DZIEN DOBRY – TU POLSKA GAZETA MARYNARSKA im. Kpt. Ryszarda Kucika
Rok MMXXVI Nr 80 (6912)
20 marca 2026
Pogoda: Jutro w kraju zachmurzenie umiarkowane i duze z przejasnieniami,
miejscami mozliwe przelotne opady deszczu. Temperatura od 5 st. C do 14 st.
C, wiatr slaby i umiarkowany, chwilami porywisty.
Kursy walut (NBP):
EUR – 4,26
USD – 3,69
GBP – 5,02
CHF – 4,70
Dzien dobry Czytelnicy 🙂
Ostatnio przez chwile ogladalam Hotel Paradise i trafilam na te oto zacna
dyskusje uczestniczki w wieku jak oni tam wszyscy 20 plus, Polka,
blondynka, studiujaca pielegniarstwo ale brzydzaca sie odlezynami itp,
ktora nie lubi nic robic ani nawet myslec, bo lubi jak inni robia to za
nia. Ma sie natomiast za piekna i inteligentna. Partnerem w dyskusji byl
rownie mlody chlopak o egzotycznej urodzie, tez Polak.
-A Ty mozesz glosowac jak sa w Polsce wybory? – zapytala dziewczyna
-Tak, jestem Polakiem
-Aha.
-Ale ja dostaje takie inne kolorowe karty do glosowania
-Aha.
-A Ty bierzesz udzial w glosowaniach? – kolega probuje podtrzymac dyskusje
-Tak” (oj, nie wiem czy to dobry pomysl – wtraca w tle lektor) ale mnie to
za bardzo nie interesuje” ale wiem kto jest prezydentem i premierem – mowi
z duma –
-Tak? A kto?
Tu pada prawidlowa odpowiedz, jak rowniez dziewczyna sama z siebie plynnie
wymienia poprzednikow Pana Nawrockiego i Tuska. Mozna by juz dyskusje
zakonczyc ale dziewczyna zachecona sukcesem dodaje:
-Wiem tez kto byl pierwszym prezydentem Polski
-Kto?
-Bronislaw” Bronislaw”. Wiem! Konowrocki!
-Tak? Bo ja slyszalem ze Narutowicz
-Tak? A to nie slyszalam”
Znam duzo pielegniarek i to naprawde madre dziewczyny sa. Ale ta dopiero
jest w trakcie nauki, a kierunek czy to studiow czy podrozy zawsze mozna
zmienic 😉
Milego piatku 🙂
Ania Iwaniuk
Dowcip:
Szef do pracownika:
– Dlaczego spozniles sie do pracy?
– Bo snilo mi sie, ze pracuje”
– I co z tego?
– Nie chcialem sie spoznic na sen
Z nauczycielka matematyki w tle
Artur DROZDZAK
Po obezwladnieniu Marka policjanci w jego plecaku znalezli leki
antydepresyjne, mlotek, opalarke, kombinerki, tasmy, nozyczki, palnik
gazowy i pile reczna.
– Tymi przedmiotami zamierzalem ojca zabic i potem pocwiartowac jego zwloki
– rzucil w strone mundurowych.
Malzenstwo Artura i Sandry N. ukladalo sie dobrze, ale tylko do pewnego
momentu. Mieszkali w nieduzym domu pod Krakowem. Maz pracowal w gornictwie,
zona byla pracownikiem fizycznym. Zarabiali niewiele, jednak zyli
oszczednie i zdolali odlozyc sporo pieniedzy. Majac pewne zaplecze
finansowe, zdecydowali sie najpierw na jedno, a potem na drugie dziecko.
Kryzys dopadl ich okolo 2012 roku, gdy okazalo sie, ze Artur N. ma romans z
inna kobieta. Zdradzona zona przeniosla sie na pietro domu. Malzonkowie
nadal mieszkali pod jednym dachem, lecz pozostawali w separacji.
Cztery lata pozniej, w maju 2016 roku, Sandra N. zabrala dzieci i
wyprowadzila sie do mieszkania w sasiedniej miejscowosci. Powodem rozstania
byly narastajace konflikty oraz podejrzenia kolejnych zdrad. Po wyprowadzce
niemal calkowicie odciela sie od meza. Ograniczala mu kontakty z dziecmi,
mimo ze nie mial odebranych praw rodzicielskich i chcial uczestniczyc w ich
wychowaniu. Relacje sprowadzaly sie do sporadycznych SMS-ow i rozmow
telefonicznych. Gdy przyjezdzal pod nowy adres, nie otwierano mu drzwi.
