Nawrocki
oswiadczyl, ze jest przeciwnikiem podatku katastralnego i bedzie obronca
przed tym podatkiem. – Mowie w imieniu zwyklych Polek i Polakow, takich jak
ja, ktorzy maja jedno mieszkanie – powiedzial. Jak jednak wynika z
opublikowanego we wtorek oswiadczenia majatkowego, jest on wraz z zona
wlascicielem dwoch mieszkan i wspolwlascicielem trzeciego.

Wedlug Onetu w 2017 roku 80-letni dzis pan Jerzy przekazal swoja kawalerke
Nawrockiemu i jego zonie, w zamian za to mieli sie nim opiekowac. Z ustalen
Onetu wynika jednak, ze starszy mezczyzna trafil do domu pomocy spolecznej.
Ponadto za jego utrzymanie placi miasto Gdansk, a kandydat PiS na
prezydenta, choc przejal jego mieszkanie i przekonywal, ze wspomagal go, to
nie doklada ani grosza. Magdalena Biejat, kandydatka Lewicy w wyborach
prezydenckich, poinformowala we wtorek w Katowicach, ze sklada
zawiadomienie do prokuratury o mozliwosci popelnienia przestepstwa przez
Karola Nawrockiego. – Od dluzszego czasu trwa dyskusja zapoczatkowana
pytaniem, ktore zadalam panu Nawrockiemu w debacie kandydatow – oznajmila.
Dyskusja i informacje, ktore z niej wynikly, prowadza coraz bardziej do
jednego wniosku: ze pan Karol Nawrocki niestety wykorzystal nieszczescie
pana Jerzego. Czlowieka, ktory byl osoba starsza, niepelnosprawna, do tego,
zeby uwlaszczyc sie na jego mieszkaniu – powiedziala Biejat. Dodala, ze
wskazuja na to udostepnione przez media dokumenty oraz wypowiedzi Karola
Nawrockiego i oswiadczenia jego sztabu. Zdaniem wicemarszalkini Senatu,
“czas, zeby jego sprawa zajela sie prokuratura”. Przekazala, ze sklada
zawiadomienie na podstawie artykulu 286 paragraf 1 Kodeksu karnego. –
Paragraf ten mowi o oszustwie. Oczywiscie prokuratura musi zbadac dokladnie
te sprawe. Prokuratura zdecyduje o dalszych krokach – podkreslila. Czas
najwyzszy, zeby ta sprawa, ktora jest szalenie bulwersujaca, ktora z kazdym
dniem gromadzi tylko kolejne fatalne dla pana Nawrockiego informacje i
doniesienia, zostala wreszcie sprawdzona i przeniosla sie z obszaru debaty
publicznej na obszar odpowiedzialnosci karnej. Bo kazdy polityk powinien
tez ponosic odpowiedzialnosc za swoje czyny – podsumowala Magdalena Biejat.

Kwasniewski: na ludziach slabych, chorych, starych nie mozna zerowac

Zdaniem bylego prezydenta Aleksandra Kwasniewskiego, ktory wczesniej
udzielil Biejat poparcia, “na pewno te niejasnosci kandydatowi
(Nawrockiemu) nie sluza”. – Ale nawet jezeli to przejecie mieszkania bylo
zgodne z obowiazujacymi przepisami, to mnie razi co innego: ta bezdusznosc,
calkowity brak wrazliwosci – dodal. Jezeli chcemy pomagac slabemu
czlowiekowi, to pieknie. Najlepiej robic to w ciszy, nie czynic z tego
rozglosu. Ale jezeli odbywa sie to za przekazanie mieszkania, czy za pewne
zyski, ktore z tym sa zwiazane, i tej pomocy brakuje, to oczywiscie w takim
czysto moralnym wymiarze ustawia taka osobe ” w najgorszym swietle –
stwierdzil Kwasniewski.

Byly prezydent podkreslil, ze “na ludziach slabych, chorych, starych, nie
wolno zerowac”. – Kto jest w stanie, niech im pomaga, a kto nie jest w
stanie, niech przynajmniej nie usiluje tych sytuacji wykorzystywac na swoja
korzysc – skomentowal Aleksander Kwasniewski.

Biejat: juz wiemy, skad niechec Nawrockiego do podatku katastralnego

O sprawie kandydatka Lewicy napisala wczesniej w serwisie X. “To juz wiemy,
skad niechec Karola Nawrockiego do podatku katastralnego od trzeciego
mieszkania. Po prostu sam ma trzy mieszkania” – wyjasnila. Jak ocenila,
“nie pierwszy raz politycy kieruja sie wlasnym interesem, ale
zabezpieczanie go przez postulat zmiany Konstytucji to jednak nowa jakosc”.
“Podatek katastralny jest potrzebny takze po to, zeby nie oplacalo sie
zerowac na mieszkaniach starszych osob. Potrzebujemy Lex Nawrocki od
zaraz!” – dodala. W pozniejszym wpisie zapowiadala, ze zlozy “zawiadomienie
o mozliwosci popelnienia przestepstwa przez Karola Nawrockiego”. “Pan Jerzy
zostal oszukany, a sprawca musi poniesc konsekwencje. Politycy sa od
rozwiazywania patologii na rynku mieszkaniowym, a nie tego, zeby sie na
nich dorabiac” – dodala. Holownia: opcje sa dwie

Szymon Holownia, kandydat Trzeciej Drogi na prezydenta, rowniez skomentowal
sprawe Nawrockiego w mediach spolecznosciowych. “Wybory na prezydenta RP to
wyscig dla przyzwoitych i uczciwych. Opcje sa dwie: albo Pan Nawrocki
przekonuje nas, ze wie, co to chrzescijanskie zachowanie w praktyce, albo
wycofuje sie z wyborow” – napisal.

Czy papieza wybierze “mafia z Sankt Gallen”? Prawica kontra lewica,
konserwatysci versus liberalowie – w polityce, ktora obserwujemy na co
dzien, podzialy sa proste. Tak proste, ze nieraz widac je na sali obrad
jednego czy drugiego krajowego parlamentu. Konklawe nie rzadzi sie takimi
prawami. – To naiwne myslec o kardynalach jak o chlopcach, ktorzy beda
dokonywac transakcji, ukladac sie w sposob polityczny – przekonuje
watykanista Michal Klosowski. A jednak i tu nie brak podzialow. Jakich? I
jaki moga miec wplyw na wybor nowego papieza? Z kazdym pontyfikatem wiaza
sie dwa niemal pewne rozczarowania. Pierwszego doswiadczaja obserwatorzy
juz w chwili ogloszenia nazwiska nominata. Oto dla jednych bedzie to zbytni
konserwatysta, dla innych z kolei liberal. Drugie rozczarowanie pojawia sie
z czasem, juz podczas sprawowania urzedu. Oto czesc komentatorow,
poczatkowo zachwyconych decyzja kardynalow elektorow, stwierdza, ze nowy
papiez jest zbyt malo konserwatywny lub liberalny w zarzadzaniu.

Czy podzial w Kolegium Kardynalskim przebiega wedlug tej prostej linii?
Tego dowiemy sie juz niedlugo, bo konklawe startuje 7 maja, a prekonklawe
juz jakis czas temu ruszylo na dobre. Publicysci od kilkunastu dni
przescigaja sie w przewidywaniach, sortujac kandydatow wedlug kryterium, po
ktorej stronie zmarlego papieza stali. Ci na lewo maja gwarantowac
utrzymanie otwartej wizji Kosciola, ktory slucha wiernych i uwspolczesnia
sie. Ci na prawo mieliby zaciagnac hamulec reczny, a nawet wrzucic bieg
wsteczny, przede wszystkim umacniajac doktryne.

Tymczasem linia podzialu nie jest tak prosta, a roznic miedzy czlonkami
Kolegium Kardynalskiego jest znacznie wiecej.

Zagladamy za kulisy konklawe. Jeszcze w kwietniu jezuita Jacek Prusak
zauwazyl w “Rozmowie Piaseckiego” w TVN24, ze sam kardynal Jorge Bergoglio
w czasie konklawe dwanascie lat temu byl widziany inaczej, niz znamy go
dzisiaj. – Zdecydowal sie na pewne strukturalne reformy Kosciola, o ktore
chyba nikt go nie podejrzewal, biorac pod uwage jego wiek i to, ze przy
wyborze byl traktowany jako bardzo konserwatywny papiez. Okazalo sie, ze
jego konserwatyzm jest o wiele bardziej otwarty – zdradzil wykladowca
Uniwersytetu Ignatianum w Krakowie.

“Tragiczny koniec orlosepa o niezwyklej historii” Slynny orlosep, ktory
przysiadl na jednym z poznanskich parapetow i stal sie gwiazda internetu,
nie zyje. Informacje przekazal Ogrod Zoologiczny w Poznaniu. Cialo samca
znaleziono w Lozere we Francji.

Nie zyje orlosep brodaty, ktory w ubieglym roku pojawil sie w Poznaniu.
Przykre wiesci przekazal 5 maja Ogrod Zoologiczny w Poznaniu, ktory powolal
sie na komunikat francuskiego Parku Narodowego Sewennow.

