Dzien dobry – tu Polska – 21.06.2026

DZIEN DOBRY – TU POLSKA GAZETA MARYNARSKA im. Kpt. Ryszarda Kucika

Rok MMXXVI Nr 173 (7005)

Niedziela, 21 czerwca 2026 r.

Pogoda: W calym kraju cieplo i letnio. Przewaznie duzo slonca i umiarkowane
zachmurzenie, miejscami mozliwe przelotne opady i burze. Temperatura od 24
st. C nad morzem do okolo 31 st. C na zachodzie i poludniowym zachodzie
kraju.

Kursy walut:

EUR – 4,27

USD – 3,71

GBP – 5,00

CHF – 4,55

Dzien dobry Czytelnicy 🙂 Milej niedzieli 🙂

Ania Iwaniuk

Dowcip

Zona krzyczy do meza:

– Znowu siedzisz przed telewizorem! Miales naprawic cieknacy kran!

– A ja wygladam na hydraulika?!

Nastepnego dnia maz widzi naprawiony kran.

– Kto to zrobil?

– Sasiad.

– I co chcial w zamian?

– Powiedzial, ze albo zaspiewam mu piosenke, albo pojde z nim do lozka.

– I co zaspiewalas?

– A ja wygladam na piosenkarke?!

Roman Giertych zwrocil sie do Prezydium Sejmu o ukaranie Jaroslawa
Kaczynskiego i Przemyslawa Czarnka po awanturze, do ktorej doszlo podczas
piatkowego posiedzenia Sejmu. Posel KO wyszedl na mownice i przypomnial
sprawe dotacji z Funduszu Sprawiedliwosci dla Samodzielnego Publicznego
Szpitala Klinicznego im. prof. Adama Grucy w Otwocku. Odwolal sie do nagran
urzednika Ministerstwa Sprawiedliwosci Tomasza Mraza, na ktorych byly
wiceminister sprawiedliwosci Marcin Romanowski mowil o 18 milionach zlotych
przekazanych na szpital, gdzie operowane bylo kolano Jaroslawa
Kaczynskiego. Giertych pytal z mownicy, czy Kaczynski oddal 18 milionow
zlotych Funduszowi Sprawiedliwosci, z ktorego – jak mowil – zabrano
pieniadze ofiarom przestepstw. Wspomnial rowniez Elzbiete Witek i srodki na
dwa lata leczenia jej meza na OIOM-ie oraz Lukasza Szumowskiego i sprawe
maseczek. Jeszcze przed jego wystapieniem na sali panowala wrzawa, a
Przemyslaw Czarnek krzyczal, ze KO nie ma argumentow, skoro “puszcza
Giertycha”. W trakcie przemowienia posel PiS krzyczal do niego “oddaj
kase”, a kiedy padlo pytanie o 18 milionow za szpital, Jaroslaw Kaczynski
mial rzucic z law sejmowych slowa “spieprzaj, gowniarzu”. Chwile pozniej
Czarnek podszedl do mownicy i krzyczal do Giertycha: “oddaj kase, bo sluzba
zdrowia w zapasci, tylko nie mdlej”. Po zajsciu Roman Giertych poinformowal
w serwisie X, ze zlozyl do Komisji Etyki Poselskiej wniosek o ukaranie
Jaroslawa Kaczynskiego za wulgaryzmy oraz wniosek do Prezydium Sejmu o
odebranie mu polowy uposazenia przez trzy miesiace. Opublikowal takze pismo
do Prezydium Sejmu, w ktorym napisal, ze Czarnek wygrazal mu palcem i
wznosil “blazenskie okrzyki”, a Kaczynski mial powiedziec “spieprzaj,
gowniarzu”. Posel KO ocenil rowniez, ze marszalek Sejmu powinien byl
zareagowac i zwrocil sie do Wlodzimierza Czarzastego o prowadzenie obrad w
sposob ograniczajacy “chamstwo, agresje i jawne lekcewazenie regul
sejmowych”. Zajscie skomentowal tez przewodniczacy klubu KO Zbigniew
Konwinski, ktory napisal, ze sa to “standardy lidera PiS” i nazwal
politykow PiS “agresorami z pisowskiej inteligencji”.

Szef ukrainskiej dyplomacji Andrij Sybiha ostro zareagowal na decyzje
prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Wolodymyrowi Zelenskiemu Orderu
Orla Bialego. Minister spraw zagranicznych Ukrainy ocenil, ze jest to
strategiczny blad polskiego prezydenta, na ktorym zyska jedynie Moskwa.
Sybiha poinformowal rowniez, ze w odpowiedzi zwroci Polsce Krzyz
Komandorski z Gwiazda Orderu Zaslugi RP, ktory otrzymal w pazdzierniku 2022
roku. W mediach spolecznosciowych napisal, ze w Warszawie zwyciezyly
emocje, ktore doprowadzily do podjecia impulsywnych i lekcewazacych krokow
skierowanych przeciwko panstwu ukrainskiemu. Podkreslil, ze nie chodzi o
same odznaczenia, lecz o wzajemny szacunek miedzy panstwami, nawet w
trudnych i spornych kwestiach historycznych. Zaznaczyl, ze Ukraina zawsze
opowiadala sie za zasada “zgadzamy sie, ze sie nie zgadzamy”. Sybiha
stwierdzil rowniez, ze Ukraina przez ostatnie poltora roku pracowala nad
rozwiazaniem sporow historycznych, odblokowaniem prac poszukiwawczych,
ekshumacji i ponownych pochowkow. Ocenil, ze obecne zaostrzenie sytuacji
jest niepotrzebne i szkodliwe zarowno dla Ukraincow, jak i Polakow. Szef
MSZ Ukrainy dodal, ze strona polska zamiast szukac rozwiazan zdecydowala
sie eskalowac konflikt do niedopuszczalnego poziomu. Zaznaczyl tez, ze
zaden prezydent innego kraju nie bedzie dyktowal Ukrainie jej historii.
Wyrazil nadzieje, ze z czasem zwyciezy rozsadek, a relacje wroca do dialogu
opartego na rownych prawach i wspolnej walce przeciwko Rosji. Kancelaria
Wolodymyra Zelenskiego odmowila komentarza w sprawie decyzji Karola
Nawrockiego. Sam Nawrocki poinformowal wczesniej, ze po konsultacji z
Kapitula Orderu Orla Bialego zdecydowal o odebraniu odznaczenia Zelenskiemu
po nadaniu jednej z ukrainskich jednostek wojskowych imienia “bohaterow
UPA”. W artykule przypomniano rowniez, ze decyzja o odebraniu orderu wymaga
kontrasygnaty premiera i moze zostac podjeta m.in. wtedy, gdy odznaczony
dopuscil sie czynu czyniacego go niegodnym odznaczenia.

