DZIEN DOBRY – TU POLSKA GAZETA MARYNARSKA Imienia Kpt. Ryszarda Kucika (Rok
XXV nr 268) (67868) 25 wrzesnia 2025r.
Pogoda
czwartek, 25 wrzesnia 14 st C
Czesciowe zachmurzenie
Opady:20%
Wilgotnosc:69%
Wiatr:16 km/godz.
Dzien dobry Czytelnicy 🙂
Nawiazujac do artykulu mowiacego o tym, ze Filipiny maja juz na kazdym rogu
ozdoby bozonarodzeniowe, to moim najwiekszym zdziwieniem w czerwcu byl
sklepik we francuskim Colmar poswiecony wylacznie tym swietom. Widac ma to
jakis sens, skoro dziala caly rok. Ja osobiscie juz od polowy sierpnia mam
wystroj jesienny, bo jak kupilam zal bylo chowac. Halloween schowalam bo
bez przesady, ale czeka 😉
Milego dnia 🙂
Ania Iwaniuk
Dowcip
W szpitalu:
– Jak sie czuje ten pacjent spod 13?
– Lepiej, bo juz zaczal mowic.
– I co powiedzial?
– Ze czuje sie gorzej…
Plywali skuterami po wodach Rosji. Namierzyla ich Straz Graniczna.
Szescioro Polakow wybralo sie skuterami wodnymi w rejs po Zalewie Wislanym.
Nie dosc, ze wplyneli w strefe zamknieta dla zeglugi, to jeszcze
przekroczyli granice z Rosja, poruszajac sie przez kilka minut po wodach
tego kraju. Namierzyla ich Straz Graniczna. Do zdarzenia doszlo w niedziele
(21 wrzesnia) na Zalewie Wislanym. Szescioro sternikow z Polski wybralo sie
w rejs skuterami wodnymi, poruszajac sie w strefie zakazanej i
przekraczajac granice z Rosja. Po powrocie czekal na nich poduszkowiec
Strazy Granicznej.
“O przekroczeniu granicy panstwowej wbrew przepisom z Polski do Rosji przez
trzy skutery wodne natychmiast powiadomiono zaloge jednostki plywajacej
SG-413. Po powrocie skuterow na polskie wody zalewu grupa kontrolna
przystapila do kontroli osob plynacych na skuterach” – przekazala Straz
Graniczna. Trzy osoby zostaly ukarane mandatami na kwote trzech tysiecy
zlotych, dwie pouczono, a jedna byla nieletnia. Z ustalen straznikow
granicznych wynika, ze sternicy nie znali oznakowania granicy panstwowej na
akwenie Zalewu Wislanego. “Tlumaczyli straznikom granicznym, ze nie
zauwazyli plawy granicznej nr 10 i nie zorientowali sie, ze przebywali 0,7
Mm na terytorium Federacji Rosyjskiej. Nawet, mijajac Narmeln, nie
zauwazyli, ze przeplywali obok bazy sluzb granicznych Rosji” –
poinformowala Straz Graniczna.
Nastolatek w podwoziu samolotu polecial do innego kraju. “Z ciekawosci”
13-latek przelecial tysiac kilometrow z Afganistanu do Indii, siedzac w
podwoziu samolotu – informuje BBC. Zostal zatrzymany po tym, jak blakal sie
po plycie lotniska w indyjskiej stolicy. Sluzbom powiedzial, ze zrobil to
“z ciekawosci”. Do zdarzenia doszlo w poniedzialek. Jak informuje BBC, gdy
samolot pasazerski linii lotniczej Kam Air przylecial z Kabulu w
Afganistanie do Delhi w Indiach, po wyladowaniu na plycie lotniska
zauwazono blakajacego sie nastolatka. Dziecko zostalo natychmiast
odprowadzone przez personel w bezpieczne miejsce i przesluchane. Rzecznik
Indyjskich Centralnych Sil Bezpieczenstwa Przemyslowego (CISF) przekazal
pozniej, ze chlopiec ma 13 lat i pochodzi z miasta Kunduz w polnocnym
Afganistanie. Mial powiedziec sluzbom, ze ukryl sie w komorze podwozia
maszyny przed jej startem z Kabulu. W ten niebezpieczny sposob udalo mu sie
doleciec do Indii. Dystans miedzy Kabulem a Delhi wynosi okolo tysiaca
kilometrow, a bezposredni lot zajmuje nieco ponad dwie godziny. 13-latek
stwierdzil, ze zrobil to “z ciekawosci”. “Indian Express” podalo, ze
chlopak w rzeczywistosci chcial udac sie do Iranu, ale nie zdawal sobie
sprawy, ze samolot, w ktorym sie znalazl, leci do Delhi. Gazeta twierdzi,
ze chlopiec nie zostal zauwazony przez obsluge lotniska w Kabulu, podazajac
swobodnie za grupa pasazerow. Nie mial ze soba zadnego bagazu, a jedynie
czerwony glosnik, ktory pozniej znaleziono w komorze podwozia.
Po kilkugodzinnym przesluchaniu przez sluzby, dziecko zostalo odeslane do
Kabulu ta sama maszyna.
Smierc w podwoziu samolotu
BBC zauwaza, ze w przeszlosci dochodzilo do podobnych sytuacji, w ktorych
“pasazer na gape” ukryl sie w samolocie, jednak niewiele z tych osob
przezylo tak niebezpieczna podroz. Wedlug ekspertow wiele z nich probuje w
ten sposob uciec ze swojego kraju. Najczesciej podczas ladowania traca
jednak przytomnosc, co naraza ich na ryzyko upadku i smierci. Wiele z nich
umiera rowniez z powodu wychlodzenia organizmu.
Rada Polnocnoatlantycka o “coraz bardziej nieodpowiedzialnym zachowaniu
Rosji” Wtargniecie rosyjskich mysliwcow w estonska przestrzen powietrzna
wpisuje sie w “szerszy schemat coraz bardziej nieodpowiedzialnego
zachowania Rosji” – ocenila Rada Polnocnoatlantycka, najwazniejszy organ
decyzyjny NATO. We wtorek rano prosbe Estonii – zgodnie z artykulem 4.
