Dzien dobry – tu Polska – 27.04.2026

DZIEN DOBRY – TU POLSKA GAZETA MARYNARSKA im. Kpt. Ryszarda Kucika

Rok MMXXVI Nr 118 (6950) | 27 kwietnia 2026 poniedzialek

DZIEN DOBRY – TU POLSKA

SPORTOWY WEEKEND

26 kwietnia 2026r.

abujas12@gmail.com

http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/

http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci

LEKKOATLETYKA

Lekkoatletyczne ME odbeda sie w 2028 roku na Stadionie Slaskim. “To wielkie
wyroznienie”

Lekkoatletyczne mistrzostwa Europy w 2028 roku odbeda sie na Superauto.pl
Stadionie Slaskim w Chorzowie – zdecydowala obradujaca w Birmingham Rada
European Athletics, czyli kontynentalnej federacji. Kontrkandydatem byla
stolica Serbii – Belgrad.

W ciagu ostatniej dekady Polska regularnie goscila najwazniejsze
europejskie zawody lekkoatletyczne, w tym Mistrzostwa Europy w
Lekkoatletyce do lat 23 w 2017 r., Halowe Mistrzostwa Europy w
Lekkoatletyce w 2021 r. oraz Druzynowe Mistrzostwa Europy w Lekkoatletyce w
latach 2019, 2021 i 2023.

Bedzie to jednak pierwszy raz w 92-letniej historii tych zawodow, kiedy
Mistrzostwa Europy w Lekkoatletyce odbeda sie na polskiej ziemi.
Mistrzostwa Europy w Lekkoatletyce 2028 odbeda sie w dniach 3-8 czerwca na
Stadionie Slaskim, miesiac przed Igrzyskami Olimpijskimi 2028 w Los Angeles.

Mistrzostwa Europy w Lekkoatletyce 2028 beda najwieksza impreza
lekkoatletyczna przed Igrzyskami Olimpijskimi 2028 i beda rowniez stanowic
dla sportowcow doskonala okazje do zdobycia norm kwalifikacyjnych i punktow
rankingowych na drodze do Los Angeles.

“Z radoscia potwierdzamy, ze Mistrzostwa Europy w Lekkoatletyce 2028 odbeda
sie na Slasku. To historyczny moment, poniewaz po raz pierwszy Polska
bedzie gospodarzem naszej flagowej imprezy. Slask nieustannie wykazuje sie
zdolnoscia do organizacji zawodow na swiatowym poziomie, a silne wsparcie
regionalne oraz organizacja ze strony Polskiego Zwiazku Lekkoatletycznego
stanowia podstawe udanej realizacji takich wydarzen, jak m.in. Druzynowe
Mistrzostwa Europy w Lekkoatletyce w 2021 i 2023 roku czy coroczne zawody
poswiecone pamieci Kamili Skolimowskiej” – powiedzial prezes European
Athletics Dobromir Karamarinov.

Dyrektor generalny European Athletics, Christian Milz, dodal: “W ciagu
ostatniej dekady Slask ugruntowal swoja pozycje jako jeden z wiodacych
europejskich gospodarzy duzych imprez lekkoatletycznych, konsekwentnie
organizujac zawody na najwyzszym poziomie. Te udokumentowane osiagniecia
oraz znakomicie dopracowana oferta Slaska dotyczaca organizacji Mistrzostw
Europy w Lekkoatletyce 2028 daja nam pewnosc, ze w 2028 roku Slask
zorganizuje mistrzostwa na najwyzszym poziomie”.

Polska jest szostym najbardziej utytulowanym krajem w historii Mistrzostw
Europy w Lekkoatletyce, z 59 zlotymi medalami i lacznie 185 medalami. Nie
jest wcale wykluczone, ze Polska moglaby zdobyc swoj 200. medal w historii
Mistrzostw Europy w Lekkoatletyce podczas imprezy na Slasku.

“Polska nigdy wczesniej nie byla gospodarzem najwazniejszej europejskiej
imprezy lekkoatletycznej na otwartym powietrzu, co sprawia, ze dzisiejsza
decyzja European Athletics jest prawdziwym przelomowym momentem” – przyznal
prezes Polskiego Zwiazku Lekkoatletycznego Sebastian Chmara.

