DZIEN DOBRY – TU POLSKA GAZETA MARYNARSKA Imienia Kpt. Ryszarda Kucika (Rok
XXV nr 168) (67768) 17 czerwca 2025r.
Dzien dobry Czytelnicy 🙂
Sprawa wyglada tak, ze w Szwajcarii, jak to poza UE bywa, internet jest
platny a do tego bardzo drogi. Korzystam z WiFi w hotelu, ale do hotelu
docieramy pozno. W zwiazku z tym wiele nie obiecuje, ale postaram sie
kazdego dnia chociaz kilka wiadomosci wyslac.
Ania Iwaniuk
Dowcip
Tyle sie zlego naczytalem na temat alkoholu
– mowi Antek do kolegi
– ze wreszcie sobie powiedzialem: czas raz na zawsze z tym skonczyc!
– Z piciem?
– Nie, z czytaniem.
“Fundamentalna sprawa” vs “gleboka defensywa”. Co dalej z liczeniem glosow?
Komitet wyborczy Rafala Trzaskowskiego zapowiedzial, ze zlozy protest
wyborczy do Sadu Najwyzszego. Goscie “Kawy na lawe” w TVN24 dyskutowali o
tej sprawie, a takze o anomaliach zwiazanych z liczeniem glosow oraz
atmosferze panujacej w koalicji rzadzacej. Od wyborow prezydenckich, ktore
wygral kandydat PiS Karol Nawrocki, minely dwa tygodnie. Przez ten czas
pojawialy sie medialne doniesienia o nieprawidlowosciach dotyczacych
liczenia glosow w kilkunastu komisjach, chociaz zwracano uwage, ze mialo to
nie wplynac na ostateczny wynik wyborow. Sad Najwyzszy zdecydowal, ze karty
wyborcze z 13 obwodowych komisji, m.in. z Krakowa i Minska Mazowieckiego,
zostana zweryfikowane.
W sobote czlonek sztabu Rafala Trzaskowskiego i wiceszef MON Cezary Tomczyk
poinformowal, ze komitet wyborczy kandydata KO zlozy protest wyborczy. O
tym, jaka jest obecnie atmosfera w Koalicji Obywatelskiej, opowiadal w
“Kawie na lawie” w TVN24 europosel Bartosz Arlukowicz. – Nie ma takich
wypowiedzi, ktore w sposob jednoznaczny wskazywalyby na to, ze my uwazamy,
ze wybory zostaly sfalszowane – zapewnil. Skoro pojawiaja sie
informacje, ze dochodzilo do nieprawidlowosci w kilku, kilkunastu czy
kilkudziesieciu, a moze kilkuset komisjach wyborczych, to nalezy te
informacje w pelni wyjasnic i sprawdzic – mowil Arlukowicz.
Zaznaczyl rowniez, ze jest zwolennikiem policzenia wszystkich glosow
oddanych w wyborach, “dlatego ze uwaza, ze nie jest to jakies szczegolne
wyzwanie dla panstwa, dla administracji, zebysmy byli pewni, ze kazdy glos
zostal policzony”.
Zdaniem europosla, “jesli pojawilo sie i udowodniono to, ze w kilkunastu
komisjach doszlo do bledow, czesc z komisji sie przyznala sama do
popelnionych bledow, to znaczy, ze podobne bledy moga sie znalezc w kazdym
innym miejscu w kraju”.
Wojcik: to wrzutka narracyjna
Wedlug posla i wiceprezesa PiS Michala Wojcika koalicja rzadzaca jest
dzisiaj “w glebokiej defensywie”. – Przegrali, nie domkneli systemu. Sa na
najlepszej drodze, zeby utracic w ogole wladze w Polsce i to jest taka
wrzutka narracyjna, zeby ludzie, ktorzy popierali ich, czy popieraja
nadal, wierzyli, ze wybory byly niewazne – stwierdzil. Przypomnial rowniez,
ze protesty wyborcze pojawiaja sie przy okazji kazdych wyborow. – Natomiast
nie mowmy, bo to jest nieodpowiedzialne, ze wybory zostaly sfalszowane –
dodal. Platforma Obywatelska ma problem z uszanowaniem demokratycznego
wyniku wyborow prezydenckich. Protesty byly zawsze, nieprawidlowosci
zdarzaly sie zawsze. Natomiast one nie odbiegaja jakos mocno od poprzednich
edycji wyborczych – ocenila europoslanka Konfederacji Anna Brylka. Jej
zdaniem “nie doszlo do sfalszowania zadnych wyborow”. – Po prostu rzad,
Platforma Obywatelska, komitet Rafala Trzaskowskiego nie umie pogodzic sie
z tym wynikiem wyborow – powiedziala. Wedlug szefa klubu Polski 2050 Pawla
Sliza “glosy powinny byc przeliczone tam, gdzie doszlo do
nieprawidlowosci”. – Nawet jezeli nie wplynie to na wynik wyborow,
chcialbym, zeby moj glos, ktory byl prawidlowo oddany, byl prawidlowo
zaliczony – zastrzegl. Odklammy pewna rzeczywistosc. To nie PKW (Panstwowa
Komisja Wyborcza – red.) podejmie decyzje o ponownym przeliczeniu glosow,
bo nie ma ku temu takich kompetencji. Jedyne kompetencje stoja po stronie
Sadu Najwyzszego, ktory moze podjac taka decyzje, zeby przeliczyc wszystkie
glosy, przeliczyc glosy w konkretnych komisjach – wyjasnial. Przekazal tez,
ze – jego zdaniem – “na razie nie ma takich okolicznosci”. Wiceminister
rodziny, pracy i polityki spolecznej Sebastian Gajewski (Lewica) zwrocil
uwage, ze “fundamentalna sprawa przy ustalaniu wynikow kazdych wyborow, ale
w tym w szczegolnosci wyborow prezydenckich, to jest budowanie autorytetu
panstwa”. Jak tlumaczyl, kwestia anomalii w komisjach wyborczych “jest tez
polem dla aktywnosci dla prokuratury”. – Nie ciesze sie z wyniku tych
wyborow, nie glosowalem na Karola Nawrockiego (…), ale nie mamy w tej
chwili takich informacji, ktore pozwolilyby na stwierdzenie, ze wybory
zostaly sfalszowane albo zostaly prawdopodobnie sfalszowane – mowil.