Traktatu Polnocnoatlantyckiego – zebrala sie Rada Polnocnoatlantycka.
Spotkanie mialo na celu skonsultowac sie i stanowczo potepic naruszenie
estonskiej przestrzeni powietrznej przez Rosje 19 wrzesnia. Naczelny
Dowodca Sil Sojuszniczych NATO w Europie general Alexus Grynkewich
poinformowal rade o incydencie, w ktorym trzy uzbrojone rosyjskie samoloty
MiG-31 naruszyly estonska przestrzen powietrzna i pozostawaly w niej przez
okolo 12 minut. “To wtargniecie wpisuje sie w szerszy schemat coraz
bardziej nieodpowiedzialnego zachowania Rosji” – napisano w opublikowanym
tego dnia komunikacie.
To juz drugie spotkanie Rady Polnocnoatlantyckiej
Jak przypomniano, jest to juz drugie spotkanie Rady Polnocnoatlantyckiej w
ciagu dwoch tygodni, zgodnie z artykulem 4. 10 wrzesnia przeprowadzono
konsultacje w odpowiedzi na masowe naruszenie polskiej przestrzeni
powietrznej przez rosyjskie drony. “Rosja ponosi pelna odpowiedzialnosc za
te dzialania, ktore maja charakter eskalacyjny, groza bledna ocena sytuacji
i zagrazaja ludzkiemu zyciu. Musza sie one zakonczyc. Reakcja NATO na
lekkomyslne dzialania Rosji bedzie nadal zdecydowana” – czytamy w
oswiadczeniu. Poinformowano, ze 12 wrzesnia NATO uruchomilo misje
“Wschodnia Straz”, aby wzmocnic Sojusz na calej wschodniej flance. “Rosja
nie powinna miec watpliwosci: NATO i sojusznicy, zgodnie z prawem
miedzynarodowym, wykorzystaja wszystkie niezbedne srodki wojskowe i
pozamilitarne, aby sie bronic i odstraszac wszelkie zagrozenia ze
wszystkich kierunkow” – zapewniono. W komunikacie zaznaczono tez, ze
zobowiazanie czlonkow Sojuszu z artykulu 5. Traktatu Polnocnoatlantyckiego
o zobowiazaniu krajow NATO do kolektywnej obrony “jest niezachwiane”.
Co Polacy sadza o nocnej prohibicji? Sondaz. W Warszawie odbyla sie
burzliwa dyskusja dotyczaca wprowadzenia nocnej prohibicji. Od roku 2018 na
taki krok zdecydowalo sie ponad 180 gmin. IBRiS zapytal Polakow, czy
opowiadaja sie za wprowadzeniem zakazu nocnej sprzedazy alkoholu w ich
miejscowosci. Dyskusja nad wprowadzeniem nocnej sprzedazy alkoholu w
Warszawie to temat, ktory zyskal rozglos takze poza stolica. W miniony
czwartek stoleczni radni nie zgodzili sie na wprowadzenie nocnej prohibicji
na terenie calego miasta. Przyjeli natomiast stanowisko, ktore zaklada
wprowadzenie pilotazowo zakazu w dwoch dzielnicach: Srodmiesciu i
Pradze-Polnoc. Ograniczenie sprzedazy mialoby obowiazywac w sklepach i na
stacjach benzynowych. W przeprowadzonych przez miasto konsultacjach
spolecznych ponad 80 procent warszawiakow bylo za wprowadzeniem nocnej
prohibicji. Rowniez badanie opinii mieszkancow – Barometr Warszawski –
wskazalo, ze ponad 60 procent mieszkancow jest za nocnym ograniczeniem
sprzedazy alkoholu. Mimo to radni podjeli inna decyzje.
Co Polacy sadza o nocnej prohibicji?
Prawie siedmiu na dziesieciu ankietowanych Polakow opowiada sie za
wprowadzeniem zakazu nocnej sprzedazy alkoholu w ich miejscowosci – wynika
z sondazu IRBIS dla PAP. Pomysl ten popiera ponad 80 proc. kobiet, a takze
73 proc. osob w wieku 18-29 lat. Wedlug sondazu ze stwierdzeniem:
“chcialbym/chcialabym, zeby w miejscowosci, w ktorej mieszkam, zostal
wprowadzony zakaz nocnej sprzedazy alkoholu od 23.00 do 6 rano” zgodzilo
sie w sumie 68 proc. respondentow. Z tego 40,2 proc. zadeklarowalo poparcie
w sposob “zdecydowany”, a 27,8 proc. odpowiedzialo “raczej tak”. Przeciwko
jest lacznie 28,3 proc. badanych, z czego 14,3 proc. “raczej”, a 14,0 proc.
“zdecydowanie”. Pozostale 3,7 proc. respondentow nie ma wyrobionego zdania
w tej kwestii. Poparcie dla nocnej prohibicji jest silnie zroznicowane
demograficznie. Kobiety wyrazaja silniejsze poparcie niz mezczyzni – 80,1
proc. w stosunku do 57,8 proc. Mezczyzni sa bardziej sklonni do sprzeciwu
(19,7 proc. “zdecydowanie nie”) niz kobiety (7,4 proc. “zdecydowanie nie”).
Rozne pokolenia, to samo przekonanie
Jak zauwazyl IBRIS, analiza wieku pokazuje, ze choc najwyzszy poziom
poparcia obserwujemy w grupie osob powyzej 70. roku zycia (81,1 proc.
“zdecydowanie tak”), to wsrod mlodych doroslych, w wieku 18-29 lat,
poparcie jest tylko niewiele nizsze i wynosi 73,2 proc. Poparcie rozni sie
takze w zaleznosci od miejsca zamieszkania i poziomu wyksztalcenia.
Mieszkancy malych miast (do 50 tys. mieszkancow) i duzych miast (powyzej
250 tys. mieszkancow) wykazuja najwieksze poparcie dla nocnej prohibicji –
odpowiednio 74,4 proc. i 69,6 proc. Natomiast wsrod mieszkancow srednich
miast (50-250 tys. mieszkancow) poparcie to jest zauwazalnie nizsze (58,5
proc.).
