Dzien dobry – tu Polska – 16.02.2026

DZIEN DOBRY – TU POLSKA GAZETA MARYNARSKA im. Kpt. Ryszarda Kucika

Rok MMXXVI

Nr 48 (6880)

16 lutego 2026

DZIEN DOBRY – TU POLSKA

SPORTOWY WEEKEND

15 lutego 2026r.

abujas12@gmail.com

http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/

http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci

IGRZYSKA OLIMPIJSKIE

-Polskie skoki czekaly na to 4382 dni. Epokowe osiagniecie!

To wrecz nie do uwierzenia! A jednak to prawda. Kacper Tomasiak ma drugi
medal olimpijski! Po srebrze na skoczni normalnej teraz nasz 19-letni
supertalent pofrunal po braz na duzym obiekcie w Predazzo. Debiutujacy na
igrzyskach Tomasiak zrobil cos, na co polskie skoki czekaly 12 lat, od
triumfow Kamila Stocha w Soczi.

Kacper Tomasiak jest geniuszem! W poniedzialek zaszokowal swiat po raz
pierwszy. A teraz zrobil sobie i nam wszystkim powtorke z rozgrywki!

Kilka dni temu Tomasiak po raz pierwszy w zyciu wskoczyl na podium wielkich
zawodow. Od razu najwiekszych! W Pucharze Swiata nigdy nie bylo go w top 3,
a w swoim pierwszym olimpijskim konkursie w Predazzo wyskakal srebrny
medal. Teraz na obiekcie duzym przyczail sie podczas dni treningowych i
kapitalnie zaatakowal w najwazniejszym momencie!

W czwartek Tomasiak byl 37., 16. i 17. w seriach treningowych. W piatek
mial 28., 10. i 16. wynik. – Moim zdaniem Kacper juz pokazal swoj najwyzszy
poziom na skoczni normalnej. Na duzej beda dominowac inni – mowil wtedy
wprost Robert Johansson, kiedys trzykrotny medalista olimpijski, a dzis
ekspert Eurosportu. Podobnie mowili niemal wszyscy fachowcy. I – co tu kryc
– nam tez nie snilo sie, ze Tomasiak znow to zrobi. A jednak!

Kacper blysnal juz w serii probnej tuz przed zawodami. Byl w niej trzeci. W
konkursie po pieknym skoku na 133 m na polmetku zajmowal czwarte miejsce.
Identycznie jak w pierwszych zawodach. I znow w rundzie finalowej wspaniale
zaatakowal podium! Kilka dni temu z czwartego miejsca przesunal sie na
drugie. Teraz doskoczyl do brazowego medalu. Tracil 3,2 pkt do Kristofera
Eriksena Sundala, a ostatecznie pokonal go o 3,2 pkt, bo w drugiej serii
skoczyl az 138,5 metra! Lepsi od naszego bohatera byli tym razem jedynie
Domen Prevc ze Slowenii i Ren Nikaido z Japonii.

Dwa medale Kacpra Tomasiaka na igrzyskach Mediolan/Cortina d’Ampezzo 2026
to historia wrecz nie do uwierzenia. Ale to sie naprawde wydarzylo! Tym
samym olimpijski debiutant dolacza do Adama Malysza i Kamila Stocha. Z
Polakow tylko oni trzej potrafili zdobywac medale w obu konkursach na
jednych igrzyskach. Malysz w 2002 roku w Salt Lake City wywalczyl braz i
srebro. A w Vancouver w 2010 roku – dwa srebra. Stoch w 2014 roku polecial
po dwa mistrzowskie tytuly w Soczi. To bylo niemal rowniutko 12 lat temu.
Od drugiego zlota Stocha na tamtych igrzyskach (15 lutego 2014 r.) do
drugiego medalu Tomasiaka na tych igrzyskach (14 lutego 2026 r.) minely
dokladnie 4382 dni. To jest 11 lat, 11 miesiecy i 30 dni.

Trudno po wyczynie Tomasiaka nie uzywac wielkich slow. Powiedzmy to sobie
wprost i z wielka duma: to jest epokowe osiagniecie! Stoch konczy kariere,
to sa jego ostatnie igrzyska. A Tomasiak zaczyna. Wyglada na to, ze wlasnie
w polskich skokach ogladamy poczatek nowej ery.

