DZIEN DOBRY – TU POLSKA GAZETA MARYNARSKA Imienia Kpt. Ryszarda Kucika (Rok
XXV nr 210) (67810) 29 lipca 2025r.
Pogoda
wtorek, 29 lipca 22 st C
Czesciowe zachmurzenie
Opady:20%
Wilgotnosc:66%
Wiatr:18 km/godz.
Dzien dobry Czytelnicy 🙂
Milego dnia 🙂
Ania Iwaniuk
Dowcip
Kobieta kloci sie z mezczyzna. rozmawiaja o corce i mowi:
– Ty nawet nie jestes jej prawdziwym ojcem!
– A Ty nie jestes jej prawdziwa matka!
– Jak to nie jestem jej matka?!
– Pamietasz jak bylem w szpitalu po porodzie, dalas mi corke i
powiedzialas, ze corka zrobila kupe w pieluche i trzeba ja wymienic?
– No i co?
– No i wymienilem…
Posel Matecki zobaczyl “imigrantow” pod drzewem w Szczecinie. Policja ich
wylegitymowala. Pod dworcem PKS w Szczecinie powstala wioska inzynierow –
napisal na portalu X posel Dariusz Matecki, opatrujac wpis zdjeciem i
hasztagiem “masowa migracja”. Policja szczecinska wylegitymowala osoby ze
zdjecia i odpowiedziala poslowi w komentarzu. Posel PiS Dariusz Matecki
zamiescil w sobote wpis na platformie X: Pod dworcem PKS w Szczecinie
powstala wioska inzynierow. Godz. 5:40, 26 lipca 2025.
Wpis opatrzyl zdjeciem, na ktorym widzimy kilka osob siedzacych na trawie.
Zdjecie jest zamazane.
Po co posel fotografuje ludzi pod drzewem? Zeby nie bylo watpliwosci,
opatrzyl wpis hasztagiem MasowaMigracja. Na wpis zareagowala policja w
Szczecinie. Odpowiedziala Mateckiemu w komentarzu: “Osoby, ktore znajdowaly
sie we wskazanym miejscu i czasie, zostaly wylegitymowane przez
policjantow. Sa to Obywatele Rzeczypospolitej Polskiej” – wyjasnili. Na
portalu X wybuchla pyskowka. Jedni internauci atakowali rzekomych
imigrantow, inni – Mateckiego. Do rozmowy wlaczyl sie Jacek Dobrzynski,
rzecznik Ministerstwa Spraw Wewnetrznych i Administracji. “Znowu rozsiewa
pan fake newsy” – zwrocil sie do Mateckiego i powolal na informacje
szczecinskiej policji. – To perfidne klamstwo sugerowane przez pana, ze
jest to jakas ‘masowa migracja’, tam odpoczywali rdzenni Polacy z dziada
pradziada. Mimo, ze policja szybko to swoim wpisem wyjasnila, to pana
kumple to matactwo nadal rozpowszechniaja”.
Rzecznik zaapelowal, by posel usunal swoj wpis i przeprosil Polakow,
zamiast szczuc ich na siebie. Przypomnial tez “inne przyklady hejtu i
dezinformacji”. “Niedawno do Gorzowa przyjechal zespol z Senegalu.
Nakrecono film gdy artysci zwiedzali miasto. To pana kumple z PiS wzieli
ich wowczas za imigrantow i rozpoczeli potezny hejt. W Zamosciu zagraniczni
artysci wracali na nocleg, gdy w ich strone padaly wulgarne slowa. Straz
Miejska odbierala zgloszenia od zmanipulowanych ludzi, ktorzy domagali sie
interwencji, bo po rynku chodza imigranci. Mam nieodparte wrazenie, ze ci
co zgodnie z rosyjska doktryna tak podle szczuja na obcokrajowcow sami
pozniej najglosniej lamentuja dziwiac sie, ze zagraniczni turysci nie chca
przyjezdzac na wypoczynek do Polski, zwiedzac nasz piekny i kiedys bardzo
goscinny kraj” – napisal.
Koszty wzrosly az o polowe. To jeszcze nie koniec. Koszty budowy domu
jednorodzinnego w Polsce poszybowaly. W ciagu pieciu lat wzrosly az o 50
procent. Eksperci przewiduja dalsze podwyzki, choc ich tempo ma byc
bardziej umiarkowane. Za co zaplacimy najwiecej? Od drugiej polowy 2024
roku rynek budowlany wykazuje wyrazne oznaki stabilizacji. Stoja za tym
takie czynniki jak malejaca inflacja, stopy procentowe w trendzie spadkowym
oraz stabilne ceny materialow i uslug budowlanych – wskazano w raporcie.
Eksperci przewiduja podwyzki
Wedlug jego autorow, w nadchodzacych kwartalach mozna sie spodziewac
wzrostu kosztow budowy domu, ale w przewidywalnym tempie. “Inwestorzy
indywidualni powinni jednak wciaz monitorowac dostepnosc ekip budowlanych i
ceny uslug, ktore pozostaja istotnym czynnikiem presji kosztowej” –
zaznaczyli.
Jak szacuja eksperci Extradom na podstawie przeprowadzonej analizy, koszty
budowy domow nadal beda rosnac, ale wzrost bedzie zblizony do poziomu
inflacji. Najbardziej wrazliwymi pozycjami kosztowymi pozostaja wykonczenie
wewnetrzne i budowa do stanu surowego, ze wzgledu na duzy koszt i wysoki
naklad pracy ekip budowlanych. Sektor budownictwa jednorodzinnego zmierza
jednak w strone wiekszej przewidywalnosci i stabilnosci. Dla inwestorow
indywidualnych oznacza to szanse na racjonalne i spokojne planowanie
budowy. Dla deweloperow i doradcow finansowych to z kolei moment na
dostosowanie ofert i strategii sprzedazowej do nowej, bardziej stabilnej
rzeczywistosci – wskazal Wojciech Rynkowski z portalu Extradom.
Wedlug kalkulacji Extradom, w IV kwartale roku srednia cena postawienia
domu o powierzchni 100 m kw. w stanie surowym otwartym (kalkulacja nie
bierze pod uwage cen warszawskich) wyniesie 197 662 zl. W pierwszym
kwartale 2026 roku osiagnie 200 223 zl, w drugim – 202 784 zl, a w trzecim
– 205 345 zl.
Duze wieksze wzrosty na rynku mieszkaniowym
Jak wynika z raportu, w latach 2021-2025 wzrosty cen na rynku nieruchomosci
dotknely zarowno rynek deweloperski jak i budownictwo indywidualne. Bylo to
widoczne zwlaszcza w najwiekszych miastach Polski. “Skale wzrostu cen na
rynku mieszkaniowym mozna okreslic mianem bezprecedensowego boomu. Wyraznie
przewyzszyl on tempo wzrostu kosztow budowy domow jednorodzinnych. Koszt
budowy domu jednorodzinnego wzrosl w tym czasie srednio o okolo 45-50 proc.
(przy relatywnie rownomiernym tempie wzrostu i stabilizacji po 2023 r.),
natomiast ceny mieszkan w siedmiu najwiekszych miastach Polski (Warszawie,
Krakowie, Wroclawiu, Gdansku, Poznaniu, Lodzi, Katowicach) wystrzelily
nawet o 80-100 proc.” – wskazano w raporcie.
