Dzien dobry – tu Polska – 19.11.2021

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XX nr 314(6283) 19 listopada 2021r.
Z POCZTY PORANNEJ:

Plynie ruska atomowa lodz podwodna przez ocean.
Kapitan do naigatora:
– Nawigator, kakije naszyje koordynaty?
– Nie znaju, wsio isportilos, busola, kompas, sonar – nic nie dziala.
– Hmmm. Zawsze musze myslec za was. Peryskopowa !
– Patrz nawigator przez peryskop. Tam plynie statek pod obca bandera.
Odpalaj torpede !
– Ale dlaczego Kapitanie?
– Dlaczego? Bo po trafieniu tamten najpierw bedzie nadawal SOS a “patom
koordinaty”. Ponial?
(Nad. Smerf Kapitan)

Beata Szydlo, 18 listopada 2021, godzina 13.10:
-Przeznaczenie przez Komisje Europejska 700 tys. euro na pomoc dla
sprowadzanych przez Bialorus migrantow jest dzialaniem na rzecz Lukaszenki.
To gest zly i kompletnie bezmyslny, szczegolnie w kontekscie braku realnej
pomocy KE dla setek wiezniow politycznych na Bialorusi.
———–
Mariusz Kaminski, 18 listopada 2021, godzina 14.24:
-Z satysfakcja przyjalem decyzje KE dotyczaca przekazania 700 tys. euro dla
organizacji miedzynarodowych i humanitarnych na pomoc dla migrantow na
granicy po stronie Bialoruskiej. Traktuje to jako odpowiedz na apel
wzywajacy do podjecia natychmiastowych dzialan przez te organizacje.
Wniosek:
Albo Prawo i Sprawiedliwosc prowadzi kampanie wyborcza na wszystkich
frontach, albo zepsul im sie przekaz dnia na Twitterze.
(Nad. Pawel LECKI)

STRONA INTERNETOWA: https://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/aa
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner “wesprzyj nas”

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach Wybrzeza.
Dolar: 4.1114 PLN Euro: 4.9562 PLN Frank szw.: 4.4346 PLN Funt:
5.5480 PLN
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 4.04 PLN Euro: 4.58 PLN Funt: 5.45
PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 4.01 PLN Euro: 4.66 PLN
Funt: 5.48 PLN

Pogoda w kraju
Duze zachmurzenie z przejasnieniami, ale i deszczem. Na termometrach
maksymalnie od 8 stopni Celsjusza na Suwalszczyznie do 13 st. C na Nizinie
Szczecinskiej

O-k-R-u-C-h-Y
——————-
BALLADA O ZASRANYM POMNIKU
W jakims duzym miescie tysiecznymi dlonmi
Postawiono wielki i wspanialy pomnik.
Z wyciagnieta reka, w kroku nieprzerwanym,
Stanal wielki czlowiek z metalu odlany.
Jego twarz i gesty reprezentowaly
Gloszone za zycia szczytne idealy.
Kazdy wiec przechodzien mogl je w lot odczytac
I wprowadzic w zycie i o nic nie pytac.

To zagadka wielka i dla przyrodnika –
Dlaczego golebie sraja na pomnikach.
Ludzie przez czas pewien figure czyscili,
Lecz ze bezskutecznie – wnet sie zniechecili.
Z biegiem czasu smugi bialawe odchodow
Zdobywszy figure siegnely jej schodow;
Znikly calkowicie wszystkie rysy twarzy
I przestala ona cokolwiek wyrazac.

Gowna po pomniku wciaz sie piely w gore.
Wkrotce otoczyly calutka figure.
Juz i gestu nie ma i nie ma juz kroku
Znikl juz calkowicie blysk geniuszu w oku.
Wszystko zniklo w gownach! Zniknal pomnik caly,
Nikt zen nie odczyta zadnych idealow!
Jest na placu miasta, wielkoscia mu rowna,
Wielka i wspaniala piramida gowna!
—————
Jacek KACZMARSKI