“Tragiczny koniec orlosepa o niezwyklej historii. Majestatyczny orlosep,
ktory przemierzal Europe, wzbudzal zachwyt swoja wolnoscia i niezlomnym
duchem. W Polsce – oslabiony – zostal zauwazony przez mieszkancow Poznania
i otoczony tymczasowa opieka przez Zoo Poznan. Jego historia poruszyla
wielu. Dzis zegnamy go ze smutkiem. Choc przyczyna smierci pozostaje
nieznana, brak sladow zatrucia czy celowego dzialania czlowieka przynosi
pewna ulge” – napisano w mediach spolecznosciowych poznanskiego zoo.

W komunikacie opublikowanym przez park 29 kwietnia mozna przeczytac, ze
cialo samca znaleziono 20 stycznia w Lozere. Ptaka zlokalizowano dzieki
nadajnikowi GPS. Mimo badan RTG oraz analizy toksykologicznej,
histologicznej i wirusologicznej nie udalo sie ustalic dokladnej przyczyny
smierci. Orlosep, ktory przylecial do Poznania, wyklul sie trzy lata temu w
osrodku hodowlanym w Asters we Francji. Tam tez zostal wypuszczony na
wolnosc.

Nie wiadomo, kiedy orlosep brodaty dokladnie pojawil sie w Polsce, ale
“ujawnil sie” w maju ubieglego roku. To wtedy, jak gdyby nigdy nic,
przysiadl sobie na jednym z parapetow na poznanskich Winogradach. Wideo, na
ktorym widac orlosepa brodatego szybko zrobilo furore w internecie. Co to
za ptak? I co on tutaj robi? Pytan bylo wiele. Na czesc dosc szybko udalo
sie odpowiedziec. Orlosep brodaty zazwyczaj nie wystepuje w Polsce. Ptak
mial obraczki i specjalny nadajnik, dlatego udalo sie ustalic, ze to
zaledwie dwuletni osobnik, ktory przylecial z Francji.

Dzien po spektakularnej wizycie na Winogradach wyczerpanego ptaka
znaleziono nad Warta. Tam wolontariusze z Komitetu Ochrony Orlow odlowili
orlosepa. Tak trafil do poznanskiego zoo, gdzie spedzil dwa miesiace. Kiedy
przeprowadzono juz wszystkie badania, majace okreslic jego stan zdrowia,
zapadla decyzja: pora na powrot do domu i to bez zbednej zwloki. Zbyt dlugi
pobyt w wolierze mogl wplynac na to, jak ten osobnik poradzilby sobie znow
na wolnosci. – Przygotowanie takiego transportu to dosc skomplikowana
sprawa. Bardzo nam w tym pomogla francuska ambasada – mowil wowczas
Remigiusz Kozinski, kierownik dzialu edukacyjnego i wolontariatu ogrodu
zoologicznego w Poznaniu. Na czas transportu orlosep zostal umieszczony w
specjalnej skrzyni. Ptak najpierw zostal przetransportowany autem z
Poznania do Warszawy. Ze stolicy w dalsza podroz ruszyl juz samolotem. W
Marsylii odebral go Pascal Orabi z Vulture Conservation Foundation, ktore
zajmuje sie programem reintrodukcji oslosepow.

– Pasacal Orabi zabral go do osrodka na poludniu Francji, gdzie ptak
spedzil jeszcze trzy dni w specjalnej duzej wolierze. Byl to zabieg, ktory
mial na celu umozliwienie mu latania. W poniedzialek zostal juz wypuszczony
na wolnosc – dodal Kozinski.

Od 2014 roku orlosepy brodate sa zaliczane do kategorii “bliskiego
zagrozenia” w Czerwonej ksiedze gatunkow zagrozonych Miedzynarodowej Unii
Ochrony Przyrody.

Indie zaatakowaly, Pakistan odpowiedzial. Rosnie bilans ofiar. Indyjskie
Sily Zbrojne w nocy z wtorku na srode rozpoczely “Operacje Sindoor”,
uderzajac w dziewiec obiektow w Pakistanie i kontrolowanej przez Pakistan
czesci regionu Dzammu i Kaszmir – poinformowal indyjski rzad. Pozniej
przekazano, ze sily pakistanskie w odpowiedzi “otworzyly ogien
artyleryjski”. Lacznie zginelo 36 osob, a blisko sto zostalo rannych.
KLUCZOWE FAKTY:

* W nocy Indie zaatakowaly kilka pakistanskich celow. Podano, ze celem byly
obiekty “infrastruktury terrorystycznej”. Pakistan odpowiedzial artyleria.

* Lacznie po obu stronach zginelo co najmniej 36 osob, a ponad 100 jest
rannych.

* W srode rano nie bylo doniesien o dalszych atakach.

* Eskalacja napiec miedzy tymi posiadajacymi bron nuklearna panstwami
nastapila pod koniec kwietnia, po ataku terrorystycznym.

SPORT

Katastrofa Barcelony w LM! W 93. minucie bylo 3:2. To przejdzie do
historii. Co za thriller w Mediolanie! Inter Mediolan w finale Ligi
Mistrzow! Zespol Piotra Zielinskiego i Nicoli Zalewskiego prowadzil do
przerwy 2:0, by w doliczonym czasie przegrywac 2:3. Wtedy jednak do
dogrywki doprowadzil Francesco Acerbi, a w dogrywce decydujacy cios zadal
Davide Frattesi, dzieki czemu to “Nerazzurri” zwyciezyli 4:3 i pojada do
Monachium! Juz po poznaniu skladu polfinalow Ligi Mistrzow jasne bylo, ze w
finale w Monachium 28 maja zobaczymy co najmniej dwoch Polakow. Wprawdzie
awansowac do niego mogla albo FC Barcelona Roberta Lewandowskiego i
Wojciecha Szczesnego, albo Inter Mediolan Nicoli Zalewskiego i Piotra
Zielinskiego. Pierwszy fenomenalny mecz w Barcelonie przyniosl remis 3:3,
wiec we wtorek na San Siro grano tak naprawde od nowa. Przy komplecie 75
tys. publicznosci, efektownej oprawie i rekordzie Wloch pod wzgledem
przychodow za bilety (14 mln euro!) emocji mialo byc co najmniej tyle, co
przed tygodniem, a gospodarze wierzyli, ze atut wlasnego boiska pozwoli im
na uprzykrzenie zycia Barcelonie. Od pierwszej minuty z Polakow ogladalismy
tylko Wojciecha Szczesnego w bramce FC Barcelony, ale nie mozna bylo
zapomniec, ze to spotkanie prowadzili polscy sedziowie z Szymonem
Marciniakiem jako glownym. Wracajacy do zdrowia Robert Lewandowski, tak jak
w Interze Nicola Zalewski i Piotr Zielinski, zasiadl na lawce rezerwowych.

O ile w Katalonii emocje rozpoczely sie juz w 1. minucie, tak w Mediolanie
trzeba bylo na nie chwile poczekac. I znow lepiej zaczal Inter, ale tym
razem Wojciech Szczesny na poczatku skutecznie interweniowal w dwoch
groznych sytuacjach, gdy w 13. minucie wyluskal pilke spod nog wychodzacego
z nim sam na sam Yanna Sommera oraz kilka minut pozniej broniac mocny
strzal Nicolo Barelli. W miedzyczasie celnie uderzal takze po drugiej
stronie boiska Lamine Yamal, jednak skutecznie pilke zlapal Yann Sommeri
choc trudno w to uwierzyc, to byl jedyny celny strzal Barcelony przed
przerwa. Inter w pierwszej polowie byl wyraznie lepszy i umial podkreslic
to golami. W 22. minucie po fatalnej stracie Daniego Olmo na wlasnej
polowie gospodarze szybko wypuscili na czysta pozycje Denzela Dumfriesa, a
ten wylozyl pilke na pusta bramke Lautaro Martinezowi. “Cudownie
ozdrowialy” przed rewanzem Argentynczyk dopelnil formalnosci i otworzyl
wynik spotkania. Niedlugo po bramce dla Interu byla spora kontrowersja w
polu karnym gospodarzy. Po zagraniu Pedriego, a nastepnie Daniego Olmo
pilke reka w szesnastce zagral Francesco Acerbi, ale ani Szymon Marciniak,
ani VAR nie zareagowali. To jednak nie zmienia faktu, ze to gospodarze
mieli wiecej z gry. Z kilkunastu metrow mylili sie Hakan Calhanoglu oraz
Henrich Mchitarjan. W pierwszej polowie doczekalismy sie jednak rzutu
karnego, tyle ze w 45. minucie byla to jedenastka dla Interu. Choc po faulu
Pau Cubarsiego na Lautaro Martinezie Szymon Marciniak nie zareagowal, to
jednak zrobil to VAR i ogladajac sytuacje na monitorze polski sedzia nie
mial watpliwosci. Z rzutu karnego pewnym strzalem popisal sie z kolei Hakan
Calhanoglu i na przerwe Inter schodzil z prowadzeniem 2:0, bedac jedna noga
w finale Ligi Mistrzow w Monachium. FC Barcelona Hansiego Flicka
przyzwyczaila jednak do tego, ze nie zalamuje sie nawet w najtrudniejszych
okolicznosciach i podobnie bylo na San Siro. Choc druga czesc spotkania
rozpoczela sie od slusznie nieuznanej bramki glowa Francesco Acerbiego (byl
na bardzo wyraznym spalonym), to juz w 54. minucie goscie zlapali kontakt.
W akcji dwoch “awaryjnych” bocznych obroncow Gerard Martin dosrodkowal
pilke w pole karne, a Eric Garcia popisal sie efektownym strzalem z
powietrza w okienko bramki mediolanczykow. Ten sam duet mogl chwile pozniej
doprowadzic do remisu, ale po swietnie rozegranym kontrataku i podaniu
Gerarda Martina, Eric Garcia mial wprawdzie praktycznie pusta bramke, tyle
ze uderzyl tak, ze Yann Sommer mial jeszcze okazje do niezwykle efektownej
parady i z tej okazji Szwajcar skorzystal.

