Dzien dobry – tu Polska – 28.02.2024

DZIEN DOBRY – TU POLSKA

GAZETA MARYNARSKA

Imienia Kpt. Ryszarda Kucika

(Rok XXIV nr 57) (67298)

28 lutego 2024r.

Pogoda

sroda, 28 lutego 7 st C

Przewaga chmur

Opady:0%

Wilgotnosc:84%

Wiatr:11 km/h

Dzien dobry Czytelnicy 🙂

Dzis kawalek dnia w pociagu wiec z Detektywem do towarzystwa. Ogolnie co do
towarzystwa w pociagu, to nie narzekam jeszcze, dopiero zaczne, jak sie
cieplej zrobi a ludzie niemyte zaczna podrozowac 😉 Ale wtedy ja podrozuje
po pociagu, az znajde miejsce nieskazone 😉 Coz cos za cos, ale mimo
wszystko niech juz cieplo bedzie 🙂

Ania Iwaniuk

Dowcip

Rozmowa dwoch przestepcow:

– Za co siedzisz?

– Falszowalem pieniadze. Banknot stu zlotowy wyszedl mi bar-

dzo dobrze, ale jak zrobilem trzystu zlotowy, to cos poszlo nie tak.

Pchali przed soba wypelnione po brzegi wozki sklepowe. Wpadli na
policjantow. “Okazalo sie, ze wszystko to ukradli” Konserwy, paluszki
rybne, proszek do prania. Miedzy innymi takie produkty mieli w wozkach
sklepowych dwaj mezczyzni, ktorych na jednej z ulic w Grajewie (woj.
podlaskie) zauwazyli policjanci. Tlumaczyli sie, ze uzywaja wozkow, bo
zaparkowali daleko od sklepu. Okazalo sie, ze wszystko ukradli, wraz z
wozkami. Byla sobota (24 lutego) gdy policjanci patrolujacy Grajewo
zwrocili na jednej z ulic uwage na dwoch mezczyzn, ktorzy pchali przed soba
wozki wypelnione artykulami spozywczymi i przemyslowymi.

“Na pytanie dlaczego z dala od sklepu uzywaja wozkow zakupowych,
oswiadczyli ze daleko zaparkowali. Powiedzieli tez, ze nie maja przy sobie
paragonow potwierdzajacych zakup” – czytamy w policyjnym komunikacie.
Okazalo sie, ze 37 i 34-latek ukradli artykuly wraz z wozkami z jednego ze
sklepow w Grajewie, a wartosc towaru wyniosla blisko trzy tysiace zlotych.
Mezczyzni zostali zatrzymani i noc spedzili w policyjnym areszcie.
Uslyszeli juz zarzuty kradziezy za co grozi im do pieciu lat pozbawienia
wolnosci.

“Wozki nadal sluzyc beda klientom, a towar wrocil na sklepowe polki” –
informuje policja.

Media w Irlandii: Polka nie dostanie 760 tys. euro odszkodowania przez
zdjecie, na ktorym rzuca choinka Irlandzki sad odrzucil roszczenia
mieszkajacej tam Polki, ktora domagala sie 760 tys. euro odszkodowania za
obrazenia, ktorych miala doznac w wyniku wypadku samochodowego – informuje
Independent. Wedlug portalu sad podjal decyzje po tym, jak wyszlo na jaw
zdjecie przedstawiajace udzial Polki w konkursie rzucania choinka. Jak
informuje Independent 3 lutego 2017 roku 36-latka miala wypadek
samochodowy, w ktorym miala doznac powaznych obrazen plecow i szyi.
Twierdzila, ze obrazenia byly na tyle powazne, ze uniemozliwily jej prace,
zabawe z dwojka jej dzieci i normalne funkcjonowanie przez ponad piec lat.
Dlatego Polka domagala sie od firmy ubezpieczeniowej 760 tys. euro, czyli w
przeliczeniu niemal 3,3 mln zlotych. Jak podaje portal Independent, sad
najwyzszy w Limerick w Irlandii oddalil jej pozew ze wzgledu na dolaczenie
do materialu dowodowego zdjecia, ktore w 2018 roku ukazalo sie w lokalnej
prasie i przedstawia kobiete rzucajaca 1,5-metrowym drzewkiem. Irlandzki
sad oddala pozew Polki przez zdjecie

– To bardzo duza, naturalna choinka, ktora ona rzuca bardzo zwinnym ruchem
– stwierdzil sedzia, cytowany przez portal. – Obawiam sie, ze nie mam
wyboru i musze stwierdzic, ze te roszczenia byly calkowicie przesadzone. Na
tej podstawie proponuje oddalenie pozwu – powiedzial. Jak podaje portal
sedzia dysponuje jeszcze innymi dowodami o aktywnosci fizycznej Polki w
czasie, w ktorym ta twierdzila, ze ma powazne problemy ze zdrowiem. Jednym
z dowodow ma byc nagranie wideo, na ktorym widac, jak 36-latka w
listopadzie 2023 roku trenowala w parku z psem.

Portal donosi, ze sama 36-latka zaprzeczyla twierdzeniom, jakoby miala
sfingowac obrazenia. Oswiadczyla sadowi, ze probowala jedynie “prowadzic
normalne zycie”.

Tani przewoznik straszy podwyzkami Irlandzka linia lotnicza Ryanair
oglosila, ze moze byc zmuszona do ograniczenia lotow i podniesienia cen
biletow w szczycie sezonu letniego. Powod? Dotkniety kryzysem koncern
Boeing nie jest w stanie dostarczyc zamowionych wczesniej samolotow.
Michael O’Leary, dyrektor generalny najwiekszej pod wzgledem liczby
pasazerow linii lotniczej w Europie, powiedzial podczas konferencji
prasowej, ze ceny biletow lotniczych moga wzrosnac nawet o 10 proc.,
czesciowo z powodu opoznien w dostawach samolotow przez Boeinga.

Klopoty Boeinga

Producent wpadl ostatnio w biznesowe tarapaty po incydencie z samolotem
typu 737 Max 9. W styczniu podczas lotu z miedzynarodowego lotniska w
Portland w stanie Oregon do Ontario w Kalifornii z maszyny linii Alaska
Airlines odpadl fragment kadluba i okna.

Od tego czasu wyszly na jaw dalsze problemy z niektorymi samolotami 737, co
zaklocilo harmonogram produkcji firmy. Przelozono takze certyfikacje dwoch
nowych wersji odrzutowca. Ryanair oczekiwal, ze Boeing dostarczy do konca
kwietnia 57 samolotow Max 8-200. Jednak podczas piatkowej konferencji
prasowej dyrektor generalny irlandzkiej linii lotniczej powiedzial, ze jest
“calkiem pewien”, iz Ryanair otrzyma od 30 do 40 samolotow, ale jest
“znacznie mniej pewny”, ze otrzyma od 45 do 50 maszyn.

– Tak naprawde nie wiemy, ile samolotow otrzymamy od Boeinga – powiedzial
ostatecznie O’Leary.

O’Leary stwierdzil, ze jesli dostarczonych zostanie tylko 40 samolotow,
Ryanair byc moze bedzie musial “oglosic pewne niewielkie ciecia w
rozkladach lotow” do konca marca. To moze podniesc ceny biletow lotniczych
o 5 – 10 proc. tego lata. CNN zauwaza, ze popyt na podroze miedzynarodowe
znacznie wzrosl w zeszlym roku, co spowodowalo gwaltowny wzrost cen biletow
lotniczych na calym swiecie.

