Dzien dobry – tu Polska – 19.01.2026

DZIEN DOBRY – TU POLSKA GAZETA MARYNARSKA im. Kpt. Ryszarda Kucika

Rok MMXXVI

Nr 19 (6871)

poniedzialek, 19 stycznia 2026 r.

DOBRY – TU POLSKA

SPORTOWY WEEKEND

18 stycznia 2026r.

abujas12@gmail.com

http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/

http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci

TENIS

-Wszystko jasne! Wtedy Swiatek rozpocznie AO. Bedzie “polski” dzien w
Melbourne!

Iga Swiatek przygotowuje sie do pierwszego meczu w Australian Open, gdzie
jej przeciwniczka bedzie Yue Yuan. Wiadomo juz, kiedy zagraja ze soba Polka
oraz Chinka – oficjalnie potwierdzili to organizatorzy. Znane sa rowniez
terminy meczow Magdy Linette, Magdaleny Frech, Lindy Klimovicovej, Huberta
Hurkacza i Kamila Majchrzaka.

Iga Swiatek (2. WTA) po zwycieskim dla reprezentacji Polski United Cup
udala sie do Melbourne, gdzie odbedzie sie Australian Open. 24-latka, ktora
staje przed szansa na zdobycie Karierowego Wielkiego Szlema, w pierwszej
rundzie zmierzy sie z Yue Yuan (84. WTA).

Wiadomo juz, kiedy wiceliderka swiatowego rankingu rozegra mecz z Chinka.
Organizatorzy oficjalnie oglosili, iz to spotkanie zaplanowano na
poniedzialek 19 stycznia. O ktorej godzinie? Tego jeszcze nie wiadomo. O
tym organizatorzy maja poinformowac w trakcie weekendu.

Tego samego dnia zobaczymy w akcji takze innych reprezentantow Polski –
Magda Linette zagra z Emma Navarro, Magdalena Frech z Veronika Erjavec,
Linda Klimovicova z Francesca Jones, a Kamil Majchrzak z Jacobem
Fearnleyem. To bedzie polski dzien w Melbourne! Z kolei Hubert Hurkacz swoj
mecz rozegra we wtorek 20 styczniaprzeciwko Zizou Bergsowi.

Najwieksza wiare pokladamy oczywiscie w Idze Swiatek, ktora przed rokiem
grala w polfinale Australian Open, a w tym roku stanie przed szansa na
skompletowanie kariegowego Wielkiego Szlema! Tylko triumfu w Melbourne jej
do tego brakuje po wygraniu czterokrotnie Roland Garros i raz US Open oraz
Wimbledonu.

Final kobiecego singla w Australian Open odbedzie sie 31 stycznia. Z kolei
na 1 lutegozaplanowano final gry pojedynczej mezczyzn.

SKOKI NARCIARSKIE

-Polskie skoki czekaly na to 1065 dni. Kapitalny atak Tomasiaka!

Dwa lata temu Kacper Tomasiak i Klemens Joniak razem zdobywali
wicemistrzostwo swiata juniorow. Teraz obaj nasi skoczkowie po raz pierwszy
wspolnie zapunktowali w Pucharze Swiata. W niedziele w Sapporo zobaczylismy
historyczny konkurs dla polskich skokow. Oby to byl przelom, na jaki od
dawna czekamy.

Kacper Tomasiak pozostaje najlepszym polskim skoczkiem w sezonie
olimpijskim 2025/2026. W sobote nasz 19-letni junior przegral z wiatrem,
byl dopiero 33. W niedziele wspaniale wywalczyl sobie 12. miejsce.

Po pierwszej serii Tomasiak byl 17. Znow, jak w sobote, nie mial szczescia
do warunkow. Polecial 124,5 metra, za wiatr odjeto mu tylko 6,9 pkt. Dla
porownania: Dawid Kubacki trafil na tak dobre podmuchy, ze jemu zabrano az
15,8 pkt. Kubacki swietnie wykorzystal szczesliwy los. Po skoku na 129,5 m
na polmetku zawodow byl 13.