Prezydent Karol Nawrocki podpisal szesc ustaw, w tym dwie nowelizacje
Ordynacji podatkowej dotyczace interpretacji podatkow lokalnych oraz
krajowych schematow podatkowych MDR. W mediach spolecznosciowych napisal,
ze konsekwentnie podpisuje ustawy stanowiace dobre prawo i odmawia zgody na
rozwiazania szkodliwe dla Polski i Polakow. Pierwsza nowelizacja ma
doprowadzic do publikowania interpretacji podatkowych wydawanych przez
wojtow, burmistrzow i prezydentow miast w jednej ogolnopolskiej bazie
prowadzonej przez Krajowa Administracje Skarbowa w systemie Eureka. Dzieki
temu podatnicy z calej Polski beda mogli latwiej sprawdzic, jak samorzady
stosuja przepisy dotyczace podatkow lokalnych i oplat. Dotychczas
interpretacje dotyczace podatku od nieruchomosci, podatku rolnego czy oplat
lokalnych byly publikowane oddzielnie w Biuletynach Informacji Publicznej
poszczegolnych gmin. Nowe przepisy maja wejsc w zycie po trzech miesiacach
od ogloszenia. Druga ustawa likwiduje obowiazek raportowania krajowych
schematow podatkowych MDR w zakresie VAT i akcyzy, ktorego nie wymaga prawo
unijne. Regulacja ogranicza rowniez czestotliwosc skladania formularzy MDR
i porzadkuje przepisy dotyczace terminow przypadajacych na soboty i dni
wolne od pracy. W ustawie doprecyzowano takze zasady zaokraglania odsetek
za zwloke oraz pojawila sie mozliwosc umorzenia podatku jeszcze przed
terminem jego platnosci. Nowela znosi obowiazek skladania wniosku o
stwierdzenie nadplaty, gdy wynika ona ze skorygowanej deklaracji, i
uzupelnia przepisy dotyczace zwrotu podatku oraz oprocentowania nadplat.
Zwiekszono rowniez limit korekty deklaracji dokonywanej z urzedu przez
organ podatkowy z 5 do 10 tysiecy zlotych. Podniesiono tez z 1 tysiaca do 5
tysiecy zlotych kwote podatku, ktora moze zaplacic osoba trzecia. Przepisy
umozliwia wydawanie decyzji ustalajacych zobowiazania podatkowe od osob
fizycznych w podatku od nieruchomosci, rolnym i lesnym na podstawie danych
znanych organowi bez koniecznosci wczesniejszego wszczynania postepowania.
Wiekszosc nowych przepisow ma wejsc w zycie 1 pazdziernika 2026 roku, choc
czesc zacznie obowiazywac w innych terminach.

Okregowa Rada Adwokacka w Toruniu zdecydowanie stanela w obronie mecenasa
wyznaczonego z urzedu do obrony Wenezuelczyka oskarzonego o zabojstwo
24-letniej Klaudii K. Proces ruszyl 11 czerwca przed Sadem Okregowym w
Toruniu i toczy sie za zamknietymi drzwiami po decyzji sadu o wylaczeniu
jawnosci. Sprawa wywolala ogromne emocje spoleczne, a w mediach
spolecznosciowych pojawila sie fala hejtu wobec adwokata prowadzacego
obrone oskarzonego. Internauci pisali miedzy innymi, ze prawnik powinien
odmowic prowadzenia sprawy. W odpowiedzi Okregowa Rada Adwokacka wydala
specjalne oswiadczenie, w ktorym wyrazila stanowczy sprzeciw wobec
wypowiedzi podwazajacych istote prawa do obrony oraz niezaleznosc
wykonywania zawodu adwokata. Dziekan rady adwokat Jan Kwietnicki
podkreslil, ze prawo do obrony jest jedna z podstawowych zasad
demokratycznego panstwa prawa i przysluguje kazdej osobie oskarzonej
niezaleznie od charakteru zarzutow i emocji spolecznych. Wyjasnil rowniez,
ze adwokat podejmujacy sie obrony nie utozsamia sie z zarzucanym czynem ani
z osoba oskarzonego. Jego rola jest pilnowanie, aby postepowanie
przebiegalo zgodnie z prawem, z poszanowaniem zasad rzetelnego procesu i
prawa do sprawiedliwego osadzenia sprawy. Rada adwokacka zaznaczyla
rowniez, ze oczekiwanie odmowy prowadzenia sprawy jest sprzeczne z
fundamentami panstwa prawa. W oswiadczeniu podkreslono, ze w systemie
sprawiedliwosci nie moze istniec grupa osob pozbawionych prawa do
profesjonalnej obrony. W artykule przypomniano takze, ze Klaudia K. zmarla
po brutalnym ataku, a 20-letni Wenezuelczyk odpowiada przed sadem za jej
zabojstwo.