– To niewybaczalne. Boeing bedzie probowal twierdzic, ze jest to
usprawiedliwione. Mysle, ze otrzymamy skromna rekompensate od Boeinga –
powiedzial O’Leary. – W tym momencie skupiamy sie na zdobyciu tych
cholernych samolotow – dodal.

Boeing “gleboko zaluje”

Rzecznik Boeinga powiedzial w rozmowie z CNN, ze firma komunikuje sie z
klientami w sprawie zmian w harmonogramie dostaw. Poswiecamy niezbedny
czas, aby upewnic sie, ze kazdy dostarczony przez nas samolot jest wysokiej
jakosci i spelnia wszystkie wymagania klientow i przepisy – stwierdzil. –
Gleboko zalujemy wplywu, jaki ma to na naszego cennego klienta Ryanaira.
Pracujemy nad rozwianiem ich obaw i podejmujemy dzialania w ramach
kompleksowego planu poprawy jakosci i wydajnosci 737 – oswiadczyl
przedstawiciel Boeinga.

CNN zauwaza, ze komentarze O’Leary’ego pojawiaja sie prawie miesiac po tym,
jak wyrazil “duze zaufanie” do kierownictwa Boeinga. Pochwalil wysilki
Davida Calhouna i Briana Westa, odpowiednio dyrektora generalnego i
dyrektora finansowego koncernu, majace na celu uzdrowienie firmy. – Mysle,
ze bezpieczenstwo jest ich haslem numer jeden – stwierdzil w filmie
opublikowanym na stronie internetowej przewoznika.

Najpopularniejsi przewoznicy

Z ostatnich dostepnych danych Urzedu Lotnictwa Cywilnego wynika, ze Ryanair
jest najpopularniejsza linia lotnicza w Polsce. W okresie od stycznia do
wrzesnia br. w polskich portach lotniczych w krajowym i miedzynarodowym
ruchu regularnym obsluzono ponad 12 milionow pasazerow irlandzkiego
przewoznika.

Zaatakowal mloda kobiete na ulicy i zostawil nieprzytomna na schodach. Mial
kominiarke i noz Trwa sledztwo w sprawie dramatycznych wydarzen z ulicy
Zurawiej. W niedziele na jednej z klatek schodowych znaleziono nieprzytomna
kobiete. 25-latka walczy o zycie w szpitalu. W sprawie zatrzymano jedna
osobe. Nieoficjalnie dowiedzielismy sie, ze doszlo do przestepstwa na tle
seksualnym. 25-latka miala byc przypadkowa ofiara. O sprawie pisalismy w
niedziele. Nasz reporter Artur Wegrzynowicz ustalil, ze nieprzytomna
kobieta, bez funkcji zyciowych, zostala znaleziona na schodach budynku w
okolicy ulicy Zurawiej 47.

Byla reanimowana i zostala przewieziona do jednego ze srodmiejskich
szpitali. Wedlug nieoficjalnych ustalen naszego reportera, kobieta nie
miala na sobie ubran. Na miejscu przez wiele godzin pracowali policjanci, w
tym technicy kryminalistyki. Kilkanascie godzin pozniej srodmiejscy
funkcjonariusze zatrzymali w sprawie jedna osobe – mezczyzne.

Przypadkowa ofiara

Jak udalo nam sie nieoficjalnie ustalic, doszlo do przestepstwa na tle
seksualnym. Zaatakowana dziewczyna wracala ze spotkania towarzyskiego,
miala byc przypadkowa ofiara. Zatrzymany mezczyzna mial byc wczesniej
notowany.

Sledztwo w sprawie fuzji Orlenu z Lotosem. Powstal zespol specjalny W
Prokuraturze Okregowej w Plocku, prowadzacej sledztwo dotyczace polaczenia
Orlenu z Grupa Lotos, powstal specjalny zespol prokuratorow, do ktorych
dolaczyli funkcjonariusze sluzb specjalnych – poinformowala w poniedzialek
wiceszefowa tej prokuratury Monika Mieczykowska. W ramach sledztwa w
sprawie polaczenia Orlenu z Grupa Lotos plocka prokuratura okregowa
wystapila w polowie lutego do nadrzednej Prokuratury Regionalnej w Lodzi z
wnioskiem o powolanie specjalnego zespolu, zlozonego z prokuratorow oraz
oficerow sluzb specjalnych – ostatecznie wniosek zostal zaakceptowany.

Specjalny zespol prokuratorow “pracuje bardzo intensywnie”

– Zespol juz dziala. Aktualnie sklada sie z czterech prokuratorow. Jeden z
prokuratorow zostal wyznaczony do kierowania zespolem. Dolaczylo tez kilku
funkcjonariuszy sluzb specjalnych – powiedziala w poniedzialek PAP zastepca
prokuratura okregowego w Plocku Monika Mieczykowska.

Jak podkreslila, powolany zespol “pracuje bardzo intensywnie”. – Wzywani sa
kolejni swiadkowie – dodala prokurator Mieczykowska. Przyznala takze, ze do
materialow sledztwa dolaczono nowe zawiadomienia, ktore – jak zaznaczyla –
pokrywaja sie z wyznaczonym wczesniej kierunkiem postepowania.

Zastepca prokuratura okregowego w Plocku zastrzegla jednoczesnie, powolujac
sie na dobro postepowania, iz na obecnym jego etapie nie moze udzielic
bardziej szczegolowych informacji. Podejrzenie o przekroczenie uprawnien i
wyrzadzenie szkody na 4 mld zl

Sledztwo Prokuratury Okregowej w Plocku dotyczy podejrzenia przekroczenia
uprawnien i niedopelnienia obowiazkow przez czlonkow zarzadu PKN Orlen (po
zmianie nazwy w lipcu 2023 r. Orlen – red), a takze inne osoby zajmujace
sie sprawami majatkowymi tej spolki, w zwiazku z prowadzeniem negocjacji,
ustalaniem warunkow i podpisaniem umow w sprawie polaczenia PKN Orlen z
Grupa Lotos w Gdansku, a nastepnie podpisania umow zwiazanych ze zbyciem 30
proc. udzialow w Rafinerii Gdansk na rzecz Saudi Aramco, czym wyrzadzono
PKN Orlen szkode w wielkich rozmiarach w kwocie nie mniejszej niz 4 mld zl.
W tym zakresie postepowanie obejmuje okres od poczatku 2018 r. do 30
listopada 2022 r.

Jednoczesnie sledztwo prowadzone jest w sprawie podejrzenia przekroczenia
uprawnien oraz niedopelnienia obowiazkow sluzbowych w okresie od poczatku
2020 r. do 30 listopada 2022 r. przez funkcjonariuszy publicznych w zwiazku
z nieodpowiednim nadzorem nad procesem polaczenia spolek PKN Orlen i Grupy
Lotos, w tym przez Prezesa Urzedu Ochrony Konkurencji i Konsumentow –
poprzez niewlasciwe zastosowanie przepisow ustawy o kontroli niektorych
inwestycji i zezwolenie na zbycie 30 proc. udzialow w Rafinerii Gdansk na
rzecz Saudi Aramco bez zasiegniecia rekomendacji lub opinii Komitetu
Konsultacyjnego przy Kancelarii Prezesa Rady Ministrow, czym dzialano na
szkode interesu publicznego.

