DZIEN DOBRY – TU POLSKA GAZETA MARYNARSKA Imienia Kpt. Ryszarda Kucika (Rok
XXV nr 260) (67860) 17 wrzesnia 2025r.
Pogoda
sroda, 17 wrzesnia 17 st C
Przewaga chmur
Opady:30%
Wilgotnosc:81%
Wiatr:31 km/godz.
Dzien dobry Czytelnicy 🙂
Milego dnia 🙂
Ania Iwaniuk
Dowcip
Pani przedszkolanka pomaga dziecku zalozyc wysokie, zimowe butki. Szarpie
sie, meczy, ciagnie.
– No, weszly!
Spocona siedzi na podlodze, dziecko mowi:
– Ale mam buciki odwrotnie.
Pani patrzy, faktycznie! No to je sciagaja, morduja sie, sapia. Wciagaja je
znowu, sapia, ciagna, ale nie chca wejsc.
– Uuuf, weszly!
Pani siedzi, dyszy, a dziecko mowi:
– Ale to nie moje buciki.
Pani niebezpiecznie zwezaly sie oczy. Odczekala i znowu szarpie sie z
butami … Zeszly!
Na to dziecko:
– Bo to sa buciki mojego brata ale mama kazala mi je nosic.
Pani zacisnela rece mocno na szafce, odczekala, az przestana jej sie
trzasc, i znowu pomaga dziecku wciagnac buty. Wciagaja, wciagaja, weszly!.
– No dobrze, – mowi wykonczona pani – a gdzie masz rekawiczki?
– W bucikach.
Historyczna lista refundacyjna. Spelniono wazne postulaty lekarzy
i pacjentow. Nowa, najbardziej obszerna w historii, lista lekow
refundowanych, ktora wejdzie w zycie 1 pazdziernika, ucieszy rozne grupy
pacjentow, nie tylko onkologicznych. Rodzice dzieci z ciezka postacia
hemofilii A doczekali sie rozszerzenia refundacji leku podawanego
podskornie, a nie dozylnie, do 18. roku zycia. Natomiast pacjentki z
endometrioza otrzymaly wyczekiwana refundacje trojskladnikowego leku Ryeqo.
W poniedzialek 15 wrzesnia wiceministra zdrowia Katarzyna Kacperczyk, od
niedawna nadzorujaca Departament Polityki Lekowej i Farmacji, przestawila
nowa liste lekow refundowanych. Bedzie ona obowiazywac od 1 pazdziernika
biezacego roku. To czwarta i ostatnia lista lekow refundowanych w tym roku.
Jak zapewniaja urzednicy MZ, jest “historyczna” i odpowiada na wazne
postulaty pacjentow oraz ekspertow.
Az 50 nowych terapii objetych refundacja
Pazdziernikowa lista refundacyjna jest najwieksza w historii. Refundacja
objeto az 50 nowych terapii. Lacznie na czterech listach w 2025 roku
umieszczono az 151 terapii. W zeszlym roku bylo ich 135, w 2023 – 145, a w
2022 – 115. Widac zatem tendencje wzrostowa. 22 z 50 nowych refundowanych
terapii to leczenie onkologiczne. Rozszerzono mozliwosci terapii dla
pacjentow z niedrobnokomorkowym i nawrotowym drobnokomorkowym rakiem pluca,
gruczolakorakiem zoladka, czerniakiem w trzecim stopniu zaawansowania oraz
nowotworach plaskonablonkowych glowy i szyi. Jezeli chodzi o leczenie
onkologiczne dzieci, wprowadzono refundacje terapii celowanych u pacjentow
z glejakiem zarowno o niskim, jak i wysokim poziomie zlosliwosci. Jak
podkreslila podczas poniedzialkowej konferencji prasowej wiceministra
Kacperczyk, na nowej liscie refundacyjnej znajdzie sie dodatkowych 13
terapii w chorobach kobiecych. Chodzi glownie o raka piersi – zarowno
HER2-dodatniego, jak i HER2-ujemnego, i we wczesnym, i w miejscowo
zaawansowanym lub przerzutowym stadium. Co konkretnie sie zmieni? Na
przyklad pertuzumab i trastuzumab dla kobiet z HER2-dodatnim rakiem piersi,
ktore do tej pory byly podawane oddzielnie i dozylnie, teraz pacjentki beda
mogly przyjmowac w skojarzeniu, podskornie. Refundacja obejmie tez leki dla
kobiet z rakiem piersi po menopauzie, u ktorych choroba postapila lub
nawrocila po terapii antyestrogenowej. Na nowe terapie moga liczyc rowniez
pacjentki z rakiem jajnika, szyjki macicy i endometrium. Co bardzo wazne,
od pazdziernika refundowany bedzie trojskladnikowy lek dla kobiet z
endometrioza po leczeniu farmakologicznym lub chirurgicznym – Ryeqo.
Ministra Kacperczyk przypomniala, ze od 1 lipca br. pacjentki z ta choroba
moga korzystac z nowego, kompleksowego systemu opieki, ktorej koszty
pokrywa NFZ. Refundacja Ryego wpisuje sie w te dzialania.
Kacperczyk podkreslila przy okazji, ze trwaja prace nad lista lekow o
ugruntowanej skutecznosci w ginekologii. To wazne, bo producenci lekow,
ktore zostana w niej uwzglednione, beda mogli sie starac o refundacje
szybsza i tansza sciezka.
Hemlibra refundowana do 18. roku zycia
Nowa lista wprowadza tez zmiane w refundacji emicizumabu, a konkretnie
preparatu o nazwie handlowej Hemlibra. To przeciwcialo – w uproszczeniu –
przywracajace chorym prawidlowy mechanizm krzepniecia krwi. W Polsce jest
ono refundowane od lipca ubieglego roku, ale tylko dla waskiej grupy osob,
a konkretnie dzieci do drugiego roku zycia. Wazne w tej terapii jest to, ze
podaje sie ja podskornie i nie wymaga ona dozylnych wkluc co kilka dni.
Teraz – jak poinformowala podczas konferencji ministra Kacperczyk –
Hemlibra bedzie refundowana do 18. roku zycia i to juz nie tylko dla dzieci
z ciezka postacia hemofilii A, ale tez dla tych, ktore maja umiarkowana
postac choroby z ciezkim fenotypem krwotocznym. “To, co jeszcze niedawno
wydawalo sie odleglym marzeniem, dzis staje sie rzeczywistoscia” – tak
rozszerzenie refundacji emicizumabu skomentowala Fundacja Sanguis Hemofilia
i Pokrewna Skazy Krwotoczne. Ponadto, wprowadzono refundacje pierwszego
czynnika krzepniecia o przedluzonym dzialaniu, podawanego raz na tydzien.
