DZIEN DOBRY – TU POLSKA GAZETA MARYNARSKA Imienia Kpt. Ryszarda Kucika (Rok
XXV nr 307) (6797) 4 listopada 2025r.
Pogoda
wtorek, 4 listopada 12 st C
Zachmurzenie
Opady:20%
Wilgotnosc:85%
Wiatr:16 km/godz.
Aktualne srednie kursy walut NBP to: 1 EUR = 4,2543 zl, 1 USD = 3,6751 zl,
1 CHF = 4,5849 zl, 1 GBP = 4,8303 zl
Dzien dobry Czytelnicy 🙂
Wczoraj z nadzieja spojrzalam na pogode na najblizszy czas i opadac maja
temperatury, ale nic z gory na moje wlosy nie bedzie padac ani tym bardziej
sypac, chociaz sypanie latwiej jakos znosze 😉
Ania Iwaniuk
Dowcip
Pijani kierowcy przejezdzaja znak stop bez zatrzymywania.
Kierowcy po marihuanie zatrzymuja sie i czekaja az bedzie zielony.
Bohater z pociagu. Ratowal pasazerow, sam jest ciezko ranny. Dzialania
pracownika kolei byly wrecz heroiczne i bez watpienia uratowaly ludzkie
zycie – powiedzial rzecznik Brytyjskiej Policji Transportowej (BTP). Po
ataku nozownika w pociagu jeden z pracownikow, mimo odniesionych obrazen,
probowal powstrzymac napastnika. Teraz przebywa w szpitalu w stanie
zagrazajacym zyciu. W sobote wieczorem pasazerowie pociagu jadacego z
Doncaster do Londynu zostali zaatakowani przez nozownika. Jedenascie osob
trafilo do szpitala. W niedziele wieczorem Brytyjska Policja Transportowa
(BTP) potwierdzila, ze piec z nich zostalo wypisanych do domu. W stanie
zagrazajacym zyciu pozostaje pracownik kolei, ktory po tym, jak zostal
ranny – probowal powstrzymac napastnika i ochronic pasazerow. – Ogladajac
nagrania z monitoringu z pociagu, mozna stwierdzic, ze dzialania pracownika
kolei byly wrecz heroiczne i bez watpienia uratowaly ludzkie zycie –
powiedzial rzecznik BTP. Nie ujawniono nazwiska mezczyzny. David Horne,
dyrektor zarzadzajacy londynska koleja polnocno-wschodnia (LNER),
podziekowal sluzbom ratunkowym “za szybka i profesjonalna reakcje” i
powiedzial, ze firma oraz pracownicy sa “gleboko wstrzasnieci i zasmuceni”
tym zdarzeniem. Nasze mysli i modlitwy sa ze wszystkimi dotknietymi ta
tragedia, szczegolnie z naszym kolega, ktorego zycie nadal jest zagrozone,
i jego rodzina – powiedzial.
– Chcialbym rowniez wyrazic uznanie dla maszynisty, zalogi i naszych
kolegow z ekipy reagowania operacyjnego za ich odwage i szybkie dzialanie –
dodal. Maszynista pociagu byl Andrew Johnson, byly starszy sierzant Royal
Navy. Gdy podniesiono alarm, mial skontaktowac sie z dyspozytornia, aby
zmienic trase pociagu z toru szybkiego na wolniejszy, ktorego peron
znajduje sie w Huntingdon. Jego szybka decyzja prawdopodobnie zapobiegla
zatrzymaniu sie pociagu “posrodku niczego” i koniecznosci dotarcia do
nastepnej stacji, co zajeloby od 10 do 15 minut. Dzieki temu sluzby
ratunkowe mogly szybciej rozpoczac pomoc poszkodowanym. Przedstawiciel
zwiazku zawodowego Aslef stwierdzil, ze maszynista jest “wstrzasniety”, ale
“w dobrej formie”.
– Zrobil wszystko, do czego zostal przeszkolony, we wlasciwym czasie i we
wlasciwy sposob. Wykazal sie prawdziwa odwaga, prawdziwym poswieceniem i
prawdziwa determinacja w najtrudniejszych okolicznosciach – opisal. Pociag,
w ktorym doszlo do ataku na pasazerow, wyruszyl o godzinie 18.25 z dworca w
Doncaster na polnocy Wielkiej Brytanii. Jego stacja docelowa bylo King’s
Cross w Londynie. Pociag, w ktorym doszlo do ataku na pasazerow, wyruszyl o
godzinie 18.25 z dworca w Doncaster na polnocy Wielkiej Brytanii. Jego
stacja docelowa bylo King’s Cross w Londynie. Przed godzina 20 policja
otrzymala zgloszenie o wielu osobach ranionych nozem. Na miejsce wyslano 30
funkcjonariuszy. W zwiazku z atakiem zatrzymano dwie osoby. Sluzby zwolnily
35-latka i ustalily, ze nie bral udzialu w ataku.