Postanowienie o wszczeciu sledztwa w sprawie polaczenia Orlenu z Grupa
Lotos plocka prokuratura okregowa wydala 22 stycznia tego roku. Decyzje te
poprzedzilo trwajace rok postepowanie sprawdzajace, ktore wszczeto po
zlozonych zawiadomieniach – bylo ich szesc, a wplywaly tam od stycznia
zeszlego roku. Zawiadomienia te zlozyli m.in. politycy, w tym Agnieszka
Pomaska z KO, a takze Michal Kobosko z Polski 2050.

Pojawiaja sie kolejne zawiadomienia

W polowie lutego poslowie KO Agnieszka Pomaska i Jacek Karnowski
informowali o skierowaniu kolejnych zawiadomien w sprawie wyprzedazy
aktywow Lotosu, dotyczacych m.in. bylego juz wtedy prezesa Orlenu Daniela
Obajtka oraz innych czlonkow zarzadu spolki, a takze bylego ministra
aktywow panstwowych Jacka Sasina.

W tym samym czasie zastepca prokuratora okregowego w Plocku informowala, ze
“zakres sledztwa jest ogromny i wielowatkowy”, obejmujac “caly proces
polaczenia Orlenu z Grupa Lotos”, od przygotowan, poprzez opinie, nadzor
oraz negocjacje i wycene aktywow, az po ostateczne decyzje i podpisanie
umow, z uwzglednieniem ich skutkow dla obu spolek, ale takze dla
bezpieczenstwa energetycznego panstwa. W ramach postepowania, jak mowila
prokurator Mieczykowska, odbyly sie juz wtedy pierwsze przesluchania
swiadkow – byli to pracownicy biura kontroli i bezpieczenstwa Orlenu. List
intencyjny w sprawie rozpoczecia procesu przejecia kontroli kapitalowej
przez Orlen (wtedy jeszcze pod nazwa PKN Orlen – red.) nad Grupa Lotos
koncern podpisal z owczesnym Ministerstwem Energii w lutym 2018 r. W
czerwcu 2022 r. Orlen otrzymal od Komisji Europejskiej zgode na polaczenie
z Grupa Lotos, a zarzady obu spolek uzgodnily i podpisaly Plan Polaczenia.
Warunkiem niezbednym do finalizacji transakcji byla zgoda akcjonariuszy
Orlenu i Grupy Lotos, dotyczaca warunkow polaczenia, co stalo sie w lipcu
2022 r.

Wczesniej, w styczniu 2022 r., zgodnie z wymogami Komisji Europejskiej,
Orlen przedstawil srodki zaradcze planowane w zwiazku z przejeciem Grupy
Lotos. Wtedy informowano m.in., ze wegierski MOL przejmie 417 stacji paliw
sieci Grupy Lotos w Polsce, natomiast Orlen kupi od MOL 144 stacje paliw na
Wegrzech oraz 41 stacji paliw na Slowacji. Obszar logistyki paliw i asfaltu
w ramach spolki Lotos Terminale kupi Unimot. Natomiast Lotos Biopaliwa kupi
firma Rossi Biofuel.

Z poczatkiem sierpnia 2022 r. Orlen oglosil, ze Sad Rejonowy dla
Lodzi-Srodmiescia w Lodzi XX Wydzial Gospodarczy Krajowego Rejestru
Sadowego zarejestrowal jego polaczenie z Grupa Lotos.

Sedzia Przemyslaw Radzik pojawil sie w sadzie. Spakowal swoje rzeczy i
wyszedl Odwolany przez ministra sprawiedliwosci Adama Bodnara sedzia Sadu
Apelacyjnego w Poznaniu Przemyslaw Radzik pojawil sie w poniedzialek w
siedzibie poznanskiego sadu. Radzik spakowal i zabral swoje rzeczy. Na
odchodne powiedzial dziennikarzowi TVN24, ze “bedzie dobrze wspominal swoja
misje w Poznaniu”. Sedzia Przemyslaw Radzik pojawil sie w poniedzialek w
Sadzie Apelacyjnym w Poznaniu. Pozegnal sie z ochroniarzami, spakowal i
zabral swoje rzeczy. Nie chcial odpowiadac na pytania dziennikarza TVN24.
Powiedzial tyko, ze “bedzie dobrze wspominal swoja misje w Poznaniu”.
Sedzia Przemyslaw Radzik – podobnie jak prezes Sadu Apelacyjnego w Poznaniu
Mateusz Bartoszek i wiceprezes Sylwia Dembska – zostal na poczatku stycznia
odwolany z pelnionych funkcji przez ministra sprawiedliwosci Adama Bodnara.
Wraz z odwolaniem sedziego Radzika zostala mu jednoczesnie cofnieta
delegacja do poznanskiego sadu. A to oznacza, ze formalnie wrocil do
orzekania w Sadzie Apelacyjnym w Warszawie. Automatycznie “spadly” mu zatem
wyznaczone wczesniej wokandy w Poznaniu. Ministerstwo Sprawiedliwosci
podalo, ze w odniesieniu do Przemyslawa Radzika wniosek zostal umotywowany
faktem, ze pelnienie przez niego funkcji wiceprezesa Sadu Apelacyjnego w
Poznaniu “nie da sie pogodzic z dobrem wymiaru sprawiedliwosci”.

Chodzi w szczegolnosci o polaczenie przez sedziego Radzika funkcji zastepcy
rzecznika dyscyplinarnego sedziow sadow powszechnych i wiceprezesa Sadu
Apelacyjnego w Poznaniu w kontekscie wczesniejszych dzialan sedziego w
ramach pelnionych funkcji. Kariera Przemyslawa Radzika

Sedzia Przemyslaw Radzik w latach 1999-2005 byl prokuratorem w Prokuraturze
Okregowej w Zielonej Gorze. W 2005 roku zostal sedzia Sadu Rejonowego w
Krosnie Odrzanskim. Orzekal tam do 2018 roku.

W 2018 roku owczesny minister sprawiedliwosci Zbigniew Ziobro powolal go na
zastepce rzecznika dyscyplinarnego sedziow sadow powszechnych. Od stycznia
2019 roku Radzik orzekal w Sadzie Okregowym w Warszawie na podstawie
delegacji na czas nieokreslony. Pod koniec 2020 roku objal funkcje
wiceprezesa tego sadu do spraw karnych. Pozniej trafil do Sadu Apelacyjnego
w Warszawie, od lipca 2022 byl jego wiceprezesem.

Chcial dostac sie do Rosji. Czekala tam na niego dziewczyna Straznicy
graniczni zatrzymali Anglika, ktory wszedl na pas drogi granicznej w
okolicy Grzechotek (woj. warminsko-mazurskie). 37-latek chcial sie dostac
do Rosji do poznanej przez internet dziewczyny. Mezczyzna zostal ukarany
mandatem w wysokosci szesciuset zlotych.

W piatek (23 lutego) o godzinie 2 w nocy na przejsciu granicznym w
Grzechotkach pojawil sie obywatel Wielkiej Brytanii, ktory chcial opuscic
Polske. Mezczyzna nie posiadal wizy do Rosji oraz dowodu rejestracyjnego
pojazdu. Twierdzil, ze chce jechac do Petersburga, w odwiedziny do
narzeczonej, ktora poznal przez internet. Funkcjonariusze Strazy Granicznej
poinformowali podroznego, ze nie moze przekroczyc granicy, bo nie ma
wymaganych dokumentow – poinformowala Miroslawa Aleksandrowicz z
Warminsko-Mazurskiego Oddzialu Strazy Granicznej.

