DZIEN DOBRY – TU POLSKA GAZETA MARYNARSKA im. Kpt. Ryszarda Kucika
Rok XXVI
Nr 216 (7048)
Poniedzialek, 3 sierpnia 2026
DZIEN DOBRY – TU POLSKA
SPORTOWY WEEKEND
2 sierpnia 2026r.
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
SIATKOWKA
Polska wygrala Lige Narodow! Absolutny horror w finale!
Reprezentacja Polski wygrala w finale Ligi Narodow siatkarzy. Podopieczni
Nikoli Grbicia mierzyli sie ze Stanami Zjednoczonymi. Kibice zobaczyli
pieciosetowe starcie, ktore 3:2 (25:21, 23:25, 25:27, 25:23, 15:10) wygrali
nasi siatkarze, broniac tytulu wywalczonego przed rokiem.
Reprezentacja Polski w polfinale Ligi Narodow nie dala najmniejszych szans
Slowencom, wygrywajac az 3:0 (25:16, 25:19, 25:17). Stany Zjednoczone, choc
przegrywaly z Japonia 1:2, to ostatecznie po tie-breaku wygraly 3:2 (25:19,
23:25, 20:25, 25:19, 15:13) i mogly swietowac awans do finalu. Finalu Ligi
Narodow, ktory obie reprezentacje rozegraly w niedzielne popoludnie.
Polacy staneli przed szansa na drugi triumf z rzedu. W 2025 roku bez
problemu poradzili sobie z Wlochami (3:0). Reprezentacja Stanow
Zjednoczonych awansowala do finalu po raz pierwszy od 2023 roku. To byla
dla niej szansa na rewanz. Przed trzema laty gora w meczu o tytul byli
bowiem… Polacy, ktorzy wygrali 3:1.
W pierwszym secie dlugo zaden z zespolow nie byl w stanie wypracowac
przewagi. Az w koncu, przy stanie 15:14, Polacy odskoczyli na trzypunktowe
prowadzenie. Znakomicie na zagrywce spisal sie Wilfredo Leon. Jeden z jego
serwisow osiagnal 119 km/h. Koncowka seta nalezala do Polakow, ktorzy
wygrali partie do 21.
Druga partia byla bardzo szarpana. Amerykanie wykorzystali swietnie
dysponowanych srodkowych – Averilla i McHenry’ego. Polakow w grze trzymal
Tomasz Fornal, ale w pewnym momencie Amerykanie zdolali wypracowac sobie
cztery punkty przewagi. Prowadzili juz 17:13 i serca polskich kibicow mogly
byc pelne niepokoju. Mistrzowie Europy odpowiedzieli jednak w najlepszy
mozliwy sposob. Znakomite obrony Jakuba Popiwczaka, skuteczna akcja Szymona
Jakubiszaka i dobry podwojny blok sprawily, ze przewaga Amerykanow
stopniala do tylko jednego punktu.
Sekwencja trzypunktowe prowadzenie Amerykanow i odrobienie strat przez
Polakow powtorzyla sie w tym secie jeszcze raz. Autowy atak Champlina
doprowadzil do stanu 20:20. Koncowke seta lepiej wytrzymali siatkarze z
USA. Wygrali seta do 23 i doprowadzili do wyrownania w meczu.
Trzeciego seta najlepiej podsumuje sformulowanie – “comeback”. W samej
koncowce partii Amerykanie zniwelowali czteropunktowe prowadzenie Polakow.
Choc przegrywali 15:19, a nastepnie 19:21, to doprowadzili do stanu 22:22.
W role lidera Amerykanow wdal sie Jack Hanes, ktory pod nieobecnosc Matthew
Andersona (musial zejsc z parkietu pod koniec partii) skonczyl wazne pilki.
Polacy przegrali na przewagi a decydujacy punkt zdobyl Taylor Averill.
