Dzien dobry – tu Polska – 30.09.2026

DZIEN DOBRY – TU POLSKA GAZETA MARYNARSKA im. Kpt. Ryszarda Kucika

Rok MMXXVI

Nr 275 (7107)

30 wrzesnia 2026 r. – sroda

POGODA:

Dosc slonecznie, miejscami wiecej wysokich chmur. Temperatura maksymalna
okolo 20 – 21°C, rano chlodno.

Kursy walut NBP:

EUR – 4,3769

USD – 3,8478

GBP – 5,1054

CHF – 4,6297

Dzien dobry Czytelnicy 🙂

Zycze Wam wszystkiego najpiekniejszego z okazji Dnia Chlopaka 🙂 Niektore
moje kolezanki ktore przekonywalam (skutecznie – bo ja nawet lysemu
sprzedam grzebien) do prezentow z tej okazji twierdzily, ze jej egzemplarz
to mezczyzna i swietowal 9 marca. Ale ja pamietam co bylo 9 marca, ze niby
chlopiec, bo nie dorosl :))))

Nie dorastajcie – to jest urocze 🙂

Milej srody

Ania Iwaniuk

Dowcip

Sedzia pyta oskarzonego:

– Dlaczego uciekl pan z wiezienia?

– Chcialem sie ozenic.

– Ma pan dziwne pojecie o wolnosci.

Konflikt o pieniadze w Dzieciecym Szpitalu Klinicznym WUM. Na SOR-ze moze
zostac o polowe mniej pielegniarek i ratownikow

W Dzieciecym Szpitalu Klinicznym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego
narasta powazny spor miedzy personelem a dyrekcja dotyczacy nowych
kontraktow i wysokosci stawek godzinowych. Najbardziej niepokojaca sytuacja
dotyczy dzieciecego SOR-u przy Zwirki i Wigury. W pazdziernikowym grafiku
na pojedynczy dyzur wpisano od czterech do szesciu pielegniarek i
ratownikow, podczas gdy dotychczas podczas kazdej 12-godzinnej zmiany
pracowalo ich od 10 do 12. Tylko z SOR-u 40 osob nie podpisalo nowych
kontraktow i konczy prace wraz z koncem wrzesnia. Problemy z obsada
wystepuja rowniez na innych oddzialach szpitala. Negocjacje rozpoczely sie
w sierpniu. Wedlug medykow, ktorzy rozmawiali z TVN Warszawa anonimowo,
dyrekcja sygnalizowala, ze oczekuje obnizenia dotychczasowych stawek.
Pielegniarki i pielegniarze otrzymywali 93 zl za godzine, a po
przekroczeniu 240 godzin miesiecznie stawka rosla o kolejne 5 zl. Ratownicy
medyczni mieli 87 zl za godzine niezaleznie od liczby dyzurow. Wedlug
relacji pracownikow ze strony kierownictwa pojawiala sie kwota okolo 80 zl,
ktora miala byc przedstawiana jako poziom, do ktorego w przyszlosci moze
zmierzac ustawowe ograniczenie stawek w publicznej ochronie zdrowia. Medycy
wiaza te zmiane podejscia z glosna afera dotyczaca wysokich wynagrodzen
kontraktowych w Szpitalu Poludniowym i pozniejsza dyskusja polityczna o
maksymalnych stawkach. W konkursie na nowe umowy pracownicy SOR-u wpisali
natomiast 110 zl za godzine, deklarujac gotowosc do negocjacji. Tlumaczyli
to kosztami zycia, odpowiedzialnoscia i zakresem obowiazkow. Dyrekcja UCK
WUM podala, ze nie przyjela ofert przekraczajacych wczesniej ustalone
zalozenia finansowe. W polowie wrzesnia okazalo sie, ze na wiele stanowisk
na poszczegolnych oddzialach nie wplynely oferty albo nie wyloniono
wykonawcow, natomiast na dzieciecym SOR-ze przyjeto zaledwie szesc ofert. Z
danych przedstawionych przez dyrekcje wynika, ze w calym wrzesniowym
konkursie dotyczacym pielegniarstwa i ratownictwa medycznego zglosily sie
542 osoby, z czego zaakceptowano 421, ale nie sprecyzowano, czy liczby te
dotycza wylacznie szpitala dzieciecego, czy wszystkich placowek UCK WUM.
Dyrektorka Marzena Kowalczyk zapewnia, ze obecny poziom zatrudnienia i
organizacja pracy gwarantuja ciaglosc swiadczen, a osoby z odpowiednimi
kwalifikacjami nadal moga zostac zatrudnione poza zakonczonym konkursem.
Artykul pokazuje rowniez duza roznice miedzy praca na kontrakcie a etatem.
Kontraktowa pielegniarka na SOR-ze, ktora przepracowala 240 godzin w
miesiacu i otrzymywala podwyzszona stawke, wystawiala fakture na 23 520 zl
brutto. Etatowy ratownik przy okolo 160 godzinach pracy moze otrzymywac
okolo 8 tys. zl netto, a pielegniarka – w zaleznosci od zaszeregowania –
nawet kilka tysiecy zlotych wiecej. Szczegolna wage konfliktu podkresla
rola placowki: jest to jedyne na Mazowszu centrum urazowe dla dzieci oraz
jedyny pediatryczny SOR w regionie posiadajacy ladowisko dla Lotniczego
Pogotowia Ratunkowego, przez co trafiaja tam dzieci z najciezszymi,
bezposrednio zagrazajacymi zyciu obrazeniami.