Wszedl na pas drogi granicznej

37-latek nie zamierzal jednak odpuszczac. Postanowil udac sie samochodem w
rejon granicy polsko-rosyjskiej, tak zwanej granicy zielonej, i tam
sprobowac swoich sil. Jak sie okazalo, nieskutecznie. Okolo godziny 5.30
kamery Strazy Granicznej zarejestrowaly mezczyzne, ktory wszedl na pas
drogi granicznej. Zatrzymany Anglik tlumaczyl funkcjonariuszom, ze
nawigacja go zle pokierowala. Przyznal rowniez, ze tak bardzo chcial jechac
do poznanej przez internet dziewczyny, ze postanowil ruszyc na Litwe, a
stamtad do Rosji – dodala Aleksandrowicz. Anglik bedzie musial zaplacic 500
zlotych mandatu za wejscie na pas drogi granicznej oraz 100 zlotych za
niezastosowanie sie do znaku B-1 “zakaz ruchu w obu kierunkach”.

Na rowerach przekroczyli zielona granice. Jechali do USA Dwoch Ukraincow na
rowerach przekroczylo zielona granice i przedostalo sie do Polski.
Zamierzali w ten sposob dotrzec do USA. Ich plany pokrzyzowali polscy
pogranicznicy, ktorzy zawrocili mezczyzn do ich rodzimego kraju. Mezczyzni
zostali zauwazeni przez pogranicznikow z Medyki (woj. podkarpackie) w
sobote. Kamera zarejestrowala, jak obcokrajowcy prowadza jednoslady przez
blotniste pole i przejezdzaja polna sciezka.

– Cudzoziemcy, nieswiadomi, ze kazdy ich ruch jest dokladnie sledzony, w
pospiechu, pieszo i na jednosladach, przedzierali sie przez grzaski teren i
kierowali w glab Polski. Po kilkunastu minutach byli juz w rekach patrolu
SG, ktory na podstawie paszportow ustalil ich dane – powiedzial rzecznik
Bieszczadzkiego Oddzialu SG por. Piotr Zakielarz. Nielegalnymi migrantami
okazali sie dwaj obywatele Ukrainy w wieku 25 i 35 lat.

– Przyznali, ze zamierzali dotrzec do Niemiec i przez jakis czas tam
pracowac. W tym czasie chcieli wyrobic stosowne dokumenty i docelowo
przesiedlic sie do Stanow Zjednoczonych Ameryki – wyjawil rzecznik.

Podroznicy zostali ukarani mandatami karnymi i zawroceni na terytorium
Ukrainy.

SPORT

Mocne slowa o napastniku reprezentacji Polski. “Nie jest nam w ogole
potrzebny” Zagral kilka dobrych meczow, a to nie sprawia, ze powinien od
razu grac w pierwszym skladzie – w dobitny sposob o ewentualnym powrocie do
kadry Krzysztofa Piatka mowil Pawel Kryszalowicz. Byly reprezentant Polski
powiedzial, jak wyglada hierarchia wsrod naszych napastnikow przed
zblizajacymi sie barazami do Euro 2024. Nie pozostawil tez suchej nitki na
Arkadiuszu Miliku. – Niestety nie daje argumentow – skwitowal.
Reprezentacja Polski juz za niespelna miesiac rozegra baraze o awans na
Euro 2024. 21 marca podejmie Estonie, a w przypadku zwyciestwa 26 marca
zmierzy sie z Finlandia badz Walia. Wciaz nie wiadomo, na kogo postawi
trener Michal Probierz. Spore zainteresowanie wzbudza przede wszystkim
rywalizacja w ataku. Nowy selekcjoner w spotkaniach eliminacyjnych
konsekwentnie stawial na dwoch napastnikow. Kto zatem pojawi sie u boku
Roberta Lewandowskiego? Co z powrotem Krzysztofa Piatka do reprezentacji?
“Hierarchia jest ustalona”

Na to pytanie probowal odpowiedziec 33-krotny reprezentant Polski, Pawel
Kryszalowicz. W wywiadzie dla TVP Sport ocenil kilka mozliwych opcji. Jedna
z nich jest Krzysztof Piatek, ktory w tym sezonie strzelil juz 13 goli dla
Basaksehiru i na ten moment jest piatym najskuteczniejszym graczem ligi
tureckiej. Byly kadrowicz jest jednak co do niego sceptycznie nastawiony. –
Uwazam, ze w tej chwili jest numerem cztery, jesli chodzi o nasz atak.
Pokazal sie w lidze tureckiej z dobrej strony, chociaz troche mu to zajelo.
Nie jestem zwolennikiem hurraoptymizmu, bo fakty sa takie, ze Piatek zagral
kilka dobrych meczow, a to nie sprawia, ze powinien od razu grac obok
“Lewego” w pierwszym skladzie – stwierdzil. Kryszalowicz przypomnial
rowniez, ze Piatek zupelnie nie radzil sobie w poprzednich sezonach w duzo
silniejszych ligach. Przyznal jednak, ze teraz zasluguje na powolanie. –
Nie skreslam go, bo moze okazac sie cenna alternatywa, chociazby jako
zmiennik w koncowce meczu. Podkreslam jednak, ze hierarchia jest ustalona.
W moim odczuciu przed Piatkiem znajduje sie jeszcze Buksa – dodal. Na
zwyzce formy Piatka moze ucierpiec Arkadiusz Milik, ktorego Kryszalowicz w
ogole by nie powolal. -Niestety Milik nie daje argumentow selekcjonerowi.
Napastnik Juventusu dostaje swoje szanse we wloskiej druzynie, ale nie za
bardzo je wykorzystuje – powiedzial i od dodal, ze 29-latek w tym sezonie
strzela za malo bramek. Ma ich na koncie zaledwie piec (w tym trzy w
Pucharze Wloch). – Nawet jesli ktos chce bronic go za wszelka cene, to nie
ma ku temu podstaw – spuentowal. Kto w takim razie, ktorzy napastnicy
powinni dostac szanse? – Na te chwile piaty napastnik nie jest nam w ogole
potrzebny. Hierarchia wyglada nastepujaco: Lewandowski, Swiderski, Buksa,
Piatek, a Milik jest tym piatym – jasno wskazal Kryszalowicz.

Oficjalnie: Hit transferowy Wisly stal sie faktem. A kibice niezadowleni
Wisla Krakow nadal zbroi sie na reszte sezonu i sprowadzila napastnika z
przeszloscia w znanych klubach. Wsrod kibicow brakuje jednak entuzjazmu, a
pod oficjalnym ogloszeniem transferu fani stawiaja nowemu zawodnikowi
wymagania. Nie brakuje rowniez zdziwienia, poniewaz kontrakt napastnika
jest dosc nietypowy. Wisla Krakow ma nowego napastnika. W komentarzach
wrze. “Tylek sie pali”

