DZIEN DOBRY – TU POLSKA GAZETA MARYNARSKA im. Kpt. Ryszarda Kucika
Rok MMXXVI Nr 125 (6957)
4 maja 2026 r.
DZIEN DOBRY – TU POLSKA
SPORTOWY WEEKEND
3 maja 2026r.
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
ZUZEL
Kacper Woryna wygral w Landshut turniej o Grand Prix Niemiec, Zmarzlik
trzeci
Kacper Woryna wygral w Landshut turniej o Grand Prix Niemiec, pierwsza
eliminacje indywidualnych mistrzostw swiata na zuzlu. Drugie miejsce zajal
Brytyjczyk Daniel Bewley, a trzeci byl broniacy tytulu Bartosz Zmarzlik.
29-letni Woryna, wnuczek wielokrotnego medalisty druzynowych i
indywidualnych mistrzostw swiata Antoniego, w tym sezonie debiutuje jako
staly uczestnik cyklu GP. W sobote sprawil wielka niespodzianke, pokonujac
duzo bradziej utytulowanych rywali.
W fazie zasadniczej zawodow w Landshut zdobyl osiem punktow, co dalo mu
szoste miejsce. Mial nawet szanse na znalezienie sie w czolowej dwojce i
zapewnienia sobie bezposredniego awansu do finalu, ale w swoim czwartym
wyscigu dotknal na starcie tasmy i zostal zdyskwalifikowany.
W fazie zasadniczej bezkonkurencyjny byl brazowy medalista ubieglorocznych
mistrzostw Bewley, ktory wygral wszystkie piec wyscigow. Szesciokrotny
mistrz swiata Zmarzlik jezdzil bez blysku – czterokrotnie byl drugi i
odniosl tylko jedno zwyciestwo. Mimo to z dorobkiem 11 punktow awnsowal
obok Bewleya do finalu.
Patryk Dudek po pieciu seriach zostal sklasyfikowany na piatej pozycji (9
pkt), a Kubera na 10. i jako jedyny z czterech zawodnikow z szescioma
punktami uzyskal prawo walki o final.
W pierwszym wyscigu ostatniej szansy Woryna prowadzil od startu do mety,
pozostawiajac w pokonanym polu m.in. ubieglorocznego wicemistrza swiata
Australijczyka Brady’ego Kurtza. W drugim pojechali Dudek i Kubera, ale to
nie oni odegrali glowne role w walce o awans. W efektownym stylu uzyskal go
Brytyjczyk Robert Lambert, ktory na ostatnim okrazeniu wyprzedzil Szweda
Fredrika Lindgrena.
W finale nejlepiej wystartowal Bewley, ale jadacy z tylu Woryna na
pierwszym okrazeniu minal wszystkich rywali i prowadzenia nie oddal do
mety. Bewley przyjechal drugi, a trzecie miejsce przypadlo Zmarzlikowi,
ktory do konca musial odpierac ataki Lamberta.
Woryna odniosl w sobote jeden z najwiekszych sukcesow w karierze. Mistrz
swiata juniorow z 2017 roku i druzynowy mistrz Europy z 2022 ostatnio jest
w wysokiej formie. Poprzez eliminacje uzyskal awans do cyklu GP, a przed
miesiacem wygral w Opolu prestizowy turniej o Zloty Kask.
“Spokojnie, jest fajnie, ale jeszcze dziewiec rund do konca. Praca sie nie
konczy. Bardzo sie ciesze, bo nie myslalem, ze dzisiaj mnie to spotka” –
powiedzial po zawodach Woryna na antenie Eurosportu.
Landshut po raz czwarty goscilo turniej GP. Zmarzlik przed dwoma laty byl
tu drugi, a przed rokiem wygral.
Tegoroczny cykl MS sklada sie z 10 eliminacji. Kolejny turniej odbedzie sie
23 maja w Pradze. Polskie turnieje odbeda sie we Wroclawiu (20 czerwca),
Lodzi (1 sierpnia) i Toruniu (26 wrzesnia).
HOKEJ NA LODZIE
Udany poczatek mistrzostw swiata Dywizji 1A, Polska pokonala Ukraine w
Sosnowcu.