Gajewski stwierdzil rowniez, ze “nie widzi przestrzeni na ponowne
przeliczenie wszystkich glosow w skali kraju, abstrahujac od podstaw
prawnych do tego”. Poniedzialek 16 czerwca jest ostatnim dniem na skladanie
w Sadzie Najwyzszym protestow przeciwko wyborowi prezydenta. Protest mozna
zlozyc bezposrednio w budynku SN w godzinach pracy sadu od 8 do 16 lub
nadac za posrednictwem Poczty Polskiej. W piatek po poludniu Sad Najwyzszy
poinformowal, ze wplynely dotychczas do niego 434 protesty. W czwartek SN
poinformowal tez, ze zarzadzil przeliczenie glosow z 13 obwodowych komisji
wyborczych.
“My bez gazu i ropy, oni bez wolnosci”. Tusk ostrzega. Ruszylismy z
podobnego pulapu – my bez gazu i ropy, oni bez wolnosci – napisal Donald
Tusk, porownujac droge rozwoju Polski i Iranu. W swoim wpisie w mediach
spolecznosciowych premier ostrzega przed konsekwencjami odejscia od kursu
prozachodniego. Donald Tusk opublikowal w mediach spolecznosciowych wpis
autorstwa Aleca Stappa wspolzalozyciela amerykanskiego think tanku
Institute for Progress, w ktorym zestawiano gospodarcze losy Polski i
Iranuna przestrzeni ostatnich dekad. W poscie zamieszczono tez wykres
pokazujacy PKBper capita dla Polski, Iranu i Japonii w latach 1990 – 2023.
“Iran postawil na autorytaryzm, panstwo wyznaniowe i antyzachodni kurs.
Polska na demokracje, wolna gospodarke i Europe. Ruszalismy z podobnego
pulapu, my bez gazu i ropy, oni bez wolnosci. Wszystkim zwolennikom
radykalnej zmiany kursu pod rozwage” – napisal w mediach spolecznosciowych
Donald Tusk. Goraco na Bliskim Wschodzie
Izrael rozpoczal w nocy z czwartku na piatek najwieksza w historii operacje
powietrzna przeciwko iranskim celom wojskowym, w tym obiektom jadrowym.
Wedlug izraelskich wladz podjecie tych dzialan ma uniemozliwic Iranowi
dalsze prace nad uzyskaniem broni nuklearnej. W odwecie Iran atakuje cele
na terytorium Izraela.
Sily Obronne Izraela poinformowaly, ze Iran wystrzelil w nocy z soboty na
niedziele w kierunku naszego panstwa okolo 80 pociskow. Wczesniej w
niedziele informowano, ze w wyniku tych uderzen w Izraelu zginelo co
najmniej dziesiec osob, a ponad 200 doznalo obrazen. Piatkowa sesja na Wall
Street zakonczyla sie wyraznymi spadkami glownych indeksow, bedacymi
reakcja na eskalacje napiec i wzajemne ataki rakietowe miedzy Izraelem a
Iranem. Zaostrzenie sytuacji na Bliskim Wschodzie przyczynilo sie rowniez
do gwaltownego wzrostu cen ropy naftowej.
Eksponat nie wytrzymal ciezaru turysty. “To nie byl zwykly mebel” W muzeum
Palazzo Maffei w Weronie doszlo do nietypowego zdarzenia. Jeden z turystow
uszkodzil eksponat – krzeslo ozdobione krysztalami Swarovskiego – siadajac
na nim. Dzielo, stworzone przez wloskiego artyste Nicole Bolliego, bylo
holdem dla tworczosci Vincenta van Gogha. Choc incydent mial miejsce w
kwietniu, dopiero 12 czerwca muzeum udostepnilo nagranie z monitoringu.
Widac na nim pare turystow, ktora ustawia sie do zdjecia przy eksponacie. W
pewnym momencie mezczyzna traci rownowage i przewraca sie, miazdzac
krzeslo. Po wszystkim oboje opuszczaja muzeum, nie informujac nikogo o
szkodzie.
Dzielo sztuki czy krzeslo?
– Czasem, probujac zrobic idealne zdjecie, zapominamy, ze jestesmy w
miejscu, ktore wymaga szacunku – komentuje Vanessa Carlon, dyrektorka
muzeum. – Mozna to uznac za niefortunny wypadek, ale trudno zrozumiec, ze
po wszystkim po prostu wyszli, nie mowiac ani slowa. Dla nas to byla
naprawde stresujaca sytuacja – dodaje.
Choc krzeslo sprawialo wrazenie solidnego, jego konstrukcja byla pusta i
wzmocniona jedynie folia. Obok eksponatu znajdowala sie wyrazna informacja,
by go nie dotykac. – To nie byl zwykly mebel, tylko delikatne dzielo sztuki
– zaznacza historyczka sztuki Carlotta Menegazzo. W wyniku upadku
uszkodzeniu ulegly dwie nogi krzesla oraz siedzisko. Na szczescie obiekt
udalo sie juz odrestaurowac i przywrocic na wystawe.
Palazzo Maffei
Palazzo Maffei dziala od 2020 roku i prezentuje ponad 650 dziel – od
Picassa po artefakty starozytnego Egiptu. Muzeum zglosilo sprawe na policje
i ma nadzieje, ze uda sie ustalic tozsamosc sprawcow. Wiekszosc naszych
gosci podchodzi do sztuki z naleznym szacunkiem. Publikacja nagrania nie ma
na celu wzbudzania sensacji, ale przypomnienie, jak kruche potrafia byc
dziela sztuki – podkresla Carlon.
Iranskie obiekty nuklearne powaznie uszkodzone. Izrael zaatakowal 80
obiektow w Iranie, w tym zaklady nuklearne w Isfahanie – przekazaly
izraelskie zrodla wojskowe. Obiekty nuklearne w Isfahanie i Natanz mialy
zostac powaznie uszkodzone. W niedziele izraelskie zrodla wojskowe
poinformowaly o tym, ze zaatakowaly 80 obiektow w Iranie, w tym obiekty
nuklearne, wyrzutnie rakiet balistycznych i systemy obrony powietrznej.
Rzecznik izraelskiej armii, informujac o ataku na obiekt w Isfahanie, nie
sprecyzowal, kiedy do niego doszlo.