“Rozpoczynamy ambitny i ekscytujacy projekt, ktory w nadchodzacych latach
stanie sie wizytowka polskiej lekkoatletyki. Wspolnie z naszymi kluczowymi
partnerami – wojewodztwem slaskim oraz Ministerstwem Sportu i Turystyki –
jestesmy w pelni zaangazowani w zorganizowanie imprezy na swiatowym
poziomie, ktora zainspiruje sportowcow, przyciagnie kibicow z calej Europy
i zaprezentuje to, co w naszej dyscyplinie najlepsze” – dodal prezes PZL.

Kilka slow po nomimacji Polski do organizacji ME 2028, kilka slow
powiedzial takze marszalek wojewodztwa slaskiego. Wojciech Saluga. “Udalo
sie. Po raz pierwszy w historii Mistrzostwa Europy w Lekkoatletyce odbeda
sie w naszym kraju. Wojewodztwo slaskie bedzie pierwszym gospodarzem w
Polsce. To efekt naszych ambicji i wieloletnich staran. Kiedy
modernizowalismy Stadion Slaski, nasza wizja bylo organizowanie tego
rodzaju prestizowych wydarzen”.

PILKA NOZNA

EKSTRAKLASA

29 kolejka

Lechia Gdansk-Piast Gliwice 1-1

30 kolejka

Widzew Lodz-Motor Lublin 2-0

W.Plock-Radomiak 0-1

Cracovia-Pogon Szczecin 1-1

Lechia Gdansk-Rakow Czestochowa 1-2

Korona Kielce-Katowice 1-1

Jagiellonia Bialystok-G.Zabrze 1-2

Z.Lubin-Nieciecza 1-2

Lech Poznan-Legia Warszawa 4-0

W poniedzialek Piast Gliwice-Arka Gdynia

1.Lech 52pkt

2.G.Zabrze 49pkt

3.Jagiellonia 46pkt

4.Rakow 46pkt

5.W.Plock 45pkt

6.Katowice 44pkt

7.Z.Lubin 44pkt

8.Radomiak 40pkt

9.Motor 39pkt

10.Lechia 38pkt

11.Korona 38pkt

12.Cracovia 38pkt

13.Pogon 38pkt

14.Legia 37pkt

15.Widzew 36pkt

16.Piast 36pkt

17.Arka 34pkt

18.Nieciecza 28pkt

-Remis sprawiedliwy, ale Portowcy byli blisko zwyciestwa-Jakub Lisowski

Pogon Szczecin zremisowala z Cracovia Krakow w 30. kolejce PKO Ekstraklasy
1:1. Pogon prowadzila az do doliczonego czasu gry i miala tez swietna
okazje, by zamknac ten mecz wczesniej.

W “11” Pogoni zabraklo Kamila Grosickiego. Uraz kostki odniesiony w meczu z
Lechem uniemozliwil wystep kapitana. Z opaska Portowcow wyprowadzil na mecz
Fredrik Ulvestad, ale sztab musial przemyslec kwestie ustawienia zespolu.
Na papierze – druzyna powrocila do ustawienia 1-4-5-1, ale na boisku bylo
to najczesciej 1-4-4-2. Niespodzianka byl wystep od poczatku Filipa Cuicia.
Sloweniec ostatnio nie pojawial sie w ekstraklasie. Widac, ze spadly
notowania Karola Angielskiego.

– Karol chorowal w tygodniu, nie jest gotowy na caly mecz i dlatego szansa
dla Filipa – mowil Thomas Thomasberg, trener Pogoni.

Pogon tez bez Tomasza Grzegorczyka, ktory pozegnal sie w ostatnich dniach z
rola trenera asystenta. Czemu? Na dobra sprawe – klub tej roszady nie
wyjasnil. Ocalal za to pierwszy trener Thomasberg.

Tak poblazliwi nie byli dzialacze Cracovii, ktorzy na poczatku tygodnia
zdecydowali sie pozegnac trenera Luke Elsnera. Zastapil go Bartosz Grzelak,
ktory podjal sie pierwszej pracy w Polsce, a wczesniej zwiazany byl glownie
ze Szwecja, ale prowadzil tez krotko wegierski klub. Grzelak w swoim
debiucie na rezerwie pozostal m.in. Mateusza Klicha, ale co pokazywalo, ze
jednak ma w kim wybierac. Thomasberg mial duzo wiecej zmartwien.

