Dzien dobry – tu Polska – 30.03.2026

DZIEN DOBRY – TU POLSKA GAZETA MARYNARSKA im. Kpt. Ryszarda Kucika

Rok MMXXVI Nr 90 (6922)

poniedzialek, 30 marca 2026

DZIEN DOBRY – TU POLSKA

SPORTOWY WEEKEND

29 marca 2026r.

abujas12@gmail.com

http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/

http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci

SIATKOWKA

Siatkarze Aluronu CMC Warty Zawiercie pokonali na wyjezdzie Cucine Lube
Civitanova 3:0, a Asseco Resovia Rzeszow przegrala u siebie z Ziraat
Bankkart Ankara 0:3 w srodowych, pierwszych meczach cwiercfinalow Ligi
Mistrzow. We wtorek PGE Projekt Warszawa pokonal Bogdanke LUK Lublin 3:1.

Asseco Resovia Rzeszow w meczu u siebie z tureckim Ziraatem Bankkart
Ankara, w ktorym wystepuje reprezentant Polski Tomasz Fornal, nie miala
wiele do powiedzenia, gladko przegrywajac 0:3.

Rewanz w Ankarze 31 marca.

W meczu na wyjezdzie siatkarze Aluronu CMC Warty Zawiercie pokazali wielka
klase w spotkaniu z wloskim Cucine Lube Civitanova. Latwo wygrali dwa
pierwsze sety, w trzecim to gospodarze byli bliscy sukcesu, ale ostatecznie
na przewagi zwyciezyli Zawiercianie. Podopieczni trenera Michala
Winiarskiego beda gospodarzami rewanzu 2 kwietnia. Ten mecz odbedzie sie w
Sosnowcu.

W polfinale spotkaja sie zwyciezcy tych dwoch par.

We wtorek od zwyciestwa cwiercfinalowa rywalizacje rozpoczal PGE Projekt
Warszawa, ktory pokonal Bogdanke LUK Lublin 3:1. Rewanz 1 kwietnia w
Lublinie.

Zwyciezca tej rywalizacji w polfinale trafi na lepszego z pary Guaguas Las
Palmas – Sir Sicoma Monini Perugia. Po wtorkowym meczu blizej polfinalu w
tej rywalizacji jest wloski zespol Kamila Semeniuka, ktory wygral na
wyjezdzie 3:2.

Gospodarzem turnieju finalowego z udzialem czterech najlepszych druzyn w
dniach 16-17 maja bedzie Turyn.

Wyniki pierwszych meczow cwiercfinalowych:

25 marca, sroda

Asseco Resovia Rzeszow – Ziraat Bankkart Ankara 0:3 (21:25, 23:25, 20:25)

Cucine Lube Civitanova – Aluron CMC Warta Zawiercie 0:3 (22:25, 16:25,
29:31)

24 marca, wtorek

PGE Projekt Warszawa – Bogdanka LUK Lublin 3:1 (25:14, 23:25, 26:24, 25:20)

Guaguas Las Palmas – Sir Sicoma Monini Perugia 2:3 (23:25, 19:25, 25:21,
25:23, 13:15)

PILKA RECZNA

Poltora roku po ostatniej wizycie, pilkarze reczni reprezentacji Polski
pojawia sie w maju w olsztynskiej Hali Urania. Pierwszenstwo w zakupie
biletow na kluczowy pojedynek z Austriakami maja mieszkancy Olsztyna, ale
wkrotce rozpocznie sie sprzedaz otwarta.

Po pokonaniu Lotwy w zeszlotygodniowym dwumeczu, Polska przeszla do
trzeciej rundy kwalifikacji do Mistrzostw Swiata Mezczyzn 2027. Rywalami
Bialo-Czerwonych beda Austriacy, a mecze zaplanowano na 13 maja(w
austriackim Grazu) i 17 maja (w Polsce).

Zwiazek Pilki Recznej w Polsce wlasnie poinformowal, ze rewanz rozegrany
zostanie w Uranii. Bedzie to powrot kadry szczypiornistow po ponad
poltorarocznej przerwie od starcia z Izraelem jesienia 2024.

