Dzien dobry – tu Polska – 3.12.2021

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Marynarska Gazeta
imienia kpt. Ryszarda Kucika
Rok XX nr 327 (6295) 3 grudnia 2021r.

KUCIK UMARL- PAMIEC…ZYJE!!
Kochani, kalendarz na 2022 rok poswiecony pamieci mojego Rysia, mozna juz
zamawiac. Cena 70 zl, dochod ze sprzedazy przeznaczony bedzie na zasilenie
Marynarskiego Pogotowia Gargamela- na pomoc i ratunek chorym dzieciom.
Rysiek od lat wydawal kalendarze ze swoimi akwarelami zaglowcow,
holownikow, parowcow, piratow czy latarni morskich malowanych na starych
mapach nawigacyjnych jak rowniez z widokami swojego ukochanego rodzinnego
Zalewa. Zawsze tez jego obrazy i kalendarze byly przedmiotem licytacji
wsrod braci marynarskiej i na WOSP, a uzyskane srodki zasilaly zawsze
szczytny cel. A zatem…niech tradycja trwa; Rys – dzialamy dalej!!!
Kate KUCIK
ZAMOWIENIA PROSZE ZGLASZAC DO 10 GRUDNIA
Telefon nr. 501-272-188
——————————
To wiadomosc dla mnie najradosniejsza z radosnych w tych trudnych dniach.
Mysle, ze dla wielu z Was rowniez. Kolejny kalendarz Ryska, to przeciez w
rzeczy samej 12 Jego pieknych obrazow towarzyszacych nam przez caly
przyszly rok. A jak chcecie zobaczyc tytulowa okladke tej ozdoby Waszych
mieszkan czy biur-wejdzcie na adres STRONY INTERNETOWEJ www.
gazetka-gargamela.eu/abujas12@gmail.com – zakladka “scisle jawne”
A tak na marginesie: ja juz zamowilem te pamiatke po Rysku u Kasi Kucikowej
i wplacilem 70 zl na konto 30 1240 3510 1111 0010 3931 2106. Fajnie byc
pierwszym w takim przedsiewzieciu. -Wasz:
Gargamel Mile Usposobiony.

STRONA INTERNETOWA
www.gazetka-gargamela.eu/abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/aa
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci

Strona główna


http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner “wesprzyj nas”

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach Wybrzeza.
Dolar: 4.0625 PLN Euro: 4.6002 PLN Frank szw.: 4.4131 PLN Funt:
5.4114 PLN
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 4.03 PLN Euro: 4.57 PLN Funt: 5.36
PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.98 PLN Euro: 4.51 PLN
Funt: 5.38 PLN

Pogoda w kraju
Na polnocy i polnocnym wschodzie przelotne opady sniegu do 1-3 centymetrow,
na Wybrzezu deszczu ze sniegiem. Do poludnia opady sniegu rowniez wystapia
na Lubelszczyznie, Gornym Slasku, w Malopolsce i na Podkarpaciu do 1-5 cm.
Na termometrach maksymalnie od 0 stopni Celsjusza na Warmii i
Suwalszczyznie, przez 2 st. C w centrum kraju, do 4 st. C na Dolnym Slasku.

O-k-R-u-C-h-Y
——————-
Rzecznik generalny TSUE Campos S�Anchez-Borfona oddalil skargi Polski i
Wegier na mechanizm warunkowosci dotyczacy wyplaty pieniedzy z budzetu UE.
Wielka dyplomatyczna ofensywa Morawieckiego nie poszla jednak na marne.
Pozostana samotne zdjecia z hotelowych balkonow i rachunki za wystawne
kolacje.
Czarnecki zarobilby jeszcze na kilometrowkach, ale premier jest na to za
glupi.
(Radio Wolna Europa)

