Dzien dobry – tu Polska – 7.08.2024

DZIEN DOBRY – TU POLSKA GAZETA MARYNARSKA Imienia Kpt. Ryszarda Kucika (Rok
XXIV nr 219) (67457) 7 sierpnia 2024r.

Pogoda

Sroda, 7 sierpnia 25 st C

Czesciowe zachmurzenie

Opady:10%

Wilgotnosc:68%

Wiatr:14 km/godz.

Kursy walut Narodowego Banku Polskiego (NBP) ksztaltuja sie nastepujaco:
dolar amerykanski (USD/PLN) kosztuje 3,9351 zl, euro (EUR/PLN) 4,3048 zl,
frank szwajcarski (CHF/PLN) 4,6352 zl, a funt szterling (GBP/PLN) 5,0138 zl.

Dzien dobry Czytelnicy 🙂

Milego dnia i milego czytania 🙂

Ania Iwaniuk

Dowcip

Patrol policyjny zatrzymal kierowce, ktory prowadzil woz w sposob dosc
ekscentryczny.

– Czy pan przypadkiem nie wypil paru kieliszkow?

– Skadze znowu!

– Wiec prosze przejsc pare krokow po linii wyznaczajacej os jezdni.

– Po lewej czy po prawej?

90-latka jechala pod prad. Spowodowala kolizje i oddalila sie z miejsca
zdarzenia

90-latka jechala pod prad na S5 pod Bydgoszcza. Kobieta spowodowala kolizje
i oddalila sie z miejsca zdarzenia. Policjantom udalo sie ustalic jej
personalia. Zatrzymali kobiecie prawo jazdy i skierowali sprawe do sadu. W
niedziele (4 sierpnia) o godzinie 17.45 dyzurny Komendy Miejskiej Policji w
Bydgoszczy odebral zgloszenie dotyczace pojazdu marki Audi, ktory w okolicy
Bialych Blot mial jechac pod prad droga S5 w kierunku Bydgoszczy.

– Skierowani na miejsce policjanci ruchu drogowego ustalili, ze kierujaca
audi zderzyla sie z oplem kierowanym przez 56-latka, a nastepnie oddalila
sie z miejsca zdarzenia – powiedzial mlodszy aspirant Krzysztof Bratz z
Komendy Miejskiej Policji w Bydgoszczy

90-latka za kierownica

Funkcjonariusze ustalili dane personalne kierujacej. Pojechali do jej
miejsca zamieszkania, gdzie sprawdzili trzezwosc.

– Okazalo sie, ze byla trzezwa. To kobieta w wieku 90 lat. Zostalo jej
zatrzymane prawo jazdy. Sprawa zostala skierowana do sadu – dodal
policjant.

Przechowywal na posesji arsenal z II wojny swiatowej Ponad pol tysiaca
sztuk amunicji, 16 granatow recznych, 2 pociski artyleryjskie, a takze 4
lufy i 2 zamki broni palnej dlugiej – to caly arsenal, jaki w swoim
mieszkaniu i garazu przechowywal mieszkaniec gminy Czersk (woj. pomorskie).
Niebawem moze uslyszec zarzuty.

Na jednej z posesji w gminie Czersk (woj. pomorskie) gdanscy i chojniccy
policjanci zabezpieczyli arsenal z II wojny swiatowej. Okazalo sie, ze
50-latek przechowywal tam 516 sztuk amunicji do pistoletow i karabinow o
roznych kalibrach, 16 granatow recznych, 2 pociski artyleryjskie, a takze 4
lufy i 2 zamki broni palnej dlugiej.

Na wypadek niekontrolowanego wybuchu w odwodzie czekali rowniez strazacy
oraz sluzby medyczne. Mezczyzna tlumaczyl posiadanie tak licznego arsenalu
tym, ze znajdowal go w ziemi, wykopujac podczas prac polowych, a nastepnie
przywozil do swojego domu i garazu – poinformowal asp. Lukasz Kirkuc z
Zespolu Prasowego Komendy Wojewodzkiej Policji w Gdansku. Arsenal zostal
przewieziony przez specjalistyczny pojazd przeznaczony do podejmowania
niewybuchow. Czesc amunicji, lufy oraz zamki zostaly zabezpieczone do badan
laboratoryjnych. Pozostale zabezpieczone materialy zostaly zneutralizowane
przez policyjnych kontrterrorystow. – Mezczyzna w najblizszym czasie, po
wydaniu opinii bieglego z zakresu balistyki, moze uslyszec zarzuty
nielegalnego posiadania broni palnej i amunicji. Za to przestepstwo grozi
od miesiecy do 8 lat pozbawienia wolnosci – wyjasnil asp. Kirkuc.

Wojenne znaleziska wciaz niebezpieczne

Policjanci przypominaja, ze pomimo uplywu lat niebezpieczne znaleziska z
okresu II wojny swiatowej nadal zalegaja w ziemi i sa niebezpieczne. W
przypadku znalezienia takiego przedmiotu nalezy niezwlocznie powiadomic
policje, ktora zabezpieczy miejsce do czasu przybycia patrolu
minersko-saperskiego. Znalezionych niewybuchow kategorycznie nie wolno
podnosic, odkopywac, przenosic, wrzucac do ogniska ani do miejsc takich jak
stawy czy rowy.

PiS bedzie chcialo, zeby Polacy sie na nich zlozyli? Sasin: nie wykluczam
Akceptuje takie myslenie i taki pomysl, zeby w sytuacji trudnej zachowac
sie solidarnie i prowadzic dzialalnosc z udzialem wlasnych srodkow – mowil
w poniedzialek Jacek Sasin o skladce wsrod czlonkow PiS na wypadek
odebrania partii subwencji. Zaznaczyl tez jednak, ze “nie wyklucza”
zwrocenia sie partii do “milionow wyborcow”, by to oni sie zlozyli na
dzialanie Prawa i Sprawiedliwosci. Pierwotnie PKW miala podjac decyzje w
sprawie sprawozdan z wyborow parlamentarnych 11 lipca. Do rozpatrywania
sprawozdan finansowych komitetow z wyborow parlamentarnych z 2023 r.
Panstwowa Komisja Wyborcza miala powrocic 31 lipca, ale finalnie
posiedzenie odroczono do 29 sierpnia.

Powazne watpliwosci budza finanse Prawa i Sprawiedliwosci. Przedstawiciele
rzadu oczekuja odrzucenia sprawozdania tego komitetu i podnosza
zastrzezenia dotyczace wydatkowania srodkow z Funduszu Sprawiedliwosci,
wykorzystania mienia publicznego, finansowania spotow czy przyjecia
niedozwolonej korzysci majatkowej. PiS moglby stracic nawet trzy czwarte z
prawie 26 milionow zlotych, a wiec ponad 19 milionow zlotych. Sasin:
akceptuje pomysl, zeby w sytuacji trudnej prowadzic dzialalnosc z wlasnych
srodkow

O ewentualne wycofanie subwencji dla Prawa i Sprawiedliwosci byl pytany w
poniedzialek w RMF FM byly minister aktywow panstwowych i wicepremier Jacek
Sasin (PiS).

