Dzien dobry – tu Polska – 7.10.2025

DZIEN DOBRY – TU POLSKA GAZETA MARYNARSKA Imienia Kpt. Ryszarda Kucika (Rok
XXV nr 280) (67880) 7 pazdziernika 2025r.

Pogoda

wtorek, 7 pazdziernika 16 st C

Zachmurzenie

Opady:20%

Wilgotnosc:81%

Wiatr:5 km/godz

W poniedzialek, 6 pazdziernika 2025 r., po godzinie 12:00 srednie kursy
walut Narodowego Banku Polskiego (NBP) ksztaltuja sie nastepujaco: dolar
amerykanski (USD/PLN) kosztuje 3,6446 zl, euro (EUR/PLN) 4,2521 zl, frank
szwajcarski (CHF/PLN) 4,5631 zl, a funt szterling (GBP/PLN) 4,8962 zl.

Dzien dobry Czytelnicy 🙂

Pierwsze zamowienia na kalendarze wplywaja 🙂 dziekujemy i przypominamy
tym, ktorzy moze nie czytali informacji.

Milego wtorku 🙂

Ania Iwaniuk

Dowcip

Blondynka dzwoni na komisariat i mowi:

– Panie wladzo, ukradli mi kierownice, pedal gazu i hamulec.

Minelo pare minut…

Blondynka znowu dzwoni i mowi:

– Falszywy alarm, usiadlam z tylu.

Za sedziego pisala sztuczna inteligencja. Skandal w Lizbonie. Przeciwko
sedziemu w Lizbonie, ktory korzystal z pomocy sztucznej inteligencji do
przygotowania wyroku, wszczeto postepowanie dyscyplinarne. Zdradzilo go
miedzy innymi powolywanie sie na nieistniejace zapisy prawa. Portugalska
Rada Najwyzsza Sadownictwa (CSM) wszczela postepowanie dyscyplinarne wobec
sedziego, ktory przygotowal wyrok, korzystajac z ChatGPT. Zarzuty obejmuja
uzycie sformulowan niezgodnych z gramatyka, a takze powolywanie sie na
nieistniejace przepisy, co wzbudzilo kontrowersje w srodowisku prawnym.

Jak wynika z zarzutow wobec sedziego Alfredo Costy, podczas orzekania
werdyktu w 2024 roku posluzyl sie on uzasadnieniem z ChatGPT, ktory
zawieral liczne bledy. Powolujaca sie na opinie ekspertow sadowych
telewizja CMTV przekazala, ze Costa, jak wynika z analizy bieglych,
skopiowal bezkrytycznie do orzeczenia wyroku wersje, ktora podsunal mu
program sztucznej inteligencji. Wladze portugalskiego wymiaru
sprawiedliwosci zostaly poinformowane przez adwokatow zaangazowanych w
proces, ze w werdykcie pojawil sie szereg dziwnych sformulowan, a takze
zastosowano zwroty niezgodne z gramatyka jezyka portugalskiego. Jednym z
najpowazniejszych zarzutow wobec sedziego stolecznego Sadu Apelacyjnego
jest uzycie przez niego podczas orzekania wyroku cytatow z nieistniejacych
przepisow prawa.

Przypadek sedziego Costy szybko dotarl do portugalskiej opinii publicznej,
gdyz sprawa dotyczy sporu bylej deputowanej wspolrzadzacej krajem Partii
Socjaldemokratycznej Heleny Lopes da Costa ze spolka SCML organizujaca
loterie i gry liczbowe. Udzialowcem w niej jest panstwo.

Dolewala znajomej z pracy chemikalia do napojow. Grozi jej 20 lat
wiezienia. Prokuratura skierowala do sadu akt oskarzenia przeciwko
Malgorzacie W., ktora dolewala kolezance z pracy trujace chemikalia do
szklanek i butelek z napojami. Odpowie za usilowanie spowodowania ciezkiego
uszczerbku na zdrowiu. Grozi za to do 20 lat wiezienia. W trakcie
postepowania ustalono, ze pokrzywdzona jako doswiadczony pracownik zwiazany
emocjonalnie z wieloletnim miejscem swojej pracy zaczela zwracac uwage
nowej kolezance, glownej oskarzonej w tej sprawie, na wszelkie
nieprawidlowosci w jej pracy, co tez przyczynilo sie do dalszej eskalacji
konfliktu – przekazal rzecznik Prokuratury Okregowej w Warszawie prok.
Piotr Antoni Skiba.

Kobieta w czasie pracy zostawiala kubki i butelki z niedopitymi napojami w
roznych miejscach. Od polowy listopada 2024 r. zwrocila uwage, ze napoje
zmienily wyraznie smak na bardziej chemiczny, zmienil sie takze ich kolor.

Po wypiciu takiego napoju kobieta zaczynala sie zle czuc. Bolal ja brzuch,
pieklo gardlo, czula ucisk w klatce piersiowej i dusznosci. Nieraz zdarzalo
sie, ze mdlala. Na widok i zapach detergentow dostawala mdlosci. W grudniu
2024 r. jej stan sie pogorszyl. Miala oparzenia blony sluzowej jamy ustnej
oraz przelyku, co uniemozliwialo jej spozywanie normalnych posilkow.
Pozostali pracownicy nie mieli takich samych spostrzezen i nie rozumieli
problemow pokrzywdzonej. Wowczas kobieta zaczela podejrzewac, ze problem
moze nie lezec w samych napojach – poinformowal prok. Skiba. W grudniu 2024
r. wypila coca-cole i poczula silny bol w gardle. Napoj natychmiast wyplula
i zabrala ze soba butelke z reszta napoju do domu. Kolejnego dnia
postanowila sprawdzic swoje podejrzenia. Zostawila kubek z herbata na
stoliku w charakterystyczny sposob i wyszla na zewnatrz. Kiedy wrocila,
spostrzegla, ze jej kubka ktos dotykal. Herbaty juz nie wypila, ale zabrala
ja ze soba do domu. Kobieta poszla do lekarza i trafila na SOR, gdzie
stwierdzono poparzenia blony sluzowej jamy ustnej.