Roman Giertych zwrocil sie do Prezydium Sejmu o ukaranie Jaroslawa
Kaczynskiego i Przemyslawa Czarnka po awanturze, do ktorej doszlo podczas
piatkowego posiedzenia Sejmu. Posel KO wyszedl na mownice i przypomnial
sprawe dotacji z Funduszu Sprawiedliwosci dla Samodzielnego Publicznego
Szpitala Klinicznego im. prof. Adama Grucy w Otwocku. Odwolal sie do nagran
urzednika Ministerstwa Sprawiedliwosci Tomasza Mraza, na ktorych byly
wiceminister sprawiedliwosci Marcin Romanowski mowil o 18 milionach zlotych
przekazanych na szpital, gdzie operowane bylo kolano Jaroslawa
Kaczynskiego. Giertych pytal z mownicy, czy Kaczynski oddal 18 milionow
zlotych Funduszowi Sprawiedliwosci, z ktorego – jak mowil – zabrano
pieniadze ofiarom przestepstw. Wspomnial rowniez Elzbiete Witek i srodki na
dwa lata leczenia jej meza na OIOM-ie oraz Lukasza Szumowskiego i sprawe
maseczek. Jeszcze przed jego wystapieniem na sali panowala wrzawa, a
Przemyslaw Czarnek krzyczal, ze KO nie ma argumentow, skoro “puszcza
Giertycha”. W trakcie przemowienia posel PiS krzyczal do niego “oddaj
kase”, a kiedy padlo pytanie o 18 milionow za szpital, Jaroslaw Kaczynski
mial rzucic z law sejmowych slowa “spieprzaj, gowniarzu”. Chwile pozniej
Czarnek podszedl do mownicy i krzyczal do Giertycha: “oddaj kase, bo sluzba
zdrowia w zapasci, tylko nie mdlej”. Po zajsciu Roman Giertych poinformowal
w serwisie X, ze zlozyl do Komisji Etyki Poselskiej wniosek o ukaranie
Jaroslawa Kaczynskiego za wulgaryzmy oraz wniosek do Prezydium Sejmu o
odebranie mu polowy uposazenia przez trzy miesiace. Opublikowal takze pismo
do Prezydium Sejmu, w ktorym napisal, ze Czarnek wygrazal mu palcem i
wznosil “blazenskie okrzyki”, a Kaczynski mial powiedziec “spieprzaj,
gowniarzu”. Posel KO ocenil rowniez, ze marszalek Sejmu powinien byl
zareagowac i zwrocil sie do Wlodzimierza Czarzastego o prowadzenie obrad w
sposob ograniczajacy “chamstwo, agresje i jawne lekcewazenie regul
sejmowych”. Zajscie skomentowal tez przewodniczacy klubu KO Zbigniew
Konwinski, ktory napisal, ze sa to “standardy lidera PiS” i nazwal
politykow PiS “agresorami z pisowskiej inteligencji”.

Szef ukrainskiej dyplomacji Andrij Sybiha ostro zareagowal na decyzje
prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Wolodymyrowi Zelenskiemu Orderu
Orla Bialego. Minister spraw zagranicznych Ukrainy ocenil, ze jest to
strategiczny blad polskiego prezydenta, na ktorym zyska jedynie Moskwa.
Sybiha poinformowal rowniez, ze w odpowiedzi zwroci Polsce Krzyz
Komandorski z Gwiazda Orderu Zaslugi RP, ktory otrzymal w pazdzierniku 2022
roku. W mediach spolecznosciowych napisal, ze w Warszawie zwyciezyly
emocje, ktore doprowadzily do podjecia impulsywnych i lekcewazacych krokow
skierowanych przeciwko panstwu ukrainskiemu. Podkreslil, ze nie chodzi o
same odznaczenia, lecz o wzajemny szacunek miedzy panstwami, nawet w
trudnych i spornych kwestiach historycznych. Zaznaczyl, ze Ukraina zawsze
opowiadala sie za zasada “zgadzamy sie, ze sie nie zgadzamy”. Sybiha
stwierdzil rowniez, ze Ukraina przez ostatnie poltora roku pracowala nad
rozwiazaniem sporow historycznych, odblokowaniem prac poszukiwawczych,
ekshumacji i ponownych pochowkow. Ocenil, ze obecne zaostrzenie sytuacji
jest niepotrzebne i szkodliwe zarowno dla Ukraincow, jak i Polakow. Szef
MSZ Ukrainy dodal, ze strona polska zamiast szukac rozwiazan zdecydowala
sie eskalowac konflikt do niedopuszczalnego poziomu. Zaznaczyl tez, ze
zaden prezydent innego kraju nie bedzie dyktowal Ukrainie jej historii.
Wyrazil nadzieje, ze z czasem zwyciezy rozsadek, a relacje wroca do dialogu
opartego na rownych prawach i wspolnej walce przeciwko Rosji. Kancelaria
Wolodymyra Zelenskiego odmowila komentarza w sprawie decyzji Karola
Nawrockiego. Sam Nawrocki poinformowal wczesniej, ze po konsultacji z
Kapitula Orderu Orla Bialego zdecydowal o odebraniu odznaczenia Zelenskiemu
po nadaniu jednej z ukrainskich jednostek wojskowych imienia “bohaterow
UPA”. W artykule przypomniano rowniez, ze decyzja o odebraniu orderu wymaga
kontrasygnaty premiera i moze zostac podjeta m.in. wtedy, gdy odznaczony
dopuscil sie czynu czyniacego go niegodnym odznaczenia.

Prezydent Karol Nawrocki podpisal szesc ustaw, w tym dwie nowelizacje
Ordynacji podatkowej dotyczace interpretacji podatkow lokalnych oraz
krajowych schematow podatkowych MDR. W mediach spolecznosciowych napisal,
ze konsekwentnie podpisuje ustawy stanowiace dobre prawo i odmawia zgody na
rozwiazania szkodliwe dla Polski i Polakow. Pierwsza nowelizacja ma
doprowadzic do publikowania interpretacji podatkowych wydawanych przez
wojtow, burmistrzow i prezydentow miast w jednej ogolnopolskiej bazie
prowadzonej przez Krajowa Administracje Skarbowa w systemie Eureka. Dzieki
temu podatnicy z calej Polski beda mogli latwiej sprawdzic, jak samorzady
stosuja przepisy dotyczace podatkow lokalnych i oplat. Dotychczas
interpretacje dotyczace podatku od nieruchomosci, podatku rolnego czy oplat
lokalnych byly publikowane oddzielnie w Biuletynach Informacji Publicznej
poszczegolnych gmin. Nowe przepisy maja wejsc w zycie po trzech miesiacach
od ogloszenia. Druga ustawa likwiduje obowiazek raportowania krajowych
schematow podatkowych MDR w zakresie VAT i akcyzy, ktorego nie wymaga prawo
unijne. Regulacja ogranicza rowniez czestotliwosc skladania formularzy MDR
i porzadkuje przepisy dotyczace terminow przypadajacych na soboty i dni
wolne od pracy. W ustawie doprecyzowano takze zasady zaokraglania odsetek
za zwloke oraz pojawila sie mozliwosc umorzenia podatku jeszcze przed
terminem jego platnosci. Nowela znosi obowiazek skladania wniosku o
stwierdzenie nadplaty, gdy wynika ona ze skorygowanej deklaracji, i
uzupelnia przepisy dotyczace zwrotu podatku oraz oprocentowania nadplat.
Zwiekszono rowniez limit korekty deklaracji dokonywanej z urzedu przez
organ podatkowy z 5 do 10 tysiecy zlotych. Podniesiono tez z 1 tysiaca do 5
tysiecy zlotych kwote podatku, ktora moze zaplacic osoba trzecia. Przepisy
umozliwia wydawanie decyzji ustalajacych zobowiazania podatkowe od osob
fizycznych w podatku od nieruchomosci, rolnym i lesnym na podstawie danych
znanych organowi bez koniecznosci wczesniejszego wszczynania postepowania.
Wiekszosc nowych przepisow ma wejsc w zycie 1 pazdziernika 2026 roku, choc
czesc zacznie obowiazywac w innych terminach.