Drugi podejrzany to obywatel Wielkiej Brytanii. Sledczy sprawdzaja jego
przeszlosc i motywy. Wykluczaja dzialania terrorystyczne.
Strzaly na lesnej drodze. Zatrzymano piec osob, ale to jeszcze nie wszyscy.
W miejscowosci Smogorzewo (Wielkopolska) doszlo w niedziele wieczorem do
incydentu na terenie rusznikarni z magazynem broni i amunicji. Na lesnej
drodze mialy pasc strzaly. Policjanci prowadzili oblawe. Zatrzymali piec
osob, dwie z nich sa lekko ranne. Policjanci z Gostynia zatrzymali piec
osob, ktore maja zwiazek z “powaznym wydarzeniem kryminalnym” w Smogarzewie.
– Oblawa zakonczyla sie okolo polnocy, natomiast pozostale poszukiwania
przejeli juz policjanci wydzialu kryminalnego, bo to nie sa jeszcze
wszystkie osoby, ktore braly udzial w tym zdarzeniu – powiedziala w
poniedzialek rano komisarz Monika Curyk, rzeczniczka prasowa Komendy
Powiatowej Policji w Gostyniu.
Zarowno w nocy, jak i w poniedzialkowy poranek, funkcjonariusze prowadza
czynnosci, przesluchania i przeszukania. Przeprowadzaja ogledziny i
ustalaja, co tak naprawde sie stalo. Te czynnosci sa prowadzone w miejscu,
gdzie jest magazyn uzbrojenia, a takze tam, gdzie znaleziono pojazd w
rowie. Wstepne czynnosci procesowe zostaly juz wykonane, natomiast za
wczesnie jest, zeby mowic o szczegolach. Badamy kazda okolicznosc –
przekazala Curyk. Do zdarzenia w rusznikarni doszlo w niedziele wieczorem.
Okolo godziny 20 policjanci zostali wezwani do jednostki w trybie
alarmowym. Ze zgloszenia wynikalo, ze w miejscowosci Smogorzewo mialo dojsc
do incydentu na terenie prywatnej posesji, gdzie znajduje sie rusznikarnia
z magazynem broni i amunicji. Z relacji zglaszajacego wynikalo, ze na
posesji zjawilo sie kilka samochodow, ktore po jakims czasie zaczely
odjezdzac w kierunku miejscowosci Piaski. Jak dodala policjantka, na drodze
lesnej w rejonie Smogorzewa mialy pasc strzaly z broni. Na miejsce dotarli
policjanci, ktorzy natkneli sie na auto w rowie. Zatrzymali trzy osoby,
dwie z nich byly lekko ranne.
Wsrod pierwszych zatrzymanych znalazl sie rowniez wlasciciel rusznikarni.
Wiadomo, ze nie uciekal ani nie ukrywal sie. – Wiemy, ze wlasciciel
posiadal wszelkie niezbedne dokumenty, zeby prowadzic tego typu dzialalnosc
– przekazala rzeczniczka.
Jesli chodzi o pozostale dwie osoby to, jak podaje policja, mialy one
powierzchowne rany postrzalowe. – Wymagaly interwencji medycznej. Lekarze
oceniaja ich stan jako dobry, ich zyciu nie zagraza niebezpieczenstwo –
poinformowala w poniedzialek Curyk. Nastepnie zatrzymano kolejne dwie
osoby. Ukrywaly sie na pobliskiej stacji paliw, gdzie najprawdopodobniej
oczekiwaly na transport. Wszyscy zatrzymani to mezczyzni w wieku od 28 do
46 lat. Czterech z nich to mieszkancy wojewodztwa lubuskiego, ktorzy byli
juz notowani w przeszlosci.
Postepowanie przejela Komenda Wojewodzka Policji w Poznaniu i Prokuratura
Okregowa w Poznaniu.
