Dzien dobry – tu Polska – 24.03.2026

DZIEN DOBRY – TU POLSKA GAZETA MARYNARSKA im. Kpt. Ryszarda Kucika

Rok MMXXVI Nr 84 (6916)

24 marca 2026 r.

Dzien dobry Czytelnicy 🙂 Milego wtorku 🙂 Ania Iwaniuk

Pogoda: przelotne opady, od 8 st. C do 18 st. C.

Kursy walut: EUR – 4,28 PLN, USD – 3,70 PLN, GBP – 4,96 PLN, CHF – 4,70 PLN.

Dowcip

Przychodzi facet do sklepu:

– Poprosze baterie.

– Jakie?

– Najlepsze.

– To polecam energizer.

– A maja jakies tansze?

– Tak, wylaczone.

Posel PiS Grzegorz Matusiak grozi konsekwencjami prawnymi administratorowi
profilu satyrycznego z Jastrzebia-Zdroju po publikacji mema na jego temat
. Sprawa dotyczy grafiki stylizowanej na oficjalne pismo urzedowe, w ktorej
w zartobliwy sposob odniesiono sie do zmian w lokalnej edukacji. Mem
sugerowal miedzy innymi wprowadzenie przedmiotu opartego na analizie
przemowien posla oraz jego “dziel zebranych”. Poczatkowo sam polityk
przyznawal, ze grafika go rozbawila, jednak sytuacja zmienila sie, gdy
czesc mieszkancow zaczela traktowac ja powaznie. Matusiak uznal, ze doszlo
do falszerstwa dokumentu oraz znieslawienia i skierowal sprawe do
prokuratury. Ta jednak odmowila wszczecia sledztwa, uznajac brak znamion
przestepstwa. Posel nie zgodzil sie z ta decyzja i zlozyl zazalenie, ktore
ma zostac rozpatrzone przez sad 6 maja. Administrator profilu twierdzi, ze
nie byl autorem mema, a publikacje dodal jego wspolpracownik. Po usunieciu
grafiki wydawalo sie, ze sprawa zostala zakonczona, jednak kilka dni
pozniej pojawilo sie wezwanie na policje. Matusiak zapowiedzial dalsze
kroki prawne i nie wyklucza pozwu cywilnego. Podkresla, ze nie zamierza
odpuscic i jest gotow poswiecic czas oraz srodki na prowadzenie sprawy.

Wypowiedz Doroty Rabczewskiej na temat lekow stosowanych w leczeniu
otylosci wywolala szeroka reakcje srodowiska medycznego . Artystka
okreslila osoby korzystajace z terapii analogami GLP-1 jako “leniwe” i
idace na skroty, co spotkalo sie z ostra krytyka lekarzy. Specjalisci
podkreslaja, ze otylosc jest przewlekla choroba, a nie problemem
estetycznym czy wyborem stylu zycia. Zwracaja uwage, ze farmakoterapia jest
uznana metoda leczenia, oparta na dowodach naukowych i czesto ratujaca
zycie pacjentow. Eksperci wskazuja, ze takie leki nie zastepuja zdrowej
diety i aktywnosci fizycznej, lecz stanowia ich uzupelnienie. Wbrew opinii
celebrytki, obecnie nie ma problemu z dostepnoscia tych preparatow dla
chorych na cukrzyce. Leki te sa czesto rejestrowane oddzielnie dla roznych
wskazan, mimo identycznej substancji czynnej. Endokrynolodzy zaznaczaja, ze
wiele osob z otyloscia bezskutecznie probuje schudnac tradycyjnymi metodami
przez lata. Przyczyna moga byc miedzy innymi zaburzenia metabolizmu oraz
regulacji glodu i sytosci. W takich przypadkach leczenie farmakologiczne
staje sie konieczne, aby osiagnac efekty i ograniczyc powiklania. Lekarze
apeluja o wieksze zrozumienie problemu i unikanie stygmatyzujacych okreslen.

W Nowym Jorku doszlo do tragicznego wypadku, w ktorym zginal 16-letni
chlopak probujacy zrobic zdjecie na potrzeby mediow spolecznosciowych .
Nastolatek wspial sie na maszt telefonii komorkowej w parku na Brooklynie,
aby uchwycic panorame miasta. W trakcie proby wykonania fotografii spadl z
wysokosci okolo 4,5 metra. Na miejsce natychmiast wezwano sluzby ratunkowe,
ktore znalazly go nieprzytomnego. Mimo szybkiego transportu do szpitala
lekarze stwierdzili zgon. Z relacji rodzicow wynika, ze byl aktywnym
sportowcem i trenowal pilke nozna oraz koszykowke. W ogrodzeniu wokol
masztu znajdowala sie luka, ktora umozliwila dostep do konstrukcji. Policja
bada okolicznosci zdarzenia, jednak wszystko wskazuje na nieszczesliwy
wypadek. Sprawa ponownie wywolala dyskusje o ryzykownych zachowaniach
mlodziezy w pogoni za atrakcyjnymi zdjeciami do internetu. Eksperci
podkreslaja, ze presja mediow spolecznosciowych moze sklaniac do
podejmowania niebezpiecznych decyzji. Rodzina zmarlego przezywa ogromna
tragedie i apeluje o rozwage.