Postanowila zatem urzadzic prowokacje. W tym celu wypozyczyla od prywatnego
detektywa ukryta kamere, ktora umiescila w magazynku firmy sprzatajacej. Na
kamerze nagralo sie, jak Malgorzata W. dolewa jej do herbaty jeden z
preparatow chemicznych przeznaczonych do usuwania kamienia i rdzy, a
nastepnie miesza zawartosc kubka.

Na nagraniach widac takze, jak Malgorzata W. przeszukuje szafke, torebke i
plaszcz pokrzywdzonej kobiety. Nagrala sie rowniez rozmowa telefoniczna
Malgorzaty W. z – jak ustalono potem – Elzbieta D. Opowiadala jej, co
zrobila.

– Uzyskana na potrzeby sledztwa opinia kryminalistyczna z toksykologii
sadowej wykazala, ze we wszystkich dostarczonych przez pokrzywdzona
cieczach wykryto srodki czyszczace – detergenty anionowe i niejonowe w
stezeniach typowych dla roztworow roboczych stosowanych w czyszczeniu
powierzchni – przekazal prok. Skiba.

W ocenie bieglego w razie polkniecia moga one spowodowac m.in. uszkodzenie
blon sluzowych jamy ustnej, przelyku i zoladka, wymioty, biegunki i bole
brzucha, jak rowniez ryzyko aspiracji do drog oddechowych i wywolania
chemicznego zapalenia pluc, a takze oparzen chemicznych – przy bardzo
niskim pH. Z opinii wydanej przez lekarza sadowego wynika, ze pokrzywdzona
doznala oparzen chemicznych blony sluzowej jamy ustnej, przelyku i zoladka.
Biegly potwierdzil, ze obrazenia te powstaly wskutek urazu chemicznego
wywolanego substancja zraca.

– W zwiazku z tym mogly one powstac w okolicznosciach opisanych przez
pokrzywdzona jako skutek wielokrotnego dolewania do jej napojow
profesjonalnych srodkow czyszczacych, w tym opartych na kwasie solnym,
siarkowym lub fosforowym – zaznaczyl Skiba.

Biegly lekarz z zakresu medycyny sadowej wskazal ponadto, ze w tym
konkretnym przypadku dolewanie przez dluzszy czas przez sprawce do napojow
pokrzywdzonej wymienionych w ekspertyzie toksykologicznej substancji
narazalo ja chociazby na perforacje przewodu pokarmowego. Malgorzata W.
poczatkowo nie przyznala sie do zarzuconego jej czynu. Nastepnie zmienila
nieco swoje stanowisko i czesciowo przyznala sie, negujac jednak swoj
zamiar wyrzadzenia pokrzywdzonej ciezkiej krzywdy.

Zaznaczyla ponadto, ze jedynie kilkukrotnie napryskala pokrzywdzonej do
kubka z herbata plynu do szyb.

Zarzuty dla pracownicy

– Zgromadzony w sprawie material dowodowy dal podstawe do wydania wobec
Elzbiety D. postanowienia o przedstawieniu zarzutu zwiazanego z karalnym
zaniechaniem zawiadomienia o przestepstwie – przekazal prok. Skiba. Kobieta
nie przyznala sie do winy.

57-letnia Malgorzata W. z zawodu jest cukiernikiem i pracownikiem firmy
sprzatajacej, nie byla dotychczas karana. Grozi jej kara od trzech do 20
lat wiezienia. W dniu zatrzymania zostala aresztowana i nadal przebywa w
areszcie.

W tej sprawie oskarzona zostala takze druga kobieta – Elzbieta D., ktora
wiedzac, co robi kolezanka, nikogo nie poinformowala i nie przerwala
procederu. Grozi jej kara do trzech lat wiezienia. Zostala objeta
policyjnym dozorem z zakazem kontaktowania sie z pokrzywdzona i podejrzana.

Nie zyje byly prorektor Collegium Humanum. Prokuratura wszczyna sledztwo. W
mieszkaniu na Mokotowie znaleziono cialo mezczyzny. Prokuratura Okregowa
poinformowala o wszczeciu sledztwa. Nieoficjalnie potwierdzilismy, ze to
Pawel D., byly prorektor Collegium Humanum.

W piatek w mieszkaniu przy ulicy Pulawskiej na Mokotowie w Warszawie
znaleziono cialo mezczyzny. Na miejscu dzialania prowadzila policja.
Interwencja dotyczyla osoby w kryzysie emocjonalnym.

Prokuratura potwierdzila, ze bedzie sledztwo w tej sprawie.

– Na miejscu przeprowadzone zostaly czynnosci. Planowane jest wszczecie
sledztwa z artykulu 151 Kodeksu karnego, ktory brzmi: “kto doprowadza
czlowieka do targniecia sie na wlasne zycie, podlega karze pozbawienia
wolnosci od roku do lat osmiu” oraz przeprowadzenie sekcji zwlok –
informuje w rozmowie z nami Piotr Antoni Skiba, rzecznik Prokuratury
Okregowej w Warszawie.

W mediach pojawily sie wczesniej informacje, ze chodzi o Pawla D., bylego
prorektora Collegium Humanum. Nieoficjalnie to potwierdzilismy.

