DZIEN DOBRY – TU POLSKA GAZETA MARYNARSKA Imienia Kpt. Ryszarda Kucika (Rok
XXV nr 118) (67719) 28 kwietnia 2025r.
DZIEN DOBRY – TU POLSKA
SPORTOWY WEEKEND
27 kwietnia 2025r.
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
PILKA NOZNA
-“Do pieciu razy sztuka. Ewa Pajor awansowala z Barcelona do finalu Ligi
Mistrzyn”-
Dariusz Wolowski
Kapitan reprezentacji Polski zdobyla gole w obu polfinalowych meczach z
Chelsea. Barcelona w niedziele rozbila rywalki z Londynu az 4:1 i w finale
Ligi Mistrzyn w Lizbonie zagra z Lyonem lub Arsenalem.
Dla Ewy Pajor triumf w pilkarskiej Lidze Mistrzyn pozostaje wciaz
niespelnionym marzeniem. W finale grala az cztery razy, wiecej niz
jakikolwiek pilkarz lub pilkarka z Polski. Nie zdobyla dotad trofeum, w tym
roku jest to jednak bardzo realne. W finale broniaca tytulu Barcelona
bedzie faworytem.
Kobiecy zespol z Katalonii wygral Lige Mistrzyn trzykrotnie w ostatnich
czterech sezonach. Przed rokiem tez gral w polfinale z Chelsea. Pierwszy
mecz rywalki sensacyjnie wygraly 1:0, po czym Barcelona jechala na rewanz
do Londynu w ekstremalnie trudnej sytuacji. Udalo jej sie jednak odrobic
straty. W finale w Bilbao zespol z Katalonii wygral z Lyonem 2:0 po golach
Aitany Bonmati i Alexii Putellas – laureatek “Zlotej Pilki” w ostatnich
czterech sezonach.
Minionego lata do Barcelony dolaczyla Ewa Pajor – kapitan i gwiazda
reprezentacji Polski. Po dwoch miesiacach od transferu dziennik “El Pais”
ocenil, ze Pajor, grajaca w srodku ataku, jest w klubie z Katalonii
ostatnim brakujacym ogniwem. W La Liga Polka zdobyla 19 bramek i prowadzi w
klasyfikacji najskuteczniejszych. W Lidze Mistrzyn trafiala do bramki
rywalek siedem razy, liderka snajperek jest jej kolezanka z Barcelony
Claudia Pina (10 goli). Pajor zajmuje ex aequo trzecia pozycje.
Broniacy tytulu zespol z Katalonii gra w tej edycji kobiecej Champions
League jeszcze skuteczniej niz przed rokiem. Teraz w pierwszym meczu
polfinalu z Chelsea Barcelona wygrala az 4:1. Wynik tamtego meczu otworzyla
Pajor. Gwiazda Chelsea Keira Walsh przekonywala jednak siebie i swoich
kibicow, ze nie wszystko stracone – w cwiercfinale zespol z Londynu wbil u
siebie trzy bramki Manchesterowi City i awansowal. Tymczasem Manchester
City postawil sie Barcelonie w fazie grupowej – wygral z nia u siebie 2:0.
Rewanz Chelsea z Barcelona znow byl jednak jednostronny. Zespol prowadzony
przez Pere Romeu wygral w Londynie 4:1. Pierwszego gola zdobyla Aitana
Bonmati, na 2:0 podwyzszyla Pajor, trzecia bramke zdobyla Claudia Pina,
czwarta Salma Paralluelo. W 76. min trener Pere Romeu mogl dac odpoczac
Polce, sprawa awansu byla przesadzona. Dopiero w 91. minucie rezerwowa
Wieke Kaptein zdobyla honorowa bramke dla Chelsea. 2:8 w dwumeczu to
deklasacja zespolu z Londynu.
– Jestem dumna z druzyny i ciesze sie swoimi golami. Awansowalysmy do
finalu bardzo pewnie, to nie byly latwe mecze, ale spodziewalysmy sie, ze
bedzie jeszcze trudniej – powiedziala Bonmati, MVP dzisiejszego meczu w
Londynie.
