Dzien dobry – tu Polska – 2.12.2024

DZIEN DOBRY – TU POLSKA GAZETA MARYNARSKA Imienia Kpt. Ryszarda Kucika (Rok
XXIV nr 332) (67572) 2 grudnia 2024r.

DZIEN DOBRY – TU POLSKA

SPORTOWY WEEKEND

1 grudnia 2024r.

abujas12@gmail.com

http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/

http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci

PILKA RECZNA

Kluczowe zwyciestwo Polek w ME! Decydowaly ostatnie sekundy

Polki pozostaja w grze o awans do nastepnej fazy mistrzostw Europy!
Bialo-Czerwone wygraly z Portugalia w drugim meczu 22:21. Zadanie maja
jednak bardzo trudne – na koniec fazy wstepnej zmierza sie z Hiszpankami.

Polki nie zaczely udanie mistrzostw Europy. Choc w meczu z aktualnymi
mistrzyniami swiata i wicemistrzyniami olimpijskimi z Paryza byly skazywane
na porazke, to przegrana az 22:35 z pewnoscia bolala. Zupelnie inaczej
zapowiadal sie mecz z Portugalkami. To spotkanie musialy wygrac, by
zachowac marzenia o awansie do nastepnej fazy.

Portugalki w pierwszym meczu ulegly 24:30 Hiszpankom. W historii spotkan
obu druzyn Polki pieciokrotnie triumfowaly, a tylko raz przegraly i to w
2008 r. Rywalki rowniez graly o wszystko, bez najmniejszego marginesu bledu.

Spotkanie zaczelo sie udanie dla Bialo-Czerwonych, bo to one przez
wiekszosc czasu prowadzily. W polowie pierwszej czesci spotkania mialy
nawet czteropunktowa przewage. Od wyniku 10:6 bardzo dobrze zaczela grac
bramkarka Jéssica Ferreira, a nasze szczypiornistki seryjnie sie mylily. Z
tego powodu na przerwe zeszly z zaledwie jednobramkowym prowadzeniem 11:10.

Po powrocie na parkiet starcie bardziej przypominalo koncowke pierwszej
czesci. Portugalki nie wychodzily juz tak aktywnie do obrony, ale dzieki
temu popelnialy mniej bledow i pozostawialy mniej przestrzeni przed wlasna
bramka. Wciaz dobrze bronila Ferreira, zatrzymujac nawet rzut karny. Caly
czas z minimalnie przodu byly jednak Polki. Na kwadrans przed koncem
prowadzily 15:14.

W waznych chwilach cennym doswiadczeniem wykazywala sie najwieksza gwiazda
polskiej kadry Monika Kobylinska. Rzucila az szesc goli i to miedzy innymi
dzieki niej, Polki wygral 22:21.

Do dalszej fazy turnieju awansuja po dwie najlepsze druzyny z kazdej grupy.
Spotkanie Polek z Hiszpankami odbedzie sie 2 grudnia o godz. 18.00.

TENIS

-Legenda tenisa Ivan Lendl nowym trenerem Huberta Hurkacza

Zdobywca osmiu tytulow wielkoszlemowych stworzy pare trenerska z Nicolasem
Massu.

W ostatnim wywiadzie dla “Wyborczej” Hurkacz powiedzial: Trenera zmieniam
po to, zeby zdobywac Wielkie Szlemy. – Wybor Ivana Lendla jest idealny. To
wymarzony coach dla Huberta. On zawsze lubil Huberta jako czlowieka, cenil
jego tenis i uwazal, ze Hubi, jak go nazywal, moze znacznie wiecej osiagnac
– mowi Wojciech Fibak, ktory pracowal z Lendlem jako trener i menedzer
przez ponad piec lat na poczatku kariery Czecha.

Pomoca dla Lendla bedzie 45-letni chilijski byly tenisista Nicolas Massu,
zloty medalista olimpijski w deblu z Aten w 2004 r.

Hurkacz pozostawal bez trenera od konca sierpnia, kiedy okazalo sie, ze
druga runda nowojorskiego turnieju jeszcze raz stala sie dla niego granica
niemocy. 30-letni Australijczyk Jordan Thompson okazal sie pod kazdym
wzgledem lepszy na korcie od rozstawionego w US Open z numerem 7 Polaka. To
byly trzy sety, w ktorych Hurkacz zaprzepaszczal kazda szanse, jaka sie
pojawiala. Po ostatnim bledzie opadly mu rece, wygladal, jakby chcial sie
zapasc po ziemie.

Niespelna dobe pozniej trener Polaka Craig Boynton poinformowal na
Instagramie, ze drogi jego i Polaka po pieciu latach wspolnej pracy sie
rozchodza. Pracowali razem przez piec najlepszych lat w karierze Polaka.

