Dzien dobry – tu Polska – 30.10.2021

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XIX nr 292 (6262) 30 pazdziernika 2021r.
W E E K E N D

NA DOBRY POCZATEK DNIA
Skarbowka zwrocila podatnikowi deklaracje podatkowa do korekty, bowiem w
rubryce “osoby pozostajace na utrzymaniu” wpisal:
2,1 mln alkoholikow, 0.7 mln narkomanow, ok. 1 mln bezrobotnych, 0.7 mln
wiezniow, 460 idiotow w Sejmie.
Obywatel odpisal krotko:
A o kim zapomnlalem?

Budzi sie facet rano po imprezie, patrzy, a obok lozka siedzi borsuk.
Zdziwiony przeciera oczy, ale borsuk nadal siedzi i mowi:
-kurcze, tylu was- pijakow, ze biale myszki nie wyrabiaja !
(Z sieci)

STRONA INTERNETOWA: https://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/aa
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner “wesprzyj nas”

BAROMETR MARYNARSKIEJ SZCZODROSCI
Saldo na koncie Marynarskiego Pogotowia Gargamela wynosi 1179,85 (tysiac
sto siedemdziesiat dziewiec zl i osiemdziesiat piec zl). Wplaty w ostatnim
tygodniu to 625 zl, wydatkow nie bylo. Mamy natomiast w Livrze podopieczna
Oliwie, cierpiaca na chorobe Lesniowskiego-Crohna o ciezkim przebiegu.
Niestety, ostatnio znow trafila do szpitala i musi w nim pozostac do czasu
otrzymania specjalnego biologicznego leku. Nie jest on refundowany w jej
wieku a dla dziewczyny, to szansa uratowania zdrowia i zycia poniewaz
alternatywa to rozlegla operacja i wysokie ryzyko powiklan. Koszt leku, to
ponad 50 tys. Jesli bylaby szansa dofinansowania w nawet niewielkiej kwocie
to byloby super. Jestesmy obecnie w trakcie zakupu leku.
pozdrawiam
Slawek Janus
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom Liver
Krakow
————–
Drogi Slawku: ILE MAMY, TYLE DAMY, a Wujkowie Marynarze doloza wiecej. Masz
watpliwosci? Bo ja nie!
Gargamel

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach Wybrzeza.
Dolar: 3.9664 PLN Euro: 4.6208 PLN Frank szw.: 4.3496 PLN Funt:
5.4619 PLN
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.92 PLN Euro: 4.55 PLN Funt: 5.38
PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.88 PLN Euro: 4.50 PLN
Funt: 5.34 PLN

Pogoda w kraju
Dzien pod znakiem slonca, w wielu regionach bedzie wrecz bezchmurnie.
Termometry wskaza maksymalnie od 13 do 18 stopni Celsjusza.

28 pazdziernika byly imieniny Tadeusza. Mam nadzieje, ze nie
zapomnieliscie dac Ojcu Rydzykowi na tace.
RUDY, RUDY RYDZ (YK)
(trawestacja tekstu popularnego twista Adama Hospera
z repertuaru Heleny Majdaniec -muz. Boguslaw Klimczuk)

Byl sobie raz wsrod wielu miast,
Torun, a w nim jak gdyby nic,
Prywatny sektor, Ojciec dyrektor,
Na oko, zdrow jak rydz.

Rudy, rudy, rudy rydz (yk),
Jedni mowia: swiety!
Rudy, rudy, rudy rydz (yk),
Inni, ze stukniety.

Rudy, rudy, rudy rydz (yk),
Geniusz w pewnym sensie,
Chociaz rudy, rudy rydz (yk),
Podpadl juz Walesie.

On, gdyby chcial, z diablem by gral.
Widzisz i nie grzmisz, Boze!
Lecz nawet Bog do swoich slug
Wtracac sie dzis nie moze.

Rudy, rudy, rudy rydz (yk),
Buja w zywe oczy,
Rudy, rudy, rudy rydz (yk),
Nikt mu nie podskoczy.

Rudy, rudy, rudy rydz (yk),
Nie chcial sluchac Glempa,
Za to jego slucha widz
I dewotka tepa.

Chce caly czas byc jedna z gwiazd
I plecie w radiu trzy po trzy,
Lepszy artysta, Redemptorysta,
Do twista jest niz do mszy.

Rudy, rudy, rudy rydz (yk),
I Radio Maryja.
Rudy, rudy, rudy rydz (yk),
Ciezka forse zbija.

Rudy, rudy, rudy rydz (yk),
Leb nie od parady.
Rudy, rudy, rudy rydz (yk),
Drwi z Krajowej Rady.

Jak bede chcial, to bede mial
Wladze i powazanie.
Na nosie gram i dalej TRWAM
I co mi zrobisz, Panie?