Urodzona w Uniejowie Pajor trafila w 2015 roku z Medyka Konin do Wolfsburga
akurat wtedy, gdy niemiecki zespol tracil pozycje europejskiego hegemona po
zwyciestwach w Lidze Mistrzyn w poprzednich dwoch latach. Do finalu
kobiecej Champions League Polka docierala z Wolfsburgiem w latach 2016,
2018, 2020 i 2023. Trzykrotnie, w tym za pierwszym razem po serii rzutow
karnych, przegrala z Olympique Lyon. Dwa lata temu rywalem Wolfsburga byla
Barcelona: Pajor zdobyla bramke na 1:0, ale rywalki zwyciezyly 3:2.
Teraz Polka zagra o glowne trofeum po raz piaty, ale po raz pierwszy z
Barcelona. Rywalem w Lizbonie bedzie Lyon lub Arsenal – w pierwszym meczu w
Londynie najlepszy zespol we Francji wygral 2:1. W finale zanosi sie wiec
na powtorke z ubieglego roku. Byc moze Pajor juz w pierwszym sezonie w
nowym klubie uda sie wreszcie spelnic wielkie marzenie.
EKSTRAKLASA
29 kolejka
Stal Mielec-G.Zabrze 0-0
30 kolejka
Puszcza Niepolomice-Pogon Szczecin 4-5
Rakow Czestochowa-Slask Wroclaw 3-0
Lechia Gdansk-Piast Gliwice 3-1
Motor Lublin-Cracovia 0-1
Katowice-Legia Warszawa 1-3
Korona Kielce-Jagiellonia Bialystok 3-1
G.Zabrze-Widzew Lodz 0-0
Radomiak-Lech Poznan 2-2
W poniedzialek Z.Lubin-Stal Mielec
1.Rakow 62pkt
2.Lech 60pkt
3.Jagiellonia 55pkt
4.Pogon 53pkt
5.Legia 50pkt
6.Cracovia 45pkt
7.Motor 43pkt
8.G.Zabrze 42pkt
9.Katowice 42pkt
10.Korona 40pkt
11.Piast 38pkt
12.Widzew 37pkt
13.Radomiak 36pkt
14.Z.Lubin 32pkt
15.Lechia 30pkt
16.Puszcza 27pkt
17.Slask 25pkt
18.Stal 25pkt
-“Ucieczka ze strefy spadkowej. Lechia wygrala z Piastem 3:1”-
Tymoteusz Reczmin
Trzy strzelone gole, trzy punkty zdobyte i trzy przewagi nad strefa
spadkowa. Lechia wygladala w sobote solidnie na boisku i pokonala Piasta
Gliwice.
Sposrod wszystkich druzyn Ekstraklasy to Lechia strzelila najmniej goli na
wlasnym stadionie. Z kolei Piast to druzyna, ktora umie sie bardzo dobrze
bronic. Podopieczni Aleksandara Vukovicia caly sezon graja rowno i
uzbierali 38 punktow. Po porazce w ostatniej minucie z Legia w Warszawie
gdanszczanie potrzebowali zwyciestwa, ktore pozwoliloby odskoczyc od strefy
spadkowej.
I na szczescie Lechia swietnie weszla w mecz. W osmej minucie po bardzo
mocnym strzale Ivana Zhelizki ze znacznej odleglosci pilke zle odbil
bramkarz gosci Frantisek Plach. Skutecznie dobil ja Tomas Bobcek i
gospodarze wyszli na prowadzenie.
Piast tez mial swoja szanse, gdy po prostopadlym podaniu w pole karne
wbiegl Maciej Rosolek, ale Szymon Weirauch skrocil kat i reka przeniosl
pilke nad poprzeczka. W nastepnych minutach goscie wiecej rozgrywali, ale
niewiele z tego wynikalo, za to Lechia odgryzala sie akcjami ze skrzydel. W
jednej z nich Bogdan Viunnyk ogral obronce, wycofal na 11 metr, ale Rifet
Kapic fatalnie przestrzelil.