Wladze Kuby przygotowuja sie na mozliwosc ataku ze strony Stanow
Zjednoczonych, jednoczesnie deklarujac gotowosc do negocjacji .
Wiceminister spraw zagranicznych Carlos Fernandez de Cossio poinformowal,
ze armia zostala postawiona w stan gotowosci. Podkreslil, ze kraj nie
lekcewazy zagrozenia, choc nie widzi bezposrednich powodow do ataku. Kuba
zaznacza, ze jest otwarta na rozmowy, jednak nie zgodzi sie na ingerencje w
swoj system polityczny. Sytuacje komplikuje narastajacy kryzys wewnetrzny,
zwiazany z brakami pradu i wody. W ostatnich dniach w kilku miastach doszlo
do protestow spolecznych. Problemy energetyczne wynikaja miedzy innymi z
ograniczenia dostaw ropy z Wenezueli oraz presji ze strony USA. W jednym z
regionow doszlo nawet do podpalenia obiektu wojskowego, co wskazuje na
rosnace napiecia. Wladze obawiaja sie zarowno zagrozenia zewnetrznego, jak
i destabilizacji wewnetrznej. Mimo trudnej sytuacji rzad podkresla gotowosc
mobilizacji spoleczenstwa w razie konfliktu. Jednoczesnie sygnalizuje chec
unikniecia eskalacji poprzez dialog.

Ukrainska armia poinformowala o odparciu najwiekszej dotychczas proby
przelamania frontu przez wojska rosyjskie . Atak zostal przeprowadzony
jednoczesnie na siedmiu kierunkach w rejonie obwodow charkowskiego,
donieckiego i luganskiego. Rosja zaangazowala znaczace sily, w tym
jednostki pancerne oraz setki zolnierzy. Wedlug ukrainskiego dowodztwa
przeciwnik nie zdolal dotrzec do linii stycznosci i poniosl duze straty.
Zniszczono miedzy innymi czolgi, pojazdy opancerzone oraz systemy bojowe.
Straty osobowe Rosjan oszacowano na ponad 400 zolnierzy. Ukraincy
podkreslaja, ze ofensywa byla wczesniej przewidywana na podstawie
obserwacji ruchow przeciwnika. Przez kilka tygodni Rosja przygotowywala sie
do ataku, intensyfikujac bombardowania i dzialania logistyczne. Jednostki
ukrainskie opracowaly szczegolowe plany obrony dla kazdego odcinka frontu.
Koordynacja dzialan pozwolila skutecznie odeprzec natarcie na wszystkich
kierunkach. Wladze wojskowe uznaja operacje za istotny sukces obronny.

Agencja Moody’s utrzymala rating Polski na poziomie A2, jednak zmienila
jego perspektywe na negatywna . Oznacza to zwiekszone ryzyko pogorszenia
sytuacji finansow publicznych w najblizszych latach. Wsrod glownych
zagrozen wskazano konflikt miedzy rzadem a prezydentem oraz rosnace wydatki
budzetowe przed wyborami. Agencja zwraca uwage na koniecznosc
przeprowadzenia reform fiskalnych, ktore ograniczylyby przyrost dlugu
publicznego. W przeciwnym razie moze dojsc do obnizenia ratingu kraju.
Jednoczesnie Moody’s podkresla, ze Polska nadal posiada silne fundamenty
gospodarcze i stabilny wzrost PKB. Prognozy na 2026 rok zostaly nawet
podwyzszone do 3,7 procent. W dluzszej perspektywie zagrozeniem pozostaja
jednak czynniki demograficzne oraz sytuacja geopolityczna. Szczegolnie
istotne sa skutki wojny w Ukrainie oraz ewentualne zmiany w polityce USA
wobec Europy. Agencja wskazuje takze na ryzyko zwiazane z cenami energii i
zakloceniami w handlu. Mimo to scenariusz bazowy nie zaklada bezposredniego
konfliktu zbrojnego w regionie. Ocena Polski pozostaje wiec stabilna, choc
obarczona wieksza niepewnoscia.

Na lotnisku LaGuardia w Nowym Jorku doszlo do powaznego wypadku podczas
ladowania samolotu pasazerskiego . Maszyna linii Air Canada Express
zderzyla sie z pojazdem strazy pozarnej znajdujacym sie na pasie startowym.
W wyniku zdarzenia zginelo dwoch pilotow, a kilkadziesiat osob zostalo
rannych. Na pokladzie znajdowalo sie 72 pasazerow oraz czterech czlonkow
zalogi. Do szpitali trafilo lacznie 41 osob, z czego czesc wymagala
hospitalizacji. Ranni zostali takze funkcjonariusze znajdujacy sie w
pojezdzie lotniskowym. Samolot w chwili zderzenia poruszal sie z duza
predkoscia, co doprowadzilo do powaznych uszkodzen jego przedniej czesci.
Po wypadku lotnisko zostalo zamkniete, a ruch lotniczy wstrzymany. Sluzby
prowadza szczegolowe dochodzenie w celu ustalenia przyczyn zdarzenia.
Wstepne ustalenia wskazuja na mozliwy blad koordynacji dzialan na pasie
startowym. Wypadek wywolal duze poruszenie wsrod pasazerow i personelu
lotniska. To jedno z najpowazniejszych zdarzen lotniczych w tym regionie w
ostatnim czasie.

Na Slowacji wprowadzono nowe przepisy dotyczace sprzedazy paliw, ktore w
praktyce oznaczaja wyzsze ceny dla obcokrajowcow . Decyzja rzadu Roberta
Ficy ma ograniczyc tak zwana turystyke paliwowa, szczegolnie wsrod
kierowcow z Polski. Nowe stawki dla cudzoziemcow ustalono na podstawie
srednich cen paliw w krajach regionu, w tym Austrii, Czech i Polski.
Jednoczesnie dla obywateli Slowacji ceny pozostaja regulowane przez rynek.
Wprowadzono rowniez ograniczenia ilosciowe w sprzedazy paliwa. Wladze
tlumacza, ze w niektorych regionach kraju dochodzilo do sytuacji, w ktorych
stacje byly “wysuszane” przez zagranicznych kierowcow. Premier Fico
podkreslil, ze roznice cenowe powodowaly masowe przyjazdy na zakupy paliwa.
Nowe regulacje maja obowiazywac tymczasowo, przez okolo 30 dni. Rzad liczy,
ze pozwola one ustabilizowac sytuacje na rynku. Decyzja moze jednak budzic
kontrowersje na poziomie Unii Europejskiej. Nie jest wykluczone, ze sprawa
zostanie poddana analizie pod katem zgodnosci z zasadami wspolnego rynku.