W czwartym secie Polacy dosc szybko wypracowali sobie przewage. Zmarnowali
jednak kapital dwupunktowego prowadzenia (11:9). Gre naszego zespolu na
przestrzeni seta ciagnal duet Kamil Semeniuk – Tomasz Fornal. Po drugiej
stronie z zagrywki zas bombardowal Jack Hanes. Doslownie bombardowal (134
km/h). Kiedy wydawalo sie, ze Amerykanie sa na dobrej drodze do wygrania
seta i prowadzili 20:19, Polacy obudzili sie na zagrywce. Dwa asy poslal
Tomasz Fornal. Ostatecznie siatkarze Nikoli Grbicia wygrali partie 25:23. O
wszystkim zadecydowal tie-break, w ktorym lepsi okazali sie Polacy, grajac
swoja najlepsza siatkowke.
Przypomnijmy, ze Polacy juz czekaja na wrzesniowe mistrzostwa Europy, ktore
jawia sie jako impreza tego sezonu. Bialo-Czerwoni rozpoczna zmagania 10
wrzesnia od meczu z Portugalia. W kolejnych spotkaniach zmierza sie z
Izraelem, Macedonia Polnocna, Ukraina i Bulgaria. Przypomnijmy, ze Polacy
to obroncy tytulu wywalczonego w 2023 roku.
ZUZEL
-Bartosz Zmarzlik stracil plastron! Nagle wylonil sie kolejny rywal w walce
o tytul.
Bartosz Zmarzlik zajal szosta pozycje w pierwszym historii turnieju Grand
Prix w Lodzi. Co najistotniejsze, trzeci byl jego glowny rywal w walce o
zloto, czyli Brady Kurtz. W efekcie Australijczyk i Polak na trzy rundy
przed koncem cyklu maja taka sama liczbe punktow. A to oznacza gigantyczne
emocje w koncowce sezonu.
W sobote w Lodzi przerwana zostala niesamowita passa Zmarzlika, ktory
wczesniej wystapil w finalach 14 rund GP z rzedu. Polak od poczatku zawodow
mial ogromne problemy z predkoscia i poczatkowo drzal nawet o udzial w
barazach. Z przebiegu calego turnieju Polak i tak poniosl wzglednie
niewielkie straty. Kurtz odrobil do niego piec punktow i teraz obaj maja
ich po 109. Australijczyk przejal od Polaka plastron lidera, poniewaz byl
wyzej sklasyfikowany w ostatnich zawodach.
O losach mistrzowskiego tytulu przesadza trzy rundy: w Rydze, Vojens i
Toruniu, przed ktorymi zabawa zaczyna sie od zera. Chociaz patrzac na
klasyfikacje oraz obserwujac ostatnie tygodnie, nalezy zwrocic rowniez
uwage na trzeciego Roberta Lamberta, ktory w Lodzi okazal sie najlepszy.
Brytyjczyk do prowadzacej dwojki traci raptem osiem oczek, co w
perspektywie trzech turniejow mozna uznac za ledwie minimalna roznice. A
Lambert znajduje sie w swietnej formie i kto wie, czy nie bedzie tak, ze
gdzie dwoch sie bije, tam trzeci korzysta.
Wszystko wskazuje na to, ze medale zostana rozdane pomiedzy tych trzech
zuzlowcow, bo strata czwartego Michaela Jepsena Jensena do Brytyjczyka
wynosi juz 21 punktow. Duzy awans, na piata pozycje dajaca utrzymanie w
cyklu zanotowal Patryk Dudek. W czolowej siodemce mieszcza sie jeszcze Leon
Madsen i Kacper Woryna. Kolejna runda juz 8 sierpnia w Rydze.