NA OSLE CZY NA OSLEP?
Patrzac na to co sie dzieje, to mam wrazenie, ze i jedno i drugie. Waznym
elementem wojny hybrydowej jest propaganda. I Lukaszenka te wojne z
Blaszczakiem i Kaminskim, wygrywa na razie jak Wegry z Polska w noge.
Imperium rosyjskie gra glowa, a nasi sie kopia. Glownie miedzy soba. Jak to
ktos pieknie napisal “Lukaszenka gra w warcaby, a PiS dopiero przyglada
sie planszy”.
Uchodzcow przybywa i bedzie ich duzo wiecej. Ciekawe skad na bialoruskich
polach biora sie przybysze z Senegalu, Iraku, Syrii czy Afganistanu?
Dopiero po dwoch miesiacach, Napoleon z Nowogrodzkiej zorientowal sie, ze
ktos ich przywozi samolotami z Turcji i Iraku. Wiadomo, ze wszystko to jest
starannie przygotowana przez bialoruskie sluzby, gigantyczna prowokacja o
kryptonimie “Sluza”. Poczatek tej akcji zaczal sie juz dawno temu bo w
sierpniu.
Niestety Polska ma wywiad skladajacy sie z przedszkolakow wspomaganych
przez harcerzy i przespano na lezakowaniu w Orlenie, przygotowania do tej
operacji. Nasze sluzby tropia bowiem z wielka energia babcie Kasie i Marte
Lempart oraz nastolatki krzyczace radykalne hasla na manifestacjach, bo
szpiegowanie opozycji najlepiej im wychodzi.
Samoloty z uchodzcami z Iraku juz nie lataja, bo interweniowala Unia
Europejska. Nikt nie przestraszyl sie Morawieckiego, ktorego wplywy w
Europie sa takie jak odchody komara. Niemcy po prostu uznali, ze za duzo
uchodzcow przybywa do nich nielegalnie z Bialorusi przez Polske.
Kazdy kto ma oczy i rozum widzi, ze sluzby Kaminskiego idealnie nadaja sie
do tropienia bawienia sie w klocki lego i sklocania wrogow Jaroslawa, ale w
walce z Lukaszanka zupelnie sobie nie radza. Walcza ze skutkami
bialoruskiej prowokacji, a nie z jej przyczynami. A co z naciskiem
politycznym? Gdzie jest Prezydent? Czemu nie dzwoni do premierow Niemiec,
Hiszpanii czy Francji? Dlaczego nie interweniuje w Brukseli? Dlaczego nie
zabiega o wsparcie w USA? Ach tak zapomnialem. On nie zna tych ludzi i nie
wie jak z nimi rozmawiac.
Wlasnie ten konflikt, idealnie pokazuje, ze gdyby nie obecnosc w
europejskim klubie i NATO, to juz wszyscy bylibysmy w ruskiej dupie.
Problem na granicy jest powazny i istnieje obawa, ze zamieni sie w cos
jeszcze gorszego. Tym bardziej potrzebne jest madre dzialanie, wsparcie
europejskich sil policyjnych w rodzaju Frontexu, naciski gospodarcze i
polityczne na Rosje i Bialorus.
Niestety okazalo sie, ze Lukaszenka nic sobie nie robi z wojowniczych
konferencji prasowych premiera i dalej pcha na druty sprowadzonych przez
siebie uchodzcow. A moze to jest tak, ze wladzy na reke jest taki wojenny
klimat i zamieszanie? W atmosferze strachu, wojny i ataku ze Wschodu mozna
zyskac poparcie ludu, wygrac wybory, zbudowac mur i dac zarobic swoim,
mozna przedluzac stan wyjatkowy pod roznymi nazwami i reglamentowac dostep
do informacji.
Tymczasem Lukaszenka zaprosil na granice dziennikarzy CNN, aby pokazac jaki
jest otwarty. Kaminski nie dopuszcza zadnych mediow w rejon stanu
wyjatkowego, bo ta wladza tak ma, ze instynktownie boi sie prawdy.
Rozgrywaja ich jak zawodowiec amatorski teatrzyk. Zeby powiekszyc chaos i
paranoje, brakuje tylko Antoniego z komisja i Misiewicza z odsiecza. Ale
pewnie niebawem przyjada. Na osle i na oslep.
Krzysztof SKIBA