W przestrzeni internetowej pojawila sie popularna mapa przedstawiana jako
ranking najbezpieczniejszych krajow w Europie, ktora wzbudzila liczne
kontrowersje . Wedlug niej Ukraina zostala oceniona jako bezpieczniejsza
niz niektore panstwa Europy Zachodniej, co wywolalo zdziwienie
uzytkownikow. Analiza wykazala jednak, ze mapa nie przedstawia
rzeczywistego poziomu bezpieczenstwa. Dane pochodza z badan opinii
publicznej Instytutu Gallupa, ktore mierza jedynie subiektywne poczucie
bezpieczenstwa. Oznacza to, ze wyniki opieraja sie na odczuciach
respondentow, a nie na twardych danych dotyczacych przestepczosci. Eksperci
podkreslaja, ze takie podejscie moze prowadzic do mylacych wnioskow.
Poczucie bezpieczenstwa zalezy bowiem od wielu czynnikow, w tym kulturowych
i spolecznych. Dlatego nie zawsze pokrywa sie z rzeczywistym ryzykiem. W
analizie wskazano, ze do rzetelnej oceny konieczne jest uwzglednienie
statystyk przestepczosci i innych wskaznikow. W rzeczywistosci pozycje
panstw w rankingach bezpieczenstwa moga wygladac zupelnie inaczej.
Popularna mapa zostala wiec uznana za przyklad uproszczenia, ktore moze
wprowadzac w blad.

W polskiej polityce narasta spor dotyczacy przyszlosci relacji z Unia
Europejska oraz polityki klimatycznej . W debacie publicznej pojawiaja sie
ostrzezenia o mozliwym “polexicie”, czyli wyjsciu Polski z UE. Jaroslaw
Kaczynski koncentruje swoja kampanie na krytyce unijnych regulacji
klimatycznych, w tym systemu handlu emisjami ETS. Temat rosnacych cen
energii staje sie jednym z glownych elementow przekazu politycznego.
Krytycy wskazuja, ze jest to proba mobilizacji wyborcow poprzez kwestie
ekonomiczne. W przeszlosci podobne strategie opieraly sie na programach
socjalnych i haslach bezpieczenstwa. Obecnie nacisk kladziony jest na
koszty zycia i wplyw polityki unijnej na gospodarstwa domowe. W dyskusji
pojawiaja sie rowniez zarzuty wobec opozycji dotyczace relacji z zagranica.
Spor wpisuje sie w szerszy kontekst kampanii wyborczej. Tematy zwiazane z
energia i klimatem maja coraz wieksze znaczenie dla wyborcow. Mozna sie
spodziewac, ze beda one dominowac w debacie w najblizszych miesiacach.

DETEKTYW

Przysiegali

na krzyz

Wojciech GANTOWSKI

W wigilijna noc 1976 roku z premedytacja zamordowano trzy osoby, w tym
dziecko i kobiete w ciazy. Wszystkiemu przygladalo sie 30 swiadkow, ktorzy
zgodnie milczeli. Ludzie bali sie mowic. Przysiegali na krzyzyk i obrazek,
ale chyba jeszcze bardziej bali sie Sojdy. Na wlasne oczy widzieli, ze stac
go na wszystko. Gdy jeden z mieszkancow Zrebina zaczal “pekac”, szybko
postawiono go do pionu. Dostal anonim: “Cos sprobujeta powiedziec, to
pojdzieta z dymem”.

Sprawa polaniecka wywoluje ogromne emocje. Do dzis nie odnotowano drugiej
takiej zbrodni w historii polskiej kryminalistyki. Napisano o niej wiele
ksiazek, nakrecono film, a proces mordercow zaliczono do najslynniejszych
na swiecie.

Na pasterke w 1976 roku do kosciola w Polancu sciagnely tlumy, zreszta jak
co roku. Miedzy innymi ze Zrebina przyjechaly dwa autobusy wynajete od
PKS-u. Towarzystwo w srodku bylo podchmielone. Rej wiodl Jan Sojda,
nazywany “krolem Zrebina”. Byl to najbogatszy gospodarz we wsi, wlasciciel
jedynego ciagnika. Uzyczal go, oczywiscie nie bezinteresownie. Czasami
“robil” takze za dentyste i wyrywal zeby. Ludzie liczyli sie z nim, a moze
i troche go bali. Kiedy pies sasiada zjadl jego kure, nie mial oporow, aby
go powiesic i rozciac brzuch, zeby udowodnic, ze kura jest w srodku.

Kosciol wypelniony byl po brzegi, a ochoczo spiewane koledy slychac bylo na
zewnatrz. Mimo mrozu, poznej pory i pelnych zoladkow, bylo podniosle i
radosnie. Nie moglo byc inaczej, wszak Bog sie rodzi” Jedna z uczestniczek
mszy byla 18-letnia, brzemienna Krystyna. Przyszla razem z mezem, 25-letnim
Stanislawem Lukaszkiem, i 12-letnim bratem Mietkiem Kalita. Nagle do Krysi
podeszla krewna i wyszeptala jej do ucha, ze ojciec sie upil, zrobil
awanture i matka Krysi prosi, aby szybko wracali do domu.