W swoim pierwszym meczu rozgrywanych w Sosnowcu mistrzostw swiata Dywizji
1A w hokeju na lodzie Polska pokonala Ukraine 3:2 (1:1, 1:0, 1:1). W
niedziele bialo-czerwoni zagraja z Francja.
Przed rokiem podczas mistrzostw w rumunskim Sfantu Gheorghe bialo-czerwoni
przegrali z Ukraina 1:4. Tym razem, przy mocnym wsparciu, udalo im sie
zrewanzowac.
Mecz dla Polakow rozpoczal sie niefortunnie, bo juz w 37. sekundzie Patryk
Krezolek zostal odeslany na lawke kar. Podopieczni Pekki Tirkkonena
przetrwali jednak dwie minuty gry w oslabieniu. Chwile pozniej to
bialo-czerwoni grali w liczebnej przewadze i choc oddali kilka strzalow, to
zaden z nich nie byl na tyle precyzyjny, aby zaskoczyc Bohdana Djaczenke,
na co dzien bramkarza Polonii Bytom.
Potem Polacy unikneli straty gola podczas wykluczenia Patryka Wronki, a
chwile po zakonczeniu jego kary objeli prowadzenie. Pawel Zygmunt wywalczyl
krazek na niebieskiej linii, Karol Bilas podal do Arona Chmielewskiego,
ktory pieknym strzalem w gorny rog zdobyl bramke. 33-letni napastnik
Zaglebia Sosnowiec wrocil do reprezentacji na mistrzowski turniej po
czterech latach.
Bialo-czerwonym nie udalo sie jednak utrzymac prowadzenia do konca tercji.
Faul Mateusza Bryka sprawil, ze Ukraincy po raz trzeci grali w przewadze
liczebnej i tym razem wykorzystali okazje. Tomasa Fucika pokonal, po
efektownej indywidualnej akcji i strzale z backhandu Daniil Tracht.
Druga tercje Polacy zaczeli jak pierwsza – od gry w oslabieniu. Przetrwali
je, ale potem nie mogli przejac inicjatywy.
W 28. minucie Oleksandr Peresunko zostal odeslany na lawke kar i
bialo-czerwoni szybko to wykorzystali. Kamil Walega wylozyl krazek Wronce,
a ten skierowal go do siatki.
Wydawalo sie, ze bialo-czerwoni przejma kontrole nad meczem. Dobrych okazji
do podwyzszenia prowadzenia nie wykorzystal Krezolek.
Tymczasem na poczatku ostatniej tercji napastnik Energi Torun Andrij
Denyskin doprowadzil do wyrownania.
W kolejnych minutach Polacy przezywali trudne chwile, ale na niespelna
szesc i pol minuty przed koncem Krezolek, po akcji Kamila Gornego i Walegi,
zdobyl trzecia, jak sie okazalo, zwycieska bramke.
87 sekund przed koncem trener rywali Dmytro Chrystycz wprowadzil za
bramkarza dodatkowego napastnika. Polacy bronili sie z ogromnym
poswieceniem i po koncowej syrenie mogli cieszyc sie ze zdobycia trzech
punktow.
Najlepszym zawodnikiem meczu w druzynie Ukrainy wybrano Daniila Trachta, a
polskiej bramkarza Fucika, ktory obronil 30 strzalow.
Kolejnymi rywalami bialo-czerwonych beda Francja (w niedziele), Kazachstan
(5.05), Japonia (7.05) i Litwa (8.05). Wszystkie mecze Polakow rozpoczynac
sie beda o godz. 19.30. Awans na przyszloroczne mistrzostwa swiata Elity
wywalcza dwa najlepsze zespoly. Druzyna, ktora zajmie ostatnie miejsce
zostanie zdegradowana do Dywizji 1B.
W pozostalych sobotnich meczach: Japonia przegrala z Francja 3:4 (0:1, 1:1,
2:2), a Litwa z Kazachstanem 1:4 (1:0, 0:0, 0:4).