Lokalne “banki cenowe”
Z analizy przeprowadzonej przez ekspertow portalu Extradom wynika, ze w
przypadku budownictwa jednorodzinnego jedna z najwiekszych barier dla jego
rozwoju stal sie dynamiczny wzrost cen dzialek budowlanych, szczegolnie w
gminach przylegajacych do najwiekszych miast. Wysokie zainteresowanie,
napedzane wczesniejszym boomem inwestycyjnym i programem “Bezpieczny Kredyt
2 proc.”, stworzylo tam lokalne “banki cenowe”. W wielu lokalizacjach ceny
dzialek w ciagu kilkunastu miesiecy wzrosly nawet o 20-40 proc.
– Moze to ograniczyc naplyw nowych inwestorow na rynek budownictwa
indywidualnego i zwiekszyc presje na realizacje mniejszych, bardziej
kompaktowych projektow domow. W wielu regionach mozna zaobserwowac dzis
rosnace zainteresowanie dzialkami w nieco gorszych lokalizacjach (np.
polozonych dalej od infrastruktury), co oczywiscie niekorzystnie wplywa na
jakosc planowanych inwestycji i komfort zycia przyszlych wlascicieli –
stwierdzil Rynkowski. Jak wskazali autorzy raportu, w 2025 roku najwieksza
popularnoscia ciesza sie kompaktowe domy parterowe o powierzchni od 80 do
110 m kw.
Zakaz wstepu dla turystow. Mieszkancy przejmuja nawiedzona wyspe. Wyspa
Poveglia – uznawana za jedno z najbardziej tajemniczych miejsc w lagunie
weneckiej – zostanie przeksztalcona w park miejski dostepny wylacznie dla
mieszkancow Wenecji. Od 1 sierpnia lokalna spolecznosc przejmie ja w
99-letnia dzierzawe od panstwa i rozpocznie rewitalizacje terenu, ktory
przez stulecia sluzyl jako miejsce kwarantanny oraz szpital psychiatryczny.
Wokol wyspy narosla legenda. Lokalna spolecznosc skutecznie przeciwstawila
sie deweloperom. W 2014 roku wloska agencja zarzadzajaca majatkiem
panstwowym wystawila wyspe – o powierzchni okolo 7,5 hektara, polozona w
poludniowej czesci laguny weneckiej – na sprzedaz. Jej atrakcyjna
lokalizacja kusila inwestorow.
Mieszkancy odzyskali wyspe
Kilka konsorcjow probowalo zebrac srodki na zakup, w tym grupa powiazana z
obecnym burmistrzem Wenecji Luigim Brugnaro. Udalo im sie zgromadzic 513
tysiecy euro, jednak ich oferta nie uzyskala akceptacji wladz panstwowych.
Przerazona wizja sprzedazy wyspy prywatnemu nabywcy, Patrizia Veclani
zalozyla grupe Poveglia per Tutti (Poveglia dla wszystkich). Chciala
uratowac nie tylko sama Poveglie, lecz takze inne wyspy wystawione na
rzadowa aukcje. W ramach inicjatywy, do ktorej dolaczylo juz ponad 4500
osob, zdolano zebrac 460 tysiecy euro i uzyskac dzierzawe terenu. To nie
byla tylko zlosc – to byl psychiczny wstrzas. Uswiadomienie sobie, ze
miasto moze zostac rozparcelowane i sprzedane temu, kto da wiecej, bez ceny
wywolawczej, bez zadnego planu. To tak, jakby Rzym postanowil sprzedac
Fontanne di Trevi. Wenecja i jej laguna to jedno, sa nierozerwalne – mowila
Veclani jeszcze przed ogloszeniem wynikow przetargu.
Veclani powiedziala w piatek CNN, ze jej zdaniem to niewielki, ale wazny
krok w odzyskiwaniu Wenecji dla mieszkancow i przeciwdzialaniu masowej
turystyce. Szacuje sie, ze kazdego roku do Wenecji przybywa okolo 30
milionow turystow, co wielokrotnie przewyzsza liczbe stalych mieszkancow,
ktorych obecnie jest mniej niz 50 tysiecy. Wladze wprowadzily szereg
dzialan, by walczyc ze zjawiskiem, jak wprowadzenie w 2021 roku zakazu
wplywania statkow wycieczkowych czy oplat w wysokosci 5 euro dla
odwiedzajacych miasto na jeden dzien.
Smutna historia wyspy
Jak podaje stowarzyszenie, na wyspie znajduje sie las, stara forteca, 15
zrujnowanych budynkow szpitalnych i duze stado krolikow.
Historia Poveglii siega XVIII wieku, gdy do Wenecji dotarla dzuma. Chorobe
przeniosly pchly ze statkow. W tamtym czasie miasto bylo waznym osrodkiem
handlu. Wladze zamienily wyspe w miejsce kwarantanny. Trafialy tam statki z
zagranicy i osoby z objawami choroby. Zanim wyspa stala sie miejscem
izolacji, mieszkali tam rybacy i rolnicy. W czasie epidemii zmarlych
grzebano w masowych grobach. Weneccy historycy szacuja, ze miedzy XVIII a
XIX wiekiem na wyspie Poveglia pochowano ponad 160 tysiecy osob .W XIX
wieku wyspa zostala przeksztalcona w zaklad dla osob chorych psychicznie.
Pacjentow czesto unieruchamiano i poddawano eksperymentalnym metodom
leczenia. Placowke zamknieto w 1968 roku. Od tamtej pory Poveglia pozostaje
niezamieszkana. Jej mroczna przeszlosc sprawila, ze wokol wyspy narosla
legenda miejsca nawiedzonego. Z czasem zaczeli odwiedzac ja poszukiwacze
zjawisk paranormalnych, w tym ekipa amerykanskiego programu “Ghost
Adventures”, co tylko podsycilo krazace pogloski.
– Wyspa zostala rozslawiona przez cudzoziemcow, ktorzy chcieli ja
wykorzystac – powiedzial w rozmowie z CNN Massimo Pera, czlonek grupy
Poveglia per Tutti. – Poveglia byla swiadkiem bolesnych wydarzen, ale
chcemy zamienic ja w miejsce radosci – przekonuje.
Policjant CBSP zatrzymany po awanturze w taksowce. Policjant z Centralnego
Biura Sledczego Policji mial kierowac grozby karalne wobec kierowcy
obywatelstwa ukrainskiego – przekazala mlodsza aspirant Dorota
Wiatr-Kurzawa z Komendy Miejskiej Policji w Radomiu. Zostal zatrzymany.
Informacje o zdarzeniu dostalismy na Kontakt24. Na Kontakt24 otrzymalismy
informacje o zdarzeniu, do ktorego mialo dojsc w nocy z piatku na sobote w
Radomiu. Wedlug relacji internauty policjant pod wplywem alkoholu mial
wracac z imprezy wraz z policjantka. Po drodze mial grozic kierowcy
przewozu zamawianego przez aplikacje.
Policjant z CBSP “kierowal grozby karalne”
W tej sprawie skontaktowalismy sie z Komenda Miejska Policji w Radomiu. Ml.
asp. Dorota Wiatr-Kurzawa przekazala, ze otrzymane zgloszenie “dotyczylo
policjanta z CBSP”. Potwierdzila tez, ze zdarzenie mialo miejsce w Radomiu
i podkreslila, ze funkcjonariusz nie pracuje w radomskiej policji.