W biciu po ryjach
NAPRZOD POLSKO!
Punch down, albo slapfighting, bo to jedno. Bicie po twarzach z “otwartej”,
“liscia”, “plaskacza”. To nie boks ani brutalniejsze MMA. Tu faceci stoja
po przeciwnych stronach stolu. Brzuchaci, z nalanymi udami wcisnietymi w
spodnie, ktorych pasek wrzyna sie w cialo ponizej granicy plecow, tworzac
krzyz z naturalnym uksztaltowaniem “terenu”. Tylko karki i bicepsy
wskazuja, ze odwiedzali silownie.
Kiedys policzkowanie odbieralo honor, dzis daje kase i slawe. Co prawda
jeszcze nie wszedzie i nie zawsze tak jak by sie chcialo. Jesli bowiem
slyszeliscie o ktoryms z tych “sportowcow”, to o Arturze “Walusiu”
Walczaku. Nie odzyskal przytomnosci po uderzeniu. Zmarl.
Bo bije raz jeden, raz drugi, nie wolno sie uchylac, blokowac. Trzeba z
“honorem” dostac w ryj, a potem oddac, jesli wroci swiadomosc.
Po co ja tu o tym pisze? Bo podobno w Polsce jest to co raz bardziej
popularne. Podobno ci z Polski sa co raz wyzej w rankingach. A po gebach
tluka sie juz wszyscy, otumanieni wodka, Slowianie, a nawet Anglicy.
Wiele osob mimo to zapyta, ale co mnie to obchodzi? Sa setki igrcow,
ktorych zasady zna tylko Kiedro ze Sport.pl.
Nie obchodzi? A powinno! Ten “sport “staje sie naszym narodowym. Wszyscy
gramy w lanie po pysku. Tylko nasza strona chyba do dzis nie rozumie regul.
Przyjmuje ciosy, a nie oddaje.
Przyklady? Niejaki Glinski, zawodnik nisko w rankingach, a strzelil nas
prosto w morde nowym dyrektorem Zachety, pseudoartysta na czele narodowej
galerii. Bolalo podwojnie, bo prace traci dotychczasowa dyrektor, w obronie
ktorej stanelo 1200 ludzi kultury (tylko!!!). Ten niewysoki, o zacietym
wyrazie twarzy mordobijca specjalizuje sie w takich uderzeniach: PISF,
Muzeum Narodowe, Polin. Strona bita do dzis nie znalazla zawodnika, ktory
by bolesnie odpowiedzial.
A puncher Ziobro, ktory nie tylko bije nie fair, trzymajac zawsze szklo
miedzy palcami, ale sie jeszcze cieszy (odwrotnie do “bijcy Gowina). Liczba
spoliczkowanych trudna do policzenia, bo “Zbyniu” dawno zaczal. Jeszcze
jako amator cwiczyl na lekarzach.
Bolesne sa jeb****** z Sejmu. Tam w twarz wali nas Terlecki. Ten
przynajmniej wyglada jakby mial za soba dluga kariere w zawodowym
slapfightingu.
W Sejmie policzek szczypie juz od samej widoku niektorych mord “ktorych
nienawidze, ktorych sie brzydze”.
To tylko przyklady. Dostajemy kilka razy dziennie. A to gdy “sie nalezalo”,
albo miliardami na TVP, lub palcem Lichockiej. Duda to jedno ciagle
klasniecie, bardziej w posladek. A Czarnek, Kepa, Mazurek – lista bijaca po
oczach. Czasem bija akolici jak Polsat Ziemkiewiczem, czy KK stula
Jedraszewskiego, czy Szumowskim ze wsparciem Maryji.
Bywa i smiesznie, gdy puncherka przed ciosem intonuje Bogurodzice, ale to
smiech przez lzy.
Nie wspomne o tyle bolesnych co upokarzajacych uderzeniach starca. Ten by
wystawac znad stolu musi wejsc na drabinke. Skad on ma sily i kondycje, by
walic zlem tyle lat? Przylebska – bum, Pawlowicz – sruu, Piotrowicz –
jebut.
Czy ktoras z naszych kontr go trafila?
Watpie. Jesli juz to dostaje od swoich oraz od losu, ktory sam sobie
zgotowal. Ale puncher, ksywa “Maly” ma sprawnych podtrzymywaczy i obstawe
medykow (przepisy nie zabraniaja), wiec stoi i bije.
Tyle nas, i kazdy dostal przynajmniej kilka razy. I co? I nic. Jest jak w
tym wstrzasajacym wierszu pastora Niem�sllera, ktory – za co bardzo
przepraszam wrazliwszych – strawestuje. Kiedy bili sedziow, nie
protestowalem, nie jestem sedzia, kiedy bili dziennikarzy nie
protestowalem, nie jestem dziennikarzem. Gdy dostawali nauczyciele”.
Kiedy uderzyli mnie nie bylo juz nikogo, by mnie podtrzymal.
Wojtek FUSEK
PS.
– Bedziemy dazyc, by spopularyzowac punch na swiecie – mowi jedne z
organizatorow Jakub Hanke. Na przod Polsko!!!