Afera Collegium Humanum

Pawel D. byl wspolpracownikiem Pawla C.,zalozyciela i bylego
rektora Collegium Humanum, zamieszanego w najwiekszy skandal edukacyjny
ostatnich lat w Polsce. Pawel C. zostal zatrzymany i trafil do aresztu w
lutym 2024 roku. W zwiazku z pelnieniem przez niego funkcji publicznej
rektora wyzszej uczelni niepublicznej prokurator zarzucil mu popelnienie
przestepstw polegajacych przede wszystkim na przyjmowaniu korzysci
majatkowych w zamian za wystawienie poswiadczajacych nieprawde dokumentow w
postaci swiadectw ukonczenia studiow podyplomowych, a takze popelnienie
przestepstw naduzycia stosunku zaleznosci sluzbowej i doprowadzenia innych
osob do obcowania plciowego lub poddania sie innym czynnosciom seksualnym,
a takze kierowania grozb wobec swiadkow w celu wywarcia wplywu na ich
zeznania w sprawie. Uczelnia Collegium Humanum w czerwcu zmienila nazwe na
“Uczelnia Biznesu i Nauk Stosowanych Varsovia”. Przeprowadzila rekrutacje
na rok akademicki 2024/2025 i przyjela 1999 studentow na studia
niestacjonarne – wynika z informacji przekazanych przez ministra nauki
Dariusza Wieczorka na listopadowej konferencji. Ministerstwo Nauki i
Szkolnictwa Wyzszego nie otrzymalo natomiast informacji o liczbie studentow
przyjetych na studia stacjonarne tej uczelni.

Szymon Holownia na Paradzie Pulaskiego: jestescie Polska. Marszalek Sejmu
Szymon Holownia byl jednym z honorowych gosci 88. Parady Pulaskiego, ktora
w niedziele przeszla nowojorska Piata Aleja. Tegoroczna parada przebiega
pod haslem “1000-lecia powstania Krolestwa Polskiego”. Udekorowana
bialo-czerwonymi barwami nowojorska Piata Aleja przeszla w niedziele 88.
Parada Pulaskiego. Wsrod honorowych gosci Parady byl marszalek Sejmu Szymon
Holownia. – Jestescie Polska – powiedzial marszalek do uczestnikow
dorocznego wydarzenia. – A teraz my w tej paradzie, ktora jest sztafeta,
niosac te paleczke, musimy myslec, co zrobimy, zeby przekazac ja nastepnym
pokoleniom. Zeby chcialy czuc dume z Polski i zeby robily to, co dzisiaj
wy, tutaj. Teraz pokazujecie calemu swiatu: jak wspaniale jest byc
Polakiem. Badzmy w tym razem, usmiechnieci, zjednoczeni i dumni z Polski –
mowil Holownia do zgromadzonych.

Zwrocil uwage, ze prezydent Karol Nawrocki w swoim liscie do zgromadzonych
przypomnial, ze swietujemy w tym roku tysiaclecie koronacji Chrobrego. W
okolicznosciowym liscie do Polonii prezydent Nawrocki nawiazal do dumy i
niezaleznosci polskich krolow od obcych mocarstw. Wskazal na ich godnosc i
umilowanie wolnosci. “Ten sam dumny ton slychac w listach i komendach
Kazimierza Pulaskiego – jednego z dowodcow konfederacji barskiej, czyli
sprzysiezenia polskiej szlachty walczacej przeciwko oddaniu Polski pod
absolutystyczne rzady rosyjskich carow” – napisal prezydent. Wspominal, ze
11 pazdziernika 1779 roku jako general brygady amerykanskiej Armii
Kontynentalnej Pulaski walczyl i konal w bitwie pod Savannah. Odnoszac sie
do wspolczesnosci, Nawrocki zaznaczyl, ze “wraz z calym Sojuszem
Polnocnoatlantyckim stoimy u boku Stanow Zjednoczonych”. “Razem bedziemy
strzec swietego prawa narodow do samostanowienia, tak aby nie powrocily
mroczne czasy, w ktorych brutalny podboj wolnych panstw i narodow przynosil
agresorom trwale korzysci””- podkreslil prezydent w liscie, ktory odczytal
konsul generalny w Nowym Jorku Mateusz Sakowicz. Prezydent dziekowal
Polonii amerykanskiej za solidarne zaangazowanie na rzecz wolnosci i
bezpieczenstwa Polski. Wyrazil nadzieje na stworzenie nowego rozdzialu w
historii serdecznych kontaktow i wspolpracy miedzy Polakami w kraju oraz
polska diaspora w USA i na innych kontynentach. “Ufam, ze znaczaca role
odegra tu Rada do spraw Polonii i Polakow za Granicami Rzeczypospolitej,
ktora zamierzam wkrotce powolac” – zapowiedzial prezydent.

Liczna reprezentacja z Polski

W paradzie, ktorej wielkim marszalkiem byl Arkadiusz “Eryk” Baginski,
wzielo udzial – wedlug szacunkow Jadwigi Kopaly z komitetu parady – okolo
25 tysiecy osob, glownie z Nowego Jorku, New Jersey, Connecticut i
Pensylwanii. Po raz pierwszy dolaczyla do nich zorganizowana Polonia z
Massachusetts, a takze grupa z Chicago. Przybyli poslowie z Polski, licznie
reprezentowane byly polonijne instytucje, w tym Centrum Polsko-Slowianskie,
Polsko-Slowianska Federalna Unia Kredytowa, LOT. Jeden z 20 rydwanow miala
delegacja z Krakowa i Malopolski z prezydentem miasta Aleksandrem
Miszalskim. W paradzie wzieli udzial harcerze, weterani, duchowienstwo,
szkoly jezyka polskiego, i organizacje mlodziezowe. Maszerowali strazacy,
policja nowojorska, a takze funkcjonariusze z Polski. Z nowojorskich
politykow przyszedl republikanski kandydat na burmistrza Curtis Sliwa,
ktory ma polskie pochodzenie. Glosny akcent stanowil przejazd klubu
motocyklowego. Klub samochodowy pokazal m.in. zachowane male fiaty,
syrenki, a takze egzotyczne pojazdy. Widowisko uswietnily liczne orkiestry,
a takze wystepy tancerek w kolorowych strojach. Wedlug policji
nowojorskiej, 25 tysiecy ludzi przygladalo sie widowisku na ulicach.

