DZIEN DOBRY – TU POLSKA GAZETA MARYNARSKA Imienia Kpt. Ryszarda Kucika (Rok
XXV nr 262) (67862) 19 wrzesnia 2025r.
Pogoda
piatek, 19 wrzesnia 20 st C
Niewielkie opady deszczu
Opady:30%
Wilgotnosc:88%
Wiatr:27 km/godz.
Dzien dobry Czytelnicy 🙂
Milego piateczku 🙂
Ania Iwaniuk
Incydent na trasie lotu Air Force One z Donaldem Trumpem. “Badz uwazny”
Operatorzy kontroli ruchu lotniczego musieli ostrzec pilota Spirit Airlines
przed zbytnim zblizeniem sie do Air Force One z Donaldem Trumpem na
pokladzie. Samolot linii Spirit Airlines lecial z miedzynarodowego lotniska
Fort Lauderdale-Hollywood na lotnisko Boston Logan. Do komunikacji z
kontrolerami ruchu lotniczego doszlo, gdy oba samoloty przelatywaly nad
Long Island w stanie Nowy Jork.
Kontroler kilkukrotnie zwrocil sie do pilota samolotu o to, by wykonal
“zakret 20 stopni w prawo”. W jednym z komunikatow wezwal pilota do
natychmiastowego wykonania manewru. Gdy pilot w koncu potwierdzil
polecenie, kontroler odparl “badz uwazny”. Spirit 1300 (tym okresleniem ATC
zwracano sie do pilota – red.), osiem mil od waszego lewego skrzydla leci
747. Jestem pewien, ze widzisz, kto to – powiedzial kontroler, majac na
mysli Air Force One. Okolo dwie minuty pozniej kontroler powiedzial: “Za
kazdym razem musze z wami rozmawiac dwa razy”. “Badz uwazny” – dodal.
Samolot na kolizyjnym kursie z Air Force One
Wedlug serwisu Flightradar24 sledzacego loty, obie maszyny lecialy
rownolegle do siebie w odleglosci osmiu mil i znajdowaly na przecinajacych
sie trasach w odleglosci 11 mil (okolo 18 kilometrow) – donosi CBS News. Do
zdarzenia doszlo w momencie, gdy prezydent Donald Trump wraz z pierwsza
dama Melania Trump lecieli z bazy lotniczej Andrews do Londynu. “Lot Spirit
Airlines 1300 przebiegal zgodnie z procedurami i instrukcjami kontroli
ruchu lotniczego (ATC) podczas lotu do Bostonu i wyladowal bez zadnych
zdarzen” – powiedzial rzecznik Spirit w rozmowie z dziennikiem The Hill.
“Bezpieczenstwo jest zawsze naszym priorytetem” – dodal.
Polska w G20? Jest stanowisko Chin. Chiny sa “otwarte” na dyskusje o
przyjeciu nowych czlonkow do G20 – oswiadczyl w czwartek rzecznik
chinskiego MSZ. Grupa G20 to forum skupiajace 19 panstw oraz Unie
Europejska i Unie Afrykanska. Jak ujawnila w srode PAP, powolujac sie na
zrodla w dyplomacji, Wang podczas rozmowy z wicepremierem, ministrem spraw
zagranicznych RP Radoslawem Sikorskim mial “twardo obiecac” poparcie dla
wejscia Polski do grupy G20.
“Chiny cenia pozycje i wplywy Polski w Europie i na swiecie” – oswiadczyl
niewymieniony z nazwiska rzecznik MSZ w pisemnej odpowiedzi na pytanie, czy
strona chinska rzeczywiscie zlozyla taka obietnice Warszawie – i w jaki
sposob zamierza realnie wesprzec te starania.
“Jestesmy otwarci na dyskusje na temat kwestii przyjecia nowych czlonkow do
G20” – dodal rzecznik. Grupa G20 to forum skupiajace 19 panstw oraz UE i
Unie Afrykanska. Odpowiada za ok. 85 proc. swiatowego PKB, 75 proc.
swiatowego handlu i zyje tam dwie trzecie populacji Ziemi.
Minister Wang przebywal w Polsce w dniach 14-16 wrzesnia. W tym czasie
odbyl spotkanie z ministrem Sikorskim w ramach IV sesji Polsko-Chinskiego
Komitetu Miedzyrzadowego oraz z prezydentem RP Karolem Nawrockim. Przed
przyjazdem do Polski szef dyplomacji ChRL odwiedzil takze Austrie i
Slowenie.
Wjechal tesla w sklep? “Co tu sie wydarzylo” Setki tysiecy wyswietlen ma
post z nagraniem pokazujacym rzekomo, jak rozpedzona tesla uderza w sklep
sieci Biedronka. Jedni twierdza, ze to zapis z monitoringu; inni
podejrzewaja komputerowa symulacje. Faktem jest, ze do podobnego zdarzenia
doszlo. Na nagraniu, ktore w ostatnich dniach zdobywa popularnosc w sieci,
widac czarny samochod pedzacy z duza predkoscia na parking przy duzym
sklepie przy glownej drodze. Auto przejezdza miedzy slupkami oddzielajacymi
podjazd, po czym uderza w budynek – najprawdopodobniej tuz przy wejsciu do
sklepu. Tylne drzwi pojazdu unosza sie do gory, obrazujac sile zderzenia. W
kadrze widac tez wozki sklepowe ustawione niedbale przy wejsciu. W lewym
dolnym rogu jest napis “Camera 1”, sugerujacy nagranie z kamery
przemyslowej, choc w nieco innym kolorze niz typowe ujecia monitoringu.
Film nie ma dzwieku. Cale zdarzenie trwa zaledwie dziewiec sekund.
Post z takim nagraniem opublikowany 13 wrzesnia w serwisie X ma juz ponad
350 tys. wyswietlen. “Tesla do Biedronki” Co tu sie wydarzylo?” – pyta
autor wpisu. Zalaczone przez niego nagranie pochodzi z TikToka, co pokazuje
znak wodny typowy dla tego serwisu. Niektorzy zareagowali, tak jakby
uwierzyli w autentycznosc filmu. W komentarzach pojawily sie wiec fachowe
analizy i opinie: “Ciekawi mnie czy te drzwi tylne otworzyly sie
automatycznie jako element bezpieczenstwa?”; “Ale wjechal perfekcyjnie tak
zeby ominac barierki wiec twierdze ze chlop to zrobil specjalnie pewnie,
ciekawe czemu tesla nie hamowala sama””; “Chwile przed je*nieciem mozliwa
byla ewakuacja”. Jeden z internautow pytal o miejsce zdarzenia: “Rzeszow?”
(pisownia postow oryginalna). Ale czesc watpila: “To AI?”; “To jest
symulacja komputerowa”. Na co autor posta przyznal, ze to “symulacja
zdarzenia”. Jednak gdy kolejny internauta wrzucil komentarz ze screenem
tekstu jednego z serwisow, ktorego tytul brzmial: “Tesla w Biedronce przy
ulicy Lubelskiej w Rzeszowie. Czy kierowca zaslabl?” – to podwazano
komentarze watpiacych: “No i chyba to nie jest gra”.
Wyjasniamy wiec, jak to ze zdarzeniem i nagraniem bylo.
Wydarzenie prawdziwe…
Czy doszlo do takiego wypadku, ze samochod marki Tesla uderzyl w sklep
sieci Biedronka? Tak, w Rzeszowie. Jako pierwsze informowaly o tym lokalne
portale, m.in. SuperNowosci24.pl i Rzeszow24.info. “Tesla prosto do
Biedronki na ulicy Lubelskiej w Rzeszowie. Kierowca wjechal w sklep” –
brzmi tytul tekstu, ktory 5 wrzesnia opublikowal portal rzeszow24.info.
Autor materialu Maciej Prokop podaje, ze tego samego dnia “tuz po godzinie
16:00, kierowcy alarmowali o niecodziennym zdarzeniu w Rzeszowie – samochod
wjechal wprost do sklepu Biedronka przy ulicy Lubelskiej”. Sytuacja
wywolala spore zamieszanie wsrod klientow i pracownikow sklepu – opisuje
dziennikarz. I dodaje: “Policja ustala okolicznosci zdarzenia. Na miejscu
zdarzenia caly samochod byl rozwalony – czarna Tesla”. W tekscie oraz na
Facebookurzeszow24.info opublikowano galerie zdjec z miejsca zdarzenia.
Fotografie pokazuja czarny samochod marki Tesla, ktory uderzyl w rog
przeszklonego budynku sklepu Biedronka. Przod auta jest calkowicie
zniszczony, a na kostce brukowej obok leza oderwane elementy karoserii.
Widac rowniez fragment zgniecionej zielonej tablicy rejestracyjnej.
Juz na pierwszy rzut oka widac, ze obrazy z galerii na portalu nie
pokrywaja sie z popularnym nagraniem, ktore krazy w sieci. Roznice dotycza
przede wszystkim otoczenia sklepu. Na filmie przed wejsciem stoja
czerwono-biale slupki, podczas gdy na zdjeciach sa one srebrne. Kostka
brukowa na nagraniu ma wzor w szaro-czerwone pasy, natomiast na
fotografiach jest jasno- i ciemnoszara, ulozona w inny wzor. Na zdjeciach
obok wejscia widoczny jest kosz na smieci, ktorego nie ma w nagraniu.
Brakuje na nich za to wozkow sklepowych, ktore w materiale wideo widac
ustawione niedbale przy wyjsciu. Nie zgadza sie takze uklad wjazdu z ulicy,
a sam samochod na zdjeciach stoi w innym polozeniu niz na nagraniu. Tego
samego dnia jeden z facebookowiczow opublikowal dwa kolejne zdjecia z tego
samego miejsca. Wejscie do sklepu zostalo zabezpieczone bialo-czerwona
tasma, a same drzwi zablokowano drewniana paleta. Na jednym ze zdjec widac
zaparkowany tuz za tesla policyjny radiowoz. 8 wrzesnia o zdarzeniu
informowalarzeszowska policja. W komunikacje potwierdzila, ze doszlo do
niego po godzinie 16.00 przy ulicy Lubelskiej. “Jak wstepnie ustalili
funkcjonariusze, 35-letni kierujacy tesla, z niewyjasnionych przyczyn
wjechal w sciane budynku sklepu. W wyniku zdarzenia mezczyzna doznal
obrazen i karetka pogotowia zostal przewieziony do szpitala. Byl trzezwy” –
czytamy dalej.