MIESZANKA FIRMOWA
Zapiski Myslacego Nauczyciela
Wsrod lekcji mam jedna zdalna. Odruchowo patrze w internet. 24 tysiace
nowych przypadkow zakazen. 463 zgonow. Z ciekawosci sprawdzam, czy
zamknieto lasy. Nadal czynne, wiec spoko.
Pozniej przeczytam, ze politycy pokloca sie o szczepienia i pracodawcow,
zeby mogli sprawdzac. Nawet wladza nie bedzie zgodna w tej sprawie. Nie
wolno zmuszac ludzi do robienia czegos, czego nie chca. Moje cialo, moj
wybor. No, chyba ze jestes kobieta, to wtedy nie.
Na lekcji zdalnej czujemy sie jak w jakims ponurym wehikule czasu. Jest rok
2019 lub 2020. Uczniow zastapily ikonki, znowu cos trzeszczy, a perspektywy
sa coraz gorsze. Coraz wiecej chorych uczniow, w szkolach podstawowych jest
wyjatkowo trudno, nauczycieli brakuje, nie da sie realizowac planow lekcji.
To w ogole nie chodzi o lockdown. To chodzi o brak odpowiedzialnej polityki
walki z pandemia. Abdykacja rzadu msci sie na wszystkich, zaszczepionych i
niezaszczepionych.
Gdy jem obiad, to czytam, ze Michal Dworczyk ponownie wyplynal ze swoich
skrzynek pocztowych. Tym razem odniosl sie do Anny Zalewskiej: Przepraszam,
ale powiem krotko, Anka zachowuje sie jak baba z magla. Na dodatek
przezarta klamstwem do szpiku kosci, napisal. Trudno uznac to za jakas
wyrafinowana akcje hakerow bialoruskich. Michal Dworczyk odnosi sie co
prawda do sytuacji zwiazanej z wewnetrzna polityka partyjna, ale jakze
piekne oddaje charakter i dzialalnosc bylej Minister Edukacji i Nauki.
Gdy koncze, widze, ze Andrzej Duda oglosil w sprawie rozmow Angeli Merkel z
Aleksandrem Lukaszenka: Nie uznamy ustalen podjetych ponad naszymi glowami.
Alez on jest twardy. Zawsze reaguje po jakims czasie, ktorego potrzebuje,
zeby nasycic swoje wypowiedzi nieskonczona madroscia. Byloby w sumie
ciekawie, gdyby udalo sie rozwiazac sytuacje na granicy polsko-bialoruskiej
bez naszego udzialu, a Polska by nie uznala tego rozwiazania. Byc moze
rzeczywiscie ten konflikt jest bardzo potrzebny Zjednoczonej Prawicy. W
najnowszym, co prawda prawicowym sondazu, ma juz 41 procent poparcia
ankietowanych Polakow.
Tymczasem Bialorus ogranicza dostawy ropy do Polski, bialoruskie
propagandowe media cytuja Kurdej-Szatan, a zolnierz z polsko-bialoruskiej
granicy powiedzial: obawiamy sie, ze to moze sie zakonczyc wojna. Szefowa
estonskiej dyplomacji Eva-Maria Liimets, gdy komentowala rozmowe kanclerz
Niemiec z bialoruskim przywodca, powiedziala, ze Lukaszenka chce, by
przywodcy unijni uznali go jako prezydenta Bialorusi. Oczekuje rowniez
zniesienia sankcji w zamian za zakonczenie kryzysu migracyjnego.
W gruncie rzeczy bialoruski dyktator chce tego, czego w zasadzie chce
mnostwo ludzi. Uznania i pieniedzy. Zlo jest banalne, dyktatury rowniez.
Aleksander Lukaszenko gra w cos w rodzaju gry komputerowej przy uzyciu