To byl w ogole szalenie trudny sezon dla Hurkacza. W drugiej rundzie
Wimbledonu niefortunnie upadl na kort, probujac odbic pilke zagrana przez
Arthura Filsa. Natychmiast chcial sie poderwac, ale w kolanie chrupnelo, i
to dwukrotnie. Instynkt kazal mu walczyc. Wrocil do gry, ale jednak musial
poddac mecz w tie-breaku czwartego seta. Potrzebny byl zabieg operacyjny
usuniecia lekotki, a nastepnie prowadzona przez kilkanascie godzin dziennie
rehabilitacja, zeby jak najszybciej wrocic do formy. I faktycznie wrocil w
rekordowym tempie na turnieje najwyzszej rangi w Montraelu, Cincinnati, US
Open i Tokio. I szukal nowego trenera.

Podczas wywiadu w Zakopanem zapytalismy Hurkacza o idealnego kandydata. –
Arcywazna jest umiejetnosc komunikacji, zeby wszyscy w ekipie dogadywali
sie ze soba – powiedzial Hurkacz. – Nastepna rzecz: pasja, zaangazowanie
trenera. A takze jego wizja, czyli jak widzi moja przyszlosc. Co trzeba
poprawic w mojej grze, co zmienic. Istotne sa tez jego poprzednie
doswiadczenia jako szkoleniowca, czego dokonal. Mam obecnie trzy nazwiska
[wywiad przeprowadzony byl 8 pazdziernika]. Rozmawialem juz z kilkoma
kandydatami, jak rowniez z innymi osobami, ktore moga pomoc w podjeciu
decyzji. Pytalem trenerow o ich cele, jak wspolpraca ze mna wygladalaby od
ich strony, no bo to jest superistotne, aby dobrac wlasciwa osobe, ktorej
tak samo zalezy na osiagnieciu celu. Jakie to cele? Nie zatrudniam nowej
osoby, zeby utrzymac sie w pierwszej dziesiatce rankingu. Zatrudniam ja,
zeby wygrywac Wielkie Szlemy i byc numerem jeden na swiecie.

I taka osobe znalazl, nawet nie jedna. – To dla mnie zaszczyt miec Nicolasa
Massu i Ivana Lendla w moim zespole. Ich wiedza i zaangazowanie motywuja
mnie do jeszcze ciezszej pracy, a jestem gotowy, by dac z siebie wszystko.
Z radoscia i optymizmem patrze na sezon 2025 i kolejne. To byl rok pelen
wzlotow i upadkow; wiele sie nauczylem i jeszcze bardziej rozwinalem. Teraz
moge wreszcie powiedziec, ze jestem w pelni zdrowy i gotowy na nadchodzace
wyzwania – mowi Hurkacz, ktory zamiescil na Instagramie zdjecie z dwoma
nowymi trenerami.

64-letni Ivan Lendl jest legenda tenisa, jednym z najlepszych zawodnikow w
historii dyscypliny. Osmiokrotnie wygral turnieje wielkoszlemowe:
trzykrotnie US Open, dwukrotnie Australian Open i Rolanda Garrosa,
dwukrotnie gral w finale Wimbledonu.

W 1994 roku zakonczyl kariere zawodnicza. Bezposrednia przyczyna byl
chroniczny bol plecow. Potem grywal jeszcze mecze pokazowe.

31 grudnia 2011 r. Lendl zostal trenerem Andy’ego Murraya i doprowadzil go
do dwoch pierwszych zwyciestw Wielkiego Szlema: w US Open i na Wimbledonie.
Po zwyciestwie w US Open w 2012 r. Murray zostal drugim graczem w erze open
– po Lendlu! – ktory przegral swoje pierwsze cztery finaly Wielkiego Szlema
i wygral piaty.

Rozstawali sie i wracali do siebie. W 2016 r. Lendl ponownie dolaczyl do
Murraya, pod koniec tego roku Brytyjczyk zostal numerem jeden na swiecie,
zdobywajac swoj drugi tytul Wimbledonu, drugi zloty medal olimpijski w grze
pojedynczej i swoj pierwszy tytul ATP World Tour Finals, pokonujac Novaka
Djokovica.

Lendl trenowal tez Alexandra Zvereva (2018). Rozstali sie w lipcu 2019 roku
z powodu rozczarowujacych wynikow w 2019 roku i roznic osobistych. Zverev –
niezwykle kontrowersyjna postac – stwierdzil, ze Lendl byl bardziej
zainteresowany swoimi psami lub gra w golfa niz profesjonalnym coachingiem.

Zapoczatkowal nowy styl gry w tenisa; jego gra opierala sie na poteznym
forehandzie i mocnym topspinie. Sukces jego tenisa wplynal na innych graczy
i na upowszechnienie stylu gry, jakim jest agresywny tenis z linii bazowej,
czyli styl, jakim gra na przyklad Iga Swiatek. Z tego wzgledu czesto jest
uznawany za ojca nowoczesnego tenisa.

