Dzien dobry – tu Polska – 26.01.2026

DZIEN DOBRY – TU POLSKA GAZETA MARYNARSKA im. Kpt. Ryszarda Kucika

Rok MMXXVI, nr 26 (6878)

Poniedzialek, 26 stycznia 2026 r.

DZIEN DOBRY – TU POLSKA

SPORTOWY WEEKEND

25 stycznia 2026r.

abujas12@gmail.com

http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/

http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci

TENIS

-Co tam sie dzialo?! Kompletne zalamanie Igi Swiatek w Australian Open i
wielki zwrot

Najpierw koncertowa dominacja, potem sensacyjne momenty bezradnosci i
nerwowe reakcje na korcie, a na koniec odzyskana kontrola i zwyciestwo 6:1,
1:6, 6:1. Iga Swiatek przezyla w Melbourne prawdziwy rollercoaster, ale
ostatecznie wyszla z niego zwyciesko. Po kapitalnym pierwszym secie,
porazajacym zalamaniu w drugim i kapitalnej odpowiedzi w decydujacej
partii, przed ktora konieczna byla przerwa medyczna, Polka awansowala do
czwartej rundy Australian Open. A tam, jak juz wiemy, na pewno nie zagra z
Naomi Osaka.

Swiatek i Kalinska do tej pory rywalizowaly ze soba trzykrotnie. W ubieglym
roku dwukrotnie lepsza byla Raszynianka, a w sezonie 2024 Rosjanka sprawila
olbrzymia niespodzianke w polfinale turnieju WTA 1000 w Dubaju, pokonujac
nasza reprezentantke 6:4, 6:4.

Rozstawiona z numerem 31. Kalinska przebrnela przez pierwsze dwie rundy
tegorocznego AO bez wiekszych klopotow. W pierwszej rundzie ograla Sonay
Kartal, a w drugiej Julie Grabher, nie tracac w obu meczach chocby seta.
Polka rowniez wygrala dwa pierwsze pojedynki do zera, ale o ile starcie z
Marie Bouzkova bylo bezproblemowe, o tyle start imprezy i potyczka z Yue
Yuan, okazal sie dla 24-latki powaznym sprawdzianem.

W opinii wiekszosci ekspertow prawdziwy test czekal Swiatek jednak dopiero
teraz, gdy po drugiej stronie siatki stanela 27-latka z Moskwy. Polka
swiadoma tego zagrozenia wyszla na kort niezwykle skoncentrowana i
rozegrala najlepszego gema w calym turnieju kompletnie dominujac nad
rywalka i nie oddajac jej nawet jednego punktu.

W drugiej partii Kalinska wyszla na prowadzenie 40:15, ale nie potrafila
przypieczetowac triumfu i pozwolila naszej tenisistce wypracowac sobie
break pointa. Z tego prezentu podopieczna Wima Fissette’a skorzystala od
razu, uzyskujac przelamanie. Chwile pozniej powiekszyla natomiast dystans
na 3:0. Rosjanka byla w stanie zareagowac gemem wygranym do zera, ale
swietnie prezentujaca sie Polka na wiecej juz nie pozwolila.

Wiceliderka rankingu WTA najpierw ekspresowo odzyskala trzy gemy przewagi,
a nastepnie po raz kolejny przelamala bezradna przeciwniczke, wychodzac na
prowadzenie 5:1. Krotko po tym przy swoim serwisie potwierdzila doskonala
dyspozycje, zamykajac seta wygrana 6:1 – po rywalizacji trwajacej zaledwie
24 minuty.

Przed rozpoczeciem drugiej odslony spotkania Kalinska poprosila o pomoc
medyczna. Po krotkiej przerwie wrocila na kort i szybko zaznaczyla swoja
obecnosc. Rosjanka najpierw utrzymala wlasne podanie, a chwile pozniej
wywalczyla dwa break pointy. Ta sytuacja wyraznie podirytowala Swiatek.
Raszynianka bezradnie rozlozyla rece, a z jej ust wyrwalo sie przeklenstwo.
Niedlugo pozniej stracila serwis.

Co prawda blyskawicznie odrobila strate, ale niemal natychmiast ponownie
oddala podanie. W kolejnym gemie znow miala okazje do przelamania, jednak
tym razem nie potrafila jej wykorzystac. Tenisistka z Moskwy obronila trzy
break pointy i odskoczyla na 4:1, a krotko po tym poszla za ciosem –
przelamala wiceliderke rankingu do zera, po czym pewnie wygrala serwis,
pieczetujac triumf 6:1. Statystyki drugiego seta byly dla Polki bezlitosne.