Stawka jest ogromna, bowiem chodzi o awans na przyszloroczne mistrzostwa
swiata. Dlatego wybrano obiekt wiekszy niz w poprzedniej rundzie. Urania
miesci nieznacznie powyzej 4 tys. widzow, przy czym pierwszy tysiac biletow
jest zagwarantowany dla mieszkancow Olsztyna.

-Francja, Rumunia i Lotwa beda rywalami Polakow w kwalifikacyjnej grupie
mistrzostw Europy pilkarzy recznych, ktorych wspolgospodarzami beda w
dniach 13-30 stycznia 2028 roku Portugalia, Hiszpania i Szwajcaria.
Losowanie odbylo sie w Lizbonie.

W turnieju wystapia lacznie 24 druzyny. Gospodarze imprezy a takze obronca
tytulu Dania zostali zwolnieni z rywalizacji w eliminacjach. O pozostale 20
miejsc beda walczyly 32 narodowe druzyny w osmiu 4-zespolowych grupach. Do
turnieju finalowego awansuja po dwie czolowe reprezentacje z kazdej puli
oraz cztery najlepsze ekipy z trzecich miejsc.

Polska losowana byla z drugiego koszyka. Obok niej znalazly sie takie
zespoly jak: Austria, Czechy, Holandia, Macedonia Polnocna, Serbia, Wlochy
i Wyspy Owcze.

Bialo-czerwoni zostali wylosowani jako pierwsi i trafili do grupy 6.
Pozniej dolaczyly do nich druzyny Francji, Rumunii i Lotwy. Trenerem
“Trojkolorowych” miesiac temu zostal Talant Dujszebajew. Kirgiz od stycznia
2014 roku jest szkoleniowcem Industrii Kielce.

Polacy z Rumunami rywalizowali w poprzednich eliminacjach Euro i dwa razy z
nimi wygrali (28:27 i 30:29). Zespol Joty Gonzaleza w marcowych
preeliminacjach mistrzostw swiata wyeliminowal Lotwe po zwyciestwach 33:24
i 33:25.

Po raz trzeci w historii Euro zorganizuja trzy kraje. Gospodarzem ME 2030
obok Polski beda Dania i Czechy.

PILKA NOZNA

“Trzy rzuty karne po przerwie. Polacy rozbili rywala w walce o
Euro”-Dominik Stachowiak

Reprezentacja Polski do lat 21 pokonala Armenie 4:1 w meczu eliminacji do
mlodziezowych Mistrzostw Europy. Gole dla Bialo-Czerwonych zdobywali Marcel
Regula, dwukrotnie Antoni Kozubal i Daniel Mikolajewski. Podopieczni
Jerzego Brzeczka po siedmiu rozegranych spotkaniach wciaz maja na swoim
koncie komplet punktow i celuja w awans na Euro.

Szesc meczow, 18 goli strzelonych, jeden stracony i 18 oczek na koncie. Tak
prezentowal sie bilans reprezentacji Polski do lat 21 pod wodza Jerzego
Brzeczka w eliminacjach do mlodziezowych mistrzostw Europy. Kolejnym
rywalem Bialo-Czerwonych, pierwszym w 2026 roku, byla zajmujaca ostatnia
lokate w grupie E kadra Armenii.

Glownym problemem selekcjonera naszej mlodziezowki byl brak nominalnego
napastnika w wyjsciowej jedenastce. Na tej pozycji wystapil Marcel Regula z
Zaglebia Lubin. Do wyjsciowego skladu wskoczyl takze Kacper Potulski, ktory
ma za soba udane miesiace w niemieckim Mainz. Na lawce rezerwowych zasiedli
m.in. Wojciech Monka z Lecha Poznan czy Daniel Mikolajewski z Parmy.

Juz na poczatku spotkania uraz miesniowy zlapal Mateusz Kowalczyk, ktorego
zastapic musial Filip Kocaba. Pierwsza dobra okazje podopieczni Jerzego
Brzeczka mieli dopiero po kwadransie gry, gdy z rzutu wolnego na glowe
Reguly dorzucil Jan Faberski. Uderzenie 19-latka jednak tylko otarlo sie o
poprzeczke bramki.

Gra Polakow pozostawiala wiele do zyczenia, a mecz skupial sie glownie na
walce w srodku pola. W 31. minucie swietna akcja z lewej strony pola
karnego popisal sie Michal Gurgul, ktory wylozyl pilke do Reguly, ale ten
wyraznie przestrzelil.

