DZIEN DOBRY – TU POLSKA GAZETA MARYNARSKA Imienia Kpt. Ryszarda Kucika (Rok
XXV nr 80) (67681) 21 marca 2025r.
Pogoda
piatek, 21 marca 13 st C
Przewaznie slonecznie
Opady:0%
Wilgotnosc:64%
Wiatr:11 km/godz.
Dzien dobry Czytelnicy 🙂
No to mamy juz wiosne w kalendarzu 🙂 milego poczatku weekendu 🙂
Ania Iwaniuk
Dowcip
Reklamacja w sex-shopie:
– Zamiast zamowionej nadmuchiwanej kobitki przyslaliscie mi faceta z
wielkim ch*jem i cygarem w ustach! Co to, ma byc? Oddajcie pieniadze!
Odpowiedz sklepu:
– Prosimy wywrocic przyslany artykul na lewa strone.
Afera hejterska. “Mala Emi” uslyszala wyrok. Przed Sadem Rejonowym w Bochni
zakonczyl sie proces zwiazany z afera hejterska, ktorej ofiarami padli
sedziowie. Na lawie oskarzonych zasiadla Emilia Sz., ktora miala poslugiwac
sie pseudonimem Mala Emi. Odpowiadala za znieslawienie w internetowych
wpisach krakowskiego sedziego Waldemara Zurka. Nie pojawila sie na zadnej z
rozpraw w tej sprawie. Sad uznal Sz. za winna i nalozyl na nia szesc
tysiecy zlotych grzywny. Ma tez pokryc koszty sadowe. Sad zaznaczyl, ze w
tej konkretnej sprawie nie mogl rozstrzygac wszystkich watkow, a jedynie
czyny zarzucane oskarzonej.
Orzekajacy w tej sprawie sedzia Piotr Sajdera w ustnym uzasadnieniu wyroku
zaznaczyl, ze nie rozstrzygal szerszych watkow zwiazanych z afera
hejterska, na ktore wskazywal sedzia Zurek, ale tylko dzialania Emilii Sz.
opisane aktem oskarzenia. Nie zgodzil sie jednak z obronca kobiety
sugerujacym, ze postawione jej zarzuty ulegly przedawnieniu.
Sad ustalil, ze oskarzona za posrednictwem swojego bylego meza, bylego
sedziego Tomasza Szmydta poznala niektorych czlonkow dzialajacej na
komunikatorze WhatsApp grupy sedziow, z ktorych czesc byla zaangazowana w
akcje kompromitowania osob negatywnie odnoszacych sie do zmian w
sadownictwie. aldemar Zurek o wyroku dla “Malej Emi”
Zrodlo: TVN24
Przed Sadem Rejonowym w Bochni zakonczyl sie proces zwiazany z afera
hejterska, ktorej ofiarami padli sedziowie. Na lawie oskarzonych zasiadla
Emilia Sz., ktora miala poslugiwac sie pseudonimem Mala Emi. Odpowiadala za
znieslawienie w internetowych wpisach krakowskiego sedziego Waldemara
Zurka. Nie pojawila sie na zadnej z rozpraw w tej sprawie.
Sad uznal Sz. za winna i nalozyl na nia szesc tysiecy zlotych grzywny. Ma
tez pokryc koszty sadowe. Sad zaznaczyl, ze w tej konkretnej sprawie nie
mogl rozstrzygac wszystkich watkow, a jedynie czyny zarzucane oskarzonej.
Orzekajacy w tej sprawie sedzia Piotr Sajdera w ustnym uzasadnieniu wyroku
zaznaczyl, ze nie rozstrzygal szerszych watkow zwiazanych z afera
hejterska, na ktore wskazywal sedzia Zurek, ale tylko dzialania Emilii Sz.
opisane aktem oskarzenia. Nie zgodzil sie jednak z obronca kobiety
sugerujacym, ze postawione jej zarzuty ulegly przedawnieniu.
Sad ustalil, ze oskarzona za posrednictwem swojego bylego meza, bylego
sedziego Tomasza Szmydta poznala niektorych czlonkow dzialajacej na
komunikatorze WhatsApp grupy sedziow, z ktorych czesc byla zaangazowana w
akcje kompromitowania osob negatywnie odnoszacych sie do zmian w
sadownictwie.
“Oskarzona chciala pomoc w karierze swojemu mezowi i zapewne znalezc
uznanie w oczach grupy. W tym celu zaczela przygotowywac i zamieszczac
szkalujace pokrzywdzonego wpisy na Twitterze. Dzialala zarowno na podstawie
informacji uzyskanych od czlonkow grupy, jak tez z wlasnej inicjatywy” –
wskazal sad. Sedzia przywolal tez cytat jej bylego meza, ktory promujac
aktywnosc Emilii Sz., okreslil ja “bezinteresowna propanstwowa
dzialalnoscia dziewczyny z granatem w rece, ktora robi dla naszej sprawy
wiecej niz ministerialne sluzby informacyjne”.
Odnoszac sie do wpisow, ktore pietnowaly Waldemara Zurka jako sedziego,
zaznaczyl, ze chociaz pozadana jest kontrola spoleczna dzialania wymiaru
sprawiedliwosci, to tresci wpisow z konta “Malej Emi” stanowily przejawy
zniewazenia i pomowienia.
W mowach koncowych prokurator Edyta Pawlik-Zatonska jako dowody obciazajace
Emilie Sz. wskazywala zabezpieczona korespondencje i komunikaty umieszczane
na Twitterze, zeznania swiadkow oraz reportaz, w ktorym oskarzona
opowiedziala o procederze i przeprosila sedziego Waldemara Zurka.
Wskazywala rowniez na tlo twitterowych wpisow, czyli akcje dyskredytowania
sedziow przeciwnych planowanej reformie sadownictwa. Na szerszy kontekst
zwiazany z tzw. afera hejterska zwracala uwage rowniez pelnomocniczka
pokrzywdzonego, okreslajac proces przed sadem w Bochni jako “wierzcholek
gory lodowej”. Natomiast obronca Emilii Sz. podnosil, ze postepowanie
skupilo sie na sprawie afery hejterskiej, ale nie rozstrzygnelo
wystarczajaco tego, co bylo jego glownym tematem. Wskazywal tez, ze kontem
o takim nicku mogly poslugiwac sie rowniez inne osoby, w tym maz
oskarzonej. – Tak naprawde to postepowanie w zadnym zakresie nie
odpowiedzialo na pytanie kluczowe z punktu widzenia aktu oskarzenia, to
znaczy, czy Emilia Sz. jest autorka wpisow na temat oskarzyciela
prywatnego, a jesli tak, to jakie dowody o tym swiadcza. A w konsekwencji,
jesli sa na to dowody, to czy wpisy maja charakter znieslawiajacy. Ani
zeznania swiadkow, ani supozycje oskarzyciela, ani mowy koncowe zadnych
odpowiedzi nie dostarczyly – przekonywal mec. Pawel Matyja.
Sedzia Zurek o wyroku
Po ogloszeniu wyroku sedzia Zurek powiedzial dziennikarzom, ze jest
zadowolony z zakonczenia procesu w tej sprawie, ale nie ma z tego powodu
satysfakcji. – Nie mam satysfakcji, ze sygnalistka dzisiaj zostala
nieprawomocnie skazana, chcialbym, zeby jak najszybciej mozna bylo postawic
zarzuty osobom, ktore byly moim zdaniem organizatorami calej tej afery
(hejterskiej), a nadal sa bezkarne – skomentowal po wyjsciu z sali rozpraw.
W jego ocenie rozliczenie afery hejterskiej utrudniaja tzw. neosedziowie
zasiadajacy w Sadzie Najwyzszym, ktorzy odmawiaja uchylenia immunitetow
sedziom wymienianym w kontekscie afery hejterskiej. Pelnomocniczka
pokrzywdzonego mec. Justyna Borucka dodala, ze srodowy wyrok jest
symbolicznym zamknieciem sprawy. – Dla mnie najbardziej satysfakcjonujace
jest to, ze wreszcie po wielu latach doczekalismy sie procesu sadowego i
mielismy mozliwosc uczestnictwa w rozprawach na sali rozpraw – podkreslila.
Wskazala jednoczesnie, ze “w tym procesie nie chodzi tak naprawde o
wygrana” i wymierzenie konkretnej kary. – Chodzi o pokazanie spoleczenstwu
zasad i wartosci, i tego, ze pewnych zachowan nie mozna tolerowac. Pare lat
temu ta sytuacja spotkala sedziego Zurka. Pytanie, co staloby sie, gdyby ta
sytuacja spotkala zwyklego obywatel – podkreslila w rozmowie z
dziennikarzami.
Z kolei obronca Emilii Sz. nie wykluczyl zaskarzenia srodowego wyroku.
