Dzien dobry – tu Polska – 26.09.2026

DZIEN DOBRY – TU POLSKA GAZETA MARYNARSKA im. Kpt. Ryszarda Kucika

Rok MMXXVI

Nr 271 (7103)

26 wrzesnia 2026 r. – sobota

POGODA:

Zachmurzenie male i umiarkowane, na polnocnym wschodzie miejscami wiecej
chmur i mozliwy przelotny deszcz. Temperatura maksymalna okolo 18 – 22°C.

Kursy walut NBP:

EUR – 4,3588

USD – 3,8175

GBP – 5,0778

CHF – 4,6417

Dzien dobry Czytelnicy

Milej soboty

Ania Iwaniuk

Dowcip

Sedzia pyta oskarzonego:

– Dlaczego ukradl pan samochod stojacy przed cmentarzem?

– Myslalem, ze wlasciciel juz po niego nie wroci.

Dunski wywiad ostrzega przed mozliwa ograniczona operacja Rosji przeciwko
panstwu NATO

Dunska Sluzba Wywiadu Wojskowego i Bezpieczenstwa FE ocenia, ze w
nadchodzacych miesiacach moze wzrosnac ryzyko ograniczonego rosyjskiego
dzialania militarnego przeciwko jednemu z panstw NATO. Sluzba zaznacza przy
tym bardzo wyraznie, ze ryzyko takiego scenariusza nadal jest niskie, ale
rosnie. Wedlug szefa dunskiego wywiadu wojskowego Thomasa Ahrenkiela jednym
z mozliwych wariantow byloby przerzucenie niewielkiej grupy rosyjskich
zolnierzy bez oznaczen panstwowych na terytorium sasiedniego kraju Sojuszu.
Rosja moglaby probowac uzasadnic podobna operacje koniecznoscia ochrony
miejscowej mniejszosci rosyjskiej. Inna mozliwosc stanowiloby wykorzystanie
broni dalekiego zasiegu przeciwko infrastrukturze uzywanej przez panstwa
NATO do wspierania Ukrainy. W ocenie dunskich sluzb celem ograniczonego
dzialania nie musialoby byc rozpoczecie pelnowymiarowej wojny z calym
Sojuszem, lecz sprawdzenie jego reakcji i proba podzielenia panstw
czlonkowskich. FE jednoczesnie uwaza pelnoskalowa rosyjska inwazje na kraj
NATO za skrajnie malo prawdopodobna w krotkiej perspektywie. Wedlug
szacunkow sluzby Rosja potrzebowalaby okolo szesciu miesiecy na
zgromadzenie sil niezbednych do przeprowadzenia wiekszej operacji. Znacznie
bardziej prawdopodobne maja byc natomiast dzialania hybrydowe: sabotaz,
operacje wplywu i destrukcyjne cyberataki wymierzone w kluczowe systemy
panstw europejskich. Dunczycy ostrzegaja, ze czesc podobnych dzialan moze
powodowac realne zagrozenie dla zycia ludzi, a ich charakter moze byc
celowo utrzymywany ponizej progu, ktory jednoznacznie prowadzilby do
zastosowania artykulu 5 Traktatu Polnocnoatlantyckiego. Minister obrony
Danii Jakob Ellemann-Jensen wskazal, ze Rosja pozostaje pod silna presja
wynikajaca z wojny w Ukrainie i nie osiaga tam zakladanych celow, dlatego
moze zwiekszac presje na panstwa wspierajace Kijow. Wedlug przywolywanej
oceny Kreml nadal potrzebowalby okolo dwoch lat, aby stworzyc powazne
zagrozenie militarne w skali regionalnej, oraz okolo pieciu lat, aby
uzyskac zdolnosci do rozpoczecia wojny na duza skale w Europie. Wczesniej
podobne ostrzezenia formulowaly rowniez sluzby innych panstw, miedzy innymi
Czech, Szwecji, Lotwy i Polski. Czeski kontrwywiad wymienial jako mozliwe
scenariusze ograniczona operacje, prowokacje pod falszywa flaga albo
szeroka kampanie wplywu. Sa to oceny ryzyka przedstawiane przez sluzby
wywiadowcze, a nie informacja, ze decyzja o rosyjskim ataku juz zapadla.

Adam Szlapka o rosyjskich prowokacjach: “Bedziemy testowani”

