Dzien dobry – tu Polska – 18.05.2026

DZIEN DOBRY – TU POLSKA GAZETA MARYNARSKA im. Kpt. Ryszarda Kucika

Rok MMXXVI Nr 139 (6971)

18 maja 2026 r. poniedzialek

SPORTOWY WEEKEND

17 maja 2026r.

abujas12@gmail.com

http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/

http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci

SIATKOWKA

Porazka Aluronu CMC Warty w finale Ligi Mistrzow, Perugia znow triumfuje

Siatkarze Aluronu CMC Warty Zawiercie przegrali w Turynie z druzyna Sir
Sicoma Monini Perugia 0:3 (27:29, 18:25, 15:25) w finale Ligi Mistrzow.
Podopieczni trenera Michala Winiarskiego drugi rok z rzedu zakonczyli
rozgrywki na drugim miejscu, a wloski zespol obronil tytul.

Zawiercianie drugi rok z rzedu awansowali do Final Four. W poprzednim
sezonie w finale ulegli Sir Sicoma Monini Perugia 2:3. Wtedy do turnieju
finalowego przystepowali jednak po przegranym finale ekstraklasy, a teraz
grali jako mistrzowie Polski.

W polfinale Aluron pokonal turecki Ziraat Bankkart Ankara 3:1, natomiast
Sir Sicoma Monini wygrala z PGE Projektem Warszawa 3:0.

Podopieczni trenera Winiarskiego rozpoczeli niedzielny final bardzo
zmotywowani i skoncentrowani. Od poczatku toczyli z obroncami tytulu
wyrownana, zacieta walke punkt za punkt. Z jednej strony punktowali glownie
przyjmujacy Aaron Russell i atakujacy Bartlomiej Boladz, a z drugiej duet
przyjmujacych Kamil Semeniuk – Oleh Plotnycki (15:15). Zaden z zespolow nie
byl w stanie objac wyraznego prowadzenia i zwyciezce musiala wylonic gra na
przewagi. Minimalnie lepsi okazali sie zawodnicy z Perugii po kontrze
majacego polski paszport Wassima Ben Tary i kontrowersyjnej decyzji sedziow
po akcji Russella (29:27).

Przegrany pierwszy set i decyzja arbitrow z koncowki negatywnie wplynely na
gre Zawiercian. As serwisowy Agustina Losera, a nastepnie akcja Ben Tary
pozwolily Sir Sicoma Monini objac prowadzenie 6:3. Kolejne bledy siatkarzy
Aluronu, w polaczeniu ze skuteczna gra Plotnyckiego powiekszyly dystans
(16:8). W koncowce wloska ekipa nieco stracila koncentracje i zaczela
posylac ataki w aut (16:22). Podopieczni Winiarskiego nie zdolali juz
jednak doprowadzic do wyrownania, partie zakonczyl blok na Bartoszu Kwolku
(18:25).

Na poczatku trzeciej odslony Zawiercianie po raz pierwszy w meczu objeli
dwupunktowe prowadzenie po ataku Mateusza Bienka i bloku na Loserze (3:1).
Byl to jednak chwilowy przestoj wloskiej druzyny, chwile pozniej bylo juz
dla niej 10:4 po serii punktowych zagrywek Ben Tary. Kolejne bledy
Boladzia, w polaczeniu ze skuteczna gra obroncow tytulu powiekszyly dystans
(15:7). Siatkarze z Wloch zdominowali te partie, a ich zwyciestwo
przypieczetowala zepsuta zagrywka Miguela Tavaresa (25:15).

W przyszlym roku beda mieli okazje powtorzyc wyczyn Zaksy Kedzierzyn-Kozle,
ktora triumfowala w LM trzy razy z rzedu w latach 2021-2023, bowiem jako
mistrz Wloch maja miejsce w kolejnej edycji rozgrywek. Zagra w nich rowniez
Aluron.

Na meczu obecni byli m.in. trener reprezentacji Polski Nikola Grbic i
prezes Polskiego Zwiazku Pilki Siatkowej Sebastian Swiderski.

Turniej finalowy LM rozgrywany byl w Inalpi Arena w Turynie, tej samej, w
ktorej w 2023 roku w LM triumfowala ZAKSA Kedzierzyn-Kozle, a w 2018
mistrzostwo swiata drugi raz z rzedu zdobyla reprezentacja Polski.

PILKA RECZNA

Emocje w koncowce. Polacy zremisowali z Austria i wywalczyli awans do
mistrzostw swiata.