Zdecydowana wiekszoscia glosow
CALKOWITY ZAKAZ ABORCJI ODRZUCONY
W czwartek Sejm przyjal wniosek o odrzucenie obywatelskiego projektu, ktory
zakladal zaostrzenie prawa aborcyjnego i wprowadzenie kar za przerywanie
ciazy. Decyzje te przyjeto oklaskami. Za odrzuceniem projektu w pierwszym
czytaniu glosowalo 361 poslow. Z kolei dalszych prac nad projektem chcialo
41 poslow PiS, szesciu poslow Konfederacji i posel niezrzeszony Lukasz
Mejza.
W srode Sejm zajal sie projektem calkowicie zakazujacym aborcji, nawet w
przypadku gwaltu i zagrozenia zycia matki. Propozycja ustawy zlozona przez
Fundacje Pro-Prawo do Zycia przewidywala takze kary wiezienia za przerwanie
ciazy: lekarzom, ale i kobietom groziloby nawet dozywocie. Ustawa
wprowadzilaby bowiem pojecie “dziecka poczetego” i terminacje ciazy
zrownala z zabojstwem. W zwiazku z pierwszym czytaniem tego projektu przed
Sejmem protestowal Strajk Kobiet, z kolei Aborcyjny Dream Team zorganizowal
wspolne dzielenie sie doswiadczeniami zwiazanymi z aborcja.
Kobiety przed Sejmem mowily o uldze po aborcji. Zagluszano je placzem
dziecka
Juz w trakcie dyskusji nad projektem pojawily sie zapowiedzi, ze Sejm
odrzuci propozycje calkowitego zakazu aborcji juz na etapie pierwszego
czytania i nie zdecyduje sie na skierowanie go do dalszych prac w
komisjach. Przeciwko projektowi opowiadali sie nie tylko poslowie (glownie
poslanki) opozycji, ale takze politycy PiS.
Dzialajac w duchu odpowiedzialnosci, w interesie spolecznym, kierownictwo
upowaznilo mnie do skierowania wniosku o odrzucenie projektu w calosci –
zapowiedziala Anita Czerwinska z PiS. – Tym projektem robia panstwo prezent
ruchom proaborcyjnym. Propozycja karania kobiet za ratowanie wlasnego zycia
moze doprowadzic do niepokojow spolecznych. To nigdy nie bylo akceptowalne
– dodala Czerwinska.
I rzeczywiscie, w czwartek podczas glosowania projekt odrzucono. Glosowalo
za tym 361 poslow. Z kolei dalszych prac nad projektem chcialo 41 poslow
PiS, szesciu Konfederacji, a takze posel niezrzeszony Lukasz Mejza. Od
glosu wstrzymalo sie 12 poslow.
Wsrod poslow PiS, ktorzy chcieli dalszych prac nad projektem, jest
Bartlomiej Wroblewski, dzieki ktorego staraniom w Polsce zaostrzono prawo
aborcyjne, usuwajac trzecia przeslanke do legalnego przerwania ciazy w
przypadku ciezkich wad plodu lub jego nieodwracalnej choroby. Obecnie w
Polsce mozna legalnie przerwac ciaze tylko w przypadku zagrozenia zycia i
zdrowia matki lub kiedy ciaza jest wynikiem gwaltu. Jak wyglada to w
praktyce, pokazala nam historia 30-letniej Izabeli, ktora zmarla w szpitalu
w Pszczynie.
Decyzje Sejmu skomentowal juz Aborcyjny Dream Team, ktory pomaga kobietom w
przerywaniu ciaz. “Mamy siebie nawzajem – to bardzo duzo. A aborcja byla,
jest i bedzie nasza. Nie Mariusza, nie Sejmu, nie Kosciola, nie Trybunalu”
– napisaly aktywistki. Przy okazji poinformowaly, ze od czasu wyroku TK z
pazdziernika 2020 r. udalo sie zebrac 1 659 171 zl na dzialania osob
pomagajacych w aborcjach.
Obecnie trwa zbiorka podpisow pod projektem ustawy legalizujacej aborcje.
Do tej pory podpisalo ja 85 tys. osob – poinformowala o tym wczoraj Marta
Lempart, liderka Ogolnopolskiego Strajku Kobiet.
Marta GLANC

