DZIEN DOBRY – TU POLSKA GAZETA MARYNARSKA Imienia Kpt. Ryszarda Kucika (Rok
XXV nr 217) (67817) 5 sierpnia 2025r.
Pogoda
wtorek, 5 sierpnia 22 st C
Niewielkie opady deszczu
Opady:40%
Wilgotnosc:77%
Wiatr:19 km/godz.
Dzien dobry Czytelnicy 🙂
Dzis rano byly juz Czytelnik napisal mi, ze dowcipy ktore zamieszczamY sa
zenujace a “retoryka platformiana czyli antynarodowa zasluguje na nagane”
ponadto pan sie za NAS wstydzi. Jakby ktos tak jeszcze myslal, to ja za
wszystko odpowiadam, wiec jakby co nie ma co zwalac winy na dodatkowe osoby
ktore nie istnieja 😉 Co do dowcipow, to nie jestem ich fanka, ale kiedys
jeden z panow poprosil by codziennie byl dowcip, wiec wstawiam z internetu,
biore co daja po prostu, jedne lepsze inne gorsze. Co do orientacji
politycznej, to zadnej nie posiadam a zostala mi przypisana “antynarodowa”
:)))) no przeciez ja tych wydarzen nie tworze ani nie komentuje, nie raz
juz pisalam, ze niespecjalnie wiem kto jest kim i po prostu wstawiam o tym
o kim pisza. Tam gdzie jest czynnik ludzki, czyli w wypadku artykulu jego
autor, nie da sie uniknac wartosciowania, jednak mozna przyswoic wiedze o
fakcie zaistnialym, a co do oceny sytuacji, to przeciez kazdy ma do tego
celu wlasny rozum 🙂
Za mile wiadomosci takze bardzo dziekuje i przepraszam, ze tak ich tu
szeroko nie komentuje 😉
Milego czytania 🙂
Ania Iwaniuk
Dowcip
Sedzia pyta oskarzonego:
– Czy ma pan cos do
dodania?
Oskarzony odpowiada:
– Tak, panie sedzio.
Chcialbym podziekowac moje-
mu adwokatowi. Gdyby nie on,
to bym juz dawno siedzial.
Uwaga kieszonkowiec. Ta kobieta poszla z duchem czasu i okrzyknieto ja
“zlodziejka 2.0” We Wloszech rozprzestrzenia sie nowa metoda wsrod
zlodziei. Kradzieze kieszonkowe 2.0 – tak we Wloszech nazwano zjawisko w
przestepczosci, ktore dociera i do tego kraju. W duzych miastach
kieszonkowcy wyposazeni w terminale platnicze do transkacji zblizeniowych
okradaja turystow. Kradzieze kieszonkowe 2.0 – tak we Wloszech nazwano nowe
zjawisko w przestepczosci, ktore dociera i do tego kraju. W Sorrento na
poludniu zatrzymano zlodziejke z terminalem platniczym do transkacji
zblizeniowych. Podchodzila ona z urzadzeniem do turystow i zblizala je do
kieszeni i toreb, w ktorych mieli karty.
Metody dzialania zlodziejki 2.0
Kobieta podejrzana o dziesiatki takich kradziezy w Sorrento i Rzymie
dokonywala drobnych transakcji zblizeniowych, niewymagajacych wprowadzenia
PIN-u i okradala nieswiadomych niczego zagranicznych turystow z pieniedzy
na ich kartach – wyjasniono w programie informacyjnym telewizji Mediaset.
Karabinierzy, ktorzy zatrzymali 36-letnia kobiete znana juz wczesniej
policji, w czasie przeszukania jej torby znalezli terminal POS uzywany
przez wlascicieli sklepow, restauracji, punktow uslugowych i taksowkarzy.
Byl on zarejestrowany na podstawiona osobe, wspolnika zlodziejki. W toku
sledztwa ustalono, ze podchodzila przede wszystkim do zagranicznych
turystow i zblizala terminal platniczy do ich kieszeni i toreb na odleglosc
kilku centymetrow.
Jak technologia pomaga okradac turystow
Poslugujac sie technologia NFC, czyli komunikacji bezprzewodowej krotkiego
zasiegu, umozliwiajacej przesylanie danych miedzy urzadzeniami znajdujacymi
sie blisko siebie, kobieta dokonywala drobnych transakcji, zazwyczaj do 50
euro, laczac sie z kartami platniczymi swoich ofiar. Sygnal dzwiekowy, jaki
pojawia sie w chwili transakcji, byl najczesciej zagluszany przez halas w
zatloczonych miejscach.
To oznacza, podkreslono, otwarcie nowego frontu z kradziezami ulicznymi i w
srodkach komunikacji. Jednoczesnie w zwiazku z tym nowym zjawiskiem
eksperci uspokoili, ze nie jest latwo okrasc kogos ta metoda. Zlodziej musi
wprowadzic do terminala kwote, ktora chce ukrasc, a czas na dokonanie
transakcji wynosi okolo 30 sekund. Technologia NFC dziala w odleglosci do 2
centymetrow. Karty platnicze sa zas zazwyczaj chronione np. przez grube
portfele lub kieszenie toreb.
Kolejne wstrzasy na Kamczatce. Ostrzezenie przed mozliwym tsunami.