Sandra N. grozila wezwaniem policji. Jej postawa byla wyraznie wroga.
– U dzieci wszystko jest w porzadku – odpowiadala zdawkowo, gdy pytal o
Marka i Weronike.
Nie zawsze byla to prawda. Ojca zdziwilo, ze gdy pisal do syna, ten czesto
odpowiadal, ze spi, nawet w poludnie. Pojechal wiec do technikum i
dowiedzial sie, ze Marek ma powazne problemy w nauce. Warunkowo zdal
pierwsza klase, a w drugiej przestal chodzic na zajecia. Szkola nie
udzielala ojcu informacji, poniewaz matka zastrzegla ich udostepnianie.
Jeszcze w gimnazjum Marek mial nauczycielke matematyki – Dorote K., do
ktorej czul sympatie. Byla ceniona przez uczniow za kompetencje i poczucie
humoru. Marek byl zamkniety w sobie, siedzial w ostatniej lawce, nie robil
notatek, czasem bez pozwolenia wychodzil z klasy. Nauczycielka wielokrotnie
zwracala mu uwage, lecz bez efektu.
Z czasem, widzac jego problemy, zaprosila go na darmowe korepetycje do
swojego domu. Odrabiali lekcje, chlopak jadl tam obiady. Czul sie dobrze i
zwierzal sie ze swoich problemow. Opowiadal o konflikcie rodzicow, zdradzie
ojca i przeprowadzce. Mowil, ze brakuje mu kontaktu z ojcem. Jednoczesnie
mial trudne relacje z matka – bywal wobec niej arogancki. Przechodzil
burzliwy okres dojrzewania.
Podobala mu sie corka nauczycielki – Edyta, lecz uczucie nie bylo
odwzajemnione.
W czasie jednego ze spotkan szkolnych Artur N. poznal Dorote K. Wpadli
sobie w oko. Kobieta byla w trakcie rozwodu, a jego malzenstwo sie
rozpadalo. Wkrotce zwiazal sie z nauczycielka.
Sytuacja sie skomplikowala, gdy Dorota K. i jej corka wyslaly Markowi kolaz
zdjec na urodziny. Przesylke odebrala matka chlopaka i oskarzyla
nauczycielke o nekanie. Sprawa trafila do kuratorium, a Dorota K. musiala
pisemnie przeprosic za ingerencje w rodzine.
Po rozwodzie Artura N. w 2019 roku konflikt sie zaostrzyl. Sandra N.
zaczela nekac nauczycielke – byly wyzwiska, grozby, telefony, uszkodzenie
samochodu. Zostala za to skazana i objeta zakazem zblizania sie.
Nie zaprzestala jednak dzialan. Oskarzyla Dorote K. o molestowanie Marka.
Do kuratorium trafily spreparowane SMS-y i list o charakterze seksualnym. W
internecie pojawilo sie nagranie sugerujace przetrzymywanie ucznia. Plotki
szybko sie rozprzestrzenily.
W toku postepowania okazalo sie, ze materialy zostaly sfalszowane.
Oryginalny list nie zawieral zadnych tresci erotycznych.
Dorota K. przyznala, ze udzielala korepetycji i ze doszlo do niestosownego
zachowania ze strony ucznia, ktory probowal ja dotknac. Odrzucila go i
zakonczyla spotkania.
Kuratorium uznalo, ze nauczycielka naruszyla granice relacji
uczen – nauczyciel. Nalozono na nia kare, a ostatecznie zostala zwolniona z
pracy.
Mimo problemow zawodowych Artur N. kontynuowal zwiazek z Dorota K. Probowal
takze odbudowac relacje z synem. W 2019 roku spotkali sie ponownie. Marek
sprawial wrazenie wycienczonego, byl pod wplywem narkotykow. Trafil do
szpitala, gdzie potwierdzono zazywanie amfetaminy.
Ojciec probowal mu pomoc, oferowal prace i leczenie. Bez skutku.
Zapowiedzial wiec, ze wystapi o wstrzymanie alimentow.
23 listopada 2019 roku doszlo do spotkania. Ojciec przekazal synowi
pieniadze. Dwa dni pozniej spotkali sie ponownie. W domu, podczas rozmowy,
Marek nagle zaatakowal ojca nozem.