Trzy minuty pozniej oko w oko z bramkarzem gosci stanal Kacper Urbanski.
Pomocnik Legii Warszawa otrzymal bardzo dobre podanie od Dawida Drachala,
ale przegral pojedynek z Gorem Matinyanem. Na szczescie tuz przed przerwa
Bialo-Czerwoni przelamali impas.

Byla 43. minuta, gdy z prawej strony swietne dosrodkowanie poslal Wiktor
Nowak. Pilka spadla wprost na glowe Marcela Reguly, ktory urwal sie spod
krycia armenskich defensorow i pokonal bezradnego golkipera, otwierajac
wynik spotkania i dajac Polakom prowadzenie na chwile przed zejsciem do
szatni.

Tuz po zmianie stron Bialo-Czerwoni popisali sie swietna akcja
kombinacyjna. Pilke w pole karne dostal Jan Faberski, ktory minal
Matinyana, a nastepnie zostal sfaulowany przez Krmzyana. Lotewski sedzia
wskazal na wapno, do futbolowki podszedl Antoni Kozubal i pewnym, mocnym
strzalem podwyzszyl prowadzenie reprezentacji Polski na 2:0.

Niestety, w 64. minucie pojawily sie kolejne komplikacje zdrowotne w
zespole Jerzego Brzeczka. Murawe musial opuscic Kocaba, a jego miejsce
zajal Kacper Duda. Pilkarz Wisly Krakow chwile pozniej zostal wrzucony na
mine przez Slawomira Abramowicza, sfaulowal Edgara Piloyana i otrzymal
zolta kartke, ktora wykluczyla go z wtorkowego meczu przeciwko Czarnogorze.
Do pilki podszedl Davit Hakobyan i po rozbiegu na dwa tempa zmylil
golkipera reprezentacji Polski, dajac Armenii kontakt.

Polacy mogli blyskawicznie odpowiedziec za sprawa akcji Urbanskiego i
Drachala. Zawodnik Jagiellonii wpadl w pole karne i oddal strzal lewa noga,
ale na posterunku byl Matinyan, ktory sparowal pilke na rzut rozny.

W 77. minucie arbiter Vitalijs Spasjonnikovs po raz trzeci w drugiej czesci
meczu wskazal na wapno. Jedenastke po raz kolejny otrzymali reprezentanci
Polski, a faulowany przez bramkarza reprezentacji Armenii byl Regula.
Odpowiedzialnosc na swoje barki raz jeszcze wzial Kozubal, ktory po raz
kolejny pokonal Matinyana i przywrocil naszej kadrze dwubramkowe
prowadzenie.

Kilka minut pozniej indywidualny rajd przeprowadzil Faberski, ktory minal
kilku rywali jak tyczki – zupelnie jak w starciu z Wlochami. Niecelny
strzal jednak poslal Duda. Po chwili Faberski raz jeszcze sprobowal swoich
sil, ale tym razem konczyl sam – niestety, zostal zablokowany przez rywala.

Ostateczny cios Bialo-Czerwoni zadali w doliczonym czasie gry. Genialne
podanie na wolne pole poslal Duda, a do pilki dobiegl Daniel Mikolajewski.
Napastnik mlodziezowego zespolu wloskiej Parmy wyszedl sam na sam z
bramkarzem i uderzyl po ziemi, ustalajac wynik meczu na 4:1.

Dzieki wygranej z Armenia, podopieczni Jerzego Brzeczka umocnili sie na
pozycji lidera grupy E. We wtorek Polacy zagraja przeciwko Czarnogorze w
ramach osmej kolejki eliminacji do mistrzostw Europy U-21. Problemem
selekcjonera moze byc zlozenie srodka pola – kontuzjowany jest Kowalczyk, a
zawieszenie za kartki zlapali Kocaba oraz Duda. Ostal sie jedynie Kozubal.