Okregowa Rada Adwokacka w Toruniu zdecydowanie stanela w obronie mecenasa
wyznaczonego z urzedu do obrony Wenezuelczyka oskarzonego o zabojstwo
24-letniej Klaudii K. Proces ruszyl 11 czerwca przed Sadem Okregowym w
Toruniu i toczy sie za zamknietymi drzwiami po decyzji sadu o wylaczeniu
jawnosci. Sprawa wywolala ogromne emocje spoleczne, a w mediach
spolecznosciowych pojawila sie fala hejtu wobec adwokata prowadzacego
obrone oskarzonego. Internauci pisali miedzy innymi, ze prawnik powinien
odmowic prowadzenia sprawy. W odpowiedzi Okregowa Rada Adwokacka wydala
specjalne oswiadczenie, w ktorym wyrazila stanowczy sprzeciw wobec
wypowiedzi podwazajacych istote prawa do obrony oraz niezaleznosc
wykonywania zawodu adwokata. Dziekan rady adwokat Jan Kwietnicki
podkreslil, ze prawo do obrony jest jedna z podstawowych zasad
demokratycznego panstwa prawa i przysluguje kazdej osobie oskarzonej
niezaleznie od charakteru zarzutow i emocji spolecznych. Wyjasnil rowniez,
ze adwokat podejmujacy sie obrony nie utozsamia sie z zarzucanym czynem ani
z osoba oskarzonego. Jego rola jest pilnowanie, aby postepowanie
przebiegalo zgodnie z prawem, z poszanowaniem zasad rzetelnego procesu i
prawa do sprawiedliwego osadzenia sprawy. Rada adwokacka zaznaczyla
rowniez, ze oczekiwanie odmowy prowadzenia sprawy jest sprzeczne z
fundamentami panstwa prawa. W oswiadczeniu podkreslono, ze w systemie
sprawiedliwosci nie moze istniec grupa osob pozbawionych prawa do
profesjonalnej obrony. W artykule przypomniano takze, ze Klaudia K. zmarla
po brutalnym ataku, a 20-letni Wenezuelczyk odpowiada przed sadem za jej
zabojstwo.

Barack Obama zostal uznany za najpopularniejszego sposrod zyjacych
prezydentow Stanow Zjednoczonych w nowym sondazu przeprowadzonym przez
pracownie SSRS dla stacji CNN. Pozytywnie ocenia go obecnie 57 procent
Amerykanow, co daje mu zdecydowana przewage nad innymi bylymi i obecnym
prezydentem USA. Donald Trump uzyskal 34 procent pozytywnych ocen, a Joe
Biden jedynie 30 procent. Obama cieszy sie ogromnym poparciem wsrod
wyborcow Partii Demokratycznej, gdzie pozytywnie ocenia go az 96 procent
respondentow. Wsrod wyborcow niezaleznych dobre zdanie ma o nim 56 procent
ankietowanych, a wsrod Republikanow 19 procent. Negatywnie Baracka Obame
postrzega 32 procent badanych. Wedlug tego samego sondazu Donald Trump ma
55 procent ocen negatywnych, Joe Biden 54 procent, George W. Bush 33
procent, a Bill Clinton 39 procent. CNN zwrocila uwage, ze oceny bylych
prezydentow czesto zmieniaja sie wraz z uplywem czasu. Jako przyklad podano
George’a W. Busha, ktory konczyl prezydenture z bardzo slabymi notowaniami,
ale z biegiem lat jego wizerunek poprawil sie. Z kolei Donald Trump po
zakonczeniu pierwszej kadencji mial tylko 33 procent pozytywnych ocen,
nastepnie przed druga inauguracja jego poparcie wzroslo do 46 procent, ale
pozniej ponownie zaczelo spadac. Barack Obama po opuszczeniu Bialego Domu
utrzymuje stabilne i szerokie poparcie spoleczne. W artykule zaznaczono
rowniez, ze Joe Biden obejmowal urzad z poparciem na poziomie 59 procent, a
konczyl prezydenture z wynikiem 33 procent i obecnie ma najgorsze notowania
w swojej politycznej karierze. Respondenci zostali tez zapytani, ktorego
amerykanskiego prezydenta w historii podziwiaja najbardziej. Na pierwszym
miejscu znalazl sie Barack Obama z wynikiem 30 procent, na drugim Donald
Trump z 19 procent, a kolejne miejsca zajeli Abraham Lincoln i Ronald
Reagan po 9 procent, John F. Kennedy z 6 procent oraz George Washington z 5
procent.