Wiceministra zdrowia zapowiedziala tez zmiany w refundacji lekow dla kilku
innych chorob przewleklych, miedzy innymi tocznia ukladowego, stwardnienia
zanikowego bocznego i srodmiazszowej choroby pluc. Infliksymab bedzie
dostepny w formie podskornej w szesciu nowych wskazaniach, miedzy innymi w
chorobie Lesniewskiego-Crohna. Zrefundowane zostana tez nowe leki i
szczepionki odczulajace, takze dla dzieci. Poza tym, wprowadzono refundacje
szczepionki przeciwko RSV dla osob w wieku 60 lat i starszych.
Juz nie trzeba czekac na “kolejny zawal”
Katarzyna Kacperczyk podczas konferencji prasowej zwrocila szczegolna uwage
na zmiany w refundacji w chorobach cywilizacyjnych, a konkretnie chorobach
krazenia. – W przypadku tych trzech lekow rozszerzamy w taki sposob
wskazania, ze one odpowiadaja po raz pierwszy standardom rekomendowanym
przez Polskie Towarzystwo Kardiologiczne, szczegolnie w leczeniu ciezkiej
hipercholesterolemii – powiedziala Kacperczyk. – Tutaj scisle
wspolpracowalismy z ekspertami, klinicystami. Chodzi o alirokumab,
ewolokumab i inklisiran. Kryteria kwalifikacji beda poluzowane i
uelastycznione. – Do tej pory, zeby podac jedna z tych terapii, pacjent
musial na przyklad przejsc zawal plus miec jeszcze jedno dodatkowe
zdarzenie sercowo-naczyniowe. Czesto spotykalismy sie z zarzutem: “To co,
czekamy na kolejny zawal, zeby podac ten lek?”. Teraz, zgodnie z tym nowym
wskazaniem, z elastycznymi kryteriami, ktore wprowadzamy, pacjent moze
dostac lek swiezo po zawale. Mamy nadzieje, ze to jest bardzo istotna
zmiana dla pacjentow cierpiacych na uklady krazenia, z chorobami
sercowo-naczyniowymi – wyjasnila Katarzyna Kacperczyk. Pelna nowa lista
lekow refundowanych bedzie publicznie dostepna na stronie internetowej
resortu zdrowia.
“Drony klejone na tasme”? Tak, celowo. Nie wierz dezinformacji. Jednym z
falszywych przekazow po naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej jest
ten, ze znalezione drony byly klejone tasma i to ma byc dowod, ze zrobiono
je chalupniczo w Ukrainie. Przestrzegamy: to rosyjska dezinformacja.
Wyjasnienie, skad ta tasma na dronach, jest proste.Po naruszeniu przez
rosyjskie bezzalogowce polskiej przestrzeni powietrznej w nocy z 9 na 10
wrzesnia 2025 roku w sieci rozlala sie fala prorosyjskiej dezinformacji. Po
kilku dniach wciaz glownym przekazem jest ten, ze byla to ukrainska
prowokacja, by rzekomo wciagnac Polske do wojny. W te dzialania
zaangazowane sa miedzy innymi srodowiska znane z szerzenia teorii
spiskowych, w tym konta promujace na co dzien przekazy antyukrainskie.
Doszlo nawet do tego, ze zaprzeczano pokazanym w mediach faktom, podwazano
wiarygodnosci mediow, a takze samych ofiar. Potezny stal sie przekaz, ze
zniszczenia wywolane dronami to mistyfikacja, a polskie wladze i media
ukrywaja prawde o tym, co naprawde sie wydarzylo. Weryfikowalismy to w
Konkret24.Wsrod publikowanych w mediach spolecznosciowych zdjec sa
fotografie znalezionych na polskiej ziemi dronow po ataku w nocy z 9 na 10
wrzesnia. Zdjecia te publikowaly rowniez media. Czesc z tych dronow
wygladala bardzo amatorsko, jakby zostaly wykonane chalupniczo; zwracano
uwage, ze zostaly sklejone tasma. A to – o czym przekonywali autorzy wielu
anonimowych profili w mediach spolecznosciowych – mialo swiadczyc o tym, ze
wyslala je Ukraina, poniewaz Rosja ma pieniadze na duzo nowoczesniejsze
uzbrojenie. Twierdzono, ze te drony do Polski z Rosji nie moglyby
przyleciec, poniewaz nie maja takiego zasiegu. Propagowano teorie spiskowe,
ze wraki bezzalogowcow zostaly podrzucone, bo w ziemi nie widac zadnych
sladow upadku, kraterow czy wyzlobien. Komentarze, ktore przy takich
zdjeciach i w dyskusjach o nich sie pojawialy, brzmialy np.: “Dlaczego te
drony sa polepione tasma izolacyjna?”; “Ukraincy je sklejaja tasma i
wysylaja w kierunku Polski…”;. “Wiemy juz na pewno, ze drony zostaly
wystrzelone przez Ukraine. Wiemy ze byly to drony z demobilu – poklejone,
polatane tasma etc.”; “Dron klejony na tasme przelecial ok. 800 km. To
mozliwe?”; “Te ‘smieszne drony’ zostaly pozbierane na Ukrainie. Z setek
wrakow wabikow, dalo sie posklejac tasma 19 szt i puscic w kierunku Polski
by zasiac psychoze strachu i wymusic kolejne finansowane”; “To, ze ktos nam
tu wysyla – lub przywozi – rosyjskie, a wlasciwie ukrainskie smieci
posklejane tasma nie znaczy, ze sa bezposrednio wyslane z Rosji, bo maja
napisy cyrylica”; “Dziwne te Szahedy klejone tasma klejaca”.
“Czy Rosji, jako producenta tych dronow naprawde nie stac na wyslanie
nowych egzemplarzy prosto z fabryki, nieuszkodzonych, tylko nieudolnie
sklejonych – wczesniej uzytych i naprawionych na nowo?” – pytal posel
Konfederacji Jacek Wilk.