Zdaniem mecenasa Pawla Matyi zarzuty stawiane Emilii Sz. zdazyly sie
przedawnic. Ponadto – wedlug adwokata – zabraklo wystarczajaco wiarygodnych
dowodow, by powiazac posty publikowane z konta “Malej Emi” z Emilia Sz. – W
tym postepowaniu chodzilo tylko to, by okreslic, czy te konkretne wpisy,
ktore objeto aktem oskarzenia, dokonala ona, czy tez nie. A na to pytanie w
naszej ocenie do konca nie odpowiedziano – zaznaczyl.
“Bardzo powazne zarzuty” i prywatne informacje o zyciu sedziego
Proces Emilii Sz. rozpoczal sie przed Sadem Rejonowym w Bochni na poczatku
marca. W sierpniu ub.r. prokuratura oskarzyla kobiete o znieslawienie i
zniewazenie Waldemara Zurka. Ustalila, ze miedzy sierpniem 2018 r. a
styczniem 2019 r. Emilia Sz. pod pseudonimem Mala Emi publikowala w
internecie tresci, ktore mogly zaszkodzic reputacji krakowskiego sedziego i
narazic go na utrate zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu.
Wystepujacy w roli oskarzyciela posilkowego sedzia Waldemar Zurek zeznal
przed sadem, ze jako czlonek KRS i jej rzecznik prasowy doswiadczyl w
internecie atakow ze strony grupy osob kryjacych sie za nickami, ktore
mialy informacje o jego zyciu prywatnym i zawodowym. Jak relacjonowal, we
wpisach pojawialy sie “pomowienia, bardzo powazne zarzuty, sformulowania
obrazliwe”, ktore uderzaly w niego, jego rodzine i wykonywana przez niego
funkcje.
W charakterze swiadka sad wysluchal m.in. sedziego Arkadiusza Cichockiego,
ktory opowiedzial, ze nalezal do dzialajacej na komunikatorze WhatsApp
ponad 20-osobowej prywatnej grupie “Kasta”, zlozonej z sedziow, ktorych
okreslil “dobrozmianowi”. Na czacie mialy pojawiac sie linki do wpisow na
Twitterze publikowanych z konta “Mala Emi” oraz obrazliwe tresci dotyczace
osob sprzeciwiajacych sie reformie sadownictwa, glownie ze srodowiska
Stowarzyszenia Sedziow Polskich “Iustitia” i Themis, w tym sedziego
Waldemara Zurka. Przed sadem Cichocki nie mial watpliwosci, ze za
twitterowym kontem “Mala Emi” stala Emilia Sz.
Afera hejterska
Oskarzona nie pojawila sie na zadnej z dwoch wczesniejszych rozpraw. Jej
obronca, Pawel Matyja ocenil, ze opisywanie szerzej afery hejterskej w tym
procesie to przyklad “instrumentalnej proby wykorzystania tego
postepowania, by pozyskac okreslone informacje procesowe, ktore moglyby byc
wykorzystywane w innych jeszcze postepowaniach”. – W tej sprawie sad
powinien odpowiedziec tylko na jedno pytanie: czy pani Emilia Sz.
znieslawila, zniewazyla sedziego Zurka, czy nie? Proba odpowiedzi na
pytanie, czym byla tzw. afera hejterska i rozliczania ewentualnych osob w
nia zaangazowanych – tym zajmuje sie prokuratura we Wroclawiu – zaznaczyl.
Prokuratura Regionalna we Wroclawiu prowadzi glowne sledztwo w sprawie tzw.
afery hejterskiej. Dotyczy ono przekroczenia uprawnien przez
funkcjonariuszy publicznych pelniacych funkcje w Ministerstwie
Sprawiedliwosci, w szczegolnosci poprzez niedopuszczalne przetwarzanie
danych osobowych, dzialajac tym na szkode interesu publicznego i
prywatnego. Do Sadu Najwyzszego trafily wnioski sledczych o uchylenie
immunitetow czterem sedziom – Lukaszowi Piebiakowi, Przemyslawowi
Radzikowi, Arkadiuszowi Cichockiemu i Jakubowi Iwancowi. W lutym br. SN
odmowil wnioskowanego przez kielecka prokurature uchylenia immunitetu
sedziemu Iwancowi.
Emilia Sz. byla zona Tomasza Szmydta, bylego sedziego, rowniez podejrzanego
w “aferze hejterskiej” w Ministerstwie Sprawiedliwosci, ktory w maju 2024
r. poprosil o azyl na Bialorusi.
Sluzby i komisja sejmowa zajma sie portem w Gdyni. Kontrwywiad wojskowy i
komisja do spraw wplywow rosyjskich maja wyjasnic, dlaczego przez wiele lat
nie zbudowano kluczowej dla portu w Gdyni trasy. Marek Biernacki, szef
sejmowej speckomisji, wyslal w srode w tej sprawie pismo do szefa SKW.
Chodzi o ten sam port, w ktorym doszlo do zablokowania przeladunku
amerykanskiego statku przez nalezaca do Chinczykow firme. Biernacki
zapowiada, ze speckomisja na nastepnym posiedzeniu Sejmu zajmie sie chinska
obecnoscia w gdynskim porcie. Tak zwana Droga Czerwona, ktora ma zapewnic
bezposrednie polaczenie portu w Gdyni z droga ekspresowa S6, miala powstac
juz dawno temu. W 2022 roku Generalna Dyrekcja Drog Krajowych i Autostrad
(GDDKiA) podpisala umowe na prace przygotowawcze dla Drogi Czerwonej.
Jednak do dzisiaj prace nie ruszyly. – Port Gdynia jest miejscem centralnym
na Baltyku, gospodarczo i transportowo, a takze strategicznie. Do portu w
Gdyni przyplywaja ladunki nie tylko z kontenerami, ale ciezki sprzet
wojskowy dla Ukrainy, Polski i amerykanskiej brygady wojskowej. Istniejace
drogi nie sa do tego przystosowane, a przede wszystkim nie maja polaczenia
z drogami europejskimi – tlumaczy posel Trzeciej Drogi Marek Biernacki,
szef komisji ds. sluzb specjalnych. I dodaje: – Skierowalem pismo do
generala Jaroslawa Strozyka, szefa SKW, ktory jest tez szefem komisji
badajacej wplywy rosyjskie z prosba o zbadanie, dlaczego niezbedna dla
portu w Gdyni z punktu widzenia bezpieczenstwa panstwa Droga Czerwona nie
zostala jeszcze zbudowana. Posel tlumaczy, ze transport z portu odbywa sie
drogami miejskimi, powiatowymi i zatloczona estakada, ktora potrzebuje
remontow, na co nie stac miasta Gdynia. Na ten temat rozmawialismy takze z
Aleksandra Kosiorek, prezydentka Gdyni. – Od pierwszego dnia objecia urzedu
pukalismy do wszystkich drzwi, ktore tylko byly mozliwe i otwieralismy
sobie wszystkie mozliwosci, aby ta Droga Czerwona powstala i to powstala
jak najszybciej, bo jest krytycznie potrzebna dla rozwoju portu –
potwierdzila. Biernacki dodaje, ze ta droga powinna byc juz zbudowana 20
lat temu. – To wtedy mialy miejsce wielkie inwestycje w trase
Kwiatkowskiego oraz zapadla decyzja o budowie autostrady A1. W tym samym
czasie, gdy powstawaly te inwestycje i wzrastala wartosc gdynskiego portu,
to globalna chinska firma przejela obszary po upadlej Stoczni Gdynia –
mowi. Gdynia to nasz kluczowy port na Baltyku, a takze strategiczny wezel
NATO. To tutaj cumuja transporty ze sprzetem wojskowym dla Ukrainy i wojsk
sojuszu. Ale w samym sercu portu dziala chinska korporacja Hutchison, ktora
przejela tereny w porcie w Gdyni. Firma ta przez lata umacniala swoja
pozycje na polskim wybrzezu. Blisko dwa lata temu w gdynskim porcie doszlo
do miedzynarodowego skandalu. Sprzeciw kontrolowanej przez Chinczykow firmy
zablokowal przeladunek amerykanskiego wojska.
Tuz po emisji reportazu “Chinczycy w gdynskim porcie” do sprawy w studiu
“Superwizjera” odniosl sie Arkadiusz Marchewka, sekretarz stanu w
Ministerstwie Infrastruktury, ktory odpowiada za gospodarke morska. –
Sytuacja, z ktora mielismy do czynienia w 2023 roku, gdy sprzet jadacy na
Ukraine nie mogl zostac wyladowany, pokazuje, ze powinnismy skupic sie,
zeby bezpieczenstwo, rowniez militarne, w portach bylo zapewnione – mowil.
Zapowiedzial, ze resort bedzie analizowac mozliwosci nawet pierwokupu
chinskich terenow w porcie w Gdyni.