Polska 4:1 Armenia (43′ Regula, 48′, 79′ Kozubal, 90+1′ Mikolajewski – 69′
Hakobyan)

 Polska: Abramowicz – Nowak, Potulski, Drapinski, Gurgul – Kowalczyk
(7. Kocaba (64. Duda)), Kozubal – Faberski, K. Urbanski (81. W. Urbanski),
Drachal (81. Krajewski) – Regula (81. Mikolajewski)

-“Piekny widok! Tak wyglada tabela “polskiej” grupy po meczu kadry
Brzeczka”-Blazej Winter

7 meczow i 7 zwyciestw – oto dorobek reprezentacji Jerzego Brzeczka w
eliminacjach do mistrzostw Europy do lat 21. W piatek nasza druzyna
mlodziezowa przedluzyla znakomita passe i pokonala w Radomiu Armenie 4:1.
Dzieki temu jest na najlepszej drodze, by zapewnic sobie awans na turniej,
ktory odbedzie sie w przyszlym roku w Albanii i Serbii. Oto jak na ten
moment wyglada tabela naszej grupy.

Reprezentacja Polski U-21 fenomenalnie rozpoczela eliminacje do mistrzostw
Europy 2027. Pilkarze Jerzego Brzeczka w zeszlym roku wygrali wszystkie
szesc meczow i stracili w nich zaledwie jednego gola. Stalo sie to w
pamietnym spotkaniu z Wlochami w Szczecinie, gdzie Polacy sensacyjnie
zwyciezyli 2:1. Dzieki temu na nieco ponad polmetku zmagan nasza druzyna
prowadzila w tabeli swojej grupy z kompletem punktow. A jak sytuacja
wyglada w tej chwili?

W piatek nasi mlodziezowcy po raz kolejny staneli na wysokosci zadania. Na
stadionie w Radomiu pokonali Armenie 4:1. Wynik w 43. minucie otworzyl
Marcel Regula. Z kilku metrow glowa wykorzystal dosrodkowanie Wiktora
Nowaka. Po przerwie gole padaly glowne z rzutow karnych. Po stronie Polakow
dwukrotnie wykorzystal je Antoni Kozubal, a Ormianie odpowiedzieli golem
Hakobjana. Ostatnie slowo nalezalo do Daniela Mikolajewskiego, ktory w
doliczonym czasie trafil z gry. Wynik oczywiscie pozwala nam dalej cieszyc
sie z pierwszego miejsca w tabeli.

Polska obecnie ma na koncie 21 punktow, czyli o trzy wiecej niz drudzy
Wlosi. Ci wygrali jak dotad wszystkie mecze poza tym z Bialo-Czerwonymi.
Ostatnio w czwartek pokonali Macedonie Polnocna 4:0. Daje to Polakom pewien
komfort w kontekscie drugiego meczu przeciwko Italii. Obie druzyny wciaz
moga jednak zakonczyc rywalizacje z identyczna liczba punktow. Wowczas o
awansie zadecyduje bilans bezposrednich spotkan. Nawet jesli ten okaze sie
ostatecznie gorszy, nasza druzyna bedzie mogla tez wywalczyc przepustke do
turnieju jako najlepszy zespol z drugich miejsc.

Bo to, ze zajmiemy co najmniej drugie miejsce w grupie (dajace prawo startu
w barazach – red.), jest juz na sto procent pewne. Nad trzecia Czarnogora i
czwarta Szwecja mamy bowiem az 11 punktow przewagi. Obie te ekipy w piatek
zremisowaly 2:2 i podzielily sie punktami. Oznacza to, na trzy kolejki
przed koncem nie maja nawet matematycznych szans, by wyprzedzic nasza
reprezentacje.

Szanse na druga pozycje w grupie, a co za tym idzie na awans do mistrzostw
Europy, juz wczesniej stracily piata Macedonia Polnocna i szosta Armenia.
Nasi piatkowi rywale wciaz nie doczekali sie premierowego punktu.
Macedonczycy maja ich zaledwie trzy.

Tabela grupy E eliminacji do mistrzostw Europy U-21:

 1. Polska – 7 meczow, bramki: 22-2, 21 pkt

 2. Wlochy – 7 meczow, bramki: 21-5, 18 pkt

 3. Czarnogora – 7 meczow, bramki: 11-13, 10 pkt

 4. Szwecja – 7 meczow, bramki: 10-15, 10 pkt

 5. Macedonia Polnocna – 7 meczow, bramki: 5-17, 3 pkt

 6. Armenia – 7 meczow, bramki: 4-21, 0 pkt

-“Ciemna strona Lewandowskiego. Co naprawde stoi za jego
fenomenem?”-Dariusz Wolowski

Lzy wzruszenia 37-letniego kapitana pilkarskiej reprezentacji Polski po
wyszarpanym zwyciestwie nad Albania pokazuja, z jakiej skali fenomenem mamy
do czynienia.