PILKA NOZNA
Czekal na taka chwile 54 lata! Gornik Zabrze zdobywca Pucharu Polski po
swietnym wystepie
Gornik Zabrze, po 54 latach oczekiwania, zdobyl Puchar Polski. W finale na
Stadionie Narodowym w Warszawie pokonal 2:0 Rakow Czestochowa. Dla
“Gornikow” to siodme takie trofeum w historii.
Piekna pogoda, znakomita oprawa i wielki prestiz, to wszystko towarzyszylo
finalowi Pucharu Polski na Stadionie Narodowym w Warszawie, ktory zostal
opanowany przez kibicow Gornika Zabrze. Spotkanie, po raz ostatni w
karierze takiej rangi, sedziowal Jaroslaw Przybyl z Kluczborka.
Niestety przed meczem doszlo do kilku nieprzyjemnych zdarzen, poniewaz
delegacja PZPN, na czele z prezesem Cezarym Kulesza, nie zdolala wyleciec z
Kanady i nie pojawila sie na finale krajowych rozgrywek, a problem z
wejsciem mieli fani obu druzyn, bo tworzyly sie duze kolejki.
Przechodzac do spraw czysto pilkarskich, to czekalo nas starcie dwoch
druzyn, ktore sa w czolowce Ekstraklasy, wiec mozna bylo spodziewac sie
wielu emocji. Rakow Czestochowa wygrywal Puchar Polski w latach 2021-2022,
a Gornik Zabrze nie zdobyl zadnego trofeum od 38 lat, a ostatni Puchar
Polski wygrali 54 lata temu, dzis byla idealna okazja, zeby to zmienic i
dopisac siodmy triumf w tych rozgrywkach w historii.
Poczatek meczu stal pod znakiem zdecydowanej przewagi podopiecznych Lukasza
Tomczyka, ale brakowalo im konkretow pod bramka. Przed pierwsza dogodna
sytuacja stanal Gornik w 23. minucie, kiedy mial rzut wolny przed polem
karnym po zagraniu reka, ale Maksym Chlan uderzyl obok bramki.
“Gornicy” po niemrawym poczatku zaczeli przejmowac inicjatywe i byli
konkretniejsi, efektem tego byl gol w 32. minucie. Pilke z rzutu roznego
dosrodkowal Erik Janza, a najlepiej w polu karnym odnalazl sie Roberto
Massimo, ktory zaskoczyl Oskara Zycha i dal prowadzenie.
Piec minut pozniej do dobrej sytuacji doszedl Sondre Liseth, ale jego
uderzenie bylo zbyt lekkie, zeby pokonac bramkarza Rakowa. Do przerwy
Gornik prowadzil 1:0 i byl blizej sukcesu.
Lukasz Tomczyk zareagowal juz w przerwie i dokonal pierwszej zmiany juz po
45 minutach gry. Na murawe nie wybiegl Patryk Makuch i za niego wszedl
Lamine Diaby-Fadiga. Ta roszada nie przyniosla zmiany obrazu gry i Tomczyk
szukal innych rozwiazan, jednym z nich bylo wprowadzenie Michaela Ameyawa
za Pawla Dawidowicza.
W pierwszym kwadransie brakowalo dogodnych okazji do strzelenia gola, bylo
natomiast troche agresywnie, zwlaszcza ze strony Rakowa, bo zolte kartki
obejrzeli Ivi Lopez i Oskar Repka. “Gornicy” w 64. minucie zbudowali dobra
szanse, zeby podwyzszyc wynik, ale zabraklo finalizacji, ktora przyszla
chwile pozniej, bo w 65. minucie bylo 2:0! Zle pilke glowa wybil Fran
Tudor, to trafila pod nogi Maksyma Chlania, Ukrainiec popedzil w strone
brami i precyzyjnym strzalem dal swojej druzynie drugiego gola.
Rakow nie mial juz nic do stracenia i musial ruszyc do ataku, nie zrobil
tego szalenczo, a jedna z okazji byl strzal Fadigi z dystansu, ale pilka
poszybowala nad poprzeczka. Chwile pozniej probowal Bulat i byl blizej
celu, ale jego uderzenie zlapal Marcel Lubik. To byla 75. minuta i pierwszy
strzal w swiatlo bramki druzyny z Czestochowy.
