Dzien dobry – tu Polska – 23.06.2026

DZIEN DOBRY – TU POLSKA GAZETA MARYNARSKA im. Kpt. Ryszarda Kucika

Wtorek 23 czerwca 2026 r.

Rok MMXXVI Nr 175 (7007)

Pogoda:

Zachmurzenie umiarkowane i duze, bez wiekszych opadow. Temperatura w dzien
okolo 26 st. C, w nocy okolo 13 st. C. Wiatr slaby i umiarkowany.

Kursy walut:

EUR – 4,27

USD – 3,71

GBP – 4,99

CHF – 4,55

Dzien dobry Czytelnicy 🙂 Milego wtorku 🙂 Ania Iwaniuk

Dowcip:

Facet wchodzi do apteki i pyta:

– Ma pani cos na pamiec?

– Tak, ale trzeba brac regularnie.

– To ja dziekuje, i tak zapomne.

Dowodztwo operacyjne iranskich sil zbrojnych poinformowalo, ze ponownie
zamyka Ciesnine Ormuz. Wedlug iranskiej agencji Mehr decyzja miala byc
odpowiedzia na naruszenie warunkow zawieszenia broni przez USA i Izrael. W
komunikacie podkreslono, ze jest to “pierwszy krok” Teheranu i
zapowiedziano kolejne dzialania, jesli “agresja” bedzie kontynuowana.
Wiceprezydent USA J.D. Vance powiedzial jednak w wywiadzie dla Fox News, ze
nie widzi dowodow na zamkniecie ciesniny i uwaza, ze uzgodnione 14-punktowe
porozumienie o zawieszeniu broni zostanie utrzymane. Wieczorem amerykanskie
Dowodztwo Centralne USA (CENTCOM) przekazalo, ze przeplyw przez
miedzynarodowy szlak wodny pozostal bezpieczny i niezaklocony. Wedlug
CENTCOM przez Ormuz przeplynelo tego dnia 55 statkow handlowych
przewozacych ponad 17 milionow barylek ropy naftowej. Dowodztwo
podkreslilo, ze sily USA pozostaja obecne i czuwaja nad przestrzeganiem
porozumienia z Iranem. Wspolne Centrum Informacji Morskiej wydalo rowniez
zawiadomienie potwierdzajace bezpieczny przeplyw wszystkich statkow
wyznaczona trasa wolna od przeszkod i arbitralnych roszczen. W artykule
przypomniano, ze najwyzszy przywodca Iranu Modztaba Chamenei zatwierdzil
wczesniej wstepne porozumienie USA i Iranu po namowach prezydenta Masuda
Pezeszkiana. Porozumienie zaklada miedzy innymi natychmiastowe otwarcie
ciesniny Ormuz, zakonczenie amerykanskiej blokady, tymczasowe zawieszenie
sankcji na iranska rope, rozpoczecie 60-dniowych negocjacji dotyczacych
programu atomowego Iranu oraz program odbudowy kraju szacowany na 300
miliardow dolarow. J.D. Vance poinformowal takze, ze Steve Witkoff i Jared
Kushner sa juz w Szwajcarii i oczekuja na rozpoczecie rozmow z delegacja
iranska w sprawie ostatecznego porozumienia pokojowego, a on sam moze do
nich dolaczyc.

Donald Trump ponownie zaatakowal slownie premier Wloch Giorgie Meloni.
Prezydent USA stwierdzil, ze szefowa wloskiego rzadu chciala “ponownie sie
zaprzyjaznic”, aby zwiekszyc swoje poparcie polityczne. Trump utrzymywal,
ze podczas szczytu G7 we Francji Meloni wielokrotnie prosila go o wspolne
zdjecie, choc premierka wczesniej publicznie temu zaprzeczala. Na
platformie Truth Social napisal, ze Meloni slabo radzi sobie we Wloszech i
odmowila USA wsparcia w dzialaniach przeciwko iranskiemu programowi
nuklearnemu. Zarzucil jej rowniez, ze nie pozwolila silom amerykanskim
korzystac z wloskich “pasow startowych” podczas dzialan wobec Iranu, mimo
ze Stany Zjednoczone przeznaczaja ogromne srodki na ochrone Wloch i innych
panstw NATO. Trump zakonczyl wpis slowami: “Nie, dziekuje!!!”. Giorgia
Meloni odpowiedziala tego samego dnia w mediach spolecznosciowych.
Napisala, ze ciagle, niesprowokowane ataki Trumpa sa bezsensowne i ze jej
popularnosc nie zalezy od relacji z prezydentem USA. Podkreslila, ze jej
zadaniem jest obrona interesow narodowych Wloch i wlasnie tym kierowala sie
takze w sprawie amerykanskich baz wojskowych. Zaznaczyla, ze Wlochy
pozostaja suwerennym panstwem i wykorzystanie baz odbywa sie zgodnie z
obowiazujacymi porozumieniami. Wloska premier zakonczyla wpis slowami:
“Moja popularnosc to nie jest twoja sprawa. Sugeruje, bys zajal sie swoja”.
Konflikt wywolal napiecia w relacjach USA i Wloch, a wloski rzad odwolal
planowane forum biznesowe w Miami z udzialem Antonio Tajaniego i Marco
Rubio. Solidarnosc z Meloni wyrazili politycy roznych ugrupowan oraz
prezydent Sergio Mattarella. Sondaze pokazuja, ze partia Bracia Wlosi nadal
prowadzi przed przyszlorocznymi wyborami, natomiast wedlug Pew Research
tylko 32 procent Wlochow ufa Donaldowi Trumpowi, a 68 procent deklaruje
brak zaufania.