Jednoczesnie osoby z wyksztalceniem podstawowym i zasadniczym zawodowym
stanowia grupe z najwiekszym poparciem dla prohibicji (77,9 proc.).
Poparcie to spada wraz ze wzrostem poziomu wyksztalcenia, osiagajac
najnizszy poziom wsrod osob z wyksztalceniem wyzszym – lacznie 63,1 proc.
Chociaz czesto mowi sie, ze mlodziez napedza liberalne zmiany, w kwestii
nocnej prohibicji mlodzi Polacy zaskakuja swoim pragmatyzmem i poczuciem
odpowiedzialnosci. Ich wysokie poparcie dla zakazu pokazuje, ze nie jest to
ideologiczna walka o swobody, lecz praktyczna ocena rzeczywistosci, w
ktorej mniejsza dostepnosc alkoholu oznacza mniej awantur, wieksze poczucie
bezpieczenstwa i spokojniejsze otoczenie. Ten sam trend widoczny jest u
kobiet, dla ktorych bezpieczenstwo stanowi najwyzszy priorytet, a negatywne
skutki nieograniczonej nocnej sprzedazy alkoholu, takie jak przemoc, halas
i zagrozenie w przestrzeni publicznej, sa odczuwalne w sposob szczegolnie
dotkliwy – skomentowal dyrektor ds. komunikacji IBRiS Kamil Smogorzewski.
Nocny zakaz sprzedazy alkoholu od 2025 roku. Gdzie wprowadzono?
W latach 2018-2024 nocna prohibicje wprowadzilo ok. 180 gmin w Polsce. W
czerwcu tego roku w sezonie turystycznym wprowadzilo ja Gizycko. W lipcu
takie przepisy wprowadzono w Slupsku, a na poczatku sierpnia w Szczecinie.
W Gdansku nocna prohibicja zaczela obowiazywac od poczatku wrzesnia.
Badanie zostalo przeprowadzone w dniach 19-20 wrzesnia 2025 roku na
reprezentatywnej grupie 1069 doroslych Polakow, metoda CATI. Z analizy
wynikow wylaczono miasta z wprowadzona pelna prohibicja.
Milionowe dotacje od ministra kultury na muzeum ojca Rydzyka. NIK
zawiadamia prokurature. Jest zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu
popelnienia przestepstwa przez bylego ministra kultury Piotra Glinskiego.
Chodzi o finansowanie budowy torunskiego Muzeum “Pamiec i Tozsamosc”. W
opublikowanym raporcie Najwyzsza Izba Kontroli zarzuca mu przekroczenie
uprawnien i wyrzadzenie Skarbowi Panstwa szkody majatkowej w wysokosci 57
milionow zlotych. – Wiarygodnosc NIK-u jest obecnie zerowa, kontrole sa
realizowane na zamowienie polityczne – odpowiada Piotr Glinski. W czerwcu
2018 r. minister kultury zawarl z Fundacja Lux Veritatis umowe dotyczaca
budowy i wspolprowadzenia muzeum, mimo ze fundacja nie miala zadnego
doswiadczenia w dzialalnosci muzealnej. Do czasu zakonczenia kontroli
ministerstwo wydalo na budowe muzeum niemal 149 mln zl, czyli dwa razy
wiecej, niz pierwotnie zakladano, a takze ponad 57 mln zl na opracowanie
zalozen i kompleksowa realizacje wystawy stalej, chociaz umowa takich
wydatkow nie przewidywala.
W umowie znalazl sie zapis, ze w przypadku likwidacji muzeum fundacja nie
bedzie zobowiazana do zwrotu nakladow poniesionych przez ministerstwo. Z
umowy wynika rowniez, ze muzeum bedzie dzialalo do konca 2023 r., a jego
dalsze dzialanie mialo zalezec od zgody obu stron, co jest sprzeczne z
ustawa o organizowaniu i prowadzeniu dzialalnosci kulturalnej. Najwyzsza
Izba Kontroli stwierdzila, ze MKiDN wydalo prawie 206 mln zl na utworzenie
z Fundacja Lux Veritatis Muzeum “Pamiec i Tozsamosc” im. sw. Jana Pawla II.
Ocenila, ze niemal samodzielnie sfinansowana i wspolprowadzona przez
panstwo instytucja w stosunkowo krotkim czasie moze stac sie wlasnoscia
prywatna.
Raport NIK, dluga lista zarzutow
Z ustalen NIK wynika, ze Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego
przed i po podpisaniu umowy nie dysponowalo projektem budowlanym
inwestycji. Wybudowano m.in. dwie sale widowiskowe, w tym jedna z wiekszych
w Polsce, na ponad 800 miejsc. W ocenie NIK z umowy wynikalo, ze muzeum
jest tylko czescia projektu realizowanego w Toruniu przez Fundacje Lux
Veritatis. NIK zwrocila uwage, ze ministerstwo kultury nie sprawdzalo, w
jaki sposob fundacja wykorzystuje dotacje celowa na realizacje inwestycji i
ograniczalo nadzor nad nia do analizy nadsylanych sprawozdan. Z ustalen
kontroli wynika, ze siedziba muzeum mogla zostac wybudowana w wiekszym
rozmiarze, niz zakladano w umowie, obejmujac takze inne dzialki, niz
wynikalo to z zalaczonych dokumentow.
Zdaniem NIK ministerstwo takze nie zweryfikowalo wartosci historycznej,
merytorycznej i materialnej zbiorow, z ktorych fundacja zamierzala stworzyc
wystawe stala. Oceniono, ze nie byly one wystarczajace do podjecia
przewidzianej w umowie i statucie dzialalnosci wystawienniczej w zakladanym
zakresie. MKiDN nie zlecilo analiz, ktore uzasadnialyby przejecie zbiorow
na potrzeby muzeum, ani wyceny ich wartosci. Wycena przedstawiona resortowi
przez fundacje opiewala na ponad 88 mln zl i, jak ustalili kontrolerzy NIK,
zostala przeprowadzona w sposob niezwykle uproszczony. “W trakcie budowy
okazalo sie jednak, ze MKiDN w odpowiedzi na propozycje Lux Veritatis
niemal w calosci sfinansowalo siedzibe muzeum, w ktorym nie ma czego
prezentowac zwiedzajacym, bowiem fundacja nie tylko nie zgromadzila
odpowiedniego zbioru eksponatow, ale nie miala nawet pomyslu na to, jakie
muzealia zebrac, w jaki sposob to zrobic i jak je pokazac” – podkreslono w
komunikacie NIK.
