DZIEN DOBRY – TU POLSKA GAZETA MARYNARSKA Imienia Kpt. Ryszarda Kucika (Rok
XXV nr 199) (67799) 18 lipca 2025r.
Pogoda
piatek, 18 lipca 23 st C
Niewielkie opady deszczu
Opady:30%
Wilgotnosc:81%
Wiatr:10 km/godz.
Dzien dobry Czytelnicy 🙂
Wysiadam wczoraj w Poznaniu i patrze, ze pociag do Gdyni z Wroclawia
opozniony 114 minut” juz planowalam jak ten czas w galerii rozgospodaruje,
ale cos mi sie dziwne wydalo, ze sie wyswietla nazwa Mieszko, a przeciez
Mieszko juz do Gdyni dojezdza prawie, a ja czekam na Heweliusza” tak wiec
plany zakupowe wziely w leb, Heweliusz byl prawie na czas, a o co chodzilo
z Mieszkiem ponizej, bo TVN o nim napisal 😉
Ania Iwaniuk
Dowcip
Przyjechal Eisenhower z wizyta do Moskwy. – Jak wam sie tutaj podoba? –
pyta go Chruszczow. – Sa kraje biedniejsze, to prawda – przyznal Eisenhower
– ale tylu pijakow na ulicach, to chyba nie ma nigdzie na swiecie!
– Chetnie bym sie o tym przekonal w Waszyngtonie – odparowal Chruszczow.
– Przyjedzcie wiec! Kazdego spotkanego pijaka mozecie zastrzelic!
Chruszczow wzial sluzbowy pistolet i udal sie w podroz do Stanow
Zjednoczonych. Chodzi po ulicach i nadziwic sie nie moze, nigdzie pijakow!
W koncu po dwoch godzinach znalazl jednego. Zastrzelil go z satysfakcja i
powrocil do Moskwy.
Rano sekretarz czyta mu prase z calego swiata.
– Jak donosi ?Washington Post?: Wczoraj w godzinach wieczornych lysy
gangster zastrzelil sowieckiego dyplomate…
Pozar w wagonie pociagu Intercity. Ewakuowano okolo 80 pasazerow. Okolo 80
osob ewakuowano na dworcu kolejowym w Rawiczu (woj. wielkopolskie) po tym,
jak w ostatnim wagonie pociagu Intercity relacji Wroclaw-Gdynia wybuchl
pozar. Na szczescie nikomu nic sie nie stalo. Od pociagu odlaczono dwa
ostatnie wagony. PKP Intercity poinformowalo, ze sklad ma dwie godziny
opoznienia i nowe wagony zostana do niego podczepione w Poznaniu. Do
zdarzenia doszlo przed godzina 9 na dworcu kolejowym w Rawiczu. Sluzby
otrzymaly informacje o pozarze w pociagu.
Pozar wagonu. Ewakuowano pasazerow
– Moge potwierdzic, ze przed godzina 8 otrzymalismy zgloszenie o pozarze
wagonu pasazerskiego na dworcu w Rawiczu. Byl to ostatni wagon skladu
relacji Wroclaw-Gdynia. Przed naszym przyjazdem ewakuowano pasazerow z
dwoch ostatnich wagonow – okolo 70-80 osob, w sumie pociagiem podrozowalo
400 osob. Nikomu nic sie nie stalo – informuje mlodszy brygadier Krzysztof
Skrzypczak z KP PSP w Rawiczu. I dodaje: – Sluzby kolejowe odlaczyly
napiecie w linii trakcyjnej, a my podjelismy dzialania gasnicze. W sumie w
akcji braly udzial trzy zastepy PSP i jeden OSP. “W stacji Rawicz wykonano
ogledziny ostatniego wagonu w skladzie do Gdyni. Wynikalo to z
dostrzezonego zadymienia. Wezwano straz pozarna. Podjeto decyzje o
wylaczeniu dwoch ostatnich wagonow. Pociag na stacji Poznan zostanie
uzupelniony o te dwa wagony. Przewidywane opoznienie pociagu 120 min” –
czytamy w komunikacie przeslanym tvn24.pl.
Chciala wyslac czekoladki z fentanylem w prezencie slubnym. 63-latka z
Teksasu planowala otruc bylego meza czekoladkami z fentanylem. Chciala je
wyslac w prezencie slubnym. Opowiedziala o tym pomysle znajomemu. Kobieta
czeka na proces. Biuro szeryfa Hrabstwa Parker przekazalo, ze oskarzono
Pamele Jean Stanley, ktora planowala uzyc podstepu, by otruc bylego meza.
63-latka z miasta Coleman w Teksasie opowiedziala znajomemu, ze planuje
zakupic sproszkowany fentanyl (bardzo silny srodek
przeciwbolowy i anestezjologiczny) i wypelnic nim slodycze, ktore wysle
jako prezent dla bylego meza i jego nowej zony na miesiac miodowy. W
nagrywanej przez bliska osobe rozmowie (nie wiedziala, ze jest
rejestrowana) przyznala, ze ma byc to “podarunek od biura podrozy”. Sledczy
zdecydowali sie podszywac pod osoby sprzedajace fentanyl, kobieta spotkala
sie z nimi kolo motelu przy autostradzie. Doszlo do tego 30 maja. Wowczas
zostala zatrzymana przez funkcjonariuszy pod zarzutem posiadania
kontrolowanej substancji z zamiarem jej podania. Przeszukano rowniez jej
samochod, w ktorym odnaleziono metamfetamine. We wtorek 63-latka uslyszala
trzy zarzuty: posiadania kontrolowanej substancji, usilowanie zabojstwa i
naklanianie do popelnienia przestepstwa z zamiarem zabojstwa. Byly maz
kobiety Jeff Kauth w rozmowie ze stacja ABC News przyznal, ze “to wcale go
nie zaskoczylo, bo ona taka jest” oraz ze “jej plan byl bardzo pomyslowy”.
Gdyby plan sie udal, pewnie zjadlby slodycze
Mowil rowniez, ze gdyby pomysl kobiety zostal zrealizowany, prawdopodobnie
zjadlby slodycze. Mezczyzna przyznal, ze “nigdy nie spojrzy na pudelko
czekoladek tak samo”. Para rozwiodla sie w 2019 roku, po 14 latach
malzenstwa. Rozprawa wstepna planowana jest na 12 sierpnia. Proces z lawa
przysieglych rozpocznie sie 20 pazdziernika.
Morawiecki o “niemieckim wojsku” w Polsce. “Klamstwem walczy o zasieg” Byly
premier Mateusz Morawiecki opublikowal w mediach spolecznosciowych film
pokazujacy “niemieckie wojsko” w okolicach Lubieszyna, pytajac, kiedy rzad
“z tym skonczy”. W ten sposob podwazyl nie tylko obecnosc wojsk NATO w
Polsce, ale tez udzial Polski w sojuszu. “Niemieckie wojsko w Polsce czuje
sie jak u siebie. To przejscie w Lubieszynie. Pytanie do rzadu – kiedy z
tym skonczycie?” – napisal po poludniu 16 lipca w poscie na portalu X byly
premier i posel Prawa i Sprawiedliwosci Mateusz Morawiecki. Do swojego
wpisu zalaczyl nagranie, na ktorym widac auto z napisem “Bundeswehr” na
przednich drzwiach. Bundeswehr to wojsko Republiki Federalnej Niemiec. Na
filmik nalozono napis: “Przejscie graniczne w Lubieszynie. Bundeswehra
wjezdza jakby to dalej byl Stettin a nie Szczecin” (pisownia oryginalna).
Przekaz ten powielali inni czlonkowie partii. “Przejscie graniczne w
Lubieszynie. Bundeswehra wjezdza jak do siebie, omijaja kontrole graniczna
i jada bocznym wjazdem. Nikt ich nie sprawdza. Wczoraj na konferencji
wojewody dowiedzielismy sie, ze Niemcy tylko w ciagu tygodnia (w okregu
szczecinskim) podrzucili nam 22 Erytrejczykow i Etiopczykow” – napisal 16
lipca posel PiS Dariusz Matecki.
“Chyba nikogo to nie dziwi, kto obserwuje dzialania naszego rzadu dluzej
niz 1 dzien wiedzial ze tak to bedzie wygladac. Wybierzcie madrzej za 2
lata”; “Mysle, ze Niemcy maja niezlego haka na Donalda. Gosc jest
szantazowany skoro pozwala na takie dzialania. Najwyrazniej musi sie czegos
bac”; “Skandal!!!”; “To jest poczatek wojny!!!!!!”; “A czemu nikt
kamieniami nie rzuca. Przeciez oni sa tu nielegalnie. Jak im wybic szyby to
co zrobia?” – komentowali wpis posla oburzeni internauci. Nagranie
udostepnila takze na Facebooku poslanka Prawa i Sprawiedliwosci Joanna
Lichocka, a w poscie napisala to samo co Morawiecki: “Niemieckie wojsko w
Polsce czuje sie jak u siebie. To przejscie w Lubieszynie. Pytanie do rzadu
– kiedy z tym skonczycie?”.
Wyjasnienie rzadu
Tym razem rzadzacy szybko odniesli sie do tej akcji politykow prawicy. Na
wpis Morawieckiego po godz. 18 16 lipca zareagowal minister spraw
wewnetrznych i administracji Tomasz Siemoniak. Wyjasnil, dlaczego pojazd
niemieckiego wojska jezdzil po polskich drogach – w sytuacji z filmiku nie
ma nic nadzwyczajnego, bo widoczny na nim samochod nalezy do
miedzynarodowej jednostki wojskowej NATO. Chodzi o Wielonarodowy Korpus
Polnocno-Wschodni, ktorego glowna siedziba jest Szczecin.
