Dzien dobry – tu Polska – 3.07.2025

DZIEN DOBRY – TU POLSKA GAZETA MARYNARSKA Imienia Kpt. Ryszarda Kucika (Rok
XXV nr 184) (67784) 3 lipca 2025r.

Pogoda

czwartek, 3 lipca 28 st C

Slonecznie

Opady:30%

Wilgotnosc:61%

Wiatr:27 km/godz.

Dzien dobry Czytelnicy 🙂

Zycze Wam pieknego dnia i pozdrawiam z lezaka czytajac kolejny thriller 🙂

Ania Iwaniuk

Dowcip

Pani w szkole pyta Jasia:

– Powiedz mi kto to byl: Mickiewicz, Slowacki, Norwid?

– Nie wiem. A czy pani, wie kto to byl Zyga, Chudy i Kazek?

– Nie wiem – odpowiada zdziwiona nauczycielka.

– To co mnie pani swoja banda straszy?

Sikorski: Bakiewicz dostal od PiS-u miliony na bojowki. Teraz przeszkadzaja
na granicy. Bojowki Bakiewicza przeszkadzaja, a nie pomagaja – powiedzial
szef MSZ Radoslaw Sikorski na temat samozwanczego ruchu, ktorego czlonkowie
stacjonuja na przejsciach granicznych, dokumentujac rzekomo nielegalna
migracje. Minister przekazal, ze granica musi byc pod kontrola sluzb. Szef
MSZ Radoslaw Sikorski zostal zapytany o sytuacje na polskiej granicy z
Niemcami. – Granica musi byc pod kontrola, ale pod kontrola uprawnionych do
tego sluzb – Strazy Granicznej, policji, jak trzeba to moze Zandarmerii
Wojskowej, ale na pewno nie bojowek pana Bakiewicza – powiedzial.

– Bakiewicz dostal miliony zlotych od PiS-u na stworzenie bojowek, teraz je
tworzy, wywolujac zaniepokojenie naszych obywateli na granicy, ktorzy i tak
juz maja dosc stresu zwiazanego ze wzmozonymi niemieckimi kontrolami, wiec
bojowki Bakiewicza przeszkadzaja, a nie pomagaja – dodal szef MSZ. Chodzi o
samozwanczy Ruch Obrony Granic. To inicjatywa nacjonalisty Roberta
Bakiewicza. Poczatkowo czlonkowie ruchu stacjonowali tylko przy przejsciu
granicznym w Slubicach, ale przez miesiac patrole rozszerzono takze na
niektore odcinki granicy. Mezczyzni stoja na przejsciach granicznych i
wypatruja ludzi rzekomo nielegalnie przekraczajacych granice. W sieci
chwala sie, ze zatrzymuja i legitymuja. Zadaniem patrolujacych ma byc
“dokumentowanie nielegalnych przekroczen [granicy], wzywanie Strazy
Granicznej i utrudnianie dzialan Niemcow”. W dzialania na granicy wlaczyly
sie tez grupy kibicow. Dzialania Niemcow – zdaniem Roberta Bakiewicza –
maja polegac na “przerzucaniu migrantow do Polski”, czasami nawet “wspolnie
ze Straza Graniczna”. Byly prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodleglosci
nazwal w mediach spolecznosciowych takie dzialania “hybrydowa wojna, w
ktorej Niemcy wykorzystuja migrantow jako bron”.

Antymigracyjna kampania prawicy

Poslowie opozycji, miedzy innymi Dariusz Matecki (PiS), publikuja w
internecie informacje o przebywajacych w Polsce migrantach, ktorzy – wedlug
nich – sa przewozeni z Niemiec niezgodnie z procedurami przez tamtejsze
sluzby graniczne. Posel PiS Mariusz Blaszczaknapisal w niedziele na portalu
X: “Zachodnia granica Polski przestaje istniec! Z Niemiec regularnie
przerzucani sa do nas nielegalni migranci, a rzad Tuska udaje, ze nic sie
nie dzieje”. W podobnym tonie wypowiadaja sie liderzy Konfederacji. –
Uzyskalismy informacje od Strazy Granicznej, ze polska strona nie
weryfikuje w zaden sposob tozsamosci i historii imigrantow przekazywanych
nam przez Niemcy, a pojecie tzw. kontroli granicznej przez strone niemiecka
rozszerzane jest do niemajacego prawnej definicji pasa granicznego –
powiedzial w czwartek wicemarszalek Sejmu Krzysztof Bosak (Konfederacja).

Waz na pokladzie samolotu. “Wslizgnal sie do czyjegos bagazu”. Wydawal mi
sie bardzo niebezpieczny – mowi w rozmowie z mediami australijski lapacz
wezy, ktory schwytal zwierze ukrywajace sie na pokladzie samolotu
pasazerskiego w Melbourne. Okazalo sie, ze gad nie byl jadowity, a lot bez
dalszych przeszkod odbyl sie z dwugodzinnym opoznieniem. Jak podal w srode
portal Sky News, waz zostal znaleziony w luku bagazowym boeinga 737, gdy
zaloga samolotu linii Virgin Australia przygotowywala sie do lotu z
Melbourne do Brisbane. Na lotnisko wezwano lapacza wezy Marka Pelleya.