Kontrolerzy NIK ustalili, ze w latach 2020-2023 na opracowanie i realizacje
wystawy ministerstwo zaplanowalo wydac ze srodkow publicznych w sumie
niemal 99 mln zl, a ostatecznie wydalo blisko 57,3 mln zl. Z umowy
wynikalo, ze zorganizowanie wystawy to zadanie fundacji.
19 pazdziernika 2023 r., kilka dni po wyborach parlamentarnych, owczesny
minister kultury podpisal aneks, ktory zmienil pierwotny zapis umowy,
dostosowujac go do zrealizowanych zadan. Do umowy wprowadzono zapis, ktory
zobowiazywal kolejnego ministra do przekazywania fundacji Lux Veritatis nie
mniej niz 15 mln zl rocznie przez cztery kolejne lata. Miala byc to dotacja
na dzialalnosc biezaca. W dniu, w ktorym minister kultury podpisal aneks do
umowy z fundacja Muzeum “Pamiec i Tozsamosc”, zostalo ono uroczyscie
otwarte, ale bez wystawy stalej i z zaledwie kilkoma pracownikami
zatrudnionymi na etacie. Obecnie placowka funkcjonuje w ograniczonej
formie, poniewaz zgodnie z ustawa o muzeach za dzien zakonczenia
organizowania takiej instytucji przyjmuje sie dzien otwarcia wystawy
stalej. NIK wystapila do MKiDN o podjecie skutecznych dzialan w celu
uniewaznienia zapisu umowy o braku obowiazku fundacji do zwrotu
poniesionych przez ministerstwo nakladow na budowe muzeum oraz o podjecie
dzialan zmierzajacych do zwrotu przez fundacje nakladow poniesionych przez
ministra w latach 2020-2023 na opracowanie zalozen i kompleksowa realizacje
wystawy stalej. Ponadto NIK zwrocil sie do resortu kultury o podjecie
kontroli wykorzystania przez muzeum dotacji celowej na sfinansowanie budowy
siedziby muzeum oraz podjecie dzialan zmierzajacych do ustalenia kosztow
budowy pomieszczen zbednych do prowadzenia dzialalnosci muzealnej i
wystapienie o zwrot tych nakladow od fundacji.
Piotr Glinski odpowiada
– Przyjmuje ten raport Najwyzszej Izby Kontroli jako jeszcze jeden przejaw
dzialalnosci politycznej pana Mariana Banasia – powiedzial w poniedzialek
PAP byly minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Glinski. –
Wiarygodnosc NIK-u jest obecnie zerowa, kontrole sa tendencyjne i
realizowane na zamowienie polityczne. Chociazby w ostatni piatek zostalem
uniewinniony w innej absurdalnej sprawie wniesionej przez NIK. A
uniewinnila mnie komisja przy szefie KPRM! Zrealizowalismy bardzo szeroka
dzialalnosc inwestycyjna w obszarze muzealnym i powolywalem bardzo rozne
muzea, z bardzo roznymi podmiotami, a akurat tak sie stalo, ze najwieksze
zainteresowanie obecnej wladzy wzbudza wspolne budowanie muzeum przez
panstwo polskie z osrodkiem torunskim. I moze najwazniejsze dla opinii
publicznej: to nie sa muzea prywatne, lecz panstwowe. Nikt nic nie
przekazywal zadnej fundacji, tylko instytucji wspolprowadzonej, w pelni
kontrolowanej przez panstwo – podkreslil Glinski. Wskazal, ze byl
przesluchiwany w ramach kontroli NIK-u dotyczacej Muzeum “Pamiec i
Tozsamosc” w Toruniu przez osiem godzin. – Musialem prostowac wiele
kompletnych bzdur, m.in., ze w aneksie do umowy – wbrew twierdzeniom
inspektora NIK – bylo zabezpieczenie dziesiecioletniego okresu trwalosci –
zaznaczyl. W komunikacie NIK-u jest napisane, ze w stosunkowo krotkim
czasie muzeum moglo stac sie wlasnoscia prywatna. – To klamstwo.
“Stosunkowo krotki czas” to jest dziesiec lat pod warunkiem samodzielnego
utrzymywania muzeum przez ten czas i utrzymywania jego publicznej funkcji.
Jest to mniej wiecej 15 milionow rocznie, czyli 150 mln musialaby Fundacja
Lux Veritatis zainwestowac, zeby stac sie wlascicielem, czyli pokryc mniej
wiecej to, ile panstwo zainwestowalo w te budowe – tlumaczyl. – Takie
zabezpieczenia interesu Skarbu Panstwa sa standardowe. Umowa byla normalnie
przygotowana poprzez departamenty ministerstwa w pelnej transparentnosci i
kazdy moze zobaczyc, jak to wyglada. Nie wiem, dlaczego NIK mija sie z
faktami – dodal byly minister kultury.