12 wrzesnia w mediach spolecznosciowych – Instagramie, Facebooku i YouTube
– o wypadku informowal tez portal PiraciDrogowi.pl. W nagraniu pokazywali
zdjecia za strona rzeszow24.info .
“Przenosimy sie na parking pod popularny sklep do Rzeszowa. To wlasnie tam
na zakupy czarna tesla przyjechal 35-letni mezczyzna i nagle z
niewyjasnionych przyczyn auto przyspieszylo i uderzylo w samo wejscie do
tego sklepu. Mezczyzna zostal ranny i trafil do szpitala. Byl trzezwy.
Nikomu z klientow dyskontu nic sie nie stalo” – informuje prezenterka na
nagraniu.
Zdjecia opublikowane przez lokalny portal i uzytkownika Facebooka wykonano
pod sklepem Biedronka przy ul. Lubelskiej 65. Potwierdza to Google Street
View. Zgadza sie widoczna w oddali myjnia po drugiej stronie ulicy
(bialo-czerwony budynek), a takze uklad parkingu oraz usytuowanie wejscia i
podjazdu do sklepu. Jednak miejsca widocznego na popularnym nagraniu nie
udalo sie ustalic. Moze dlatego, ze… nie istnieje.
…ale film prawdziwy nie jest
Nagranie, ktore ma rzekomo przedstawiac moment zderzenia tesli z budynkiem
sklepu, pochodzi z kanalu na TikToku o nazwie @mr.adamskii_game. Film
opublikowanytam 13 wrzesnia jest nieco dluzszy niz fragment krazacy na
platformie X. I wlasnie dodatkowe ujecie pokazuje, ze nie mamy do czynienia
z prawdziwym zapisem wypadku. Bo gdy w kadrze pojawia sie pomaranczowa
laweta, jej nienaturalny wyglad od razu sugeruje, ze to element gry
komputerowej. Chwile pozniej uwage przyciaga ogromny szyld sklepu z bledem
w nazwie “Bjedronka”. Nastepnie widac czarny samochod, ktory uderzyl w
budynek. Tuz obok stoi czerwony manekin, przypominajacy te uzywane w
testach zderzeniowych.
Kamera przesuwa sie w lewo i pokazuje kolejne dwie sztuczne postaci – w
kolorze niebieskim i pomaranczowym – ustawione przed radiowozem. Takie
szczegoly nie pozostawiaja watpliwosci: to nie jest autentyczny zapis
wypadku, lecz fragment gry lub animacji. Tylko ze warstwa audio w tym
nagraniu to dzwiek z materialu portalu PiraciDrogowi.pl, w ktorym kobiecy
glos informuje o wypadku tesli w Rzeszowie. W komentarzach na TikToku
uzytkownicy pisali: “Dobra ale na poczatku to myslalem ze to real”;
“Myslalem ze to prawdziwe”; “Na faceboku by uwierzyli”; “to wyglada jak
gra”.
Jednak jeden z komentujacych na X napisal: “Rozbrajaja mnie komentarze ze
to AI. Nauczcie sie odrozniac AI od gier oraz CGI. Nie wszystko co sztuczne
to AI. Na zalaczonym filmie jest urywek z gry BeamNG, ktory jest akurat
bardzo realistyczna gra co do fizyki samochodowej”. CGI (ang.
Computer-Generated Imagery) to efekty komputerowe tworzone recznie przez
grafikow i animatorow w programach komputerowych. Natomiast sztuczna
inteligencja generuje obrazy automatycznie, korzystajac z algorytmow
uczacych sie na podstawie danych i podpowiedzi uzytkownika.
Internauta wspomial o grze BeamNG.drive – symulatorze jazdy z 2013 roku.
Rzeczywiscie, wlasnie ta gra moze byc zrodlem nagrania. Wskazuja na to dwa
hasztagi zamieszczone w opisie filmu @mr.adamskii_game: #beamngdrive i
#beamng. Na tym profilu regularnie pojawiaja sie podobne nagrania z gry,
czesto przedstawiajace wypadki i kolizje. Material z 13 wrzesnia jest wiec
kolejna symulacja, a nie prawdziwym zapisem wypadku.
Mieli obrazic prezydenta na TikToku. Za wideo z tancem trafili do aresztu.
Somalijska policja zatrzymala czterech uzytkownikow TikToka za rzekome
zniewazenie prezydenta Hassana Sheikha Mohamuda w nagraniu wideo z tancem.
Znalazla sie w nim przerobiona piosenka z ostatniej kampanii prezydenckiej.
Jak podaje portal BBC, w nagraniu widac kilku mlodych mezczyzn tanczacych
do remiksu piosenki wyborczej z kampanii prezydenckiej w 2022 roku, ale ze
zmienionym tekstem, zawierajacym obrazliwe sformulowania. Policja
poinformowala w oswiadczeniu, ze podejrzani zostali zatrzymani i postawione
zostana im zarzuty. Wedlug wladz zachowanie przedstawione w usunietym juz
filmie zgodnie z somalijskim prawem stanowi przestepstwo. Rzecznik policji,
general Abdifatah Aden, ostrzegl opinie publiczna, ze kazdy, kto dopusci
sie podobnych czynow, ktore stanowia brak szacunku dla instytucji
panstwowych lub przywodcow, “poniesie pelna odpowiedzialnosc karna”.
Ostatnie zatrzymania “ponownie rozpalily publiczna dyskusje na temat roli
mediow spolecznosciowych w Somalii, a zwlaszcza serwisu TikTok, ktory w
przeszlosci byl przedmiotem kontrowersji” – przypomnial portal BBC. Czesc
osob komentujacych sprawe wyrazilo poparcie dla zatrzymanych, inni zas
bronili wladz, twierdzac ze wolnosc slowa nie powinna siegac zbyt daleko,
zwlaszcza w kraju, ktory wciaz boryka sie z niestabilna sytuacja
polityczna. 69-letni Hassan Sheikh Mohamud jest pierwszym politykiem, ktory
dwukrotnie zostal wybrany na prezydenta Somalii. Po raz pierwszy sprawowal
urzad w latach 2012-2017. Piec lat po uplywie pierwszej kadencji, w 2022
roku, czlonkowie wyzszej i nizszej izby parlamentu ponownie przeglosowali
jego kandydature.
Przemowy, wykwintne menu i “jeden z najwiekszych zaszczytow”. Tak wygladal
bankiet na zamku Windsor. Uroczysty bankiet na zamku Windsor w sali
swietego Jerzego to zwienczenie wizyty prezydenta USA Donalda Trumpa w
Wielkiej Brytanii. Przy stole, oprocz czlonkow brytyjskiej rodziny
krolewskiej, zasiedli przedstawiciele biznesu i amerykanskiej
administracji. Dzis, gdy tyrania po raz kolejny zagraza Europie, my i nasi
sojusznicy jednoczymy sie, by wesprzec Ukraine, powstrzymac agresje i
zapewnic pokoj – podkreslil na poczatku bankietu krol Karol III.
Dodal, ze te “szczegolne” relacje miedzy Londynem i Waszyngtonem “czynia
nas bezpieczniejszymi i silniejszymi na przestrzeni pokolen”, wskazujac
przy tym na poswiecenie poniesione w czasie wojen i dlugotrwala dwustronna
wspolprace handlowa. Nasze narody walczyly i ginely razem za wartosci,
ktore sa nam drogie – powiedzial Karol III. Pochwalil prezydenta USA za
“osobiste zaangazowanie w znajdowanie rozwiazan niektorych z
najtrudniejszych konfliktow na swiecie”. Na koniec krol wzniosl toast za
Trumpa i jego zone Melanie “oraz za zdrowie, pomyslnosc i szczescie narodu
Stanow Zjednoczonych Ameryki”. Prezydent USA zwrocil sie bezposrednio do
monarchy, mowiac, ze darzy ogromnych szacunkiem jego oraz Wielka Brytanie.
– To naprawde jeden z najwiekszych zaszczytow w moim zyciu – powiedzial.
Wyrazil przy tym uznanie dla oddania monarchy na rzecz “zachowania
wspanialego i niepowtarzalnego charakteru krolestwa”. Mowiac o relacjach
miedzy panstwami, Trump ocenil: – Jestesmy jak dwie nuty w jednym akordzie
lub dwa wersy w tym samym wierszu. Jego zdaniem okreslenie “szczegolne
stosunki” nie jest wystarczajace, aby opisac wiez laczaca oba narody. Palac
Buckingham opublikowal wczesniej liste gosci. Uczestnikami wydarzenia sa
miedzy innymi pierwsza dama Melania Trump, krolowa Kamila, ksiaze
WaliiWilliam z zona ksiezna Kate, corka Trumpa – Tiffany z mezem. Przy
stole zasiedli takze przedstawiciele amerykanskiej administracji, w tym
sekretarz stanu Marco Rubio, sekretarz skarbu Scott Bessent i specjalny
wyslannik Steve Witkoff. Na liscie znalazl sie rowniez szef brytyjskich
sluzb wywiadowczych MI6 Richard Moore. Pojawili sie takze przedstawiciele
czolowych amerykanskich firm: Apple, Nvidii i Open AI. W sumie w bankiecie
bierze udzial okolo 160 osob. Gosciom zostala podana panna cotta z rukwi
wodnej na kruchym parmezanowym ciescie z salatka z jajek przepiorczych,
kurczak zawijany w cukinii z tymiankowym, pikantnym sosem oraz lody
waniliowe z sorbetem malinowym i gotowanymi sliwkami. Dla osob niejedzacych
miesa przygotowano filet z turbota z cukinia w sosie verde. Do kolacji
zostaly podane wina. Po kolacji gosciom zaproponowane zostanie porto z 1945
roku, z okazji objecia przez Trumpa urzedu 45. prezydenta Ameryki, szampan
z 1912 roku, upamietniajacy rok urodzenia matki prezydenta USA, a takze
whisky zabutelkowana z okazji Zlotego Jubileuszu krolowej Elzbiety II w
2002 roku. Na te okazje stworzono takze koktajl o nazwie Transatlantic
Whisky Sour. Palac Buckingham wyjasnil, ze jest to brytyjsko-amerykanska
wersja klasycznego Whisky Sour. “Ten koktajl laczy w sobie dymna glebie
Johnnie Walker Black z wyrazistymi cytrusami. Uwienczony jest on pianka z
orzechow pekan i udekorowany prazonymi piankami marshmallow umieszczonymi
na ciasteczku w ksztalcie gwiazdy” – czytamy w komunikacie biura
brytyjskiej rodziny krolewskiej. Gosciom towarzyszy muzyka – obok muzyki
klasycznej Schuberta, Brahmsa, Handla i Bernsteina, zabrzmi “You can’t
always get what you want” z repertuaru Rolling Stones, piosenki z
broadwayowskiego musicalu “Kabaret” oraz utwor “Time to say goodbye”. Na
zakonczenie spotkania goscie beda mogli posluchac dzwiekow dud, co ma byc
symbolicznym oddaniem holdu matce Trumpa -Mary Anne MacLeod pochodzacej ze
Szkocji.