-Wladimir Semirunnij przepieknie odplacil sie Polsce za to, ze przyjela go
w 2023 roku, gdy postanowil uciec z Rosji. Nasz panczenista w kapitalnym
stylu wywalczyl wlasnie srebrny medal igrzysk olimpijskich w rywalizacji na
10 000 metrow!

Wladimir Semirunnij we wrzesniu 2023 roku uciekl z Rosji do Polski. W marcu
2025, jeszcze bez naszego obywatelstwa, zdobyl dla Polski srebro i braz
mistrzostw swiata. W sierpniu odebral dokumenty poswiadczajace, ze jest
Polakiem. Podpisane przez prezydenta RP Karola Nawrockiego. A teraz, 13
lutego 2026 roku, 23-letni sportowiec zdobyl dla swojego nowego kraju
srebrny medal olimpijski. To jest naprawde wyjatkowa historia!

Sa tacy, ktorzy nie moga na to patrzec. Bo boli ich ogladanie ludzi
skazujacych sie na cierpienie. Coz, kazdy, kto chce pokonac na wlasnych
nogach 10 kilometrow w zaledwie 12 minut z hakiem, na pewno musi za to
slono zaplacic. Ale czy ci herosi nas tym ogromnym wysilkiem nie kupuja?
Chyba nie bylo kogos, kto obojetnie by patrzyl na to, jak odziany w piekny
bialo-czerwony kombinezon Wladimir Semirunnij pedzi na czarnych lyzwach po
spelnienie marzenia. Swojego i naszego.

Dobrze ogladalo sie Wladka niemal plynacego po tafli lodu. Najpierw metry
polykal, zdawaloby sie, bezwysilkowo. Ale to sie szybko zaczelo zmieniac.
Im dluzej trwala samotna jazda Polaka, tym wyrazniej widzielismy, jaka to
“rzeznia”. Dodajmy, ze slowo “rzeznia” to nie jest nasz, dziennikarski,
wymysl. To Pawel Zygmunt, byly zawodnik, powtarzal je w studiu TVP. “To
jest uczucie wyrywania flakow” – stwierdzil nawet nasz byly znakomity
panczenista, przez dlugie lata rekordzista kraju na tym dystansie. A zatem:
im blizej Semirunnij mial do mety, tym mocniej cierpielismy, patrzac na
jego cierpienie. Ale jesli wtedy troche zaczelismy sie martwic, czy aby
Holender Stijn van de Bunt nie zacznie naszego Wladka doganiac, to co
dopiero powiedziec o tym, co przezywalismy pozniej?

Rywal Wladka z pary przegral z naszym kandydatem do medalu wyraznie, o 6,67
sekundy. Ale juz w nastepnej parze mocno zblizyl sie do Semirunnija
nastepny Holender, Jorrit Bergsma. Mistrz olimpijski na tym dystansie z
Soczi z 2014 roku na mecie mial czas gorszy od Polaka o tylko 1,40 s. Ale –
uff! byl za Wladkiem! A jadacy razem z Bergsma rekordzista swiata i wielki
faworyt Wlochow Davide Ghiotto oslabl na koncowce tak bardzo, ze od
Semirunnija mial wynik gorszy az o 7,64 s.

W tamtym momencie w grze zostalo juz tylko czterech zawodnikow, a Polak
prowadzil. Z jednej strony wiedzielismy, ze skoro Wladkowi nie dali rady
aktualny rekordzista swiata i byly mistrz olimpijski, powinno byc dobrze. Z
drugiej – balismy sie, bo do walki dopiero ruszali m.in. mistrz i
wicemistrz tych igrzysk na 5000 m – Norweg Eitrem i Czech Jilek. A i
Francuz Loubineaud jawil sie jako rywal bardzo mocny, na 5000 m byl kilka
dni temu piaty.

Jadacy w przedostatniej parze Jilek przez 6000 metrow mial miedzyczasy
gorsze niz Semirunnij, ale na mete wpadl z wynikiem lepszym az o 5,65 s.
Realizator transmisji pokazal nam w tamtym momencie Polaka z nietega mina.
Wladek juz tylko siedzial i patrzyl. I denerwowal sie na pewno po stokroc
bardziej niz my.