Polscy pilkarze reczni zremisowali w Olsztynie z Austria 30:30 (13:17) w
rewanzowym meczu barazowym i awansowali do przyszlorocznych mistrzostw
swiata w Niemczech. W pierwszym spotkaniu w Grazu bialo-czerwoni zwyciezyli
26:25.

TENIS

Final w Rzymie bez Igi Swiatek, determinacja Switoliny imponowala.

Jeszcze przed wyjsciem zawodniczek na kort mozna bylo zalozyc, ze jesli Iga
Swiatek nie zdominuje Eliny Switoliny, to w trzech setach zaprawiona
Ukrainka moze zamknac jej drzwi do finalu. I tak sie stalo – bardziej
doswiadczona zawodniczka wytrawnie wykorzystala momenty slabosci Polki, a
sama obronila 11 break pointow, by triumfowac 6:4, 2:6, 6:2.

Ogladanie Igi Swiatek (3. WTA) podczas jej wspinaczki w gore drabinki w
Rzymie bylo niewatpliwa przyjemnoscia. Od ciezarow z Caty McNally na
starcie po rozjechanie Jessiki Peguli w cwiercfinale i awans do pierwszego
w sezonie polfinalu.

Jednak w czwartek na Campo Centrale naprzeciw Polki stanela zdeterminowana
Elina Switolina (10. WTA), ktora przemogla Rybakine w trzech setach i
celowala w tytul. Ukrainka zaczela jednak odwaznie, nie przestraszyla sie
topspina Polki, za to sama swietnie dobierala kierunki, bezpiecznie
otwierajac wynik.

Jej presja na Ige robila wrazenie, podobnie jak determinacja w chwili
slabosci. Gdy zawodzilo ja podanie i Polka probowala atakowac wchodzac w
kort, Ukrainka zaimponowala waleczna obrona i doczekala sie bledu, po
ktorym obronila sie na 2:1. To ona dyktowala warunki i przelamala Polke do
zera – jakby czytala nie tylko gre, ale tez stan mentalny Raszynianki.

PILKA NOZNA

-“Robert Lewandowski odchodzi w najlepszym momencie. Tak jest lepiej dla
wszystkich”-Dariusz Dobek

Jest taki znakomity cytat w ksiazce Justyny Kopinskiej: “Najwazniejsze w
zyciu to zaakceptowac swoja przecietnosc. Bo inaczej czlowiek ma wieczny
niedosyt i nie umie byc szczesliwy. Ambicja nie pozwala spokojnie zyc”. I
takze ze wzgledu na nieposkromiona ambicje Robert Lewandowski odchodzi z
Barcelony. Zarazem nie ma co sie dziwic, ze to Duma Katalonii zrezygnowala
z Lewandowskiego. Bo taka jest przeciez prawda.

A wiec nie bedzie juz Roberta Lewandowskiego w nastepnym sezonie w
Barcelonie. Pozegnanie Roberta Lewandowskiego z Camp Nou podczas
niedzielnego meczu z Realem Betis. Takiej manii jak podczas pierwszego
sezonu Polaka w stolicy Katalonii juz nie bedzie nigdy. Bylo pieknie i cos
sie niewatpliwie zamknelo. I mozna miec powazne obawy, czy bedzie chocby
proba kontynuacji.

To najlepsze rozwiazanie dla wszystkich. Przynajmniej na chwile obecna, ale
o tym pozniej. Rozwod bez orzekania o winie. Nie bedzie wypominania, ze
jedna ze stron kiedys bardziej sie starala, a teraz pozostaje to juz
rzewnym wspomnieniem. Nie bedzie awantur, ze ktos zmarnowal komus najlepsze
lata zycia. Sasiedzi nie beda patrzec spod byka, a pani z warzywniaka
sciszac glos na ich widok.

Zamiast tego bedzie pozegnanie z wszelkimi honorami. W blasku jupiterow, a
nie pokatnie, na chybcika zorganizowanej konferencji prasowej. Lewandowski
zostanie pozegnany jak przystalo na najwazniejszy transfer drugiej kadencji
Joana Laporty.

W niedziele przezyje cos, czego nie doswiadczyli i Leo Messi w Barcelonie,
i Cristiano Ronaldo w Realu Madryt. Nie wspominajac o wielu innych
zasluzonych dla tych klubow pilkarzach. Wielu bylo przeciez zawodnikow,
ktorzy przychodzili jako wielkie gwiazdy, ale zegnali sie juz w nie
najlepszym anturazu.