– Spedzilismy razem szesc lat – mowi “Wyborczej” Wojciech Fibak. – Mial 18
lat, zglosil sie do mnie, bo chcial byc numerem 1. Mieszkal u mnie w domu w
USA. Hubert jest tytanem pracy i w zwiazku z tym nie bedzie musial mu
zaszczepiac mu swojego slynnego etosu pracy. Jesli Hubert pokona swoja
kontuzje kolana, to wspolpraca bedzie znakomita. Ivan jest wymarzonym
trenerem dla Huberta. Obok Brada Gilberta jest najlepszym dostepnym
szkoleniowcem na rynku. Cechuje go solidnosc. Ostroznosc. Dyscyplina pracy.
Czuje i zna nowoczesny tenis. Ojciec szachista, dobre geny inteligencji! –
dodaje.

– Nie jest bardzo dyspozycyjny czasowo, stad wspolpraca z Massu. Nicolas
bedzie zapewne podrozowac i spedzac gros czasu z Hubertem – tlumaczy Fibak,
ktoremu podczas rozmowy z “Wyborcza” Lendl przyslal wiadomosc, ze bedzie
pomagal i doradzal Hurkaczowi glownie wtedy, gdy polski tenisista bedzie na
Florydzie.

-W organizmie Igi Swiatek wykryto zabroniona w sporcie trimetazydyne.
“Dziele sie z Wami najciezszym doswiadczeniem w moim zyciu”.

Substancje z zakazanej listy dopingowej wykryto u Igi Swiatek podczas testu
antydopingowego miedzy turniejami, przeprowadzonego 12 sierpnia rano, tuz
przed jej startem w Cincinnati Open. Trimetazydyna, czyli TMZ, jest lekiem
nasercowym stosowanym w chorobie niedokrwiennej serca, ale od 2014 roku
jest zakazana w sporcie jako “modulator hormonalny i metaboliczny”
polepszajacy sprawnosc sportowa. Pieciokrotna triumfatorke turniejow
wielkoszlemowych i wiceliderke rankingu WTA zdyskwalifikowano na miesiac
(grozily jej nawet cztery lata). Przyjela te kare.

Nalozyla ja ITIA (International Tennis Integrity Agency), organizacja
dbajaca o ogolnie ujeta uczciwosc w tenisie. Agencja jest niezalezna.
Zostala zalozona przez WTA, ATP, ITF i organizatorow turniejow
wielkoszlemowych, czyli przez filary tenisa. Teoretycznie Swiatowa Agencja
Antydopingowa (WADA) moze jeszcze sprobowac podwazyc decyzje – tak jak
zrobila to w przypadku Jannika Sinnera – i chciec przedluzyc wykluczenie
Swiatek. Jest to jednak malo prawdopodobne. Wszystkie fakty przemawiaja
bowiem za niewinnoscia tenisistki.

Proces wyjasniania sprawy Igi Swiatek prowadzony byl w tajemnicy przed
specjalnym panelem ITIA. – Przez ostatnie 2,5 miesiaca poddalam sie surowemu
postepowaniu agencji ITIA, ktore potwierdzilo moja niewinnosc – mowi
Swiatek w swoim oswiadczeniu.

Z obszernego dokumentu ITIA o prowadzeniu sprawy widac, jak goraczkowo
ekipa Swiatek pracowala nad jej wyjasnieniem. Wszyscy w jej druzynie byli w
szoku, ale rzucili sie do roboty – tu chodzilo o kariere wielkiej
tenisistki.

Na poczatku tenisistka w ogole nie miala pojecia, jak TMZ mogl dostac sie
do jej organizmu. Dopiero po kilku szalonych dniach poszukiwan i badan
wyslala do ITIA informacje, ze sladowe ilosci TMZ w jej organizmie pochodza
z melatoniny, leku, ktory pomagal jej zasnac podczas zmian stref czasowych,
nieuniknionych w karierze zawodowej tenisistki. Sport.pl pisze, ze Swiatek
wziela melatonine o godz. 3 rano, z powodu bezsennosci. Kontrolerzy
antydopingowi zapukali do jej hotelowego pokoju o godz. 7.

ITIA poprosila Swiatek o opakowanie zuzytego leku, a jednoczesnie
dopytywala laboratorium w Salt Lake City w USA, czy mozliwe bedzie
przeprowadzenie badania tabletek dostarczonych przez zawodniczke. Wkrotce
laboranci w SLC znalezli slady TMZ w pyle, ktory zalegal w opakowaniu
dostarczonym przez tenisistke. Przedstawiciele ITIA otrzymali tez od niej
calkiem nowe opakowanie melatoniny, jeszcze nieotwarte. Analiza
przeprowadzona w tym samym laboratorium wykazala obecnosc TMZ takze w
tabletkach. Ona sama przekazala wlosy do laboratorium we Francji, aby
udowodnic, ze TMZ byl w jej organizmie przez krotka chwile. Faktycznie, to
sie potwierdzilo.