Prowadzacy rozmowe zapytal Sasina, czy Kaczynski na wewnetrznym spotkaniu
PiS zapowiedzial, ze jezeli partia nie uzyska subwencji, to powstanie
skladka wsrod czlonkow partii. Sasin odpowiedzial, ze “to jest dla nas
wszystkich oczywiste, to jest raczej zapowiedz pewnego faktu”.

– Bedziemy sobie musieli z tym poradzic, jesliby zapadla taka
nieuzasadniona decyzja. Na razie sie nie zrzucamy, bo na razie nie ma
decyzji w tej sprawie. Ja akceptuje takie myslenie i taki pomysl, zeby w
sytuacji trudnej zachowac sie solidarnie i prowadzic dzialalnosc z udzialem
wlasnych srodkow – dodal byly wicepremier.

– Jak trzeba bedzie zacisnac pasa, to bedziemy to robic. Mam nadzieje, ze
to nie jest przesadzone mimo politycznych naciskow na PKW – ocenil.

Nie odpowiedzial na pytanie, ile mialaby wynosic taka skladka. – Na pewno
50 tysiecy zlotych to byloby trudne dla udzwigniecia dla politykow, ktorzy
nie zarabiaja dzis w Polsce najwiecej – powiedzial. Dodal, ze z kolei 500
zlotych to “byloby za malo” na kampanie wyborcza.

– Ja nie wykluczam, ze my sie rowniez odwolamy do naszych zwolennikow.
Przypomne, ze Prawo i Sprawiedliwosc to nie tylko politycy. To sa miliony
wyborcow, dzialaczy i setki dzialaczy, moze tysiace nawet dzialaczy –
dodawal. PiS moze stracic rocznie nawet 19 milionow

Ewentualne odrzucenie sprawozdania finansowego komitetu PiS oznacza
odebranie partii Jaroslawa Kaczynskiegonawet 75 procent z blisko
26-milionowej rocznej subwencji (zgodnie z wyliczeniami PKW przewidywana
roczna subwencja dla PiS wynosi 25 milionow 933 tysiecy 375 zlotych).

Jesli chodzi o wysokosc dotacji, ktora moze utracic PiS, to zgodnie z
Kodeksem wyborczym po odrzuceniu sprawozdania finansowego komitetu
wyborczego przyslugujaca partii dotacja pomniejszona zostaje o kwote
stanowiaca rownowartosc trzykrotnosci wysokosci srodkow pozyskanych lub
wydatkowanych z naruszeniem przepisow. Wysokosc dotacji przypadajacej PiS
jeszcze nie jest znana, gdyz mozna ja obliczyc dopiero po zbadaniu
sprawozdan finansowych komitetow wyborczych. Partia polityczna ma prawo w
terminie 14 dni od dnia doreczenia postanowienia o odrzuceniu sprawozdania
wniesc do Sadu Najwyzszego skarge na postanowienie PKW. Izba Kontroli
Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN rozpatruje skarge i wydaje w tej
sprawie orzeczenie w terminie 60 dni. Od orzeczenia Sadu Najwyzszego nie
przysluguje odwolanie.

Nie mowila do tesciow “mamo” i “tato”. Sad uznal ja winna. Turecki
najwyzszy sad apelacyjny podtrzymal decyzje sadu nizszej instancji, ktory
uznal kobiete za winna rozwodu miedzy innymi z powodu nienazywania tesciow
“mama” i “tata”. Kobieta obwinila meza o zaniedbywanie jej i dzieci oraz
wysylanie agresywnych wiadomosci. Mezczyzna wystapil o rozwod, zarzucajac
zonie, ze nie okazywala wystarczajacego szacunku jego rodzicom, nie mowila
do nich “mamo” i “tato”, wywierala na niego presje i okazywala zazdrosc –
poinformowal niezalezny turecki portal Duvar. Wedlug mezczyzny ta postawa
zniszczyla ich malzenstwo.

Kobieta odrzucila te zarzuty i obwinila meza miedzy innymi o zaniedbywanie
jej i dzieci, wysylanie agresywnych wiadomosci. Zwrocila sie do sadu o
rozwod i zadoscuczynienie.

Sad uznal wine kobiety

Sad uznal, orzekajac rozwod, ze cala wina lezy po stronie kobiety za
nienazywanie tesciow “mama” i “tata”, chlodny stosunek do nich, okazywanie
zbyt duzej zazdrosci wobec meza i opuszczenie domu. Kobieta odwolala sie od
tej decyzji do innego miejscowego sadu, ktory z kolei orzekl, ze
nienazywanie tesciow “matka” i “ojcem” nie jest wystarczajaco duzym
przewinieniem, by moglo doprowadzic do zniszczenia malzenstwa. Wedlug tego
sadu wina lezala po obu stronach.

Jednak najwyzszy sad apelacyjny potrzymal decyzje pierwszego sadu i ocenil,
ze kobieta “znaczaco zawinila, nie mowiac do tesciow ‘mamo’ i ‘tato'”. Sad
uznal, biorac pod uwage inne zarzucone jej przewinienia, ze “w pelni winna
rozwodu byla kobieta”.

Ekspedientki mialy dosc natarczywego klienta, wlasnie uslyszal wyrok Jest
wyrok za nekanie ekspedientek. Na osiem miesiecy wiezienia w zawieszeniu na
trzy lata skazal sad w Grojcu (Mazowieckie) 48-latka, ktory kilka razy
dziennie przychodzil do sklepu. Nagabywal i przynosil kobietom kwiaty.
Kiedy odrzucaly jego zaloty, stawal sie agresywny i im grozil.Jak
poinformowala rzeczniczka Prokuratury Okregowej w Radomiu Aneta Gozdz,
wyrok w tej sprawie jest prawomocny.

– Jaroslaw M. skazany zostal za zarzucone mu czyny na kare laczna osmiu
miesiecy pozbawienia wolnosci, ktorej wykonanie zawieszono na okres trzech
lat proby. Sad oddal przez ten czas oskarzonego pod dozor kuratora –
powiedziala rzeczniczka.

48-latek ma tez zakaz kontaktowania sie z pokrzywdzonymi i zblizania sie do
nich na odleglosc mniejsza niz 100 metrow przez okres dwoch lat.Poltora
miesiaca nekania

Jesienia 2023 r., przez prawie poltora miesiaca, Jaroslaw M. przychodzil do
sklepu Zabka w Grojcu kilka razy dziennie. Ekspedientki mialy dosc
natarczywego klienta. W pewnym momencie sytuacja stala sie dla nich
niebezpieczna. 48-latek przyszedl do sklepu z nozem ukrytym w rekawie i
grozil kobietom.

Mezczyzna zostal zatrzymany przez grojeckich kryminalnych i trafil do
policyjnego aresztu. Uslyszal zarzut uporczywego nekania, naruszania
prywatnosci i wzbudzania w pokrzywdzonych poczucia zagrozenia. Na wniosek
prokuratora sad zdecydowal wowczas o tymczasowym aresztowaniu podejrzanego
na trzy miesiace.