Andrzej moze stracic ostatni honorowy tytul. Kolejny ruch ze strony Karola
III. Andrzej Mountbatten Windsor moze stracic ostatni zachowany honorowy
tytul wojskowy. Krol Karol III zwrocil sie o to do brytyjskiego rzadu.
Procedura juz ruszyla. Krol Karol III rozpoczal w czwartek procedure
odebrania swojemu mlodszemu bratu Andrzejowi tytul ksiecia Yorku oraz
innych przywilejow po miesiacach naciskow z powodu jego powiazan z
amerykanskim przestepca seksualnym Jeffreyem Epsteinem. Decyzja ta zapadla
krotko po publikacji posmiertnych wspomnien Virginii Giuffre, ktora
twierdzila, ze w wieku 17 lat zostala zmuszona do kontaktow seksualnych z
Andrzejem. Syn krolowej Elzbiety II nigdy nie przyznal sie do zarzucanych
mu czynow.
Andrzej Mountbatten Windsor juz w 2022 roku – po tym, jak Giuffre wniosla
przeciwko niemu pozew cywilny w sadzie w Nowym Jorku – zrezygnowal ze
stanowisk wojskowych, ale zachowal tytul wiceadmirala Krolewskiej Marynarki
Wojennej. Jednakze w niedziele brytyjski minister obrony John Healey w
wywiadzie dla BBC oznajmil, ze rzad na prosbe Karola III podjal dzialania w
celu pozbawienia Andrzeja tego ostatniego honorowego tytulu wojskowego.
Pytany, czy Mountbatten Windsor moze stracic rowniez medale wojskowe,
minister odpowiedzial, ze sa to “medale za sluzbe” i obecnie nie podjeto
decyzji w tej sprawie. – Generalnie rzecz biorac, rzad kieruje sie
decyzjami i osadami krola – podkreslil.
Krol mial przekazac bratu pewna kwote
Brat monarchy sluzyl w marynarce wojennej przez ponad 20 lat, w tym jako
pilot smiglowca podczas wojny o Falklandy w 1982 roku. Dziennik “The
Guardian” podal, ze obecnie jego jedynym zrodlem dochodu jest
emeryturawojskowa, ktorej wysokosc szacuje sie na 20 tysiecy funtow rocznie
(okolo 97 tysiecy zlotych). Gazeta ujawnila w piatek, ze krol Karol
zatwierdzil przekazanie bratu jednorazowej, szesciocyfrowej kwoty i jest
gotow osobiscie pokryc roczne wsparcie finansowe, ktore wedlug zrodel ma
zapobiec przyszlym nadmiernym wydatkom bylego ksiecia.
Brytyjskie media podaly, ze choc utrata tytulow krolewskich nastapila ze
skutkiem natychmiastowym, to Andrzej raczej nie opusci obecnie zajmowanej
posiadlosci Royal Lodge przed swietami Bozego Narodzenia. Dom ten dzielil
przez ponad dwie dekady z byla zona Sarah Ferguson. Nowym miejscem jego
zamieszkania ma byc posiadlosc Sandringham House, w ktorej co roku
tradycyjnie odbywaja sie swiateczne spotkania Windsorow.
10 tysiecy osob albo wiecej. Co powinni zrobic klienci. Atak hakerski na
biuro podrozy Itaka to ryzyko wykorzystania przez przestepcow przejetych
danych. Firma informuje, co powinni zrobic klienci. W sobote wicepremier i
minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski poinformowal, ze Nowa Itaka spolka
z o.o. padla ofiara ataku hakerskiego. Z wpisu szefa MC wynika, ze
wykradziono “dane logowania czesci klientow” biura podrozy.
“Informujemy, ze Nowa Itaka spolka z o.o. padla ofiara ataku hakerskiego.
Nieuprawniona osoba/grupa osob uzyskala dostep do czesci danych osobowych
uzytkownikow posiadajacych konta w Strefie Klienta (takich jak imie
i nazwisko, adres e-mail, numer telefonu)” – przekazano z kolei w
komunikacie biura podrozy.
“Obecnie wiemy, ze dane dotycza grupy 10 tysiecy uzytkownikow, potencjalnie
skala wycieku moze byc wieksza – dodano. Motywy atakujacych sa rozne,
najczesciej jest to motyw finansowy i to nie zawsze oznacza, ze to akurat
firma, z ktorej dane zostaly wykradzione, bedzie szantazowana. To bardzo
czesto moze byc tak (…), ze na jednym z przestepczych forow ta
wykradziona probka danych jest oferowana na sprzedaz innym przestepcom –
mowil na antenie TVN24 Piotr Konieczny z serwisu o bezpieczenstwie
cybernetycznym Niebezpiecznik.pl. Itaka wskazuje, ze skutki cyberataku moga
byc powazne, nawet jesli wyciek dotyczyl jedynie podstawowych danych.