W poniedzialek 26 lutego Wisla Krakow oglosila, ze jej nowym zawodnikiem
zostal Billel Omrani, ktory ostatnie pol roku spedzil w rumunskim
Petrolulu. Napastnik urodzil sie we Francji, a pierwsze kroki w pilce
stawial w Olympique’u Marsylia. Pozniej gral jeszcze m.in. w CFR Cluj, z
ktorym rywalizowal w m.in. w eliminacjach Ligi Mistrzow, gdzie zdobyl 11
goli. Ponadto ma na koncie jeden wystep w seniorskiej reprezentacji
Algierii. 30-latek zwiazal sie z klubem do konca sezonu i to doslownie.
“Zawodnik wystepujacy na pozycji napastnika zwiazal sie z krakowskim klubem
umowa obowiazujaca do 4 czerwca 2024 roku” – czytamy w oficjalnym
komunikacie. Oznacza to, ze jego umowa z Wisla wygasnie dwa dni po
ewentualnym finale barazy o wejscie do ekstraklasy. Transfer nieszczegolnie
cieszy kibicow. “Wsrod kibicow bysmy podobnego napastnika nie znalezli?” –
pytaja zartobliwie fani. Inni dodaja: “5 bramek z Widzewem albo wracaj,
skad cie przywiezli” oraz “kolejna koncowka okienka na lapu capu, bo sie
tylek pali. Minie pewnie miesiac, zanim bedzie sie nadawal do jakiejkolwiek
gry”. Niektorzy pytaja takze, dlaczego kontrakt zawodnika zostal podpisany
do 4 czerwca, a nie standardowo do 30 czerwca. “Pierwszy raz chyba tak
dokladnie data podana” oraz “Kontrakt na 100 dni. Prawie jak basn z tysiaca
i jednej nocy” – pisza fani. Wisla Krakow zajmuje piate miejsce w tabeli I
ligi i ma na koncie 34 punkty – tyle samo, co szosta Odra Opole i siodmy
Gornik Leczna oraz jeden mniej niz czwarty Motor Lublin. Klub walczy wiec o
awans do ekstraklasy, a kolejny mecz rozegra w srode 28 lutego o 20:30
przeciwko Widzewowi Lodz w 1/4 finalu Pucharu Polski.

Thurnbichler mowi o sytuacji polskich skoczkow. Brutalne slowa Jestesmy w
stanie tylko probowac isc dalej z dnia na dzien i docierac z zawodnikami do
coraz lepszej formy – mowi o podejsciu do startow w reszcie sezonu Pucharu
Swiata w skokach w rozmowie ze Sport.pl trener Loty w Oberstdorfie
przyniosly kilka pozytywow dla polskich skokow – zwlaszcza dobra forme
Kamila Stocha, ktory byl jedenasty i dwunasty w konkursach indywidualnych,
a takze walke o podium do ostatniego skoku w zawodach duetow, ktore Polacy
skonczyli na piatej pozycji. Byly jednak i te znacznie gorsze momenty,
czyli chocby dwa odpadniecia w kwalifikacjach Dawida Kubackiego. W rozmowie
ze Sport.pl trener Thomas Thurnbichler podsumowuje weekend na mamucie w
Niemczech i zapowiada, co w najblizszej przyszlosci czeka jego skoczkow.
Jakub Balcerski: Jakby pan podsumowal caly weekend z zawodami w
Oberstdorfie?

Thomas Thurnbichler: Powiedzialbym, ze dla Olka Zniszczola i Piotrka Zyly
duzo lepszy byl poczatek rywalizacji, a na koniec poziom energii zostal juz
wyczerpany. Ostatniego dnia widac bylo dobrze, ze zaczeli juz popelniac
bledy, zwlaszcza Olek, u ktorego pojawialo sie ich coraz wiecej. Trudno
bylo im sie tez skoncentrowac na ostatnim skoku. Dla nich dobrze bedzie
teraz wrocic do domu.

Kiedy patrze na Kamila Stocha, bardzo milo widziec go z taka pewnoscia
siebie i usmiechem. Z takim podejsciem jestem przekonany, ze moglby stac
sie liderem grupy na koncowke sezonu i to moze byc pozytywny kopniak dla
calego zespolu. Teraz chodzi o to, zeby podtrzymac ten pozytywny moment u
Kamila? Wczesniej, w tym sezonie zwlaszcza, mial problemy z
ustabilizowaniem formy.

– Teraz ma za soba weekend, kiedy byl numerem jeden i to robi roznice w
jego przypadku. Niczego nie trzeba bedzie teraz wymuszac. Dla niego wazne
bedzie zabrac z tych zawodow te pewnosc siebie, dobre uczucia i isc naprzod.

Zauwazyl pan jakies sygnaly wskazujace, ze forma Kamila wzrasta? Wiele osob
dziwi sie, ze zrobil progres akurat na mamucie, to zazwyczaj przychodzi
trudniej na coraz wiekszych skoczniach.

– Juz w pierwszym locie Kamila tutaj widzialem, ze jest dobrze. Pomyslalem:
“Okej, robi sie interesujaco”. Pierwszy dzien skoczyl na dwoch skokach, ale
przyjal to jak prawdziwy mistrz i od drugiego dnia pokazywal juz tylko
coraz lepsze loty. W przypadku Piotrka mowil, ze zawodzila go nieco glowa i
koncentracja. Chce pan z nim znow nieco popracowac tak, jak w chwili, gdy
motywowal go pan po Willingen, czy pozwolic mu po prostu nieco odpoczac?

– Chodzi o odpoczynek. W wielu konkursach w ostatnich tygodniach pokazywal,
co potrafi zrobic. Musi sie jednak czuc swiezo i byc w odpowiednim trybie
aktywacji. To dlatego ta chwila spokoju bedzie teraz dla niego tak wazna.

Olek stracil pewna szanse? Dlugo byl w pogoni za podium, blisko tego, zeby
wreszcie na nim stanac, ale w ostatnich dniach zdarza mu sie raczej jeden
dobry skok na tle kilku “tylko” solidnych. Wczesniej skakal stabilniej.

– To byl dla niego wymagajacy czas. Przez pare konkursow dzwigal na sobie
ciezar calej kadry. Byl naszym liderem. To takze naturalne, moze sie
zdarzyc, ze masz potem nieco slabszy okres. Wazne, zeby teraz wypoczal,
zaufal swojej dobrej formie, temu, co moze pokazac na skoczni. Dobrze, zeby
podszedl ze swiezym umyslem do konkursow w Lahti. Dla Dawida Kubackiego to
raczej weekend do zapomnienia. Choc mowil, ze zanim upadl w niedzielnych
kwalifikacjach, zrobil to, czego pan od niego wymagal w trakcie skoku. To
prawda?

– Skok nie byl taki zly, byl spozniony, ale potem… Coz, powiem tak: cale
te kwalifikacje zostaly rozegrane tylko po to, zebysmy mieli kwalifikacje.
Zaczeli ze zbyt niskiej belki. A chcieli jeszcze z nizszej, bo na poczatku
dobrali pietnasta. Potem podszedlem do asystenta delegata technicznego,
ktorym w Oberstdorfie byl Alexander Diess i powiedzialem, ze powinni pojsc
wyzej. Bardzo mnie wspieral i dal znac, ze jego zdaniem takze belka nie
powinna byc ustawiona tak nisko. Udalo sie ja podwyzszyc, ale przyszedl
bardzo mocny wiatr z tylu skoczni az do 160.-170. metra. Dawid nie mial
wysokosci, zeby odleciec, walczyl o kazdy metr i skonczylo sie, jak sie
skonczylo. Upadl, bo tyly jego nart zetknely sie z zeskokiem.

Ale to nie tak, ze to jego najlepsze mozliwe skoki. Dawid tak jak inni ma
za soba te dlugie podroze, czas poza domem i wymagajacy sezon. Przyda mu
sie odpoczynek (juz po naszej rozmowie w strefie mieszanej w Oberstdorfie
Thomas Thurnbichler za posrednictwem mediow spolecznosciowych Polskiego
Zwiazku Narciarskiego oglosil sklad na zawody PS w Lahti, w ktorym nie
znalazl sie Dawid Kubacki, do Finlandii poleca Maciej Kot, Kamil Stoch,
Piotr Zyla, Aleksander Zniszczol i Pawel Wasek – red.). Jury nie ma tu
przesadnie ostroznego podejscia? Widzielismy w trakcie zawodow w
Oberstdorfie tylko kilka lotow za rozmiar skoczni, w tym jeden na 240. metr
Daniela Hubera, ktory od poczatku dobrze sobie tutaj radzil, a i tak
obnizono potem dlugosc rozbiegu az o dwie belki. Kibice, ogladajac loty,
pewnie chca wiecej walki o spore odleglosci.