Zatrzymani Polacy “powinni wrocic na lono ojczyzny” Szef MSZ Radoslaw
Sikorski przekazal w niedziele nowa informacje w sprawie zatrzymanych przez
Izrael Polakow, czlonkow flotylli, ktora wiozla pomoc humanitarna do Gazy.
Konsul RP w Izraelu widzial sie z zatrzymanymi. “Konsul RP wlasnie
zakonczyl widzenie z naszymi obywatelami zatrzymanymi w Izraelu” –
powiadomil Radoslaw Sikorskina platformie X. Jak dodal, mimo, ze zatrzymani
Polacy odmowili dobrowolnego wyjazdu, powinni w najblizszych dniach “wrocic
na lono ojczyzny”.

Jednoczesnie minister zaapelowal o “przestrzeganie przestrog” MSZ przed
podrozowaniem w niebezpieczne rejony. W srode w nocy, gdy statki Globalnej
Flotylli Sumud (GSF) podplynely na mniej niz 80 mil morskich (okolo 148 km)
do blokowanej Strefy Gazy, marynarka wojenna Izraela zblizyla sie do
jednostek i przejela czesc z nich. Global Movement to Gaza Poland podala,
ze zatrzymano wszystkie statki. Wsrod aktywistow, ktorzy plyneli z pomoca
humanitarna, byli Polacy: posel Franciszek Sterczewski (KO), prezes
Stowarzyszenia Spoleczno-Kulturalnego Palestynczykow Polskich Omar Faris,
prezeska Stowarzyszenia Nomada Nina Ptak oraz dziennikarka i aktywistka Ewa
Jasiewicz, autorka ksiazki “Podpalic Gaze”, ktora ma brytyjskie
obywatelstwo.

DETEKTYW

Zepsuty

do szpiku kosci

Jaroslaw SZKLAREK

Mial obsesje na punkcie wlasnego wygladu, ktory nieustannie poprawial, aby
pre-

zentowac sie bardziej atrakcyjnie. Potrafil rowniez skutecznie manipulowac
dziew-

czynami, zeby naklonic je do seksu lub wyludzenia od nich pieniedzy. W koncu

zamordowal trzy nastolatki, ale moglby pozostac bezkarny, gdyby nie wygadal
sie

o tym jednemu ze swoich kumpli. Kiedy zamieniono mu wyrok smierci na dozywo-

cie w zwiazku z tymczasowym zniesieniem najwyzszego wymiaru kary w Arizonie,

kare wymierzyli mu dwaj wspolwiezniowie. Charles Howard Schmid

swiat 8 lipca 1942 roku

w Tucson, w stanie

Arizona. Tuz po uro-

dzeniu jego biologiczna matka

oddala go do adopcji. Zaledwie

dzien pozniej przygarneli chlop-

ca panstwo Charles i Katharine

Schmidowie, ktorzy nie mogli

miec wlasnych dzieci. Oboje byli

wlascicielami domu opieki dla

osob starszych. Pomiedzy mal-

zonkami czesto dochodzilo do

gwaltownych klotni, az w koncu

mieli juz dosc siebie nawzajem

i rozwiedli sie, gdy adoptowany

przez nich chlopiec mial 4 lata.

Charles od malego potrafil sku-

tecznie manipulowac innymi, aby

uzyskac dla siebie odpowiednie

profity. Osiagal kiepskie wyni-

ki w nauce, ale w ogole sie tym

nie przejmowal. Byl calkowicie

obojetny na oczekiwania innych

wzgledem niego. Mial trudne

relacje z przybranym ojcem,

natomiast adopcyjna matka byla

zapatrzona w niego jak w obra-

zek i spelniala wszystkie jego

zachcianki. Jedyne, na czym mu

zalezalo to zostac zauwazonym

przez innych, dlatego robil co

mogl, aby wyrozniac sie na tle

pozostalych rowiesnikow.

W liceum zaczal uprawiac

gimnastyke sportowa i w 1960

roku wraz z innymi reprezen-

tantami swojej szkoly wzial

udzial w stanowych mistrzo-

stwach w kilku konkurencjach.

Zajal pierwsze miejsce podczas

cwiczen na kolkach i na koniu

z lekami oraz piate miejsce na

drazku. Tuz przed ukonczeniem

szkoly sredniej zostal zawieszony

za kradziez narzedzi ze szkolne-

go warsztatu. Po tym incyden-

cie definitywnie zrezygnowal

z dalszej nauki. Zamieszkal wte-

dy w malym domku na terenie

posiadlosci przybranej matki

i otrzymywal od niej 300 dola-

row miesiecznie na utrzymanie.

Wkrotce wprowadzil sie do nie-

go jego najlepszy przyjaciel, Paul

Graff, ktory odsiedzial wczesniej

wyrok w poprawczaku. Obaj

szybko zaprzyjaznili sie takze

z Johnem Saundersem i Richiem

Brunsem, ktory rowniez mial

za soba pobyt w poprawcza-

ku. W malym domku Schmida

odbywalo sie wiele imprez. Cala

czworka spedzala rowniez duzo

czasu na torze zuzlowym, gdzie

podrywali dziewczyny i spozy-

wali alkohol.