Bialo-zieloni nie rezygnowali. W 29 minucie po bledzie obroncow Piasta
Camilo Mena, znajdujac sam na sam z bramkarzem, podal do Viunnyka, ktory
trafil do pustej bramki. Niestety wczesniej byl spalony i gol nie zostal
uznany. Ale juz chwile pozniej, w 45 minucie, Viunnyk przepchnal dwoch
obroncow i od linii srodkowej dobiegl az do pola karnego, skad strzelil
plasko i podwyzszyl na 2:0.
Pierwsza polowa to naprawde niezly wystep Lechii. Kilka bledow obroncow
umial naprawic Weirauch. Zawodnicy ofensywni byli w dobrej dyspozycji, a
zagrozeniem dla bramki Piasta byly zarowno skrzydla, kontrataki, jak i
stale fragmenty.
Niestety druga polowa zaczela sie od gola dla gliwiczan. Po dosrodkowaniu z
rzutu wolnego Tomas Huk oddal strzal glowa i choc Szymon Weirauch
przycisnal pilke do ziemi, przekroczyla ona linie bramkowa.
Potem ataki gosci staly sie coraz czestsze, a Lechia rzadko byla przy pilce
i cofnela sie do obrony. Jednak w 83 minucie gdanszczanie ruszyli do
przodu: Maksym Chlan zbiegl do srodka, podal na skrzydlo do Meny,
Kolumbijczyk plasko dosrodkowal, a pewnym strzalem wykonczyl te akcje Anton
Tsarenko.
To bardzo wazne zwyciestwo po nielatwym meczu. Piast w drugiej polowie byl
grozny i dobrze zorganizowany. Gospodarze nie ugieli sie pod presja,
wybronili prowadzenie, a nawet je podwyzszyli. Z 30 punktami Lechii udalo
sie awansowac na 15 miejsce w tabeli. Do konca pozostaly cztery mecze: z
Cracovia, Korona Kielce, Pogonia Szczecin i GKS-em Katowice.
Lechia: Weirauch, Pila, Pllana, Olsson, Kalahur, Kapic (Tsarenko 78′),
Zhelizko, Mena (Wojtowicz 90′), Viunnyk (Glogowski 77′), Chlan, Bobcek
(Neugebauer 52′)
-“Dominacja Pogoni Szczecin, nagle tapniecie w grze, a potem kapitalna
remontada. Puszcza Niepolomice pograzona”-
Jerzy Polowniak
Poczatek meczu Puszczy Niepolomice z Pogonia Szczecin nie zapowiadal
wielkich emocji. Portowcy szybko zdobyli gola i dominowali na boisku.
Jednak od poczatku drugiej polowy zaczely sie dziac rzeczy niezwykle.
Zespoly z Niepolomic i ze Szczecina graly niedawno ze soba w polfinale
Pucharu Polski. Wowczas pewne zwyciestwo 3:0 odniosla Pogon. W piatkowym
meczu ligowym Puszcza walczyla o punkty niezbedne do utrzymania sie w
ekstraklasie, a portowcy chcieli wygrac z outsiderem mozliwie niewielkim
nakladem sil, majac na uwadze to, ze za tydzien czeka ich finalowe
pucharowe starcie na Stadionie Narodowym z Legia Warszawa.
Trener gospodarzy Tomasz Tulacz dokonal kilku zmian w skladzie. Szanse gry
od poczatku dostali zawodnicy, ktorzy w ostatnim meczu z Radomiakiem Radom
weszli na boisko w drugiej polowie i pokazali sie z dobrej strony: Antoni
Klimek, Jakub Stec czy Michalis Kosidis. Po pauzie za zolte kartki wrocil
takze obronca Artur Craciun.
W wyjsciowym skladzie Pogoni zabraklo Rafala Kurzawy i mlodego Adriana
Przyborka (w piatek w ogole nie bylo ich w kadrze meczowej).