Wpadniemy w recesyjny korkociag?
LUDZIE CHCA PODWYZEK, BO WSZYSTKO DROZEJE
Inflacja blisko 8%. -Firmy zaczynaja piszczec.
Z jednej strony zadania placowe, z drugiej gigantyczny wzrost kosztow.
Rosna koszty pracy, materialow i surowcow. Musi wiec rosnac cena towarow.
Ale czy rynek to wytrzyma? Czy nie czeka nas jazda po rowni pochylej?
Przedsiebiorcy zalamuja rece.
Rozmawialem dzisiaj z jednym z przedsiebiorcow, ktorego nascie lat temu
sprowadzilem do Nowej Soli.
Z powodu “Nowego (nie)Ladu”, wzrostu kosztow gazu o 350% (z 109 zl na 366
zl za MWh) i energii elektrycznej o 150% (z 298 zl na 530 zl za MWH),
zadaniem zwiazkow zawodowych wzrostu plac, spowolnieniem w branzy automoto,
zarzad firmy rozwaza zamkniecie zakladu (ok. 500 pracownikow) po pierwszym
kwartale 2022 roku, jesli nic sie nie zmieni, jesli rzad nie znajdzie
sposobu na wsparcie przedsiebiorcow.
Blizniacza fabryka we Francji moze liczyc na pomoc panstwa w formie
obnizenia podatkow o skale wzrostu czynnikow kosztotworczych, albo pomoc
finansowa co najmniej w wysokosci straty na kosztach energii. Wszystko po
to, zeby ratowac miejsca pracy.
Polskie fabryki przestaja byc konkurencyjne cenowo do fabryk w innych
europejskich krajach.
U nas poki co zaczyna sie proces dorzynania polskich firm przez Polski Lad
podatkami, do tego jesli dolozymy reszte (jak wyzej), to perspektywa robi
sie nieciekawa.
Do tego jeszcze trzeba dolozyc wojne PiSu z Unia i brak miliardow Euro z
Funduszy Odbudowy, w odroznieniu od np. Francji, ktora pieniadze juz ma i
pomaga przedsiebiorcom.
Petla sie zaciska.
Co nas czeka?
Kaczynski obraza przedsiebiorcow. Mowi, ze “zyja z cwaniactwa”.
Tak to jest, kiedy polityka bierze gore nad regulami ekonomii.
Taki mamy klimat,
inwestycyjny.
Wadim TYSZKIEWICZ
Senator
PS. A czym sie zajmuje rzad? Ludzie Sasina i Witek kolonizuja PKO BP.
Wczesniej wymieciono ludzi Morawieckiego.
Ludzie Jacka Sasina i Elzbiety Witek wchodza do banku PKO. Panstwowy gigant
zatrudnil nie tylko Anne Plakwicz (autorke kampanii “Sprawiedliwe sady”),
ale takze Tomasza Trautsolta (prawa reke Sasina) i Dawida Dziame, a to
tylko niektore osoby z tego desantu.
Oni o rosnace ceny w sklepach nie musza sie martwic.

Zdradzamy kulisy projektu
AUTOMATY NA BUTELKI STANA W POLSKICH MARKETACH
W 2024 r. w Polsce ruszy centralny system kaucyjny na butelki.
Przy marketach powyzej 300 mkw. stana automaty. W malych sklepach odbior
butelek bedzie odbywal sie recznie
Wysokosc kaucji za jedna butelke bedzie wynosic ok. 50 gr. Maszyna odda
“paragon” z kwota, ktora odliczymy od zakupow
System jest bardzo skuteczny. Dzieki niemu w Norwegii 97 proc. plastikowych
butelek trafia do recyklingu
W przyszlosci system moglby rowniez uwzglednic powszechnie zalegajace
obecnie w przestrzeni publicznej “malpki”, czyli male butelki po wodce
Za kazde wprowadzone na rynek opakowanie (butelke) wielorazowa, zwrotna,
oplata bedzie pobierana tylko za pierwszym razem, a kazde nastepne uzycie
nie bedzie juz obarczone kosztami. Trzeba wiec dokladnie wiedziec, ile ich
mamy na rynku i ile zostalo zwroconych.
Postuluje sie tez unifikacje szklanych butelek zwrotnych. Pozwoli to
jeszcze bardziej zmniejszyc slad weglowy, tych i tak bardzo przyjaznych
srodowisku opakowan, poprzez uproszczenie procesow logistycznych. Nawet
jesli browar wyprodukuje piwo w Poznaniu, to okaze sie, ze ta sama butelka
bedzie pozniej mogla zostac zapelniona ponownie, w innej lokalizacji – np.
gdzies blizej miejsca, w ktorym zostanie wykorzystana.
Rownie istotne jest, by system objal takze jednorazowe butelki szklane, bo
znaczaco zwiekszy to poziom recyklingu szkla, pozwoli poza tym uniknac
szeregu zanieczyszczen, ktorym ten material ulega podczas selektywnej
zbiorki w przydomowych koszach. Poza tym, taki system moglby tez z
powodzeniem obejmowac butelki po winie i mocnych alkoholach, co
przyczyniloby sie�Zdo poprawienia jakosci naszego otoczenia, chociazby
poprzez pozbycie sie powszechnie zalegajacych obecnie w przestrzeni
publicznej popularnych “malpek”.
A co z puszkami? Czy producenci lobbuja, by ominac system?
Wyglada na to, ze tak. Producenci produktow w puszkach aluminiowych
twierdza, ze zbieraja 80 proc. wszystkich opakowan i nie ma wielkiej
potrzeby.
Automaty stana tylko w duzych sklepach, zapewne powyzej 300 m kwadratowych
powierzchni [jedna maszyna, w zaleznosci od wielkosci, to koszt pomiedzy 75
a 150 tys. zl – przyp.]. Tego typu placowki handlowe moga zapewnic na tyle
duzy strumien klientow, a co za tym idzie opakowan, ze inwestycja w
zautomatyzowana zbiorke bedzie tam oplacalna. Tam, gdzie nie bedzie miejsca
wewnatrz sklepow, automaty moga byc takze lokowane na przyklad w specjalnie
do tego przeznaczonych rozwiazaniach kontenerowych, ktore mozna postawic na
parkingu. W mniejszych sklepach, w ktorych klientow bedzie mniej, odbior
opakowan bedzie sie odbywal recznie. Co wazne, koszty czy zautomatyzowanej,
czy recznej zbiorki, takie jak czas poswiecony przez pracownikow, czy
zuzycie energii elektrycznej, beda sklepom refundowane przez operatora
systemu kaucyjnego. Zaklada sie, ze wysokosc kaucji za jedna butelke
najpewniej bedzie wynosic 50 gr.
Pusta butelka zebrana w automacie nie jest odpadem, to jest po prostu
opakowanie, wiec moze zabrac ja ciezarowka dowozaca produkty z hurtowni.
Stamtad trafia one dalej do centrow logistycznych, a pozniej – do ponownego
napelnienia lub recyklingu.
Automaty do recyklingu w Polsce planowo stana w 2024 r.
Filip PIOTROWSKI