Rzad przyjal projekt budzetu na 2027 rok. Nowe progi PIT, wyzszy CIT dla
najwiekszych firm i 198 miliardow zlotych na obronnosc

Rada Ministrow przyjela projekt budzetu panstwa na 2027 rok wraz z pakietem
zmian podatkowych, ktore maja istotnie przebudowac skale PIT. Minister
finansow Andrzej Domanski zapowiedzial podniesienie pierwszego progu
podatkowego ze 120 do 130 tys. zl rocznego dochodu przy zachowaniu stawki
12 procent. Pomiedzy 130 a 150 tys. zl ma pojawic sie nowy, posredni prog
ze stawka 24 procent, natomiast dopiero nadwyzka ponad 150 tys. zl ma byc
objeta stawka 32 procent. Wedlug rzadu na zmianie ma skorzystac co najmniej
3,5 miliona osob rozliczajacych sie wedlug skali podatkowej. Oficjalne
materialy Ministerstwa Finansow potwierdzaja te zalozenia i wskazuja, ze
reforma ma wejsc w zycie od 2027 roku. Rownoczesnie rzad proponuje
zwiekszenie obciazen czesci najlepiej zarabiajacych osob i najwiekszych
przedsiebiorstw. Stawka CIT dla podmiotow osiagajacych w poprzednim roku
przychody przekraczajace 50 mln euro ma wzrosnac z 19 do 22 procent. Danina
solidarnosciowa ma zostac podniesiona z 4 do 5 procent, a zmianie maja ulec
rowniez zasady korzystania z ryczaltu od przychodow ewidencjonowanych. W
projekcie budzetu rzad zalozyl na 2027 rok wzrost PKB o 3 procent oraz
srednioroczna inflacje na poziomie 2,8 procent. Domanski przekonywal, ze
wzrost gospodarczy ma stawac sie bardziej zrownowazony, poniewaz poza
konsumpcja coraz wieksza role maja odgrywac inwestycje. Bardzo duze kwoty
przewidziano na bezpieczenstwo i uslugi publiczne. Na obronnosc zaplanowano
198 mld zl, czyli okolo 4,5 procent PKB. Na ochrone zdrowia ma trafic 274
mld zl, natomiast na nauke i szkolnictwo wyzsze – 46 mld zl. Minister
zapewnil rowniez, ze wedlug rzadowych prognoz do 2030 roku Polska nie
przekroczy konstytucyjnego progu zadluzenia publicznego wynoszacego 60
procent PKB. Jest to na razie projekt ustawy budzetowej i pakiet ustaw
podatkowych, a wiec czesc zmian wymaga jeszcze przejscia calej procedury
parlamentarnej i podpisu prezydenta, zanim zacznie obowiazywac.

Drugie awaryjne ladowanie samolotu Delta Air Lines w Portugalii w ciagu
jednej doby

W ciagu zaledwie kilkudziesieciu godzin w Portugalii doszlo do dwoch
awaryjnych ladowan samolotow amerykanskich linii Delta Air Lines. W drugim
przypadku Airbus A330-941 wystartowal z Lizbony w rejs do Nowego Jorku,
lecz krotko po starcie, kiedy znajdowal sie juz nad Atlantykiem, zaloga
zdecydowala o zawroceniu. Portugalskie sluzby ratownicze poinformowaly, ze
w samolocie pojawil sie alert wskazujacy na problem techniczny.
Zarzadzajaca lotniskiem w Lizbonie spolka ANA rowniez potwierdzila, ze
przyczyna powrotu byly kwestie techniczne. Maszyna bezpiecznie wyladowala
na lotnisku Humberto Delgado i material nie informuje o osobach
poszkodowanych w tym zdarzeniu. Sam fakt powrotu samolotu nie oznacza, ze
doszlo do bezposredniego zagrozenia katastrofa – decyzje o zawroceniu sa
podejmowane takze wtedy, gdy systemy pokladowe sygnalizuja usterke
wymagajaca kontroli na ziemi. Zdarzenie zwrocilo jednak szczegolna uwage,
poniewaz zaledwie dzien wczesniej inny samolot Delta Air Lines, lecacy z
Barcelony do Bostonu, musial awaryjnie ladowac w Porto. W tamtej maszynie
podczas lotu nad Atlantykiem pojawil sie dym. Wedlug wstepnych informacji
portugalskich mediow jego zrodlem rowniez mial byc problem techniczny. Po
ladowaniu kilkunastu pasazerow potrzebowalo pomocy medycznej. Na zdjeciach
zamieszczonych w materiale widac samolot stojacy na plycie lotniska w Porto
w otoczeniu pojazdow ratowniczych i medycznych, natomiast zapis z
FlightRadar24 pokazuje, ze rejs Barcelona – Boston zostal przerwany nad
Atlantykiem i skierowany do Portugalii. W przypadku drugiego incydentu
trasa z Lizbony zostala zakonczona praktycznie zaraz po rozpoczeciu lotu.
Artykul nie podaje, czy oba zdarzenia byly ze soba w jakikolwiek sposob
powiazane, ani nie wskazuje wspolnej przyczyny technicznej. Wiadomo
jedynie, ze oba dotyczyly samolotow Delta Air Lines, wystapily w krotkim
odstepie czasu i w obu przypadkach zalogi zdecydowaly sie na awaryjny
powrot lub ladowanie w Portugalii.