Zanim rozpoczela sie decydujaca batalia przerwe medyczna wywolala Swiatek.
Wszystko z powodu odciskow na dloni. To nie przeszkodzilo jednak naszej
zawodnicze kapitalnie wejsc w trzeciego seta i szybko wyjsc na prowadzenie
2:0. Po przelamaniu w drugim gemie Polka zacisnela piesc, spojrzala w
strone swojego boksu i wykrzyknela glosno: “jazda”.

To dodalo rozpedu 24-latce, ktora po niespelna 25 minutach wygrywala juz…
5:0, majac na koncie podwojne przelamanie. Rosjanka probowala jeszcze
odpowiedziec i ostatecznie uniknela porazki do zera, ale nic wiecej zrobic
juz nie mogla. Mimo ze miala trzy break pointy i szanse na odrobienie
czesci strat, to po godzinie i 41 minutach walki Swiatek mogla cieszyc sie
z awansu do czwartej rundy tegorocznych zawodow.

O cwiercfinal Australian Open 2025 zagra z ze sklasyfikowana na 168.
miejscu w rankingu Maddison Inglis. Australijka miala zmierzyc sie z Naomi
Osaka tuz po zakonczeniu spotkania Swiatek z Kalinska, ale Japonka
nieoczekiwanie wycofala sie z turnieju.

-Jan Zielinski powalczy o polfinal Australian Open! To sie dzieje naprawde!

Co za odpowiedz Jana Zielinskiego! Polak grajacy w parze z Lukiem
Johnsonem, w wielkim stylu zameldowal sie w cwiercfinale gry podwojnej
Australian Open. Nowo utworzony duet w niedziele nie dal najmniejszych
szans parze Adam Pavlasek/John Patrick Smith, dominujac od pierwszej do
ostatniej pilki. Oto szczegoly.

Polak wciaz liczy sie w walce o tytul deblowy. Po wczesniejszym odpadnieciu
z turnieju miksta, cala sportowa zlosc przelal na kort w meczu 1/8 finalu
debla. Starcie z czesko-australijskim duetem Pavlasek/Smith wygladalo
imponujaco.

Zielinski i Johnson weszli w mecz z niesamowita energia. Juz w drugim gemie
zapachnialo przelamaniem, a chwile pozniej Polak i Brytyjczyk dopieli
swego, wygrywajac serwis rywali do zera. Blyskawicznie objeli prowadzenie
4:1 i z zimna krwia dowiezli przewage do konca seta, wygrywajac 6:3.

Drugi set byl niemal lustrzanym odbiciem pierwszego. Zielinski z partnerem
znow szybko przelamali rywali, ustawiajac sobie mecz. Polak i Brytyjczyk
pewnie pilnowali swojego serwisu, kontrolujac przebieg wydarzen na korcie.
Po chwili zwyciestwo 6:4 i w calym meczu w dwoch setach stalo sie faktem.

Dla Luke’a Johnsona to zyciowy sukces w Melbourne. Jego najlepszym
wielkoszlemowym wynikiem byl do tej pory cwiercfinal Rolanda Garrosa. Dla
Zielinskiego to powrot do pieknych wspomnien z 2023 r., kiedy to gral tu w
finale.

Teraz poprzeczka powedruje w gore. O polfinal Zielinski i Johnson zagraja
ze zwyciezcami hitowego starcia: Marcelo Arevalo/Mate Pavic kontra Austin
Krajicek/Nikola Mektic.

Niestety, nieco gorzej poszlo Zielinskiemu w grze mieszanej w parze z
legendarna Su-wei Hsieh. Rozstawiony duet sensacyjnie pozegnal sie z
turniejem juz w pierwszej rundzie, ulegajac parze Irina
Chromaczowa/Christian Harrison 4:6, 6:7(5).

PILKA RECZNA

Komedia w ostatniej akcji! Potezne konsekwencje kleski Polakow na ME

Sekundy do konca i… zgubiona pilka. Reprezentanci Polski koncza
mistrzostwa Europy po trzech porazkach! Konsekwencje beda jednak duzo
wieksze. Na nastepnym turnieju mozemy nie zagrac wcale. Oto szczegoly
konsekwencji.

Choc Polacy po porazkach z Wegrami oraz Islandia nie mieli juz
matematycznych szans na wyjscie z grupy, ostatni pojedynek z Wlochami nie
oznaczal jedynie starcie o honor. Odbywajace sie obecnie w Danii, Szwecji i
Norwegii mistrzostwa Europy maja duze znaczenie dla przyszlorocznych
mistrzostw swiata. Zajecie czwartego miejsca w grupie skutkuje trudniejsza
droga awansu, w ktorej by zagrac na mundialu, Polacy musieliby pokonac
rywali z poziomu tych, z ktorymi przegrali na ME. Zajecie trzeciego miejsca
oraz bilans pozwalajacy wyprzedzic przynajmniej dwa inne zespoly z trzecich
pozycji w innych grupach ulatwilby droge na MS.