zywych ludzi. To prawdziwe Squid Game, nie zaden serial Netflixa.
Przerazajaco banalne sedno konfliktu i wbrew temu, co chca niektorzy,
kryzysu humanitarnego, przytlacza swoja maloscia. Putin w zasadzie chce
tego samego. Plus oczywiscie Ukrainy, Bialorusi i moze czegos jeszcze
wiecej. Dyktatorzy maja ambicje roznej wielkosci.
Na zajeciach pozaszkolnych rozmawiamy o samobojstwach i zodiakarach. Od
stycznia od wrzesnia tego roku ponad tysiac nastolatkow probowalo popelnic
samobojstwo, to wiecej niz w calym 2020 roku – 843, czy w 2019 roku 951, a
w latach 2018 i 2017 bylo to po okolo 700 przypadkow. Wzrosla tez liczba
prob zakonczonych zgonem, donosza media. Generalnie co 10 probe samobojcza
podejmuje dziecko. Skoro nie przejmujemy sie zgonami z powodu pandemii, to
jak przejmowac sie spolecznie zgonami mlodych?
Na zajeciach pozaszkolnych z pozaszkolnymi uczniami moge sobie rozmawiac z
mlodymi o wszystkim, co wazne i potrzebne, gdyz nie mam zadnej podstawy
programowej i zadnego kuratora oswiaty, ktoremu wydaje sie, ze jest Bogiem.
To nie jest tak, jak niektorzy sadza, ze rozmowa o samobojstwach z automatu
popchnie kogos do podjecia proby. Dorosli traktuja nas czasem jak jajko,
mowi mlody. Do niczego to nie prowadzi.
Media podejmuja temat i w zasadzie nic sie nie dzieje. Sprawy wielkiego
swiata przyslaniaja mniej spektakularne dramaty. Wydaje sie, ze latwiej
jest rozwiazac kryzys na granicy polsko-bialoruskiej, niz problemy z
psychika ludzi mlodych i nie tylko.
A zodiakary wierza w znaki zodiaku. Okazuje sie, ze coraz bardziej
popularna jest wiara w znaczenie tych znakow. Wydawalo sie, ze to moda
przebrzmiala, a wrocila jak dzwony. To w zasadzie nic dziwnego. W swiecie,
ktory nie daje sie opisac, mozna szukac roznych zrodel informacji. Trudno
powiedziec, czy to dobrze, czy zle, choc osobiscie troche mnie to martwi.
Czesc mlodych ma z tych wszystkich wiar oczywiscie beke. Mysle, ze beke
maja tez z nas doroslych, ktorzy niczego nie potrafimy porzadnie rozwiazac,
a od nich oczekujemy rozwiazan celujacych.
A jeszcze sa kamieniary, mowi inny mlody, ktore wierza w magiczna moc
kamieni. Jako niewierzacy, nie wierze, ale w zasadzie jestem w stanie
uwierzyc juz we wszystko. Swiat splatal sie, wykrecil na druga strone.
Europie groza przerwy w dostawach pradu, jesli zima bedzie mrozna i dluga.
W perspektywie groza nam zmiany klimatu, wielkie migracje, inflacja w biegu
sprinterskim, kryzys demografii.
Latwiej maja ci, ktorzy tocza urojone wojny. Dlatego jest ich w Polsce tak
duzo, gdyz najwyrazniej wielu Polakow ceni sobie komfort prostego zycia.
Od nowego roku bedzie mozna wziac L4 na wypalenie zawodowe, choc nie ma
jeszcze takiego na wypalenie obywatelskie. Moze wezme te zawodowe i zostane
hobbystycznie kamieniarzem.
Pawel LECKI