W polowie konkursu mielismy nastroje umiarkowanie dobre, bo poza wymieniona
dwojka punkty zapewnili sobie jeszcze Maciej Kot (byl 27.) i Klemens Joniak
(byl 30.). Szczegolnie cieszylo pierwsze wejscie do top 30 w karierze
Joniaka. Dwa lata temu na MS juniorow w Whistler Joniak i Tomasiak byli w
skladzie polskiej druzyny, ktora zdobywala srebro. W tym sezonie obaj
zadebiutowali w Pucharze Swiata. I juz obaj zapunktowali.

Oczywiscie Joniak na razie w zaden sposob nie moze sie rownac z
Tomasiakiem. Klemens wywalczyl punkcik – skonczyl niedzielne zawody w
Sapporo na 30. miejscu. Ale swietnie, ze dopisalo mu szczescie, ze w
pierwszej serii wyprzedzil o 0,4 pkt Romana Koudelke i zapewnil sobie ten
punkt. Dla polskich skokow to wazny moment. Dopiero drugi raz w historii
mamy taki konkurs, w ktorym pucharowe punkty zdobylo dla nas dwoch skoczkow
urodzonych w XXI wieku. Pierwszy mial miejsce w Rasnovie 18 lutego w 2023,
czyli dwa lata i 11 miesiecy temu. Albo, jak kto woli, 1065 dni temu.
Wowczas w srednio obsadzonych zawodach w Rumunii 14. byl Kacper Juroszek
urodzony w 2001 roku, a 17. Jan Habdas urodzony w 2003 roku.

Niedzielne punkty w Sapporo Tomasiaka i Joniaka sa wazne, bo przeciez w
koncu musi w naszych skokach dojsc do zmiany pokoleniowej. Sezon, w ktorym
kariere konczy Kamil Stoch (w Sapporo nieobecny, odpoczywa i trenuje w
domu) to zdecydowanie dobry moment chociaz na obietnice tej zmiany.

Przy tej okazji podkreslmy, ze Joniak to skoczek z rocznika 2005, a
Tomasiak jest o dwa lata mlodszy. Naprawde wielkie wrazenie robi
dojrzalosc, jaka prezentuje Kacper.

W drugiej serii niedzielnego konkursu dwunasty skoczek klasyfikacji
generalnej Pucharu Swiata huknal az 134,5 metra. Tym razem mial juz niezle
warunki wietrzne (odjeto mu 10,4 pkt). A ze warunki swietnie wykorzystal,
to finalnie awansowal az o piec miejsc i skonczyl zawody na dwunastym
miejscu.

Tomasiak znowu byl najlepszym z Polakow. Na 15. miejsce spadl Kubacki
(127,5 m), a na 20. z 27. awansowal Kot (w pierwszej serii mial 119, a w
drugiej – 131,5 m). Natomiast Joniak pozostal na 30. miejscu. W drugiej
serii minimalnie sie poprawil (122,5 i 123 m), ale do awansu o chociaz
jedno miejsce zabraklo mu 0,1 pkt (do 29. Timiego Zajca). W niedzielnych
zawodach ogladalismy jeszcze jednego naszego reprezentanta. Ale tylko w
pierwszej serii. Aleksander Zniszczol zajal 36. miejsce (121 m).

Ostatni konkurs przed ogloszeniem kadr na igrzyska olimpijskie wygral Domen
Prevc. Sloweniec wyprzedzil Ryoyu Kobayashiego i Daniela Tschofeniga.
Polska trojke na igrzyska Mediolan/Cortina d’Ampezzo 2026 poznamy 22
stycznia, po zarzadzie Polskiego Zwiazku Narciarskiego. Pewniakami sa
Tomasiak i Stoch. Ostatnie miejsce w polskiej trojce najpewniej zajmie
Kubacki, Kot albo Pawel Wasek.

PILKA RECZNA

Kibice lapali sie za glowy! Katastrofa Polakow na ME, potezne konsekwencje.

Nie tak mistrzostwa Europy 2026 wyobrazali sobie polscy pilkarze reczni. Po
bolesnej przegranej w pierwszym meczu turnieju z Wegrami podopieczni Joty
Gonzaleza grali mecz o wszystko z Islandczykami. I bez wiekszego
zaskoczenia przegrali to starcie z kandydatami do medali 23:31. Polskich
kibicow bolec moze jednak styl gry Bialo-Czerwonych w drugiej polowie.
Polscy fani zebrani w szwedzkiej hali tylko lapali sie za glowy po
kolejnych rozczarowujacych akcjach. Teraz Polakom pozostalo juz tylko
trzymac kciuki za najblizszych rywali.