Klasyfikacja Grand Prix po 7 z 10 rund
1. Brady Kurtz (Australia) 109 (8,18,18+1,20,14,14,16)
2. Bartosz Zmarzlik (Polska) 109 (16,16,14,16,20,16,11)
3. Robert Lambert (W. Brytania) 101 (14,6,12+3,7,18+3,18,20)
4. Michael Jepsen Jensen (Dania) 80 (2,14,11,18,16,5,14)
5. Patryk Dudek (Polska) 69 (10,5,9,5,11,11,18)
6. Leon Madsen (Dania) 65 (1,20,8,6,10,10,10)
7. Kacper Woryna (Polska) 64 (20,11,4,9,5,6,9)
—
8. Max Fricke (Australia) 62 (3,7,20,12,6+2,4,8)
9. Jack Holder (Australia) 55 (9,12,16+4,14,0,-,-)
10. Anders Thomsen (Dania) 54 (-,4,10,4,12,20, 4)
PILKA NOZNA
-Lech Poznan przegral u siebie 1-4 (0-1, 0-3, 1-4) w rewanzowym spotkaniu
II rundy eliminacji Ligi Mistrzow z dunskim Arhus GF. Bramke dla
Poznaniakow w dogrywce zdobyl Filip Jagiello, a gole dla Dunczykow
strzelali Tobias Bech, Kristian Arnstad z rzutu karnego, Frederik Tingager
i Tomas Oli Kristjansson. W rzutach karnych lepsi okazali sie goscie.
Pierwsze spotkanie zakonczylo sie zwyciestwem “Kolejorza” 4-1 i Poznaniacy
beda grali w III rundzie eliminacji Ligi Europy, w ktorej zmierza sie
farerskim KÍ Klaksvík.
-Gornik Zabrze zremisowal u siebie 1-1 (1-1) z tureckim Fenerbahçe w
rewanzowym meczu II rundy eliminacyjnej Ligi Mistrzow. Prowadzenie druzynie
gosci dal z rzutu karnego Ânderson Talisca, a w koncowce pierwszej polowy
do remisu doprowadzil Michal Sacek. W pierwszym meczu Gornik przegral na
wyjezdzie 0-1 i po odpadnieciu z eliminacji Ligi Mistrzow zagra w III
rundzie eliminacyjnej Ligi Europy.
-Rakow Czestochowa wygral 4-0 (2-0) w wyjazdowym rewanzowym spotkaniu II
rundy eliminacji Ligi Konferencji z maltanskim Valletta FC i awansowal do
nastepnej fazy rozgrywek. Bramki dla polskiego zespolu zdobyli Michael
Ameyaw, Tomasz Pienko, Ádin Moln�Ar i Patryk Makuch. Gospodarze konczyli
mecz w oslabieniu po czerwonej kartce dla Petara Sekulovicia. W pierwszym
meczu Rakow wygral 3-1.
UEFA zadecydowala ws. polskich klubow. Zmiana terminow meczow w pucharach.
Piec polskich klubow rywalizuje o faze ligowa europejskich pucharow.
Niestety, Lech Poznan i Gornik Zabrze, zamiast grac o Lige Mistrzow,
zagraja o Lige Europy. Swoje starcia w III rundzie eliminacji tych
rozgrywek rozegra rowniez Jagiellonia Bialystok. W eliminacjach Ligi
Konferencji zas powalcza Rakow Czestochowa i GKS Katowice. Normalnie
wszystkie ekipy swoje mecze rozegralyby w czwartki, ale przepisy UEFA na to
nie pozwalaja. Tym samym zmieniono terminy spotkan.
Do czworki juz grajacych pucharowiczow w kolejnym tygodniu zmagan dolaczy
Jagiellonia Bialystok. Podopieczni Adriana Siemienca zagraja w eliminacjach
Ligi Europy, a ich rywalem beda Glasgow Rangers. Pierwszy pojedynek ze
Szkotami w Bialymstoku zaplanowano na czwartek 6 sierpnia o godz. 18:00.
Zreszta wszyscy pewnie oczekiwali, ze takze pozostali pucharowicze –
tradycyjnie dla LE i LK – zagraja w czwartki. Tak jednak nie bedzie.