Po wejsciu do ciemnego luku Pelley przypuszczal, ze waz moze byc jadowity,
w Australii zyje wiele ich gatunkow niebezpiecznych dla czlowieka. – Po
schwytaniu weza zdalem sobie sprawe, ze nie jest jadowity. Wczesniej
wydawal sie bardzo niebezpieczny – powiedzial w rozmowie ze Sky News.
Okazalo sie, ze w rzeczywistosci byl to niegrozny przedstawiciel
nadrzewnego gatunku dendrelaphis punctulatus, mierzacy okolo 60 centymetrow
dlugosci. Pelley obawial sie, ze jesli nie uda mu sie schwytac weza za
pierwszym razem, ten ucieknie do innej czesci samolotu. – Mialem jedna
szanse na zlapanie go. Gdyby mi uciekl i schowal sie za panelami, bardzo
trudno byloby go zlapac – przyznal Australijczyk. – Powiedzialem im
(personelowi – red.), ze jesli nie uda mi sie go schwytac za pierwszym
razem, wslizgnie sie miedzy panele i beda musieli ewakuowac caly samolot –
zaznaczyl. Zwierze, bedace przedstawicielem gatunku chronionego, zostalo
przekazane weterynarzowi z Melbourne. Ten ma mu pomoc w znalezieniu domu u
licencjonowanego hodowcy wezy, przekazal portal Sky News. Z powodu
interwencji lapacza wezy na pokladzie lot do Brisbane odbyl sie z
dwugodzinnym opoznieniem. Lapacz wezy podzielil sie w mediach
przypuszczeniami na temat tego, jak waz trafil na poklad samolotu. – Mam
tylko jeden wniosek. Wslizgnal sie do czyjegos bagazu – przyznal Pelley w
telewizji Seven Network. – Zdarzalo mi sie lapac weze w dziwnych
okolicznosciach, ale nigdy w samolocie. To pierwszy taki przypadek – dodal.

Emocje na posiedzeniu kwestionowanej izby SN. “Tego typu slowa nie powinny
padac” Kwestionowana Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych
rozstrzyga o waznosci wyborow prezydenckich. Na poczatku posiedzenia
dochodzilo do spiec miedzy sedziami a prokuratorem generalnym Adamem
Bodnarem. W pewnym momencie na sali rozlegly sie oklaski. O godzinie 13
ruszylo posiedzenie kwestionowanej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw
Publicznych, ktora ma rozstrzygnac o waznosci wyborow prezydenckich. Jest
ono jawne. Na poczatku prezes Izby Krzysztof Wiak odniosl sie do wnioskow
prokuratora generalnego.

W poniedzialek Adam Bodnar, prokurator generalny, minister sprawiedliwosci,
jako uczestnik postepowania, przekazal do Sadu Najwyzszego stanowisko w
przedmiocie waznosci wyborow. Jego rzeczniczka prokurator Anna Adamiak
oswiadczyla, ze “w swoim stanowisku prokurator generalny wnosi o wylaczenie
wszystkich sedziow orzekajacych w tej izbie (Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw
Publicznych), powolanej do rozstrzygania w przedmiocie waznosci wyborow”
oraz o skierowanie sprawy o waznosci wyboru Prezydenta RP do orzekania
przez Izbe Pracy i Ubezpieczen Spolecznych SN.

Prezes kwestionowanej izby: wnioski Bodnara nie maja oparcia w przepisach
prawa

Wiak przekazal, ze “decyzja sedziego sprawozdawcy te wnioski zostaly
pozostawione ad acta”. Mowil, ze “Sad Najwyzszy w niniejszej sprawie
proceduje na podstawie przepisow, ktore maja charakter wybitnie ustrojowy”.
W tym postepowaniu prokurator generalny nie wystepuje w charakterze
uczestnika postepowania. Przedstawia stanowisko. W charakterze uczestnika
postepowania prokurator generalny niezbicie, to nie ulega watpliwosci z
tresci przepisow, wystepuje jedynie w sprawach wniesionych z protestow
wyborczych. Natomiast to jest inne postepowanie, ktore ma charakter
wybitnie ustrojowy – powiedzial.

Dodal, ze “w zwiazku z tym te wnioski nie maja oparcia w przepisach prawa”.
Nie ma takich przepisow, ktore pozwalalyby na sformulowanie takich
wnioskow, a procedujemy, przypomne, na podstawie Kodeksu wyborczego oraz
ustawy o Sadzie Najwyzszym. Tutaj nie stosujemy ani odpowiednio, ani wprost
przepisow proceduralnych, czyli przepisow Kodeksu postepowania cywilnego –
mowil. Jeszcze jedna uwaga przeciwko procedowaniu takich wnioskow. Wyraznie
tez mozna wyinterpretowac taki sprzeciw, ktory wynika z regulacji, ktore
stanowia wprost, ze o waznosci wyborow rozstrzyga Izba Kontroli
Nadzwyczajnych i Spraw Publicznych orzekajaca w pelnym skladzie. Takie
wnioski, ktore, jak powiedzialem, nie moga byc formulowane, nie ma do nich
podstaw ani w Kodeksie wyborczym, ani w ustawie o Sadzie Najwyzszym,
rowniez znajduja wzmocnienie wlasnie w tej regulacji. To znaczy
dekompletowanie skladu izby skladaniem nawet indywidualnych wnioskow,
mogloby spowodowac zarzuty formulowane co do tego, czy w prawidlowym
skladzie takie orzeczenie, taka uchwala zapadlaby – mowil prezes Izby Pracy
i Ubezpieczen Spolecznych SN.

– Natomiast jezeli chodzi o drugi wniosek, ktory jest wnioskiem o
przekazanie niniejszej sprawy do rozpoznania Izbie Pracy i Ubezpieczen
Spolecznych, tutaj rowniez trzeba powiedziec, ze on nie ma zadnych podstaw
prawnych – powiedzial Wiak.

– Przede wszystkim ustawa o Sadzie Najwyzszym wyraznie okresla zakres
wlasciwosci obu izb, Izby Kontroli Nadzwyczajnych i Spraw Publicznych, w
ramach ktorej wlasciwosci wyraznie znajduja sie sprawy wyborcze, w tym
orzekanie o waznosci wyboru prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Natomiast
do wlasciwosci Izby Pracy i Ubezpieczen Spolecznych naleza zupelnie inne
sprawy. To sa sprawy z zakresu ubezpieczen spolecznych, sprawy z zakresu
uregulowanego w artykule 25 ustawy o Sadzie Najwyzszym – wskazal. Mowil
rowniez, ze “ewentualne przekazanie nawet do tej izby tych spraw, klociloby
sie wyraznie tez z tym, ze w ramach tamtej izby nie prowadzono do tej pory
zadnych postepowan zwiazanych z protestami wyborczymi i stwierdzaniem
waznosci wyboru”.