En passant
P R E Z E S T O M A K L A W E Z Y C I E
Ledwo prezes Kaczynski otworzy rano oczeta, ledwie zdazy sie przezegnac, a
juz dostaje prezenty.
Chyba nikt juz nie watpi, ze to jest ulubiony prezes Pana Boga. Inni modla
sie bez konca, leza krzyzem, zmawiaja pacierze – i nic. Tymczasem
Kaczynski, ktory grzeszy nawet przez sen, jest pamietliwy, msciwy, zly jak
osa, drobiazgowy, nieufny i podejrzliwy, dostaje prezenty zewszad i
calodobowo. Wprost nie moze sie uwolnic od Mikolaja. Trzy najnowsze
prezenty to pandemia, konflikt z Lukaszenka i wojna domowa w Agorze. Lepiej
nie mogl sobie wybrac. Mikolaj wie, co prezes lubi najbardziej.
Pandemia pomogla odwrocic uwage spoleczenstwa od innych nieszczesc, na
przyklad od inflacji. Przejrzalem uwaznie najnowsze wydania dwoch
najwazniejszych prorzadowych tygodnikow opinii. Czegoz tam nie ma! Jakiez
bogactwo tematow. I prezydent, i LGBT (o tym chyba najwiecej), i wojna
hybrydowa! Jednego tylko nie ma – inflacji. Na ten temat ani mru-mru. Moze
to przypadek, zbieg okolicznosci, a moze przekaz dnia? Tego samego dnia,
kiedy premier wyciaga z kapelusza i rozdaje pieniadze najbiedniejszym,
swoim wyborcom, jego media zadnej inflacji nie widza. Moze uda sie ja
zamilczec?
“Wszyscy – w domu, w pracy, w windzie i autobusie – rozmawiaja o drozyznie,
na ktora PiS nie ma zadnego sposobu, albo wrecz samo sie do niej
przyczynilo” – pisze Michal Szuldrzynski (“Rzeczpospolita”). Ja na wszelki
wypadek milcze. W domu zabronilem rozmow o cenach pietruszki r/r (rok do
roku, takie skroty warto dzis znac). Winda nie jezdze, bo mieszkam na
parterze (zalecane dla seniorow). Do autobusu nie wsiade, bo autobusy, w
ktorych mozna zachowac dystans poltora metra (model Pinokio), sa dopiero na
deskach kreslarskich, obok promow do Szwecji, dronow oraz samochodow
elektrycznych.
W rzadzie chaos. Niedzielski zaleca maseczki i dystans, a Glinski chwali
seks w kulturze. Panowie, jak ida z dziewczyna do kina, to zakladaja
maseczke i szukaja dystansu? To dlatego Polska tak wyglada. Kto bedzie
wiecowal, protestowal i strajkowal w maseczkach i z zachowaniem dystansu?
Kto zyw biegnie po pracy do domu, zeby go wirus nie dogonil, a musi jeszcze
odebrac synka ze szkoly i zaprowadzic go na basen. W czasie kiedy synek
bedzie sprawdzal dzialanie prawa Archimedesa w basenie, trzeba zrobic
zakupy i wydoic krowe. Kto by mial czas i glowe do statystyki zgonow i
zakazen? Gdy juz ktos padnie wieczorem przed telewizorem, to duma go
rozsadza na sam fakt, ze rosna szpitale tymczasowe, a specjalisci z
zagranicy przyjezdzaja uczyc sie od nas. No, moze to byli specjalisci od
czegos innego, ale w kazdym razie specjalisci i faktycznie byli, zwlaszcza
w TVP Info.
Jak tu zreszta nie ufac rzadowi, kiedy w innych krajach wszystko sie sypie,
mnoza sie lockdowny, zielone paszporty, plajtuja kina i restauracje, trup
sie czesto gesto sciele, na cmentarzach brak miejsc, a u nas – prosze
bardzo, jest nowy zasilek. Drukarnia prezesa Glapy pracuje. Starczy na
lyzwy dla dziecka albo na dwa do trzech piw dziennie. Pod tym wzgledem
zajmujemy pierwsze miejsce w Europie. Najwazniejsze, ze nie sa to jakies
bony do aptek, na plywalnie albo do silowni, czyli nic “zdrowego”, bo
najzdrowsza ze wszystkiego jest gotowka. I zeby jeszcze Lewy strzelil gola.
Lukaszenka – ten dopiero kocha prezesa. Wiedzial, ze nic tak dobrze nie
robi wladzy, jak mala wojenka. Tak zwany prezydent Bialorusi lubi, jak sie
cos gotuje, jak podpala mu kraj opozycja albo zagranica, co na jedno
wychodzi. Podsyla wiec na polska granice i do krajow baltyckich tysiace
uchodzcow/migrantow, ktorzy licza na niemiecka goscinnosc i dobrobyt. A gdy
Polacy i Baltowie sila przeganiaja migrantow z powrotem na strone
bialoruska, backa zaciera raczki. BBC i CNN pokaza okrucienstwo Polakow.
Polska ciezarowka jedzie na bialoruska strone z pomoca dla migrantow, ale
Bialorus jej nie wpusci. Bialorus to zbyt powazny kraj, zeby sluzyc Polakom
za plener i tlo. Niech sobie Polacy zaprosza telewizje, jaka chca, niech
pokaza push-back i caly ten western, polowanie na biednych, zmarznietych,
glodujacych. Chca do Niemiec? To niech sobie Niemcy ich zabiora, zamiast
siac niepokoj w naszym kraju. Polacy, Litwini, Lotysze – “Europejczycy
ostatniej godziny” – szczuja Unie przeciwko nam. Marza im sie sankcje?
Prosze bardzo. To dla nas nie pierwszyzna. Wypuscic wiezniow? Czemu nie?!
Moga przyslac po nich samoloty. Jak dlugo to jeszcze potrwa, zanim Zachod
zrozumie, ze dla nas najwazniejsza jest suwerennosc? Nie bedziemy tanczyc
na brukselska nute. Wytrwalismy i wytrwamy – jak mowi wasz prezydent.
Wojna w Agorze, czyli Armagedon na Czerskiej. Najlepszy, wrecz
niewyobrazalny prezent dla prezesa Kaczynskiego stal sie faktem: wojna
domowa na Czerskiej. Fatalna wiadomosc o konflikcie Agory i “Gazety”
krazyla juz od kilku miesiecy, znalazla sie nawet na lamach “Gazety
Wyborczej”. Teraz znalazla swoje potwierdzenie we wspolnym apelu Adama
Michnika i Jaroslawa Kurskiego, najwazniejszych redaktorow “Gazety”.
Przyjaciolom nie wypada zajmowac stanowiska, poza niepokojem i z troska,
ba, z trwoga, z powodu smiertelnego zagrozenia najwazniejszej gazety
codziennej, lidera opozycji demokratycznej, cennego zrodla niezaleznej
informacji i publicystyki. Ludzie – chcialoby sie powiedziec uczestnikom
konfliktu – opanujcie sie, czy nie zdajecie sobie sprawy, jak cenny macie w
reku organ, jak wazny to jest filar demokracji, jak wielka spoczywa na was
odpowiedzialnosc za nasz kraj. Czy po to stworzyliscie “Gazete”, zeby ja
wlasnymi rekoma zabic? To, co nie udalo sie waszym wrogom, chcecie zrobic
sami?
W niedziele, 14 listopada, na antenie Radia TOK FM, zlozylem Adamowi
Michnikowi – z okazji jego jubileuszu – zyczenia, ktore chcialbym utrwalic
na papierze. “Drogi Adamie, jako czlowiek, ktory zyje i zyl w tych samych
czasach, ale nie w sposob tak piekny i bohaterski jak Ty, przyjmij
najlepsze zyczenia oraz swiadectwo, ze byles i jestes wyrzutem sumienia i
zywym przykladem, jak nalezy zyc, zeby na starosc nie zalowac”.
Daniel PASSENT

