DZIEN DOBRY – TU POLSKA GAZETA MARYNARSKA Imienia Kpt. Ryszarda Kucika (Rok
XXV nr 146) (67746) 26 maja 2025r.
DZIEN DOBRY – TU POLSKA
SPORTOWY WEEKEND
25 maja 2025r.
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
TENIS
-“Setny wygrany turniej Novaka Djokovicia. Pokonanym w finale – Hubert
Hurkacz”-
Marcin Wesolek
Ponad trzy godziny mocowali sie na korcie w Genewie Hubert Hurkacz i Novak
Djokovic. Wysmienity w tym turnieju Polak gral bardzo dobrze, ale na
doswiadczonego Serba to nie wystarczylo.
To nie byl bardzo mocno obsadzony turniej, na jego liscie startowej
znalazlo sie zaledwie dwoch zawodnikow z czolowej dziesiatki rankingu ATP.
Geneva Open, impreza rangi ATP 250, odbywala sie rownolegle z Hamburg Open,
a zarowno w Szwajcarii, jak i w Niemczech zawodnicy szykowali forme na
najwazniejsze tenisowe wydarzenie wiosny – Rolanda Garrosa. Kort ziemny to
z kolei nie jest srodowisko, w jakim Hurkacz czuje sie najlepiej, ale w
Genewie gral znakomicie. I co najwazniejsze, jedynym sladem po
ubieglorocznej ciezkiej kontuzji odniesionej na Wimbledonie byl ochraniacz
na prawym kolanie.
Polak, ktory przez uraz i dlugie dochodzenie do formy obsunal sie z
szostego miejsca w rankingu ATP az do czwartej dziesiatki, w Szwajcarii
zwrocil na siebie uwage zwlaszcza w cwiercfinale, gdy odprawil
rozstawionego z numerem 1 Amerykanina Taylora Fritza (ATP 4). Gral wowczas
doskonale, znow piorunujaco serwowal, udanie konczyl dlugie wymiany. Do
finalu dobrnal on i Novak Djokovic (ATP 6), tenisista legendarny, z ktorym
Hurkacz gral do tej pory siedem razy i ani razu nie wygral. Dla Serba mecz
z Polakiem mial charakter symboliczny – walczyl o swoj setny triumf w
turnieju rangi ATP, wiecej od niego w historii maja tylko Jimmy Connors i
Roger Federer.
Kto spodziewal sie niezwykle wyrownanego finalu w Genewie, dostal dokladnie
to, czego oczekiwal. Serwis Hurkacza byl mocny i precyzyjny (az 19 asow!).
Wielki rywal, moze nieco slabszy w tym elemencie gry, nadrabial innymi
elementami tenisowej sztuki. W pierwszej partii bardzo skoncentrowany i
niedajacy wyprowadzic sie z rownowagi Polak osiagnal przewage jednego
przelamania w ostatnim gemie seta, co dalo mu zwyciestwo 7:5. Goraco
dopingowany przez grupe Serbow Djokovic znalazl sie w tarapatach.
W drugiej partii sytuacja sie powtorzyla. Hurkacz znow bombardowal
utytulowanego rywala serwisem, a gdy bronil pilek zagrywanych z drugiej
strony kortu, dobiegal do niemal kazdej i znajdowal jeszcze wystarczajaco
duzo mocy, by poslac ja na strone Djokovicia. Polak znow gral jak w meczu z
Fritzem – niemal doskonale, umiejetnie korzystajac z doslizgu na ceglanej
maczce. Gdyby jego przeciwnikiem nie byl tenisista legendarny, pewnie ten
mecz nie bylby zaciety.
W drugim secie obaj finalisci z Genewy wygrali gemy przy swoich podaniach,
o wyniku decydowal tie-break. W nim doswiadczenie Djokovicia wzielo gore,
Serb wygral partie 7:6 (2).