Sporo negatywnych emocji bylo w koncowce meczu. Sedzia Jaroslaw Przybyl
zagwizdal rzut wolny dla Rakowa, a pilkarze domagali sie drugiej zoltej
kartki dla Erika Janzy, a w miedzyczasie doszlo do “starcia” Fadigi i
Lubika, gdzie bramkarz wicelidera Ekstraklasy mocno dolozyl od siebie.
W 90. minucie na murawie zameldowal sie Lukas Podolski, a do regulaminowego
czasu gry doliczono 5 minut. W tym czasie nerwow na wodzy nie utrzymal
Jonatan Brunes, ktory w brutalny sposob zaatakowal mistrza swiata z 2014
roku i opuscil murawe. Doszlo do afery, a Podolski, ku zaskoczeniu, tonowal
emocje i hamowal swoich kolegow z druzyny. Wynik meczu juz nie ulegl
zmianie.
Dzieki temu zwyciestwu i zdobyciu Pucharu Polski Gornik zagwarantowal sobie
miejsce w europejskich pucharach. Zwyciezca tych rozgrywek wystapi w 3.
rundzie eliminacji Ligi Europy sezonu 2026/27.
-Portugalia pieje z zachwytu nad Polakiem. “Przejdzie do historii”
Jan Bednarek bohaterem FC Porto. Polski obronca zdobyl bramke na wage
mistrzostwa Portugalii i nic dziwnego, ze tamtejsze media pisza o nim
glownie w superlatywach. Jeden z portali nazwal go jednym z najcenniejszych
skarbow trenera Francesco Farioliego.
– Alez wyjscie w powietrze Bednarka, polecial jak samolot, byl ponad
wszystkimi. Bramkarz byl bezradny. Czy to bedzie gol na wage mistrzostwa? –
zastanawiali sie komentatorzy Eleven Sports w 40. minucie sobotniego meczu
FC Porto – FC Alverca. I ten scenariusz sie ziscil. Gospodarze, dzieki
bramce Jana Bednarka, wygrali 1:0 i zapewnili sobie mistrzostwo kraju. Nic
wiec dziwnego, ze po meczu Polaka chwalily portugalskie media.
W samych superlatywach o reprezentancie Polski pisala “A Bola”. Bednarek
otrzymal “6” w 10-stopniowej skali, co bylo druga najwyzsza nota tego dnia.
“Juz wczesniej mogl pochwalic sie jednym mistrzostwem w CV [z Lechem Poznan
z sezonu 2014/2015]. Teraz dolozyl drugie. Jan Kacper Bednarek przejdzie do
historii jako czlowiek, ktory otworzyl wynik spotkania, ktore finalnie dalo
FC Porto tytul” – zaczeli dziennikarze, po czym przeanalizowali trafienie
stopera, a takze jego ogolna postawe w tym meczu.
“Poslanie pilki przez Gabriego Veige z naroznika boiska i mocne odbicie
polskiego defensora. W drugiej odslonie spotkania byl znacznie bardziej
zaangazowany w obrone, poniewaz Alverca napierala i probowala stworzyc
zagrozenie” – czytamy. Nie tylko w pomeczowych ocenach redakcja chwalila
Bednarka. “Kapitan, ale bez opaski, dal przyklad w obronie i pokazal, jak
to sie robi w ataku. Bednarek strzelil jedynego gola tego wieczoru, po
jednym z perfekcyjnie wykonanych rzutow roznych Veigi. ‘Mistrz’ – czyli
‘champion’ po polsku, tak mowi Google” – pisali dziennikarze tuz po
spotkaniu.
Zaslugi Bednarka w tym meczu docenili tez dziennikarze serwisu “Jornal de
Noticias”, nadajac mu tytul glownego bohatera. “Do przypieczetowania
trofeum FC Porto potrzebowalo jedynie remisu. Ostatecznie zapewnilo sobie
kolejne zwyciestwo dzieki pieknej bramce glowa Jana Bednarka” – pisali.