– Przypominam, ze ta sama ustawa, ktora powolano do zycia Izby Kontroli
Nadzwyczajnych i Spraw Publicznych, rowniez utworzono tamta izbe. W ramach
tamtej izby nie rozpoznawano dotychczas zadnych spraw wyborczych. Izba,
ktora zajmowala sie tym, w tym momencie nie istnieje, tu nie ma zadnej
kontynuacji – dodal.

Odniosl sie tez do wniosku “ktory wplynal dzisiaj”. – On jest w zasadzie
tozsamy. On zmierza do tego samego – powiedzial. Dodal, ze “zostal
pozostawiony jako bezskuteczny ze wzgledu na to, ze te kwestie zostaly juz
wczesniej rozstrzygniete, tak jak mowilem, pozostawieniem ad acta”.

Bodnar: z pewnym zaskoczeniem odczytuje te slowa

Glos nastepnie zabral Bodnar. – Z pewnym zaskoczeniem odczytuje slowa pana
przewodniczacego, ze prokurator generalny nie jest uczestnikiem
postepowania – powiedzial. – Bo jako zywo artykul 323 Kodeksu wyborczego
mowi: uczestnikami postepowania sa wnoszacy protest, przewodniczacy
wlasciwej komisji wyborczej albo jego zastepca i prokurator generalny.
Artykul kolejny, 324, mowi o tym, co jest tym koncem tego dwutaktu, czyli
najpierw sa rozpoznawane protesty wyborcze, a nastepnie podejmowana jest
uchwala. I rowniez artykul 324, paragraf drugi, mowi o tym, ze uchwale Sad
Najwyzszypodejmuje na posiedzeniu z udzialem prokuratora generalnego –
wskazal prokurator generalny. Te wnioski dotyczace wylaczenia sedziow,
przedkladalismy jako Prokuratura Krajowa, przedkladam jako prokurator
generalny i moi przedstawiciele, konsekwentnie w zwiazku z wszystkimi
protestami wyborczymi, ktore zostaly zgloszone – wyjasnil. Dodal, ze
“wniosek zawarty w stanowisku prokuratora generalnego, byl uzasadniony
okolicznosciami, ktore sa powszechnie znane”. Przypomnial “wyrok Trybunalu
Sprawiedliwosci Unii Europejskiej z 21 grudnia 2023 roku, liczne
orzecznictwo Europejskiego Trybunalu Praw Czlowieka wraz ze sprawa Walesa
przeciwko Polsce z 17 listopada 2023 roku”. Podkreslil tez, ze “w tym
skladzie, ktory przed nami mamy, sa dwie osoby, dwoch sedziow, ktorzy sami
uznaja, ze ta izba nie jest wlasciwa do orzekania w sprawach wyborczych,
czemu dali wyraz w zdaniu odrebnym, jezeli chodzi o wybory do Parlamentu
Europejskiego”.

Bodnar mowil tez, ze “sprawozdanie Panstwowej Komisji Wyborczej, ktore
zostalo przekazane i prokuratorowi generalnemu, i przede wszystkim Sadowi
Najwyzszemu, wskazuje, ze sad, ktory orzeka o waznosci wyborow, nie moze
budzic watpliwosci co do skladu”. – Tam sie pojawiaja nawet slowa, nie moze
budzic najmniejszych watpliwosci co do skladu, w jakim orzeka – dodal.

– Mysle, ze to jest dosc bezprecedensowa sytuacja, w ktorej sama Panstwowa
Komisja Wyborcza cos takiego zamieszcza w swoim sprawozdaniu z przebiegu
wyboru – powiedzial Bodnar.

“Wniosek ma fundamentalne znaczenie”

– Pan przewodniczacy zadal pytanie, czym sie rozni ten wniosek, ktory
zostal przedstawiony dzisiaj w odroznieniu od tego poprzedniego. On
oczywiscie powtarza te same argumenty, ale chcialbym wskazac, ze (…)
jezeli jest skladany wniosek o wylaczenie sedziego czy sedziow, to nalezy,
aby ten wniosek nie byl rozpoznawany przez tych, ktorych ten wniosek
dotyczy – mowil prokurator generalny. W takiej sytuacji, zgodnie z punktem
trzecim tego wniosku, ktory przedstawilem, zawnioskowalem o tym, aby
przekazac wniosek o wylaczenie sedziow Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw
Publicznych Sadu Najwyzszego rownorzednemu sadowi sformulowanemu sposrod
sedziow powolanych do orzekania w Sadzie Najwyzszym w procedurze z udzialem
Krajowej Rady Sadownictwa, czyli tak naprawde to powinna byc
prawdopodobnie, zakladam, decyzja pani pierwszej prezes, aby taki wniosek w
sposob porzadny rozpoznac, a nie uznawac, ze on nie zostal zlozony. I
dopiero wtedy powinna nastapic ta dalsza procedura. I uwazam, ze powinna to
byc Izba Pracy i Ubezpieczen Spolecznych – wyjasnil.

– Uwazam, ze ten wniosek po prostu powinien zostac rozpatrzony, poniewaz ma
on fundamentalne znaczenie nie tylko z punktu widzenia, dlaczego sie tutaj
spotykamy, ale takze z punktu widzenia legitymizacji wyroku Sadu
Najwyzszego wydanego w trybie artykulu 129 Konstytucji – podsumowal.

Bodnar: tego typu slowa nie powinny padac

Maria Szczepaniec, sedzia Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych
zwrocila sie w trakcie posiedzenia z pytaniem do Bodnara. W 2023 roku w
wyborach do Sejmu i Senatu uzyskal pan mandat senatora. Przypomne, ze
waznosc tamtych wyborow stwierdzala nasza izba. W zwiazku z tym mam do pana
pytanie: czy czuje sie pan wadliwie wybranym senatorem, tak zwanym
neosenatorem? – dopytywala. Dodala, ze “nie przypomina sobie, zeby wowczas
protestowal”.

W tym momencie na sali rozlegly sie oklaski.