Rzecznik rzadu Adam Szlapka ostrzegl, ze Polska i inne panstwa europejskie
powinny liczyc sie z kolejnymi rosyjskimi prowokacjami i dzialaniami
hybrydowymi. W “Rozmowie Piaseckiego” w TVN24 zostal zapytany miedzy innymi
o raport szefa CIA przekazany premierowi Donaldowi Tuskowi oraz o to, czy
dokument wskazuje konkretny termin mozliwego nasilenia rosyjskich dzialan.
Szlapka odmowil ujawniania szczegolow raportu, ale powiedzial, ze mozna
spodziewac sie dalszego testowania odpornosci Polski i kolejnych
prowokacji. Zwracal uwage, ze mieszkancy wschodniej Polski, szczegolnie
Lubelszczyzny i Podkarpacia, juz regularnie otrzymuja alerty w czasie
intensywnych rosyjskich atakow na Ukraine. Zdaniem rzecznika dzialania
Moskwy maja nie tylko znaczenie militarne. Ich celem ma byc rowniez
wywolywanie poczucia strachu i niepewnosci w panstwach europejskich oraz
stopniowe meczenie spoleczenstw ciaglym napieciem. Szlapka okreslil to jako
element wojny hybrydowej i podkreslil potrzebe odpornosci zarowno panstwa,
jak i obywateli. W rozmowie pojawil sie rowniez temat niedawnego naruszenia
polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjski smiglowiec. Pytany, czy
maszyna zostalaby zestrzelona, gdyby przebywala nad Polska dluzej, rzecznik
odpowiedzial, ze decyzje w takich przypadkach naleza do wojska. Podkreslil
jednak, ze jesli obiekt stwarza realne zagrozenie, panstwo musi reagowac.
Druga czesc rozmowy dotyczyla sporu pomiedzy rzadem a Kancelaria Prezydenta
o nominacje ambasadorskie. Szlapka krytykowal sposob dzialania prezydenta
Karola Nawrockiego i przekonywal, ze obsada placowek wymaga wspolpracy
ministra spraw zagranicznych, prezydenta i premiera. Rzecznik odniosl sie
takze do polsko-amerykanskiego szczytu gospodarczego w Nowym Jorku. Wedlug
ustalen mediow Stale Przedstawicielstwo RP przy ONZ zaplacilo za wynajem
przestrzeni, a Kancelaria Prezydenta ma zwrocic okolo 35 tysiecy dolarow.
Szlapka twierdzil, ze gdyby kancelaria wystapila bezposrednio o
udostepnienie przestrzeni Instytutu Pileckiego na potrzeby glowy panstwa,
moglaby otrzymac ja bezplatnie. W tej czesci wypowiedzi uzywal ostrego,
politycznego jezyka wobec organizatorow i prezydenckiego otoczenia; sa to
jego oceny w trwajacym sporze politycznym, a nie niezalezne ustalenia.

Bulki do hot dogow i chleb tostowy pod lupa. Nieprawidlowosci w 60
procentach skontrolowanych firm

Inspekcja Jakosci Handlowej Artykulow Rolno-Spozywczych przeprowadzila
ogolnopolska kontrole producentow i sprzedawcow opakowanych wyrobow
piekarskich. Sprawdzano miedzy innymi chleb tostowy, pieczywo bezglutenowe,
bulki do hot dogow, pity i tortille. Kontrolerzy odwiedzili lacznie 80
podmiotow, a nieprawidlowosci stwierdzili az w 48 z nich, czyli w 60
procentach skontrolowanych firm. Co istotne, inspekcja nie wykryla
problemow dotyczacych cech organoleptycznych produktow, takich jak wyglad,
smak czy zapach. Zastrzezenia dotyczyly natomiast tego, czy faktyczny sklad
i parametry produktow odpowiadaly informacjom przekazywanym konsumentom na
opakowaniach. W 31,9 procent skontrolowanych partii stwierdzono
niezgodnosci fizykochemiczne. Najczesciej chodzilo o rzeczywista zawartosc
skladnikow odzywczych – cukrow, tluszczow, bialka oraz soli – ktora roznila
sie od wartosci deklarowanych przez producenta. Jeszcze czestsze byly
problemy z oznakowaniem. Bledy wykryto w 43 procentach skontrolowanych
partii. Inspektorzy kwestionowali miedzy innymi uzywanie nazw sugerujacych
inny sklad niz rzeczywisty oraz pomijanie czesci skladnikow w wykazie.
IJHARS podala konkretne przyklady. Jeden z produktow sprzedawano jako
“Bezglutenowy chleb z ziarnami z maki ryzowej”, podczas gdy maka ryzowa
byla jedynie dodatkiem, a podstawowym skladnikiem produktu byla skrobia
kukurydziana. Jeszcze bardziej obrazowy przyklad dotyczyl produktu
okreslonego jako “Tost maslany”. Na opakowaniu znajdowala sie grafika
masla, co moglo sugerowac konsumentowi, ze wlasnie maslo jest jednym z
istotnych skladnikow pieczywa. Tymczasem kontrola wykazala, ze zamiast
masla producent zastosowal “skladnik zlozony o smaku masla”. Wyniki
kontroli nie oznaczaja, ze 60 procent wszystkich dostepnych w Polsce
pakowanych wypiekow jest wadliwych – wskaznik ten dotyczy 80 konkretnie
skontrolowanych producentow i sprzedawcow. Pokazuje jednak, ze w tej grupie
produktow szczegolnie czestym problemem pozostaje zgodnosc informacji na
etykiecie z faktycznym skladem oraz wartosciami odzywczymi.