Odpowiedz Polaka byla mocna i zdecydowana. Trzecia partie rozpoczal od
przelamania podania rywala i juz na poczatku seta zyskal przewage. Stracil
ja, gdy wielki rywal wyrownal na 4:4 – dwa drobne, wydawaloby sie niewiele
znaczace bledy Polaka, spowodowaly, ze Serb mogl uniesc rakiete w gescie
triumfu. Znow byl w grze.
Losy tytulu w Genewie rozstrzygnely sie w tie-breaku trzeciego seta. W nim
minibreaka jako pierwszy osiagnal Djokovic, po chwili Hurkacz odrobil te
minimalna strate. Ale gdy Polak przegral dwie pilki przy swoich podaniach,
przegrywal juz 2:5. Na tym etapie meczu byly to juz straty potezne. Hurkacz
przegral final w Genewie 7:5, 6:7(2), 6:7(2).
PILKA NOZNA
EKSTRAKLASA
33 kolejka
Widzew Lodz-Puszcza Niepolomice 2-0
34 kolejka
G.Zabrze-Korona Kielce 1-1
Jagiellonia Bialystok-Pogon Szczecin 1-1
Lech Poznan-Piast Gliwice 1-0
Lechia Gdansk-Katowice 2-3
Legia Warszawa-Stal Mielec 2-2
Puszcza Niepolomice-Slask Wroclaw 1-1
Radomiak-Motor Lublin 2-3
Rakow Czestochowa-Widzew Lodz 2-1
Z.Lubin-Cracovia 1-2
1.Lech 70pkt
2.Rakow 69pkt
3.Jagiellonia 61pkt
4.Pogon 58pkt
5.Legia 54pkt
6.Cracovia 51pkt
7.Motor 49pkt
8.Katowice 49pkt
9.G.Zabrze 47pkt
10.Piast 45pkt
11.Korona 45pkt
12.Radomiak 41pkt
13.Widzew 40pkt
14.Lechia 37pkt
15.Z.Lubin 36pkt
16.Stal 31pkt
17.Slask 30pkt
18.Puszcza 28pkt
-“Lechia konczy sezon domowa porazka 2:3 z GKS-em Katowice”-
Tymoteusz Reczmin
Gdanszczanie, z 37 punktami, zajeli 14 miejsce w Ekstraklasie. Koncowka
rozgrywek dala duzo pozytywnych sygnalow, na kolejny rok w lidze Lechia
moze patrzec z umiarkowanym optymizmem.
W ostatniej kolejce Lechia mierzyla sie z GKS-em Katowice. Dla gdanszczan
mecz mial jednak mniejsze znaczenie niz wazne decyzje pozaboiskowe podjete
w minionych dniach. Podopieczni Johna Carvera byli pewni utrzymania, a
angielski trener podpisal nowy kontrakt z klubem na kolejne trzy lata.
Udalo sie tez w koncu ozdobic koszulki druzyny logiem sponsora glownego,
ktorym zostal LVBet. Bilety na sobotnie spotkanie zostaly wyprzedane.
Pierwsza okazje stworzyli przyjezdni, gdy po rzucie roznym bez przyjecia z
woleja uderzal Oskar Repka, a pilke lecaca w srodek bramki zlapal Szymon
Weirauch. Goscie napierali i juz w 10 minucie Borja Galan wbiegl w pole
karne z lewej strony, zagral do Filipa Szymczaka, ktory trafil do pustej
bramki.
Lechia grala malo precyzyjnie, GKS z tego korzystal i po przechwytach
wyprowadzal kontrataki. Niedokladnie bylo az do 24 minuty meczu, kiedy
Lechia skonstruowala niesamowita akcje: Maksym Chlan pietka wprowadzil
Camilo Mene do pola karnego, Kolumbijczyk podal idealnie do Kacpra
Sezonienki, ktory strzalem pod poprzeczke wyrownal na 1:1. GKS pozostawal
jednak grozny, ciekawym strzalem z woleja, stojac prawie tylem do bramki,
probowal zaskoczyc Weiraucha Alan Czerwinski, ale czujny bramkarz zbil
pilke na rzut rozny.