Przedstawiciel sil zbrojnych Izraelaprzekazal takze, ze w sobote wieczorem
zaatakowano dwa iranskie obiekty paliwowe “podwojnego przeznaczenia:
wspierajace wojsko i program nuklearny”. W sobote izraelskie zrodla
wojskowe podaly, ze iranskie obiekty nuklearne w Isfahanie oraz Natanz w
centralnej czesci kraju zostaly powaznie uszkodzone w wyniku izraelskich
atakow. Zabito tez dziewieciu iranskich naukowcow zajmujacych sie
energetyka jadrowa. Miedzynarodowa Agencja Energii Atomowej potwierdzila,
ze armia izraelska uszkodzila w piatkowym ataku cztery “krytycznie wazne
budynki” w osrodku jadrowym w Isfahanie, w tym w zaklad przetwarzania
uranu. Sily Obronne Izraela powiadomily rowniez, ze w nocy z soboty na
niedziele zaatakowano w Iranie kilka wyrzutni rakiet balistycznych, a takze
systemy obrony przeciwlotniczej i radary. Wedlug wojska niektore z
trafionych wyrzutni byly wczesniej wykorzystywane do uderzen wymierzonych w
Izrael. Izraelskie sily zbrojne zapowiedzialy, ze beda nadal wyszukiwac i
atakowac wyrzutnie rakiet balistycznych w zachodniej czesci Iranu.
“Dluga lista celow”
Przedstawiciel sil izraelskich oznajmil, ze Izrael ma dluga liste celow,
ktore zamierza zneutralizowac w Iranie. Odmowil odpowiedzi na pytanie, jak
dlugo ataki beda kontynuowane. Dodal, ze celem izraelskiego ataku,
przeprowadzonego w nocy z soboty na niedziele, byl tez szef sztabu
generalnego jemenskich rebeliantow Huti Mohammad al-Ghamari. W nocy z
soboty na niedziele po raz kolejny doszlo do wzajemnych atakow miedzy
Izraelem i Iranem. Tej nocy Teheran dwukrotnie wystrzelil pociski w
kierunku izraelskich miast. Wedlug zrodel izraelskich w wyniku iranskich
atakow zginelo co najmniej dziesiec osob, a okolo 200 zostalo rannych.
Nie wyrzucaj szypulek truskawek. Jest czerwiec, wiec truskawki pojawiaja
sie na naszych stolach. Warto jednak wiedziec, ze nie tylko sama ich
czerwona czesc jest zrodlem mnostwa korzystnych skladnikow odzywczych. Jak
przekonuja naukowcy z dwoch polskich uczelni, takze szypulki sa dla nas
zdrowe. Jak wskazalo biuro prasowe Szkoly Glownej Gospodarstwa Wiejskiego
(SGGW), truskawki to prawdziwe bogactwo skladnikow odzywczych. Chociaz
sezon na nie trwa zaledwie kilka tygodni, ich wlasciwosci zdrowotne sa
warte uwagi przez caly rok. Co wiecej – to, co zwykle laduje w koszu, czyli
szypulki, okazuje sie rownie wartosciowe co sam owoc.
Czy mozna jesc szypulki truskawek
W ramach wspolpracy Szkoly Glownej Gospodarstwa Wiejskiego z Warszawy i
Uniwersytetu Warminsko-Mazurskiego z Olsztyna przeprowadzono badania
obejmujace charakterystyke szypulek pod katem ich skladu chemicznego i
wlasciwosci bioaktywnych. Wykazaly one – poinformowala SGGW – ze te
“niedoceniane odpady” moga byc waznym zrodlem zwiazkow bioaktywnych.
Szypulki truskawek zawieraja wiele cennych skladnikow: blonnik, witamine C,
witamine E, zwiazki polifenolowe (takie jak kwas elagowy, kwas
chlorogenowy, rutyna i katechina) oraz nienasycone kwasy tluszczowe
omega-3, ktore dzialaja przeciwzapalnie i korzystnie wplywaja na
funkcjonowanie mozgu.
Doktorant Szkoly Doktorskiej SGGW Radoslaw Bogusz podkreslil, ze w
szypulkach truskawek obecne sa rowniez luteina i beta-karoten – zwiazki o
silnym dzialaniu antyoksydacyjnym, odgrywajace kluczowa role w ochronie
wzroku. Naukowiec zaznaczyl, ze luteina gromadzi sie w siatkowce oka, gdzie
pomaga filtrowac szkodliwe promieniowanie UV i niebieskie swiatlo,
natomiast beta-karoten, jako prekursor witaminy A, wspiera prawidlowe
funkcjonowanie siatkowki oraz widzenie o zmierzchu.
Smoothie i napar z szypulek? Naukowcy: jak najbardziej
Naukowiec wskazal, ze wykorzystywanie calych owocow z szypulkami wpisuje
sie w trend zero waste. Jego zdaniem szypulki mozna dodawac do smoothie,
koktajli czy pesto, a takze suszyc i wykorzystywac do naparow lub laczyc z
innymi ziolami w kuchni. W przyszlosci widze rowniez ich szersze
zastosowanie w branzy spozywczej, jako ekstrakty lub pojedyncze skladniki
wyodrebniane z tej niedocenianej czesci rosliny. Moga one byc uzywane w
codziennej diecie, jak i w nowych produktach spozywczych – zaznaczyl
doktorant. Truskawki naleza do najpopularniejszych owocow jagodowych na
swiecie. Zawieraja takie substancje bioaktywne jak: witamina C, kwasy
fenolowe, flawonoidy, antocyjany oraz zwiazki mineralne, w tym zelazo,
potas, fosfor, wapn i mangan. Bogusz wskazal, ze pod wzgledem zawartosci
zelaza i fosforu truskawki zajmuja pierwsze miejsce wsrod owocow jadalnych,
a pod wzgledem zawartosci witaminy C ustepuja tylko czarnej porzeczce.
Przedstawiciel SGGW zauwazyl, ze truskawkom przypisuje sie liczne
wlasciwosci prozdrowotne – przeciwzapalne, przeciwwirusowe i
przeciwbakteryjne. Wspomagaja one takze uklad odpornosciowy, zapobiegaja
powstawaniu zakrzepow oraz korzystnie wplywaja na funkcjonowanie ukladu
sercowo-naczyniowego. Doktorant wyjasnil, ze dzieki obecnosci zwiazkow
polifenolowych – takich jak kwas chlorogenowy i elagowy, kwercetyna czy
kemferol – truskawki wykazuja silne dzialanie przeciwutleniajace,
polegajace na neutralizowaniu wolnych rodnikow. Tym samym moga spowalniac
procesy starzenia organizmu, wspierac pamiec i koncentracje oraz zmniejszac
ryzyko rozwoju cukrzycy typu 2. Regularne spozywanie truskawek odgrywa
istotna role w profilaktyce chorob cywilizacyjnych, w tym nowotworowych
oraz neurodegeneracyjnych, takich jak choroba Alzheimera czy Parkinsona –
dodal.
Wedlug naukowca truskawki dostarczaja rowniez innych cennych skladnikow
odzywczych. Zawieraja blonnik pokarmowy wspierajacy prace jelit, a takze
niewielkie ilosci niezbednych nienasyconych kwasow tluszczowych z rodziny
omega-3 i omega-6.