Oba zespoly przed startem spotkania mialy po 37 punktow i byly zagrozone
spadkiem. Zwyciezca duzo zyskiwal, przegranemu przybywalo nerwow. Remis –
to byla mala korzysc dla obu ekip. Dodajmy, ze do Krakowa nie pojechali
kibice Pogoni. To kara za zle zachowanie podczas jesiennego meczu w
Szczecinie.

Poczatek spotkania nerwowy, moze z lekka przewaga “Pasow”, ale po
kwadransie Pogon jednak opanowala troche emocje i zaczela atakowac. I
blyskawicznie przelozylo sie to na ofensywne korzysci. W 18. minucie dobra
akcja, Paul Mukairu sam wypracowal sobie sytuacje bramkowa, ale bramkarz
jego strzal z 10 m wybronil. Minute pozniej kolejna akcja. Pogon miala rzut
z autu. Po nim przewrotka strzelal Cuic, ale krakowianie wybili pilke przed
pole karne. Tam dobiegl do niej Kellyn Acosta – strzelil plasko, z 20
metrow. Pilka obila noge jednego z obroncow, ale nie zmienila znaczaco
lotu. Bramkarz Sebastian Madejski popelnil blad i pilka wpadla do siatki.

Kolejne minuty ponownie dla Cracovii, ale Pogon chciala kontrowac i w 29.
minucie taka szanse miala. Tym razem Mukairu ciut za mocno podawal co
Cuicia w polu karnym.

Cracovia do przerwy na gola zasluzyla, miala szczegolnie po stalych
fragmentach gry – przynajmniej dwie sytuacje bramkowe, ale byla
nieskuteczna. Pogon w koncowce pierwszej odslony – troche jakby zgubila
koncepcje, pewnosc siebie w ofensywie, a w tylach wkradlo sie kilka
niedociagniec. Mimo to wynik do przerwy miala rewelacyjny.

Pierwszy kwadrans po przerwie – bez zaskoczen. Cracovia w natarciu, miala
jedna idealna sytuacje. Pogon ze szczesciem w tylach, ale i bez konkretow w
przodzie.

W 64. minucie kolejna super okazja Cracovii. Podanie przed bramke i Jean
Batoum nie trafil w pilke bedac na 5. metrze. Po tej akcji Portowcy zaczeli
lepiej kontrolowac pilke w kolejnych minutach, ale tez nie podejmowali
ryzyka, nie probowali strzalow z dystansu. Czas jednak uciekal.

W 84. minucie Pogon musiala zamknac mecz. Skontrowal dobrze – Cuic dogral
do Mukairu, a ten z bliska trafil w slupek. Mogl byc spokoj, a byly nerwy
do konca.

W 90. minucie Pogon sprobowal znow skontrowac, ale faul na Janie Bieganskim
przerwal akcje. Na obiekcie pojawila sie karetka, bo zawodnik Pogoni
stracil na moment przytomnosc po tym jak zostal staranowany. Pomocnik wstal
o wlasnych silach, ale do gry nie wrocil. Za to sprawca – Oskar Wojcik
zostal ukarany zolta kartka, druga w meczu.

W doliczonych siedmiu minutach Pogon grala w oslabieniu. I moze brakowalo
Bieganskiego przy rzucie wolnym, a moze tez sedzia byl czyms rozkojarzony,
bo pozwolil ustawic pilke kilka metrow blizej szczecinskiej bramki.
Doleciala do Kahveva Zahiroleslama, a ten glowka wyrownal.

I jeszcze na finiszu Pogon miala rzut wolny, ale bez wykonczenia. Cracovia
tez szukala zwycieskiego gola, ale bez efektow. W sumie szkoda straconych
dwoch punktow, ale punkt w Krakowie jest bardzo cenny w obecnej sytuacji
zespolu.