“Panie Morawiecki, za panskich rzadow pojazdy Korpusu Polnoc-Wschod
nalezace do niemieckiego wojska tak samo jezdzily do Szczecina. To pojazd
batalionu dowodzenia tej polsko-niemiecko-dunskiej jednostki, w ktorej
sluza tez przedstawiciele innych armii. Przekracza granice 4 razy dziennie,
wiezie poczte, zaopatrzenie itp. – reguluje to umowa miedzy panstwami NATO.
Nie podoba sie panu Korpus Polnoc-Wschod istniejacy od 1999 roku? Nie
podoba sie panu NATO w Polsce? W czyim interesie pan dziala podwazajac te
obecnosc sojusznikow? Wstyd, ze byly premier i wiceprezes PiS wypisuje tego
rodzaju glupoty. Totalna kompromitacja!” – napisal w poscie Siemoniak, a do
niego zalaczyl zrzut ekranu z wpisem bylego premiera. Zareagowal takze
Cezary Tomczyk, wiceminister obrony narodowej. “Skasuj klamco! Ci Niemieccy
zolnierze wraz ze swoimi kolegami z innych krajow NATO tworza szczecinski
miedzynarodowy korpus i stacjonuja w Polsce od 26 lat!!! Jestes czlowieku
zwyklym prorosyjskim propagandysta” – odpowiedzial na wpis bylego premiera.
O szerzenie prokremlowskiego przekazu oskarzyl Morawieckiego takze Adam
Szlapka, rzecznik rzadu. W poscie na X napisal: “Jak wyglada klasyczna
ruska dezinformacja na przykladzie dzialania @MorawieckiM. Wrzucenie do
sieci filmiku: prawdziwego, w tym konkretnym przypadku pokazujacego brygade
NATO (wielonarodowa, stacjonujaca w Polsce od lat). Opisanie materialu
klamstwem (Niemcy najechali do Polski, bez kontroli). Narzucenie
emocjonalnego kontekstu- tak zeby sie nioslo ( zly Zachod, zla Europa, zli
Niemcy, migranci). Skutek: duzy zasieg bo duze emocje, w zasiegu pomagaja
rosyjskie konta, wzrost negatywnego sentymentu wobec naszych sojusznikow z
NATO i UE. Dzialanie skrajnie niezgodne z interesem Polski. Morawiecki
klamstwem walczy o zasieg- skutecznie. Kto sie najbardziej cieszy? Kreml.
Brawo Panie Morawiecki!”.
Z czym Morawiecki chce skonczyc?
Manipulacje Morawieckiego wyjasnil takze Dawid Kamizela z serwisu
Strefaobrony.pl, zajmujacy sie kwestiami bezpieczenstwa. Morawiecki pytal
rzad: “kiedy z tym skonczycie?”, a Kamizela zwrocil sie do polityka i
napisal: “Panie premierze @MorawieckiM z czym chce Pan skonczyc? Z trwajaca
od 1999 roku (sic!) obecnoscia w Szczecinie kilkuset zolnierzy NATOwskiego,
Wielonarodowego Korpusu Polnocno-Wschodniego (MNCNE)? Bo to woz nalezacy do
tego majacego od niemal 3 dekad siedzibe w Polsce ZT (zwiazku taktycznego –
red.)”. Dalej Kamizela wyjasnial: “Szczecinski Wielonarodowy Korpus to
jedna z pierwszych jak nie pierwsza duza jednostka sojuszu ktora swoja
siedzibe ulokowala w Polsce”. I dodal: “Cos co bylo 26 lat temu swietem i
powodem do dumy dla Polakow teraz jest atakowane fejkami”.
“Abstrahujac od tworzenia fejkow jakim brakiem instynktu samozachowawczego
trzeba sie wykazac zeby majac wojne u bram atakowac nimi jednostki NATO w
Polsce?” – skomentowal wpis Morawieckiego.
Byly premier wpis juz usunal, podobnie jak Joanna Lichocka. O odpowiedz
Siemoniaka do swojego posta zostal zapytany przez dziennikarke TVP Info
podczas konferencji prasowej 17 lipca. “Panie Siemoniak, radze zapoznac sie
z niedawno przeze mnie opublikowanym artykulem w “Rzeczpospolitej” (…)
zeby pan tez poznal pewne zagrozenia i poszerzyl swoje horyzonty wyobrazni”
– powiedzial Morawiecki. Nie odniosl sie jednak do wpisu i swojej
manipulacji. Dariusz Matecki wpisu i nagrania nie usunal. 17 lipca
zamiescil wpis, w ktorym napisal m.in.: “Nie chcemy niemieckich wojsk w
Polsce. Proste zdanie. Powinni je zrozumiec nawet Szlapka z Siemoniakiem.
Niemcy to nie jest i nigdy bedzie sojusznik Polski”.
Jest wniosek o uchylenie immunitetu Braunowi. Prokurator generalny Adam
Bodnar zgodnie z zapowiedzia skierowal wnioski o uchylenie immunitetu
europoslowi Grzegorzowi Braunowi oraz poslowi Romanowi Fritzowi –
poinformowala rzeczniczka PG. Minister Bodnar zapowiadal taki ruch w srode.
Prokurator generalny skierowal wnioski o uchylenie immunitetu europoslowi
Grzegorzowi Braunowi oraz poslowi Romanowi Fritzowi – poinformowala
rzeczniczka PG. Braunowi zarzucane sa cztery przestepstwa, a Fritzowi
wspoludzial w jednym z nich.
“To trzeci wniosek o uchylenie immunitetu Grzegorzowi Braunowi w zwiazku z
prowadzonymi postepowaniami karnymi w trzech jednostkach organizacyjnych
prokuratury, w ktorych zgromadzony material dowodowy uzasadnia dostatecznie
popelnienie przez niego lacznie 17 przestepstw” – napisala w czwartkowym
komunikacie rzeczniczka prasowa Prokuratora Generalnego, prok. Anna Adamiak.
Adam Bodnar poinformowal w srode w “Faktach po Faktach”, ze podpisal
kolejny, trzeci wniosek o uchylenie immunitetu europoslowi i dotyczy on
kolejno wydarzen z maja br., kiedy na wiecu Brauna w Bialej Podlaskiej
zdjeto z urzedu miejskiego ukrainska flage oraz kiedy w Katowicach
przywlaszczyl flage UE, podeptal ja i spalil. Wniosek dotyczy tez
zniszczenia przez Brauna wystawy LGBTQ+ w Sejmie i “obrazania organizatorow
akcji ‘Zonkile’ w czasie debaty prezydenckiej”.
Wniosek o uchylenie immunitetu takze wobec innego polityka
Adam Bodnar swoj ruch zapowiedzial w srodowym wydaniu “Faktow po Faktach” w
TVN24. Po programie opublikowal w serwisie X wpis, w ktorym przekazal, ze
podpisal tez inny wniosek: o uchylenie immunitetu poslowi Romanowi
Fritzowi, czlonkowi kola poselskiego Konfederacji Korony Polskiej, partii
Grzegorza Brauna. Jak napisal minister, posel Fritz “wspoldzialal” z
Braunem podczas “kradziezy zuchwalej flagi Unii Europejskiej z holu
Ministerstwa Przemyslu w Katowicach”. Poinformowal tez, ze wniosek zostanie
skierowany w czwartek do marszalka Sejmu Szymona Holowni.
Niemiecka korweta Braunschweig w Szczecinie. “Co to ma byc?” Politycy
prawicy – a za nimi internauci – zwracaja ostatnio uwage na wszystko, co
niemieckie badz z Niemiec, komentujac to jako zagrozenie dla Polski. Tak
tez sie stalo, gdy na Walach Chrobrego w Szczecinie zacumowala niemiecka
korweta. Padaly nawet komentarze o mozliwej prowokacji wobec Polski. Ten
alarmujacy ton i wzbudzajacy strach polityczny przekaz jest bezzasadny.
Prawicowy internet nadal straszy “niemieckimi wplywami” w Zachodniej
Polsce. Pretekstem do tej akcji okazala sie nawet obecnosc niemieckiej
korwety w porcie w Szczecinie. W komentarzach na jej temat bylo duzo o
rzekomym zagrozeniu, doszukiwania sie prowokacji oraz pytan o cel obecnosci
“obcych sil” w polskim porcie. “Po polskich lasach jezdza niemieccy
policjanci. W porcie w Szczecinie cumuje niemiecki okret. Krajem rzadzi
niemiecki agent a we Wroclawiu chca zmieniac polska nazwe mostu na
niemiecka! Co za czasy!” – oburzala sie 13 lipca anonimowa uzytkowniczka
serwisu X (pisownia wszystkich postow oryginalna). Do posta internautka
dodala krotkie nagranie krazace na TikToku. Wyglada, jakby nagrywal
kierowca auta stojacego przy ulicy biegnacej wzdluz nabrzeza. Film pokazuje
zacumowany statek niemieckiej marynarki wojennej. Jednostka ma z boku napis
“F260”, widac na nim niemiecka flage. Wczesniej tego samego dnia nagranie
opublikowal jeden z uzytkownikow TikToka. Internauta oznaczyl, ze material
powstal w Szczecinie na Walach Chrobrego. Niemiecka jednostka, ktora
zacumowala w porcie w Szczecinie, postanowil tez postraszyc posel klubu
Prawa i Sprawiedliwosci, polityk Suwerennej Polski Dariusz Matecki. “W
samym Szczecinie na Walach Chrobrego Deutsche Marine, niemiecka korweta
Braunschweig wyposazona w nowoczesne systemy radarowe i sensory” – napisal
13 lipca na Facebooku. “A pod granica stacjonuje juz Bundeswehra,
niemieckie wojska. Niemieckie drony non stop lataja nad polska granica” –
dodal sugerujaco. Do wpisu dolaczyl trzy zdjecia: zacumowanego w Szczecinie
niemieckiego okretu oraz pojazdow wojskowych na jakiejs brukowanej drodze.