Duze zmiany w podatkach od 2027 roku. Trzy stawki PIT, wyzsze obciazenia
dla najwiekszych firm i zmiany w ryczalcie

Rzad przyjal projekt reformy podatkowej, ktorej najbardziej widocznym
elementem jest przebudowa skali PIT. Obecny prog 120 tys. zl ma zostac
podniesiony do 130 tys. zl, a dochod do tej wysokosci nadal bedzie
opodatkowany stawka 12 procent. Najwieksza nowoscia jest wprowadzenie
dodatkowej stawki 24 procent dla czesci dochodu od 130 do 150 tys. zl.
Dopiero nadwyzka powyzej 150 tys. zl ma podlegac najwyzszej stawce 32
procent. Wedlug ministra finansow Andrzeja Domanskiego z reformy skorzysta
co najmniej 3,5 miliona podatnikow. Ministerstwo Finansow podaje ponadto,
ze osoby, ktore zyskaja najwiecej, moga dzieki zmianie zaplacic nawet okolo
3600 zl podatku mniej rocznie, a udzial podatnikow wpadajacych w stawke 32
procent ma spasc z okolo 14 do 7,2 procent osob rozliczajacych sie wedlug
skali. Reforma PIT nie jest jednak samodzielna obnizka podatkow – rzad
zamierza rownoczesnie zwiekszyc czesc innych obciazen. Podstawowa stawka
CIT dla przedsiebiorstw o rocznych przychodach przekraczajacych 50 mln euro
oraz podatkowych grup kapitalowych ma wzrosnac z 19 do 22 procent. Danina
solidarnosciowa od wysokich dochodow ma wzrosnac z 4 do 5 procent. Zmianie
maja ulec takze zasady ryczaltu od przychodow ewidencjonowanych; oficjalne
dokumenty rzadowe przewiduja znaczace obnizenie limitu przychodow
uprawniajacego do tej formy opodatkowania – z 2 mln euro do 250 tys. euro.
Z wyliczen przedstawionych w materiale TVN24 wynika, ze w okresie
dziesieciu lat same projektowane rozwiazania oznaczaja dla budzetu panstwa
okolo 57,7 mld zl mniejszych wplywow w jednym obszarze, natomiast
calosciowo dochody sektora finansow publicznych maja wzrosnac o okolo 26,5
mld zl dzieki wiekszym wplywom miedzy innymi do NFZ, jednostek samorzadu
terytorialnego i Funduszu Solidarnosciowego. Artykul laczy reforme
podatkowa z projektem budzetu na 2027 rok: rzad prognozuje 3-procentowy
wzrost PKB i inflacje na poziomie 2,8 procent, na obronnosc przeznacza 198
mld zl, na ochrone zdrowia 274 mld zl, a na nauke i szkolnictwo wyzsze 46
mld zl. Warto przy tym pamietac, ze przyjecie projektu przez Rade Ministrow
nie oznacza jeszcze wejscia nowych stawek w zycie – ustawy musza przejsc
dalsza procedure legislacyjna.

Ministra kultury Marta Cienkowska wystapila jako modelka. Odpowiada na
zarzuty dotyczace dotowanego pokazu