“Osoby nieuprawnione moga probowac wykorzystac pozyskane informacje (imie i
nazwisko, adres e-mail, numer telefonu), aby uzyskac dostep do Panstwa kont
prowadzonych w innych serwisach i aplikacjach” – czytamy w komunikacie
biura podrozy.
“Moga otrzymywac Panstwo niezamowione informacje handlowe (niechciane
polaczenia telefoniczne, spam otrzymywany na adres e-mail)” – dodano.
Dodatkowo, jak informuje Itaka, osoby nieuprawnione moga probowac
wykorzystac adresy e-mail i numery telefonow do prob wyludzenia danych
osobowych, podszywajac sie pod zaufane instytucje czy pracownikow firmy.
Co powinni zrobic klienci?
Jak podaje Itaka, w takiej sytuacji kluczowe jest szybkie dzialanie i
wdrozenie podstawowych zasad cyberbezpieczenstwa. Firma zaleca konkretne
kroki, ktore moga pomoc chronic prywatnosc klientow:
– zmienic haslo wykorzystywane dotychczas do logowania do Strefy Klienta, –
przy wykorzystaniu tego samego hasla w innych miejscach (np. w sklepach
internetowych, portalach spolecznosciowych), zmienic haslo, – zachowac
szczegolna ostroznosc w przypadku polaczen telefonicznych z nieznanych
numerow, – zachowac wzmozona czujnosc wobec prob wyludzania informacji,
ktore moga wykorzystywac nazwe Itaka, – zachowac ostroznosc w przypadku
otrzymania wiadomosci e-mail z nieznanych zrodel - szczegolnie w
przypadku wiadomosci zawierajacych podejrzane linki lub prosby o
zalogowanie na konto, podanie dodatkowych danych.
Laser wycelowany w samolot. Dziewieciolatka odwiedzila policja.
Dziewiecioletni chlopiec celowal zielonym laserem w kokpit samolotu nad
Nowym Targiem (Malopolska). Wladze lotniska podkreslaja, ze bylo to
“powazne zagrozenie” dla zalogi. Do mieszkania, w ktorym chlopiec bawil sie
laserem, zapukala policja. O sprawie poinformowaly w piatek poznym
wieczorem wladze lotniska Nowy Targ. Jak czytamy we wpisie w mediach
spolecznosciowych, podczas szkolenia samolotowego prowadzonego po zmroku, w
kierunku pilotow zostala skierowana wiazka lasera, ktora “mogla ich
oslepic”. Zielone swiatlo pochodzilo z jednego z blokow mieszkalnych.
Sprawa zostala przekazana policji. Funkcjonariusze pojechali na miejsce, z
ktorego wczesniej kierowano wiazke lasera. “W wyniku podjetych czynnosci
policjanci ustalili sprawce – okazal sie nim dziewiecioletni chlopiec.
Sprawa trafi do Sadu Rodzinnego w Nowym Targu, a laser zostal zabezpieczony
do dalszego postepowania” – poinformowala w komunikacie malopolska policja.
Wladze nowotarskiego lotniska podkreslily, ze kierujac wiazke lasera w
strone samolotu mozna skutecznie oslepic pilota i doprowadzic do
niebezpiecznego zdarzenia, ktore zagraza zyciu i zdrowiu. “Coraz czesciej
mozna spotkac sie z sytuacja, podczas ktorej postronne osoby dla zabawy
celuja laserem w kokpit samolotu. Niestety osoby te nie zdaja sobie sprawy,
ze uzywanie lasera w rejonie lotniska stwarza powazne zagrozenie dla
bezpieczenstwa lotu, a takze dla zdrowia i zycia zalogi” – czytamy we
wpisie zamieszczonym na stronie lotniska. Oslepienie moze tez trwale
uszkodzic wzrok pilota. Wladze lotniska przypomnialy, ze w 2019 roku w
Warszawie oslepiony wiazka lasera lekarz Lotniczego Pogotowia
Ratunkowegodoznal “powaznego uszkodzenia siatkowki oka”. Wladze lotniska i
malopolscy policjanci przypomnieli, ze za kierowanie wiazki lasera w strone
pilota grozi grzywna, ograniczenie wolnosci lub kara wiezienia do roku. W
przypadkach, gdy stwierdzone zostanie sprowadzenie bezposredniego
niebezpieczenstwa katastrofy w ruchu powietrznym, kara jest juz duzo wyzsza
i moze skonczyc sie pozbawieniem wolnosci na nawet osiem lat. “Laser to nie
zabawka – moze kosztowac czyjes zycie” – podkreslili policjanci.