Na facebookowy post prawicowego polityka zareagowalo 6,6 tys. uzytkownikow,
zostawili pod nim 3,4 tys. komentarzy. Udostepniono go 2,8 tys. razy.
Podobny wpis z tymi samymi zdjeciami posel Matecki opublikowal 13 lipca w
serwisie X. Tam jego post wyswietlono ponad pol miliona razy. Oczywiscie,
takie wpisy wywolaly szybka reakcje internautow. Wielu wyrazalo
zaniepokojenie obecnoscia niemieckiej marynarki wojennej w polskim porcie:
“Straszne!”; “Jaki jest powod?”; “W jakim celu?”; “Co oni nam szykuja?”;
“Co to ma byc, gdzie nasza wladza?”; “I to maja byc te ich wzajemne
polsko-niemieckie stosunki? Czy Polska zachodnia jest jeszcze Polska?”; “Co
sie dzieje? Dosyc tego! Dlaczego to nie Polski statek?”.
Nie brakowalo mocno antyniemieckich akcentow: “Szykuja nam nowy rozbior
Polski. Niestety”; “Jak dlugo nas Polakow beda upokarzac. Dokad ten rzad
zmierza. Brak slow”; “To jest najazd, a Wy nic?”. A takze nawiazywania do
drugiej wojny swiatowej: “To hanba dla kazdego Polaka za tolerowanie
takiego stanu rzeczy, hanba rowniez wzgledem zamordowanych w II wojnie
swiatowej!”; “Cos mi to przypomina, a niedlugo wrzesien…”; “Tak sie teraz
nazywa Schleswig Holstein?”; “Przyjacielska wizyta, zle sie to kojarzy”.
Jednak niektorzy komentujacy zauwazali: “Przeciez w Szczecinie cumuja
statki ze wszystkich krajow. Po co pan robi glupi szum i glupio klamie.
Nawet jak cumuje wojskowy statek niemiecki to jestesmy w NATO”; “Panie
Matecki zapomnial pan dodac, ze takie cwiczenia wojsk NATO to raczej
normalna sprawa. Spotykam w Niemczech bardzo duzo wojsk innych panstw w tym
Polskie i nikt nie robi z tego paniki szczegolnie ze od dawna jestesmy w
NATO i wspolne cwiczenia sa norma”.
Bo rzeczywiscie: ani nie byla to wyjatkowa sytuacja, ani obecnosc
niemieckiego okretu w porcie w Szczecinie nie powinna dziwic.
Najpierw w Rydze, potem w Szczecinie
Zdjecia dostepne Google Street Viewpotwierdzaja, ze nagranie i zdjecie
niemieckiego okretu faktycznie powstalo przy Walach Chrobrego w Szczecinie.
Na zdjeciu widac niemiecka korwete serii K130, FGS Braunschweig (F260). O
jej trzydniowej obecnosci w Porcie Szczecin 13 lipca informowal serwis
Gospodarka Morska. Jak podal autor tekstu Rafal Kaminski, okret byl w
trakcie wykonywania misji na Morzu Baltyckim. “Obok uzupelnienia zapasow i
odpoczynku zalogi jest to okazja do zapoznania sie z okretem
panstwa NATO jak i potwierdzenia znaczenia polskich portow w zakresie
obslugi jednostek sil morskich” – wyjasnial dziennikarz. Okret wracal z
Rygi, gdzie 8 lipca spotkali sie prezydent Federacji Niemiec Frank-Walter
Steinmeier i prezydent Lotwy Edgars Rinkevics. Wspolnie odwiedzili
niemiecka korwete Braunschweig zacumowana wowczas w Rydze. Okret
uczestniczy w programie NATO “Baltic Sentry” – poinformowala rzeczniczka
prezydenta Niemiec Cerstin Gammelin, relacjonujac na platformie X
wspomniane spotkanie politykow. Celem “Baltic Sentry” jest
wzmocnienieobecnosci wojskowej NATO na Morzu Baltyckim i poprawienie
zdolnosc sojusznikow do reagowania na dzialania destabilizujace.
“Insynuacje nie maja zwiazku z rzeczywistoscia”. Korwete mozna bylo zwiedzac
Rzeczniczka prasowa Urzedu Morskiego w Szczecinie Ewa Wieczorek, w
odpowiedzi na pytania Konkret24, wyjasnia obecnosc niemieckiej korwety FGS
Braunschweig: “Jednostka zacumowala w porcie Szczecin 11 lipca o godz.
10.10 i odcumowala 13 lipca o godz. 18.55. Zgodnie z procedura,
otrzymalismy wczesniej note dyplomatyczna, wystawiona przez Dowodztwo
Komponentu Morskiego Marynarki Wojennej w Gdyni, ktora autoryzowala
obecnosc jednostki. Nota mowi o cyt. ‘wizycie w porcie Szczecin’ i
przywoluje korespondencje w tej sprawie, na szczeblu dyplomatycznym”. Po
czym rzeczniczka tlumaczy, ze sluzby Urzedu Morskiego monitoruja przede
wszystkim ruch statkow cywilnych (glownie handlowych) w portach, a
jednostki wojskowe nie sa objete obowiazkiem zglaszania sie w
elektronicznym systemie ruchu statkow. “Ich wejscia i wyjscia odbywaja sie
wedlug odrebnej procedury. W przypadku jednostek wojennych, zarowno
krajowych, jak i zagranicznych (ale takze wszystkich innych statkow), nasza
rola to zapewnienie im bezpiecznego wejscia, postoju i wyjscia z portu” –
pisze Ewa Wieczorek. Na koniec podkresla: “Tego rodzaju zawiniecia nie sa
niczym nadzwyczajnym. W szczecinskim porcie dosc czesto goszcza zarowno
polskie, jak i zagraniczne okrety, szczegolnie przy okazji roznego rodzaju
wydarzen i imprez morskich”.
Natomiast Weronika Goclowska, rzeczniczka Portu Szczecin, napisala nam:
“Zwyczajem jest, iz podczas takiego pobytu w centralnym punkcie miasta (a
Bulwar Chrobrego to nabrzeze Odry ogolnodostepne dla turystow i
mieszkancow) taka jednostka staje sie atrakcja turystyczna, a jej obecnosc
pozwala zaznajomic sie z wyposazeniem rodzimych i sojuszniczych wojsk”.
Oraz stwierdzila:
Insynuacje z podanych przekazow nie maja zwiazku z rzeczywistoscia.
– Weronika Goclowska, rzeczniczka Portu Szczecin
Przypomniala ponadto, ze przeciez “korweta byla dostepna dla zwiedzajacych
w trakcie pobytu w Szczecinie”. O ile wzbudzanie strachu i antyniemieckich
skojarzen w zwiazku z niemiecka korweta przynioslo skutek wsrod
internautow, to profesjonalisci oraz tzw. shipspotterrzy, czyli pasjonaci
obserwujacy i dokumentujacy statki czy okrety, uznali obecnosc sojuszniczej
jednostki NATO w polskim porcie za normalnosc.
Bo o wejsciu takich jednostek do polskich portow w Szczecinie, Gdyni czy w
Swinoujsciu regularnie informuja specjalistyczne i lokalne serwisy
informacyjne. Tak np. w marcu 2024 roku okret zaopatrzeniowy niemieckiej
marynarki wojennej FGS Donau (A516) cumowal w Porcie Wojennym Swinoujscie.
Zaloga odpoczela, uzupelnila zapady i spotkala sie z polska kadra marynarki
wojennej – informowal portal Gospodarka Wodna.
Na poczatku grudnia 2024 roku trzy okrety NATO – niemiecki okret dowodzenia
zespolem FGS Werra oraz dwa niszczyciele min z Litwy LNS Skalvis i
niemiecki FGS Weilheim – wplynely do Portu Szczecin i zacumowaly przy
Walach Chrobrego, donosil “Kurier Szczecinski”. Celem pobytu bylo
uzupelnienie zapasow, przygotowanie sie do kolejnych zadan oraz spotkanie z
wladzami miasta i dowodca 12. Szczecinskiej Dywizji Zmechanizowanej. W
lutym 2025 roku w Gdansku zacumowala niemiecka korweta FGS Magdeburg
(F261), “siostra” F260. W tym samym czasie w Porcie Gdansk cumowala fregata
Krolewskiej Marynarki Wojennej Holandii HNLMS Tromp (F803). Zalogi obu
okretow w Gdansku odpoczywaly i uzupelnialy zapasy.
Aktywna na Facebooku grupa shipspotterow ze Szczecina juz 11
lipcawypatrzyla FGS Braunschweig. Nie wzbudzilo to jednak ich
zaniepokojenia, tylko… zachwyt i zaciekawienie. “Piekna sylwetka! I ladne
zdjecie!”; “Kapitalne uchwycenie okretu! Swietny kadr”; “Jaka to klasa? F
od fregata?” – komentowali zdjecia niemieckiej jednostki. Przyplywajace do
polskich portow okrety marynarek wojennych panstw sojuszniczych to
normalnosc – potwierdza w rozmowie z Konkret24 Dawid Kamizela z serwisu
Strefaobrony.pl. – Jesli ktos regularnie sledzi ruch w polskich portach –
czy to z lezaka na plazy, czy na stronach monitorujacych ruch statkow –
wie, ze wizyty sojuszniczych okretow NATO sa czyms absolutnie normalnym.