Melatonina uzywana przez Ige Swiatek jest polskiej produkcji. ITIA zwrocila
sie do producenta – firmy Lek-Am – z prosba o wyjasnienie, w jaki sposob
melatonina zostala zanieczyszczona przez TMZ w zakladzie Lek-Amu w
Zakroczymiu. Co zadziwiajace, producent – siedzibe ma w Warszawie – w ogole
nie odpowiedzial na pytania wyslane przez ITIA w sprawie kluczowej dla
Swiatek. ITIA sprawdzila: Lek-Am produkuje rowniez leki, w ktorych skladzie
jest TMZ. Najprawdopodobniej jest to bezposrednia przyczyna
zanieczyszczenia.

W chwili wykrycia TMZ w organizmie Polki grozila jej az czteroletnia
dyskwalifikacja.

ITIA wyslala infomacje o wyniku 12 wrzesnia, a tymczasowo zawiesila ja 22
wrzesnia. Tenisistka jeszcze liczyla, ze pojedzie na turnieje do Azji, zeby
bronic pozycji liderki, moze nie na pierwszy turniej do Korei, ktory
zaczynal sie juz 16 wrzesnia, ale na nastepne. Jej pierwszy wniosek o
odwieszenie tymczasowej dyskwalifikacji zostal przez ITIA odrzucony – zbyt
malo bylo jeszcze faktow na korzysc Swiatek.

Jednak w toku procesu wyjasniajacego ITIA, ktora otrzymywala coraz bardziej
przekonujace dowody na niewinnosc zawodniczki, w koncu zlagodzila
stanowisko. 4 pazdziernika tymczasowe zawieszenie cofnieto. W tym czasie
Swiatek opuscila trzy turnieje. Okres miedzy 12 wrzesnia a 4 pazdziernika,
a wiec 22 dni, wliczono do pozniej nalozonej miesiecznej kary. Ponadto
Swiatek stracila nagrode pieniezna z Cincinnati Open, turnieju odbywajacego
sie bezposrednio po tescie, w ktorym wykryto u niej TMZ (159 tys. dol).

Pozostalo jej osiem dni do konca kary. Potem – gdyby chciala – moze juz
grac.

– Wszystko zostalo skrupulatnie wyjasnione, a ja moge z czysta karta wrocic
do tego, co kocham najbardziej, i wiem, ze bede teraz silniejsza niz
kiedykolwiek – mowi polska tenisistka.

Sprawa TMZ w organizmie Swiatek w zupelnie innym swietle ukazuje jej
przerwe od tenisa, ktora trwala od 4 wrzesnia, kiedy rozegrala ostatni mecz
US Open, przegrywajac z Jessica Pegula, az do 3 listopada, kiedy zmierzyla
sie z Barbora Krejcikova w WTA Finals.

Z turnieju w Korei (16-22 wrzesnia) wycofala sie nastepnego dnia po
otrzymaniu maila od ITIA z decyzja o zawieszeniu, podajac jako oficjalna
przyczyne osobiste klopoty. Poniewaz wszelkie postepowania wyjasniajace
przed ITIA sa prowadzone w scislej tajemnicy, nikt nie zdawal sobie sprawy
z tego, jaki dramat Swiatek wtedy przezywa. Eksperci tenisowi w Polsce i na
swiecie uznali, ze zawodniczka robi przerwe, bo potrzebuje resetu,
wypoczynku. Wskazywala na to rosnaca latwosc, z jaka rywalki zdobywaly
punkty w meczach z Polka.

Kilkoro sportowcow zostalo ukaranych za obecnosc TMZ w ich organizmach, w
tym lyzwiarka figurowa Kamila Walujewa i plywak chinski Sun Yang. TMZ byla
tez odpowiedzialna za afere z 23 plywakami chinskimi, ktorzy unikneli
zawieszenia przed igrzyskami w Tokio w 2021 r., mimo ze wykryto ja w ich
organizmach.

Ale w ogole, dlaczego ja ukarano, skoro zakazana substancja dostala sie do
jej organizmu bez jej wiedzy, z powodu bledu osob trzecich?

To konsekwencja zasady, ze zawodniczki i zawodnicy sa odpowiedzialni za to,
co znajduje sie w ich organizmach. W takich przypadkach jak Swiatek
sedziowie zaangazowani w proces dyscyplinarny rozwazaja nie tylko czy
sportowiec jest odpowiedzialny, ale przede wszystkim w jakim stopniu, i
stosuja odpowiednie do tego sankcje. Czyli oceniaja na przyklad, czy i jak
zawodniczki oraz zawodnicy przestrzegaja procedur, czy uzywaja sprawdzonych
odzywek, rekomendowanych przez sportowe federacje, czy sprawdzaja sklad
lekow, czy wspolpracuja przy tym ze specjalistami, itd. Biora pod uwage
rowniez wykryta substancje i jej ilosc: TMZ jest czym innym niz na przyklad
steryd anaboliczny. W szczegolnych przypadkach stosuja specjalne
zlagodzenia kar, lub wrecz uniewinniaja.