Opowiesci dziwnej tresci
WIELKI ODNOWICIEL I MALY BAJARZ
W domowych szpargalach znalazlem ponizsza historyjke. Napisana dawno
(papier juz zzolkl), ale budzi jakies skojarzenia.
Wpewnym nalezacym do Unii Europejskiej kraju rzadow nie sprawowal ani
Prezydent, ani Premier, ale szef partii TERAZ MY (dalej: TM), poprzednio
TKM (czyli TERAZ K” MY), zwany skromnie Prezesem. Pewnego dnia odwiedzil
Prezesa znany z doradzania jego wrogom bankowiec i zaoferowal mu swoje
uslugi, najchetniej w roli Premiera. Roztoczyl przy tym przed Prezesem
swoje wizje rozwoju kraju, przy ktorych bladly osiagniecia znanego z
literatury mitomana – barona M�znchhausena. Olsniony Prezes postanowil dac
mu szanse i obsadzil go w roli Wicepremiera. Nasz bankowiec na to tylko
czekal. Puscil wodze fantazji i z predkoscia karabinu maszynowego
wypuszczal kolejne obietnice, jako to: dron w kazdym domu, lek na wszystkie
choroby, pigulka szczescia itp. Kazdy taki projekt przybieral postac
barwnego folderu i bardzo podobal sie Prezesowi. Wprawdzie po prezentacji
projekt znikal i pozniej nikt go juz nie mogl odnalezc, ale problem ten
Wicepremier rozwiazywal bez trudu: po prostu prezentowal narodowi nowy,
jeszcze wspanialszy projekt, co sprawialo, ze pytania o losy poprzedniego
nie mialy juz sensu
Sukcesy te sprawily, ze Wicepremier sam siebie zaczal pytac, dlaczego
jeszcze nie jest Premierem. Pytal na tyle glosno, ze uslyszal to Prezes,
ktory od zawsze marzyl, aby przejsc do historii, ale nie jako zwykly
Prezes, tylko Prezes – Wielki Odnowiciel. Tymczasem obecna Premierka nie
miewala zadnych wizji i absolutnie nie gwarantowala spelnienia marzen
Prezesa. Co innego Wicepremier, ktory rozlozyl przed Prezesem kolejny
oszalamiajacy wachlarz dzialan, dzieki ktorym – jak zapewnil – “wszyscy
beda nam zazdroscic wszystkiego”.
I tak Wicepremier zostal Premierem. Prezes postawil jednak sprawe jasno:
“1. Pan rzadzi, ale to ja kieruje, i 2. kraj ma rosnac w sile, a ludzie
maja zyc dostatniej”. Prezes nie pamietal juz, skad wzial te zasady, ale
bardzo mu sie podobaly. Premier natychmiast przystapil do budowy dostatku
obywateli i sily panstwa. Jal na potege rozdawac worki z pieniedzmi, a dla
zademonstrowania sily pokazal gest Kozakiewicza blizszym i dalszym sasiadom
kraju, a na koniec takze Unii Europejskiej. Przemawial chetnie i czesto –
chwalil siebie i nigdy nie zapominal o podkresleniu decydujacej roli
Prezesa.
Tymczasem pod jego bokiem rozkwitaly na nieznana skale nepotyzm, korupcja,
bezprawie i marnotrawstwo. Rozni ludzie podejmowali decyzje, wyciagajace
dziesiatki tysiecy obywateli na ulice. Czasami Premier probowal zareagowac,
ale wtedy dzwonil telefon i glos z sekretariatu Prezesa uswiadamial mu, ze
to nie jego sprawa, on ma tylko rzadzic, a kieruje ktos inny. Nawet
wiceministra Lajzy, jak go wielu nazywa, nie mogl odwolac, choc ten okazal
sie zwyklym oszustem. Jego wplyw na ksztalt rzadu i obsade wielu stanowisk
zmalal niemal do zera, a kiedy na kraj spadla epidemia i drozyzna, a unijny
bankomat przestal wyplacac pieniadze, Premier okazal sie bezradnym
zakladnikiem roznych indywiduow w rzadzie i wokol niego. Spadly slupki
sondazowe, zewszad wygladaly zdradzieckie mordy opozycji. Nadal jednak
Premier wyglaszal pompatyczne mowy i jeszcze bardziej chwalil Prezesa.
I wtedy zadzwonil telefon. W sluchawce odezwal sie glos Prezesa:
“Rozczarowal mnie pan, panie Premierze”. “Alez panie Prezesie! – bronil sie
Premier – przeciez zawsze podkreslalem panska role!”. “No wlasnie, ludzie
gotowi sa pomyslec, ze za ten caly balagan to ja odpowiadam, a nie pan.
Dlatego…”.
Reszta tekstu niestety nieczytelna, ale specjalisci staraja sie ja
odcyfrowac. Moze to potrwac kilka tygodni.
Marek BOROWSKI
Senator, ekonomista, marszalek Sejmu IV kadencji