Krystyna, z domu Kalita, wyszla za maz w 1976 roku. Miejscowi lubili ja, bo
byla mila i grzeczna, wszystkim z daleka sie klaniala. Stanislaw Lukaszek,
jej maz, byl dobra partia. Ukonczyl technikum, byl zaradny, do kieliszka
niechetnie zagladal, a do tego byl pracowity. Nie dziwota, ze rodzice Krysi
nie mieli nic przeciwko takiemu zieciowi. Weselicho wyprawili jak trzeba.
180 osob do bialego rana “tupalo” i pilo za zdrowie mlodych. Jedzenia takze
nie brakowalo, bo na te okazje Kalitowie ubili dwa prosiaki i jalowke, nie
liczac drobiu. Kucharzyla Helcia Adas – siostra pierwszego czlowieka we
wsi, Jana Sojdy. Zreszta Janek byl jednym z wazniejszych gosci na weselu.
Zaproszony nie tylko z grzecznosci. Byl takze krewnym ojca panny mlodej,
Wacka Kality.

Okolo polnocy wydarzyla sie dosc niemila sytuacja: pomocnik kuchenny
doniosl rodzicom panny mlodej, ze kucharka podkrada wedliny i inne
specjaly. Zrobilo sie nieprzyjemnie i Kalitowa powiedziala Adasiowej, aby
opuscila impreze. Kucharka postapila zgodnie z wola gospodyni, jednak nie
wstydzila sie kradziezy. Po weselu przyszla do Kalitow z pytaniem, czy cos
z wesela do jedzenia zostalo, bo chalupe jej buduja i nie nadaza chlopom
gotowac. Kalitowa zagryzla zeby, bo to przeciez siostra Sojdy” Zawahala sie
jedynie, kiedy Helena oznajmila, ze zabierze jeszcze dwa dzbanki, a
Kalitowa niech powie w wypozyczalni, ze sie stlukly podczas uroczystosci.
Opor gospodyni Adasiowa zlamala stwierdzeniem: “Nie dasz, to nasze stosunki
juz sie popsuja na zawsze”. Co bylo robic? Zadzierac? Kalitowa machnela
reka. Jednak to nie byl koniec.

Jakis czas pozniej spotkala Adasiowa. Ta zaczela jej wymawiac, ze
rozpuscila po wsi, iz kradla na weselu. Przyznala, ze owszem, wziela to i
owo, ale miala do tego prawo, bo jej brat dal Krysce w prezencie 500 zl i
wstyd teraz wypominac jej troche kielbasy czy szynki. Kalitowa nie
wytrzymala. Zdenerwowana powiedziala, ze jej corka o takie prezenty sie nie
prosila i jak trzeba, moze oddac”

Od tego pamietnego spotkania rodziny Sojdow i Adasiow przestaly sie odzywac
do Kalitow i Rojow – dziadkow panny mlodej. A czemu do tych ostatnich, o
tym pozniej”

Wacek Kalita swieta Bozego Narodzenia 1976 roku planowal spedzic u siostry
pod Pacanowem. Tego wyjatkowego czasu nie spedzil z zona i dziecmi, bo
ostatnio pil coraz wiecej i malzonka byla o to zla. Zdzislawa Kalitowa
lamala sie oplatkiem z 12-letnim synem Mieciem i Krysia, ktora za cztery
miesiace miala wydac na swiat wnuka. Oczywiscie byl takze ziec. Kobieta nie
poszla na pasterke, zostala sama w domu. Mlodzi mieli sie za nia pomodlic.

Kiedy w czasie pasterki podeszla do Krysi krewna i powiedziala o
awanturujacym sie w domu ojcu, dziewczyna zdecydowala, ze wracaja.
Pociagnela za rekaw meza i brata. Po chwili trojka opuscila kosciol.
Wracali do Zrebina.

Jeszcze tej samej nocy ich zwloki znaleziono przy szosie miedzy Polancem a
Zrebinem. Mietek i Staszek lezeli w rowie, a czesciowo rozebrana Krysia
kawalek dalej. Cala trojka zostala przejechana przez autobus. Wyzlobione w
sniegu slady, upstrzone plamami krwi, nie pozostawialy co do tego
watpliwosci. Bylo jednak kilka oczywistych niejasnosci i znakow zapytania,
ale organy scigania orzekly, ze zgineli w wypadku drogowym.

Na pogrzeb przyszli ludzie nawet z kilku sasiednich wsi. W obliczu takiej
tragedii rodzinne niesnaski poszly w kat. Pojawil sie Jan Sojda, nawet
stawil sie do konduktu i niosl trumny. Dla Kalitow jednak nic juz sie nie
liczylo. Nieobecnymi oczami patrzyli, jak podczas stypy ludzie zjadali to,
co zostalo ze swiat. Ciasta upiekla jeszcze Krysia”

Kalitowa za wszelka cene chciala wiedziec, kto odebral zycie jej dzieciom,
ale komendant bezradnie rozkladal rece. Kobieta postanowila, ze nie odpusci
i znajdzie mordercow. Obiecala to dzieciom nad ich grobem.

Na wlasna reke zaczela szukac sprawcow. Ktos jej doniosl, ze autobusem,
ktory przejechal jej dzieci, kierowal maz Helci Adas. Ktos inny powiedzial,
ze to sprawka samego Sojdy. Wszystko to bylo ludzkim gadaniem, plotkami,
domyslami, moze wyroslymi na kanwie wczesniejszych niesnasek. Jakich, o tym
za chwile. Byc moze” Ale ziarno podejrzen zostalo zasiane w jej sercu.
Poprosila nawet ksiedza, aby podczas mszy zaapelowal, by ludzie
powiedzieli, jesli cos w tej sprawie wiedza. Wszystko na nic.