Mezczyzna kierowal grozby karalne wobec kierowcy obywatelstwa ukrainskiego.
Wszystkie czynnosci zostaly wykonane na miejscu, policjant zostal osadzony
– powiedziala.
Wedlug jej slow sprawa ma zajac sie prokuratura.
Proboszcz z zarzutem zabojstwa. Jest wniosek do Watykanu. Metropolita
Warszawski arcybiskup Adrian Galbas zwrocil sie do Stolicy Apostolskiej z
wnioskiem o wydalenie ze stanu kaplanskiego ksiedza, ktory jest podejrzany
o zabojstwo ze szczegolnym okrucienstwem – zakomunikowala Archidiecezja
Warszawska. Jak poinformowal w sobote po poludniu rzecznik Archidiecezji
Warszawskiej ks. Przemyslaw Sliwinski, ze wzgledu na powage przestepstwa i
wielkie zgorszenie spoleczne metropolita warszawski abp Adrian Galbas
niezwlocznie zwraca sie do Stolicy Apostolskiej z wnioskiem o wymierzenie
najwyzszej kary przewidzianej w prawie kanonicznym dla duchownego –
wydalenia ze stanu kaplanskiego, zgodnie z kanonem 1397 §3 Kodeksu Prawa
Kanonicznego.
“Najwyzszy wymiar kary w prawie kanonicznym oznacza najwyzsza mozliwa
sankcje dotyczaca statusu duchownego. Nie oznacza to jednak, ze Kosciol
ogranicza sie tylko do tej sankcji ani ze sprawca nie poniesie innej
odpowiedzialnosci. Prawo swieckie i prawo kanoniczne dzialaja rownolegle: w
przypadku przestepstwa zabojstwa proces karny prowadzi panstwo, a kare
orzeka sad” – wyjasnil w komunikacie Archidiecezji Warszawskiej ks.
Sliwinski.
Zwrocil uwage, ze w niedziele we wszystkich kosciolach Archidiecezji
Warszawskiej podczas mszy swietych zostanie odczytany specjalny komunikat
metropolity warszawskiego abp. Adriana Galbasa. Ponadto po kazdej mszy
zostanie odprawione nabozenstwo ekspiacyjne (pokutne).
Zarzuty prokuratorskie dla ksiedza podejrzanego o zabojstwo
W sobote podejrzany duchowny zostal doprowadzony do prokuratury rejonowej w
Grojcu. Sledczy zmienili mu postawiony w piatek zarzut zabojstwa na zarzut
zabojstwa ze szczegolnym okrucienstwem. Miroslaw M. zostal aresztowany na
trzy miesiace. Spedzi je w areszcie sledczym w Radomiu. W czwartek w nocy
miedzy nim a ofiara mialo dojsc do sprzeczki w trakcie jazdy samochodem.
Kiedy sprzeczka eskalowala, duchowny mial wyjac siekiere i uderzyc nia w
glowe znajomego. Nastepnie mial go podpalic, gdy ten jeszcze zyl, i
odjechac. W tle zbrodni jest umowa darowizny nieruchomosci, ktora
zamordowany uczynil wczesniej na rzecz ksiedza. Proboszcz zobowiazal sie
dozywotnio zadbac o 68-latka i w zamian za darowizne zalatwic mezczyznie,
ktory nie mial stalego miejsca zamieszkania, jakies lokum. Konflikt
prawdopodobnie dotyczyl wyboru miejsca, w ktorym bezdomny mialby
zamieszkac. Wedlug sledczych podejrzany przyznal sie do winy i wyrazil
skruche. Grozi mu kara od 15 lat do dozywocia.
Nowy sondaz. PiS z najwiekszym poparciem. Prawo i Sprawiedliwosc cieszy sie
najwyzszym poparciem wsrod potencjalnych wyborcow – wynika z najnowszego
sondazu Ipsos. Na te partie zaglosowaloby 28 procent Polakow. Druga jest
Koalicja Obywatelska z 24 procentami poparcia. Gdyby wybory odbyly sie w
najblizsza niedziele, PiS uzyskaloby 28 proc. glosow, Koalicja Obywatelska
– 24 proc., a Konfederacja – 14 proc. – wynika z sondazu Ipsos dla TVP
Info. Do Sejmu weszlaby takze partia Razem i Lewica – po 6 proc. glosow
oraz Polska 2050 i Konfederacja Korony Polskiej (czyli partia Grzegorza
Brauna) – obie z 5-procentowym poparciem.
Nowy sondaz: PSL poza Sejmem
Wedlug sondazu PSL zdobyloby 4 proc. glosow, czyli za malo, by wejsc do
Sejmu. 7 proc. respondentow wybralo odpowiedz “trudno powiedziec”, zas 1
proc. chce glosowac na inna partie niz wczesniej wymienione.
Na pytanie o chec udzialu w wyborach “zdecydowanie tak” odpowiedzialo 52
proc. ankietowanych. 11 proc. odpowiedzialo, ze “raczej” wzieloby udzial w
glosowaniu.
Zdecydowanie glosowac nie chce 17 proc. ankietowanych, a 12 proc. “raczej”
nie poszloby na wybory. Odpowiedzi “nie wiem”/”trudno powiedziec” udzielilo
8 proc. ankietowanych. Sondaz zostal zrealizowany metoda “mixed mode” (CATI
i CAWI) w dniach 24-25 lipca, na ogolnopolskiej reprezentatywnej probie
1000 doroslych Polakow. Liczba wywiadow zrealizowanych telefonicznie i
online wynosi po 50 proc. W trakcie badania kontrolowano rozklad
podstawowych cech demograficznych takich jak plec, wiek, wyksztalcenie i
miejsce zamieszkania.
Bylo ich ponad 12 milionow. Skad i dlaczego przyjezdzaja? Coraz wiecej
turystow odwiedza Warszawe. W 2024 roku przyjechalo ich ponad 12 milionow.
Z obcokrajowcow najczesciej byli to Ukraincy, Amerykanie i Brytyjczycy, a
takze Niemcy czy Wlosi. Najchetniej zwiedzali Stare Miasto, Lazienki
Krolewskie oraz Palac Kultury i Nauki. W Warszawie przybywa turystow. Na
ruch turystyczny w stolicy skladaja sie przyjazdy osob, ktore przybyly do
miasta na jeden dzien i nie korzystaly z noclegu (odwiedzajacy jednodniowi)
oraz przyjazdy osob, ktore skorzystaly z co najmniej jednego noclegu
(turysci). W szacunkach w uwzglednieni sa zarowno turysci, ktorzy podczas
noclegu korzystali z turystycznej bazy noclegowej, jak i ci, ktorzy wybrali
zakwaterowanie u krewnych lub znajomych.
Jak wynika z raportu o stanie miasta Warszawa, opublikowanego przez ratusz,
w 2024 roku szacunkowa liczba przyjazdow turystow do stolicy to 12,2
miliona. “Liczba przyjazdow wzrosla o 27 procent w porownaniu do 2023 roku.