Noc ze srody na czwartek Trump z zona Melania spedzi na zamku Windsor.
Rozpracowano grupe terrorystyczna. Zamachy planowano w Polsce, Niemczech
i Wielkiej Brytanii. Litewskie sluzby rozpracowaly zorganizowana grupe
przestepcza. Podejrzani mieli przeprowadzic cztery akty terrorystyczne w
roznych krajach europejskich, w tym w Polsce, miedzy innymi z uzyciem
samozapalnych paczek nadawanych kurierem. Jak poinformowala w srode
litewska prokuratura, cytowana przez agencje BMS, sledztwo dotyczy bardzo
powaznych przestepstw – dzialalnosci zorganizowanej grupy terrorystycznej i
aktow terroru. W ich komunikacie nie podano, ile osob zatrzymano na Litwie
i w innych krajach.
Na obecnym etapie sledztwa, zarzuty dotyczace organizacji i popelnienia
wymienionych przestepstw postawiono lacznie 15 podejrzanym – obywatelom
Rosji, Litwy, Lotwy, Estonii i Ukrainy. Organy scigania ustalily, ze 19
lipca ubieglego roku obywatel Litwy A. Sz., urodzony w 1973 roku, dzialajac
ze swoimi wspolnikami, skorzystal z uslug miedzynarodowych firm kurierskich
DHL i DPD, wysylajac z Wilna do roznych krajow europejskich cztery
przesylki z wlasnorecznie wykonanymi ladunkami wybuchowymi i zapalajacymi.
Dwie z tych przesylek zostaly zaadresowane i wyslane samolotami
transportowymi DHL do Wielkiej Brytanii, a dwie pozostale zaadresowane i
wyslane do Polski pojazdami ciezarowymi DPD.
Jak podaje prokuratura, 20 lipca ubieglego roku pierwsza przesylka,
sterowana za pomoca zaprogramowanego elektronicznego zegara, wybuchla i
zapalila sie na lotnisku w niemieckim Lipsku tuz przed zaladowaniem ladunku
do samolotu cargo DHL, lecacego trasa Wilno-Lipsk-Wielka Brytania.
Nastepnego dnia druga przesylka wybuchla i zapalila sie w ciezarowce DPD
jadacej przez Polske. Jeszcze dzien pozniej trzecia przesylka wybuchla i
zapalila sie w magazynie DHL w Birmingham w Wielkiej Brytanii. Czwarta
przesylka, przewozona przez DPD transportem ladowym w Polsce, nie zapalila
sie z powodu awarii mechanizmu, w wyniku czego nie doszlo do detonacji
ladunku wybuchowego. W trakcie sledztwa ustalono, ze domowej roboty ladunki
wybuchowe byly sterowane za pomoca elektronicznych zegarow ukrytych w
poduszkach do masazu, a dodatkowe mieszanki materialow palnych, majace na
celu wzmocnienie dzialania zapalajacego, znajdowaly sie w opakowaniach ze
srodkami higienicznymi i kosmetycznymi.
W tle rosyjskie sluzby
Wedlug prokuratury w trakcie sledztwa ustalono, ze wskazane przestepstwa
zostaly zaplanowane i byly koordynowane przez obywateli Rosji, powiazanych
z rosyjskimi sluzbami wywiadowczymi. Organy scigania zwracaja uwage, ze
kilku koordynatorow przestepstw jest rowniez bezposrednio zwiazanych z
proba przeprowadzenia aktu terrorystycznego w maju ubieglego roku w Wilnie,
kiedy to podpalono centrum handlowe Ikea. Sa to obywatel Ukrainy Danil
Gromow, urodzony w 1988 roku, ktory posluguje sie rowniez danymi osobowymi
obywatela Rosji Jaroslawa Michajlowa, oraz Tomas Dovganas Stabaczinskas,
urodzony w 1971 roku, posiadajacy obywatelstwo litewskie i rosyjskie. Za
nimi i za jeszcze jednym podejrzanym – urodzonym w 1962 roku Andriejem
Baburowem – wyslano miedzynarodowe listy goncze. Ustalono, ze podczas
organizowania i przygotowywania aktow terroru do poszczegolnych zadan
wykorzystywano rowniez inne osoby z Litwy, Rosji, Lotwy, Estonii i Ukrainy,
ktore byly angazowane poprzez wykorzystanie znajomosci, rekrutacje i
kontakt za posrednictwem aplikacji Telegram z oferowaniem wynagrodzenia i
rozliczania sie w kryptowalucie. “Ustalono, ze wspomniane osoby dzialaly w
sposob zorganizowany, zachowujac szczegolna konspiracje, dzielac sie
poszczegolnymi zadaniami, takimi jak transport przesylek i materialow
wybuchowych, przekazywanie ich innym osobom, ukrywanie w specjalnie
przygotowanych skrytkach lub innych miejscach, aktywowanie ladunkow
wybuchowych oraz inne, rozne, najczesciej niezwiazane ze soba zadania dla
wykonawcow i ich sieci” – czytamy w komunikacie prokuratury. W ramach
sledztwa przeprowadzono ponad 30 przeszukan na Litwie, w Polsce, na Lotwie
i w Estonii.
Za utworzenie i dzialanie w grupie terrorystycznej, zgodnie z kodeksem
karnym, grozi kara pozbawienia wolnosci od pieciu lat do dozywocia, a za
akt terrorystyczny – kara pozbawienia wolnosci do 10 lat.
Ogloszono, ze w celu przeprowadzenia tego sledztwa w Agencji Unii
Europejskiej ds. Wspolpracy Wymiarow Sprawiedliwosci w Sprawach Karnych
(Eurojust) utworzono wspolna grupe sledcza. W jej ramach wspolpracuja
funkcjonariusze organow scigania i sluzb wywiadowczych z Litwy, Polski,
Wielkiej Brytanii, Niemiec, Holandii, Lotwy, Estonii, Stanow Zjednoczonych
i Kanady.
Superdron w polskiej przestrzeni powietrznej w “newralgicznym momencie” Nad
Polska operowal amerykanski dron rozpoznawczy RQ-4 Global Hawk. Zdaniem
Macieja Milczanowskiego, kierownika Zakladu Studiow nad Wojna Uniwersytetu
Rzeszowskiego, jego operowanie nie bylo przypadkowe i moglo miec zwiazek z
ostatnim dniem odbywajacych sie na Bialorusi manewrow Zapad 2025. We wtorek
nad wschodnia i polnocno-wschodnia Polska operowal amerykanski dron
rozpoznawczy RQ-4 Global Hawk. Mial wlaczony transponder, wiec jego trase
mozna bylo obserwowac za pomoca popularnych aplikacji do sledzenia w czasie
rzeczywistym ruchu lotniczego, takich jak na przyklad Flightradar24. Statek
bezzalogowy wystartowal z bazy lotniczej Sigonella na Sycylii i realizowal
misje na sredniej wysokosci prawie 17 kilometrow. Doktor habilitowany
Maciej Milczanowski, kierownik Zakladu Studiow nad Wojna Uniwersytetu
Rzeszowskiego, ocenil, ze pojawienie sie Global Hawka akurat ostatniego
dnia odbywajacych sie na Bialorusi manewrow Zapad 2025 jest nieprzypadkowe.
To newralgiczny moment. To wtedy Moskwa przeplanowuje na realne dzialania
to, co wojska cwiczyly w ramach manewrow. Dlatego ten dron, podobnie jak
wiele innych systemow, w tym satelitarnych, monitoruje faktyczne dzialania
strony rosyjskiej – zaznaczyl.