Mamy takich gosci srednio raz na miesiac, a w czasie cwiczen jeszcze
czesciej. Brak takich wizyt przez kilka tygodni bylby wrecz anomalia –
stwierdza ekspert. Jak mowi Kamizela, warto rozroznic dwa zasadnicze typy
wizyt takich okretow. Jedne to wizyty planowane i zapowiedziane, tak zwane
kurtuazyjne. Drugie to wizyty robocze. – Te pierwsze wiaza sie z
oficjalnymi uroczystosciami, czasem wizyta politykow i dyplomatow oraz
zwiedzaniem jednostki. Te drugie, zdecydowanie czestsze, to moment na
uzupelnienie zapasow i krotki odpoczynek zalogi – wyjasnia.
– Z tego, co wiem, wizyta niemieckiej korwety miala wlasnie charakter
roboczy. Takie cumowanie okretow panstw sojuszniczych w polskich portach
zdarza sie regularnie i nie budzi najmniejszego zdziwienia – mowi Dawid
Kamizela. Jak podkresla, z takich wizyt korzystaja tez polskie firmy:
dostarczaja uslugi i zaopatruja jednostki. – Traktowanie obecnosci
niemieckiego okretu w porcie jak zagrozenia jest rownie absurdalne, jak
pomysl wyrzucania niemieckich turystow z polskich sklepow – zauwaza
ekspert.
Okrety panstw sojuszniczych, w tym jednostki niemieckie, nie dzialaja na
wlasna reke. – Operuja we wspolpracy z innymi flotami NATO, w tym z
marynarka wojenna RP. Celem tej wspolpracy jest budowa swiadomosci
sytuacyjnej na Baltyku – to trafne wojskowe okreslenie na realne rozeznanie
w tym, kto i jak porusza sie na naszym akwenie – tlumaczy Kamizela. A
nawiazujac do posta Mateckiego, dodaje: – Sama elektronika – radary,
satelity czy drony – nie wystarczy. Potrzebne sa fizyczne jednostki i
ludzie, ktorzy stale patroluja teren i zbieraja informacje z pierwszej
reki. Bez tego nie da sie skutecznie ani dzialac, ani reagowac. Nasze
bezpieczenstwo opiera sie wlasnie na takiej codziennej, praktycznej
wspolpracy sojuszniczej. Natomiast komentujac uwagi internautow porownujace
wizyte niemieckiej korwety teraz do obecnosci pancernika Schleswig-Holstein
we wrzesniu 1939 roku, Dawid Kamizela uczula: – W relacjach miedzy
sojusznikami wazne jest nie tylko wspolne dzialanie, ale tez dojrzalosc w
postrzeganiu symboli i historii. Japonski lotniskowiec Kaga, nazwany tak
samo jak jednostka, ktora zaatakowala Pearl Harbor, w listopadzie 2024 roku
zawinal do tego samego amerykanskiego portu. Amerykanie nie robili z tego
sensacji, bo rozumieja roznice miedzy historia a terazniejszoscia. My
rowniez powinnismy ja rozumiec.
Budowac narracje strachu wobec sojuszniczych wizyt? Sami sobie szkodzimy
W rozmowie z Konkret24 Dawid Kamizela zwraca uwage na to, ze podsycanie
nieufnosci wobec obecnosci sojuszniczych jednostek moze miec powazne
konsekwencje, wykraczajace poza szum medialny. – Budowanie narracji strachu
wobec sojuszniczych wizyt to dzialanie szkodliwe. Podwaza zaufanie wewnatrz
NATO, ktore jest fundamentem naszego bezpieczenstwa. Jesli ten trend sie
rozwinie, moze dojsc do sytuacji, w ktorej Niemcy przestana zapraszac nasze
okrety na wspolne cwiczenia. To z kolei obnizyloby nasza gotowosc bojowa w
sytuacji kryzysu lub wojny oraz utrudnilo realna wspolprace z sojusznikami,
od ktorej zalezy skutecznosc wspolnych dzialan obronnych – ocenia.
Kamizela uspokaja zaniepokojonych przekazem, ze niemiecka korweta jest
“wyposazona w nowoczesne systemy radarowe i sensory”. – To jeden z
mniejszych okretow bojowych tej floty. Nie jest to najnowoczesniejsza
jednostka, ale mozna ja okreslic jako stosunkowo nowoczesna. Przeznaczona
jest glownie do zadan na drugiej linii – mowi. I dodaje: – Znacznie wieksze
niemieckie fregaty czy jednostki rozpoznania radioelektronicznego, ktore na
przyklad sledza Rosjan na Baltyku, wielokrotnie goscily w Polsce. Niedawno
ze stoczni remontowej w Gdansku wyplynal francuski okret oceanograficzny
sluzacy do badania dna morskiego, ale w zasadzie spelnia on tez zadania
wywiadowcze. – I jakos wtedy nie wywolywalo to medialnej histerii – zauwaza
Kamizela.
Uwodzila mnichow, potem ich szantazowala. Aresztowano 35-latke. Tajlandzka
policja aresztowala 35-letnia kobiete, ktora miala nawiazywac relacje
seksualne z buddyjskimi mnichami, a nastepnie szantazowac ich, zeby
wyludzic pieniadze. Wskutek skandalu kilku mnichow opuscilo juz zakony. We
wtorek w Nonthaburi pod Bangkokiem aresztowano 35-letnia kobiete – Wilawan
Emsawat. Lokalna policja przekazala, ze miala ona utrzymywac relacje
seksualne z kilkoma buddyjskimi mnichami, a nastepnie ich szantazowac i
zmuszac do przekazywania duzych sum pieniedzy w zamian za milczenie na
temat tych zwiazkow. Kobiecie postawiono zarzuty wymuszenia, prania
brudnych pieniedzy i przyjmowania skradzionych towarow. Wedlug “Bangkok
Post” do zatrzymania kobiety doszlo po tym, jak policja znalazla dowody, ze
67-letni mnich w lutym tego roku przelal jej z konta swojej swiatyni 380
tys. tajlandzkich batow (okolo 43 tys. zlotych). W poniedzialek opuscil on
zakon. Mezczyzna potwierdzil, ze wykonal tez inne przelewy na rzecz
kobiety, rowniez ze swojego prywatnego konta. Zaprzeczyl jednak, by laczyla
ich bliska relacja. Portal podaje, ze jemu tez groza zarzuty, bowiem
pieniadze swiatyni sa publiczne, a mnisi sa traktowani jak urzednicy
panstwowi. Policja przekazala, ze sledztwo w tej sprawie rozpoczela w
zeszlym miesiacu po tym, jak opat jednej ze slynnych swiatyn w Bangkoku
nagle opuscil zakon. Sledczy ustalili, ze moglo to wynikac z tego, ze byl
szantazowany przez Wilawan w zwiazku z ich relacja, ktora miala trwac od
roku. 35-latka powiedziala mnichowi, ze jest w ciazy i domagala sie od
niego pomocy finansowej w wysokosci 7,2 mln tajlandzkich batow (ponad 800
tys. zlotych) na przestrzeni 20 lat.
Tajlandzkie media opisuja tez, ze na telefonach komorkowych 35-latki
znaleziono dziesiatki tysiecy zdjec i filmow oraz zapisy czatow wskazujace
na jej zazylosc z kilkoma mnichami.
Skandal w Tajlandii
Sprawa w ostatnich tygodniach poruszyla spoleczenstwo. Dominujacy w
Tajlandiibuddyzm to buddyzm szkoly therawada, ktory wymaga od mnichow zycia
w celibacie. W dodatku zamieszani w skandal sa starsi mnisi. Wedlug policji
Wilawan celowo uwodzila wlasnie ich ze wzgledu na spodziewany finansowy
zysk. Kobieta zeznala policji, ze utrzymywala relacje seksualne z lacznie
dziewiecioma mnichami. Osmiu z nich mialo juz opuscic zakony. Trzech innych
mnichow mialo utrzymywac z kobieta relacje bez intymnego charakteru.
DETEKTYW
Rozpruwacz
z Yorkshire
Jaroslaw SZKLAREK
To byla najwieksza oblawa w historii Zjednoczonego Krolestwa. W latach 1975-
1980 roku terroryzowal mieszkancow polnocnej Anglii swoimi przerazajacymi
zbrodniami. Kiedy go schwytano, utrzymywal, ze slyszal glos Boga nakazujacy
mu
zabijac prostytutki. Tuz po pierwszej
Rogulskyj zostala
zaatakowana, kiedy
szla samotnie ulica w Keighley.
Napastnik ogluszyl ja mlot-
kiem, po czym pocial jej brzuch
nozem. Sploszony przez miesz-
kajacego w poblizu mezczyzne
uciekl i nie dokonczyl swojego
makabrycznego dziela. Kobieta
przezyla atak, ale musiala
przejsc skomplikowana, trwaja-
ca 12 godzin operacje, podczas
ktorej wyciagano z jej mozgu
fragmenty czaszki. Po tej napa-
sci doznala silnego urazu psy-
chicznego. Pozniej powiedziala:
“Balam sie wychodzic z domu,
poniewaz czulam, ze ludzie sie
na mnie gapia i wytykaja pal-
cami. Wszystko to sprawia, ze
moje zycie stalo sie udreka.
Czasami zaluje, ze nie zginelam
w trakcie tego ataku”.
W piatkowy wieczor 15
sierpnia 46-letnia Olive Smelt,
mieszkajaca w Halifax, wybrala
sie z przyjaciolkami na drin-
ka do pubu. Kiedy wracala do
domu, zblizyl sie do niej obcy
mezczyzna zagadujac o pogo-
dzie, po czym uderzyl ja kilka
razy mlotkiem w tyl glowy,
a nastepnie pocial jej nozem
dolna czesc plecow, ale uciekl,
gdy uslyszal nadjezdzajacy
samochod. Kiedy ofiara odzy-
skala przytomnosc po przeby-
tej operacji, powiedziala policji,
ze napastnik mowil z akcentem
z Yorkshire, ale ta informa-
cja zostala zignorowana przez
funkcjonariuszy.