Polska nalezy do czolowych producentow truskawek na swiecie m.in. po
Chinach, USA, Meksyku i Egipcie, jest drugim producentem tych owocow w UE
po Hiszpanii. Wedlug danych GUS w 2024 roku produkcje truskawek w naszym
kraju oszacowano na ok. 159 tys. ton, o ok. 12 proc. mniej niz 2023 r
Oblawa po zamachu w USA. Sprawca mial liste 70 celow. W Minnesocie trwa
intensywna oblawa policji i FBI na uzbrojonego mezczyzne, ktory w sobote –
podszywajac sie pod funkcjonariusza policji – zastrzelil demokratyczna
deputowana stanowa Melisse Hortman i jej meza. Rannych zostalo takze dwoje
innych politykow. Wedlug gubernatora Tima Walza to politycznie motywowany
zamach.
Gubernator Tim Walz poinformowal na sobotniej konferencji, ze
przedstawicielka stanu Minnesota w stanowej Izbie Reprezentantow Melissa
Hortman i jej maz zostali zastrzeleni w sobote wczesnym rankiem. Dodal, ze
“wydaje sie to byc zabojstwem o podlozu politycznym”.
Do ataku doszlo w Brooklyn Park na przedmiesciach Minneapolis.
Walz przekazal tez, ze przez tego samego napastnika w Champlin na
przedmiesciach Minneapolis zostali zaatakowani senator stanu Minnesota John
Hoffman i jego zona. Zostali postrzeleni kilka razy, przeszli operacje i
zyja. Inspektor stanu Minnesota Drew Evans poinformowal, ze funkcjonariusze
otrzymali zgloszenie o godzinie 2 w nocy czasu lokalnego (9 rano czasu
polskiego) w sprawie zdarzenia z udzialem Hoffmanow. Okolo 1,5 godziny
pozniej funkcjonariusze udali sie do oddalonego o okolo 10 kilometrow domu
Hortman, by sprawdzic, czy rowniez nie zostala zaatakowana. Na miejscu
sluzby zobaczyly sprawce przebranego w mundur policyjny, ktory przyjechal
samochodem wygladajacym “dokladnie jak woz policyjny”. Doszlo do wymiany
ognia, ale sprawca zdolal uciec. Na miejscu okazalo sie tez, ze Hortman i
jej maz nie zyja. W Minnesocie trwa oblawa na zabojce prowadzona wspolnie
przez policje i FBI. Wladze ostrzegaja, ze sprawca jest uzbrojony i
niebezpieczny.
Sprawca zostal zidentyfikowany jako 57-letni Vance Luther Boelter. W jego
samochodzie znaleziono “manifest” polityczny i liste okolo 70 celow, w tym
nazwiska politykow i nazwy instytucji. Z dokumentow tych wynika, ze
mezczyzna planowal zamachy na prominentnych politykow Partii Demokratycznej
oraz osoby zwiazane z organizacjami proaborcyjnymi, w tym kongresmenke
Ilhan Omar, senator Tine Smith i liderow organizacji Planned Parenthood –
donosi CNN. Stacja podaje, ze w pojezdzie znaleziono takze materialy
zwiazane z demonstracjami ruchu “No kings” (w wolnym tlumaczeniu “zadnych
krolow”), wyrazajacego sprzeciw wobec autorytaryzmu i nadmiernej
koncentracji wladzy w rekach jednej osoby. Tworcy ruchu porownuja dzialania
Donalda Trumpa do zachowania wladcy, a nie demokratycznie wybranego
prezydenta. I nawoluja do jego “detronizacji”. W nocy czasu polskiego
stacja CNN podala, ze sluzby, w tym jednostka specjalna SWAT, przeszukuja
dom podejrzanego w Green Isle, okolo 80 kilometrow na zachod od
Minneapolis, oraz przylegla farme. Mezczyzny nie bylo na miejscu, gdy
przybyli funkcjonariusze – zaznacza stacja. – W dzisiejszych dzialaniach
bralo udzial ponad 75 osob – poinformowal szeryf Patrick Nienaber.
Jak pisze Reuters, wedlug doniesien medialnych Boelter mial powiazania z
radykalnymi grupami religijnymi, opisywal sie jako ekspert do spraw
bezpieczenstwa z doswiadczeniem w Strefie Gazy i Afryce. Jak podaje CNN,
pracowal dla Praetorian Guard Security Services, firmy dysponujacej flota
pojazdow przypominajacych policyjne. W 2019 roku gubernator Tim Walz
powolal go do stanowej Rady do spraw Rozwoju Zasobow Ludzkich, gdzie
zasiadal wraz z senatorem Hoffmanem, ktorego pozniej postrzelil. Nie jest
jasne, jak blisko ze soba wspolpracowali, jesli w ogole – zaznacza CNN.
Jak donosi CNN, na poczatku lat dwutysiecznych byl zarejestrowanym wyborca
Partii Republikanskiej. W dokumentach z 2019 roku widnial juz jednak jako
osoba bez partyjnej przynaleznosci.
FBI opublikowalo zdjecia podejrzanego, oferujac do 50 tys. dolarow nagrody
za informacje, ktore doprowadza do jego zatrzymania i skazania. Wedlug
sluzb moze nadal przebywac w rejonie Minneapolis – St. Paul. Jak powiedzial
gubernator stanu Tim Walz, byl to “celowy akt przemocy politycznej”.
– Nasz stan stracil wspanialego przywodce, a ja stracilem najdrozsza
przyjaciolke. Spikerka Hortman byl kims, kto sluzyl mieszkancom Minnesoty z
wdziekiem, wspolczuciem, humorem i poczuciem sluzby, byla stalym elementem
i gigantem w Minnesocie kazdego dnia – powiedzial gubernator Walz. – To byl
akt ukierunkowanej przemocy politycznej. Pokojowy dyskurs jest podstawa
naszej demokracji. Nie rozstrzygamy naszych roznic przemoca ani pod grozba
broni – dodal.
Atak potepila tez prokurator generalna USA Pam Bondi, ktora poinformowala,
ze w sledztwie wezmie udzial FBI. – Tego rodzaju straszliwe akty przemocy
nie beda tolerowane i beda scigane z cala surowoscia prawa – zadeklarowala.
Prezydent Donald Trump powiedzial, ze zostal poinformowany o “strasznej
strzelaninie, ktora miala miejsce w Minnesocie i ktora wydaje sie byc
ukierunkowanym atakiem na ustawodawcow stanowych”. “Taka straszliwa przemoc
nie bedzie tolerowana w Stanach Zjednoczonych Ameryki” – oswiadczyl w
komunikacie, ktory udostepnila rzeczniczka Bialego Domu Karoline Leavitt.