Eksperci: klejenie tasma to standard. Zaleta: jest tanio
Tymczasem Maciej Lisowski, oficer rezerwy i analityk, wyjasnia w rozmowie z
Konkret24, ze klejenie dronow tasma jest zupelnie normalne. Wiedza to
fachowcy, wiec ich te zdjecia nie zdziwily. I nie chodzi tylko o gerbery,
ktorych fotografie glownie krazyly w sieci, ale rowniez o inne
bezzalogowce. Lisowski mowi, ze w nieustannym wyscigu o obnizanie kosztow
produkcji dronow konstruuje sie je juz z pianki poliuretanowej. – Standarem
jest – aby bylo taniej – uszczelnianie wszystkich laczen, a czasem lekko
uszkodzonych krawedzi natarcia po prostu tasma. I to jest standard
stosowany przez obie strony wojny w Ukrainie – wyjasnia ekspert. Podkresla,
ze drony, ktore znalazly sie w Polsce, byly robione po taniosci i ze trwa
wyscig, kto bedzie robil to tanio i wystarczajaco dobrze. Lisowski wskazuje
jeszcze jedna zalete klejenia dronow tasma: – Uszczelnia laczenia, by tam
wilgoc sie nie dostawala w momencie wlatywania w chmury. Podobnie
watpliwosci co do klejonych tasma dronow tlumaczyl w serwisie X analityk
wojskowy Jaroslaw Wolski. “Drony Gerbera rutynowo klejone sa srebrna tasma
po ich tankowaniu i przygotowaniu do lotu. Widac to niezbicie po zdjeciach
maszyn rozbitych na skutek awarii jeszcze w Rosji i przechwyconych w
powietrzu przez drony. Taki sposob zamykania przedzialow drona (srebrna
tasma) jest tani, a Gerbera jest dronem, ktory ma byc maksymalnie tani w
produkcji” – wyjasnial.
Rzeczywiscie: tak jak mowia eksperci, w sieci z latwoscia mozna znalezc
zdjecia gerberow, ktore lataly nad Ukraina czy rozbily sie na Litwie.
Wszystkie sa posklejane tasma. Jak piszemy wyzej, uwagi o klejeniu dronow
tasma lacza sie z teoria spiskowa o tym, ze to Ukraincy zmontowali takie
drony, by sprobowac wciagnac Polske w wojne, poniewaz wraki bezzalogowcow
zostaly podrzucone. Za rzekomy dowod podaje sie w mediach spolecznosciowych
brak sladow po upadku drona czy brak powazniejszych zniszczen aparatu, np.
nieuszkodzone stateczniki. Jednak wedlug Mariusza Cielmy, redaktora
naczelnego miesiecznika “Nowa Technika Wojskowa”, brak sladow zrytej w
wyniku upadku drona ziemi o niczym nie swiadczy. Nawet wazacy 200
kilogramow, duzo wiekszy od Gerbery dron Gieran, wyposazany wczesniej w
40-kilogramowa glowice, a obecnie nawet 100-kilogramowa, czesto przyziemia
jak szybowiec i nie wybucha. A w przypadku obiektow, ktore spadly w Polsce
w nocy z 9 na 10 wrzesnia, chodzi o male i lekkie drony, pozbawione ladunku
gerbery. Ich predkosc przelotowa moze byc mniejsza niz 100 km/h. “Taki
obiekt stopniowo zniza lot i siada jak szybowiec” – tlumaczyl w rozmowie z
Polska Agencja Prasowa Mariusz Cielma.
Premier: sluzby zneutralizowaly drona nad budynkami rzadowymi w Warszawie.
Sluzba Ochrony Panstwa zneutralizowala drona operujacego nad budynkami
rzadowymi i Belwederem w Warszawie – przekazal premier Donald Tusk.
Zatrzymano dwoch obywateli Bialorusi. Rzecznik SOP poinformowal, ze do
zdarzenia doszlo po godzinie 19, a cala akcja trwala kilka minut. Premier
we wpisie na portalu X poinformowal o wieczornym incydencie. Dron operujacy
nad Belwederem i rzadowymi budynkami przy ulicy Parkowej zostal
“zneutralizowany” przez SOP.
Dron nad budynkami rzadu. Zatrzymane dwie osoby
Jak przekazal Tusk, zatrzymano dwoch obywateli Bialorusi. Policja bada
okolicznosci sprawy. Rzecznik SOP plk Boguslaw Piorkowski opisywal na
antenie TVN24 przebieg wydarzen. – Funkcjonariusze Sluzby Ochrony Panstwa,
pelniacy sluzbe przy Belwederze, zauwazyli latajacy dron, powiadomili
swoich przelozonych. Nastepnie zostal wyslany patrol w celu
zneutralizowania, czyli zatrzymania, ujecia operatorow
drona. Funkcjonariusze ujeli dwie osoby i przekazali je policji –
powiedzial. Piorkowski poinformowal tez, ze do zdarzenia doszlo po godzinie
19, a cala akcja trwala kilka minut.
Rzecznik zaznaczyl, ze nad budynkami takimi jak Belweder, obowiazuje
“strefa zakazu lotu” dronami. – Wiec nie ma mozliwosci legalnego latania
nad takimi budynkami rzadowymi na terenie Warszawy i w strefie ochronnej
SOP – dodal.
W rozmowie z PAP rzecznik SOP zaznaczyl, ze w czasie zdarzenia nie padly
zadne strzaly. Dron wrocil w trybie awaryjnym do operatorow, ktorzy zostali
ujeci przez funkcjonariuszy.
“Na pewno zostanie wszystko wyjasnione”
Komentujac sprawe na goraco w “Kropce nad i” Katarzyna Pelczynska-Nalecz,
ministra funduszy i polityki regionalnej z Polski 2050, powiedziala: –
Wiem, ze w takich sprawach nie warto wysnuwac ostrych, radykalnych
wnioskow, jak sie nie wie, co sie zdarzylo. Wrazenie jest takie, ze to nie
jest cos, co przylecialo (zza naszej granicy – red.), tylko cos, co ci
obywatele na miejscu puszczali. (…) Na pewno zostanie wszystko
wyjasnione. Ministra odniosla sie tez do wczesniejszego incydentu, gdy
drony naruszyly polska przestrzen powietrzna. – Podejrzewam, ze tego typu
prowokacje beda sie powtarzac – ocenila, nie chcac jednak laczyc tych dwoch
sytuacji.
Podejrzany o kradziez samochodu Tuskow trafil do aresztu. Lukasz W.
podejrzany o kradziez lexusa nalezacego do rodziny premiera Donalda Tuska
trafil na trzy miesiace do aresztu – tak zadecydowal sad. 41-latek nie
przyznal sie i odmowil skladania wyjasnien. Grozi mu 10 lat wiezienia. O
decyzji sadu poinformowal w poniedzialek Mariusz Duszynski z Prokuratury
Okregowej w Gdansku. W niedziele Lukasz W. zostal doprowadzony do
Prokuratury Rejonowej w Sopocie, gdzie uslyszal dwa zarzuty. Pierwszy
dotyczy kradziezy samochodu z wlamaniem, a takze dokumentow, ktore byly w
srodku pojazdu. Drugi zarzut obejmuje posluzenie sie podrobionymi tablicami
rejestracyjnymi poprzez umieszczenie ich na skradzionym aucie.
