DZIEN DOBRY – TU POLSKA GAZETA MARYNARSKA im. Kpt. Ryszarda Kucika
Rok XXVI
Nr 229 (7061)
Niedziela, 16 sierpnia 2026
Dzien dobry Czytelnicy 🙂
Milej niedzieli 🙂
Ania Iwaniuk
POGODA:
Temperatura w Polsce od okolo 26°C na polnocnym wschodzie do okolo 29 – 30°C
na zachodzie kraju. Przewaznie pogodnie i slonecznie, miejscami
zachmurzenie male. Na poludniowym wschodzie lokalnie wiecej chmur i mozliwe
przelotne opady, a w gorach takze burze. Wiatr slaby i umiarkowany.
KURSY WALUT NBP:
EUR – 4,3118
USD – 3,7468
GBP – 5,0363
CHF – 4,6244
DOWCIP:
– Co robisz w niedziele?
– Odpoczywam po sobocie.
– A w sobote?
– Przygotowuje sie do odpoczynku w niedziele.
Wladyslaw Kosiniak-Kamysz reaguje na slowa prezydenta. “Odpowiem po polsku”
Podczas obchodow Swieta Wojska Polskiego w Warszawie doszlo do wyraznej
wymiany zdan miedzy prezydentem Karolem Nawrockim a wicepremierem i
ministrem obrony narodowej Wladyslawem Kosiniakiem-Kamyszem. Prezydent
skrytykowal unijny program zbrojeniowy SAFE i stwierdzil, ze na sztandarach
Wojska Polskiego od wiekow widnieje haslo “Bog, Honor, Ojczyzna”, a nie
SAFE. Kosiniak-Kamysz, ktory przemawial zaraz po nim, od razu odniosl sie
do tych slow. Zapytal retorycznie, dlaczego tegoroczne Swieto Wojska
Polskiego odbywa sie pod haslem “Polska SAFE: bezpieczna Polska” i dlaczego
w 106. rocznice zwycieskiej Bitwy Warszawskiej podczas defilady na
Wislostradzie pojawia sie angielskie slowo. Nastepnie zapowiedzial, ze
odpowie na to pytanie po polsku. Wyjasnil, ze kazda litera slowa SAFE ma
wedlug niego konkretne znaczenie: “S” oznacza sojusze, “A” armie, “F”
fabryki, a “E” Europe. Podkreslil, ze sa to cztery filary bezpieczenstwa
Polski, ktorych nie mozna sprzedac ani zastapic. W ten sposob odpowiedzial
na krytyke prezydenta, nadajac unijnemu programowi wlasna, polska
interpretacje.
Trump: niedlugo oglosze ciesnine Ormuz terytorium USA
Donald Trump zapowiedzial, ze wkrotce oglosi ciesnine Ormuz terytorium
Stanow Zjednoczonych. Slowa padly podczas jego wystapienia w szkole
policyjnej na Long Island w stanie Nowy Jork. Prezydent USA mowil o
konflikcie z Iranem i stwierdzil, ze panstwo to jest obecnie “bardzo mocno
pokonywane”. Nastepnie bez dodatkowego wyjasnienia zapowiedzial zmiane
statusu ciesniny Ormuz. Nie sprecyzowal jednak, w jaki sposob mialoby dojsc
do uznania miedzynarodowego szlaku morskiego za terytorium USA ani jaki
charakter prawny mialaby miec taka decyzja. Wczesniej tego samego dnia
Trump zapowiedzial rowniez w rozmowie z Fox News silny atak gospodarczy na
Iran. Sekretarz skarbu Scott Bessent mowil natomiast o przygotowywanej
izolacji gospodarczej Iranu na skale, jakiej swiat wczesniej nie widzial.
Nowe srodki maja zostac ogloszone w nastepnym tygodniu, niezaleznie od
trwajacej blokady ciesniny. Ormuz laczy Zatoke Perska z Zatoka Omanska i
Morzem Arabskim i jest jednym z najwazniejszych swiatowych szlakow eksportu
ropy naftowej i skroplonego gazu. Iran zablokowal ciesnine po ataku USA i
Izraela pod koniec lutego. Stany Zjednoczone odpowiedzialy z czasem blokada
iranskich portow. Ograniczenie zeglugi przez Ormuz doprowadzilo do
gwaltownego zmniejszenia eksportu surowcow z panstw Zatoki Perskiej i
wzrostu cen na swiatowych rynkach. Ciesnina pozostaje nadal w duzej mierze
zablokowana i jest jednym z glownych punktow sporu miedzy Waszyngtonem a
Teheranem.
Karol Nawrocki grzmi na defiladzie w Warszawie. “Bog, Honor, Ojczyzna, a
nie SAFE”
Prezydent Karol Nawrocki podczas defilady z okazji Swieta Wojska Polskiego
mowil o koniecznosci budowania bezpieczenstwa panstwa przede wszystkim w
oparciu o sile narodu i wlasne mozliwosci obronne. Nawiazujac do zwyciestwa
w Bitwie Warszawskiej 1920 roku, podkreslil znaczenie wspolnoty narodowej
skupionej wokol wartosci. Jego zdaniem silne panstwo wymaga dobrej polskiej
szkoly, patriotycznego wychowania, stabilnych finansow publicznych oraz
rozwoju infrastruktury, gospodarki i ekonomii. Zaznaczyl rowniez, ze
bezpieczenstwo powinno pozostawac ponad biezacymi konfliktami politycznymi,
bo agresor nie bedzie pytal obywateli ani zolnierzy o ich preferencje
partyjne. Nawrocki mowil takze o modernizacji armii i nowych technologiach
wykorzystywanych na wspolczesnym polu walki. Zapewnial, ze jako zwierzchnik
sil zbrojnych pilnuje realizacji kontraktow zbrojeniowych rozpoczetych
przez poprzedni rzad. Wymienil miedzy innymi dostawy F-35, program Miecznik
oraz przygotowanie polskich okretow do obrony ladu, morza i powietrza.