Coz jednak z tego, skoro w 60. minucie i tak bylo 2:2. Tym razem Gerard
Martin swoim dosrodkowaniem znalazl kompletnie niepilnowanego w polu karnym
Daniego Olmo, a ten ladnym strzalem glowa zrehabilitowal sie za wpadke z
pierwszej polowy. Inter mogl szybko odpowiedziec, jednak kolejne mocne
uderzenie Nicolo Barelli obronil Wojciech Szczesny. Po chwili Szymon
Marciniak odgwizdal nawet rzut karny za faul Henricha Mchitarjana na
Lamine’ie Yamalu, ale i tym razem interweniowal VAR, “cofajac” akcje do
rzutu wolnego, choc powtorki nie do konca sprecyzowaly, jaka powinna byc
prawidlowa decyzja sedziow w tej sytuacji.

W 87. minucie wydawalo sie jednak, ze FC Barcelona dopnie swego i
przypieczetuje awans do finalu. Wtedy to dobre podanie w pole karne
otrzymal Raphinha i choc jego pierwszy strzal obronil Yann Sommer, to
dobitka Brazylijczyka byla juz skuteczna i Barca po raz pierwszy w tym
dwumeczu objela prowadzenie. Co wiecej, w doliczonym czasie gry centymetry
uratowaly Inter przed przegrywaniem 2:4, bo po kontrataku Barcelony Lamine
Yamal trafil tylko w slupek bramki gospodarzy.

A skoro nie bylo 2:4, to po chwili San Siro wybuchlo euforia po golu Interu
na 3:3. Bohaterem gospodarzy byl Francesco Acerbi, ktory niczym klasowa
dziewiatka uderzyl z kilku metrow pod poprzeczke po podaniu Denzela
Dumfriesa i choc niewiele na to wskazywalo, Inter zdolal rzutem na tasme
doprowadzic do dogrywki. W niej gral juz Robert Lewandowski, ktory w
koncowce drugiej polowy zmienil niewidocznego Ferrana Torresa. Wtedy tez na
boisku byl takze Piotr Zielinski (wszedl w 80. minucie). Ale to nie Polacy
byli bohaterami dogrywki, a w 99. minucie zostal nim rezerwowy Interu
Davide Frattesi, ktory po akcji napastnikow gospodarzy Marcusa Thurama i
Mehdiego Taremiego bardzo precyzyjnym strzalem zaskoczyl Wojciecha
Szczesnego i trafil na 4:3. Tuz po zmianie stron w dogrywce swoja szanse
mial Robert Lewandowski, ktory glowa spudlowal po dosrodkowaniu Lamine’a
Yamala oraz bledzie Yanna Sommera. Chwile pozniej w bramce Barcy wykazal
sie Wojciech Szczesny, kapitalnie broniac uderzenie Davide Frattesiego z
kilkunastu metrow. W 115. minucie kolejna wielka interwencja popisal sie
Sommer. W kontrze FC Barcelony Lamine Yamal uderzal techniczne i
precyzyjnie z okolo 14 metrow, jednak Szwajcar koncowkami palcow zbil pilke
na rog. Po chwili Yamal raz jeszcze probowal, tym razem z ostrego kata,
jednak i tym razem Sommer nie dal sie zaskoczyc.

Wynik juz sie nie zmienil. Inter Mediolan po szalonym meczu pokonal po
dogrywce FC Barcelone 4:3 i z czworki Polakow to Piotr Zielinski i Nicola
Zalewski beda mieli okazje zagrac w finale Ligi Mistrzow w Monachium 28
maja, podczas gdy Wojciech Szczesny i Robert Lewandowski pozostaja w tych
rozgrywkach z niczym.

A jednak! Swiatek oglosila decyzje ws. Wimbledonu. Mecz z Coco byl
oczywiscie bardzo trudny – przyznala Iga Swiatek na wtorkowej konferencji
prasowej przed turniejem WTA 1000 w Rzymie. Polska tenisistka poruszyla
temat tej porazki oraz odniosla sie do doniesien, jakoby miala nie zagrac w
tym roku w Wimbledonie. Podjela decyzje. Iga Swiatek (2. WTA) niezmiennie
czeka na pierwszy final i zarazem triumf od czasu ubieglorocznego Roland
Garros. Ostatnio Polka grala w turnieju WTA 1000 w Madrycie, gdzie w
polfinale przegrala 1:6, 1:6 z Coco Gauff (3. WTA). Jednak poza sama gra
wielu kibicow i ekspertow zmartwilo sie tym, ze Swiatek w tym meczu
rozpadla sie pod wzgledem mentalnym. Przed Swiatek teraz turniej WTA 1000 w
Rzymie, w ktorym broni tysiaca punktow i triumfu sprzed roku, gdy w finale
pokonala Aryne Sabalenke (1. WTA) 6:2, 6:3. Polska tenisistka pojawila sie
we wtorek na konferencji prasowej, na ktorej wypowiedziala sie nt.
ostatniej porazki z Gauff.

– Mecz z Coco byl oczywiscie bardzo trudny. Czulam sie tez troche zmeczona
i naprawde potrzebowalam dnia wolnego bez zadnych zobowiazan. Mialam teraz
kilka dni wolnego, wiec mysle, ze jestem w o wiele lepszym miejscu. Z
Fissettem pracowalam nad wieloma rzeczami dotyczacymi mojego serwisu i
forhendu, chociaz nie zawsze moglam to pokazac na korcie. Czuje, ze
niektore rzeczy ida lepiej dzieki wspolpracy z nim – powiedziala Swiatek
cytowana przez profil Talking Tennis. Do tego Swiatek stanowczo zaznaczyla,
ze nie planuje opuscic tegorocznego Wimbledonu, odpowiadajac tym samym
na doniesienia, ktore pojawily sie w ostatnim czasie, jakoby chciala zrobic
sobie przerwe po sezonie na kortach ziemnych. Jednoczesnie kocham i
nienawidze swoj perfekcjonizm, a to sprawia, ze czasami podejmuje zle
decyzje na korcie. Musze myslec, ze kazdy rok i kazdy turniej jest inny,
biorac pod uwage fakt, ze jestesmy rowniez w innym miejscu w naszym zyciu
niz tydzien temu lub rok temu – podsumowala. Turniej WTA 1000 w Rzymie
bedzie rozgrywany w dniach 6-18 maja. Polka w pierwszej rundzie ma wolny
los, a w drugiej zmierzy sie ze zwyciezczynia meczu Elina Awanesjan
(Armenia, 38. WTA) – Elisabetta Cocciaretto (Wlochy, 82. WTA). To spotkanie
zostanie rozegrane w srode 7 maja.

DETEKTYW

MOW MI

mamo Anna RYCHLEWICZ

Zachowanie “mamy” od samego poczatku nosilo Zachowanie “mamy” od samego
poczatku nosilo

znamiona sadyzmu, ktory z kazdym znamiona sadyzmu, ktory z kazdym

kolejnym dniem przybieral na sile. kolejnym dniem przybieral na sile.

Kary, jakie wymierzala swojej Kary, jakie wymierzala swojej

ofierze, stawaly sie coraz ofierze, stawaly sie coraz

bardziej wymyslne i coraz bardziej wymyslne i coraz

bardziej brutalne. Z czasem bardziej brutalne. Z czasem

przerodzily sie one przerodzily sie one

w makabryczne widowisko, w makabryczne widowisko,

w ktore “mama” w ktore “mama”

wciagnela nie tylko wciagnela nie tylko

swoje dzieci, ale swoje dzieci, ale

i mlodziez i mlodziez

z sasiedztwa. Gertrude miala

– panstwo Van

Fossan byli mie-

szanego pocho-

dzenia – odlegli przodkowie

matki byli polskimi imigran-

tami, a ojciec wywodzil sie

z dobrze sytuowanej rodziny

holenderskiej. Mala Gertie od

zawsze byla “coreczka tatusia”.

Uwielbiana i wyrozniania przez

ojca. Razem spedzali kazda

chwile. O bliskie relacje ojca

z corka byla zazdrosna nawet

pani Van Fossan. Gdy zaczela

traktowac corke jak zagrozenie,

robila wszystko, by rozdzielic ja

z ukochanym ojcem. To wtedy

Gertie zamiast matczynej tro-

ski i opiekunczosci, dostawala

chlod i glucha cisze. W slad za

matka poszla rowniez reszta

rodzenstwa, ktora zaczela izo-

lowac najmlodsza siostre. Od

tej chwili Gertrude zostal juz

tylko ojciec. Niedlugo potem

go stracila. Zostala calkiem

sama. W koncu, gdy miala 16

lat, postanowila uciec. Spako-

wala kilka najpotrzebniejszych

rzeczy i nie odwracajac sie za

siebie opuscila mury rodzin-

nego domu. Nikt nigdy jej nie

szukal.