Zostac powitanym jak totalna gwiazda i w podobny sposob zostac pozegnanym
to naprawde wielka sztuka. Tak bedzie w przypadku Lewandowskiego. Takze
dlatego, ze odchodzi w ostatnim momencie, gdy szacunek kibicow Barcelony
wciaz przewyzsza gorycz powstala w wyniku jego wystepow w tym sezonie.

Nie ma zbyt wielu bardziej wyswiechtanych powiedzen niz to, ze liczy sie
twoj ostatni mecz. Jest cos jednak w tym, ze w sporcie liczy sie przede
wszystkim tu i teraz. Zreszta nie tylko w sporcie. Przeciez nawet jak
pukasz do drzwi, to dostajesz pytanie, kim jestes, a nie kim byles.

Lewandowski zastukal w sobote do gabinetu Flicka, odbyl z nim rozmowe,
podczas ktorej musial uslyszec, ze nie jest juz tym, kim byl kiedys, wiec
pierwszoplanowa postacia juz nie bedzie. Kariere zrobil oczywiscie potezna
– takze na Camp Nou – ale forma juz nie ta. A to ona ma kluczowe znaczenie,
a nie to, ile trofeow kurzy sie w domowym muzeum.

Dokladnego przebiegu tej konwersacji nie poznamy pewnie nigdy. Skoro jednak
miala ona byc dla Lewandowskiego ostatecznym potwierdzeniem, co o jego
przyszlosci mysli Flick, a Polak ostatecznie odchodzi, to konkluzja jest
jasna.

Na to zanosilo sie zreszta od tygodni, jesli nie od miesiecy. Skoro
Barcelona nie przedstawila Lewandowskiemu zadnej oferty, to kto zrezygnowal
z kogo? Pytanie retoryczne.

Pisalem o tym zreszta przed miesiacem: “Kto wie, czy najbardziej
symptomatyczne w tej calej historii nie jest zachowanie Hansiego Flicka.
Pytany o przyszlosc Lewandowskiego wyraznie ucieka od konkretnej
odpowiedzi. A co by mu zalezalo, zeby oznajmic, ze chce, by Polak
przedluzyl kontrakt. Przeciez to nie on dogadywalby warunki finansowe.

Moze Niemiec nie garnie sie do wystosowania takiej deklaracji, bo po prostu
nie chce juz Polaka w swojej druzynie? Zreszta tak na logike: gdyby chcial
pozostania Lewandowskiego, to swoimi wypowiedziami przynajmniej by to
zasugerowal. Albo oznajmil to wprost. Nic takiego nie ma jednak miejsca.

Jest to dosc spojne z informacjami zawartymi w ksiazce »Lewandowski.
Prawdziwy«. Sebastian Staszewski pisal w niej, ze Flick mial juz
zakomunikowac dyrektorowi sportowemu Deco, ze nie widzi Polaka w swoich
planach na przyszly sezon. Ostatnie slowa tej ksiazki Staszewski kreslil
pod koniec wrzesnia ub.r. By zmienic optyke niemieckiego szkoleniowca,
Lewandowski musialby przez ostatnie polrocze przypominac najlepsza wersje
samego siebie. Tyle ze nie przypominal”.

Polak zapisal piekny rozdzial w historii Dumy Katalonii. Nikt mu nie
odbierze trofeow, ktore zdobyl z Duma Katalonii. Kto wie, czy jeszcze
wiekszego szacunku nie zaskarbil sobie u kibicow Barcelony sama decyzja o
transferze w tak newralgicznym momencie dla tego klubu. Jak sie jednak
okazuje, za zaslugi jest co najwyzej miejsce na lawce rezerwowych.

Mylilby sie jednak ten, kto by stwierdzil, ze odejscie Lewandowskiego
rozwiaze problemy Barcelony w ataku. Pozegnanie z Polakiem uwolni
oczywiscie niemale srodki finansowe, ale zarazem utrudni dyrektorowi
sportowemu Deco pozycje negocjacyjna. Wszyscy potencjalni kontrahenci
dostali bowiem sygnal, ze Barcelona jest pod sciana.

A jesli ktos wierzy, ze wyciagniecie Joao Pedro z Chelsea bedzie latwiejsze
niz przekonanie Atletico Madryt do sprzedazy Juliana Alvareza, to moze sie
srogo zawiesc. Nie wspominajac juz o tym, ze Barcelony na ten transfer moze
zwyczajnie nie stac.