Cukierek byl “dziwnie zawiniety”. “Podlosc ludzka nie ma granic”
Chcialabym, aby ta historia byla przestroga dla innych – mowi pani Ilona z
Chorzowa. Podczas Halloween, jej dzieci braly udzial w zabawie “cukierek
albo psikus”. Gdyby nie ich czujnosc, zabawa moglaby miec powazne
konsekwencje zdrowotne. Nie wszyscy podczas Halloween maja dobre zamiary –
przekonala sie o tym pani Ilona z Chorzowa. Internautka zglosila sie do
redakcji Kontaktu24 i poinformowala, ze jej dzieci otrzymaly na Halloween
cukierka z igla w srodku.
– Moj syn i corka z kolegami ze szkoly chodzili po domach i bawili sie w
“cukierek albo psikus”. Niestety, ktos, kto dawal slodycze, naprawde zrobil
im psikusa i wreczyl cukierek z igla w srodku. Znalazla go corka, ktora
stwierdzila, ze slodycz jest dziwnie zawiniety. Powiedziala mi, ze ma
watpliwosci, wiec poprosilam, aby sprobowala go przelamac. Wtedy okazalo
sie, ze zapobieglysmy tragedii. Dowiedzialam sie takze, ze kolega moich
dzieci tez otrzymal cukierek z taka sama zawartoscia – relacjonowala
kobieta.
Pani Ilona nie zglosila sprawy policji, bo jak mowi, dzieci nie pamietaja
od kogo otrzymaly te konkretne slodycze. – Niestety, dzieci odwiedzily
wiele mieszkan i nie pamietaja, skad mogly dostac te cukierki. Gdyby
wiedzialy, od razu poszlabym na policje. Jestem bardzo zdenerwowana ta
sytuacja. Podlosc ludzka nie ma granic. Chcialabym, aby ta historia byla
przestroga dla innych matek. Wydaje sie, ze teraz trzeba sprawdzac
wszystkie cukierki – podkreslila. Rzeczniczka chorzowskiej policji
Magdalena Jurowska przekazala, ze ani w piatek, ani w sobote nie wplynelo
zadne zgloszenie dotyczace niebezpiecznych przedmiotow znalezionych w
slodyczach. Nietypowy final miala halloweenowa historia z Trzemeszna
(Wielkopolska). W piatek wieczorem do komisariatu zglosil sie 30-latek,
ktory poinformowal, ze jego 10-letnia corka otrzymala batonik z wkretem.
Funkcjonariusze zabezpieczyli wafelka i przyjeli zawiadomienie. “Podczas
wykonywania czynnosci procesowych w tej sprawie policjanci ustalili, ze
metalowy przedmiot zostal wkrecony do polowy batonika, natomiast opakowanie
wafelka nie posiadalo sladow zewnetrznego uszkodzenia, co sugerowalo, ze
wkret zostal umieszczony w batoniku po otwarciu slodyczy” – przekazala
Komenda Powiatowa Policji w Gnieznie.
Policjanci jeszcze raz porozmawiali z ojcem dziewczynki, a ten ustalil, ze
corka wraz z dwiema kolezankami dla zartu wkrecila srube do batonika.
“Zart bedzie mial dla dziecka i jej rodzicow stresujacy final, bowiem
sprawa z wnioskiem we wglad w sytuacje rodzinna zostanie przekazana do
rewiru dzielnicowych w Komisariacie Policji w Trzemesznie” – poinformowala
gnieznienska policja. Co roku policjanci przypominaja, zeby rowniez podczas
zabawy zwiazanej z Halloween pamietac o bezpieczenstwie i zdrowym rozsadku.