Niektorzy odradzali Kalitom dociekliwosc, bo przeciez zycia to nikomu nie
wroci. Doszlo do tego, ze nawet otrzymywali anonimy: “Zgoda buduje, a
niezgoda rujnuje. Tak zrujnowala was, coz wam pozostalo? ” Zrobiliscie
rozwod w rodzinie. Diabel wszedl w wasza rodzine, nie pozostawil wam nic.
Jak twierdza, wasze dzieci same podeszly pod pekaes “. Pan Bog
milosierny. Dlatego i wy nie badzcie niemilosierni. Badzcie dobrzy”.

Kalitowie byli przekonani, ze to nie byl nieszczesliwy wypadek. Nawet jesli
by tak bylo, to dlaczego Krysia miala opuszczona dolna czesc ubrania? Ten
fakt zignorowali sledczy. Co im sie dziwic, skoro nawet anatomopatolog nie
zauwazyl podczas sekcji zwlok, ze ofiary, oprocz sladow przejechania przez
pojazd, maja jeszcze inne obrazenia.

Wreszcie po wielu miesiacach sledztwa ustalono najbardziej prawdopodobny
przebieg zdarzenia i okolicznosci smierci Krysi, Staszka i Miecia.

Aby zrozumiec sprawe, trzeba wrocic pamiecia do zdarzen sprzed wielu lat.
Jan Roj, dziadek Krystyny i Miecia, swego czasu przyczynil sie do
publicznego aresztowania Jana Sojdy. Rzecz miala miejsce podczas zabawy
tanecznej, wiec wszyscy uczestnicy slyszeli, o co chodzi. Janek nie stawil
sie na czas w celu odbycia zasadzonej mu kary osmiu miesiecy wiezienia za
gwalt na dziewczynie, z ktora pasl krowy, wiec trzeba bylo sila doprowadzic
go do aresztu. Sojda swoje odsiedzial, ale o publicznym upokorzeniu nie
zapomnial.

Gdy wyszedl na wolnosc, doszlo do zastrzelenia kilkunastoletniego Mariana –
syna Jana Roja. Do chlopca, w obecnosci Sojdy, wlasciciela broni, strzelal
jego znajomy – Jan R. Milicji powiedzial, ze chcial zastrzelic psa, a nie
chlopaka. Mundurowi “kupili” takie tlumaczenie. Mezczyzna trafil za kratki
na rok, a po wyjsciu z wiezienia zginal w niewyjasnionych okolicznosciach”

Pozniej bylo wesele Krysi Kalitowny. Kolejny dyshonor dla Sojdy. Jego
siostra, Helcia Adas, zostala oskarzona o kradziez jedzenia, a potem cala
wies o tym gadala. Stare rany odzyly na nowo. Doszla do tego zlosc na Roja
z powodu utrudniania przejecia przez Jana formalnego przewodnictwa we wsi.

Sojda postanowil zemscic sie raz a dobrze. Okrutny plan wydawal sie prosty.
Mezczyzna wiedzial, ze stary Kalita spedzi Wigilie u siostry. Mial tez
pewnosc, ze ludzie w kosciele beda wypici” Potrzebny byl mu samochod. W tym
celu sciagnal na wieczerze swojego ziecia, Jerzego Soche, ktory mial fiata
125p. Jerzy tym fiacikiem zawiozl na pasterke do Polanca Jana Sojde i
Jozefa Adasia z zonami. Potem zrobil drugi kurs po swoja zone i po panstwa
Kulpinskich.

Znaczna czesc mieszkancow Zrebina przyjechala do kosciola autobusami,
jednym kierowal Feliks Stefaniak, a drugim Maciej Wysocki. Autobusy
ustawily sie jeden za drugim, za nimi zaparkowal fiat. Niektorzy zamiast
isc do kosciola wsiedli do jednego z autokarow i postanowili po swojemu
uczcic swieta. Byla wodka, kielbasa i oczywiscie uroczysty nastroj.
Dolaczyli do nich inni i pili “za nowonarodzonego”. Nikogo to specjalnie
nie dziwilo, bo taki byl zwyczaj i juz.

Kiedy Sojda nabral pewnosci, ze do kosciola dotarly juz dzieci Kalitow,
poprosil Zofie B., aby podeszla do swojej siostry ciotecznej – Krysi – i
powiedziala, ze “wypity” ojciec awanturuje sie w domu. Zosia nie miala
ochoty byc na posylki Jana, ale ten nalegal i nalegal, wiec poszla.

Krysi nie usmiechalo sie wychodzic z pasterki, ale co bylo robic. Ruszyla
do domu z mezem i bratem. Nie uszli daleko, kiedy zobaczyli autobus. Za
kierownica siedzial Feliks Stefaniak. Ucieszyli sie, bo byla szansa na
podwozke, a tym samym szybsze dotarcie do Zrebina. Obecny w srodku Jan
Sojda zaczal awanturowac sie, ze Kalitowie obrazili na weselu jego rodzine.
Obiecywal im tego nie darowac. Zapowiedzial tez, ze tym autobusem nigdzie
nie pojada. Zdenerwowana Krysia odpysknela, ze niczego od niego nie
potrzebuje.

