Dzien dobry – tu Polska – 27.09.2026

DZIEN DOBRY – TU POLSKA GAZETA MARYNARSKA im. Kpt. Ryszarda Kucika

Rok MMXXVI

Nr 272 (7104)

27 wrzesnia 2026 r. – niedziela

POGODA:

Pochmurno, miejscami deszcz. Temperatura okolo 15 – 22°C, najcieplej na
wschodzie.

Kursy walut NBP:

EUR – 4,3900

USD – 3,8570

GBP – 5,1061

CHF – 4,6593

Dzien dobry Czytelnicy

Milej niedzieli

Ania Iwaniuk

Dowcip

Sedzia pyta oskarzonego:

– Dlaczego uderzyl pan sasiada krzeslem?

– Bo stol byl za ciezki.

Michal Moskal zawiesza czlonkostwo w klubie PiS w zwiazku ze sprawa
Zondacrypto

Posel Michal Moskal poinformowal, ze zawiesza swoje czlonkostwo w Klubie
Parlamentarnym Prawa i Sprawiedliwosci do czasu pelnego wyjasnienia
okolicznosci zwiazanych ze sprawa Zondacrypto. Decyzje oglosil w piatek po
rozmowie z Jaroslawem Kaczynskim. W opublikowanym oswiadczeniu przekonywal,
ze wobec niego i jego partii prowadzony jest – jak to okreslil –
insynuatorski atak zwiazany z afera wokol gieldy kryptowalut. Moskal
zaprzeczyl, aby przygotowywal poprawki do ustawy o rynku kryptoaktywow lub
mial wplyw na ich tresc. Wedlug jego wersji podpisal projekt przygotowany
przez Janusza Kowalskiego i nie proponowal w nim zadnych zmian. Podkreslil
rowniez, ze ani on, ani zaden zwiazany z nim podmiot nie wspolpracowal z
Zondacrypto i nie otrzymywal od firmy pieniedzy. Oswiadczenie Moskala
skomentowal w TVN24 rzecznik dyscypliny partyjnej PiS Karol Karski.
Wyjasnil, ze posel sam zaproponowal swoje zawieszenie i uznal, ze takie
rozwiazanie bedzie wlasciwe do czasu wyjasnienia sprawy. Karski powiedzial,
ze oczekuje od Moskala pisemnych wyjasnien dla kierownictwa partii.
Przyznal jednoczesnie, ze w ostatnim czasie pojawily sie nowe okolicznosci,
w tym wypowiedzi Janusza Kowalskiego dotyczace procesu tworzenia poprawek.
Wedlug ustalen Onetu przed ich zlozeniem Moskal mial konsultowac zapisy z
Przemyslawem Kralem, bylym szefem gieldy Zondacrypto. Kowalski twierdzil,
ze przygotowane przez niego w imieniu klubu PiS poprawki trafily zarowno do
osoby wspolpracujacej z Kralem, jak i do samego Krala, czemu towarzyszyl
jego publiczny sprzeciw. Artykul przypomina rowniez, ze Moskal wraz z bylym
funkcjonariuszem CBA Arturem Chodzinskim spotkal sie z Kralem 7 sierpnia
2025 roku na Ibizie, okolo miesiac przed zlozeniem poprawek. Moskal
wczesniej tlumaczyl, ze rozmowa nie dotyczyla dzialalnosci Zondacrypto,
lecz mozliwosci pozyskania Krala jako sponsora konferencji organizowanej
przez jego fundacje. Przemyslaw Kral stara sie obecnie o status malego
swiadka koronnego w sledztwie dotyczacym dzialalnosci gieldy. Na tym etapie
kwestie dotyczace roli Moskala w przygotowywaniu lub konsultowaniu poprawek
pozostaja przedmiotem wzajemnie sprzecznych relacji i wyjasnien, natomiast
faktem jest jego dobrowolne zawieszenie w klubie PiS do czasu wyjasnienia
sprawy.

Cztery lata inwestowal w kryptowaluty. Gdy chcial wyplacic pieniadze,
stracil dostep do konta

38-letni mieszkaniec powiatu plonskiego zglosil policji oszustwo zwiazane z
internetowa platforma inwestycyjna, na ktorej przez cztery lata
systematycznie lokowal swoje oszczednosci w kryptowalutach. Wszystko
zaczelo sie w lutym 2022 roku, kiedy mezczyzna zobaczyl w internecie
reklame zachecajaca do inwestowania. Zalozyl konto, podal wymagane dane,
przeszedl procedure weryfikacyjna i zaczal przekazywac pieniadze.
Poczatkowo nic nie wzbudzalo jego podejrzen. Platforma dzialala, uzytkownik
mogl sie logowac, obserwowac swoje inwestycje i widzial na ekranie saldo,
ktore z czasem roslo. Przez kolejne cztery lata 38-latek dokonal lacznie 21
wplat. Jednorazowo przelewal od 500 do nawet 6 tysiecy zlotych, kupujac za
posrednictwem serwisu rozne kryptowaluty. Problemy zaczely sie dopiero
wtedy, gdy postanowil odzyskac zgromadzone srodki. Proba wyplaty zakonczyla
sie niepowodzeniem, a niedlugo pozniej mezczyzna calkowicie utracil
mozliwosc zalogowania sie na swoje konto. W tym samym czasie zaczely
docierac do niego informacje o klopotach platformy oraz przypadkach
blokowania srodkow innych uzytkownikow. Podejrzewajac, ze padl ofiara
oszustwa, zabezpieczyl posiadana dokumentacje – potwierdzenia dokonanych
wplat oraz informacje dotyczace stanu srodkow widocznych wczesniej na
koncie – i zglosil sprawe policji. Laczna strate oszacowal na okolo 59
tysiecy zlotych. Policja przypomina, ze jednym z podstawowych mechanizmow
podobnych oszustw jest wlasnie pokazywanie klientowi rosnacego salda, ktore
sprawia wrazenie realnego zysku i zacheca do kolejnych wplat. Liczba
widoczna na ekranie nie oznacza jednak, ze pieniadze lub kryptowaluty
rzeczywiscie istnieja i bedzie mozna je pozniej wyplacic. Funkcjonariusze
radza, aby przed przekazaniem oszczednosci dokladnie sprawdzic operatora
platformy, regulamin, sposob dzialania serwisu i realne mozliwosci
wyplacania srodkow. Szczegolnym sygnalem ostrzegawczym powinny byc problemy
z wyplata, zadania kolejnych przelewow majacych rzekomo “odblokowac”
pieniadze albo nagla utrata dostepu do konta. W takiej sytuacji nie nalezy
przekazywac dalszych srodkow. Warto natomiast zabezpieczyc cala
korespondencje, historie transakcji, potwierdzenia przelewow i inne
dokumenty, ktore pozniej moga pomoc policji w ustalaniu sposobu dzialania
sprawcow.