Trzesienie ziemi nawiedzilo Polwysep Kamczatka w niedziele. W jego
nastepstwie rosyjskie ministerstwo ds. nadzwyczajnych wydalo ostrzezenie
przed mozliwoscia wystapienia tsunami. Do wstrzasow doszlo w kilka dni po
ogromnym trzesieniu ziemi o magnitudzie 8,8, jednego z najsilniejszych w
historii. Na Wyspach Kurylskich, archipelagu na Oceanie Spokojnym,
stanowiacym czesc obwodu sachalinskiego w Rosji, zarejestrowano w niedziele
trzesienie ziemi o magnitudzie 6,7. Cytowane przez agencje Reuters
ministerstwo ds. nadzwyczajnych Rosji ostrzeglo przed mozliwoscia
wystapienia tsunami. Resort wyjasnil, ze fale moga uderzyc w polwysep
Kamczatka na wschodzie Rosji. Niemieckie Centrum Badan Geologicznych
poinformowalo o trzesieniu ziemi o magnitudzie 6,7. Amerykanska Sluzba
Geologiczna podala natomiast, ze magnituda trzesienia wynosila 6,8. System
Ostrzegania przed Tsunami na Pacyfiku (Pacific Tsunami Warning System)
ocenil magnitude trzesienia na 7. W ostatnia srode po trzesieniu ziemi u
wybrzezy Kamczatki fale tsunami o wysokosci 3-5 metrow uderzyly w
miasteczko Siewiero-Kurilsk w polnocnej czesci Wysp Kurylskich. U
wschodnich wybrzezy Kamczatki doszlo tego dnia do trzesienia o magnitudzie
8,8, a nastepnie do kilkudziesieciu wstrzasow wtornych o magnitudzie
siegajacej 7.
Srodowe trzesienie ziemi bylo najsilniejsze od 1952 r. – przekazaly
rosyjskie media. Portal amerykanskiego magazynu “Time” stwierdzil
natomiast, ze bylo to szoste najsilniejsze zarejestrowane trzesienie ziemi.
“Niezwykle osiagniecie” Helsinek. W Helsinkach w ciagu 12 miesiecy nie
odnotowano ani jednego smiertelnego wypadku drogowego – poinformowali
miejscy urzednicy. Twierdza, ze na to osiagniecie zlozylo sie wiele
czynnikow, ale jeden jest kluczowy. Jak pisze w sobote Politico, chociaz
liczba ofiar smiertelnych na drogach w calej Unii Europejskiej spada – w
2024 roku odsetek zmniejszyl sie o 3 procent w stosunku do poprzedniego
roku – to wypadki ze skutkiem smiertelnym sa nadal powszechne na obszarach
metropolitalnych.
Tymczasem miejscy urzednicy w Helsinkach podali w tym tygodniu, ze w
finskiej stolicy w ciagu 12 miesiecy nie doszlo do zadnego wypadku, w
ktorym bylyby ofiary smiertelne. “Rok bez ani jednego to niezwykle
osiagniecie dla wiekszosci miast – nie mowiac juz o europejskiej stolicy” –
ocenia portal. “W 2023 roku 7807 Europejczykow stracilo zycie w wypadkach
drogowych w roznych miastach UE” – przypomina Politico. Przytacza tez
statystyki, wedlug ktorych w ubieglym roku w Berlinie zginelo 55 osob, w
rejonie Brukseli 9 osob. “Chociaz Helsinki naleza do najmniejszych stolic
Unii, liczac nieco ponizej 690 tys. mieszkancow, okolo 1,5 miliona osob
mieszka i dojezdza do pracy w calym obszarze metropolitalnym” – czytamy.
Roni Utriainen, inzynier ruchu drogowego z helsinskiego Wydzialu Srodowiska
Miejskiego, powiedzial finskiej prasie, ze osiagniecie to jest wynikiem
“wielu czynnikow, ale ograniczenia predkosci sa jednym z najwazniejszych”.
Urzednicy wskazuja na dane, wedlug ktorych ryzyko smiertelnego wypadku z
udzialem pieszego zmniejsza sie o polowe przy zmniejszeniu ograniczenia
predkosci pojazdow z 40 do 30 kilometrow na godzine. Powolujac sie na nie,
obnizyli w 2021 roku limit predkosci w wiekszosci dzielnic mieszkalnych
Helsinek i w centrum miasta. Egzekwowac ograniczenia udalo sie dzieki 70
nowym fotoradarom i strategii policyjnej opartej na krajowej polityce
“Wizja zero”, ktorej celem jest osiagniecie zerowej liczby ofiar
smiertelnych i rannych w wypadkach drogowych.
Dane zebrane przez Liikenneturve, finska agencje bezpieczenstwa ruchu
drogowego, pokazuja, ze liczba ofiar smiertelnych w Helsinkach od 2021 roku
spada.
Podobny sukces przed laty
Podobny sukces wladze w Helsinkach osiagnely w 2019 roku, kiedy w po raz
pierwszy wypadkach samochodowych nie zginal ani zaden pieszy, ani zaden
rowerzysta. Utriainen twierdzi, ze dojscie do braku ofiar smiertelnych w
wypadkach w ciagu 12 miesiecy udalo sie dzieki dlugoterminowej polityce i
strategii rozwoju miasta. W wielu miejscach zwezono drogi i posadzono
drzewa, celowo dazac do tego, aby kierowcy czuli sie niekomfortowo. Zlozony
krajobraz miejski mial zmusic ich do ostrozniejszego poruszania sie po
zaludnionych obszarach.
“Miasto zainwestowalo rowniez w nowa infrastrukture dla pieszych i
rowerzystow, w tym w kompleksowa siec sciezek rowerowych o dlugosci ponad
1500 kilometrow. Wzmocnilo siec transportu publicznego, wprowadzajac
bezemisyjne i automatyczne autobusy, a takze otrzymalo dofinansowanie z
Europejskiego Banku Inwestycyjnego na nowa linie tramwajowa” – wylicza
Politico.