– Jest pewien problem: mamy mala granice pomiedzy tym, co bezpieczne, a co
nie, a same zawody sa bardzo wrazliwe na zmiany warunkow. Wystarczy, ze
wiatr zmieni sie minimalnie i w obecnych okolicznosciach na mamucie oznacza
to dwadziescia metrow w te, czy w druga strone. W obliczu nierownych
warunkow chyba wole ostrozne podejscie, niz gdyby mialo byc zbyt ofensywne.
Pojawia sie duzo zmian belek, co nie jest dobre, zawsze lepiej jezdzic z
jednej. To powinien byc nasz cel. Wiem, ze kibice chca jak najwiecej
dalekich lotow, ale jako trener chcialbym przede wszystkim najdalszych
skokow od najlepszych zawodnikow. I rozumiem to, co robilo tutaj jury.

Mowil pan przed tym weekendem, ze plan na Lahti to powrot Pawla Waska.
Chcial pan zobaczyc go jeszcze na treningu w tym tygodniu, ale teraz w
Polsce chyba nie ma jak, prawda?

– Tak, trening na skoczni w Polsce nie jest mozliwy. Bylo za cieplo i takze
sniegu na Wielkiej Krokwi w Zakopanem juz nie ma. Nie ma zatem opcji
sprawdzenia sie przed zawodami w Lahti. Znam jednak jego forme, bo mielismy
piec sesji treningowych, zanim przyjechalem do Oberstdorfu. Teraz bedzie w
pelni wypoczety. Jak widzi pan sytuacje kadry B? Wiadomo, ze teraz w USA
mieli problemy takze ze wzgledu na sprzet, ktory nie dolecial do Iron
Mountain i musieli skakac w pozyczonym, ale ogolem jakosc skokow i wynikow
u nich nieco spadla.

– Zgadzam sie, ale z niedopasowanym sprzetem skakanie w granicach
jedenastego miejsca to raczej wyciaganie tego, co sie da z trudnej
sytuacji. To oczywiscie nie wyniki, ktorych by chcieli i pokazywali sie juz
z lepszej strony w tym sezonie. Zatem zobaczymy, jak beda sobie radzic do
konca sezonu.

Zawody w Oberstdorfie rozpoczely walke o mala Krysztalowa Kule w PS w
lotach i, jak sam pan mowil, byly jedna z ostatnich szans pana zawodnikow
na walke w czolowce o wysokie cele. Ta szansa juz raczej przeminela, teraz
zostal jeszcze tylko Raw Air. Z jakim podejsciem polecicie na ostatnie
kilka konkursow w tym sezonie? Podtrzymac te pozytywy, ktore beda sie
pojawiac, jak prawie caly czas do tej pory?

– Coz, nie mozemy zrobic wiecej. Wciaz mierzymy sie z problemem predkosci,
tam nadal tracimy do zawodnikow z innych krajow, a tymi samymi producentami
nart. To wskazuje, ze wszystko tkwi w tym, jak szlifowane i przygotowywane
sa narty. A sprzetu i sposobow na to sie ot tak nie zyska, bo one zostaly
znalezione i dostosowane przez same kadry. Nie mozna ich kupic, oni
wszystko wytwarzaja. Moge powiedziec, ze nawet z tym ubytkiem predkosci
staramy sie robic, co tylko mozemy. W ten sposob jestesmy w stanie tylko
probowac isc dalej z dnia na dzien i docierac z zawodnikami do coraz
lepszej formy. Po powrocie do Polski nadal bedzie pan tak zajety jak do
niedawna?

– Oczywiscie, w moich planach sa kolejne spotkania, chocby z Adamem
Malyszem. Bedziemy dyskutowac o wielu sprawach, takze o tym, co w
przyszlosci. Chyba zawsze bedzie u mnie intensywnie, trudno tu na razie o
wieksze przerwy.

To moze byc decydujacy tydzien dla wielu spraw? Czy nie widzi pan takiego w
najblizszej przyszlosci?

– Jeszcze nie widze. Ale to tez moja robota, zeby sprawic, ze w koncu
nadejdzie i juz teraz bedziemy coraz blizej znalezienia odpowiednich
rozwiazan.

DETEKTYW

Zlo odziane w mundur

Anna RYCHLEWICZ

Stoja na strazy bezpieczenstwa obywateli, tymczasem sami sa dla nich
zagroze- niem. Maja przestrzegac litery prawa, a niekiedy sami ja lamia.
Zawod policjanta jest zawodem zaufania publicznego, dlatego tez wobec
funkcjonariuszy stosowane sa szczegolne miary norm etycznych. Zdarzaja sie
jednak przypadki, ze dzialania mundurowych dalece wykraczaja poza
jakakolwiek moralnosc. Policjant, stroz prawa, funkcjonariusz, sze- ryf
porzadku publicz- nego… na temat mundurowych moz- na tak dlugo. Bez
wzgledu na nomenklature, spoleczenstwo powinno miec zaufanie do sil
porzadkowych, ktore stoja prze- ciez na strazy wszelkiego bez- pieczenstwa.
Te same sily, dazac do budowania zaufania poprzez etyczne postepowanie,
lamia nie tylko prawo. Lamia przysiege, ktora przed podjeciem sluzby
skladaja slubujac nastepujaca rote:

“Ja, obywatel Rzeczypospo- litej Polskiej, swiadom podej- mowanych
obowiazkow poli- cjanta, slubuje: sluzyc wiernie Narodowi, chronic
ustanowiony Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej porzadek prawny, strzec
bezpieczenstwa Panstwa i jego obywateli, nawet z nara- zeniem zycia…”.

Tymczasem zdarza sie, ze to oni zycie innych nie tylko nara- zaja, ale i
odbieraja.

Zbrodnie Hbylego milicjanta

istoria ma swoj pocza- tek niemal 40 lat temu. W 1985 roku

mlody milicjant pelniacy funk- cje wicekomendanta Milicji Obywatelskiej w
Lesku (woj. podkarpackie), Tadeusz P. bedac pod wplywem alkoholu mial
potracic pieszego. W oba- wie o swoja kariere, poprosil ojca, by wine wzial
na siebie. Swiadkiem zdarzenia byl jed- nak inny funkcjonariusz, ktory
chcial wyjawic prawde. Wkrotce doszlo do jego zaginiecia. Kilka miesiecy
pozniej cialo mili- cjanta Krzysztofa Pyki zostalo wylowione z Jeziora
Solinskiego. Choc wowczas ustalono, ze byl to wypadek, kilka lat pozniej
Tadeusz P. wyznal swojej zonie, ze to on stoi za smiercia mili- cjanta. 12
lat pozniej na trop przestepstw Tadeusza P. wpadl dziennikarz z Sanoka,
Marek Pomykala. Ten rowniez zaginal

w tajemniczych okoliczno- sciach, a jego ciala do dzis nie znaleziono. W
listopadzie 2022 roku krakowska prokuratura wydala komunikat o przed-
stawieniu 63-letniemu bylemu milicjantowi az 4 zarzutow. Wsrod zarzucanych
mu czy- now byly rowniez proby otrucia zony. Tadeusz P. zostal poczat- kowo
skazany na 3 miesiace aresztu, ktory w styczniu 2023 roku zostal
przedluzony o kolej- ne 4 miesiace. Mezczyznie grozi dozywocie.