MISIOWE MRUCZANKI
Dzis krotko.
Ogromnie nie lubie, jak ktos chce ze mnie zrobic idiote. A juz do bialej
goraczki mnie doprowadza, jak usiluje tego dokonac ktos zdecydowanie na
pierwszy rzut oka mniej inteligentny ode mnie.
Takie mam refleksje po obejrzeniu transmisji dzisiejszego spotkania w
Palacu Prezydenckim Dudy z udzialem Morawieckiego, Niedzielskiego i tzw.
ekspertow z roznych dziedzin medycyny. Pan Duda usilowal mi – oraz wam –
wmowic, ze cos (w szczegolnosci owo spotkanie) niekiedy organizuje,
pozostali panowie malo udatnie odgrywali role zaproszonych.
Potok slow, falszywa intonacja kiepskich amatorow sztuki propagandy.
Fatalne, niegramatyczne teksty. Ohyda.
A na dyskusji na podobny temat w Sejmie – polowa Sali oczywiscie pusta.
“Wszystko to sen wariata, sniony nieprzytomnie”. Nie, to nie Szekspir,
matolku. To Galczynski.
Przestaje byc elegancki. Pora sie, kurwa, obudzic.
Bogdan MIS
A zly czlowiek Kaczynski jednak wczoraj w Sejmie byl. Znaczy, rusza sie.