Od dawna prawnicy dyskutuja, czy ta zasada, ktora mozna by nazwac zasada
domniemanej winy, ma sens w walce z dopingiem. Szczegolnie gorace dyskusje
wybuchaja przy okazji spraw takich jak Swiatek, czyli gdy sportowiec nie
mial swiadomosci, ze do swojego organizmu wprowadzil znikoma ilosc
zakazanej substancji, w dodatku zrobil to z powodu winy osob trzecich. Wiec
czuje sie pokrzywdzony przez system antydopingowy i nie rozumie, dlaczego
zostal ukarany.

Jesli chodzi o najblizsza przyszlosc “dyscyplinarna” Igi Swiatek,
pouczajacych jest kilka wczesniejszych podobnych spraw, w tym ta Jannika
Sinnera.

Badania antydopingowe wskazaly, ze w organizmie lidera ATP znajdowal sie
steryd anaboliczny – klostebol. ITIA uznala za wiarygodne wyjasnienia
Sinnera, ze substancja dostala sie do jego ciala bez jego wiedzy podczas
masazu, i go calkowicie uniewinnila. Wtedy do akcji wkroczyla WADA, czyli
Swiatowa Agencja Antydopingowa, kierowana przez Polaka Witolda Banke,
bylego ministra sportu w rzadzie PiS. Banka skierowal sprawe Sinnera do
Trybunalu Arbitrazowego ds. Sportu, poniewaz uznal, ze uniewinnienie jest
niesprawiedliwe i nieuprawnione.

Rownie wazna jest historia kanadyjkarki Doroty Borowskiej. Na zgrupowaniu
we Wloszech smarowala zranione lapy psa kupiona u lokalnego weterynarza
mascia, ktora zawierala klostebol. U zawodniczki znaleziono te substancje i
ja zdyskwalifikowano, pozbawiajac mozliwosci startu na igrzyskach w Paryzu.
Jednak “za piec dwunasta” nadzwyczajny panel dyscyplinarny Trybunalu ds.
Sportu uniewinnil kanadyjkarke i przywrocil jej prawo startu na
olimpiadzie, kiedy impreza juz trwala.

Czasem podobne panele sa surowe i nieprzejednane. Biegaczka narciarska
Therese Johaug zostala zdyskwalifikowana na 18 miesiecy z powodu tego
samego klostebolu, z ktorym zmagali sie Sinner i Borowska. Norwezka
wyjasniala, ze podczas zgrupowania we Wloszech leczyla oparzenie sloneczne
wargi (za wiedza lekarza kadry) mascia zanieczyszczona klostebolem.
Trybunal arbitrazowy uznal, ze biegaczka ponosi czesc winy za wpadke –
akurat na poltora roku zawieszenia.

W organizmie 18-letniej czeskiej tenisistki Nikoli Bartunkovej rowniez
wykryto TMZ. Zakazana substancja byla w odzywce z wyciagiem z ostropestu
plamistego. ITIA uznala, ze naruszenie nie bylo celowe, ze zawodniczka nie
ponosi zadnej powaznej winy i nie dopuscila sie zadnego zaniedbania, a mimo
to dwa tygodnie temu ukarala ja poltoramiesieczna dyskwalifikacja. Czeszka
przyjela kare.

PILKA NOZNA

-Legia Warszawa w komunistycznym skansenie. Kolejne zwyciestwo w Lidze
Konferencji Europy

Trwa zadziwiajaca passa polskich druzyn w europejskich pucharach. Legia
Warszawa wygrala na wyjezdzie z Omonia Nikozja 3:0, Jagiellonia Bialystok w
szalonym meczu zremisowala w Slowenii z NK Celje 3:3.

“Red Army liberated Warsaw” (Armia Czerwona wyzwolila Warszawe) – takim
wielkim transparentem przywitali pilkarzy Legii Warszawa kibice Omonii
Nikozja. To przypomnialo, w jak specyficznym miejscu znalezli sie pilkarze
polskiego klubu – za jedna z bramek stadionu w Nikozji siedzi lub stoi
“Gate 9”, ultralewicowa grupa kibicowska, odwolujaca sie do symboli
komunistycznych. Stad wielki sierp i mlot na trybunach, stad prowokacyjne,
abstrahujace od faktow lub nieuwzgledniajace historycznego kontekstu hasla
na transparentach.

Gdy Omonia w 2015 r. grala w europejskich pucharach z Jagiellonia
Bialystok, jej kibice wywiesili transparent z napisem “Nasi dziadkowie
gonili was az do Berlina”. Kogo dokladnie mieli na mysli – nie wiadomo.

Kibicow Legii nie sprowokowali. Oni sa objeci zakazem udzialu w
europejskich meczach wyjazdowych swojej druzyny za wczesniej wywolane przez
awantury i na stadion nie weszli, kilkuset dopingowalo druzyne z parkingu
przed obiektem. Na skandaliczna oprawe meczu delegat UEFA nie reagowal, gra
w zadnym momencie nie zostala przerwana. Do konca meczu na trybunach
miejscowi prezentowali portret Che Guevary, flagi z czerwona gwiazda oraz
sierpem i mlotem, a takze flagi komunistycznej Kuby.