Sojda jeszcze przez chwile komentowal niegodziwe zachowanie Kalitow,
wreszcie zaproponowal biesiadnikom wodeczke u soltysa w Zrebinie. Nie bylo
oporu. Dwa autokary ruszyly. Na przodzie jechal fiatem Socha. Zanim jednak
wystartowali, podszedl do niego Sojda i kazal mu najechac na Kalitow”

Krystyna, jej brat i maz szli prosto do domu. Miecio szedl od strony
jezdni, w srodku Staszek, a Krysia poboczem. Uszli moze kilometr od
potyczki w autobusie, kiedy za plecami uslyszeli nadjezdzajacy samochod.
Wiedzieli, kto jedzie, wiec sie nie ogladali. Tymczasem Jerzy Socha,
wymijajac pieszych, potracil Mietka. Zatrzymal sie na poboczu. To samo
zrobily autokary. Miecio padl na jezdnie. Staszek i Krysia rzucili mu sie
na pomoc. Chlopak jeczal. Noga wygladala na zlamana.

W tym czasie z autobusu wyskoczyli Sojda i Adas. Ruszyli w strone rannego,
wydawac by sie moglo, ze chcieli pomoc. Tymczasem oderwali od Miecia
Staszka i zaczeli okladac go piesciami. Chlopak byl mlody i sprawny, wiec
nie bylo to takie proste. Adas polecial do autobusu po ciezki klucz i
kilkakrotnie uderzyl nim Staszka. Ten upadl na ziemie, ciezko jeczac.

Z autobusu zaczeli wychodzic ludzie, ktorzy ledwo trzymali sie na nogach,
ale chcieli zobaczyc, co sie wyprawia. Socha i Kulpinski kazali im wracac
na miejsca. Posluchali. Przez zaszronione szyby ogladali krwawe
przedstawienie.

Krysia, rozdygotana, nie wiedziala, czy ratowac brata, czy meza.
Zrozpaczona zaczela prosic Sojde, aby nie zabijal jej meza. Po chwili
zrozumiala jednak, ze nic nie wskora, a nawet ona i jej dziecko w brzuchu
nie sa bezpieczni. Postanowila uciekac. Laka dzielila ja od zabudowan.
Pokonala zaledwie kilka krokow, kiedy dopadl ja Jan Sojda. Chwycil
dziewczyne za gardlo. Podlecial Adas i zaczal okladac ja kluczem do kol.
Henryk Witek swiecil latarka, aby ciosy byly celne. Cicha noc, swieta noc
przeszywaly rozdzierajace krzyki Krysi: “Wujku, zabrales mi meza i brata,
zostaw chociaz mnie matce”. Po chwili nastala cisza. Zakrwawiona Krysia
lezala w sniegu.

Niektorzy z pasazerow, nie dowierzajac, czy to pijackie zwidy, czy prawda,
chcieli pomoc dziewczynie. Pilnujacy wozu Kulpinski studzil zapaly
smialkow, zapowiadajac, ze moga skonczyc jak Kalitowie.

Krysia nie dawala oznak zycia, Staszek jeczal cicho, wiec dostal od Sojdy
kluczem w glowe, co skutecznie go uciszylo” Przerazony Mietek,
unieruchomiony przez zlamana noge, krzyczal, wzywajac pomocy. Jeden z
oprawcow chwycil go za kurtke i przeciagnal na srodek jezdni” Sojda kazal
Sosze wsiasc do fiata, cofnac, a potem pojechac przed siebie, prosto przez
Miecia Kalite. Stanal na poboczu i nawigowal zieciem, aby ten kolem
wycelowal w glowe chlopca.

Trzeba dodac, ze w samochodzie oprocz kierujacego siedzialy zony Sochy i
Kulpinskiego. Zreszta to nie byly jedyne kobiety obecne na miejscu zbrodni”
Niektorzy byli juz solidnie przerazeni. Przestali martwic sie juz o
Kalitow, ale drzeli o siebie. Doskonale zdawali sobie sprawe, ba, widzieli
przed chwila na wlasne oczy, ze Sojda nie cofnie sie przed niczym.

Jan kazal polowie osob przesiasc sie do drugiego autobusu. Chcial zrobic
miejsce na zwloki. Zabral ciala Miecia, Staszka i Krysi i wrzucil do
autobusu, ktory ruszyl w kierunku Zrebina. Kiedy uznal, ze miejsce jest
wlasciwe, kazal zatrzymac pojazd i postanowil upozorowac wypadek. Ciala
ulozono w rowie, wtedy Sojda nakazal Adasiowi najechac na nie autobusem.
Postanowil jeszcze czesciowo rozebrac Krysie, zeby wygladalo, ze zostala
zgwalcona.

Kiedy problem ze zwlokami zostal “zalatwiony”, Sojda kazal wszystkim wsiasc
do jednego autobusu i powiedzial, ze maja milczec na temat tego, co
widzieli. Aby miec pewnosc, ze nikt nie pusci pary z ust, wyciagnal z
kieszeni rozaniec z krzyzykiem i kazal powtarzac za soba: “To, co sie
stalo, kazdy za tajemnice wezmie i bedzie trzymal tylko dla siebie”.
Pozniej kazdemu dawal do ucalowania krzyzyk, medalik i swiety obrazek.
Kazdemu tez nakluwal palec agrafka i odciskal krwawy slad na kartce
papieru. W ten sposob przysiega miala nabrac mocy. W tym czasie ziec Sojdy
przywiozl torbe z pieniedzmi, ponad 200 tys. zl, ktore byly rozdawane
obecnym. W zamian za milczenie oferowal swiadkom od 2 do 10 tys. zl dla
kazdego. Przecietne miesieczne wynagrodzenie wynosilo wowczas 4,3 tys. zl.