Jak przyznaje Utriainen, wszelkie modernizacje pomogly “zmniejszyc ruch
samochodowy, a wraz z nim liczbe powaznych wypadkow”. “Statystyki pokazuja,
ze miedzy 2003 a 2023 rokiem liczba osob rannych w wypadkach drogowych w
miescie spadla z 727 do zaledwie 14” – przytacza portal. I podkresla, ze
“sukces Helsinek jest zauwazany w Brukseli, gdzie Komisja Europejska
naciska na ograniczenie liczby ofiar smiertelnych na drogach”. “Na poczatku
tego roku komisarz ds. transportu Apostolos Dzidzikostas zauwazyl, ze
wiekszosc panstw czlonkowskich nie jest na dobrej drodze do osiagniecia
celu UE zalozonego w 2018 roku, jakim bylo zmniejszenie o polowe liczby
ofiar smiertelnych wypadkow drogowych do 2030 roku” – czytamy.
Afrykanskie kartele maja nowy towar. Po wzroscie cen zaczal sie przemyt.
Kakao niczym kokaina. Do przerzutu narkotykow przez kartele porownuje
“Financial Times” obecna sytuacje w Afryce. Rosnace ceny ziaren kakao
powoduja, ze rozwija sie ich przemyt z Ghanny i Wybrzeza Kosci Sloniowej –
panstw, ktore sa najwiekszymi producentami na swiecie. Gazeta podala, ze
miedzynarodowe ceny kakao wzrosly w ostatnich miesiacach o ponad 10 tys.
dol. za tone, co oznacza ponad trzykrotny wzrost od poczatku 2023 r. Jako
powod wskazuje zmiany klimatuoraz choroby niszczace plantacje. Przemyt
dotyka glownie ziaren z Wybrzeza Kosci Sloniowej oraz Ghany, ktore lacznie
odpowiadaja za dwie trzecie swiatowego kakao. Jak ustalil “FT”, rolnicy
sprzedaja ziarno posrednikom, ktorzy nastepnie przemycaja je do sasiednich
krajow, w tym do Burkina Faso, Togo i Sierra Leone, gdzie sprzedawane jest
po cenach rynkowych. Panstwa te odnotowuja wzrost eksportu, mimo ze nie ma
tam prawie zadnych plantacji. Nastepnie nielegalne ziarno trafia do duzych
przedsiebiorstw przetworczych, m.in. w Belgii i Holandii, skad nastepnie
jest sprzedawane producentom czekolady i wyrobow cukierniczych na calym
swiecie.
– To sprawdzona i przetestowana trasa przemytu – powiedzial w rozmowie z
brytyjska gazeta byly handlarz kakao Nicko Debenham. W jego opinii, te same
szlaki przemytnicze byly wykorzystywane wczesniej do finansowania broni i
rebeliantow podczas wojen domowych na Wybrzezu Kosci Sloniowej. Wedlug
danych rzadowych, w latach 2023-2024 z Ghany przemycono ok. 150 tys. ton
ziaren kakaowca, co wedlug niektorych szacunkow stanowi nawet 25 proc.
krajowej produkcji, a kolejne 200 tys. ton zostalo przemyconych z Wybrzeza
Kosci Sloniowej. W tym ostatnim kraju eksport kakao stanowi ok. 15-20 proc.
PKB.
By ukrocic ten przemytniczy proceder, zarowno Akra jak i Abidzan od 2023 r.
ponad dwukrotnie zwiekszyly ceny skupu ziarna kakaowca. Jednak zdaniem
plantatorow i ekonomistow, podwyzki te sa dalekie od oczekiwanego poziomu.
Jako przyklad “FT” podaje cene w Ghanie, gdzie w skupie rolnicy otrzymuja
obecnie ok. 4800 dol. za tone kakao, a u przemytnikow moga otrzymac dwa
razy tyle.
Rzad w Abidzanie w 2024 r. uznal przemyt kakao za przestepstwo gospodarcze
i rozszerzyl urzednikom uprawnienia do wszczynania postepowan prawnych
przeciwko handlarzom. Jednak, jak twierdzi brytyjska gazeta, najwiekszym
problem jest walka z korupcja. Tylko na poczatku tego roku pieciu
urzednikow wysokiej, w tym komisarz policji, szef sluzby celnej i prefekt
miasta, z przygranicznego miasta Sipilou na zachodzie Wybrzeza Kosci
Sloniowej zostalo zatrzymanych za rzekome przyjmowanie lapowek od
przemytnikow.
Wodowal skuter, zatopil auto. “Wcisniecie hamulca nie pomoglo” Na przystani
wodnej nad Wisla we Wloclawku samochod osobowy wpadl do wody. Do zdarzenia
doszlo podczas wodowania skutera wodnego. W sobote po poludniu sluzby
otrzymaly zgloszenie o samochodzie osobowym, ktory wpadl do Wisly na
terenie przystani wodnej przy ulicy Plockiej we Wloclawku.
Do zdarzenia doszlo podczas wodowania skutera wodnego. Kierowca pozostawil
pojazd tuz przy brzegu, na wysokosci slipu – pochylni wykorzystywanej do
wodowania lodzi i skuterow. Gdy uruchamiano skuter, samochod zaczal sie
toczyc i wpadl do rzeki. Na zbiorku retencyjnym we Wloclawku opuszczona
zostala woda o metr. Gdy zostala spuszczona, to w tej czesci gdzie sie
znajdowala, nawierzchnia byla bardzo sliska, jak dno w akwenie. Kierowca
wjechal tylem, a bylo na tyle slisko, ze wcisniecie hamulca nie pomoglo –
przekazal kapitan Lukasz Politowski z Komendy Miejskiej Panstwowej Strazy
Pozarnej we Wloclawku.
Znalazla klucz za doniczka i ukradla kilka tysiecy zlotych. Wpadla
przez domofon. Policjanci z Leborka (Pomorskie) zatrzymali 49-latke.