Jak przekazal Duszynski, podejrzany nie przyznal sie do winy i odmowil
skladania wyjasnien.
Lukaszowi W. grozi do 10 lat pozbawienia wolnosci. Wczesniej rzeczniczka
prasowa Komendy Wojewodzkiej Policji w Gdansku Karina Kaminska
poinformowala, ze 41-letni mieszkaniec Sopotu podejrzewany o kradziez
prywatnego auta nalezacego do rodziny premiera Donalda Tuska zostal
zatrzymany w sobote o szostej rano na lotnisku w Gdansku. Mezczyzna
planowal wyleciec do Burgas w Bulgarii. Podejrzewany mezczyzna byl
zaskoczony zatrzymaniem i nie stawial oporu. Dynamiczna akcja zatrzymania
byla zwienczeniem szeroko zakrojonych dzialan podjetych przez policjantow z
Wydzialu Kryminalnego i Dochodzeniowo-Sledczego KWP w Gdansku juz od chwili
zgloszenia kradziezy pojazdu – dodala Kaminska.
Jak dowiedziala sie Polska Agencja Prasowa, mezczyzna byl juz wczesniej
karany za oszustwa i przestepstwa przeciwko zyciu. Policjanci we wtorek o
godzinie 7.40 otrzymali zgloszenie o kradziezy lexusa w Sopocie. Kilka
godzin po kradziezy pomorscy policjanci odnalezli skradzione auto nalezace
do rodziny premiera Donalda Tuska. Stalo ono na parkingu w Gdansku.
Zboze za samochody, nasiona za sprzet AGD. Tak handluja w Rosji. Tradycyjny
barter zyskuje na popularnosci w rosyjskim handlu zagranicznym po raz
pierwszy od lat 90. XX wieku – pisze Reuters. Firmy, probujac oszukac
zachodnie sankcje, wymieniaja pszenice na chinskie samochody, a siemie
lniane na materialy budowlane. Stany Zjednoczone, Europa i ich sojusznicy
nalozyli na Rosje ponad 25 tysiecy roznych sankcji w zwiazku z wojna na
Ukrainie i aneksja Krymu, dazac do zrujnowania rosyjskiej gospodarki o
wartosci 2,2 biliona dolarow i oslabienia poparcia dla prezydenta Wladimira
Putina.
Waszyngton nalozyl rowniez cla na Indie w odpowiedzi na handel ropa miedzy
New Delhi a Moskwa. Putin twierdzi, ze rosyjska gospodarka w ciagu
ostatnich dwoch lat rosla szybciej niz gospodarki krajow G7, pomimo
zachodnich prognoz o krachu. Nakazal przedsiebiorstwom i urzednikom, aby w
kazdy mozliwy sposob przeciwstawiali sie sankcjom. Jednak pojawiaja sie
coraz silniejsze oznaki obciazenia gospodarki, ktora – jak wskazuje bank
centralny – technicznie znajduje sie w recesji i zmaga sie z wysoka
inflacja.
Niektore sankcje – w szczegolnosci odlaczenie rosyjskich bankow od systemu
platnosci SWIFT w 2022 roku i ostrzezenia Waszyngtonu skierowane w zeszlym
roku do chinskich bankow, aby nie wspieraly rosyjskiego wysilku wojennego –
podsycily obawy przed sankcjami wtornymi. Chinskie banki obawiaja sie
umieszczenia na listach sankcyjnych, objecia sankcjami wtornymi, dlatego
nie przyjmuja pieniedzy z Rosji – powiedzialo zrodlo Agencji Reutera.
Tak omijaja sankcje
Te obawy wydaja sie byc przyczyna pojawienia sie transakcji barterowych,
ktore sa znacznie trudniejsze do wysledzenia. W 2024 roku rosyjskie
Ministerstwo Gospodarki wydalo 14-stronicowy “Przewodnik po zagranicznych
transakcjach barterowych”, w ktorym doradza przedsiebiorstwom, jak
wykorzystac te metode do obejscia sankcji. Zaproponowano nawet utworzenie
platformy handlowej, ktora dzialalaby jako gielda barterowa.
“Zagraniczne transakcje barterowe umozliwiaja wymiane towarow i uslug z
firmami zagranicznymi bez koniecznosci zawierania transakcji
miedzynarodowych” – czytamy w dokumencie ministerstwa. Do niedawna istnialo
niewiele dowodow na zainteresowanie komercyjne tego typu transakcjami.
Jednak w zeszlym miesiacu Reuters poinformowal, ze chinska firma Hainan
Longpan Oilfield Technology Co. zamierza handlowac stala i stopami
aluminium w zamian za silniki okretowe.
Firma nie odpowiedziala na prosbe agencji o komentarz. Reuters
zidentyfikowal osiem takich transakcji na podstawie zrodel handlowych,
publicznych oswiadczen sluzb celnych i oswiadczen firm. Transakcje te nie
byly wczesniej publikowane. Chociaz agencja nie byla w stanie ustalic
ogolnej wartosci ani wolumenu barteru w rosyjskiej gospodarce ze wzgledu na
nieprzejrzystosc transakcji, trzy zrodla handlowe podaly, ze praktyka ta
staje sie coraz czestsza.
– Rozwoj barteru jest symptomem dedolaryzacji, presji sankcji i problemow z
plynnoscia finansowa partnerow – powiedzial Maksym Spasski, sekretarz Rady
Generalnej Rosyjsko-Azjatyckiego Zwiazku Przemyslowcow i Przedsiebiorcow.
Spasski dodal, ze wolumen barteru prawdopodobnie bedzie nadal rosl. Jedno
ze zrodel – ktore chce zachowac anonimowosc – poinformowalo, ze system
pomogl obejsc sankcje, ktore uniemozliwiaja rosyjskim bankom dokonywanie
transakcji w dolarach i euro.
W odpowiedzi na prosbe o komentarz, rosyjska sluzba celna potwierdzila, ze
z roznymi krajami przeprowadzono wymiane barterowa “na szeroka game
towarow”. Stwierdzila jednak, ze liczba transakcji barterowych byla
nieznaczna w porownaniu z ogolnym wolumenem kontraktow w handlu
zagranicznym.
Nadwyzka Rosji w handlu zagranicznym w okresie styczen-lipiec spadla o 14
proc. w porownaniu z rokiem poprzednim, do 77,2 mld dolarow – zgodnie z
opublikowanymi danymi Federalnej Sluzby Celnej. Eksport w tym okresie spadl
o 11,5 mld dolarow do 232,6 mld dolarow, a import wzrosl o 1,2 mld dolarow
do 155,4 mld dolarow. W jednej z transakcji chinskie samochody zostaly
wymienione na rosyjska pszenice. Chinczycy kupili samochody w Chinach za
juany. Rosyjski kontrahent kupil zboze za ruble. Nastepnie pszenica zostala
wymieniona na samochody. Agencja Reutera nie byla w stanie ustalic wolumenu
transakcji ani mechanizmu, za pomoca ktorego handlarze ustalali wartosc
zboza lub samochodow.