PANI BANISZEWSKI

Wkrotce mloda Gertie poznala

18-letniego Johna Baniszew-

ski. Chlopak byl zastepca sze-

ryfa w Indianapolis i uchodzil

za naprawde dobra partie.

Juz kilka miesiecy po pierw-

szym spotkaniu, wzieli slub.

John mial jednak nadzieje, ze

zeniac sie z Gertrude zyska ule-

gla i posluszna sluzaca. Wtedy

jeszcze nie wiedzial, jak bardzo

sie mylil. Wszystkie cechy Ger-

tie, ktore do tej pory uwazal za

jej zalety, szybko okazaly sie

przywarami. Swiezo upieczony

malzonek mial jednak nadzie-

je, ze slabe strony, kobieta

WYDANIE SPECJALNE nr 1/2025

wynagrodzi mu w lozku. Byl

tylko jeden problem” dla Gert

seks byl grzechem smiertel-

nym. Uwazala go za przykry

obowiazek, do ktorego zmusza-

la sie wbrew sobie. Im bardziej

Gert odsuwala sie od Johna,

tym mocniej on domagal sie

zblizen. Gdy ona lezala w lozku

niemal bez ruchu, on brutal-

nie bral sobie to, na co mial

ochote. Jego przemoc wkrotce

przyniosla owoce.

Przez pierwsze lata zwiaz-

ku, Baniszewski niemal caly

czas chodzila z brzuchem. Na

swiat przyszla czworka dzieci

Johna i Gertrude. Kobieta oka-

zala sie matka niemal ideal-

na – cala swoja milosc i troske,

na ktora liczyl maz – przele-

wala na swoje dzieci. Poswie-

cala im kazda wolna chwile.

Zazdrosc, ktorej doswiadczyla

juz w rodzinnym domu, teraz

zagoscila w jej rodzinie.

Z tej zazdrosci John zaczal

coraz czesciej karcic zone.

Coraz czesciej podnosil na nia

reke. W przemocy byl jednak

bardzo ostrozny – wiedzial, ze

jesli przesadzi, zagrozi swojej

karierze. Bil wiec tak, by nie

bylo widac. Majac wieloletnie

doswiadczenie w przyjmowa-

niu zgloszen od pobitych zon,

wiedzial, czego nie robic, by

nie wszczeto przeciwko niemu

postepowania. Gert nigdy nie

szukala wyjscia z tej sytuacji.

Uwazala, ze przemoc domowa

jest tylko drobna niewygoda,

jaka przyszlo jej placic za sto-

sunkowo dobre zycie. Wszystko

zmienilo sie w momencie, gdy

kobieta dowiedziala sie, ze ist-

nieje cos takiego jak rozwod.

Juz tydzien pozniej zlozyla

odpowiednie papiery.

Minelo zaledwie kilka mie-

siecy od rozwodu, gdy na dro-

dze Gert stanal Edward Guth-

rie. I choc wydawalo sie, ze

po ostatnich doswiadczeniach,

kobieta zdecyduje sie na zwia-

zek z kims, kto zapewni jej cie-

DOM TORTUR

plo i opieke, stalo sie zupel-

nie inaczej. Choc Edward byl

czarujacy – nie mial pracy, za

to mial duzy problem z alko-

holem. Gdy Gertrude dosta-

wala alimenty na dzieci, czek

zwykle przechwycal jej maz.

Zanim kobieta zorientowa-

la sie, ze dostala pieniadze –

on zdazyl przepic juz polowe.

Wkrotce odkryla jednak sposob

na trzezwosc malzonka – gdy

oferowala mu nieco wiecej niz

zwykly fl irt, ten byl w stanie

rzucic alkohol i znalezc prace.

Wtedy seks przestal byl dla

Gert grzechem, a stal sie nawet

zrodlem przyjemnosci. Jej stra-

tegia przyniosla jednak krot-

kotrwale efekty, bo gdy tylko

Edward zdolal stanac na nogi,

zlozyl pozew o rozwod.

Niedlugo po nim, Gertie

natknela sie na swojego pierw-

szego meza. Uczucie odzylo

na tyle, ze ci zdecydowali sie

na drugi slub. Wkrotce kobieta

zaszla w kolejna ciaze, jednak

stracila dziecko. Popadla w gle-

boka depresje. John, usilujac

wyrwac ja z ciemnosci, znow

zaczal bic. Lekiem zarowno

na depresje, jak i przemoc ze

strony pana Baniszewski, po

raz kolejny okazala sie ciaza.

Tym razem Gert wydala na

swiat dwoje zdrowych dzieci.

Emocjonalna hustawka kobie-

ty sprawila jednak, ze teraz to

maz postanowil od niej odejsc.

37-letnia wowczas Gert zostala

sama z szostka dzieci.

DO TRZECH RAZY SZTUKA

Bez pracy, bez srodkow do

zycia i bliska eksmisji – pozna-

la Dennisa Wrighta. Mezczy-

zna byl o 10 lat mlodszy od

Gert, nieco niezrownowazony

i zonaty. Gertrude bardzo szyb-

ko zdolala jednak przekonac

go do siebie. To, co jeszcze nie

tak dawno uwazala za grzech

smiertelny, teraz z powo-

dzeniem wykorzystywala do

49DOM TORTUR

manipulowania mezczyznami.

Wspinajac sie na wyzyny swo-

ich lozkowych umiejetnosci,

owinela sobie Dennisa wokol

palca. Gdy tylko zona opusci-

la jego dom, jej miejsce zajela

Gert z gromadka dzieci.

Piekny dom mezczyzny

bardzo szybko zaczal przy-

pominac prawdziwa rudere.

Nieco niedojrzaly kochanek

z niedowierzaniem przygladal

sie temu, co dzialo sie wokol.

Wtedy jak grom z jasnego

nieba spadla na niego wiado-

mosc, ze Gertrude spodziewa

sie dziecka. Dziecka, ktorego

nie chcial. Mezczyzna wpadl

jest pania domu, przejela nad

nim kontrole. Od teraz “dom

Pani Wright” – jak znany byl

w okolicy – stal sie przysta-

nia dla mlodziezy z sasiedztwa.

Kazdego dnia jego prog prze-

kraczaly dziesiatki nastolat-

kow. To tutaj nikt nie zakazywal

im pic, palic i bawic sie. Gdy

Gert usunela sie nieco w cien,

Paula przejela kontrole nad

wszystkim. Rowniez nad jed-

nym z chlopakow z sasiedztwa.

Gdy pewnego wieczoru zacia-

gnela go do swojego pokoju,

podczas milosnych igraszek,

zostala nakryta przez matke.

I wlasnie to wydarzenie zapo-

KOBIETA RZUCILA SIE NA SYLVIE

I POWALILA JA NA STERTE BRUDNYCH

UBRAN, KTORE SLUZYLY JEJ ZA POSLANIE.

SCIAGNELA JEJ SPODNICE I MAJTKI.

PRZYNIESIONA Z KUCHNI TRZEPACZKA,

ZACZELA BIC JA PO GOLYCH POSLADKACH

w szal i zaczal okladac ja pie-

sciami. Wiedzial, ze w ten spo-

sob moze “wytluc z niej bacho-

ra”. Gertie ciaze stracila. Robila

dobra mine do zlej gry. Po tra-

gicznych wydarzeniach wszyst-

ko wydawalo sie wrocic jed-

nak do normy. Kobieta odzy-

skala rownowage psychiczna,

a Dennis znow mogl odetchnac

z ulga. Sielanka trwala zaledwie

kilka miesiecy, gdy przerwal ja

zaokraglony brzuch Gert. Tym

razem nie przyznala sie, ze jest

w ciazy. Gdy wrocila z dziec-

kiem ze szpitala, po partnerze

nie bylo nawet sladu. Zostala

sama. Ona i siodemka dzieci.

GRZESZNICE

Gertrude przestala radzic sobie

z obowiazkami. Nie radzila

sobie rowniez z wlasnymi emo-

cjami. Jej przyjaciolka i powier-

niczka zostala najstarsza corka,

Paula. Wiedzac, ze to ona teraz

czatkowalo lawine tragicznych

konsekwencji, zmieniajac

zycie niektorych domownikow

w istny koszmar.

– Ty brudna dziw”! Pod

moim dachem! W moim

domu! – wrzeszczala na corke

Gertrude.

Kiedy na skutek osobistych

porazek i frustracji, Gert po raz

pierwszy przekroczyla grani-

ce i podniosla reke na swoje

dziecko, uruchomila mecha-

nizm, ktorego nie byla juz

w stanie zatrzymac. Od tej pory

cos, co moglo zostac jednora-

zowym incydentem, stalo sie

codziennoscia.

Reguly panujace w domu

Gertie nie zmienily sie. W zasa-

dzie – brak byl jakichkolwiek

regul. Kazdego dnia do “domu

Pani Wright” nadciagaly tlumy

mlodziezy, ktore mogly tutaj

robic absolutnie wszystko. Brod

i balagan panujacy dooko-

la nikomu nie przeszkadzal.

Dodatkowa atrakcja byla sama

Gert, ktora ochoczo wlaczala sie

do zabaw mlodych. Niedlugo

pod jej skrzydlami znalazly sie

jeszcze dwie mlode dziewczyny

– siostry Likens, 16-letnia Sylvia

i nieco mlodsza niepelnospraw-

na Jenny, ktora chorowala na

polio. 3 lipca 1965 roku przyszly

one do domu Gertrude razem

z jej corka, Paula. Dziewczyna

po wysluchaniu ich historii,

zapytala matke, czy tej nocy sio-

stry moga zostac u nich. Gert,

ktora do tej pory lezala z pustym

wzrokiem wbitym w sufi t, nagle

poderwala sie z lozka i poszla

przywitac gosci.