-“Lechia Gdansk wciaz bez przelamania. Zadecydowal gol w doliczonym czasie
gry i to trzeci mecz z rzedu bez zwyciestwa”-Pawel Stankiewicz

Lechia Gdansk nie zdolala sie przelamac. Prowadzila w meczu z Rakowem
Czestochowa po skutecznie wykonanym rzucie karnym przez Tomasa Bobcka, ale
potem to goscie strzelili dwa gole, a decydujacego w trzeciej minucie
doliczonego czasu gry. Dla pilkarzy Lechii to trzeci z rzedu mecz bez
zwyciestwa, a zdobyli w nich tylko jeden punkt.

Przed meczem nikt w Lechii nie chcial glosno mowic, czy do gry bedzie
gotowy Rifet Kapic. Kapitan bialo-zielonych po stracie brata sam musial
dojsc do siebie i podjac decyzje, czy jest w stanie zagrac, bo nikt nie
mial zamiaru tego przyspieszac. Ostatecznie “Riki” wyszedl na boisko na
mecz z Rakowem.

Mecz zaczal sie idealnie dla Lechii, bo juz po kilku minutach Kapic zagral
do Kacpra Sezonienki, ktory zostal sfaulowany przez Oskara Repke. Rzut
karny na gola zamienil Tomas Bobcek. Slowak strzelil 16 gola w tym sezonie
i zrownal sie z Karolem Czubakiem z Motoru Lublin. Rakow szybko wyrownal.
Oskar Repka ogral Iwana Zelizke, a po jego strzale pilka odbila sie od
Mateja Rodina i wyladowala w siatce.

Rakow dluzej utrzymywal sie przy pilce, oddal tez wiecej strzalow, ale to
Lechia byla zdecydowanie grozniejsza. Kacper Sezonienko powinien strzelic
gola po zagraniu Meny, ale zamiast tego poslal futbolowke wysoko nad
bramka. Z kolei tuz przed przerwa strzal oddal Mena, byl jeszcze rykoszet i
Oliwie Zych z problemami wybil pilke na rzut rozny.

W drugiej polowie Lechia starala sie kontrolowac mecz i zdecydowanie
bardziej szukala zwycieskiego gola. Znakomita okazje mial Sezonienko, kiedy
po dosrodkowaniu Zelizki pilke glowa zgral mu Maksym Diaczuk, ale z kilku
metrow strzelil w srodek i nie pokonal bramkarza Rakowa. Zych popisal sie
tez po strzale Zelizki z rzutu wolnego i Rodina glowa.

Mnostwo emocji bylo w koncowce spotkania, kiedy mielismy gole dla obu
druzyn, ktore nie zostaly uznane. Najpierw sprytnym strzalem futbolowke do
siatki skierowal Adriano Amorim, ale zagral pilke reka i sedzia z Japonii
anulowal bramke. Z drugiej strony po akcji Camilo Meny i odegraniu przez
Bobcka z kilku metrow do siatki trafil Rodin, byly pilkarz Rakowa, ale
obronca bialo-zielonych byl na pozycji spalonej.

Druzyna z Czestochowy decydujacy cios zadala w trzeciej minucie doliczonego
czasu gry. Pilka trafila do Jonatana Brauta Brunesa, ktory z kilku metrow
trafil do siatki. Lechia ewidentnie sie zaciela, bo nie wygrala juz
trzeciego meczu z rzedu.

TENIS

Wyraznie slabsza od rywalki w pierwszym secie, Iga Swiatek wrocila z
impetem do walki i wyrownala stan meczu. Trzeci set zaczal sie jednak od
problemow zdrowotnych i Polka nie byla w stanie dotrzymac kroku rywalce.
Walczyla z wlasnym organizmem, by ostatecznie kreczowac przy stanie 6:7(4),
6:2, 0:3. To Ann Li zagra z Leylah Fernandez w kolejnej rundzie.

Sobotni pojedynek Igi Swiatek (4. WTA) z Ann Li (34. WTA) byl ich pierwszym
spotkaniem na korcie i wiecej mial nam powiedziec o formie Polki niz
Amerykanki. Raszynianka ekspresowo przeszla przez swoj pierwszy pojedynek i
poprzeczka w trzeciej rundzie zostala zawieszona wyzej.