Ministra kultury Marta Cienkowska wystapila na wybiegu podczas finalu
drugiej edycji programu ReFashioned organizowanego przez Fundacje Kraina w
Instytucie Przemyslow Kreatywnych w Warszawie. Jej udzial wywolal
polityczna dyskusje, poniewaz projekt otrzymal publiczna dotacje w
wysokosci 148 193 zl. Cienkowska wystapila w sukni jednej z uczestniczek
programu, ukrainskiej projektantki Khrystyny Hlushko, i pozniej
opublikowala zdjecia z wydarzenia w mediach spolecznosciowych. Ministra
tlumaczyla, ze moda jest czescia kultury, sposobem wyrazania tozsamosci i
obszarem reagujacym na przemiany spoleczne, a program ReFashioned ma
pomagac projektantom z doswiadczeniem migracji wejsc na polski rynek pracy.
Oficjalne materialy Instytutu Przemyslow Kreatywnych potwierdzaja zarowno
organizacje wydarzenia, jak i wysokosc przyznanego Fundacji Kraina
dofinansowania. Program obejmowal kilkumiesieczna prace trzynastu
projektantow i projektantek z Ukrainy, Bialorusi i Polski, wspolprace z
mentorami oraz elementy wsparcia zawodowego i psychospolecznego. Krytyke
wobec ministry sformulowali miedzy innymi politycy PiS. Wicerzecznik partii
Mateusz Kurzejewski zestawil jej udzial w pokazie z publicznym
finansowaniem projektu, sugerujac, ze ministra zrealizowala wlasne marzenie
o wystepie na wybiegu za pieniadze podatnikow. Posel Andrzej Sliwka
stwierdzil natomiast, ze Cienkowska “pomylila ministerstwo z agencja
modelek” i okreslil jej udzial jako forme autopromocji finansowanej
posrednio ze srodkow publicznych. Sa to oceny politykow opozycji.
Cienkowska odpowiedziala, ze za swoj wystep nie otrzymala zadnego
wynagrodzenia i uczestniczyla w nim pro bono jako jedna z ambasadorek
projektu. Podkreslala tez, ze dotacja finansowala caly program, a nie jej
obecnosc na wybiegu. Wedlug jej relacji uczestnicy przez pol roku pracowali
nad wlasnymi kolekcjami, zdobywali wiedze o polskiej branzy mody,
otrzymywali pomoc zawodowa i psychologiczna oraz budowali kontakty
potrzebne do rozpoczecia dzialalnosci w Polsce. Sama suknia zalozona przez
ministre zostala stworzona przez Khrystyne Hlushko, ktora przed wyjazdem z
Ukrainy pracowala w zawodzie, a w Polsce musiala ponownie budowac swoja
pozycje zawodowa. Cienkowska wyjasniala, ze chciala wykorzystac
rozpoznawalnosc swojego urzedu do pokazania pracy projektantki i calego
programu. Do dyskusji wlaczyl sie takze europosel KO Bartosz Arlukowicz,
ktory ironicznie napisal, ze pamieta czasy, kiedy to modelkom placono za
pokazy. Spor dotyczy wiec nie tego, czy projekt otrzymal publiczne
pieniadze – to jest potwierdzone – lecz tego, czy udzial ministry w
finansowanym projekcie nalezy traktowac jako uzasadnione wsparcie programu
i jego uczestnikow, czy jako niewlasciwa autopromocje.

Tusk o rosyjskich atakach coraz blizej Polski. “Nabraly charakteru
permanentnego”

Donald Tusk przed posiedzeniem Rady Ministrow mowil o rosnacym zagrozeniu
wynikajacym z coraz czestszych rosyjskich atakow na zachodnia Ukraine, w
bezposrednim sasiedztwie Polski. Wedlug premiera sytuacja zmienila sie na
tyle, ze dzialania rosyjskie w poblizu polskiej granicy mozna juz okreslac
jako permanentne, a polskie lotnictwo jest wielokrotnie w ciagu doby
stawiane w stan gotowosci i podrywane w reakcji na kolejne naloty. Tusk
podkreslal, ze rzad, wojsko i sluzby koncentruja sie przede wszystkim na
tym, aby zagrozenie nie przenioslo sie na polskie terytorium. Ostrzegal
jednoczesnie, ze najblizsze tygodnie i miesiace moga byc szczegolnie
wymagajace, poniewaz rosyjskie dzialania przeciw Ukrainie odbywaja sie
coraz blizej granicy NATO. Wskazywal rowniez na bardzo dobra wymiane
informacji ze strona ukrainska. Wedlug premiera Ukraincy nie tylko
natychmiast przekazuja Polsce informacje o obiektach lecacych w kierunku
granicy, ale probuja je rowniez niszczyc jeszcze nad wlasnym terytorium.
Bezposrednim tlem wypowiedzi byla sytuacja z poniedzialku, kiedy podczas
rosyjskiego nalotu Rzadowe Centrum Bezpieczenstwa rozeslalo mieszkancom
wojewodztwa lubelskiego alert dotyczacy mozliwego zagrozenia z powietrza.
Ostatecznie nie doszlo do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej,
jednak wedlug rzecznika Dowodztwa Operacyjnego pplk. Jacka Goryszewskiego
jeden z dronow uderzyl po ukrainskiej stronie bardzo blisko przejscia
granicznego Dorohusk – Jagodzin. W ostatnich tygodniach polskie wladze juz
wczesniej zwiekszaly gotowosc sluzb przy granicy z Ukraina; szesc przejsc w
wojewodztwach lubelskim i podkarpackim zostalo objetych specjalnymi
procedurami bezpieczenstwa po serii rosyjskich atakow na zachodnia czesc
Ukrainy. Wypowiedz Tuska nalezy wiec rozumiec jako ocene rzadu dotyczaca
zwiekszajacej sie czestotliwosci i bliskosci rosyjskich dzialan wojennych,
a nie informacje, ze Rosja rozpoczela bezposrednie ataki na Polske. W
opisywanym zdarzeniu polska przestrzen powietrzna nie zostala naruszona.