Oznacza to pelne odbicie po kryzysie wywolanym pandemia oraz atakiem Rosji
na Ukraine – juz nie tylko w przypadku przyjazdow turystow z Polski (one
juz w 2023 r. przekroczyly poziom z 2019 r.), ale takze w przypadku
cudzoziemcow” – czytamy w raporcie. W roku 2019 o ktorym mowa, Warszawe
odwiedzilo w sumie okolo 10 milionow turystow. Ukraina, Stany Zjednoczone,
Niemcy…
Turysci zagraniczni, odwiedzajacy Warszawe najczesciej przyjezdzali z
Ukrainy, w 2024 roku bylo ich 900 tysiecy. Na drugim miejscu uplasowali sie
goscie ze Stanow Zjednoczonych (377 tys.), a podium zamykaja Niemcy (277
tys.). Zaraz za nimi sa turysci z Wielkiej Brytanii (247 tys.), a potem
Litwy (221 tys.). Kolejny kraj pochodzenia turystow to Wlochy (170 tys.).
Natomiast “siodemke” zamyka Bialorus (140 tys.). “Z krajow innych niz
Ukraina w 2024 r. nastapil wzrost o 46 procent w porownaniu do 2023 r., a w
przypadku przyjazdow z Ukrainy – o 111 procent” – podano w raporcie o
stanie miasta. Z kolei najwiecej turystow krajowych przyjechalo do Warszawy
z wojewodztw: slaskiego, malopolskiego i dolnoslaskiego. Razem wygenerowali
oni 35 procent krajowego ruchu.
Co drugi turysta krajowy w podrozy do Warszawy wykorzystuje pociag, a co
trzeci – samochod. Natomiast co drugi turysta zagraniczny wybiera samolot,
a pociag – co czwarty.
Warszawe zdecydowanie czesciej odwiedzaja turysci krajowi. “Dla 60 procent
turystow z Polski, ktorzy odwiedzili Warszawe w 2024 roku byla to piata lub
kolejna wizyta. W przypadku turystow zagranicznych przewaznie byla to
pierwsza wizyta w miescie (63 procent)” – zaznaczono w raporcie o stanie
miasta. W 2024 roku najpopularniejszym celem przyjazdu do Warszawy bylo
zwiedzanie zabytkow. Z tym zamiarem przyjechalo 56 procent turystow. Na
drugim miejscu turysci wskazywali chec wypoczynku (42 procent). Trzecim
najczesciej wymienianym celem wizyty bylo poznawanie kultury, historii i
miejscowych zwyczajow (29 procent). Powod ten byl szczegolnie wskazywany
przez turystow zagranicznych, az 47 procent z nich przyjechalo z takim
zamiarem. W celach biznesowych przyjechalo w sumie 15 procent turystow. Byl
to udzial w szkoleniu, konferencji lub targach lub zwiazany ze sprawami
sluzbowymi, czy interesami. “Wsrod osob, ktorych glownym celem przyjazdu
byl wypoczynek, zwiedzanie zabytkow, poznawanie kultury czy rozrywka tym,
co sklonilo do wybrania Warszawy jako miejsca wyjazdu turystycznego byly
glownie: interesujace zabytki, architektura i muzea (64 proc.), bogata
historia miasta, kultura i tradycje (55 proc.), latwy dojazd (23 proc.),
stolecznosc miasta (23 proc.), mozliwosc wypoczynku na promenadach, w
parkach i nad Wisla (20 proc.), szeroka oferta gastronomiczna (19 proc.)” –
wyliczono w raporcie o stanie miasta. Z kolei dla 24 proc. turystow
zagranicznych duze znaczenie mial takze, w przeciwienstwie do turystow
krajowych, dobry stosunek ceny do jakosci uslug.
Co zatem turysci najchetniej zwiedzaja w Warszawie? Na pierwszym miejscu
uplasowalo sie Stare Miasto. To ono stalo sie celem dla 35 proc.
zwiedzajacych. Drugie miejsce dziela je Lazienki Krolewskie oraz Palac
Kultury i Nauki. Obie te lokalizacje uzyskaly po 21 proc. Podium zamykaja
tereny nad Wisla z wynikiem 12 proc. Kolejne miejsca, ktore wybieraja
turysci to: Muzeum Powstania Warszawskiego (10 proc.), Zamek Krolewski (8
proc.), Muzeum Narodowe(7 proc.), Muzeum Historii Zydow Polskich POLIN (7
proc,).
Wedlug danych z raportu o stanie miasta, z instytucji kultury w 2024 roku
skorzystalo szesciu na dziesieciu turystow. Czesciej byli to obcokrajowcy,
taki kierunek wybralo 73 procent z nich. W wydarzeniach, takich jak
koncert, festiwal, festyn czy wydarzenie sportowe uczestniczylo 14 procent
turystow i byl to wzrost o cztery procent w porownaniu do 2019 roku. Wedlug
raportu o stanie miasta, 12,2 miliarda zlotych wyniosly szacunkowe wydatki
turystow w 2023 roku. 7,4 miliarda zlotych wydali turysci krajowi, a
zagraniczni – 4,8 miliarda zlotych. Jednak srednie wydatki na osobe roznily
sie w zaleznosci od celu przyjazdu oraz pochodzenia turystow. “Najwyzsze
byly w przypadku zagranicznych turystow, ktorzy przyjechali w celach
biznesowych – 3 208 zlotych na osobe. Krajowi turysci biznesowi wydawali
dwa razy mniej. W przypadku turystow krajowych, ktorzy przyjechali w celach
wypoczynkowych wydatki wynosily ok. 1 000 zl/os. Stosunkowo najmniej na
osobe wydawali turysci zagraniczni, ktorzy przyjechali w celu odwiedzin
krewnych lub znajomych – 538 zl/os” – wyliczono. Ruch turystyczny sprzyja
takze tworzeniu miejsc pracy. Jak wskazano w raporcie o stanie miasta, w
szeroko rozumianej branzy turystycznej w 2023 roku pracowalo 92 tysiace
osob, co stanowilo prawie 5 procent osob pracujacych w Warszawie. Najwiecej
osob pracowalo w gastronomii i dzialalnosciach zwiazanych z kultura i
rekreacja (po 16 procent), a takze w bazie noclegowej (9 procent).
W 2023 roku szacunkowy wklad gospodarki turystycznej w PKB miasta wyniosl
34 miliardy zlotych. Wygenerowaly go takie sektory jak: baza noclegowa,
gastronomiczna, organizatorzy turystyki, ale takze sektory powiazane z
turystyka, takie jak dzialalnosc w zakresie kultury, rekreacji, handlu czy
transport. 7,3 proc. to z kolei udzial gospodarki turystycznej w PKB miasta.
“497 milionow zlotych wyniosly szacunkowe wplywy z turystyki do budzetu
miasta” – podano w raporcie o stanie miasta. Warszawiacy lubia turystow.
Turysci lubia Warszawe
86 procent mieszkancow uwaza, ze rozwoj turystyki w Warszawie pozytywnie
wplywa na ich zycie. Odczucie to sie zwieksza. “Na przestrzeni ostatnich
pieciu lat wzroslo poczucie pozytywnego wplywu rozwoju turystyki na zycie
mieszkancow Warszawy (z 76 do 86 procent)” – podkreslono w raporcie o
stanie miasta. Jak zaznaczono, turystyka byla najbardziej doceniana w
trakcie pandemii Covid19, kiedy do miasta przyjechalo znacznie mniej
turystow. “Ograniczony ruch turystyczny w czasie pandemii zwrocil uwage na
fakt, ze obecnosc turystow jest wazna dla miast, ich mieszkancow i
gospodarki. Obecnie w opinii prawie wszystkich warszawiakow (96 procent)
turystyka jest waznym czynnikiem rozwoju miast” – podano. 93 procent
mieszkancow uwaza, ze Warszawa jest atrakcyjna dla turystow. Wedlug nich
najbardziej atrakcyjne dzielnice to: Srodmiescie, Wilanow, Zoliborz,
Praga-Polnoc i Wola. “75 procent mieszkancow uwaza, ze ich codzienne zycie
w Warszawie nie jest zaklocane przez turystow” – przekazano w raporcie.