Przepisy UEFA bowiem uniemozliwiaja organizacje dwoch spotkan w tym samym
czasie na stadionach, ktore leza kilkadziesiat kilometrow od siebie. Z tego
powodu Gornik Zabrze i GKS Katowice zostaly uraczone wystepami w srody.
I tak oto w srode 5 sierpnia w Budapeszcie Zabrzanie zagraja z
Ferencvarosem, zas tydzien pozniej, 12 sierpnia, srodowe starcie z Hapoelem
Tel Awiw przed wlasna publicznoscia stoczy “GieKSa”. Dlaczego w obu
tygodniach dochodzi do zmian? Dlatego, ze zespol z Izraela swoje spotkania
w europejskich pucharach rozgrywa na Wegrzech.
Zmiany nie dotycza pojedynkow Lecha Poznan z KI Klaksvik i Rakowa
Czestochowa z Hammarby IF. Zarowno mistrzowie Polski, jak i “Medaliki”
swoje spotkania rozegraja w czwartki 6 i 13 sierpnia.
Pierwsze mecze polskich klubow w III rundzie el. LE i LK:
Sroda 5 sierpnia: Ferencvaros – Gornik Zabrze, godz. 20:15 (LE)
Czwartek 6 sierpnia: Jagiellonia Bialystok – Glasgow Rangers, godz. 18:00,
Lech Poznan – KI Klaksvik, godz. 19:00 (LE), Rakow Czestochowa – Hammarby
IF, godz. 19:00(LK), Hapoel Tel Awiw – GKS Katowice, godz. 20:00 (LK)
Rewanze:
Sroda 12 sierpnia: GKS Katowice – Hapoel Tel Awiw, godz. 18:00 (LK)
Czwartek 13 sierpnia: Gornik Zabrze – Ferencvaros, godz. 19:00 (LE),
Hammarby IF – Rakow Czestochowa, godz. 19:00 (LK), Glasgow Rangers –
Jagiellonia Bialystok, godz. 20:30 (LE), KI Klaksvik – Lech Poznan, godz.
20:45 (LE)
-“Polski sztorm w Chicago. Lewandowski wzial sprawy w swoje rece”- Bartosz
Krolikowski
Gdy zespol nie umial mu dograc w pole karne, strzelil tuz zza szesnastki.
Gdy koledze nie wyszlo wykonczenie akcji, niedlugo potem pokazal mu, jak to
sie robi. Robert Lewandowski jak dotad w swojej karierze nie strzelal za
czesto w debiutach na domowym obiekcie nowego klubu. Tym razem bylo
inaczej. Jego dublet dal Chicago Fire upragnione zwyciestwo z Charlotte FC
2:1, a sam Polak moze w koncu odetchnac. Oraz chwile odpoczac, bo pierwszy
raz w nowych barwach rozegral caly mecz.
Czy Robert Lewandowski ma w zwyczaju strzelac w debiutach przed wlasna
publicznoscia? Historia wskazuje na to, ze nie za bardzo. Polski napastnik
jak dotad mial takowych debiutow na koncie piec. Spojrzelismy w przeszlosc
i okazalo sie, ze trafic do siatki w pierwszym meczu na domowym stadionie
nowej druzyny udalo mu sie tylko raz. W dodatku nie bylo to ani na Camp
Nou, ani na Allianz Arenie, ani na Signal Iduna Park, ani nawet w Poznaniu.
Dokonal tego wylacznie w Pruszkowie, jeszcze jako 17-latek w sierpniu 2006
roku (niecaly tydzien przed 18. urodzinami) w starciu rundy wstepnej
Pucharu Polski z Mragowia Mragowo, ktore Znicz wygral 4:1.