Slowacja ma jedne z najnizszych zapasow gazu w UE, ale nie korzysta z
rurociagu z Polski

Mimo stosunkowo niskiego poziomu zapasow gazu Slowacja nie wykorzystuje
istniejacego polaczenia gazowego z Polska. Z informacji przytoczonych w
artykule wynika, ze powodem jest przede wszystkim ekonomia – gaz
sprowadzany z polnocy przez Polske bylby obecnie drozszy od surowca
dostepnego dla Bratyslawy z innych kierunkow. Przez wiele lat Slowacja
pozostawala mocno uzalezniona od rosyjskiego gazu i kupowala go rowniez po
rozpoczeciu pelnoskalowej rosyjskiej inwazji na Ukraine. Sytuacja zmienila
sie dopiero po zakonczeniu tranzytu rosyjskiego surowca przez terytorium
Ukrainy, co zmusilo kraj do wiekszego korzystania z alternatywnych tras
dostaw. Obecnie Slowacja sprowadza gaz przede wszystkim z poludnia, choc
technicznie moze otrzymywac go takze przez polsko-slowacki interkonektor.
Rurociag, ktorego budowa kosztowala okolo 100 mln euro i ktory mial
zwiekszyc bezpieczenstwo energetyczne obu panstw, pozostaje jednak
praktycznie niewykorzystywany. Wedlug materialu od okolo trzech lat nie
odbywa sie nim regularny przesyl gazu. Szczegolna uwage zwraca poziom
zapelnienia slowackich magazynow – wynosil on zaledwie 53,7 procent, co
zalicza Slowacje do panstw UE z najnizszymi zapasami przed sezonem
grzewczym. Dla porownania w sasiednich Czechach magazyny byly wypelnione w
75,14 procent, natomiast w Austrii w 68,06 procent. Roznica jest istotna,
poniewaz wszystkie trzy kraje maja podobne polozenie w Europie Srodkowej i
w przeszlosci w duzej mierze opieraly swoje systemy energetyczne na
dostawach ze wschodu. Jednoczesnie sytuacja na europejskim rynku gazu
pozostaje napieta: pod koniec wrzesnia unijne magazyny jako calosc byly
wypelnione w okolo 70 procentach, a Komisja Europejska zwracala panstwom
czlonkowskim uwage na wysokie ceny i potrzebe ograniczania popytu, choc nie
wskazywala jeszcze na bezposrednie zagrozenie bezpieczenstwa dostaw.
Przypadek Slowacji pokazuje wiec paradoks infrastruktury energetycznej:
kraj posiada polaczenie, ktore zostalo stworzone wlasnie po to, aby
dywersyfikowac dostawy i zwiekszac bezpieczenstwo, ale przy obecnych
relacjach cenowych nie korzysta z niego, mimo ze jego rezerwy sa wyraznie
nizsze niz u czesci sasiadow.

Premier Wegier Péter Magyar stracil immunitet. Prokuratura moze wznowic
sledztwo w sprawie telefonu wrzuconego do Dunaju

Wegierski parlament uchylil immunitet premiera Pétera Magyara w zwiazku ze
sprawa siegajaca czerwca 2024 roku, kiedy jeszcze przed objeciem obecnego
stanowiska mial uczestniczyc w incydencie w budapesztenskim klubie Ötkert.
Wedlug wersji prokuratury jeden z obecnych tam mezczyzn nagrywal Magyara
telefonem komorkowym. W czasie klotni polityk mial zabrac mu urzadzenie,
schowac je do kieszeni, a po opuszczeniu lokalu udac sie w okolice Dunaju i
wyrzucic telefon do rzeki. Sledczy chca przesluchac Magyara jako
podejrzanego o kradziez. Sam premier wczesniej deklarowal, ze nie zamierza
korzystac z immunitetu jako ochrony przed postepowaniem i popiera jego
uchylanie w przypadku przestepstw sciganych z urzedu. Wedlug materialu sam
wystapil o zgode na zniesienie ochrony parlamentarnej, argumentujac, ze
chce umozliwic wyjasnienie sprawy. Decyzja parlamentu nie oznacza jednak
ani uznania Magyara za winnego, ani jego automatycznego zatrzymania.
Uchylono jedynie przeszkode proceduralna, ktora dotychczas uniemozliwiala
przeprowadzanie wobec parlamentarzysty okreslonych czynnosci procesowych.
Prokuratura moze teraz kontynuowac postepowanie, przesluchac premiera jako
podejrzanego i – jesli spelnione zostana odpowiednie przeslanki prawne –
wystepowac o zastosowanie srodkow przewidzianych w procedurze karnej.
Ewentualne zatrzymanie lub tymczasowe aresztowanie wymagaloby jednak
osobnej decyzji i nie jest automatycznym skutkiem glosowania parlamentu.
Sprawa jest o tyle szczegolna, ze Magyar objal stanowisko premiera po
wyborczej porazce Viktora Orb�Ana w kwietniu 2026 roku i jego rzad prowadzi
obecnie szeroko zakrojona kampanie antykorupcyjna dotyczaca miedzy innymi
okresu poprzednich rzadow. Podczas tego samego posiedzenia parlament
uchylil immunitety rowniez dwom bylym ministrom z czasow Orb�Ana – Bal�Azsowi
Hanko i Miklosowi Seszt�Akowi. Pierwszy jest podejrzewany w sprawie
dotyczacej mozliwych nieprawidlowosci w gospodarowaniu srodkami
publicznymi, drugi w sledztwie dotyczacym korupcji; obaj zaprzeczaja
zarzutom. W przypadku Magyara przedmiotem postepowania pozostaje natomiast
konkretny incydent z telefonem z 2024 roku, a parlamentarna decyzja
umozliwia jedynie dalsze prowadzenie sledztwa.