Zwrocil uwage, ze “podobnie wspolprowadzone jest Muzeum Historii Zydow
Polskich POLIN w Warszawie, Muzeum Jozefa Pilsudskiego w Sulejowku czy
Muzeum Jana Pawla II i Stefana kard. Wyszynskiego i wiele innych”. –
Wspolprowadzenie instytucji kultury wraz z samorzadami, archidiecezjami czy
NGO-sami to standard – dodal. Wedlug NIK umowa nie przewidywala
finansowania wystawy stalej. Glinski podkreslil, ze””w umowie istnieje
zapis o mozliwosci dalszego finansowania inwestycji oraz podejmowania
kolejnych krokow w budowie muzeum”. NIK uznal takze za nielegalne przyjecie
opracowania zalozen i kompleksowa realizacje wystawy stalej, chociaz umowa
takich wydatkow nie przewidywala. Byly szef resortu kultury podkreslil, ze
umowa przewidywala takie wydatki, co jest w niej zapisane. – Minister ma
pelne prawo ksztaltowac instytucje kultury, ktorych jest
wspolorganizatorem. Na tej zasadzie minister kultury w rzadzie Tuska, pani
Wroblewska, podpisala niedawno umowe o wspolprowadzeniu Muzeum Sztuki
Nowoczesnej w Warszawie i przeznaczyla rocznie na jego utrzymanie 15 mln zl
(lacznie to jest 40 mln zl). Mnie sie to nie podoba, ale jest to zgodne z
prawem i podobnie jak w przypadku muzeum “Pamiec i Tozsamosc” NIK nie ma tu
nic do roboty”NIK zaznaczyl w komunikacie, ze Muzeum “Pamiec i Tozsamosc”
powstalo na prywatnej dzialce nalezacej do Fundacji Lux Veritatis, co
umozliwia przejecie instytucji przez podmiot prywatny. – Na tym polega idea
wspolprowadzenia, ze laczy rozne potencjaly i podmioty i rozne wlasnosci –
powiedzial Glinski. Jako przyklad podal Muzeum Jozefa Pilsudskiego w
Sulejowku, ktore zbudowano na dzialce nalezacej do fundacji rodziny
Pilsudskiego, oraz Muzeum POLIN, pod ktore dzialka zostala podarowana przez
prezydenta Warszawy Lecha Kaczynskiego, a wiec stanowila wlasnosc miasta.
Jako jeszcze jeden przyklad podal Muzeum Jana Pawla II i Stefana kard.
Wyszynskiego w Warszawie zbudowane w Swiatyni Opatrznosci Bozej stojacej na
dzialce Archidiecezji Warszawskiej. Zabezpieczenie Skarbu Panstwa polega w
tym przypadku na tym, ze “okres trwalosci” wyniosl dziesiec lat, czyli
przez dziesiec lat fundacja Lux Veritatis musialaby sama utrzymywac muzeum
dla dobra publicznego, spelniac misje publiczna bez udzialu panstwa, zeby
stac sie wlascicielem i przejac instytucje. Dla przykladu: standardowy
“okres trwalosci” dla inwestycji z funduszy europejskich to 5 lat, a przy
KPO – jedynie rok! – powiedzial Glinski. Jednym z zarzutow NIK-u jest
powolanie instytucji w sytuacji braku eksponatow. Glinski podkreslil,
ze””bardzo czesto muzea sa powolywane na etapie wstepnym, kiedy nie ma
jeszcze eksponatow”, podajac za przyklad Muzeum Powstania Warszawskiego,
Muzeum Historii Polski czy zakup Palacu Lubomirskich na potrzeby przyszlego
Muzeum Ziem Dawnych Rzeczypospolitej (tzw. Muzeum Kresow), oddzialu Muzeum
Narodowego w Lublinie. Zaznaczyl, ze w przypadku Muzeum “Pamiec i
Tozsamosc” posiadano juz niektore eksponaty, takie jak unikalny zbior
notacji dotyczacych relacji polsko-zydowskich w czasie II wojny swiatowej,
nieporownywalny z zadnymi innymi archiwaliami. Poza tym od poczatku muzeum
bylo planowane jako Muzeum narracyjne, opowiadajace o polskiej historii z
punktu widzenia aksjologii sw. Jana Pawla II i jego ostatniego dziela
“Pamiec i Tozsamosc”. To byl glowny cel i funkcja Muzeum. Opowiadac i
edukowac o dziele najwiekszego w dziejach Polaka i wykorzystywac do tego
potencjal osrodka torunskiego i milionow ludzi z nim zwiazanych.
Piotr Glinski od 16 listopada 2015 r. do 27 listopada 2023 r. stal na czele
resortu funkcjonujacego pod nazwa Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa
Narodowego oraz Ministerstwo Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu.
“Wyglada znajomo?”. Kamery przylapaly prezydenta. Kamery zarejestrowaly,
jak Karol Nawrocki zazywa cos w trakcie uroczystosci upamietniajacej 80.
rocznice utworzenia ONZ. Gest ten przypomina podobne zachowania
Nawrockiego, kiedy – jak sam przyznawal – zazywal woreczki nikotynowe.
Karol Nawrocki uczestniczyl w poniedzialek w uroczystosci upamietniajacej
80. rocznice utworzenia Organizacji Narodow Zjednoczonych w Nowym Jorku.
Kamery zarejestrowaly, jak jeden ze wspolpracownikow wyjal pudelko i podal
je Nawrockiemu. Nastepnie widac, jak prezydent wklada bialy przedmiot do
ust. Niedlugo pozniej – juz na siedzaco – Nawrocki wyciaga przedmiot i
wsadza go do kieszeni marynarki. 23 maja tego roku, podczas debaty
prezydenckiej, kamery zarejestrowaly podobny gest Nawrockiego. Twierdzil
pozniej, ze zazyl woreczek nikotynowy, bo nie byl w stanie sluchac
kandydata KO. – Ja to nazywam guma, sa to woreczki nikotynowe – powiedzial
wtedy w RMF FM. Wowczas media zaczely interesowac sie specyficznymi gestami
Nawrockiego.
Powtarzajacy sie gest Nawrockiego
Okazalo sie, ze debata nie byla pierwsza taka sytuacja. Bylo tak na
przyklad podczas wywiadu w programie “Rymanowski Live” 6 maja oraz w
trakcie debaty w TV Republika 9 maja. Obecny kandydat PiS na prezydenta
wykonal rowniez podobny gest podczas panelu “Szlaki Nadziei. Odyseja
Wolnosci” organizowanego przez Instytut Pamieci Narodowej. Nagranie z tego
wydarzenia IPN opublikowal 30 sierpnia 2024 roku. Snusy oraz woreczki
nikotynowe (ang. white snus) sa produktami zawierajacymi nikotyne, przy
czym klasyczne snusy sa produktem tytoniowym, a white snus dzialaja na
podobnej zasadzie, jednak nie zawieraja tytoniu. Umieszcza sie je pod
warga, gdzie nikotyna wchlania sie przez blony sluzowe. Jeden woreczek
zawiera ok. 50-60 mg nikotyny, czyli dwu-, trzykrotnie wiecej niz papieros.