Protest przed wystapieniem Binjamina Netanjahu w ONZ. Susan Sarandon i
Hannah Einbinder wsrod zatrzymanych

Przed wystapieniem premiera Izraela Binjamina Netanjahu na forum
Zgromadzenia Ogolnego ONZ w Nowym Jorku odbyl sie protest dotyczacy
izraelskiej polityki wobec Palestynczykow. Wedlug organizacji Jewish Voice
for Peace wsrod osob zatrzymanych przez policje znalazly sie miedzy innymi
laureatka Oscara Susan Sarandon oraz aktorka Hannah Einbinder, znana z
serialu “Hacks”. Informacje o zatrzymaniu obu aktorek potwierdzaly rowniez
media branzowe. Protestujacy demonstrowali w poblizu siedziby Organizacji
Narodow Zjednoczonych przed przemowieniem izraelskiego premiera. Sarandon i
Einbinder od dluzszego czasu publicznie wypowiadaja sie na temat dzialan
Izraela i sytuacji Palestynczykow. Sarandon mowila wczesniej, ze jej
stanowisko mialo konsekwencje zawodowe. Twierdzila, ze stracila role
filmowe i ze niektore agencje mialy odradzac zatrudnianie jej z powodu
wypowiedzi dotyczacych Palestyny. Einbinder rowniez zabierala glos w tej
sprawie podczas wydarzen filmowych i podkreslala, ze potencjalne
konsekwencje dla wlasnej kariery uwaza za mniej istotne niz los ludzi
dotknietych wojna. Variety podalo, ze podczas nowojorskiej demonstracji
zatrzymano okolo stu uczestnikow. Protest odbywal sie w czasie szczegolnie
ostrego politycznego sporu wokol wizyty Netanjahu w Nowym Jorku. Izraelski
premier wykorzystal wystapienie na forum ONZ miedzy innymi do obrony
dzialan swojego panstwa i krytyki przeciwnikow jego polityki. Wczesniej
zaatakowal rowniez burmistrza Nowego Jorku Zohrana Mamdaniego, oskarzajac
go o antysemityzm i twierdzac, ze jego wypowiedzi dotyczace Izraela
narazaja spolecznosc zydowska na niebezpieczenstwo. Mamdani zdecydowanie
odrzucil te oskarzenia i zarzucil Netanjahu wykorzystywanie forum ONZ do
przedstawiania nieprawdziwego obrazu sytuacji Palestynczykow. Przypomnial
rowniez o nakazie aresztowania wydanym wobec Netanjahu przez Miedzynarodowy
Trybunal Karny w zwiazku z zarzutami dotyczacymi zbrodni wojennych i
zbrodni przeciwko ludzkosci. Izrael odrzuca zarzuty o prowadzenie
ludobojstwa i twierdzi, ze jego dzialania wojskowe sa wymierzone w Hamas;
krytycy izraelskiej polityki przedstawiaja sytuacje inaczej. Sam protest i
zatrzymania staly sie wiec czescia znacznie szerszego sporu dotyczacego
wojny, odpowiedzialnosci politycznej i granic publicznego sprzeciwu wobec
dzialan izraelskiego rzadu.

Anna Korwin-Piotrowska o sporze w Trybunale Konstytucyjnym. “Znam plan
naprawy TK”

Sedzia Trybunalu Konstytucyjnego Anna Korwin-Piotrowska opowiedziala w TVP
Info o trwajacym konflikcie wewnatrz TK oraz o sytuacji grupy sedziow,
ktorzy od miesiecy nie moga normalnie uczestniczyc w orzekaniu.
Korwin-Piotrowska jest jedna z sedziow wybranych przez Sejm w 2026 roku,
ktorych status pozostaje przedmiotem ostrego sporu. Prezydent Karol
Nawrocki nie odebral od czesci nowych sedziow tradycyjnego slubowania w
Palacu Prezydenckim. Czworo z nich, w tym Korwin-Piotrowska, zlozylo
slubowanie w Sejmie “wobec prezydenta”, czego kierownictwo TK nie uznaje za
wystarczajace do objecia obowiazkow. Sama sedzia twierdzi, ze od ponad
pieciu miesiecy nie jest dopuszczana do orzekania. W wywiadzie opisala
rowniez nieprzyjemne zdarzenie przed siedziba Trybunalu. Wedlug jej relacji
wychodzila z budynku razem z sedzia Slawomirem Patyra, kiedy manifestanci
nie chcieli umozliwic im swobodnego przejscia. Korwin-Piotrowska twierdzila
takze, ze reporter Telewizji Republika oraz operator kamery zachowywali sie
wobec nich agresywnie i utrudniali im odejscie. Sa to jej relacje dotyczace
przebiegu zdarzenia. Sedzia skrytykowala protesty przed TK i stwierdzila,
ze sluzby powinny zapewnic w tym miejscu bezpieczenstwo. Opowiedziala
rowniez o problemie z dostepem do gabinetu. Wedlug niej dyrektor kancelarii
TK Zofia H. pokazala jej pomieszczenie, ale nie zgodzila sie go udostepnic.
Korwin-Piotrowska argumentowala, ze urzednik, ktory uwaza polecenie
przelozonego za niezgodne z prawem, powinien formalnie wskazac takie
zastrzezenie. Krytycznie odniosla sie tez do zapowiedzi prezesa TK Bogdana
Swieczkowskiego dotyczacych mozliwych postepowan dyscyplinarnych wobec
czesci sedziow. Przekonywala, ze fakt, iz nie orzekaja, nie oznacza, ze nie
pracuja – wedlug jej informacji w wielu sprawach maja juz przygotowane
projekty orzeczen, lecz chca miec pewnosc, ze sklad sadu nie bedzie pozniej
kwestionowany. Najwiecej uwagi wzbudzilo jej stwierdzenie, ze zna “plan
naprawy Trybunalu Konstytucyjnego”. Nie przedstawila pelnego scenariusza,
ale powiedziala, ze kluczowy moment moze nastapic jesienia, byc moze juz w
pazdzierniku, i ze wezwanie policji do pomocy w wykonywaniu prawa samo w
sobie jest dopuszczalnym rozwiazaniem. Dodala rowniez, ze jesli do TK trafi
wniosek o uchylenie immunitetu Bogdana Swieczkowskiego, prezes nie moze
wykonywac czynnosci we wlasnej sprawie. Wokol TK istnieje obecnie
zasadniczy spor prawny i polityczny dotyczacy statusu nowych sedziow,
sposobu zlozenia przez nich slubowania i zakresu uprawnien prezesa
Trybunalu, dlatego wypowiedzi Korwin-Piotrowskiej przedstawiaja stanowisko
jednej ze stron tego konfliktu.