Zablokowanie przeladunku statku
To, jak doszlo w lipcu 2023 roku do zablokowania przeladunku statku Cape
Ducato ze sprzetem “istotnym dla bezpieczenstwa panstwa”, przedstawili w
reportazu “Chinczycy w gdynskim porcie” Lukasz Rucinski i Maciej Duda. – Do
portu w Gdyni przybija statek Cape Ducato, ktory, jak wiemy, i potwierdzaja
to takze oficjele, mial na pokladzie ladunek istotny z punktu widzenia
bezpieczenstwa panstwa i istnieje potrzeba jego szybkiego rozladowania –
mowil w piatek na antenie TVN24 Maciej Duda. W tym momencie okazuje sie, ze
czesc nabrzeza, ktorym zarzadza inna firma, ktora od lat wykonuje uslugi na
rzecz armii amerykanskiej, jest w remoncie i statek nie moze sie zmiescic,
bo takze inny cumuje. Port daje swoj teren, ale ten teren jest
niewystarczajacy, dlatego ze kawalek statku, kilkadziesiat metrow,
wystawalby na czesci juz tej nalezacej do chinskiej firmy. I w tym momencie
ta chinska firma sie nie zgadza. Nie zgadza sie jej spolka polska, nie
zgadza sie centrala na to, by ten statek zacumowal – opowiadal. Dodal, ze
“potrzeba byla tak pilna, ze probowano wszystkich metod, zeby porozumiec
sie z Chinczykami”. Mowil, ze “polska spolka tej chinskiej firmy, GCT,
twierdzi, ze nie mogla obsluzyc tego statku, bo nie miala odpowiednich
ubezpieczen”. – Twierdzi takze, ze statek tylko zaladowywal sprzet
wojskowy. Wiemy, ze byla sytuacja bardziej skomplikowana, troche inaczej
wygladala, niz twierdzi oficjalnie ta firma – powiedzial Duda.
Chinczycy umacniaja swoja pozycje w gdynskim porcie
Lukasz Rucinski, wspolautor reportazu, mowil w sobote na antenie TVN24, ze
“Chinczycy w gdynskim porcie swoja pozycje umacniaja od okolo 20 lat”. Jak
dodal, “znalezli sie tam zaraz po tym, jak Polska weszla do Unii
Europejskiej”. – Wykorzystano taka luke prawna, zeby przejac te tereny po
zadluzonej stoczni bez kontroli MSW w tamtym czasie, poniewaz wtedy, kiedy
weszlismy do Unii, jezeli jakis inny podmiot spoza Europy chcial przejac
tak kluczowe ziemie w tak kluczowym miejscu, musial miec taka zgode. A
tutaj zostala zalozona specjalna spolka w Luksemburgu – tlumaczyl. Juz po
zakonczeniu realizacji reportazu “Chinczycy w gdynskim porcie”
przedsiebiorstwo inwestycyjne BlackRock poinformowalo, ze uzgodnilo zakup
udzialow wiekszosciowych w portach nad Kanalem Panamskim od firmy Hutchison
z siedziba w Hongkongu. Przejecie kontroli nad portami przez USA bylo
jednym z glownych postulatow Donalda Trumpa w kampanii wyborczej. Dodatkowo
BlackRock zgodzil sie wykupic od hongkonskiej spolki 80 procent udzialow w
firmach zaleznych lub stowarzyszonych z Hutchison, ktore posiadaja lub sa
operatorami 43 portow w 23 krajach.
Wiceminister: jest kilka mozliwosci prawnych
W sobote w studiu “Superwizjera” po emisji reportazu wiceminister
infrastruktury Arkadiusz Marchewka powiedzial, ze wedlug jego informacji
“wlasnie elementem tej transakcji jest tez kilkadziesiat portow
znajdujacych sie na calym swiecie, terminali – mowiac wprost – i jednym z
tych terminali jest terminal w Gdyni”. Zostal zapytany, czy w tym okienku,
ktore jest przed nami, jest mozliwosc przejecia przez Polske Nabrzeza
Bulgarskiego w Gdyni. – Jest kilka mozliwosci prawnych, ktore przede
wszystkim ma minister infrastruktury, tu jest przede wszystkim wyrazenie
zgody na pozycje dominujaca, czy skorzystanie z prawa pierwokupu zakupu
nieruchomosci. Porty sa w ten sposob zabezpieczone, ze kazda transakcja,
ktora jest realizowana w granicach portu, zawsze przy sprzedazy
nieruchomosci pierwszenstwo ma zarzad portu – dodal. Posel Biernacki, ktory
takze byl ministrem koordynatorem sluzb specjalnych, dodaje: – Brak budowy
Drogi Czerwonej, incydent z blokowaniem rozladunku amerykanskiego statku,
te i inne sprawy powoduja, ze nasze sluzby musza pilniej przygladac sie
temu co sie dzieje w gdynskim i innych polskich portach. Na przyszlym
posiedzeniu Sejmu bedziemy na speckomisji dalej zajmowali sie chinska
obecnoscia w porcie.
“Putin przedstawia warunki zawieszenia broni”. Kiedy? Prezydent Rosji
“przedstawia warunki zawieszenia broni” – informuja prorosyjskie konta w
serwisie X, na Facebooku i Instagramie. Do przekazu, ktory w ostatnich
dniach krazy w mediach spolecznosciowych, zalaczane jest nagranie z
wystapienia Wladimira Putina. Wyjasniamy, czego dotyczy. Od kiedy prezydent
USA Donald Trump zaczal naciskac na szybkie zakonczenie wojny w Ukrainie,
na calym swiecie trwaja dyskusje, czy i kiedy to bedzie mozliwe oraz na co
zgodzi sie prezydent Rosji Wladimir Putin. 11 marca 2025 roku, po rozmowach
amerykansko-ukrainskich w Arabii Saudyjskiej, Stany Zjednoczone i Ukraina
wydaly wspolne oswiadczenie w sprawie mozliwosci zakonczenia wojny. Kijow
wyrazil gotowosc do wdrozenia propozycji 30-dniowego rozejmu, na ktorym
zalezy USA, a Waszyngton obiecal natychmiastowe wsparcie wojskowe i
wywiadowcze dla zaatakowanego przez Rosje sasiada. “Teraz pilka jest po
stronie Moskwy” – oswiadczyl sekretarz stanu USA Marco Rubio. 18 marca
Donald Trump rozmawial telefonicznie z Wladimirem Putinem. Jak wynika z
relacji stron rosyjskiej i amerykanskiej, sa jednak rozbieznosci co do
tego, czy i na co sie umowili. Na 19 marca zapowiedziano rozmowe prezydenta
USA z prezydentem Ukrainy Wolodymyrem Zelenskim.
I wlasnie w tych dniach – gdy swiat obserwuje toczace sie rozmowy i
dzialania nowej amerykanskiej administracji – w sieci zyskuje popularnosc
nagranie z wystapienia Putina, w ktorym przedstawia on warunki jakiegos
ultimatum. Wideo to jest rozsylane z angielska transkrypcja zarowno przez
prorosyjskie zagraniczne, jak i polskojezyczne konta w mediach
spolecznosciowych – w serwisie X, na Facebooku i Instagramie. “Putin
przedstawia warunki zawieszenia broni; Ukraina musi wycofac wojska z
Doniecka i Luganska; Ukraina musi formalnie porzucic plany dolaczenia do
NATO” – opisal to nagranie jeden z uzytkownikow X. Na filmie widzimy, jak
Putin siedzi za stolem i mowi, ze “warunki sa bardzo proste”. “Wojska
ukrainskie musza byc calkowicie wycofane z Donieckiej i Luganskiej Republik
Ludowych, obwodow chersonskiego i zaporoskiego” – oswiadcza, zastrzegajac,
ze chodzi mu o cale terytorium w granicach administracyjnych tych
obwodow. I dalej: “Jak tylko Kijow oswiadczy, ze jest gotowy na taka
decyzje i rozpocznie rzeczywiste wycofywanie wojsk z tych regionow, a takze
oficjalnie powiadomi o rezygnacji z planow przystapienia do NATO, z naszej
strony natychmiast, doslownie w tej samej minucie wstrzymamy ogien i
rozpoczecie negocjacji. Powtarzam. Zrobimy to natychmiast” – zapewnia.
Rozpowszechniajac to wideo, internauci nie podaja daty przemowienia. Pisza
po prostu, ze Putin podaje warunki zawieszenia broni – co sprawia wrazenie,
ze nagranie powstalo wlasnie po spotkaniu w Arabii Saudyjskiej lub w tym
okresie. W sieci mozna przeczytac duzo prorosyjskich komentarzy pod tym
filmem: “Ma racje. Im nie mozna ufac, a szczegolnie Zelenskiemu”; “Tylko
czy oby Ukraina chce pokoju…”; “Ten czlowiek ma anielska cierpliwosc i
wielkodusznosc dla tych banderowskich smieci, u mnie na taka nie moga
liczyc”; “Putin nie da sie juz wykolowac zachodowi. Zadne tam zawieszenie
broni. Tylko calkowity odwrot”.