Wlosi grali dokladnie o to samo, bowiem wczesniej rowniez dwukrotnie
przegrali. “Mecz z Polska bedzie dla nas jak final” – zapowiadal trener
rywali, nie lekcewazac stawki. Dla naszych szczypiornistow wazny byl przede
wszystkim reset mentalny po tym, jak dwukrotnie nie wytrzymywali presji w
kluczowych momentach.

Niestety w trzecim meczu obraz gry Polakow sie nie zmienial, choc rywal
stal na znacznie nizszym poziomie. Bialo-Czerwoni dobrze zaczeli i przez
pierwsze kilkanascie minut skromnie prowadzili. Wydawalo sie, ze po dwoch
bramkach z rzedu Mikolaja Czaplinskiego nasi szczypiornisci zlapia wiatr w
zagle, jednak znow zaczely sie pojawiac straty w ataku. Nie pomogla tez
czerwona kartka dla Damiana Przytuly. Na przerwe Wlosi wygrali z
dwupunktowym prowadzeniem.

W drugiej polowie przez dlugi czas utrzymywali przewage. Wraz z uplywem
minut Polacy zaczeli ryzykowac, wprowadzajac bramkarza do gry. “Te mecze
pokazaly, ze nie mialem wystarczajaco wiedzy o moich zawodnikach i
narzucilem gre 7 na 6, nie wiedzac, ze nie beda sie oni czuli w niej
komfortowo” – mowil po meczu z Islandia trener Jota Gonzalez w TVP Sport,
jednak przeciwko Wlochom postawil wszystko na jedna karte i tym razem ten
schemat funkcjonowal lepiej.

W koncowce udawalo sie co jakis czas wyrownywac. Najskuteczniejszy byl
Czaplinski, ktory rzucil az dziesiec punktow. Dzieki niemu na 50 sekund
przed koncem Polska wyszla na prowadzenie. Za to osiem sekund przed
ostatnia syrena to rywale wygrywali. W ostatniej akcji, poprzedzonej
przerwa na zyczenie Joty Gonzaleza, Polacy… zgubili pilke.

W konsekwencji zajecia ostatniego miejsca Polakow czeka marcowy mecz z
Lotwa, a nastepnie, przy wygranej, majowa druga runda eliminacyjna, w
ktorej beda losowani z ostatniego koszyka.

Polska – Wlochy 28:29

SKOKI NARCIARSKIE

-Te MS w lotach przejda do historii! Wstydliwy wystep Polakow

Reprezentacja Polski w skladzie Aleksander Zniszczol, Dawid Kubacki, Kamil
Stoch, Piotr Zyla zakonczyla konkurs druzynowy na mistrzostwach swiata w
lotach narciarskich w Oberstdorfie na osmym miejscu. To byl wstydliwy,
slaby, kompromitujacy wystep Polakow. Wyjatkiem tutaj jest jedynie Zyla.
Mistrzami swiata niespodziewanie zostali Japonczycy, ale po drodze dzialo
sie duzo kuriozalnych i absurdalnych rzeczy.

Polscy skoczkowie zaliczyli katastrofalny wystep w konkursie indywidualnym,
Tylko Piotr Zyla dostal sie do finalowej 30, zajmujac ostatecznie 15.
miejsce. Trener Maciej Maciusiak nie zdecydowal sie na roszady w skladzie.
Postawil na te sama czworke co w rywalizacji indywidualnej, choc caly czas
na miejscu i gotowy byl Maciej Kot.

Nie bylismy pretendentem do medalu mistrzostw swiata. Liczono przede
wszystkim na to, ze Polacy oddadza po prostu lepsze skoki niz w piatek.
Niestety, trudno bylo o optymizm. Seria probna byla porazajaco slaba w
wykonaniu Bialo-Czerwonych – zaden z nich nie dolecial nawet do 190. metra.

Jako pierwszy w naszej druzynie skakal Aleksander Zniszczol, ale sie nie
popisal. Skoczyl tylko 175 metrow. To dalo Polsce osme miejsce po pierwszej
grupie, z przewaga 9.1 pkt. nad USA.

Pozniej skakal Dawid Kubacki. Pozwolil odskoczyc Amerykanom, ale to nie
bylo trudne zadanie, skoro Jason Colby zepsul swoja probe. Kubacki uzyskal
170 metrow, umacniajac Polske na osmej pozycji.