Przed ostatnia para – norwesko-francuska – Semirunnij byl drugi. Mielismy
wirtualny srebrny medal. Eitrem i Loubineaud dlugo mocno walczyli. Ze soba
i z czasami Jilka oraz Semirunnija. I po okolo dwoch trzecich dystansu
zaczeli te korespondencyjna walke z Czechem i Polakiem przegrywac! Gdy
mieli za soba 7200 m bylo jasne, ze mistrzem olimpijskim zostanie Jilek. I
coraz wieksze stawaly sie szanse na wicemistrzostwo olimpijskie dla
Semirunnija. I tak to sie skonczylo! Przepieknie!

Semirunnij jeszcze jako Rosjanin zdobyl brazowy medal MS juniorow. To bylo
na poczatku 2022 roku. Tuz przed tym, jak na polecenie Wladimira Putina
rosyjskie wojsko rozpoczelo pelnoskalowa wojne na Ukrainie. Wiosna 2022
roku zdolny panczenista zrozumial, ze przez polityke, ktorej osobiscie sie
sprzeciwial, jego sportowa kariera mogla sie skonczyc, zanim na dobre sie
zaczela.

Semirunnij trafil do Polski dzieki temu, ze znal trenera Pawla
Abratkiewicza. Zadzwonil do szkoleniowca, ktory nieco wczesniej pracowal w
Rosji i zapytal, czy Polska nie zechcialaby go przyjac. Wtedy sprawe zaczal
prowadzic Konrad Niedzwiedzki, dyrektor sportowy Polskiego Zwiazku
Lyzwiarstwa Szybkiego, a kiedys swietny zawodnik, medalista olimpijski
(braz w druzynie w Soczi w 2014 roku). Nasza federacja wystawila Wladkowi,
jak go dzis wszyscy w srodowisku nazywaja, oficjalne zaproszenie na
treningi w Polsce. Dzieki niemu Semirunnij opuscil Rosje dwa i pol roku
temu. I juz do niej nie wrocil.

W Polsce Wladek szybko zachwycil nowe otoczenie i talentem, i chyba jeszcze
bardziej pracowitoscia. A jednoczesnie sposobem bycia. To dobry, spokojny
chlopak. Bez wielkich wymagan, skupiony na najprostszych rzeczach. Za
wszystko bardzo wdzieczny. Szybko nauczyl sie naszego jezyka. Obiektywnie
niezbyt piekny Tomaszow Mazowiecki, gdzie zamieszkal, uwaza za wrecz
cudowne miejsce do zycia. A zyje niemal tylko sportem. Wladek postawil
sobie wielki cel – chcial w Mediolanie zaspiewac polski hymn. Ze zlotym
medalem na szyi.

Zlota nie ma, ale… tez jest przepieknie! Srebro Semirunnija to drugi
medal dla Polski na igrzyskach olimpijskich Mediolan/Cortina d’Ampezzo, po
srebrze wyskakanym przez Kacpra Tomasiaka. Brawo Wladek, brawo polskie
panczeny i jedzmy po wiecej! W sobote o medal na 500 metrow powalczy Damian
Zurek, ktory byl juz na tych igrzyskach czwarty na 1000 metrow. W niedziele
bedziemy mieli jeszcze jedna duza szanse – dzieki Kai Ziomek-Nogal na 500
metrow.

Piatkowy sukces Semirunnija to pierwszy indywidualny medal olimpijski
polskiego panczenisty od 2014 roku, gdy Zbigniew Brodka zdobyl zloto w
Soczi. Minelo niemal rowno 12 lat, a dokladnie 4381 dni, czyli 11 lat, 11
miesiecy i 29 dni.