Czarne, oleiste grudki na kilkudziesieciu kilometrach plaz. Urzad Morski
podejrzewa nielegalne czyszczenie zbiornikow statku

Na plazach w rejonie Ustki pojawilo sie rozlegle zanieczyszczenie nieznana
poczatkowo czarna, oleista substancja. Pierwszego zgloszenia dokonala
spacerowiczka, ktora zauwazyla maz na piasku i zadzwonila pod numer
alarmowy 112. Kobieta relacjonowala, ze zanieczyszczenie ciagnie sie
kilometrami, a w jego poblizu wyraznie czuc zapach ropy. Na miejsce
przyjechali strazacy, jednak dalsze wyjasnianie sprawy przejal Urzad Morski
w Slupsku. Skala zjawiska okazala sie duza – czarne, lepkie grudki morze
wyrzucilo miejscami na niemal 50-kilometrowym odcinku wybrzeza, od Rowow w
wojewodztwie pomorskim az po Rusinowo i Wicie w Zachodniopomorskiem.
Dyrektorka Urzedu Morskiego Anna Sedzinska potwierdzila, ze substancja ma
charakter ropopochodny, ale na tym etapie nie bylo jeszcze wiadomo, czym
dokladnie jest. Pobrano probki do badan laboratoryjnych. Urzad ustalil
takze, ze zanieczyszczenie zostalo wyrzucone na brzeg przez morze i posiada
juz podejrzenia dotyczace konkretnej jednostki plywajacej, ktora mogla
zlamac przepisy. Jedna z rozwazanych hipotez jest nielegalne czyszczenie
zbiornikow statku na morzu i spuszczenie zanieczyszczonych pozostalosci do
Baltyku. Sedzinska zaznaczyla jednak, ze na razie jest to podejrzenie
wymagajace potwierdzenia. Jezeli uda sie ustalic jednostke odpowiedzialna
za skazenie i udowodnic naruszenie przepisow, moze zostac na nia nalozona
kara, a armator moze zostac obciazony kosztami oczyszczania plaz oraz
utylizacji odpadow. Zdjecia zamieszczone w materiale pokazuja dlugie pasy
drobnych czarnych grudek ciagnace sie wzdluz linii plazy, a miejscami
skupiska substancji sa widoczne bezposrednio miedzy sladami pozostawionymi
przez spacerowiczow. Urzad Morski zapowiedzial sprzatanie terenu wlasnymi
silami, a nastepnie przekazanie zebranych odpadow wyspecjalizowanej firmie,
kiedy tylko zostanie ustalony dokladny sklad chemiczny zanieczyszczenia. Na
razie nie oszacowano kosztow akcji, poniewaz nie wiadomo jeszcze, ile
odpadow trzeba bedzie zebrac. Wladze zdecydowaly jednoczesnie o czasowym
zamknieciu plaz w miescie i gminie Ustka, gdzie zanieczyszczenia jest
najwiecej. Zakaz ma obowiazywac do momentu usuniecia i neutralizacji
substancji oraz potwierdzenia, ze przebywanie na plazy jest bezpieczne.
Mieszkancow i turystow poproszono, aby nie dotykali czarnych grudek, nie
probowali usuwac ich samodzielnie i stosowali sie do oznakowania oraz
polecen sluzb.

Tusk o paliwie po 8,99 zl za litr diesla. Apeluje do Nawrockiego o podpis
pod ustawa o nadzwyczajnych zyskach