Czesc internautow zauwaza jednak, ze nie jest to aktualne nagranie.
W 2024 roku Rosjanie rzekomo chcieli “sklonic Ukraine do negocjacji”
Rzeczywiscie, wbrew temu, co sugeruja komentarze przy rozpowszechnianym
filmie oraz moment jego popularnosci w mediach spolecznosciowych, wideo nie
powstalo w ostatnim czasie. Jest to nagranie ze spotkania w Moskwie Putina
z kierownictwem rosyjskiego MSZ, ktore odbylo sie 14 czerwca 2024 roku.
Wowczas, w czasie swojego przemowienia, rosyjski przywodca ponownie
obarczyl Zachod wina za wojne w Ukrainie. Powiedzial, ze rosyjskie wojska w
2022 roku staly pod Kijowem, ale “nie bylo decyzji o szturmowaniu miasta” –
relacjonowala przemowienie rosyjska rzadowa agencja TASS. W ten sposob
Rosjanie rzekomo chcieli “sklonic Ukraine do negocjacji”. Putin oswiadczyl
w 2024 roku, ze Rosja bedzie gotowa do rozpoczecia negocjacji, gdy
ukrainskie wojska zostana calkowicie wycofane z tzw. Donieckiej Republiki
Ludowej i Luganskiej Republiki Ludowej oraz obwodow chersonskiego i
zaporoskiego. Sa to regiony Ukrainy, ktorych aneksje Rosja oglosila po
rozpoczeciu pelnowymiarowej napasci na ten kraj.
“Moskwa wstrzyma ogien i bedzie gotowa do rozmow, gdy Kijow zacznie
wycofywac wojska i zobowiaze sie do niewstepowania do NATO” – powiedzial
Putin. Jako warunek konieczny przedstawil “neutralny, pozablokowy,
nieatomowy status Ukrainy”. Wsrod swoich warunkow wymienil tez zniesienie
wszystkich sankcji zachodnich na Rosje i zatwierdzenie statusu Krymu oraz
innych anektowanych czesci Ukrainy jako terytorium rosyjskiego w umowach
miedzynarodowych.
Rosyjski przywodca wyglosil to przemowienie na dzien przed organizowanym
przez Ukraine i Szwajcarie szczytem pokojowym. “Prezydent Rosji Wladimir
Putin ‘nie ma prawa’ stawiac Ukrainie warunkow zakonczenia wojny –
oswiadczyl wowczas sekretarz obrony USA Lloyd Austin. “To ultimatum,
ktoremu nie mozna ufac” – ocenil prezydent Ukrainy Wolodymyr Zelenski.
Mentzen: “ochrone zdrowia mamy za Azerbejdzanem, za Libanem”. Co to za
zrodlo. Kandydat Konfederacji na prezydenta twierdzi, ze sytuacja polskiej
opieki zdrowotnej jest dramatyczna. Jako dowod przywoluje zestawienie,
wedlug ktorego polski system ochrony zdrowia jest gorszy niz w
Azerbejdzanie i Libanie. Sprawdzamy, na jaki ranking powoluje sie polityk.
Slawomir Mentzen kontynuuje trase po Polsce w ramach kampanii wyborczej. W
piatek 14 marca odwiedzal miasta w wojewodztwie dolnoslaskim. W Boleslawcu
podczas spotkania z wyborcami krytykowal dzialania rzadu, m.in. te
dotyczace budowy elektrowni jadrowej, czy pomocy obywatelom dotknietym
skutkami powodzi. Mentzen stwierdzil, ze Polska wypada niekorzystnie na tle
innych panstw pod wzgledem wielu aspektow zycia publicznego. “Za co
odpowiadaja nasi politycy, to my w rankingach ladujemy gdzies na samym
koncu. Pomiedzy dzikimi krajami” – powiedzial, a nastepnie zaczal wyliczac:
“W energetyce jadrowej jestesmy 20 lat za Bangladeszem. Ochrone zdrowia
mamy na 60. miejscu – za Azerbejdzanem, za Libanem”.
To nie pierwszy raz, kiedy Mentzen krytykowal jakosc polskiego systemu
opieki zdrowotnej i jego niska pozycje w miedzynarodowym zestawieniu. Mowil
juz o tym na przyklad 11 lutego na antenie Radia Wnet. Podczas audycji
opowiadal o tym jak wygladaja jego spotkania z wyborcami. “Opowiadam o
swojej diagnozie sytuacji. To znaczy, jak zle wiele rzeczy dziala w Polsce,
ze moglyby dzialac lepiej. Mowie o swoich najwazniejszych postulatach” –
powiedzial polityk Konfederacji. “To powiedzmy teraz o tej diagnozie. Co
pana zdaniem najgorzej teraz funkcjonuje w tej chwili w Polsce?” – zapytal
prowadzacy program Krzysztof Skowronski. “To jest ciezki wybor. U nas duzo
rzeczy zle funkcjonuje. Mamy bardzo slabo dzialajacy system ochrony
zdrowia. Mamy 20. gospodarke na swiecie, a system ochrony zdrowia w okolo
60. miejscu” – odpowiedzial Mentzen.
Polityk przekonuje wiec, ze w Polsce pod wzgledem opieki zdrowotnej jest
gorzej niz w duzo biedniejszych krajach. Sprawdzilismy wiec, co na ten
temat mowia dane i na jaki ranking powoluje sie kandydat w wyborach
prezydenckich. Jednym z podmiotow, ktory zajmuje sie monitorowaniem stanu
opieki zdrowotnej na swiecie, jest Swiatowa Organizacja Zdrowia (WHO). Jej
najnowszy raport pochodzi z 2021 roku i oceniono w nim 194 kraje. WHO
ocenia stan opieki zdrowotnej w poszczegolnych panstwach m.in. za pomoca
oceny dostepnosci podstawowych uslug zdrowotnych (wskaznik SDG 3.8.1). Przy
badaniu tego wskaznika pod uwage wzieto 14 roznych aspektow podzielonych na
cztery kategorie: – zdrowie reprodukcyjne, zdrowie matki, noworodka i
dziecka; – choroby zakazne; – choroby niezakazne; – mozliwosci i dostepnosc
uslug. “Celem wymiaru zakresu uslug w ramach powszechnego ubezpieczenia
zdrowotnego (UHC) jest to, aby osoby potrzebujace uslug w zakresie opieki
zdrowotnej, profilaktycznej, leczniczej, rehabilitacyjnej lub paliatywnej
otrzymywaly je oraz aby otrzymywane uslugi byly wystarczajacej jakosci, aby
osiagnac potencjalne korzysci zdrowotne” – opisuje badany wskaznik WHO.
Poszczegolne kraje byly oceniane w skali siegajacej 100 punktow i tak na
pierwszym miejscu z 91 punktami znalazla sie Kanada. Tuz za nia uplasowala
sie Islandia, Korea Poludniowa oraz Singapur – kazdy z tych krajow z
wynikiem 89 punktow. Europejskie panstwa, oprocz Islandii, ktore takze
znalazly sie w czolowce to Niemcy, Portugalia, Wielka Brytania, Norwegia,
Austria i Szwajcaria. Najgorszy wynik osiagnely takie kraje jak Papua-Nowa
Gwinea (30 pkt), Czad (29 pkt) oraz Somalia (27 pkt). A gdzie uplasowala
sie Polska?
WHO Polske usytuowal, w przeciwienstwie do danych, ktorymi posluzyl sie
Mentzen, znacznie przed Azerbejdzanem i Libanem. Otoz Polska pod wzgledem
dostepnosci podstawowych uslug zdrowotnych znalazla sie na 31. miejscu
osiagajac 82 pkt.Natomiast wynik Libanu to 73 pkt i 84. miejsce, a
Azerbejdzanu – 66 pkt i 108. miejsce. Tyle samo punktow co Polska ma
Tajlandia, Dania, Slowacja, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Urugwaj i Chile.