Mecz rozpoczal sie podobnie jak ten pucharowy z 1 kwietnia. Pogon juz w 5.
minucie objela prowadzenie. Na liste strzelcow od razu wpisal sie Efthymios
Koulouris. Lider klasyfikacji najlepszych strzelcow ekstraklasy tylem
przyjal w polu karnym pilke podana przez Kacpra Lukasiaka, obrocil sie w
strone bramki i precyzyjnym strzalem poslal ja do siatki.
Potem szczecinianie dalej przewazali. Zmierzajace w kierunku bramki strzaly
Kamila Grosickiego i Koulourisa byly jednak blokowane.
Za to w 39. minucie niepolomiczanie uzyli swej najmocniejszej broni, czyli
stalego fragmentu gry. Dawid Abramowicz wrzucil w pole karne Pogoni pilke z
autu, a naciskany przez Piotra Mrozinskiego Leo Borges skierowal ja do
wlasnej bramki. Niezrazeni tym szczecinianie jeszcze przed przerwa
odzyskali prowadzenie. Po szybkim kontrataku Fredrik Ulvestad oddal strzal
glowa obroniony przez Kewina Komara, ale dobitka Koulourisa z
ekwilibrystycznej pozycji byla jednak skuteczna i pilka wtoczyla sie do
bramki. Wydawalo sie, ze Pogon utrzymala kontrole nad gra.
Niespelna minute po wznowieniu gry po przerwie Puszcza znowu doprowadzila
do remisu i znowu po swoim “daniu firmowym”, czyli po wyrzucie pilki z autu
przez Abramowicza. Tym razem gol zostal zapisany Dawidowi Szymonowiczowi,
ktory oddal strzal z okolo 10 metrow, ale pilka wpadla do bramki tylko
dlatego, ze odbila sie jeszcze od nogi – drugi raz niefortunnie
interweniujacego – Leo Borgesa.
To byl dopiero poczatek klopotow Pogoni Szczecin. Gospodarze poszli za
ciosem i po chwili cieszyli sie z prowadzenia, gdy po przejeciu pilki na
srodku boiska przez Puszcze Konrad Stepien precyzyjnie dosrodkowal do
Klimka a ten z bliska pokonal Valentina Cojocaru, wyprowadzajac gospodarzy
na prowadzenie 3:2.
To nie byl koniec szturmu druzyny z Niepolomic. Trzy minuty pozniej, po
bardzo podobnej akcji Klimek znowu byl lepszy od Cojocaru. Tym razem
skorzystal z asysty Mateusza Cholewiaka. W obronie Pogoni kolejny raz nie
spisal sie spozniony z interwencja Borges. W ciagu siedmiu minut Puszcza
Niepolomice strzelila dziwnie zamroczonej Pogoni trzy gole i wyszla na
prowadzenie 4:2.
Do konca regulaminowego czasu gry pozostawalo wtedy 36 minut. Pytanie
brzmialo: czy lepsza pilkarsko Pogon Szczecin zdola “wrocic” do meczu po
krotkotrwalej zapasci?
Pomocna dlon do portowcow wyciagnal – doslownie – Dawid Szymonowicz. W 60.
minucie pilka odbila sie od jego dloni po dosrodkowaniu Kamila Grosickiego.
Arbiter, po obejrzeniu tej sytuacji na wideo, podyktowal rzut karny, ktory
pewnie zamienil na gola Koulouris. Potem goscie zepchneli gospodarzy do
niskiej obrony. I chociaz trener Robert Kolendowicz zdjal z boiska liderow
zespolu – Grosickiego i Ulvestada – to zespol ze Szczecina szybko odrobil
strate. Marcel Wedrychowski, dryblujac miedzy obroncami Puszczy, wpadl na
pole karne i precyzyjnym strzalem tuz przy slupku nie dal Komarowi szans na
skuteczna obrone.
Malo emocji? W 74. minucie meczu udzielily sie one pilkarzom obu druzyn,
ktore musialy konczyc mecz w dziesiatke. Gierman Barkowskij sfaulowal Leo
Borgesa, za co dostal druga zolta kartke, a sfrustrowany swoja slabsza gra
w calym meczu stoper Pogoni sam wymierzyl mu sprawiedliwosc, uderzajac w
twarz, za co tez zostal wyrzucony z boiska.