DETEKTYW
Interesy
z Gruzinami
Dariusz GIZAK
W pomieszczeniach, gdzie miano produkowac chaczapuri i chinkali, policjanci
znalezli 3 sztuki broni palnej, towar pochodzacy z napadu na kierowce tira.
A takze
troche sprzetu fotograficznego i zlotych wyrobow, ktore pozniej rozpoznano,
jako
pochodzace z wlaman do mieszkan. Prowadzenie biznesu
nigdy nie bylo latwe,
ale od czasu ogra-
niczen zwiazanych
z pandemia Covid-19 i poz-
niejszych perturbacji stalo sie
jeszcze trudniejsze. Janusz W.,
pomimo przezycia 50 lat, z cze-
go przez 30 trudnil sie gastro-
nomia w K., nie pamietal, aby
kiedykolwiek bylo tak wiele
klopotow. Najtrudniejsza byla
walka o klienta, czyli o zapew-
nienie zbytu, bo wyprodukowac
i to dobrej jakosci towar potra-
fil z latwoscia. Najgorsze czasy
zaczely sie, kiedy tuz obok jego
pierogarni pojawily sie az dwa
lokale z kebabami. Na dodatek
usytuowane przy ulicy, a jego
przybytek byl, niestety, troche
w glebi.
Przez jakis czas uwazal,
ze stali klienci nieodmiennie
przyjda na pierogi do niego,
a czesc sprzedazy i tak odby-
wala sie z dostawa do domu,
wiec to nie powinno miec zna-
czenia. Ale po kilku miesiacach
zauwazyl spory spadek sprzeda-
zy, wlasnie tej bezposredniej na
miejscu. Po prostu przychodzilo
do niego coraz mniej ludzi. Nie
skladal od razu winy na keba-
bowe sasiedztwo, pomyslal, ze
po prostu, ot sa trudne czasy
w gastronomii i tyle.
Jednak pewnego dnia, pod-
jezdzajac do swojej pierogar-
ni zauwazyl, ze przechodnie
omijaja to miejsce, schodzac
nawet chwilami na jezdnie.
Najwyrazniej nie chcieli prze-
chodzic zbyt blisko grupy
przesiadujacych przy stolikach
obcokrajowcow, chyba Turkow
czy Tunezyjczykow. Zwlaszcza
kobiety byly wyraznie zaniepo-
kojone przechodzac obok. Nikt
ich nie zaczepial, ale po prostu
baly sie mlodych sniadych mez-
czyzn, bezczelnie obmacujacych
je wzrokiem. Nic dziwnego, ze
w takiej sytuacji nie zachodzily
do pierogarni.
Janusz w. zauwazyl, ze mez-
czyzni ci siedzieli przy stolikach
wystawionych przed lokalami
z kebabem i niekoniecznie cos
spozywali. Najczesciej ogladali
cos w smartfonach lub przez nie
rozmawiali. Niestety, wejscie do
jego pierogarni znajdowalo sie
akurat pomiedzy tymi punktami
sprzedazy kebabow. Coraz cze-
sciej krzesla i stoliki przesuwano
na teren tego wlasnie przejscia.
Nie przypuszczal, aby robiono
to celowo, ale byl przekonany, ze
mocno to zniecheca i ogranicza
wizyty klientow w pierogarni.
Zwrocil na to uwage pracow-
nikom obu kebabow i zagrozil
wezwaniem strazy miejskiej.
Po jego interwencji grzecz-
nie pokiwali glowami, odsu-
neli troche stoliki i krzesla od
przejscia, ale nastepnego dnia
sytuacja sie powtorzyla. Jego
ponowna interwencja spotkala
sie z bezradnym rozlozeniem
rak i wyjasnieniem lamana
polszczyzna, ze to klienci prze-
suwaja te stoliki, aby przy nich
usiasc. A pracownicy kebabow
sa zbyt zajeci, aby wychodzic
na zewnatrz i pilnowac stolikow
na chodniku. Kiedy maja wolna
chwile, to wychodza i ustawiaja
je porzadnie, ale tych wolnych
chwil maja malo.
I rzeczywiscie wlasciciel pie-
rogarni mogl tylko z rosnaca
zazdroscia obserwowac kolejki
po kebaby. Zyczylby sobie takich
po pierogi, ale z tym bylo coraz
gorzej.
W maju 2022 roku, czyli
w prawie 2 lata po pandemii
Covid-19, Janusz W. stwierdzil,
ze musi cos zmienic, bo z jego
pierogarnia jeszcze nigdy nie
bylo tak zle. Dochody od kilku
miesiecy nie pokrywaly kosz-
tow, a jemu wlasnie konczyly
sie pieniadze na dokladanie do
interesu. Wielokrotnie bil sie
z myslami o zwolnieniu cze-
sci z 12 zatrudnionych osob
albo o przeniesieniu pierogarni
w inne miejsce. I oba rozwiaza-
nia byly trudne do zaakceptowa-
nia. Pracownikow mial dobrych,
zzytych z firma od wielu lat,
a lokal dosc tani i tak przestron-
ny, ze mogloby w nim pracowac
dwa razy tyle osob zwiekszajac
produkcje nawet o 100 procent.
Tylko ta sprzedaz, zwlaszcza
Pierogarnia w opalach
na miejscu, beznadziejnie spa-
dla od czasu, kiedy zamiast
kwiaciarni i sklepu z odzieza
dziecieca wprowadzili sie Kurd
i Syryjczyk ze swoimi kebabami.
Na probe
Wtej sytuacji Janusz W.
przypomnial sobie,
ze w ostatnich latach
przychodzily do niego rozne
osoby z propozycja wspolne-
go interesu w oparciu o jego
lokal, ktory latwo mozna byloby
podzielic na dwa niezalezne. Za
kazdym razem odmawial pewny,
ze skoro do tej pory sobie pora-
dzil bez zadnych wspolnikow
to i nadal tak bedzie. Jednak
lato w 2022 roku okazalo sie
tak trudne, ze zaczal po cichu
zalowac, ze odrzucal te propo-
zycje. Kiedy w lipcu 2022 roku
juz przegladal wizytowki osob,
ktore kiedys proponowaly mu
wspolprace, do pierogarni przy-
szlo malzenstwo obcokrajow-
cow. Mowili troche po polsku
i przedstawili sie, jako Zurab A.
i Marina A. z Gruzji. Oboje mieli
okolo 50 lat, spokojni, wzbudzali
zaufanie. Zaproponowali wspol-
prace. Oni zajma czesc lokalu,
gdzie beda robic swoje narodowe
wyroby, takie jak chaczapuri, czy
podobne do polskich pierogow
– chinkali. Zaplaca za podna-
jem, a ich zdaniem wspolpraca
powinna wszystkim przyniesc
korzysc. Polacy kupujacy pierogi
zobacza ich wyroby, a ci, ktorzy
przyjda po gruzinskie przysmaki
kupia tez polskie pierogi.