To wielki problem dla calego PiS
NADCHODZI NAJWIEKSZY KLOPOT PREMIERA MORAWIECKIEGO
PiS politycznie najbardziej boi sie galopujacych cen, ktore dotykaja
wszystkich, a najmocniej elektoratu partii rzadzacej. Najnowsze analizy NBP
nie sa dla rzadu sprzyjajace. Spada wydajnosc pracy, co wraz z rosnacymi
placami stanowi piekielna mieszanke podwyzszonej inflacji az do samych
wyborow parlamentarnych w 2023 r. Recepta dla rzadu moglby byc wzrost
inwestycji. Problem w tym, ze od szesciu lat jest to gospodarcza kula u
nogi Zjednoczonej Prawicy.
-I nie jest to sprawa do rozwiazania w kilka miesiecy, bedzie takze
klopotem kolejnego rzadu, ktory przyjdzie po PiS. – To zmartwienie na kilka
lat. Ale te kilka to moga byc 2-3 lata, ale moze byc takze 7-8 lat. Uwazam,
ze spadek poparcia PiS w sondazach to w glownej mierze kwestia drozyzny –
komentowal prof Antoni Dudek
Tymczasem juz dzie najnowszych analiz Szkoly Glownej Handlowej wynika, ze
az 86 proc. gospodarstw domowych w Polsce odczuwa wzrost cen bardziej niz
zwykle, co wplywa na ich nastroje i sklonnosc do wydatkow. Sa to najgorsze
dane od 1996 roku. Sprawa wiec robi sie coraz powazniejsza, rowniez ze
wzgledow politycznych.
I choc Jaroslaw Kaczynski przekonuje, ze “inflacja za kilka miesiecy
zacznie gasnac”, to nie jest to prawda. Nie zacznie gasnac, a jedynie
zwolni i to w nieduzym stopniu.
Narodowy Bank Polski uwaza, ze w calym przyszlym roku inflacja wyniesie 5,8
proc., czyli znacznie powyzej celu banku centralnego (2,5 proc. z
odchyleniem o 1 pkt. proc. w gore lub w dol). Z kolei w 2023 r., kiedy
bedziemy wybierac swoich przedstawicieli do Sejmu, ma wyniesc 3,6 proc.,
czyli wciaz wynik bedzie dotkliwy dla naszych kieszeni.
Ktos moze powiedziec: “dobrze, ze pensje beda rosnac”. I ma racje. Problem
robi sie wtedy, gdy wydajnosc pracy nie goni za placami, a przedsiebiorcy
maja problem, zeby poradzic sobie z coraz wiekszymi kosztami. Wtedy jedynym
rozwiazaniem jest przerzucenie tych kosztow na nas – konsumentow. Wowczas,
widzac rosnace ceny, zaczynamy upominac sie o jeszcze wieksze podwyzki.
Nakreca sie tzw. spirala placowo-cenowa. To diaboliczne kolo, z ktorego
bardzo trudno sie wydostac. Dlatego tez slowa politykow o tym, ze inflacja
nie powinna nam byc straszna, bo place rosna jeszcze szybciej niz ceny,
jest obrazem zupelnej ekonomicznej ignorancji.
Czy wiec powinnismy zaczac sie niepokoic? Niestety tak. NBP prognozuje, ze
sredni wzrost wydajnosci w przyszlym roku oraz w 2023 wyniesie 4,7 proc.
Place z kolei maja wzrosnac srednio o 8,2 proc.
Nadchodzi najwiekszy koszmar premiera Morawieckiego. To wielki problem dla
calego PiS
– To, co obecnie obserwujemy, czyli wyrazny wzrost plac, jest spowodowane w
przewazajacej mierze efektem bardzo niskiego bezrobocia i wywieranej presji
placowej na pracodawcow. Brak rak do pracy powoduje, ze wzrasta sila
negocjacyjna pracownikow w relacji z pracodawca. Do tego dochodzi bardzo
silne odbicie wielu branz, glownie przemyslu, oraz wzmozony popyt na dobra.
Musimy miec na uwadze rowniez wzrost minimalnego wynagrodzenia – przekonuje
ekspert Lewiatana.
– Poza tym gospodarka dostraja sie do nowej rzeczywistosci. Zmieniaja sie
proporcje sektorow, ktore w naturalny sposob roznia sie wydajnoscia pracy i
potencjalem do wzrostu tej wydajnosci. Do tego dochodza ograniczenia
podazowe (niedobory surowcow, materialow, komponentow produkcji) odbijajace
sie na skali dzialalnosci firm niezaleznie od zatrudnienia, a wiec
modyfikujace wyliczona wydajnosc pracy – mowi nam specjalista Santandera.
Nasi rozmowcy podkreslaja, ze panaceum na problemy z zanadto rosnacymi
placami i zbyt niskim tempem wydajnosci pracy sa inwestycje.
– Wzrost inwestycji nie jest w stanie zmienic wydajnosci pracy w krotkiej
perspektywie czasu. Chyba ze na poziomie konkretnego pracodawcy dotyczy
szybkiej restrukturyzacji, zwolnien niepotrzebnych lub malo wydajnych
pracownikow, zwiazanej np. z wymiana parku maszynowego. Patrzac jednak na
rynek pracy, widzimy, ze pracodawcy nie sa sklonni pozbywac sie swoich
pracownikow – przekonuje prof Mariusz Zielonka.
– Jednoczesnie okres przed pandemia i biezacy rok przypominaja firmom, ze
przy naszej demografii nietrudno o osiagniecie stanu niedoboru na rynku
pracy, wiec zapewne w juz silnie odbijajacych inwestycjach firm prywatnych
sa tez projekty na rzecz automatyzacji pracy. Wedlug nas place w 2022 r.
rowniez beda rosly szybciej od inflacji za sprawa wpisywania rosnacych
kosztow zycia w oczekiwania placowe w warunkach niskiego bezrobocia. Te
tzw. efekty drugiej rundy przeszkodza w powrocie inflacji do celu pod
koniec 2022 r. i w 2023 r. – konczy ekonomista.
Klopot w tym, ze ekipa Zjednoczonej Prawicy od lat ma problem z
inwestycjami. W 2020 r. stopa inwestycji, czyli relacja nakladow brutto na
srodki trwale do PKB, wyniosla w Polsce 16,7 proc. Byl to najnizszy udzial
inwestycji w PKB od poczatku lat 90.
I to nie tylko wynik pandemii. Stopa inwestycji od czasu rzadow PiS wciaz
jest na najnizszych poziomach w historii. To kleska wielkiego planu
Morawieckiego, czyli Strategii na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju.
– Zdecydowanie wieksza bariera do inwestycji jest zaufanie inwestorow do
prowadzonej polityki, stabilnosci otoczenia prawnego. Firmy boja sie
wiekszych obciazen podatkowych i rosnacych kosztow dzialalnosci, a
dokladnie takie rozwiazania otrzymuja od rzadzacych – podsumowuje Mariusz
Zielonka z Lewiatana.
Damian SZYMANSKI