Policjant postrzelony podczas interwencji na Dolnym Slasku

Do groznej strzelaniny doszlo w czwartek w jednej z mniejszych miejscowosci
w powiecie boleslawieckim na Dolnym Slasku. Policjanci weszli na teren
prywatnej posesji, aby zatrzymac mezczyzne podejrzewanego o kradziez. W
trakcie interwencji sytuacja gwaltownie sie zaostrzyla i padly strzaly. Jak
przekazala rzeczniczka boleslawieckiej policji podkomisarz Anna
Kublik-Rosciszewska, jeden z funkcjonariuszy zostal postrzelony, a
policjanci odpowiedzieli ogniem. Ranny funkcjonariusz wymagal
natychmiastowej pomocy medycznej. Na miejsce skierowano smiglowiec
Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, ktorym policjant zostal
przetransportowany do szpitala. W momencie publikacji materialu policja nie
informowala oficjalnie o jego stanie zdrowia. Radio Zet podawalo
nieoficjalnie, ze funkcjonariusz mial zostac trafiony w glowe, jednak
artykul zaznacza, ze byla to informacja niepotwierdzona oficjalnym
komunikatem sluzb. Mezczyzna, ktory mial strzelac do policjantow, nie
odniosl obrazen mimo tego, ze funkcjonariusze rowniez uzyli broni. Zostal
szybko obezwladniony, zatrzymany i umieszczony w areszcie. Na miejscu przez
wiele godzin trwaly czynnosci prowadzone z udzialem prokuratora. Sledczy
zabezpieczali slady, ustalali dokladny przebieg interwencji oraz
okolicznosci, w jakich podejrzany siegnal po bron. Material nie podaje
jeszcze informacji, z jakiego rodzaju broni strzelal zatrzymany, czy
posiadal ja legalnie ani ile dokladnie strzalow padlo podczas zdarzenia.
Nie wiadomo rowniez, czy mezczyzna wczesniej grozil funkcjonariuszom lub
czy policjanci mieli informacje, ze moze byc uzbrojony. Najwazniejszym
zadaniem sledczych jest teraz odtworzenie kolejnosci wydarzen i ustalenie,
czy uzycie broni przez uczestnikow interwencji przebiegalo w sposob zgodny
z przepisami. Sprawa pozostawala rozwojowa, a policja zapowiadala dalsze
informacje po zakonczeniu podstawowych czynnosci procesowych.

Zaloba w Jaroslawiu po ataku nozownika. Jedna osoba zginela, cztery sa ranne

W Jaroslawiu ogloszono zalobe po tragicznym ataku nozownika, w ktorym
zginal ksiadz, a cztery inne osoby zostaly ranne i trafily do szpitali na
Podkarpaciu. Jedna z hospitalizowanych osob znajdowala sie w ciezkim
stanie. Po zdarzeniu wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul zwolala sztab
kryzysowy, a sluzby zaczely dzialac w trybie podwyzszonej gotowosci.
Wojewoda podkreslala, ze podstawowym zadaniem wladz jest zapewnienie
bezpieczenstwa zarowno mieszkancom Jaroslawia, jak i calego regionu oraz
niedopuszczenie do kolejnych niebezpiecznych zdarzen. Policja i inne sluzby
na biezaco monitoruja sytuacje, a w miescie zwiekszono liczbe patroli.
Burmistrz Jaroslawia Marcin Nazarewicz poinformowal, ze zaloba bedzie
obowiazywala do konca tygodnia. Wladze miasta zwrocily sie do organizatorow
wydarzen z prosba o odwolanie planowanych imprez. Jednoczesnie burmistrz
przyznal, ze po tragedii istnieja obawy przed tak zwanymi reakcjami
wtornymi, dlatego obecnosc policji na ulicach ma byc wieksza niz zwykle.
Wladze zaznaczaja, ze jest to przede wszystkim dzialanie prewencyjne.
Szczegolna uwage zwrocono rowniez na koniecznosc uspokojenia nastrojow
spolecznych. Urzednicy apelowali do mieszkancow, aby korzystali wylacznie z
oficjalnych i sprawdzonych zrodel informacji i nie rozpowszechniali
niesprawdzonych doniesien dotyczacych napastnika, ofiar ani motywow ataku.
Burmistrz poinformowal przy okazji, ze w Jaroslawiu zameldowanych jest
okolo 350 obywateli Ukrainy, co pojawilo sie w materiale w kontekscie obaw
przed reakcjami spolecznymi po tragedii. Artykul nie przesadza jednak
motywow sprawcy ani nie przedstawia potwierdzonego zwiazku zdarzenia z
narodowoscia ktorejkolwiek ze stron. Sledczy nadal ustalaja dokladny
przebieg ataku, jego przyczyny i wszystkie okolicznosci. W chwili
publikacji najwazniejsze pozostawalo zabezpieczenie miasta, pomoc rannym
oraz zapobieganie rozprzestrzenianiu sie poglosek, ktore moglyby prowadzic
do kolejnych napiec.