Oba zespoly przystepowaly do tego meczu w roznych nastrojach. Skandynawska
druzyna bez wiekszych problemow w pierwszej serii pokonala Italie 39:26. Z
kolei Bialo-Czerwoni ulegli Wegrom 21:29.

– Nie bedziemy faworytem w tym spotkaniu. Islandia to zespol kompletny.
Maja swietnych zawodnikow. Nie po to jednak trenujemy, aby przegrac ten
mecz w szatni. Wyjdziemy na boisko i zrobimy wszystko, aby sprawic
niespodzianke i wygrac – mowil przed meczem w rozmowie z PAP Dawid
Dawydzik. I faktycznie w pierwszej polowie u Bialo-Czerwonych widac bylo
wole walki, jednak po przerwie jakiekolwiek marzenia z glow polskich
zawodnikow wybili im rywale.

Niedzielne starcie rozgrywane w Kristianstadzie w Szwecji nadspodziewanie
dobrze rozpoczeli Polacy. Bialo-Czerwoni przez pierwsze minuty utrzymywali
przewage jednej bramki. Od wyniku 5:5 lepiej zaczeli grac rywale, jednak
Polacy jeszcze zdazyli sie zerwac, gdy na 8:8 wyrownal Marek Marciniak.
Dobrze w obronie spisywali sie bracia Gebalowie.

Jednak juz ostatnie minuty pierwszej polowy nalezaly do faworytow, ktorzy
skonczyli ja prowadzeniem 13:10.

Po przerwie koncertowo zaczeli grac rywale. Gra Polakow kompletnie sie
posypala, co tylko napedzala Islandczykow, ktorzy finalnie wygrali 31:23.

Teraz Bialo-Czerwonym pozostalo trzymac kciuki za Wlochow, ktorzy jeszcze
dzis zagraja z Wegrami. Jedynie wygrana zawodnikow z Italii pozwoli Polakom
zachowac szanse na awans. Jednak zdecydowanymi faworytami beda w tym meczu
Wegrzy.

SIATKOWKA

Nikola Grbic oglasza zmiany w kadrze. “Sprobuje innego podejscia”

– W 2025 r. w skladzie brakowalo siedmiu z trzynastu wicemistrzow
olimpijskich, a do tego doszly kontuzje innych zawodnikow, ktore
przytrafialy sie albo przed startem sezonu, albo w trakcie Ligi Narodow. W
najblizszym sezonie sprobuje innego podejscia – mowi nam Nikola Grbic,
nominowany w kategorii Trener Roku w plebiscycie “Przegladu Sportowego”,
prowadzacy reprezentacje Polski siatkarzy, czyli Druzyne Roku. Serb
tlumaczy, jakie ma plany, kto moze liczyc na wiecej wolnego i kogo bedzie
powolywal w zamian.

KATARZYNA PAW: W zwiazku z napietym kalendarzem na nasza jubileuszowa Gale
Mistrzow Sportu nie mogl przyjechac Wilfredo Leon, ktory decyzja
glosujacych po raz drugi z rzedu uplasowal sie na trzecim miejscu. Jaka
byla panska pierwsza mysl po ogloszeniu wynikow glosowania?

NIKOLA GRBIC (SELEKCJONER REPREZENTACJI POLSKI): Uwazam, ze jest to jak
najbardziej zasluzona dla niego nagroda. Wilfredo od wielu lat utrzymuje
sie wsrod najlepszych zawodnikow na swiecie i gdy spojrzy sie na jego
dorobek, jest on naprawde imponujacy. Niewielu siatkarzy jest w stanie
chociazby zblizyc sie do jego osiagniec. Dlatego uwazam, ze jego obecnosc
wsrod najlepszych sportowcow 2025 r. nie wynika z tego, ze rozegral
znakomity sezon, ale z tego, ze Wilfredo zawsze rywalizuje o najwyzsze cele
zarowno z klubem, jak i reprezentacja Polski.

W minionym roku Leon siegnal po Puchar Challenge, mistrzostwo i Superpuchar
Polski, a z reprezentacja po zloto Ligi Narodow i braz mistrzostw swiata.
Na czym wedlug pana polega sekret Wilfredo Leona, ze niemal z zadnej
imprezy nie wraca bez medalu?