Zdaniem eksperta obecnosc amerykanskich obserwatorow na manewrach Zapad
2025 mogla byc przejawem dazenia Bialorusi do deeskalacji, a zarazem proba
wykazania, ze Zachod, w tym Polska, podchodzi do nich histerycznie. – Ale
moglo to byc dzialanie majace na celu stworzenie warunkow do jakiegos
manewru. Dlatego im wiecej takich srodkow rozpoznawczych, tym lepiej. W
dzisiejszych czasach nie da sie ukryc ruchow wojsk – zwrocil uwage
Milczanowski. Mariusz Cielma, redaktor naczelny miesiecznika “Nowa Technika
Wojskowa”, zwrocil uwage, ze misje Global Hawka mozna laczyc z faktem, ze
we wtorek na Bialorusi byl Wladimir Putin, ktory wraz z ministrem obrony
Andriejem Bielousowem obserwowal manewry Zapad. Jak wyjasnil Cielma, mogly
o tym zdecydowac takze wzgledy bezpieczenstwa: w obawie przed prowokacja
strony rosyjskiej z wykorzystaniem lotnictwa lub systemow przeciwlotniczych
zdecydowano, ze misje te przeprowadzi dron, a nie samolot z personelem na
pokladzie. Przyczyna mogla byc wreszcie bardziej prozaiczna: zalogowy
samolot rozpoznawczy mogl byc w tym czasie z jakiejs przyczyny niedostepny,
wiec po prostu uzyto Global Hawka z Sycylii – dodal. Ciemna wyjasnil, ze
RQ-4 Global Hawk to nie jest maszyna rozpoznawcza, tylko dron
strategiczno-operacyjny, duzy statek powietrzny o duzych mozliwosciach,
choc uzaleznionych od warunkow pogodowych. Zauwazyl, ze jest zdolny zbierac
informacje ze sfery lacznosci czy przechwytywac prace stacji
radiolokacyjnych. – W ten sposob buduje dla NATO baze danych, by w razie
ewentualnego konfliktu moc zidentyfikowac, z jakim urzadzeniem mamy do
czynienia – tlumaczyl. Ekspert podkreslil, ze Global Hawk posiada rowniez
bardzo rozbudowana optoelektronike, na przyklad kamery termowizyjne. Ich
zasieg rowniez zalezy od pogody, ale moze wynosic ponad sto kilometrow.
Wedlug Cielmy amerykanskie Global Hawki uzywane obecnie w Europie operuja
glownie w rejonie Morza Czarnego oraz sa wykorzystywane zamiast zalogowych
samolotow rozpoznawczych ze wzgledow bezpieczenstwa. – Gdyby Rosjanie mieli
cos przedsiewziac, na przyklad w poblizu pojawilby sie (samolot – red.)
Suchoj wykonujacy dziwne manewry, to lepiej stracic statek bezzalogowy niz
samolot z ludzmi na pokladzie – zwrocil uwage. Dodal, ze w naszym regionie
Global Hawki operuja znacznie rzadziej, choc zdarzaly sie juz przypadki, ze
realizowaly misje nad Polska. – Tym niemniej na naszym niebie zazwyczaj
operuja zalogowe samoloty rozpoznawcze – przekazal. RQ-4 Global Hawk to
bezzalogowy system powietrzny dalekiego zasiegu i mozliwosci operowania na
duzej wysokosci, produkowany przez firme Northrop Grumman. Wykorzystywany
jest do misji wywiadowczych, obserwacyjnych i rozpoznawczych. Jest zdolny
do lotu trwajacego ponad 30 godzin na wysokosci do prawie 20 kilometrow,
czyli poza zasiegiem wiekszosci systemow przeciwlotniczych. Korzystajac z
zaawansowanych sensorow, zbiera dane obrazowe i sygnalowe w roznych
warunkach pogodowych, zarowno w dzien, jak i w nocy. Dane gromadzone przez
RQ-4 sa przekazywane w czasie niemal rzeczywistym do stacji naziemnych,
umozliwiajac planowanie i prowadzenie operacji. Pierwszy Global Hawk
powstal w 1998 roku, a pierwsza operacje z jego wykorzystaniem
przeprowadzono w 2001 roku. Oprocz Stanow Zjednoczonych jest wykorzystywany
rowniez przez Japonieoraz Koree Poludniowa. Piec dronow w wersji RQ-4D
Phoenix bazuje w bazie Sigonella na Sycylii. Sa one wykorzystywane w ramach
natowskiego programu Alliance Ground Surveillance (AGS) majacego na celu
nadzor, wczesne ostrzeganie i wspieranie operacji Sojuszu.
SPORT
Swiatek nawet nie zdazyla wejsc na kort. Sensacja w Seulu! Diana Sznajder,
czyli zawodniczka rozstawiona z nr 5 podczas turnieju w Seulu,
blyskawicznie odpada z rywalizacji. Rosjanka nie dala rady duzo nizej
sklasyfikowanej Suzan Lamens i polegla 4:6, 4:6. Jest to niemala
niespodzianka, zwlaszcza ze w pierwszym secie wygladala calkiem niezle i
prowadzila nawet 4:2. To nie pierwszy raz, kiedy dobrze wchodzi w mecz,
natomiast pozniej jej gra zaczyna sie po prostu sypac. Iga Swiatek po
imponujacych sukcesach w Wimbledonie oraz turnieju w Cincinnati byla jedna
z faworytek do triumfu w US Open. I choc poczatek miala znakomity, to
niespodziewanie polegla jednak w cwiercfinale z Amanda Anisimowa. Teraz
przygotowuje sie juz jednak do wystepu w turnieju w Seulu. Jest w nim
rozstawiona z nr 1 i wielu ekspertow typuje ja jako faworytke. Jak sie
okazuje, z rywalizacji odpadla wlasnie jedna z jej glownych rywalek. Diana
Sznajder po kompletnie nieudanym US Open bardzo dobrze rozpoczela
rywalizacje w Seulu. Juz w pierwszym meczu pokazala duzy charakter i
wygrala z Caty McNally 2:6, 6:4, 6:4. Byla rowniez spora faworytka
czwartkowego starcia z Suzan Lamens. Poczatek byl znakomity, Rosjanka
wygladala na pewna siebie, jej rywalka miala problem z odbiorem podania.
Najpierw bylo 3:1, a potem nawet 4:2.
Wystarczylo wowczas utrzymac serwis i Sznajder wygralaby pierwsza partie.
Nagle zaczela popelniac jednak coraz wiecej bledow. Lamens grala za to
zdecydowanie lepiej, korzystala z okazji i zdobywala kolejne punkty. Po
chwili bylo juz 4:4, a ostatecznie set zakonczyl sie wynikiem 6:4 na
korzysc holenderskiej zawodniczki. Sznajder byla juz wyraznie podlamana, co
moglismy zobaczyc na poczatku drugiej odslony. Niewykorzystany break point,
dwa stracone podania i w konsekwencji wynik 0:4. Kiedy nagle Rosjanka
wygrala gema do 0, a potem zanotowala przelamanie, moglo sie wydawac, ze
spotkanie uda sie uratowac. Bylo juz nawet 3:4. Lamens po krotkim kryzysie
obronila jednak podanie i doprowadzila do zwyciestwa. Ostatecznie mecz
zakonczyl sie porazka Sznajder 4:6, 4:6. “Duze rozczarowanie” – przekazal
portal WTA a la UNE. Tym samym nie powtorzy ona wyniku z poprzedniego roku,
kiedy doszla do polfinalu zmagan. Juz niebawem na korcie pojawi sie za to
Iga Swiatek, ktora w pierwszym spotkaniu zmierzy sie z Sorana Cirstea.
Rumunscy dziennikarze zapowiadaja, ze doszlo do “odrodzenia” zawodniczki.
Dodali tez, ze po pokonaniu Anastasiji Zacharowej “nastepna w kolejce” jest
Swiatek.
Alez sensacja na MS! Siatkarska potega na kolanach. To moze byc koniec.
Takiego wyniku meczu Brazylia – Serbia na mistrzostwach swiata siatkarzy
pewnie malo kto sie spodziewal. Aktualni brazowi medalisci przegrali 0:3 i
za kilka godzin moga miec gigantyczne klopoty. Zdecydowanym faworytem
czwartkowego meczu Brazylia – Serbia byli ci pierwsi, trzykrotni mistrzowie
swiata, trzecia najbardziej utytulowana druzyna w historii tego turnieju.
Brazylijczycy dotychczas pokonali 3:1 Chinczykow i 3:0 Czechow. Jedno
zwyciestwo mieli Serbowie (3:0 z Chinami) i jedna porazke (0:3 z Czechami).
Jeszcze przed meczem tragedie przezyl Bernardo Rezende, trener
reprezentacji Brazylii, ktory dowiedzial sie, ze zmarla jego mama. Od
poczatku mecz byl bardzo wyrownany. O losach pierwszego seta zadecydowala
koncowka. Przy stanie 22:22 Serbowie zdobyli trzy punkty z rzedu. W drugiej
partii wypracowali oni szybko nawet pieciopunktowa przewage (14:9) i potem
pewnie ja utrzymali. W trzecim secie znow prowadzili wysoko (7:3, 17:12,
20:16), ale w koncowce wciaz aktualni brazowi medalisci MS zmniejszyli
straty do dwoch punktow. Serbowie wykorzystali jednak pierwsza druga pilke
meczowa i cieszyli sie z wygranej 3:0. “Reprezentacja Serbii wygrywa
wlasnie w trzech setach z reprezentacja Brazylii, zapewniajac sobie tym
samym awans do fazy pucharowej mistrzostw swiata!… Niewiarygodne.
Fantastyczne zawody w wykonaniu druzyny prowadzonej przez Gheorghe Cretu,
ktora, jesli Czechy wygraja dzis w trzech setach z Chinami, moze tym
zwyciestwem wyrzucic Brazylie z turnieju na etapie fazy grupowej mundialu!”
– napisal w serwisie X Jakub Balcerzak, milosnik siatkowki. Najwiecej
punktow dla zwyciezcow zdobyl Drazen Luburic (15.), a dla przegranych Alan
(10.). Taki wynik sprawia, ze Brazylia moze juz po fazie grupowej jechac do
domow. Stanie sie tak, jesli w konczacym rywalizacje w tej grupie spotkaniu
Czesi wygraja z Chinczykami 3:0. Poczatek meczu w czwartek o godz. 11 czasu
polskiego. Mecz grupy H na mistrzostwach swiata: Brazylia – Serbia 0:3
(22:25, 20:25, 22:25)
Tabela:
1. Serbia 3 mecze 2 zwyciestwa 1 porazka 6 punktow sety: 6:3
2. Brazylia 3 mecze 2 zwyciestwa 1 porazka 6 punktow sety: 6:4
3. Czechy 2 mecze 1 zwyciestwo 1 porazka 3 punkty sety: 3:3
4. Chiny 2 mecze 0 zwyciestw 2 porazki 0 punktow sety: 1:6
Wielki final, ostatnia prosta! Kaczmarek ruszyla tak, jakby nie bylo jutra.