Kobieta jest podejrzana o to, ze kilka dni wczesniej weszla do mieszkania w
Lebie, wykorzystujac klucz znaleziony za doniczka na parapecie, i ukradla
pieniadze. Okazalo sie rowniez, ze byla poszukiwana przez Sad Rejonowy w
Wejherowie celem odbycia zasadzonej wczesniej kary. Do zdarzenia doszlo w
srode na ulicy Torunskiej w Leborku. Policjanci patrolujacy teren
zatrzymali 49-latke, poszukiwana w zwiazku z prowadzonym postepowaniem w
sprawie kradziezy z wlamaniem do mieszkania w Lebie. Kobieta byla tez
poszukiwana przez Sad Rejonowy w Wejherowie do odbycia kary roku
pozbawienia wolnosci za kradziez.
– 49-latka jest podejrzana o to, ze w ubieglym tygodniu w Lebie wlamala sie
do mieszkania i ukradla pieniadze. Zlodziejka znalazla na parapecie za
donica klucz i posluzyla sie nim, by wejsc do srodka – przekazala Komenda
Powiatowej Policji w Leborku.
Kobieta nie wiedziala, ze domofon rejestruje kazde wejscie i wyjscie z
budynku. Nie miala wiec swiadomosci, ze jej wizerunek zostal utrwalony na
zdjeciu. Piec tysiecy zlotych znalazla na biurku w jednym z pokoi. –
Kobieta uslyszala zarzuty kradziezy z wlamaniem oraz innego przestepstwa –
kradziezy pieniedzy w kwocie ponad trzech tysiecy zlotych, dokonanej w 2023
roku w Lebie w hotelu pracowniczym. Wtedy wykorzystala fakt, ze drzwi do
hotelowego pokoju nie byly zamkniete na klucz, weszla do srodka i wyszla z
pieniedzmi – poinformowali policjanci. Na poczet naprawienia szkod
pokrzywdzonym sledczy zabezpieczyli 10 tysiecy zlotych, znalezionych u
zatrzymanej.
Polacy pokochali klimatyzacje. Mocno podbija ceny nieruchomosci. Chcesz
drozej wynajac lub sprzedac swoje mieszkanie? Zainwestuj w klimatyzacje.
Jak wynika z raportu Otodom lokale na wynajem wyposazone w to udogodnienie
moga kosztowac dodatkowo 1,8 tysiaca zlotych, zas te wystawione na sprzedaz
sa drozsze o 33 procent.Klimatyzacja coraz czesciej uznawana jest za
podstawowe wyposazenie i praktyczne rozwiazanie. Z perspektywy wlascicieli
lokali to atut zwracajacy uwage poszukujacych lokum, zwlaszcza na wynajem.
Z danych Otodom wynika, ze w czerwcu 2025 roku 15 proc. ofert najmu
dotyczylo mieszkan wyposazonych w klimatyzacje. To ponad dwa razy wiecej
niz w przypadku sprzedazy, gdzie takie udogodnienie mialo zaledwie 7 proc.
lokali. Wzrost zainteresowan mieszkaniami z klimatyzacja
– W okresie letnim klimatyzacja zyskuje na znaczeniu, szczegolnie w duzych
miastach. Natomiast z perspektywy wlascicieli nieruchomosci, to coraz
czesciej inwestycja pozwalajaca wyroznic sie na tle konkurencji i skrocic
czas poszukiwania lokatorow. Obserwowany wzrost liczby ofert z klimatyzacja
wskazuje, ze rynek najmu zaczyna coraz mocniej dostosowywac sie do
rosnacych oczekiwan najemcow – ocenila Milena Chelchowska z Otodom.
Jak wynika z raportu, w ciagu roku liczba mieszkan na wynajem wyposazonych
w klimatyzacje wzrosla o 4 proc. Z kolei zainteresowanie takimi lokalami
utrzymuje sie na stalym poziomie – w czerwcu br. filtr “klimatyzacja” w
serwisie Otodom zostal uzyty 11,7 tys. razy przy wyszukiwaniu ofert najmu.
Mieszkania na rynku deweloperskim wyposazone w system klimatyzacji
pojawiaja sie w ofercie rzadziej niz w przypadku mieszkan przeznaczonych na
wynajem.
– Na rynku deweloperskim montaz klimatyzacji oznaczalby wzrost kosztow
realizacji inwestycji, co w segmencie popularnym, szczegolnie dzis, przy
wysokich cenach i ograniczonej zdolnosci kredytowej kupujacych, moze
zniechecac deweloperow do oferowania tego udogodnienia jako standardu. Z
kolei na rynku wtornym wlasciciele mieszkan czesto wystawiaja nieruchomosci
w takim stanie, w jakim je uzytkowali, bez dodatkowych nakladow, zwlaszcza
na elementy, ktore nie sa absolutnie niezbedne – zauwazyla Milena
Chelchowska.
Z klima drozej, znacznie drozej
Wedlug danych Otodom w przypadku rynku najmu doplata za klimatyzacje moze
wyniesc nawet 1,8 tys. zl miesiecznie. W czerwcu srednia cena za wynajem
mieszkania z klimatyzacja wynosila ok. 5 tys. zl, podczas gdy lokal bez
tego udogodnienia kosztowal przecietnie 3,2 tys. zl. Jednak to mieszkania
bez klimatyzacji drozaly szybciej w ujeciu rocznym (1,6 proc. wobec 0,8
proc.). Wyrazne roznice w cenach widac rowniez w sprzedazy. Mieszkania
wyposazone w klimatyzacje na rynku wtornym kosztowaly w czerwcu srednio
16,5 tys. zl za mkw., czyli o ok. 33 proc. wiecej niz lokale bez
klimatyzacji – 12,4 tys. zl. Natomiast na rynku deweloperskim roznica
wynosila okolo 700 zl za mkw. Jak wskazali autorzy raportu nowe mieszkania
z klimatyzacja zaczynaja jednak taniec – w porownaniu z ubieglym rokiem ich
srednia cena spadla o ponad 3 proc.