Jan postanowil, ze wszyscy wroca drugim autobusem do kosciola, aby inni
widzieli, ze byli na pasterce. Zdazyli na ostatnie kilka minut. Pojazd
prowadzony przez Felka mial zostac w rowie. On sam takze pojechal pod
kosciol. Po nabozenstwie ludzie zaczeli sie rozchodzic. Feliks Stefaniak
nerwowo chodzil po parkingu i udawal, ze szuka swojego autobusu. Wreszcie
zaczal mowic, tak aby wszyscy slyszeli, ze pewnie ktos dla kawalu go ukradl.

Ludzie zaczeli zajmowac miejsca w autokarze Wysockiego i ruszyli do
Zrebina. Stefaniak zabral sie z nimi. Po drodze, co oczywiste, mineli
porzucony w rowie autobus. Wysocki zatrzymal pojazd i razem ze Stefaniakiem
wyszli sprawdzic, co sie stalo. Ich sladem poszli niektorzy pasazerowie.
Nagle ktos zauwazyl lezaca w rowie kobiete” Wysocki, udajac zdziwienie,
sprawdzil, czy zyje, po czym postanowil wezwac milicje. Wyprosili ludzi z
pojazdu i pognali do komisariatu w Polancu.

Ludzie bali sie mowic, co zaszlo podczas pasterki. Przysiegali na krzyzyk i
obrazek, ale chyba jeszcze bardziej bali sie Sojdy. Na wlasne oczy
widzieli, ze stac go na wszystko. Gdy jeden z mieszkancow Zrebina zaczal
“pekac”, szybko postawiono go do pionu. Dostal anonim: “Cos sprobujeta
powiedziec, to pojdzieta z dymem”.

Kalitowie caly czas szukali sprawiedliwosci. Podejrzewali, ze w zbrodni
maczal palce Sojda. Mezczyzna nic sobie nie robil z oskarzen pograzonych w
zalobie rodzicow, jeszcze im sie odgrazal. Strach zajrzal mu w oczy
dopiero, kiedy aresztowano Jozefa Adasia. Bal sie, ze niebawem i on moze
znalezc sie w kregu zainteresowania milicji. Aby oddalic od siebie
podejrzenia i nadac odpowiedni bieg sprawie, zaproponowal, ze ofiaruje 100
tys. zl za prowadzenie sledztwa we wskazanym przez niego kierunku. Pojechal
tez z rodzina na Jasna Gore, by pomodlic sie w intencji odnalezienia
sprawcy i aby Jozef Adas jak najszybciej wyszedl na wolnosc. W Czestochowie
kupil duzo medalikow, rozdawal je potem swiadkom “cichej nocy”, aby ich
Matka Boska bronila.

Sojda robil wszystko, aby uwolnic Adasia. Nagral na tasme wypowiedz jednego
ze swiadkow, ktory mowil, ze Adasia nie bylo na miejscu odnalezienia zwlok,
za to byl tam Stefaniak. Tasme zawiozl do prokuratury. Nie poprzestal na
tym – do prokuratury generalnej wyslal skarge na funkcjonariuszy milicji
rzekomo wymuszajacych zeznania. Zaczal tez przekupywac ludzi, aby
zeznawali, ze sprawca zabojstwa jest Stefaniak. Kto stawial opor, mogl sie
spodziewac, ze Sojda zaczai sie na niego noca i postraszy nozem.

Leszek B. nawet tego noza sie nie wystraszyl. Sumienie go gryzlo. Poszedl
na milicje i opowiedzial, co sie wydarzylo. Z czasem pojawili sie kolejni
chetni do “oczyszczenia sumienia”. Wszystko wskazywalo na to, ze zmowa
milczenia peka jak wiosna lod na rzece. Tymczasem niektorzy zaczeli
odwolywac swoje pierwsze zeznania. Pierwsza byla sama Zofia B. – ta, ktora
podeszla do Krysi w kosciele”

Znakow zapytania bylo wiele, ludzie krecili, sledczy gubili sie w kolejnych
wersjach zeznan. Wreszcie do siedzacego w areszcie Adasia dolaczyli inni, a
przede wszystkim sam Sojda. Jan klamal, ze nic nie wie, bo do polnocy gapil
sie w telewizor. Wszystkie te brednie zdaly sie na nic, bo prokurator
zarzucil jemu oraz Adasiowi, Sosze i Kulpinskiemu, ze zabili Krystyne i
Stanislawa Lukaszkow oraz Mieczyslawa Kalite. Witkowi zarzucono pomoc
mordercom.

Proces ruszyl w listopadzie 1978 roku. Sojda, Adas, Socha i Kulpinski na
pytanie sadu, czy przyznaja sie do winy, jak rowniez na inne pytania
odpowiadali: “Nie oswiadczam sie”.

Przesluchano kilkudziesieciu swiadkow. Ludzie zmieniali zeznania zgodnie z
zasada: “Zamknieta geba, to geba bezpieczna”. Sad pytal, skad rozbieznosci
w zeznaniach, ale swiadkowie milczeli. Na ludzi nic nie dzialalo, ani kary
pieniezne, ani areszt. Czasami za falszywe zeznania, uporczywe uchylanie
sie od nich czy naklanianie do skladania falszywych, siedzialy w areszcie
nawet cale rodziny.

Nieugiety byl 14-letni Staszek, ktory juz drugiego dnia po zbrodni krzyczal
pod domem Adasia, ze zamordowal Kalitow. Chlopak nie bal sie nikogo. Jego
rodzice, jedni z biedniejszych we wsi, popierali prawdomownosc syna. Nawet
obiecane przez Sojde pieniadze, ktore zdecydowanie by im pomogly, nie byly
w stanie zmienic ich postawy.