W trzeciej grupie byl Kamil Stoch. Przebil Zniszczola i Kubackiego, ale to
bylo marne pocieszenie. Skoczyl 181 metrow. Polska byla niemalze pewna
wejscia do drugiej serii z osmego miejsca.

Calkiem dobrze wypadl za to Piotr Zyla, ktory skoczyl 204 metry. Do konca
walczyl o odleglosc. Mial tez zachwiane ladowanie, przez co stracil kilka
punktow na notach. Po czterech skokach mielismy mniej punktow niz Austria
po trzech.

Polska byla na polmetku jednak na siodmym miejscu. Zaliczyla nieoczekiwany
awans po ostatniej grupie, przyszedl on w kuriozalnych okolicznosciach. Na
osma pozycje spadla Slowenia, ktora miala walczyc o medal. Domen Prevc nie
oddal swojego skoku, bowiem jego narty nie byly odpowiednio zabezpieczone i
zjechaly w dol skoczni tuz przed skokiem Mariusa Lindvika. To byla
niebezpieczna sytuacja. Kiedy Sloweniec dostal nowe narty, tj. tuz po skoku
konczacego pierwsza serie Jana Hoerla, to dostal od razu informacje od
kontrolera, ze nie zostanie dopuszczony do skoku, bo jego czas na probe juz
minal. Slowency zlozyli protest, ale zostal on odrzucony.

Po pierwszej serii konkursu prowadzili Japonczycy, ktorzy mieli skromna
przewage nad Austria – niecale cztery punkty. Podium uzupelniali w tym
momencie Norwegowie. Tylko Niemcy mogliby im zagrozic w obecnej sytuacji.

Przed startem finalowej serii mielismy kolejna kuriozalna sytuacje. Timi
Zajc juz mial zasiadac na belce, ale dostal informacje, ze jego druzyna
wycofuje sie z rywalizacji. Jednak po kilku minutach Slowenia zmienila
zdanie i przystapila do dalszej rywalizacji.

W drugiej serii Zniszczol oddal kompromitujacy skok, uzyskal zaledwie 138
metrow. Warunki nie sa zadnym usprawiedliwieniem, bo wszyscy skakali przy
zmiennym wietrze i silnie padajacym sniegu. Od razu Slowenia, ktora miala
skok mniej, wyprzedzila Bialo-Czerwonych. Wystarczylo do tego 197 metrow
Zajca w drugiej serii. Slowency w mgnieniu oka odrobili ponad 40 punktow
straty i to z duza nawiazka.

Kubacki takze skoczyl gorzej niz w pierwszej serii, uzyskal 164,5 metra.
Przed skokiem, gdy mial juz zielone swiatlo, musial krzyczec na
porzadkowego, by odsunal sie z dmuchawa, bo ten przeszkadzal na rozbiegu.
To byla kolejna absurdalna sytuacja dzisiaj.

Stoch oddal za to skok minimalnie blizszy niz poprzedni. Zmierzono mu 180
metrow, a wiec metr mniej niz w pierwszej serii. To byl jego ostatni lot na
mamucie w Oberstdorfie.

Jako ostatni ruszyl Zyla. Przynajmniej on pokazal, ze jest w stanie latac.
Ponownie uzyskal 204 metry. Zyla byl jedynym pozytywem w naszej kadrze na
tych mistrzostwach swiata.

Polska skonczyla ten wstydliwy wystep na osmym miejscu. Slowenia, majaca
skok mniej, zajela szoste miejsce – ex aequo ze Szwajcaria. Finowie
niespodziewanie byli piata sila dzisiejszego konkursu.

Mistrzami swiata zostali pierwszy raz w historii Japonczycy, ktorzy wygrali
z Austria o 9.6 punktow. To byla zacieta rywalizacja, ale w ostatnich dwoch
grupach Azjaci wyraznie wygrali z Austriakami.

PILKA NOZNA

-“Arka Gdynia ma byc mocniejsza w rundzie rewanzowej. Wrocil Oskar Kubiak,
ale klub musial zaplacic. Dawid Szwarga: Zrobilismy krok do przodu”-Pawel
Stankiewicz

Arka Gdynia siegnela zima po nowych zawodnikow, a do klubu dolaczyli
Vladislavs Gutkovskis oraz Serafin Szota. Jest i trzeci nowy pilkarz, z
ktorym kibice wiaza duze nadzieje. To Oskar Kubiak, ktory od lata ubieglego
roku jest zawodnikiem zolto-niebieskich, ale byl wypozyczony do Sokola
Kleczew. Teraz ma blyszczec w PKO Ekstraklasie.