Zwracajac sie do ministra Wladyslawa Kosiniaka-Kamysza, zaznaczyl tez, ze
dobre projekty obecnego rzadu powinny byc kontynuowane po kolejnych
wyborach parlamentarnych. Prezydent podkreslil, ze zolnierze musza miec
pewnosc, iz panstwo zapewni im wsparcie rowniez po zakonczeniu sluzby i nie
bedzie ich scigac za dzialania podejmowane podczas obrony granicy.
Najostrzej skrytykowal uzaleznianie polskiego bezpieczenstwa od decyzji
innych europejskich stolic. Stwierdzil, ze “wszystkie klucze do polskiego
bezpieczenstwa musza byc w Warszawie” i nie mozna zamknac go w “sejfie”, do
ktorego klucze znajduja sie gdzie indziej. Wskazywal, ze sprzet widoczny
podczas defilady – miedzy innymi F-35, F-16, czolgi K2 i Abrams – zostal
kupiony dzieki podatkom placonym przez Polakow. Nastepnie stwierdzil, ze na
sztandarach Wojska Polskiego widnieja slowa “Bog, Honor, Ojczyzna”, a nie
SAFE. Ostrzegl rowniez przed rosyjskim zagrozeniem, parafrazujac slynne
slowa Lecha Kaczynskiego o mozliwym rozszerzaniu sie rosyjskiej agresji z
Gruzji i Ukrainy na panstwa baltyckie, Polske, a w dalszej perspektywie
takze Europe Zachodnia.
Wolomin. Awanturowal sie w domu, zaatakowal straznikow miejskich, mial
siekiere
Policjanci z Wolomina zatrzymali 49-letniego mieszkanca miasta, ktory
zaatakowal interweniujacych straznikow miejskich. Zgloszenie wplynelo po
godzinie 16 i dotyczylo zdarzenia przy ulicy Ogrodowej. Wczesniej mezczyzna
mial wszczac awanture w domu. Na miejsce skierowano straznikow miejskich,
ktorzy podczas interwencji sami stali sie celem agresji. Napastnik mial
przy sobie siekiere oraz gaz pieprzowy. Oba przedmioty zostaly
zabezpieczone przez sluzby. Mezczyzna zostal zatrzymany przez policje i
wkrotce ma uslyszec zarzuty. Poszkodowani straznicy zostali przewiezieni do
szpitala na badania. Na szczescie nie odniesli powazniejszych obrazen.
Pozary w Chorwacji. Czterech Polakow poszkodowanych, jeden na intensywnej
terapii
Czterech obywateli Polski zostalo poszkodowanych w wyniku rozleglych
pozarow w Chorwacji. Informacje przekazal rzecznik Ministerstwa Spraw
Zagranicznych Maciej Wewior. Jedna z rannych osob przebywa na oddziale
intensywnej terapii, natomiast trzy pozostale opuscily juz szpital. Polski
konsul pozostaje w kontakcie z poszkodowanymi i pomaga im miedzy innymi w
uzyskaniu dokumentacji potrzebnej dla ubezpieczycieli oraz w organizacji
powrotu do kraju. MSZ zaapelowalo do Polakow przebywajacych w Chorwacji o
sledzenie komunikatow sluzb i rejestracje podrozy w systemie Odyseusz.
Najpowazniejsza sytuacja panuje w srodkowej czesci kraju, gdzie pozar
dotarl do popularnego kurortu Omisz. Ogien pojawil sie wczesniej w
miejscowosci Lokva Rogoznica na wybrzezu Dalmacji, a w nocy zaczal szybko
rozprzestrzeniac sie z powodu silnego wiatru. Zywiol dotarl nastepnie do
Omisza, polozonego okolo 30 kilometrow od Splitu. Ewakuowano ponad dwa
tysiace osob. Chorwacja zmaga sie jednoczesnie z fala upalow, podczas
ktorej temperatura przekracza 40 stopni Celsjusza. Rekordowe wartosci
odnotowywano miedzy innymi w Splicie i innych miastach nad Adriatykiem.
Wedlug Chorwackiego Zwiazku Strazy Pozarnej od poczatku roku zanotowano
okolo 3900 pozarow lasow. Zniszczyly one niemal 10 tysiecy hektarow terenu,
co oznacza wzrost o okolo 75 procent w porownaniu z tym samym okresem
poprzedniego roku.
Japonia. Rekordowe opady pod Tokio. Nie zyje szesc osob
Prefekture Chiba w Japonii nawiedzily rekordowe ulewy, ktore doprowadzily
do powodzi blyskawicznych, osuwisk oraz powaznych utrudnien
komunikacyjnych. W ciagu 24 godzin w regionie spadlo ponad 360 litrow wody
na metr kwadratowy, czyli najwiecej w historii pomiarow dla tej czesci
kraju. Wladze potwierdzily smierc szesciu osob. Jedna z ofiar znaleziono w
zalanym samochodzie, a u kolejnej osoby doszlo do zatrzymania krazenia i
oddychania. Gubernator prefektury Chiba Toshihito Kumagai przyznal, ze
nigdy wczesniej nie spotkal sie z katastrofa o takiej skali. Ulewy
spowodowaly rowniez masowe przerwy w dostawie pradu. W piatek przed
poludniem bez energii elektrycznej pozostawalo ponad 22 tysiace gospodarstw
w prefekturach Chiba, Saitama, Ibaraki i Tochigi. Powazne problemy
wystapily takze na lotnisku Narita, gdzie we wczesnych godzinach porannych
utknelo okolo siedmiu tysiecy podroznych. Czesc pasazerow byla zmuszona
spedzic noc na lotnisku. Wladze portu zapowiedzialy, ze w ciagu dnia ruch
lotniczy powinien wrocic do normy. Zawieszono rowniez wiele polaczen
komunikacji publicznej. W miescie Chiba okolo 1,8 tysiaca osob nocowalo w
budynku lokalnych wladz, a kolejne ponad tysiac znalazlo schronienie w
innych miejscach. Utrudnienia wystapily takze na kolei i autostradach.