Betonowe elementy na torach. Sprawca okazal sie 12-latek

Policja ustalila sprawce bardzo niebezpiecznego incydentu kolejowego w
miejscowosci Jedlanka w gminie Stoczek Lukowski. We wtorek wieczorem dwa
pociagi towarowe, jadace w przeciwnych kierunkach, najechaly na betonowe
bloczki znajdujace sie na torach. Przeszkody byly na tyle duze i ciezkie,
ze po uderzeniu uszkodzone zostaly przednie zgarniacze lokomotyw. Na
szczescie zaden ze skladow sie nie wykoleil i zaden z maszynistow nie
zostal ranny. Ze wzgledu na koniecznosc zabezpieczenia miejsca i
sprawdzenia infrastruktury ruch kolejowy na trasie Deblin – Lukow zostal
jednak wstrzymany na kilka godzin. Poczatkowo nie bylo wiadomo, kto
umiescil betonowe elementy na torowisku ani czy bylo to celowe dzialanie.
Policjanci rozpoczeli ustalanie sprawcy i w czwartek 24 wrzesnia
poinformowali, ze odpowiedzialny za incydent jest 12-letni chlopiec. Z
ustalen funkcjonariuszy wynika, ze dziecko zepchnelo z kolejowego nasypu na
tory betonowe fragmenty dawnego peronu. Chlopiec zostal przesluchany w
obecnosci rodzica i przyznal sie do czynu. Ze wzgledu na jego wiek sprawa
nie bedzie prowadzona na zasadach typowych dla odpowiedzialnosci karnej
osoby doroslej. Policjanci zapowiedzieli przekazanie zgromadzonych
materialow do Sadu Rodzinnego i Nieletnich w Lukowie, ktory zdecyduje o
dalszym postepowaniu. Incydent mogl miec znacznie powazniejsze
konsekwencje, poniewaz umieszczenie ciezkich przeszkod na torach stwarza
realne ryzyko wykolejenia pociagu, uszkodzenia infrastruktury i obrazen
osob znajdujacych sie w skladzie. Tym razem skonczylo sie na uszkodzeniu
lokomotyw i wielogodzinnych utrudnieniach. Artykul nie podaje, dlaczego
12-latek zepchnal betonowe elementy na tory ani czy zdawal sobie sprawe z
mozliwych skutkow swojego dzialania. Ocena tych okolicznosci zajmie sie
teraz sad rodzinny.

Prokuratura umorzyla sledztwo przeciwko Lechowi Walesie w sprawie “teczek
Kiszczaka”

Prokuratura Okregowa w Warszawie umorzyla postepowanie przeciwko bylemu
prezydentowi Lechowi Walesie dotyczace podejrzenia skladania falszywych
zeznan w sledztwie dotyczacym tak zwanych “teczek Kiszczaka”. Sprawa miala
wieloletnia historie. Postepowanie rozpoczeto w 2017 roku w Instytucie
Pamieci Narodowej, a w 2023 roku zostalo ono przekazane Prokuraturze
Okregowej w Warszawie. Walesie zarzucono, ze podczas przesluchania w
charakterze swiadka 13 kwietnia 2016 roku niezgodnie z prawda zaprzeczal
autorstwu czesci dokumentow odnalezionych w domu wdowy po generale
Czeslawie Kiszczaku. Chodzilo o materialy znajdujace sie w teczce
personalnej i teczce pracy tajnego wspolpracownika Sluzby Bezpieczenstwa o
pseudonimie “Bolek”. Podczas przesluchania Walesie pokazano dokumenty
zawierajace podpisy “Bolek” lub “Lech Walesa”. Byly prezydent, poza jednym
dokumentem, zaprzeczyl, ze je sporzadzil lub podpisal. Podstawa
pozniejszego zarzutu stala sie opinia bieglych z Instytutu Ekspertyz
Sadowych im. Jana Sehna w Krakowie, wedlug ktorej znaczna wiekszosc
badanych dokumentow i podpisow miala zostac sporzadzona przez Walese. Na
tej podstawie prokurator IPN zdecydowal sie przedstawic mu zarzut skladania
falszywych zeznan. W 2023 roku skierowano nawet akt oskarzenia, jednak
wedlug obecnego komunikatu prokuratury owczesny prokurator zrobil to bez
wykonania dodatkowych czynnosci procesowych. W czerwcu 2024 roku sad
zwrocil sprawe prokuraturze do uzupelnienia. Po ponownej analizie
materialu, w tym opinii grafologicznej, prokurator prowadzaca postepowanie
uznala, ze nie ma wystarczajaco pewnych podstaw, aby stwierdzic, ze Walesa
rzeczywiscie byl autorem spornych dokumentow. W konsekwencji nie mozna bylo
rowniez udowodnic, ze swiadomie sklamal podczas przesluchania w 2016 roku,
zaprzeczajac ich autorstwu. To wlasnie brak wystarczajacych dowodow stal
sie podstawa umorzenia sprawy. Decyzje o umorzeniu Prokuratura Okregowa w
Warszawie oficjalnie oglosila 24 wrzesnia 2026 roku.