Start byl gorzej niz szorstki w wykonaniu 24-latki z Raszyna. Czwarta
rakieta swiata popelniala niewymuszone bledy i dala sie przelamac juz w
pierwszym gemie. Nie odrobila tej straty przy pierwszej probie i dopiero w
trzecim gemie otworzyla konto. Wyrownanie na 2:2 dal swietny dobor kierunku
przy returnie, choc gra byla wciaz daleka od optimum.

Kompletnie brakowalo rytmu i gdyby Amerykanka lepiej korzystala z
chwiejnosci Polki przy podejmowaniu decyzji, pewnie wyszlaby na prowadzenie
szybciej. Tymczasem odzyskala przewage dopiero w dziewiatym gemie, gdy Iga
wypuscila przewage 30:0 i dala sie przelamac. Inaczej niz Polka, Ann Li w
kluczowych momentach mogla liczyc na skuteczne podanie i szybko wypracowala
pilke setowa.

Faworytka obronila sie smeczem i ruszyla do kontry, za ktora trzeba ja
naprawde pochwalic. Dwie kluczowe pilki poslala ostro w linie, uratowala
sie na 5:5, by z nowa energia wyjsc na 6:5 bez straty punktu. Swiatek miala
tez dwa setbole na przelamanie, lecz Li wymusila tie-break. W nim swietny
return dal Polce mini przelamanie na 2-1, ktore rywalka odrobila
momentalnie z pomoca tasmy. Zepsuty atak kosztowal Ige strate na 4-5,
dzieki czemu Ann Li pewnie zamknela seta atakiem spod siatki i dropszotem.

Po srogim rozczarowaniu Polka wrocila na kort pierwsza i widac bylo
determinacje: pracowala na bledy rywalki i przelamala ja bez oddania
punktu. Stale spychana do defensywy, rywalka zdradzala oznaki bezradnosci,
gdy po trzech gemach miala na koncie raptem dwa zdobyte punkty.

Dopiero w piatym gemie zdolala zapisac cos na tablicy, jednak Polka grala
juz na znacznie wiekszym luzie, widac bylo entuzjazm w ruchach, a wzrost
precyzji pozwolil Idze wyjsc na 5:2 poteznym serwisem, na ktory rywalka nie
odpowiedziala.

Nawet wlasne bledy juz nie meczyly Swiatek, z duzym spokojem dotarla do
decydujacej pilki i znow serwis byl kluczowy. Gdyby nie nerwy w pierwszej
partii, mozna by uznac te odslone meczu za pozbawiona historii, ale w
siedmiu gemach Polka odzyskala rownowage.

Po drugim secie Polka wyraznie opadla z sil. Nie zagrozila Ann Li, a w
drugim gemie sama dala sie przelamac przy wyraznych grymasach bolu.
Poprosila o przerwe – najpierw towarzyszyla jej fizjoterapeutka, pozniej
konieczna byla pomoc lekarza.

Nie znamy szczegolow, ale sytuacja wskazywala na problemy zoladkowe. Polka
przyjela leki, jednak wyraznie odstawala. Ann Li spokojnie wyszla na 3:0, a
gdy najlepsza polska tenisistka nie byla w stanie uczestniczyc w wymianach,
byla zmuszona poddac mecz po ponad dwoch godzinach walki.

SIATKOWKA

Trener kadry siatkarek Stefano Lavarini oglosil szeroki, 26-osobowy sklad
na rozpoczynajacy sie w czerwcu sezon reprezentacyjny. Wsrod powolanych nie
ma m.in. kapitan, srodkowej Agnieszki Korneluk, ktora zakonczyla kariere, a
takze rozgrywajacej Marleny Kowalewskiej i przyjmujacej Olivii Rozanski.

Oprocz 26 siatkarek, ktore znalazly sie na liscie, w kregu zainteresowania
trenera Lavariniego na ten sezon pozostaja takze rozgrywajace Nadia Siuda i
Wiktoria Szewczyk, ktore w trakcie pierwszego zgrupowania przystapia do
egzaminow maturalnych, oraz Aleksandra Gryka, ktora doznala niedawno
powaznej kontuzji i jej wystepy sa uzaleznione od postepow w powrocie do
zdrowia.