Kryzys w Ceucie pokazal ryzyko. Kontrole migracji oddano Maroku. Hiszpania
jest sama
Masowy naplyw migrantow do hiszpanskiej Ceuty ujawnil powazne slabosci
europejskiego systemu ochrony granic i zaleznosc Hiszpanii od Maroka. Ceuta
jest hiszpanskim regionem autonomicznym w Afryce Polnocnej, ale nie nalezy
ani do strefy Schengen, ani do NATO. W miescie mieszka okolo 82 tysiecy
osob, dlatego pojawienie sie w ciagu zaledwie 30 godzin okolo 60 tysiecy
nielegalnych migrantow niemal sparalizowalo cale terytorium. Dla porownania
w calym poprzednim roku na zachodnim szlaku srodziemnomorskim odnotowano
19,4 tysiaca nielegalnych przekroczen granicy. Autor materialu zwraca
uwage, ze tak ogromnego naplywu nie da sie latwo wyjasnic wylacznie
sytuacja spoleczna w Maroku. W kraju nie doszlo ostatnio do katastrofy ani
konfliktu, ktory moglby wywolac nagly exodus. Jedna z niewielu nowych
okolicznosci byl wyrok hiszpanskiego Sadu Najwyzszego zakazujacy
natychmiastowego odsylania migrantow zatrzymanych na morzu bez
przeprowadzenia procedury azylowej. Nie oznacza to jednak automatycznego
prawa do pozostania w Hiszpanii. Autor przypomina rowniez podobny kryzys z
2021 roku, kiedy Maroko na krotko ograniczylo kontrole graniczne w odwecie
za przyjecie przez Hiszpanie lidera Frontu Polisario. Wtedy do Ceuty
przedostalo sie okolo pieciu tysiecy osob, czyli ponad dziesiec razy mniej
niz obecnie. Hiszpania od lat finansuje Maroko, aby zatrzymywalo migrantow
po swojej stronie granicy. W latach 2017 – 2027 Madryt ma przekazac Rabatowi
969 mln euro na rozwoj infrastruktury granicznej, policji, klinik i
technologii. Zdaniem autora wlasnie taki model sprawia, ze kontrola
migracji znajduje sie de facto w rekach Maroka. Jesli Rabat przestaje
pelnic role “tamy migracyjnej”, moze w krotkim czasie doprowadzic do
kryzysu w Ceucie. Material wskazuje tez na brak europejskiej solidarnosci z
Hiszpania. Przywodcy 22 panstw UE podpisali list domagajacy sie wzmocnienia
ochrony zewnetrznych granic, ale jednoczesnie krytykujacy polityke
migracyjna premiera Pedra S�Ancheza. Autor ocenia, ze problem ma charakter
systemowy i pokazuje niespojnosc unijnej polityki migracyjnej oraz ryzyko
uzalezniania bezpieczenstwa granic od autorytarnych panstw trzecich.
Jedna z najrzadszych orek swiata postrzelona. “Akt skrajnego okrucienstwa”
Hiszpanskie Ministerstwo Srodowiska wszczelo dochodzenie po odkryciu ran
postrzalowych u jednej z najrzadszych orek zyjacych u wybrzezy Polwyspu
Iberyjskiego. Zwierze zostalo sfilmowane w Ciesninie Gibraltarskiej z
licznymi swiezymi sladami na pletwie grzbietowej. Chodzi o Toni, nazywana
takze “La Abuela”, czyli “babcia”, najstarsza znana orke nalezaca do
iberyjskiej populacji. Wicepremier Hiszpanii Sara Aagesen poinformowala, ze
obrazenia moga wskazywac na trafienie srutem wystrzelonym ze strzelby.
Podkreslila, ze skrzywdzenie przedstawiciela tak zagrozonego gatunku
stanowi powazne przestepstwo. Organizacje WeWhale i Iberian Orca Guardians
potwierdzily, ze kilka tygodni wczesniej obserwowaly Toni i wtedy nie miala
zadnych ran. Szef obu organizacji Janek Andre okreslil widok rannego
zwierzecia jako druzgocacy. Zwrocil uwage, ze iberyjska subpopulacja orek
liczy obecnie mniej niz 40 osobnikow. Jesli postrzelenie bylo celowe, jego
zdaniem nalezy je traktowac nie tylko jako akt okrucienstwa wobec
pojedynczego zwierzecia, lecz takze jako atak na jedna z ostatnich
przedstawicielek krytycznie zagrozonej populacji. Sprawa ma dodatkowy
kontekst zwiazany z incydentami z ostatnich lat, gdy orki uszkadzaly i
taranowaly lodzie u wybrzezy Hiszpanii i Portugalii. Andre podkreslil
jednak, ze takie zachowania zwierzat nie moga usprawiedliwiac odwetu. Jego
zdaniem orki powinny byc chronione, a nie karane za interakcje z
jednostkami plywajacymi.