Premier Wegier Peter Magyar zapowiedzial zmiany konstytucyjne majace
umozliwic usuniecie z urzedu osob okreslanych przez niego jako “marionetki
Orbana”. W poniedzialek do parlamentu ma trafic projekt ustawy powolujacej
Krajowe Biuro Odzyskiwania i Ochrony Mienia oraz projekt nowelizacji
konstytucji. Nowy urzad ma koordynowac dochodzenia finansowe i badac
transakcje nieruchomosciowe, umowy koncesyjne oraz zamowienia publiczne
przekraczajace wartosc 32 milionow dolarow, czyli okolo 120 milionow
zlotych. Magyar wielokrotnie wzywal prezydenta Tamasa Sulyoka, prezesa
Trybunalu Konstytucyjnego i prezesa Sadu Najwyzszego do rezygnacji,
okreslajac ich mianem ludzi Viktora Orbana. Wyznaczony termin dobrowolnego
odejscia minal 31 maja, jednak prezydent odmowil rezygnacji i ostrzegl, ze
proby jego usuniecia zagrazaja praworzadnosci oraz porzadkowi
konstytucyjnemu. Kadencja Sulyoka moze trwac do marca 2029 roku, poniewaz
zostal wybrany glosami deputowanych Fideszu. Magyar zapowiedzial, ze zwroci
sie do swojego rzadu i parlamentarzystow partii Tisza o poparcie mozliwie
najostrzejszych wersji proponowanych zmian. Dodal, ze po konsultacjach
spolecznych przepisy moga zostac jeszcze bardziej zaostrzone. Partia Tisza
posiada konstytucyjna wiekszosc w parlamencie – 141 z 199 deputowanych – i
juz wczesniej zmienila ustawe zasadnicza. 15 czerwca parlament uchwalil
poprawke ograniczajaca mozliwosc pelnienia funkcji premiera do maksymalnie
osmiu lat z moca wsteczna do 1990 roku. Zmiana ma uniemozliwic Viktorowi
Orbanowi powrot na stanowisko premiera. W artykule przypomniano takze, ze
Magyar chce rozliczyc system polityczny i finansowy budowany przez Orbana
przez wiele lat.

Byly prezydent Ukrainy Leonid Kuczma poinformowal, ze zrzeka sie Orderu
Orla Bialego w reakcji na odebranie tego odznaczenia Wolodymyrowi
Zelenskiemu przez prezydenta Karola Nawrockiego. Niedlugo po nim identyczne
decyzje oglosili takze byli prezydenci Ukrainy Wiktor Juszczenko i Petro
Poroszenko. Kuczma przypomnial, ze zostal odznaczony Orderem Orla Bialego w
1997 roku i przez cala swoja prezydenture w latach 1994-2005 uwazal
budowanie relacji z Polska za jeden z glownych priorytetow. Wspominal
wspolprace z Aleksandrem Kwasniewskim oraz wspolne oswiadczenie z 2003 roku
o pojednaniu oparte na slowach “Wybaczamy i prosimy o wybaczenie”. Byly
prezydent podkreslil, ze Ukraina nie walczy dzis z Rosja po to, by inne
panstwa dyktowaly jej historie i wskazywaly, kogo ma czcic. Dodal, ze oba
narody musza pamietac o historii, ale przeszlosc nie moze przeslaniac
wspolnego zagrozenia ze strony Rosji. Wiktor Juszczenko oswiadczyl, ze
decyzja o odebraniu orderu Zelenskiemu dotyka milionow Ukraincow walczacych
o wolnosc i niepodleglosc swojego kraju. Petro Poroszenko stwierdzil
natomiast, ze decyzja Karola Nawrockiego jest bledna i niesprawiedliwa
wobec narodu ukrainskiego, a Kreml przyklaskuje wszystkim dzialaniom
oslabiajacym relacje Polski i Ukrainy. Wczesniej Wolodymyr Zelenski
poinformowal, ze sam odeslal Order Orla Bialego do Polski. Powodem
odebrania odznaczenia bylo nadanie jednej z jednostek Sil Zbrojnych Ukrainy
imienia “bohaterow UPA”. Z polskich odznaczen zrzekli sie rowniez miedzy
innymi Andrij Sybiha, Kyrylo Budanow, Ihor Zowkwa oraz ambasador Wasyl
Bodnar. Premier Donald Tusk ocenil, ze konflikt miedzy Polska i Ukraina
cieszy Wladimira Putina i szokuje sojusznikow, a zadaniem przywodcow
powinno byc tonowanie emocji.

Krol Karol III po raz pierwszy w historii nowozytnej brytyjskiej monarchii
ujawni szczegoly swoich finansow oraz informacje podatkowe. Dane maja
zostac opublikowane w czwartek i obejma miedzy innymi podatki zaplacone za
lata 2024 – 2025. Wedlug zrodel palacowych cytowanych przez BBC decyzja byla
osobista inicjatywa monarchy i stanowi czesc procesu modernizacji oraz
zwiekszania przejrzystosci finansow rodziny krolewskiej. Palac Buckingham
podkreslil, ze dzialania maja pomoc spoleczenstwu lepiej zrozumiec
odpowiedzialnosc monarchy i sposob finansowania rodziny krolewskiej.
Decyzja ma byc takze reakcja na wieloletnie wezwania do wiekszej otwartosci
po skandalach zwiazanych z Andrzejem Mountbatten-Windsorem. Opublikowane
zostana miedzy innymi informacje o podatkach od dochodow z Ksiestwa
Lancaster, prywatnych inwestycji oraz posiadlosci Sandringham i Balmoral.
Brytyjscy monarchowie formalnie nie maja obowiazku placenia podatku
dochodowego, podatku od spadkow po poprzednim monarsze ani podatku od
zyskow kapitalowych, jednak Karol III dobrowolnie placi czesc tych
naleznosci. Po raz pierwszy ujawniona zostanie calkowita wysokosc podatkow
monarchy, w tym podatek od dochodow Ksiestwa Lancaster, ktore w ubieglym
roku przynioslo okolo 24 milionow funtow. Rownoczesnie opublikowane zostana
szczegoly dotyczace dotacji suwerennej finansujacej funkcjonowanie rodziny
krolewskiej. W ostatnim roku wyniosla ona rekordowe 137,9 miliona funtow,
glownie z powodu kosztow renowacji Palacu Buckingham. Parlament ma omowic
wysokosc dotacji, a Komisja Rachunkow Publicznych przeprowadzi dodatkowe
dochodzenie dotyczace majatku Korony i nieruchomosci krolewskich. W
artykule przypomniano takze, ze wedlug raportu Narodowego Urzedu Audytowego
ksiezniczki Beatrycze i Eugenia mieszkaly w palacowych apartamentach, a
czynsz za ich zakwaterowanie byl oplacany z prywatnych srodkow krola.