Pierwsza polowa zakonczyla sie remisem. Obie druzyny graly szybko i
ofensywnie, bylo to dobre sportowo 45 minut.
Lechia bardzo dobrze zaczela druga polowe. Po dlugim ataku dosrodkowal
Mena, a Kacper Sezonienko doszedl do pozycji strzeleckiej. Pilka po jego
strzale glowa, z bliska i w kontakcie z obronca, minimalnie minela bramke.
Swoja akcja odpowiedzial GKS – Bartosz Nowak strzelil tuz obok bramki z
woleja po dosrodkowaniu Alana Czerwinskiego. To byl bardzo zywy i dobry
fragment – gra przenosila sie od jednego do drugiego pola karnego.
W 55 minucie po kontrataku Bogdan Viunnyk nie dal rady przyjac w polu
karnym, ale pilka trafila pod nogi Meny, a jego strzal z 12 metra, lecacy
troche za blisko srodka, dal rade obronic Dawid Kudla. W tym okresie
pachnialo bramka i ta bramka padla. Maksym Chlan, wbiegajac w okolice
naroznika pola karnego po kontrataku, oddal plaski strzal, Kudla w fatalny
sposob wypuscil pilke z rak i Lechia objela prowadzenie w 65 minucie.
GKS chcial wyrownac i udalo mu sie to 10 minut pozniej. Po zamieszaniu w
polu karnym Lechii z pilka minelo sie kilku zawodnikow obydwu druzyn,
najsprytniejszy byl Oskar Repka, ktory strzalem z bliska nie dal szans
Weirauchowi. Na tym goscie sie nie zatrzymali, bo w 85 minucie byli juz na
prowadzeniu. Po rzucie roznym i przedluzeniu pechowo pilke do wlasnej
bramki wbil Milosz Kalahur. Mimo walki i atakow do konca Lechii nie udalo
sie wyrownac i po bardzo dobrym, wyrownanym meczu to GKS zgarnal komplet
punktow.
Ale bardziej niz sam mecz warto podsumowac sezon. Po trudnym poczatku pod
wodza Szymona Grabowskiego Bialo-zieloni byli w strefie spadkowej i zdawali
sie byc glownym kandydatem do spadku. Grali zle, a do tego mieli problemu
finansowe. Punktem zwrotnym bylo zatrudnienie Johna Carvera, ktory
zadebiutowal w 18 kolejce przeciwko Slaskowi Wroclaw. Taktyka opierajaca
sie na ustawieniu w formacji 4-4-2 swietnie sie sprawdzala, Lechia zaczela
punktowac i grac przyjemnie dla oka. Drugi wazny moment nadszedl, gdy
wydawalo sie, ze nawet postep dokonany pod wodza Anglika nie wystarczy. W
28 kolejce Lechia przegrywala ze Stala Mielec juz 2:0, porazka w tamtym
meczu postawilaby gdanszczan w bardzo trudnej sytuacji. Ale wielki powrot w
ostatnich 15 minutach i dwa gole w doliczonym czasie dodaly Lechii
skrzydel. Udalo sie wtedy rozpoczac serie punktowa, ktora dala utrzymanie w
Ekstraklasie.
Problemy finansowe jednak pozostaly, kary za dlugi nie udalo sie uniknac i
Lechia zacznie kolejny sezon z piecioma ujemnymi punktami. Klubem ma przed
soba duzo pracy, by ustabilizowac finanse i wzmocnic kadre.
Wszystkie spotkania tej kolejki toczyly sie w tym samym czasie, a mistrzem
Polski zostal Lech Poznan.