Skoro zatem Lewandowski przywital sie z wlasnymi kibicami golem w swoim
pierwszym klubie, to mozna sie bylo zastanawiac, czy powtorzy to w zespole
zapewne ostatnim. Bezsprzecznie wszyscy tego potrzebowali. On sam, by
rozwiazac worek z bramkami w MLS i przekonac sie, ze koledzy jednak
potrafia mu podac. Kibice, ktorzy zaczeli juz po dwoch meczach tesknic za
jego poprzednikiem Hugo Cuypersem. Trener Gregg Berhalter, by upewnic sie,
ze proces dopasowywania Polaka do druzyny idzie w dobrym kierunku. Oraz
sama druzyna, bo po mundialu Chicago Fire przegralo oba mecze, jakie
rozegralo i grozila im pierwsza w sezonie seria trzech porazek.
Mozna bylo miec wiele zastrzezen co do tego, jak klub z Wietrznego Miasta
oglaszal i prezentowal transfer Lewandowskiego (minimalizm to malo
powiedziane). Niemniej jego debiut w Chicago bezsprzecznie byl wyczekiwany.
Klub nawet opublikowal w mediach spolecznosciowych filmik, na ktorym witaja
go i zagrzewaja do walki Caleb Wilson, koszykarz Chicago Bulls, Cairo
Santos, futbolista Chicago Bears, a takze Pete Crow-Armstrong, baseballista
Chicago Cubs. Innymi slowy, sportowa strona miasta wyczekiwala na jego
pierwsze trafienie.
Do Mragowii Mragowo (Znicz), Chazaru Lenkoran (Lech), Karabachu Agdam
(BVB), Wolfsburga (Bayern) i Rayo Vallecano (Barcelona), czyli grona
druzyn, przeciwko ktorym Lewandowski debiutowal przed wlasna publicznoscia,
dolaczylo Charlotte FC. Klub, dla ktorego swego czasu 32 gole strzelil
Karol Swiderski, a cztery bramki Kamil Jozwiak. Na papierze wyrownane
starcie, bo obie druzyny dzielil ledwie punkt w tabeli Konferencji
Wschodniej. Forma? Tu lepiej wypadalo Charlotte, bo oni zdobyli po przerwie
na mundial juz cztery punkty w dwoch meczach.
Trener Chicago Gregg Berhalter po wpuszczeniu go jedynie z lawki przeciwko
New York City (1:3) tym razem zdecydowal sie na przywrocenie Lewandowskiego
do wyjsciowej jedenastki. Polak dostal nawet specjalne przywitanie na
stadionie Soldier Field. Wyszedl na murawe chwile po wszystkich i dostal
niemala owacje od publicznosci. Lewandowskiego przywital tez silny wiatr,
co oczywiscie w pelni pasowalo, bo okreslenie “Wietrzne Miasto”, ktore
przylgnelo do Chicago, nie wzielo sie znikad.
Jak sie okazalo, byl to wiatr zmian. Nie zadzialal od razu, bo przez
pierwszy kwadrans Lewandowski nadal nie mogl liczyc na wsparcie i szukal
pilki nawet na skrzydle. W dodatku w 18. minucie Chicago stracilo gola.
Jednak wlasnie wtedy Lewandowski po raz pierwszy w MLS udowodnil, ze jemu
naprawde wiele nie trzeba. W 20. minucie Philipp Zinckernagel zgral
Polakowi pilke glowa tuz przed szesnastke, a nasz rodak przyjal, jeszcze
poprawil ulozenie pilki i huknal po ziemi tuz przy slupku. Pierwszy gol
Roberta Lewandowskiego na amerykanskiej ziemi stal sie faktem. Nasz
reprezentant to jeden z najwybitniejszych “lisow” pola karnego w historii
tego sportu, ale swoje konto za oceanem otworzyl strzalem spoza niego.