Na ostatnia prosta wbiegla na czwartym miejscu, ale na mete wpadla druga i
zdobyla srebrny medal! Natalia Kaczmarek wiedziala, ze go wywalczy. A jej
trener wpadl nawet na pomysl, jak zasiac niepewnosc u rywalek. – Przed
finalem celowo zrobilismy to na oczach innych – smial sie Marek Rozej dwa
lata temu, na MS w Budapeszcie. Czy teraz Natalia juz nie Kaczmarek tylko
Bukowiecka wywalczy kolejny medal wielkiej imprezy? Ma zloto, srebro i braz
z igrzysk olimpijskich, ma srebro z mistrzostw swiata, ma dwa zlota i dwa
srebra z mistrzostw Europy. I ma dopiero 27 lat. I jeszcze – oby! – dluga
kariere przed soba. Dlatego ten rok Natalia Bukowiecka traktuje troche
inaczej. Ale i tak ma wielkie ambicje. Siegajace walki o kolejne podium.
Bukowiecka, znana kibicom lepiej pod panienskim nazwiskiem Kaczmarek, to
najlepsza polska lekkoatletka ostatnich lat. To nasza jedyna medalistka
olimpijska z igrzysk Paryz 2024 w tym sporcie. I to jedna z naszych
najwiekszych medalowych szans na MS w Tokio. Wynikiem 49,67 s w polfinale
pokazala, ze znow jest w formie na wielkiej imprezie. Ze po odpuszczeniu
startow w hali i po pewnych niepowodzeniach w startach na stadionie w
biezacym roku, znowu ma wielka ochote i szanse wlaczyc sie do walki o
podium. W Tokio, na tym samym stadionie, cztery lata temu Kaczmarek byla
jedna z liderek polskich ekip, ktore w olimpijskich finalach wywalczyly
zloto (sztafeta mieszana 4×400 m) i srebro (klasyczna sztafeta kobiet 4×400
m). A po tamtych igrzyskach jeszcze przyspieszyla! W Tokio, na tym samym
stadionie, cztery lata temu Kaczmarek byla jedna z liderek polskich ekip,
ktore w olimpijskich finalach wywalczyly zloto (sztafeta mieszana 4×400 m)
i srebro (klasyczna sztafeta kobiet 4×400 m). A po tamtych igrzyskach
jeszcze przyspieszyla! Dwa lata temu na mistrzostwa swiata do Budapesztu
pojechala jako faworytka do medalu indywidualnego. Polska nigdy nie miala
medalu MS w tej konkurencji, bo w czasach Ireny Szewinskiej nie
organizowano mistrzostw – pierwsze odbyly sie dopiero w 1983 roku, trzy
lata po tym, jak nasza mistrzyni skonczyla kariere. Przez dlugie lata nie
mielismy nawet zadnej Polki w finale biegu na 400 metrow na wielkiej,
swiatowej imprezie. W 2019 roku wydawalo nam sie, ze szczytem mozliwosci
Polek jest dostanie sie do takiego elitarnego grona. Justyna Swiety-Ersetic
byla na MS w Dosze siodma, a Iga Baumgart-Witan – osma. Na kolejnych MS – w
2022 roku w Eugene, osme miejsce w finale zajela Anna Kielbasinka, a
Kaczmarek akurat w dniu polfinalowej rywalizacji zmagala sie z zatruciem
pokarmowym i odpadla. Ale na MS Budapeszt 2023 przekonalismy sie, ze mozemy
miec wiecej – prawie tyle, ile prawie pol wieku wczesniej dawala nam
Szewinska.
Kaczmarek/Bukowiecka ozywia wspomnienia o Szewinskiej
Szewinska to legenda, ktorej pewnie nikt nie dorowna. Siedmiokrotna
medalistka olimpijska w 1976 roku na igrzyskach w Montrealu zdobyla zloto
na 400 m i pobila rekord swiata (49,28 s). Az do 2024 to byl rekord Polski
– dopiero wtedy poprawila go Bukowiecka, jeszcze jako Kaczmarek. Ten rekord
Natalii, jej mistrzostwo Europy z 2024 roku i jej olimpijski braz z
ubieglego sezonu, traktowalismy juz jako cos naturalnego. Bo w roku 2023
ona nam pokazala, ze jest na tym poziomie, ze naprawde zawsze i wszedzie,
na kazdych wielkich zawodach, ja na to stac. W 2023 roku w Budapeszcie
Kaczmarek zdala najpowazniejszy test.
Przed tamtym srebrem Natalii przez kilka lat medale MS na 400 m zdobywala
nasza sztafeta. Suma umiejetnosci i walecznosci kilku swietnych biegaczek
dawala nam sukcesy. Ale indywidualnie zadna z nich nie byla na tyle mocna,
zeby blysnac gdzies poza Europa. Gdy wreszcie Swiety-Ersetic i
Baumgart-Witan weszly do finalu MS w Dosze, to trener sztafety i Justyny,
Aleksander Matusinski, z radosci troche zartobliwie porownywal je
pierwszych ludzi, ktorzy staneli na Ksiezycu. Prawda jest taka, ze dla
Europejek jedno okrazenie piekielnie szybkiego sprintu to obca planeta. Ona
od lat nalezy do inaczej zbudowanych, fizjologicznie bardziej
predestynowanych do takiego biegania zawodniczek z Ameryk i Karaibow. Dawno
temu, gdy te biedniejsze kraje w swoich sportowcow jeszcze nie inwestowaly,
widzowie pasjonowali sie walka Europejek z biegaczkami z USA. Na w
Montrealu w finale z trzema Amerykankami scigalo sie az piec Europejek –
poza nasza Szewinska po dwie reprezentantki NRD i Finlandii. Natomiast
Kaczmarek na MS 2023 zostala dopiero pierwsza Europejka na podium biegu na
400 m na igrzyskach lub MS od dziesieciu lat. Na MS w Moskwie w 2013 roku
zloto wywalczyla Brytyjka Christine Ohuruogu, biegaczka czarnoskora.
Natomiast ostatni medal MS na 400 m dla bialej Europejki przed srebrem
Natalii z 2023 roku to byl braz Rosjanki Antoniny Kriwoszapki z 2009 roku,
z Berlina. Dodajmy: dopingowiczki, ktorej po latach odebrano medale z
roznych innych imprez, ale akurat nie z MS 2009, bo nie bylo dowodow, ze i
wtedy biegala na niedozwolonych wspomagaczach.
Kaczmarek w Budapeszcie swoj srebrny wziela w nagrode za piekny, harmonijny
rozwoj. Za przyspieszanie z roku na rok. Za ciagly postep. Taki krok po
kroku, a nie skokowy, podejrzany. Gdy w 2019 roku jej starsze kolezanki
biegly w finale w Dausze, ona miala 21 lat i wygrywala mlodziezowe
mistrzostwa Europy. Wielki talent poparla wielka praca. Za kolejne dwa lata
– w 2021 roku w Tokio – juz byla liderka naszych medalowych sztafet. A
indywidualnie przyspieszala coraz bardziej i bardziej, dochodzac do poziomu
49,48 s przed MS 2023. W Budapeszcie Polka byla kandydatka do medalu i
swietnie sobie w tej roli radzila. W eliminacjach miala drugi czas (50.02),
pozniej osiagnela najlepszy rezultat w dziejach polfinalow (49,50 s), a w
finale nie miala szans tylko z wielka faworytka, ktora cala energie
kumulowala na ten decydujacy bieg.
Marileidy Paulino, wowczas aktualna wicemistrzyni olimpijska i
wicemistrzyni swiata (dzis mistrzyni olimpijska i swiata), pobila rekord
Dominikany znakomitym wynikiem 48.76 s. Wygrala niezagrozona. A za jej
plecami swietny atak na srebro przypuscila Polka. Kaczmarek wyszla na
finiszowa prosta na czwartym miejscu. Kapitalnie minela Rhasidat Adeleke,
wowczas najszybsza Europejke, i Lieke Klaver. A nastepnie znakomicie
odparla atak Sady Williams. Polka wpadla na mete z wynikiem 49,57 s, o 0,03
s lepszym niz Williams, ktorej zostal drugi brazowy medal MS z rzedu. Polka
wiedziala, ze bedzie medal. A trener zdradzil kulisy. “Celowo zrobilismy to
na oczach innych”
– Mowilam sobie: “Nie daj sie podpuscic, jak zrobisz to, co trzeba, to na
pewno bedzie medal” – relacjonowala pozniej w strefie mieszanej nasza
srebrna medalistka. Rzeczywiscie nie dala sie podpuscic – na ostatnia
prosta wbiegla na czwartym miejscu, ale pamietala, ze rywalki sa lepszymi
od niej sprinterkami, wiec zaczna bieg mocniej, a ona nie moze sie
podpalic, musi trzymac swoj rytm. – Wiedzialam, ze jak wyjde na ostatnia
prosta za nimi, ale bede miala z nimi kontakt, to bedzie dobrze. “Biegnij
swoje, dzisiaj nie ma rywalek, dzisiaj jestes tylko ty i jak zrobisz to, co
trzeba, na pewno bedzie medal” – tak sobie myslalam – opowiadala po
zrealizowaniu misji. – Jak juz ruszylam na ostatnia prosta, to szczerze
mowiac, wiedzialam, ze bedzie medal, bo mam mocna koncowke – dodawala.
Dzien pozniej ciekawe kulisy tego medalu zdradzil nam trener. Przed finalem
rywalki widzialy, jak fizjoterapeuta i trener psikaja czyms Polke. – To byl
srodek przeciwko komarom. Pierwszego dnia nas strasznie pociely, to byl
dramat. Przed finalem celowo zrobilismy to na oczach innych, zeby zasiac
troche niepewnosci, ha, ha! Nawet sie smialem z Natalka, ze inni pomysla,
ze mamy cos, co opoznia zmeczenie miesni – opowiadal Marek Rozej. Po
srebrze z MS Budapeszt 2023 w 2024 roku Kaczmarek wywalczyla zloto ME i
braz igrzysk olimpijskich. A swoj rekord zyciowy wysrubowala do poziomu
48,90 s, bijac niesmiertelny wydawaloby sie rekord Polski Szewinskiej.