– Oczywiscie, ze mozecie

zostac na noc dziewczynki. Nic

sie nie bojcie, zatroszczymy

sie o was, a rano znajdziemy

wasza mame. Spokojna glowa

– wyharczala niezdrowo pobu-

dzona Gert.

Sylvia uwierzyla w dobre

serce kobiety i zaczela jej

wylewnie dziekowac. Wtedy

Gertrude zwrocila sie do niej

z zaskakujaca prosba:

– Mow mi “mamo”, kocha-

nie. Tak, jak wszyscy. Chlopcy

i dziewczeta, ktorzy przestepu-

ja nasz prog, tak sie do mnie

zwracaja.

Nastepnego ranka wszyst-

kich domownikow zbudzilo

nerwowe lomotanie do drzwi.

W progu stal pan Likens, ojciec

dziewczynek. Nie przyszedl

jednak odebrac corek, a nego-

cjowac warunki “ich przecho-

wania”. Wyjasnil Gertrude, ze

chcac utrzymac rodzine, musi

chwytac sie roznych zajec.

Czesto wraz z zona pracowal

w cyrkach i wesolych miastecz-

kach. Tym razem malzenstwo

dostalo wyjazdowa propozycje

pracy, ale niestety nie mogli

zabrac ze soba dzieci. Za wikt

i opierunek dla swoich corek,

zaproponowal Gert 20 dolarow

tygodniowo. Kobieta szybko

skalkulowala oplacalnosc biz-

nesu, przy tym zartujac, ze ma u siebie tyle dzieci, iz dodatko-

koj. Chcac pozostac niezauwa-

zaczne was wynajmowac za

wej dwojki nawet nie zauwazy.

zone, na palcach skradly sie

dolara od numerka. Slyszycie,

Pierwszy tydzien pobytu

do swojego pokoju. Tam cze-

kur”?

dziewczynek w nowym domu

kala na nie juz Gertie z Paula.

Juz nastepnego dnia do

przyniosl im sporo zaskoczen.

Kobieta rzucila sie na Sylvie

domu Baniszewskich przyszedl

Byly nieco zaklopotane niespo-

i powalila ja na sterte brud-

zalegly czek od Likensa, ktory

tykanym stylem bycia “mamy”

nych ubran, ktore sluzyly jej za

zostal omylkowo zatrzymany

oraz tlumem mlodziezy, ktora

poslanie. Krzyczac na dziew-

przez poczte na granicy stanow.

nieustannie przechadzala

czynke, sciagnela jej spodnice

Czy to sprawilo, ze u Gert poja-

sie po pietrach apartamentu.

i majtki. Przyniesiona z kuchni

wily sie jakiekolwiek wyrzuty

Sylvia i Jenny bardzo szybko

trzepaczka, zaczela bic ja po

sumienia? Zal? Bynajmniej.

zaklimatyzowaly sie w nowej

golych posladkach.

Po tym wydarzeniu siostry

szkole. W domu jednak mialy

– Wasz ojciec, ten nicpon

Likens musialy zaczac zywic

problem z adaptacja. Nastolat-

i klamliwy szczur, obiecal, ze

sie we wlasnym zakresie. Gdy

ki byly na straconej pozycji –

bedzie za was placic, tymcza-

odkryly, ze po przyniesieniu do

mlodzi Baniszewscy mieli nad

sem minal tydzien, a ja nie

skupu pustych butelek po coli

nimi ogromna przewage, cho-

zobaczylam ani jednego cho-

moga dostac troche pieniedzy,

ciazby dlatego, ze dom nale-

lernego centa. To ja was karmie,

po szkole rozpoczely obchod

zal do nich. One wciaz byly

dbam o was, daje wam dach

okolicy w poszukiwaniu szkla.

tu goscmi. Jak sie juz wkrotce

nad glowa i wychowuje, jak

Za zarobione centy, kupily slo-

okazalo, nieproszonymi.

nalezy, a ten lajdak nie przysyla

dycze. Z dobrego serca chcialy

zlamanego dolara! – wrzeszcza- zlamanego dolara! – wrzeszcza- zlamanego
dolara!

podzielic sie nimi z rodzen-

“NIE BEDZIECIE TU

la Gert. – Otoz nie bedzie wam

stwem Baniszewskich. To byl

BEZPIECZNE”

dobrze, nie bedziecie bezpiecz-

jednak duzy blad” Gertrude

ne. Dopoki nie dostane nalez-

dopadla dziewczynki i wyzy-

Pewnego dnia, gdy dziewczyn-

ki wrocily ze szkoly, stwierdzily,

ze w domu panuje dziwny spo-

nej zaplaty, bedziecie dostawac

wajac je od zlodziejek, zaczela

w skore. Jezeli do konca tygo-

okladac ich nagie posladki, tak

dnia nie zobacze pieniedzy, to

dobrze im znana trzepaczka.

WYDANIE SPECJALNE nr 1/2025

51ze z powodu przebytego polio

i niesprawnych nog, nigdy nie

miala doswiadczen z chlopca-

mi. Sylvia nieco sciszonym glo-

sem powiedziala, ze miala kie-

dys kolege, z ktorym sie calo-

wala. Po tym wyzwaniu dooko-

la rozlegla sie salwa wiwatow,

mobilizujaca dziewczynke do

dalszej opowiesci.

– Raz nawet pozwolilam

mu pomacac sie przez sweter

– powiedziala, chowajac zaru-

mieniona twarz w ramionach.

Na reakcje otoczenia nie

musiala dlugo czekac. Na jej

nieszczescie, wyzwanie to usly-

szala rowniez “mama”.

DOM TORTUR

Wycienczona od dostawa-

nych razow Sylvia, szepnela:

– Ja tylko chcialam zrobic

cos dobrego.

mac odruch wymiotny, jednak

w koncu nie wytrzymala. Gdy

skonczyla wymiotowac, Gertie

poklepala ja po plecach i wlozy-

la jej do reki pozostala polowke

WALKA O PRZETRWANIE

hot-doga. Nakazala zjesc go do

konca. Sylvia wiedziala, ze musi

Gertrude, choc w swoim zyciu

dac rade. Wiedziala, ze tylko

nie przestrzegala juz zadnych

to uchroni ja przed kolejnym

zasad, stala na strazy jednej –

biciem. Poslusznie wlozyla do

co tydzien posylala swoje dzie-

ust parowke i zaczela ja wolno

ci do kosciola. Siostry Likens

przezuwac. Po chwili z duma

czuly sie tam bezpiecznie.

powiedziala: “Skonczylam”.

Zaprzyjaznily sie tez z ksie-

– Swietnie sie spisalas,

dzem Julianem, ktory potajem-

kochanie, ale to nie koniec.

nie zawsze dawal im cos do

Kazalam ci zjesc wszystko –

jedzenia. Gdy pewnego wie-

Gertrude wskazala reka na roz-

czoru w kosciele odbywala sie

bryzgane dookola wymiociny.

loteria, poczestowal Sylvie hot-

Dziewczynka byla pewna, ze

– Ty kur”! – wycedzila

Ty kur”!

Ty kur”! – wycedzila

-dogami. Po raz pierwszy od

to zart. Ze tym razem “mama”

przez zacisniete usta Gert, po

dluzszego czasu mogla zapo-

sie z nia tylko tak droczy. Tym-

czym uderzyla Sylvie otwarta

mniec o glodzie. Gdy niedlugo

czasem Gert zepchnela Sylvie

dlonia w twarz. – Pomyslec, ze

potem wrocila do domu, tam

z krzesla, tak ze znalazla sie

wpuscilam te podla zdzire do

czekala juz na nie rozwscieczo-

ona w pozycji na czworakach.

mojego domu. Nic na swiecie

na “mama”.

Stope oparla na jej plecach

nie budzi wiekszej pogardy od

– Myslalas, swinko, ze nikt

i przycisnela do podlogi.

kur” Jestes gorsza od najpo-

nie zauwazy, jak opychasz

Zryj – wydala krotki rozkaz.

dlejszego robactwa. Z iloma

ryjek? Moze wydaje ci sie, ze

Kiedy podloga byla prak-

chlopami sie gzilas, dziw” No

moje sliczne dzieci nie maja

tycznie czysta, Gert pomogla

z iloma? – wrzeszczala ogarnie- z iloma? – wrzeszczala ogarnie- z iloma?

oczu? Jak jestes taka glodna,

dziewczynce wstac. Poglaskala

ta szalem “mama”.

choc, przygotuje ci kolacje”

ja delikatnie po plecach, a reka-

Po chwili rzucila sie na

Kobieta wziela do reki czer-

wem starla reszte musztardy

Sylvie i pchnela ja tak, ze ta

stwa bulke i wepchnela w nia

z jej policzka. Zaprowadzila ja

uderzyla glowa o sciane z kar-

zimna parowke. Po chwili

na poslanie z brudnych ubran

ton-gipsu, ktory pokruszyl sie

otworzyla drzwiczki kuchen-

i ukolysala do snu, gladzac ja

i zasypal ja bialym pylem. Gdy

nych szafek i zaczela wylewac

po wlosach. Byl to jedyny zycz-

dziewczynka sie ocknela, usi-

na hot-doga wszystkie mozliwe

liwy gest ze strony Baniszew-

lowala sie bronic. Probowala

sosy.

ski, jakiego Sylvia doswiadczyla

wejsc Gert w slowo, tlumaczac,

– Oto danie godne naszej

odkad zamieszkala tu z siostra.

ze zostala zle zrozumiana.

ksiezniczki. No smialo, jedz – ksiezniczki. No smialo, jedz – ksiezniczki.
No smialo, jedz

Nastepnego dnia Gertie

Gertrude nawet na moment

wrzeszczala Gert.

wcielila w zycie nowa takty-

nie wychodzila ze swojej roli.