Polska we wczesniejszych dwoch rankingach z 2019 i 2017 roku miala 82 pkt
(Azerbejdzan odpowiednio 67 i 64 pkt; Liban – 74 i 73). Takze w poprzednich
edycjach (z 2015, 2010, 2005 i 2000 roku) Polska miala wiecej punktow niz
Azerbejdzan i Liban. Dane dotyczace ogolnie ujetego poziomu zdrowia w
danych panstwach mozna znalezc takze w Indeksie Dobrobytu Legatum
przygotowywanym przez londynski think tank Legatum Institute. W najnowszych
danych za 2025 rok zawarta jest kategoria dot. zdrowia, ktora “mierzy
stopien, w jakim ludzie sa zdrowi i maja dostep do uslug niezbednych do
utrzymania dobrego zdrowia”. Dane dotycza 2023 r. i brane pod uwage jest
wiele aspektow tj. ogolny stan zdrowia populacji, wzorce stylu zycia,
zapobieganie przedwczesnej smierci, zdolnosc leczenia chorob populacyjnych
i dostep do opieki zdrowotnej, poziom obciazenia chorobami psychicznymi i
fizycznymi i wskaznik smiertelnosci. Wskazniki te podzielone sa szesc grup,
a te nalezace do kategorii “system opieki” wynosza 15 proc. ostatecznych
wynikow krajow. W tym indeksie Polska plasuje sie na 48. miejscu na 167
panstw. Azerbejdzan jest na 85. pozycji, Liban na 102.
Dane Organizacji Wspolpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD)
Swoje zestawienie, ktore bierze pod uwage jednak znacznie mniejsza liczbe
panstw, ma rowniez Organizacja Wspolpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD),
ktora przygotowuje raporty Heath at a Glance. Najnowszy z 2024 roku skupia
sie na “glownych wyzwaniach stojacych przed europejskimi systemami opieki
zdrowotnej w nastepstwie pandemii COVID-19”. Natomiast ten z 2023 r. omawia
kwestie wydajnosci systemow opieki zdrowotnej w panstwach czlonkowskich. W
jego ramach przygotowano wykaz oceniajacy rozne aspekty powszechnej opieki
zdrowotnej (dane za 2021 r.). Jeden z nich dotyczyl procenta ludnosci
“kwalifikujacej sie do korzystania z podstawowych uslug [zdrowotnych]”. 100
proc. osiagnely m.in. Australia, Czechy, Dania, Islandia, Korea Poludniowa,
Norwegia i Wielka Brytania. Ogolna srednia dla wszystkich panstw
czlonkowskich wyniosla 97.9 proc., a jednym z osmiu panstw, ktore znalazlo
sie ponizej sredniej, byla Polska (94 proc.). Druga kategoria jest wyrazone
procentowo zadowolenie ludnosci z “wysokiej jakosci opieki zdrowotnej”.
Tutaj Polska z wynikiem 51 proc. rowniez znalazla sie ponizej sredniej,
ktora wyniosla 66.8 proc. W rankingu tym nie jest uwzgledniany ani
Azerbejdzan, ani Liban. Jak widac w przywolanych zestawieniach, polski
system ochrony zdrowia radzi sobie lepiej niz azerbejdzanski i libanski.
Znalezlismy jednak takze ranking, ktory rzeczywiscie plasuje Polske za tymi
krajami. Mowa o zestawieniu Health Care Index opublikowanym w kwietniu 2024
r. przez “CEOWorld Magazine”. Ranking magazynu objal 110 krajow, ktore za
pomoca analizy statystycznej sprawdzane byly pod wzgledem “ogolnej jakosci
systemu opieki zdrowotnej, w tym infrastruktury opieki zdrowotnej;
kompetencji pracownikow sluzby zdrowia (lekarzy, personelu pielegniarskiego
i innych pracownikow sluzby zdrowia); srodkow przeznaczanych na opieke
zdrowotna (w dolarach na mieszkanca); dostepnosci lekow i przygotowania
rzadu”. Jak informuja tworcy zestawienia, pod uwage wzieto takze “inne
czynniki, w tym srodowisko, dostep do czystej wody, warunki sanitarne i
gotowosc rzadu do nakladania kar za zagrozenia, takie jak palenie tytoniu i
otylosc”. I to wlasnie w tym rankingu Polska znalazla sie na 59. miejscu z
37,71 punktami na mozliwe 100. Azerbejdzan z 37,94 pkt znalazl sie na 57.
miejscu, a Liban, ktorego wynik wyniosl 39,03 pkt – na 50. miejscu.
Najlepiej oceniony zostal Tajwan z 78,72 pkt. To najprawdopodobniej tymi
liczbami posluzyl sie Slawomir Mentzen. Zapytalismy biuro prasowe
Konfederacji o zrodlo przytaczanych danych, jednak do momentu opublikowania
tekstu nie otrzymalismy odpowiedzi zwrotnej.
Ranking magazynu “CEOWorld” moze jednak budzic watpliwosci. W wersji online
jest dostepna tylko krotka nota metodologiczna i mala liczba informacji o
tym, jak byla przeprowadzana analiza.
Drugi przypadek blonicy, lekarze potwierdzaja. Ustalono pasazerow
samolotow. Drugi przypadek blonicy we wroclawskim szpitalu – potwierdza
rzeczniczka placowki. To pacjent, ktory mial kontakt z chorym szescioletnim
dzieckiem. Glowny Inspektor Sanitarny dr Pawel Grzesiowski poinformowal w
srode, ze ustalono polskich pasazerow samolotow podrozujacych razem z
dzieckiem, ktore zachorowalo na blonice. Chodzi o okolo 500 osob. Dr Janina
Kulinska, rzeczniczka szpitala im. Gromkowskiego we Wroclawiu, potwierdzila
drugi przypadek zakazenia blonica.- Badania laboratoryjne wykazaly wynik
ujemny, dlatego ze u pacjenta wdrozono bardzo szybko leczenie w kierunku
blonicy. Badania byly jednak tylko dodatkiem do diagnozy w tym przypadku.
Pacjent wykazuje wszystkie objawy blonicy, jest w bardzo dobrym stanie –
przekazala Kulinska.
Pacjent wraca do zdrowia
– Diagnoza zostala postawiona na podstawie objawow klinicznych oraz
bliskiego kontaktu. Zostalo szybko wdrozone leczenie, antybiotykoterapia
plus leczenie surowica. Te objawy sie wycofuja, pacjent wraca do zdrowia,
byc moze bedzie w niedlugim czasie wypisany – informuje dr n. med. Dominik
Krzyzanowski, dyrektor szpitala im. Gromkowskiego we Wroclawiu. Jak dodaje,
wymaz nie wskazal maczugowca blonicy, jednak trzeba zaznaczyc, ze bylo
szybko wdrozone leczenie.
– Ten wynik nie jest nam do konca potrzebny, poniewaz stan kliniczny, czyli
objawy, ktore wystepowaly u pacjenta przy przyjeciu go do szpitala i bliski
kontakt z pacjentem, ktory takze jest hospitalizowany, z duzym
prawdopodobienstwem moga wskazywac na to, ze jest to blonica – tlumaczy
Krzyzanowski.
Pierwsze zakazone bylo dziecko
Jeden z pierwszych przypadkow blonicy od lat potwierdzono w ubieglym
tygodniu u szescioletniego dziecka. Dziecko nie bylo szczepione. Wrocilo z
wakacji w Afryce, z Zanzibaru. Lekarze z Wojewodzkiego Szpitala
Specjalistycznego im. Gromkowskiego we Wroclawiu w poniedzialek
informowali, ze stan dziecka jest ciezki, ale stabilny. Dziecko leczone w
naszym szpitalu ma ciezka postac blonicy z zajeciem gornych drog
oddechowych – podkreslil prof. Krzysztof Simon, ordynator oddzialu chorob
zakaznych. Prof. Simon wyjasnil, ze blonica przenosi sie droga
powietrzno-kropelkowa w wyniku kontaktu bezposredniego. Zrodlem zakazenia
sa nosiciele.
Prof. Simon wyjasnil, ze blonica przenosi sie droga powietrzno-kropelkowa w
wyniku kontaktu bezposredniego. Zrodlem zakazenia sa nosiciele.
– U dzieci przebieg moze byc tragiczny z duzym, do 30 procent odsetkiem
smiertelnosci – mowil lekarz. Dodal, ze zgon pacjentow nastepuje z powodu
“zatkania gornych drog oddechowych, zajecia miesni sercowego i rzadziej
osrodkowego ukladu nerwowego i nerek”.
Ustalono wszystkich pasazerow
Glowny Inspektor Sanitarny dr Pawel Grzesiowski poinformowal w srode, ze
ustalono polskich pasazerow samolotow podrozujacych razem z dzieckiem,
ktore zachorowalo na blonice. Dodal, ze postepowania profilaktyczne
polegajace m.in. na podaniu tym osobom antybiotykow, sa praktycznie
zakonczone. Grzesiowski powiedzial w TVP Info, ze “wstepnym dochodzeniem”
jest objete okolo 500 osob. Podkreslil, ze szczegolowe dane maja
poszczegolne kraje, a dzialania GIS dotycza obywateli polskich.
GIS poinformowal we wtorek, ze nie ma zagrozenia blonica na terenie Polski.