Latem 2025 roku Arka Gdynia kupila Oskara Kubiaka, utalentowanego pilkarza
z Wdy Swiecie. Skrzydlowy mial sie rozwijac, wiec na obecny sezon zostal
wypozyczony do drugoligowego Sokola Kleczew. Bez opcji skrocenia
wypozyczenia.

Kubiak pokazal w Sokole duze mozliwosci i w 18 meczach ligowych strzelil 14
goli i zanotowal cztery asysty. To oczywiscie nie ubieglo uwadze trenera
Dawida Szwargi. Szkoleniowiec jasno postawil sprawe, ze zabiera Kubiaka na
zgrupowanie do Turcji. Pilkarz zrobil bardzo dobre wrazenie, a w wygranym
sparingu z Gangwon FC 4:0 zapisal sie czterema asystami. Trener Szwarga
podjal decyzje, ze chce miec Kubiaka w druzynie, a rozmowy z Sokolem nie
byly latwe. Kubiak byl kluczowym pilkarzem w druzynie, a poniewaz Arka nie
miala zapisu o mozliwosci skrocenia wypozyczenia, to drugoligowiec bardzo
niechetnie patrzyl na taka opcje. Ostatecznie Arka musiala zaplacic, a
Kubiak wrocil do klubu z Gdyni.

“Informujemy, ze wypozyczenie Oskara Kubiaka do drugoligowego Sokola
Kleczew zostalo skrocone. Zawodnik przepracowal z pierwsza druzyna pelny
okres przygotowawczy w tureckiej Larze, a teraz oficjalnie dolaczy do kadry
ekstraklasowej Arki Gdynia” – poinformowal klub z Gdyni, a wladze i
trenerzy Arki wierza, ze Oskar bedzie wzmocnieniem zespolu. 19-letni
zawodnik ma kontrakt wazny do konca sezonu 2027/28 z opcja przedluzenia, a
w zespole zolto-niebieskich bedzie grac z numerem 7 na koszulce.

Przed Kubiakiem teraz duze wyzwanie, czyli rywalizacja o miejsce w
podstawowym skladzie Arki, a to na pewno nie bedzie latwe zadanie. Oskar,
ktory jest skrzydlowym, w zespole z Gdyni bedzie walczyc o miejsce na
wahadle, bo takim systemem gra trener Dawid Szwarga. Dla mlodego i
wybieganego zawodnika to nie powinno byc problemem. A z kim przyjdzie mu
rywalizowac? To zalezy, czy mialby grac na prawej czy lewej stronie, ale z
jednej to bedzie Marc Navarro, a z drugiej Dawid Kocyla. A do skladu
dobijaja sie takze Tornike Gaprindaszwili oraz Joao Oliveira.

– Szesnascie dni pracy za nami, a to byl naprawde intensywny czas i dlugi
oboz. Jestesmy bardzo zadowoleni. Kluczowe jest to, ze wracamy wlasciwie
bez zadnych urazow, bez zadnych kontuzji. Pomimo naprawde duzej
intensywnosci pracy i duzej objetosci pracy, jestesmy w stanie przystapic
do pierwszych spotkan w optymalnym zestawieniu. Wracamy do Polski z takim
przekonaniem, ze jestesmy gotowi na pierwszy mecz. Ciesze sie, ze
przepracowala z nami na obozie trojka nowych zawodnikow: Kubiak, Gutkovskis
i Szota, ktory dolecial troche pozniej, ale rowniez zagral juz w meczu.
Zawsze sa zawodnicy, ktorzy zaprezentowali sie lepiej, gorzej, natomiast
przede wszystkim najwazniejsze jest to, ze jako druzyna wygladalismy
lepiej. Zarowno w momentach, kiedy chcielismy grac w obronie i kiedy
gralismy w ataku. Zrobilismy krok do przodu i to jest najwazniejsze.
Niektorzy wykorzystali swoja szanse lepiej, inni gorzej i teraz bedziemy
miec fajny material jako sztab szkoleniowy, aby przed meczem z Radomiakiem
zdecydowac, kto zacznie w pierwszym skladzie – powiedzial po zgrupowaniu
trener Szwarga.

Arka jest gotowa do rozpoczecia rundy rewanzowej w PKO Ekstraklasie. W
Turcji rozegrala cztery sparingi, z czego trzy wygrala, a jeden
zremisowala. Wyniki zolto-niebieskich w grach kontrolnych: z FK Csikszereda
1:1 (bramka Kamil Jakubczyk), z Gangwon FC 4:0 (Dawid Kocyla 2, Sebastian
Kerk, Patryk Szysz), ze Spartakiem Subotica 4:1 (bramki Joao Oliveira,
Vladislavs Gutkovskis, Marc Navarro, Michal Rzuchowski), z FK Radnicki Nisz
2:0 (bramki Sebastian Kerk, Dawid Kocyla).