Schmid nosil ksywke “Smitty”.

Chociaz nie byl klasycznym przy-

stojniakiem, to jednak nigdy nie

mial problemow z naklonieniem

dziewczyn, aby poszly z nim do

lozka. Odznaczajac sie niskim

wzrostem, czesto wykladal swo-

je kowbojskie buty gazetami

i zgniecionymi puszkami po

piwie, aby byc o kilka centyme-

trow wyzszym. Uzywal rowniez

balsamu do ust, nakladal sobie

makijaz na twarz, rysowal kredka

pieprzyk na lewym policzku oraz

przefarbowal wlosy na czarno,

aby wygladac bardziej atrakcyj-

nie i przypominac swojego idola,

Elvisa Presleya. Traktowal dziew-

czyny przedmiotowo. Chodzilo

mu wylacznie o seks albo wylu-

dzenie od nich pieniedzy. Aby

postawic na swoim, opowiadal

im czesto niestworzone historie

na swoj temat, mowiac na przy-

klad, ze ma powiazania z mafia

lub ze cierpi na nieuleczalny

nowotwor. Bywalo tez tak, ze

chodzil z kilkoma dziewczynami

naraz, z ktorych zadna z nich nie

wiedziala o istnieniu pozostalych

w jego zyciu. Uwielbial scigac sie

na motocyklach i skakac ze spa-

dochronem, poniewaz pociagalo

go balansowanie na granicy zycia

i smierci.

Kiedy mial 21 lat dowie-

dzial sie, ze zostal adoptowany.

Odszukal nastepnie swoja bio-

logiczna matke, a kiedy spotkal

sie z nia twarza w twarz, usly-

szal od niej: “Nie chcialam cie,

kiedy sie urodziles ani wtedy,

kiedy bylam z toba w ciazy. Nie

chce cie znac takze teraz. Wynos

sie”. Potem zatrzasnela mu drzwi

przed nosem. To spotkanie odci-

snelo trwaly slad w jego psychi-

ce. Wkrotce zaczal opowiadac

przyjaciolom o swoim pragnieniu

zamordowania jakiejs dziewczy-

ny, aby poczuc, jak to jest pozba-

wic kogos zycia i przekonac sie,

Manipulant

czy ujdzie mu to na sucho, tak

jak wszystko, co robil do tej pory.

Niewinna

pietnastolatka

Pietnastoletnia Alleen

Rowe byla uczennica

drugiej klasy liceum.

Mieszkala razem z rozwiedzio-

na matka. Uwielbiala spacery po

pustyni, podczas ktorych zbiera-

la rzadkie kamienie. Lubila tez

gorace slonce, poniewaz w upal-

ne dni czula, ze naprawde zyje.

Marzyla, zeby zostac oceanogra-

fem, a dzieki ponadprzecietnym

stopniom, ktore otrzymywala,

miala na to naprawde duze

szanse. Przyjaznila sie z marud-

na 19-letnia Mary French,

ktora spotykala sie i uprawiala

seks z Charlesem Schmidem

i to w koncu doprowadzilo ja

do zguby. Blondwlosa Alleen

o pieknych niebieskich oczach

zwrocila uwage Schmida, ktory

wlasnie ja postanowil zabic.

Wieczorem 31 maja 1964

roku zjawil sie u Mary French

w towarzystwie Johna Saundersa

i przekonal ja, zeby namowila

15-latke na wspolny wypad

razem z nimi. Mary wiedziala

o zbrodniczych planach Charlesa

wzgledem Alleen, ale nie probo-

wala go od tego odwiezc. French

udala sie na spotkanie z Rowe

i zdolala ja naklonic do wspol-

nej przejazdzki. Pietnastolatka

powiedziala Mary, zeby przyje-

chali po nia dopiero wtedy, gdy

jej matka pojedzie na nocny

dyzur do pobliskiego szpitala,

w ktorym pracowala jako pie-

legniarka. Gdy tylko dowie-

dzieli sie o pomyslnej rozmowie

French z Rowe, Charles i John

wzieli lopate i wlozyli ja do

bagaznika samochodu. O umo-

wionej godzinie Mary zapuka-

la w okno pokoju przyjaciolki

i po chwili Alleen wyskoczyla

przez nie na zewnatrz. French

i Schmid siedzieli z przodu,

a Rowe usadowila sie obok

Saundersa na tylnym siedzeniu

auta. We czworo pojechali na

pustynie. Po zatrzymaniu samo-

chodu, Mary zostala w srodku,

4/2025 59Manipulant

sluchajac radia, a mezczyzni

wywabili Alleen na zewnatrz,

po czym ja obezwladnili i zwia-

zali. Schmid kazal Saundersowi

zgwalcic 15-latke, ale ten nie

potrafil tego zrobic. Przerazona

dziewczyna zapytala ich, dlacze-

go chca ja skrzywdzic. Charles

odparl, ze Mary ich o to popro-

sila, poniewaz jej nienawidzi.

Nastepnie podniosl z ziemi

kamien o ostrych krawedziach

i rozlupal nim czaszke Alleen.

Potem we troje zakopali cialo

dziewczyny w plytkim dole.

Po powrocie do samochodu,

wyczyscili go z odciskow pal-

cow. Na koniec uzgodnili wer-

sje, ze Alleen zgodzila sie wyjsc

z nimi tamtego wieczoru, ale

kiedy po nia przyjechali, nie

bylo jej w domu, wiec odjechali.