– Jestem tutaj w roli osoby, ktora wystepuje w obronie protestow wyborczych
przedstawionych przez obywateli. Ostatnia rzecza, jaka zrobie, bedzie
poslugiwanie sie tego typu slowami, jakie pani sedzia uzyla – odparl
Bodnar. Jego zdaniem “tego typu publicystyczne slowa nie powinny padac w
tej uswietnionej sali Sadu Najwyzszego”.

Dopytywany przez sedzie, czy odpowie na pytanie, powiedzial: “Uwazam, ze
znaczenie rozstrzygniecia Sadu Najwyzszego w kontekscie wyborow
parlamentarnych ma znaczenie czysto deklaratoryjne w odroznieniu od tych
wyborow, od ktorych jest uzaleznione przeprowadzenie dalszych czynnosci, a
mianowicie zaprzysiezenie prezydenta Rzeczpospolitej”.

Drogowy bandyta i seria incydentow na A4. Policja “sprawdza”, “bada”
i “analizuje” Kierowca szarego mercedesa nalezacego do jednej z
wypozyczalni samochodow w ostatnich dniach kilkukrotnie spowodowal bardzo
niebezpieczne sytuacje na autostradzie A4. Spowalnial ruch, blokowal inne
pojazdy, a w jednym przypadku fizycznie zaatakowal drugi pojazd. Do sieci
trafilo wiele filmow. Pomiedzy incydentami policja zatrzymala mezczyzne i
zabrala mu prawo jazdy, ale za inne wykroczenie. O “wyczynach” na A4
funkcjonariusze jeszcze wtedy nie wiedzieli. Wiec pozostaje on na wolnosci.
Pierwszy incydent, o ktorym dowiedziala sie policja, wydarzyl sie w nocy z
soboty na niedziele w centrum Wroclawia. Okolo godziny piewrszej kierowca
szarego mercedesa z nowosadeckimi tablicami rejestracyjnymi, wlaczajac sie
do ruchu, dodal gazu i wykonal “baczka”. To manewr znany wsrod uczestnikow
ulicznych wyscigow, podczas ktorego nadmiar mocy pojazdu umozliwia
obrocenie go o 360 stopni. Kierowca mercedesa zrobil to na oczach policji.
Funkcjonariusze zatrzymali go do kontroli. Nie wiedzieli, ze kilka godzin
wczesniej mezczyzna siedzacy za kierownica wykonal kilka duzo bardziej
niebezpiecznych manewrow na autostradzie A4, ale do tego zaraz przejdziemy.

– Podczas kontroli kierowcy zostalo zatrzymane prawo jazdy i skierowany
zostal wniosek do sadu o ukaranie. Za stworzenie zagrozenia w ruchu
drogowym grozi mu utrata prawa jazdy od trzech miesiecy do trzech lat i 30
tysiecy zlotych grzywny – przekazuje aspirant sztabowy Anna Nicer z Komendy
Miejskiej Policji we Wroclawiu.

Zaznacza, ze podczas kontroli drogowej funkcjonariusze nie zbadali
trzezwosci kierujacego, bo – jak podkresla rozmowczyni tvn24.pl – nie bylo
do tego przeslanek. Mezczyzna pozostawal w kontakcie logicznym, nie bylo od
niego czuc alkoholu – zaznacza policjantka. Na internetowym profilu Bandyta
Drogowy, na ktorym publikowane sa niebezpieczne zachowania kierowcow na
polskich drogach, mozna znalezc filmy nagrane w sobote, 28 czerwca – czyli
przed incydentem w centrum Wroclawia. Na nagraniach mozna zobaczyc miedzy
innymi, jak szary mercedes slalomem jezdzi pomiedzy pasami autostrady A4.
Na jednym z nagran jego kierowca kopie inny pojazd. Z informacji w sieci
mozna dowiedziec sie, ze wszystko to dzialo sie w poblizu Wroclawia. Z
naszych ustalen wynika, ze do incydentow doszlo na terenie powiatu
olawskiego. Zebrane w tej sprawie materialy zostaly juz przeslane do
tamtejszej komendy, ktora bedzie prowadzic postepowanie – przekazuje
komisarz Przemyslaw Ratajczyk z Komendy Wojewodzkiej Policji we Wroclawiu.
Sprawe badaja tez policjanci z Komendy Wojewodzkiej Policji w Opolu. Tam, w
okolicach Niemodlina, tez szary mercedes z Nowego Sacza blokowal ruch na
A4. Na jednym z filmow nagranych w niedziele 29 czerwca widac, jak
mezczyzna uparcie zajezdzal droge i wyhamowywal auto, w ktorym jechala para
obcokrajowcow – mezczyzna za kierownica i nagrywajaca wszystko kobieta.
Agresywny kierowca mercedesa kilkukrotnie wyhamowal ich do zera, narazajac
na uderzenie z tylu. Wystraszona para, co slychac na nagraniu, szukala
pomocy pod numerem alarmowym 112. Kierowca, laczac slowa po polsku,
slowensku i angielsku, prosil o szybka pomoc.

– Na miejsce zostaly wyslane dwa patrole policji, ktore sprawdzaly odcinek,
po ktorym poruszac sie mial mercedes. Niestety, nie przyniosly one
ujawnienia kierujacego – przekazuje komisarz Agnieszka Zylka z opolskiej
komendy wojewodzkiej. W czasie prowadzenia dzialan policjantow poprosil o
pomoc jeden z kierowcow, ktory przekazal, ze szary mercedes uszkodzil jego
lusterko.

Komisarz Zylka zaznacza, ze praca funkcjonariuszy nie zakonczyla sie na
nieskutecznym poszukiwaniu mercedesa. – Policjanci zabezpieczyli nagrania,
ktore trafily do sieci. Prowadzone jest postepowanie w celu rozliczenia
wykroczen w ruchu drogowym. Analizujemy mnostwo nagran – dodaje
policjantka. Zaznacza, ze widoczne na nagraniach auto nalezy do jednej z
wypozyczalni.

– Wiemy juz z innych ustalen, kto jest kierowca. Niemniej jednak musielismy
wystapic do wypozyczalni z wnioskiem o wskazanie kierowcy. Jest to
niezbedne pod katem procesowym – dodaje.