USA. Donald Trump z wlasnym bankiem? World Liberty Financial dostalo
zielone swiatlo
Amerykanski Urzad Kontrolera Waluty wydal wstepna zgode na przyznanie World
Liberty Financial licencji na prowadzenie dzialalnosci powierniczej. To
pierwszy krok firmy kontrolowanej przez rodzine Donalda Trumpa do
stworzenia wlasnego banku powierniczego. Licencja ma charakter warunkowy i
wymaga jeszcze ostatecznego zatwierdzenia. Jesli do tego dojdzie, World
Liberty bedzie moglo przechowywac i zarzadzac aktywami klientow w calych
Stanach Zjednoczonych. Taka licencja nie daje jednak prawa do przyjmowania
tradycyjnych depozytow ani udzielania kredytow. Ma natomiast duze znaczenie
dla firm kryptowalutowych, poniewaz umozliwia swiadczenie uslug
rozliczeniowych, przechowywanie aktywow i obsluge klientow
instytucjonalnych. World Liberty bedzie moglo rowniez samodzielnie emitowac
stablecoina USD1 i przechowywac dolarowe rezerwy stanowiace jego
zabezpieczenie. Obecnie te funkcje wykonuje partner firmy, BitGo. Licencja
zostala obwarowana dodatkowymi warunkami, miedzy innymi obowiazkiem
utrzymywania co najmniej 20 mln dolarow kapitalu i zatrudnienia
wykwalifikowanego szefa audytu wewnetrznego. Firma ma rok na zgromadzenie
wymaganego kapitalu. OCC analizowal rowniez potencjalne zagrozenia
wynikajace z udzialu zagranicznych inwestorow. Niektorzy z nich podpisali
umowy zobowiazujace ich do nieingerowania w decyzje banku. Wsrod
sygnatariuszy znalazl sie takze Eric Trump. Demokraci w Senacie wczesniej
domagali sie zbadania potencjalnego konfliktu interesow i zagrozen dla
bezpieczenstwa narodowego, wskazujac miedzy innymi na zakup udzialow w
World Liberty za 500 mln dolarow przez inwestora powiazanego ze
Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi. OCC zapewnil jednak, ze procedura byla
zgodna z obowiazujacymi przepisami, a nowy bank bedzie podlegal
niezaleznemu nadzorowi. World Liberty jest jednym z najwazniejszych
projektow kryptowalutowych rodziny Trumpow. Stablecoin USD1 osiagnal juz
kapitalizacje okolo 4 mld dolarow, a wedlug Reutersa rodzina prezydenta
zarobila na nim okolo 50 mln dolarow. Laczne wplywy Trumpow z World Liberty
Financial do kwietnia mialy przekroczyc 1,6 mld dolarow.
Przylozyl jej karabin do czola. “Uznalam to za zabawne”. Podziemne szkoly
ucza dziewczynki w Afganistanie
Piec lat po przejeciu wladzy przez talibow Afganistan pozostaje jedynym
krajem na swiecie, w ktorym dziewczeta nie maja dostepu do edukacji
sredniej po szostej klasie ani do szkol wyzszych. Mimo zakazu czesc z nich
nadal uczy sie w tajnych szkolach, ryzykujac aresztowaniem, a nawet zyciem.
Uczennice idac na lekcje fizyki czy innych przedmiotow nie zabieraja ze
soba podrecznikow ani zeszytow. Zamiast tego nosza Koran i przybory do
szycia, aby w razie kontroli talibow nie wzbudzac podejrzen. Jedna z osob
organizujacych taki system jest Parasto Hakim, ktora prowadzi siec okolo 40
podziemnych szkol. Sama bardzo szybko przekonala sie, jak brutalna moze byc
wladza talibow. Gdy miala 23 lata, szla ulica wraz z bratem i zostala
zatrzymana przez bojownikow. Talibowie zakwestionowali jej stroj i kazali
jej ukleknac. Nastepnie przez dluzszy czas pouczali ja, jak powinna
wygladac i zachowywac sie kobieta. Jeden z nich przylozyl jej pozniej
karabin do czola i zapytal, czy zrozumiala przekaz. Hakim wspomina, ze nie
odpowiedziala, ale sytuacje uznala wrecz za zabawna. Tlumaczyla, ze jesli
ktos naprawde czuje sie silny, nie musi uzywac broni wobec osoby, ktora
uwaza za slabsza. Jej zdaniem sam fakt, ze bojownik potrzebowal karabinu,
by zademonstrowac wladze nad kobieta, swiadczyl o jego bezsilnosci. Mimo
takich zagrozen Hakim i jej uczennice nadal prowadza tajne lekcje, probujac
zachowac dostep dziewczat do edukacji.
DETEKTYW
ZABOJCA o twarzy dziecka
Anna STRZELCZYK
Byl chlodny, wrzesniowy poranek, gdy ciemnosc nad Kiedrzynem, dzielnica
Czestochowy, zaczely rozcinac pulsujace swiatla wozow strazackich. Zegar
ledwo wskazywal godzine 5, kiedy cisze osiedla przerwal odglos syren.
Plomienie nie zdazyly pochlonac domu, ale dym unosil sie nisko nad
osiedlem, a nieprzyjemny swad sprawil, ze okoliczni mieszkancy zamykali
uchylone na noc okna. Strazacy weszli do srodka niemal po omacku,
przedzierajac sie przez kleby czarnego dymu.
W jednym z pomieszczen natkneli sie na cialo kobiety, czesciowo nadpalone,
lezalo bezwladnie na podlodze. Nie byla to jednak ofiara pozaru czy
zaczadzenia. Kobieta miala zwiazane rece i nogi, a na glowie slady
brutalnej przemocy. Nikt juz nie mogl jej pomoc. Szybko okazalo sie, ze
ofiara byla 75-letnia wlascicielka domu, Zdzislawa N.
PODPALIL JA, BY ZATRZEC SLADY
Adrian S. z pewnoscia nie nalezal do nastolatkow, ktorych stawia sie innym
za przyklad.
Jego zachowanie, przyzwyczajenia i sposob bycia dalekie byly od idealu, a
zrodel tego nalezaloby szukac w dziecinstwie naznaczonym bolesnymi
doswiadczeniami.
Chlopiec wychowywal sie w rodzinie, ktora bez wahania mozna by okreslic
mianem patologicznej, pelnej przemocy, chaosu i emocjonalnego zaniedbania,
co nie moglo pozostac bez wplywu na jego rozwoj. Gdy mial zaledwie 10 lat,
dramatyczna sytuacja w domu rodzinnym doprowadzila do decyzji o
umieszczeniu go pod opieka ciotki Janiny, ktora jako rodzina zastepcza
podjela trud wyprowadzenia chlopca na prosta.