Choc wlasciwie nic w tym zaskakujacego, bo zespol z Chicago mial duze
problemy z precyzyjnym dostarczeniem pilki w szesnastke. Czy to do Polaka,
czy do kogokolwiek innego. Gol Lewandowskiego byl dla nich w pierwszej
polowie jak manna z nieba. Naprawde malo zrobili, by te bramke zdobyc, a
mimo to ja otrzymali dzieki klasie naszego rodaka.
W drugiej polowie Lewandowski mogl miec kapitalna asyste, gdy imponujaco
precyzyjnym prostopadlym podaniem wypuscil Zinckernagela. Dunczyk przegral
jednak pojedynek z bramkarzem, a skoro tak, to ktos musial mu pokazac, jak
to sie robi. Nadeszla 69. minuta. Chicago po ponad godzinie gry wyjatkowo
nieporadnej, przerywanej jedynie przeblyskami Lewandowskiego,
przeprowadzilo wreszcie skladna akcje, a Polak dostal w koncu podanie na
jeden kontakt w polu karnym. Wiecej nie bylo trzeba. Mimo naciskajacego
obroncy opanowal pilke i precyzyjnie, wrecz szokujaco, z tak nielatwej
pozycji strzelil tuz przy slupku.
Lewandowski mial w koncu mecz, na ktory czekal. Dostal w koncu akcje, na
ktora czekal i mogl ja sfinalizowac. To byla podwojna lekcja. Dla rywali,
ze Polakowi odrobina miejsca wystarczy, by sprawic, iz przeciwnicy gorzko
pozaluja. Oraz dla samego Lewandowskiego, bo oba jego gole laczy to, ze
strzelil je, gdy przebywal tam, gdzie lubi najbardziej, czyli w swietle
bramki. Nie zbiegal ze skrzydla, nie szukal wtedy gry blizej linii
srodkowej. Jesli trener Berhalter wypracuje system, ktory pozwoli Polakowi
trzymac sie glownie swych ulubionych stref, zyska bron, jakiej w tej lidze
nie ma nikt inny.
Zobaczylismy tez cos nowego. Mianowicie wystep Lewandowskiego w nowych
barwach od pierwszej do ostatniej minuty. Zastanawialismy sie, czy Polak
nie zostanie zmieniony w koncowce, by posluchac owacji od kibicow. Jednak
oni okazali mu sympatie w inny sposob. Wszak, gdy dostal zolta kartke za
klotnie z arbitrem, sedzia otrzymal porcje gwizdow, ktora slyszeli pewnie
nawet w Kanadzie. Lewandowski przed tym meczem nie mial na koncie gola w
MLS, zwyciestwa w barwach Chicago i pelnego zaufania od kibicow. Po tym
spotkaniu ma juz to wszystko i oby z tego otwartego dzis worka z bramkami
wysypalo sie ich jeszcze mnostwo.
EKSTRAKLASA
1 kolejka
Z.Lubin-Piast Gliwice 2-0
2 kolejka
W.Plock-Widzew Lodz 0-0
Motor Lublin-Jagiellonia Bialystok 1-2
Piast Gliwice-W.Krakow 4-3
Wieczysta Krakow-Lech Poznan 1-2
Legia Warszawa-Z.Lubin 3-1
Slask Wroclaw-Rakow Czestochowa 2-1
Katowice-Radomiak, zakonczyl sie po zamknieciu gazetki;
W poniedzialek Cracovia-Pogon Szczecin
Mecz Korona Kielce-G.Zabrze przelozony
I Liga
1 kolejka
Miedz Legnica-Podbeskidzie 1-1
2 kolejka
LKS Lodz-Polonia Bytom 2-1
Lechia Gdansk-Warta Poznan 0-3
Arka Gdynia-Stal Rzeszow 4-0
Pogon Siedlce-Nieciecza 1-2
Polonia Warszawa-Unia Skierniewice 3-1
Ruch Chorzow-Miedz Legnica 0-2
Stal Mielec-Podbeskidzie 3-3
Pogon Grodzisk-Puszcza Niepolomice, mecz zakonczyl sie po zamknieciu
gazetki;
W poniedzialek Chrobry Glogow-Odra Opole
-“Arka Gdynia zagrala koncertowy mecz i nie dala zadnych szans Stali
Rzeszow. Show Vladislavsa Gutkovskisa”-Pawel Stankiewicz
Arka Gdynia pokazala sile w ofensywie i rozgromila Stal Rzeszow 4:0 w
drugiej kolejce w Betclic 1 Lidze, pokazujac ze powaznie traktuje gre o
szybki powrot do PKO Ekstraklasy. Bohaterem byl kapitan zolto-niebieskich,
Vladislavs Gutkovskis, ktory popisal sie hat-trickiem. Pierwszego gola w
barwach zespolu z Gdyni strzelil Michal Milewski.