Izraelski ambasador przy ONZ probowal wreczyc iranskiemu dyplomacie
terminal Starlink

Do nietypowego incydentu doszlo podczas 81. sesji Zgromadzenia Ogolnego ONZ
w Nowym Jorku. Ambasador Izraela przy Organizacji Narodow Zjednoczonych
Danny Danon podszedl na sali obrad do przedstawiciela Iranu, trzymajac w
rekach terminal systemu Starlink. Bylo to to samo urzadzenie, ktore dzien
wczesniej wykorzystal podczas swojego wystapienia premier Izraela Binjamin
Netanjahu. Danon zaoferowal terminal iranskiemu dyplomacie i stwierdzil, ze
dzieki urzadzeniu obywatele Iranu mogliby odzyskac dostep do wolnej
komunikacji. Zwracajac sie bezposrednio do przedstawiciela Teheranu,
zaproponowal, aby zabral Starlink do Iranu. Dodal rowniez, ze Izrael “kocha
narod iranski” i modli sie o zmiane wladz w tym kraju. Iranski dyplomata
nie odpowiedzial na te prowokacyjna oferte. Na nagraniu opublikowanym przez
Reutersa widac, ze nie podejmuje rozmowy, odwraca sie i ignoruje
izraelskiego ambasadora. Gest Danona odnosil sie do wczesniejszych
ograniczen dostepu do internetu w Iranie. Wedlug artykulu w styczniu 2026
roku wladze iranskie wprowadzily ogolnokrajowa blokade sieci w odpowiedzi
na masowe protesty. Ograniczenia trwaly kilka miesiecy i zostaly oficjalnie
zniesione pod koniec maja. Cala scena wpisywala sie rowniez w bardzo
napieta atmosfere podczas obecnej sesji ONZ i trwajacy konflikt Izraela z
Iranem. Dzien wczesniej Netanjahu w czasie okolo 40-minutowego przemowienia
zdecydowanie bronil izraelskiej polityki i przedstawial dzialania swojego
panstwa jako walke prowadzona na wielu frontach, w tym przeciwko Iranowi.
Podczas jego wystapienia dziesiatki delegatow innych panstw opuscily sale
obrad. Wystapienie bylo jednoczesnie transmitowane na zywo przez najwieksze
izraelskie stacje telewizyjne. Proba przekazania terminala Starlink nie
byla wiec zwyklym gestem technologicznym, ale przede wszystkim symbolicznym
i politycznym komunikatem izraelskiego dyplomaty skierowanym zarowno do
wladz Iranu, jak i do miedzynarodowej opinii publicznej. Iranski
przedstawiciel nie przyjal urzadzenia i nie odpowiedzial Danonowi.

Zmarl James Copenhaver, ranny podczas zamachu na Donalda Trumpa w Butler

W wieku 76 lat zmarl James Copenhaver, jeden z uczestnikow wiecu Donalda
Trumpa w Butler w Pensylwanii, ktorzy zostali postrzeleni podczas proby
zamachu w lipcu 2024 roku. Informacje o jego smierci przekazala rodzina za
posrednictwem prawnika Josepha Feldmana. Copenhaver zmarl w srode w
szpitalu, otoczony najblizszymi. W materiale nie podano oficjalnej
przyczyny smierci ani nie przesadzono, czy pozostawala ona w bezposrednim
zwiazku z ranami odniesionymi podczas zamachu. Rodzina opisala go jako
oddanego meza, ojca i dziadka, dla ktorego bliscy stanowili centrum zycia.
Copenhaver byl rowniez weteranem amerykanskich sil zbrojnych. Do zamachu
doszlo w lipcu 2024 roku podczas wiecu wyborczego Trumpa w Butler. 20-letni
napastnik otworzyl ogien w kierunku sceny i zgromadzonych uczestnikow.
Trump zostal raniony w ucho. Na miejscu zginal 50-letni strazak Corey
Comperatore, a oprocz Copenhavera ciezko ranny zostal rowniez 57-letni
David Dutch. Copenhaver po latach opowiadal, ze poczatkowo nawet nie zdawal
sobie sprawy, iz zostal trafiony. Dopiero gdy sie odwrocil, zostal
postrzelony ponownie. Po zamachu trafil do szpitala w stanie krytycznym.
Leczenie trwalo okolo dwoch tygodni, jednak obrazenia pozostawily trwale
skutki i mezczyzna pozniej poruszal sie z pomoca laski. Po informacji o
jego smierci Donald Trump zamiescil kondolencje w serwisie Truth Social,
nazywajac Copenhavera “prawdziwym amerykanskim patriota”. Prezydent
podkreslal jego sluzbe wojskowa, odwage oraz przywiazanie do rodziny i
amerykanskich wartosci. Sprawa zamachu nadal ma rowniez swoj wymiar prawny.
W czerwcu Copenhaver wraz z zona Marianne pozwal rzad federalny. W pozwie
zarzucono Secret Service zaniedbania, lekkomyslnosc i niewystarczajace
dzialania dotyczace zabezpieczenia wiecu w Butler. Malzenstwo
argumentowalo, ze skutkiem nieprawidlowosci byly ciezkie i trwale obrazenia
Copenhavera. To postepowanie sadowe nadal trwa. Niezalezne amerykanskie
zrodla potwierdzaja jego smierc w wieku 76 lat oraz fakt, ze od zamachu
zmagal sie z powaznymi nastepstwami obrazen; rodzina nie wskazala jednak
jednoznacznie przyczyny zgonu.