27 sierpnia do wracajacej
wieczorem, do domu wiejska
droga, 14-letniej Tracy Browne
w Silsden podszedl nieznajo-
my mezczyzna i wdal sie z nia
w krotka pogawedke. Sprawial
mile wrazenie i dziewczyna
nie czula z jego strony zadne-
go zagrozenia. Nagle jednak
zaczal okladac ja po glowie
trzymanym w reku mlotkiem.
Po chwili napastnik przestraszyl
sie przejezdzajacego samochodu
i zbiegl. Po tygodniu spedzonym
w szpitalu dziewczyna podala
policji dokladny opis mezczy-
zny. Mial czarne krecone wlo-
sy, czarna gesta brode i ciemna
karnacje oraz bardzo ciemne,
prawie czarne oczy. Pomimo
stworzenia portretu pamiecio-
wego, policji nie udalo sie trafic
na trop podejrzanego.
Rankiem 30 pazdziernika
1975 roku, na pochylym, tra-
wiastym pagorku w centrum
Leeds znaleziono zwloki mlo-
dej kobiety. Autopsja wykaza-
la, ze zostala dwukrotnie ude-
rzona mlotkiem w potylice,
a nastepnie 15 razy pchnieto
ja nozem w szyje, klatke pier-
siowa i brzuch. Zamordowana
byla 28-letnia Wilma McCann,
matka czworga dzieci, miesz-
kajaca zaledwie 100 metrow od
miejsca zbrodni. Poprzedniego
wieczoru zostawila swoje pocie-
chy pod opieka najstarszej 9-let-
niej corki i udala sie do pubu na
drinka. Okolo godziny 1 w nocy
wyszla z lokalu mocno wstawio-
na i, chociaz miala do pokona-
nia niewielki odcinek drogi,
postanowila skorzystac z auto-
stopu. Swiadkowie widzieli ja
jak machala na przejezdzajace
w poblizu samochody. O godzi-
nie 5 rano sasiad kobiety natknal
sie na jej dwie najstarsze corki
skulone z zimna na przystan-
ku autobusowym. Dziewczynki
byly przerazone, poniewaz ich
mamusia nie wrocila na noc do
domu i mialy nadzieje, ze przy-
jedzie porannym autobusem.
Policja z hrabstwa West
Yorkshire rozpoczela sledz-
two zakrojone na szeroka skale.
150 funkcjonariuszy przeslu-
chalo kazdego, kto mogl miec
chocby najmniejsze powiaza-
nia z Wilma. Wszystkie pozy-
skane informacje skrupulatnie
sprawdzono, jednak nie udalo
sie schwytac jej mordercy.
Szukajac igly w stogu
siana
42-letnia Emily Jackson
mieszkala z mezem
i trojka dzieci
w Churwell, na zachod od Leeds.
Od jakiegos czasu borykali
Najwieksi zbrodniarze Europy
sie z powaznymi problemami
finansowymi, wiec za namo-
wa meza kobieta zgodzila sie
swiadczyc platne uslugi seksu-
alne. Od tej pory zaczeli jezdzic
razem ich niebieska furgonet-
ka do Leeds, gdzie maz cze-
kal na nia w jednym z pubow,
a Emily nagabywala klientow na
zewnatrz i obslugiwala potem
w ich pojezdzie.
Wieczorem, 20 stycznia
1976 roku, rowniez udali sie do
tego miasta, gdzie zaparkowali
przed pubem Gaiety, po czym
weszli do srodka na drinka.
Pozniej kobieta opuscila lokal,
aby poszukac klientow, ale kie-
dy nie wrocila przed zamknie-
ciem lokalu, Sydney pojechal do
domu taksowka, spodziewajac
sie, ze zona niedlugo dojedzie
ich autem. Tak sie jednak nie
stalo.
Nastepnego ranka okaleczo-
ne cialo Emily Jackson odkryto
lezace za opuszczonym budyn-
kiem oddalonym 800 metrow
od pubu Gaiety. Dwukrotnie
uderzono ja mlotkiem w glo-
we, a potem dzgnieto 51 razy
srubokretem krzyzakowym
w szyje, klatke piersiowa i pod-
brzusze. Pastwiac sie nad zwlo-
kami sprawca zostawil na pra-
wym udzie ofiary wyrazny slad
podeszwy gumowego kalosza.
Na ziemi wokol ciala znaleziono
jeszcze wiecej odciskow butow.
Z jednego z nich wykonano
gipsowy odlew, ktory pozwolil
ustalic dokladny wzor bieznika
na podeszwie i rozmiar buta 7.
Okolo godziny 4 nad ranem,
9 maja, 20-letnia prostytut-
ka Marcella Claxton wraca-
la z imprezy od znajomych
w Chapeltown. Nagle zatrzymal
sie przy niej duzy bialy samo-
chod. Siedzacy za kierownica
brunet z ciemna broda zapropo-
nowal jej podwiezienie, a ona sie
zgodzila. Zamiast zabrac ja do
domu, wywiozl do parku miej-
skiego Roundhay Park, gdzie
zaoferowal 5 funtow za seks, ale
odmowila i wysiadla z auta, uda-
jac sie za pobliskie drzewo, aby
oddac mocz. Mezczyzna poszedl
za nia i uderzyl ja dwukrotnie
3/2025 55Najwieksi zbrodniarze Europy
mlotkiem w tyl glowy. Kiedy
lezala w trawie zauwazyla, ze
napastnik zaczal sie mastur-
bowac spokojnie patrzac jak
krwawi z ran na glowie, a kiedy
skonczyl, wsiadl do samochodu
i odjechal. W trakcie tej napa-
sci 20-latka byla w czwartym
miesiacu ciazy, ale poronila. Po
siedmiotygodniowym pobycie
w szpitalu cierpiala przez wiele
lat na zawroty glowy i depresje.
5 lutego 1977 roku, o godzi-
nie 23.30, 28-letnia prostytutka
Irene Richardson wyszla z pen-
sjonatu w Chapeltown, w kto-
rym wynajmowala skromny
pokoik i ruszyla do klubu noc-
nego Tiffany’s Club w centrum
Leeds, gdzie miala nadzieje zna-
lezc jakiegos klienta. Kobieta
zdawala sobie sprawe, ze jest
na dnie, ale nie potrafila sie
od niego odbic. Obie jej cor-
ki, w wieku 4 lat i 5 miesiecy,
przebywaly w rodzinach zastep-
czych. Jej przykryte plaszczem
cialo znaleziono nazajutrz
w parku Roundhay. Kobieta
zostala zatluczona na smierc
trzema uderzeniami mlotka
w glowe, po czym rozcieto jej
brzuch, z ktorego wyplynely
wnetrznosci. W poblizu zwlok
zabezpieczono odcisniete w zie-
mi slady opon. Dzieki pomo-
cy producentow opon policja
sporzadzila liste 26 mozliwych
modeli samochodow, w kto-
rych uzywalo sie takich opon
i nastepnie musiala sprawdzic
100 tysiecy aut zarejestrowanych
w hrabstwie West Yorkshire, ale
nie przynioslo to oczekiwanego
przelomu w sledztwie.
32-letnia Patricia Atkinson,
po rozwodzie z mezem,
mieszkala samotnie w malym
mieszkaniu przy Oak Avenue
w Bradford. Miala trzy cor-
ki, ktore byly wychowywane
przez ojca. Kobieta uwielbiala
rozrywkowy tryb zycia i nie
w smak jej bylo zajmowanie sie
dziecmi. Zarabiala na zycie jako
prostytutka. Klientow przyjmo-
wala w swoim mieszkaniu. 23
kwietnia sprowadzila do niego
jednego z nich, ktory zaraz po
przekroczeniu progu uderzyl ja
56
czterokrotnie
mlotkiem w tyl
glowy, a potem
zadal jej szesc cio-
sow nozem w brzuch.
Schodzac z lozka, na ktorym
pozostawil jej cialo, nadepnal
na przescieradlo i zostawil na
nim krwawy odcisk gumiaka
w rozmiarze 7, ktory pasowal
do tych znalezionych przy zwlo-
kach Emily Jackson.
Bledny opis
samochodu sprawcy
16-letnia Jayne Mac-
Donald po porzuce-
niu nauki, w liceum
pracowala jako ekspedientka
w dziale obuwniczym lokal-
nego supermarketu. W sobot-
ni wieczor, 25 czerwca 1977
roku, wybrala sie z przyjaciol-
mi na tance w centrum Leeds.
Po skonczonej zabawie dlugo
jeszcze z nimi plotkowala i nie
zauwazyla, ze uciekl jej ostatni
autobus jadacy do domu. Kiedy
w koncu to spostrzegla, zdecy-
dowala sie wrocic na piechote.
Nastepnego ranka dwoje dzieci
znalazlo jej cialo na pobliskim
placu zabaw. Zostala trzykrotnie
uderzona mlotkiem w potylice,
a nastepnie kilkakrotnie dzgnie-
ta nozem w klatke piersiowa
i plecy.
Po zabojstwie Jayne
MacDonald nadzor nad sledz-
twem objal zastepca komen-
danta policji w West Yorkshire,
George Oldfield. Polecil zgro-
madzic wszystkie informacje
dotyczace pieciu morderstw
w jednym miejscu. Ilosc
3/2025policja zaczela sugerowac, ze
ofiara nieznanego zabojcy moze
pasc kazda kobieta. Na polnocy
Anglii zapanowal strach.
Okolo godziny 2 nad ranem,
10 lipca, w Bradford 43-letnia
Maureen Long wyszla z klubu
nocnego po kilkugodzinnej
imprezie zakrapianej alkoholem.