Szkoleniowiec wyjasnil, ze nieobecnosc wiekszosci zawodniczek, ktore w
poprzednich latach wystepowaly w kadrze, wynika z tego, ze nie zglosily one
swojej dyspozycyjnosci na nadchodzacy sezon. Dotyczy to m.in. Kowalewskiej,
Rozanski, a takze srodkowych Weroniki Centki-Tietianiec i Dominiki
Pierzchaly.

“Podczas tworzenia tej listy, jak wiecie, musialem zmierzyc sie z pewnymi
trudnosciami i odmowami, a niektore zawodniczki odrzucily zaproszenie.
Szczerze mowiac, dzialo sie to w kazdym sezonie, odkad sprawuje te funkcje,
byc moze z wyjatkiem sezonu olimpijskiego, poniewaz wtedy zasadniczo
wszystkie zawodniczki, zasluzenie czy nie, wydawaly sie gotowe do udzialu w
zgrupowaniach” – powiedzial Wloch, cytowany na stronie Polskiego Zwiazku
Pilki Siatkowej.

“Nie lubie wchodzic w szczegoly dotyczace powodow, dla ktorych zawodniczki
nie przyjmuja powolan do reprezentacji. Po pierwsze dlatego, ze uwazam za
uczciwe, aby pewne powody czy rozmowy pozostaly miedzy mna a zawodniczkami
ze wzgledu na ich prywatnosc, a takze dlatego, ze nie chce podsycac
kontrowersji. To jest zasadniczy powod” – dodal szkoleniowiec.

Poczatek pierwszego zgrupowania zaplanowano na 4 maja, podobnie jak w
zeszlym roku w Centralnym Osrodku Sportu w Walczu. Kolejnym etapem bedzie
turniej towarzyski we Wloszech, ktory odbedzie sie w dniach 22-24 maja.

“W pierwszej czesci zgrupowania wezmie udzial 17 zawodniczek, a kilka dni
potem dolacza zawodniczki, ktore najpozniej skonczyly sezon klubowy. Z
wiekszoscia zawodniczek uzgodnilem dwa tygodnie odpoczynku przed
rozpoczeciem prac z reprezentacja. W Walczu bedziemy do 20 maja, a potem
przemiescimy sie do Wloch, aby wziac udzial w miedzynarodowym, silnie
obsadzonym turnieju, w ktorym zagraja: Turcja, Serbia i oczywiscie kadra
Wloch. Zaraz potem zaczynamy VNL (Lige Narodow – red.) w Chinach. W tym
samym czasie, w ktorym bedziemy uczestniczyc w VNL, w Szczyrku pozostanie
aktywna grupa, ktora bedzie pracowac z czescia sztabu, przynajmniej do
powrotu druzyny z drugiego etapu” – wyjasnil Lavarini.

Pierwszy turniej LN bialo-czerwone rozpoczna w Nanjing 3 czerwca. W Chinach
zagraja cztery spotkania – z gospodyniami turnieju, Belgia, Czechami i
Serbia. Pozniej czekaja je jeszcze turnieje w Tajlandii oraz Japonii. Faza
pucharowa z udzialem osmiu najlepszych zespolow po rundzie zasadniczej
odbedzie sie w Makau.

Najwazniejsza impreza w tym sezonie reprezentacyjnym sa mistrzostwa Europy,
ktore odbeda sie w dniach 21 sierpnia – 6 wrzesnia w Turcji, Czechach,
Szwecji i Azerbejdzanie. Stawka turnieju, oprocz tytulu, jest kwalifikacja
na igrzyska olimpijskie w Los Angeles.

Sklad kadry:

Rozgrywajace: Julia Binczycka, Alicja Grabka, Gabriela Makarowska-Kulej,
Katarzyna Wenerska;

Atakujace: Oliwia Sieradzka, Malwina Smarzek, Magdalena Stysiak, Julia
Szczurowska;

Przyjmujace: Martyna Czyrnianska, Paulina Damaske, Monika Lampkowska,
Martyna Lukasik, Natasza Ornoch, Julia Orzol, Julita Piasecka, Weronika
Szlagowska;

Srodkowe: Magdalena Jurczyk, Natalia Kecher, Maja Koput, Anna Obiala, Marta
Orzylowska, Sonia Stefanik;

Libero: Klaudia Lyduch, Justyna Lysiak, Karolina Pancewicz, Aleksandra
Szczyglowska.