Stalking to uporczywe nekanie badz przesladowanie ofiary poprzez dzwonienie
o roznych porach, wykonywanie tzw. gluchych telefonow, wysylanie listow czy
maili, zastraszanie. Stalkerzy czesto wystaja w okolicy domu ofiary czy
miejsca pracy, probuja nawiazywac kontakt przez osoby trzecie, wlamuja sie
do domow lub samochodow pokrzywdzonych albo kupuja im niechciane
prezenty.Policja podkresla, ze wszystkie tego typu dzialania, aby zostaly
uznane za przestepstwo, musza odbywac sie w sposob uporczywy, wbrew woli i
pomimo zdecydowanego sprzeciwu adresata. Warunkiem wypelnienia znamion
przestepstwa stalkingu jest to, ze poprzez nekanie sprawca wzbudza w
pokrzywdzonym uzasadnione okolicznosciami poczucie zagrozenia.

Zgodnie z Kodeksem karnym, stalking stanowi przestepstwo, za ktore grozi
kara pozbawienia wolnosci do 8 lat, a w niektorych przypadkach – nawet do
lat 15.

W przypadku uporczywego nekania bardzo czesto jedyna metoda walki ze
stalkerem jest zgloszenie przestepstwa na policji. Mundurowi radza, by
ofiary zachowaly dowody popelnianego wobec nich przestepstwa, np. sms-y,
maile, listy, nagrania.

Wolodymyr Zelenski pokazal F-16

Piloci ukrainskich sil powietrznych zaczeli latac samolotami F-16 –
potwierdzil prezydent Wolodymyr Zelenski. Pokazal rowniez nagranie
mysliwcow, ktore zostaly dostarczone na Ukraine po ponad dwoch latach od
wybuchu inwazji zbrojnej Rosji.

Wolodymyr Zelenski oglosil, ze F-16 sa juz w Ukrainie w czasie uroczystosci
poswieconych silom powietrznym Ukrainy. Prezydent Ukrainy pokazal rowniez
nagranie mysliwcow, ktore – jak odnotowala agencja Reutera – zostaly
dostarczone do tego kraju po ponad dwoch latach od wybuchu inwazji zbrojnej
Rosji. Zelenski mowil w niedziele, ze “rozpoczyna sie nowy etap w rozwoju
ukrainskich sil powietrznych” i ze “zrobiono wiele, aby sily te osiagnely
nowy standard lotnictwa”. – Odbylismy setki spotkan i negocjacji w celu
wzmocnienia zdolnosci naszego lotnictwa, wzmocnienia zdolnosci naszej
obrony powietrznej, naszych sil obronnych. Czesto slyszelismy w odpowiedzi:
to niemozliwe. Ale mimo to uczynilismy mozliwym to, co bylo nasza ambicja,
nasza potrzeba obronna. A teraz to naprawde rzeczywistosc na naszym niebie,
F-16 sa juz w Ukrainie – powiedzial Zelenski.

Zauwazyl jednoczesnie, ze “liczba samolotow, ktore przybyly do Ukrainy i
liczba tych pilotow, ktorzy juz zostali przeszkoleni, jest nadal
niewystarczajaca”. Podkreslil jednak, ze partnerzy Kijowa sa swiadomi
potrzeb obronnych jego kraju.

Zelenski powiedzial rowniez, ze w tej chwili nie moze ujawnic szczegolow
dotyczacych tego, jakie zadania beda wykonywac mysliwce lub ktore z nich
juz wykonaly. Wczesniej w niedziele ukrainskie media zacytowaly doniesienia
portalu brytyjskiego tygodnika “The Economist”, ktory napisal, ze Ukraina
ostatniego dnia lipca otrzymala pierwsze dziesiec F-16 z 79 maszyn, ktore
maja trafic do tego kraju.

Wedlug “The Economist” do konca roku Kijow powinien otrzymac 20 takich
mysliwcow. Reszta, obiecana przez tak zwana koalicje F-16 na czele z Dania
i Holandia, ma dotrzec partiami w przyszlym roku – podal “The Economist”,
odnotowujac, ze samoloty F-16 pojawily sie w Ukrainie rok po tym, kiedy
“niechetna administracja prezydenta USA Joe Bidena w koncu dala swoim
bardziej chetnym europejskim sojusznikom zielone swiatlo do ich wyslania”.

Polskie MSZ ponawia ostrzezenia. “Rzad gotowy na kazda ewentualnosc” Polski
resort dyplomacji ponawia ostrzezenia przed podrozami do Libanu. –
Zaznaczamy w naszych komunikatach, ze jezeli sytuacja nie wymaga
bezwzglednej koniecznosci pozostawania na terytorium Libanu, to wskazane
jest opuszczenie zagrozonych rejonow – powiedzial w niedziele wiceminister
Andrzej Szejna. Wczoraj wladze USA i Wielkiej Brytanii zaapelowaly do
swoich obywateli, aby ci opuscili Liban.

– Polski rzad jest gotowy na kazda ewentualnosc, gdyby doszlo do eskalacji
konfliktu na Bliskim Wschodzie, choc mamy nadzieje na jego deeskalacje.
Ponawiamy jako MSZ nasze ostrzezenia przed podrozami do Libanu i zaznaczamy
w naszych komunikatach do rodakow, ze jezeli sytuacja nie wymaga
bezwzglednej koniecznosci pozostawania na terytorium Libanu, to wskazane
jest opuszczenie zagrozonych rejonow – powiedzial Szejna.

Wiceszef polskiej dyplomacji podkreslil, ze liczy na to, ze “procesy
pokojowe przyniosa efekt”. – Jednak gdyby tak sie nie stalo, to polski rzad
ma przygotowany plan szybkiej ewakuacji naszych obywateli, przy wspolpracy
MSZ i MON. Sluzby dyplomatyczne i MON sa w tej sprawie w pelnej gotowosci,
gdyby tylko doszlo do eskalacji konfliktu – zaznaczyl.

– Nie planujemy natomiast w najblizszym czasie ewakuacji personelu naszych
placowek dyplomatycznych, choc zdajemy sobie sprawe, ze sytuacja moze
ewoluowac – dodal Szejna. Wiceminister zaznaczyl jednoczesnie, ze jego
zdaniem kluczem do bardziej trwalego uspokojenia sytuacji i zalagodzenia
konfliktow w regionie jest kwestia Palestyny. – Pierwszym krokiem do tego
jest zawieszenie broni, a potem pokoj w Palestynie i uznanie rozwiazania
dwupanstwowego, ktora popiera tez polska dyplomacja – zaznaczyl.

W niedziele MSZ ponowilo ostrzezenia przed podrozami do Libanu. “Jezeli
Twoja sytuacja nie wymaga bezwzglednej koniecznosci pozostawania na
terytorium Libanu wskazane jest opuszczenie zagrozonego rejonu” – radzi na
X resort dyplomacji. Informuje jednoczesnie, ze komunikacja lotnicza w
regionie pozostaje dostepna. Takze w piatek MSZ, w zwiazku ze wzrastajaca
wowczas liczba polskich turystow przyjezdzajacych do Libanu, Izraela i
Iranu, ostrzegalo przed wszelkimi podrozami w ten region. Jak zaznaczal
resort dyplomacji, niestabilna sytuacja w regionie wskazuje, ze opuszczenie
tych miejsc bedzie coraz trudniejsze.