Gdy szla w kierunku pobliskie-
go postoju taksowek, zatrzymal
sie obok niej bialy Ford Corsair
z czarnym dachem, a siedzacy
za kierownica mezczyzna zapro-
ponowal jej podwiezienie. Nie
podejrzewajac niczego zlego
z jego strony, kobieta zgodzila
sie. W trakcie jazdy poprosila
go, zeby gdzies sie zatrzymal,
bo musi oddac mocz. Kiedy
wysiadla z auta, mezczyzna
ruszyl za nia i ogluszyl ja
poteznym uderzeniem mlotka
w tyl glowy. Gdy lezala nie-
przytomna na ziemi, zaczal ja
dzgac nozem w brzuch i plecy.
Przerwalo mu uporczywe szcze-
kanie psa w okolicy, wiec czym
predzej stamtad odjechal. Jego
samochod zauwazyl pracujacy
w poblizu nocny stroz, ale bled-
nie podal jego model policji.
Wedlug niego byl to bialy Ford
Cortina II z czarnym dachem.
Kobieta odniosla powazne obra-
zenia, ale przezyla. Po spedze-
niu 9 tygodni w szpitalu, nie
potrafila przypomniec sobie
zadnych istotnych szczegolow
dotyczacych napasci. Sledczy
sprawdzili 10 tysiecy pojazdow
wedlug modelu podanego przez
swiadka, ale do niczego ich to
nie doprowadzilo.
zgromadzonych materialow byla
ogromna. Oldfield chcial miec
mozliwosc szybkiego porow-
nywania wszystkich danych.
Policja byla jednak zawalona
takim nadmiarem informacji, ze
nie miala mozliwosci skutecznie
sie nimi zajac.
Smierc Jayne MacDonald
zmienila spoleczne postrze-
ganie morderstw. Dotychczas
wiekszosc opinii publicznej
uwazala, ze ofiary grasujacego
na wolnosci mordercy zasluzyly
sobie na taki los z powodu zlego
prowadzenia sie. Kiedy jednak
zginela niewinna nastolatka
Nowy pieciofuntowy
banknot
9 pazdziernika na pustej
dzialce, w poblizu cmen-
tarza w Manchesterze,
odkryto zwloki 20-letniej pro-
stytutki Jean Jordan. Kobieta
osierocila dwoch synkow, kto-
rych wychowywala wraz ze
swoim partnerem. Mezczyzna
wiedzial, ze trudnila sie naj-
starszym zawodem swiata, ale
w ogole mu to nie przeszkadza-
lo. Ostatni raz widziano ja zywa
Najwieksi zbrodniarze Europy
1 pazdziernika. Zadano jej 13
ciosow mlotkiem w glowe, ktore
zrobily z niej krwawa miazge,
a takze pchnieto ja 18 razy
nozem w szyje, klatke piersiowa,
brzuch i pochwe. Brzuch ofia-
ry zostal rozciety, przez co na
wierzch wyplynely wnetrznosci.
Z ogledzin miejsca przestep-
stwa wywnioskowano, ze spraw-
ca po jakims czasie tam wrocil,
bo najwyrazniej o czyms zapo-
mnial. W trakcie dokladnego
przeszukania terenu znaleziono
w pobliskich zaroslach damska
torebke, w ktorej znajdowal sie
nowy pieciofuntowy banknot
ukryty w bocznej kieszonce.
Policja podejrzewala, ze ofia-
ra otrzymala ten banknot od
mordercy.
Przesledziwszy droge bank-
notu z Banku Anglii sledczy
dotarli do oddzialow Midland
Bank w Shipley i Bingley.
Skrupulatna analiza operacji
bankowych pozwolila im zawe-
zic pole poszukiwan do 8 tysie-
cy pracownikow, ktorzy mogli
otrzymac go w formie wynagro-
dzenia od swoich pracodawcow.
W ciagu 3 kolejnych miesiecy
funkcjonariusze przesluchali 5
tysiecy mezczyzn z tej listy, ale
kazdy z nich mial wiarygod-
ne alibi na czas popelnienia
zbrodni.
Wieczorem, 14 grudnia,
25-letnia prostytutka Marilyn
Moore wsiadla do auta klienta,
ktory zawiozl ja na pusta dzialke
lezaca w polnocno-wschodniej
czesci Leeds. Kiedy wysiedli
z samochodu, aby przesiasc sie
na tylne siedzenie pojazdu, gdzie
mieli uprawiac seks, mezczyzna
zaszedl ja od tylu i zdzielil w tyl
glowy mlotkiem. Kobieta zacze-
la krzyczec i probowala oslonic
glowe rekami przed kolejnymi
spadajacymi na nia ciosami.
Przed dokonczeniem maka-
brycznego dziela napastnika
sploszyl ujadajacy w poblizu
pies. 25-latka trafila do szpitala
z powaznymi obrazeniami glo-
wy, ale po przebytej operacji,
wrocila do zdrowia. Na miejscu
przestepstwa policja zabezpie-
czyla slady opon, ktore pasowaly
3/2025 57Najwieksi zbrodniarze Europy
do tych znalezionych w poblizu
ciala Irene Richardson.
Zlowrogi przydomek
1978 roku w Bradford
Wieczorem 21 stycznia
21-letnia prostytut-
ka Yvonne Pearson zostawila
z opiekunka swoje dwie corki,
w wieku 2 lat i 5 miesiecy, po
czym wyszla na ulice, aby zaro-
bic troche pieniedzy. Ostatni raz
widziano ja o godzinie 21.30,
kiedy opuszczala pub Flying
Dutchman. Jej cialo znaleziono
dopiero 26 marca. Lezalo pod
porzucona stara sofa przy Lumb
Lane. Wielokrotnie uderzono
ja mlotkiem w glowe, a potem
jeszcze skakano po jej klatce
piersiowej, az polamaly jej sie
zebra. Pod jej cialem znajdowa-
la sie gazeta datowana miesiac
po jej zniknieciu, co oznaczalo,
ze sprawca powrocil na miejsce
zbrodni.
31 stycznia, o 21.25
w Huddersfield, 18-letnia pro-
stytutka Helen Rytka wsiadla
do samochodu klienta, ktory
pojechal z nia do skladu drewna
w poblizu torow kolejowych. Na
miejscu kazal jej przejsc na tylne
siedzenie auta. Kiedy wysiada-
la z samochodu uderzyl ja piec
razy mlotkiem w tyl glowy,
a gdy upadla na ziemie, pchnal
ja jeszcze wielokrotnie nozem
kuchennym w klatke piersiowa.
Jej zwloki zostaly odkryte po
trzech dniach.
40-letnia Vera Millward
z Manchesteru byla matka
siedmiorga dzieci. Trudnila sie
najstarszym zawodem swiata.
16 maja o godzinie 22 powie-
dziala swojemu chlopakowi, ze
idzie kupic papierosy, po czym
wyszla z mieszkania, ale juz do
niego nie wrocila. Nastepnego
ranka znaleziono jej cialo lezace
na stercie smieci w rogu pobli-
skiego parkingu. Uderzono ja
trzykrotnie mlotkiem w glowe,
a nastepnie rozpruto jej brzuch
nozem. W poblizu odkryto
slady opon, ktore byly iden-
tyczne z tymi zabezpieczony-
mi na poprzednich miejscach
58
zbrodni. Po zabojstwie Very
Millward prasa nadala poszu-
kiwanemu mordercy przydo-
mek “Rozpruwacz z Yorkshire”.
Pomimo wzrastajacej liczby
morderstw i ostrzezen policji,
nie zaobserwowano zmniej-
szonej aktywnosci prostytutek
w dzielnicach czerwonych latar-
ni w Yorkshire. Chociaz wszyst-
kie byly przerazone, to jednak
bieda lub grozby uzycia przemo-
cy ze strony sutenerow zmuszaly
je do dalszej pracy na ulicach.
Policja, chwytajac sie kazdego
sposobu, aby pojmac zbrod-
niarza, zaczela nawet notowac
z ukrycia numery rejestracyj-
ne samochodow pojawiajacych
sie w dzielnicach czerwonych
latarni.
Tuz przed polnoca, 4 kwiet-
nia 1979 roku, w Halifax 19-let-
nia urzedniczka Josephine
Whitaker, wracajac do domu
od dziadkow musiala przejsc
przez Savile Park. Natknela sie
tam na mezczyzne, ktory zapytal
ja o godzine. Kiedy spojrzala na
zegarek, nieznajomy wyjal ukry-
ty pod kurtka mlotek i uderzyl
ja w tyl glowy. Gdy upadla na
ziemie, zadal jej jeszcze jeden
cios w potylice, a potem przecia-
gnal jej cialo z dala od chodnika
i dzgnal ja 25 razy srubokretem
w piersi, brzuch, uda i pochwe.
Nastepnego ranka cialo 19-latki
odkryla pewna kobieta czeka-
jaca na pobliskim przystanku
autobusowym.
Falszywy trop
Wczerwcu 1979 roku
kierujacy sledztwem
George Oldfield
otrzymal kasete magnetofonowa
z nagraniem mezczyzny twier-
dzacego, ze jest poszukiwanym
morderca. Na specjalnie zwola-
nej konferencji prasowej upu-
bliczniono ja dziennikarzom.
Mezczyzna na tasmie mial
akcent Geordie, dialekt uzywany
w polnocno-wschodniej Anglii,
w aglomeracji Tyneside, wokol
miasta Newcastle. Jego slowa
brzmialy: “Jestem Jack. Widze, ze
wciaz nie mozecie mnie zlapac.
Mam do ciebie wielki szacunek,
George, ale czlowieku, nie jestes
teraz blizej zlapania mnie niz
cztery lata temu, kiedy zaczy-
nalem”. Na podstawie nagranej
wiadomosci policja rozpocze-
la poszukiwania mezczyzny
mowiacego z akcentem Geordie.