Nie zyje sierzant Natan Sieron. 29-letni policjant zostal postrzelony
podczas zatrzymania podejrzanego

Policja przekazala tragiczna informacje o smierci 29-letniego sierzanta
Natana Sieronia z Komendy Powiatowej Policji w Boleslawcu. To dalszy ciag
sprawy postrzelenia funkcjonariusza podczas akcji w Krasniku Gornym w
powiecie boleslawieckim. W czwartek policjanci weszli na teren jednej z
posesji, aby zatrzymac 33-letniego mezczyzne podejrzewanego o kradziez.
Podczas wykonywania czynnosci doszlo do strzelaniny. Sierzant Sieron zostal
trafiony w glowe i odniosl bardzo ciezkie obrazenia. Zostal
przetransportowany do szpitala, gdzie lekarze walczyli o jego zycie. W
piatek wieczorem policja poinformowala, ze funkcjonariusza nie udalo sie
uratowac. W oficjalnym komunikacie podkreslono, ze zginal podczas
wykonywania obowiazkow sluzbowych, pozostajac wierny policyjnemu slubowaniu
o sluzbie nawet z narazeniem zycia. Natan Sieron od niespelna dwoch lat
pracowal w pionie kryminalnym boleslawieckiej policji. Jego koledzy
wspominali go jako funkcjonariusza traktujacego sluzbe jako zobowiazanie i
odpowiedzialnosc, ktora wykonywal z duzym zaangazowaniem. Kondolencje
rodzinie i bliskim zlozyli Komendant Glowny Policji gen. insp. Marek Boron
oraz kierownictwo polskiej policji. Mezczyzna podejrzany o oddanie strzalow
zostal zatrzymany jeszcze podczas czwartkowej akcji. Sam nie odniosl
obrazen. W piatek przedstawiono mu kilka bardzo powaznych zarzutow:
usilowania zabojstwa, spowodowania ciezkiego uszczerbku na zdrowiu, napasci
na funkcjonariusza policji oraz nielegalnego posiadania broni. Zarzuty
zostaly sformulowane jeszcze przed przekazaniem informacji o smierci
policjanta; artykul nie podaje, czy po jego zgonie ich kwalifikacja prawna
zostanie zmieniona. Sledczy nadal wyjasniaja dokladny przebieg wydarzen, w
tym okolicznosci uzycia broni podczas interwencji. Smierc 29-letniego
funkcjonariusza zmienila jednak charakter sprawy z ciezkiego postrzelenia
policjanta w tragedie zakonczona smiercia czlowieka wykonujacego obowiazki
sluzbowe.

Wielka operacja malopolskiej policji. W dwa dni zatrzymano 193 poszukiwane
osoby

Malopolska policja przeprowadzila zakrojona na duza skale dwudniowa akcje
wymierzona w osoby ukrywajace sie przed wymiarem sprawiedliwosci. W srode i
czwartek funkcjonariusze w calym wojewodztwie sprawdzali miejsca, w ktorych
mogli przebywac ludzie poszukiwani na podstawie listow gonczych oraz
nakazow doprowadzenia wydanych przez sady. Policjanci weryfikowali
wczesniej zdobyte informacje, prowadzili obserwacje i docierali pod
wytypowane adresy. W operacji uczestniczylo az 2433 funkcjonariuszy ze
wszystkich jednostek malopolskiej policji, a takze straznicy miejscy i
funkcjonariusze Strazy Granicznej. Efektem dzialan bylo zatrzymanie 193
osob, z ktorych czesc pozostawala nieuchwytna od wielu miesiecy, a nawet
lat. Wsrod zatrzymanych znalazlo sie 15 cudzoziemcow. Wobec czterech z nich
skierowano wnioski o wydalenie z Polski. Policjanci sprawdzali bowiem
podczas operacji nie tylko osoby scigane przez sady i prokurature, ale
rowniez legalnosc pobytu cudzoziemcow. Wsrod zatrzymanych byl miedzy innymi
51-letni mezczyzna poszukiwany od kwietnia poprzedniego roku w zwiazku z
zarzutem zgwalcenia. Ujeto rowniez 35-latka, ktory ma do odbycia kare
przekraczajaca dwa lata wiezienia za oszustwa. W dzialaniach uczestniczyli
takze malopolscy “Lowcy Glow”, specjalizujacy sie w tropieniu szczegolnie
dlugo ukrywajacych sie przestepcow. Jednym z odnalezionych przez nich
mezczyzn byl czlowiek poszukiwany od 2023 roku listami gonczymi w zwiazku z
przestepstwami narkotykowymi. Jak opisala policja, podejrzany bardzo
powaznie podszedl do proby zmiany wygladu. Zapuszczal dlugie ciemne wlosy i
brode, a charakterystyczne tatuaze widoczne podczas jego wczesniejszych
zatrzyman zniknely. Mimo zmiany wizerunku funkcjonariusze zdolali go
zidentyfikowac i zatrzymac. Policja podkresla, ze tak duza liczba ujetych
osob byla wynikiem wczesniejszego gromadzenia informacji oraz
skoordynowania dzialan wielu jednostek jednoczesnie. Operacja nie
ograniczala sie wiec do przypadkowych kontroli, lecz polegala na
odwiedzaniu konkretnych miejsc, obserwacji i docieraniu do osob, ktore
swiadomie unikaly wykonania orzeczen sadow.