Wiecej sil w koncowce meczu zachowala odmlodzona rezerwowymi graczami
Pogon. Zepchnela Puszcze do obrony, nie miala jednak klarownych sytuacji
podbramkowych. Dopiero w trzeciej z doliczonych pieciu minut gry
niesamowity Koulouris strzalem z 18 metrow zdobyl swoja czwarta bramke w
tym meczu.
Bylo to 25. w tym sezonie trafienie Greka, ktory pewnie zmierza po tytul
krola strzelcow.
Pilkarze Puszczy byli po ostatnim gwizdku sedziego zalamani, za to portowcy
cieszyli sie, jakby wlaczyli sie do gry o ligowe podium (co wcale nie jest
wykluczone).
Dzieki swojej niezwyklej remontadzie Pogon w znakomitych nastrojach uda sie
2 maja do Warszawy na Stadion Narodowy, gdzie w finale Pucharu Polski zagra
swoj najwazniejszy mecz w tym roku.
Pogon: Valentin Cojocaru – Linus Wahlqvist (72. Jakub Lis), Danijel Loncar
(46. Wojciech Lisowski), Leo Borges, Leonardo Koutris (87. Antoni
Klukowski) – Marcel Wedrychowski, Joao Gamboa, Kacper Lukasiak, Fredrik
Ulvestad (67. Kacper Smolinski), Kamil Grosicki (68. Olaf Korczakowski) –
Efthymios Koulouris.
-W Pogoni Szczecin wazniejszy od Linusa Wahlqvista jest tylko Kamil Grosicki
Kiedy na odprawach szkoleniowcy Pogoni Szczecin prosza o opinie pilkarzy, z
reguly to wlasnie Linus Wahlqvist jako pierwszy zabiera glos. Nie musi
wrzeszczec, by zyskac powazanie. – Kazdy liczy sie z jego zdaniem –
slyszymy w klubie.
Linus! Linus! Linus! – zaspiewali w szatni pilkarze Pogoni po zwyciestwie
1:0 nad Rakowem Czestochowa na czesc Linusa Wahlqvista. Po pierwsze,
zdobywcy jedynej bramki w meczu z owczesnym liderem PKO BP Ekstraklasy, a
po drugie, absolutnie kluczowej postaci w zespole ze Szczecina. I na
boisku, i poza nim. Bo choc w ostatnia sobote to Szwed posluchal
spiewajacych kolegow, zwykle to oni oraz sztab szkoleniowy sluchaja
uwaznie, co ma do powiedzenia.
Kapitan w Pogoni jest jeden i kazdy to wie – Kamil Grosicki. Nie ma
watpliwosci, jak wielka role odgrywa wychowanek w zespole. Spaja,
mobilizuje, podpowiada, pociesza. Co akurat potrzeba. Ale w tym momencie –
po odejsciu zima Alexandra Gorgona oraz Benedikta Zecha – numerem dwa jest
wlasnie Wahlqvist.
– Kazdy liczy sie z jego zdaniem – slyszymy w klubie ze stolicy Pomorza
Zachodniego.
Kiedy na odprawach szkoleniowcy prosza o opinie pilkarzy, z reguly to
wlasnie Szwed jako pierwszy zabiera glos. Nie podwaza autorytetu sztabu, a
dodaje swoja perspektywe, ot, chocby na dzialania w defensywie. Trenerzy
pokazuja okreslone zachowanie, chca poznac odczucia zawodnikow i w tej
sytuacji 28-latek chetnie spelnia to zadanie. Co kluczowe, najczesciej ma
trafne uwagi, bo doskonale rozumie gre i w zwiazku z tym faktycznie warto
posluchac, co ma do powiedzenia.
Wahlqvist odzywa sie takze w tych waznych momentach, jak tuz przed wyjsciem
na polfinal Pucharu Polski w Niepolomicach przeciwko Puszczy (3:0).