Rudy, rudy, rudy rydz (yk)
I grupa psycholi,
Rudy, rudy, rudy rydz (yk),
Kto go… sluchac woli?

Rudy, rudy, rudy rydz (yk),
Jasne to jak slonce,
Ze… (nie mowmy lepiej nic)
Grzyby sa trujace.
———–
Wojciech DABROWSKI

Durczokowe wyskoki
ON WYWROCIL MI SWIAT DO GORY NOGAMI
Dlugo przygotowywalem sie do tego tekstu. Ale warto bylo. Teraz moge
swobodnie, bez cenzury, bez obaw jak to zostanie przyjete, napisac.
Oswajam sie z mysla, ze 10 milionow moich rodakow to glupi ludzie.
Strasznie bolesna prawda. Sasiad, kumpel z podstawki, moja byla dziewczyna.
Kazde z nich zachorowalo na PiS.
To zarazliwe dranstwo. Kusi, tumani, przestrasza. I kupuje. Jestesmy – w
czesci – narodem sprzedajnym. Narod dziwek? Nie caly. Do tego, zeby
powiedziec, ze tamci to idioci, upowazniaja mnie wydarzenia ostatnie dni.
Nie obrazam nikogo, ja stwierdzam fakt.
Nic mnie nie laczy z polskim chamem. Ani miejsce urodzenia, ani pesel, ani
fundament intelektualny. On jest chamem, ja bywam chamski. To duza roznica.
Intelektualna, nie geograficzna. Zawsze uwazalem, ze prowincja jest
pojeciem mentalnym, nie terytorialnym. Naduzywalem slow emocjonalnie
nasyconych, choc potem ich zalowalem. Z zadnego z nich sie nie wycofuje,
moze poza stwierdzeniem, ze Gowin to idiota. Zaluje nie wartosci
merytorycznej tego stwierdzenia, bo to prawda, ale tego, ze bylo tak
emocjonalne. Jakby rzadzily mna emocje, nie rozum. A nie rzadza. Ja juz
tylko patrze na agonie kraju, ktory kocham.
Nie mam nikogo i niczego poza maja mala ojczyzna. Z kazdym dniem przekonuje
sie, ze nie jestem Polakiem, tylko Slazakiem. Wszystko wokol jest obce.
Myslenie, schematy, kalki i stereotypy. To nie jest tak, ze mieszkamy po
dwoch stronach tej samej rzeki Wisly. I jesli jest cokolwiek, co laczy to
na pewno nie jej nurt. Straszliwie sie roznimy. Ty i ja.
Dawno, dawno temu kazde z tych doniesien byloby uznane za absurdalny sen.
Spiacy Wodz, odwrotnie zalozony zegarek, kretynskie proby tlumaczenia tego
– jak Zakowski wyjasniajacy, ze “bul” Komorowskiego (czy jest ktos, kto
pamieta o czym pisze???) to dysgrafia – przez portale blizniakow?
Jedynowladca z Zoliborza, oszalaly facet z kotem, bez konta, prawa jazdy i
samodzielnych zakupow. Strasznie go zal. Ale to jeszcze nie powod, zeby
rzadzil moim krajem. Tak, to moj kraj. I nie wiem, kiedy przespalem moment,
gdy ta kreatura zabral mi flage, dume, symbole. I to wylacznie moja wina,
ze dalem sie tego pozbawic. Nie oskarzam go. Jesli kogokolwiek, to ludzi
mojego pokolenia. Przespalismy to, dziewczyny i chlopaki. A teraz sie
dziwimy, ze satrapa nami rzadzi. Moze my naprawde potrafimy byc tylko pod
butem, nie nadajemy sie do samo rzadzenia? Przed stwierdzeniem, ze narod to
pojecie fikcyjne, wstrzymuje mnie tylko jedno. Ze ktos, kogo z osobistych
powodow nie lubie, skopiowal to z dawnych myslicieli i tworcow systemu.
Nie bardzo wiemy co z tym zrobic. Pojecie bezradnosci kaze mi stawiac te
kwestie w liczbie mnogiej. Jakbym sie bal i osobista odpowiedzialnosc
bylaby nie na reke. A to bzdura. Morawiecki mna rzadzi. Kaczynski wszystko
akceptuje. A Kurski opakowuje to tak, zeby 10 milionow obywateli dojrzalo
tylko blyszczacy papierek, a nie gowno nim opakowane. Tesknie za
Mazowieckim. Za Balcerowiczem. Za normalnoscia. Za swiatem, ktorego juz nie
ma.
To sie strasznie skonczy. Karnowscy uksztaltuja nam umysly, Ziobro porzadek
swiata i wolnosc, a dyrygentem tej chorej orkiestry bedzie Szalony
Kaczynski. W 2016 napisalismy ksiazke, z Piotrem Mucharskim. Wlasciwie byl
to cykl wywiadow. Motto kazdego z nich brzmialo: za gwarancje socjalne
jestesmy w stanie sprzedac duza czesc naszych swobod.
Nie bardzo wierze w gen samo opamietania. Musimy dostac straszliwie po
dupie, zeby wrocil rozsadek. I tak nie wroci. Bedzie szalal po obrzezach
terytorium.
Ale nie zawita do nas, Bo jestesmy tak glupi, ze na to nie zaslugujemy.
Kamil DURCZOK
(Nad. Tomasz Rosik)