Tymczasem na boisku w Nikozji Legia kontynuowala swoj zwycieski marsz w
Europie. Pilkarze z Warszawy wygrali trzy dotychczasowe mecze w Lidze
Konferencji Europy, prowadzili w 36-zespolowej tabeli wraz Chelsea, Rapidem
Wieden, Victoria Guimares, Heidenheim i Jagiellonia Bialystok. Kolejne
zwyciestwo w praktyce zapewnialo Legii miejsce w czolowej osemce, a wiec
bezposredni awans do 1/8 finalu Ligi Konferencji Europy.

I Legia ten mecz wygrala 3:0, grajac chwilami bardzo pewnie (gole strzelali
Ryoya Morishita, 17-letni Mateusz Szczepaniak, trzeci gol byl samobojczy),
nadzwyczaj dojrzale. Komplet zwyciestw w czterech meczach powoduje, ze
zespol z Warszawy zajmuje drugie miejsce w LKE, rowniez cztery zwyciestwa
odniosla jeszcze tylko Chelsea. Na trzecim miejscu jest Jagiellonia, ktora
po szalonym meczu w Slowenii zremisowala z NK Celje 3:3 i z 10 punktami
takze ma duze szanse na awans z grupy bezposrednio do 1/8 finalu LKE.

EKSTRAKLASA

16 kolejka

Puszcza Niepolomice-Widzew Lodz 2-0

17 kolejka

Cracovia-Z.Lubin 1-1

Piast Gliwice-Lech Poznan 0-0

Slask Wroclaw-Puszcza Niepolomice 0-1

Katowice-Lechia Gdansk 2-0

Widzew Lodz-Rakow Czestochowa 2-3

Korona Kielce-G.Zabrze 2-4

Pogon Szczecin-Jagiellonia Bialystok 1-1

Stal Mielec-Legia Warszawa 2-2

W poniedzialek Motor Lublin-Radomiak

1.Lech 38pkt

2.Rakow 35pkt

3.Jagiellonia 34pkt

4.Cracovia 30pkt

5.Legia 29pkt

6.G.Zabrze 27pkt

7.Pogon 26pkt

8.Motor 24pkt

9.Katowice 22pkt

10.Widzew 22pkt

11.Piast 21pkt

12.Stal Mielec 19pkt

13.Z.Lubin 19pkt

14.Puszcza 17pkt

15.Korona 17pkt

16.Radomiak 16pkt

17.Lechia 11pkt

18.Slask 10pkt

-Po sobotnim meczu z GKS Katowice Lechia Gdansk oglosila, ze nowym trenerem
druzyny zostal 59-letni John Carver.

Po przegranym meczu z GKS Katowice Lechia Gdansk oglosila, ze nowym
trenerem pierwszej druzyny zostal 59-letni John Carver. Anglik zwiazal sie
umowa do konca sezonu z opcja przedluzenia na kolejny rok. W swojej
karierze Carver byl trenerem Toronto FC, Newcastle United i Omonii Nikozja.
Ostatnie cztery lata przepracowal jako asystent trenera reprezentacji
Szkocji.

Lechia mierzyla sie w sobote z Katowicami w kiepskim dla klubu momencie.
Bialo-zieloni sami rzucaja sobie klody pod nogi, w klubie od kilku dni
panuje chaos. W trakcie tygodnia zwolniony zostal trener Szymon Grabowski.
Jego role tymczasowo przejal duet Kevin Blackwell i Radoslaw Bella. Pozycja
druzyny w tabeli rowniez sie pogorszyla, bo po zwyciestwie Puszczy
Niepolomice ze Slaskiem Wroclaw strata do bezpiecznego miejsca wynosila juz
szesc punktow. Gospodarze przed tym meczem mieli 19 punktow, osiem wiecej
niz gdanszczanie, i byli na 11. miejscu w tabeli. Przed spotkaniem
upamietniono legende GKS-u, niedawno zmarlego Jana Furtoka.

Pierwsze minuty to ataki gospodarzy, ale wiekszosc ich strzalow byla albo
niecelna, albo blokowana. W 15. minucie po dosrodkowaniu z prawej strony
boiska obroncy Lechii nie pokryli Arkadiusza Jedrycha, ktory byl sam na
piatym metrze. Stoper pewnym strzalem glowa pokonal Bogdana Sarnavskiego. W
40. minucie na 18. metrze prostopadle podanie otrzymal Maksym Chlan,
Ukrainiec strzelil bez przyjecia, ale pilka leciala zbyt blisko srodka
bramki i bez problemu zlapal ja Dawid Kudla. Trzy minuty pozniej kontra
GKS-u zakonczyla sie sytuacja trzech na dwoch: Adrian Blad zagral do
Sebastiana Bergiera, napastnik strzelil z dziesiatego metra, pilka
wyladowala w siatce przy dalszym slupku i bylo 2:0. Lechia chciala
odpowiedziec, gdy Anton Tsarenko przedarl sie przy linii koncowej, wycofal
do Bogdana Viunnyka, ktory z bliska trafil prosto w interweniujacego Kudle.