Nie bylo swiadkow, bezposrednich dowo- dow zbrodni ani ciala.

Proces byl poszlakowy. Mimo to, we wrzesniu 2018 roku zapadl wyrok
skazujacy bylego funkcjonariusza operacyjnego w Komendzie Miejskiej Policji
w Sosnowcu, Marka G., na 15 lat wiezienia. Po odwolaniu, w maju 2021 roku
wyrok zostal zmieniony na 25 lat pozbawie- nia wolnosci. Mezczyzna zostal
oskarzony o zamordowanie swo- jej zony, ktora miala stac na dro- dze do
jego szczescia i byc prze- szkoda w budowaniu nowego zwiazku z kochanka.
Kilka dni po zniknieciu kobiety, Marek G. sam zglosil jej zaginiecie.
Utrzymywal, ze zona odeszla od niego i dziecka. Jednak przez kolejne
miesiace od znikniecia, kobieta nie dawala znaku zycia, nie kontaktowala
sie z bliskimi, nie wyplacala gotowki z ban- komatu ani nie opuscila kraju.
W sprawie zaczelo pojawiac sie coraz wiecej znakow zapytania. Ostateczne
ustalenia prokuratu- ry znacznie roznily sie od wyja- snien meza
zaginionej. W lipcu 2012 roku mezczyzna poklocil sie z zona, podczas
kapieli udu- sil kobiete kablem od suszarki, a nastepnie spakowal jej cialo
do walizki, wywiozl i zako- pal uzywajac do tego kupionej wczesniej zaprawy
murarskiej. Po zbrodni wyslal paczke z tele- fonem zony, by logowania urza-
dzenia sugerowaly policji, ze ta wyjechala za granice.

Zaginiecie Sarah Everard w marcu 2021 roku bylo jedna z najglosniejszych

spraw w Wielkiej Brytanii. Kobieta wracajac samotnie wieczorem do domu,
zosta- la zatrzymana pod rzekomym zarzutem zlamania obostrzen
koronawirusowych. Sprawujacy wowczas sluzbe funkcjonariusz londynskiej
policji, Wayne Couzens, aresztowal ja i zmu- sil, by wsiadla do samochodu.
Tam zgwalcil 33-latke, a nastep- nie udusil paskiem od spodni. Cialo
dziewczyny znaleziono tydzien pozniej w lesie polo- zonym ok. 100 km od
miej- sca, w ktorym byla widziana po raz ostatni. Winny zbrodni zostal
zatrzymany jeszcze przed odnalezieniem ciala kobiety. Za gwalt i morderstwo
zostal skazany na kare dozywotniego pozbawienia wolnosci, bez moz- liwosci
wczesniejszego zwolnie- nia. Nie jest to jednak ostatni wyrok na koncie
Couzens’a. W marcu 2023 roku zostal on ponownie skazany na 19 mie- siecy
wiezienia za inne czyny na tle seksualnym. Mezczyznie udowodniono, ze juz
wczesniej wielokrotnie obnazal sie i ona- nizowal publicznie. Wyrok w
sprawie byle- go policjanta z cze- skiej Pragi zapadl

juz w pazdzierniku 2022 roku. Wowczas jednak zarowno sam zainteresowany,
jak i dwie jego ofiary, zlozyly apelacje. W kwietniu 2023 roku zapadl
ostateczny wyrok skazujacy – Martin K. zostal skazany na kare 28 lat
pozbawienia wol- nosci, osadzony w wiezieniu o zaostrzonym rygorze i skie-
rowany na obowiazkowe lecze- nie seksuologiczne. Mezczyzna odpowiada za
zabojstwo sasiad- ki, ktora napadl “z zamiarem zrealizowania swoich
fantazji seksualnych, polegajacych w szczegolnosci na zgwalceniu kobiety, a
nastepnie jej pocie- ciu”. Martin K. ostatecznie zabil jednak 56-latke i
podpalil jej mieszkanie, celem zatarcia sla- dow zbrodni. Kartoteka krymi-
nalna 36-letniego Martina K. obejmowala takze liczne gwalty na kobietach, w
tym na swojej matce.

Cztery lata wiezienia i zakaz prowadzenia pojazdow mechanicz-

nych na zawsze to wyrok, jaki w marcu 2023 roku zapadl przed Sadem
Okregowym w Bialymstoku, w sprawie byle- go policjanta z Sokolki. Sprawa
dotyczyla zdarzenia, do ktore- go doszlo w styczniu 2015 roku. Wowczas
bedacy pod wplywem alkoholu Jaroslaw C. potracil przechodzacego przez
jezdnie starszego mezczyzne, ktory pro- wadzil rower. Funkcjonariusz uciekl
z miejsca zdarzenia, nie udzielajac poszkodowanemu pomocy. Ten w wyniku
ponie- sionych obrazen, zmarl. Choc Jaroslaw C. od poczatku nie przyznawal
sie do winy i twier- dzil, ze pojazd prowadzila wow- czas zona, ktora
odwozila go po spotkaniu towarzyskim do domu, pograzyly go wiadomo- sci
SMS. Mezczyzna tlumaczyl w nich zonie, w jaki sposob ma wziac wine na
siebie i wyja- snic ucieczke z miejsca wypad- ku. Dowodami w sprawie byly
rowniez nagrania z monitorin- gu, ktore wykazaly, ze w czasie zdarzenia w
samochodzie znaj- dowala sie tylko jedna osoba. Podczas oglaszania wyroku
sedzia zaznaczyl, ze oskarzony dopuscil sie takze dzialan skie- rowanych na
utrudnienie poste- powania organow scigania.

Zeznania swiadkow Zw zamian za…

a kratami moze spedzic wiecej czasu niz mial okazje sluzyc w policji.

W marcu 2022 roku zostal zatrzymany na goracym uczyn- ku. Funkcjonariusze
Biura Spraw Wewnetrznych Komendy Glownej Policji zatrzymali 37-letniego
Szymona B., poli- cjanta z referatu dochodze- niowego z Komisariatu Policji
w Orzeszu (woj. slaskie) podczas przyjmowania lapowki w wyso- kosci 3 tys.
zl. Wowczas wobec wydalonego ze sluzby policjan- ta zastosowano areszt
tymcza- sowy. W sierpniu 2022 roku lista jego przewinien obejmo- wala juz
siedem pozycji – byly to miedzy innymi przestepstwa korupcyjne,
“przekroczenie uprawnien dotyczacych przyj- mowania korzysci majatkowych w
zamian za obietnice wplywa- nia na wynik postepowan kar- nych i wysokosc
kar oraz nie- legalne ujawniania materialow z postepowania”. W jednej ze
spraw nieuczciwy funkcjona- riusz obiecal przedsiebiorcy, przeciwko ktoremu
zlozone zostalo zawiadomienie o prze- stepstwie, umorzenie postepo- wania w
zamian za swiadczenie pieniezne. Szymon B. zazadal od mezczyzny w sumie 3
tys. zl. W innym przypadku – za odpo- wiednia oplata – wysylal zdje- cia
protokolow czy tresc zeznan swiadkow. W toku sledztwa ustalono, ze
skorumpowany funkcjonariusz od 2021 roku do