Zdjecie krotkiego odcinka drogi rowerowej we wsi Debe Wielkie zdobylo
ogromna popularnosc w internecie i zostalo nazwane “najkrotsza droga
rowerowa w Polsce”. Internauci kpili, ze sciezka ma zaledwie kilka metrow
dlugosci i ze zaraz za znakiem informujacym o jej poczatku ustawiono znak
konca drogi rowerowej. Dodatkowe komentarze wywolala tabliczka z napisem
“Grunt to nie wkurzac” oraz apel o zwalnianie do 10 kilometrow na godzine.
Czesc uzytkownikow sugerowala nawet, ze zdjecie zostalo wygenerowane przez
sztuczna inteligencje albo jest fotomontazem. Dziennikarze ustalili jednak,
ze fotografia przedstawia prawdziwe miejsce przy ulicy Batalionu Parasol w
Debem Wielkim niedaleko Minska Mazowieckiego. Po przyjezdzie na miejsce
okazalo sie, ze droga pieszo-rowerowa nie jest az tak absurdalnie krotka,
jak wygladalo to na zdjeciu. W artykule wyjasniono, ze efekt wynikal z
kompresji perspektywy, czyli zjawiska fotograficznego sprawiajacego, ze
obiekty wydaja sie blizej siebie niz sa w rzeczywistosci. W praktyce
sciezka ma okolo 30 metrow dlugosci i trzy metry szerokosci. Potwierdzono
rowniez, ze tabliczka “Grunt to nie wkurzac” nie byla oficjalnym
oznaczeniem i prawdopodobnie zostala zawieszona przez osobe prywatna. Wojt
gminy Debe Wielkie Krzysztof Kalinowski wyjasnil, ze krotki odcinek jest
poczatkiem wiekszej planowanej inwestycji obejmujacej cala ulice Batalionu
Parasol. W 2025 roku przebudowano tam most nad niewielkim ciekiem wodnym i
wlasnie wtedy wykonano fragment sciezki, aby w przyszlosci polaczyc go z
dluzsza droga rowerowa bez ingerencji w konstrukcje mostu. Cala przebudowa
mostu i fragmentu drogi kosztowala 1,35 miliona zlotych i zostala
dofinansowana przez samorzad wojewodztwa mazowieckiego. 6 czerwca 2026 roku
przedstawiciele gminy i wladz wojewodztwa uroczyscie przecieli wstege przy
nowym moscie obok slynnej juz sciezki rowerowej.

Tlumy mieszkancow Warszawy uczestniczyly w sobote w Wiankach nad Wisla,
ktore sa symbolicznym powitaniem lata. Impreza rozpoczela sie juz o
godzinie 13 warsztatami garncarskimi, kulinarnymi i rzemieslniczymi.
Organizatorzy przygotowali rowniez pokazy tanca i spiewu oraz wspolne
wyplatanie wiankow. Jedna z najwiekszych atrakcji byla slowianska wioska
nawiazujaca do dawnych tradycji i obrzedow zwiazanych z Noca Kupaly.
Marzena Jozwiak z Bractwa Signum Temporis tlumaczyla reporterom TVN24, ze
kazda roslina uzywana do wyplatania wiankow miala w sredniowieczu
symboliczne znaczenie. Wedlug dawnych wierzen dziewczyna, wyplatajac
wianek, tworzyla w pewnym sensie historie swojego zycia, a pozniej
odpowiedni mezczyzna mial taki wianek wylowic. Kulminacyjnym momentem
wydarzenia byly wieczorne koncerty w Multimedialnym Parku Fontann na
Podzamczu pod haslem “Wianki nad Wisla – Miasto gra: Muzyka, Milosc,
Marzenia”. Na scenie wystapili miedzy innymi Beata i BAJM, NOSOWSKA, Anita
Lipnicka, Margaret, Patrycja Markowska, Piotr Cugowski, Natalia Przybysz,
Reni Jusis, BOVSKA oraz Szymon Sutor Orchestra. W artykule przypomniano, ze
wspolczesne Wianki organizowane sa regularnie od 1996 roku w sobote
najblizsza Nocy Swietojanskiej przypadajacej na 23 – 24 czerwca. Impreza
nawiazuje do slowianskiej Nocy Kupaly, czyli swieta witalnosci i plodnosci.
Po przejeciu tradycji przez chrzescijanstwo swieto zaczeto nazywac Noca
Swietojanska. Artykul podkreslal, ze wydarzenie co roku przyciaga tysiace
mieszkancow i turystow chcacych wspolnie swietowac poczatek lata nad Wisla.

Najprawdopodobniej w poniedzialek zostanie powolana nowa rada nadzorcza
Warszawskiego Szpitala Poludniowego po aferze zwiazanej z lekarzem Dawidem
Kacprzykiem. Stoleczny ratusz poinformowal, ze kandydaci do nowej rady
skladaja wymagane dokumenty, w tym zaswiadczenia z Krajowego Rejestru
Karnego. Wedlug wladz Warszawy prezydent Rafal Trzaskowski zdecydowal, ze
placowka ma otrzymac nowa, odpolityczniona rade nadzorcza. W jej sklad maja
wejsc autorytety zwiazane z ochrona zdrowia oraz urzednicy. Kandydaci
zostali zatwierdzeni przez Rafala Trzaskowskiego juz w piatek, a formalny
wybor ma nastapic po dostarczeniu wszystkich dokumentow. Od wrzesnia 2025
roku w radzie nadzorczej szpitala zasiadali miedzy innymi burmistrz
Ursynowa Robert Kempa, Karolina Witkowska, wiceprezydent Warszawy Aldona
Machnowska-Gora oraz Jerzy Sienko. Prezydent Warszawy zapowiedzial rowniez
szersze zmiany w miejskich spolkach medycznych i podkreslil, ze nie bedzie
juz w nich politykow. Dotychczasowa rada nadzorcza na wniosek wladz miasta
odwolala wczesniej zarzad szpitala po publikacji portalu zero.pl. Portal
opisal sprawe Dawida Kacprzyka, ktory jako koordynator SOR-u i jednoczesnie
radny KO warszawskiego Ursusa mial zarobic w ubieglym roku 1,6 miliona
zlotych pracujac w kilku placowkach medycznych. Wedlug publikacji politycy
Koalicji Obywatelskiej mieli byc przyjmowani na jego oddziale poza
kolejnoscia i przechodzili kompleksowe badania niemal od razu po
rejestracji. Dawid Kacprzyk zrezygnowal juz z czlonkostwa w Koalicji
Obywatelskiej oraz z mandatu radnego dzielnicy Ursus. Zwrocil tez
szpitalowi pol miliona zlotych z wyplaconych wczesniej pieniedzy. Obecnie w
Szpitalu Poludniowym prowadzone sa kontrole ratusza, Narodowego Funduszu
Zdrowia, prokuratury oraz Naczelnej Izby Lekarskiej, a Panstwowa Inspekcja
Pracy rowniez ma przeswietlic dzialalnosc placowki.