Jego zaslugi w calym zwycieskim sezonie docenil tez serwis Sic Noticias,
nazywajac Polaka jednym z najcenniejszych skarbow Farioliego.
W sobotnim meczu na boisku od pierwszych minut pojawili sie tez Jakub
Kiwior i Oskar Pietuszewski, ale oni az tak wielkiej roli w meczu z Alverca
nie odegrali.
Do konca sezonu Porto rozegra dwa spotkania – moze podejsc do nich bardzo
spokojnie. Niewykluczone, ze szanse otrzymaja pilkarze, ktorych na boisku
czesto nie widzimy. W tym sezonie ligi portugalskiej Porto odnioslo az 27
zwyciestw, cztery razy zremisowalo i tylko raz musialo uznac wyzszosc
rywala. Z dorobkiem 85 punktow wyprzedza druga w tabeli Benfice, ktora
zgromadzila ich 76.
EKSTRAKLASA
30 kolejka
Piast Gliwice-Arka Gdynia 4-1
31 kolejka
Legia Warszawa-Widzew Lodz 1-0
Korona Kielce-Piast Gliwice 1-1
Motor Lublin-Lech Poznan 0-1
Katowice-Nieciecza 5-1
Z.Lubin-Cracovia 0-0
Pogon Szczecin-W.Plock 3-0
W poniedzialek Radomiak-Lechia Gdansk
1.Lech 55pkt
2.G.Zabrze 49pkt
3.Katowice 47pkt
4.Jagiellonia 46pkt
5.Rakow 46pkt
6.Z.Lubin 45pkt
7.W.Plock 45pkt
8.Pogon 41pkt
9.Piast 40pkt
10.Legia 40pkt
11.Radomiak 40pkt
12.Korona 39pkt
13.Cracovia 39pkt
14.Motor 39pkt
15.Lechia 38pkt
16.Widzew 36pkt
17.Arka 34pkt
18.Nieciecza 28pkt
-“Pogon Szczecin – Wisla Plock 3:0. Portowcy bardzo blisko utrzymania w
elicie”- Jakub Lisowski
Pogon Szczecin potrzebowala zwyciestwa nad Wisla Plock, by uciec od strefy
spadkowej. W niedzielnym meczu byla cierpliwa, pragmatyczna i do bolu
skuteczna.
Tak sie ulozyly wczesniejsze wyniki 31. kolejki, ze Pogon zwyciestwem
zyskiwala wiecej niz tylko trzy punkty. Portowcy walczyli o awans na 8.
pozycje, ale przede wszystkim odbicie sie od strefy zagrozonej spadkiem na
5 punktow. To spora zaliczka na trzy kolejki przed koncem sezonu. Trzeba
bylo jednak pokonac Wisle, a tym samym zrewanzowac sie jej za porazke
jesienia 0:2.
Wisla w ostatnich tygodniach nie wygladala juz tak dobrze, ale to wciaz byl
zespol, ktory tracil w lidze najmniej bramek. I bylo raczej pewne, ze
plocczanie przyjda Portowcow na swojej polowie, by szukac kontr. Ekipa z
Plocka przyjechala do Szczecina bez trzech podstawowych pilkarzy, ale
trener Mariusz Misiura (pilkarski wychowanek Pogoni) mial w kim wybierac.
Przed niedzielnym meczem poprawila sie tez sytuacja kadrowa Pogoni. Poza
skladem niestety Kamil Grosicki, ale do “11” powrocil Linus Wahlqvist.
Szwed oczywiscie wyprowadzil druzyne na boisko, bo pod nieobecnosc
“Grosika” jest kapitanem. Pogon oczywiscie wciaz (i tak bedzie do konca
sezonu) bez Rajmunda Molnara i Jose Pozo.
Przed rozpoczeciem spotkania mila uroczystosc i niespodzianka dla kibicow.
Leo Borges i Fredrik Ulvestad odebrali pamiatkowe koszulki za setne wystepy
w barwach Pogoni, a przy okazji prezes Alex Haditaghi poinformowal, ze
Ulvestad przedluzyl kontrakt z Pogonia o kolejne dwa sezony. Publicznosc
przyjela te informacje z wielka radoscia, a na kolejne czekala do
rozpoczecia meczu.