Uzywanie tych produktow jest uzalezniajace i moze prowadzic do takich
samych problemow zdrowotnych jak tradycyjne palenie. W Polsce, podobnie jak
w wiekszosci krajow UE, sprzedaz snusow zawierajacych tyton jest zakazana.
Z kolei woreczki nikotynowe sa legalne, a ich sprzedaz jest dozwolona
osobom pelnoletnim. Minister zdrowia Izabela Leszczyna w pazdzierniku 2024
roku informowala, ze jej resort pracuje nad ustawa, ktora zakaze sprzedazy
woreczkow z nikotyna, ktore jak ocenila, sa “bardzo niebezpieczne i
szkodliwe”.
Tusk: otwieramy przejscia graniczne z Bialorusia. Przejscia graniczne z
Bialorusia zostana otwarte o polnocy ze srody na czwartek – poinformowal
premier Donald Tusk. Premier przekazal na poczatku posiedzenia rzadu, ze
minister spraw wewnetrznych i administracji “wyda stosowne rozporzadzenie o
ponownym otwarciu przejsc granicznych – kolejowych i drogowych” z
Bialorusia.
Sprecyzowal pozniej, ze przejscia graniczne z Bialorusia zostana otwarte o
polnocy ze srody na czwartek.
Przypomnial, ze zostaly zamkniete w zwiazku z bialorusko-rosyjskimi
manewrami wojskowymi Zapad-2025 i spowodowanym przez to “wzrostem
zagrozenia i niestabilnosci politycznej i faktycznej przy naszych
granicach”. Donald Tusk powiedzial, ze zakonczenie tych manewrow “zmniejsza
rozmaitego typu zagrozenia zwiazane z agresywna postawa naszych wschodnich
sasiadow”. – Biorac pod uwage oczywiscie takze interesy gospodarcze
polskich przewoznikow, takze PKP Cargo, uznalismy, ze ten srodek
zapobiegawczy spelnil swoje zadanie – przekazal Tusk.
– Oczywiscie to narzedzie pozostaje dalej w naszym reku. Jesli bedzie taka
potrzeba, jesli zrosnie napiecie albo agresywne zachowanie niektorych
sasiadow, to nie bedziemy sie wahac i podejmiemy ponownie decyzje o
zamknieciu przejsc granicznych – zaznaczyl. – Ale w tej chwili wydaje sie,
ze te bezposrednie powody wygasly – dodal.
SPORT Reksio donosi
-“Nie tacy Turcy wielcy, jak ich maluja. Polscy siatkarze w polfinale!”-
Rafal Stec
Seta Belgii nie oddali Wlosi, seta Turcji nie oddali Polacy. To byla sroda
imponujacych popisow zlotych i srebrnych medalistow poprzedniego mundialu,
ktorzy w sobote zderza sie w szlagierowym polfinale.
Tradycji stalo sie zadosc. Odkad reprezentacja kieruje Nikola Grbic,
wygrala ona wszystkie cwiercfinaly, w ktorych wziela udzial.
Znow sie udalo, choc Turcja miala byc najwieksza dotad przeszkoda, jaka
wyrosla przed Polakami na mundialu. Najwieksza w sensie scislym, jej
rozmiary uderzaja od pierwszego wejrzenia.
Adis Lagumdzija mierzy 211 centymetrow, jego brat Mirza – 207. Obaj
pochodza z Bosni, dla Turcji postanowili grac dlatego, ze w ich kraju
druzyna narodowa nie istniala. Wspiera ich jeszcze przyjmujacy Ramazan Efe
Mandiraci (206), wiec rywale dysponuja tercetem skrzydlowych o wzroscie
srodkowych. I wreszcie dragale kierujacy blokiem – – Marko Matic (211) oraz
Bubul Bedirhan (201). W podstawowym skladzie tylko rozgrywajacy nie dorosl
do dwoch metrow, to najwyzsza ekipa wsrod wszystkich uczestnikow mistrzostw
swiata.
Graja tak, jak wygladaja. Nie hamletyzuja i niechetnie decyduja sie na
techniczne kiwki, lecz uderzaja pilke z maksymalna sila – gdy zbijaja,
serwuja. Dlatego spodziewalismy sie ciezkiej fizycznej batalii,
rozgrywajacy Marcin Komenda zapowiadal “bardzo meski mecz”.
Maja tez jednak Turcy przyware, ktora dotychczas ukrywali. Polegaja na
waskiej kadrze, ze sporym rozziewem miedzy umiejetnosciami graczy
podstawowych i rezerwowych. A poniewaz przywolywany wyzej Mandiraci
uszkodzil miesien uda, zostali zmuszeni do korekty w skladzie – wczesniej
nienaruszalnym, trener Slobodan Kovac prawie nie dotykal go takze podczas
gry.
Kontuzjowanego kolege zastapil Gokcen Yuksel – tez nie ulomek (204), ale
kompletnie niesprawdzony, wiec rozgrywajacy raczej go omijal, ulatwiajac
zadanie polskiemu blokowi. I jego ostroznosc szybko okazala sie
uzasadniona, bo kiedy wreszcie poslal pilke w kierunku skrzydlowego, to ten
fatalnie spudlowal, choc widzial nad siatka tylko jedna pare rak. Jakby
zabraklo mu odwagi. Trener Turkow natychmiast poprosil o przerwe.
Inni rywale rowniez ewidentnie czuli respekt. Zrezygnowali z
bezkompromisowosci pokazywanej w poprzednich meczach, probowali subtelnych
przerzutow nad polskimi dlonmi. To nie moglo sie udac. 25:15, nokaut.
Polacy tez przystapili do cwiercfinalu poranieni. Pomimo uspokajajacych
slow Nikoli Grbic, ktory powtarzal, iz Tomasz Fornal cierpi tylko na drobne
dolegliwosci, przyjmujacy zalozyl stroj libero, nie skakal podczas
rozgrzewki – stalo sie jasne, ze sprawa jest powazniejsza.