Od 1 lipca 2026 roku w calej Unii Europejskiej zaczna obowiazywac nowe
przepisy celne dotyczace malych przesylek sprowadzanych spoza UE. Nowe
regulacje obejma takze paczki o wartosci do 150 euro, ktore dotychczas byly
zwolnione z obowiazku oclenia. Zgodnie z nowymi zasadami oplata celna
bedzie naliczana osobno dla kazdego rodzaju towaru znajdujacego sie w
przesylce. Europejscy regulatorzy tlumacza zmiany koniecznoscia zwiekszenia
kontroli nad towarami trafiajacymi do Unii oraz ograniczeniem zanizania
wartosci przesylek. Kierownik Dzialu Operacji Miedzynarodowych Poczty
Polskiej Emil Lipiec wyjasnil, ze konsumenci zaplaca 3 euro za kazdy rodzaj
towaru objetego odprawa celna. Oznacza to, ze jesli ktos zamowi dwa kubki,
zaplaci 3 euro, ale jesli zamowi kubek i koszulke, oplata wzrosnie do 6
euro, poniewaz sa to dwa rozne rodzaje towarow wedlug taryfy celnej. Lipiec
podkreslil, ze o zastosowaniu nowych zasad nie bedzie decydowala data
zakupu ani doreczenia paczki, lecz moment zgloszenia towaru do procedury
celnej. Jezeli formalnosci zostana zakonczone przed 1 lipca, nowe
naleznosci nie beda obowiazywac. Przedstawiciel Poczty Polskiej zaznaczyl
rowniez, ze przesylki prezentowe do 45 euro wysylane miedzy osobami
prywatnymi nadal pozostana zwolnione z oplat. W niektorych przypadkach
klienci beda musieli przedstawiac dodatkowe dokumenty, takie jak paragony
lub faktury potwierdzajace wartosc towaru. Artykul przypominal, ze nowe
przepisy obejma wszystkie przesylki z panstw trzecich, niezaleznie od tego,
czy VAT zostal juz pobrany w systemie IOSS podczas zakupu. Operatorzy
logistyczni, tacy jak DHL, GLS, InPost czy FedEx, zapewnili, ze sa
przygotowani na zmiany, choc przyznali, ze nowe procedury oznaczaja wiekszy
naklad pracy oraz koniecznosc dostosowania systemow informatycznych. DHL i
GLS zapowiedzialy, ze nie planuja na razie dodatkowych oplat dla klientow,
ale ostrzegly przed mozliwymi utrudnieniami i opoznieniami wynikajacymi z
nowych wymogow celnych. W artykule zaznaczono takze, ze w przypadku odmowy
zaplaty cla przesylka moze zostac zwrocona nadawcy albo kosztami zostanie
obciazony sprzedawca zgodnie z warunkami umowy przewozowej.

W Szwajcarii trwaja rozmowy USA i Iranu dotyczace koncowego porozumienia
pokojowego, a uczestniczy w nich miedzy innymi wiceprezydent USA J.D.
Vance. W tym samym czasie Donald Trump zagrozil Iranowi ponownymi atakami,
jesli Hezbollah bedzie dalej “sprawial klopoty”. Na platformie Truth Social
Trump napisal, ze Iran musi natychmiast powstrzymac swoja bojowke zastepcza
w Libanie, w przeciwnym razie Stany Zjednoczone ponownie uderza w Iran “z
wielka sila”. Wpis pojawil sie podczas trwajacych negocjacji w szwajcarskim
kurorcie Buergenstock. Walki Hezbollahu z Izraelem sa jednym z glownych
problemow utrudniajacych rozmowy pokojowe. Trump w ostatnich dniach
wielokrotnie krytykowal Izrael za zbyt agresywne dzialania wobec Hezbollahu
i sugerowal bardziej umiarkowane podejscie. J.D. Vance powiedzial, ze w
ostatnich godzinach rozmowy z Iranem poczynily znaczacy postep.
Wiceprezydent USA oswiadczyl, ze Donald Trump chce rozpoczac “nowy
rozdzial” w relacjach z narodem iranskim. Podkreslil, ze Stany Zjednoczone
sa gotowe fundamentalnie zmienic relacje z Iranem, jesli jego przywodcy
porzuca role destabilizatorow regionu oraz definitywnie zrezygnuja z
ambicji zwiazanych z bronia nuklearna. Wstepne porozumienie USA i Iranu
przewiduje zawieszenie broni na wszystkich frontach, rowniez w Libanie,
oraz zobowiazanie stron do powstrzymania sie zarowno od uzycia sily, jak i
grozb jej uzycia. W artykule przypomniano, ze wojna na Bliskim Wschodzie
rozpoczela sie 28 lutego od ataku rakietowego USA i Izraela na cele w
Iranie, w ktorym zginal najwyzszy przywodca ajatollah Ali Chamenei. Iran
odpowiedzial wtedy atakami rakietowymi i dronowymi na kraje Zatoki Perskiej
oraz blokada Ciesniny Ormuz, co wywolalo wzrost cen ropy. Od 8 kwietnia
obowiazuje zawieszenie broni, jednak USA i Izrael twierdza, ze nie obejmuje
ono Libanu, czemu sprzeciwia sie Teheran. W artykule opisano takze
sprzeczne informacje dotyczace sytuacji w Ciesninie Ormuz – Iran twierdzil,
ze ja zamknal, natomiast amerykanski CENTCOM i J.D. Vance przekonywali, ze
przeprawa pozostaje otwarta, a przez ciesnine wyeksportowano juz ponad 16
milionow barylek ropy.