W dwoch innych transakcjach nasiona lnu zostaly wymienione na towary, w tym
sprzet AGD i materialy budowlane z Chin, jak wynika z oswiadczen celnych.
Eksperci znajacy rosyjski handel zagraniczny stwierdzili, ze wartosc jednej
z transakcji dotyczacych lnu, zarejestrowanej w oswiadczeniu z 2024 roku
przez rosyjska sluzbe celna Uralu, szacowano na okolo 100 tys. dolarow.
Chiny sa glownym importerem rosyjskiego siemienia lnianego,
wykorzystywanego w przemysle i jako produkt spozywczy. W innych
transakcjach metale byly dostarczane do Chin w zamian za maszyny, chinskie
uslugi byly wymieniane na surowce, a rosyjski importer kupowal aluminium,
aby zaplacic chinskiej firmie. Jedna z transakcji zostala zawarta z
Pakistanem.
Niektore transakcje barterowe umozliwily import zachodnich towarow do Rosji
pomimo sankcji – poinformowaly dwa zrodla majace wiedze na temat
transakcji. Nie podaly jednak szczegolow, o jakie towary chodzi. Podczas
sierpniowego forum biznesowego Kazan Expo chinskie firmy wskazaly problemy
z rozliczeniami jako jeden z problemow utrudniajacych rozwoj handlu
dwustronnego. Xu Xinjing, prezes Hainan Longpan Oilfield Technology Co.,
Ltd, powiedzial, ze handel barterowy moze byc rozwiazaniem.
Przemawiajac na konferencji, Xu powiedzial, ze “w obecnych warunkach
ograniczonych platnosci” barter stwarza nowe mozliwosci dla przedsiebiorstw
w Rosji i krajach azjatyckich. Po upadku Zwiazku Radzieckiego w latach 90.
XX wieku barter sial chaos w gospodarce, poniewaz zawierano ogromne
lancuchy umow na wszystko, od pradu i ropy naftowej po make, cukier i buty.
W tamtym czasie brak gotowki, ogromna inflacja i powtarzajace sie
dewaluacjesprawily, ze barter stal sie atrakcyjny. Teraz pieniedzy jest pod
dostatkiem, ale barter jest napedzany przez stale zmieniajaca sie presje
zwiazana z grozba sankcji Zachodu wobec Rosji i Chin – zwraca uwage Reuters.
Rosja twierdzi, ze sankcje Zachodu sa nielegalne, a Chiny krytykuja je jako
dyskryminujace.
Barter to nie jedyne rozwiazanie. Niektorzy handlowcy korzystaja z uslug
tzw. “agentow platnosci”, ktorzy za oplata posrednicza w platnosciach za
pomoca roznych systemow. Takie transakcje moga byc jednak ryzykowne. Innym
sposobem realizacji platnosci jest rosyjski panstwowy bank VTB z oddzialem
w Szanghaju. Inne firmy korzystaja z kryptowalut powiazanych z dolarem
amerykanskim.
– Male firmy aktywnie korzystaja z kryptowalut. Niektore przesylaja
gotowke, inne korzystaja z offsetow, a jeszcze inne dywersyfikuja konta w
roznych bankach – powiedzial Siergiej Putyatinsky, wiceprezes ds.
operacyjnych i IT w BCS, wiodacej rosyjskiej firmie finansowej.
– Nie ma jeszcze gotowego rozwiazania technologicznego. Gospodarka ma sie
dobrze, a firmy jednoczesnie stosuja 10 – 15 roznych metod platnosci – dodal.
“To sa nasze pieniadze”. Zapowiedz premiera. Polska w ciagu najblizszych
dziesieciu lat wyda biliony zlotych na energetyke – poinformowal w
poniedzialek premier Donald Tusk podczas wystapienia na konferencji Energia
z Polski – Local First.W poniedzialek w Warszawie podczas Forum Energia z
Polski – Local First podpisano “Deklaracje na rzecz zwiekszenia udzialu
Polskich Firm w Realizacji Drugiej Fazy Projektow Morskiej Energetyki
Wiatrowej na Morzu Baltyckim”. Podpisy pod deklaracja zlozyli minister
aktywow panstwowych Wojciech Balczun, prezes Agencji Rozwoju Przemyslu
Bartlomiej Babuska, prezes Orlenu Ireneusz Fafara, prezes Polskiej Grupy
Energetycznej Dariusz Marzec, prezes PZU Zycie Katarzyna Majewska, prezes
PKO BP Szymon Midera oraz wiceprezes KUKE Katarzyna Kowalska.
Premier Donald Tusk podczas wystapienia podkreslil, ze nie moze byc tak,
jak bylo przez lata – nie tylko w Polsce – ze ci, ktorzy inwestuja
publiczne pieniadze w przedsiewziecia, np. w farmy wiatrowe na morzu,
elektrownie jadrowa czy zakupy broni, zeby nie brali pod uwage wymiaru
patriotycznego.
– Nie dlatego wlasnie, zeby sie upajac tym slowem, tylko dlatego, ze na tym
polega tez nasz narodowy biznes, nasz narodowy interes – podkreslil Tusk. W
ciagu dziesieciu lat bedziemy wydawac biliony zlotych na polska energetyke
i to sa nasze pieniadze – pieniadze polskiego podatnika, polskich firm,
polskiego budzetu i (…) widze same powody, zeby te pieniadze zostawaly
wszedzie tam, gdzie to jest mozliwe w Polsce, w polskich firmach –
podkreslil szef rzadu.
Przypomnial, ze w 2024 roku wydatki na zamowienia publiczne wyniosly 580
mld zl. – To sa pieniadze Polakow, ktore sa wydawane w tym procesie
inwestycyjnym na dzialania, aktywnosc firm. Musimy zrobic wszystko i nie ma
w tym slowa przesady, (…), zeby te pieniadze w skali maksymalnej trafialy
do polskich firm – dodal.
Donald Tusk zaznaczyl, ze w perspektywie lat to wlasnie inwestowanie w
potencjal rozwojowy polskich firm “stanie sie ogromnym, narodowym zyskiem”.
Zapewnil, ze rzad bedzie konsekwentnie dbac o interes polskich
przedsiebiorstw. Premier zadeklarowal tez, ze polskie firmy nie beda
dyskryminowane “tylko dlatego, ze tak ulozyla sie historia ostatnich lat”.