Co ciekawe, kiedy odtworzono
to nagranie ocalalym ofiarom
Rozpruwacza, kazda z nich
stanowczo zaprzeczyla, jakoby
mial on nalezec do ich oprawcy.
Przez kilka nastepnych miesie-
cy policja bladzila tym tropem,
az w koncu uznala go za glupi
zart. Trudne sledztwo odbilo sie
na zdrowiu George’a Oldfielda,
ktory doznal trzech zawalow
serca i pod koniec lipca trafil
do szpitala. Do dochodzenia
powrocil dopiero na poczatku
1980 roku.
Nad ranem 2 wrzesnia 1979
roku w Bradford zaatakowano
20-letnia studentke miejscowe-
go uniwersytetu, Barbare Leach,
ktora wracala samotnie do
3/2025Najwieksi zbrodniarze Europy
akademika po imprezie w pubie
Mannvile Arms. Sprawca zabil
ja jednym uderzeniem mlotka
w glowe, a potem przeciagnal
jej cialo do wneki muru prze-
znaczonej na kosze na smieci.
Tam dzgnal ja nozem osiem razy
w piersi i brzuch, po czym przy-
kryl zwloki kawalkiem starego
dywanu i spokojnie sie stamtad
oddalil nie niepokojony przez
nikogo. Morderstwo kolejnej
kobiety nie bedacej prostytutka
rozwscieczylo opinie publicz-
na, ktora zaczela kategorycznie
domagac sie od policji podje-
cia stosownych dzialan w celu
jak najszybszego schwytania
mordercy.
20 sierpnia 1980 roku
w Leeds 47-letnia Marguerite
Walls zostala w pracy do pozna,
aby zajac sie wszystkimi papiera-
mi lezacymi na jej biurku przed
udaniem sie na urlop. O godzi-
nie 22.30 wyszla z biurowca
i ruszyla dobrze oswietlona ulica
do domu. Nagle zza ogrodzenia
jednego z budynkow mijanych
po drodze wyskoczyl mezczyzna
i zadal jej dwa ciosy mlotkiem
w glowe, po ktorych liczyl, ze
upadnie na ziemie, ale tak sie nie
stalo. Kobieta zaczela krzyczec,
wiec przewrocil ja na chodnik
i kleczac na jej klatce piersiowej,
chwycil za szyje i udusil. Potem
przeciagnal zwloki kobiety
w pobliskie krzaki, gdzie zdarl
z niej ubranie, zostawiajac jedy-
nie rajstopy i przez dluga chwile
okladal jej cialo kolejnymi ude-
rzeniami mlotka. Nastepnie cze-
sciowo przysypal zwloki trawa
i liscmi, po czym spokojnie sie
stamtad oddalil.
Trzynasta i ostatnia smier-
telna ofiara “Rozpruwacza
z Yorkshire” byla 20-letnia
Jacqueline Hill, studentka uni-
wersytetu w Leeds. Wieczorem
17 listopada wziela udzial
w seminarium dotyczacym
kuratorskiej sluzby sadowej,
gdyz po ukonczeniu studiow
pragnela pracowac w tym zawo-
dzie. O godzinie 21.23 wysia-
dla z autobusu na przystanku
znajdujacym sie naprzeciwko
centrum handlowego Arndale
i ruszyla w kierunku swoje-
go akademika. Kiedy skrecila
w slabo oswietlony odcinek
ulicy, otrzymala potezny cios
mlotkiem w tyl glowy, ktory
zabil ja na miejscu. Gdy upadla
na chodnik, napastnik zawlokl
jej cialo na pusta dzialke leza-
ca w poblizu, gdzie zdarl z niej
ubranie i wielokrotnie dzgnal
ja srubokretem w klatke pier-
siowa i raz w oko. Po zaboj-
stwie Jacqueline Hill, George
Oldfield zostal odsuniety od
sledztwa i zastapiony przez Jima
Hobsona, nowo mianowanego
zastepce komendanta poli-
cji w West Yorkshire. Hobson
wydal polecenie wszystkim pod-
leglym mu posterunkom poli-
cji, ze kazdy mezczyzna przy-
lapany z prostytutka w podej-
rzanych okolicznosciach ma
zostac dokladnie przesluchany.
W protescie przeciwko opie-
szalym dzialaniom policji na
ulice wielu miast w Wielkiej
Brytanii wyszly feministki pro-
testujac przeciwko utracie prawa
do bezpiecznego poruszania sie
po ulicach.
Wpadka
Wpiatkowy wieczor, 2
stycznia 1981 roku,
w Sheffield, sierzant
Robert Ring i posterunko-
wy Robert Hydes patrolowali
w swoim radiowozie rejon znany
z dzialalnosci prostytutek, kiedy
zauwazyli brazowego Rovera
SD1 3500 stojacego na podjez-
dzie przed siedziba brytyjskie-
go stowarzyszenia producentow
zelaza i stali. Zatrzymali sie
3/2025 59Najwieksi zbrodniarze Europy
wiec przed maska samochodu
i postanowili przesluchac beda-
ca w srodku pare. Mezczyzna za
kierownica przedstawil sie jako
Peter Williams i powiedzial, ze
siedzaca obok niego kobieta jest
jego dziewczyna. Sierzant Ring
przyjrzal sie uwaznie kobiecie
i rozpoznal w niej 24-letnia
Olivie Reivers, majaca wyrok
w zawieszeniu za prostytucje.
Kazal jej natychmiast przesiasc
sie do radiowozu.
Williams natomiast poprosil
funkcjonariuszy, aby pozwolili
mu udac sie na strone, bo musi
oproznic pecherz. Kiedy wyra-
zili zgode, oddalil sie kawalek
dalej i bedac przez chwile poza
zasiegiem ich wzroku ukryl
w szczelinie pomiedzy sciana
budynku a zbiornikiem na rope
mlotek i noz, ktore chowal pod
kurtka. Podczas jego nieobecno-
sci policjanci sprawdzili przez
radio numer rejestracyjny jego
pojazdu i okazalo sie, ze nale-
zal on nie do Rovera tylko do
Skody. Poswiecili latarkami na
tablice rejestracyjna i zauwazy-
li, ze zostala przyklejona czarna
tasma izolacyjna.
Gdy mezczyzna wrocil,
oznajmili mu, co odkryli. Wtedy
on spokojnym glosem powie-
dzial, ze naprawde nazywa sie
Peter William Sutcliffe i mieszka
przy Garden Lane w Bradford.
Sklamal im, bo nie chcial, aby
zona dowiedziala sie, ze prze-
bywal z prostytutka. Dodal tez,
ze ukradl tablice rejestracyjna
z samochodu znajdujacego sie
na zlomowisku. Funkcjonariusze
zabrali oboje na posterunek
policji w Dewsbury i umie-
scili ich w oddzielnych poko-
jach przesluchan. W pewnym
momencie mezczyzna poprosil,
aby pozwolono mu skorzystac
z toalety i ukryl w spluczce dru-
gi noz, ktory mial przy sobie.
Na posterunku policji funk-
cjonariusze zwrocili uwage,
ze jest podobny do portretu
pamieciowego poszukiwane-
go “Rozpruwacza” i nosi buty
w rozmiarze 7. Sprawdzili go
w bazie danych i okazalo sie,
ze byl dziewieciokrotnie prze-
sluchiwany w ciagu pieciu
lat toczacego sie w tej spra-
wie sledztwa, ale za kazdym
razem podawal wiarygodne
alibi potwierdzone przez zone.
Sierzant Ring wiedziony prze-
czuciem udal sie z powrotem do
miejsca, w ktorym aresztowal
Sutcliffe’a i odkryl ukryte przez
niego mlotek i noz. Po dwoch
dniach intensywnych prze-
sluchan Sutcliffe nagle przy-
znal, ze jest “Rozpruwaczem
z Yorkshire”.
Kiedy kazano mu sie roze-
brac, zauwazono dziwne kaleso-
ny, ktore mial na nogach. Byly
zrobione ze swetra z glebokim
dekoltem odslaniajacym oko-
lice genitaliow. Przednie cze-
sci lokci byly wyscielane, aby
chronic jego kolana, gdy kleczal
nad zwlokami ofiar, a odkryte
miejsce na genitalia oznaczalo, ze najprawdopodobniej onani-
zowal sie na miejscach zbrodni.
W ciagu nastepnych 26 godzin
Sutcliffe, mowiac spokojnym
glosem i nie okazujac jakichkol-
wiek emocji, opowiedzial sled-
czym makabryczne szczegoly
dotyczace jego licznych atakow.
– Kobiety, ktore zabilem,
byly brudne – powiedzial. –
Prostytutki zasmiecaja ulice, wiec
musialem je troche posprzatac.
Pozniej stwierdzil, ze to Bog
nakazal mu mordowac kobiety.
Nawiazal do czasow, gdy praco-
wal jako grabarz i pewnego razu
kopiac grob na cmentarzu usly-
szal glosy dobiegajace z sasied-
niego nagrobka nalezacego do
zmarlego Polaka, Bronislawa
Zapolskiego, ktore kazaly mu
zabijac prostytutki. Wedlug
niego glosy te pochodzily od
samego Stworcy.
Gdy skonczyl zeznawac,
poprosil sledczych, aby sprowa-
dzili na posterunek jego zone,
bo sam chcial jej przekazac
te hiobowe wiesci. Policjanci
przychylili sie do jego prosby.
Siedzac pozniej na wprost zony
spokojnie opowiedzial jej, jakich
zbrodni sie dopuscil. Gdy kobie-
ta wyszla z pokoju przesluchan,
wydawala sie byc spokojna, nie
zdradzajac przed nikim, jakie
emocje targaly nia od srodka.
Nie rzucajacy sie
w oczy obywatel
Peter William Sutcliffe
urodzil sie 2 czerwca
1946 roku w Bingley. Byl
najstarszym z szesciorga dzie-
ci Johna i Kathleen Sutcliffow.