DETEKTYW

Bral na litosc

Elzbieta OSTROWSKA

Przed sadem zmienil swoje wyjasnienia zlozone w sledztwie dotyczace pobicia
ofiary. Twierdzil, ze uderzyl ja tylko raz i nie dusil. Tymczasem sekcja
zwlok wykazala, ze ciosow bylo wiecej, a obrazenia szyi nie powstaly
podczas przypadkowej szarpaniny, lecz wskutek dlugotrwalego ucisku. A
dlaczego przez 10 godzin jezdzil po calej Warszawie z cialem martwej
kobiety? Bo – jak tlumaczyl – byl przerazony i zalamany tym, ze nie
potrafil jej uratowac.

Zenon S. przed chwila poklocil sie ze swoja przyjaciolka Iwona A. Kobieta
chwycila za telefon.

– Zabierz go sobie, ja mam dosc! – wykrzyczala zaplakana 34-letnia Iwona do
sluchawki, gdy telefon odebrala Baska.

– Cos ty, ja go nie potrzebuje, wystaw mu rzeczy na korytarz – uslyszala w
odpowiedzi.

Barbara byla kobieta, u ktorej Zenon mieszkal wczesniej. Obie panie znaly
sie od dawna, czasem chodzily razem na kawe. Nie mialy do siebie pretensji
o “przechodniego” mezczyzne.

Po odmowie Baski Iwona, nadal bardzo zdenerwowana, wybrala numer Tomasza
B., swojego bylego konkubenta i ojca ich dwojki dzieci – 13-letniego Darka
i 11-letniej Zosi.

– Przyjedz zaraz, pomozesz mi wyrzucic Zenka, ten dran grozi, ze mnie
zabije! – blagala.

– Nie moge teraz, mam cos do zalatwienia na miescie. Postaram sie dojechac
okolo poludnia – odpowiedzial Tomasz B.

Mezczyzna dotrzymal slowa. O godzinie 13 stal pod drzwiami mieszkania
wynajmowanego przez byla partnerke. Dzwonil i pukal, ale nikt nie
odpowiadal. Przez godzine bezradnie krecil sie pod blokiem, az zobaczyl
Darka i Zosie wracajacych ze szkoly. Odetchnal z ulga, liczac, ze zaraz
wszystko sie wyjasni. Choc z Iwona rozstal sie kilka lat wczesniej i
zalozyl nowa rodzine, utrzymywali kontakt glownie ze wzgledu na dzieci.
Kobieta nadal szukala u niego wsparcia, zwierzala mu sie i prosila o rady.

– Tato, my nie mamy klucza. Mama mowila, ze dzis nigdzie nie wychodzi,
bedzie czekala z obiadem – powiedzial bliski placzu Darek, bo zza
zamknietych drzwi dochodzil skowyt ukochanego psa.

O godzinie 16 Tomasz B. postanowil dluzej nie czekac i wywazyl drzwi.
Wszyscy wbiegli do mieszkania. W srodku byl tylko spanikowany pies.
Pierwsze wrazenie bylo takie, jakby przez lokal przeszedl tajfun. Rozkopana
posciel na lozku, porozrzucane po podlodze przedmioty. Barek byl otwarty i
pusty. Iwona trzymala tam koperte z pieniedzmi, pierscionek oraz zloty
lancuszek z medalikiem, pamiatke pierwszej komunii Darka.

– Czy mama wyszla w kapciach? – zdziwila sie Zosia, znajdujac zimowe buty
matki.

Bylo to zastanawiajace, bo 15 stycznia panowal silny mroz.

– Ale zabrala kurtke i torebke – zauwazyl Darek po zajrzeniu do szafy.

Tomasz B. zastanawial sie, czy juz zawiadomic policje, gdy otrzymal SMS-a:
“Iwona nie zyje. Ja, zaraz tez”.

Natychmiast oddzwonil pod numer nadawcy. Odezwal sie Zenon S.

– Ona jest kolo mnie, ale martwa.

– A Piotrus? Odebrales go z przedszkola? – nerwowo pytal Tomasz.

– Nie mialem do tego glowy.

Na tym rozmowa sie skonczyla. Zenon wylaczyl telefon, nie odpowiadajac,
gdzie przebywa i jak mozna go odnalezc. Tomasz B. zadzwonil na policje.
Czteroletni Piotrus byl dzieckiem Iwony i Ukrainca poszukiwanego
miedzynarodowym listem gonczym. Mezczyzna prawdopodobnie nawet nie
wiedzial, ze ma syna.

Z Zenonem S. Iwona mieszkala od dwoch lat. Poznali sie wczesniej, gdy ona –
bezdomna i w ciazy – trafila do Centrum Samotnej Matki. Niespelna 40-letni
Zenon rowniez byl pensjonariuszem osrodka. Kobiety plotkowaly, ze ma
fantazje. Kazdej opowiadal, ze jest biznesmenem chwilowo znajdujacym sie w
trudnej sytuacji, poniewaz oszukala go wspolniczka. Twierdzil, ze lada
dzien odzyska pieniadze.

Ktoregos dnia zaprowadzil Iwone pod blok, w ktorym miala mieszkac
wspolniczka. Kobieta czekala na niego w holu, az wroci z oddanym dlugiem.
Gdy dlugo nie wracal, zawstydzona wyszla sama. Kilka dni pozniej
opowiedziala o wszystkim Tomaszowi B. Ten wysmial historie. Dobrze znal ten
blok, poniewaz mieszkali tam jego rodzice. W lokalu wskazanym przez Zenona
mieszkala samotna starsza kobieta, ktora nie miala nic wspolnego z zadnymi
interesami.