Kilka lat temu w hiszpanskim dzienniku “Marca” Leo Beenhakker chwalil sie,
ze to on pozwolil zadebiutowac w reprezentacji Polski Robertowi
Lewandowskiemu. Niezyjacy juz dzis Holender nazywal Polaka “swoim
pilkarskim dzieckiem”, chociaz jako trener Realu i reprezentacji Holandii
pracowal z takimi legendami pilki jak Hugo Sanchez, Emilio Butragueno,
Marco van Basten czy Ruud Gullit.

Oczywiscie klubowe dokonania Lewandowskiego nie odstaja od wyzej
wymienionych gigantow, stad duma Beenhakkera, ze poznal sie na skali
talentu chlopaka z Polski, ktory od wrzesnia 2008 r. zagral w druzynie
narodowej 164 razy i strzelil dla niej 89 goli. To sa rekordy, do ktorych
nie zblizaja sie nawet medalisci mistrzostw swiata: Grzegorz Lato,
Kazimierz Deyna, Wladyslaw Zmuda, czy Zbigniew Boniek.

Fenomen Lewandowskiego ma jednak swoja ciemna strone. Rozkwitl w czasach
niemal permanentnego kryzysu polskiej pilki. Stad najwiekszym sukcesem w
reprezentacji pozostaje awans do cwiercfinalu Euro 2016. Napastnik dwa razy
nagrodzony “Zlotym Butem” dla najlepszego strzelca lig europejskich, ktory
w Lidze Mistrzow strzelil 109 goli, dziesieciokrotny mistrz Niemiec z
Borussia i Bayernem, dwukrotny mistrz Hiszpanii z Barcelona, w druzynie
narodowej bezustannie goni za niespelnionym marzeniem. Nic i nikt jednak,
nawet ci, ktorzy od lat obwiniaja go o porazki narodowej druzyny, nie sa w
stanie odebrac mu motywacji.

Za 150 dni skonczy 38 lat. Na czwartkowy mecz z Albania w barazach o
mundial zalozyl maske chroniaca zlamana kosc policzkowa, by stoczyc 90
minut walki wrecz z obroncami, ktorzy nie przypominali spokojnych chlopcow
z sasiedztwa. Dla Lewandowskiego kazdy taki mecz jest bitwa o przetrwanie,
a jednak, mimo bolu, nie wahal sie przylozyc poobijanej glowy do pilki, by
w 64. min Polska zaliczyla pierwszy celny strzal na bramke Thomasa
Strakoshy. Strzal, ktory zwracal nadzieje 55 tysiacom kibicow na Stadionie
Narodowym.

Oczywiscie jako pilkarz nieprzecietny, skupia na sobie skrajne emocje,
takze te negatywne. Zarzuty, ze dominuje kolegow z reprezentacji, a nawet
selekcjonerow, ze na boisku oniesmiela slabszych od siebie zawodnikow, czym
szkodzi druzynie, nie sa wylacznie marginesem i egzotyka. Mimo wszystko
podtrzymuje w sobie ogien zapalu, choc przeciez koledzy z jego pokolenia od
dawna patrza na mecze druzyny narodowej z pozycji kanapy. To wszystko
sklada sie na ten fenomen, ktory staram sie tu, moze nieudolnie, zamknac w
slowach.

Po zwyciestwie nad Albanczykami Lewandowski nie potrafil zapanowac nad
lzami wzruszenia. Niektorzy odebrali to jako pozegnanie ze Stadionem
Narodowym w Warszawie. On tego nie potwierdza, ale tez zwyczajnie nie moze
tego zrobic. Za cztery dni w Sztokholmie druzyne czeka decydujacy boj ze
Szwecja o mundial. To nie jest moment, by kapitan druzyny mial oslabiac
morale stwierdzeniem: “Jesli przegramy, odchodze”. Przeciwnie. Lewandowski
robi wszystko, by wygladac na pilkarza, ktory ma jeszcze dla tej kadry cos
niezwykle waznego do zrobienia. Stawka wyprawy do Szwecji jest nie do
przecenienia.