PILKA RECZNA

Oficjalnie: Koniec wielkiej epoki w Kielcach, Talant Dujszebajew odchodzi z
Iskry

Po ponad 12 latach konczy sie kawal historii nie tylko dla Iskry Kielce,
ale tez calej polskiej pilki recznej. Talant Dujszebajew odchodzi ze
swietokrzyskiego zespolu przed zakonczeniem sezonu. Sam trener zaproponowal
zmiane, by dac druzynie nowy impuls. Na razie prace z kadra przejmie
Krzysztof Lijewski.

“Dziekujemy Legendo, zawsze bedziesz czescia naszej historii” – tymi
slowami Industria Kielce pozegnala swojego wieloletniego trenera, Talanta
Dujszebajewa. Kirgiski szkoleniowiec pracowal w stolicy swietokrzyskiego
nieprzerwanie od 8 stycznia 2014 roku, a wiec przez 12 lat i trzy miesiace.

Decyzja o zakonczeniu wspolpracy wyszla od 57-letniego trenera, ktory
przyznal, ze druzyna potrzebuje nowego impulsu po niedawnym odpadnieciu w
polfinalach z Ligi Mistrzow i Pucharu Polski. Zespol rywalizuje jeszcze w
Superlidze, gdzie jest niemal pewny awansu do polfinalu przed rewanzem z
MKS Kalisz. Do konca obecnego sezonu funkcje pierwszego trenera zespolu
obejmie Krzysztof Lijewski.

“Po dluzszych i wnikliwych rozmowach pomiedzy stronami, klub wraz z
trenerem zdecydowali sie zakonczyc wspolprace. Decyzja ta zapadla z pelnym
zrozumieniem motywacji trenera oraz z obu stron w poczuciu
odpowiedzialnosci za dalszy rozwoj zespolu” – czytamy w oficjalnym
komunikacie klubu.

Na razie klub zegna sie z wieloletnim trenerem tylko komunikatem w mediach,
ale to ma sie zmienic podczas najblizszego meczu o stawke w wypelnionej
Hali Legionow. Jest za co dziekowac specjalna ceremonia, bo pod okiem
Dujszebajewa kielecki zespol osiagal swoje najwieksze sukcesy.

W ciagu tych 12 sezonow udalo sie az dziesieciokrotnie wygrac mistrzostwo
Polski, do tego dochodzi siedem Pucharow Polski. Na arenie miedzynarodowej
kluczowy sukces to triumf w Lidze Mistrzow 2015/16, ale byly tez dwa
srebrne i dwa brazowe medale tych rozgrywek. Kielczanie na trzecim stopniu
podium stawali takze w IHF Super Globe dwukrotnie, w 2016 i 2022 roku.

Warto wspomniec, ze w trakcie swojej pracy w Kielcach kirgiski trener
prowadzil rowniez reprezentacje Wegier oraz Polski, a od lutego tego roku
jest takze selekcjonerem druzyny narodowej Francji.

Na podstawie: Onet.p, wyborcza.pl, interia.pl, gazeta.pl, 90minut.pl,
pilkanozna.pl, przegladsportowy.pl, tvpsport.pl, polsatsport.pl,
dziennikbaltycki.pl, gs24.plopracowal Reksio.

Tylko zlamasy czytaja gazetke,a zaluja kasy (Na Smerfny Fundusz Gargamela)

STRONA INTERNETOWA: https://gazetka-gargamela.eu/

abujas12@gmail.com

http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/

http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci

http://www.maritime-security.eu/

http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac, jak rowniez

dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:

(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):

Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,

Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.

BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436

Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”

wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452

wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479

wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504

BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX

Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”

Dla wypelniajacych PiT:

Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,

numer KRS 0000124837:

“Wspomoz nas!”

teskty na podstawie Onet, TVN, Info Szczecin, Nadmorski, WP, Fakty

Sportowe, NATIONAL Geographic, Sport pl, Detektyw online, Poscigi pl.