Monika Horna-Cieslak przez siedem lat wspolpracowala z Instytutem Wymiaru
Sprawiedliwosci. 16 umow i ponad 223 tysiace zlotych

Wirtualna Polska ujawnila szczegoly wieloletniej wspolpracy obecnej
rzeczniczki praw dziecka Moniki Horny-Cieslak z Instytutem Wymiaru
Sprawiedliwosci. Wedlug ustalen portalu w latach 2016 – 2023 prawniczka
zawarla z panstwowym instytutem podlegajacym w tym okresie ministrowi
sprawiedliwosci Zbigniewowi Ziobrze lacznie 16 umow, za ktore wyplacono jej
223 680 zlotych. Pierwsza umowe podpisal owczesny dyrektor IWS Marcin
Romanowski. Poczatkowo wspolpraca miala dotyczyc przede wszystkim badania
akt sadowych, z czasem jednak jej zakres rozszerzyl sie na przygotowywanie
propozycji ustaw i rozporzadzen zwiazanych z ochrona dzieci. Stawka
godzinowa wzrosla z poczatkowych 78 do 105 zlotych. Z rozliczen
przedstawionych przez sama Horne-Cieslak wynika wedlug WP 2767 godzin
pracy, czyli czas odpowiadajacy ponad rocznej pracy na pelnym etacie.
Zadnej z 16 umow nie poprzedzil konkurs. Portal jednoczesnie zaznacza, ze
kazda umowa osobno opiewala na kwote ponizej progu, od ktorego obowiazywaly
przepisy dotyczace zamowien publicznych, dlatego w takiej formule konkurs
nie byl prawnie wymagany. Szczegolna uwage zwrocono na okres powstawania
tak zwanej Lex Kamilek, czyli przepisow majacych zwiekszyc ochrone dzieci.
Horna-Cieslak wczesniej mowila, ze wraz z sedzia Agnieszka Matysek
pracowala nad projektem po godzinach i nie otrzymala za jego przygotowanie
wynagrodzenia. WP podala jednak, ze zachowane w IWS rozliczenia z tego
okresu pokazuja, iz Horna-Cieslak pobierala wynagrodzenie za “opracowanie
propozycji zmian aktow prawnych”, konsultacje i spotkania dotyczace
projektowanych zmian. Dokumenty nie wskazuja jednak, ktorych konkretnie
przepisow dotyczyly te rozliczenia, dlatego nie stanowia same w sobie
dowodu, ze otrzymywala zaplate wlasnie za przygotowanie Lex Kamilek.
Kolejny watek dotyczy wyboru Horny-Cieslak na urzad rzeczniczki praw
dziecka w 2023 roku. W uzasadnieniu kandydatury zgloszonej przez
ugrupowania owczesnej koalicji nie wymieniono jej kilkuletniej wspolpracy z
IWS. Horna-Cieslak odpowiada, ze wspolpraca byla informacja publicznie
dostepna i podczas procedury wyboru odpowiadala na okolo 250 pytan.
Poslanka Marzena Okla-Drewnowicz, ktora przedstawiala kandydature w Sejmie,
powiedziala natomiast, ze w chwili skladania wniosku nie znala
Horny-Cieslak osobiscie i nie wiedziala o jej wspolpracy z Instytutem. Sama
rzeczniczka podkresla, ze przez siedem lat zarabiala z tej wspolpracy
srednio okolo 2,2 tysiaca zlotych netto miesiecznie i przygotowala szesc
obszernych aktow prawnych dotyczacych bezpieczenstwa dzieci, ktore pozniej
weszly w zycie. Spor dotyczy wiec przede wszystkim przejrzystosci
wieloletnich umow, sposobu zlecania prac legislacyjnych oraz tego, jak
szeroko informacja o tej wspolpracy byla znana podczas wyboru RPD.

Tragedia podczas cwiczen wojskowych w Kazachstanie. Zginelo 14 zolnierzy

Czternascie osob zginelo podczas cwiczen wojskowych “Obrona Kaspijska
2026”, prowadzonych w kazachskim sektorze Morza Kaspijskiego. Manewry
rozpoczely sie na poczatku tygodnia i bralo w nich udzial ponad 500
zolnierzy oraz okrety wojenne. Do tragedii doszlo w czwartek w obwodzie
mangystauskim na zachodzie Kazachstanu. Jak poinformowalo tamtejsze
Ministerstwo Obrony, podczas wykonywania zadan nastapilo nagle i gwaltowne
pogorszenie pogody. Woda porwala 17 zolnierzy uczestniczacych w
cwiczeniach. Natychmiast rozpoczeto szeroko zakrojona akcje
poszukiwawczo-ratownicza, ktora trwala do piatkowego poranka. Trzech
wojskowych udalo sie odnalezc zywych. Jeden z uratowanych wymagal
hospitalizacji. Dla pozostalych 14 osob ratunek przyszedl za pozno. Wsrod
zabitych znalezli sie starszy porucznik, sierzant oraz 12 marynarzy
odbywajacych zasadnicza sluzbe wojskowa. Najmlodsi polegli mieli zaledwie
19 lat, a najstarsi 21. Skala tragedii wywolala reakcje najwyzszych wladz
panstwowych. Powolano specjalna komisje rzadowa, ktorej zadaniem jest
dokladne wyjasnienie przebiegu wypadku oraz ustalenie, czy mozna bylo mu
zapobiec. Komisja ma rowniez koordynowac pomoc udzielana rodzinom zabitych
zolnierzy. Rownolegle wszczeto postepowanie karne dotyczace mozliwego
zaniedbania oraz naruszenia przepisow nawigacyjnych. Oznacza to, ze sledczy
beda sprawdzac nie tylko wplyw ekstremalnej pogody, lecz takze organizacje
cwiczen, decyzje dowodcow i przestrzeganie procedur bezpieczenstwa. Na
obecnym etapie nie przesadzono, czy za smierc zolnierzy odpowiadaja
konkretne osoby ani czy zawiodly procedury – sprawa jest dopiero badana.
Wladze Kazachstanu oglosily piatek dniem zaloby narodowej. Tragedia podczas
cwiczen stala sie jednym z najpowazniejszych wypadkow w kazachskich silach
zbrojnych w ostatnich latach, przede wszystkim ze wzgledu na bardzo mlody
wiek wiekszosci ofiar oraz fakt, ze do smierci doszlo podczas planowanych
manewrow wojskowych.