Nikt juz wiecej nie bedzie “rolowal” Polakow. Nikt juz wiecej nie bedzie
wykorzystywal polskich pieniedzy publicznych “za bezdurno”. Nikt nie bedzie
ogrywal czy omijal polskich wykonawcow. To sie definitywnie konczy i to
oznacza, ze zaczyna sie bialo-czerwony rozdzial dla polskich
przedsiebiorcow i polskich firm – mowil Tusk.
“Musimy byc wszyscy patriotami i nacjonalistami gospodarczymi”
Minister aktywow panstwowych Wojciech Balczun podkreslil z kolei, ze rzad
przygotowuje wytyczne dot. polityki zakupowej panstwa. – Przygotowujemy
projekt pod tytulem “Sila Polskiego Biznesu, Sila Polskiego Kapitalu, Sila
Polskiej Gospodarki i Polskich Przedsiebiorcow”. Jestesmy w trakcie rozmow
z Urzedem Zamowien Publicznych, kiedy wspolnie przygotujemy do konca roku
wytyczne, jesli chodzi o polityke zakupowa panstwa – poinformowal.
Dodal, ze priorytetami rzadu sa repolonizacja rozumiana jako local content,
czyli udzial polskich przedsiebiorcow, budowa silnego potencjalu Polskiej
Grupy Zbrojeniowej oraz wdrazanie standardu kompetencji w zarzadach i
radach nadzorczych spolek skarbu panstwa. To jest taki czas, w ktorym
musimy byc wszyscy patriotami i nacjonalistami gospodarczymi i szukac
rozwiazan, ktore beda wspieraly polska gospodarke. (…) Mamy naprawde
wielki potencjal praktycznie w kazdym sektorze gospodarki – podkreslil
Balczun.
SPORT
Babiarz probowal go oszczedzic. Niezrozumiala kleska Polaka. Niestety. W
marcu Jakub Szymanski zostal mistrzem Europy i odgrazal sie, ze zgarnie
rowniez zloto mistrzostw swiata. Wtedy byl w formie, mogl straszyc. Ale to
byla hala. A dzis, na MS w Tokio, nasz 23-letni talent rozczarowal. – Nie
ma na co zrzucic winy – stwierdzil nasz mistrz biegu na 60 m przez plotki,
ktory na razie nie potrafi zostac mistrzem biegu na 110 m przez plotki. Rok
temu Jakub Szymanski zawiodl, odpadajac w eliminacjach igrzysk w Paryzu.
Uzyskal wtedy czas 13,75 s. Czyli az o pol sekundy gorszy od rekordu Polski
wspoldzielonego z Damianem Czykierem. Teraz Szymanski rozczarowal na MS w
Tokio. Z zawodami pozegnal sie na eliminacjach, uzyskujac najgorszy czas od
roku – 13,74 s. Szymanski ma warunki fizyczne, ma talent, ma dobre
nastawienie, nie boi sie ciezkiej pracy. I juz ma wyniki. Ale w hali. A
wielkie bieganie odbywa sie nie tam, tylko na stadionie. I na razie w
wielkim bieganiuSzymanskiego nie ma. Niestety.
Szymanski zapowiadal rekord. Teraz mowi wprost: “Nie rozumiem”
Trzy tygodnie temu Szymanski uzyskal czas 13,28 s na Diamentowej Lidze w
Chorzowie i mowil nam, ze celem na MS w Tokio bedzie bieganie ponizej 13,20
s. Dlaczego skoro chcial bic rekord Polski, wypadl w Japonii az tak zle?
Swoj bieg eliminacyjny Polak skonczyl na przedostatnim, siodmym miejscu. Z
wynikiem trudnym do zaakceptowania. – Wystep nieudany – ocenil Przemyslaw
Babiarz, chyba starajac sie o pewna delikatnosc w ocenie sytuacji, chcac
oszczedzic Szymanskiego. – Wystep zupelnie nieudany – odpowiedzial
Sebastian Chmara, czyli prezes Polskiego Zwiazku Lekkiej Atletyki, ktory
razem z Babiarzem komentuje mistrzostwa w TVP.
A po chwili przed kamere TVP przyszedl Szymanski. I widzielismy, ze nie
rozumie tego wszystkiego. – W emocjach ciezko mi w ogole cos powiedziec.
Mam po czesci czasem dosyc tego dystansu. Zrobilem dwa treningi zyciowe
przed tym startem. Tym bardziej nie rozumiem – uslyszelismy. – Naprawde nie
zrzucam winy na organizacje, bo mi sie dobrze tym autobusem jechalo, siedem
minut. Nie ma na co zrzucic winy – dodawal Szymanski, chcac chyba
powiedziec cos na zasadzie, ze nawet stania w korkach nie bylo, ze wszystko
ulozylo sie dobrze. Wszystko, tylko nie jego bieg. Na pewno sie nie
zestresowalem. Rok temu bylo mi slabo, jak mialem biegac, a w tym roku
psychicznie jest spokoj – przekonywal jeszcze Szymanski. Coz, trudno akurat
w to uwierzyc.
W niedawnej rozmowie Szymanski mowil na Sport.pl tak: – Motorycznie,
silowo, szybkosciowo wszystko jest super. Ale technika? Raz przyjdzie dzien
gorszy, a raz przyjdzie dzien lepszy. Przyjdzie dzien, w ktorym to, co mam
w glowie przeleje na bieg, a przyjdzie taki dzien, ze to, co mam w
glowie zrealizuje tylko w 50 procentach. I wtedy moj bieg wyglada zle.
Wyglada na to, ze tym razem Szymanski nie zrealizowal tego, co mial w
glowie. I tego, co mial w nogach. Skoro dopiero co robil zyciowe treningi,
to fizycznie byl dobrze przygotowany do tych mistrzostw. Moze ten 23-latek
musi poniesc jeszcze iles porazek, zeby wykorzystac swoj wielki potencjal i
osiagnac wielki sukces. Jeszcze wiekszy niz halowe zloto ME. Kilka minut po
eliminacyjnym biegu Szymanskiego w Tokio Chmara przypomnial, ze gdyby nie
blad techniczny (uderzenie w plotek) w koncowce polfinalu halowych MS, to
Kuba pewnie mialby tam medal. Srebrny, bo niepokonanego w hali Granta
Hollowaya by nie pobil. Trudno sie z tym nie zgodzic. I jednoczesnie trudno
nie dodac tamtej zaprzepaszczonej szansy Szymanskiego do listy jego porazek
na stadionie. Oby tylko czas pokazal, ze nasz naprawde zdolny i dobrze
rokujacy lekkoatleta potrafi uczyc sie na bledach.