Lechia: Weirauch, Pila, Gueho, Olsson, Kalahur, Mena, Kapic, Zhelizko,
Chlan (Wojtowicz 66’0, Sezonienko (Glogowski 66′), Viunnyk (Tsarenko 72′)
-“Szczescie bylo blisko. Do trzeciego miejsca w lidze Pogoni Szczecin w
meczu z Jagiellonia zabraklo 23 minut”-
Jerzy Polowniak Robert Filonczuk/PAP
Remis w meczu Jagiellonii Bialystok z Pogonia Szczecin w ostatniej ligowej
kolejce to druzgocaca porazka szczecinian, ktorzy zaprzepascili druga
szanse na gre w europejskich pucharach. “Wrocimy silniejsi. Porazki nie
beda juz czescia naszej przyszlosci” – zapewnil kibicow wlasciciel Pogoni
Alex Haditaghi.
W ostatniej, 34. kolejce rozgrywek pilkarskiej ekstraklasy w sezonie
2024/2025, w bezposrednim meczu o trzecie miejsce dajace prawo do gry w
eliminacjach Ligi Konferencji UEFA, w Bialymstoku zmierzyly sie Jagiellonia
z Pogonia Szczecin. Jagiellonii do brazowego medalu wystarczal remis, Pogon
musiala wygrac.
Trener Jagiellonii Adrian Siemieniec w skladzie z poprzedniej kolejki
wymienil obu skrzydlowych. Oskara Pietuszewskiego i Mikiego Villara
zastapili w pierwszym skladzie Darko Churlinov i Kristoffer Hansen, po
przymusowej przerwie za zolte kartki wrocil tez prawy obronca Norbert
Wojtuszek i byl jednym z bohaterow spotkania. W zespole Pogoni Szczecin
Trener Robert Kolendowicz dokonal jednej wymuszonej zmiany, bo pauzujacego
za zolte kartki Adriana Przyborka zastapil Marcel Wedrychowski. Z kolei na
lewej stronie defensywy slabo spisujacego sie ostatnio Leonardo Koutrisa
zastapil Leo Borges, wracajacy do skladu po zakonczeniu trzymeczowej kary
za czerwona kartke.
Swiadome stawki meczu, w ktorym bezposrednio decydowaly sie losy brazowego
medalu i udzialu w europejskich pucharach, obie druzyny zaczely to
spotkanie bardzo spokojnie. Staraly sie dluzej utrzymywac przy pilce,
niewielka przewage miala Jagiellonia; sporo bylo fauli i przerw. W 6. min
strzelal Hansen i choc niewiele sie pomylil, to jednak uderzyl niecelnie.
Dwie minuty pozniej po akcji i strzale Churlinova, Valentin Cojocaru zdolal
wybic pilke spod nog Jaroslawa Kubickiego, ktory byl bliski dobitki.
Z drugiej strony boiska juz pierwsza akcja Kamila Grosickiego stworzyla
zagrozenie pod bramka Jagiellonii. Kapitan gosci uciekl lewa strona i
zagral w pole karne do Efthymisa Koulourisa; akcja zakonczyla sie rzutem
roznym, ale po nim Slawomir Abramowicz uratowal bialostoczan przed utrata
gola, broniac nogami strzal glowa z bliska Luizao. Jagiellonia utrzymywala
sie przy pilce, ale brakowalo sytuacji bramkowych. W 25. min Churlinov
dosrodkowal na glowe Hansena, ale strzal Norwega byl niecelny.
Celny byl za to strzal Koulourisa. W 32. min swietne dosrodkowanie Leo
Borgesa w pole karne Jagiellonii grecki napastnik wykorzystal bezblednie i
strzalem glowa dal prowadzenie Pogoni.
W 36. minucie kolejna sytuacje bramkowa dla Pogoni zmarnowal Grosicki,
ktory uderzyl z pierwszej pilki z pola karnego, ale za wysoko.
Scenariusz drugiej polowy byl latwy do przewidzenia: Jagiellonia ruszyla do
atakow. Tuz po przerwie dobra sytuacje mial Mateusz Skrzypczak, ale jego
strzal glowa z bliska byl niecelny. Przy ogluszajacym dopingu swoich
kibicow (choc na stadionie bylo tez slychac kibicow ze Szczecina)
bialostoczanie wciaz atakowali i w 54. min byli naprawde bliscy wyrownania.