Teraz w Tokio nasza najlepsza lekkoatletka moze byc zmuszona poprawic ten
wynik, jesli bedzie chciala znow stanac na podium. Jej czas z polfinalow –
49,67 s – jest bardzo dobry, ale w tym roku lepszy wynik uzyskalo az 12
innych zawodniczek. W polfinalach Bukowiecka miala piaty rezultat, ale w
finalowej osemce legitymuje sie w tym sezonie dopiero siodmym wynikiem.
DETEKTYW
Ostatnia podroz
Anna STRZELCZYK
Archiwum X to potoczna nazwa komorek dzialajacych przy Komendach
Wojewodzkich w calym kraju. Kilkuosobowe zespoly pracuja nad rozwiazaniem
spraw, ktore z jakiegos powodu, mimo uplywu lat, nie zostaly rozwiazane.
Taki sam
zespol powstal rowniez w Radomiu. Jedna ze spraw, ktora mazowieccy
policjanci
wzieli na tapete, jest zabojstwo 17-letniej Lucyny Kaczmarskiej. Jej mama
dzielnie
walczy o poznanie nazwiska czlowieka, ktory odebral jej corke. Do zabojstwa
Lucyny
2002 roku i do dzis
nazwisko sprawcy
nie jest znane. Nie
ma rowniez pewnosci, co do
dokladnej daty smierci dziew-
czyny, miejsca popelnienia
zbrodni ani nawet przyczyny
smierci. Policjanci nie maja
zamiaru sie poddac. Jeden
z funkcjonariuszy Archiwum X
w Radomiu zdecydowal sie
zaapelowac o pomoc.
– Nie mozemy zdradzac
informacji na temat prowadzo-
nych czynnosci, poniewaz nie
wiemy, jak mogloby to wplynac
na dalsze losy sprawy – mowil
policjant w rozmowie tele-
fonicznej. – Prosimy jednak
wszystkie osoby, ktore posiada-
ja informacje co do tozsamosci
sprawcy, aby skontaktowaly sie
z nami i powiedzialy, co wiedza.
Rodzina Lucyny Kaczmarskiej
ma prawo znac prawde.
Spokojne zycie na wsi
Pierwsza corka panstwa
Kaczmarskich przyszla na
swiat w listopadzie 1984
roku. Nadali jej imie Lucyna.
Dziewczynka w wieku 6 mie-
siecy zaczela mowic pierwsze
sylaby, w wieku poltora roku
skladala krotkie zdania.
Mala Lucynka miala burze
blond lokow, slodki usmiech
i glowe pelna pomyslow. Z cza-
sem, jej wlosy sciemnialy i zro-
bily sie proste.
– W sasiedztwie mielismy tyl-
ko dwoje dzieci, z ktorymi dosko-
nale sie dogadywala – wspomina
pani Maria Kaczmarska, mama
Lucynki. – Spedzala z nimi duzo
czasu, bawila sie. W wieku 6 lat
poszla do zerowki. Szybko sie
uczyla, wszystko latwo zapa-
mietywala, byla bardzo zdolna.
W podstawowce brala udzial
w konkursach, wystepowala na
akademiach.
W 1991 roku poszla do szkoly
podstawowej. Byla pilna uczen-
nica. Nagradzano ja za wyniki
w nauce, wzorowe zachowanie
i frekwencje. Miala rowniez
Zabojstwo Lucyny Kaczmarskiej
wiele pasji, a jedna z nich byl
taniec. Jeszcze w szkole podsta-
wowej zaczela chodzic na zajecia
taneczne, dzieki czemu zawsze
byla wysportowana, a kondy-
cja jej nie zawodzila. Ponadto,
recytowala wiersze, pisala bar-
dzo przemyslane wypracowania,
a jej bogate slownictwo wyni-
kalo z tego, ze byla typowym
molem ksiazkowym.
Lucynka miala o 4 lata mlod-
sza siostre, Beate, ktorej poma-
gala w nauce i ktora chetnie sie
opiekowala.
– Potrafila rowniez gotowac,
sprzatac, opiekowac sie zwierze-
tami – wspomina pani Maria. –
Mieszkalismy na wsi, tu zawsze
jest duzo pracy i na pomoc
Lucynki zawsze moglismy liczyc.
Liceum w Ilzy
Czerwiec 1999 roku to
pamietny miesiac w pol-
skiej edukacji. Pierwszy
rocznik szostoklasistow kon-
czy szkole podstawowa, by po
wakacjach pojsc do gimnazjum.
Jednoczesnie, przedostatni rocz-
nik konczy osmioklasowa pod-
stawowke i wlasnie do tej dru-
giej grupy zalicza sie Lucyna.
Po wakacjach rozpoczyna nauke
w Liceum Ogolnoksztalcacym
w Ilzy.
Podgorze, z ktorego pocho-
dzi, to niewielka miejscowosc,
slabo skomunikowana, dlatego
najlepszym rozwiazaniem dla
nastolatki jest zamieszkanie
w internacie. Po ukonczeniu
pierwszej klasy liceum, Lucyna
prosi jednak rodzicow o mozli-
wosc przeniesienia sie na pry-
watna stancje, poniewaz warun-
ki do nauki w kilkuosobowym
pokoju nie sa najlepsze. Po
krotkim zastanowieniu, rodzi-
ce zgadzaja sie z corka, dlatego
we wrzesniu 2000 roku Lucyna
zaczyna wynajmowac pokoj od
osoby prywatnej. Wlascicielka
mieszkania mieszka wraz z nia,
a nastolatka z Podgorza jest jej
jedyna lokatorka.
W liceum Lucyna pozna-
je Wiolete, z ktora szybko sie
zaprzyjaznia. Dziewczyny siedza
w klasie w jednej lawce, spedzaja
rowniez ze soba czas po szkole.
W 2001 roku Lucyna pozna-
je chlopaka o imieniu Tomek.
Spotykaja sie rok, choc podobno
zwiazek ten byl dosc burzliwy.
Dochodzilo miedzy nimi do
czestych klotni, a niektorzy zna-
jomi byli przekonani, ze w tym
zwiazku dochodzi nie tylko do
slownych utarczek.
W czerwcu lub lipcu 2002
roku Tomek zrywa z Lucyna
i zaczyna spotykac sie z inna
dziewczyna. Lucynka jest zala-
mana, poniewaz wciaz kocha
bylego chlopaka i nie moze
pogodzic sie z rozstaniem. Choc
jest sliczna i madra dziewczy-
na, bardzo podoba sie rowiesni-
kom, ma spore powodzenie, to
nie potrafi pogodzic sie z roz-
staniem. Wciaz rozpacza i szu-
ka okazji do tego, by zobaczyc
bylego chlopaka.
W trakcie wakacji po trzeciej
klasie liceum, na jednej z dysko-
tek poznaje 18-letniego Wojtka,
ktory uczy sie w technikum
w Solcu nad Wisla. Wymieniaja
sie numerami telefonow i utrzy-
muja kontakt esemesowy.
Jade z Tomkiem do
Jawora Soleckiego
1 wrzesnia 2002 roku wypa-
dal w niedziele, wiec rok
szkolny zaczal sie dzien
pozniej, a pierwsze lekcje
odbyly sie 3 wrzesnia. Tego
dnia Lucynka poszla do szko-
ly, oddalonej o 300 metrow od
stancji. Po lekcjach wrocila do
mieszkania. Pani Zosia, wlasci-
cielka mieszkania, wyjela jedze-
nie z lodowki, by ja rozmrozic
i umyc. Lucynka zaoferowala
pomoc w myciu, co gospody-
ni zaakceptowala, a nastep-
nie wyszla na spotkanie ze
znajomymi.
Nim lodowka sie rozmrozi-
la, licealistka wyszla z mieszka-
nia. W trakcie spaceru spotkala
kolege, z ktorym zamienila kilka
zdan. Dowiedziala sie od niego,
ze jej byly chlopak wybiera sie
do miejscowosci Lipsko, odda-
lonej od Ilzy o 30 kilometrow. Dziewczyna natychmiast wra-
ca do wynajmowanego pokoju,
przebiera sie i przed wyjsciem
zostawia kartke z informacja
dla gospodyni: “Jade z Tomkiem
do Jawora, wroce okolo 22”. Nie
wiadomo, skad roznica miedzy
miejscowoscia zapisana w notat-
ce dla gospodyni, a informacja
przekazana Lucynie przez kole-
ge jej bylego chlopaka.
Pani Zosia, od ktorej Lucyna
wynajmowala pokoj, doskona-
le wiedziala, kim jest Tomek.
Kilkanascie lat wczesniej byla
zatrudniona przez jego rodzi-
cow jako niania i opiekowala sie
nim, gdy byl malym chlopcem.
– Pani Zosia sie zdenerwo-
wala, bo kiedy wrocila od znajo-
mych, lodowka byla rozmrozona,
ale nie zostala umyta, a Lucynki
nie bylo w mieszkaniu – wspo-
mina pani Maria. – W gniazdku
w pokoju corki tkwila ladowar-
ka. Musiala sie spieszyc.
Po wyjsciu z mieszka-
nia, Lucynka udala
sie w miejsce, z ktorego mial ja
zabrac Tomek. Po drodze spo-
tkala swoja najlepsza kolezan-
ke, Wiole, ktorej powiedziala,
ze jedzie z Tomkiem do Lipska,
by spotkac sie z nowo poznanym
kolega.
Kiedy tego wieczoru Lucyna
nie wrocila na noc, gospodyni
wynajmowanego mieszkania
nie powiadomila o tym rodzi-
cow lokatorki. Nie zrobila tego
rowniez kolejnego dnia.