Zbieznosc imion nie calkiem przypadkowa…
JEZUS UMARL NA POLSKIEJ GRANICY
Pochodzil z Syrii, z Hamy. Dzis ta nazwa zapewne mowi cos tylko
specjalistom, ale byly czasy, kiedy pojawiala sie na czolowkach wielkich
serwisow informacyjnych, w kontekscie syryjskiej wojny domowej. Teraz tych
naglowkow juz nie ma, chociaz wojna trwa nadal. Dla Jezusa, czyli Isy,
24-letniego syryjskiego chrzescijanina, trwala przez polowe zycia. Nad
losem takich jak on polscy politycy chetnie zalamywali rece, miotajac gromy
na muzulmanow, ktorzy zagrazaja fundamentom Europy. Ale kiedy Isa pojawil
sie na polskiej granicy, okazalo sie, ze on tez zagraza. Musial zostac
wyrzucony do bialoruskiego lasu, zanim zdazyl cokolwiek wytlumaczyc,
udowodnic, ze procedury ochrony uchodzcow napisano dla takich, jak on.
Isa zmarl w pazdzierniku pod Klimowka. W piatek w jednej z cerkwi w
Bialymstoku odbedzie sie jego pogrzeb. Jezus juz nie zyje, wiec moze
pozostac na polskiej ziemi. Spocznie w tym samym wojewodztwie co Ahmad,
19-latek z Homs, kilka dni temu pochowany na muzulmanskim cmentarzu w
Bohonikach. Homs” juz nikt nie pamieta tego miasta, o ktore przez ponad
trzy lata trwaly zazarte walki? Juz nikt nie pamieta, jak sam sekretarz
generalny ONZ grzmial nad losem tamtejszej ludnosci cywilnej? Ahmad, wtedy
jeszcze dziecko, byl jednym z tej ludnosci. Potem zostal uchodzca. Z obozu
w Jordanii, kilkumilionowego kraju, ktory przyjmowal uciekajacych
Syryjczykow, zamiast stawiac ploty na pustyni, probowal dostac sie do
Niemiec. Mial nadzieje prawie do ostatniej chwili, zanim utonal w Bugu.
Kurdowie, ktorzy tkwia przy zamknietym przejsciu granicznym w Kuznicy, tez
maja nadzieje, chociaz nie przyjmujemy od nich wnioskow o ochrone nawet na
tym przejsciu, jak swojego czasu obiecywalismy. W swoim kraju doswiadczyli
wojny, bombardowan, przemocy, nedzy, skorumpowanej i cynicznej wladzy. Nie
maja do czego wracac. Tak jak Jemenczycy, ktorych tez Straz Graniczna
wyrzucala na druga strone zasiekow. Na jemenskiej wojnie Ameryka i
europejskie potegi robia zreszta swietne interesy, sprzedajac bron Arabii
Saudyjskiej, by mogla obracac ten kraj w perzyne. O tym juz definitywnie
slyszeli tylko specjalisci; ogolnie rzecz biorac, w Polsce wolimy o tym nie
wiedziec, lepiej zyc w przekonaniu, ze nasi sojusznicy, a my razem z nimi,
zawsze stalismy po dobrej stronie.
Swietnie nam idzie – i wladzom, i czesci opozycji – nakrecanie sie, jak to
bronimy europejskiej cywilizacji, gorzej – dostrzeganie proporcji i
widzenie nieco dalej. Wolimy nie pamietac, ze wiecej rzucania kamieniami
bywalo na Marszach Niepodleglosci z poprzednich lat, na nacjonalistycznej
kontrdemonstracji przeciw bialostockiemu Marszowi Rownosci czy po
niektorych meczach ligowych, niz podczas niedawnej konfrontacji ze
zdesperowanym tlumem, urastajacej w oczach naszych wladz do rangi bitwy.
Wolimy nie liczyc, ile wydajemy na dozbrajanie granicy, ani zauwazyc, ze
mniej by nas kosztowalo, i pienieznie, i wizerunkowo, postawienie
tymczasowego schronienia dla uchodzcow i traktowanie ich zgodnie z prawem.
Tak, sprawdzenie, kim sa i czy nie sa grozni, byloby czescia procedury,
tak, jak to robi polskie panstwo w przypadku tysiecy przybyszow z
najrozniejszych krajow, ktorzy zyja juz wsrod nas. Nawet nie zauwazylismy,
kiedy przyjechali, uzyskali karty pobytu, zaczeli obok nas mieszkac i
pracowac – i nie maja zamiaru wracac do siebie, bo tu znalezli lepsze zycie.
Wolimy wreszcie wyrzucac z glowy mysl, ze uchodzcy nie znikna, bo zamozna
Europa i nasz amerykanski sojusznik kolonizowaly ich kraje, wzglednie
uczyly ich demokracji za pomoca bomb. Tak dlugo wybijano im z glow nadzieje
na poprawe w ich wlasnym kraju, ze zostala tylko ucieczka. Chocby taka, w
czasie ktorej mozna stracic zycie, bo w ich krajach tez mozna je stracic,
bez szczegolnego powodu.
Najlepiej wychodzi Polsce demonstrowanie sily wobec slabszych. Albo
prezenie muskulow, z ktorego nic nie wyniknie. Dzis Andrzej Duda oznajmil,
ze Polska nie uzna zadnego rozwiazania kryzysu, jakie mogliby wypracowac w
swoich rozmowach Angela Merkel i Aleksandr Lukaszenko. Jak to wlasciwie
rozumiec? Czyzby tak, ze nawet jesli migranci za sprawa jakiegos
porozumienia przestana sie dobijac do naszej granicy, to my nadal bedziemy
udawac, ze prowadzimy z nimi wojne?
Malgorzata KULBACZEWSKA- FIGAT