Apel ten dotyczy zarowno tych, ktorzy goszcza dzieci i czestuja je
lakociami, jak i tych, ktorzy staja w progach domow sasiadow, a czasem i
nieznajomych Zabawa rzadzi sie swoimi prawami, ale w Halloween prawo nie
przestaje obowiazywac. Dlatego policjanci apeluja do rodzicow, by ci
sprawdzali zebrane slodycze, zanim dzieci zaczna je jesc. Nie brakuje
przypadkow, gdy cukierki i batoniki zawieraja niebezpieczny “dodatek” taki
jak gwozdzie, wkrety, szpilki czy igly.
– Sprawdzajmy slodycze i inne rzeczy, ktore zebrali. Nie kazdy obcy ma
dobre zamiary, dlatego warto myslec prewencyjnie i stosowac zasade
ograniczonego zaufania. W przypadku zauwazenia
jakiejkolwiek, niebezpiecznej sytuacji, nalezy natychmiast dzwonic na numer
alarmowy 112 – przypominal nadkomisarz Grzegorz Jaroszewicz z Komendy
Miejskiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim. Kazda taka zgloszona sytuacja
jest sprawdzana przez policjantow pod katem narazenie na niebezpieczenstwo
utraty zdrowia lub zycia. Ale taryfy ulgowej nie ma rowniez dla tych,
ktorzy w przebraniach odwiedzaja domostwa i mowia” cukierek albo psikus”. –
Nie kazdy bierze udzial w zabawie, a tak zwany “psikus” nie powinien
stanowic dla nikogo zagrozenia czy tez powodowac jakiekolwiek przekroczenie
przepisow prawa – podkreslil Jaroszewicz.
DETEKTYW
Chinski przekret
Tomasz KRZEMIEn
Przedsiebiorczosc polskich biznesmenow juz dawno zaczela przekraczac granice
Unii Europejskiej. Od wielu coraz czesciej docieraja oni do Chinskiej
Republiki
Ludowej, bedacej najszybciej rozwijajaca sie gospodarka swiata. Z ekspansja
gospodarcza polskich przedsiebiorcow zwiazane sa pojawiajace sie przypadki
nie-
uczciwosci biznesowej kontrahentow z Panstwa Srodka badz osob podszywajacych
sie pod chinskich biznesmenow.
40
10/2025tkal Grzegorza P.
Przypadek, jaki spo-
prowadzacego firme
handlowo-uslugo-
wa, mogl zdarzyc sie
niejednemu; dlaczego wypadlo
akurat na niego? – przedsiebior-
ca do dzis zadaje sobie to pyta-
nie. Grzegorz P. wlasna dzia-
lalnosc gospodarcza prowadzil
od kilkunastu lat. Zaczynal
korzystajac z dofinansowania
pochodzacego ze zrodel Unii
Europejskiej. Importem urza-
dzen z Chin zainteresowal sie
za sprawa popularnego serwi-
su internetowego kojarzacego
partnerow biznesowych z pro-
ducentami z Panstwa Srodka.
Przedsiebiorca wprowadzil na
polski rynek wiele rodzajow
produktow pochodzacych z
Azji, ale w pewnym momen-
cie hitem okazaly sie kosiarki
spalinowe.
Grzegorz P. sprowadzil do
Polski kilka modeli tych urza-
dzen (sciagajac za kazdym
razem duze dostawy). Chcac
byc na czasie wraz ze zmianami
technologicznymi w sprzecie,
postanowil sciagnac wieksza
partie kilku modeli zawiera-
jacych najnowsze rozwiazania
techniczne. W celu realizacji
duzego zamowienia zaciagnal
kredyt w banku, ktory mial
splacic po przyplynieciu z Chin
statku z towarem i po sprze-
daniu tychze kosiarek poprzez
siec sklepow ogrodniczych.
Kosiarki rzeczywiscie dotarly
do jednego z nadbaltyckich
portow, kredyt zostal udzielony
przez bank, tylko z jego splata
bylo juz troche gorzej”
Z firma sprzedajaca
kosiarki Grzegorz P.
mial zazwyczaj kontakt
za posrednictwem poczty elek-
tronicznej (z powodu roznicy
czasu), rzadziej za posred-
nictwem nieistniejacego juz
komunikatora internetowego
Skype. Firme chinska w kon-
taktach z polskim przedsie-
biorca reprezentowal sales
manager (kierownik sprzeda-
zy). Ze wzgledu na kilkuletnia
wspolprace z ta sama osoba,
Grzegorz P. nie mial jakichkol-
wiek podstaw do podejrzen. Po
dotarciu transportu kosiarek
do Polski Grzegorz P. otrzy-
mal wiadomosc od kierowni-
ka sprzedazy, z ktorym scisle
wspolpracowal, z informacja
o zmianie numeru rachunku
bankowego firmy sprzedajacej
sprzet do ciecia trawy.