Jako wczesniak musial spedzic
dwa pierwsze tygodnie swojego
zycia na obserwacji w szpitalu.
Jego ojciec pracowal w mlynie,
a matka zajmowala sie wychowy-
waniem dzieci i prowadzeniem
domu. Peter byl cichym i nie-
smialym chlopcem, ktory wolal
siedziec w domu z matka niz
bawic sie z mlodszym rodzen-
stwem na podworku. Zamiast
uprawiania sportu preferowal
czytanie komiksow i ksiazek.
Przez krotki czas sluzyl do mszy jako ministrant. Matka poswie-
cala mu duzo uwagi, przez co
postrzegal ja jako doskonala
kobiete, natomiast ojciec budzil
w nim strach. Mezczyzna cze-
sto sie upijal, a wtedy urzadzal
w domu awantury z byle powodu.
Bil tez dzieci paskiem od spodni
za najdrobniejsze przewinienia.
Kiedy Peter mial 5 lat, ojciec
rozbil mu na glowie szklanke
z piwem, bo za wczesnie usiadl
przy swiatecznym stole.
W szkole, ktorej zawsze nie-
nawidzil, chlopiec nie probowal
integrowac sie z rowiesnikami.
Na przerwach zazwyczaj stal
samotnie w kacie, obserwujac
jak inne dzieci biegaja roze-
smiane po korytarzu. Nigdy
nie bil sie z innymi chlopcami
i unikal wszelkich kontaktow
z dziewczynkami. Z powodu
swojej introwertycznej natury
padal czesto ofiara znecania sie
ze strony rowiesnikow. W poz-
nym okresie dojrzewania Peter
rozwinal w sobie obsesje na
punkcie podgladactwa i spe-
dzal duzo czasu na szpiegowaniu
prostytutek i umawiajacych sie
z nimi mezczyzn.
Majac 15 lat rzucil szko-
le i zaczal pracowac w mly-
nie razem z ojcem. Po kilku
tygodniach jednak zwolnil sie
stamtad i zatrudnil jako grabarz.
Bardzo lubil to zajecie i czesto
zglaszal sie na ochotnika do
wziecia nadgodzin przy myciu
zwlok. Pozniej pracowal jeszcze
w fabryce na nocnej zmianie, az
w koncu ukonczyl kurs prawa
jazdy i zostal kierowca cieza-
rowki w firmie transportowej
T.& W.H. Clark Holdings Ltd.
W lutym 1967 roku,
bedac w pubie Royal Standard
w Bradford, poznal 16-let-
nia Sonie Szurme, corke pol-
sko-ukrainskich uchodzcow
z Czechoslowacji. Po siedmiu
latach znajomosci, pobrali sie
10 sierpnia 1974 roku. Kobieta
kilka razy poronila, az w kon-
cu lekarze poinformowali ich,
ze nigdy nie beda mogli miec
wlasnych dzieci. Sonia cierpia-
la na schizofrenie paranoidalna
i czesto miewala niekontrolowa-
ne wybuchy wscieklosci, pod-
czas ktorych zdarzalo jej sie
spoliczkowac meza bez zadnego
powodu. Peter musial czasami
przytrzymywac ja za rece, aby
go nie bila. Kobieta pracowa-
la w szkole jako nauczycielka.
Sasiedzi opisywali Petera i Sonie
jako zgodna pare, ktora spedzala
3/2025 61Najwieksi zbrodniarze Europy
ze soba bardzo wiele czasu.
Kobiete czesto widziano zajmu-
jaca sie ogrodkiem, a mezczy-
zne majsterkujacego przy swo-
ich samochodach. Przelozeni
Petera w firmie transportowej
uwazali go za bardzo sumien-
nego pracownika, natomiast
koledzy z pracy postrzegali go
jako samotnika, ktory trzymal
sie troche na uboczu i nigdy
nie przejawial zadnych oznak
przemocy, nie przeklinal ani
nie mowil w wulgarny sposob
o seksie i kobietach.
Ciezki zywot
za kratami
Proces Petera Williama
Sutcliffe’a rozpoczal sie
5 maja 1981 roku przed
sadem Old Bailey w Londynie.
Rozprawie przewodniczyl
sedzia, sir Leslie Boreham.
W sklad lawy przysieglych
weszlo szesciu mezczyzn i szesc
kobiet. Prokurator generalny,
sir Michael Havers oskarzyl
Sutcliffe’a o popelnienie z pre-
medytacja trzynastu morderstw
i usilowania siedmiu kolejnych.
Oskarzony przyznal sie jedynie
do nieumyslnego spowodowa-
nia smierci z powodu zmniej-
szonej poczytalnosci. Adwokat
Sutcliffe’a, James Chadwin,
twierdzil, ze jego klient byl
narzedziem w rekach Boga,
ktory wyslal go z misja zabijania
prostytutek. Czterech bieglych
psychiatrow zlozylo oswiad-
czenia, w ktorych utrzymywali,
ze podsadny cierpial na schi-
zofrenie paranoidalna, ale byc
moze kluczowe dla zasadzenia
wyroku byly zeznania straznika
wieziennego, ktory slyszal, jak
Sutcliffe mowil do zony pod-
czas widzenia, ze jesli przekona
wszystkich do tego, ze jest szalo-
ny, to moze spedzic tylko 10 lat
w szpitalu psychiatrycznym. 22
maja lawa przysieglych uznala,
stosunkiem glosow 10 do 2, ze
Peter Sutcliffe byl w pelni wladz
umyslowych podczas dokony-
wania zbrodni i skazala go na
dozywotnie pozbawienie wol-
nosci z mozliwoscia ubiegania
sie o zwolnienie warunkowe po
spedzeniu co najmniej 30 lat za
kratami.
Po zakonczeniu proce-
su Sutcliffe zostal osadzony
w Wiezieniu Jej Krolewskiej
Mosci w Parkhurst. 10 stycz-
nia 1983 roku zaatakowal go
tam 35-letni recydywista James
Costello, tnac mu lewa strone
twarzy kawalkiem rozbitego
sloika, powodujac cztery rany
wymagajace zalozenia trzy-
dziestu szwow. W marcu 1984
roku u Sutcliffe’a zdiagnozowa-
no schizofrenie paranoidalna
i przeniesiono do Broadmoor,
szpitala o zaostrzonym rygo-
rze dla psychicznie chorych
przestepcow. 10 marca 1997
roku stracil wzrok w lewym
oku, a prawe zostalo powaznie
uszkodzone po ataku innego
pensjonariusza tej placowki,
niejakiego Iana Kaya, ktory
zaatakowal go znienacka trzy-
manym w reku dlugopisem.
W 2003 roku Sutcliffe zachoro-
wal na cukrzyce. Kolejny atak
na niego mial miejsce 22 grud-
nia 2007 roku. Dokonal go inny
pensjonariusz, niejaki Patrick
Sureda, rzucajac sie na niego
z widelcem w dloni i krzyczac:
“Ty k” jeb”, gwalcisz i mor-
dujesz niewinne kobiety, wiec
62
calkowicie cie oslepie”. Sutcliffe
zdolal jednak wtedy w pore zro-
bic unik i ostrze widelca minelo
jego prawe oko o zaledwie kilka
centymetrow, dzgajac go jedy-
nie w policzek. Przebywajac za
kratami Sutcliffe otrzymywal
srednio 30 listow tygodniowo
od kobiet z calego kraju, ktore
wyznawaly mu w nich swoja
milosc.
W lipcu 2010 roku Sad
Najwyzszy Zjednoczonego
Krolestwa odrzucil wniosek
Sutcliffa o warunkowe zwol-
nienie i orzekl, ze zwazywszy na
charakter jego zbrodni bedzie
nadal podlegal dozywotniemu
wyrokowi i nigdy nie wyjdzie
na wolnosc.
W sierpniu 2016 roku wla-
dze szpitala psychiatrycznego
Broadmoor uznaly, ze Sutcliff
jest psychicznie zdolny do
powrotu do wiezienia, w efek-
cie czego jeszcze w tym samym
miesiacu przeniesiono go do
Wiezienia Jej Krolewskiej Mosci
Frankland w Brasside, w hrab-
stwie Durham. 13 listopada
2020 roku Peter Sutcliffe zmarl
w wieku 74 lat w wieziennym
szpitalu wskutek powiklan zwia-
zanych z zakazeniem wirusem
COVID-19. W ostatnich tygo-
dniach zycia odmawial dalszego
leczenia.
W 2005 roku, dzieki pobra-
niu DNA ze sliny pozosta-
wionej na kopercie, w ktorej
wyslano kasete magnetofonowa
z glosem mezczyzny mowia-
cego z akcentem Geordie do
George’a Oldfielda w czerw-
cu 1979 roku, ujawniono, ze
nalezalo ono do 49-letniego
Johna Samuela Humble’a. To
mieszkaniec Sunderlandu i od
lat bezrobotny alkoholik, ktory
w 2001 roku zostal aresztowany
za zaklocanie porzadku publicz-
nego bedac pod wplywem
alkoholu. W marcu 2006 roku
Humble zostal uznany winnym
utrudniania sledztwa w spra-
wie “Rozpruwacza z Yorkshire”
i skazany na 8 lat pozbawienia
wolnosci.
Tylko zlamasy czytaja gazetke,a zaluja kasy (Na Smerfny Fundusz Gargamela)
STRONA INTERNETOWA: https://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://
www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://MyShip.com
Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac, jak rowniez
dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com
GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl
Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837:
“Wspomoz nas!”
teksty na podstawie Onet, TVN, Info Szczecin, Nadmorski, WP, Fakty
Sportowe, NATIONAL Geographic, Sport pl, Detektyw online, Poscigi pl