Popularna nie tylko tam gdzie jest goraco
W ocenie ekspertow dane za czerwiec br. przynosza zaskakujacy wynik.
Najwiekszy odsetek ogloszen sprzedazy mieszkan z klimatyzacja – 11 proc.
odnotowano w Tarnowie, podczas gdy np. w Gdansku bylo ich 3 proc. Z kolei
wsrod najwiekszych rynkow liderem jest Warszawa, gdzie w czerwcu dostepnych
bylo blisko 2,3 tys. tak wyposazonych mieszkan.
– Klimatyzacja staje sie coraz popularniejsza nie tylko tam, gdzie jest
naprawde goraco, ale tez tam, gdzie rynek jest bardziej konkurencyjny. W
miastach takich jak Warszawa czy Wroclaw deweloperzy inwestuja w
wyposazenie, ktore zwieksza atrakcyjnosc oferty – zauwazyla Milena
Chelchowska. W ocenie autorow raportu nalezy jednak zwrocic uwage, ze
tegoroczny poczatek lata byl chlodniejszy niz w 2024 roku, co moglo oslabic
zarowno presje popytowa, jak i tempo uzupelniania ofert. W poprzednich
latach, zwlaszcza przy wyjatkowo goracych wiosnach i poczatkach lata, jak w
2023 czy 2024 r., roznice w liczbie ogloszen z klimatyzacja miedzy miastami
byly bardziej widoczne. Wowczas mocno kontrastowaly ze soba takie
lokalizacje jak Bialystok i Wroclaw. W 2025 roku, przy umiarkowanych
temperaturach, te roznice sie nieco splaszczyly, ale nie zniknely
calkowicie – zaznaczyli.
DETEKTYW
Trzymaj,
zeby sie nie ruszala”
Lena fIGURSKA
Kosciol, zespol palacowy, figurka Matki Bozej Klenickiej, nieco ponad 1
tysiac lud-
nosci i dom na uboczu, w ktorym drugiego dnia swiat Bozego Narodzenia
rozegral
sie rodzinny dramat. 26 grudnia 2022 roku Klenica w wojewodzkie lubuskim
straci-
la jedna z mieszkanek. Zmarla zamordowana rekami wlasnego syna. Ogrodzony
dom,
o tresci “Teren pry-
watny. Wstep wzbro-
niony”. Na elewacji
budynku zamontowanych kilka
kamer. W takich warunkach
mieszkala w Klenicy rodzina G.
Ten konkretny budynek zaj-
mowal Dominik G., jego zona
Gabriela oraz kilkoro ich dzieci.
Mieszkala tam takze jego matka
– Danuta G. Gdy dzieci byly jesz-
cze male, malzenstwo wyjecha-
lo za granice, a szostka potom-
stwa zostala pod opieka babci.
Kobieta wlozyla duzo wysilku
w ich wychowanie. Po latach,
razem z mezem zdecydowali sie
przepisac dom i gospodarstwo
rolne na Dominika, w zamian
za dozywotnia opieke. Maz
Danuty umarl kilka lat przed
zona. Kobieta dolaczyla do nie-
go zupelnie nie z wlasnej woli.
Zaatakowali we dwoch
Boze Narodzenie to z zalo-
zenia bardzo rodzinne
swieta. Ludzie sie spo-
tykaja, wymieniaja zyczenia,
serdecznosci i prezenty. Zgola
odmienny nastroj panowal
w domu panstwa G. Juz od
dawna mlodsza czesc rodzi-
ny byla skonfliktowana ze
starsza, reprezentowana tylko
przez 66-letnia Danute. Ciagle
klotnie i awantury sprawia-
ly, ze co i rusz pod ich adre-
sem pojawiala sie policja.
Dwukrotnie byla wszczynana
procedura Niebieskiej Karty.
Mundurowych wzywala z reguly
Danuta G. Policji zeznawala, ze
Dominik G. uprzykrzal jej zycie,
jak tylko mogl. Wtorowaly mu
jego dzieci. W repertuarze mieli
ciagle wyzwiska, rekoczyny, zlo-
sliwe dzialania, jak np. puszcza-
nie glosnej muzyki pod oknami
babci, brudzenie szyb smarem,
wbijanie pinezek w antene od
telewizora, by zaklocic sygnal.
Mimo ze policja pojawiala sie
w Klenicy w zasadzie non stop,
nigdy zaden z przesladowcow nie
zostal zatrzymany. Konczylo sie
na rozmowach i pouczeniach.
– Te interwencje dotyczyly
m.in. tego, ze ktos spuscil powie-
trze w rowerze, badz suszarka
zostala zle postawiona, badz
ze syn za glosno slucha telewi-
zora. Nie bylo zgloszen napasci
na pokrzywdzona – tlumaczyla
w programie “Interwencja” Ewa
Antonowicz z zielonogorskiej
Prokuratury Okregowej.
Rowniez procedura Nie-
bieskiej Karty niewiele dawala.
Wszczyna dwukrotnie: w 2016
i 2022 roku konczyla sie tak
samo – interdyscyplinarny
zespol orzekal, ze w rodzinie nie
dochodzi do zadnych wielkich
naduzyc czy przemocy.
Tragedia jednak w koncu
sie wydarzyla. 26 grudnia 2022
roku Dominik G. byl juz przy-
gotowany do tego, co zamierzal
zrobic. Wieczorem zadzwonil
za pomoca aplikacji Messenger
do jednego ze swoich synow –
Marcina. Poinformowal, gdzie
jest Danuta G.