Podopieczni trenera Marka Jarolima odniesli drugie zwyciestwo w drugim
meczu. Wysoka wygrana nad Stala jednak nie moze nikogo uspic. Warto
pamietac, ze druzyna Stal na inauguracje sezonu przegrala w Rzeszowie z
Chrobrym Glogow 1:5. To pokazuje jest beznadziejna defensywe ma zespol
Stali.
Arka potrafila to wykorzystac, ale tez sama pokazala bardzo duze mozliwosci
w grze ofensywnej. Pierwszy gol to strzal Filipa Walusia i zla interwencja
bramkarza gosci, ale skuteczna dobitka popisal sie Vladislavs Gutkovskis.
Lotysz chwile pozniej bardzo chcial wykonac rzut karny, ale blisko
pieciominutowa analiza VAR doprowadzila do anulowania tego stalego
fragmentu gry. Zolto-niebiescy byli zespolem zdecydowanie lepszym, ale w
tej czesci gry wiecej bramek juz nie strzelili.
Po przerwie dominacja Arki byla juz zdecydowana. Juz niespelna cztery
minuty po wznowieniu gry dobrym podaniem popisal sie Konrad Gruszkowski, a
akcje wykonczyl Gutkovskis natychmiastowym strzalem z pola karnego.
Dziesiec minut pozniej ponownie blysnal Gruszkowski dobrze dogrywajac
pilke, a kapitan Arki juz wital sie z hat-trickiem, ale�S zle trafil w
pilke. Lotyszowi wyszlo z tego podanie, a skorzystal na tym Michal
Milewski, ktory w podstawowym skladzie zastapil Dawida Kocyle i zdobyl
swojego pierwszego gola w zolto-niebieskich barwach.
Gutkovskis mogl poczuc sie niepocieszony, ale tylko przez chwile. Silnym
strzalem z dystansu podwyzszyl wynik spotkania i skompletowal upragnionego
hat-tricka. W koncowce meczu druzyna Stali szukala honorowego gola, ale
bardzo dobrze bronil Dawid Arndt.
Druzyna Arki pokazala skuteczny futbol, ktory przyniosl wysokie zwyciestwo.
Zolto-niebiescy docieraja sie coraz mocniej, a za chwile rywalizacja o
miejsce w skladzie bedzie jeszcze wieksza. Natan Dziegielewski, ofensywny
pomocnik, jest juz o krok od wypozyczenia z Gornika Zabrze.
-“Nowe twarze, stare problemy Lechii Gdansk. Kibice nie kryli emocji po
kolejnej porazce. Oberwalo sie Paolo Urferowi i Rifetowi Kapiciowi”-Pawel
Stankiewicz
Lechia Gdansk z druga porazka w tym sezonie w rozgrywkach Betclic 1 Ligi.
Tym razem przegrala na Polsacie Plus Arenie z Warta Poznan 0:3. Wszystkie
gole w tym meczu padly w pierwszej polowie. W zespole bialo-zielonych
zadebiutowal Jakub Adkonis, a w drugiej polowie na boisku pojawili sie
Camilo Mena oraz Rifet Kapic.