Gdyby zatem mialo sie okazac, ze w przyszlym sezonie Barcelona bedzie zdana
na pozycji numer 9 na Ferrana Torresa oraz na falszywych napastnikow w
osobach Daniego Olmo, Raphinhi czy Marcusa Rashforda, to szybko moze
pozalowac odejscia Lewandowskiego.

Najprostszym rozwiazaniem byloby – jak zwykle w tego typu sytuacjach –
siegniecie po kogos ze szkolki. Tyle ze La Masia nigdy nie wyszkolila
klasycznego napastnika na miare tego klubu. A Oscar Gistau, z ktorym
wiazano najwieksze nadzieje od lat, dopiero staje na nogi po kolejnej
kontuzji.

Tyle ze to juz nie problem Lewandowskiego. On zrobil dla tego klubu wiele,
bardzo wiele. W Barcelonie zostana po nim nie tylko trofea, ale i
swiadomosc, ze takze dzieki niemu ten klub znow stal sie wielki.

EKSTRAKLASA

32 kolejka

Cracovia-Radomiak 0-0

Zalegle mecze 31 kolejki

Rakow Czestochowa-Jagiellonia Bialystok 0-2

Arka Gdynia-G.Zabrze 0-0

33 kolejka

Katowice-Jagiellonia Bialystok 2-2

Piast Gliwice-Rakow Czestochowa 1-3

Radomiak-Lech Poznan 1-3

W.Plock-G.Zabrze 0-1

Motor Lublin-Cracovia 3-3

Korona Kielce-Widzew Lodz 1-0

Z.Lubin-Pogon Szczecin 0-1

Lechia Gdansk-Legia Warszawa 1-2

W poniedzialek Arka Gdynia-Nieciecza

1.Lech 59pkt

2.G.Zabrze 53pkt

3.Jagiellonia 53pkt

4.Rakow 52pkt

5.Katowice 49pkt

6.Z.Lubin 48pkt

7.Legia 46pkt

8.W.Plock 45pkt

9.Radomiak 44pkt

10.Pogon 44pkt

11.Motor 43pkt

12.Korona 42pkt

13.Piast 41pkt

14.Cracovia 41pkt

15.Widzew 39pkt

16.Lechia 38pkt

17.Arka 36pkt

18.Nieciecza 28pkt

-“Gol Husseina Aliego na wage utrzymania w elicie”-Jakub Lisowski

Spotkanie w Lubinie mialo ogromne znaczenie dla obu zespolow i to mocno
wplynelo na poziom gry. To bylo spotkanie na remis, ale decydujacy cios
zadali pilkarze Pogoni Szczecin w samej koncowce.

Wygrana w Lubinie gwarantowala Pogoni utrzymanie w elicie – to byl glowny
czynnik, ktory mial wplynac na determinacje Portowcow. Dobor taktyki,
boiskowe ustawienie, personalne wybory – to byly wazne, ale jednak
uzupelnienia. Bez wzgledu na sklad i jakosc w grze – Pogon miala sobie
zapewnic zycie w PKO Ekstraklasie.

Trener Thomas Thomasberg mocno wierzyl w swoj zespol, w powodzenie misji, a
rywali probowal wprowadzic w maliny mowiac, ze rewolucja kadrowa nie jest w
jego zespole potrzebna. Mimo to – sztab zdecydowal sie az na cztery zmiany
w podstawowym skladzie w porownaniu z meczem w Bialymstoku. Do “11”
wskoczyli Dimitrios Keramitsis, Leonardo Koutris, Jan Bieganski i Natan
Lawa. Automatycznie lawka rezerwowych wygladala bardziej reprezentacyjnie i
to doslownie, bo byli tam np. Kamil Grosicki, Hussein Ali czy Kellyn
Acosta. Wlasnie brak Amerykanina byl najwieksza niespodzianka, bo zazwyczaj
gral od poczatku.

W Zaglebiu tez jedna niespodzianka: Sebastian Kowalczyk w podstawie.
Wychowanek Pogoni w listopadzie wrocil z USA do Polski. Szukal klubu,
pojawialy sie sygnaly, ze chcialby znow reprezentowac Pogon, ale
szczecinscy dzialacze jakos sie do tego nie palili i Kowalczyk zwiazal sie
krotka umowa z Lubinem. Dla niego to nie byl dobry okres, bo generalnie
gral malo, a otrzymywane szanse marnowal. Wystep z Pogonia mogl byc dla
niego taka ostatnia proba.