MSZ podkreslilo, ze sytuacja jest na biezaco monitorowana, a placowka w
Libanie pozostaje w kontakcie z obywatelami polskimi przebywajacymi na
miejscu.

Zawieszone loty

W sobote linie LOT przedluzyly zawieszenie lotow do i z Izraela oraz
odwolaly polaczenia z Warszawy do Tel Awiwu 4 i 5 sierpnia oraz powrotne 5
i 6 sierpnia. W piatek przewoznik odwolal osiem polaczen z Izraelem i
Libanem “po przeprowadzeniu analizy bezpieczenstwa operacji lotniczych”.

O odwolaniu lotow na Bliski Wschod w sobote informowaly tez tanie linie
lotnicze Wizz Air. W krotkim komunikacie dostepnym wylacznie w jezyku
angielskim napisano, ze “ze wzgledu na eskalacje sytuacji w regionie, Wizz
Air tymczasowo zawiesi loty do i z Izraela i Jordanii do 4 sierpnia
wlacznie”. Od czwartku loty do Izraela zawiesilo kilku innych przewoznikow
– m.in. linie Delta, United Airlines, Lufthansa, Austrian Airlines,
Brussels Airlines oraz Air India.

Apel Wloch i Francji

W niedziele rowniez minister spraw zagranicznych Wloch Antonio
Tajanizaapelowal do obywateli swojego kraju, by jak najszybciej opuscili
Liban w zwiazku z pogarszajaca sie sytuacja na Bliskim Wschodzie.

MSZ Francji rowniez wezwalo swoich obywateli, by opuscili Iran i Liban w
zwiazku z ryzykiem militarnej eskalacji w regionie. W ostatnich dniach
doszlo do gwaltownego wzrostu napiecia pomiedzy Izraelem a wspieranym przez
Iran, dzialajacym z terytorium Libanu Hezbollahem. W sobote 27 lipca,
Hezbollah ostrzelal rakietami nadgraniczna miejscowosc Madzdal Szams, w
rezultacie czego zginelo 12 dzieci i nastolatkow – pocisk trafil w boisko
do pilki noznej. We wtorek w odwecie sily izraelskie dokonaly w Bejrucie
ataku na dowodce operacyjnego militarnego skrzydla Hezbollahu, Fuada
Szukra, ktory, jak oswiadczyla armia, byl “odpowiedzialny za smierc dzieci
w Madzdal Szams i zabicie licznych innych izraelskich cywilow”.

W srode dokonano kolejnego ataku w Teheranie, ktorego ofiara padl szef
terrorystycznej organizacji Hamas, Ismail Hanije, ktory z Kataru, gdzie
mieszkal od wielu lat, udal sie do stolicy Iranu na zaprzysiezenie nowego
prezydenta.

W sobote wladze USA i Wielkiej Brytanii zaapelowaly do swoich obywateli,
aby opuscili Liban. Szwecja natomiast postanowila zamknac swoja ambasade w
Bejrucie.

Kolejna erupcja Etny. Opoznione loty W niedziele ograniczony zostal ruch
samolotow na lotnisku w Katanii na Sycylii z powodu wzmozonej aktywnosci
wulkanu Etna. Pasazerow poproszono o to, by zwracali sie do linii po
informacje na temat ich lotow. Zdjecia, na ktorych widac erupcje,
otrzymalismy na Kontakt 24. W nocy z soboty na niedziele zarejestrowano
silna aktywnosc wulkaniczna w rejonie stozka najwyzszego czynnego wulkanu w
Europie. Amplituda wstrzasow wzrastala z godziny na godzine, az w koncu tuz
przed switem doszlo do erupcji w kraterze Voragine. W niebo wzbila sie
kolumna lawy i pylu wulkanicznego na wysokosc 10 kilometrow. Nad ranem Etna
zaczela sie powoli uspokajac.

Lotnisko w Katanii ograniczylo prace

Tym razem lotnisko w pobliskiej Katanii, na ktore przybywaja tysiace
pasazerow z calego swiata, nie zostalo calkowicie zamkniete, tak jak stalo
sie to w wyniku erupcji na poczatku lipca, ale ograniczono jego
dzialalnosc. Zredukowana zostala liczba przylotow do szesciu na godzine.
Zanotowano opoznienia w przylotach i odlotach. Jak wyjasnil w rozmowie z
agencja Reuters Giuseppe Amendolia, przewodnik po Etnie, to druga wyrazna
aktywnosc tego wulkanu w ciagu mniej niz 48 godzin. W obszarze stozka od
pewnego czasu obserwuje sie nasilenie procesow wulkanicznych.

Etna, polozony na Sycylii wulkan o wysokosci 3330 metrow, jest najwyzszym
stozkiem wulkanicznym w Europie i jeden z najbardziej aktywnych na swiecie.
Ma on najdluzsza udokumentowana historie erupcji sposrod wszystkich
wulkanow – pierwsze zapisy siegaja 425 roku przed nasza era.

Sprawca smiertelnego wypadku zatrzymany po czterech latach. Polaka
odnaleziono w Paryzu Dzieki wspolpracy polskich i francuskich policjantow w
Paryzu doszlo do zatrzymania mezczyzny, ktory w lutym 2020 r. doprowadzil
do smiertelnego wypadku na jednej z lodzkich ulic. Byl poszukiwany
Europejskim Nakazem Aresztowania i Czerwona Nota Interpolu.

W nocy z czwartku na piatek na lotnisku w Warszawie wyladowal samolot z
37-letnim mieszkancem Lodzi, podejrzanym o spowodowanie smiertelnego
wypadku. Mezczyzna ukrywal sie od 2020 roku. Byl poszukiwany Europejskim
Nakazem Aresztowania oraz Czerwona Nota Interpolu. Dzieki wspolpracy
polskich i francuskich policjantow pod koniec kwietnia br. zostal
zatrzymany na dworcu autobusowym w Paryzu.

Polak zostal osadzony we francuskim areszcie sledczym gdzie oczekiwal na
zakonczenie procedury ekstradycyjnej do Polski.

Wielokrotnie zmienial miejsce pobytu

Jak przypomnial Zespol Prasowy Komendy Wojewodzkiej Policji w Lodzi, do
wypadku, ktory spowodowal 37-latek doszlo w lutym 2020 roku na ul.
Broniewskiego w Lodzi. Smierc poniosly wowczas dwie osoby, a jedna w stanie
ciezkim trafila do szpitala.

– Kierujacy bmw uciekl z miejsca wypadku, wyjechal z Polski i ukrywal sie
poza jej granicami. Prokuratura Rejonowa Lodz Widzew wydala za nim list
gonczy. We wrzesniu 2023 roku wydany zostal rowniez Europejski Nakaz
Aresztowania oraz Czerwona Nota Interpolu – przekazal.