MISIOWE MRUCZANKI
Niby nalezalo sie tego spodziewac, ale usuniecie polskiej KRS z
miedzynarodowego gremium, ktorego ona byla w dodatku jednym ze
wspolzalozycieli – to nawet dla tak zupelnego, jak ja, laika prawnego cos
bardzo nieprzyjemnego.
Zasluzylismy na to jako panstwo, powinienem sie cieszyc, ze glupia i zla
wladza dostala po raz kolejny po nosie – a jednak czuje niesmak. I zlosc na
te zgraje, ktora i z tego policzka najwyrazniej nic sobie nie robi.
Przejrzalem komentarze pod informacjami o tym wydarzeniu na prawicowych
portalach. Zgroza! Nie bede cytowal, ale jest tam tak straszliwe
nagromadzenie glupoty, zlej woli, pseudopatriotycznego wzdecia i zwyklej
niewiedzy, ze mozna doprawdy dostac oczoplasu. Ci durnie nadymaja sie tak,
jakby Polska byla mocarstwem silniejszym niz USA, Chiny i Rosja razem
wziete; a wszystko podlane wyjatkowo cuchnacym sosem nienawisci do obcych –
w szczegolnosci Zydow i Niemcow – i lepiej wyksztalconych.
W tym kontekscie nie dziwi stosunek ludu polskiego do szczepien. Tu tez
brak wiedzy, z ktorego koltun jest w dodatku dumny i zwykle warcholstwo. A
ze tak myslacego ludu jest mnostwo, wiec wladza – nawet dostrzegajac
niebezpieczenstwo naprawde wielkiej epidemii – boi sie wprowadzac
jakichkolwiek ograniczen dla niezaszczepionych, bo naruszenie urojen tych
durniow spowoduje momentalna zmiane frontu politycznego.
Bo milosc ludu polskiego do kaczystow jest taka sama jak do Kosciola. Ten
lud kocha swoj wyimaginowany Kosciol z parafii z pijanym proboszczem, nie
ten prawdziwy. Dopoki papiez byl swoj -uwielbiano go; ten nowy zaczal mowic
innym nieco jezykiem i zlamal niektore przyzwyczajenia parafianek spod
Mlawy – i juz stal sie dla nich heretykiem.
Dokladnie to samo bedzie z prawica: jesli przeciwstawi sie warcholstwu,
straci poparcie momentalnie. Oni to wiedza i stad ta straszliwa niechec do
wprowadzania ograniczen.
Jedyna wiec nadzieja w tym, ze do pojscia do boju z warcholem zmusi wladze
rzeczywistosc.
Ale tak czy tak – bedzie bolalo. Bo Kaczynski to bardzo zly czlowiek.
Bogdan MIS