W jednym z wagonow towarowych stojacych na bocznicy kolejowej w Poznaniu
znaleziono urzadzenie przypominajace nadajnik GPS. O sprawie poinformowali
policje pracownicy utrzymania taboru kolejowego PKP Cargo przy ulicy
Kobylepole, ktorzy podczas przegladu wagonu-weglarki natrafili na niewielki
podejrzany przedmiot. Zgloszenie wplynelo w poniedzialek, a sluzby zostaly
powiadomione natychmiast w zwiazku z prowadzona w calym kraju akcja TOR. Na
miejsce skierowano policyjna grupe dochodzeniowo-sledcza wraz z technikiem
kryminalistyki. Rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu podkomisarz
Lukasz Paterski poinformowal, ze urzadzenie zostalo zabezpieczone i trafi
do specjalistycznej ekspertyzy laboratoryjnej. Sledczy chca ustalic przede
wszystkim, czym dokladnie jest znaleziony przedmiot oraz jakie dane lub
informacje mogl gromadzic albo przesylac. Policja bedzie rowniez badala,
jakie slady uda sie odnalezc na urzadzeniu i kto mogl je umiescic w
wagonie. Postepowanie prowadzone jest pod nadzorem prokuratury pod katem
bezprawnego pozyskiwania informacji, za co grozi kara do dwoch lat
wiezienia. Funkcjonariusze analizuja takze trase wagonu z ostatnich
miesiecy. Ustalono juz, ze wagon przejezdzal miedzy innymi przez teren
Bialorusi i Ukrainy. W samym Poznaniu sklad znajdowal sie od polowy lutego
tego roku na bocznicy kolejowej. Policja chce ustalic wszystkie
okolicznosci zdarzenia oraz motywy osoby, ktora mogla zostawic urzadzenie w
wagonie. O sprawie zostala rowniez poinformowana Agencja Bezpieczenstwa
Wewnetrznego.

DETEKTYW

Jak zostaniemy sami, to sie pozabijamy

Marek KSIAZEK

Upraszczajac sprawe, mozna powiedziec, ze Jerzy W., z warminskiego
miasteczka Reszutki, stal sie pozamedyczna ofiara szalejacego niedawno
wirusa COVID-19. Ale bezposredni sprawca tej zbrodni mial postac kobiety i
mieszkal z zamordowanym pod jednym dachem jednorodzinnego domu.

Zbrodnia w Reszutkach

Wszystko wskazuje na to, ze wczesnym rankiem 17 lutego 2021 roku tego
zabojstwa dokonala jego zona Gabriela, wowczas 62-letnia matka trojga
doroslych dzieci, emerytka borykajaca sie z alkoholizmem, choc wtedy akurat
byla trzezwa. Poprzedniego dnia byla z mezem na zakupach, a potem na
obiedzie u jego rodzicow, gdzie zachowywala sie przyzwoicie, choc Jerzego
irytowalo, ze nerwowo drapala sie po glowie. Wieczorem odwiedzil ich syn z
wnukiem, a kiedy wyszli, oboje z mezem zgodnie przyrzadzali rybe po grecku;
on obral cebule i usmazyl rybe, ona smazyla cebule i doprawila calosc.

Noz wbity w klatke piersiowa

Potem Jerzy zostal na parterze, gdzie mial lozko, a Gabriela poszla spac na
pietro, przed snem ogladajac stala porcje telewizyjnych seriali, w tym
“Barwy szczescia” i “M jak milosc”, oraz jakis film fabularny. Okolo
godziny 22.30 dobieglo ja z dolu stukniecie, wiec zaniepokojona zawolala:

– Jurus, co tam sie stalo?

Maz odpowiedzial jej, ze uderzyl sie o stol. Niepokoila sie o malzonka,
ktory w ostatnim czasie – takze w opinii ich dzieci – zachowywal sie
dziwnie. Stal sie malomowny, a jesli o czyms wspominal, to o instalacji
grzewczej w domu. Bal sie o stan rur odprowadzajacych cieplo z pieca
weglowego w piwnicy, otulal instalacje szmatami i kocami, zeby nie
zamarzla, bo nie daj Boze jak go zabraknie, a mroz rozsadzi rury i woda dom
zaleje, to jak ona sobie z tym poradzi? Co prawda Jerzy pracowal jako
mechanik w zakladzie gazowniczym, ale na tych sprawach znal sie rownie
dobrze. Gabriela pogodzila sie z mysla, ze to obsesja meza, bo ciagle
zachodzil do piwnicy sprawdzic, czy rury sa w porzadku.

Moze nawet rozmyslala o tym w ciagu nocy, nie mogac zasnac az do godziny 5
rano, mimo ze wziela tabletki na sen. Kiedy wreszcie przysnela, obudzil ja
telefon. Spojrzala na zegarek, dochodzila godzina 9. Dzwonil syn, pytajac,
co dzieje sie z ojcem, bo nie odbiera telefonu. Kobieta odparla, ze pewnie
siedzi w piwnicy i rozpala w piecu, dlatego nie slyszy sygnalu, ale zaraz
sama to sprawdzi.

Wedlug jej pozniejszej relacji, gdy zeszla na dol, piec byl zimny, choc
Jerzy zwykle rozpalal w nim miedzy godzina 6 a 7 rano. Kiedy przeszla dalej
do podziemnego garazu, przy drzwiach zauwazyla lezacego meza. Podbiegla do
niego, krzyczac:

– Jurus, Jureczku kochany, co sie stalo?

Zaczela dotykac jego policzka, wlozyla reke pod polar, ktory mial na sobie,
by sprawdzic, czy cialo jest cieple. Twierdzila, ze w polmroku nie
widziala, czy krew splywala z jego glowy. Pomyslala, ze dostal udaru, wiec
weszla na parter i wybiegla przed ganek domu, wolajac o pomoc, ale wokol
nikogo nie bylo. Potem zjawil sie syn, wezwal karetke pogotowia, a ratownik
medyczny, po stwierdzeniu zgonu mezczyzny, powiadomil policje.

Funkcjonariusze po pierwszych ogledzinach mieli juz pewnosc, ze Jerzy W.
zostal zamordowany. Mezczyzna lezal na podlodze z nozem kuchennym wbitym po
rekojesc w klatke piersiowa, a obok byly widoczne czerwonobrunatne plamy
krwi. Nie wiedzac, kto popelnil zbrodnie, policja zatrzymala troje obecnych
na miejscu osob: zone zabitego oraz syna z partnerka, ktora w tym czasie
dojechala na miejsce zdarzenia. Dwoje mlodych, po przesluchaniu i
przebadaniu poligrafem, czyli wariografem, zostalo zwolnionych, a w
areszcie, jako domniemana sprawczyni zabojstwa, pozostala Gabriela, ktora
do tego czynu sie nie przyznawala. Jednak ze wzgledu na stan zdrowia nie
zostala poddana badaniom na “wykrywaczu klamstw”.