Policjanci z lodzkiej Komendy Wojewodzkiej ustalili, gdzie moze przebywac
mezczyzna, jednak z uwagi na czeste zmiany miejsca zamieszkania oraz
przemieszczanie sie pomiedzy krajami Unii Europejskiej, konieczne bylo
nawiazanie kontaktu za posrednictwem Wydzialu Poszukiwan i Identyfikacji
Osob KGP z Europejska siecia wspolpracy policyjnej ENFAST zajmujaca sie
poszukiwaniem najbardziej niebezpiecznych przestepcow.

“Dluga zielona zmija” w sklepie odziezowym

Nietypowa interwencja strazakow. Zostali wezwani do sklepu odziezowego, w
ktorym miala byc “dluga zielona zmija”. Szybko sie z nia uporali. Do
zdarzenia doszlo w 2 sierpnia w Lgocie Wielkiej kolo Radomska. Miejscowi
strazacy zostali wezwani, bo do sklepu wpelzla “dluga zielona zmija”. –
Zglaszajaca bala sie i w zwiazku z tym sama opuscila sklep przed ich
przyjazdem – informuje starszy kapitan Marek Jeziorski, rzecznik prasowy
Komendy Powiatowej Panstwowej Strazy Pozarnej w Radomsku. Po przyjezdzie
strazakow ochotnikow z Lgoty Wielkiej okazalo sie, ze “zielona zmija” ze
sklepu to niegrozny zaskroniec. – Dzialania strazakow polegaly na zlapaniu
weza chwytakiem do gadow. Zostal wlozony do specjalnego pojemnika, a chwile
pozniej wypuszczony na pole z dala od zabudowan – podsumowuje rzecznik
radomszczanskich strazakow.

Delfin w Tamizie w Londynie. Apel o niezblizanie sie W Tamizie w Londynie
zauwazono w czwartek zblakanego delfina i od tamtej pory jego los jest
nieznany. Organizacja charytatywna zajmujaca sie ratowaniem morskich
zwierzat zaapelowala w sobote do ludzi, by trzymali sie od niego z dala,
gdy go zobacza, moze to go bowiem jeszcze bardziej zdezorientowac. To
czwarty w tym roku przypadek pojawienia sie delfina w rzece przeplywajacej
przez stolice Wielkiej Brytanii. Delfin byl kilkakrotnie widziany w
czwartek w Tamizie miedzy mostami Putney i Hammersmith w zachodniej czesci
Londynu. Wedlug organizacji charytatywnej British Divers Marine Life Rescue
(BDMLR), wydawalo sie, ze zwierze z pradem rzeki, ale od czwartkowego
wieczora nie wiadomo, co sie z nim dzieje. Organizacja wezwala, by
zawiadomic ja o tym, jesli ktos zauwazy ponownie delfina.

– Mamy nadzieje, ze znalazl droge do bardziej rozsadnej lokalizacji w
kierunku ujscia Tamizy. Nie ma sposobu, abysmy mogli go fizycznie
przeniesc, chyba ze utknalby na mieliznie. Wszystko, co mozemy zrobic, to
monitorowac go, sprawdzac jego zachowanie i robic wszystko, co w naszej
mocy, aby zapewnic, ze wszyscy na rzece sa swiadomi, ze delfin tam jest i
ze trzymaja sie od niego z daleka – wyjasnila dyrektorka organizacji Julia
Cable.

Jak podkreslila, “najgorsze jest to, ze jesli ludzie zaczna sie do niego
zblizac, moze to go bardziej zdezorientowac”. W Tamizie w Londynie
zauwazono w czwartek zblakanego delfina i od tamtej pory jego los jest
nieznany. Organizacja charytatywna zajmujaca sie ratowaniem morskich
zwierzat zaapelowala w sobote do ludzi, by trzymali sie od niego z dala,
gdy go zobacza, moze to go bowiem jeszcze bardziej zdezorientowac. To
czwarty w tym roku przypadek pojawienia sie delfina w rzece przeplywajacej
przez stolice Wielkiej Brytanii. Delfin byl kilkakrotnie widziany w
czwartek w Tamizie miedzy mostami Putney i Hammersmith w zachodniej czesci
Londynu. Wedlug organizacji charytatywnej British Divers Marine Life Rescue
(BDMLR), wydawalo sie, ze zwierze z pradem rzeki, ale od czwartkowego
wieczora nie wiadomo, co sie z nim dzieje. Organizacja wezwala, by
zawiadomic ja o tym, jesli ktos zauwazy ponownie delfina.

– Mamy nadzieje, ze znalazl droge do bardziej rozsadnej lokalizacji w
kierunku ujscia Tamizy. Nie ma sposobu, abysmy mogli go fizycznie
przeniesc, chyba ze utknalby na mieliznie. Wszystko, co mozemy zrobic, to
monitorowac go, sprawdzac jego zachowanie i robic wszystko, co w naszej
mocy, aby zapewnic, ze wszyscy na rzece sa swiadomi, ze delfin tam jest i
ze trzymaja sie od niego z daleka – wyjasnila dyrektorka organizacji Julia
Cable.

Jak podkreslila, “najgorsze jest to, ze jesli ludzie zaczna sie do niego
zblizac, moze to go bardziej zdezorientowac”.

Czwarty przypadek w tym roku

Jak zaznaczyla Mary Tester z BDMLR, o ile obecnosc delfinow na obszarze
ujscia rzeki do Morza Polnocnego jest normalna, to ich pojawianie sie ich
az tak daleko jak w Londynie, to zupelnie co innego i jest to niebezpieczne
dla tych zwierzat.

To juz czwarty przypadek w tym roku, gdy delfin pojawia sie w Londynie. Sa
rozne teorie, dlaczego delfiny zaczynaja wplywac w gore rzeki. Moze to byc
zwiazane ze stawianiem morskich farm wiatrowych, ktore zmuszaja ssaki
morskie do przemieszczania sie, lub tez poprawiajaca sie w przez ostatnie
lata jakosc wody w Tamizie, czego efektem jest wieksza liczba ryb i innych
zwierzat morskich, bedacych pozywieniem delfinow.

W ostatnich dniach delfiny pojawily sie rowniez w Morzu Baltyckim, w
rejonie Zatoki Gdanskiej. Eksperci z Centrum Edukacji Akwarium Gdynskiego
potwierdzili, ze byly to delfiny zwyczajne, ktore w Baltyku naturalnie nie
wystepuja.

Glapinski przed Trybunalem Stanu? “Zostal skutecznie powiadomiony” Sejmowa
Komisja Odpowiedzialnosci Konstytucyjnej ma dowod skutecznego powiadomienia
prezesa Narodowego Banku Polskiego o tresci wstepnego wniosku o postawieniu
go przed Trybunalem Stanu (TS). To oznacza, ze komisja moze przejsc do
dalszych prac w tym zakresie – poinformowal przewodniczacy komisji Zdzislaw
Gawlik z PO.