Policjanci – zarowno z Opola, jak i Wroclawia – prosza o kontakt wszystkich
swiadkow manewrow wykonywanych przez kierowce mercedesa. O nawiazanie
kontaktu z funkcjonariuszami proszeni sa tez autorzy filmow, ktore kraza po
sieci.

“Nie stanowi juz zagrozenia”

Do sprawy w mediach spolecznosciowych odniesli sie tez przedstawiciele
wypozyczalni, z ktorej pochodzi auto. Z opublikowanej wypowiedzi wynika, ze
szary mercedes byl uzywany przez tego samego mezczyzne od dwoch tygodni.
Klient nie wykazywal zadnych oznak, ktore bylyby przeciwskazaniem do
wynajecia pojazdu. Zweryfikowalismy jego prawo jazdy, mezczyzna nie
stwarzal zadnych problemow. To sie jednak zmienilo w ostatnich dniach –
przekazuje w oswiadczeniu przedstawiciel firmy.

Zaznacza, ze wypozyczalnia juz odebrala klientowi samochod. – Kierowca juz
nikomu nie zagraza. Do odebrania pojazdu doszlo w Opolu, odebranie auta
bylo bezproblemowe. Mezczyzna zlamal wszelkie fundamentalne zasady, ktore
obowiazuja w naszej firmie. Dopilnujemy, zeby nie mogl juz wynajac zadnego
auta, zwlaszcza sportowego – podkresla.

Przedstawiciele wypozyczalni zapowiadaja pelna wspolprace z policja w
zakresie ukarania kierowcy.

Nowy lider rankingu zaufania. Wyprzedzil trzech prezydentow. Zaden z
kandydatow w ostatnich wyborach prezydenckich nie znalazl sie na pierwszym
miejscu najnowszego sondazu zaufania pracowni IBRiS dla Onetu. Prezydent
elekt Karol Nawrocki i prezydent Warszawy Rafal Trzaskowski zajeli
odpowiednieo drugie i trzecie miejsce na podium. Wypadl z niego urzedujacy
ciagle prezydent Andrzej Duda. Liderem rankingu zaufania zostal zas
minister Radoslaw Sikorski. Na czele najnowszego zestawienia uplasowal sie
minister spraw zagranicznych Radoslaw Sikorski, ktoremu ufa 43,2 proc.
Polek i Polakow. 20,2 proc. z nich “zdecydowanie” ufa, a 23 proc. “raczej”.
Negatywne zdanie o szefie resortu dyplomacji ma 38,3 proc. (31,7 proc.
zdecydowanie mu nie ufa, 6,6 proc. wybralo opcje “raczej nie ufam”).
Neutralne podejscie zadeklarowalo 15,9 proc. ankietowanych. Minister
odnotowal spory awans – w czerwcowym zestawieniu IBRiS dla Onet byl poza
podium.

Minister spraw zagranicznych skomentowal wyniki sondazu w mediach
spolecznosciowych. “Dziekuje za zaufanie!” – napisal we wtorek rano. Na
drugim miejscu znalazl sie prezydent elekt Karol Nawrocki z wynikiem 41,9
proc. (22,7 proc. ufa mu zdecydowanie, 19,2 proc. raczej ufa). Brak
zaufania wobec przyszlej glowy panstwa deklaruje natomiast 46,3 proc.
ankietowanych (33,9 proc. zdecydowanie nie ufa, 12,4 proc. raczej nie ufa).
11,4 proc. wybralo opcje “jest mi obojetny”. Podium zamyka prezydent
Warszawy Rafal Trzaskowski, ktory zanotowal kolejny spadek wzgledem
poprzedniego sondazu. Zaufanie wobec prezydenta Warszawy deklaruje 41,7
proc. respondentow (21,9 proc. ufa zdecydowanie, odpowiedz “raczej ufam”
wskazalo 19,8 proc.). Nie ufa mu 44,4 proc. ankietowanych (33,8 proc.
wybralo opcje “zdecydowanie”, 10,6 proc. “raczej”). Neutralny stosunek do
niego zachowuje 13,9 proc. uczestnikow badania. Miejsce czwarte zdobyl
ustepujacy prezydent Andrzej Duda, ktoremu zaufalo 40,2 proc. ankietowanych
(19,7 proc. deklaruje zaufanie zdecydowane, 20,5 proc. ufa “raczej”). Brak
zaufania zadeklarowalo 43,4 proc., odpowiedz “zdecydowanie nie ufam”
wybralo 29 proc., “raczej nie ufam” – 14,4 proc. Ustepujacy po dwoch
kadencjach prezydent “jest obojetny” 16,4 proc. Polakow. Miejsce piate
przypadlo politykowi Konfederacji Slawomirowi Mentzenowi, ktory moze
pochwalic sie zaufaniem 38,5 proc. Polakow (opcje “zdecydowanie ufam”
wskazalo 12,6 proc., “raczej ufam” 25,9 proc.). Poza “pierwsza piatka”
pozostaje premier Donald Tusk, do ktorego zaufanie deklaruje 35,4 proc.
ankietowanych. Z kolei o braku zaufania mowi ponad polowa, a dokladnie 52,3
proc. Polek i Polakow. Byly premier Mateusz Morawiecki znalazl sie na osmym
miejscu najnowszego zestawienia. Politykowi PiSufa 35,1 proc. respondentow.
Brak zaufania wobec niego deklaruje zas 55,4 proc. ankietowanych. Na
miejscu dziewiatym znalazla sie polityczka Lewicy Magdalena Biejat, ktora
zdobyla zaufanie 31,6 proc. ankietowanych (jego brak wyraza 45,1 proc.
Polek i Polakow). Czolowa dziesiatke zamyka kolejny z liderow rzadzacej
koalicji – Wladyslaw Kosiniak-Kamysz. Cieszy sie on zaufaniem 30,6 proc.
ankietowanych. Szefowi MON nie ufa z kolei 46 proc. ankietowanych.

Prezes PiS Jaroslaw Kaczynski znalazl sie w najnowszym rankingu z kolei na
12. miejscu. Zaufaniem obdarza go 30,4 proc. respondentow, jednak nie ufa
mu az 58,6 proc. badanych.