Szczepienia sa obowiazkowe
Wedlug danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – PZH, w 2024 r.
zanotowano w Polsce dwa przypadki blonicy, w 2023 r. – jeden, a w 2022 r.
zadnego. Szczepienia przeciwko blonicy sa w Polsce obowiazkowe. Wedlug
kalendarza szczepien, kazde dziecko powinno zostac zaszczepione czteroma
dawkami szczepionki w poczatkowych miesiacach zycia (od drugiego do
osiemnastego – szczepienie podstawowe) i dawka przypominajaca w szostym
roku zycia.
Z powodu zanikania odpornosci, z uplywem czasu osobom doroslym zalecane sa
dawki przypominajace szczepionki co 10 lat.
Przetrwal siedem godzin pod lawina. “Ewenement” Turysta przetrwal siedem
godzin pod sniegiem po tym, jak porwala go lawina na polnocnym wybrzezu
Norwegii w rejonie gminy Lyngen. Jak opisuja lokalne media, w pewnym
momencie mezczyzna wezwal ratownikow przez telefon. Do zejscia lawiny
doszlo we wtorek po poludniu w gminie Lyngen w polnocnej Norwegii. Masy
sniegu porwaly trojke zagranicznych turystow. Jeden z nich zostal
zepchniety w wody pobliskiego fiordu, ale udalo mu sie wydostac na brzeg.
Mezczyzna przekazal sluzbom ratunkowym, ze pozostala dwojka turystow,
kobieta i mezczyzna, znalezli sie pod sniegiem.
“Niemal historyczny ewenement”
Akcja poszukiwawcza nie mogla zostac rozpoczeta od razu ze wzgledu na
ekstremalne zagrozenie lawinowe – sluzby wyruszyly w teren dopiero
wieczorem. Warunki byly bardzo trudne, ale po okolo pieciu godzinach od
zejscia lawiny z ratownikami skontaktowal sie przysypany przez nia
mezczyzna. Przez telefon komorkowy poinformowal, ze utknal pod sniegiem –
byl przytomny i twierdzil, ze nie odniosl powaznych obrazen. Sluzby
utrzymywaly regularny kontakt z zasypanym turysta, az w koncu po polnocy
udalo im sie go wydobyc spod okolo 1,5-metrowej warstwy sniegu. Pogrzebani
przez lawine – przyp. red.] ludzie zazwyczaj dusza sie w ciagu 10 minut –
powiedzial Audun Hetland, badacz lawin z Uniwersytetu Arktycznego w Tromso.
– Niektorzy przezywaja dluzej. Ale siedem godzin to niemal historyczny
ewenement – przyznal.
Poszukiwania drugiej uwiezionej osoby byly prowadzone do srodowego poranka,
jednak ze wzgledu na pogarszajace sie warunki pogodowe zostaly zawieszone
do godziny 11 czasu lokalnego. Na miejscu wciaz prowadzone sa dzialania,
ale los kobiety pozostaje nieznany.
Liczne zejscia lawin
Norweska Dyrekcja ds. Zasobow Wodnych i Energii (NVE) informowala we
wtorek, ze na obszarze, gdzie zeszla lawina, obowiazuje czerwony poziom
zagrozenia lawinowego. W wielu miejscach duze lawiny moga zerwac sie
samoistnie. Od wtorku rano w rejonie Tromso doszlo do kilku osuwisk, w
zwiazku z czym wiele drog pozostaje zamknietych.
Tusk reaguje na pismo Dudy. “Prosze sie do tego jakos przyzwyczaic””Czasy,
kiedy prezydent, premier czy prezes partii wplywali na losy sledztw,
minely” – napisal premier Donald Tusk w odpowiedzi na skierowane do niego
we wtorek pismo prezydenta Andrzeja Dudy w sprawie wyjasnienia okolicznosci
przesluchania i smierci Barbary Skrzypek. Andrzej Duda poinformowal we
wtorek, ze wystosowal pismo do Donalda Tuska. Wezwal w nim do
przedstawienia wyjasnien przez ministra sprawiedliwosci i prokuratora
generalnego Adama Bodnara w sprawie okolicznosci przesluchania Barbary
Skrzypek, wieloletniej wspolpracowniczki Jaroslawa Kaczynskiego, ktora
zmarla w sobote, 15 marca. Jak dodal Duda, “oczekujac na przedstawienie
powyzszych wyjasnien, ponownie apeluje do Pana Premiera o przywrocenie ladu
prawnego w organizacji i dzialaniu prokuratury”.
W srode Kancelaria Prezydentaopublikowala tresc pisma w mediach
spolecznosciowych. W srode na platformie X Donald Tusk odpowiedzial na
pismo Dudy. “Panie Prezydencie. Przywrocenie rzadow prawa po osmiu latach
bezprawia, za ktore jest Pan wspolodpowiedzialny, bylo i jest glownym celem
mojego rzadu. A czasy, kiedy prezydent, premier czy prezes partii wplywali
na losy sledztw, minely” – napisal. Poprosil nastepnie, aby “sie do tego
jakos przyzwyczaic”. Barbara Skrzypek, wieloletnia wspolpracowniczka
Jaroslawa Kaczynskiego oraz czlonkini zarzadu spolki Srebrna, zmarla w
sobote, 15 marca. Potwierdzajac te informacje, prezes PiS Jaroslaw
Kaczynski zasugerowal, ze za jej smierc odpowiedzialni sa prokuratorzy,
ktorzy w srode (12 marca) przesluchiwali ja w charakterze swiadka w
sledztwie w sprawie spolki Srebrna. Przesluchanie prowadzila prokurator Ewa
Wrzosek. Prokurator Wrzosek zapowiedziala kroki prawne wobec osob
sugerujacych, ze taki zwiazek zachodzi.
We wrzesniu 1980 roku, a wiec tuz po podpisaniu porozumien sierpniowych,
Barbara Skrzypek podjela prace w Urzedzie Rady Ministrow PRL. Przez
dziewiec kolejnych lat pracowala tam u boku czterech premierow PRL,
kolejno: Jozefa Pinkowskiego, Wojciecha Jaruzelskiego, Zbigniewa
Messnera i Mieczyslawa Rakowskiego.
“Mysliwi beda miec nieograniczona wladze”. Projekt PSL wzbudzil
kontrowersje. Czy mysliwi beda miec nieograniczona wladze? Czy beda
strzelac w terenie i w sposob, ktory sami sobie wyznacza? Czy Polski
Zwiazek Lowiecki straci nadzor resortu srodowiska? W PSL jest kilka osob,
ktore najwyrazniej bardzo by tego chcialy. Dlatego jest projekt ustawy, a w
nim zapisy, od ktorych szeroko otwieraja sie oczy. Czuja sie w lasach i na
polach jak u siebie. Poluja na wszystko, co sie rusza, jak na swoje, choc
to, co lata czy plywa, jest nasze -Skarbu Panstwa. I jeszcze chcieliby
wyrwac sie na niepodleglosc i uniezaleznic Polski Zwiazek Lowiecki od
nadzoru Ministerstwa Klimatu i Srodowiska.
– Bedzie sobie sam dla siebie przyjmowal swoje prawo, na podstawie ktorego
bedzie wychodzil w publiczny teren, zabijal setki tysiecy zwierzat, chodzil
z bronia palna posrod ludzi i prawo, ktore bedzie go obowiazywalo, bedzie
tym, ktore sobie sam wewnetrznie ustanowi – skomentowala Karolina
Kuszlewicz, adwokatka z Kancelarii nad Wisla.
Twarza tego pomyslu jest poslanka PSL Urszula Paslawska, ktora zapewnia, ze
chodzi tylko o prawo do samorzadnosci. Bo nie jest to w porzadku, aby
organizacja, ktora sie samofinansuje i finansuje sie z wlasnych skladek,
musiala odpowiadac za decyzje tutaj akurat ministerstwa – ocenila Paslawska.
Jakie argumenty maja autorzy pomyslu?
Projekt ustawy, nadajacej monopoliscie na rynku lowieckim samokontrole,
jest dopiero w sejmowej komisji, a juz budzi emocje jak granat w ognisku.
– Mysliwi beda mieli nieograniczona wladze. To oni beda wybierac, kto
bedzie glownym lowczym, beda podejmowac uchwaly, ktorych minister nie
bedzie mogl uchylic – zauwazyla Malgorzata Tracz, poslanka Koalicji
Obywatelskiej. To, co proponuje w projekcie ustawy PSL-owskie lobby
mysliwskie, jest wedlug Ministerstwa Klimatu i Srodowiska niezgodne z
konstytucja. Jest budowaniem panstwa w panstwie.