W Lubinie mecz nie cieszyl sie jakims nadzwyczajnym zainteresowaniem, choc
przeciez Zaglebie bylo w grze nawet o ligowe podium. Wolnych miejsc bylo
sporo, a frekwencje poprawil przyjazd kilkuset fanow Pogoni. Sympatycy
szczecinskiej druzyny zasiadali tez na glownej trybunie. Dodajmy, ze do 15.
minuty kibice obu druzyn nie prowadzili dopingu, a to ze wzgledu na
tajemnicza smierc jednego z sympatykow Zaglebia.

Poczatek spotkania troche nerwowy, na pewno ostrozny i wyrownany.
Gospodarze nie chcieli sie mocno cofnac, a Pogon nie podejmowala wiekszego
ryzyka w ataku. W 7. minucie na srodku boiska glowami zderzyli sie
Bieganski z Jakubem Golanem. Pilkarz Zaglebia mial mocno rozcieta skore i
nie mogl kontynuowac gry.

W 21. minucie pierwszy celny strzal Pogoni, ale Lawa uderzyl w srodek
bramki. Kilkanascie sekund wczesniej mial jeszcze lepsza okazje, ale nie
trafil w pilke bedac na 15. m przed bramka.

Po paru minutach Lubinianie zagrozili bramce Pogoni. Dwie wrzutki, problemy
z ustawieniem Portowcow i za drugim podejsciem bylo bardzo groznie, ale
Attila Szalai zablokowal rywala, ktory i tak skierowal pilke w zewnetrzna
czesc slupka.

Pierwsza czesc pierwszej polowy ze wskazaniem na Pogon, druga na Zaglebie.
W grze gospodarzy nie bylo nastawienia na mocny atak, ale w tylach dobrze
byli ustawieni i szukali kontr. Najgrozniejsze byly oczywiscie
dosrodkowania, ale obroncy Pogoni niezle sobie z tym radzili i do przerwy
bylo bez bramek.

Po zmianie stron Pogon odzyskala inicjatywe, ale jej atak pozycyjny byl
czytelny i za wolny. Nic z niego nie wynikalo. Dopiero w 56. minucie
zaskakujace podanie Mukairu w pole karne do Lawy, a ten po dryblingu
probowal zaskoczyc bramkarza plaskim strzalem. Skonczylo sie na rzucie
roznym.

Minuty plynely, a Portowcy nie potrafili otworzyc wyniku. Kwadrans przed
koncem nastapily wiec pierwsze zmiany w skladzie. Do ofensywny wszedl
Grosicki.

W 79. minucie Pogon wepchnela pilke do siatki. Wrzutka Aggera na linie
koncowa do Cuicia, ten zgral pilke przed bramke, a tam strzelal Fredrik
Ulvestad. Jakims cudem pilka wyszla na 8 m. Doskoczyl dopiero co
wprowadzony Hussein Ali – uderzyl mocno, pod poprzeczke, nie do obrony.

Lubinianie przyspieszyli, a Pogon zaczela bronic korzystnego dla siebie
wyniku. Temu tez sluzyly dwie ostatnie zmiany – mocne zageszczenie tylow.

Sedzia doliczyl az piec minut. Byly nerwy, swietna okazja Leo Borgesa, ale
niestety zmarnowana. Zaglebie mialo tuz przed koncem rzut wolny z okolic
30. metra. Strzelal Tomasz Makowski, ale Cojocaru wybronil. A po rogu
wielka radosc po ostatnim gwizdku.

– Fatalna seria Lechii Gdansk trwa i druzyna jest coraz blizej spadku z PKO
Ekstraklasy. W ostatnich szesciu meczach bialo-zieloni zdobyli tylko jeden
punkt, a az piec spotkan przegrali. Podobnie jak w spotkaniu z Rakowem, tak
i z Legia, Lechia przegrala 1:2 w doliczonym czasie gry. Druzyna z Gdanska
jest w strefie spadkowej, a o utrzymanie bedzie walczyc w Niecieczy.

Lechia wyladowala w strefie spadkowej PKO Ekstraklasy i mecz z Legia byl
spotkaniem o duzym ciezarze gatunkowym. Wprawdzie bialo-zieloni nie mogli
po tym spotkaniu spasc ani zapewnic sobie utrzymania, ale wynik
determinowal dalsza sytuacje w tabeli w grze o pozostanie w krajowej
elicie. I przed tak waznym spotkaniem trener John Carver mial problem, bo z
powodu problemow zoladkowych nie trenowal Aleksandar Cirkovic. Ostatecznie
Serba zabraklo w kadrze meczowej na to spotkanie.