Od 2012 roku, gdy zamieszkal z nia w Czestochowie, przy ulicy majora
Sucharskiego, starala sie stworzyc mu warunki odmienne od tych, ktore znal
wczesniej. Pokazala mu swiat bezpieczny, stabilny i pelen troski oraz
milosci. Jednak mimo jej wysilkow Adrian nie potrafil calkowicie uwolnic
sie od przeszlosci. Obrazy z dziecinstwa, ktore na zawsze zapisaly sie w
jego pamieci oraz wzorce, jakie chlonal przez pierwsze lata zycia,
odcisnely na nim trwale pietno, utrudniajac pelne otwarcie sie na nowe
wartosci i sposob zycia proponowany przez dalsza rodzine.
Nikt jednak nie przypuszczal, ze ten zbuntowany nastolatek, choc znany z
klopotliwego zachowania, przekroczy kiedys granice nie do pomyslenia. Nikt
nie wierzyl, ze chlopak, ktory do tej pory uciekal sie najwyzej do drobnych
wybrykow, potrafilby podniesc reke na kogos slabszego, bezbronnego. A
jednak pewnego dnia, zupelnie niespodziewanie, to wlasnie on stal sie
sprawca okrutnej zbrodni.
ZAMOZNA STARSZA PANI
Ulica majora Sucharskiego w Czestochowie to miejsce niemal zapomniane przez
zgielk miasta, jakby zatrzymane w czasie, gdzie zycie toczy sie wlasnym,
spokojnym rytmem, bliskim naturze. Waska, miejscami gruntowa droga biegnie
posrod lasow i lak. W tej cichej enklawie, tuz przy miejscu, gdzie
Sucharskiego laczy sie z droga wojewodzka nr 483, rozsiane sa nieliczne
domy.
W jednym z nich mieszkala Zdzislawa N., starsza kobieta, ktora od lat byla
czescia lokalnej spolecznosci. Kilka krokow dalej stal dom, w ktorym Adrian
wraz z ciocia Janina i jej rodzina tworzyli swoja codziennosc. To tam jego
zycie zaczelo sie od nowa, gdy jako 10-letni chlopiec w 2012 roku trafil
pod opieke Janiny.
Lata mijaly, a Adrianowi zdarzaly sie pewne wybryki. Kilka lat wczesniej
przydzielono mu nawet kuratora z powodu powtarzajacego sie siegania po
alkohol.
Zdzislawa od lat mieszkala sama w duzym, zadbanym domu. Choc prowadzila
zycie raczej spokojne i oszczedne, w okolicy uchodzila za kobiete zamozna,
a sasiedzi szeptali, ze przez lata zgromadzila niemaly majatek. Plotki
krazyly od dawna: o drogich zegarkach ukrytych w szufladach komody, o
bizuterii odziedziczonej po rodzinie, o oszczednosciach trzymanych gdzies w
domu, z dala od bankow.
– Pewnie trzyma pieniadze w skarpetach – mowili niektorzy, zerkajac
zazdrosnie w strone jej pieknego domu otoczonego ogrodem.
Adrian znal te opowiesci. Slyszal je nie tylko od sasiadow, ale i w domu, w
ktorym sam mieszkal, tuz obok, u swojej cioci Janiny. To wlasnie Janina
czesto odwiedzala Zdzislawe, pomagajac jej w codziennych sprawach, robiac
zakupy, dogladajac ogrodu. Obie kobiety dobrze sie rozumialy, darzyly sie
wzajemna sympatia i zaufaniem, co nie umknelo uwadze chlopaka. Czasem i on
bywal u Zdzislawy. Wiedzial, jak wyglada dom w srodku, znal jego uklad,
orientowal sie, gdzie Zdzislawa trzyma rozne rzeczy. Wiedzial tez, ze jest
sama. I ze nikt nie zareaguje od razu, jesli cos sie wydarzy.
JESIENNA NOC
Tamtego pamietnego wieczoru, 13 wrzesnia 2018 roku, u Zdzislawy panowala
niezwykla cisza. W powietrzu unosil sie zapach kleju i papieru. Kobieta, z
uporczywa troska i oddaniem, przygotowywala ozdoby choinkowe, jak co roku,
z wyprzedzeniem. Odwiedzila ja Janina. Kobiety z usmiechem i pelnym
zaangazowaniem tworzyly ozdoby, rozmawiajac przy tym o codziennosci.
Pracowaly dlugo i nieprzerwanie przez wiele godzin. Gdy zegar wskazal
godzine 1, Janina wrocila do domu. Poszla do lazienki, przygotowala sie do
snu, a kilkanascie minut pozniej wsunela sie pod ciepla koldre i zasnela,
nie wiedzac nawet, ze nie wszyscy domownicy jeszcze spia.
Tej nocy Adrian czekal cierpliwie w swoim pokoju na dogodny moment. Lezal
na lozku, nasluchujac krokow cioci, ktorej wizyta u Zdzislawy bardzo sie
przedluzyla. Wreszcie uslyszal szczek zamka w drzwiach, widzial swiatlo w
korytarzu. Potem Janina krzatala sie jeszcze cichutko, az wreszcie zamknela
drzwi sypialni. Odczekal jeszcze chwile, by miec pewnosc, ze ciotka
zasnela, po czym wymknal sie niepostrzezenie z domu.
PLAN NIEDOSKONALY
Od pewnego czasu Adrian planowal zdobyc jak najwiecej pieniedzy, by jego
zycie bylo latwiejsze i przyjemniejsze. Mial nadzieje, ze bedzie mogl kupic
sobie modne ubrania, chwalic sie przed kolegami gotowka i nie martwic sie,
ze nie bedzie go na cos stac. Zamiast jednak pomyslec o pracy, coraz
smielej zaczal rozwazac wlamanie do ktoregos z sasiednich domow i
okradzenie domownikow. Skoro pani Zdzislawa uwazana byla przez sasiadow za
majetna, mieszkala sama w duzym domu, to wydawala sie najlepszym i
najprostszym mozliwym celem.