PILKA NOZNA

EKSTRAKLASA

21 kolejka

Piast Gliwice-Wisla Plock 1-0

22 kolejka

Wisla Plock-Widzew Lodz 0-2

Z.Lubin-Rakow Czestochowa 0-0

Cracovia-Jagiellonia Bialystok 0-0

Katowice-Legia Warszawa 1-1

Radomiak-Korona Kielce 0-2

Motor Lublin-Lechia Gdansk 2-3

Pogon Szczecin-Arka Gdynia 1-0

Lech Poznan-Piast Gliwice 3-0

W poniedzialek Nieciecza-G.Zabrze

1.Jagiellonia 36pkt

2.W.Plock 33pkt

3.G.Zabrze 33pkt

4.Z.Lubin 32pkt

5.Cracovia 32pkt

6.Lech 32pkt

7.Rakow 31pkt

8.Korona 30pkt

9.Lechia 27pkt

10.Radomiak 27pkt

11.Katowice 27pkt

12.Piast 26pkt

13.Pogon 25pkt

14.Motor 24pkt

15.Widzew 23pkt

16.Arka 22pkt

17.Legia 21pkt

18.Nieciecza 20pkt

-Arcywazna wygrana Pogoni Szczecin! Awantura po przerwie i wielki niepokoj

Kibice w Szczecinie przynajmniej na chwile moga odetchnac z ulga. Pogon
wygrala w niedziele 1:0 z Arka Gdynia, choc nie obylo sie bez awantury tuz
po przerwie! Portowcy zaliczyli pierwsze ligowe zwyciestwo od konca
listopada. Cieszyc moze fakt, ze odblokowal sie gwiazdor druzyny Kamil
Grosicki, ktory w koncu mial znaczacy wplyw na wynik. Mimo tych dobrych
wiesci jest tez powod do ogromnego niepokoju.

Zarowno Pogon Szczecin, jak i Arka Gdynia nie wygraly jeszcze ani jednego
spotkania w PKO BP Ekstraklasie w 2026 r. Jednak to w ekipie z
zachodniopomorskiego panuje bardziej nerwowa atmosfera. Przeciwko druzynie
zaczynaja buntowac sie kibice, a sytuacja jest na tyle powazna, ze Kamil
Grosicki wydal w tej sprawie oswiadczenie, proszac o nieustanne wsparcie.

Na dodatek zupelnie bez formy sa nowe nabytki Portowcow, a przed meczem z
Arka portal PogonOnline.pl podal, ze Musa Juwara, ktory mial stanowic sile
w ofensywie, zostal zeslany do rezerw.

W niedziele walka toczyla sie o istotne trzy punkty. Dla obu ekip wygrana
przyblizylaby do utrzymania w PKO BP Ekstraklasie. W Szczecinie od
pierwszych minut przewage mieli gospodarze. To blyskawicznie przynioslo
pierwsze trafienie. Wynik otworzyl Paul Mukairu, ktory wykorzystal dokladne
dogranie Kamila Grosickiego. Az trudno w to uwierzyc, ale dla Polaka to
pierwsza asysta od 22 sierpnia!

Po przerwie tempo znacznie podkrecila Arka. Mogla nawet wyrownac. Swietna
okazje mial Serafin Szota, ktory zupelnie zgubil krycie w polu karnym,
uderzyl, a pilka minela Valentina Cojocaru. Przed utrata bramki Pogon
uratowal Linus Wahlqvist.

Nie brakowalo tez gigantycznej awantury po ostrym faulu bylego Portowca
Kamila Jakubczyka. Pomocnik faulowal przy linii bocznej Wahlqvist, po czym
doszlo do przepychanki pilkarzy i czlonkow sztabow szkoleniowych. Po chwili
chaosu gra zostala wznowiona.

Wynik spotkania sie juz nie zmienil. Pogon dowiozla do konca przewage
jednej bramki. Dla zespolu ze Szczecin to pierwsza wygrana od konca
listopada. Od tamtej pory minelo az 5 spotkan. Kibice moga sie rowniez
cieszyc z tego, ze z bardzo dobrej strony pokazal sie w koncu kapitan
zespolu Grosicki. Jednoczesnie martwic moze fakt, ze po jednym ze sprintow
skrzydlowy zlapal sie za obandazowana noge, a na jego twarzy pojawil sie
grymas bolu.