Trener Carver po porazce z Widzewem zapewnial, ze pokaze druzynie swoja
mroczna strone i tak bedzie juz do konca sezonu. Slowa dotrzymal. W
tygodniu przed meczem bylo naprawde mocno, na odprawie lataly przedmioty, a
liderzy bialo-zielonych mogli byc w szoku, ze szkoleniowiec na nich
krzyczy. Zawodnicy nie mogli byc tez pewni miejsca w skladzie, bo trenowali
w roznym ustawieniu.

Pilkarze z Gdanska mogli liczyc na duze wsparcie, bo na trybunach Polsatu
Plus Areny zasiadlo 35 tysiecy widzow, ktorzy przez cale spotkanie
wspierali dopingiem bialo-zielonych. I Lechia zaczela mecz dynamicznie, ale
podobnie jak w Lodzi i Radomiu pierwsza stracila bramke. Po dosrodkowaniu
Bartosza Kapustki pilke glowa do siatki skierowal Jean-Pierre Nsame, choc
sam byl w polu karnym, a oprocz niego bylo trzech obroncow zespolu z
Gdanska. Kilka minut moglo byc jeszcze gorzej, ale po strzale Kacpra
Chodyny pilke sprzed linii bramkowej wybil Tomasz Wojtowicz. Bliski
szczescia byl tez Jan Leszczynski, ale pilka – na szczescie dla
bialo-zielonych – odbila sie od slupka. Dopiero w koncowce pierwszej polowy
zatrudniony zostal bramkarz Legii po strzale z dystansu Bujara Pllany.

Lechia zdecydowanie lepiej zagrala w drugiej polowie spotkania i miala
okazje bramkowe. Juz trzy minuty po wznowieniu gry i ostrym dosrodkowaniu
Iwana Zelizki slupek uratowal gosci przed utrata bramki. W 63 minucie
podopieczni trenera Carvera wreszcie dopieli swego. Dosrodkowal Camilo
Mena, a futbolowke glowa do siatki skierowal Tomas Bobcek. To 18 gol
Slowaka, ktory dogonil Karola Czubaka w klasyfikacji najlepszych strzelcow
w PKO Ekstraklasie. Okazje bramkowe dla Lechii mieli Kacper Sezonienko oraz
Bobcek, ale nie bylo drugiego gola dla bialo-zielonych. Byla jeszcze
szansa, kiedy z kontra wychodzil Mena, ale bardzo brzydkim faulem zatrzymal
Rafal Augustyniak.

Druzyna z Gdanska konczyla mecz w oslabieniu, bo czerwona kartka – za dwie
zolte – ukarany zostal Iwan Zelizko. W trzeciej minucie doliczonego czasu
gry blad popelnil Alex Paulsen, ktory nie zlapal pilki, a w duzym
zamieszaniu zwycieskiego gola dla Legii strzelil Antonio Mirko Colak, byly
zawodnik bialo-zielonych. Przed zespolem Lechii ostatni mecz sezonu w
Niecieczy z Bruk-Betem Termalika o utrzymanie w PKO Ekstraklasie.

– Co wy robicie? Wy nasza Lechie hanbicie – uslyszeli po meczu pilkarze
Lechii od kibicow.

Pilkarze wysluchali ostrych slow, po czym kibice glosno kazali zawodnikom
“wyp””.

`

Na podstawie: Onet.p, wyborcza.pl, interia.pl, gazeta.pl, 90minut.pl,
pilkanozna.pl, przegladsportowy.pl, tvpsport.pl, polsatsport.pl,
dziennikbaltycki.pl, gs24.plopracowal Reksio.

Tylko zlamasy czytaja gazetke,a zaluja kasy (Na Smerfny Fundusz Gargamela)

STRONA INTERNETOWA: https://gazetka-gargamela.eu/

abujas12@gmail.com

http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/

http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci

http://www.maritime-security.eu/

http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac, jak rowniez

dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:

(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):

Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,

Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.

BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436

Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”

wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452

wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479

wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504

BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX

Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”

Dla wypelniajacych PiT:

Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,

numer KRS 0000124837:

“Wspomoz nas!”

teskty na podstawie Onet, TVN, Info Szczecin, Nadmorski, WP, Fakty

Sportowe, NATIONAL Geographic, Sport pl, Detektyw online, Poscigi pl.