Sprawe ulatwial fakt, ze chlopak znal rozklad pomieszczen w jej domu, a
poza tym nie musialby krecic sie po ulicy, by dotrzec do ktoregos z innych
budynkow, wystarczylo przeskoczyc przez plot i juz byl na posesji sasiadki.
Tamtej nocy, gdy ciotka Janina wrocila od Zdzislawy, Adrian cicho zsunal
sie z lozka. Bezszelestnie wyszedl z domu i po chwili znajdowal sie juz na
sasiednim podworku. Bez wiekszych problemow dostal sie rowniez do srodka.
Dom byl mu dobrze znany, kazdy szczegol, kazde drzwi i zamek przestudiowal
wielokrotnie w myslach. Liczyl na to, ze Zdzislawa juz spi, ze wszystko
przebiegnie szybko, cicho, bez sladu. Jednak los, jak to czesto bywa, mial
wobec niego inny plan.
Adrian zaczal pladrowac mieszkanie. Nagle zorientowal sie, ze kobieta
siedzi jeszcze w pokoju. Jej sylwetka byla ledwie oswietlona niebieskawym
blaskiem telewizora. Jej obecnosc w salonie zaskoczyla go calkowicie.
– Czego chcesz? – krzyknela w panice.
W jej oczach pojawilo sie przerazenie. Adrian zareagowal impulsywnie.
“Rozpoznala mnie” – pomyslal.
BRUTALNY ATAK
Nim zdolal przeanalizowac sytuacje, w ktorej sie znalazl, rzucil sie na
kobiete w panice. Uderzyl raz, drugi prosto w glowe. Zdzislawa zatoczyla
sie i osunela na podloge. Ale to go nie zatrzymalo. Kopal ja w twarz, w
szyje, w bezbronne cialo, ktore juz nie stawialo oporu. Kazdy cios byl
bardzo silny. Jakby mscil sie na kobiecie za to, ze jego plan sie nie
powiodl.
Kiedy zapadla cisza, a ofiara przestala sie poruszac, Adrian jakby
oprzytomnial. Przypomnial sobie, po co dokladnie przyszedl do tego domu.
Zdzislawa go nakryla? Trudno. Teraz trzeba dokonczyc to, co zaczal.
Z drzacymi dlonmi przeszedl do drugiego etapu. Zaczal przeszukiwac dom,
troche nieuwaznie, chaotycznie, z pewnoscia wciaz mial w sobie jeszcze lek
sprzed chwili, kiedy dostrzegl sasiadke.
Otwieral szafki, przeszukiwal szuflady, zrzucal rzeczy z polek z rosnacym
niepokojem. Znalazl pieniadze, bizuterie, kilka cennych zegarkow, sprzet
elektroniczny. Wszystko warte prawie 20 tys. zl. Lupy upychal w kieszeniach
lub chowal do plecaka, nie zastanawiajac sie juz nawet, co dokladnie ze
soba zabiera.
Potem, ze szczegolna ostroznoscia wymknal sie z domu Zdzislawy i wrocil na
posesje ciotki, gdzie ukryl zdobycze.
Niecala godzine pozniej byl juz z powrotem przed domem Zdzislawy. W dloni
trzymal kanister. Byl ciezki, pachnial ostra wonia benzyny. Adrian nie mial
juz zludzen. Wiedzial, ze nie wystarczylo pozbyc sie swiadka. Uznal, ze to,
co zrobil, musialo zostac duzo lepiej zatuszowane. Postanowil spalic dom
kobiety, by przy okazji pozbyc sie wszelkich sladow swojej w nim obecnosci.
BENZYNA W USTACH
Wnetrze domu spowite bylo polmrokiem. Cialo lezalo tam, gdzie je zostawil.
Adrian zblizyl sie, nie czujac juz drzenia. W jego ruchach byla teraz zimna
precyzja czlowieka, ktory przekroczyl granice i wie, ze nie ma powrotu.
Oblal Zdzislawe benzyna, obficie, jakby chcial pozbyc sie nie tylko
dowodow, ale jakby jego celem bylo to, aby Zdzislawa calkowicie splonela.
Rozlal ciecz rowniez na podlodze, na meblach. W ostatnim, okrutnym,
niewyobrazalnym gescie, pochylil sie nad ofiara i wlal strumien benzyny do
jej ust. Chcial, by plonela rowniez od srodka.
Po chwili podpalil kobiete, podpalil mieszkanie, zamknal za soba drzwi i
uciekl. Wystarczyla jedna iskra, by cialo zaplonelo. Adrian wybiegl,
zostawiajac za soba pieklo, ktore sam rozpetal.
Gdy dom stanal juz w plomieniach, a ogien powoli trawil jego wnetrze,
Adrian S. zaczal krzyczec. Alarmowal o pozarze, wolal o pomoc, udawal
zaskoczenie. Ktos z sasiadow wezwal straz pozarna. Wsrod narastajacego
chaosu Adrian, wspolnie z innym mezczyzna, probowal dostac sie do wnetrza
budynku, jakby chcial ocalic Zdzislawe.
Chwile pozniej, kiedy na miejsce dotarli strazacy, scena przypominala cos
na pograniczu koszmaru i apokalipsy. Plonacy dom, syreny, rozblyski
swiatel, napiecie. Sasiedzi, ktorzy pojawili sie na drodze, mieli nadzieje,
ze strazakom uda sie uratowac zamknieta w srodku Zdzislawe.
Strazacy wkroczyli do srodka. I to tam, w jednym z pomieszczen, znalezli
cialo emerytki. Wyniesli je na zewnatrz, na chlodna ziemie, tuz obok
ogrodu, w ktorym niegdys zakwitaly piekne kwiaty.
Jeden ze strazakow uklakl obok nieruchomej sylwetki starszej kobiety.