Badanie przeprowadzil Instytut Badan Rynkowych i Spolecznych IBRiS w dniach
23-24 czerwca na ogolnopolskiej probie 1,1 tys. osob. Sondaz realizowano
metoda telefoniczna, wykorzystujac standaryzowane wywiady kwestionariuszowe
wspomagane komputerowo (CATI).

“Oduczylismy uczniow systematycznej pracy”. Prace domowe wroca? Ministra
edukacji Barbara Nowacka zapowiedziala, ze jej resort przeanalizuje
przepisy, ktore zniosly obowiazkowe prace domowe dla uczniow. Duzo zalezy
od raportu Instytutu Badan Edukacyjnych w tej sprawie, ktory ma zostac
wkrotce opublikowany. Niektorzy nauczyciele zwracaja uwage na wady
zniesienia obowiazkowych prac domowych. Z jednej strony ok, bo ma sie
wiecej czasu na taka nauke, co jest rzeczywiscie potrzebna, ale z drugiej
strony pozniej do sprawdzianow jest trudniej caly material powtorzyc –
twierdzi mloda dziewczyna na plazy, zapytana o zniesienie obowiazkowej
pracy domowej.

To juz ponad rok z pracami domowymi po nowemu. W najmlodszych klasach sie
ich nie zadaje, z wyjatkiem cwiczen zwiekszajacych sprawnosc dloni. W
klasach IV-VIII nie sa obowiazkowe, a zamiast oceny uczen dostaje
informacje zwrotna.

Bedzie zmiana tych przepisow? Ministra Nowacka niczego nie przesadza. W
wywiadzie dla RMF FM powiedziala, ze najpozniej w polowie sierpnia resort
dokona ewentualnej ich korekty. Kluczowe sa wlasnie wyniki ewaluacji, ktora
prowadzi Instytut Badan Edukacyjnych. Zdaniem prezeski Fundacji “Przestrzen
dla edukacji” to zdecydowanie za pozno. – Nauczyciele znowu beda musieli od
nowa skalibrowac siebie (…), swoje narzedzia i metody na prace. To bedzie
kolejna rewolucja dla uczniow i uczennic – zauwaza dr Iga Kazimierczyk.
Rewolucji nie widzi zastepca szefa kancelarii premiera, ktory mowi:
“dobrze, ze jest jakas refleksja”. – Ja traktuje te zmiane jako taka, ktora
mozna wprowadzic lekko, ale tez lekko sie z niej wycofac, to nie jest
zmiana fundamentalna w systemie – uwaza Jakub Stefaniak z PSL.

Maciek z Wloclawka zwrocil uwage na obciazenie uczniow

Co o zmianach sadza nauczyciele? – Oduczylismy uczniow systematycznej pracy
– uwaza Bogumila Cichacz, dyrektorka Szkoly Podstawowej nr 70 w Lodzi. –
Nie do konca przemyslana i nie do konca skonsultowana ze srodowiskiem –
twierdzi Tadeusz Gaszynski, dyrektor Szkoly Podstawowej nr 37 w
Bialymstoku. Ta decyzja takze miala charakter mocno polityczny – uwaza
Karolina Prus-Wirzbicka z Sieci Organizacji Spolecznych dla Edukacji.
Dodaje, ze nalezy zapytac o zdanie rodzicow i uczniow w sprawie
obowiazkowych prac domowych. Obietnica padla w kampanii wyborczej dwa lata
temu. – Odejscie od prac domowych to jeden ze 100 konkretow i z tego nas
panstwo rozliczaliscie – zwraca uwage Barbara Nowacka. Donald Tusk
posluchal na wiecu Macka z Wloclawka i juz jako premier oglaszal nowe
zasady prac domowych. Marcin mowil o prawie uczniow do wypoczynku.

Dzis premier zapytany, czy prace domowe wroca, jest oszczedny w slowach. –
Nie mam komentarza. Prosze zwrocic sie do pani minister, nie chce
wprowadzic nikogo w blad – mowi.

Twarde dane chce miec Instytut Badan Edukacyjnych, ktory sprawdza efekty.
Po pierwsze – wyslano do nauczycieli ankiety. Jest tez drugi element:
zwiazany z wynikami egzaminu, ktore pojawia sie doslownie za kilka dni.
Badamy, w jaki sposob w egzaminie osmoklasisty zmienily sie wyniki w
szkolach, w ktorych to rozporzadzenie faktycznie cos zmienilo, versus
szkoly, ktore juz od lat pracowaly bez prac domowych – tlumaczy dr Tomasz
Gajderowicz z Instytutu Badan Edukacyjnych-Panstwowego Instytutu Badawczego.

Duzy spadek KO i zmiana lidera w nowym sondazu. Wiecej partii pod progiem.
Gdyby wybory parlamentarne odbywaly sie w najblizsza niedziele, wygraloby
je Prawo i Sprawiedliwosc – wynika z najnowszego sondazu IBRiS dla
“Rzeczpospolitej”. Koalicja Obywatelska, ktora byla liderem poprzednich
edycji badania, odnotowala spadek poparcia o niemal szesc punktow
procentowych. Zgodnie z badaniem pracowni IBRiS dla “Rzeczpospolitej”,
oddanie glosu na partie Jaroslawa Kaczynskiego zadeklarowalo 28,9 proc.
ankietowanych. Za Koalicja Obywatelska opowiedzialo sie 26,5 proc.
uczestnikow badania. W porownaniu z poprzednia edycja poparcie dla
PiSwzroslo o 0,6 punktu procentowego, a poparcie KO spadlo o 5,8 p.p.