– Przykro mi to mowic, ale
o zaginieciu mojej corki dowie-
dzialam sie dopiero 5 wrzesnia –
kontynuuje pani Kaczmarska. –
Nikt mnie nie poinformowal ani
szkola, ani pani Zosia. Dopiero
mama jednej z kolezanek z klasy
corki zadzwonila do mnie z pyta-
niem, dlaczego Lucynka nie cho-
dzi na zajecia.
Jeszcze tego samego dnia do
domu panstwa Kaczmarskich
36
przyjezdza wlascicielka miesz-
kania. Pani Maria jest w tym
czasie w pracy i chwile wczesniej
dowiedziala sie, ze corki nie bylo
w szkole. W domu w Podgorzu
pani Zosia zastaje tate Lucynki.
Dopiero teraz informuje go, ze
dziewczyna wyszla ze stancji
przed dwoma dniami i do tej
chwili nie powrocila.
Zaginiecie
Pani Maria jest pielegniar-
ka. Pracuje w szpitalu,
dba o swoich pacjentow,
ale teraz, kiedy nie wiadomo,
gdzie jest jej corka, pospiesz-
nie zwalnia sie z pracy i pedzi
do Ilzy, gdzie probuje dotrzec
do kolezanek i kolegow corki.
Udaje sie rowniez do wynajmo-
wanego mieszkania, do ktorego
po wizycie w Podgorzu dociera
rowniez wlascicielka. W pokoju
nastolatki nie znaleziono nicze-
go, co sugerowaloby, dlaczego
nie wrocila do domu. Jedynie
informacja o wyjezdzie do
Jawora.
– Pani Zosia dzwonila do
Tomka, bo to z nim corka mia-
la sie spotkac tamtego dnia, ale
odpowiedzial, ze nie wie, gdzie
moze byc Lucynka – wspo-
mina pani Kaczmarska. – Po
poludniu pojechalam do Ilzy
ponownie. Tym razem z mezem.
Odwiedzalismy znajomych corki,
dzwonilismy, pytalismy. Nikt nic
nie wiedzial. Po kilku godzinach
udalismy sie na policje, by zglo-
sic zaginiecie, ale tam policjant
powiedzial nam, ze nie przyj-
mie zgloszenia, bo to nie jest ich
rejon. A corka przeciez mieszka-
la w Ilzy i tam byla widziana
po raz ostatni. Funkcjonariusz
powiedzial, ze mamy pojechac
na policje do Lipska, bo nasza
miejscowosc podlega pod tamta
komende. Wiec pojechalismy.
Rodzice czuli ogromny nie-
pokoj. To byl pierwszy raz, kie-
dy corka nie wrocila bez uprze-
dzenia. Jej telefon byl wylaczo-
ny, nie mozna bylo sie do niej
dodzwonic, nie odpisywala na
SMS-y. 14-letnia siostra Lucynki
rozpaczala, babcia nastolatki
4/2025rowniez. Wszyscy czuli sie
bezsilni.
Policjanci poczatkowo stara-
li sie uspokoic bliskich licealist-
ki zakladajac, ze wroci za kilka
dni, bo byc moze gdzies impre-
zuje. Moze to przejaw buntu,
ale rodzice byli przekonani, ze
takie zachowanie jest zupelnie
nie w stylu Lucyny, dlatego pro-
sili o wieksze zaangazowanie
w poszukiwania dziewczyny.
Byli przekonani, ze gdyby cor-
ka mogla sie z nimi skontak-
towac, na pewno by to zrobila.
Cialo w zagajniku
Mijaly kolejne dni,
a Lucyna nadal nie
odzywala sie do bli-
skich. Mama dziewczyny kaz-
dego dnia dzwonila i jezdzila do
komendy w Lipsku. Pytala, czy
sa jakies informacje na temat jej
corki.
– 27 wrzesnia 2002 roku tez
zadzwonilam – mowi kobieta.
– Policjant, z ktorym rozma-
wialam powiedzial, ze odnale-
ziono mloda kobiete. Nie zyla.
Zabojstwo Lucyny Kaczmarskiej
bylo rowniez okreslic motyw
zabojstwa. Cialo dziewczyny
co prawda bylo nagie, jednak
motyw seksualny wcale nie byl
tak oczywisty, jak moglo sie
zdawac. W okolicy nie znale-
ziono ubrania. Miejsce, w kto-
rym ujawniono cialo Lucyny,
najprawdopodobniej nie bylo
miejscem zbrodni. Kto, gdzie
i dlaczego zabil mloda kobiete?
– Lucyna zawsze chciala byc
we wszystkim pierwsza. Prawo
jazdy zrobila juz w wieku 17 lat,
dowod wyrobila bardzo wcze-
Po tygodniu poszukiwan, pani
Maria po raz pierwszy pomy-
slala, ze jej corka moze nie
odnalezc sie zywa.
W Ilzy, Lipsku, Podgorzu
i wielu pobliskich miejscowo-
sciach pojawily sie plakaty ze
zdjeciem zaginionej. O pomoc
proszono przechodniow, kie-
rowcow autobusow, taksowka-
rzy. Pytano, czy ktos widzial
zaginiona nastolatke. Jeden
z kierowcow autobusu twier-
dzil, ze bardzo podobna dziew-
czyna kupowala u niego bilet
w wieczor zaginiecia Lucynki.
Jednak kierunek, w ktorym
podrozowala wspomniana
dziewczyna, nie mial nic wspol-
nego z destynacjami, do kto-
rych Lucyna moglaby jechac.
Autobus nie jechal ani do jej
domu, ani w kierunku stancji,
ani tez do miejscowosci, w kto-
rej mieszkalby ktos z jej bliskich.
Ustalono, ze dziewczyna ta nie
mogla byc zaginiona licealistka.
Cialo znajdowalo sie w zagaj-
niku w miejscowosci Pawliczka.
Opisal, jakie wlosy ma odnale-
ziona kobieta – kolor dlugosc,
okreslil ile ma wzrostu. Corka
miala charakterystyczny pie-
przyk na udzie. Potwierdzili, ze
znaleziona kobieta posiada taki
wlasnie znak szczegolny. Zanim
ja zobaczylam, wiedzialam, ze
to moja corka. Badania DNA
daly ostateczna odpowiedz.
Poszukiwania mialy najtra-
giczniejszy z mozliwych finalow.
To byla najgorsza wiadomosc,
jaka uslyszalam w zyciu. Bol,
jaki wtedy poczulam, byl nie do
zniesienia.
Po odnalezieniu cia-
la 17-letniej Lucyny, sprawe
przejeli policjanci z Komendy
Wojewodzkiej Policji w Rado-
miu. Od poczatku nie bylo wat-
pliwosci, ze doszlo do zaboj-
stwa. Sekcja zwlok nie dala
jednak odpowiedzi na pytanie
o przyczyne smierci. Trudno
snie, choc nie dozyla 18. uro-
dzin. Zupelnie, jakby sie gdzies
spieszyla – placze pani Maria.
Cialo Lucyny bylo w bardzo
zlym stanie. Przede wszystkim
daleko posunieta faza rozkla-
du, nie pozwolila na okreslenie
dokladnej daty smierci. Poza
tym, istnialo przypuszczenie,
ze bezposrednio po zabojstwie,
sprawca mogl przechowywac
cialo w bardzo cieplym miejscu.
– Moja corka nie miala pal-
cow – opisuje pani Kaczmarska.
– Nie mozna bylo pobrac mate-
rialu spod paznokci, poniewaz
tych paznokci tam nie bylo.
Powiedziano mi, ze to zwierzeta
pogryzly w ten sposob Lucynke.
Ale zastanawiam sie czy mozli-
wym jest, ze sprawca w jakis spo-
sob pozbyl sie dowodow odcina-
jac palce? Moze z nim walczyla,
moze pod paznokciami byl jego
naskorek? Patolog stwierdzil
jednak, ze brak palcow to wynik
dzialania zwierzat.
4/2025 37Zabojstwo Lucyny Kaczmarskiej
Kto napisal SMS-a?
Policjanci przesluchali
Tomka, bylego chlopaka
Lucyny, z ktorym poje-
chala do Jaworu. Mezczyzna
twierdzil, ze Lucyna poprosi-
la go, by zawiozl ja do Lipska.
Miala mu powiedziec, ze w tej
miejscowosci uczy sie i miesz-
ka w internacie jej nowo pozna-
ny kolega, Wojtek. Dodala, ze
chce go zaprosic na studniow-
ke. Tomek zapewnil Lucyne,
ze zawiezie ja do Lipska, gdzie
spotka sie ze swoja nowa dziew-
czyna, Magda, ale po drodze
zabierze jeszcze swoich kolegow
mieszkajacych w Jaworze.
Jednak na kartce pozosta-
wionej w swoim pokoju Lucyna
wyraznie napisala, ze jedzie
do Jawora. Czy zatem w ogole
dotarla do Lipska? Pawliczka,
w ktorej znaleziono cialo, znaj-
duje sie 5 kilometrow przed
Jaworem, jadac od strony Ilzy.
Okolo godziny 20 z telefonu
Lucyny zostal wyslany SMS do
Wojtka. Dziewczyna poprosila
chlopaka o wyjscie z internatu,
poniewaz chce z nim porozma-
wiac. Wojciech odpisal jednak
dopiero po dluzszym czasie.
Z jego wiadomosci wynikalo jed-
nak, ze w internacie, w ktorym
mieszka obowiazuja dosc restryk-
cyjne zasady. Nie mozna opusz-
czac budynku po godzinie 20. Jak
jednak szybko ustalili policjanci,
Wojtek nie uczyl sie w szkole
w Lipsku, tylko w Ilzy. Czy zatem
na pewno wiadomosc wyslala
Lucyna, czy wyslal ja ktos, kto
nie mial wiedzy o tym, gdzie uczy
sie i mieszka Wojtek? Musialoby
to jednak oznaczac, ze nastolatka
stracila telefon w ciagu godziny
od wyjazdu z Ilzy. Oczywiscie,
nowo poznany chlopak mogl
rowniez oklamac dziewczyne co
do miejscowosci, w ktorej miesz-
ka. Trudno jednak znalezc powod
takiego zachowania.