Churlinov po dryblingu w polu karnym uderzyl technicznie, ale trafil w
poprzeczke, a dobitke Hansena obronil Cojocaru.
Juz w 59. minucie meczu trener Kolendowicz postawil na obrone. Wprowadzil
do gry m.in. Koutrisa i odtad Pogon grala trzema stoperami (Loncar, Luizao,
Borges) i dwoma bocznymi obroncami. W zwiazku z tym Pogon rzadko
przedostawala sie w pole karne Jagiellonii. W 62. min niecelnie strzelal
Grosicki. Po drugiej stronie boiska znowu strzelal Churlinov, rowniez
kapitan zespolu Jesus Imaz.
W 70. minucie mogly rozstrzygnac sie losy spotkania. Blad Enzo Ebosse mogl
zakonczyc sie drugim golem dla Pogoni, ale Koulouris uderzyl z linii
koncowej wzdluz bramki i minimalnie przestrzelil. Zamiast tego mogl podac
do nadbiegajacego Grosickiego, ktory mogl znalezc sie w duzo lepszej
pozycji strzeleckiej.
Niewykorzystana przez Pogon okazja bramkowa szybko sie zemscila. W 71. min
Jagiellonia wyrownala: mimo interwencji obroncow i bramkarza strzal glowa
Norberta Wojtuszka znalazl droge do bramki Pogoni. A ta nie miala juz nic
do stracenia, atakujac, narazala sie jednak na kontry gospodarzy. W 81. min
taka akcja zakonczyla sie jednak zbyt slabym strzalem Imaza.
W 86. min znowu groznie bylo pod bramka Jagiellonii – znowu strzelal
Grosicki, jednak obroncy bialostoczan zdolali to uderzenie zablokowac. W
doliczonym czasie swietna okazje zmarnowal Oskar Pietuszewski i sedzia
Wojciech Myc zakonczyl ten mecz, od razu uciekajac do szatni, bo na murawe
wybiegli kibice Jagiellonii, by fetowac brazowy medal mistrzostw Polski ich
pilkarzy.
Jagiellonia zagra w nowym sezonie w europejskich Pucharach. Pogon
zmarnowala ku temu druga okazje – po wczesniejszej przegranej w finale
Pucharu Polski z Legia 3:4 i jest najwiekszym przegranym tego sezonu wsrod
czolowych zespolow ekstraklasy, znow zajmujac nic niedajace czwarte miejsce
tuz za podium.
Na pomeczowej konferencji obaj trenerzy przyznali, ze kluczowym momentem
spotkania byla niewykorzystana sytuacja podbramkowa Koulourisa, po ktorej
Pogon mogla wyjsc na prowadzenie na 0:2. A wlasciciel Pogoni Alex Haditaghi
napisal na portalu X:
“Przegrywanie jest paskudne. Nienawidze tego, zwlaszcza gdy gra sie o
wszystko. Do naszych fanow: zaslugujecie na cos lepszego niz dzis. To nie
koniec. Wrocimy silniejsi. Zmiany zaczynaja sie juz teraz. Bedziemy sie
rozwijac, a porazki nie beda juz czescia naszej przyszlosci. Obiecuje wam
to!”.
Ulvestad (85. Wojciech Lisowski), Marcel Wedrychowski (59. Leonardo
Koutris), Rafal Kurzawa (59. Kacper Smolinski), Kamil Grosicki – Efthymis
Koulouris.