Historia niemieckiego zeglarza
JACHT WIDMO I MUMIA KAPITANA
W roku 2016 rybacy znalezli jacht dryfujacy w poblizu wybrzeza Filipin.
Jednostka nie byla do konca opuszczona – pod pokladem znaleziono mumie!
Okazalo sie, ze to kapitan Manfred Fritz Bajorat. Co sie przytrafilo
niemieckiemu zeglarzowi?
26 lutego 2016 r. grupa rybakow u wybrzezy filipinskiej wyspy Mindanao
zauwazyla podejrzanie dryfujacy jacht o nazwie “Sayo”. Lodz byla w kiepskim
stanie i ledwo unosila sie na wodzie. Wygladala jak upiorny statek widmo z
polamanym masztem.
Kiedy rybacy weszli pod poklad, odkryli cos znacznie bardziej mrozacego
krew w zylach, niz mogliby sobie wyobrazic: zmumifikowane zwloki
niemieckiego zeglarza Manfreda Fritza Bajorata, zidentyfikowanego dzieki
dokumentom rozrzuconym w kajucie.
Zaalarmowana policja odroczyla wszczecie sledztwa kryminalnego do czasu
otrzymania wynikow autopsji.
Sekcja zwlok wykazala, ze 59-latek zmarl nagle na atak serca, a jego
40-stopowa zaglowka dryfowala po morzu przez wiele tygodni, podczas gdy
slona bryza oceanu doskonale zakonserwowala jego cialo.
– Przyczyna smierci byl ostry zawal miesnia sercowego, na podstawie
autopsji przeprowadzonej przez regionalne laboratorium kryminalistyczne –
oswiadczyla filipinska policja, dodajac, ze “niemiecki obywatel nie zyje od
mniej wiecej siedmiu dni”.
Jednak w swietle wiedzy naukowej smierc zeglarza musiala nastapic duzo
wczesniej.
– Powietrze, cieplo i morska sol bardzo sprzyjaja mumifikacji – komentowal
sprawe Peter Vanezis, profesor patologii sadowej w Barts and The London
School of Medicine and Dentistry. “To zaczyna sie w ciagu dwoch do trzech
tygodni. Palce i inne konczyny wysychaja szybko, a w ciagu miesiaca lub
dwoch zwloki sa juz calkowicie wysuszone”.
Tajemniczy incydent trafil na pierwsze strony gazet i rozprzestrzenil sie
szybko w internecie. Ludzie z calego swiata zadawali sobie pytanie: jak to
sie stalo, ze Manfred Fritz Bajorat dryfowal samotnie po Morzu Filipinskim?
Sladem rzucajacym swiatlo na sprawe byla mroczna notatka, ktora pozostawil
zeglarz:
“Trzydziesci lat bylismy razem na tej samej drodze. Potem moc demonow
okazala sie silniejsza niz wola zycia. Odeszlas. Niech twoja dusza znajdzie
swoj spokoj. Twoj Manfred”.
Wkrotce sledczy odkryli wiecej artefaktow z zycia Manfreda Fritza Bajorata.
Na pokladzie znaleziono plik rodzinnych zdjec przedstawiajacych
rozradowanego mezczyzne z zona i corka. Od zdjec w katedrze Notre Dame i
paryskich kawiarniach po fotografie z piknikow, albumy te sugerowaly, ze
mamy do czynienia ze szczesliwa rodzina. Zdjecie Bajorata trzymajacego
niemowle zostalo opatrzone podpisem: “Nasz pierwszy raz z naszym malym
Buttonem nad morzem”.
Kiedy niemiecka ambasada na wyspie Mindanao probowala skontaktowac sie z
jego rodzina, odkryla, ze jego byla zona zmarla na raka w 2010 r. Po
przylocie jego corki Niny w celu identyfikacji ciala, wladze dowiedzialy
sie, ze Bajorat od lat samotnie zeglowal po morzach – byc moze odreagowujac
rozpad rodziny.
Manfred Fritz Bajorat byl bardzo doswiadczonym zeglarzem – przeplynal ponad
pol miliona mil morskich. Poczatkowo czesto towarzyszyla mu zona, ale w
2008 r. para rozwiodla sie. Po tym jak dwa lata pozniej kobieta zmarla na
raka, a dorosla corka podjela prace jako kapitan statku towarowego, ocean
stal sie dla Bajorata nowym domem.
Plywal po Atlantyku, Pacyfiku, Karaibach, Oceanie Indyjskim, Morzu
Srodziemnym, Agenskim, a w mlodosci po Morzu Polnocnym. Na jego jachcie
znaleziono certyfikat przekroczenia rownika na pokladzie frachtowca Hyundai
Renaissance 1 sierpnia 2008 r. w drodze z Singapuru do Durbanu. Przyjal tam
pseudonim “Rekin tygrysi”, aby upamietnic ten kamien milowy w zyciu
wszystkich marynarzy.
Karaibska Martynika byla jednym z ulubionych miejsc odwiedzanych jachtem
przez niego i jego zone Claudie, gdzie kobieta zostala pochowana po smierci
w 2010 r.
Inny zeglarz, Dieter, ktory spotkal Manfreda na hiszpanskiej Mallorce,
wspominal dla gazety “Bild”: “Byl bardzo doswiadczonym zeglarzem. Nie
sadze, ze poplynalby w sztormie. Mysle, ze maszt zlamal sie, gdy Manfred
juz nie zyl”.
Dokument znaleziony na pokladzie jachtu Bajorata swiadczy, ze “Sayo” zostal
sprawdzony przez straz przybrzezna w 2013 r. w Sao Vicente w Brazylii, albo
w Sao Vicente na Wyspach Zielonego Przyladka. To wlasnie wtedy rozpoczal na
powaznie swoje samotne morskie przygody, komunikujac sie ze swiatem jedynie
regularnie zamieszczanymi aktualizacjami na Facebooku i odpowiadajac na
zyczenia urodzinowe.
Manfred Fritz Bajorat pochodzacy z zachodnioniemieckiego Zaglebia Ruhry nie
byl widziany przez nikogo znajomego od 2009 r. Ostatecznie, wyglada na to,
ze sam tego chcial. Nie przepadal za niemieckimi zimami i ostatnie dwie
dekady zycia spedzil na poszukiwaniu cieplych krajow.
Pozostawil po sobie tylko zdjecia – i list do kobiety, ktora kochal.
(Zrodlo: Daily Mail)