– Bez tego meczu nie bedzie Warszawy. Nie bedzie trofeum. Nie bedzie
niczego. Musimy tutaj wygrac – powiedzial spokojnie obronca (ten fragment
mozna obejrzec w klubowych kulisach na serwisie YouTube).
Spokojnie, bo to nie typ krzykacza. Nie musi wrzeszczec, by zyskac
powazanie. Ma w sobie naturalna charyzme, ktora trudno oddac slowami. Po
prostu budzi respekt. Niemal z miejsca, w koncu po podpisaniu umowy z
Pogonia w styczniu 2023 r. bardzo szybko, juz przed kolejnym sezonem,
zostal wlaczony do rady druzyny obok Grosickiego, Gorgona, Zecha i Mariusza
Malca.
W Szczecinie potwierdzil, ze dalej ma mocna osobowosc, co pokazywal w
przeszlosci, zreszta rowniez przy okazji wizyty w Polsce, bo w trakcie
organizowanych na naszych boiskach mistrzostw Europy U-21. Wahlqvist nie
stracil chocby sekundy turnieju, mimo ze byl mlodszy o dwa lata od
wiekszosci uczestnikow (urodzonych w 1994 r.), ale przede wszystkim dal sie
zapamietac z nieudanego karnego wykonanego w stylu Antonina Panenki w
pierwszym starciu grupowym z Anglia. Defensor podcial pilke w srodek,
jednak bramkarz Jordan Pickford zostawil reke i odbil uderzenie. Skonczylo
sie 0:0, a koniec koncow Szwecja odpadla po fazie grupowej z dwoma
punktami, po remisie z Bialo-Czerwonymi 2:2 i sensacyjnej porazce ze
Slowacja 0:3.
– Media spolecznosciowe eksplodowaly. Ledwo moglem dotknac telefonu –
powiedzial po spotkaniu z Anglia. – Ale jestem osoba, ktora radzi sobie z
takimi rzeczami. Jestem silny – przekonywal.
“20-latek w ciele 45-latka. Wpolkontuzjowany, ale i tak gra wszystko.
Minikapitan. Nie taki, ktorego za duzo slychac, za to taki, ktory ma madre
pomysly” – z kolei tak zostal scharakteryzowany przez kolegow z kadry
narodowej w dzienniku “Aftonbladet” w tamtym roku.
Recenzja nie stracila na aktualnosci, tyle ze obecnie mowa o zawodniku
znacznie starszym i bardziej doswiadczonym.
Swoje Wahlqvist przezyl, przede wszystkim musial oswoic sie z kierunkiem, w
jakim potoczyla sie jego kariera. Jako 17-latek juz wystepowal regularnie w
Allsvenskan, wg wyliczen “Aftonbladet” jest rekordzista pod wzgledem
wystepow w reprezentacji w kategoriach od U-15 do U-21 (74 mecze), wydawalo
sie, ze trafi do jednej z czolowych pieciu europejskich lig.
Od transferu do Leeds mial go dzielic jeden krok, nic wiecej. Bylo
zainteresowanie ze strony przedstawicieli Brighton, Fiorentiny, Napoli i
Valencii. Ponoc chcieli go rowniez w Aston Villi, Sunderlandzie, Stoke i
Anderlechcie. Tyle ze na koncu nic z tego nie wyszlo. – Jako zawodnik nie
masz wiele do powiedzenia. Takie sprawy kontroluja inni – dyplomatycznie
wyjasnial.
– Czy czegos zaluje? Nie, nie bardzo. Moze nalezalo byc bardziej
stanowczym, kiedy bylem mlodszy i wkraczalem w swiat doroslych? W
poprzednich latach negocjowalem z kilkoma druzynami i czulem, ze bylyby dla
mnie dobrym kierunkiem, ale ostatecznie konczylem “przejechany”. Dzisiaj
moze nie bylbym tak mily, uprzejmy. To jest tak, jak mowie wszystkim mlodym
ludziom: powinniscie wierzyc w siebie, choc bez narazania sie na pyche –
uzupelnial.