I LIGA
33 kolejka
Chrobry Glogow-Ruch Chorzow 2-2
Miedz Legnica-Nieciecza 1-4
34 kolejka
Nieciecza-Kotwica Kolobrzeg 2-1
Tychy-G.Leczna 3-1
LKS Lodz-Znicz Pruszkow 2-3
Odra Opole-Chrobry Glogow 0-2
Pogon Siedlce-Warta Poznan 2-1
Ruch Chorzow-Polonia Warszawa 1-1
Stal Rzeszow-Wisla Krakow 0-3
Stal Stalowa Wola-Arka Gdynia 0-3
Wisla Plock-Miedz Legnica 2-1
1.Arka 72pkt
2.Nieciecza 71pkt
3.Wisla Plock 64pkt
4.Wisla Krakow 52pkt
5.Miedz 56pkt
6.Polonia Warszawa 56pkt
7.Tychy 53pkt
8.Znicz 52pkt
9.G.Leczna 50pkt
10.Ruch 48pkt
11.LKS Lodz 47pkt
12.Stal Rzeszow 35pkt
13.Chrobry 33pkt
14.Odra 30pkt
15.Pogon 30pkt
16.Kotwica 29pkt
17.Warta 24pkt
18.Stal Stalowa Wola 23pkt
SIATKOWKA
Kontuzja w reprezentacji siatkarzy! Co za pech. Kadrowicz wypadl z gry.
Selekcjoner polskich siatkarzy Nikola Grbic musial dokonac pierwszej zmiany
w szerokim skladzie na tegoroczna Lige Narodow. Chodzi o 21-letniego
Mateusza Nowaka, ktory podczas srodowego treningu doznal urazu, z jakim w
ostatnich sezonach zmagal sie wicemistrz olimpijski Mateusz Bieniek. Jasne
jest, ze Nowak w najblizszym czasie nie bedzie zdolny do gry. Wiemy, kto go
zastapi.
Mateusz Nowak to jeden z siedmiu debiutantow powolanych w tym sezonie przez
trenera Nikole Grbicia do szerokiego skladu na Lige Narodow. 21-letni
srodkowy po blisko trzech tygodniach pracy z reprezentacja na zgrupowaniu,
opusci zespol, a powodem jest kontuzja odniesiona podczas srodowego
treningu.
“Niezwlocznie przeprowadzone badania lekarskie wykazaly uszkodzenie
rozciegna podeszwowego stopy prawej, ktore wyklucza udzial srodkowego bloku
w treningach i meczach w najblizszym czasie” – czytamy w oficjalnym
komunikacie PZPS, jaki w piatek pojawil sie na stronie federacji.
Kontuzja, jakiej doznal Nowak to identyczny uraz, z ktorym zmagal sie takze
wicemistrz olimpijski z Paryza Mateusz Bieniek. Doswiadczony srodkowy
najpierw stracil polowe sezonu przez kontuzje prawej stopy odniesiona w
finale Ligi Narodow w 2023 r., a rozciegno podeszwowe w drugiej nodze
uszkodzil w ubieglorocznym cwiercfinale olimpijskim ze Slowenia i nie
wrocil juz na boisko do konca turnieju. W przypadku Nowaka nieoficjalnie
dowiedzielismy sie, ze prawdopodobnie bedzie musial on przejsc operacje.
W zwiazku z kontuzja mlodego srodkowego do skladu kadry dolaczyl Seweryn
Lipinski i to on zostal zgloszony jako zmiana za Nowaka do szerokiej
reprezentacji na tegoroczna Lige Narodow.
Za dwa tygodnie Bialo-Czerwoni wyleca do Chin na pierwszy turniej tego
cyklu, a w przyszlym tygodniu rozegraja trzy towarzyskie sprawdziany w
Katowicach i Gliwicah (29-31 maja). Rywalami Polakow beda reprezentacje
Ukrainy, Bulgarii i Niemiec.
-Polskie siatkarki otworzyly sezon. I to jak! Zwrot po pierwszym secie
Polskie siatkarki pokonaly reprezentacje Bulgarii w sparingowym meczu
rozegranym w Koszalinie. Bialo-Czerwone zwyciezyly 3:1. W pierwszym secie
lepsze okazaly sie rywalki, triumfujac 25:18, ale w trzech kolejnych
dominacja naszych zawodniczek byla juz niepodwazalna. Podopieczna Stefano
Lavariniego triumfowaly 25:13, 25:18 i 25:18.