Xi Jinping z wyjatkowo uroczystym powitaniem w USA. Internet komentuje
reakcje Trumpa na przelot bombowcow

Xi Jinping przybyl do Stanow Zjednoczonych z oficjalna wizyta i juz sam
sposob jego powitania zwrocil uwage mediow. Donald Trump wraz z Melania
Trump osobiscie pojawili sie na lotnisku Joint Base Andrews, aby powitac
chinskiego przywodce i jego zone Peng Liyuan. Jest to gest stosowany
rzadko, poniewaz zagraniczni przywodcy zazwyczaj spotykaja prezydenta USA
dopiero podczas oficjalnej ceremonii w Bialym Domu. Bialy Dom wczesniej
potwierdzil, ze Trump przywita Xi osobiscie na lotnisku. Na chinska
delegacje czekal okolo 30-metrowy czerwony dywan, a parze prezydenckiej
towarzyszylo dwoje dzieci z bukietami kwiatow. Ceremonia obejmowala rowniez
salut armatni, kompanie honorowa, poczty sztandarowe z flagami USA i Chin
oraz przelot dwoch bombowcow B-1. Wlasnie ten ostatni element stal sie
jednym z najczesciej komentowanych momentow powitania. Kamery uchwycily
Trumpa w chwili, gdy przy glosnym przelocie maszyn skrzywil sie i wyraznie
wzdrygnal, podczas gdy Xi pozostal spokojny. Nagranie szybko zaczelo krazyc
w internecie i stalo sie przedmiotem zartow. “The Guardian” okreslil ten
moment jako drobny zgrzyt w bardzo starannie przygotowanej ceremonii.
Oficjalna relacja Bialego Domu nie eksponowala tej sytuacji. Uwage
komentatorow przyciagnela rowniez skala honorow oddanych Xi. Trump byl za
to krytykowany zarowno przez czesc republikanow, jak i demokratow,
szczegolnie ze podczas wczesniejszej wizyty w Pekinie sam nie zostal
powitany przez Xi na lotnisku. Melania Trump tlumaczyla, ze skoro chinski
przywodca przybywa na amerykanska ziemie, powinien zostac potraktowany z
najwyzszym szacunkiem. Po zakonczeniu powitania Trump usmiechnal sie,
poklepal Xi po ramieniu i zamienil z nim kilka zdan. Nie wygloszono jednak
przemowien. Wizyta obejmuje rozmowy za zamknietymi drzwiami i uroczysta
kolacje. Wsrod glownych tematow rozmow wymieniane sa handel, sztuczna
inteligencja, metale ziem rzadkich oraz Tajwan. Xi jeszcze po przylocie
przekazal poprzez chinska agencje Xinhua, ze Chiny i Stany Zjednoczone
powinny byc “partnerami, a nie rywalami”. Reuters wskazywal przed
spotkaniem, ze obie strony sa zainteresowane przede wszystkim stabilizacja
relacji i podtrzymaniem handlowego rozejmu, a niekoniecznie osiagnieciem
jednego spektakularnego porozumienia.

SPORT Reksio donosi

“Nie ma mocnych na Polakow! 25:18 na koniec”-

Jakub Balcerski

Polscy siatkarze znow w finale mistrzostw Europy! Pokonali Slowencow 3:0
(25:23, 25:23, 25:18) i zagraja o obrone tytulu sprzed trzech lat. To nie
byl mecz bez problemow naszych zawodnikow, ale wszystkie przezwyciezyli i
juz maja medal, a moga zdobyc kolejne zloto.

2009, 2023, a teraz takze 2026 rok? Polscy siatkarze sa na najlepszej
drodze do wywalczenia drugiego z rzedu i trzeciego w historii tytulu
mistrzow Europy. Nikt nie obronil zlota w tych rozgrywkach od 21 lat, a
Polakow dzieli od tego juz tylko jedno zwyciestwo.