TENIS

Najlepsza polska tenisistka podjela decyzje, ze nie zagra w reprezentacji
Polski podczas kwietniowego meczu z Ukraina w ramach kwalifikacji do Billie
Jean King Cup. “Nie jest to dla mnie latwe, bo granie w Polsce zawsze mialo
i ma dla mnie wyjatkowe znaczenie i wiem, ze wielu z Was czekalo, zeby
zobaczyc mnie na korcie”.

10 i 11 kwietnia w Gliwicach odbedzie sie turniej kwalifikacyjny Billie
Jean King Cup z udzialem polskich i ukrainskich tenisistek. Dlugo pod
znakiem zapytania byla obecnosc Igi Swiatek (3. WTA), ktora zaskakujaco
odpadla z Miami Open juz w pierwszym meczu, zreszta przeciwko Magdzie
Linette (50. WTA).

Kilka dni temu zawodniczka poinformowala o zakonczeniu wspolpracy z
trenerem i od tego czasu trwaja burzliwe spekulacje na temat zmian w jej
sztabie. Trudna sytuacja zawodowa i osobista sprawialy, ze udzial Polki
przed sezonem na maczce od poczatku wydawal sie watpliwy.

Dzis znamy juz decyzje tenisistki, ktora potwierdzila, ze kibice polskiej
druzyny tenisowej nie zobacza jej z trybun PreZero Areny w Gliwicach.
Ponizej przedstawiamy komunikat opublikowany przez zawodniczke na
Instagramie:

“Dzisiaj chce sie podzielic kolejna decyzja. Nie zagram w nadchodzacym
turnieju kwalifikacyjnym Billie Jean King Cup w Gliwicach. Nie jest to dla
mnie latwe, bo granie w Polsce zawsze mialo i ma dla mnie wyjatkowe
znaczenie i wiem, ze wielu z Was czekalo, zeby zobaczyc mnie na korcie.

Ostatni czas jest dla mnie wymagajacy – zarowno sportowo, jak i pod
wzgledem zmian, ktore dzieja sie wokol mnie. Czuje, ze potrzebuje chwili,
zeby sie zatrzymac, poukladac pewne rzeczy, a takze skupic sie na
spokojnej, jakosciowej pracy. Mam nadzieje, ze to rozumiecie.

Mamy swietny zespol – jestem pewna, ze Magda Linette jako jego liderka
wspaniale poprowadzi dziewczyny. Trzymam mocno kciuki za caly sklad: Linde
Klimovicova, Katarzyne Kawe, Maje Chwalinska, kapitana Dawida Celta oraz
caly zespol. Bede Wam kibicowac z calego serca. Dziekuje rowniez za Wasze
wsparcie – ono naprawde wiele dla mnie znaczy”.

SKOKI NARCIARSKIE

Kamil Stoch zakonczyl kariere w Planicy, Lindvik zatrzymal zwycieski marsz
Prevca.

Wielki mistrz zszedl ze sceny po 39 zwyciestwach w Pucharze Swiata i ponad
22 latach udzialu w zawodach. Kamil Stoch w niedziele zakonczyl zawody na
30. miejscu. Ostatni konkurs sezonu nieoczekiwanie wygral Marius Lindvik,
nie pozwalajac Domenovi Prevcowi na rekordowe 15. zwyciestwo w sezonie.

Polscy kibice w Planicy pojawili sie tlumnie juz w piatek, w sobotni
wieczor karnie stawili sie na pozegnanie z wielkim mistrzem, a sam Kamil
Stoch w niedzielny poranek otrzymal szanse na ostatnie skoki w karierze.

Dal mu ja niejako Kacper Tomasiak, nie pojawiajac sie na liscie startowej w
slowenskim osrodku. Dzis bowiem tylko 31 skoczkow przystapilo do ostatnich
zawodow sezonu 2025/26, a to oznaczalo, ze tylko jeden mial nie skakac w
serii finalowej.