Mordercy byli za kratkami, ale na wolnosci pozostaly ich zony, ktore
sprytnie sterowaly ludzmi. Zapewnialy, ze sprawa i tak bedzie wygrana.
Uczyly, jak tlumaczyc zmiane zeznan: “Najlepiej zwalac na milicje”. Jak
trzeba bylo, to i grozily swiadkom. Miedzy rodzinami oskarzonych a
zeznajacymi dochodzilo nawet do rekoczynow. Mozna zaryzykowac stwierdzenie,
ze w sadzie panowal niezly burdel.

Opinia spoleczna byla podzielona. Oskarzeni caly czas byli hardzi, ani na
moment nie przestawali snuc planow na przyszlosc. Sojda powtarzal, ze nie
boi sie, bo nie ma czego, a kiedy sad zapytal go, dlaczego niektorzy go
oskarzaja, odparl: “To wszystko jest namowa, to gazety namawiaja swiadkow”.

Kalitowa z ciezkim sercem pojawiala sie na kazdej rozprawie. Miala
wyrobiona opinie o “krolu Zrebina”. Wiedziala, ze ludzie sie go boja.
Nadziwic sie tylko nie mogla, jak tak zly czlowiek moze byc religijny i
zawsze nosic przy sobie rozaniec. Nie mogla mu wybaczyc, ze na pogrzebie
jej dzieci pchal sie do niesienia trumny. Kalitowa walczyla o prawde jak
lwica, w odroznieniu od jej meza, ktory sprawial wrazenie, jakby cale
powietrze z niego uszlo. Inaczej cierpialy rodziny oskarzonych” Kazdy
przezywal swoj osobisty dramat.

Prokuratorzy zadali dla Sojdy, Sochy, Adasia i Kulpinskiego kar smierci, a
dla Witka kary pozbawienia wolnosci. To, co zrobili, zaslugiwalo na
najwyzsze potepienie. W nastepstwie ich dzialan Krystyna Lukaszek doznala
zlamania czwartego kregu szyjnego i rozleglego zlamania kosci czaszki,
Stanislaw Lukaszek – zlamania kosci czaszki z wglebieniem do mozgu, a
Mieczyslaw Kalita – rozleglego zlamania kosci czaszki ze zmiazdzeniem i
stluczeniem tkanki mozgowej. Do tego wszystkiego sprawcy zmuszali ludzi do
milczenia. Sojda kazal przysiegac, grozil, przekupywal”

Obroncy kwestionowali wiarygodnosc swiadkow. Pytali, czy mozna wierzyc
ludziom, ktorzy caly czas zmieniaja zeznania. Mieli tez zastrzezenia co do
dowodow – autobus, ktory przejechal rodzine, skasowano przed jego dokladnym
obejrzeniem. Wnosili o uniewinnienie swoich klientow. Podkreslali, ze to
niemozliwe, aby ktos planowal morderstwo i chcial, aby swiadkami bylo 30
osob. Nie potrafili jednak wyjasnic, jak to mozliwe, ze podczas wypadku
pojazd rozbiera ofiare z ubran”

Jan Sojda w ostatnim slowie prezentowal sie jako czlowiek niezwykle
rodzinny. Prosil, aby wypuscic go do domu na Wigilie, aby mogl z
najblizszymi polamac sie oplatkiem. Jozef Adas twardo stal przy swoim, ze
nie zasluzyl na zaden wyrok i prosi o uniewinnienie. Podobnie jak Stanislaw
Kulpinski, Jerzy Socha i Henryk Witek. Nie wygladali na skruszonych, nie
zaplakali nad ciezkim losem tych, ktorzy stracili swoich bliskich. Ale
czego mozna sie spodziewac po ludziach, ktorzy zabijaja w wigilijna noc,
bija ciezarna kobiete oraz z premedytacja najezdzaja samochodem na glowe
nastolatka? Waclaw Kalita, ojciec Mietka, wspominal widok syna w
prosektorium: “Mial zmiazdzona twarz, a obok platy mozgu. Duzo tego mozgu””.

Sojda, Socha, Adas i Kulpinski zostali skazani na kare smierci, a Witek na
5 lat pozbawienia wolnosci. Sedzia nie dopatrzyl sie wobec oskarzonych
jakichkolwiek okolicznosci lagodzacych. Podkreslil takze, ze na wyjatkowe
potepienie zasluguje postawa mieszkancow Zrebina, ktorzy milczeli,
zmieniali zeznania, jednym slowem – utrudniali sledztwo.

Sad Najwyzszy utrzymal wyrok w mocy, tlumaczac: “” sa jednak czyny, sa
okolicznosci dokonania tych czynow, ktore swoim bestialstwem przerastaja
wszystko “”. Tymczasem Rada Panstwa skorzystala z przyslugujacego jej
prawa laski i zamienila kare smierci orzeczona wobec Jana Sochy i
Stanislawa Kulpinskiego na kary po 25 lat pozbawienia wolnosci. Ostatecznie
Socha spedzil za kratami 14 lat, a Kulpinski 11 lat i 6 miesiecy. Kare
smierci wobec Jana Sojdy i Jozefa Adasia wykonano. Obaj zawisli na
szubienicy 23 listopada 1982 roku.

Tylko zlamasy czytaja gazetke,a zaluja kasy (Na Smerfny Fundusz Gargamela)

STRONA INTERNETOWA: https://gazetka-gargamela.eu/

abujas12@gmail.com

http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/

http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci

Strona główna

http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac, jak rowniez

dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:

(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):

Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,

Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.

BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436

Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”

wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452

wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479

wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504

BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX

Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”

Dla wypelniajacych PiT:

Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,

numer KRS 0000124837:

“Wspomoz nas!”

teskty na podstawie Onet, TVN, Info Szczecin, Nadmorski, WP, Fakty

Sportowe, NATIONAL Geographic, Sport pl, Detektyw online, Poscigi pl.