Sielanka w malzenstwie

Historia kobiety wcale nie wskazywala, ze moze ona zakonczyc swoj zywot za
kratkami. Urodzona na wsi, kilka kilometrow od urokliwego miasteczka
Reszutki, miala czworo starszego rodzenstwa: siostre i trzech braci. Ich
ojciec po 15 latach malzenstwa odszedl od matki z kochanka u boku. Gabrysia
miala wtedy ledwie 3 latka. Matce ciezko bylo samej na roli, choc w
prowadzeniu gospodarstwa pomagali jej rodzice i najstarszy z synow.

W szkole podstawowej w Reszutkach dziewczyna uczyla sie dobrze, na dodatek,
jako utalentowana sportowo, startowala w biegach, zdobywajac wraz ze
szkolna druzyna czolowe miejsca na roznych zawodach, takze regionalnych.
Oczami wyobrazni widziala juz siebie na igrzyskach olimpijskich, a zeby nie
poprzestac na marzeniach, po ukonczeniu podstawowki zdala do liceum
ogolnoksztalcacego w Olsztynie, gdzie dostala miejsce w internacie i mogla
uczyc sie oraz realizowac swoje marzenia w klasie sportowej. I to z dobrym
skutkiem. Jak wyznala podczas badania sadowo-psychologicznego, w trakcie
nauki w LO zostala mistrzynia wojewodztwa w biegu na 400 metrow. Nie tylko
uprawiala lekkoatletyke, ale takze grala w siatkowke, choc byla raczej
sredniego wzrostu. Zamierzala kontynuowac pasje sportowa po maturze,
planujac studia na Akademii Wychowania Fizycznego.

Byc moze staloby sie to faktem, gdyby na swej drodze nie spotkala Jerzego.
Byl od niej o rok starszy, uczyl sie w zasadniczej szkole zawodowej i o
zyciu myslal praktycznie, zdajac sobie sprawe, ze liczy sie dobra praca i
jeszcze lepsze zarobki, co jest realne przy konkretnym fachu podbudowanym
praktycznym wyksztalceniem. A czy ze sportu mozna wyzyc? – pytal
dziewczyny. Poltora roku po maturze, w 1979 roku, gdy miala 20 lat, pobrali
sie i zamieszkali z matka Gabrieli w jej rodzinnej wiosce nieopodal
historycznego miasteczka Reszutki.

W ciagu najblizszych 5 lat doczekali sie trojki dzieci: dwoch corek i syna,
nie zaznajac przy tym glodu, albowiem dawali sobie rade, nie tylko dlatego,
ze Jerzy okazal sie czlowiekiem operatywnym i przedsiebiorczym. Rozumial,
ze zawodowka to troche za malo do prowadzenia biznesu, wiec skonczyl
zaoczne liceum ogolnoksztalcace, co prawda bez matury, ale mogl pochwalic
sie srednim wyksztalceniem. Moglby przejac gospodarke po swoich rodzicach,
ale nie chcial, tlumaczac, ze sie na tym nie zna. Pozostawil spadek bratu,
ktory jednak tez sie do uprawy roli nie garnal, bo przedkladal nad to
spotkania towarzyskie z kolegami i 15 ha po rodzicach przekazal na Skarb
Panstwa w zamian za rente rolnicza. Odwiedzal czasami brata, zwykle w
stanie wskazujacym na spozycie, co denerwowalo Jerzego, ktory trzymal sie
od alkoholu z daleka.

Pierwsze lata malzenstwa Gabriela oceniala jako prawdziwa sielanke. Wraz z
mezem zalozyli niewielka ferme zwierzat futerkowych: lisow i tchorzofretek.
Jerzy zaopatrywal hodowle w mieso, co nie bylo latwe w latach 80. XX wieku,
a jego zona karmila futerkowce i sprzedawala ich skory na rynku. Zylo im
sie jak u Pana Boga za piecem, a gdy dzieci poszly do szkoly, kobieta
otworzyla kwiaciarnie w miasteczku, a maz szkole nauki jazdy samochodem.
Tak jak kiedys obiecal – robil wszystko, by utrzymac rodzine na przyzwoitym
poziomie materialnym.

W wolne dni chodzili razem do lasu na grzyby albo lowili ryby w pobliskim
jeziorze. Szlo im zatem jak z platka i Gabriela mogla sie cieszyc postepami
dzieci w nauce, zwlaszcza gdy jedna z corek poszla na studia.

Mocny trunek na rozluznienie

I to wlasnie ta corka zeznala pozniej, ze jak telefonowala do rodzicow, to
czasami stwierdzala, ze mamie jezyk sie placze, co znaczylo, ze jest
nietrzezwa. Sama Gabriela tlumaczyla ten stan samotnoscia, jaka ogarnela ja
po opuszczeniu domu przez dzieci. Gdy na dodatek maz wyjezdzal do pracy w
Olsztynie, gdzie dostal zatrudnienie w zakladzie gazowniczym, nagle
znalazla sie w swoistej pustce.

Co prawda w Urzedzie Gminy znalazla prace polegajaca na pomaganiu
sekretarce; na przyklad podczas sesji rozkladala przed radnymi dokumenty
lub robila im kawe, ale samotne popoludnia w czterech scianach byly
zwyczajnie nudne. Z sasiadami nie utrzymywala blizszych kontaktow, a
zaprzyjazniona kuzynka odwiedzala ja dosyc rzadko.

Bezposrednia przyczyna jej alkoholizmu, do ktorego nie do konca sie
przyznawala, byla jednak choroba. Jak potem opowiadala specjalistom
psychologii i psychiatrii, kilkanascie lat wczesniej dostala zapalenia
otrzewnej, do tego doszla torbiel, depresja i lysienie plackowate, az
musiala kupic sobie peruke. Dla rozluznienia wypijala wiec pod wieczor
piwo, a z czasem siegala po inne trunki, jak wino czy drink z zawartoscia
wodki.