To byla 14. minuta. Katastrofa Rakowa w Ekstraklasie. Szoruja po dnie.
Rakow Czestochowa podchodzil do poniedzialkowego meczu z Gornikiem Zabrze,
bedac w strefie spadkowej. Jezeli wczesniej Marek Papszun odrzucal od
siebie pytania dziennikarzy o kryzysie, to teraz nalezy nazywac pewne
rzeczy po imieniu. Blysk Ousmane’a Sowa z pierwszej polowy wystarczyl do
tego, by Gornik Zabrze wygral na wyjezdzie z Rakowem. Przynajmniej na kilka
dni Gornik bedzie wiceliderem Ekstraklasy. To byla czternasta minuta
spotkania w Czestochowie. Marcel Lubik wykopal pilke na polowe Rakowa. Tam
Jaroslaw Kubicki zgral pilke glowa w kierunku Ousmane’a Sowa, a skrzydlowy
Gornika ruszyl z rajdem w pole karne rywala. Zoran Arsenic nie zdolal
zatrzymac Sowa wslizgiem, a Senegalczyk znalazl sie w polu karnym Rakowa i
bez wiekszego problemu pokonal Kacpra Trelowskiego. W ten sposob zaczely
sie problemy zespolu Marka Papszuna, ktory przed meczem z Gornikiem
znajdowal sie w strefie spadkowej. Rakow wygladal najlepiej do momentu
straty bramki. Przez wiekszosc pierwszej polowy gospodarze nie oddali
zadnego strzalu na bramke Lubika. To zmienilo sie w 45. minucie, gdy Fran
Tudor dosrodkowal pilke w pole karne Gornika, a Marko Bulat zlozyl sie do
uderzenia pilki przewrotka. Ta jednak poleciala obok prawego slupka.
Po strzeleniu gola Gornik nie cofnal sie i caly czas szukal drugiego
trafienia. Michal Gasparik zestawil zabrzan w niskiej obronie, w ktorej
dobrze czul sie Rafal Janicki czy Josema. Janicki radzil sobie z Jonatanem
Brunesem i nie dawal mu mozliwosci, by obrocic sie w kierunku bramki.
Bardzo aktywny byl Matus Kmet, a Patrik Hellebrand zarzadzal gra w srodku
pola. Rakow staral sie stwarzac wiecej zagrozenia poprzez gre wahadlami, a
nie srodkiem, z czym Gornik sobie bardzo dobrze radzil. Mamy pilke i nic z
tego nie wynika. W taki sposob nie zdobedziemy trzech punktow – mowil
Trelowski w przerwie w rozmowie z Canal+ Sport.
Papszun probowal wszystkiego. Rakow jednak nie odwrocil meczu z Gornikiem
Trener Papszun ostro zareagowal w przerwie i dokonal trzech zmian. W
barwach Rakowa zadebiutowal Imad Rondic, a na boisku pojawili sie takze
Adriano Amorim i Michael Ameyaw. Pierwsza skladna akcja Rakowa pojawila sie
w 57. minucie, gdy Ivi zgral pilke pieta do Rondicia. Napastnik Rakowa
uderzyl jednak nad poprzeczka. Kilka minut pozniej Ivi oddal strzal w polu
karnym rywala, natomiast Lubik swietnie odbil pilke do boku. W kolejnych
minutach nie skonkretyzowaly sie ataki Rakowa. Gornik zaczal sie skupiac na
defensywie, o czym swiadczylo m.in. wprowadzenie Pawla Olkowskiego. Gdy
czasu zostalo coraz mniej, Papszun wprowadzil na boisko Patryka Makucha,
wiec w jednym momencie na murawie bylo trzech nominalnych srodkowych
napastnikow. Wydawalo sie, ze w drugiej minucie doliczonego czasu gry
szczescie usmiechnie sie do Rakowa. Dwoch graczy Gornika zareagowalo na
strzal Imada Rondicia. Z powtorek mozna bylo zauwazyc, ze Janza zagral
pilke reka, ale VAR zinterpretowal to jako “reke podpierajaca”, wiec nie
moglo byc mowy o rzucie karnym dla czestochowian.
Gornik mial jeszcze szanse na drugiego gola w ostatniej akcji, ale Roberto
Massimo uderzyl pilka prosto w Trelowskiego. Ostatecznie Rakow przegral 0:1
z Gornikiem, wiec pozostaje w strefie spadkowej. Rakow nie bedzie mial
latwego zadania w najblizszych dniach. Jeszcze przed pazdziernikowa przerwa
na zgrupowania reprezentacji Rakow zagra z Legia Warszawa (20.09), Lechem
Poznan (24.09), Widzewem Lodz (28.09), Universitatea Craiova (02.10) i
Motorem Lublin (05.10).
Caly swiat zobaczyl, co Polacy zrobili z rywalami. Demolka w 80 minut. Tak
to mialo wygladac! Nikola Grbic chwilami zakrywal twarz, ale Polacy rozbili
swojego drugiego rywala na mistrzostwach swiata. A przeciwnicy popelniali
ogrom bledow. Takze takie, ktore mogly byc nawet niebezpieczne dla naszych
zawodnikow. Zadanie wydawalo sie proste: Polacy to zdecydowanie lepszy
zespol od swoich poniedzialkowych rywali, wiec oczekiwalismy pewnego
zwyciestwa. Mieli zrobic swoje, udowodnic roznice na boisku w hali w Quezon
City. I tak tez zrobili. Godzina i 20 minut wystarczyly, zeby nasza druzyna
ograla Katarczykow bez straty seta i awansowala do kolejnej fazy MS. To byl
pierwszy mecz reprezentacji Polski z Katarczykami w historii. Wydawaloby
sie, ze to bardzo egzotyczny rywal, ale w ich skladzie jest kilku
naturalizowanych zawodnikow – pochodzacych z innych panstw, ale grajacych
dla Kataru po odbyciu okresu karencji. To filozofia, ktora ta kadra stosuje
od lat w roznych dyscyplinach. I choc w Polsce tez mamy chocby przypadek
Wilfredo Leona, to oni korzystaja z tego na zupelnie innym poziomie.