Dlugo wydawalo sie, ze bedzie to wlasnie Stoch, ktory jako pierwszy nie
doskoczyl do punktu konstrukcyjnego. Jego proba na 193 metry oznaczala
111,6 pkt. Dopiero jeszcze wieksze problemy Felixa Hoffmanna “zwolnily”
Polaka z ostatniego miejsca i zapewnily udzial w finale z 30. miejsca. Czy
tak powinien zegnac sie wielki mistrz? Ponad 30 tysiecy widzow na Letalnicy
wiwatowalo na wiesc, ze jednak wystapi w finale i byli gotowi powitac go
jako pierwszego w drugiej serii.

Po dwoch Pucharach Swiata, trzech Turniejach Czterech Skoczni i czterech
medalach olimpijskich zasluzyl na te wrzawe nawet po ostatnim skoku na 190
metrow z belki specjalnie zmienionej na 14. Sygnal do startu dala mu zona
Ewa, po ladowaniu usmiechnal sie do publicznosci, a dzieci z jego szkolki
Eve-nement Zakopane utworzyly pozegnalny szpaler. W takiej atmosferze mozna
konczyc nawet na 30. miejscu! Po 22 latach dwoch miesiacach i 12 dniach
zakonczyla sie kariera, ktora milionom Polakow dostarczyla nieskonczonych
wzruszen.

Rozpoczety z 10. belki niedzielny konkurs bardzo szybko nabral rumiencow do
tego stopnia, ze konieczna byla interwencja w dlugosc rozbiegu” a nawet
dwie. Za polmetkiem stawki rozbieg skrocono do 8. stopnia, co wymusil wiatr
wiejacy mocno pod narty, ktory zapewnil nalezyty rozmach kolejnym probom.

Pierwszym wielkim punktem niedzieli byl lot Andreasa Wellingera, ktory
otrzymal komplet perfekcyjnych not od sedziow za osiagniecie 238,5 metra.
Ostatecznie nie wystarczylo to na czolowke przed finalem, bowiem tyle samo
poszybowal Mariusz Lindvik po skracaniu rozbiegu i on takze od kazdego
jurora dostal po 20 punktow.

To wlasnie Norweg trzymal sie na czele, gdy zmiana warunkow przed
najlepszymi skoczkami sklonila organizatorow do powrotu na 10. stopien
rozbiegu. Ofiara ciszy na rozbiegu padl Stephan Embacher (202,5 m), a jego
skok oznaczal czwarta zmiane dlugosci rozbiegu, ktora nie uratowala
Laniska, Nikaido, Tschofeniga i Ryoyu Kobayashiego. Dopiero ostatni Domen
Prevc przeskoczyl skocznie, choc 240,5 metra dalo tylko trzecie miejsce, za
Lindvikiem i Forfangiem.

W serii finalowej organizatorzy mogli nabawic sie wrzodow od walki z
wiatrem, probujac puszczac kolejnych zawodnikow w mozliwie zblizonych
warunkach. Szybko wybil sie “poszkodowany warunkami” w pierwszej probie Ren
Nikaido, ktory lotem na 227 metrow odrobil kilka lokat.

Z szampanskich nastrojow publika przeszla do okrzyku niedowierzania, gdy
Daniel Tschofenig huknal 238 metrow i jako trzeci w niedziele otrzymal
komplet dwudziestek. Austriacka radosc podtrzymala pozegnalna proba
40-letniego Manuela Fettnera na 230 metrow i to dwaj Alpejczycy trzymali
sie na czele przed najlepsza dziesiatka. Rozdzielil ich nastepnie Karl
Geiger (227 m), ale Tschofenig zanotowal – nomen omen – skok az o 10 lokat!

Dopiero Domen Prevc stracil go z pierwszego miejsca, lecac 229,5 metra i
zapewniajac sobie podium. Zwiekszyl presje na Forfangu, ktory po ladowaniu
10 metrow blizej musial sie pogodzic z wyzszoscia Slowenca. Tlum zareagowal
euforia i miejscowi liczyli, ze wyprzedzi takze Mariusa Lindvika.

Tymczasem Norweg pofrunal 231 metrow i nie pozwolil Prevcowi wyrownac
rekordu liczby zwyciestw (15) w jednym sezonie! Zupelnie nieoczekiwanie
pokonal faworyta publicznosci i po raz dziewiaty w karierze wygral konkurs
Pucharu Swiata. To jednoczesnie pierwszy konkurs wygrany przez
ktoregokolwiek z Norwegow w tym sezonie. Oczywiscie ostatecznie Slowenia i
tak ma co fetowac, dominacja Prevca w klasyfikacji generalnej jest
niepodwazalna.