Kulisy polskiego pornobiznesu
G W A L T P R Z E D K A M E R A
W filmie kreconym na lace bezrobotna Mariola zagrala goraca mamuske, na
ktora rzucilo sie szesciu mezczyzn. Brali ja po kolei. Bolalo.
Tak wlasnie czulem, ze sie panna nie nadaje – westchnal wlasciciel
sex-shopu w centrum Krakowa. Ale dzien zdjeciowy jeszcze sie nie skonczyl,
wiec Ade przesunieto na kanape. Choc krzyczala, ze juz nie chce, Tomek nie
sluchal. – Chcesz mocniej? – pytal. I sam odpowiadal. – Chcesz. To bedziesz
miala.
Wszystko zaczelo sie niewinnie. Przystojny 23-letni kolega z inzynierii
powiedzial mlodszej o rok Adzie z teologii, ze chcialby jej pokazac film.
Inny niz wszystkie. Zgodzila sie, byli juz po trzeciej randce, a Tomkowi
dobrze z oczu patrzylo. Poszla do jego domu i obejrzala film: mlodziutka
blondynka opierala sie o drzewo, a chlopiec w T-shircie i dzinsach
niesmialo podciagal jej spodnice. Najpierw dlugo sie calowali, potem
zaczeli sie kochac. Delikatnie i powoli, jakby w zwolnionym tempie. Ada
zobaczyla na twarzy blondynki blogosc. – Chcialabys tak? – zapytal Tomek, a
ona tylko sie usmiechnela. – No, to blogostan masz zapewniony. Dadza ci dwa
tysiaki na reke, zrobimy to raz, drugi, moze trzeci, a potem pojedziemy na
Capri – kusil.
Dopiero gdy sie zegnali, Tomek wyjasnil, ze od roku dorabia sobie w filmach
porno. I bardzo by chcial, zeby Ada mu towarzyszyla w tym zajeciu. – To nie
to, co myslisz, wszystko elegancko i profesjonalnie. I nikt w Polsce cie
nie zobaczy, filmy hulaja tylko w Amsterdamie – zaznaczyl.
Umowili sie w niedzielny ranek w jednym z krakowskich sex-shopow.
Sprzedawca, a jak sie okazalo, takze producent, podsunal Adzie kartke i
dlugopis. Kiedy podpisala umowe, przedstawil jej kamerzyste i trzech
aktorow: pierwszym byl Tomek
Kamera ruszyla. Aktor chwycil Ade od tylu za nogi, przelozyl na plecy,
zwisala mu przez ramie jak szmaciana lalka. Zrobilo jej sie niedobrze,
zwymiotowala. Producent byl niezadowolony, mruczal, ze aktorka jest
beznadziejna, ale Ada musiala dokonczyc sesje, podpisala przeciez umowe.
Zaraz potem facet wzial ja wiec od tylu. To byl jej pierwszy raz w taki
sposob, wyla z bolu. Kiedy zarzadzono krotka przerwe, ubrala sie i uciekla
ze sklepu. Biegla, szlochajac, w domu znowu zwymiotowala, krwawila..
– Moze w Ameryce takie rzeczy faktycznie sie dzieja, ale u nas aktorki
traktowane sa jak krolewny – zapewnia Artur Bauman, producent polskiego
porno. Przyznaje jednak, ze moze mowic tylko w imieniu swojej firmy, za