Przede wszystkim ma niezwykla fizyczna moc. Oczywiscie nie jest jedynym
zawodnikiem, ktory potrafi atakowac z taka sila, sa inni siatkarze o
podobnej do niego charakterystyce. Jednak to, w jaki sposob Wilfredo gra w
siatkowke i widzi swoja role na boisku, jest unikalne. Z tego powodu nie
jest dziwne, ze w ktorejkolwiek druzynie sie nie pojawia, staje sie jej
wartoscia dodana. Taki zespol natychmiast znajduje sie wsrod najlepszych.
Gdyby Wilfredo zabraklo w Bogdance LUK Lublin, nie wiem, czy ta ekipa
bylaby w stanie awansowac do ktoregokolwiek finalu w trakcie sezonu
ligowego.

Zastanawial sie pan kiedys, jak wygladalaby reprezentacja Polski, gdyby nie
bylo w niej Leona?

Prace z reprezentacja Polski rozpoczynalem bez Wilfredo w skladzie. Uwazam,
ze Polska ma wielu dobrych zawodnikow. Udalo nam sie siegnac po medale,
mimo ze Leona z nami wowczas nie bylo. To pokazuje, jak silna reprezentacja
jest Polska. Jednak oczywiscie lepiej miec Wilfredo po swojej stronie
siatki, a nie po przeciwnej.

Uwazam, ze jest nim sila zespolu. Ktokolwiek nie zaklada koszulki w
narodowych barwach, daje z siebie wszystko dla druzyny. Moja filozofia
pracy jest zakorzeniona w naszej ekipie. Zaczynalem prace w Polsce od
prowadzenia ZAKS-y Kedzierzyn-Kozle i musze powiedziec, ze jej pieciu
zawodnikow, ktorzy znalezli sie potem w prowadzonej przeze mnie
reprezentacji, bardzo pomoglo w zaszczepieniu mojego pomyslu na siatkowke
do druzyny narodowej. To oni wiedli prym we wcielaniu tej idei w zycie i
kontynuowaniu tamtego kedzierzynskiego ducha zespolu w kadrze. To jest cos,
z czego jestem dumny. Uwazam, ze wlasnie to jest sila tej druzyny. Moim
zdaniem nasze sukcesy wlasnie z tego sie rodza.

Miniony sezon stal pod znakiem nie tylko zlotego medalu Ligi Narodow i
brazowego mistrzostw swiata, ale takze plagi kontuzji. Byl on dotychczas
dla pana tym najtrudniejszym?

Kontuzje pojawiaja sie w kazdym sezonie, moze oprocz sezonu olimpijskiego,
choc wtedy w trakcie igrzysk tez dopadly nas klopoty. W 2025 r. w skladzie
brakowalo siedmiu z trzynastu wicemistrzow olimpijskich, a do tego doszly
kontuzje innych zawodnikow, ktore przytrafialy sie albo przed startem
sezonu, albo w trakcie Ligi Narodow. W najblizszym sezonie sprobuje innego
podejscia – bede staral sie uchronic od urazow najbardziej eksploatowanych
zawodnikow. Bede chcial im dac wiecej odpoczynku i lepiej ich przygotowac
do sezonu. Jednoczesnie bede chcial dac szanse na rozwoj siatkarzom, ktorzy
jeszcze nie mieli okazji wystapic w reprezentacji, a takze tym, ktorzy w
zeszlym sezonie zebrali juz doswiadczenie w narodowych barwach, co
procentuje rowniez w rozgrywkach klubowych. Kalendarz jest jaki jest,
pojawiaja sie takze wobec nas oczekiwania, abysmy wracali z kazdej imprezy
z medalem. Nie moge wiec wystawiac do gry wylacznie mlodych zawodnikow.

Obejrzal pan juz polfinal mistrzostw swiata przeciwko Wlochom, ktorzy
pozbawili was szansy na medal z innego koloru niz brazowy?

Nie, wciaz sie temu opieram, ale juz niedlugo go obejrze. Musze sie
przygotowac do tego mentalnie. (smiech)

A czy byl pan zaskoczony, ze to nie pan, a szkoleniowiec piesciarek Tomasz
Dylak otrzymal tytul Trenera Roku?