– Jako przewodniczacy od 28 maja podejmowalem proby skutecznego
poinformowania Adama Glapinskiego o zlozeniu wniosku wstepnego (o
postawienie go przed Trybunalem Stanu – red). Moge przekazac, ze (…)
zebralem wszystkie informacje, ktore potwierdzaja teze, ze Adam Glapinski
zostal skutecznie powiadomiony o tresci wniosku wstepnego. Komisja moze
przejsc do dalszych prac – powiedzial Gawlik na konferencji prasowej w
Rzeszowie.

Wedlug lipcowych informacji PAP Biznes Komisja Odpowiedzialnosci
Konstytucyjnej moze sie zebrac kolejny raz w celu procedowania wniosku
dotyczacego Trybunalu Stanu we wrzesniu.

Najblizsze posiedzenie Sejmu jest obecnie planowane na 11-13 wrzesnia.

Wstepny wniosek o TS dla Glapinskiego

Marszalek Sejmu Szymon Holowniaskierowal pod koniec maja wstepny wniosek o
TS dla prezesa NBP Adama Glapinskiego, podpisany przez grupe poslow
rzadzacej koalicji, do procedowania przez Komisje Odpowiedzialnosci
Konstytucyjnej.

Po otrzymaniu wniosku przewodniczacy Komisji przesyla niezwlocznie osobie
objetej wnioskiem odpis wstepnego wniosku, informujac ja o prawie do
zlozenia pisemnych wyjasnien w terminie 30 dni od dnia jego otrzymania.
Komisja wyslala wniosek Glapinskiemu 28 maja.

Komisja Odpowiedzialnosci Konstytucyjnej po przeprowadzeniu postepowania (w
planach jest m.in. przesluchanie 50 lub wiecej swiadkow) przedstawia
Sejmowi sprawozdanie z prac wraz z wnioskiem o pociagniecie do
odpowiedzialnosci przed Trybunalem Stanu lub o umorzenie postepowania.

Uchwale o pociagnieciu do odpowiedzialnosci przed Trybunalem Stanu m.in.
prezesa Narodowego Banku Polskiego Sejm podejmuje bezwzgledna wiekszoscia
glosow w obecnosci co najmniej polowy (230) ustawowej liczby poslow.

Uchwala Sejmu o pociagnieciu do odpowiedzialnosci przed Trybunalem Stanu
powoduje zawieszenie w czynnosciach osoby, ktorej dotyczy.

Koalicja Obywatelska, Trzecia Droga (PSLoraz Polska 250) oraz Lewica – maja
w Sejmie lacznie 246 mandatow.

SPORT Reksio donosi

-Zmory przegnane. Po 44 latach siatkarze znow sa w polfinale igrzysk!

Mecz stal na szczytowym poziomie, Polacy zagrali rewelacyjnie. Pokonali
Slowenie 3:1, rozprawili sie z olimpijskim kompleksem, w srode zagraja z
USA lub Brazylia.

Wreszcie sie ockneli. Akurat wtedy, gdy musieli otworzyc oczy po piatej
rano, bo organizatorzy igrzysk zarzadzili granie o barbarzynskiej porze.
Takiej, o ktorej zazwyczaj nikt nawet nie trenuje. Ale im to odpowiadalo,
bo nie musieli godzinami znosic buzujacej w zylach adrenaliny, wyszli na
boisko zaraz po pobudce. – Spac bylo ciezko, wstawalo sie lekko – mowil
Jakub Kochanowski.

A przede wszystkim – obudzili sie Polacy w chwili najistotniejszej,
rozstrzygajacej.

Dotad snieci i osowiali, tym razem wystartowali nie dobrze, lecz
perfekcyjnie – zwlaszcza w obronie. Tonckowi Sternowi, najskuteczniej
atakujacemu zawodnikowi turnieju, pozwolili wyszarpac ledwie punkt w
pierwszych osmiu probach. Zatrzymywali tez pozostalych rywali – choc
Slowency zawsze bija w pilke mocno, bezkompromisowo, to Polacy zawsze
przynajmniej jej dotykali, zwalniali lot. Czujni w bloku, skrupulatni w
polu. Dawali imponujacy pokaz defensywnej maestrii, rozgrywali swojego
najlepszy seta w Paryzu.

Po koszmarnym 1:3 z Wlochami niepokoilismy sie, musielismy sie niepokoic.
Watpilismy, gdy Marcin Janusz obiecywal, ze on i koledzy na pewno zdolaja
zresetowac glowy, ze zebrali w zyciu zbyt duzo doswiadczen, by pojedyncza
porazka – nawet bolesna – tkwila w nich do kolejnego spotkania. Wilfredo
Leon nie brzmial przekonujaco, gdy rzucil “wiemy, co robic”. Bo wygladali
albo beznadziejnie, albo – co najwyzej przecietnie.

A jednak dotrzymali slowa, siedzacy na trybunach Iga Swiatek i jej ojciec
Tomasz byli wniebowzieci. Po meczu najlepsza tenisistka swiata zeszla na
boisko, stanela do zdjecia ze zwyciezcami.

W drugiej partii szla walka wet za wet, takim meczow nie wygrywa sie latwo.
Rywale rowniez uwijali sie w obronie, akcje sie przeciagaly, zanosilo sie
na bardzo dlugi poranek. Slowency pochodza z niewielkiego, dwumilionowego
panstewka, ale maja do sportu nadzwyczajny dryg – my, Polacy, zawsze takim
zazdroscimy. W meskiej siatkowce zajmuja trzecie miejsce w globalnych
rankingu, a w fazie grupowej turnieju olimpijskiej druzyna trenera Gheorghe
Cretu grala rewelacyjnie, pokonujac miedzy broniaca zlota Francji.

Przed igrzyskami i w ich trakcie siatkarze nasluchali sie pojekiwan o
przeklenstwie olimpijskich cwiercfinalow. W XXI wieku reprezentacja Polski
przegrala wszystkie piec, kolejno z Brazylia, Wlochami, Rosja, USA oraz
Francja, i z kazdym kolejnym utwierdzala nas w podejrzeniu, ze kiedy skacze
pod flaga z piecioma kolkami, zawsze znajdzie sposob, by schrzanic sprawe,
niezaleznie od aktualnej formy. Jakby dopadalo ja przeznaczenie.

Gdy okazalo sie, ze tym razem w feralnej rundzie Polacy zmierza sie ze
Slowenia, strachu przez wrogimi mocami jeszcze przybylo. Ten przeciwnik,
choc nie nalezy do najscislejszej czolowki, w powszechym przeswiadczeniu
wybitnie im nie lezy – w nieodleglej przeszlosci przegrywali z nim na
czterech mistrzostwach Europy z rzedu, co tak gleboko zapadlo nam w pamiec,
ze malo kto zauwaza, iz na innych imprezach nasi siatkarze wygrywali. A juz
za kadencji Nikoli Grbicia mieli ze Slowencami doskonaly bilans, zlozony z
czterech zwyciestw i jednej porazki. Niedawno pokonali ich 3:0 w meczu o
braz Ligi Narodow.