Artur N. zaslonil sie reka i podjal walke. Syn zadawal kolejne ciosy, nawet
po zlamaniu ostrza. Doszlo do szarpaniny, ktora zakonczyla sie
obezwladnieniem napastnika.
Na miejscu pojawila sie policja. Ojciec odniosl powierzchowne obrazenia.
W plecaku Marka znaleziono narzedzia, ktore mogly sluzyc do zbrodni.
Chlopak poczatkowo przyznal, ze planowal zabic ojca, jednak pozniej sie do
tego nie przyznal.
Biegli uznali go za poczytalnego, choc byl pod wplywem alkoholu, narkotykow
i lekow.
Przed sadem odpowiadal za usilowanie zabojstwa. Ostatecznie czyn
zakwalifikowano lagodniej. Zostal skazany na rok wiezienia oraz terapie
uzaleznien.
Sad uznal, ze jest mlodym, pogubionym czlowiekiem, ktory nie poradzil sobie
z konfliktem rodzinnym i uzaleznieniem. Zwrocono uwage, ze jego
resocjalizacja przebiega prawidlowo, a relacje z ojcem zostaly odbudowane.
Wyrok jest prawomocny.
DETEKTYW
Z nauczycielka matematyki w tle
Artur DROZDZAK
Po obezwladnieniu Marka policjanci w jego plecaku znalezli leki
antydepresyjne, mlotek, opalarke, kombinerki, tasmy, nozyczki, palnik
gazowy i pile reczna.
– Tymi przedmiotami zamierzalem ojca zabic i potem pocwiartowac jego zwloki
– rzucil w strone mundurowych.
Malzenstwo Artura i Sandry N. ukladalo sie dobrze, ale tylko do pewnego
momentu. Mieszkali w nieduzym domu pod Krakowem. Maz pracowal w gornictwie,
zona byla pracownikiem fizycznym. Zarabiali niewiele, jednak zyli
oszczednie i zdolali odlozyc sporo pieniedzy. Majac pewne zaplecze
finansowe, zdecydowali sie najpierw na jedno, a potem na drugie dziecko.
Kryzys dopadl ich okolo 2012 roku, gdy okazalo sie, ze Artur N. ma romans z
inna kobieta. Zdradzona zona przeniosla sie na pietro domu. Malzonkowie
nadal mieszkali pod jednym dachem, lecz pozostawali w separacji.
Cztery lata pozniej, w maju 2016 roku, Sandra N. zabrala dzieci i
wyprowadzila sie do mieszkania w sasiedniej miejscowosci. Powodem rozstania
byly narastajace konflikty oraz podejrzenia kolejnych zdrad. Po wyprowadzce
niemal calkowicie odciela sie od meza. Ograniczala mu kontakty z dziecmi,
mimo ze nie mial odebranych praw rodzicielskich i chcial uczestniczyc w ich
wychowaniu. Relacje sprowadzaly sie do sporadycznych SMS-ow i rozmow
telefonicznych. Gdy przyjezdzal pod nowy adres, nie otwierano mu drzwi.
Sandra N. grozila wezwaniem policji. Jej postawa byla wyraznie wroga.
– U dzieci wszystko jest w porzadku – odpowiadala zdawkowo, gdy pytal o
Marka i Weronike.
Nie zawsze byla to prawda. Ojca zdziwilo, ze gdy pisal do syna, ten czesto
odpowiadal, ze spi, nawet w poludnie. Pojechal wiec do technikum i
dowiedzial sie, ze Marek ma powazne problemy w nauce. Warunkowo zdal
pierwsza klase, a w drugiej przestal chodzic na zajecia. Szkola nie
udzielala ojcu informacji, poniewaz matka zastrzegla ich udostepnianie.
Jeszcze w gimnazjum Marek mial nauczycielke matematyki – Dorote K., do
ktorej czul sympatie. Byla ceniona przez uczniow za kompetencje i poczucie
humoru. Marek byl zamkniety w sobie, siedzial w ostatniej lawce, nie robil
notatek, czasem bez pozwolenia wychodzil z klasy. Nauczycielka wielokrotnie
zwracala mu uwage, lecz bez efektu.
Z czasem, widzac jego problemy, zaprosila go na darmowe korepetycje do
swojego domu. Odrabiali lekcje, chlopak jadl tam obiady. Czul sie dobrze i
zwierzal sie ze swoich problemow. Opowiadal o konflikcie rodzicow, zdradzie
ojca i przeprowadzce. Mowil, ze brakuje mu kontaktu z ojcem. Jednoczesnie
mial trudne relacje z matka – bywal wobec niej arogancki. Przechodzil
burzliwy okres dojrzewania.