Po ujawnieniu klamstwa Iwona zerwala znajomosc z Zenonem. Wkrotce
wyprowadzila sie z Domu Samotnej Matki i wynajela kawalerke. Dwa lata
pozniej przypadkowo spotkala go na petli tramwajowej, gdy wracala z pracy w
markecie, gdzie wykladala towar na polki. Odniosla wrazenie, ze zmeznial.
Sam przyznal, ze nie rozumie, dlaczego wczesniej opowiadal takie bajki.

Mowil, ze jest zakochany, chce sie nia i dziecmi zaopiekowac, pomoc
finansowo i zapewnic im dach nad glowa. Twierdzil, ze prowadzi prosperujaca
firme budowlana i wlasnie wygral przetarg przy remoncie Dworca Centralnego
w Warszawie.

Samotna matka trojki dzieci zastanawiala sie tylko tydzien. Zenon podobal
sie jej, a poza tym kalkulowala, ze we dwoje latwiej bedzie oplacic
mieszkanie. Wazne bylo tez to, ze mial samochod. Piotrus dostal miejsce w
przedszkolu daleko od domu i Iwona musiala codziennie wstawac o piatej rano.

– Jesli chcesz, mozesz z nami zamieszkac, poki nie kupisz czegos wiekszego
– powiedziala podczas drugiej randki.

Przyszedl z torba i kwiatami. Obiecal dokladac sie do oplat i traktowac
dzieci jak wlasne. Iwona promieniala. Wierzyla, ze jej zycie wreszcie sie
ulozy. Zamierzala odejsc z marketu i zaczac prace w budce z przekaskami,
ktora zalatwila jej kolezanka.

Pierwsza powazna awantura wybuchla dwa miesiace pozniej. Iwona zorientowala
sie, ze utrzymuje dodatkowa osobe, bo Zenon nie dokladal sie do domowych
wydatkow. Nie mial tez zadnej firmy. Gdy mowil, ze idzie do biura, klamal.
W rzeczywistosci calymi dniami wloczyl sie po miescie.

Kazala mu sie wynosic.

Odszedl z placzem i zamieszkal na klatce schodowej tego samego bloku. Gdy
kilka nocy przespal pod grzejnikiem i podrzucal pod drzwi blagalne listy,
Iwona ugiela sie i znow dala mu klucze.

Przez miesiac zyli zgodnie. Zenon snul kolejne “projekty” na szybkie
zarobienie pieniedzy. W koncu ustalili, ze za oszczednosci Iwony kupia
odziez i beda sprzedawac ja na bazarze w Legionowie. Handlowali razem
tydzien. Potem Zenon szukal tylko wymowek, by nie stac przy stoisku.
Zarobili niewiele, a pieniadze szybko zniknely.

Kolejna awantura wybuchla po zaginieciu zlotego lancuszka Darka. Chlopiec
plakal, a Iwona krzyczala przez telefon do Tomasza B., ze utrzymuje
zlodzieja. Wezwala rowniez byla zone Zenona. Mezczyzna zaprzeczal
kradziezy, ale chwile pozniej “znalazl” lancuszek na lodowce.

– Wynos sie, ale juz! – krzyczala Iwona.

Wyrzucila jego rzeczy przez okno. Tydzien pozniej ponownie przyjela go do
domu.

15 stycznia Tomasz B. przez caly dzien alarmowal policje, aby szukala Iwony
i jej konkubenta. Pokazywal funkcjonariuszom SMS od Zenona z informacja, ze
kobieta nie zyje, a on zamierza popelnic samobojstwo.

Na komisariat zglosila sie rowniez byla zona Zenona, Aneta W. Do niej takze
wydzwanial z dziwnymi i sprzecznymi informacjami. Raz twierdzil, ze czeka
pod kolumna Zygmunta na Starym Miescie, a cialo Iwony lezy w samochodzie
przykryte kurtka, zeby nie zmarzla. Po godzinie zadzwonil ponownie z
pytaniem, czy ma w lodowce jakas wedline, bo jest glodny. Prosil tez o
papierosy. Trzeci telefon dotyczyl pozyczenia 20 zlotych. Kazal zostawic
pieniadze w gazecie obok smietnika, gdzie mial przy okazji podrzucic swoj
telefon komorkowy, bo – jak mowil – nie bedzie mu juz potrzebny.

Aneta zaniosla banknot ukryty w starych gazetach. Gdy po godzinie wrocila
sprawdzic, pieniedzy juz nie bylo. Przypadkiem nadepnela natomiast na
porzucony telefon Zenona.

Poznym wieczorem, okolo godziny 22.30, Zenon S. zostal zatrzymany niedaleko
komisariatu policji. Dyzurny funkcjonariusz zauwazyl przez okno samochod
tej samej marki, ktorego poszukiwano w zwiazku z zaginieciem Iwony A.
Wyszedl na zewnatrz sprawdzic numery rejestracyjne i zobaczyl, jak kierowca
szybkim krokiem oddala sie miedzy blokami. Zatrzymanym okazal sie wlasnie
Zenon S.

Podczas przesluchania opowiadal, ze od wrzesnia Iwona nie mogla znalezc
pracy. Twierdzil, ze sam prowadzil firme budowlana, ale zima byla martwym
sezonem i brakowalo mu pieniedzy. Wedlug niego to Iwona stale wszczynala
awantury, poniewaz miala trudny charakter.

15 stycznia od rana – jak twierdzil – czul, ze kobieta czeka tylko, az
dzieci pojda do szkoly, a najmlodszy syn do przedszkola. Poczatkowo sadzil,
ze chce sie pogodzic, bo zaparzyla kawe i usiedli razem przy stole. Wkrotce
jednak zazadala, by natychmiast wyprowadzil sie z mieszkania. Nazwala go
darmozjadem i oddala mu pierscionek zareczynowy.

– Jak sobie zyczysz – mial odpowiedziec.

Twierdzil, ze gdy siegnal po dokumenty do szuflady, odkryl, ze Iwona je
schowala jako zastaw za zalegly czynsz.

– Powiedziala, ze odda je dopiero wtedy, gdy zaplace za pobyt w mieszkaniu.
Pociemnialo mi w oczach. Przeciez to ja utrzymywalem te rodzine – zeznawal.