Pomylka przy liczeniu glosow Nawrockiego i Trzaskowskiego. Dziewiecioro
czlonkow komisji stanie przed sadem

Prokuratura Okregowa w Bialymstoku skierowala do Sadu Rejonowego w Ostrowi
Mazowieckiej akt oskarzenia przeciwko dziewieciorgu czlonkom Obwodowej
Komisji Wyborczej nr 7, ktora pracowala podczas drugiej tury wyborow
prezydenckich. Sledczy zarzucaja czlonkom komisji nieumyslne niedopelnienie
obowiazkow podczas ustalania wynikow glosowania. Wedlug prokuratury karty
wyjete z urny zostaly nieprawidlowo przeliczone, przez co blednie ustalono
zarowno liczbe glosow waznych oddanych na Karola Nawrockiego i Rafala
Trzaskowskiego, jak i liczbe glosow niewaznych. Skala pomylki byla znaczna.
W stosie kart zakwalifikowanych jako glosy na Rafala Trzaskowskiego
znalazlo sie 101 kart, na ktorych w rzeczywistosci glos oddano na Karola
Nawrockiego, oraz jedna karta niewazna, poniewaz zaznaczono na niej obu
kandydatow. Z kolei w grupie kart przypisanych Nawrockiemu znalazla sie
jedna karta z glosem faktycznie oddanym na Trzaskowskiego. Wedlug
komunikatu prokuratury w konsekwencji w oficjalnym obwodowym rozliczeniu
przyjeto, ze Karol Nawrocki otrzymal o 100 glosow mniej niz w
rzeczywistosci, natomiast wynik Rafala Trzaskowskiego zostal zawyzony o 101
glosow. Nieprawidlowo okreslono takze laczna liczbe glosow waznych i
niewaznych. Prokuratura uznala, ze mimo nieumyslnego charakteru bledu jego
znaczenie bylo na tyle duze, ze doszlo do istotnej szkody dla interesu
publicznego. W komunikacie podkreslono, ze prawidlowe ustalanie wynikow
wyborow jest jednym z fundamentow demokratycznego panstwa, a tego rodzaju
nieprawidlowosci podwazaja zaufanie obywateli do rzetelnosci procesu
wyborczego. Dziewiecioro oskarzonych czlonkow komisji nie przyznaje sie do
popelnienia zarzucanych czynow i odmowilo skladania wyjasnien. O ich
odpowiedzialnosci zdecyduje teraz sad. W przypadku skazania moga otrzymac
grzywne, kare ograniczenia wolnosci albo kare pozbawienia wolnosci do dwoch
lat. Akt oskarzenia dotyczy bledow popelnionych w jednym konkretnym
obwodzie wyborczym i nie stanowi ustalenia dotyczacego wynikow glosowania w
innych komisjach ani ostatecznego rezultatu wyborow w skali kraju.

Stoleczna policja pozywa pracownika Telewizji Republika. Spor o informacje
dotyczaca komendanta

Komenda Stoleczna Policji podjela kroki prawne wobec Marcina Dobskiego,
pracownika Telewizji Republika, po jego wpisie w mediach spolecznosciowych
dotyczacym komendanta stolecznego policji insp. Krzysztofa Ogronskiego.
Dobski napisal, ze komendant mial byc objety procedura “Niebieskiej Karty”.
KSP stanowczo temu zaprzeczyla i okreslila rozpowszechniana informacje jako
nieprawdziwa. Sprawa pojawila sie w szerszym kontekscie kontrowersji
dotyczacych interwencji rzeczniczki praw dziecka Moniki Horny-Cieslak wobec
jednej z rodzin z warszawskiej Bialoleki. Policja wczesniej informowala, ze
wobec tej rodziny byla juz prowadzona procedura interdyscyplinarna i
funkcjonowala Niebieska Karta. To wlasnie podczas publicznej dyskusji wokol
tej sprawy Dobski opublikowal wpis odnoszacy sie do komendanta Ogronskiego.
Stoleczna policja poinformowala nastepnie o skierowaniu do prokuratury
zawiadomienia o podejrzeniu popelnienia przestepstwa z artykulu 212 Kodeksu
karnego, dotyczacego znieslawienia. Niezaleznie od postepowania karnego sam
komendant zdecydowal sie skierowac przeciwko Dobskiemu pozew cywilny.
Domaga sie ochrony swojego dobrego imienia, reputacji zawodowej i prawa do
prywatnosci, a takze usuniecia skutkow naruszenia oraz zaprzestania
dalszego rozpowszechniania kwestionowanych informacji. KSP zaznaczyla, ze w
jej ocenie sprawa wykracza poza osobiste dobra komendanta, poniewaz
nieprawdziwe informacje dotyczace osoby kierujacej warszawskim garnizonem
moga wplywac na ocene calej formacji i podwazac spoleczne zaufanie do
policji. Komenda argumentuje wiec, ze zdecydowana reakcja jest potrzebna
rowniez dla ochrony instytucjonalnej wiarygodnosci policji. Ogronski
zapowiedzial, ze jezeli sad przyzna mu odszkodowanie, cala uzyskana kwote
przekaze na wsparcie jednego z warszawskich domow dziecka. Na tym etapie sa
to dzialania prawne wszczete w odpowiedzi na publikacje Dobskiego; samo
zlozenie zawiadomienia i pozwu nie przesadza jego odpowiedzialnosci. O tym,
czy doszlo do znieslawienia lub naruszenia dobr osobistych, beda decydowaly
odpowiednio organy scigania i sad.