Rowniez turysci sa zadowoleni z pobytu w stolicy. Ocena atrakcyjnosci
miasta przez turystow utrzymuje sie na dosc stabilnym poziomie. “Udzial
ocen pozytywnych wyniosl w 2024 roku 58 procent, a ocen umiarkowanych – 32
procent” – podano w raporcie o stanie miasta. Pozytywne oceny otrzymala:
oferta kulturalna (93 proc.), baza gastronomiczna (92 proc.), komunikacja
miejska (91 proc.), baza noclegowa (88 proc.) i oferta rozrywkowa (87
proc.). Pozytywnie ocenione zostalo takze przez turystow bezpieczenstwo (87
proc.) oraz tereny zielone (85 proc.).
“Profil turysty, ktory wysoko ocenia atrakcyjnosc turystyczna Warszawy to
kobieta, po 30 roku zycia, turystka krajowa o lepszej sytuacji materialnej.
Odwiedza Warszawe w celach wypoczynkowych, uczestniczy w wydarzeniach
kulturalnych, robi zakupy czy odwiedza bliskich w stolicy” – opisano w
raporcie.
DETEKTYW
Iza M. zostala bestialsko zamordowana, gdy wracala z dyskoteki. 16-latka
otrzymala
42 ciosy nozem. Jedynym swiadkiem prokuratury byl mezczyzna, ktory w momen-
cie popelnienia zbrodni byl pijany. Zglosil sie dopiero 9 miesiecy pozniej.
Wskazal
sprawce. Proces byl poszlakowy, podejrzany mial alibi, a prokuratura brak
dowo-
dow. Mimo to – postawiono mu zarzut morderstwa. W areszcie – nieslusznie –
spe-
dzil 7 miesiecy. Dzis od zbrodni mijaja niemal 24 lata, a prawdziwy sprawca
wciaz
jest na wolnosci.
Anna RYCHLEWICZ42 ciosy nozem
Zarki-Letnisko to malo
miejscowosc letni-
skowa, polozona nie-
daleko Czestochowy.
Otoczona sosnowymi lasami jest
idealnym miejscem na odpo-
czynek od miejskiego zgielku.
Stanowi atrakcyjna baze wypa-
dowa, glownie dla mieszkancow
Slaska i Zaglebia. Jednak za nie-
mal sielankowa atmosfera, ktora
moga widziec turysci, kryja sie
tutaj zagadkowe historie, do dzis
nierozwiazane. Tego nie docze-
kala sie rowniez sprawa brutal-
nego morderstwa, ktore w 2001
roku wstrzasnelo mieszkancami
miasteczka.
Piatkowy wieczor
Izabela M. urodzila sie
22 grudnia 1985 roku.
Mieszkala wraz z bra-
tem i rodzicami wlasnie
w Zarkach-Letnisku. Uczyla sie
w liceum ogolnoksztalcacym
w Czestochowie, majac kazde-
go dnia do pokonania niemal 40
km w jedna strone. Byla bardzo
dobra uczennica, interesowala
sie sztuka, uwielbiala malowac.
Byla sumienna i zdyscyplinowa-
na. Zawsze wracala do domu na
czas. Jednak pewna zmiane w jej
zachowaniu dalo sie zauwazyc
juz w 2000 roku. Byl to prze-
lomowy okres w zyciu dziew-
czyny, bo to wlasnie wtedy
rozpoczela ona nauke w odda-
lonej od rodzinnej miejscowosci
Czestochowie. Czas po zajeciach
lubila spedzac w kafejce inter-
netowej. Przez internet poznala
o kilka lat starszego chlopaka.
Od tej pory Iza czesto wraca-
la do domu pozniej niz zwykle,
tlumaczac to problemami z PKP.
O swojej sympatii nie mowila
zbyt wiele. Rodzice doskona-
le jednak wiedzieli, ze za jej
brakiem punktualnosci stala
wlasnie znajomosc z tajem-
niczym studentem pozna-
nym w internecie. Raz nawet
doszlo do powaznego spiecia
miedzy rodzicami a 16-latka
– dziewczyna powiedziala, ze
idzie do kafejki, by skorzystac
z internetu, a w rzeczywistosci
pojechala do Czestochowy.
Wkrotce jednak wszystko
wrocilo do normy – choc 16-lat-
ka nie powiedziala tego rodzi-
com wprost, ci juz wiedzieli, ze
znajomosc ze studentem skon-
czyla sie. Dziewczyna wracala
do domu od razu po zajeciach
w szkole, a niedlugo potem
poznala nowa sympatie.
Tym razem w oko wpadl jej
Maciej – chlopak, ktory spe-
dzal wlasnie wakacje u swo-
jej babci w Zarkach-Letnisku.
Nastolatkowie szybko zlapali
wspolny jezyk. Maciek byl tro-
che zazdrosny o Ize. Pewnego
razu doszly go sluchy, ze na jed-
nej z imprez podrywal ja jakis
obcy chlopak. Dziewczyna jed-
nak uspokoila go, twierdzac, ze
odrzucila jego zaloty i powie-
dziala, ze jest juz zajeta. Para spe-
dzala ze soba duzo czasu i mimo
wszystko dobrze sie dogadywa-
la. Czesto spotykali sie rowniez
ze znajomymi Izy. Letnie wie-
czory lubili spedzac w lokalnych
dyskotekach. Wiekszosc atrakcji
turystycznych i miejsc, w kto-
rych mlodziez spedzala wow-
czas czas wolny, znajdowala sie
w centrum. W tamtym czasie
byly to dwa bary “Americanos”
i “Tropikana” zlokalizowane
w blaszanych budkach, przy
ulicy Kapielowej.
Nie inaczej bylo w piatek, 10
sierpnia 2001 roku. Tego dnia
Iza wybrala sie do “Tropikany”.
Poszla wraz ze swoim chlopa-
kiem, bratem i jego dziewczyna.
W pewnym momencie paczka
sie rozdzielila. Choc Maciej opu-
scil dyskoteke nieco wczesniej,
prosil, by dziewczyna na niego
zaczekala. Iza jednak nie chciala
spoznic sie do domu. Zgodnie
z umowa z rodzicami, musiala
wrocic o godzinie 22. Nie chcia-
la po raz kolejny nadszarpnac
ich zaufania. Postanowila nie
czekac tez na swojego brata. Do
domu miala niespelna 2 kilo-
metry, wiec podjela decyzje, ze
wroci sama. Nie raz pokonywa-
la te droge i nigdy nie spotkalo
ja nic zlego. W koncu nie bylo
jeszcze az tak pozno”
Ostatnia dyskoteka
Kilka minut przed godzina
22, do dyskoteki wrocil chlopak
Izy. Widzac, ze dziewczyna na
niego nie zaczekala, byl nie-
co zawiedziony. Zadzwonil do
niej, majac nadzieje, ze jeszcze
uda mu sie zawrocic ja z drogi.