Donald Tusk poswiecil 12-minutowe nagranie opublikowane w mediach
spolecznosciowych gwaltownemu wzrostowi cen paliw i sporowi pomiedzy rzadem
a prezydentem Karolem Nawrockim o sposob ich obnizenia. Premier mowil, ze
wysokie ceny paliw uderzaja nie tylko bezposrednio w kierowcow, lecz
posrednio w praktycznie wszystkich konsumentow, poniewaz zwiekszaja koszty
transportu, a przez to takze ceny produktow w sklepach. Jako glowne
przyczyny obecnej sytuacji wskazywal miedzynarodowe konflikty, w
szczegolnosci wojne Rosji przeciw Ukrainie oraz konflikt USA i Izraela z
Iranem. Tusk argumentowal, ze zniszczenie czesci rosyjskich rafinerii
zmniejszylo globalna dostepnosc paliw przetworzonych, a panstwa wczesniej
kupujace duza czesc produktow z Rosji – miedzy innymi Chiny i Indie – musza
szukac ich na innych rynkach, zwiekszajac popyt. Dodatkowym czynnikiem ma
byc niestabilnosc na Bliskim Wschodzie. Premier mowil, ze Polska nie ma
wplywu na wiele z tych miedzynarodowych uwarunkowan i ostrzegal, ze wysokie
swiatowe ceny moga utrzymywac sie przez wiele miesiecy. Wedlug danych
przytoczonych przez niego w nagraniu srednia cena oleju napedowego w Polsce
wynosila w tym momencie 8,99 zl za litr, co okreslil jako “piekielna cene”.
Glowna czesc jego wystapienia dotyczyla jednak politycznego sporu o
rozwiazania oslonowe. Rzad proponuje podatek od nadzwyczajnych zyskow
przedsiebiorstw produkujacych i importujacych paliwa, czyli tzw. windfall
tax. Wedlug zalozen rzadowych danina ma obejmowac wylacznie czesc zysku
przekraczajaca okreslony poziom odniesienia, a wplywy mialyby wyniesc okolo
4 mld zl i pomoc finansowac kolejna odslone programu “Ceny Paliwa Nizej”.
Tusk argumentowal, ze dodatkowe zyski koncernow nie wynikaja z wiekszej
efektywnosci czy szczegolnych inwestycji, lecz z nadzwyczajnej sytuacji
rynkowej, dlatego czesc tych srodkow powinna – wedlug stanowiska rzadu –
finansowac obnizke cen dla kierowcow. Premier wezwal prezydenta do
podpisania ustawy i jednoczesnie przypisal jego obozowi politycznemu
motywacje polegajaca na checi pogorszenia sytuacji gospodarczej rzadu; jest
to polityczna ocena Tuska, a nie ustalony fakt. Prezydent Nawrocki i jego
kancelaria proponuja konkurencyjne rozwiazanie pod nazwa “Paliwo Kosztuje
Normalnie”. Projekt prezydencki zaklada miedzy innymi czasowe zwolnienie
detalicznej sprzedazy paliw z podatku od sprzedazy detalicznej, mozliwosc
elastycznego obnizania akcyzy oraz ustawowe ograniczenia czesci marz
paliwowych. Kancelaria Prezydenta krytykuje rozwiazanie rzadowe, wskazujac
miedzy innymi na zastrzezenia konstytucyjne i twierdzac, ze bezposrednia
redukcja podatkow oraz marz bedzie skuteczniejszym sposobem obnizenia cen.
Pierwsza wersja rzadowej ustawy o windfall tax zostala latem skierowana
przez prezydenta do Trybunalu Konstytucyjnego w ramach kontroli
prewencyjnej. We wrzesniu uchwalono kolejna wersje, zmieniajac miedzy
innymi okres objety podatkiem i przyznajac ministrowi finansow mozliwosc
obnizania akcyzy na paliwa w drodze rozporzadzenia. Spor nie dotyczy wiec
samego celu – obie strony deklaruja chec obnizenia cen na stacjach – lecz
mechanizmu, ktorym mialoby to zostac osiagniete, i sposobu rozlozenia
kosztow miedzy budzet panstwa a przedsiebiorstwa paliwowe.

SPORT Reksio donosi

-Koszmar w obronie. Wynik meczu Szwecja – Polska mowi wszystko-Bartosz
Krolikowski

Potrafilismy zagrac ze Szwecja efektownie, potrafilismy ja zdominowac.
Niestety przede wszystkim potrafilismy sami tej Szwecji pomoc.
Reprezentacja Polski przegrala w Solnej z gospodarzami 1:3 i ma jeden punkt
po dwoch meczach Dywizji B Ligi Narodow. Podobnie jak w finale barazy w
marcu, glownym powodem porazki byly karygodne bledy w defensywie.

Niespelna pol roku temu nasza kadra opuszczala Strawberry Arene w Solnej
zdruzgotana i pokonana. Przegralismy wowczas ze Szwedami 2:3 i pierwszy raz
od 12 lat ominelismy wielki turniej. Los wrzucil nas i Szwecje do jednej
grupy w Dywizji B Ligi Narodow, wiec stalo sie jasne, ze szybko dostaniemy
szanse na chocby czesciowy rewanz.

Po meczu z Bosnia i Hercegowina Jan Urban znow zamieszal w skladzie. Przede
wszystkim powrocil do ustawienia z trzema srodkowymi obroncami. Jakub
Kiwior wrocil na pozycje stopera, a Kacpra Potulskiego zastapil Przemyslaw
Wisniewski. Jednak wyzej tez byly zmiany. Mateusz Zukowski zastapil Roberta
Lewandowskiego na srodku ataku. Do skladu wskoczyli tez Tymoteusz Puchacz
(pierwszy wystep w kadrze od 18 listopada 2024 roku), Nicola Zalewski (za
kontuzjowanego Kaminskiego) oraz Wiktor Nowak, ktory dal swietna zmiane za
Slisza w srodku pola z Bosnia.

Najwieksze wyzwanie stalo przed Zukowskim, ale juz w pierwszych minutach
pokazal sie on z dobrej strony. Opanowal pilke w polu karnym i wystawil ja
do Zielinskiego, ktorego potezny strzal obronil bramkarz. Marcin Bulka
zaraz pozniej tez musial sie wykazac przy uderzeniu Patrika Walemarka w
polu karnym.