-“Lechia Gdansk ma jakosc, ale musi wykorzystywac okazje. John Carver:
Stworzylismy tyle sytuacji, ze moglibysmy wygrac piec spotkan”-Pawel
Stankiewicz

Lechia Gdansk zakonczyla okres przygotowawczy do rundy rewanzowej w PKO
Ekstraklasie. Druzyna w Turcji wykonala ciezka prace, co ma przelozyc sie
na gre o ligowe punkty. Widac w zespole pilkarska jakosc, podoba sie to,
jak bialo-zieloni kreuja sytuacje bramkowe. Musi jednak poprawic sie
skutecznosc, bo to szwankowala.

Brak skutecznosci byl widoczny we wszystkich meczach sparingowych, ktore
Lechia rozegrala w Turcji. Mial duze znacznie w zremisowanym meczu z
zespolem Mladost Lucani, bo bialo-zieloni mieli duzo sytuacji bramkowych,
ale pudlowali.

W meczach PKO Ekstraklasy podopieczni trenera Johna Carvera musza poprawic
skutecznosc, bo marnowanie tylu okazji odbije sie na wynikach osiaganych
przez druzyne. Bilans Lechii w sparingach w Turcji to dwa zwyciestwa, jeden
remis i jedna porazka. Zadnego gola nie strzelil Tomas Bobcek, ale mozna
byc spokojnym, ze najlepszy strzelec PKO Ekstraklasie zacznie trafiac w
najwazniejszym momencie, czyli w meczach o ligowe punkty. Powinien miec
solidne wsparcie w Camilo Menie, ktory zagral w trzech sparingach i zdobyl
trzy gole. Dobry i skuteczny Mena, to na pewno silniejsza Lechia.

Sztab szkoleniowy bialo-zielonych tez dostrzega, ze skutecznosc w meczach
ligowych musi byc na wyzszym poziomie.

– Stworzylismy tyle sytuacji w ostatnim sparingu, ze moglibysmy wygrac piec
spotkan. Mysle, ze mielismy ich wiecej niz w trzech poprzednich
meczach.Jest dobrze pod katem kreowania sytuacji, ale jest jeszcze wiele
rzeczy do poprawy. Przede wszystkim proste rzeczy, czyli podania na piec,
dziesiec, dwadziescia metrow – powiedzial trener Carver.

Tak wygladaly wyniki meczow sparingowych Lechii Gdansk podczas zgrupowania
w Turcji: z Zeleznicarem Pacevo 1:0 (bramka Camilo Mena), z Lokomotiwem
Sofia 2:1 (bramki Camilo Mena i Bohdan Wjunnyk z rzutu karnego), z FC
Hradec Kralove 1:2 (bramka Kacper Sezonienko) i z FK Mladost Lucani 1:1
(bramka Camilo Mena).

Pilkarze zespolu z Gdanska w Turcji na szczescie unikneli powazniejszych
kontuzji. To wazne, bo przed rokiem tak dobrze nie bylo. Oczywiscie sa
urazy, a jeden z nich na pewno wplynie na sklad zespolu na pierwszy w tym
roku mecz ligowy z Lechem w Poznaniu. Chodzi o Maksyma Diaczuka, ktory ma
problemy z barkiem. Nie jest to nic powaznego, ale jednak dwa, trzy mecze
ligowe pewnie opusci. W ostatnim sparingu juz po 12 minutach boisko opuscil
Kacper Sezonienko. Tutaj jednak do zmiany doszlo, bo pilkarz Lechii mial
rozcieta glowe po starciu z jednym z rywali, ale to nie wykluczy go z gry
przeciwko Lechowi.

– Pierwsza polowa byla sparingu byla bardzo fizyczna. Stracilismy
Sezonienke po faulu, w ktorym rozcieto mu glowe. Pamietam, ze rok temu
stracilismy Iwana Zelizke, ktory zlamal srodkowy palec u stopy. Dobrze, ze
tym razem nikt nie doznal powaznej kontuzji. Jestesmy gotowi na mecz z
Lechem – podsumowal trener Carver.