Trzeci najlepszy wynik odnotowala Konfederacja. Chec zaglosowania na to
ugrupowanie w wyborach zadeklarowalo 16,8 proc. uczestnikow sondazu. W
porownaniu z badaniem z poczatku czerwca wynik ten byl gorszy o 3,9 punktu
proc. Gorzej niz poprzednio poradzila tez sobie Lewica, za ktora
opowiedzialo sie 5,6 proc. respondentow (spadek o 0,7 p.p.). Wzrost
odnotowala partia Razem, na ktora zaglosowaloby teraz 4,8 proc.
respondentow (o 1,7 p.p. wiecej). Nieujeta w poprzedniej edycji sondazu
Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna uplasowalaby sie na szostej
pozycji i zdobyla poparcie rowno 4 proc. ankietowanych. Wynik ten nie
pozwolilby ani jednemu, ani drugiemu ugrupowaniu na wejscie do Sejmu. Pod
5-procentowym progiem wyborczym znalazlyby sie tez tworzace jeszcze do
niedawna koalicje Polska 2050 i PSL. Pierwsze z ugrupowan poparlo w badaniu
3,8 proc. jego uczestnikow, a drugie 3,2 proc. Jako Trzecia Droga obie
partie cieszyly sie w poprzedniej edycji badania poparciem 5,1 proc.
ankietowanych.

Odpowiedzi “nie wiem” udziela obecnie 6,4 proc. respondentow. Udzial w
wyborach zadeklarowalo 54 proc. ankietowanych. Brak checi oddania glosu
wyrazilo 40,1 proc. uczestnikow sondazu, a 5,9 proc. nie mialo na ten temat
zdania. Jak wskazuje “Rzeczpospolita”, badanie zostalo przeprowadzone w
dniach 27-28 czerwca na 1067-osobowej grupie respondentow.

Pawlowicz przeniesiona w stan spoczynku. Opublikowala oswiadczenie.
Pawlowicz przeniesiona w stan spoczynku. Opublikowala oswiadczenie. Jako
pierwsza o przeniesieniu Krystyny Pawlowicz w stan spoczynku poinformowala
Polska Agencja Prasowa. Pawlowicz poczatkowo nie chciala tego komentowac.
Nieco pozniej wystosowala oswiadczenie.

“Agresja wobec konstytucyjnych instytucji ustrojowych, w tym wobec
Trybunalu Konstytucyjnego, jego Prezesa, sedziow, w tym mnie osobiscie,
wytworzyla warunki utrudniajace lub wrecz uniemozliwiajace wykonywanie
funkcji sedziego Trybunalu powierzone mi przez demokratycznie wybrany Sejm
i Prezydenta RP. Agresja ta utrudnia tez normalne funkcjonowanie w zyciu
prywatnym” – czytamy w oswiadczeniu, opublikowanym w srode przez Pawlowicz.
Byla poslanka PiS pisze, ze “za wykonywanie konstytucyjnych obowiazkow
obrony i ochrony polskiej Konstytucji sedziow TK delegitymizuje sie,
zastrasza, poniza i osmiesza”, a takze “podwaza sie ich wczesniejszy
dorobek zawodowy” oraz “niszczy ich niezawislosc, zastrasza i neka
rodziny”. “Te akty nienawisci niestety negatywnie wplynely na moje zdrowie,
nieodwracalnie je pogarszajac. Zmusily mnie po 6 latach do wczesniejszego
odejscia z urzedu sedziego Trybunalu Konstytucyjnego” – stwierdza
Pawlowicz, nie ujawniajac szczegolow swojego stanu zdrowia.

“Wielka strata dla Trybunalu Konstytucyjnego”

Na stronie Trybunalu Konstytucyjnego opublikowano w srode komunikat w tej
sprawie. “Z wielkim zalem przyjelismy wniosek Pani Profesor Krystyny
Pawlowicz z prosba o przeniesienie w stan spoczynku po 6 latach kadencji i
zakonczenie pelnienia urzedu Sedziego Trybunalu Konstytucyjnego z dniem 5
grudnia 2025 r.” – czytamy na stronie. W komunikacie podkreslono, ze
Pawlowicz “jest sedzia wyjatkowo aktywnym, a jej odejscie bedzie wielka
strata dla Trybunalu Konstytucyjnego”. Podziekowano takze Pawlowicz za “6
lat niezlomnej pracy dla Rzeczypospolitej Polskiej”.

PAP: decyzja zapadla na poczatku czerwca

Z informacji podanych przez PAP wynikalo, ze uchwala Zgromadzenia Ogolnego
Sedziow Trybunalu Konstytucyjnego w sprawie przeniesienia Krystyny
Pawlowicz w stan spoczynku zapadla na poczatku czerwca. Powodem tej decyzji
jest stwierdzenie przez lekarza orzecznika ZUS niezdolnosci do pelnienia
obowiazkow przez sedzie – ustalila agencja. Zgromadzenie Ogolne tworza
urzedujacy sedziowie trybunalu, ktorzy zlozyli slubowanie wobec prezydenta.
Zgodnie z ustawa do kompetencji zgromadzenia nalezy m.in. przenoszenie w
stan spoczynku sedziego TK trwale niezdolnego do pelnienia obowiazkow.

Krystyna Pawlowicz, byla poslanka Prawa i Sprawiedliwosci, zasiada w
Trybunale Konstytucyjnym od 2019 roku. Z informacji zamieszczonej na
oficjalnej stronie TK wynika, ze jej kadencja powinna planowo zakonczyc sie
5 grudnia 2028 roku. W zwiazku z uchwala zakonczy sie 5 grudnia br.

Kadencja sedziego Trybunalu Konstytucyjnego trwa 9 lat.

Zapowiedz Trumpa. “Niektorym nie pozwolimy nawet na handel z nami”
Prezydent USA Donald Trump oswiadczyl we wtorek, ze wbrew wczesniejszym
wypowiedziom nie rozwaza przedluzenia dekretu o zawieszeniu wyzszych cel
dla prawie 70 krajow i UE, ktore uplywa 9 lipca. Wyjasnil, ze napisze listy
do przywodcow innych panstw, w tym Japonii, informujace o nowym poziomie
cel. Prezydent ponownie skrytykowal takze szefa amerykanskiej Rezerwy
Federalnej. Tym razem nazwal go “kretynem”. Trump odniosl sie do
prowadzonych negocjacji handlowych podczas briefingu na pokladzie Air Force
One w drodze powrotnej z Florydy. Pytany, czy rozwaza wydluzenie
rozporzadzenia zawieszajacego wdrozenie ogloszonych w kwietniu wyzszych
cel, odparl, ze “nie mysli o tym”.