Dlatego powodow do zmartwien – zatrzesienia powodow – powinnismy byli
szukac nie w historii, wspomnieniach czy czarnej magii, lecz w tym, co
Polacy wyprawiali na boisku. Juz z Brazylia grali byle jak, ale wtedy
jeszcze jakims cudem, w niewytlumaczalny sposob, zwyciezyli. Wlosi
zdmuchneli ich juz boiska, pojedynczego seta oddajac prawdopodobnie wskutek
roztargnienia. Poczuli sie zbyt odprezeni.

Dlatego Grbic tuz po sobotniej klesce zarzadzil totalna mobilizacje.
Oznajmil, ze zakaze opuszczania wioski olimpijskiej, przemierzania Paryza
dla strzelenia sobie fotek przy slynnych atrakcjach turystycznych. I
westchnal, ze choc nie zdola zmusic zawodnikow do wylaczenia smartfonow
oraz innych elektronicznych rozpraszaczy, to bedzie apelowal, by nie
trwonili czasu na nic, co nie zblizy ich do cwiercfinalowego triumfu. Nie
obnizal napiecia, podkreslal powage sytuacji.

Chyba zadzialalo, bo jego ludzie sprawiali wrazenie nieludzko skupionych,
nie pozwalali sobie na zadne niechlujstwo, nawet na drobne niedorobki –
wyrazny blad w odbiorze serwisu popelnili dopiero w koncowce drugiego seta.
I tylko wowczas zdarzylo im sie kilka chwil odretwienia, oddali trzy punkty
z rzedu.

Slowency to twardziele, weterani bliscy schylku karier i swiadomi, ze stoja
przed ostatnia szansa – na zyciowy sukces. Nie poddawali sie, drugiego seta
wzieli dzieki przytlaczajacej kombinacji sily i precyzji. 1:1.

Na dluzszym dystansie nie mieli jednak prawa nadazyc nad dzialajacymi w
trybie turbo Polakami, ktorzy w slabszych momentach gromadzili punkty
dzieki starannosci, by w lepszych wyciagac z arsenalu wszystko, co
najbardziej niezawodne – potezny zamach Leona, subtelniejsze kombinacje i
laserowa dokladnosc w przyjeciu Tomasza Fornala, zabojcza skutecznosc
atakow z krotkiej Jakuba Kochanowskiego, odzyskanego kanoniera Bartosza
Kurka. W kolejnym secie urzadzili sobie demolke – 6:0 w asach serwisowych!

Szybko sie poruszali, jeszcze szybciej mysleli. Idealnie wybierali momenty,
w ktorych warto zrezygnowac ze skakania do bloku, bo efektywniej bedzie
podbic atak tuz znad ziemi. A najszybciej mknela pilka wystrzeliwana z
zagrywki przez Leona. Przylozyl Slowencom az piecioma asami.

To byl mecz na szczytowym poziomie. To byl tez olimpijski cwiercfinal inny
niz poprzednie, bo tym razem nie traktowalismy Polakow jak faworytow.
Spogladalismy na ich popisy sceptycznie od wielu tygodni, ale uspokajajaco
powtarzalismy – nie przeceniajmy towarzyskich gierek, trwaja przygotowania,
swiezosc i lekkosc siatkarze odzyskaja na igrzyskach, byc moze dopiero w
fazie pucharowej, zaufajmy wytrawnemu trenerowi Grbiciowi. Rzucanie zaklec
przerwala wspomniana katastrofa z Wlochami, ktorzy uderzali pilke mocniej,
precyzyjniej i sensowniej, skakali wyzej, wygladali na lepiej dysponowanych
pod kazdym wzgledem.

Zwycieski cwiercfinal wymazal to, co bylo. Tym razem na igrzyskach wszystko
przebiegalo inaczej niz zazwyczaj, jakby siatkarze wskoczyli na druga
strone lustra i powykrzywiali rzeczywistosc – grali byle jak, gdy mogli
sobie na to pozwolic, zeby wzbic sie na fantastyczny pulap, gdy za wpadke
zaplaciliby najwyzsza cene. I ujrzelismy obrazki niewidziane od 1980 roku,
od zbojkotowanej przez wiele krajow olimpiady w Moskwie – siatkarzy w
ekstazie spowodowanej awansem do polfinalu najbardziej prestizowej imprezy
w ich dyscyplinie.

Polacy zrzucili z barkow gigantyczny ciezar – dzwigali takze cudzy, swoich
poprzednikow – i uniewaznili paplanine o klatwach, w ktora ucieka sie w
sporcie wtedy, gdy czuje sie merytoryczna bezradnosc. Nie istnieje kompleks
olimpijski, nie istnieje kompleks slowenski, zmory przegnane. Siatkarze
wreszcie zachowali sie na igrzyskach tak, jak zachowuja sie na mundialach,
mistrzostwach Europy czy Lidze Narodow. Wlecieli do strefy medalowej.

I raczej nie czuja sie jeszcze spelnieni.

Polska – Slowenia 3:1 (25-20, 24-26, 25-19, 25-20). Sklad Polski: Janusz,
Fornal, Bieniek, Kurek, Leon, Kochanowski oraz Zatorski (libero),
Kaczmarek, Lomacz, Semeniuk.

-Monumentalny set Polek. Przegraly, ale teraz spotkaja swoje ulubione
rywalki

Tak, istnieja porazki, ktore nie odbieraja nadziei. W porywajacej drugiej
partii nasze siatkarki obronily dziesiec setboli, jedenastego juz nie
zdolaly, ulegly Brazylii 0:3. W cwiercfinale we wtorek zmierza sie z
reprezentacja USA.

Natychmiast zorientowalismy sie, z kim przede wszystkim beda mialy tego
wieczoru do czynienia Polki. Gabi przyciaga uwage, musi przyciagac.

Liderki innych reprezentacji to zawodniczki bardzo slusznego wzrostu –
nasza Magdalena Stysiak (203 cm), ale tez Serbka Tijana Boszkovic (194),
Wloszka Paola Egonu (194) czy Turczynka Melissa Vargas (193) – tymczasem
brazylijska kanonierka mierzy ledwie 180 cm. A jednak oblatuje siatke jak
chce, skromne warunki nadrabiajac technika, dynamika, sprytem, oryginalnym,
trudnym do rozszyfrowania sposobem uderzania pilki i generalnie czuciem
gry, sprawia wrazenie stworzonej do uprawiania siatkowki. Dlatego nie tylko
rodacy obwoluja ja kobieca wersja Giby – wirtuoza rowniez niewysokiego,
ktory byl najjasniejsza gwiazda “Canarinhos”, gdy ci zachwycali na poczatku
biezacego stulecia, zyskujac slawe druzyny wszech czasow.

Giba uwielbial atakowac z szostej strefy – jedno z najtrudniejszych zagran
w siatkowce – Gabi tez uwielbia. Tak zdobyla w niedziele swoj pierwszy
punkt, po chwili dolozyla kolejny z lewego skrzydla, potem bez pardonu
przywalila bezpanskiej pilce. Wszedobylska, nadaktywna, buchajaca energia.
Nawet przypadkowy widz zauwazylby, komu Brazylijki ufaja najbardziej.