Nastepnego dnia matka

Alleen, Norma Rowe, dolozy-

la wszelkich staran, aby zlo-

kalizowac corke, a kiedy nic

z tego nie wyszlo, udala sie na

policje. Funkcjonariusze prze-

sluchali przyjaciol i znajomych

zaginionej pietnastolatki, w tym

Mary French, Charlesa Schmida

i Johna Saundersa, ktorzy opo-

wiedzieli im uzgodniona wcze-

sniej wersje wydarzen, po czym

uznano, ze Alleen musiala

uciec z domu. Tydzien pozniej

zadzwonil do Normy Rowe ojciec

60

Alleen i powiedzial jej, ze mial

sen, w ktorym ich corka zosta-

la zamordowana i pogrzebana

gdzies na pustyni. Kobieta prze-

czuwala, ze to moze byc prawda

i zaczela namawiac policje, aby to

sprawdzila, ale funkcjonariusze

nalegali na bardziej wiarygodne

dowody zanim rozpoczna poszu-

kiwania na tak rozleglym obsza-

rze. Pozniej Norma Rowe zwro-

cila sie o pomoc do prokuratora

generalnego Arizony i FBI, a tak-

ze do dziennikarzy, ale pomimo

ich usilnych staran nie udalo sie

wyjasnic, co stalo sie z jej corka.

Dwie siostry

Po zamordowaniu Alleen

Rowe, John Saunders

wyjechal z Tucson

i zaciagnal sie do sluzby

w Marynarce Wojennej Stanow

Zjednoczonych. W lipcu 1964

roku Schmid bedac na basenie

spostrzegl szczupla blondyn-

ke, 16-letnia Gretchen Fritz,

ktora od razu mu sie spodo-

bala. Znajomi ostrzegali go, ze

dziewczyna sprawiala klopoty

kazdemu, kto z nia chodzil, ale

to jeszcze bardziej rozbudzilo

w nim zainteresowanie jej osoba.

Poszedl za nia do domu i dowie-

dzial sie wtedy, ze mieszkala

w dzielnicy nalezacej do klasy

wyzszej. Jej ojciec byl kardio-

chirurgiem i czlonkiem zarzadu

Union Bank. Gretchen byla czar-

na owca w rodzinie. Przyjaciolka

dziewczyny opowiadala pozniej,

ze 16-latka gardzila chlopakami

i podziwiala prostytutki za ich

zdolnosc do pobierania oplat

za to, czego chlopcy oczeki-

wali od niej za darmo. Jeden

z nauczycieli nazwal ja kiedys

psychopatyczna klamczucha,

a dyrektor prywatnej szkoly, do

ktorej uczeszczala przed zawie-

szeniem jej w prawach ucznia

zalecil rodzicom nastolatki, aby

wyslali corke na leczenie psy-

chiatryczne. Szesnastolatka byla

rowniez chorobliwie zazdrosna

i dopuszczala sie czasem drob-

nych przestepstw.

Wkrotce Schmid zapukal do

drzwi jej domu, udajac obwoz-

nego sprzedawce z zestawem

garnkow i patelni, ale po krotkiej

rozmowie z dziewczyna przyznal,

ze wszystko to wymyslil, aby sie

z nia zobaczyc. Gretchen byla pod

wrazeniem jego sprytu i zaprosila

go do srodka. Spotykali sie pota-

jemnie przez kolejnych dwanascie

miesiecy. Ktoregos razu Schmid

zwierzyl sie Fritz, ze zamordowal

Alleen Rowe. Pomimo zwiazku

z Gretchen, utrzymywal jed-

noczesnie kontakty intymne

z Mary French i z inna dziewczy-

na, Darlene Kirk. Dwom ostat-

nim zlozyl falszywe obietnice

malzenstwa i podarowal tanie

pierscionki zareczynowe. Tak

naprawde chodzilo mu o to, zeby

regularnie wplacaly pieniadze

na jego konto bankowe. Darlene

w koncu przejrzala na oczy co do

niego i zwrocila mu pierscionek.

Gretchen robila ciagle wyrzuty

Charlesowi o dziewczyny, z kto-

rymi go widziala, ale wpadla

w istna furie, kiedy dowiedziala

sie o jego “zareczynach” z Mary

French. Schmid mial jej w koncu

dosc i postanowil z nia zerwac,

ale wtedy Fritz zagrozila mu, ze

powie policji o tym, co wyjawil jej

na temat zamordowania Alleen

Rowe. Musial teraz dzialac, zeby

zamknac jej usta. Poczatkowo

zamierzal oblac kwasem jej twarz,

ale po glebszym zastanowieniu

4/2025doszedl do wniosku, ze to by jej

nie powstrzymalo przed zade-

nuncjowaniem go, wiec posta-

nowil ja zabic.

16 sierpnia 1965 roku o godzi-

nie 19.30 Gretchen Fritz wyszla

z domu razem ze swoja 13-letnia

siostra Wendy i pojechala z nia

do kina na komedie muzycz-

na z Elvisem Presleyem pt.

“Polaskotaj mnie”. Dziewczyny

nie wrocily pozniej do domu.

Obie byly widziane na seansie

w kinie, ale potem wszelki slad po

nich zaginal. Doktor Fritz wyna-

jal do ich poszukiwan prywatnego

detektywa, Williama Heliga, kto-

ry odnalazl samochod Gretchen,

czerwono-bialego Pontiaca

LeMans zaparkowanego za hote-

lem Flamingo. Na przednim i tyl-

nym siedzeniu auta widnialy slady

piasku i blota. W srodku znajdo-

wala sie rowniez torebka Gretchen

z 20 dolarami, odcinkami bile-

tow z kina, kluczami i wizytow-

ka uslug tapicerskich Charlesa

Schmida, ktorych juz nie prowa-

dzil. Policja otrzymala zgloszenie

o dwoch dziewczynach pasujacych

do rysopisu zaginionych siostr

podrozujacych autostopem do

meksykanskiego miasta Nogales.