Lechia do samego meczu toczyla wyscig z czasem. Trwalo oczekiwanie na to,
czy FIFA zdejmie zakaz transferowy i klub z Gdanska bedzie mogl
zarejestrowac nowych zawodnikow. Stalo sie tak na dwie godziny przed
rozpoczeciem meczu, ale ostatecznie do gry uprawniony zostal tylko Jakub
Adkonis. Nie udalo sie to w przypadku Danylo Malowa oraz Samuela Kopaska i
boczni obroncy beda mogli zagrac dopiero w trzeciej kolejce z Podbeskidziem
w Bielsku-Bialej.
Trener Wladyslaw Lupaszko nie mogl skorzystac z Kacpra Sezonienki, ktory
podpisal kontrakt z wloskim klubem Hellas Verona. Za to na lawce
rezerwowych usiedli Camilo Mena oraz Rifet Kapic. Ponownie na boisku nie
pojawil sie Bujar Pllana.
Znowu jednak juniorsko wygladala defensywa bialo-zielonych, w ktorej
zagrali Wojciech Madej, Antoni Ziolkowski czy Kacper Rogoz. To musialo
odbic sie na wyniku. Pilkarze Warty z latwoscia wchodzili w pole karne
gospodarzy i kreowali kolejne sytuacje bramkowe. Do tego Wojciech Madej
sprokurowal rzut karny, a trzeciego gola druzynie z Poznania podarowal
Szymon Weirauch.
Od poczatku drugiej polowy na boisku pojawili sie Camilo Mena oraz Rifet
Kapic, a ten drugi przejal od Iwana Zelizki opaske kapitana. Kapic swoimi
wypowiedziami w ostatnim czasie mocno sie narazil, wiec kibice przywitali
go na boisku gwizdami i wyzwiskami. Po tych zmianach Lechia potrafila
stworzyc okazje bramkowe. Swoje szanse mieli Martin Szczerbinski, Tomasz
Wojtowicz, Tomasz Neugebauer i Wojciech Madej, ale zadna nie zostala
wykorzystana.
Inna sprawa, ze Warta wyprowadzila kilka kontr, ktore zmarnowala, a mogla
wyzej wygrac to spotkanie. Lechia przegrala drugi mecz z rzedu 0:3 i pilnie
potrzebuje wzmocnien, zeby realnie walczyc o ligowe punkty.
Kibice Lechii maja za to wyraznie dosc prezesa i wspolwlasciciela Lechii,
Paolo Urfera, ktorego wyzywali przez wiekszosc meczu. Na trybunach pojawil
sie tez transparent nawiazujacy do slynnych komunikatow klubu z Gdanska:
“Paolo Urfer poniesie odpowiedzialnosc za nieodwracalne szkody wyrzadzone
naszemu klubowi”.
Na podstawie: Onet.p, wyborcza.pl, interia.pl, gazeta.pl, 90minut.pl,
pilkanozna.pl, przegladsportowy.pl, tvpsport.pl, polsatsport.pl,
dziennikbaltycki.pl, gs24.plopracowal Reksio.
Tylko zlamasy czytaja gazetke,a zaluja kasy (Na Smerfny Fundusz Gargamela)
STRONA INTERNETOWA: https://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://MyShip.com
Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac, jak rowniez
dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com
GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl
Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek �sMARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek �sMARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT:
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837:
�sWspomoz nas!”
teksty na podstawie Onet, TVN, Info Szczecin, Nadmorski, WP, Fakty
Sportowe, NATIONAL Geographic, Sport pl, Detektyw online, Poscigi pl
Wypisanie z listy / Unsubscribe:
https://gazetka-gargamela.eu/wysylka/unsubscribe.php?uid=4551574&adr=admin@intermanager.org
lub napisz na / or send email to stop@gazetka-gargamela.eu