Zawody w Koszalinie to pierwszy sprawdzian podopiecznych Lavariniego w tym
sezonie reprezentacyjnym, ale tez jednoczesnie ostatni przed Liga Narodow.
Wloski szkoleniowiec na nowo musi ukladac klocki, bowiem z gry w kadrze
zrezygnowala Joanna Wolosz, a kilka innych siatkarek, m.in. Klaudia
Alagierska, Natalia Medrzyk i Maria Stenzel w tym sezonie poprosilo o
przerwe.
Wolosz w wyjsciowej szostce zastapila Alicja Grabka, a na pozycji
atakujacej Lavarini postawil na Malwine Smarzek. W pierwszym secie Polki
graly dosc nerwowo i popelnialy sporo bledow – na zagrywce, ale tez czesto
atakowaly po autach. Bulgarki niczym szczegolnym nie imponowaly, ale od
stanu 11:11 zaczely systematycznie powiekszac przewage. Bialo-Czerwone
mialy tez klopoty z przyjeciem zagrywki i nie radzily sobie z kiwkami
rywalek, ktore dosc pewnie wygraly pierwsza partie.
Po kilku minutach role sie odwrocily. Gospodynie przede wszystkim opanowaly
nerwy i odzyskaly pewnosc siebie. Nie oddawaly tez punktow za darmo – w
drugim secie nie popelnily zadnego punktowego bledu. Smarzek i Martyna
Czyrnianska nie mylily sie w ataku, a Agnieszka Korneluk rzadzila na srodku
siatki. Kluczowym momentem byla seria punktow – od stanu 13:9 do
prowadzenia 21:10.
Kolejne dwie odslony przebiegaly po dyktando Polek, rozkrecala sie
Czyrnianska, ktora spotkanie zakonczyla z dorobkiem 21 pkt. Forma
imponowala Korneluk (13 pkt), ktora zanotowala cztery bloki cztery asy
serwisowe.
Bulgarki prowadzone od tego sezonu przez znakomita w przeszlosci siatkarke
Antonine Zetowa, postawily sie na moment w czwartym secie. Przy stanie 4:7
Lavarini poprosil o czas, a spokojne uwagi szkoleniowca przyniosly skutek,
bowiem szybko na tablicy remis (9:9). Bulgarki nie utrzymaly dobrej gry,
popelnily kilka bledow i koncowka nalezala juz do naszych siatkarek.
Reprezentacja Bulgarii bedzie przeciwnikiem Polek podczas trzeciego
turnieju Ligi Narodow w japonskiej Chibie na poczatku lipca. We
wczesniejszym spotkaniu w Koszalinie Francja pokonala Szwecje 3:0 (25:17,
25:20, 27:25). W sobote o godz. 19.00 Bialo-Czerwone zmierza sie ze
Szwecja, a turniej zakoncza meczem z Francja.
Polska – Bulgaria 3:1 (18:25, 25:13, 25:18, 25:18).
Polska: Alicja Grabka, Malwina Smarzek, Agnieszka Korneluk, Weronika
Centka-Tietaniec, Martyna Czyrnianska, Julita Piasecka – Aleksandra
Szczyglowska (libero) – Julia Nowicka, Magdalena Stysiak, Justyna Lysiak,
Dominika Pierzchala.
Na podstawie: Onet.p, wyborcza.pl, interia.pl, gazeta.pl, 90minut.pl,
pilkanozna.pl, przegladsportowy.pl, tvpsport.pl, polsatsport.pl,
dziennikbaltycki.pl, gs24.plopracowal Reksio.
Tylko zlamasy czytaja gazetke,a zaluja kasy (Na Smerfny Fundusz Gargamela)
STRONA INTERNETOWA: https://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://
www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://MyShip.com
Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac, jak rowniez
dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com
GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl
Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837:
“Wspomoz nas!”
teksty na podstawie Onet, TVN, Info Szczecin, Nadmorski, WP, Fakty
Sportowe, NATIONAL Geographic, Sport pl, Detektyw online, Poscigi pl