Koniec koncow Wahlqvist trafil do Dynama Drezno do 2. Bundesligi w lipcu
2018 r. i zderzyl sie z bariera jezykowa (w stolicy Saksonii nikt nie znal
szwedzkiego, a angielski garstka) oraz fizyczna. Po kilkunastu tygodniach
wymagajacych, mocnych treningow schudl piec kilogramow. Kiedy wytykano mu,
ze nagle zrobil sie sporo chudszy, nie uwierzyl, dopoki nie stanal na wadze.
– Dzieki temu nauczylem sie zwracac wieksza uwage na to, co jem, i
generalnie bardziej dbac o cialo – wyjasnial. – Zreszta dojrzalem tam pod
wieloma wzgledami – uzupelnil.
Kariera obroncy w Niemczech nie miala szczesliwego zakonczenia – spadl z
Dynamem do trzeciej ligi i zdecydowal sie na powrot do ojczyzny, do IFK
Norrk�sping, z ktorym w 2015 r. zdobyl sensacyjnie mistrzostwo i skad wladze
Pogoni trzykrotnie probowaly go wyciagnac. Za pierwszym razem, w 2020 r.,
Wahlqvist wolal wrocic do Szwecji. Za drugim, latem 2022, szefostwo IFK
oczekiwalo za duzych pieniedzy. Dopiero za trzecim osiagnieto porozumienie,
bo w czerwcu 2023 i tak stalby sie wolnym zawodnikiem, wiec wykorzystano
ostatnia okazje, by cokolwiek na nim zarobic.
W ciagu niecalych dwoch i pol roku rozegral dla Portowcow 84 mecze, a
bywalo, ze mial miejsce w podstawowym skladzie nawet, kiedy caly tydzien
nie trenowal z powodu choroby. Tak bardzo cenil go poprzedni trener
Granatowo-Bordowych Jens Gustafsson. Dla aktualnego – Roberta Kolendowicza
– jest rownie wazny i obaj zgadzaja sie, co do kwestii finalu na Narodowym.
Po zeszlorocznej porazce po dogrywce z Wisla Krakow (1:2) ekipa ze
Szczecina ma w Warszawie niedokonczone sprawy. Wahlqvist razem z Grosickim
zrobia wszystko, by nie popelnic tego samego bledu i nie zawiesc. Od tego
sa liderzy w szatni.
I LIGA
29 kolejka
Kotwica Kolobrzeg-Ruch Chorzow 3-4
Zalegly mecz 24 kolejki: Odra Opole-Stal Rzeszow 3-0
30 kolejka
Stal Stalowa Wola-LKS Lodz 0-1
Nieciecza-Wisla Krakow 2-2
Warta Poznan-Kotwica Kolobrzeg 0-1
Tychy-Polonia Warszawa 1-1
Pogon Siedlce-Arka Gdynia 1-1
Odra Opole-G.Leczna 0-0
Ruch Chorzow-Stal Rzeszow 3-0
Chrobry Glogow-Miedz Legnica 1-1
W poniedzialek Wisla Plock-Znicz Pruszkow
1.Arka 65pkt
2.Nieciecza 62pkt
3.Wisla Plock 54pkt
4.Miedz 53pkt
5.Wisla Krakow 53pkt
6.Polonia Warszawa 52pkt
7.G.Leczna 49pkt
8.Tychy 48pkt
9.Ruch 43pkt
10.Znicz 39pkt
11.LKS Lodz 38pkt
12.Stal Rzeszow 35pkt
13.Odra Opole 27pkt
14.Chrobry 26pkt
15.Kotwica 25pkt
16.Warta 21pkt
17.Pogon 20pkt
18.Stal Stalowa Wola 20pkt
-“Arka zgubila dwa punkty z czerwona latarnia 1 Ligi. Gdynianie dali sie
rozpedzic Pogoni Siedlce”- Rafal Rusiecki
Pilkarze Arki Gdynia nigdy nie przegrali z Pogonia Siedlce, wiec trzymaja
sie tej przyjemnej statystyki. W sobote, 26 kwietnia 2025 roku byli
zdecydowanym faworytem spotkania wyjazdowego. Na boisku nie potrafili tego
zademonstrowac, dlugo prowadzili, ale ostatecznie musieli zadowolic sie
tylko remisem 1:1.