Janusz W. szybko przeliczyl
wszystkie za i przeciw, i zgodzil
sie na udostepnienie czesci loka-
lu, ktory dla niego i tak byl za
duzy, przy obecnym poziomie
sprzedazy. Podpisali umowe
na probe na pol roku z dekla-
racja przedluzenia, bo Gruzini
nie mieli pewnosci jak to im
wyjdzie.
Troche chytrze, dopiero wte-
dy powiedzial im o problemach
z kebabiarzami. Zurab spokojnie
pokiwal glowa, powiedzial, ze
zwrocil na to uwage. Potem tak
jakos dziwnie stwierdzil, ze ma
2/2025 53Pierogarnia w opalach
duza rodzine w Polsce. Janusz W.
nic z tego nie zrozumial, ale byl
zadowolony, ze podpisal umowe
i przynajmniej przez 6 miesiecy
jego biznes finansowo bedzie sie
spinal.
Gruzini bardzo szybko zor-
ganizowali sie w nowym miej-
scu. Przy produkcji dan o dziwo
pracowaly nie tylko kobiety, ale
takze dwoch mezczyzn. Zurab
i Marina pokazywali sie na
poczatku troche, a potem juz
wcale. Choc poczatkowo sprze-
daz gruzinskich wyrobow szla
slabo, pozniej szybko sie rozkre-
cila. Okazalo sie, ze wlasciciele
biznesu wspolpracuja z gruzin-
skimi restauracjami, do kto-
rych woza swoje produkty, gdy
obsada restauracji nie nadaza
z wyrobami, lub z zalozenia jest
tylko podgrzewalnia.
Przy tej okazji Janusz W. tez
skorzystal i udalo mu sie roz-
poczac w ten sposob sprzedaz
polskich produktow. Potem,
zeznajac w komendzie, zona
Janusza W. Krystyna opowia-
dala policjantom:
– Z poczatku bylo dobrze,
choc troche sie niepokoilam. Oni
rozmawiali ze soba tylko po gru-
zinsku i czasem mialam wraze-
nie, ze sie z nas wysmiewaja. No
i caly czas do pracy przychodzily
rozne osoby, zmieniali sie jak na
karuzeli. A przeciez sa przepisy,
sanepid wymaga badan itp., a tu
o tym nie bylo nawet mowy. Jak
im o tym mowilismy to odpowia-
dali, ze to ich problem, a przeciez
przy jakiejs wpadce to sane-
pid zamknalby cala firme.
W ogole nie przejmowali
sie tym, co mowilam i co
wiecej zaczelam sie ich
bac. To jacys tacy dziw-
ni ludzie, kazdy facet
nosi przy sobie noz i to
takie jakies zakrzywione
54
bandyckie noze w pochwach
przy pasku. Pytalam ich, po co
im te noze, to odpowiadali, ze
do obrony.
Pojawiali sie rozni tacy mlo-
dzi, a ten Zurab z zona to w kon-
cu wcale nie zagladal i nawet
telefonu od meza nie odbieral.
Podobno “na troche” pojechal do
Gruzji. Zadowoleni bylismy tylko
z pieniedzy, bo placili terminowo,
no i z tego jak zalatwili sprawe
z kebabiarzami.
Krystyna W., zeznajac w tej
sprawie bardzo szczegolo-
wo musiala opisac przebieg
zajsc, ktorych byla swiadkiem.
W duzym uproszczeniu wygla-
dalo na to, ze Gruzini rozprawi-
li sie z Syryjczykiem i Kurdem
typowo po bandycku. Najpierw
jednak probowali porozmawiac,
ale kiedy to nie przynioslo zad-
nego skutku, Gruzinow poja-
wilo sie wiecej i dopiero wtedy
malzenstwo W. zrozumialo, co
mial na mysli Zurab A., mowiac,
ze ma duza rodzine i ze czesc
z niej jest w Polsce. Na miejscu
pojawilo sie kilkunastu mlodych
mezczyzn i doslownie powyrzu-
cali z przejscia stoliki i krzesla,
a kiedy jeden z pracownikow
kebabiarni probowal protesto-
wac, w jego kierunku polecia-
ly dwa krzeselka, wiec szybko
zniknal w swoim lokalu. Na jakis
czas sytuacja sie uspokoila, ale
potem rozzuchwaleni biernoscia
przeciwnikow Gruzini zaczeli
zastawiac swoimi samochodami
miejsca, przez ktore dotychczas
podjezdzaly samochody keba-
biarzy. Poniewaz podjezdzaly
nielegalnie po chodniku, wiec
Gruzini szybko to wykorzystali,
aby im dokuczyc i swoje samo-
chody stawiali wlasnie w tym
miejscu, aby uniemozliwic prze-
jazd. Doszlo do kilku slownych
utarczek, jednak pracownicy
Kurda i Syryjczyka bali sie wejsc
w bezposredni konflikt i tylko
cos wykrzykiwali z wnetrza swo-
ich lokali. Zaopatrzenie musieli
jednak nosic ze sporej odleglo-
sci, co bardzo ich irytowalo.
Takie dzialania ewident-
nie podgrzewajace konflikt
nie podobaly sie Polakom
2/2025Pierogarnia w opalach
pracujacym w pierogarni, ale nie
wtracali sie w to. Po prostu bali
sie troche butnych i aroganckich
Gruzinow, zwlaszcza ze podob-
nie zaczeli zachowywac sie
wobec Polakow. Dochodzilo do
konfliktow z ludzmi pracujacymi
w czesci nalezacej do Janusza W.
A to poszlo o jakies pojemniki
pozostawione w przejsciu, a to
ktos nie zamknal drzwi albo
okna na noc i konflikt gotowy.
Jednak Polacy swiadomi
tego, ze podnajecie Gruzinom
uratowalo pierogarnie przed
zwolnieniami albo calkowitym
zamknieciem, starali sie uni-
kac konfliktow. Zwlaszcza ze
wszystko zaczynalo isc w dobra
strone. Janusz W. troche nasla-
dujac Gruzinow, podpisal umo-
we na dostawy pierogow ze
spora siecia restauracji. Dzieki
temu sprzedaz ruszyla w takim
tempie, ze pracownicy musieli
realizowac produkcje w nad-
godzinach. Oczywistym bylo
wiec, ze z czasem trzeba bedzie
zatrudnic nowe osoby i wtedy
przyda sie powierzchnia lokalu,
ktora obecnie zajmowali kau-
kascy gorale. Malzenstwo W.
poinformowalo, wiec Gruzinow,
ze dotychczasowa polroczna
umowa nie zostanie przedluzo-
na i powinni zaczac rozgladac
sie za innym lokalem.