Szczerze mowiac, to nie przywiazuje do tego wagi. Czy dostane taka nagrode,
czy nie dostane – nie mam z tym problemu. Moim jedynym zmartwieniem jest
to, aby jak najlepiej przygotowac druzyne na kolejne turnieje z naszym
udzialem. Juz sie tak zdarzalo, ze mimo odniesionych sukcesow nie
dostawalem nagrody dla najlepszego trenera. Ale oczywiscie zawsze milo jest
otrzymac tego typu wyroznienie.

Mowil pan, ze mysli o tym, aby w przyszlosci objac kadre Serbii. Stanie sie
to, kiedy formula pracy z reprezentacja Polski calkowicie sie wyczerpie?

Chcialbym objac moja rodzima reprezentacje, prawdopodobnie kiedys beda w
niej tez wystepowac moi synowie. Nie powiedzialem jednak, ze stanie sie to
po zakonczeniu pracy z polska kadra. Praca z rodzima druzyna narodowa jest
czyms normalnym zarowno dla mnie, jak i dla polskiego trenera, ktory
chcialby prowadzic reprezentacje Polski. Sluchanie hymnu twojego kraju po
zdobyciu medalu przez twoja reprezentacje to jest cos niesamowitego. Nie
mowie, ze szczegolne emocje nie towarzysza mi, kiedy slucham polskiego
hymnu, ale to jest jednak cos innego. Nie mowie, ze na pewno obejme kadre
Serbii, jednak drzwi sa otwarte i taka mozliwosc istnieje. Nie wiem jednak,
kiedy i w jakich okolicznosciach to nastapi.

PILKA NOZNA

Robert Lewandowski kolekcjonuje trofea. Moze wyprzedzic legendy

Wywalczony w ubiegla niedziele Superpuchar Hiszpanii to 32. trofeum w
karierze Roberta Lewandowskiego. Nasz napastnik znajduje sie w gronie
najbardziej utytulowanych pilkarzy w historii, w tym sezonie ma szanse
powiekszyc imponujaca kolekcje, a w jednej klasyfikacji wyprzedzic miedzy
innymi Leo Messiego i Alfredo Di Stefano.

Cztery proby i trzy triumfy. Tak wyglada bilans Roberta Lewandowskiego w
meczach o Superpuchar Hiszpanii, ktore od kilku sezonow sa miniturniejem
rozgrywanym w Arabii Saudyjskiej. “Lewy” mial wielki udzial w pokonaniu 3:2
Realu Madryt i miedzy innymi dzieki jego bramce Barcelona po raz drugi z
rzedu siegnela po to trofeum.

Nasz napastnik powiekszyl i tak juz imponujaca liste trofeow, a przeciez
mamy dopiero polmetek sezonu i okazji do swietowania moze miec jeszcze
kilka. Przede wszystkim z Barca walczy o mistrzostwo i Puchar Hiszpanii
oraz triumf w Champions League, a znajda sie nawet tacy optymisci, co do
tej wyliczanki doloza szanse na” mistrzostwo swiata.

Za liczne sukcesy druzynowe oraz indywidualne Lewandowski zostal na Gali
Mistrzow Sportu uhonorowany Czempionem Stulecia. I nie ma sie co dziwic, bo
nie tylko zdominowal nasz Plebiscyt, ale stal sie najbardziej utytulowanym
sportowcem w historii naszego kraju. Bo do 32 triumfow z poszczegolnymi
druzynami nalezy jeszcze doliczyc Zlote Buty, tytuly sportowca i pilkarza
roku w Polsce oraz Niemczech i na swiecie, a takze olbrzymia kolekcje
nagrod za tytuly krola strzelcow Ekstraklasy, Bundesligi oraz LaLigi.

Niedzielny triumf nad Realem byl dla Lewandowskiego juz dziesiatym wygranym
meczem o krajowy Superpuchar. Odkad Polak wystepuje w Barcelonie, czyli od
sezonu 2022/23, wywalczyl juz szesc trofeow i ma szanse na kolejne trzy
jeszcze w tym sezonie. Przede wszystkim Duma Katalonii jest na dobrej
drodze do obrony mistrzowskiego tytulu i sklada sie na to nie tylko
znakomita forma pilkarzy Hansiego Flicka, ale rowniez zamieszanie w Realu
Madryt, gdzie w poniedzialek z posada trenera pozegnal sie Xabi Alonso, a
zastapil go malo doswiadczony Alvaro Arbeloa. I to wlasnie triumf w LaLidze
moze miec dla naszego zawodnika szczegolne znaczenie.