Awans do finalu w Mediolanie kadra Nikoli Grbicia wywalczyla sobie po
bardzo trudnym meczu ze Slowencami. Mimo ze udalo sie wygrac juz po trzech
setach, to w kazdym z nich Polacy mieli swoje problemy. Na szczescie udalo
sie je pokonac i zwyciezyc. Teraz powalcza o kolejne, juz czwarte, zloto za
kadencji trenera Nikoli Grbicia.

To byl juz czwarty z rzedu polfinal ME pomiedzy Polska i Slowenia. W
przeszlosci to bylo nasze przeklenstwo. W 2019 i 2021 roku Bialo-Czerwoni
przegrywali z tym rywalem i walczyli “tylko” o brazowy medal. Trzy lata
temu ograli ich jednak w polfinale, a potem wywalczyli zloto w Rzymie.
Teraz – znow we Wloszech, ale nie stolicy kraju, a Mediolanie – chcielismy
zobaczyc taki sam scenariusz.

W ostatnim czasie Polacy byli lepsi od Slowencow w tak waznych spotkaniach.
Wygrali cwiercfinal igrzysk olimpijskich dwa lata temu czy polfinal
tegorocznej Ligi Narodow. To ostatnie spotkanie nasi rywale dobrze
pamietali. – Po prostu nas zniszczyliscie. Jesli Polakom przydarzy sie znow
taki mecz, to nikt po drugiej stronie nie bedzie mial szans. Ale nie da sie
tak grac w nieskonczonosc – mowil dziennikarz slowenskiego radia Val 202
Bostjan Rebersak. – Mowimy sobie, ze jesli zagramy z Polakami dziesiec
meczow, to w siedmiu z nich doznamy porazki. Zawsze beda zdecydowanymi
faworytami. Jednak to jeden taki wieczor i jeden mecz. Dlatego zawsze
akurat w tym spotkaniu moze nam sie udac – dodal w rozmowie ze Sport.pl.

– Po tym, jak Wilredo Leon zagral w cwiercfinale mozna bylo mu tylko podac
reke i podziekowac za mecz. Ale musimy sprobowac ograniczyc sile tych
uderzen. Kiedy zrobi to tak, ze nie bedzie opcji wykorzystac bloku,
zatrzymac go, albo obronic pilki, po prostu mowisz: “Brawo” i idziemy
dalej. W tym elemencie musimy byc bardzo precyzyjni i starac sie uzyc go
jak tylko mozemy. Kontratak bedzie bardzo, bardzo wazny – wskazywal po
awansie do polfinalu Rok Mozic. Za to Rebersak dodawal, ze kluczowe bedzie
naciskanie na rywala zagrywka i to, jak odpowie sie na jego presje z pola
serwisowego. Obaj mieli racje.

Grbic w piatek znow nie zaskoczyl wyjsciowym skladem. Serb przyzwyczail juz
do tego, ze na kluczowe spotkania ma dobrana i pewna szostke: Bartlomiej
Boladz w ataku, Marcin Komenda na rozegraniu, Bartlomiej Lemanski i Szymon
Jakubiszak, Tomasz Fornal i Wilfredo Leon w przyjeciu, a takze Jakub
Popiwczak jako libero.

Pierwszy set zaczal sie od dosc wyrownanej gry obu druzyn. Kontrolowali ja
Polacy, ale odskoczyli rywalom wyraznie (11:7) dopiero, gdy kilka atakow
silnymi uderzeniami skonczyl Leon, a wtorowali mu Fornal i Boladz. To byl
dobry moment gry polskiego zespolu, zwlaszcza jego skrzydel. W pewnym
momencie udalo sie wyjsc na az szesciopunktowe prowadzenie (20:14).
Wydawalo sie, ze kadra Grbicia pewnie zmierza do wygranej na otwarcie
spotkania. Ale to bylo zludzenie.

Polacy zablokowali sie w jednym ustawieniu i nie potrafili konczyc pilek na
kontrze. W tym elemencie o wiele lepsi byli Slowency. Napedzal ich bardzo
aktywny i nakrecony przyjmujacy Rok Mozic. Udalo im sie odrobic cztery
punkty (20:18), a potem utrzymywac w grze az do koncowki tego fragmentu
spotkania – i tracic nawet tylko jeden punkt (23:22). Wowczas polski zespol
mial troche szczescia. Wreszcie znow zapunktowal Boladz, bo w srodkowej
czesci seta atakujacy byl nieskuteczny. A drugiego setbola pozwolil nam
wykorzystac serwis Klemena Cebulja w siatke. Skonczylo sie wynikiem 25:23
dla Polakow i moglismy odetchnac. A troche nerwow zdazylismy sie juz najesc.

Wiadomo bylo, ze Slowency nie beda chcieli znalezc sie pod sciana, a raczej
odpowiedziec Polakom i sprobowac wyrownac stan calego spotkania.
Ostatecznie nie prowadzili jednak ani przez moment. Mogli naciskac, starac
sie wywrzec presje zagrywka i odrzucic polski zespol od siatki, ale
brakowalo im nieco jakosci w grze. Niezla gra w obronie, ataki i zagrywki
Nika Mujanovicia czy ciagle motywujacy cala druzyne Mozic nie wystarczyly.