Problem
Producenci chaczapuri
i chinkali sprawiali wra-
zenie, jakby niezbyt
przejeli sie ta rozmowa. Nadal
robili swoje, ale polscy pracow-
nicy z niepokojem zauwazyli,
ze zaczeli przywozic solidnie
wyladowane torby. Dodatkowo
starannie zamykali okna i drzwi
na klucz, co wczesniej nie bylo
norma. Czesto tez odwiedza-
li pierogarnie w nocy pod
nieobecnosc Polakow, ktorzy
z rosnacym niepokojem patrzyli
na to wszystko.
Kiedy w koncu nadszedl
dzien, w ktorym kaukascy
najemcy mieli opuscic zajmo-
wana czesc lokalu, Janusz W.
poszedl do nich z pytaniem,
dlaczego jeszcze tam przebywa-
ja. Uslyszal, ze tak im przekazal
Zurab, ze maja sie nigdzie nie
ruszac, ale nie ma go w tej chwili
w Polsce to nie moga go zapy-
tac. Przyjedzie to go zapytaja.
Podobnie o pieniadze za najem
powinien kontaktowac sie
z Zurabem, choc wczesniej ter-
minowo placily te osoby, z kto-
rymi teraz Janusz W. rozmawial.
Wszystko odbylo sie grzecz-
nie, bardzo spokojnie i bez emo-
cji. Niestety na brak wzrostu
emocji nie narzekal Janusz W.,
ktory od ponad 2 miesiecy nie
tylko nie widzial, ale takze nie
mogl dodzwonic sie do Zuraba.
Jego telefon byl stale wylaczony
lub poza zasiegiem i Janusz W.
juz naprawde nie wiedzial, co
ma z tym wszystkim poczac.
Niestety, 22 lutego 2023 roku,
Janusz W. pojechal do Urzedu
Skarbowego zlozyc dokumen-
ty. Pojechal jak zawsze komu-
nikacja miejska, bo w poblizu
urzedu nigdy nie mozna bylo
znalezc miejsca do zaparko-
wania samochodu. Jak poz-
niej ustalili policjanci, zalatwil
sprawe w urzedzie, wyszedl oko-
lo godziny 14 i” zniknal.
Jeszcze tego samego dnia
zona zglosila jego zaginiecie.
Jej niepokoj byl uzasadniony.
Telefon, ktorego maz nigdy nie
wylaczal milczal, a ostatni raz
rozmawiala z nim przed polu-
dniem, kiedy wybieral sie do
urzedu.
Policjanci pewnie niezbyt
chetnie przyjeliby takie zglo-
szenie. Minelo przeciez zaledwie
kilka godzin od ostatniego kon-
taktu. Jednak bardzo zaintereso-
walo ich to, co zona zaginionego
Janusza W. mowila o Gruzinach,
bezprawnie zajmujacych
czesc jej lokalu. Krystyna W.
opowiadala o stale zmieniaja-
cych sie osobach, wynoszeniu
i wnoszeniu noca jakichs toreb
i paczek. Mowila tez o tajemni-
czym Zurabie i jego zonie, kto-
rzy znikneli praktycznie po pod-
pisaniu umowy. Nie ukrywala,
ze w zwiazku z napieta sytuacja
podejrzewa wlasnie Gruzinow
o to, ze cos zrobili jej mezowi.
Kobieta widziala, jak wielkie
zaciekawienie wywoluje tymi
2/2025 55Pierogarnia w opalach
faktami, bo policjanci, co chwile
spogladali na siebie, gdy wymie-
niala gruzinskie imiona. W kon-
cu uzgodnili z nia, ze rzeczywi-
scie sytuacja jest powazna, bo
maz mogl pasc ofiara przestep-
stwa, wiec zaloza sprawe poszu-
kiwawcza. Poprosili ja o cierpli-
wosc i niewyjawianie nikomu, ze
zglosila sprawe policji. Chodzilo
im o to, zeby Gruzini niczego
nie podejrzewali, a oni zeby
mogli ich poobserwowac ze
2-3 dni. Bo przeciez nie pojada
i nie zapytaja wprost, gdzie jest
Janusz W., bo to nic nie da.
Krystyna W. wymusila na
policjantach, ze rownolegle
beda prowadzili poszukiwania
jej meza, sprawdzajac wszyst-
kie mozliwosci w szpitalach,
aresztach i gdzie tam jeszcze
zwykle to robia. Funkcjonariusze
obiecali, ze doloza wszelkich
staran.
Kaukaz
Obserwowanie osob
wchodzacych do czesci
pierogarni zajmowanej
przez obcokrajowcow, trwalo
jednak tylko jedna dobe. Juz 24
lutego 2023 roku, wczesnie rano,
kilka policyjnych radiowozow
podjechalo w to miejsce i poli-
cjanci weszli do srodka. Jako
podstawe prawna tych czynnosci
podali zarejestrowana wczesniej
sprawe poszukiwania zaginio-
nego Janusza W., na co proku-
rator, ktory pozniej zatwierdzal
to przeszukanie, tylko krecil
glowa z dezaprobata. Powiedzial
56
policjantom, ze takiego naciaga-
nia dawno nie widzial, ale efekty
byly tak znaczne, ze nie odmo-
wil zatwierdzenia tej czynnosci.
Policjanci, wchodzac do tego
lokalu o godzinie 9, oprocz
Polakow zatrudnionych w pie-
rogarni, zastali tez 14 osob
w czesci podnajmowanej przez
Gruzina Zuraba i jego zone
Marine. Byly tam cztery kobiety
i osmiu mezczyzn. Wszystkie te
osoby zatrzymano. Dzieki kom-
pletnemu zaskoczeniu obylo
sie bez niebezpiecznych sytu-
acji, chociaz jeden z mezczyzn
zamknal sie w toalecie i udawal,
ze go tam nie ma, a dwoch jego
kompanow wyskoczylo przez
okno prosto w niezbyt czule
objecia czekajacych tam na nich
policjantow.