Choc polaczenie zostalo ode-
brane, nie uslyszal on jednak
glosu 16-latki. W tle slyszalne
byly tylko jakies niewyrazne
halasy, szumy i trzaski. Byly to
prawdopodobnie odglosy tego,
do czego doszlo na skraju lasku,
zaledwie kilkadziesiat metrow
od domu Izy.
Ostatnie slowa
Mniej wiecej kwadrans
po godzinie 22, te
sama droga, ktora do
pokonania miala Iza, z dyskote-
ki wracal jej sasiad. W pewnym
momencie uslyszal niepokojace
odglosy. I choc halasy dobiega-
jace ze skraju lasu, w ktorym
zwykle bawila sie mlodziez, nie
powinny dziwic, te jednak byly
zupelnie inne. Miedzy nimi sly-
szalne bylo tylko jedno slowo:
“Ratunku”. Poszedl za glosem
i nagle w zaroslach dostrzegl
lezaca sasiadke. Iza byla potur-
bowana. Cala zakrwawiona.
Nie mogla sie ruszyc. Chlopak
pobiegl wiec w kierunku domu,
by poprosic swoja mame
o wezwanie pogotowia i poin-
formowac o wszystkim rodzicow
dziewczyny.
Na miejscu zdarzenia – jesz-
cze przed ratownikami – pojawil
sie ojciec 16-latki. Dziewczyna
byla wykonczona. Lezala bez
sil. Ojciec zadal jej tylko jedno
pytanie: “Kto ci to zrobil?”.
– Gdy pobieglismy, Iza jeszcze
zyla. Powiedziala, ze nie powie,
kto jej to zrobil, bo ja zabija. I to
byly jej ostatnie slowa – wspo-
minal po latach ojciec zamor-
dowanej nastolatki.
Po tych slowach Iza straci-
la przytomnosc. Po chwili na
miejsce przyjechali ratownicy,
jednak podjete proby reani-
macji nie przyniosly efektu.
Dziewczyna zmarla. Oprawca
zadal jej 42 ciosy nozem. Dzgal
5/2025 19Ostatnia dyskoteka
z przodu i z tylu. Uderzal w rece,
tulow i nogi. Smiertelne okazaly
sie razy zadane w pluco i serce.
Funkcjonariusze z pobli-
skiego Myszkowa natychmiast
podjeli czynnosci. Przeszukali
pobliskie tereny, rozpytywali
swiadkow. Towarzyszyl im pies
tropiacy, ktory szybko jednak
zgubil slad. Ten skonczyl sie przy
pobliskiej drodze” Co wiecej –
w poblizu miejsca zbrodni zna-
leziono slady opon, ktore mogly
swiadczyc, ze za zbrodnia stoi
ktos z przyjezdnych. Moze jakis
turysta? Moze osoba spedzaja-
ca wlasnie wakacje w Zarkach-
Letnisku? I to wlasnie w te teorie
wierza mieszkancy miejscowo-
sci. Jednoczesnie zapowiadaja,
ze jesli okaze sie, ze sprawca
tak brutalnego mordu jest ktos
sposrod nich, to wezma sprawy
w swoje rece. Sami wymierza
sprawiedliwosc.
Sledztwo w toku
Tymczasem policja prze-
prowadzila zakrojo-
ne na szeroka skale
przesluchania. Na tapete wzieto
zarowno mieszkancow miastecz-
ka, jak i przyjezdnych. Na liscie
swiadkow bylo kilkaset pozycji.
Nikt nic nie widzial i nie slyszal.
To jednak wygladalo jak zmowa
milczenia. Kilka z nazwisk
zostalo wytypowanych do badan
DNA, bowiem pod paznokcia-
mi zamordowanej dziewczyny
znaleziono fragmenty naskor-
ka. Wedlug sledczych moglo to
oznaczac, ze nastolatka przed
smiercia bronila sie, walczy-
la. Podejrzewano wiec, ze jest
to naskorek sprawcy. Z kregu
podejrzanych bardzo szybko
wykluczony zostal chlopak Izy
i jej znajomi. Przeprowadzone
testy nie wykazaly zadnej
zgodnosci. Sledczy nadal stali
w miejscu. Nie mieli zadnego
punktu zaczepienia i zadnego
nowego tropu. Mieli jednak
pewna teorie”
– Na 42 rany zadane nozem,
smiertelne byly rany uszkadza-
jace sciany serca i prawe pluco.
Z takim zabojstwem spotykam
sie praktycznie po raz pierw-
szy, dlatego jedna z wersji, jaka
zalozylismy, jest rowniez fakt
dokonania zbrodni przez oso-
be z pewnymi zaburzeniami
psychicznymi – mowil Dariusz
Bereza, zastepca prokuratora
rejonowego w Myszkowie.
Ponadto sledczy poprosili
o przygotowanie profilu psy-
chologicznego sprawcy. Wedlug
specjalistow oprawca byl mez-
czyzna wywodzacy sie z lokalnej
spolecznosci, na co wskazywac
mogla dobra orientacja w topo-
grafii. Wedlug profilera spraw-
ca kierowaly motywy seksualne.
A co najwazniejsze – mezczyzna
znal dziewczyne.
Przelom w sprawie
Kilka tygodni po brutalnej
zbrodni, policja zajmu-
jaca sie sprawa praktycz-
nie oglosila swoj sukces. W roz-
mowie z mediami zapewniala,
ze depcze sprawcy po pietach,
a jego ujecie jest kwestia czasu.
Tymczasem mija-
ly kolejne dni,
20
5/2025Ostatnia dyskoteka
tygodnie i miesiace, a zaboj-
ca 16-letniej Izy nie zostal
schwytany.
W czerwcu 2002 roku,
ponad 9 miesiecy od zbrodni,
policja glosno mowila o prze-
lomie w sledztwie. Mundurowi
pracujacy nad sprawa oglosili,
ze zatrzymali waznego swiad-
ka. Ten z kolei mial pomoc
im namierzyc domniemanego
sprawce. W rzeczywistosci oka-
zalo sie, ze ow swiadek zglosil
sie sam” A przynajmniej po
czesci.
Pewnego dnia policja
w Zarkach-Letnisku zatrzymala
do kontroli jednego z mieszkan-
cow oddalonych o kilka kilome-
trow Zarek. Podczas sprawdza-
nia 20-letni wowczas Mariusz P.
oznajmil, ze jest w posiadaniu
bardzo waznych informacji.
Mezczyzna opowiedzial o wyda-
rzeniach z 10 sierpnia 2001 roku,
w szczegolach mowiac o tym, co
widzial. Przyznal, ze tego dnia
wracajac z pracy, w pobliskim
lasku urzadzili sobie z kolegami
male spotkanie towarzyskie. Dla
zlapania oddechu po ciezkim
dniu polewali na nim alkohol.
W szczegolach relacjonowal
przebieg imprezy – mial wow-
czas wypic dwie butelki wodki
wraz z kompanami, a calosc
popic kilkoma piwami. Po tym
spotkaniu Mariusz P. byl tak
bardzo zmeczony, ze postano-
wil nieco odpoczac zanim ruszy
w droge powrotna. Ulozyl sie
wiec w zaroslach na skraju lasu
i ucial sobie krotka drzemke.