– Nie chce” Nie moge” –

ke. Starala sie byc opiekuncza

Krzyczala i wrzeszczala, wska-

wyszeptala Sylvia przez przy-

i po prostu dobra. Nie bila, nie

zujac na Sylvie i nazywajac ja

mkniete usta.

wyzywala i nie znecala sie nad

najwieksza ladacznica. Kiedy

– Zryj, suk” Zezresz

siostrami Likens. To wszyst-

nastolatka zanosila sie pla-

to szmato! Do ostatniego

ko dalo im falszywe poczucie

czem, Gert nagle wykrzyk-

okruszka!

bezpieczenstwa. Uwierzyly,

nela do zebranych wokol

Gertrude przyciskajac

ze juz teraz wszystko bedzie

chlopcow:

dziewczynke do sciany, zaczela

dobrze. Co wiecej – nowe loka-

– Rozlozcie jej kolana. Spo-

wpychac w jej usta obslizgla

torki zostaly takze wpuszczo-

kojnie, dla niej to zadna krzyw-

bulke. Nie zwazajac na krztu-

ne w zamkniety dotad krag

da, a przyjemnosc. Wiecie, ze

szenie sie Sylvii, pchala ja dalej.

mlodziezy. Pewnego dnia,

lubi rozkladac swoje nogi przed

Oczy “mamy” plonely wscie-

gdy mlodzi siedzieli rozpra-

kazdym, kto sobie tego zazyczy.

kloscia, a z oczu dziewczyny

wiajac o swoim zyciu erotycz-

Chlopcy nie czekali na

zaczely plynac lzy. Wszystkimi

nym, dziewczyny odwazyly sie

ponowne zaproszenie, a ocho-

silami probowala powstrzy-

zabrac glos. Jenny przyznala,

czo przystapili do dzialania.

52 WYDANIE SPECJALNE nr 1/2025Gdy mlodziency trzymali sila

nogi Sylvii, Gertrude zaczela

kopac ja w krocze. Zadawala

kolejne kopniaki z coraz wiek-

sza sila, wykrzykujac przy tym

tyrade o tym, jak Pan Bog brzy-

dzi sie kur” Po chwili za cel

obrala sobie twarz dziewczyn-

ki. Po niej bila ja czesto. Pewne-

go razu tak zawziecie zadawala

razy, ze zlamala sobie nadgar-

stek. Pozniej gips wykorzysty-

wala po to, by zwiekszyc “sile

razenia”.

Po chwili “mama” opadla

z sil. Smiechy w tle ucichly,

skonczyla sie muzyka. Slyszal-

ny byl jedynie placz Sylvii, ktory

co chwile przerywaly mimo-

wolne odglosy bolu wydoby-

wajace sie z jej ust. Dziewczyn-

ka przez dluzsza chwile wila

sie po podlodze, po czym pod-

trzymujac sie sciany, usilowa-

la stanac na rowne nogi. Bol

calego ciala byl nie do zniesie-

nia. Doczlapala sie do stojace-

go w poblizu krzesla, jednak

wtedy dopadla go Gert, ktora

jednym pchnieciem przesune-

la go w drugi kat pokoju.

– Nie dla psa kielbasa – rzu-

cila na odchodne, zostawia-

WYDANIE SPECJALNE nr 1/2025

DOM TORTUR

jac polprzytomna Sylwie na

podlodze.

Zaimponowal tym Gert. Kiedy

tylko Sylvia stanela na jego dro-

dze, zaczal ja wyzywac. Gert

WOREK TRENINGOWY

przysluchiwala sie wszystkie-

mu z boku. Po chwili zapytala

Od tego dnia Sylvia juz nigdy

go, co z niego za facet, ktory nie

wiecej nie usiadla na zadnym

potrafi obronic swojej dziew-

z krzesel w domu Baniszewski.

czyny przed upokarzajacymi

Mimo wszystkich upokorzen,

plotkami. Czerwony ze wscie-

jakie spadaly na nia w czterech

klosci Coy, rzucil sie na Sylvie

scianach, zachowala w sobie

i piescia uderzyl ja w twarz.

sporo niewinnosci. W koncu

Gdy dziewczynka zachwia-

jednak czara goryczy przelala

la sie na nogach, on jednym

sie i cieszaca sie duza sympatia

chwytem powalil ja na ziemie.

w szkole Sylvia, zaczela roz-

Chwycil ja za bluzke i szarp-

puszczac plotki o prostytuowa-

nal do gory. Pochwycil Sylvie,

niu sie siostr Baniszewski. Po

przerzucil ja sobie przez ramie

chwili do niej dolaczyla Jenny,

i rzucil na podloge. Tak, jakby

a na koniec dnia juz cala szkola

rzucal lalke. W tym momen-

wiedziala o zlym prowadzeniu

cie na twarzy Gert pojawil sie

sie corek Gert. Wiesci jednak

szeroki usmiech. W jej oczach

rozchodzily sie z predkoscia

widac bylo podziw. Ten nie

swiatla i zanim siostry Likens

uszedl uwadze Coya, ktory

zdazyly wrocic do domu, roz-

puchl z dumy.

siane plotki dotarly juz do

– Wystarczy, bo mi tu wszyst-

“mamy”.

ko porozwala – uslyszal za ple- ko porozwala – uslyszal za ple- ko porozwala

Donosicielem okazal sie

cami glos “mamy”. – Drzwi do

15-letni Coy Hubbard, ktory

piwnicy sa w kuchni. Tam nic

byl skrycie zakochany w Pauli

sie nie rozwali.

Baniszewski. Gdy tylko usly-

Coy potraktowal to jak

szal plotki o swojej ukochanej,

zachecenie do dalszej “zaba-

natychmiast postanowil prze-

wy”. Chwycil Sylvie na rece,

kazac je matce dziewczyny.

stanal z nia na najwyzszym

53DOM TORTUR

stopniu schodow prowadza-

cych do podziemi, po czym

rzucil nia przed siebie. Kiedy

dziewczynka bezwladnie leza-

la na klepisku, chlopak katem

oka spostrzegl, ze wszystkie-

mu przyglada sie Gertie. Chcac

umocnic swoja pozycje, pod-

biegl do nastolatki, uniosl ja

do gory i jeszcze raz runal nia

o podloge.

– Calkiem niezle wychodzi

ci to judo, ale moglbys byc jesz-

cze lepszy. Byc moze przyda ci

sie wiecej cwiczen” – zwroci-

la sie do chlopaka. – Ty nocu-

jesz dzisiaj tutaj – rzucila na

odchodne do Sylvii.

Kilka dni po tych wyda-

rzeniach Jenny, ktora dotad

nie mogla wychodzic z domu

sama, zostala wyslana do skle-

pu po male zakupy. Dziew-

czynka postanowila wykorzy-

stac wiec jedyna taka okazje

i napisala list do starszej sio-

stry, z ktora od dluzszego czasu

nie miala kontaktu. Chciala

prosic ja o pomoc. W liscie opi-

sala wszystkie tortury, jakim

w domu Gert poddawana jest

razem z siostra. Bez skutku –

Diana Likens juz dawno posta-

nowila odciac sie od rodziny. Minelo jednak kilkanascie dni,

ale slowa napisane przez mlod-

sza siostre nie dawaly jej spoko-

ju. Przy okazji najblizszej wizy-

ty w Indianapolis, 1 pazdzier-

nika 1965 roku, postanowila

stawic sie w domu pani Bani-

szewski. Gdy stanela na progu

jej domu, uslyszala, ze nie jest

tam mile widziana. Ponoc pan

Likens zabronil wpuszczania

jej do domu, w ktorym prze-

bywaja jego mlodsze corki.

Gdy kobieta zatrzasnela Dianie

drzwi przed nosem, niepokoj

dziewczyny spotegowal sie.

Zaczaila sie w okolicy, gdzie

po kilku godzinach spostrzegla

wynoszaca worek ze smiecia-

mi, Jenny. Podbiegla do niej,

lecz zamiast prosby o pomoc,

uslyszala:

– Nie wolno mi z toba roz-

mawiac. Idz stad.

Przed powrotem do domu,

Diana zadzwonila do opieki

spolecznej z prosba o zbadanie

sprawy. Juz kilka dni pozniej

w domu Baniszewski zjawil sie

pracownik socjalny. Gert miala

jednak przygotowana przemo-

we na taka okazje. Zastraszo-

na Jenny przytakiwala kazde-

mu slowu “mamy”. Pracow-

nik stwierdzil, ze rodzina nie

wymaga nadzoru opieki spo-

lecznej. Siostry znow zostaly

pozostawione same sobie.