Pierwsza polowa to zasluzone prowadzenie GKS-u. Lechia grala slabo,
pozwalala gospodarzom na kontrolowanie gry. Bialo-zieloni stworzyli tylko
jedna sytuacje strzelecka. Gospodarze grali madrze i regularnie zagrazali
bramce Sarnavskiego.

Od poczatku drugiej polowy to Lechia dluzej utrzymywala sie przy pilce i
probowala zagrozic GKS-owi w ataku pozycyjnym. Bialo-zieloni mieli liczne
stale fragmenty gry, ale nie potrafili stworzyc sytuacji strzeleckiej. W
59. minucie z ostrego kata bez przyjecia strzelil Viunnyk, pilka
przeleciala tuz obok slupka. W 76. minucie na dosrodkowanie na piaty metr
nabiegal Kacper Sezonienko, ale zle trafil w pilke i futbolowka poleciala w
kierunku przeciwnym do bramki. Dwie minuty pozniej Sebastian Bergier
przyjal pilke na osmym metrze, strzelil z przewrotki, ale dobrze
interweniowal Sarnavski. Lechia do konca meczu bezskutecznie probowala
strzelic gola, ale nie dala rady przebic sie przez obrone katowiczan.

To byl bardzo slaby wystep Lechii, na ktory zlozyl sie brak pomyslu i
przegrana rywalizacja o kontrole srodka pola. Bialo-zieloni nie mieli prawa
wywiezc z Katowic chocby punktu. W kazdym aspekcie to gospodarze byli lepsi.

-Niezly mecz Pogoni Szczecin z mistrzem Polski. Podzial punktow na
Twardowskiego

Kibice obejrzeli ladne i ofensywne widowisko. Ostatecznie Pogon Szczecin
zremisowala u siebie z mistrzem Polski, Jagiellonia Bialystok 1:1. Gola dla
Portowcow strzelil Efthymios Koulouris.

Trener Pogoni, Robert Kolendowicz, postawil na dwoch mlodych zawodnikow w
wyjsciowym skladzie. Jakub Lis gral na prawej obronie, Kacper Lukasiak
zabezpieczal srodek pola. W jedenastce gosci znalazlo sie miejsce dla
Marcina Listkowskiego, bylego zawodnika Pogoni.

Spodziewalismy sie dobrego spotkania i takie tez od poczatku otrzymalismy.
Od 1. minuty widac tez bylo, ze Jagiellonia jest w dobrej formie i szybko
chciala to potwierdzic. Gospodarze odpowiadali jak zwykle szybkimi atakami.
W 8. minucie malo brakowalo, a dobre wycofanie pilki przez Kamila
Grosickiego dotarloby do jednego z kolegow. Po chwili po dwoch bledach
obrony Jagiellonii okazje mial Efthymios Koulouris, ale jego plaski strzal
zlapal bramkarz. Odpowiedz gosci to grozne dosrodkowanie Imaza i rzut rozny
Stoinovic strzelal glowa, jednak zbyt lekko dla Cojocaru.

W 14. minucie padl gol dla Pogoni. Pogon podeszla pod pole karne rywali,
poslala kilka dosrodkowan, az Wahan Biczachczjan podal z pierwszej pilki do
Koulourisa, a bedacy w swietnej formie Grek z bliska ladnie trafil do
siatki, czujnie uprzedzajac obronce Jagi. To 11. gol snajpera Pogoni w tym
sezonie PKO Ekstraklasy. W 19. minucie Grek mogl miec drugie trafienie na
koncie po wrzutce Koutrisa.

Pogon byla lepsza w pierwszych 20 minutach spotkania, dobrze ograniczajac
poczynania ofensywne gosci. Cojocaru zachowal jednak czujnosc w bramce i w
25. minucie po rykoszecie instynktownie odbil pilke, zapobiegajac utracie
bramki. W ostatnim kwadransie pierwszej polowy gra sie troche uspokoila,
choc Jagiellonia robila wiele, by wyrownac. Najgrozniej bylo po strzale
Imaza, ale Rumun w bramce Pogoni zachowal do przerwy czyste konto.

– Skupiamy sie na sobie, slabe strony Pogoni znamy i mam nadzieje, ze
bedziemy potrafili je wykorzystac w drugiej polowie – mowil w przerwie
Listkowski.

– Na razie dobrze gramy w defensywie, ale musimy grac wiecej i lepiej z
pilka. Sama obrona to nie wystarczy, bo Jagiellonia to druzyna z jakoscia –
powiedzial z kolei Wahan Biczachczjan.