– Babka jest w lazience.
Chodz, musisz mi pomoc –
powiedzial synowi.
Marcin wkrotce sie zjawil.
Gdy tylko seniorka wyszla
z lazienki, Dominik ja zaatako-
wal. Na rekach mial grube reka-
wice, w dloni trzymal zylke od
podkaszarki.
– Szybko, zlap ja i trzymaj,
zeby sie nie ruszala – wydal
synowi polecenie.
Ten bez slowa sprzeciwu
chwycil babcie tak, by kobie-
ta nie byla w stanie sie ruszac.
W tym czasie Dominik zarzucil
jej zylke na szyje i zaczal dusic.
Specjalnie zalozyl grube rekawi-
ce, by nie poranic sobie dloni.
Danuta G. nie bronila sie
zbytnio. Nie miala wielkich szans
na ratunek w starciu z dwoma
mlodszymi i duzo silniejszymi
od niej mezczyznami. Charczala
i uderzala stopami w podloge.
W koncu przestala dawac ozna-
ki zycia. Dominik, dla pewnosci,
ze matka rzeczywiscie nie zyje,
obwiazal jej zylke wokol szyi
i zawiazal na supel. Potem kazal
synowi przyprowadzic taczke.
Od dawna wiedzial, gdzie scho-
waja zwloki. Dobrze sie do tego
Sprawa rodzinna
przygotowal. W pomieszczeniu
gospodarczym, gdzie na co
dzien hodowal kroliki, wykopal
gleboki dol w posadzce. Tam,
pod oslona nocy, zawiezli zwlo-
ki Danuty. Bez wiekszego wzru-
szenia wrzucili je do dolu, wraz
z rzeczami osobistymi i doku-
mentami, i przykryli ziemia. Na
wierzch wylali kilkucentyme-
trowa warstwe betonu i calosc
zaaranzowali tak, by nikt nie
podejrzewal, ze pod ziemia lezy
czyjes cialo. Rozrzucili troche
siana, ustawili worek z pasza.
Po wszystkim zmeczeni udali
sie do domu i poszli spac, jak
gdyby nigdy nic.
Pokazal,
gdzie sa zwloki
Ich spokoj nie trwal jednak
zbyt dlugo. Juz kolejnego
dnia pod domem G. zjawi-
la sie policja, ktora wypytywa-
la o miejsce pobytu Danuty G.
Zostali zaalarmowani przez
jednego z synow Dominika –
Milosza. Mezczyzna dowiedzial
sie o zbrodni od swojej siostry
Patrycji. Potem pojechal do
komendy i to zglosil.
Dominik nie bronil sie i nie
zaprzeczal zbyt dlugo. Sam
zaprowadzil mundurowych do
budynku gospodarczego i poka-
zal im miejsce ukrycia zwlok.
Wkrotce tez przyznal sie do
winy, podobnie jak Marcin.
Mezczyzni zostali przewiezieni
do komendy na przesluchanie.
Na miejscu zbrodni pojawil sie
zespol technikow, ktory wydo-
byl zwloki z prowizorycznego
grobu i przekazal do przepro-
wadzenia sekcji. Zaplanowano
ja na 28 grudnia. Tego dnia
ustalono, ze Danuta G. zmarla
w wyniku uduszenia. Na jej ciele
nie znaleziono sladow swiadcza-
cych o tym, ze sie bronila.
29 grudnia 2022 roku
Prokuratura Okregowa w Zie-
lonej Gorze przedstawila
Dominikowi i Marcinowi G.
zarzuty znecania sie nad
pokrzywdzona i zabojstwa.
Jednoczesnie zawnioskowa-
la o trzymiesieczny areszt
5/2025 35Sprawa rodzinna
tymczasowy dla obu mez-
czyzn. Sad przychylil sie do tego
wniosku.
Dominik G. mial w momen-
cie popelniania zbrodni 45 lat.
Byl mezem Gabrieli i ojcem
szostki dzieci. Mial podsta-
wowe wyksztalcenie, pracowal
jako operator wozka widlowe-
go. Jego syn, 25-letni Marcin
byl z wyksztalcenia technikiem
elektrykiem.
Rodzina G. miala w Klenicy
mieszane opinie. Niektorzy
sasiedzi wypowiadali sie bar-
dzo zle o Dominiku. Uwazali, ze
nie potrafi wspolzyc w zgodzie
z okolicznymi mieszkancami:
– Gesi czy kozy, jak poszly
tamtedy na wal to przeganial.
Jak pies poszedl, to go zabil –
mowili dziennikarzowi serwisu
“Nasze Miasto”. – Zagrody poro-
bil, zeby mu nikt na podworko
nie zagladal. Ktos motorkiem
przejechal, to ceglami rzucal.
Niektorzy diagnozowa-
li, ze to wszystko przez to, ze
Dominik byl wychowywany
w nienajlepszej atmosferze.
Wczesniej to jego ojciec zle
traktowal rodzine:
– Byli terroryzowani w domu
od malego. On przeniosl, to na
swoje dzieci. Przemoc rodzi prze-
moc. Jego ojciec juz od wielu lat
nie zyje. Ale awantury sie nie
skonczyly.
– Wszystko w tym domu
musialo byc tak, jak chce mez-
czyzna. Jej synowa (Danuty G.
– przyp. red.) tez nie miala nic
do gadania.
Odmienne zdanie o zaboj-
cy mieli inni sasiedzi:
– Potrafil byc taki “do
rany przyloz”. Nawet boisko
we wsi wykosil. Madry chlopak.
Firme mial.