Trener Dawid Szwarga zongluje napastnikami, aby pobudzic ich do dzialania w
meczach ligowych. W sobote, 26 kwietnia 2025 roku na boisku w Siedlcach od
pierwszej minuty poslal na szpicy Szymona Sobczaka. A ten odplacil mu sie
juz w 16 minucie. Dawid Gojny zagrywal futbolowke z rzutu roznego na
przedpole, Kike Hermoso zgral ja glowa, a ta spadla na 3. metr. Tam stal
doswiadczony napastnik, ktory tylko dostawil noge i otworzyl wynik
spotkania.
W 25 minucie bliski podwyzszenia byl Joao Oliveira. Prawoskrzydlowy wbijal
pilke w pole karne rywali, ta odbila sie od nogi obroncy i o maly wlos, a
przelobowalaby bramkarza Jakuba Lemanowicza.
Szybkie prowadzenie to sytuacja, w ktorej arkowcy czuja sie znakomicie.
Skladajacy sie z doswiadczonych zawodnikow zespol wie, kiedy szukac swoich
sytuacji, a kiedy skupic sie na wybijaniu rywali z rytmu.
W 58 minucie Arka zdolala zdobyc druga bramke. Hide Vitalucci skierowal
pilke do siatki, ale ze byl na pozycji spalonej w momencie podania, to
sedzia liniowy podniosl choragiewke i tego trafienia nie mozna bylo
zaliczyc. Szesc minut pozniej bardzo ladnie zakrecil pilke lewa noga
Oliveira, ale obil tylko slupek bramki Pogoni.
Ciekawie znow zrobilo sie w w 65 minucie. Maciej Famulak probowal wbic
pilke przed bramke Arki, ale trafil w reke Dawida Gojnego. Sedzia nie mial
watpliwosci, zeby wskazac “na wapno”. A jedenastke na wyrownujaca bramke
zamienil Marcin Flis. Trener Dawid Szwarga zdecydowal sie wiec na potrojna
zmiane w formacji ofensywnej, aby pobudzic swoj zespol. Ale dopiero
wprowadzenie Kamila Jakubczyka te zalozenia spelnial, dodajac energii
akcjom ofensywnym Arki. Nie wystarczylo to jednak na zmiane wyniku. Remis z
zamykajaca stawke Pogonia to wielki zawod dla kibicow zolto-niebieskich.
Dzien wczesniej, w piatek 25 kwietnia goniacy gdynian w tabeli Bruk-Bet
Termalica Nieciecza zgubil punkty w spotkaniu z krakowska Wisla. Na boisku
bylo 2:2.
Arka: Weglarz – Navarro, Hermoso, Marcjanik, Gojny – Kocaba – Oliveira (72
Kocyla), Gaprindaszwili (78 Jakubczyk), Rzuchowski (90 Petrovic), Vitalucci
(72 Ratajczyk) – Sobczak (72 Majchrzak)
Na podstawie: Onet.p, wyborcza.pl, interia.pl, gazeta.pl, 90minut.pl,
pilkanozna.pl, przegladsportowy.pl, tvpsport.pl, polsatsport.pl,
dziennikbaltycki.pl, gs24.plopracowal Reksio.
Tylko zlamasy czytaja gazetke,a zaluja kasy (Na Smerfny Fundusz Gargamela)
STRONA INTERNETOWA: https://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://
www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://MyShip.com
Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac, jak rowniez
dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com
GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl
Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837:
“Wspomoz nas!”
teksty na podstawie Onet, TVN, Info Szczecin, Nadmorski, WP, Fakty
Sportowe, NATIONAL Geographic, Sport pl, Detektyw online, Poscigi pl