Scenariusz wydarzen na boisku byl bardzo podobny do tego, co dzialo sie
kilkanascie minut wczesniej. I znow w pewnym momencie zrobilo sie goraco.
Polacy kontrolowali sytuacje, prowadzac trzema, a potem czterema punktami w
pierwszej czesci drugiego seta, ale w pewnym momencie ich przewaga
zniknela. Zrobilo sie 15:15 i Slowency dostali swoja szanse. Nie odskoczyli
jednak od rywali, a potem wszystko, na co bylo ich stac, to gra punkt za
punkt. To druzyna Grbicia po coraz lepszej grze Leona i Boladzia, a takze
dolozeniu swietnej zagrywki w odpowiednich momentach, zyskala trzy pilki
setowe. I choc pierwsze dwie Slowency obronili, to juz trzecia udalo sie
wykorzystac i znow wygrac do 23. Po ostatnim ataku Leona trener rywali
Fabio Soli az zlapal sie za glowe.

Gra Polakow nie byla idealna. Bylo falowanie, spadala jakosc niektorych
elementow i to rywale nagle dostawali swoje szanse. Na szczescie z nich nie
korzystali, ale to ich problem. W interesie kadry Grbicia bylo, zeby w
ogole nie doprowadzac do takich sytuacji. I nie powodowac, zeby na
skutecznosc zespolu negatywnie wplywaly latwe pilki i akcje, ktore
powinnismy konczyc bez wiekszych problemow. Paradoksalnie to w
trudniejszych chwilach Polacy na razie radzili sobie lepiej.

Slowency byli chyba coraz bardziej sfrustrowani, bo nie grali zlego
spotkania, buzowali dobra i pozytywna energia, a i tak nie potrafili ograc
Polakow. Musialy bolec zwlaszcza te chwile, w ktorych widzieli, ze
przeciwnik sam popelnia bledy. Albo gra dosc monotonnie i powtarzalnie –
ciagle skrzydlami, nie wykorzystujac chocby srodkowych, ktorzy powinni byc
atutem zespolu Grbicia. To jakby troche zemscilo sie na Polakach na
poczatku trzeciego seta, gdy w taki sposob to nasi rywale wypracowali sobie
spokojna trzypunktowa przewage (najpierw 0:3, potem 3:6 i 6:9). Nie grali
tak, jakby wlasnie przegrali dwie partie, tylko z duza doza pewnosci siebie.

W tamtym momencie Grbic siegnal po pierwsza odwazna zmiane: na przyjeciu
Kamil Semeniuk zmienil Leona. Wczesniej wchodzil tylko zadaniowo – jak
Artur Szalpuk – na zagrywke. Teraz dostal swoja szanse i swietnie ja
wykorzystywal. A Slowency zaczeli sie gubic. Na prawym skrzydle do gry i
swietnej skutecznosci na dobre wrocil Boladz, ktory do tej pory byl nieco
gorszy od Mujanovicia po stronie rywali. Ze stanu 7:11udalo sie przejsc do
prowadzenia 13:12.

A gdy Polacy poczuja krew i po tym, jak sami wyjda ze swojego niewielkiego
kryzysu, zlapia rywala w momencie gorszej gry, to nie ma zmiluj. Zaczelismy
wykorzystywac dobrze funkcjonujacy srodek, tu udalo sie zablokowac
Mujanovicia, tam dolozyc dobra zagrywke. I tak tworzyla sie niewielka
przewaga, z jaka Polacy przystepowali do koncowki tej partii.

Tam byl juz koncert: kolejne punkty ze srodka, uderzenia Fornala ze
skrzydla czy dobre zagrywki i az szesc meczboli. Polacy wykorzystali juz
pierwszy z nich, gdy pilka zaplatala sie Slowencom pod siatka – tak wygrali
25:18 i 3:0 w calym meczu. Choc wynik nie oddawal przebiegu tego meczu,
liczyl sie wlasnie sam rezultat i awans do meczu o zloto, a nie to, jak
przebiegala droga do tego osiagniecia. W kluczowych momentach, koncowkach
wszystkich trzech partii, to Polacy byli zabojczo skuteczni. Tak stlamsili
rywali.

Polacy trafili do finalu mistrzostw Europy drugi raz z rzedu. Teraz
poczekaja na rywala: w drugim polfinale w Mediolanie o 21 zmierza sie
Finowie i Francuzi. Final zaplanowano na sobote, tez o 21.

Tylko zlamasy czytaja gazetke,a zaluja kasy (Na Smerfny Fundusz Gargamela)

STRONA INTERNETOWA: https://gazetka-gargamela.eu/

abujas12@gmail.com

http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/

http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci

Strona główna

http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac, jak rowniez

dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:

(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):

Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,

Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.

BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436

Konieczny dopisek �sMARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”

wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452

wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479

wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504

BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX

Konieczny dopisek �sMARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”

Dla wypelniajacych PiT:Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,

numer KRS 0000124837:

�sWspomoz nas!”

teskty na podstawie Onet, TVN, Info Szczecin, Nadmorski, WP, Fakty
Sportowe, NATIONAL Geographic, Sport pl, Detektyw online, Poscigi pl.