innych nie reczy. Tlumaczy: w Polsce trudno znalezc dziewczyne ladna,
zgrabna, zmyslowa i bezpruderyjna. – Jak juz taka sie wynajdzie, na planie
chucha sie na nia i dmucha. Bo jak sie zrazi, wiecej nie przyjdzie –
zapewnia Bauman.
Miesiecznie jego firma produkuje okolo 10 filmow. – W naszych produkcjach
uprawia sie seks, komentujac jednoczesnie nadchodzaca Wielkanoc albo mecz
Polska – Niemcy. Polski klient to lubi, bo to takie swojskie. Poza tym
Polki sa urodziwe, to tez powod, dla ktorego polskie filmy punktuja na tle
innych – tlumaczy Bauman. Szczegolna popularnoscia cieszy sie przy tym
gatunek filmowy okreslany wspolnym mianem “podrywacze” – grupa mezczyzn
zacheca do seksu przypadkowo napotkana kobiete. – Kiedys byli oblesni, na
przyklad zmuszali do seksu grupowego staruszke – przyznaje szczerze
producent. – Ale teraz jest inaczej. Wszystko kulturalnie, nikt nikogo do
niczego nie przymusza.
Czy rzeczywiscie? Prof. Zbigniew Izdebski, badacz seksualnosci Polakow,
powatpiewa. – Mozna czesto odniesc wrazenie, ze aktorki robia wiele rzeczy
z przymusu. Nawet jesli sie formalnie godza na rozne eksperymenty. Swiadcza
o tym ich wyraz twarzy, nienaturalne pozy w sytuacjach, gdy dochodzi do
penetracji i jednoczesnego obslugiwania kolejnego pana.
– Bralam udzial w takim filmie, panowie na planie rozmawiali o imprezie dla
swingersow, na ktorej niedawno byli. Nie jestem w stanie powtorzyc
wszystkich ich tekstow, ale jednego nie zapomne: “Suka strasznie sie darla,
kiedy wkladalem jej do odbytu pompke rowerowa”. Mnie tez probowali wlozyc,
tyle ze parasolke. Podobno scenarzysta wpadl na taki pomysl w ostatniej
chwili – opowiada 40-letnia Marzena z Jasla, bezrobotna matka dwojki
doroslych dzieci. W filmie kreconym na podrzeszowskiej lace zagrala goraca
mamuske, na ktora – doslownie – rzucilo sie szesciu mezczyzn. – Po kolei
brali mnie od tylu – wspomina.
Dlaczego sie na to zgodzila? Dla kasy, oczywiscie. – Jeszcze przed
rozpoczeciem zdjec wreczyli mi tysiac zlotych w gotowce. Dzieki temu
przezylam pol miesiaca. Szkoda tylko, ze nikt mi wczesniej nie powiedzial,
co bede musiala robic. Z ogloszenia wynikalo, ze to dobrze platna chaltura,
na godziny – mowi.
W niedzielny poranek Ada wybrala sie do sex-shopu w centrum Krakowa,
chciala sprawdzic, czy na jego zapleczu nadal kreci sie filmy, w ktorych
gwalcone sa kobiety. Sklep byl otwarty, za lada jednak nikt nie stal.
Zaplecze zamkniete, zza drzwi uslyszala jeki. Musiala wyjsc, bo znowu
zebralo sie jej na mdlosci.
Anna SZULC