Sylvia nie pojawila sie

w szkole przez kilka kolejnych

tygodni. Ofi cjalnym powodem

jej nieobecnosci byla grypa.

Gdy since nieco zbladly, a ona

odzyskala sil na tyle, by ustac na

wlasnych nogach, wrocila do

szkolnej lawki. Byl 6 pazdzier-

nika 1965 roku, a na zewnatrz

robilo sie coraz chlodniej. Zaje-

cia z wychowania fi zycznego

nadal jednak prowadzone byly

na dworze. Sylvia wiedziala,

ze nie moze pokazac swojego

posiniaczonego ciala w skapym

stroju sportowym. Potrzebo-

wala dresow, ale o te nie mogla

prosic “mamy”. Postanowila

wiec ukrasc go z przypadkowej

szafk i w szatni. Po zajeciach

szybko wrocila do domu i nie-

zauwazona probowala uprac

stroj. Niestety nowy nabytek

nie uszedl uwadze Gert. Ta po

raz kolejny wpadla w szal.

Zaczela wyzywac Sylvie od

kur” i zlodziejek. Dziewczyna

spodziewala sie, ze za chwi-

le spadnie na nia grad ciosow.

Byla na nie przygotowana, wiec

gdy dostala kolejny policzek,

nawet sie nie skrzywila. To

jeszcze bardziej rozwscieczylo

“mame”. Powalila dziewczy-

ne na ziemie i zaczela kopac.

Sylvia syknela dopiero wtedy,

gdy jeden z kopniakow trafi l ja

w obolale krocze.

– Podoba ci sie, prawda,

dziw”? A moze tam bylo juz

tylu facetow, ze nawet nic nie

czujesz? Dla ciebie to dzien,

jak co dzien, prawda? Lezysz

sobie na plecach jak zwykle

i rozkraczasz sie przed kazdym.

Tak zarobilas na nowy dresik?

Z iloma sie pierd”, zeby kupic

te lachy?

te lachy? – mowiac to, nie prze-

te lachy? – mowiac to, nie prze-

stawala naciskac butem krocza

dziewczynki.

Sylvia wylewala z siebie

rzeke lez, jednak z calych sil

starala sie nie krzyczec. Glos

wyrwal sie z jej gardla dopie-

ro wtedy, gdy z ust “mamy”

wypadl zapalony papieros,

ktory spadl na jej cialo. Ger-

trude bez chwili zastanowie-

nia podniosla go i postanowila

wykorzystac go jako narzedzie

kolejnych tortur. Chwycila reke

16-latki trzymajac nierucho-

mo jej palce, wycelowala w nie

papieros. Bol okazala sie nie do

zniesienia. Gdy Sylvia zaczela

sie wyrywac, “mama” usiadla

na niej okrakiem i przygwoz-

dzila ja do podlogi. Kontynu-

owala dzielo, przypalajac kolej-

ne jej palce.

Sylvia miala nadzieje, ze

poparzenie wszystkich palcow

oznaczalo koniec tortur. Jednak

juz po chwili przekonala sie, jak bardzo sie mylila. W salonie, na

powrot do domu pokazal jej,

w zupelnie innej rzeczywisto-

oczach wszystkich chlopcow

jak bardzo sie mylila. W progu

sci. Tak, jakby nie docieralo

z sasiedztwa, Gert podwinela

czekala juz na nia “mama”.

do niej to, co tak naprawde

jej spodniczke i zdarla z niej

Gertrude wepchnela Sylvie

sie dzieje. Chwycila jednak

majtki. Nakazala, by wszyscy

do salonu, gdzie na nowe wido-

butelke i zaczela nia bladzic

zebrani gapiowie “naznaczyli

wisko czekali juz wszystkie

po okolicach obolalego kro-

kur.. i zlodziejke”. Kazdy z nich

dzieciaki z sasiedztwa.

cza. Wcisnela jej szyjke w sie-

kolejno podchodzil do Sylvii

– Spojrzcie tylko, nasza kro-

bie, glosno krzyczac. Gertrude

i gasil papierosy na jej obna-

lowa wrocila z przechadzki. Co?

stracila wowczas cierpliwosc,

zonym ciele. Dziewczyna nie

Cala noc kusilas facetow swo-

podeszla do Sylvii i z calej sily

miala juz sil krzyczec. Niedo-

ich chudym cialkiem, obnaza-

uderzyla dlonia w plaskie dno

zywienie, niemal zupelny brak

las sie przed nimi i rozkladalas

butelki tak, ze ta do polowy

snu i codziennie tortury spra-

nogi, a teraz sie rumienisz? – nogi, a teraz sie rumienisz? – nogi, a teraz
sie rumienisz?

zaglebila sie w ciele dziew-

wily, ze jej cale cialo pokryte

wrzeszczala wsciekla Gert. – No

czynki. Po salonie rozlegl sie

bylo ranami, ktore przestaly sie

dalej, dziw”. Pokaz chlopcom,

przerazliwy wrzask tortu-

goic.

co potrafi sz.

rowanej nastolatki. Po szkle

Sylwia zaczela sie trzasc.

pociekla krew, a po chwili

KRWAWE PRZEDSTAWIENIE

Zachrypnietym glosem zapy-

Sylvia lezala juz w jej kaluzy.

tala, co ma zrobic. Uslyszala

– Prosze, pomozcie mi. Boze,

Sylvia wiedziala, ze jesli bedzie

bezczynnie czekac na koniec,

to on nadejdzie. Postanowi-

la wiec resztkami sil zawal-

czyc o siebie. Przypomniala

sobie o mozliwosci zarobku

na butelkach po coli. Pewne-

go dnia wymknela sie z domu

na obchod okolicy. Uzbierane

w skupie pieniadze pozwoli-

ly jej zjesc pierwszy od mie-

siecy prawdziwy posilek. To

kazalo jej uwierzyc, ze w koncu

wszystko sie zmieni. Ze wszyst-

ko wroci do normy. Jednak to

prosty rozkaz:

pomocy” – blagala szeptem,

– Rozbierz sie.

po czym stracila przytomnosc.

Poslusznie zsunela spodni-

Sylwia ocknela sie dopie-

ce i rozpiela bluzke.

ro kolejnego ranka. Obudzila

– Reszte tez. Ubrania nie sa

sie w kaluzy wlasnego moczu

dla dziw” – mowiac to, usilo-

zmieszanego z krwia.

wala wepchnac do reki Sylvii

– Ty sie nie nadajesz do tego,

pusta butelke po coli. – No

zeby mieszkac wsrod ludzi.

dalej, zademonstruj nam, jak

Chodzisz cala zaszczana. Jak

sie kur” Wloz ja sobie. – konty-

suka w rui – Gert chwycila

nuowala Gert.

dziewczynke za wlosy i zawlo-

Dziewczynka przez dluz-

kla do piwnicy.

sza chwile patrzyla na

Wieczorem zeszla na dol,

“mame” pustym wzrokiem.

zeby popatrzec na swoje “dzie-

Tak, jakby znajdowala sie

lo”. Stwierdzila, ze mlodej przy-

WYDANIE SPECJALNE nr 1/2025

55DOM TORTUR

da sie kapiel. Wyszla, a po chwi-

li wrocila w asyscie trzech naj-

silniejszych chlopakow. W tym

czasie przygotowala dla Sylvii

kapiel. Gdy mlodziency wniesli

ja do lazienki, “mama” nakazala

wrzucic ja do wanny. Uznala,

ze tylko wrzatek moze oczy-

scic zbezczeszczone cialo mlo-

wywod. Dzialala na wyobraznie

mlodego chlopaka, mowiac, ze

podlotki w jego wieku nie maja

jeszcze nawet cycuszkow. Przy

tym coraz bardziej sie do niego

zblizala. Spojrzala mu gleboko

w oczy, po czym oblizala usta.

Padla przed nim na kolana

i sprawnym ruchem rozpiela

SYLVIA ZMARLA 26 PAZDZIERNIKA1965 ROKU.

NA JEJ CIELE ZNALEZIONO PONAD

100 SLADOW PO OPARZENIACH PAPIEROSAMI.

DZIEWCZYNA MIALA OPARZENIA DRUGIEGO

I TRZECIEGO STOPNIA. STWIERDZONO

POWAZNE USZKODZENIA MIESNI I NERWOW

dej dziewczyny. Wtedy jeden

z zebranych chlopcow usilowal

postawic sie Gert. Krzyczal, ze

tak nie mozna. Ze woda jest

goraca, jak w czajniku.

– Ja porozmawiam sobie

jego rozporek. Kilka minut poz-

niej, rozemocjonowany Ricky

wybiegl z pokoju, niemal uno-

szac sie w powietrzu. Za nim

wypelzla Gertrude, wycierajac

rekawem usta.

z moim nowym pomocnikiem,

a wy chlopcy, macie ja wyka-

OSTATNI POKAZ

pac. Paula, jak skoncza, natrzyj

ja sola – poinstruowala zaloge ja sola – poinstruowala zaloge ja sola

Mijaly kolejne dni. Sylvia wciaz

Gert, po czym wyszla z lazienki.

spedzala je na klepisku w piw-

Chwycila za reke stawiaja-

nicy. Z niej wyciagana byla

cego sie mlodzienca i popro-

jedynie na regularne kapiele

wadzila go przez dlugi korytarz.

we wrzatku. Nie jadla, a raz

Weszli do jednego z pokojow,

na jakis czas dostala garnek

gdzie nakazala mu grzecznie

z wywarem, w ktorym plywa-

usiasc na lozku. Ze wszystkich

ly blizej niezidentyfi kowane

sil probowala przyjac niezwy-

chrzastki. Byly pozywne, wiec

kle mily – zupelnie niepodobny

Sylvia wylawiala je golymi reko-

do niej – ton.

ma. Jesc mogla jednak tylko

– Powiedz mi, Ricky, ile

wtedy, gdy Gert i jej 12-letni

ty masz lat? – zapytala nieco ty masz lat? – zapytala nieco ty masz lat?

syn schodzili posprzatac piw-

zalotnym glosem “mama”.

nice. Zbierali wtedy jej odcho-

– Czternascie, prosze pani

dy ogrodnicza lopata i wlewali

– odpowiedzial zaklopotany

dziewczynie do gardla.

chlopiec.