-“Lechia Gdansk ze szczesliwym finalem w meczu pelnym emocji z Motorem
Lublin! Dwa gole Camilo Meny”-Pawel Stankiewicz

Lechia Gdansk wygrala drugi mecz z rzedu na wyjezdzie, a w PKO Ekstraklasie
pozostaje niepokonana juz od siedmiu spotkan. Mecz w Lublinie byl pelen
emocji, bo bialo-zieloni przegrywali, potem prowadzili 2:1, aby stracic to
po golu samobojczym. Ostatnie slowo nalezalo do Lechii, a bohaterem zostal
Camilo Mena, ktory strzelil dwa gole w tym spotkaniu.

Druzyna Lechii musiala sobie radzic w Lublinie bez pauzujacego za kartki
Tomasa Bobcka. Za najlepszego strzelca PKO Ekstraklasy zagral Dawid
Kurminowski. Zreszta trener John Carver musi poczekac jeszcze na taki mecz,
ze bedzie mial wszystkich podstawowych pilkarzy do dyspozycji. Kolejno w
meczach ligowych pauzowali Iwan Zelizko, Rifet Kapic, Tomasz Neugebauer,
teraz Bobcek, a w kolejnym meczu z Zaglebie Lubin za cztery zolte kartki
pauzowac bedzie Matus Vojtko. To bedzie piaty mecz z rzedu, w ktorym za
kartki brakuje jednego zawodnika.

Bialo-zieloni grali w Lublinie bez Bobcka, ale w pierwszej polowie pokazali
na czym polega skuteczny futbol. Nie bylo latwo grac obu zespolom, bo w
nocy spadl snieg trzy godziny przed meczem boisko bylo pokryte bialym
puchem. Gospodarze potrafili jednak przygotowac murawe do gry. Poczatek
spotkania nalezal do gospodarzy. Juz po jednej z pierwszych akcji Motor
mial szanse bramkowa, ale grozny strzal zablokowal Tomasz Neugebauer.
Kolejna akcja przyniosla juz jednak gola druzynie Motoru. Do pilki wybitej
przez Mateja Rodina dopadl Bartosz Wolski i oddal strzal, a futbolowka po
rekach Alexa Paulsena wpadla do siatki. Wydaje sie, ze bramkarz gdanskiego
zespolu mogl wiecej zrobic w tej sytuacji.

Lechia zareagowala wlasciwie i szybko odpowiedziala. Juz cztery minuty po
straconej bramce podawal Aleksandar Cirkovic i chociaz bramkarz gospodarzy
odbil pilke po strzale Rodina, to dobitka Camilo Meny byla juz skuteczna.
Druzyna z Lublina miala szanse na objecie prowadzenia, ale Paulsen obronil
strzal glowa Karola Czubaka. Dwie minuty pozniej to Lechia juz prowadzila.
Swietnym dosrodkowaniem popisal sie Vojtko, a znakomitym strzalem glowa
popisal sie Tomasz Neugebauer. To drugi ligowy mecz “Nojgiego” w tym roku i
druga bramka, bo do siatki trafil takze w spotkaniu z Lechem w Poznaniu.

Lechia miala dobry wynik, ale bardzo zle weszla w druga polowe spotkania.
Kilkadziesiat sekund po wznowieniu gry indywidualna akcje przeprowadzil Ivo
Rodrigues, a pilka nabity zostal Rodin i w ten sposob po samobojczym
trafieniu srodkowego obroncy Lechii padl wyrownujacy gol dla Motoru.
Bialo-zieloni zaczeli grac nerwowo i w ciagu pieciu minut zoltymi kartkami
ukarani zostali Aleksandar Cirkovic, Tomasz Neugebauer, Rifet Kapic oraz
Tomasz Wojtowicz. Choc ten ostatni wslizgiem czysto trafil w pilke i to
napomnienie bylo pomylka sedziego.