W pewnej chwili ze snu wyrwa-
ly go jednak jakies krzyki. Gdy
mezczyzna sie ocknal, jakies 15
metrow dalej dostrzegl zgieta
wpol dziewczyne. Widzial ja
wyraznie, bo oswietlaly ja swia-
tla pobliskiej latarni i blask ksie-
zyca. Obok kobiety dostrzegl
mezczyzne. Spanikowany uciekl.
Obejrzal sie tylko raz.
Nastepnego ranka mama
opowiedziala mu o zbrodni,
do ktorej doszlo w sasiednich
Zarkach-Letnisku. Mariusz P.
szybko polaczyl fakty – juz
wtedy wiedzial, ze poprzedniej
nocy byl swiadkiem tej zbrodni.
Wiedzial, ze krzyczaca dziew-
czyna byla wlasnie Iza. A co
najwazniejsze – wiedzial, kim
jest sprawca. Od razu rozpoznal
stojacego nad Iza, mezczyzne.
Zeznal, ze widywal go regular-
nie w Zarkach zarowno przed
zbrodnia, jak i po niej. Wedlug
opowiesci swiadka, za mor-
derstwem 16-latki stal 30-letni
Mariusz B., mieszkaniec sasied-
niej wsi.
Policja zapytala wowczas
swiadka, dlaczego milczal.
Dlaczego przez 9 miesiecy
nie zglosil sie do komendy?
Dlaczego mowi o tym dopiero
teraz? Mezczyzna przyznal, ze
ze strachu. Powiedzial, ze spraw-
ca widzial go wowczas w lesie.
Rozpoznal go, a jakis czas po tych
wydarzeniach, usilowal go pobic.
Wystarczajace dowody
Te pojedyncze zeznania
wystarczyly, by zatrzymac
Mariusza B., czlowie-
ka wskazanego przez swiadka.
Policja moglaby oglosic pelen
sukces” Sytuacja jednak nieco
skomplikowala sie w momencie,
gdy podejrzany powiedzial, ze
jest niewinny. Mial dosc mocne
alibi – gdy w Zarkach-Letnisku
doszlo do brutalnej zbrodni,
on przebywal w Niemczech.
Prokurator nie dal jednak wiary
i wnioskowal o areszt, a sad
przychylil sie do wniosku.
Mariusz B. trafil do aresz-
tu. Wspolosadzeni doskonale
wiedzieli, dlaczego tam jest. Nie
mieli dla niego litosci.
– Od razu po przyjezdzie do
aresztu zostalem pobity. Zreszta
to widac. Mam zlamany nos oraz
cztery razy szyta glowe – zeznal
podejrzany.
Wkrotce zostaly od niego
pobrane rowniez probki DNA.
Co ciekawe – porownanie mate-
rialu z naskorkiem znalezionym
pod paznokciami ofiary, dalo
negatywny wynik.
– Napastnik, dazac do obez-
wladnienia ofiary, zadal jej
42 ciosy – z przodu, z tylu, na
rekach i nogach. Nie przelamal
jej oporu do konca. Atak byl
gwaltowny i gwaltowna byla
obrona. Dlaczego wiec w wys-
krobinach pod paznokciami nie
stwierdzono DNA oskarzonego
Mariusza B.? – zastanawiano sie
juz na sali sadowej.
Sledczy przyjeli wiec hipote-
ze, ze naskorek spod paznokci
pochodzi najpewniej od chlo-
paka, z ktorym nastolatka mogla
bawic sie na dyskotece. Byla tez
druga teoria – napastnik mogl
miec na sobie ubranie z dlu-
gim rekawem, wobec czego nie
zostawil sladow.
Niedlugo potem zostala
zarzadzona wizja lokalna, ktora
miala dac odpowiedz na pyta-
nie, czy Mariusz P. rzeczywiscie
mogl z takiej odleglosci dojrzec
twarz sprawcy. Ten ekspery-
ment dowiodl z kolei, ze mez-
czyzna nie bylby w stanie tego
zrobic. Niemozliwe bylo, by
5/2025 21Ostatnia dyskoteka
nawet w swietle latarni, z takiej
odleglosci, dokladnie zobaczyc
twarz napastnika.
– Po przeprowadzonym eks-
perymencie procesowym uznano,
ze z odleglosci 15 metrow, ktora
dzielila Mariusza P. od Izy, i od
stojacego w jej poblizu mezczy-
zny, trudno rozpoznac rysy twa-
rzy, a mozna jedynie zauwazyc
jej owal. Z tej odleglosci nie moz-
na bylo rozpoznac zadnego czlo-
wieka – mowili sledczy w toku
postepowania.
Choc w sprawie pojawialo
sie coraz wiecej watpliwosci,
Mariusz B. nadal przebywal
w areszcie. W miedzyczasie
policja przyjela juz zupelnie
nowa hipoteze, ktora w tych
okolicznosciach wydawala sie
najbardziej prawdopodobna.
W toku postepowania stwier-
dzono, ze Iza byla przypadko-
wa ofiara. Sledczy uznali, ze
sprawca chcial napasc jakakol-
wiek kobiete. Nie mial motywu.
Najbardziej prawdopodobna
wersja wydarzen zakladala obro-
ne przed gwaltem. Gdy dziew-
czyna stawiala czynny opor,
napastnik mial wyciagnac noz.
Gdy uderzyl pierwszy i kolejny
raz, pozniej nie mogl sie zatrzy-
mac. Natomiast tak duza liczba
ran mogla swiadczyc o tym, ze
sprawca doskonale znal ofiare
i zywil do niej jakies uczucia.
Co wiecej – jedyna rzecza, ktora
22
ukradl, byl telefon komorko-
wy dziewczyny, a to moglo
swiadczyc o tym, ze to wlasnie
w nim znajdowaly sie jakies
informacje mogace pomoc go
zdemaskowac.
Nieslusznie oskarzony
Mariusz B. zostal zwol-
niony z aresztu dopie-
ro 7 miesiecy pozniej.
Odzyskanie wolnosci nie ozna-
czalo jednak, ze mezczyzna
zostal oczyszczony z zarzutow.
Wrecz przeciwnie – prokuratura
wniosla akt oskarzenia, w kto-
rym domagala sie dla niego
25 lat pozbawienia wolnosci.
Proces w tej sprawie rozpoczal
sie w 2003 roku i trwal kolejne
3 lata. W przeciwienstwie do
rzekomego swiadka zbrodni –
podejrzany odpowiadal z wolnej
stopy. Gdy ten przebywal juz na
wolnosci, za kraty trafil Mariusz
P. – rzekomy swiadek, ktory sam
zostal oskarzony o pobicie.
Obronca podejrzane-
go o zamordowanie 16-latki
umiejetnie wykorzystywal ten
fakt, twierdzac, ze Mariusz P.
wykorzystal Mariusza B. i idac
na wspolprace z policja, chcial
zlagodzic swoj wyrok.
Tym samym Mariusz P. tracil
grunt pod nogami. Zaczal platac
sie w swoich zeznaniach. Mial
trudnosci z dokladnym opisem
ubioru Izy w dniu morderstwa.