Przyznal, ze uderzyl Iwone piescia w glowe. Kobieta przewrocila sie na
lozko i kopnela go w krocze. Oboje upadli na podloge.

– Chwycilem ja za gardlo. Zobaczylem, ze dziwnie przewraca oczami, wiec
potrzasalem nia i naciskalem na krtan, zeby zlapala powietrze – tlumaczyl.

Wedlug jego relacji zaniosl bezwladna kobiete do samochodu. Chcial jechac
do szpitala albo wezwac pogotowie, ale zrezygnowal, gdy zauwazyl, ze
przestala oddychac.

– Prosilem, zeby oddychala, ale w samochodzie byla cisza. Wtedy upewnilem
sie, ze nie zyje – mowil.

Twierdzil, ze zatrzymal sie w bocznej uliczce i plakal. Pozniej wrocil pod
blok, gdzie mieszkala Iwona. Zostawil cialo kobiety w samochodzie, a sam
poszedl po swoje rzeczy. Zadzwonil wtedy do bylej zony, informujac ja, ze
chce popelnic samobojstwo i dlatego zostawia jej telefon komorkowy oraz
dokumenty fundacji, ktorej byl prezesem.

– Chcialem uderzyc samochodem w slup i zginac, ale na tylnym siedzeniu byla
ona. Nie chcialem jej uszkodzic – przekonywal.

Sledczy zaczeli zbierac informacje o Zenonie S. Najwiecej mogly powiedziec
kobiety, ktore z nim wczesniej byly.

Barbara, byla konkubina, zapamietala go jako czlowieka nieodpowiedzialnego,
stroniacego od pracy i uzaleznionego od hazardu. Jesli zdarzylo mu sie cos
zarobic, natychmiast przegrywal pieniadze na automatach. Nie byl
szczegolnie przystojny, ale potrafil zdobywac kobiety. Barbara przyznala,
ze po rozstaniu pozyczyla mu jeszcze kilkaset zlotych, choc do dzis nie
rozumie, dlaczego byla tak naiwna. Zenon obiecal oddac pieniadze po
miesiacu, ale unikal kontaktu.

Gdy dowiedziala sie, ze zwiazal sie z Iwona, poszla do nich do mieszkania.
Zenon najprawdopodobniej uciekl wtedy na klatke schodowa, gdy uslyszal jej
glos w domofonie. Barbara i Iwona dlugo rozmawialy. Obie doszly do wniosku,
ze trafil im sie pasozyt.

Byla zona Zenona, Aneta W., wspominala ciagly brak pieniedzy w domu i jego
uzaleznienie od hazardu. Nie interesowal sie dziecmi ani codziennymi
wydatkami. Bez przerwy snul wizje szybkiego zarobku i nowych interesow,
ktore nigdy nie dochodzily do skutku. Po rozstaniu nadal do niej dzwonil,
skarzyl sie na zycie, opowiadal o swoich kolejnych partnerkach i wzbudzal
litosc historiami o trudnym dziecinstwie i adopcji.

Aneta wielokrotnie dawala sie nabierac na jego dramatyczne SMS-y. Pisal, ze
zaraz skoczy z mostu do Wisly albo nie ma pieniedzy nawet na sucha bulke.
Zostawiala mu wtedy po 20 – 30 zlotych przy smietniku.

Kiedys zadzwonil do niej z informacja, ze mial powazny wypadek samochodowy.
Twierdzil, ze jadaca z nim Barbara nie zyje, a on sam lezy na oddziale
intensywnej terapii i moze nie przezyc nocy. Nie podal nazwy szpitala, po
czym wylaczyl telefon. Aneta dzwonila po szpitalach, pogotowiu i
komisariatach policji. Nikt nie slyszal o takim wypadku. Nastepnego dnia
odnalazla Zenona zywego, choc mocno pijanego. Mezczyzna stwierdzil tylko,
ze nic nie pamieta.

– Dlaczego mnie oszukales? – zapytala.

– Bo czulem sie taki samotny. Moglabys pozyczyc mi 30 zl? – odpowiedzial.

Aneta zapytala, czy ma zostawic pieniadze “tam, gdzie zwykle”. Przytaknal z
bolesnym usmiechem.

Na liscie przesluchiwanych kobiet znalazla sie takze 48-letnia Jadwiga F.,
prostytutka. 15 stycznia po poludniu zadzwonil do niej mezczyzna, ktorego
pozniej rozpoznala na zdjeciach pokazanych przez policje. Byl to Zenon S.
Zapamietala go szczegolnie dlatego, ze mial stluczona reke. Opatrzyla ja w
ramach “uslugi” wartej 150 zlotych za godzine. Nie pytala, co mu sie stalo,
poniewaz prawie ze soba nie rozmawiali.

O zwiazku Iwony z Zenonem wiele potrafil powiedziec takze 13-letni Darek.

– Czesto sie klocili, a ten pan rzucal mama po pokoju. Za kare musial sie
wyprowadzac, ale po kilku dniach wracal z kwiatami i mama mu wybaczala –
opowiadal chlopak.

Darek wspominal rowniez, ze Zenon ukradl kiedys z barku dwa tysiace zlotych
odlozone dla niego i Zosi na poczatek roku szkolnego. Gdy kradziez wyszla
na jaw, cala rodzina wystawila rzeczy Zenona na klatke schodowa.

– Martwilem sie tylko, ze znowu bedzie nocowal przy zsypie albo pod
blokiem. Sasiedzi sie z nas smiali – mowil chlopiec.

Ktoregos ranka Darek spacerowal z psem nad Wisla i zauwazyl Zenona spiacego
w krzakach. Powiedzial o tym matce. Iwona natychmiast pobiegla do niego.
Pozniej opowiadala synowi, ze Zenon padl przed nia na kolana.

Jeszcze przed rozpoczeciem procesu Zenon S. zostal zbadany przez
psychiatrow i psychologow.

– W zachowaniach pacjenta oraz sposobie przedstawiania swojej sytuacji
zyciowej widoczna jest przesadna teatrologia – napisali biegli w opinii dla
sadu.