Okresowa nietrzezwosc zony zaniepokoila Jerzego, potem taki stan znosil
coraz trudniej, a sytuacja stawala sie jeszcze gorsza, gdy napotykal
Gabriele przy kielichu ze swoim bratem, zwlaszcza ze ten mial na swoim
koncie odsiadke w wiezieniu. Problemy alkoholowe kobiety nasilily sie,
kiedy w wieku 57 lat zakonczyla prace zawodowa na mocy porozumienia stron i
3 lata pozniej formalnie przeszla na emeryture.

Uwazala sie jednak za osobe spokojna, wrazliwa, a reakcje meza za
przesadzone. “Maz mnie nie rozumial” – wyznala, choc z drugiej strony
dodawala, ze ja kochal, tak jak ona jego, dlatego sie nie rozwiedli.
Stosowala mechanizm wyparcia swego alkoholizmu. Jej relacje czesto byly
sprzeczne. Raz mowila, ze gdy Jerzy przylapal ja na piciu, zabieral jej
butelke i wylewal wodke do zlewu, krzyczal na nia, ale na ogol zyli
zgodnie. Innym razem opowiadala, ze oblal ja alkoholem, a potem wezwal
policje do awantury domowej, ktora ona rzekomo miala sprowokowac.

Tymczasem wedlug Jerzego to ona znecala sie nad nim, nie tylko psychicznie,
ale i fizycznie, gdy wyladowywala na nim swoja zlosc. Potrafila rzucic sie
na niego z piesciami, a nawet rozbic szklo na podlodze. W wyniku
interwencji policji zalozono jej niebieska karte. Niemniej wpadala w ciagi
alkoholowe, choc potem potrafila odstawic alkohol nawet na 2 – 3 tygodnie.

Rodzina podejmowala proby wyleczenia jej z nalogu, zmuszajac do odwiedzenia
poradni terapeutycznej. Zaliczyla kilka sesji na mityngach AA, ale
przerwala terapie po wybuchu pandemii wywolanej wirusem COVID-19.

Zabojczy wirus

Tenze zabojczy wirus pewnie przyczynil sie takze do smierci gospodarza
jednorodzinnego domku w Reszutkach – do takiego wniosku mozna dojsc po
analizie materialu zgromadzonego w aktach sprawy Sadu Okregowego w
Olsztynie. Kiedy wybuchla epidemia, kierownictwo zakladu gazowniczego
pozwolilo Jerzemu W. na prace zdalna, cokolwiek to w przypadku jego
specjalnosci mialo znaczyc. Tak sie jednak zlozylo, ze mial dosc roboty w
Olsztynie, zwlaszcza gdy zostal sam sposrod czterech dojezdzajacych do tej
firmy z miasteczka. Nie mogl doczekac sie emerytury, do ktorej brakowalo mu
zaledwie 2 lata.

Ale pozostawanie w domu oznaczalo wieksza kontrole nad zona, ktora nie
miala juz na tyle swobody, by pod jego nieobecnosc wyluzowac sie z pomoca
piwa czy drinka. Taka sytuacja dzialala na nia depresyjnie, zwiekszala jej
frustracje, bo po prostu nie mogla swobodnie siegac do butelki. Kiedys
wyznala kolezance, ze jak Jurek przejdzie na emeryture i beda razem
siedziec w domu, to chyba sie pozabijaja.

Jakby chcac uprzedzic wypadki, ostatnio zwracala dzieciom uwage na
pogarszajacy sie stan psychiczny ich ojca, ktory wychudl, mial obsesje na
temat instalacji grzewczych domu, ciagle sprawdzal w piwnicy, czy piec
weglowy i rury sa cale.

Czy mysl o usunieciu ze swego zycia Jerzego, z ktorym tworzyla zwiazek
malzenski az 43 lata, zakielkowala w jej glowie wlasnie wtedy? Ba,
moglibysmy odpowiedziec na to pytanie, gdybysmy siedzieli w jej glowie.

Natomiast pewna tego byla Prokuratura Rejonowa z Ketrzyna, pod ktorej
nadzorem miejscowa policja prowadzila te niecodzienna sprawe. Sledczy
ustalili, ze Jerzy W. najpierw byl wielokrotnie uderzany – i to z przodu –
narzedziem tepym lub tepokrawedzistym w glowe, a potem kilkakrotnie
ugodzony nozem kuchennym, sluzacym zwykle do skrobania ryb. W tym trzy razy
w szyje, raz pod zebro i raz w klatke piersiowa, z przebiciem prawej komory
serca, co spowodowalo zgon ofiary.

Kto mogl to zrobic? Tylko slubna zona mezczyzny. Nikt wiecej, w opinii
prokuratora, nie mogl w tym czasie dostac sie do domu, a policjanci
znalezli w piwnicy rowniez mlotek, ale nie przy zwlokach, lecz przestawiony
za futeral do wedek. Na mlotku widoczne byly slady krwi, choc czesciowo
zmazane, podobnie jak na kapciach Gabrieli. Pomimo tego kobieta nie
przyznawala sie do zbrodni i trzyma sie tego do dzisiaj. “Idzie w zaparte”
– mowia w takich sytuacjach policjanci.

Tymczasem rozpoznajacy ten przypadek Sad Okregowy w Olsztynie uniewinnil ja
od zarzutu zabojstwa. Wywolal tym konsternacje wsrod sledczych, zeby nie
powiedziec – oburzenie. No bo kto moglby zabic Jerzego W., jesli nie jego
zona? Niewidoczny, zabojczy duch dostal sie wczesnym rankiem do piwnicy
spokojnego domu w Reszutkach?

Sprzeczne racje i wyroki

Ale sedzina wydajaca wyrok przedstawila swoje racje i watpliwosci co do
winy oskarzonej rozstrzygnela na jej korzysc, do czego upowaznia Kodeks
karny. Gabriela W. caly czas zaprzeczala, ze zabila meza, a po kilku
miesiacach aresztu przywolala przypadek Tomasza Komendy, wolajac:

– Nic zlego mu nie zrobilam, przysiegam na Boga!