Mizerski na bis
POMYSLOWY MINISTER
Uwazam, ze dla Brylskiego bedzie lepiej, jesli uczciwie przyzna sie, ze
nakrecil utwor o tym, o czym mowi mu sie, ze nakrecil.
Rezyser Ryszard Brylski podczas premiery filmu “Smierc Zygielbojma”
zarzucil wladzy probe sprowadzenia jego filmu do “kina rzadowej
propagandy”. To dowod na to, ze powierzenie Brylskiemu zadania opowiedzenia
historii Zygielbojma bylo, niestety, bledem tej wladzy.
Oswiadczenie opublikowane przez wspolfinansujaca projekt Polska Fundacje
Narodowa nie pozostawia watpliwosci, ze “Smierc Zygielbojma” opowiada o
tym, ze “Polacy i Zydzi wespol gineli w Holokauscie” i ze “zaden czynny
udzial Polakow w zagladzie Zydow nie byl mozliwy”. Tymczasem Brylski
hamletyzuje i publicznie oglasza, ze takich tematow w ogole nie poruszal,
potwierdzajac w ten sposob, ze zupelnie nie orientuje sie, o czym jest
film, ktory nakrecil.
Uwazam, ze dla Brylskiego bedzie lepiej, jesli uczciwie przyzna sie, ze
nakrecil utwor o tym, o czym mowi mu sie, ze nakrecil. Fakty sa takie, ze
gdyby “Smierc Zygielbojma” byla o tym, o czym Brylskiemu sie wydaje, ze
jest, to PFN nie dalby na nia ani grosza, prezydent Duda nie objalby jej
swoim swiatlym patronatem, a minister Glinski nie oglosilby, ze to on jest
pomyslodawca filmu.
Wobec Glinskiego bywam krytyczny, ale nie wyobrazam sobie, zeby mogl on
wymyslic film pokazujacy, ze w Holokauscie Polacy nie gineli wspolnie z
Zydami.
Glinski nie raz pokazal, ze jest politykiem pomyslowym, dlatego wierze, ze
mial pomysl na film Brylskiego. Dlaczego Brylski upiera sie, ze nic o
pomysle Glinskiego nie wiedzial? Moze bledem Glinskiego bylo, ze z powodu
natloku obowiazkow zapomnial poinformowac o nim Brylskiego, ktory w efekcie
nakrecil “Smierc Zygielbojma”, bedac nieslusznie przekonanym, ze kreci ja
wedlug wlasnego pomyslu.
To nauczka, ze wazne filmy, odklamujace polska historie, nalezy krecic
samemu, a nie dawac ich do krecenia przypadkowym rezyserom – ludziom czesto
niechetnym wladzy i reprezentowanym przez nia wartosciom. Jestem pewien, ze
gdyby minister kultury i sztuki znalazl wolna chwile i osobiscie nakrecil
“Smierc Zygielbojma” wedlug wlasnego pomyslu, w utworze tym znalazloby sie
dokladnie to, co zdaniem PFN powinno w nim byc i nikt nie mialby
watpliwosci, ze mowi on o tym, o czym ma mowic.
Problem jest zreszta szerszy i nie dotyczy tylko kina. Uwazam na przyklad,
ze gdyby powiesci Tokarczuk napisal redaktor Lisicki albo jakis inny
prawicowy publicysta, i gdyby te powiesci powstaly na podstawie
sprawdzonych pomyslow ministra Glinskiego, bylyby lepsze, bo bardziej
polskie i chrzescijanskie. W dodatku, w przeciwienstwie do tego, co
wymeczyla Tokarczuk, minister Czarnek moglby je spokojnie umiescic na
szkolnej liscie lektur obok dziel swietego Jana Pawla II i innych swietych.
Slawomir MIZERSKI