marca 2022 roku przyjal korzy- sci majatkowe w wysokosci co najmniej 22
tys. zl. Pieniadze przeznaczal na splate pozyczek oraz hazard. Szymon B.
przyznal sie do popelnienia czesci prze- stepstw. Grozi mu kara do 15 lat
pozbawienia wolnosci.Byl funkcjonariuszem lon- dynskiej policji metropo-
litalnej. Choc juz wczesniej pojawialy sie doniesienia o gwaltach i aktach
przemocy domowej, ktorej sie dopuszczal, skazany zostal dopiero w lutym
2023 roku. Mezczyzna przyznal sie do 49 postawionych mu zarzutow,
obejmujacych lacznie 85 czynow. W wyniku sledztwa wyszlo na jaw, ze w ciagu
18 lat sluzby, David Carrick dopuscil sie 24 gwaltow i innych aktow
przemocy wobec 12 kobiet. Ofiary zwykle poznawal na portalach randkowych,
gdzie zdobywal ich zaufanie, wyko- rzystujac do tego swoja pozycje w
policji. 48-letni mezczyzna zostal skazany na 36 wyrokow dozywocia, jednak
z uwagi na to, ze nie jest to wyrok bez- wzglednego dozywocia, sedzia
wyznaczyla czas, po uplywie ktorego oskarzony bedzie mogl wnioskowac o
przedterminowe zwolnienie. Jako uzasadnienie wyroku podano, ze Carrick:
“zachowywal sie tak, jakby byl nietykalny, a jego skazanie stanowi
spektakularny upadek czlowieka, ktoremu powierzo- no pilnowanie
przestrzega- nia prawa”. Mezczyzna spedzi w wiezieniu co najmniej 30 lat i
239 dni.

czasie, gdy pelni- la sluzbe, w domu czekal na nia maz.

Podczas pracy jednak nie proz- nowala. Jej milosne harce dopro- wadzily do
wybuchu prawdziwe- go seksskandalu na posterunku policji w niewielkim
miasteczku La Vergne w stanie Tennessee w Stanach Zjednoczonych. Na
poczatku 2023 roku, 27-letnia Maegan Hall, zostala wyda- lona ze sluzby po
tym,

jak wewnetrzne sledztwo ujawnilo kontakty seksual- ne, ktorych dopuscila
sie z 6 kolegami z pracy. Do zblizen mialo dochodzic zarowno na wyjazdach
integracyjnych, jak

i w komisariacie, podczas godzin pracy. Kolegow zapewniala, ze

z mezem jest

w otwartym zwiaz-

ku. Funkcjonariusza,

ktory byl odporny na jej wdzieki, pomowila o homosek- sualizm. Publicznie
opowiadala o intymnych doswiadczeniach, chwalac – lub wrecz przeciw- nie –
zdolnosci i umiejetnosci kolegow po fachu. Wraz z Hall prace stracilo
czterech policjan- tow, a dwoch kolejnych zostalo zawieszonych. Wna wlasna
reke

kwietniu 2021 roku zostali wezwani na interwencje do jed-

nego z blokow w Piatku (woj. lodzkie). Funkcjonariuszy powiadomila matka do
beda- cego pod wplywem alkoho- lu i awanturujacego sie syna, Marcina B.
Wedlug ustalen pro- kuratury, to wtedy chlopak bez powodu zostal brutalnie
pobi- ty, a nastepnie wywieziony do pobliskiego zagajnika. Jego cialo
znaleziono nastepnego dnia. Mial polamane zebra i pek- nieta sledzione. Co
ciekawe, w policyjnym raporcie zabraklo jakiejkolwiek informacji o tym, ze
awanturujacy sie mezczyzna zostal zabrany z domu przez mundurowych. W
zapiskach widniala jedynie informacja o zakonczonej interwencji. Wedlug
ustalen prokuratury za dramatycznymi wydarzenia stoi bedacy wowczas na
miejscu mlodszy funkcjonariusz Kamil C. i jego partnerka – Malgorzata R.,
ktora nie udzielila pomocy pobitemu. Pod koniec 2022 roku ruszyl proces, w
kto- rym glownym oskarzonym byl 34-latek. Mezczyzna uslyszal az 20
zarzutow. Oprocz Malgorza- ty R. przed sadem stanelo takze czterech innych
policjantow, ktorzy brali udzial w okrutnych interwencjach i przymykali oko
na brutalne zachowania kolegi. Dwa napady na placow- ki bankowe. Scenariusz
byl dokladnie taki

sam – zamaskowany bandyta wchodzi do banku, narzedziem przypominajacym
pistolet ter- roryzuje zaloge, zadajac wyda- nia pieniedzy, po czym spo-
kojnym krokiem, wraz z torba pelna banknotow, oddala sie w nieznanym
kierunku. Jeszcze wiecej emocji wzbudza jed- nak fakt, ze za jednym i dru-
gim napadem stoi “dzielnico- wy roku”, uznany i doceniony policjant z
powiatu piskiego (woj. warminsko-mazurskie). W listopadzie 2022 roku Sad
Apelacyjny w Bialymstoku skazal bylego policjanta z Rucianego Nidy na 7,5
roku pozbawienia wolnosci, uzna- jac go za winnego dokonania dwoch napadow
z bronia w reku na placowki bankowe. Ponadto skazany ma zaplacic po 5 tys.
zl. zadoscuczynienia pieciu

pracownicom placowek banko- wych. Sprawa dotyczyla napa- dow w Pieckach i
Rozogach na Mazurach, do ktorych doszlo w 2020 i 2021 roku. Wowczas
policjant sterro- ryzowal sluzbowa bronia pracownice bankow, z ktorych
ukradl kolejno nie- mal 47 tys. zl i 88 tys. zl. Zatrzymany przyznal sie
jedy- nie do jednego rozbo- ju, a swoje zachowanie uzasad- nial problemami
finansowymi

i rosnacymi dlugami.

“Dobry policjant i zly policjant” to technika, w ktorej udzial bierze dwoch
negocjatorow – dobry i zly. Oba podejscia maja na celu manipulacje emocjami
i oczekiwaniami drugiej strony w celu osiagniecia pozadanych rezultatow.
Zadaniem dobrego policjanta jest budowanie pozy- tywnego i przyjaznego
wizerun- ku. Odgrywanie roli zyczliwego i empatycznego, sklonnego do
ustepstw. Jego przeciwnikiem jest ten zly – twardy, nieustepli- wy i
brutalny negocjator, ktory ma wywierac presje, wzbudzac dyskomfort czy
nawet zagro- zenie. Tak w skrocie przed- stawia sie nieco ryzykowna, ale
niegrozna manipulacja. Zli policjanci bedacy bohaterami powyzszej “Czarnej
Dziesiatki” nie mieli jednak swoich pozy- tywnych odpowiednikow. Nie
negocjowali. Dzialali. Wbrew prawu.

Tylko zlamasy czytaja gazetke,a zaluja kasy (Na Smerfny Fundusz Gargamela)

STRONA INTERNETOWA: https://gazetka-gargamela.eu/

abujas12@gmail.com

http://

www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/

http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci

Strona główna

http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac, jak rowniez

dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:

(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):

Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,

Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.

BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436

Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”

wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452

(format IBAN)

wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479

(format IBAN)

wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504

(format IBAN)

BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX

Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”

Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,

numer KRS 0000124837:

“Wspomoz nas!”

teksty na podstawie Onet, TVN, Info Szczecin, Nadmorski, WP, Fakty

Sportowe, NATIONAL Geographic, Sport pl, Detektyw online, Poscigi pl