Wiadomosc nie wzbudzila
zadnych podejrzen u polskiego
przedsiebiorcy. Przed odbio-
rem kosiarek ze skladu celnego
biznesmen mial wplacic wyne-
gocjowana kwote na rachunek
bankowy chinskiego kontra-
henta. Tak tez uczynil. Po kilku
dniach od dokonania przelewu
okazalo sie, ze pieniadze nadal
nie znalazly sie na koncie pro-
ducenta kosiarek. Grzegorz P.
przeslal mailem skan potwier-
dzajacy nadanie przelewu ban-
kowego na rzecz chinskiego
dostawcy. Wtedy okazalo sie,
ze kwota za zamowiony sprzet
nie wplynela na konto kon-
trahenta z prostego powodu –
numer rachunku bankowego
chinskiego producenta byl inny
niz figurujacy na potwierdze-
niu przelewu. W rzeczywisto-
sci nie nastapila zadna zmiana
numeru rachunku bankowego
po stronie chinskiej.
zwolnil kierownika
Chinski kontrahent
sprzedazy, jednak nikt
nie powiadomil o tym fakcie
Grzegorza P. Juz po zwolnieniu
z pracy przedsiebiorczy kie-
rownik przeslal do Grzegorza
P. wiadomosc ze swojego
dotychczasowego adresu
mailowego z “nowym” nume-
rem konta do wplaty nalezno-
sci za towar. “Nowym” – tzn.
swoim i nienalezacym do pro-
ducenta sprzetu ogrodniczego.
W praktyce okazalo sie, ze po
odejsciu z firmy konto mailo-
we chinskiego kierownika
zostalo zablokowane, jednakze
Nic oryginalnego
ten skorzystal z bramki inter-
netowej pozwalajacej podrobic
adres mailowy nadawcy wiado-
mosci. Adres mailowy, z ktore-
go Polak otrzymal wiadomosc
o zmianie numeru rachun-
ku bankowego, byl tozsamy
z dotychczasowym adresem
mailowym sales managera.
Polski przedsiebiorca prze-
lal pieniadze na rachunek w
banku mieszczacym sie w tzw.
raju podatkowym w Belize.
Konto to zapewnialo brak kon-
troli przeplywu kapitalu oraz
wolne od podatku odsetki od
produktow inwestycyjnych.
Samo zas zalozenie rachun-
ku bankowego nie wymagalo
nawet fizycznej obecnosci w
banku. W praktyce pieniadze
przelane na ten rachunek oka-
zaly sie nie do odzyskania.
Kosiarki spalinowe z powo-
du nieotrzymania zaplaty przez
strone chinska, nie zostaly
wydane Grzegorzowi P. Polski
przedsiebiorca nie mial srod-
kow na ponowna zaplate pro-
ducentowi sprzetu do koszenia
trawy. Pogodzil sie z utrata
znacznej ilosci pieniedzy, kto-
re – de facto zgodnie z umowa
kredytu bedzie musial splacic
bankowi w ciagu najblizszych
kilku lat.
Powyzsza historia mimo
rosnacej swiadomosci
prawnej, swiadczy o duzej
naiwnosci polskich kontrahen-
tow i wynikaja bezposrednio z
braku weryfikacji: wiarygodno-
sci biznesowej, licencji i certy-
fikatow importowo-eksporto-
wych badz numerow rachun-
kow bankowych chinskich firm.
Oczywiscie nie chodzi o trak-
towanie firm z Panstwa Srodka
jako potencjalnych oszustow,
a o standardowe sprawdzenie
kontrahenta popularne row-
niez w ChRL. Juz Konfuncjusz
zyjacy piec wiekow przed nasza
era powiedzial “Zaniedbasz, to
stracisz”.
Tylko zlamasy czytaja gazetke,a zaluja kasy (Na Smerfny Fundusz Gargamela)
STRONA INTERNETOWA: https://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://
www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://MyShip.com
Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac, jak rowniez
dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com
GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl
Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837:
“Wspomoz nas!”
teksty na podstawie Onet, TVN, Info Szczecin, Nadmorski, WP, Fakty
Sportowe, NATIONAL Geographic, Sport pl, Detektyw online, Poscigi pl