Co w kontekscie meczu z Lechem zmienia kontuzja Maksyma Diaczuka? Ukrainski
srodkowy obronca byl pewniakiem do gry przeciwko Lechowi w duecie z Matejem
Rodinem. Do Diaczuka nie brakowalo zastrzezen, ale i tak prezentowal sie
najlepiej sposrod kandydatow do gry obok Rodina, a tez i koncowke ubieglego
roku mial juz lepsza. Trenerzy John Carver i Radoslaw Bella musza znalezc
inne rozwiazanie. Patrzac na sklad Lechii w meczach sparingowych niemal
pewne jest, ze zagra Bujar Pllana. Mlodzi zawodnicy nie maja doswiadczenia,
a dla Karla Wendta to nie jest podstawowa pozycja. Jest nowy nabytek, rodak
Pllany z Kosowa, Indrit Marvaj, ale nie zagral nawet w jednym sparingu, a
co dopiero mowic o meczu ligowym.

Brak Diaczuka to na pewno kolejny problem dla sztabu Lechii, bo juz od
konca rundy jesiennej wiadomo bylo, ze w Poznaniu nie wystapi pauzujacy za
kartki Rifet Kapic. Tutaj jednak pomysl jest gotowy od dluzszego czasu i
waza sie tylko kwestie personalne na pozycji ofensywnego pomocnika, bo
zapewne o miejsce w skladzie walcza Kacper Sezonienko i Bohdan Wjunnyk.
Obaj jednak dadza sobie rade.

-“Jak bedzie wygladala obrona Pogoni Szczecin w lidze? Zimowa tajemnica”-

Jakub Lisowski

Thomas Thomasberg po przyjsciu do Pogoni po swojemu ustawil taktycznie
Portowcow. Szkoleniowiec juz w Danii od dluzszego czasu preferowal system
1-4-4-2.

I tak tez zaczela szybko grac Pogon – poczatki byly lepiej niz obiecujace,
bo Portowcy wygrywali badz remisowali. Kryzys pojawil sie w koncowce
jesiennych rozgrywek. Druzyna przegrywala, a glowna bolaczka byl brak
skutecznosci oraz bledy w defensywie.

– Kto nas obserwuje ten wie, ze potrzebny jest nam nowy obronca – mowil po
jednym ze spotkan Thomas Thomasberg.

Szkoleniowiec do tego stopnia byl zirytowany forma niektorych z obroncow,
ze na mecz z Radomiakiem zaproponowal nowe ustawienie – z trojka srodkowych
defensorow oraz dwojka wahadlowych. Pogon prowadzila 2:0, mogla zamknac
spotkanie, ale znow przez brak skutecznosci tego nie zrobila i ostatecznie
zremisowala 2:2.

Zimowe priorytety transferowe byly jasne – stoper, defensywny pomocnik oraz
napastnik. Co udalo sie juz zrealizowac? Pogon ma nowego defensywnego
pomocnika, ktorym zostal Kellyn Acosta. 30-letni Amerykanin po raz pierwszy
bedzie gral w Europie i choc ma duze doswiadczenie z MLS i kadry USA – to
ciezko prognozowac jak sie sprawdzi w PKO Ekstraklasie.

Pozycje “szostki” klub chcial wypelnic tez Patrykiem Dziczkiem. Ograny w
Polsce pomocnik kontrakt podpisal, ale ma on obowiazywac od lipca. Piast
Gliwice nie chce go wypuscic wczesniej, bo tez walczy o utrzymanie w
elicie, a nie ma tez trudnej sytuacji finansowej (dzieki wsparciu miasta),
by isc na reke Pogoni.

Do Pogoni dolaczyl tez napastnik – Karol Angielski. Rowniez ograny w
Polsce, ale i po malo udanych probach w Europie. Tyle, ze Angielski
przychodzi w miejsce kontuzjowanego Rajmunda Molnara, ktory wroci dopiero w
nowym sezonie. Grono napastnikow Pogoni opuscil tez Kacper Kostorz
(rozwiazal umowe za porozumieniem stron). Trudno wiec mowic, ze Pogon ma
teraz wiecej napastnikow.

Podobnie jest z obrona. Tu nie pojawil sie zaden nowy gracz, choc nazwisk
potencjalnych kandydatow nie brakuje. Co prawda prezes Alex Haditaghi kilka
dni temu zapowiedzial, ze “koniec z transferami”, ale plotek to nie ucielo.
Jednym z kandydatow jest Pawel Dawidowicz, ktory ma za soba wystepy we
Wloszech.

Biorac pod uwage obecny sklad trener Thomasberg zdaje sie, ze coraz mocniej
odchodzi od swojego preferowanego ustawienia 1-4-4-2, na rzecz 1-3-5-2.
Laik powie: mala roznica, kibice pilkarscy wiedza, ze ogromna.