Specjalisci zauwazyli rowniez, ze wiekszosc opowiesci oskarzonego mijala
sie z rzeczywistoscia. Zenon twierdzil, ze jego dziecinstwo bylo
traumatyczne, poniewaz zostal porzucony i wychowywal sie w domu dziecka.
Dokumenty pokazaly jednak, ze nie mogl pamietac pobytu w placowce, bo
zostal adoptowany jako niemowle. Przybrani rodzice traktowali go jak
wlasnego syna. O adopcji dowiedzial sie przypadkiem dopiero jako prawie
dorosly czlowiek.

Po smierci rodzicow odziedziczyl dom na wsi. Szybko go sprzedal, a
pieniadze roztrwonil.

Historie swojego pochodzenia wykorzystywal pozniej, zostajac prezesem
fundacji pomagajacej wychowankom domow dziecka. Organizacja nadal widniala
w internecie jako fundacja pozytku publicznego uprawniona do pobierania 1,5
procent podatku. Fundacja miala pomagac mlodym ludziom usamodzielniajacym
sie po opuszczeniu placowek opiekunczych.

Podczas procesu jeden ze swiadkow wspomnial jednak o aferze ujawnionej
wczesniej przez dziennikarzy TVN i “Super Expressu”. Reporterzy zastosowali
prowokacje dziennikarska i kupili od Zenona S. rzeczy przeznaczone dla
bezdomnych.

Oskarzony przedstawial sie jako czlowiek wyjatkowo wrazliwy na cudza
krzywde, zwlaszcza dzieci. Tymczasem sam mial piecioro dzieci z poprzednich
zwiazkow i byl karany za nieplacenie alimentow.

W rozmowie z psychologiem Zenon utrzymywal, ze dobrze prosperuje dzieki
swojej firmie remontowej i zarabia okolo 9 tysiecy zlotych miesiecznie. Nie
potrafil jednak przedstawic zadnych dokumentow potwierdzajacych istnienie
przedsiebiorstwa.

Biegli uznali rowniez, ze 15 stycznia dzialal swiadomie i nie znajdowal sie
w stanie silnego wzburzenia. Wedlug ekspertow musial zdawac sobie sprawe,
ze wielokrotne uderzanie kobiety w glowe i duszenie jej moze doprowadzic do
smierci.

Na rozprawe Zenon S. przyszedl z widocznymi bliznami po samookaleczeniach
na ramieniu. Rany zadal sobie podczas pobytu w areszcie sledczym.

W sadzie inaczej mowil rowniez o swoim zwiazku z Iwona.

– To byl bardziej uklad ekonomiczny. Ta kobieta miala troje dzieci i
szukala mezczyzny, ktory bedzie ja utrzymywal. Trafilo na mnie, bo wtedy
dobrze zarabialem – twierdzil.

Na pytanie o zarobki podal jednak znacznie nizsze kwoty niz wczesniej – od
3 do 3,5 tysiaca zlotych miesiecznie.

Chcac pokazac, jak bardzo Iwona chciala go zatrzymac przy sobie,
opowiedzial o wyjezdzie do jej rodzicow w Opolu, gdzie przedstawila go jako
narzeczonego. Twierdzil, ze miesiac pozniej probowal sie wyprowadzic, ale
kobieta blagala go o powrot. Ostatecznie ustalili, ze Iwona pojdzie do
pracy, a on zajmie sie domem i bedzie odprowadzal najmlodszego syna do
przedszkola.

Wedlug Zenona spokoj nie trwal dlugo, poniewaz Iwona byla – jak mowil –
“ciezkim partnerem”. Gdy cos jej sie nie podobalo, od razu dzwonila do
Tomasza B., aby przyjechal i “wyrzucil z domu tego chama”.

Przed sadem Zenon S. zmienil swoje wczesniejsze wyjasnienia dotyczace
pobicia Iwony. Tym razem twierdzil, ze uderzyl ja tylko raz i nie dusil.
Tymczasem sekcja zwlok wykazala liczne obrazenia glowy oraz slady
dlugotrwalego ucisku na szyi.

Pytany o to, dlaczego przez 10 godzin jezdzil po Warszawie z cialem martwej
kobiety, tlumaczyl, ze byl przerazony i zalamany tym, iz nie zdolal jej
uratowac.

Swiadkowie podwazali jednak te wersje wydarzen. Ochroniarze z osiedla, na
ktorym mieszkala Iwona, rozmawiali z Zenonem krotko po zabojstwie, nie
wiedzac jeszcze o tragedii. Nie zauwazyli, aby byl zdenerwowany. Nie
probowal tez wzywac pomocy ani kontaktowac sie ze szpitalem czy pogotowiem.

Zenon nie przyznal sie rowniez do kradziezy pieniedzy i bizuterii
nalezacych do Iwony. Twierdzil, ze rzeczy z barku zabral Tomasz B., gdy
wywazyl drzwi mieszkania. Przyznal jedynie, ze mial przy sobie pierscionek
zareczynowy oddany mu przez Iwone podczas klotni. Sprzedal go w lombardzie
za 150 zlotych, a pol godziny pozniej wydal te pieniadze w agencji
towarzyskiej.

Sad nie uznal argumentow obrony, ze Zenon dzialal pod wplywem silnego
wzburzenia. Jednoczesnie nie znaleziono jednoznacznych dowodow na to, ze
planowal zabojstwo.

Zenon S. zostal skazany na 15 lat wiezienia. Po apelacji wyrok obnizono do
12 lat pozbawienia wolnosci.

Tylko zlamasy czytaja gazetke,a zaluja kasy (Na Smerfny Fundusz Gargamela)

STRONA INTERNETOWA: https://gazetka-gargamela.eu/

abujas12@gmail.com

http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/

http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci

Strona główna

http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac, jak rowniez

dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:

(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):

Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,

Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.

BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436

Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”

wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452

wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479

wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504

BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX

Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”

Dla wypelniajacych PiT:

Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,

numer KRS 0000124837:

“Wspomoz nas!”

teskty na podstawie Onet, TVN, Info Szczecin, Nadmorski, WP, Fakty

Sportowe, NATIONAL Geographic, Sport pl, Detektyw online, Poscigi pl.