– To juz ponad 15 lat na niego
stalo” Ja bym poczekal, az babka
sie wyhusta i mam spokoj” Po co
ruszac go” – zeby smierdzialo?
Nie wiem, co tam sie wydarzylo
w te swieta” Kazdy byl w szoku.
Dla mnie to byl normalny gosc.
Ja z nim dobrze zylem – mowil
reporterowi “Interwencji” inny
z mieszkancow.
Sasiedzi wspominali tez, ze
od wigilii 2022 roku do drugie-
go dnia swiat domostwo pan-
stwa G. kilkakrotnie odwiedzala
policja.
– Od wigilii policja przyjez-
dzala po dwa – trzy razy dzien-
nie. Mowili: “Macie sie pogodzic.
Macie sie uspokoic”. Raz oni
wzywali, raz ona, ale przewaznie
to ta babcia wzywala – opowia-
da jeden z mieszkancow.
Z czego wynikaly klot-
nie? W przeszlosci Danuta G.
36
zdecydowala z mezem oddac
Dominikowi gospodarstwo
w formie darowizny. Potem
zaczely sie jednak klotnie
i awantury. Kobieta po namysle
postanowila cofnac darowizne
i spotykala sie juz nawet w tym
celu z prawnikiem. Do repre-
zentujacego ja adwokata dotarli
dziennikarze programu “Uwaga”.
Mecenas powiedzial przed
kamerami, ze po Danucie G.
widac bylo, ze jest ofiara
przemocy:
– Byly problemy z zachowa-
niem syna w stosunku do matki.
Mezczyzna stal sie agresywny,
zaczal jej ublizac. Miala duzy
problem, zeby zebrac material
dowodowy, poniewaz ten dramat
rozgrywal sie w czterech scia-
nach. Ona byla sama, w zwiaz-
ku z tym, ze byla izolowana.
Sasiadki baly sie przyjsc, ponie-
waz na podworku ciagle byly
spuszczone dwa agresywne psy
i ona nie miala zadnych swiad-
kow, ktorzy mogliby pomoc jej
w sadzie, zeznajac na niekorzysc
syna. W zwiazku z tym zaczela
go nagrywac.
W programie ujawnio-
no jeden z takich nagranych
dialogow:
– Ty jestes zdrowa na umy-
sle, czy jestes chora? – mowil
Dominik G.
– Prosze mi odejsc.
– A moze masz nie po kolei
w glowie?
– Jak dlugo bedziesz mnie
gnebil?
– Tyle, ile trzeba bedzie, cie
bede nagrywal. Powiedz mi, dla-
czego mnie pomawiasz.
W miedzyczasie Dominik
sprzedal dom i gospodarstwo
Marcinowi, ale nadal wszyscy
tam mieszkali. Grozba utraty
dachu nad glowa najprawdopo-
dobniej pchnela syna i wnuka
do tak makabrycznego czynu.
Nowa wersja wydarzen
O ile na poczatku sledz-
twa zarowno syn, jak
i ojciec przyznali sie
do zabojstwa, o tyle w trak-
cie procesu skladali juz inne
5/2025wyjasnienia. Pierwsza roz-
prawa odbyla sie 26 czerw-
ca 2023 roku przed sadem
w Zielonej Gorze.
Najwyrazniej ojciec posta-
nowil ratowac syna przed
najwyzszym wymiarem
kary. Na poczatku przeczy-
tal oswiadczenie, w ktorym
przyznal sie do zabojstwa
matki, ale jednoczesnie
bardzo umniejszyl role
syna w tym zdarzeniu.
– Tylko kilka sekund
trzymal babcie za rece.
Potem uciekl do lazien-
ki – mowil Dominik G.
przed sadem. – Zawolalem
go ponownie, gdy trzeba bylo
wywiezc taczka zwloki matki
z domu.
Dominik podkreslil, ze wrecz
zmusil do tego syna, wiec dzia-
lal on pod presja ojca, nie robil
niczego z wlasnej woli.
Marcin G. nie chcial
odpowiadac na pytania sadu
i w trakcie rozprawy nie pod-
trzymal wyjasnien zlozonych
w sledztwie. Nie przyznal sie
do zabojstwa. Potwierdzal za
to slowa ojca, ze dzialal pod
przymusem. Mowil, ze bardzo
krotko przytrzymywal babcie,
a potem uciekl do lazienki,
gdzie zwymiotowal.
Sad jednak nie do konca
wierzyl w nowa wersje zda-
rzen przedstawiona przez
oskarzonych. Watpliwosci
budzily m.in. rozbieznosci
w tresci wyjasnien. Marcin
powiedzial, ze objal babcie
bokiem za tulow i rece, by
uniemozliwic jej ruch, z kolei
Dominik twierdzil, ze syn trzy-
mal pokrzywdzona za rece, by
sie nie ruszala i nie utrudniala
zadania ojcu. Obaj byli jednak
zgodni co do tego, ze nie dre-
czyli Danuty G. Uwazali, ze to
ona ich dreczyla i bezpodstaw-
nie domagala sie zwrotu domu.
Podczas procesu zeznania
zlozyla rowniez corka zamor-
dowanej, Elzbieta. Kobieta
wystepowala jako oskarzyciel
posilkowy. Powiedziala, ze juz
na lozu smierci ojciec ostrze-
gal ja przed bratowa, zona
Sprawa rodzinna
Dominika. Twierdzil,
ze to ona nakreca spi-
rale nienawisci. Elzbieta
poczatkowo mieszkala
w tym samym domu,
w czesci przeznaczonej
dla jej rodziny, ale kie-
dy sytuacja stala sie dla
niej nie do wytrzymania,
wyprowadzila sie i nie
podala nazwy miejsco-
wosci. Wyjawila tylko, ze
jest polozona 250 km od
Klenicy. Elzbieta utrzy-
mywala kontakt z mat-
ka i wiedziala o sytuacji
panujacej w domu:
– Zima zakrecali jej
ogrzewanie. Mowili, ze kalory-
fery sa zapowietrzone i nic sie
z tym nie da zrobic. Zamykali
jej lazienke, caly dom byl oka-
merowany, zlosliwie brudzili jej
okna, puszczali w nocy glosno
muzyke, wyzywali od “starej
k…”, a nawet policzkowali. Przed
smiercia dostalam od niej zdjecia
i wiadomosci, ze wnuk ja sko-
pal. Na miejscu byla policja, ale
policja nigdy nam nie pomogla.