Podczas zimowych sparingow Pogon cwiczyla oba ustawienia, ale jednak
wiekszy nacisk byl na gre trojka z tylu. Tak bylo np. w pierwszej polowie
spotkania ze Switem Szczecin czy czeskim FK Jablonec. Co sztab zaproponuje
na inauguracje wiosny (1 lutego w Lublinie)? Bardzo duzo moze nam
podpowiedziec piatkowy sparing z Serbami – ostatni test podczas obozu w
Belek i ostatni przed wznowieniem rozgrywek ligowych.

Nowy pomysl Thomasberga moze byc kwestia oczekiwania na transfer nowego
defensora, rozwiazaniem kadrowych problemow (uraz Danijela Loncara) czy tez
mozliwych oslabien (caly czas mowi sie o odejsciu Mariana Huji). Czym
blizej ligi – znakow zapytania bedzie mniej.

Pytanie: czy Pogon ma wystarczajacy potencjal do gry trojka? Odpowiedz
zweryfikuje dopiero liga, ale nie jest tak zle.

Na srodku defensywy moga grac: Linus Wahlqvist, Danijel Loncar, Dimitrios
Keramitsis, Marian Huja, Leo Borges oraz Benjamin Mendy. Proby przesuniecia
tam Mora Ndiaye czy Leonardo Koutrisa sa malo prawdopodobne.

Jesli Pogon nie sciagnie zima lidera defensywy, to z duzym
prawdopodobienstwem mozna zalozyc, ze trojke defensorow stanowiliby:
Wahlqvist, Keramitsis badz Loncar, Mendy.

Wybor miedzy mlodym Keramitsisem a bardziej doswiadczonym Loncarem moze byc
kluczowy. Za Grekiem przemawia systematyczny rozwoj w ostatnim roku, coraz
lepsza i pewniejsza gra. Za Loncarem wieksze doswiadczenie, ale na pewno
nie jesienna forma.

Thomasberg moze tez zdecydowac sie na przesuniecie Wahlqvista na prawe
wahadlo, a w srodku graliby Keramitsis – Loncar – Mendy. To tez bardzo
mozliwe ustawienie.

Do gry w srodku obrony aspiruje tez Leo Borges, ale polowe jesieni stracil
przez kontuzje i dopiero w Belek rozpoczal treningi z zespolem i walke o
powrot do skladu. Moze nie wystarczyc mu czasu. Wydaje sie, ze Thomasberg
mocniej przekonal sie do Mendy’ego, ktory dolaczyl do Pogoni w polowie
jesieni, ale zaczal grac dopiero pod koniec roku. Zima dobrze wygladal w
sparingach. To, co wczesniej bylo mowione: jak bedzie chcial odbudowac
forme, to ma umiejetnosci na lepsza lige niz polska ekstraklasa.

Dodajmy, ze z grona kandydatow do gry na srodku obrony najnizej stoja teraz
notowania Huji.

A na wahadlach? Po prawej stronie jest Wahlqvist, Hussein Ali, Jakub Lis
lub ktorys z pomocnikow (Adrian Przyborek). Na lewej stronie – Koutris,
Borges, a nawet Mendy.

Moze byc tez tak, ze Pogon pozostanie przy grze czworka z tylu, nawet jesli
klub nie wzmocni sie nowym graczem. W takim wypadku pole manewru jest
podobne. Na prawej obronie moga grac: Wahlqvist, Ali i Lis; w srodku
obrony: Loncar, Keramitsis, Huja, Borges; na lewej stronie: Mendy badz
Koutris.

Czemu wybor defensywy jest taki wazny? Bo jesienia Pogon stracila 32 bramki
w 18 meczach. To jeden z najgorszych wynikow w lidze.

Na podstawie: Onet.p, wyborcza.pl, interia.pl, gazeta.pl, 90minut.pl,
pilkanozna.pl, przegladsportowy.pl, tvpsport.pl, polsatsport.pl,
dziennikbaltycki.pl, gs24.plopracowal Reksio.

Tylko zlamasy czytaja gazetke,a zaluja kasy (Na Smerfny Fundusz Gargamela)

STRONA INTERNETOWA: https://gazetka-gargamela.eu/

abujas12@gmail.com

http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/

http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci

Strona główna

http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac, jak rowniez

dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:

(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):

Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,

Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.

BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436

Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”

wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452

wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479

wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504

BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX

Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”

Dla wypelniajacych PiT:

Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,

numer KRS 0000124837:

“Wspomoz nas!”

teskty na podstawie Onet, TVN, Info Szczecin, Nadmorski, WP, Fakty

Sportowe, NATIONAL Geographic, Sport pl, Detektyw online, Poscigi pl.