– Samorzadnosc nie moze zostac sprowadzana do tego, ze bedziemy ograniczac
mozliwosc kontroli panstwa w jednostkach, ktore maja zlecane zadania od
panstwa – powiedzial Mikolaj Dorozala, wiceminister klimatu i srodowiska,
Glowny Konserwator Przyrody. Sprawa jest powazna, bo mysliwi maja
gigantyczny wplyw na srodowisko. Chocby dlatego, ze rocznie wybijaja w
naszym kraju ponad 800 tysiecy dziko zyjacych zwierzat. – Z drugiej strony
to sa kwestie biznesowe, bo przeciez Polski Zwiazek Lowiecki to sa
pieniadze z polowan krajowych, dewizowych, z tusz i wielu innych rzeczy, i
to wszystko ma byc poza kontrola panstwa – wskazal Radoslaw Slusarczyk z
Pracowni na rzecz Wszystkich Istot.
PZL zapewnia, ze nie boi sie kontroli, z tym ze chce kontrolowac sam
siebie. – Absolutnie nie ma i byc nie moze. W tym wzgledzie nie moze byc
zadnej samowolki – przekonywal Eugeniusz Grzeszczak, Lowczy Krajowy
Polskiego Zwiazku Lowieckiego. Poslanka Paslawska twierdzi, ze chodzi
przede wszystkim o to, by przywrocic status PZL sprzed zmiany przepisow
wprowadzonej w 2018 roku przez PiS.
Lewica ostrzega, ze nie tedy droga. – Mi i bardzo wielu poslankom i poslom
zalezy na tym, zebysmy skrocili liczbe patologii, jaka w tym momencie jest
zwiazana z lowiectwem w Polsce i niestety rowniez z Polskim Zwiazkiem
Lowieckim – podkreslila Daria Gosek-Popiolek, poslanka Lewicy.
Sejmowa komisja ochrony srodowiska, zasobow naturalnych i lesnictwa
ustalila, ze do przetrawienia problemu potrzebuje specjalnej podkomisji.
Wymiana jencow. “Jedna z najwiekszych” Ukraina i Rosja przeprowadzily w
srode “jedna z najwiekszych wymian jencow wojennych” – przekazal prezydent
Wolodymyr Zelenski. Wsrod 175 uwolnionych ukrainskich zolnierzy sa “ciezko
ranni i wojskowi, ktorych Rosja przesladowala za zmyslone przestepstwa”.
“Dzisiaj jest kolejny dzien, kiedy na Ukraine wracaja jej ludzie. 175
naszych obroncow zostalo uwolnionych z rosyjskiej niewoli” – napisal
Zelenski w srode na platformie X.
Dodal, ze wsrod nich sa “ciezko ranni i wojskowi, ktorych Rosja
przesladowala za zmyslone przestepstwa”. “Wszyscy oni otrzymaja natychmiast
niezbedna pomoc medyczna i psychologiczna. To jedna z najwiekszych wymian
jencow wojennych” – zaznaczyl prezydent Ukrainy.
Zelenski podziekowal takze ukrainskim partnerom, zwlaszcza Zjednoczonym
Emiratom Arabskim, za umozliwienie srodowej wymiany. Do domow wracaja
wojskowi, ktorzy walczyli w szeregach Sil Zbrojnych Ukrainy na roznych
frontach: w mariupolskim Azowstalu, w obwodach donieckim, luganskim i
chersonskim, a takze w obwodach: charkowskim, mikolajowskim, zaporoskim,
sumskim i rosyjskim obwodzie kurskim. We wtorek Kreml oglosil, ze podczas
rozmowy telefonicznej z amerykanskim prezydentem Putin poinformowal Trumpa,
ze w srode odbedzie sie wymiana jencow miedzy Rosja a Ukraina, w ramach
ktorej wymiana ma objac po 175 osob z kazdej strony. Rozmowy prezydenta USA
i Rosji dotyczyly kwestii konfliktu w Ukrainie, ktory rozpoczela Moskwa. Z
kolei w srode Trump przeprowadzil rozmowe telefoniczna z Zelenskim. W
ocenie amerykanskiego przywodcy to byla “bardzo dobra rozmowa”. We wtorek
Zelenski oswiadczyl, ze wymiana jencow byla planowana od dawna. –
Wiedzialem o tej wymianie, otrzymalem te informacje i od Sluzby
Bezpieczenstwa Ukrainy, i od (wywiadu wojskowego) HUR. Jest to wczesniej
zaplanowana wymiana, ale kazda wymiana to swietna wiadomosc dla Ukrainy –
podkreslil, cytowany przez agencje Ukrinform.
Poprzednia wymiana jencow miedzy Rosja i Ukraina odbyla sie w lutym. Objela
po 150 osob z kazdej strony. Wedlug danych Sztabu Koordynacyjnego ds.
Jencow Wojennych w Kijowie od poczatku pelnowymiarowej inwazji Rosji
Ukraina przeprowadzila 61 wymian, dzieki ktorym do ojczyzny powrocilo 4131
jencow. Odzyskano tez ponad 7 tysiecy cial poleglych wojskowych. Dane te
nie uwzgledniaja wymiany, ktora odbyla sie w srode.
SPORT
Rywale byli bez szans! 3:0 dla Polski, jest pieknie! Choc bramkarz Gruzinow
staral sie jak mogl, przeszkadzal nawet w wykonaniu rzutu karnego, to i tak
niewiele byl w stanie wskorac w meczu z Polska U19 w eliminacjach do
mistrzostw Europy. Polacy wygrali az 3:0. Czarnogora, Slowacja i Gruzja –
to rywale reprezentacji Polski U-19 w drugiej grupie w II rundzie
eliminacji do tegorocznych mistrzostw Europy, ktore w dniach 13-26 czerwca
odbeda sie w Rumunii. Na turniej finalowy poleci wylacznie zwyciezca kazdej
z siedmiu grup. Bialo-Czerwoni w pierwszym meczu turniejurozegranego w
Tbilisi zmierzyli sie z Gruzja. W 17. minucie w pojedynku rozegranym w
Tbilisi Eryk Grzywacz podal do Michala Gurgula, a ten zdecydowal sie na
natychmiastowy strzal z linii pola karnego w krotki rog i zupelnie
zaskoczyl bramkarza rywali. W 50. minucie druzyna prowadzona przez trenera
Wiktora Kobeszko podwyzszyla prowadzenie. Pieknym strzalem z okolo 30
metrow popisal sie Maksymilian Sznaucner. Cztery minuty pozniej Polacy
przeprowadzili kontratak i Daniel Mikolajewski zostal sfaulowany w polu
karnym przy linii bocznej. Sam poszkodowany podszedl do jedenastki. Rywale
byli bez szans! 3:0 dla Polski, jest pieknie
Bialo-Czerwoni w pierwszym meczu turniejurozegranego w Tbilisi zmierzyli
sie z Gruzja. W 17. minucie w pojedynku rozegranym w Tbilisi Eryk Grzywacz
podal do Michala Gurgula, a ten zdecydowal sie na natychmiastowy strzal z
linii pola karnego w krotki rog i zupelnie zaskoczyl bramkarza rywali.
W 50. minucie druzyna prowadzona przez trenera Wiktora Kobeszko podwyzszyla
prowadzenie. Pieknym strzalem z okolo 30 metrow popisal sie Maksymilian
Sznaucner. Cztery minuty pozniej Polacy przeprowadzili kontratak i Daniel
Mikolajewski zostal sfaulowany w polu karnym przy linii bocznej. Sam
poszkodowany podszedl do jedenastki.
Wtedy doszlo do ciekawych scen. Bramkarz rywali Mate Sauri probowal
wyprowadzic Mikolajewskiego z rownowagi. Niezgodnie z przepisami, caly czas
byl przed linia bramkowa, a po chwili zaczal klaskac. Sedzia glowny ukaral
go zolta kartka. Sauri wyczul intencje Mikolajewskiego, ale nie zdolal
odbic pilki i Polacy prowadzili juz 3:0.
W 84. minucie Jan Faberski przeprowadzil indywidualna akcje po krotko
rozegranym rzucie roznym i zostal sfaulowany w polu karnym. Pilke wzial sam
poszkodowany, ale jego strzal obronil Sauri. Polacy zostali pierwszym
liderem drugiej grupy. Na drugim miejscu ex aequo sa Czarnogora i Slowacja,
bo w pojedynku tych druzyn byl remis 1:1.
Eksperci alarmuja: “Nie wszystko jest w porzadku z Iga Swiatek” Iga Swiatek
stoi przed szansa wygrania pierwszego tytulu od Roland Garros 2024. Tym
razem tenisistka udala sie do Miami, gdzie triumfowala juz w 2022 roku.