Niestety nasz golkiper juz w osmej minucie musial skapitulowac. Nikt nie
doskoczyl do dosrodkowujacego w nasze pole karne rywala, tam dogranie
przedluzyl Victor Lindelof, a niepilnowany Benjamin Nygren z najblizszej
odleglosci trafil na 1:0. Trudno powiedziec, kogo w tej sytuacji kryl Jakub
Kiwior, ktory stal z 1,5 metra za plecami strzelca.

Calosciowo nasza lewa strona od poczatku meczu wygladala bardzo zle.
Walemark nekal Puchacza straszliwie, a obronca Sabah Baku nie mial zadnej
kontroli nad tym, co sie dzieje. W dodatku w 34. minucie zlapal zolta
kartke za niepotrzebny faul na Svenssonie. Choc przynajmniej byl aktywny z
przodu. Byl w 37. minucie blisko asysty, gdy po jego wgraniu w pole karne
mocny strzal oddal Matty Cash, ale niestety swietna parade zaliczyl Victor
Johansson.

Ofensywnie wygladalismy dobrze, nie brakowalo szybkich wymian pilki i
czestych strzalow. Brakowalo finalizacji, bo nasze celne uderzenia lecialy
zazwyczaj blisko bramkarza, ktory tylko w pierwszej polowie wybronil piec
strzalow.

Az nadeszla 43. minuta. Pomoc zaoferowal slupek, bo wbiegajacy w pole karne
Sebastian Szymanski strzelil wlasnie w obramowanie bramki, ale pilka odbila
sie tak, ze wpadla do siatki! Szczescie? Tak, ale Polacy bardzo mu pomogli,
bo grali w ostatnim kwadransie przed przerwa naprawde bardzo solidnie.

Mozna bylo byc naprawde zadowolonym z tego, jak wygladalismy przez ostatnie
15-20 minut pierwszej polowy. Ewidentnie staralismy sie to kontynuowac po
przerwie. W 56. minucie pilka o centymetry minela slupek po strzale Casha.
Niestety kontynuowalismy cos jeszcze. Mianowicie to, ze obrona stalych
fragmentow gry byla nieporozumieniem. Oto 64. minuta, plaskie podanie przed
pole karne do Yasina Ayariego, ten osmieszyl wrecz Szymanskiego zwodem, po
czym oddal idealnie podkrecony plaski strzal, ktorego Marcin Bulka nie mial
szans obronic. Prosty schemat zdzialal cuda, bo pozwolilismy mu je zdzialac.

Nie ostatni raz w tym meczu niestety. Indywidualne bledy nas polozyly na
lopatki. W 72. minucie Przemyslaw Wisniewski nie mial prawa zrobic dwoch
rzeczy: zle ocenic lotu pilki i nie trafic w nia glowa, ani zostawic
Gyokeresa samego. Zrobil obie, a napastnik Arsenalu z bliska strzelil na
3:1.

Kiwior nie pilnowal Nygrena, Szymanski ograny przez Ayariego, Wisniewski
zagubiony. Trzy szanse dla Szwedow, wszystkie wykorzystane. Jak w marcu w
barazach. O tyle to przykre, ze gra naprawde dlugimi fragmentami wygladala
dobrze, ale znow w defensywie indywidualne bledy nas wyhamowaly. Tacy tez
wlasnie bylismy przez wiekszosc drugiej polowy. Wyhamowani, rozstrojeni,
bez energii. Jesli czegos bylo blizej, to 4:1 dla Szwecji. Czwartego nam
nie strzelili na szczescie, ale tez nie potrzebowali. Polska przegrala w
Solnej 1:3. Na wlasne zyczenie.

Szwecja: Johansson – Svensson, Starfelt, Lindelof, Gudmundsson – Walemark
(80. Bernhardsson), Bergvall, Ayari (89. Karlstrom), Zeneli (63. Nanasi) –
Nygren (80. Larsson), Gyokeres (89. Swedberg)

Selekcjoner: Graham Potter

Polska: Bulka – Wisniewski (88. Lewandowski), Bednarek, Kiwior – Cash (77.
Skoras), Nowak, Zielinski (77. Urbanski), Puchacz (65. Frankowski) –
Szymanski (77. Swiderski), Zalewski – Zukowski

Selekcjoner: Jan Urban

Sedzia: Javier Alberola Rojas (Hiszpania)

Zolte kartki: Svensson (Szwecja) – Puchacz, Zielinski, Lewandowski (Polska)

Tylko zlamasy czytaja gazetke,a zaluja kasy (Na Smerfny Fundusz Gargamela)

STRONA INTERNETOWA: https://gazetka-gargamela.eu/

abujas12@gmail.com

http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/

http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci

Strona główna

http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac, jak rowniez

dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:

(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):

Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,

Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.

BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436

Konieczny dopisek �sMARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”

wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452

wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479

wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504

BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX

Konieczny dopisek �sMARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”

Dla wypelniajacych PiT:Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,

numer KRS 0000124837:

�sWspomoz nas!”

teskty na podstawie Onet, TVN, Info Szczecin, Nadmorski, WP, Fakty
Sportowe, NATIONAL Geographic, Sport pl, Detektyw online, Poscigi pl.