En passant
WSPOMNIENIE CWANIAKA
(Gargamel:
Kilka dni temu nie zgadzalem sie z Misiem, ze pisanie wywiadow “samym z
soba” przez dziennikarza, to cos nagannego. A oto co sadzi “w tym temacie”
drugi, obok Melchiora Wankowicza klasyk w zawodzie- Daniel Passent”)
————–
Pisanie wywiadow za dziennikarzy oraz podpisywanie przez nich tego, co im
podsuna, to czesta pokusa. Na kilka dni przed przyjazdem prezydenta
George’a Busha do Polski (lipiec 1989 r.) otrzymalem (wraz z dwoma innymi
kolegami) propozycje nie do odrzucenia: ulozyc kilka pytan do prezydenta
USA, a odpowiedzi uslyszymy w czasie rozmowy w Bialym Domu. Tak sie tez
stalo. George Bush przyjal nas bardzo cieplo (“How are you, Daniel?”), po
czym odbylismy polgodzinna rozmowe w Gabinecie Owalnym. Bush byl dobrze
zorientowany w sprawach polskich. Jak pisal Zbigniew Brzezinski, Bush
Senior byl najbardziej zainteresowany Polska i Europa Srodkowo-Wschodnia
sposrod wszystkich prezydentow. Na pozegnanie otrzymalismy autoryzowany
tekst rozmowy pod embargo, do czasu, gdy oglosi go Bialy Dom.
Najpierw wiec powstaly nasze pytania, nastepnie odpowiednie sluzby
prezydenta napisaly odpowiedzi, wreszcie zostalismy elegancko zaproszeni na
rozmowe i ewentualne pytania dodatkowe. Mielismy do dyspozycji 30 minut.
Agnieszka Osiecka wyreczala czasami dziennikarki, ktore przychodzily do
niej po wywiad. Kiedy widziala, ze jej goscini (na ogol byly to panie),
“nie wie nic o niczym”, zamiast meczyc sie tlumaczeniem wszystkiego “od
pieca”, prosila o zostawienie pytan i odbior “wywiadu” w umowionym
terminie. Czasami pisala takze pytania.
A teraz ad rem- pisze Passent w swoim felietonie:
Leszek Kostrzewski twierdzi w “Gazecie Wyborczej”, ze seniorzy z dlugim
stazem pracy (czyli na przyklad nizej podpisany, ponad 50 lat stazu) na
Polskim Ladzie straca. Dlaczego? Wyzsze emerytury nie beda w calosci objete
kwota wolna, a dodatkowo takie osoby zaplaca wyzsza skladke zdrowotna.
Kazdy, kto dzis ma powyzej 4200 zl emerytury, na rzadowych zmianach straci
nawet 1000 zl rocznie. A przeciez rzad zachecal, zeby pracowac dluzej.
Teraz okazuje sie, ze kazdy, kto posluchal rzadu, dostanie po kieszeni oraz
dodatkowo dostanie latke cwaniaka.
Cale szczescie, ze nie prowadze dzialalnosci gospodarczej, bo wtedy
powinienem byl (wedle prezesa) ograniczyc swoja “ekspansje dochodowa”.
Tymczasem ja nie mam nic przeciwko “ekspansji dochodowej”, ba, nawet mam do
niej cieply stosunek (jesli jest uczciwa). Nie brak zyczliwych, ktorzy sa
zainteresowani nasza ekspansja dochodowa, pobieraja slono za mycie glowy,
naprawe samochodu lub za wizyte u specjalisty. Pobliska apteka jest po
prostu uzalezniona od mojej “ekspansji dochodowej”. Jesli chodzi o moje
zycie towarzyskie, to ostatnie slowo ma biologia, czyniac spustoszenie w
moim kalendarzyku, ale mimo wszystko pozostalo jeszcze kilka osob, ktore
chetnie bym zobaczyl, ale przeciez nie pojde do nich z pustymi rekami.
Nie przypominam sobie, zeby ktos z wlasnej inicjatywy przyczynil sie do
wzrostu mojej “ekspansji dochodowej”. Wrecz przeciwnie, o kazdy grosz
walczylem pazurami. Siedzialem sobie kiedys w kawiarni Europejskiej,
czytajac artykul pt. “O dalsza intensyfikacje ekspansji dochodowej na wsi i
w miescie”. Nagle rozlegl sie krzyk kobiety “zlodziej, lapac zlodzieja!”.
Zobaczylem wybiegajacego z hotelu mezczyzne, za nim kobiete, a na koncu
odzwiernego w dlugiej liberii. Mozecie wierzyc lub nie, ale w rzadkim u
mnie odruchu solidarnosci rzucilem sie w pogon za nimi.
Nie bylo wyjscia, musialem biec. Zlodziej (?) uciekal w kierunku Grobu
Nieznanego Zolnierza, po czym zmienil kierunek, przebiegl obok klubu
filmowca zwanego pieszczotliwie Sciekiem i zmierzal w kierunku Ministerstwa
Kultury. Pierwsza odpadla nieznajoma z hotelu, ktora nie mogla sie scigac w
szpilkach. Nastepnie poddal sie “staruszek portier” i zostalo nas dwoch,
ledwo zywych. On i ja. Poscig skonczyl sie na dziedzincu ministerstwa. –
Oddaj mu te pieniadze! – zawolal ktos z przechodniow pod moim adresem,
sadzac, ze ten ktos, kogo dogonilem i kto rzucil mi zwitek banknotow,
uciekal przed napadem rabunkowym z mojej strony. Ostalem sie ze zwitkiem
“zielonych”. Wrocilem do kawiarni, zeby zaplacic za kawe i oddac pieniadze.
Nie bylo komu. Oszukana (?) niewiasta zniknela, nie bylo tez portiera. Na
polu bitwy zostalem tylko ja i moj lup.
Zadzwonilem do Prokuratury Srodmiescie. “Mowi znana w kraju i za granica
prokurator Bardonowa”. (Zasluzona w walce z Solidarnoscia). Kazala mi isc
na komende milicji. “To pojdzie migiem. Rozpozna pan ich tylko w albumie
fotografii”. Zadzwonilem na komisariat na ul. Wilczej. Mowi oficer dyzurny:
– Panie, my tu mamy tyle roboty z ta Solidarnoscia, a pan nam glowe
zawraca. Idz pan stad, a te pieniadze to “mienie porzucone”. Czyli
ekspansja dochodowa.