DETEKTYW

CIOS ponizej pasa

Elzbieta OSTROWSKA

Jechalam przed siebie bez celu. Juz dnialo. W pewnej chwili otworzylam okno
samochodu i wyrzucilam ten krwawy strzep. Ogarnal mnie histeryczny smiech.
Potem jednak opamietalam sie, zadzwonilam na pogotowie ratunkowe,
powiedzialam, co sie stalo�S Kiedy John lezal juz w szpitalu, pomagalam
policji w poszukiwaniu odcietego penisa.

– Bylo juz po polnocy, spalam, kiedy maz wszedl do sypialni. Rzucil sie na
mnie, chcial seksu. Bronilam sie, ale on byl pijany, w ogole nie sluchal,
co mowie – zeznala kobieta.

– Co bylo pozniej? – zapytal sedzia.

– To, co zwykle, kiedy wracal do domu. Zrobil, co chcial i usnal. A ja�S –
24-letnia Lorena rozplakala sie. – Lezalam sponiewierana, zgwalcona, z
bolem brzucha i myslalam o moim zyciu. John byl moim pierwszym chlopakiem,
dla niego opuscilam Ekwador, gdzie zostala cala moja rodzina. W obcej
Wirginii zalezalam tylko od meza, ale myslalam, ze bede szczesliwa zona i
matka. Wkrotce sie okazalo, ze moje zycie polega na wielogodzinnym samotnym
czekaniu na powrot Johna z libacji. Mial wielu kumpli z wojska i ciagle sie
bawil. Jesli brakowalo mu pieniedzy, bo kolejny raz stracil prace,
beztrosko pozyczal lub bral kredyt. Nie bylo sensu pytac, jakie ma plany na
przyszlosc, co bedzie z nami, on chcial ode mnie tylko seksu. O kazdej
porze, w kazdej chwili. Mogl byc brudny, ja w niedyspozycji, dla niego to
nie byly przeszkody.

– Chcielibysmy wiedziec, co sie stalo 21 czerwca 1993 roku – sedzia
przerwal wynurzenia oskarzonej, bo lawnicy wykazywali juz zniecierpliwienie.

Urodziwa Lorena Bobbit nie dosc, ze zeznawala bardzo cicho, raz po raz
placzac, to jeszcze mocno kaleczyla jezyk angielski.

– Lezal kolo mnie chrapiac, nawet nie zdjal butow. Chcialam pozalic sie
komus bliskiemu, ale w 40-tysiecznym Manassas nie znalam nikogo. On mnie
nigdzie ze soba nie zabieral. Bylo goraco, nawet w nocy. Wstalam i poszlam
do kuchni, zeby napic sie wody. Mimochodem dostrzegalam lezacy na stole
noz�S Wpatrywalam sie w ostrze i cale dorosle zycie stanelo mi przed oczami.
Miala byc romantyczna milosc z przystojnym amerykanskim zolnierzem, a
stalam sie ofiara codziennych gwaltow. Chwycilam za rekojesc�S

W sypialni John nadal chrapal, tylko we snie odwrocil sie na plecy. Byl
obnazony, nagi, buty spadly na podloge. Chwycilam koniec jego przyrodzenia
i odcielam polowe. On krzyczal, belkotal, krew sikala jak z fontanny.
Wybieglam z mieszkania, przed domem stal jego samochod, zapalilam silnik.
Odciety kawalek czlonka caly czas trzymalam kurczowo w dloni. Jechalam
przed siebie bez celu. Juz dnialo. W pewnej chwili otworzylam okno
samochodu i wyrzucilam ten krwawy strzep. Ogarnal mnie histeryczny smiech.
Potem jednak opamietalam sie, zadzwonilam na pogotowie ratunkowe,
powiedzialam, co sie stalo. Kiedy John juz lezal w szpitalu, pomagalam
policji w poszukiwaniu odcietego penisa. To bylo trudne, bo nie pamietalam,
na ktorym odcinku szosy opuscilam szybe samochodu, ale w koncu odnalezlismy
“zgube”. Ten kawalek ciala zostal umieszczony w lodzie i blyskawicznie
przetransportowany do kliniki, w ktorej przygotowywano mojego meza do
operacji. Przyszywanie trwalo prawie 10 godzin i zakonczylo sie sukcesem.

ZNAJDE CIE!

W glosnym procesie o obciecie penisa na lawie oskarzonych usiadl takze
pokrzywdzony John Bobbitt. Obciazaly go nie tylko zeznania zony o przemoc
cielesna, ale takze to, ze rok po slubie zmusil ja do aborcji. David C.
Reardon, jeden z powolanych przez sad ekspertow, rozeznal u kobiety syndrom
wymuszonej aborcji, ktory z kolei spowodowal jego zdaniem powstanie zespolu
stresu pourazowego. Do typowych objawow zaliczyl bole brzucha i napady
niepokoju.

Bobbitt zaprzeczal wszystkiemu; w pewnej chwili usilowal nawet przekonac
lawe przysieglych, ze to zona jest demonem seksu i rowniez owej tragicznej
nocy, jak sie wyrazil, dobierala sie do niego. Kiedy odmowil, zemscila sie
za pomoca noza. Jednakze jego wypowiedzi jaskrawo kolidowaly z faktami. A i
zeznania swiadkow byly przeciwko niemu.

Obroncy kobiety udowadniali, ze ich klientka jako ofiara gwaltow
seksualnych, zmuszona do usuniecia plodu, latami pozostawala w emocjonalnej
traumie. Co gorsza, przemoc meza nasilala sie i ona nabawila sie syndromu
kobiety zniewolonej. Jeden z powolanych przez sad ekspertow ocenil
przestepczy czyn Loreny jako “mieszanke samoobrony i nieodpartego impulsu”.