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego “Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

Jutro konkurs w Wisle-Malince.
CZY POLSCY SKOCZKOWIE ODZYSKAJA FORME?
W sobote i niedziele konkursy Pucharu Swiata w Wisle-Malince. Maja one
przyniesc poprawe formy polskich skoczkow.
Skocznia im. Adama Malysza czeka, sprzedano 6100 biletow, sniegu jest dosc,
polska kadra w pelnym skladzie (takze z przybylym z Rosji Klemensem
Muranka) trenowala od srody pod okiem Michala Dolezala, ale nikt do konca
nie wie, czy Wisla odmieni Polakow. Powody do optymizmu sa: wlasna
skocznia, wsparcie kibicow i opinia Adama Malysza, ze podobno wiadomo, co
nalezy w trybie pilnym poprawic.
Sklad na sobotni konkurs indywidualny jest powiekszony do 13 osob
(gospodarz moze wystawic dodatkowa szostke zawodnikow).
Punkt wyjscia jest znany: zaledwie siodme miejsce druzyny w Pucharze
Narodow, najlepsza – dopiero 13. pozycja Kamila Stocha w klasyfikacji PS,
potem 29. Piotra Zyly i 32. Dawida Kubackiego. W kadrze na Wisle sa Stoch,
Zyla, Kubacki, Jakub Wolny, Andrzej Stekala, Stefan Hula, Aleksander
Zniszczol i nawet Klemens Muranka (choc czeka na wynik kolejnego testu na
Covid-19). Doszli z rezerw Pawel Wasek, Tomasz Pilch, Maciej Kot i Jaroslaw
Krzak oraz 18-letni Jan Habdas – debiutant w PS.
Wedle slow Michala Dolezala juz konkurs druzynowy, pierwszy w tegorocznym
PS, moze przyniesc dowody, ze forma wraca. Sklad polskiej czworki poznamy
po kwalifikacjach.
W ekipach zagranicznych tez nie ma zmian, liderzy – Karl Geiger (Niemcy),
Anze Lanisek (Slowenia), Halvor Egner Granerud (Norwegia), Stefan Kraft
(Austria) i Killian Peier (Szwajcaria) – sa obecni, tylko Ryoyu Kobayashi
(Japonia) pozostal w izolacji w Finlandii. Nie przyjechal tez Simon Ammann,
od dawna deklarujacy niechec do skoczni w Beskidach.
Jesli pogoda niczego nie zmieni (w sobote spodziewane sa silne wiatry), to
kwalifikacje do niedzielnego konkursu indywidualnego zaczna sie w piatek, w
dniu 44. urodzin Adama Malysza, o 18.00. W sobote o 16.30 konkurs
druzynowy, a w niedziele skoki od 16.00.
Krzysztof RAWA
———————-
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie “Gazety Wyborczej”, “Przegladu
Sportowego”, “Rzeczpospolitej”,
“Polityki”,”Newsweeka”, TVN24, Obywateli News, “Trybuny” i OnetPl)
STALA WSPOLPRACA REDAKCYJNA:Tomasz ROSIK

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.