Trump: bede pisal listy do wielu krajow

– Bede pisal listy do wielu krajow, (…) niektorym nie pozwolimy nawet na
handel z nami. Ale w wiekszosci przypadkow ustalimy po prostu liczbe
(poziom cel-red.), napiszemy im mily list, prawdopodobnie na jedna strone
lub najwyzej poltorej strony. I bedzie on zasadniczo brzmial: “gratulacje,
to bedzie zaszczyt pozwolic ci robic interesy w Stanach Zjednoczonych
Ameryki” mowil Trump.

Sugerowal, ze jednym z krajow, ktore otrzymaja taki list bedzie Japonia,
ktora zdaniem Trumpa nieuczciwie postepuje z USA, rzekomo nie przyjmujac
amerykanskiego ryzu i samochodow. Nie sprzedalismy im zadnego samochodu od
10 lat, nie biora zadnych samochodow, ale sprzedaja je nam. Wiec powiemy
im: sorry, nie mozecie tak robic – mowil Trump. Zapowiadal przy tym, ze cla
na towary z Japonii moga wyniesc 30-35 proc., czyli wiecej od 24 proc.
ogloszonych 2 kwietnia podczas “dnia wyzwolenia”.

Slowa Trumpa przecza temu, co on sam mowil jeszcze w ubieglym tygodniu.
Twierdzil wowczas, ze jest sklonny wydluzyc uplywajacy 9 lipca termin
potrzebny na zawarcie umow handlowych z panstwami negocjujacymi w dobrej
wierze, choc twierdzil jednoczesnie, ze nie bedzie to konieczne.

Trump znow obraza szefa Fed

Podczas rozmowy z dziennikarzami Trump po raz kolejny skrytykowal prezesa
Rezerwy Federalnej Jerome’a Powella za to, ze nie obnizyl stop procentowych
na ostatnim posiedzeniu komitetu Fed. W odroznieniu od poprzednich
wypowiedzi, gdy ocenil, ze Powell jest glupi, tym razem nazwal Powella
“kretynem”. Powiedzial tez, ze ma 2-3 kandydatow, by go zastapic. Sam o
sobie mowil rowniez, ze ma “ladne wysokie IQ”. We wtorek do Waszyngtonu
przyjechal minister spraw zagranicznych Japonii Takeshi Iwaya, ktory
spotkal sie z sekretarzem stanu USA Marco Rubio oraz swoimi odpowiednikami
z Indii i Australii w ramach obrad ministrow tzw. Quadu (ang. czworokat).
Obok spraw bezpieczenstwa w regionie Indo-Pacyfiku, rozmowy dotyczyly
rowniez wspolpracy ekonomicznej, m.in. w sprawie uniezaleznienia sie od
mineralow krytycznych z Chin.

Na mieszkancow spadly z nieba tysiace dolarow. To “ostatnia wola” zmarlego.
Ostatnia wola Darrella “Planta” Thomasa z Detroit, wlasciciela myjni
samochodowej, bylo okazanie milosci swojej spolecznosci. W dzien jego
pogrzebu, 27 czerwca, tysiace dolarow i platki roz spadly na ulice zgodnie
z jego ostatnia wola. Darrell “Plant” Thomas zmarl 15 czerwca w wieku 58
lat, chorowal na Alzheimera. Jego synowie, Darell i Jonte zorganizowali na
dzien ostatniego pozegnania helikopter, z ktorego po godzinie trzynastej
wyrzucono piec tysiecy dolarow (okolo 18 tysiecy zlotych) i kwiaty.
Pieniadze i platki roz spadly na okolice firmy, w ktorej mezczyzna
pracowal. Taka byla “ostatnia wola” zmarlego.

Wybuch radosci w miescie

Jak donosi “The Detroit News”, na pieszych w okolicy Alei Gratiot i ulicy
Conner “zrzucono tysiace dolarow, co wywolalo nieprawdopodobny wybuch
radosci w gorace piatkowe popoludnie we wschodnim Detroit”. Lisa Knife,
ktora pracuje w okolicy, mowila, ze “kazdy troche zlapal”. Anaya Toney,
ktora wlasnie okolo trzynastej zaczynala popoludniowa zmiane, zauwazyla, ze
bylo “bardzo duzo ludzi, to naprawde bylo szalone”. Podkreslila, ze ulica
stanela, a ludzie zatrzymywali samochody i lapali spadajace banknoty.
Gazeta informuje, ze na miejscu pojawila sie policja, ktora zamknela czesc
ulicy na 30 minut, choc poczatkowo “nie reagowali na zgloszenia”. Lisa
Knife przyznala, ze “nikt nie walczyl o pieniadze, nic z tych rzeczy”.
Podkreslila, ze to “bylo naprawde piekne”, podaje “The Detroit News”.
Darrell “Plant” Thomas procz tego, ze prowadzil firme, byl tez
licencjonowanym kierowca wyscigowym w National Hot Rod Association,
polnocnoamerykanskiej organizacji zrzeszajacej osoby zwiazane z wyscigami.
– Zrobilby dla kogos wszystko – mowil o zmarlym jego krewny Crystal Perry w
rozmowie z “Detroit Free Press”. – Mial po prostu inny rodzaj serca. Nie ma
juz dzisiaj takich ludzi.

Tylko zlamasy czytaja gazetke,a zaluja kasy (Na Smerfny Fundusz Gargamela)

STRONA INTERNETOWA: https://gazetka-gargamela.eu/

abujas12@gmail.com

http://

www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/

http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci

Strona główna

http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac, jak rowniez

dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:

(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):

Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,

Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.

BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436

Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”

wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452

(format IBAN)

wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479

(format IBAN)

wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504

(format IBAN)

BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX

Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”

Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,

numer KRS 0000124837:

“Wspomoz nas!”

teksty na podstawie Onet, TVN, Info Szczecin, Nadmorski, WP, Fakty

Sportowe, NATIONAL Geographic, Sport pl, Detektyw online, Poscigi pl