WIADOMOSCI CELNE, ACZKOLWIEK BEZCZELNE
Kronika kulturalna Kuby Wojewodzkiego.
*”Slyszalyscie kiedys brednie, ze pieniadze szczescia nie daja? Jest
dokladnie odwrotnie. Wszyscy o nich mysla i najwyzszy czas, zebysmy zaczely
o nie dbac, zamiast sie martwic!” – to apel Joanny Przetakiewicz. Uczciwe.
Wszyscy zainteresowani beda musieli przyznac, ze ostrzegala.
* Najpopularniejszy obecnie polski raper Mata zostal twarza reklamowa firmy
McDonald. Mozna tam kupic zestaw sygnowany jego marka: potrojny
cheeseburger, srednie frytki i vanilla latte. Kalorycznie. Fani stana przed
dylematem albo grubo, albo wcale.
* Sad rejonowy w Warszawie nakazal prokuraturze prowadzic postepowanie w
sprawie handlu dziecmi przez Jaroslawa Jakimowicza, ktory to tak chetnie
opisywal w swojej biografii. Gratuluje. To byl jego bibliofilski debiut na
stronie Onet Kultura.
* Nie gasna emocje wokol filmu “Dziewczyny z Dubaju” Dody i jej meza Emila
Stepnia. Piotr Krysiak, autor ksiazki, na podstawie ktorej powstal film,
rzucil pytanie: Jeszcze producent czy juz gangster? Wszystko wskazuje na
to, ze kamera znow filmowala niewlasciwa strone.
* Legenda “Top Gear” Jeremy Clarkson napisal ironiczny felieton, w ktorym
zachwyca sie Polska i namawia do przeprowadzki tu Brytyjczykow. Nasze
prawicowe media w ekstazie. Jak mawial Lec: Arcydzielo zrozumie nawet
idiota. Ale jakze inaczej.
* Klaudia Halejcio, aktorka znana glownie z roli brunetki lub brunetki w
klubie, wyznala, ze sprzata swoj dom przed przyjsciem pani sprzatajacej, bo
jest jej wstyd. Nie wiem jak wy, ale ja jej wierze.
* Na autostradzie A4 na wysokosci miejscowosci Rzeplin w gminie Zorawina
doszlo do wypadku drogowego. W auto prowadzone przez Beate Szydlo wjechal
drugi samochod. O tym, czy uderzenie bylo silne, moglismy sie przekonac po
jej wystapieniu w Parlamencie Europejskim.
* Portal Wirtualna Polska informuje: Robert Stockinger wyskoczyl tak, ze
bylo o centymetry od wpadki. Dalej donosi: Wiatr splatal Annie Popek figla.
Sukienka w gore i” ups! Dobrze wiedziec, ze moralisci pasujacy innych na
szowinistow i seksistow to zwykli podgladacze.
* Xawery Zulawski zostal zatrzymany przez policje na terenie Wawra. Rezyser
mial przy sobie gram marihuany. Grozi mu do trzech lat. Zawsze uwazalem, ze
najgorszym efektem ubocznym palenia marihuany jest wiezienie.
* “Super Express” podal informacje, ze zapadl wyrok uniewinniajacy Piotra
Najsztuba za spowodowanie wypadku drogowego. Przedrukowaly to TVP Info,
wPolityce i Wirtualna Polska. Wyrok owszem zapadl, ale w 2019 roku. To nie
oni sie spoznili. To sad pracowal za szybko.
* Przemek Kossakowski, juz prawie byly maz Martyny Wojciechowskiej,
zorganizowal dla swoich fanow niecodzienny nocny live prosto z sedesu.
Trudno zrozumiec jego intencje, motywy oraz argumenty, bo w czasie
transmisji generalnie trudno go bylo zrozumiec.
* Netflix rusza z druga czescia serialu animowanego “Kajko i Kokosz”. Do
obsady dolaczyli Krystyna Janda, Andrzej Seweryn i Jerzy Stuhr. Ostatnio
ich widzialem razem w “Bez znieczulenia” Andrzeja Wajdy. W obu produkcjach
bohaterowie walcza z totalitaryzmem.
* W nowej kampanii reklamowej firmy OLX wystapil Robert Maklowicz. Tym
razem znany i ceniony krytyk kulinarny ostrzega przed oszustwami w
Internecie. A jest przed czym. Mam kolezanke, ktora polubila chyba 40 stron
o odchudzaniu i nie schudla ani grama.
* Daria Zawialow, Krzysztof Zalewski, Monika Brodka, Sanah i Margaret
zostali nominowani do MTV Europe Music Awards 2021. Mialem napisac, ze
wyniki poznamy 14 listopada, ale impreza ma swoj final na Wegrzech, wiec
wyniki sa juz ustalone.
* Ewa Bem mocno zaznacza swoj powrot na scene. Ostatnio wyznala w
wywiadzie: “Disco polo to nie jest muzyka tylko zlepek gora dwoch akordow i
jakiegos paplania”. W slowniku znalazlem 145 synonimow slowa zlepek. Miedzy
innymi – wiazanka. Tez bym chetnie zlozyl.
* Michal Wisniewski zostal oskarzony o wyludzenie kredytu na kwote 2,8 mln
zl, niesplacenie go oraz przedstawienie nieprawdziwego zaswiadczenia o
dochodach. Widzialem ostatnio ksiazke pt. “Jak rozwiazac 50% twoich
problemow”. Michal powinien kupic dwie.
Kuba WOJEWODZKI
————————-
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie “Gazety Wyborczej”, “Przegladu
Sportowego”, “Rzeczpospolitej”,
“Polityki”,”Newsweeka”, TVN24, Obywateli News i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.