Szeroko zakrojone poszukiwania

prowadzone w Meksyku nie przy-

niosly jednak zadnych rezultatow.

W koncu policja dala za wygrana

i uznala, ze obie uciekly z domu

w poszukiwaniu mocnych wra-

zen. Schmid zostal przesluchany

przez Williama Heliga, ktory po

rozmowie z nim uznal, ze ten

wie wiecej na temat zaginiecia

siostr niz chcial mu powiedziec.

Prywatny detektyw podejrzewal,

ze to wlasnie Schmid byl odpo-

wiedzialny za ich znikniecie,

ale nie byl w stanie mu niczego

udowodnic.

Niewlasciwy powiernik

Niedlugo potem Schmid

wygadal 19-letniemu

Richiemu Brunsowi, ze

zabil obie siostry. Mial je zwa-

bic do swojego malego domku,

gdzie nastepnie udusil, a potem

zapakowal ich ciala do bagaz-

nika samochodu, przewiozl je

na pustynie i tam pogrzebal.

Richie slyszal wczesniej roz-

mowe Schmida z Saundersem

na temat zamordowania Alleen

Rowe, ale uznal ja wowczas za

czcze przechwalki. Takze i tym

razem uwazal, ze Charles opo-

wiada banialuki. Schmid zabral

go wiec na pustynie i pokazal

mu dokladnie miejsce, w kto-

rym je zakopal. Naklonil wtedy

Richiego, zeby przeniesli zwloki

Gretchen kilka metrow dalej.

Kiedy to zrobili, Schmid powie-

dzial mu, ze jest teraz zamieszany

w ich morderstwa, tak samo jak

on. Wstrzasniety Burns wiedzial

juz wowczas, ze jego kumpel rze-

czywiscie odpowiadal za smierc

trzech nastolatek. Wpadl w para-

noje myslac, ze Schmid bedzie

chcial teraz zabic Darlene Kirk,

ktora niedawno z nim zerwala,

wiec zaczal sledzic dziewczyne,

majac nadzieje, ze w ten sposob ja

ochroni. Doszlo w koncu do tego,

ze ojciec dziewczyny go zauwa-

zyl i sadzac, ze neka jego corke

zagrozil mu, ze go zabije, jesli sie

od niej nie odczepi. Przerazony

Burns wyjechal potem do swojej

babci mieszkajacej w Ohio, gdzie

szybko sie zalamal i opowiedzial

jej o morderstwach popelnionych

przez Schmida. Staruszka dora-

dzila mu, aby wrocil do Arizony

i pomogl policji w dochodzeniu.

Burns zaprowadzil sledczych

na pustynie, gdzie pokazal im

miejsca pochowku obu siostr.

Powiedzial im takze, ze Schmid

Manipulant

wraz z Johnem Saundersem

i Mary French byli odpowiedzial-

ni za zamordowanie Alleen Rowe.

Tymczasem Schmid poznal

15-letnia Diane Lynch, ktorej

oswiadczyl sie juz na pierwszej

randce, a oczarowana nim nasto-

latka zgodzila sie zostac jego zona.

Od tego momentu zaczal nosic

plaster na nosie, twierdzac, ze go

zlamal i mial go na sobie rowniez

podczas ich slubu 24 pazdzier-

nika 1965 roku w Nogales. 10

listopada policjanci przybyli do

malego domku znajdujacego sie

na terenie posiadlosci jego matki

i aresztowali go tam pod zarzu-

tem zamordowania Gretchen

i Wendy Fritz. Zabrali Schmida

na posterunek, gdzie puscili mu

zeznania zlozone przez Richiego

Brunsa, nagrane na tasmie

magnetofonowej. Doprowadzili

nawet do konfrontacji obydwu

mezczyzn, ale nic to nie dalo,

poniewaz Charles utrzymywal,

ze jest niewinny. Przed umiesz-

czeniem go w areszcie, kazali mu

sciagnac kowbojskie buty i wtedy

ujrzeli, ze bez nich byl o kilka cen-

tymetrow nizszy, poniewaz jego

obuwie bylo wylozone dwiema

zgniecionymi puszkami po piwie

i kawalkami tektury. Policja spro-

wadzila nastepnie z Connecticut

Johna Saundersa, a z Teksasu

Mary French. Saunders od razu

przyznal sie do wspoludzialu

w morderstwie Alleen Rowe, ale

utrzymywal, ze to Schmid fak-

tycznie ja zabil. French natomiast

poczatkowo szla w zaparte, ale

kiedy dowiedziala sie, ze Charles

poslubil Diane Lynch, zlozyla

nastepnie szczegolowe zezna-

nia na temat swojego udzialu

w zwabieniu 15-latki w pulapke,

a potem przy pomocy w zakopa-

niu jej zwlok. Oboje nie potra-

fili jednak wskazac na pustyni

dokladnego miejsca, gdzie zosta-

la pogrzebana. John i Mary zgo-

dzili sie zeznawac przed sadem

przeciwko Schmidowi w zamian

za lagodniejsze wyroki. Saunders

zostal skazany na dozywotnie

pozbawienie wolnosci z mozli-

woscia ubiegania sie o zwolnie-

nie warunkowe po odsiedzeniu

siedmiu lat za kratami, natomiast

4/2025 61Manipulant

French otrzymala wyrok od czte-

rech do pieciu lat wiezienia.