Eksperci serwisu tennis.com sa pod tym wzgledem podzieleni. Czesc z nich
zle wrozy drugiej rakiecie swiata. “Jesli jej dlugi manifest na Instagramie
jest jakakolwiek wskazowka, to jasne jest, ze nie wszystko jest w porzadku
z Iga Swiatek” – uwaza jeden z nich. Po Indian Wells pozostalo tylko
wspomnienie. Sensacje ponownie sprawila Mirra Andriejewa, ktora po
wyeliminowaniu Igi Swiatek zatriumfowala w finale. Tym razem mloda Rosjanka
byla lepsza od Aryny Sabalenki. Tym samym Polka nie obronila tytulu i
stracila kolejne punkty w rankingu. Na druga czesc Sunshine Swing
tenisistki udaly sie do Miami, gdzie rywalizuja o kolejne tytuly. Do
drugiej rundy awansowala juz m.in. Magda Linette, ktora pokonala Anastazje
Pawluczenkowa. Z kolei Iga Swiatek wyjdzie na kort 21 marca. Przypomnijmy,
ze raszynianka w pierwszej rundzie otrzymala tzw. wolny los. Serwis
tenis.com poprosil o opinie nt. zwyciezcow tegorocznej edycji Miami Open.
Dziennikarka Stephanie Livaudais wskazala, ze w finale zmierza sie Iga
Swiatek i Coco Gauff, a po tytul siegnie Polka. Ponadto stwierdzila, ze
bardzo szybko z rywalizacja pozegna sie Madison Keys – triumfatorka
Australian Open.
“Teraz wokol Keys pojawiaja sie znaki zapytania przed jej startem w Miami.
To nie jest turniej, w ktorym historycznie osiagala najlepsze wyniki.
Najdalej doszla do cwiercfinalu w 2016 roku. W Miami czeka ja powazny test
psychiczny, gdzie wyjdzie na kort jako aktualna mistrzyni Australian Open
kilka dni po tym, jak zostala rozgromiona przez Aryne Sabalenke” – czytamy
Podobnego zdania jest jej kolega po fachu – Joel Drucker, ktory wskazal te
sama pare finalowa i zwyciezczynie pucharu. Jednak jego zdaniem wczesniej z
rywalizacji odpadnie Jasmine Paolini.
“Dotychczasowa kampanie Jasmine Paolini w 2025 roku mozna nazwac klasycznym
przypadkiem zawodniczki, ktora z mysliwego stala sie zwierzyna lowna. Po
przelomowym sezonie, w ktorym dotarla do dwoch finalow singlowych Wielkiego
Szlema, sympatyczna Wloszka w tym roku nie dotarla jeszcze do cwiercfinalu.
Wszystkie te porazki poniosla z zawodniczkami sklasyfikowanymi nie wyzej
niz na 25. miejscu, a jej losowanie bylo trudne” – czytamy. Innego zdania
jest Emma Storey, ktora uwaza, ze bardzo szybko z turniejem pozegna sie Iga
Swiatek i przyczynic sie moze do tego Belinda Bencic, ktora w jej oczach
moze byc czarnym koniem tego turnieju. “Forma Bencic po urlopie
macierzynskim jest imponujaca. Wrocila juz do czolowej 50, w 2025 roku ma
na koncie trofeum WTA 500 i z kazdym turniejem staje sie coraz lepsza i
bardziej konsekwentna. Chociaz moze zmierzyc sie z Iga Swiatek w 1/8, jej
ostatnie zwyciestwa nad Coco Gauff i Emma Navarro – w polaczeniu z obecna
sytuacja Swiatek – moga sprawic, ze Szwajcarka awansuje przynajmniej do
cwiercfinalu Indian Wells” – stwierdzi Tego samego zdania co poprzedniczka
jest David Kane. Jego zdaniem ostatnie kontrowersje wokol Igi Swiatek i jej
oswiadczenia sprawiaja, ze moze odpasc wczesniej z Miami Open. “Jesli jej
dlugi manifest na Instagramie jest jakakolwiek wskazowka, to jasne jest, ze
nie wszystko jest w porzadku z Iga Swiatek, ktorej nie udalo sie wygrac
wielkich meczow w tym sezonie. Byla mistrzyni z Miami moze juz patrzec w
przyszlosc na clay swing, gdzie ma jeszcze wiecej punktow do obrony” –
uwaza.
Drabinka Igi Swiatek w Miami Open
Z kolei Franziska Bruells wskazala, ze w finale Miami Open zmierza sie
Aryna Sabalenka i Iga Swiatek. Ekspertka wskazuje, ze porazka z Mirra
Andriejewa w finale Indian Wells zmotywuje Bialorusinke. “Iga Swiatek
rowniez z czasem opanuje emocje i pokaze swoj najlepszy tenis. W Indian
Wells byla juz w stanie pokazac wiele z tego, a ostatnie szlify moga
nastapic teraz w Miami” – czytamy. Jak bedzie naprawde? Tego przekonamy sie
w najblizszych dniach. Drabinka Igi Swiatek jest podobna do tej, co na
Indian Wells.
* pierwsza runda: wolny los
* druga runda: Caroline Garcia lub kwalifikantka
* trzecia runda: Elise Mertens, Katie Boulter lub Payton Stearns
* czwarta runda: Karolina Muchova/Elina Switolina/Wiktoria
Azarenka/Anhelina Kalinina/Belinda Bencic/Dajana Jastremska
* cwiercfinal: Madison Keys/Jelena Ostapenko/Paula Badosa
* polfinal: Jessica Pegula/Emma Navarro/Mirra Andriejewa
* final: Aryna Sabalenka/Coco Gauff/Jelena Rybakina/Jasmine
Paolini/Danielle Collins
Przepisy sa bezwzgledne. Szczesny “zdyskwalifikowany”, nie ma juz szans. Od
kiedy Wojciech Szczesny wskoczyl do bramki FC Barcelony, o jego formie
mozna mowic niemal wylacznie w samych superlatywach. Polak nadal jest
niezwyciezony w katalonskich barwach, a nieraz sam ratowal sobie to miano
swietna gra. Jest jednak pewne trofeum przyznawane w Hiszpanii tylko
bramkarzom, ktorego Szczesny nie wywalczy, chocby mial nie puscic ani
jednego gola do konca sezonu. Dlaczego? Cesc Fabregas, Neymar, Albert
Celades, Vitor Baia czy nawet sam Johann Cruyff. To kilku zawodnikow
(lacznie jest ich jedenastu), ktorzy w barwach Barcelony notowali serie
szesnastu meczow z rzedu bez porazki. Po zwyciestwie Katalonczykow 4:2 z
Atletico Madryt do tego grona dolaczyl Wojciech Szczesny. Dorzucmy do tego
osiem czystych kont i mamy obraz wspanialej przygody, jaka dla Polaka jest
rok 2025 w katalonskiej bramce. Szczesny wyczynia cuda, ktorych mial juz
nie miec mozliwosci wyczyniac
Amerykanska telewizja ESPN nazwala historie powrotu z emerytury Szczesnego
“historia sezonu” w calej pilce noznej oraz “czyms wykraczajacym poza
granice marzen”. Takich opinii pojawia sie zreszta coraz wiecej wraz z
rosnaca forma Polaka, ktory w La Liga moze pochwalic sie srednia 0,57
traconego gola na mecz (cztery wpuszczone bramki w siedmiu spotkaniach).
Taki wynik czynilby go zdecydowanym kandydatem do zgarniecia Trofeo Zamora,
czyli nagrody dla bramkarza z najnizsza srednia puszczonych goli na mecz w
rozgrywkach La Liga. W XXI wieku trofeum siedmiokrotnie wedrowalo do
golkiperow Barcelony. Pieciokrotnie zdobywal je Victor Valdes (2004/2005 i
lata 2009-2012), raz Claudio Bravo (2014/15) i raz Marc-Andre Ter Stegen
(2022/23). Z kolei najnizsza srednia w XXI wieku mial Jan Oblak z Atletico
Madryt w sezonie 2015/16 (tylko 0,47 wpuszczonych goli na mecz). Szczesny
nie pojdzie jednak niestety w slady zadnego z wyzej wymienionych. Nawet
jesli do konca sezonu La Liga nie dalby sie ani razu pokonac. Dlaczego?
Niestety, aby miec szanse na trofeum, bramkarz musi rozegrac co najmniej 28
meczow minimum po 60 minut w kazdym. Barcelonie zostalo ich jedenascie, a
Polak ma teraz siedem, wiec wymaganego kryterium juz nie moze spelnic.
Sposrod bramkarzy spelniajacych wymog prowadzi Oblak (0,81), ktory
minimalnie wyprzedza Davida Sorie z Getafe (0,82).
Tylko zlamasy czytaja gazetke,a zaluja kasy (Na Smerfny Fundusz Gargamela)
STRONA INTERNETOWA: https://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://
www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://MyShip.com
Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac, jak rowniez
dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com
GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl
Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837:
“Wspomoz nas!”
teksty na podstawie Onet, TVN, Info Szczecin, Nadmorski, WP, Fakty
Sportowe, NATIONAL Geographic, Sport pl, Detektyw online, Poscigi pl