Po 7 godzinach narady, w styczniu 1994 roku lawa przysieglych uniewinnila
zarowno Loren jak i Johna Bobbittow. Jesli chodzi o sprawczynie okaleczenia
mezczyzny, uznano, ze w chwili popelnienia czynu byla niepoczytalna, nie
odrozniala zla od dobra. Sad nakazal jej kilkutygodniowe leczenie
psychiatryczne.

John Bobbitt wychodzac z sali rozpraw, po ogloszeniu wyroku, powiedzial do
zony: – “Znajde cie nawet gdy sie rozwiedziemy. I wszedzie tam, gdzie cie
znajde, bede cie pier�S, kiedy tylko zechce”.

Proces malzonkow Bobbitt, dotyczacy intymnosci ich wspolzycia seksualnego,
odbil sie szerokim echem w USA. Lista chcacych zarobic na tym wydarzeniu
rosla w lawinowym tempie. Pomijajac adwokatow oskarzonych, ktorzy stali sie
znani dzieki skutecznej linii obrony, zarobili producenci T-shirtow z
napisem “Odcieta czesc” i rysunkiem Loreny trzymajacej w reku noz. Doszli
do nich liczni wytworcy gadzetow reklamowych. A wkrotce potem producenci
niskobudzetowych filmikow parodystycznych. Nalezal do nich “Atak 52
kobiet”, w ktorym glowny bohater na wiadomosc o wysadzeniu w powietrze domu
przyjaciela pociesza go: “Moglo byc gorzej, kobieta mogla ci odciac ptaszka
gdy spisz i wyrzucic przez okno jadacego samochodu”. Z czasem nazwisko
Loreny Bobbitt stalo sie synonimem usuniecia penisa.

OD PORNO DO KONFESJONALU

Rowniez John Wayne Bobbitt zaczal robic kariere, jako “Ten z Przyszytym
Czlonkiem”. W pornograficznych pismach ochoczo demonstrowal swoja seksualna
sprawnosc.

– Lekarze powiedzieli mi, ze nigdy juz nie bedzie tak, jak przedtem, ale
mylili sie – opowiadal dziennikarce magazynu “The Sun”. – Do lozka z
kobieta poszedlem kilka miesiecy po operacji, namowiony przez nia, bo
widziala mnie na procesie i rozpoznala w barze. Byla bardzo ciekawa wygladu
mojego czlonka po operacji. Pojechalismy do mnie i wszystko wyszlo jak
trzeba. W sumie spalem z 70 kobietami po tym, co zrobila mi Lorena.

Z kolei w wywiadzie telewizyjnym Bobbitt wyznal:

– Bycie najbardziej znanym czlowiekiem z tego powodu, ze zona odrabala mu
penisa, ma swoje zalety. Moje zycie zyskalo mozliwosci, jakich wczesniej
nie moglem sobie wyobrazic. Bede gral w filmach erotycznych.

Jednakze, ten szeroko usmiechajacy sie z okladek pisemek porno mezczyzna,
kariery w tej dziedzinie nie zrobil. Kiedy obsceniczne filmy z jego
udzialem jak “Frankenpenis”, czy “John Wayne Bobbitt Uncut” nie zyskaly
popularnosci, zarabial na zycie jako barman, kierowca limuzyny, operator
wozka widlowego. W 1994 roku zostal oskarzony o pobicie egzotycznej
tancerki poznanej podczas pobytu w Las Vegas. Przed sadem tlumaczyl swoja
agresywnosc tym, ze po alkoholu ma koszmary – widzi zakrwawiony noz
kuchenny, wydaje mu sie, ze umiera. Wspomnienie cierpienia po przebytej
operacji czlonka doprowadzalo go do placzu.

– Lekarze ostrzegali mnie, ze moga wystapic roznego rodzaju powiklania.
Jesli wda sie infekcja, wtedy to, co przyszyte, zrobi sie czarne. W nocy
nie moglem spac, czekalem do rana, aby zobaczyc w lusterku, jak tam na dole
wygladam – zeznawal mezczyzna.

Za pobicie zostal skazany na 15 dni wiezienia. Sedzia oglaszajac wyrok
zauwazyl:

– Jestem przekonany Bobbitt, ze masz pewien problem. Jest on zwiazany z
nadmiernym piciem alkoholu. Prawdopodobnie jeszcze nie raz staniesz przed
sadem, ale wtedy wyrok nie bedzie juz tak laskawy.

Sedzia mial racje. John Wayne Bobbitt kilkakrotnie byl pozniej oskarzany o
rozne przestepstwa, m.in. przemoc domowa i pobicie, a takze kradzieze. Po
rozwodzie z Lorena jeszcze dwa razy sie zenil i rozwodzil. W 2014 roku mial
powazny wypadek samochodowy – skrecil kark i dlugo byl unieruchomiony na
lozku ortopedycznym. W tej horyzontalnej pozycji zaczal sie modlic i zostal
poboznym chrzescijaninem.

PRZEPROSINY

Inaczej potoczylo sie zycie Loreny Bobbitt. Po procesie i szybkim rozwodzie
w 1995 roku, wrocila do swego panienskiego nazwiska Gallo. Przeprowadzila
sie do stanu Waszyngton, gdzie zamieszkala z matka. Pewnego dnia pobila ja,
sprawa otarla sie o sad. Biegly psychiatra, ktory badal oskarzona,
stwierdzil u niej silne znerwicowanie, wymagajace pomocy lekarskiej. W
pozniejszych latach ataki zlosci juz sie nie powtorzyly.

Lorena prowadzila ciche zycie jako pani Gallo. Skonczyla szkole fryzjerska
i pracowala w salonie pieknosci. Wyszla po raz drugi za maz, urodzila
corke. W 2007 roku zalozyla fundacje Lorena Red Wagon pomagajaca ofiarom
przemocy domowej.

Rok pozniej jej historie z Manassas przypomniano na kanale CBS News.
Prezenterka “The Early Show”, zapowiadajac program, zaczela od slow: “To
bylo ciecie, ktore uslyszal caly swiat”.