Do tej pory “Lewy” krajowe ligi wygrywal 13 razy w barwach Lecha Poznan,
Borussii Dortmund, Bayernu Monachium i Barcy. Tyle samo triumfow maja
cztery legendy swiatowego futbolu: Leo Messi (z Barcelona, Paris
Saint-Germain i ostatnio z Interem Miami), Alfredo Di Stefano (z Realem
Madryt, Millonarios FC oraz River Plate), a takze Ryan Giggs i Thomas
M�zller, ktorzy wszystkie triumfy w Premier League i Bundeslidze zaliczyli
odpowiednio w barwach Manchesteru United i Bayernu.

W przypadku wygrania LaLigi w sezonie 2025/26 Lewandowski ich wyprzedzi i w
klasyfikacji wszech czasow wskoczy na trzecie miejsce, ale bedzie jedynym
zawodnikiem, ktory sukcesy odnosil w powaznych rozgrywkach, a nie jak lider
tej nieoficjalnej klasyfikacji Roar Strand, ktory 16 razy triumfowal w
lidze norweskiej z Rosenborgiem, czy tez Roy Chipolina, ktory tyle samo
razy wygrywal malo wymagajaca lige gibraltarska z Lincoln Red Imps FC.

Nawet jesli Lewandowski imponuje w wieku niemal 38 lat przygotowaniem
fizycznym, to wiadomo, ze nie bedzie gral tak dlugo, zeby nawet sprobowac
dogonic rekordziste pod wzgledem wywalczonych trofeow. A jest nim Leo
Messi, ktory w umownej gablocie ma az 45 pucharow, do ktorych zaliczaja sie
triumfy w Hiszpanii, Francji i Stanach Zjednoczonych oraz z reprezentacja
Argentyny.

Na drugim miejscu jest Dani Alves, ktory wedlug roznych zrodel ma 43 lub 44
trofea ze swoimi zespolami. W czolowce sa tez inni gwiazdorzy Barcelony,
ktorzy z Messim i Alvesem wygrywali wszystko, co do wygrania bylo, a
odnosili takze liczne sukcesy z reprezentacja Hiszpanii, czyli Andres
Iniesta, Gerard Pique i Sergio Busquets.

Oczywiscie jest to troche umowna statystyka, bo roznie interpretowane jest
zdobycie konkretnego pucharu. Jako idealny przyklad sluzy tu Slawomir
Wojciechowski, ktory w wielu zrodlach podawany jest jako pierwszy Polak,
ktory z Bayernem Monachium wygral Lige Mistrzow, gdy w sezonie 2000/01
pierwsze spotkanie przesiedzial na lawce rezerwowych, a potem juz ani razu
nie zalapal sie do meczowej kadry. Pod tym wzgledem wkladu Lewandowskiego w
poszczegolne tytuly wszystkich druzyn nie ma sensu podwazac, bo byl on
olbrzymi, tak jak w niedziele, gdy zdobyl swoj na razie ostatni tytul.

Na podstawie: Onet.p, wyborcza.pl, interia.pl, gazeta.pl, 90minut.pl,
pilkanozna.pl, przegladsportowy.pl, tvpsport.pl, polsatsport.pl,
dziennikbaltycki.pl, gs24.plopracowal Reksio.

Tylko zlamasy czytaja gazetke,a zaluja kasy (Na Smerfny Fundusz Gargamela)

STRONA INTERNETOWA: https://gazetka-gargamela.eu/

abujas12@gmail.com

http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/

http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci

Strona główna

http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac, jak rowniez

dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:

(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):

Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,

Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.

BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436

Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”

wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452

wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479

wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504

BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX

Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”

Dla wypelniajacych PiT:

Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,

numer KRS 0000124837:

“Wspomoz nas!”

teksty na podstawie Onet, TVN, Info Szczecin, Nadmorski, WP, Fakty

Sportowe, NATIONAL Geographic, Sport pl, Detektyw online, Poscigi pl