Wedlug sadu te konsekwentne zaprzeczenia stanowia wiarygodny przekaz, przy
czym oskarzona nie kreowala nowych, odmiennych okolicznosci, co jej
wyjasnieniom dodaje dodatkowego waloru wiarygodnosci. Klamstwa sie nie
pamieta i sedziowie czasami przepytuja osoby uczestniczace w procesach
kilka razy tylko po to, by sprawdzic, czy w kolejnej relacji ze zdarzenia
nie zmienia zeznan.

Sad zauwazyl, ze w obliczu mankamentow przy zbieraniu przez policje dowodow
nie mozna zakladac, ze skoro nie bylo sladow obecnosci innej osoby, czyli
potencjalnego innego sprawcy w budynku, to jedynie Gabriela W. mogla
dopuscic sie tej zbrodni na zasadzie a contrario. Zwlaszcza ze slady jej
krwi na mlotku i nozu mogly znalezc sie po kontakcie z ofiara. Jesli wiec
nie ma dowodow potwierdzajacych w 100 procentach wine oskarzonej, musi byc
uniewinniona. I tak sie stalo, a kobieta zostala wypuszczona z aresztu.

Z taka argumentacja nie zgodzila sie prokuratura w Ketrzynie, ktora
zaskarzyla wyrok do Sadu Apelacyjnego w Bialymstoku, a ten orzeczenie
uchylil i odeslal sprawe do ponownego rozpoznania. Przy czym SA, w skladzie
trzech sedziow, zauwazyl, ze pierwsza instancja nie sprostala wymaganiom,
dajac wiare niespojnym wyjasnieniom oskarzonej, ktora niby nie widziala
krwi w garazu, a powiadamiajac pogotowie ratunkowe, trzy razy powtorzyla
dyspozytorowi:

– Maz caly jest we krwi.

Po czym przestawila mlotek poza zasieg wzroku, co jest typowe dla
zachowania sprawcy. Zdaniem SA dramat rozegral sie w “czterech scianach”,
bez udzialu osob trzecich, bo nie bylo zadnych sladow, takze na sniegu
wokol domu, by ktos z dworu dostal sie do budynku. A obrazenia na ciele
Jerzego W. wskazuja, ze zostal uderzony mlotkiem z przodu i ze sie nie
bronil, czyli uderzal “swoj lub swoja”, bo ciosy mogly byc zadane zarowno
przez mezczyzne, jak i kobiete. Gabriela miala tez motyw; sfrustrowana
stala obecnoscia meza, nie mogac swobodnie pic alkoholu, na chlodno pozbyla
sie przeszkody. Po takiej zdecydowanej ocenie trudno sie spodziewac
ponownego uniewinnienia kobiety.

I tak sie stalo. Sad Okregowy w Olsztynie ponownie rozpoznal sprawe w lutym
2026 roku i uznal Gabriele W. za winna popelnienia zarzucanego jej czynu,
skazujac ja na kare 15 lat pozbawienia wolnosci. Proces mial charakter
poszlakowy, co oznacza, ze brak bylo dowodow bezposrednio wskazujacych na
jej sprawstwo. Jednakze po przeanalizowaniu materialu dowodowego i
przeprowadzeniu postepowania dowodowego sad – juz z innym przewodniczacym
skladu sedziowskiego – doszedl do wniosku, ze to oskarzona dokonala
zabojstwa swojego meza.

W uzasadnieniu podzielil racje wyzszej instancji: w domu, w ktorym doszlo
do zabojstwa, przebywali wylacznie oskarzona i jej maz. Nie stwierdzono
zadnych sladow wlamania ani jakichkolwiek oznak penetracji wewnatrz budynku
przez osoby trzecie. W rezultacie zgromadzony w sprawie material dowodowy
nie wykazal istnienia obiektywnych sladow, ktore wskazywalyby na udzial w
zdarzeniu osob z zewnatrz.

Sad wskazal, ze pokrzywdzony byl osoba uczynna, niekonfliktowa i nie mial
zadnych zatargow z osobami z zewnatrz. Pomiedzy malzonkami dochodzilo
jednak do konfliktow zwiazanych z uzaleznieniem oskarzonej od alkoholu.
Jerzy W. sprzeciwial sie spozywaniu przez nia alkoholu, co wywolywalo
agresje u malzonki.

Jednym z istotnych elementow oceny dokonanej przez sad byl takze brak
obrazen na ciele pokrzywdzonego, ktore wskazywalyby na podjecie przez niego
jakiejkolwiek reakcji obronnej. Czyli ta okolicznosc przemawia za
przyjeciem, ze zostal zaatakowany przez osobe, ktora znal i z ktorej strony
nie spodziewal sie ataku. Sad zwrocil rowniez uwage na to, ze oskarzona po
zdarzeniu miala wystarczajaco duzo czasu i realna mozliwosc podjecia
dzialan zmierzajacych do zatarcia sladow swiadczacych bezposrednio o jej
sprawstwie.

W ocenie sadu kara wymierzona oskarzonej jest odpowiednia. Uwzglednia ona
brutalny, zdeterminowany sposob dzialania oskarzonej, jak rowniez jej
sytuacje zyciowa i zdrowotna. Skazana nieprawomocnym wyrokiem, 67-letnia
juz Gabriela nie byla obecna w sadzie podczas ogloszenia wyroku. Po
zwolnieniu z wiezienia nadal odpowiada z wolnej stopy, ale wszystko
wskazuje na to, ze po uprawomocnieniu sie wyroku szybko wroci za kraty.

Tylko zlamasy czytaja gazetke,a zaluja kasy (Na Smerfny Fundusz Gargamela)

STRONA INTERNETOWA: https://gazetka-gargamela.eu/

abujas12@gmail.com

http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/

http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci

Strona główna

http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac, jak rowniez

dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:

(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):

Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,

Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.

BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436

Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”

wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452

wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479

wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504

BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX

Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”

Dla wypelniajacych PiT:

Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,

numer KRS 0000124837:

“Wspomoz nas!”

teskty na podstawie Onet, TVN, Info Szczecin, Nadmorski, WP, Fakty

Sportowe, NATIONAL Geographic, Sport pl, Detektyw online, Poscigi pl.