Tomasz twierdzil, ze Lucyna
wysiadla z jego samochodu
na rynku w Lipsku i potem juz
jej nie widzial. Koledzy mez-
czyzny potwierdzili, ze tam sie
wlasnie rozstali. W pierwszym
38
zeznaniu wszyscy
twierdzili, ze po tym,
jak dziewczyna wysiadla
z samochodu, wiecej jej nie
widzieli. Na kolejnym przeslu-
chaniu Tomasz oraz Magdalena
stwierdzili, ze kilkadziesiat
minut po tym, jak wysiadla
z auta w Lipsku, widzieli ja
idaca od strony kosciola w kie-
runku jednego z miejscowych
barow. Przejezdzali w poblizu,
jadac samochodem w kierun-
ku Solca nad Wisla, gdzie mieli
spedzic tamten wieczor.
Tomek zeznal rowniez, ze do
Ilzy nie wracal z Lucyna. Miala
wrocic sama, nie umawiali sie
na wspolny powrot. Chlopak
byl przekonany, ze albo wraca-
la z jakims innym znajomym,
albo skorzystala z przypadkowej
okazji.
9 listopada 2002 roku
odbywa sie pogrzeb Lucyny
Kaczmarskiej. Pojawiaja sie
zrozpaczeni rodzice, siostra,
rodzina, przyjaciele. Nie zjawia
sie natomiast Tomasz. W roz-
mowie z Szymonem Wochalem
z “Magazynu Kryminalnego
997”, po 20 latach od zabojstwa
Lucyny, Tomasz mowi, ze byl to
dla niego bardzo trudny okres,
poniewaz wiele osob podejrze-
walo, ze to on stoi za smiercia
swojej bylej dziewczyny.
Telefon
Choc trudno dzis uwie-
rzyc, to cwierc wieku
temu telefony komor-
kowe nie byly tak popularne,
jak obecnie. Polaczenia i SMS-y
byly drogie, wystepowaly tez
problemy z zasiegiem. Lucynka
byla jednak posiadaczka tele-
fonu i utrzymywala w miare
regularny kontakt z przyja-
ciolmi i rodzina. W Pawliczce,
gdzie ujawniono cialo licealist-
ki, mimo przeszukania okolicy,
nie znaleziono ubran nalezacych
do dziewczyny, torebki, port-
fela, jak rowniez jej telefonu.
4/2025Przypuszczano, ze sprawca
zabral go lub wyrzucil. Wlasnie
telefon komorkowy mogl pomoc
sledczym w dotarciu do sprawcy
zabojstwa.
Krotko po pogrzebie, poli-
cjantom udalo sie ustalic, ze
ktos korzysta z telefonu Lucyny
Kaczmarskiej. Zostala wymie-
niona karta SIM, jednak tele-
fon zlokalizowano na podsta-
wie numeru IMEI. Aparat byl
w posiadaniu mlodego mezczy-
zny mieszkajacego w Radomiu.
Jak ustalono, mezczyzna kupil
telefon od osoby z ogloszenia.
Do transakcji doszlo 10 wrze-
snia 2002 roku. Tydzien po tym,
jak Lucynka wyszla ze stancji.
Sprzedawca twierdzil, ze zna-
lazl telefon przypadkowo. Lezal
w trawie.
Przez lata funkcjonariusze
nie byli w stanie dotrzec do oso-
by, ktora jako pierwsza znalazla
sie w posiadaniu aparatu, zaraz
po zabojstwie. Jak twierdzi pani
Maria, po latach ustalono, ze ta
osoba mogl byc wlasciciel baru
znajdujacego sie kilka kilome-
trow od okolicy, w ktorej doszlo
do tragedii. Jak mowi kobieta,
z jej informacji wynika, ze tego
mezczyzny nigdy nie przeslucha-
no. A dzis na przesluchanie jest
za pozno, czlowiek ten zmarl.
Policjanci nie chca jednak odpo-
wiadac na pytanie czy do prze-
sluchania doszlo, poniewaz czesc
materialow sprawy jest tajna.
Detektyw
W sprawie Lucyny ist-
nieje jeszcze jeden
watek, ktory przez
jakis czas laczono z jej smier-
cia. Otoz, przyjaciel dziewczy-
ny, Zbyszek, byl uczniem szkoly
detektywistycznej. Bardzo zale-
zalo mu na ustaleniu tozsamo-
sci zabojcy kolezanki. Prowadzil
wlasne sledztwo, by odkryc
prawde.
Zbyszek rozmawial z ludzmi
w Lipsku i okolicy. Przypuszcza
sie, ze podejrzewal, kto stoi za
smiercia jego bliskiej kolezanki,
jednak nie dane mu bylo zna-
lezc wystarczajacych dowodow
Zabojstwo Lucyny Kaczmarskiej
potwierdzajacych zalozona teze.
Jeszcze w pazdzierniku 2002
roku chlopak zostal znaleziony
martwy, a przyczyna smierci
bylo wychlodzenie organizmu.
Zbigniew nie wrocil do
domu po imprezie, w ktorej bral
udzial. Tamtej nocy pil alkohol
i wedlug oficjalnych ustalen,
zmarl wracajac do domu. Zasnal
gdzies przy drodze i juz sie nie
obudzil. Jednak, jak podaja jego
znajomi, ubranie mlodego mez-
czyzny bylo poszarpane, zna-
lazl sie rowniez swiadek, ktory
twierdzil, ze widzial, jak ktos
wepchnal Zbyszka do bagazni-
ka samochodu. Do zdarzenia
doszlo przed lokalnym barem.
Nie znaleziono jednak zadnego
potwierdzenia na slowa tego
swiadka.
Oficjalnie, sprawa smierci
mlodego detektywa oraz zaboj-
stwo Lucyny nie sa ze soba
laczone.
Czy uda sie ustalic
sprawce?
Od zabojstwa Lucyny
Kaczmarskiej minely
22 lata. Sprawca wciaz
pozostaje na wolnosci, choc
wydaje sie, ze policja jest zale-
dwie o krok za nim, a do zatrzy-
mania zabojcy, wystarczy jakis
drobny element. Na przyklad
zeznanie swiadka, ktore pomoze
posunac dzialania dalej.
– Nie wierze, ze moja corka
wracala z Lipska do Ilzy oka-
zja, ze zatrzymala przypadkowy
pojazd i kierowca ja zabil – mowi
z pelnym przekonaniem pani
Maria Kaczmarska. – Ona wsia-
dla do pojazdu osoby, ktora zna-
la. Moja corka byla bardzo roz-
sadna dziewczyna. Oczywiscie,
zdarza sie, ze mlodziez podej-
muje jakies nieprzemyslane
decyzje, ktore moga zawazyc
na ich losie, ale corka nie byla
w sytuacji bez wyjscia. Gdyby
rzeczywiscie zostala w Lipsku
dluzej, a pozniej mialaby pro-
blem z powrotem, to poszla-
by do kogos znajomego. Ona
w Lipsku znala wiele osob. Ktos
by ja odwiozl lub przenocowal.
Mogla rowniez zadzwonic do
mnie. Przyjechalabym po nia.
Nie wierze w podroz autosto-
pem z bardzo prostej przyczyny.
Corka miala zbyt wiele innych,
duzo bezpieczniejszych opcji
i nie wybralaby tej skrajnie nie-
bezpiecznej. Nie zadzwonila do
mnie czy do znajomych, bo byla
z kims umowiona na podroz
powrotna. Albo wcale nie dotarla
do Lipska.
Pani Maria Kaczmarska jest
niezwykle dzielna mama, wal-
czaca o poznanie prawdy na
temat tego, kto pozbawil zycia
jej corke. Choc miewa trudne
momenty, chwile zwatpienia,
to zawsze potrafi sie otrzasnac,
zakasac rekawy i wrocic do wal-
ki o sprawiedliwosc dla corki.
– Mnie juz nie chodzi o kare
dla sprawcy. Ja bym tylko chcia-
la, zeby oni mi powiedzieli, co
tam sie stalo i dlaczego – pod-
kresla. – Prawda jest dla mnie
najwazniejsza.
W poblizu miejsca ujawnie-
nia ciala Lucyny Kaczmarskiej
stoi drewniany krzyz. Kazdego
dnia mijaja go ludzie. Niektorzy
wiedza, ze upamietnia on ostat-
nie chwile zycia licealistki. Inni
mijaja go myslac, ze pewnie
doszlo tu do wypadku komuni-
kacyjnego. Pod krzyzem bliscy
Lucynki stawiaja znicze, kwiaty.
Wracaja do tego miejsca. Krotko
po ujawnieniu ciala, pani Maria
wraz z mlodsza corka znalazly
tam fragment czerwonego lakie-
ru lub farby. Pomyslaly, ze byc
moze ktos podrzucil tam wska-
zowke dotyczaca sprawcy.
Archiwum X dzialajace
przy Komendzie Wojewodzkiej
Policji w Radomiu to ostat-
nia deska ratunku dla rodzi-
ny. Policjanci nie zapomnieli
o Lucynie Kaczmarskiej i pro-
wadza czynnosci zmierzajace
do wykrycia sprawcy lub spraw-
cow. Jesli ktokolwiek chcialby
sie podzielic posiadana wiedza
z policja, moze to zrobic tele-
fonicznie (47 771 30 50) lub
mailowo (ds.kwp@ra.policja.
gov.pl).
Tylko zlamasy czytaja gazetke,a zaluja kasy (Na Smerfny Fundusz Gargamela)
STRONA INTERNETOWA: https://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://
www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://MyShip.com
Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac, jak rowniez
dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com
GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl
Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837:
“Wspomoz nas!”
teksty na podstawie Onet, TVN, Info Szczecin, Nadmorski, WP, Fakty
Sportowe, NATIONAL Geographic, Sport pl, Detektyw online, Poscigi pl