FORMULA 1

Antonelli wygrywa w Japonii i obejmuje prowadzenie w klasyfikacji
generalnej. Russell poza podium

Kimi Antonelli z Mercedesa po triumfie w Chinach przed dwoma tygodniami,
dolozyl drugie zwyciestwo w Formule 1, wygrywajac na torze Suzuka w Grand
Prix Japonii. Na drugim miejscu mete minal Oscar Piastri z McLarena, a na
trzecim Charles Leclerc z Ferrari. Niespodzianka jest dopiero czwarta
lokata George’a Russella, ktory do wyscigu przystepowal jako lider
klasyfikacji generalnej kierowcow, ale teraz oddal to miano Antonellemu.

Kierowcy Mercedesa, mimo ze dysponuja w tym sezonie zdecydowanie najlepszym
tempem, po raz kolejny zupelnie zepsuli start i mimo ze przystepowali do
niego z dwoch pierwszych pozycji, to po pierwszych zakretach byli na
czwartym i szostym miejscu.

Z biegiem kolejnych okrazen zaczeli jednak odrabiac stracone lokaty, az
doczekalismy sie pierwszych zjazdow do boksow po zmiane opon po kilkunastu
przejechanych kolkach. To wlasnie wtedy doszlo do kulminacyjnego punktu
wyscigu, bo gdy czesc czolowki zjechala, potezna krakse zaliczyl Oliver
Bearman z Haasa. Brytyjczyk byl obolaly po wypadku, a na torze pojawil sie
samochod bezpieczenstwa.

Na tym zdecydowanie najwiecej zyskal Antonelli, ktory jeszcze nie byl u
swoich mechanikow i prowadzil w wyscigu, a najwiecej stracil Russell, ktory
dopiero co zaliczyl postoj po zmiane opon. Jednym z beneficjentow takiego
obrotu wydarzen byl takze Lewis Hamilton z Ferrari.

Po zjezdzie samochodu bezpieczenstwa nie mielismy juz zadnych przerw w
sciganiu ani zjazdow po zmiane opon, ale mimo to wyscigu zdecydowanie nie
mozna bylo nazwac procesja.

Na czele przewage powiekszal co prawda Antonelli, a na drugim miejscu
spokojnie jechal Piastri, ale za to trwala zazarta walka o trzecia pozycje.
Najpierw jechal na niej Hamilton, ktory jednak zostal wyprzedzony przez
Leclerca. Monakijczyk nie mogl czuc sie jednak pewnie, bo na ostatnich
kolkach naciskal go Russell. Brytyjczyk pojawil sie nawet przed kierowca
Ferrari, ale ten szybko odzyskiwal pozycje. Ostatecznie to wlasnie on
stanal na najnizszym stopniu podium.

W efekcie dzisiejszych rozstrzygniec Antonelli wyprzedza Russella na
pierwszym miejscu w klasyfikacji generalnej, a swoje pierwsze punkty w tym
sezonie zdobyl Piastri, ktory mial ogromnego pecha i nie pojawil sie na
starcie ani w Australii, ani w Chinach.

Na podstawie: Onet.p, wyborcza.pl, interia.pl, gazeta.pl, 90minut.pl,
pilkanozna.pl, przegladsportowy.pl, tvpsport.pl, polsatsport.pl,
dziennikbaltycki.pl, gs24.plopracowal Reksio.

Tylko zlamasy czytaja gazetke,a zaluja kasy (Na Smerfny Fundusz Gargamela)

STRONA INTERNETOWA: https://gazetka-gargamela.eu/

abujas12@gmail.com

http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/

http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci

Strona główna

http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac, jak rowniez

dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:

(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):

Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,

Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.

BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436

Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”

wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452

wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479

wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504

BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX

Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”

Dla wypelniajacych PiT:

Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,

numer KRS 0000124837:

“Wspomoz nas!”

teskty na podstawie Onet, TVN, Info Szczecin, Nadmorski, WP, Fakty

Sportowe, NATIONAL Geographic, Sport pl, Detektyw online, Poscigi pl.