Co chwile podawal inne szcze-
goly dotyczace pozniejszych
spotkan z oskarzonym w spra-
wie. Raz mowil, ze widzial go 2-3
dni po tragedii, a pozniej zmie-
nil wersje i twierdzil, ze widzial
go dopiero po 3-4 tygodniach
po morderstwie. Pograzyly go
rowniez zeznania, wedlug kto-
rych dokladnie widzial twarz
mordercy Izy, bo oswiecal ja
blask ksiezyca.
– Chwiejne jest podane w pro-
centach rozpoznanie oskarzonego.
Mariusz P. najpierw stwierdzil,
ze jest pewien na 90 procent, ze
mezczyzna stojacym w poblizu
Izy byl Mariusz B. Poznal go po
sylwetce i rysach twarzy. Po pie-
ciu miesiacach stwierdzil, ze jest
tego pewien na 100 procent, by
po kolejnych dwoch miesiacach
powiedziec, ze gdyby za dnia
widzial sprawce, to moglby byc
pewien, ze byl to jeden z braci
podejrzanego. Co wiecej – pod-
kreslal, ze miejsce oswietlala
latarnia i ksiezyc. Tymczasem sad
ustalil w Instytucie Meteorologii
i Gospodarki Wodnej, ze 10
sierpnia 2001 roku niebo nad
Zarkami-Letniskiem bylo zach-
murzone, a ksiezyc wyszedl
dopiero przed godzina 23, kiedy
juz dokonano zbrodni – mowil
sedzia na jednej z rozpraw.
Wiarygodnosc Mariusza P.
nieustannie malala. On jed-
nak szedl w zaparte, twierdzac,
ze kiedy widzial dziewczyne
z domniemanym morderca,
wcale nie byl “az tak” pija-
ny. Wszystko widzial bardzo
wyraznie. W toku postepowa-
nia dowiedziono, ze mezczyzna
klamal, a jego historia opisujaca
moment zabojstwa Izy, zostala
po prostu zmyslona.
W styczniu 2006 roku zapadl
wiec wyrok uniewinniajacy
Mariusza B.
– Zabic mozna szybko –
strzelajac czy zadajac cios albo
narazic ofiare na dlugie i powol-
ne konanie, cierpienie na skraju
lasu tak, jak w tym wypadku. Sad
musi miec niezbita pewnosc, ze
czlowiek, ktory zasiadl na lawie
oskarzonych, jest sprawca. To
5/2025nie moze byc wynikiem intuicji
sadu, ale opierac sie na materiale
dowodowym zebranym w spra-
wie. A ten nie pozwala sadowi
na takie przekonanie. Dlatego
jedynym wyrokiem moglo byc
uniewinnienie – uzasadniala
sedzia swoj wyrok.
W odczytanym uzasadnieniu
powolano sie takze na fakt nie-
zgodnosci sladow DNA oraz nie-
obecnosc podejrzanego w kraju.
W toku postepowania znalezli
sie kolejni swiadkowie, ktorzy
zeznali, ze w sierpniu 2001 roku
Mariusz B. rzeczywiscie przeby-
wal w Niemczech. W sprawie
zeznawala miedzy innymi jego
byla zona oraz wspollokatorzy.
I choc takie zeznania mozna by
jeszcze podwazyc, ostatecznym
dowodem okazala sie notatka
niemieckiej policji. Z niej wyni-
kalo, ze tego dnia w mieszkaniu,
w ktorym przebywal mezczy-
zna, konieczna byla policyjna
interwencja. To ona ostatecznie
dowiodla, ze 10 sierpnia 2001
roku mezczyzna nie mogl prze-
bywac w Polsce.
Uwagi co do sposobu
prowadzenia sledztwa mial
Ostatnia dyskoteka
uniewinniony Mariusz B.
– Sledztwo w tej sprawie nie
bylo dobrze prowadzone przez
policje i prokurature. Nalegali,
zebym przyznal sie do winy. Zle
przeprowadzili konfrontacje.
Okazali swiadkowi tylko mnie,
pytajac, czy mnie rozpoznaje,
zamiast ustawic kilka osob –
powiedzial Mariusz B. oczysz-
czony z zarzutu zbrodni.
Wyrok uniewinniajacy
nie zakonczyl jednak sprawy.
Prokuratura zapowiedziala ape-
lacje, twierdzac, ze niezgodnosc
DNA o niczym nie swiadczy.
W koncu nawet sledczy dopusz-
czali hipoteze, ze zabezpieczony
material biologiczny pochodzi
od kogos, z kim bawila sie Iza
podczas imprezy.
Wznowienie
sledztwa
Po latach rodzice Izy wciaz
walczyli o sprawiedli-
wosc. Na wolnosci nadal
przebywal czlowiek, ktory byl
odpowiedzialny za smierc ich
corki. Zlozyli wiec w proku-
raturze wniosek o wznowienie
sledztwa. Jego efektem bylo
ponowne przesluchanie swiad-
kow. Powolano rowniez biegle-
go, ktory na podstawie sladow
opon znalezionych w poblizu
miejsca zbrodni mial stwierdzic,
jakim samochodem mogl poru-
szac sie ewentualny sprawca.
Prokuratura podala jednak, ze
na podstawie zabezpieczonych
sladow, nie udalo sie ustalic
konkretnej marki pojazdu.
Nieco inne byly jednak efek-
ty prywatnego sledztwa, ktore
przeprowadzili bliscy zamordo-
wanej nastolatki. To wykazalo,
ze byly to opony czeskiego pro-
ducenta – Baruma.
Rodzice Izy byli w tej spra-
wie nawet w Czechach, gdzie
dowiedzieli sie, ze tego typu
opony montowane byly w sta-
rej Skodzie. W aktach prokura-
torskich nie bylo na ten temat
sladu.
Jesienia 2022 roku w telewi-
zyjnym programie “Magazyn
Kryminalny 997” wystapil ojciec
Izy. Mezczyzna powiedzial, ze
podczas przegladania akt wraz
z zona, dostrzegli oni pewne
niescislosci w dokumentacji.
Jedne z nich dotyczyly dwoch
obraczek ich corki – jedna
dziewczyna zawsze miala nosic
na palcu, a druga – w kieszeni.
Podczas prowadzenia sledz-
twa policja zapewniala, ze obie
obraczki zostaly znalezione
w lesie i sa zabezpieczone. Co
jednak najciekawsze – na zdje-
ciach z prosektorium widac, ze
jeden z pierscionkow dziewczy-
na caly czas miala na palcu. Czy
obraczka ta nie zostala podda-
na zadnym badaniom? A byc
moze byly na niej slady krwi,
DNA sprawcy? W aktach nie
ma rowniez zadnej informacji
mowiacej o tym, ze tej nocy do
Izy dzwonila jej mama. Rodzice
mieli wiec watpliwosci, czy poli-
cji “nie umknely” rowniez inne
polaczenia, ktore Iza mogla
wykonywac przed smiercia”
Bo jedno jest pewne – poki
co wymiarowi sprawiedliwosci
umknal faktyczny sprawca.
Tylko zlamasy czytaja gazetke,a zaluja kasy (Na Smerfny Fundusz Gargamela)
STRONA INTERNETOWA: https://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://
www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://MyShip.com
Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac, jak rowniez
dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com
GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl
Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837:
“Wspomoz nas!”
teksty na podstawie Onet, TVN, Info Szczecin, Nadmorski, WP, Fakty
Sportowe, NATIONAL Geographic, Sport pl, Detektyw online, Poscigi pl