Nawet jak wczesniej ich wzywa-
lismy, to twierdzili, ze to konflikt
rodzinny. Brat z bratowa chcieli
z matki zrobic chora psychicznie
i eksmitowac ja z domu – opo-
wiadala przed sadem.
Ona rowniez uwaza, ze
motywem zabojstwa byla chec
cofniecia darowizny na rzecz
REKLAMA
5/2025 37Sprawa rodzinna
Dominika i brat mial wszyst-
ko dokladnie zaplanowane.
Przed sadem Elzbieta i jej cor-
ki podkreslaly, ze chcialy zabrac
Danute do siebie. Proponowaly
jej to kilkakrotnie, ale ona
zawsze odmawiala. Natomiast
po smierci kobiety znalazly w jej
rzeczach kilka kartek z adresa-
mi. Wysnuly wiec wniosek, ze
Danuta chciala sie wyprowadzic
i szukala nowego lokum.
Po jej zeznaniach ze wspol-
nym oswiadczeniem wystapili
obaj oskarzeni, ktorzy nazwali
slowa ich krewnej stekiem bzdur.
Kolejnym punktem rozprawy
byly zeznania zony Dominika.
Kobieta wystapila w obecnosci
bieglego psychiatry, poniewaz
cierpi na depresje. Twierdzila, ze
wywolala ja w niej tesciowa, kto-
ra od poczatku malzenstwa z jej
38
synem utrudniala jej zycie. Tuz
po slubie miala zyczyc smierci
synowej i dziecku, bo Gabriela
byla wtedy w ciazy.
– Szkoda tesciowej, ale
ona tez potrafila umilic zycie.
Mezowi mowila, ze powinien ode
mnie odejsc i ulozyc sobie zycie
i on to zrobil. Ona miala z tego
satysfakcje, a ja chcialam popel-
nic samobojstwo – tlumaczyla,
a jej maz w tym czasie chowal
glowe, bo wczesniej mowil cos
zupelnie innego.
Mowy koncowe
4 lipca 2024 roku wyglo-
szono mowy koncowe.
Obroncy obu oskarzonych
probowali udowodnic, ze ich
klienci nie sa winni. Mecenas
zatrudniony przez Marcina G.
argumentowal, ze nie ma zad-
nych dowodow na wine jego
klienta, a przytrzymywal bab-
cie, gdy ojciec ja mordowal, bo
byl przez niego sterroryzowany.
– Wyjasnil, ze kiedy uciekl,
babcia jeszcze zyla, bo slyszal jej
tupanie – mowil obronca. – Nie
ma tez zadnych dowodow na to,
ze Marcin znecal sie nad kobieta.
Adwokat Dominika G. prze-
konywal, ze syn dopuscil sie
zabojstwa matki, bo ona cale
zycie sie nad nim pastwila i go
przesladowala. Silne wzburzenie
narastalo w nim przez lata i dla-
tego zrobil to, co zrobil.
– Uwazal, ze nie jest akcep-
towany i kochany przez matke
– mowil mecenas, tlumaczac, ze
jego klient zasluguje na maksy-
malnie 15 lat wiezienia.
Prokuratorka zadala dla oskar-
zonych dozywocia. Dowodzila,
ze zabojstwo bylo zaplanowane
z zimna krwia. Przytoczyla zezna-
nia policjantow, ktorzy przyjecha-
li do Klenicy 27 grudnia 2022
roku. Ich zdaniem obaj oskarze-
ni byli opanowani, wyrachowani,
a Marcin w ogole nie wygladal na
zastraszonego, jak teraz twier-
dzi. Jej zdaniem, gdyby wnuk
chcial uratowac babcie, moglby
ja ostrzec albo zglosic policji, ze
ojciec planuje zabojstwo.
Na kolejnej rozprawie oglo-
szono wyrok. Za znecanie sie
i zabojstwo Dominik G. zostal
skazany na 25 lat wiezienia.
Sedzina tlumaczyla, ze nie jest
to dozywocie, bo mezczyzna
nie byl wczesniej karany, ma
dobra opinie w srodowisku
i nawet biegli orzekli, ze raczej
nie popelni w przyszlosci kolej-
nej zbrodni. Na 13 lat i 1 mie-
siac skazany zostal Marcin G.
Sedzina obu zaliczyla na poczet
kary czas spedzony w areszcie
tymczasowym.
Apelacje zlozyly wszyst-
kie strony postepowania. Sad
w Poznaniu uznal, ze nalezy
uniewinnic skazanych od zarzu-
tu znecania sie nad Danuta G.
Kary zasadzone w poprzedniej
instancji podtrzymal.
Tylko zlamasy czytaja gazetke,a zaluja kasy (Na Smerfny Fundusz Gargamela)
STRONA INTERNETOWA: https://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://
www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://MyShip.com
Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac, jak rowniez
dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com
GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl
Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837:
“Wspomoz nas!”
teksty na podstawie Onet, TVN, Info Szczecin, Nadmorski, WP, Fakty
Sportowe, NATIONAL Geographic, Sport pl, Detektyw online, Poscigi pl