Lorena, nadal bardzo ladna, wspominala, co przezyla: “Po tej tragicznej
nocy nagle moje prywatne zycie stalo sie jak otwarta ksiazka, musialam
publicznie mowic o sprawach, o ktorych z wlasnej woli nie powiedzialabym
nawet matce. W czasie sledztwa i procesu nie mialam odwagi nawet pojsc do
sklepu. Kazde pojawienie sie na ulicy gromadzilo kolo mnie tlum. Jedni
wygrazali, inni byli po mojej stronie. Nie potrafilam sie przed tym bronic”.

– To bylo straszne – wyznala po chwili milczenia. – Tyle osob zerowalo na
mojej tragedii. Producenci gadzetow, socjolodzy, media, rozne organizacje.
Tak naprawde nikt mi nie wspolczul. Kazdy na moim wystepku chcial cos ugrac
dla siebie.

Kobieta stwierdzila, ze po tym, co przeszla, zrozumiala jak zle zostala
przygotowana do doroslego zycia.

– Nigdy nie pozwolcie swym mezom zagonic was do kata, nie badzcie od nich
zalezne, to jest wasze zycie! – zarliwie apelowala do mlodych kobiet
ogladajacych program.

Loren Bobbitt goscila tez w zaliczanej do najbardziej znanych i liczacych
sie audycji telewizyjnych USA talk show Oprah Gail Winfrey. Na pytanie, czy
chcialaby po 16 latach spotkac sie z bylym mezem Johnem odpowiedziala, ze
nie widzi w tym interesu. Ale po miesiacu zmienila zdanie i pojawila sie w
programie telewizyjnym “The Insider”, w ktorym rowniez goscil John. To bylo
ich pierwsze spotkanie od rozwodu. Bobbitt przeprosil ja publicznie za to,
jak ja traktowal.

CZAS CHIRURGOW

Przyklad Loreny, ktora za doznane ponizenia pozbawila meza meskosci,
rozbudzil wyobraznie wielu podobnie krzywdzonych kobiet. W 2005 roku
35-letnia Kim Tran z Anchorage na Alasce odciela czlonek swemu kochankowi,
wrzucila do sedesu i spuscila wode. Dzieki szybkiej akcji pracownikow
tamtejszych wodociagow udalo sie odnalezc poszukiwana czesc ciala i
przyszyc poszkodowanemu.

Tyle szczescia nie miala ofiara Catherine Kieu Becker, mieszkanki
Poludniowej Kalifornii, ktora w lipcu 2011 roku dokonala podobnej kastracji
meza. Byla to zemsta za zdrady, ktorych dopuszczal sie mezczyzna. Cala
operacje bardzo starannie przygotowala. Najpierw uraczyla meza wystawna
kolacja z potrawami nafaszerowanymi substancjami narkotycznymi. Kiedy
stracil przytomnosc, przywiazala go do lozka i pozbawila czlonka, uzywajac
25-centymetrowego noza kuchennego. Nastepnie wrzucila odciety organ do
mlynka na odpadki i wlaczyla go, zanim zadzwonila na pogotowie.

Po roku 1993 tego rodzaju dramatyczne sytuacje zdarzaly sie na tyle czesto
(a przeciez nie wszystkie sprawy ujrzaly swiatlo dzienne), ze
zainteresowali sie nimi kryminolodzy, a takze naukowcy innych
specjalizacji. Okazalo sie, ze w krwawych zamachach na penisy przoduje
Tajlandia. Ten czyn zyskal tam nawet potoczna nazwe, jako “karmienie
kaczek”, gdyz zdesperowane mscicielki wyrzucaly dowody zbrodni do stawow z
wodnym ptactwem. Do drastycznych scen dochodzilo najczesciej w rodzinach, w
ktorych mezczyzna wprowadzal pod dach druga, mlodsza zone.

Tak szczegolne uszkodzenie ciala mobilizowalo chirurgow do doskonalenia
procedury przyszycia penisa. Wiele zmienilo sie w technice operacji od 1977
roku, kiedy to po raz pierwszy przeprowadzono ja z powodzeniem w bostonskim
Massachusetts General Hospital na uposledzonym umyslowo 21-letnim
mezczyznie. Nieszczesnik odcial sobie wlasny organ brzytwa (ale go nie
zniszczyl), gdyz czul sie winny z powodu swych dewiacji seksualnych.

Z sukcesem przeprowadzano operacje rekonstrukcji penisa, gdy brakowalo jego
czesci. Pobierano wowczas tkanke z innej czesci ciala – najczesciej z
ramienia, plecow lub dolnej czesci nogi, bo tam byly nerwy i naczynia
krwionosne podobne do zniszczonych. Tkanke formulowano wokol sztucznego
moczowodu wykonanego ze skory. Wszczepienie protezy w postaci pompki
hydraulicznej wymagalo umiejetnosci najwyzszej klasy. Slawa mistrza w tej
mierze cieszyl sie dr David Gilbert z Wirginii. Jego pacjenci po
zakonczeniu leczenia mogli z powodzeniem uprawiac seks i doznawac orgazmu.

Tylko zlamasy czytaja gazetke,a zaluja kasy (Na Smerfny Fundusz Gargamela)

STRONA INTERNETOWA: https://gazetka-gargamela.eu/

abujas12@gmail.com

http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/

http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci

Strona główna

http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac, jak rowniez

dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:

(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):

Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,

Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.

BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436

Konieczny dopisek �sMARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”

wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452

wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479

wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504

BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX

Konieczny dopisek �sMARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”

Dla wypelniajacych PiT:Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,

numer KRS 0000124837:

�sWspomoz nas!”

teskty na podstawie Onet, TVN, Info Szczecin, Nadmorski, WP, Fakty
Sportowe, NATIONAL Geographic, Sport pl, Detektyw online, Poscigi pl.