Tyle ze bialo-czerwona reprezentacja lezy na drugim koncu skali, uchodzi za
najbardziej obfita w znakomitych rezerwowych. Kamil Semeniuk wyreczal go
wspaniale, zreszta u Polakow bez zarzutu dzialalo wszystko poza –
niespodziewanie – serwisem Wilfredo Leona, ktory najpierw strzelal po
autach, a nastepnie zaczal wstrzymywac reke, zupelnie nie w swoim stylu.
Turcy mogli odetchnac, gdyby jeszcze on urzadzil sobie kanonada, chyba
znienawidziliby siatkowke.
Przed cwiercfinalem Polacy nie wpadli na nikogo, kogo wymieniano w chocby
szerokim gronie pretendentow do medalu, i teraz teoretycznie nic sie nie
zmienilo. Turcy tez nie osmielali sie marzyc o podium, zreszta w kraju
wyraznie ustepuja popularnoscia reprezentacji kobiecej, ktora we wrzesniu
zdobyla srebro mistrzostw swiata. Do cwiercfinalu awansowali pierwszy raz w
historii.
Nikola Grbic nie chcial jednak slyszec zadnych uspokajajacych fraz. –
Zapomnijcie o tamtych meczach. Ten bedzie zupelnie inny, po drugiej stronie
siatki stanie zupelnie inna druzyna – przestrzegal, gdy przypominano mu, ze
Polacy pokonali Turkow do zera zarowno w przedostatniej, jak i ostatniej
Lidze Narodow. Rywale wygladali bowiem wowczas beznadziejnie i zdesperowani
szefowie federacji postanowili w trakcie rozgrywek wezwac trenera Slobodana
Kovaca, ktory przewrocil im w glowach, wywolal wrecz mentalna rewolucje.
Wczesniej byli znani z tego, ze latwo ich zlamac, juz przy drobnych
niepowodzeniach maja do siebie wzajemnie pretensje, kloca sie. Tymczasem w
manilskich halach sprawiali wrazenie zintegrowanych jak malo kto, w
meczowej walce aktywnie uczestniczyli nawet rezerwowi – skakali, klaskali,
entuzjazmem pulsowala cala grupa.
W cwiercfinale najpierw ucichli, potem wygladali, jakby trzeba bylo ich
cucic. W drugim secie znow na samiutkim poczatku poniesli cala serie strat,
a nasi siatkarze gromadzili punkty swobodniej niz w poprzednich meczach, z
rozbawieniem przyjeli nawet cios Bartosza Kurka wymierzony w glowe Komendy
– moglo zabolec, kapitan reprezentacji serwuje z olbrzymia moca. I gdy
Turcja zdobyla sie na kilka chwil rownorzednej walki, asem wreszcie
przylozyl jej Leon.
Mimo wszystko rywale podniesli, zredukowali strate do minimalnej – Kurka w
pojedynke zatrzymal naturalizowany gigant Lagumdzija, od tego sie zaczelo –
ale wpadli w pulapke czyhajaca na wszystkich przeciwnikow usilujacych
zasadzic sie na Polske. Zeby w ogole dac sobie szanse, nadmiernie
ryzykowali, ale z powodu podejmowania nadmiernego ryzyka regularnie sie
mylili. 25:22.
To byl slabszy okres, skutecznosc ataku obnizyl Leon, po drugiej partii
zirytowany trener Grbic pierwszy raz zrugal druzyne. I przekonal chyba
przede wszystkim kapitana, bo po wznowieniu gry Kurek rozszalal sie na
prawym skrzydle, dal bodaj najladniejszy lancuch akcji na turnieju. Turcy
tracili zludzenia, w ich ofensywnym arsenale prozno bylo wyszukac
cokolwiek, czym mogliby zagrozic faworytom.
A Polacy zagrali tak, jakby chcieli odpowiedziec Wlochom, ktorzy wczesniej
ponownie podejmowali Belgow – w fazie grupowej ulegli im 2:3, to byla jedna
z wielkich sensacji przeladowanego zaskakujacymi rozstrzygnieciami turnieju.
Rewanz wzieli brutalny, spotkanie przypominalo torturowanie bezbronnej
ofiary przez oprawce, ktory wyrok wykonuje beznamietnie, z chlodem
rzetelnego fachowca. Mieli tak miazdzaca przewage, ze przez poltora seta
nie potrzebowali nawet odwolywac sie do atakujacego Yuriego Romano. Serwis
przyjmowali z laserowa precyzja, wiec rozgrywajacy Simone Giannelli oddawal
chetnie pilke srodkowym, to jeden z nich – rzadkosc w siatkowce – byl
najlepszym punktujacym w zespole. Lekko przychodzilo omijanie belgijskiego
bloku, przyjemnie mijal mecz dla wszystkich Wlochow. Trwal 76 minut,
najkrocej wsrod wszystkich rozegranych w fazie pucharowej.
Odkad obroncy tytulu zafundowali sobie szokujaca wpadke w grupie,
demonstruja siatkowke bez skazy. 3:0 z Ukraina, 3:0 z Argentyna, 3:0 z
Belgia. Nie uwodza niczym wyrafinowanym, ale graja skrupulatnie,
minimalizuja ryzyko, unikaja glupich bledow. Bije od nich spokoj i pewnosc
siebie. W sobotnim polfinale zmierza sie zatem z druzyna o zblizonej
charakterystyce – pragmatycznej, przedkladajacej efektywnosc nad
efektownosc.
Kto wygra, bedzie nastepnego dnia faworytem meczu o zloto.
Cwiercfinaly mistrzostw swiata: Polska – Turcja 3:0 (25:15, 25:22, 25:19),
Wlochy – Belgia 3:0 (25:13, 25:18, 25:18). Do rozegrania: Czechy – Iran
(czwartek, 9.30), USA – Bulgaria (czwartek, 14). Polfinaly w sobote, mecze
o medale w niedziele.
-“Aleksandra Miroslaw mistrzynia swiata we wspinaczce sportowej. W Seulu
poprawila wlasny rekord swiata”-
Dariusz Wolowski
Mistrzyni olimpijska z Paryza Aleksandra Miroslaw byla klasa dla siebie w
mistrzostwach swiata w Seulu. Polka zdobyla zloto i poprawila wlasny rekord
swiata. Natalia Kalucka odpadla w cwiercfinale.