Po tej serii upokorzen

– Czternascie, powiadasz?

dobrotliwa Gertie chciala dac

Nigdy bym nie zgadla. Wygla-

Sylvii ostatnia szanse. Wypro-

dasz tak dojrzale.

wadzila ja z piwnicy i skierowa-

Dziekuje, pani Wright

Dziekuje, pani Wright –

– Dziekuje, pani Wright –

la na prowizoryczne poslanie.

odrzekl zarumieniony Ricky.

Powiedziala, ze gdy ta przespi

– Och, mow mi Gertie. –

spokojnie noc i sie nie zmoczy,

puscila mu oczko “mama”. –

bedzie mogla zostac w domu.

Masz juz dziewczyne Ricky?

Obrazenia, jakie odniosla jed-

Nie czekajac jednak na jego

nak 16-latka sprawily, ze straci-

odpowiedz, kontynuowala swoj

la one calkowicie kontrole nad

zwieraczami. Gdy nad ranem

Gertie zobaczyla zmoczone

przescieradlo, wpadla w szal.

– Ubierz sie, dziw” Nie

bedziesz caly dzien paradowac

gola. Zanim jednak wrocisz do

piwnicy, daj chlopcom ostat-

ni pokaz – ryczala nad glowa

Sylvii, “mama”.

Juz po chwili dziewczyna

lezala na podlodze w salonie.

Nad nagim cialem zebrali sie

chlopcy z sasiedztwa. Gert po

raz kolejny wcisnela jej szkla-

na butelke w dlon. Sylvia bez

slowa wlozyla ja w siebie. Takie

posluszenstwo rozwscieczy-

lo Gertie. Kazala chlopcom

zakneblowac usta dziewczy-

ny, a nastepnie dala im igle

do szycia i kazala rozgrzac ja

nad plomieniem zapalki. Gdy

koniuszek igly zrobil sie czer-

wony, zaczela “pisac” nia po

ciele Sylvii. Po pierwszej lite-

rze stracila jednak cierpliwosc

i nakazala gapiom dokonczyc

dzielo. Kazdy kolejny wyryl

na ciele dziewczyny po jednej

literze. W efekcie na jej brzu-

chu widnial napis: “Jestem

prostytutka i jestem z tego

dumna”.

– “Jestem prostytutka

i jestem z tego dumna”. Otoz to.

Wszystko sie zgadza, prawda,

kur”?

kur”? – powiedziala z wyz-

kur”? – powiedziala z wyz-

szoscia Gertie, po czym kaza-

la wrzucic dziewczyne do

piwnicy.

Stan Sylvii nieustannie

sie pogarszal. Ona sama wie-

dziala, ze jej koniec jest juz

bardzo blisko. W koncu o tym

przekonala sie i sama Gert,

ktora szybko obmyslila plan B.

Usadzila wycienczona Sylvie

na krzesle, przed nia polozyla

czysta kartke i dlugopis. Naka-

zala dziewczynie napisac list

do rodzicow, w ktorym przy-

zna sie do swoich win i wytlu-

maczy pochodzenie obrazen

na swoim ciele. Gertrude prze-

widujaca zblizajacy sie koniec

jej tragicznych praktyk, wymy-

56 WYDANIE SPECJALNE nr 1/2025slila historie o nieposlusznej

dziewczynie i jej oprawcach.

Dyktowala 16-latce kolej-

ne slowa: “W srodku nocy

wyszlam z domu, zeby sie

zabawic z chlopakami. Powie-

dzieli, ze mi zaplaca, jak im

cos dam””. Owy list mial byc

alibi dla kobiety na wypadek,

gdyby smierc dziewczyny scia-

gnela do domu policje. Na to

dlugo nie musiala czekac”

“ONI JA ZABILI”

Kilka dni pozniej, porzuco-

na w piwnicy Sylvia walczyla

o ostatnie minuty zycia. Prze-

budzila sie w srodku nocy,

proszac o pomoc. Z jej pora-

nionego od ciaglych wymio-

tow i obolalego od rozleglej

infekcji gardla nie mogl jednak

wydostac sie zaden glos. Reszt-

ka sil dopelzla do porzuco-

nej w poblizu szufl i do wegla,

ktora zaczela walic w cegly.

Halas obudzil nawet sasiadow,

jednak nikt na niego nie zare-

agowal. Gertie dopiero nad

ranem kazala zejsc do piwnicy

dwom smialkom. Ci znalezli

tam zimne juz cialo 16-latki.

Choc domownikow ogarnela lekka panika, Gertie byla prze-

konana o doskonalosci swo-

jego planu. Sama udala sie do

pobliskiej budki telefonicznej,

by zadzwonic na policje. Gdy

w domu zjawili sie funkcjona-

riusze, przekazala im napisany

przez Sylvie list. Mundurowi

spisali zeznania i juz kierowali

sie do wyjscia. Lapiac za klam-

ke, uslyszeli niesmialy szept:

– Zabierzcie mnie stad, to

wszystko wam powiem.

To jedno wypowiedzia-

ne sciszonym glosem zda-

nie wystarczylo, by wszyst-

ko wyszlo na jaw. Policjanci

natychmiast zareagowali na

slowa Jenny, tlumaczac Ger-

tie, ze standardowa procedura

przy poszukiwaniu osob zagi-

nionych, jest przesluchanie

wszystkich osob bliskich.

DOM TORTUR

– Panienke poprosze jako

pierwsza – powiedzial jeden

z funkcjonariuszy do Jenny.

Gdy tylko wyprowadzi-

li dziewczynke z domu, ta

zaplakala.

Idzcie do piwnicy. Oni ja

zabili.

Sylvia Likens zmarla 26 paz-

dziernika 1965 roku. Na jej ciele

znaleziono ponad 100 sladow

po oparzeniach papierosami.

Dziewczyna miala oparzenia

drugiego i trzeciego stopnia.

Podczas sekcji zwlok stwierdzo-

no powazne uszkodzenia mie-

sni i nerwow. Do smierci 16-latki

doprowadzily liczne krwotoki

do mozgu. W spazmach ago-

nii dziewczynka odgryzla sobie

dolna warge. Wedlug opinii bie-

glych Sylvia byla dziewica.

Gertrude Baniszewski

zostala oskarzona o morder-

stwo pierwszego stopnia. Jej

troje dzieci oraz Ricky’ego

i Coy’a aresztowano za morder-

stwo drugiego stopnia. Resz-

cie domownikow postawiono

zarzut naruszenia nietykalnosci

cielesnej.

Gert zostala uznana za

winna morderstwa pierwszego

stopnia, jednak ku oburzeniu

opinii publicznej – zamiast kary

smierci, skazano ja na dozywo-

cie bez mozliwosci zwolnienia

warunkowego. Oprawczyni nie

zamierzala sie jednak poddac

i wniosla apelacje od wyroku.

Tym razem sad potraktowal

ja znacznie bardziej poblaz-

liwie – wyrok zmieniono na

18 lat pozbawienia wolnosci.

W 1985 roku zlozyla ona wnio-

sek o zwolnienie warunkowe

i wyszla na wolnosc.

Anna

Rychlewicz

Dziennikarka od lat zwiazana z te-

matyka true crime (pierwsze kroki

w zawodzie stawiala w “Detekty-

wie”). Tworzy scenariusze popu-

larnych podcastow kryminalnych

(m.in. dla Kryminatorium). W swo-

jej pracy stawia na bezposrednie

rozmowy i spotkania z ludzmi, wie-

rzac, ze to one pozwalaja najlepiej

oddac istote opisywanych historii.

Lubi rozmawiac. Robi to nie tylko

na potrzeby artykulow, ale takze

swojego bloga Brzmi Znajomo, na

ktorym publikuje wywiady z inspi-

rujacymi ja osobami. Wielbicielka

swiec, aromatycznej kawy i podro-

zy do Turcji.

Tylko zlamasy czytaja gazetke,a zaluja kasy (Na Smerfny Fundusz Gargamela)

STRONA INTERNETOWA: https://gazetka-gargamela.eu/

abujas12@gmail.com

http://

www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/

http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci

Strona główna

http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac, jak rowniez

dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:

(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):

Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,

Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.

BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436

Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”

wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452

(format IBAN)

wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479

(format IBAN)

wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504

(format IBAN)

BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX

Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”

Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,

numer KRS 0000124837:

“Wspomoz nas!”

teksty na podstawie Onet, TVN, Info Szczecin, Nadmorski, WP, Fakty

Sportowe, NATIONAL Geographic, Sport pl, Detektyw online, Poscigi pl