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego “Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

Pierwszy Portugalczyk w kosmosie
PAULO SOUSA NIE CHODZI PO ZIEMI
Do poniedzialku ostatni raz mecz o punkty przegralismy z Wegrami 34 lata
temu. Swiat dawno zapomnial o “Zlotej jedenastce”, zreszta co tam
sredniowieczny Ferenc Puskas, skoro my mamy najlepszego dzis pilkarza
swiata. Ale ten pilkarz, choc jest caly i zdrowy, w kluczowym meczu nie
wychodzi na boisko.
Ton pomeczowych komentarzy byl z grubsza taki sam: ponieslismy porazke, bo
pilkarze grali slabo, nie rozumieli sie nawzajem, a Wegrzy, ktorzy juz nic
nie musieli, bo wczesniej stracili szanse, to wykorzystali.
Paulo Sousa pracuje z reprezentacja od stycznia. Prowadzil ja w 15 meczach,
za kazdym razem wystawial inny sklad. Dal szanse 39 zawodnikom (wsrod nich
12 debiutantom), z ktorych nie potrafil zbudowac silnej jedenastki.
Patrzylismy na jego wysilki ze zrozumieniem i raczej nie mozna powiedziec,
ze Sousa byl w jakis opresyjny sposob traktowany przez prase. Na pewno mial
pod tym wzgledem bardziej komfortowa sytuacje niz Jerzy Brzeczek.
Rozumielismy, ze sie reprezentacji dopiero uczy, pogodzilismy sie z bolesna
porazka na Euro, przyjmujac retoryke Zbigniewa Bonka, ze eliminacje do
mundialu sa wazniejsze.
A w nich rzeczywiscie wszystko szlo zgodnie z planem. Bez fajerwerkow, ale
dopisywalismy sobie punkty. Trener bagatelizowal uwagi dziennikarzy, ze w
kazdym spotkaniu tracimy bramki, bo przeciez wbijamy ich wiecej.
Ekstraklasy nie ogladal, bo po co, skoro i tak wsrod tych 39 pilkarzy z
polskiej ligi bylo tylko dwoch, z ktorych zreszta jeden do niczego sie nie
nadawal.
Sousa mial wiec komfortowe warunki, mogl robic, co chce, szukac zawodnikow
za posrednictwem telewizji lub podpowiedzi, bo przeciez uwzglednial w
powolaniach takze tych, ktorzy nie mieli miejsc w swoich zagranicznych
klubach.
Przed decydujacym spotkaniem jego pewnosc siebie siegnela zenitu, bo
mielismy zmierzyc sie z Wegrami po serii szesciu meczow bez porazki, w tym
pieciu zwyciestwach i 22 strzelonych bramkach. A ze naszymi przeciwnikami
byla Andora, dwukrotnie San Marino i Albania oraz Anglia – jedyny zespol na
poziomie – to inna sprawa.
Trener, ktory przed dziesiecioma laty prowadzil Videoton, utwierdzil sie
byc moze w przekonaniu, ze dobrze zna wegierski futbol. Ta pewnosc, dobre
samopoczucie, zadnej kontroli ze strony PZPN (szesciu trenerow-asystentow
to cudzoziemcy, tworzacy sztab szkoleniowy Sousy) sprawily, ze selekcjoner
odlecial w kosmos.
Bledy, jakie popelnil w doborze pilkarzy, dyskwalifikuja go jako trenera.
Po 11 miesiacach poszukiwan podjal decyzje samobojcze, jakby nie orientowal
sie w mozliwosciach graczy.
Byc moze Sousa poprowadzi reprezentacje jeszcze tylko w dwoch meczach
barazowych, po czym przeniesie sie do innego naiwnego pracodawcy. Taka jego
praca i jego agenta tez.
Bardziej dziwi postawa Roberta Lewandowskiego. Dla niego mecz z Wegrami byl
przedluzeniem szansy na wystep w mistrzostwach swiata. Byc moze sam sie jej
pozbawil i pozostanie w historii reprezentacji – pomimo wszelkich zaslug –
jako ten, ktory zagral na mundialu tylko raz, i to tak, ze juz nikt tego
nie pamieta.
Stefan SZCZEPLEK
——————————-
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie “Gazety Wyborczej”, “Przegladu
Sportowego”, “Rzeczpospolitej”,
“Polityki”,”Newsweeka”, TVN24, Obywateli News, “Trybuny” i OnetPl)
STALA WSPOLPRACA REDAKCYJNA:Tomasz ROSIK

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.