I maja slusznosc. Przez prawie caly inauguracyjny set skutecznosc zbic ich
gwiazdy siegala 70 proc., gdy zadna inna przebywajaca na boisku skrzydlowa
nie przekraczala w tym elemencie nawet 40 proc. A nawet jesli Gabi nie
zdobywala punktu, to przynajmniej nie powodowala straty – utrzymywala pilke
w grze. Wspanialy kunszt.

Najlepsza z Brazylijek daje widowisko w widowisku, ale otacza ja tlum
znakomitosci – jak zwykle, “Canarinhos” w kazdym pokoleniu wypuszczaja ich
mnostwo, wiec prawie nie zdarzaja sie imprezy, z ktorych nie wywoza medali.
Na ostatnich igrzyskach wykuly srebro, a przedostatnie byly jedynymi od
przeszlo 36 lat, na ktorych nie siegnely polfinalu. Mundialu nie wygraly
nigdy, jednak stawaly na podium czterech z pieciu ostatnich edycji.
Mocarstwo, zawsze z olbrzymimi ambicjami.

Polki wrocily do czolowki dopiero w ubieglym sezonie, gdy w glowach
przewrocil im Stefano Lavarini. I wlasnie historia rywalizacji z
niedzielnymi rywalkami doskonale ilustruje konsekwencje, z jaka wloski
trener wynosil nasze siatkarki na coraz wyzszy poziom – w inauguracyjnym
sezonie ulegly Brazylii do zera, w fazie eliminacyjnej tegorocznej Ligi
Narodow urwaly jej juz seta, by w meczu o braz wygrac po tie-breaku.
Nieustajacy postep.

Zwyciestwo w Bangkoku wywolalo sensacje, ale oczywiscie nie czynilo Polek
faworytkami niedzielnego spotkania – igrzyska to wyzwanie z innego wymiaru,
o czym az nazbyt regularnie przekonuje chocby meska reprezentacja czy
gigantka klasy Igi Swiatek. Dlatego one rywalizuja w Paryzu bez niszczacej
tylu sportowcow presji, nikt nie zada od nich niczego ponad awans do
cwiercfinalu i w ich zachowaniu widac, iz w przeciwienstwie do siatkarzy
czerpia przyjemnosc z gry, czuja sie swobodnie, sa w formie. Jak atakujacy
Bartosz Kurek mecz w mecz przezywa udreke, tak jego odpowiedniczka Stysiak
zbijala dotychczas fruwajaco – z efektywnoscia, do ktorej nas przyzwyczaila.

Na Brazylie dlugo nie umiala jednak znalezc sposobu, w inauguracyjnej
partii uciulala tylko punkcik w az 10 probach ataku. I o wyniku w sporej
mierze przesadzila roznica miedzy glownymi ofensywnymi zawodniczkami po obu
stronach siatki. Polki probowaly Gabi zameczyc, przy kazdej okazji celujac
w nia serwisem – z mizernym skutkiem, fantastycznie dysponowana rywalka
byla niezawodna takze wtedy, gdy schylala sie do pracy blizej ziemi.

Siatkarki Lavariniego przyjmowaly niechlujnie i stad tez brala sie niska
skutecznosc ich ataku. W drugim secie zblizyly sie do przeciwniczek tylko
raz, gdy przesladowana serwisem Gabi wreszcie sie pomylila. Przeciwniczki
blyskawicznie wziely jednak rewanz, ich przewaga stale rosla, zmartwiony
wloski trener coraz szybszymi ruchami szarpal brode. Zadowolony mogl byc
tylko z blokow Agnieszki Korneluk, co nie mialo prawa wystarczyc na
rozentuzjazmowane, coraz bardziej zamaszyscie manifestujace radosc po
zdobywanych punktach “Canarinhos”.

Az nagle, ni stad, ni zowad, pod Brazylia rozstapilo sie boisko. Prowadzily
24:19, gdy Polki wpadly na doskonaly pomysl – uznaly, ze nie istnieja
okolicznosci beznadziejne. Obronily dziesiec (!) setboli, same mialy ich
siedem, absolutnie odmawialy pogodzenia sie z porazka, blokowaly z coraz
wieksza intuicja, Korneluk dorzucila asa, imponujaco zbijala Martyna
Czyrnianska, poirytowane rywalki zaczely popelniac bledy. Lavarini zostawil
zarost w spokoju, zacisnal piesc, co rusz unosil ja nad glowe.

To byl najdluzszy set turnieju olimpijskiego, najdluzszy set
bialo-czerwonej reprezentacji w sezonie. 36-38. Kolejny trwal krotko, ale
nasze siatkarki znow przypomnialy, jak trudno je zlamac. Juz przed meczem
bylo zreszta jasne, ze nawet jesli przegraja – byle w przyzwoitym stylu –
to nie bedzie powodow do spuszczania nosow na kwinte, zwlaszcza ze z
cwiercfinalowymi rywalkami wygrywaja ostatnio dosc regularnie. Zwyciezyly w
olimpijskich kwalifikacjach, zwyciezyly w ostatnich dwoch edycjach Ligi
Narodow.

Dlatego wciaz maja prawo marzyc. Obsada turnieju jest nieslychanie
wyrownana, nie sposob wskazac druzyny nietykalnej lub chocby wyraznie
najlepszej, przynajmniej teoretycznie. Do szerokiej czolowki – szerszej niz
wsrod mezczyzn – Polki wkradly sie w ubieglym sezonie, by w biezacym juz
sie w niej urzadzic. I choc w elicie znajduja sie reprezentacje, z ktorymi
maja negatywny bilans, to pod przywodztwem Lavariniego kazda, co do jednej,
zdolaly juz pokonac.

Amerykanki zatrzymuja szczegolnie czesto. To wsrod poteg ich zdecydowanie
ulubione przeciwniczki.

Polska – Brazylia 0:3 (21-25, 36-38, 14-25). Sklad Polski: Wolosz, Lukasik,
Korneluk, Stysiak, Medrzyk, Jurczyk oraz Szczyglowska (libero), Smarzek,
Wenerska, Czyrnianska, Alagierska. Wtorkowe cwiercfinaly: Polska – USA,
Brazylia – Dominikana, Wlochy – Serbia, Chiny – Turcja.

Tylko zlamasy czytaja gazetke,a zaluja kasy (Na Smerfny Fundusz Gargamela)

STRONA INTERNETOWA: https://gazetka-gargamela.eu/

abujas12@gmail.com

http://

www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/

http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci

Strona główna

http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac, jak rowniez

dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:

(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):

Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,

Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.

BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436

Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”

wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452

(format IBAN)

wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479

(format IBAN)

wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504

(format IBAN)

BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX

Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”

Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,

numer KRS 0000124837:

“Wspomoz nas!”

teksty na podstawie Onet, TVN, Info Szczecin, Nadmorski, WP, Fakty

Sportowe, NATIONAL Geographic, Sport pl, Detektyw online, Poscigi pl