Probowal rozpoczac reanimacje. Wtedy, nagle, do strazaka podszedl Adrian. Z
twarza napieta, z glosem udajacym drzenie, zapytal:
– Czy ona zyje?
Tym pytaniem zwrocil na siebie uwage. Byc moze to zupelnie normalne, ze je
zadal, ale cos w jego zachowaniu wydawalo sie nienaturalne.
ZATRZYMANIE WLAMYWACZA-ZABOJCY
Adriana zatrzymano zaledwie kilkanascie godzin po tym, jak podpalil pania
Zdzislawe. Kiedy policjanci zaprowadzili go do komisariatu, zdawalo sie, ze
jest jeszcze w szoku. Milczal, nie przyznawal sie do winy, ale oni juz
wiedzieli, ze wlasnie prowadza na przesluchanie zabojce o twarzy dziecka.
Funkcjonariusze odnalezli przedmioty, ktore nie pozostawialy watpliwosci co
do tego, ze to on okradl pania Zdzislawe. Bizuteria zlota, srebrna, z
delikatnymi, kobiecymi zdobieniami, stanowila spora wartosc. Zegarki,
niektore ciezsze, luksusowe, inne proste, niewiele warte. Gotowka
nieporadnie schowana, jakby w pospiechu, karty pamieci, aparat
fotograficzny. Wszystko nalezalo do ofiary. Te dowody wrecz krzyczaly, ze
mlody chlopak stoi za tragedia, ktora wydarzyla sie w jej domu.
Zgromadzony pozniej material dowodowy byl miazdzacy. Spojny, jednoznaczny,
niepozostawiajacy miejsca na domysly czy watpliwosci. Brutalnosc czynu,
sposob jego wykonania, proba zatarcia sladow – wszystko to ukladalo sie w
opowiesc o chlopaku, ktorego nikt nie podejrzewalby o taka bezwzglednosc.
W Prokuraturze Rejonowej Czestochowa-Polnoc przedstawiono mu zarzuty
najciezszego kalibru: zabojstwa ze szczegolnym okrucienstwem, rozboju oraz
kradziezy mienia znacznej wartosci. Byly to zarzuty, od ktorych nie dalo
sie uciec.
Adrian mial jednak tylko 16 lat. W swietle prawa powinien za swoje czyny
trafic do zakladu poprawczego na 5 lat, poniewaz poprawczak jest
przeznaczony dla najmlodszych sprawcow. Istnieja jednak przypadki, kiedy
sad rodzinny moze wyrazic zgode na to, by osoba mlodsza odpowiadala karnie
i by mogla zostac skazana na kare wiezienia. Obecnie mozna taka decyzje
podjac juz w sprawie 14-latkow, a w czasie, kiedy doszlo do zabojstwa pani
Zdzislawy, wiek ten wynosil 15 lat. Oprocz wieku, przy podejmowaniu decyzji
pod uwage bierze sie rowniez inne czynniki, na przyklad poziom rozwoju
intelektualnego i emocjonalnego sprawcy, a takze sam czyn i jego
szkodliwosc spoleczna. W przypadku Adriana sad zgodzil sie, by mogl
odpowiadac karnie za czyny, ktorych sie dopuscil.
Sad rejonowy zdecydowal o zastosowaniu wobec Adriana tymczasowego
trzymiesiecznego aresztu.
SLEDZTWO I OPINIE BIEGLYCH
Sledztwo bylo prowadzone ze szczegolna dbaloscia. Prokurator wraz z
doswiadczonymi funkcjonariuszami z Komendy Miejskiej Policji w Czestochowie
kawalek po kawalku, z precyzja i cierpliwoscia, skladali obraz tej okropnej
nocy. Odtwarzano kazdy krok Adriana, kazdy szczegol, ktory doprowadzil do
tragedii, nie pozostawiajac przestrzeni na domysly.
Z opinii bieglych wynikalo jasno i jednoznacznie, ze w chwili popelniania
czynu Adrian byl w pelni poczytalny. Rozumial, co robi. Mial swiadomosc
znaczenia swoich dzialan i zdolnosc do kierowania nimi. Jego zbrodnia,
jakkolwiek brutalna i szokujaca, byla swiadomym aktem przemocy, decyzja
podjeta w mroku nocy. Nie wiedzial jednak, jak ustalono dopiero pozniej, ze
Zdzislawa, w chwili gdy oblewal ja benzyna i podkladal ogien, wciaz zyla.
Przyczyna smierci byly jednak zadane jej obrazenia.
Na miejscu zdarzenia, mimo prob zniszczenia dowodow, znaleziono sporo
sladow, ktore pozwolily powiazac Adriana ze zdarzeniem. Zabezpieczono
miedzy innymi slad odcisniety przez podeszwe jego buta.
Biegli z zakresu wycen ocenili wartosc skradzionych przedmiotow. Inni
natomiast obliczali straty wynikajace z zainicjowania pozaru. Te wszystkie
kwoty mialy znaczenie dla okreslenia stopnia winy oskarzonego. Po
otrzymaniu wszystkich opinii i zebraniu pelnego materialu dowodowego
prokuratura skierowala do Sadu Okregowego w Czestochowie akt oskarzenia
przeciwko Adrianowi S. Prokurator domagal sie skazania oskarzonego na kare
25 lat pozbawienia wolnosci – to najwyzsza kara, jaka mozna zasadzic w
przypadku tak mlodego sprawcy – jednoczesnie podkreslajac, ze nastolatek
powinien odpowiadac za zabojstwo popelnione ze szczegolnym okrucienstwem.
PROCES
– Oskarzony dzialal w szczegolnie drastyczny sposob – mowil wprost
prokurator Michal Wolak z Prokuratury Rejonowej Czestochowa-Polnoc.