W pomieszczeniach, gdzie
miano produkowac chaczapuri
i chinkali policjanci znalez-
li 3 sztuki broni palnej, towar
pochodzacy z napadu na kie-
rowce tira, a takze troche sprzetu
fotograficznego i zlotych wyro-
bow, ktore pozniej rozpoznano,
jako pochodzace z wlaman do
mieszkan niedawno dokona-
nych w tym miescie i sasiednim
T. Oczywiscie praktycznie kazdy
z zatrzymanych mial przy sobie
spory noz, a w ich samochodach
zaparkowanych przed kebabami
znaleziono tez niewielkie ilosci
marihuany i innych narkotykow.
Najciekawsze bylo jednak
to, ze zatrzymane towarzystwo
okazalo sie bardzo kosmopoli-
tyczne. Sposrod 14 osob tylko
trzy kobiety i trzej mezczyzni
byli rdzennymi obywatelami
Gruzji. Oprocz nich zatrzyma-
no trzech Czeczenow, jednego
Czerkiesa, dwoch obywateli
Armenii, obywatela Dagestanu
i Ukrainca pochodzenia gruzin-
skiego. Ale wszystkie te osoby
posiadaly paszporty, jako oby-
watele Gruzji, bo tylko w ten
sposob, bez wiz, mogli wjechac
do Polski. Dodatkowym bonu-
sem w tej sytuacji okazal sie
fakt, ze az cztery z tych osob
byly poszukiwane do rozlicze-
nia za przestepstwa dokonane
w Niemczech i Szwecji. Ale to
2/2025Pierogarnia w opalach
wszystko okazalo sie dopiero
po kilku godzinach, gdy oso-
by te przewieziono do komen-
dy i starannie zidentyfikowa-
no pobierajac odciski palcow.
Wczesniej, jak zwykle, prawie
wszyscy “zapomnieli”, ze znaja
troche jezyk polski, a rosyjski
znaja doskonale i dopiero przy-
bycie tlumaczy do tego barw-
nego towarzystwa pozwolilo na
pelne czynnosci.
Trafienie bylo, wiec bardzo
dobre i usatysfakcjonowani poli-
cjanci mogli przez chwile cieszyc
sie sukcesem. Pozniej zaczela sie
mozolna praca z ustalaniem,
kto jest kim i ktore przedmio-
ty ukryte w szafkach, do kogo
nalezaly. Dopiero potem mozna
bylo zaczac badanie, kto jakich
przestepstw dokonal i za jakie
uda sie go oskarzyc. Na zezna-
nia i przyznawanie sie do winy
policjanci raczej nie liczyli, cho-
ciaz w przypadku tej grupy dwie
osoby udzielily bardzo cennych
informacji. Byly niewinne i zale-
zalo im na pozostaniu w Polsce.
Na szczescie juz na etapie
zabezpieczania znalezionych
przedmiotow pracowano w try-
bie podobnym do ogledzin,
czyli w rekawiczkach z fotogra-
fowaniem oraz filmowaniem
przedmiotow. Pozwolilo to na
pozniejsze precyzyjne zdjecie
odciskow palcow dajace pod-
stawe do powiazania konkretnej
osoby z konkretnym przedmio-
tem. Pracy bylo tyle, ze miejsco-
wa komende musiala wesprzec
jednostka nadrzedna.
Innym problemem okazalo
sie ustalenie, w jakich miej-
scach te osoby w Polsce miesz-
kaly. Pomimo oporu udalo sie
to w 100 procentach. Niestety
trwalo to na tyle dlugo, ze
w tych miejscach nie bylo juz
zadnych dowodow przestepstw,
bo wspollokatorzy tych osob,
wiedzac o zatrzymaniu, wyczy-
scili mieszkania. A moze zasada
bylo nie przynoszenie fantow do
domu i z koniecznosci pierogar-
nia stanowila dosc bezpieczny
magazyn?
Wszystkie te osoby zosta-
ly zatrzymane i oprocz dwoch
kobiet tymczasowo areszto-
wane. Co ciekawe, wszyscy
konsekwentnie twierdzili, ze
nie wiedza, co moglo stac sie
z Zurabem i jego zona Marina,
a kiedy polska policja probowala
ustalic miejsce pobytu tych osob,
caly czas wychodzilo im, ze nie
istnieja. Najprawdopodobniej
poslugiwali sie falszywymi
dokumentami.
Policjanci w tym nawale
pracy znalezli jednak czas, aby
poinformowac Krystyne W.
o tym, ze jej maz przebywa
w szpitalu psychiatrycznym
w R., dokad przewieziono go
ze zwyklego szpitala. Zostal
znaleziony przez Straz Miejska
w krzakach nad rzeka. Byl moc-
no wychlodzony i bez kontaktu.
Nie potrafil tez podac swoich
danych personalnych i nie mial
przy sobie dokumentow.
Jego zona potwierdzila,
ze maz zawsze nosil port-
fel i dokumenty tozsamosci
w teczce i kiedy teczka zginela
lub ja zgubil, zginely tez doku-
menty. Wykluczyla tez, aby to
wizyta w urzedzie skarbowym
doprowadzila Janusza W. do
zalamania. Nigdy nie mieli
wiekszych klopotow z fiskusem
i teraz tez tak bylo. A podob-
ny incydent z utrata kontaktu
z rzeczywistoscia mial juz wcze-
sniej, wiele lat temu, i mieli
nadzieje, ze sie nie powtorzy.
Niestety, stalo sie inaczej.
Janusz W. dosc szybko wro-
cil do zdrowia i z nowa energia
zajal sie praca. W jego piero-
garni nastapily zmiany. Oprocz
oferty polskich pierogow, zaczal
tez produkcje wyrobow macz-
no-miesnych wlasciwych dla
kuchni gruzinskiej. No, bo jesli
na cos jest popyt, to trzeba to
produkowac. Stwierdzil, ze te
potrawy sa dosc latwe w przy-
gotowaniu, ale zeby wszystko
dobrze wygladalo zatrudnil tez
kucharke z Gruzji, ale tylko jed-
na i od wielu lat przebywajaca
w Polsce.
Zmienilo sie tez otoczenie
jego pierogarni. Jedna z keba-
biarni nie wytrzymala konku-
rencji i wyprowadzila sie. Jej
miejsce zajal sklep z artykulami
dzieciecymi, co Janusza ucieszy-
lo do tego stopnia, ze ustano-
wil stala znizke na pierogi dla
wlascicielki i pracownikow tego
sklepu.
Tylko zlamasy czytaja gazetke,a zaluja kasy (Na Smerfny Fundusz Gargamela)
STRONA INTERNETOWA: https://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://
www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://MyShip.com
Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac, jak rowniez
dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com
GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl
Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837:
“Wspomoz nas!”
teksty na podstawie Onet, TVN, Info Szczecin, Nadmorski, WP, Fakty
Sportowe, NATIONAL Geographic, Sport pl, Detektyw online, Poscigi pl