Inna sprawa, ze nie przynosi im to nie wiadomo jakiej siatkarskiej jakosci
– w naszej grupie i na calych mistrzostwach swiata 22. druzyna swiatowego
rankingu jest outsiderem. W dodatku w kuriozalnych okolicznosciach stracili
jedno ze swoich kluczowych ogniw w skladzie – pierwszego
rozgrywajacego Milosa Stevanovica, ktoremu, jak opisywala dziennikarka
Sport.pl Agnieszka Niedzialek, nie udalo sie pomoc na czas po problemach z
paszportem. Na Katar nie wyszedl dokladnie taki sam sklad Polakow jak
przeciwko Rumunom. Nikola Grbic dokonal zmian w ataku, gdzie zamiast
Bartosza Kurka mecz zaczal Kewin Sasak, a takze wsrod przyjmujacych –
Tomasza Fornala zastapil Kamil Semeniuk. Poza nimi na boisku pojawili sie
Marcin Komenda jako rozgrywajacy, Wilfredo Leon do pary na przyjeciu, Jakub
Kochanowski i Norbert Huber na srodku, a takze Jakub Popiwczak na libero.
Fornalowi mogl dac odpoczac m.in. ze wzgledu na przeziebienie – Polacy od
kilku dni zmagaja sie na Filipinach z malymi problemami zdrowotnymi. Na
szczescie klopotow nie ma z ich postawa na boisku. Na poczatku spotkania
kluczowe bylo, zeby nie popelniac wielu bledow. Nie oddawac rywalowi
punktow za darmo, bo to by ich tylko napedzalo. Rywale, ktorzy na papierze
sa duzo slabsi od Polakow, lubia ryzykowac i grac bardzo odwaznie – nie
maja przeciez wiele do stracenia. I tak samo bylo z Katarczykami. Polacy
jednak swietnie zastosowali sie do tego, zeby unikac latwego tracenia
punktow. W pierwszej partii oddali Katarczykom tylko dwa “oczka”. Rywale
sprezentowali nam az dziewiec. I to faktycznie byla kluczowa statystyka
tego fragmentu spotkania. Po stronie Polakow na poczatku meczu wcale nie
bylo bowiem wielkiej jakosci – 54 procent pozytywnego przyjecia, 44 procent
skutecznosci w ataku. To nie sa kosmiczne liczby.
Ale na Katarczykow zupelnie wystarczaly. Polacy prowadzili od poczatku
seta, najwyzej trzema punktami (5:2, a potem 7:4). Pozniej przydarzyl im
sie fragment partii, gdy lepiej prezentowali sie rywale – dwukrotnie wyszli
na prowadzenie przy stanie 9:10 i 13:14. Zawodnicy Grbicia grali tak, ze
Serb z wsciekloscia w pewnym momencie wzial czas, zeby powtorzyc im, co
powinni poprawic. W koncowce nie mieli juz jednak problemow po swojej
stronie i wygrali do 21. W koncowce partii otwierajacej spotkanie coraz
wiecej bledow popelniali Katarczycy. Chwilami byly one nawet niebezpieczne.
Tak jak, gdy w jednej akcji ich zawodnik cala stopa przekroczyl linie
srodkowa boiska. Znalazl sie pod siatka calkiem niedaleko polskich
zawodnikow. Katarczycy probowali jeszcze reagowac na to wideoweryfikacja,
ale niczego nie wskorali – blad byl ewidentny. Wzbudzili tym nawet pare
usmiechow po stronie polskiego zespolu.
Im dalej w mecz, tym z wieksza sila Polacy rozbijali rywali. W drugim secie
Katarczycy co chwile ladowali na parkiecie po mocnych uderzeniach naszych
skrzydlowych. “Zabraknie mu reki” – mowil komentujacy to spotkanie dla
Polsatu Sport ekspert Wojciech Drzyzga o jednym z zawodnikow probujacych
bronic pilki w pozycji siedzacej. Nikola Grbic, choc niechetnie,
zaakceptowal, ze w tym secie Polacy moga grac nieco niedokladnie. Bylo
kilka pilek, przy ktorych az zaslanial oczy, albo nawet zakrywal twarz po
tym, co zobaczyl. Ale koniec koncow nie mial sie, czego wstydzic. Przewaga
jego siatkarzyco chwile rosla i z poziomu szesciu punktow na poczatku seta
(6:1), zmienila sie w osiem w jego polowie (14:6) i 11 na koniec –
skonczylo sie 25:14.
Zwyciestwo z Katarczykami dalo awans do fazy pucharowej
Po zmianie stron Nikola Grbic uspokoil sie chyba jeszcze bardziej, bo
dokonal wielu zmian w skladzie. Na trzeciego seta w przyjeciu wyszedl Artur
Szalpuk, ktory juz w drugiej partii zmienil na pozycji Wilfredo Leona.
Teraz Serb sprawdzil go na nieco dluzszym dystansie, dal mu pograc. Ale to
nie byl koniec roszad. Kolejnych zawodnikow Grbic wprowadzal stopniowo:
Szymona Jakubiszaka i Jakuba Nowaka na srodku, a do tego Maksymiliana
Graniecznego jako libero. Co najwazniejsze, pomimo tych zmian nie spadala
jakosc gry Polakow. Dalej potrafili zostawic Katarczykow daleko w tyle.
Choc rywalom zdarzylo sie prowadzic jednym punktem na poczatku partii (1:2,
2:3, a potem 4:5). To bylo jednak wszystko, na co bylo ich stac. Nie
nadazali za tym, co robili Polacy. Moglo imponowac zwlaszcza to, jak
zawodnicy Grbicia wykorzystywali akcje z atakiem z szostej strefy.
Ostatecznie polskiej kadrze udalo sie skonczyc seta zwyciestwem do 19 po
skutecznym ataku Kewina Sasaka, a caly mecz wygrana 3:0 (25:21, 25:14,
25:19). Zwyciestwo z Katarczykami oznacza, ze Polacy wlasnie zapewnili
sobie awans do 1/8 finalu MS. W grupie B maja 6 punktow i sa blisko zajecia
pierwszego miejsca przed faza pucharowa. Na drugim miejscu sa Holendrzy.
Oni tez maja 6 punktow jak Polacy, ale takze jeden przegrany set przy
czystym koncie bialo-czerwonych. W teorii moga powalczyc z nami o pierwsze
miejsce, choc to malo prawdopodobne. Nie patrza sie do tylu, bo Rumuni i
Katarczycy juz nie maja szans na wyjscie z grupy. Po bezposrednim
meczu tych druzyn dowiemy sie, ktora z nich zajmie trzecie miejsce – na
razie o jednego wygranego seta wiecej maja Katarczycy i to oni sa wyzej.
Tylko zlamasy czytaja gazetke,a zaluja kasy (Na Smerfny Fundusz Gargamela)
STRONA INTERNETOWA: https://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://
www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://MyShip.com
Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac, jak rowniez
dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com
GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl
Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837:
“Wspomoz nas!”
teksty na podstawie Onet, TVN, Info Szczecin, Nadmorski, WP, Fakty
Sportowe, NATIONAL Geographic, Sport pl, Detektyw online, Poscigi pl