Pogon dobrze rozpoczela spotkanie. Atakowala skrzydlami, a goscie
przerwywali akcje faulami i byly rzuty wolne lub rozne. Pierwsze centry w
rece bramkarza Rafala Leszczynskiego, ale za trzecia proba Danijel Loncar
glowkowal w glowe rywala.
Wisla dopiero w 15. minucie zaatakowala i Wiktor Nowak z pola karnego
strzelil niecelnie. Po paru minutach blad w ustawieniu obrony i Nowak bez
krycia wbiegl w pole karne. Przestrzelil, ale to bylo dla Pogoni
ostrzezenie. Kolejne minuty to zreszta potwierdzily – gdy Wisla wyczula
okazje, atakowala i cos sie dzialo w polu karnym. Byla grozniejsza od
Pogoni, ktora za wolno rozgrywala akcje, zbyt schematycznie. Takze kolejne
stale fragmenty gry nie dawaly konkretow.
Pierwszy celny strzal Pogoni w I polowie w 45. minucie. Akcje Madsa Aggera
finalizowal Leo Borges. Uderzyl soczyscie, ale Leszczynski obronil. Po
chwili Pogon zaatakowala jeszcze raz, ale skonczylo sie roznym. Po
dosrodkowaniu zamieszanie na przedpolu bramki i Filip Cuic z bliska wbil
pilke do siatki. Goscie protestowali, ale sedzia nie zmienil decyzji. Cale
zamieszanie ogladal z bliska i to plocczanie byli aktywniejsi w blokowaniu,
wiec nie bylo podstaw do anulowania gola.
A zaraz po wznowieniu gry – blad popelnil bramkarz, ktory wybijajac pilke
nabil Cuicia. Pilka minela jednak bramke. Ale i tak Pogon miala to, na co z
cierpliwoscia pracowala 45 minut.
Od poczatku drugiej polowy Wisla zaatakowala i zmusila Portowcow, by Ci
cofneli sie. Gospodarze mieli problemy w tylach, ale takze organizacja
kontr czy ataku pozycyjnego zawodzila.
W 67. minucie Wisla trafila do siatki, ale arbiter szybko pokazal, ze
wczesniej byl faul na obroncy i trafienia nie zaliczyl. Po paru minutach w
koncu akcja Pogoni, ale glowke Cuicia Leszczynski pewnie zlapal.
W 75. minucie Pogon miala aut. Daleki wrzut, przytomnie zachowal sie przed
polem karnym Kellyn Acosta, ktory wbil pilke na 7. metr. Tak w zamieszaniu
pilke zgarnal Cuic i z bliska pokonal bramkarza Wisly.
Pogoni juz na niczym wiecej nie zalezalo, jak dowiezc wygrana do konca. W
ofensywie zostal w zasadzie sam Cuic, a w tylach przybylo obroncow. Czas
jednak uciekal, a juz w doliczonym czasie gry – Pogon skontrowala i Hussein
Ali swietnie wykorzystal trudna sytuacje.
Wygrana daje Pogoni glebszy oddech na koncowke sezonu. Zespol nie ma
jeszcze zapewnionego utrzymania, ale jest bardzo blisko.
Na podstawie: Onet.p, wyborcza.pl, interia.pl, gazeta.pl, 90minut.pl,
pilkanozna.pl, przegladsportowy.pl, tvpsport.pl, polsatsport.pl,
dziennikbaltycki.pl, gs24.plopracowal Reksio.
Tylko zlamasy czytaja gazetke,a zaluja kasy (Na Smerfny Fundusz Gargamela)
STRONA INTERNETOWA: https://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://MyShip.com
Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac, jak rowniez
dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com
GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl
Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT:
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837:
“Wspomoz nas!”
teskty na podstawie Onet, TVN, Info Szczecin, Nadmorski, WP, Fakty
Sportowe, NATIONAL Geographic, Sport pl, Detektyw online, Poscigi pl.