Dwa procesy

Pierwszy proces Charlesa

Schmida, w ktorym oskar-

zono go o zamordowanie

Gretchen i Wendy Fritz rozpoczal

sie 15 lutego 1966 roku w gma-

chu sadu hrabstwa Pima. Lawie

przysieglych przewodniczyl

sedzia Lee Garrett. Prokuratorem

byl William Schafer III, a oskar-

zonego reprezentowal William

Tinney. Na poczatku rozprawy

Tinney zlozyl wniosek o wyla-

czenie prasy, ale sedzia go odrzu-

cil i reporterzy z takich magazy-

now jak m.in. “Life”, “Playboy”

i “Time” mogli pozostac na sali

sadowej. Proces Schmida cieszyl

sie duzym zainteresowaniem

krajowych mediow ze wzgledu na

wysoka demoralizacje oskarzone-

go. Sposrod trzydziestu swiadkow

przesluchiwanych w tej sprawie

najbardziej obciazajace okazaly

sie zeznania zlozone przed sadem

przez Richiego Brunsa. Lawa

przysieglych ostatecznie uznala

Charlesa Schmida za winnego

podwojnego morderstwa pierw-

szego stopnia i skazala go na kare

smierci w komorze gazowej.

Drugi proces Schmida w spra-

wie zamordowania Alleen Rowe

rozpoczal sie 10 maja 1967 roku.

62

Do pomocy Tinneyowi przybra-

na matka Charlesa i jej drugi

maz wynajeli bardzo drogiego

adwokata z Massachusetts, F. Lee

Baileya. Obciazajace zeznania

przeciwko oskarzonemu zlozyla

jedynie Mary French, poniewaz

John Saunders w ostatniej chwi-

li zrezygnowal z wziecia udzialu

w rozprawie, powolujac sie na pra-

wo do odmowy skladania zeznan,

ktore przyslugiwalo mu dzieki

piatej poprawce do konstytucji

Stanow Zjednoczonych. W trakcie

drugiego procesu Bailey uwaznie

obserwowal reakcje poszczegol-

nych przysieglych i zauwazyl, ze

sa oni calkowicie uprzedzeni do

jego klienta. Namowil wiec go,

aby przyznal sie do mniejszych

zarzutow w zamian za otrzymanie

lagodniejszego wyroku. 12 czerw-

ca Charles Schmid przyznal sie do

popelnienia morderstwa drugie-

go stopnia i otrzymal wyrok od

50 lat pozbawienia wolnosci do

dozywocia. Pozniej Schmid zgo-

dzil sie poprowadzic sledczych

na pustynie, aby wskazac miejsce

pogrzebania Alleen Rowe. Po kilku

nieudanych probach, udalo mu sie

w koncu doprowadzic ich do celu.

Marny koniec

Po dwoch procesach przy-

brana matka Schmida

i jej drugi maz byli winni

zespolowi prawnemu wiecej pie-

niedzy niz posiadali, totez reszte

zycia musieli spedzic w ubo-

stwie, mieszkajac w Coolidge

w Arizonie. Schmid oczekiwal

na egzekucje za zamordowanie

Gretchen i Wendy Fritz w poje-

dynczej celi bloku smierci wie-

zienia stanowego we Florence

w Arizonie, w ktorej przebywal

23 godziny na dobe. Odwolywal

sie od zasadzonego wyroku.

Kiedy w 1971 roku wladze stanu

Arizona tymczasowo zniosly

najwyzszy wymiar kary, jego

wyrok smierci zostal zamienio-

ny na dozywocie. Przebywajac

za kratami, nieustannie pro-

bowal uciec. Udalo mu sie to

w koncu 11 listopada 1972 roku,

razem z innym potrojnym mor-

derca, Raymondem Hudgensem.

Przez kilka dni przetrzymywali

czterech zakladnikow na ranczu

w poblizu Tempe, a nastepnie

rozdzielili sie, ale pozniej zostali

schwytani i odeslani z powro-

tem do wiezienia. Schmida roz-

poznal pracownik kolei, ktory

kiedys chodzil z nim do szkoly,

gdy zauwazyl go w idiotycznej

zoltej peruce na glowie majacej

sluzyc mu za przebranie.

W wiezieniu Charles zain-

teresowal sie poezja i wysylal

potem swoje wiersze profeso-

rowi Uniwersytetu Arizony,

Richardowi Sheltonowi. Za

kratami czesto zadzieral nosa,

uwazajac sie za lepszego od

innych, co bardzo nie podobalo

sie innym osadzonym. 10 mar-

ca 1975 roku 32-letni Charles

Schmid zostal zaatakowany

przez dwoch wspolwiezniow,

ktorzy zadali mu lacznie 47

ran klutych. Stracil oko i ner-

ke, po czym w ciezkim stanie

przewieziono go do szpitala.

Dwadziescia dni pozniej, 30

marca, zmarl w wyniku odnie-

sionych obrazen. Zgodnie z wola

jego przybranej matki pochowa-

no go na wieziennym cmenta-

rzu, poniewaz kobieta obawiala

sie, ze jego nagrobek moglby

zostac zniszczony, gdyby lezal

na cmentarzu komunalnym.

Tylko zlamasy czytaja gazetke,a zaluja kasy (Na Smerfny Fundusz Gargamela)

STRONA INTERNETOWA: https://gazetka-gargamela.eu/

abujas12@gmail.com

http://

www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/

http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci

Strona główna

http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac, jak rowniez

dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:

(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):

Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,

Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.

BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436

Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”

wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452

(format IBAN)

wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479

(format IBAN)

wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504

(format IBAN)

BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX

Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”

Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,

numer KRS 0000124837:

“Wspomoz nas!”

teksty na podstawie Onet, TVN, Info Szczecin, Nadmorski, WP, Fakty

Sportowe, NATIONAL Geographic, Sport pl, Detektyw online, Poscigi pl