Druga polowa zaczela sie obiecujaco. Jagiellonia oddala swoj strzal, a
Pogon pobiegla z kontra, po ktorej wywalczyla rzut rozny. A po chwili
kolejny. Pogon grala z rozmachem i w 51. minucie Linus Wahlqvist byl bliski
gola strzalem glowa. Na odpowiedz mistrza nie bylo trzeba czekac dlugo.
Pilke stracil Rafal Kurzawa, a ta ostatecznie trafia do Imaza. Kapitan Jagi
pewnie pokonal Cojocaru po malym rykoszecie i bylo 1:1.

Podrazniona Pogon ruszyla do ataku. Dosrodkowanie Grosickiego powinien na
gola zamienic Lukasiak, ale bramkarz Jagi byl na posterunku. Po chwile
groznie uderzal Biczachczjan. Po godzinie gry trener Kolendowicz wprowadzil
na boisko Benedikta Zecha oraz Adrian Przyborek. W 64. minucie Jaga zdobyla
drugiego gola, ale akcja zostala spalona.

Portowcy starali sie odzyskac styl gry z pierwszej polowy. Ale bylo o to
trudno. To Jagiellonia miala swoj moment i kilka stalych fragmentow gry pod
polem karnym gospodarzy. W 76. minucie z kontry mogli trafic goscie a
konkretnie Pululu. Odpowiedzieli strzalami Koulouris, Koutris oraz Patryk
Paryzek. Ten ostatni pojawil sie na boisku zmieniajac Grosickiego. Trener
Kolendowicz puscil w boj rowniez Alexandra Gorgona. Gola na 2:1 mial na
stopie Przyborek, ale zle dostawil noge bedac kilka metrow od bramki
Jagiellonii.

To niemal zemscilo sie. W 83. minucie chwile wczesniej wprowadzony na
boisko Biaby-Fadiga dostal idealne podanie na wolne pole, mial sporo czasow
i kolegow do podania, ale sam postanowil wykonczyc akcje. Pokonal bramkarza
i bylo 1:2. VAR dlugo analizowal sytuacje pod wzgledem spalonego i sedzia
Szymon Marciniak anulowal gola. Jagiellonia nie rezygnowala i znowu w
bramce wykazac sie musial Cojocaru, ktory szybko po interwencji mocno
mobilizowal kolegow. Pilke meczowa miala na nodze Pogon, ale ostatecznie
skonczylo sie remisem.

Pogon: Cojocaru – Lis (60 Zech), Wahlqvist, Borges, Koutris – Biczachczjan
(88 Gamboa), Ulvestad, Lukasiak (60 Przyborek), Kurzawa (74 Gorgon),
Grosicki (75 Paryzek) – Koulouris.

I LIGA

17 kolejka

Miedz Legnica-Wisla Plock 2-2

18 kolejka

Znicz Pruszkow-Polonia Warszawa 2-1

Ruch Chorzow-Odra Opole 6-0

Miedz Legnica-Tychy 1-3

Kotwica Kolobrzeg-Wisla Plock 2-0

Wisla Krakow-LKS Lodz 2-1

Chrobry Glogow-Pogon Siedlce 1-0

Warta Poznan-Nieciecza 0-1

G.Leczna-Stal Stalowa Wola 2-0

W poniedzialek Arka Gdynia-Stal Rzeszow

1.Nieciecza 42pkt

2.Arka 34pkt

3.Miedz 33pkt

4.Ruch Chorzow 31pkt

5.W.Plock 30pkt

6.WIsla Krakow 29pkt

7.G.Leczna 29pkt

8.Stal Rzeszow 26pkt

9.LKS Lodz 26pkt

10.Znicz 25pkt

11.Polonia Warszawa 24pkt

12.Warta 19pkt

13.Tychy 17pkt

14.Kotwica 17pkt

15.Chrobry 15pkt

16.Odra Opole 15pkt

17.Stal Stalowa Wola 11pkt

18.Pogon Siedlce 9pkt

Na podstawie: Onet.p, wyborcza.pl, interia.pl, gazeta.pl, 90minut.pl,
pilkanozna.pl, przegladsportowy.pl, polsatsport.pl, dziennikbaltycki.pl,
gs24.pl opracowal Reksio.

Tylko zlamasy czytaja gazetke,a zaluja kasy (Na Smerfny Fundusz Gargamela)

STRONA INTERNETOWA: https://gazetka-gargamela.eu/

abujas12@gmail.com

http://

www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/

http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci

Strona główna

http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac, jak rowniez

dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:

(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):

Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,

Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.

BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436

Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”

wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452

(format IBAN)

wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479

(format IBAN)

wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504

(format IBAN)

BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX

Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”

Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,

numer KRS 0000124837:

“Wspomoz nas!”

teksty na podstawie Onet, TVN, Info Szczecin, Nadmorski, WP, Fakty

Sportowe, NATIONAL Geographic, Sport pl, Detektyw online, Poscigi pl