Aleksandra Miroslaw byla mistrzynia swiata we wspinaczce na czas w
Innsbrucku w 2018 roku i rok pozniej w japonskim Hachiōji. W 2021 roku w
Moskwie najlepsza byla inna Polka – Natalia Kalucka, siostra Aleksandry,
ktora przed rokiem przywiozla braz olimpijski z Paryza.
Wlasnie paryskie igrzyska byly kulminacja kariery Aleksandry Miroslaw.
Polka zdobyla tam tytul mistrzowski. Za jej sprawa jedyny raz na
ubieglorocznych igrzyskach zabrzmial Mazurek Dabrowskiego i nagle miliony
ludzi w Polsce zdaly sobie sprawe, ze istnieje taka konkurencja olimpijska,
jak wspinaczka na czas.
Miroslaw ustanowila w Paryzu rekord swiata, czasem 6,06 sekundy. Pozniej
zostala wybrana na sportowca roku w Polsce w plebiscycie “Przegladu
Sportowego”.
Pochodzi ze sportowej rodziny. Ojciec trenowal sztuki walki, mama
siatkowke. Zaczela treningi od plywania, ale zmienila dyscypline w
gimnazjum, pod wplywem starszej siostry Malgorzaty. Twierdzi, ze siostra
miala wieksze mozliwosci i talent do wspinaczki, ale to Aleksandra okazala
sie odporniejsza psychicznie.
Jej trenerem jest maz Mateusz Miroslaw, ktory przygotowal ja do igrzysk w
Paryzu. Zareczyli sie w 2017 roku, dwa lata pozniej wzieli slub.
Czas po igrzyskach byl dla Aleksandry intensywny. Polski Zwiazek Alpinizmu
staral sie wykorzystac koniunkture. 31-letnia dzis mistrzyni olimpijska nie
stracila jednak ani formy, ani motywacji.
Podczas trwajacych w Seulu mistrzostw swiata byla zdecydowanie najszybsza w
kwalifikacjach. Mistrzyni z Moskwy Natalia Kalucka zajela piata lokate i
tez wystapila w fazie pucharowej. Odpadly dwie inne Polki: Patrycja
Chudziak (18. czas eliminacji) i Anna Brozek (26.). W Seulu nie startuje
brazowa medalistka igrzysk w Paryzu Aleksandra Kalucka, siostra blizniaczka
Natalii.
Miroslaw w obu biegach eliminacyjnych uzyskala najlepsze czasy – 6,083 s,
ktory tylko o 0,02 s byl gorszy od jej rekordu swiata z igrzysk w Paryzu, i
6,149 s. Drugie miejsce w kwalifikacjach zajela srebrna medalistka
paryskich igrzysk, Chinka Lijuan Deng – wolniejsza od Polki o 0,4 s.
Trzecia byla Koreanka Jimin Jeong.
Na poprzednich mistrzostwach swiata w Bernie Miroslaw odpadla w polfinale.
Pozniej musiala jeszcze wywalczyc kwalifikacje do paryskich igrzysk. To byl
dla niej trudny okres, sama mowila potem o depresji, ktora, przy wsparciu
psychologa, udalo sie jej przelamac.
W srode w Seulu, w 1/8 finalu, mistrzyni olimpijska wygrala zdecydowanie z
Japonka Ren Kayamatsu. Polka osiagnela czas 6,36 s, rywalka popelnila blad,
spadla z jednego z uchwytow i wyscig byl bez emocji. Do cwiercfinalu
awansowala tez Natalia Kalucka, ktora wygrala o ponad 0,2 s z Hiszpanka
Leslie Romero Perez.
Obie Polki byly w tej samej polowce drabinki finalowej i mogly sie spotkac
w polfinale. Dokladnie tak samo bylo podczas igrzysk w Paryzu, gdy
Miroslaw, na tym samym etapie, pokonala Aleksandre Kalucka. Potem obie
Polki wygraly wyscigi o medale i obie stanely na podium.
W Seulu Natalia Kalucka stracila jednak szanse medalowe. Najpierw jednak
Miroslaw awansowala do polfinalu po wygranej z Chinka Zhang Shaquin. Polka
osiagnela wynik 6,3 s. Jej kolezanka z kadry takze miala chinska rywalke –
Yafei Zhou – i przegrala z nia o 0,12 s. Bieg byl zaciety, ale Chinka
lepiej finiszowala. W polfinale trafila na Aleksandre Miroslaw, ktorej
wyniki sa dla Zhou poza zasiegiem. W Bernie w polfinale Miroslaw popelnila
blad, ale w Seulu sie to nie powtorzylo. Polka osiagnela czas 6,2 s.
Sklad finalu mistrzostw swiata byl taki sam jak biegu o zloto na igrzyskach
w Paryzu. Rywalka Miroslaw byla Chinka Lijuan Deng. Wygrala polfinal z
Koreanka Jimin Jeong, ktora prowadzila w polfinale, ale popelnila dwa
powazne bledy. W tak krotkim wyscigu sa one nie do odrobienia.
W finale Miroslaw pobila rekord swiata z francuskich igrzysk. Chinka
pobiegla w znakomitym czasie 6,22 s, a jednak nie miala szans na
zwyciestwo. Polka osiagnela 6,03 s. I zdobyla swoj trzeci zloty medal
mistrzostw swiata.
– Nie nastawialam sie tu na rekord swiata, jest tylko milym dodatkiem. Dzis
liczylo sie zwyciestwo – powiedziala nowa mistrzyni swiata zaraz po finale.
Tylko zlamasy czytaja gazetke,a zaluja kasy (Na Smerfny Fundusz Gargamela)
STRONA INTERNETOWA: https://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://
www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://MyShip.com
Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac, jak rowniez
dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com
GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl
Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837:
“Wspomoz nas!”
teksty na podstawie Onet, TVN, Info Szczecin, Nadmorski, WP, Fakty
Sportowe, NATIONAL Geographic, Sport pl, Detektyw online, Poscigi pl