Podobala mu sie corka nauczycielki – Edyta, lecz uczucie nie bylo
odwzajemnione.
W czasie jednego ze spotkan szkolnych Artur N. poznal Dorote K. Wpadli
sobie w oko. Kobieta byla w trakcie rozwodu, a jego malzenstwo sie
rozpadalo. Wkrotce zwiazal sie z nauczycielka.
Sytuacja sie skomplikowala, gdy Dorota K. i jej corka wyslaly Markowi kolaz
zdjec na urodziny. Przesylke odebrala matka chlopaka i oskarzyla
nauczycielke o nekanie. Sprawa trafila do kuratorium, a Dorota K. musiala
pisemnie przeprosic za ingerencje w rodzine.
Po rozwodzie Artura N. w 2019 roku konflikt sie zaostrzyl. Sandra N.
zaczela nekac nauczycielke – byly wyzwiska, grozby, telefony, uszkodzenie
samochodu. Zostala za to skazana i objeta zakazem zblizania sie.
Nie zaprzestala jednak dzialan. Oskarzyla Dorote K. o molestowanie Marka.
Do kuratorium trafily spreparowane SMS-y i list o charakterze seksualnym. W
internecie pojawilo sie nagranie sugerujace przetrzymywanie ucznia. Plotki
szybko sie rozprzestrzenily.
W toku postepowania okazalo sie, ze materialy zostaly sfalszowane.
Oryginalny list nie zawieral zadnych tresci erotycznych.
Dorota K. przyznala, ze udzielala korepetycji i ze doszlo do niestosownego
zachowania ze strony ucznia, ktory probowal ja dotknac. Odrzucila go i
zakonczyla spotkania.
Kuratorium uznalo, ze nauczycielka naruszyla granice relacji
uczen – nauczyciel. Nalozono na nia kare, a ostatecznie zostala zwolniona z
pracy.
Mimo problemow zawodowych Artur N. kontynuowal zwiazek z Dorota K. Probowal
takze odbudowac relacje z synem. W 2019 roku spotkali sie ponownie. Marek
sprawial wrazenie wycienczonego, byl pod wplywem narkotykow. Trafil do
szpitala, gdzie potwierdzono zazywanie amfetaminy.
Ojciec probowal mu pomoc, oferowal prace i leczenie. Bez skutku.
Zapowiedzial wiec, ze wystapi o wstrzymanie alimentow.
23 listopada 2019 roku doszlo do spotkania. Ojciec przekazal synowi
pieniadze. Dwa dni pozniej spotkali sie ponownie. W domu, podczas rozmowy,
Marek nagle zaatakowal ojca nozem.
Artur N. zaslonil sie reka i podjal walke. Syn zadawal kolejne ciosy, nawet
po zlamaniu ostrza. Doszlo do szarpaniny, ktora zakonczyla sie
obezwladnieniem napastnika.
Na miejscu pojawila sie policja. Ojciec odniosl powierzchowne obrazenia.
W plecaku Marka znaleziono narzedzia, ktore mogly sluzyc do zbrodni.
Chlopak poczatkowo przyznal, ze planowal zabic ojca, jednak pozniej sie do
tego nie przyznal.
Biegli uznali go za poczytalnego, choc byl pod wplywem alkoholu, narkotykow
i lekow.
Przed sadem odpowiadal za usilowanie zabojstwa. Ostatecznie czyn
zakwalifikowano lagodniej. Zostal skazany na rok wiezienia oraz terapie
uzaleznien.
Sad uznal, ze jest mlodym, pogubionym czlowiekiem, ktory nie poradzil sobie
z konfliktem rodzinnym i uzaleznieniem. Zwrocono uwage, ze jego
resocjalizacja przebiega prawidlowo, a relacje z ojcem zostaly odbudowane.
Wyrok jest prawomocny.
Tylko zlamasy czytaja gazetke,a zaluja kasy (Na Smerfny Fundusz Gargamela)
STRONA INTERNETOWA: https://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://MyShip.com
Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac, jak rowniez
dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com
GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl
Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT:
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837:
“Wspomoz nas!”
teskty na podstawie Onet, TVN, Info Szczecin, Nadmorski, WP, Fakty
Sportowe, NATIONAL Geographic, Sport pl, Detektyw online, Poscigi pl.