I w jego slowach nie bylo cienia przesady. To nie byla zwykla sprawa o
zabojstwo. Adrian z cala pewnoscia kierowal sie motywem zaslugujacym na
szczegolne potepienie, bo za taki uwaza sie kradziez. Ponadto wszystkich
przerazal mlody wiek oskarzonego, ktory przeciez mial zaledwie 16 lat w
chwili popelnienia czynu.
W trakcie procesu sad oparl sie na obszernym, szczegolowym materiale
dowodowym, ktory, jak podkreslano, byl jednoznaczny, spojny i niebudzacy
watpliwosci. Szczegolna wage mialy ekspertyzy bieglych. Kluczowe znaczenie
odegrala analiza sladow obuwia. Specjalista, majac do dyspozycji zarowno
zabezpieczone buty Adriana, jak i slady znalezione na miejscu zbrodni,
wydal opinie klarowna i niepodwazalna. Co istotne, zadna ze stron, ani
obrona, ani oskarzenie, nie zakwestionowala jej ustalen.
Podobnie oceniono ekspertyze z zakresu genetyki. Doktor nauk medycznych,
pracujacy na starannie zabezpieczonym materiale porownawczym, sporzadzil
opinie, ktora sad uznal za rzetelna, precyzyjna i w pelni odpowiadajaca
faktom i pozostalym ustaleniom.
Sedzia, rekonstruujac przed sadem przebieg tamtej nocy, nie kryl emocji.
Jego glos, choc powsciagliwy, drzal w miejscach, gdzie opowiesc stawala sie
niemal nie do zniesienia. Podkreslal drastycznosc czynu, nie tylko fizyczna
brutalnosc, lecz takze symboliczna przemoc, jaka byl atak na osobe starsza,
bezbronna, w jej wlasnym domu, gdzie kazdy powinien czuc sie przeciez
bezpiecznie.
NIESATYSFAKCJONUJACY WYROK
3 stycznia 2020 roku, w chlodne, zimowe przedpoludnie, zapadl wyrok. Po
miesiacach intensywnego sledztwa, ekspertyz i publicznych debat, a
nastepnie procesu, ktory wzbudzil zainteresowanie czestochowian, sedzia
zamknal przewod sadowy, wysluchal mow koncowych, a nastepnie poinformowal,
ze Adrian S. jest winny zarzucanego mu czynu.
18-letni juz wowczas mezczyzna zostal skazany na kare 15 lat pozbawienia
wolnosci. Jednoczesnie sedzia zaznaczyl, ze o warunkowe wczesniejsze
zwolnienie bedzie mogl sie ubiegac dopiero po 10 latach. Od kary odjeto mu
okres przebywania w areszcie.
Choc zbrodnia, ktorej sie dopuscil, byla ogromna w swojej brutalnosci i
budzila powszechne oburzenie, to sad nie uznal, by byla szczegolnie
okrutna. Wzial natomiast pod uwage dotychczasowe zycie Adriana.
Dziecinstwo spedzone w atmosferze przemocy, zaniedban, emocjonalnej pustki.
Wszystko to, choc nie moglo go uniewinnic, rzucalo cien na jego pozniejsze
decyzje. Sad uznal, ze kara 25 lat pozbawienia wolnosci bylaby zbyt surowa,
odebralaby resztki nadziei, zamykajac drzwi do jakiejkolwiek przyszlosci.
Kara musiala byc surowa, ale nie mogla byc calkowicie bezlitosna.
Wyrok nie zamknal jednak sprawy. Prokuratura, gleboko przekonana o
wyjatkowej brutalnosci czynu, domagala sie maksymalnej kary: cwierc wieku
za kratami. Po ogloszeniu wyroku i zapoznaniu sie z ustnym uzasadnieniem
zapowiedziano dalsze dzialania prawne.
– Wystapimy o pisemne uzasadnienie wyroku i rozwazymy wniesienie apelacji –
oswiadczyl prokurator Piotr Wroblewski z Prokuratury Okregowej w
Czestochowie, dodajac, ze wymiar sprawiedliwosci nie moze byc ani zbyt
lagodny, ani symboliczny, gdy chodzi o zycie ludzkie, brutalnie przerwane.
Prokuratura, nieusatysfakcjonowana wyrokiem, zlozyla apelacje do Sadu
Apelacyjnego w Katowicach, wnoszac o zaostrzenie kary. Jednak i tam
nadzieja na surowszy wyrok zostala rozwiana. Sad wyzszej instancji, po
wnikliwej analizie akt i przesluchan oraz pisemnego uzasadnienia,
podtrzymal ustalenia sadu okregowego. Przebieg zdarzen, wina oskarzonego i
wymiar kary – wszystko to zostalo uznane za sprawiedliwe i adekwatne. Choc
Adrian S. byl w chwili popelnienia czynu osoba niepelnoletnia, a jego
dzialanie nacechowane bylo wyjatkowym okrucienstwem, sad uznal, ze
wymierzona kara miesci sie w granicach sprawiedliwosci i prawa.
Tym samym zapadlo postanowienie ostateczne. Adrian S., dzis juz dorosly
mezczyzna, spedzi w wiezieniu najblizsze 15 lat swojego zycia. Dopiero po
10 latach bedzie mogl stanac przed sadem penitencjarnym i ubiegac sie o
szanse na wczesniejsze opuszczenie wieziennych murow.
Tylko zlamasy czytaja gazetke,a zaluja kasy (Na Smerfny Fundusz Gargamela)
STRONA INTERNETOWA: https://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://MyShip.com
Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac, jak rowniez
dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com
GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl
Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek �sMARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek �sMARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT:
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837:
�sWspomoz nas!”
teksty na podstawie Onet, TVN, Info Szczecin, Nadmorski, WP, Fakty
Sportowe, NATIONAL Geographic, Sport pl, Detektyw online, Poscigi pl
Wypisanie z listy / Unsubscribe:
https://gazetka-gargamela.eu/wysylka/unsubscribe.php?uid=4551574&adr=admin@intermanager.org
lub napisz na / or send email to stop@gazetka-gargamela.eu