Rodin zaczal zle druga polowe, ale to on wywalczyl rzut karny dla Lechii.
Obronca Lechii byl szybciej przy pilce, a nastepnie zostal podciety przez
Karola Czubaka. Sedzia Pawel Raczkowski poczatkowo nie zareagowal, ale po
analizie VAR podyktowal karnego dla Lechii. Pewnym egzekutorem byl Camilo
Mena, ktory strzelil swojego drugiego gola w tym meczu. Podopieczni trenera
Carvera mieli idealna sytuacje, aby zamknac mecz. Cirkovic wyprowadzil
kontre i zagral do Bohdana Wjunnyka, ktory przegral pojedynek sam na sam z
bramkarzem Motoru. Kolejna szansa na gola mial Cirkovic, ale jego strzal
obronil Ivan Brkic, a potem dwukrotnie dobijal Mena. Jego pierwszy strzal
obronil bramkarz Motoru, a dobitka zostala zatrzymana na linii bramkowej.
To niemozliwe, jak bialo-zieloni nie zdobyli bramki w tej sytuacji. Lechia
w koncowce spotkania grala uwaznie w obronie i nie dala sobie odebrac
cennego zwyciestwa. Tym samym gdanszczanie przelamali zla serie w meczach z
Motorem, bo wczesniej nie wygrali zadnego z pieciu spotkan.

-W Brukseli odbylo sie losowanie Ligi Narodow 2026/2027. Polska bedzie
rywalizowac w dywizji B w grupie czwartej z Bosnia i Hercegowina, Rumunia i
Szwecja. Mecze grupowe zostana rozegrane jesienia 2026 roku.

Liga Narodow 2026/2027

Dywizja A

Grupa 1 – Francja, Wlochy, Belgia, Turcja

Grupa 2 – Niemcy, Holandia, Serbia, Grecja

Grupa 3 – Hiszpania, Chorwacja, Anglia, Czechy

Grupa 4 – Portugalia, Dania, Norwegia, Walia

Dywizja B

Grupa 1 – Szkocja, Szwajcaria, Slowenia, Macedonia Polnocna

Grupa 2 – Wegry, Ukraina, Gruzja, Irlandia Polnocna

Grupa 3 – Izrael, Austria, Irlandia, Kosowo

Grupa 4 – Polska, Bosnia i Hercegowina, Rumunia, Szwecja

Dywizja C

Grupa 1 – Albania, Finlandia, Bialorus, San Marino

Grupa 2 – Czarnogora, Armenia, Cypr, Lotwa/Gibraltar

Grupa 3 – Kazachstan, Slowacja, Wyspy Owcze, Moldawia

Grupa 4 – Islandia, Bulgaria, Estonia, Luksemburg/Malta

Dywizja D

Grupa 1 – Lotwa/Gibraltar, Luksemburg/Malta, Andora

Grupa 2 – Litwa, Azerbejdzan, Liechtenstein

W piatej edycji (2026/27) w dywizjach A, B i C zagra po 16 druzyn (po
cztery grupy czterozespolowe), a pozostale szesc w dywizji D (dwie grupy
trzyzespolowe). Zwyciezcy i wicemistrzowie grup w dywizji A rozegraja
miedzy soba cwiercfinaly, a ich zwyciezcy awansuja do turnieju finalowego,
ktorego wygrany zostanie zwyciezca calej Ligi Narodow.

Zwyciezcy grup w dywizjach B, C i D awansuja do wyzszej dywizji, a czwarte
zespoly grup w dywizjach A, B spadna do nizszej dywizji. Z dywizji C do D
bezposrednio spadna tylko dwie druzyny z najmniejsza liczba punktow, a
zespoly ktore nie spadly bezposrednio zagraja baraze z wicemistrzami grup
dywizji D. Zespoly, ktore zajma trzecie miejsce w grupach dywizji A zagraja
baraz z druzynami z drugich miejsc w grupach dywizji B, podobnie jak
trzecie miejsca z dywizji B zagraja z wicemistrzami grup dywizji C.

W marcu odbeda sie zalegle mecze barazowe o utrzymanie w Dywizji C.
Zwyciezcy dwumeczow Gibraltar – Lotwa i Malta – Luksemburg pozostana w
Dywizji C, a przegrani w piatej edycji beda rywalizowac w Dywizji D.

Mecze grupowe Ligi Narodow odbywac sie beda w 2026 roku (24-26 wrzesnia,
27-29 wrzesnia, 30 wrzesnia – 3 pazdziernika, 4-6 pazdziernika, 12-14
listopada, 15-17 listopada), a cwiercfinaly dywizji A i baraze A/B i B/C w
2027 roku (25-30 marca). Turniej finalowy (polfinaly i final) zaplanowano
na 9-13 czerwca 2027 roku. Mecze barazowe o utrzymanie w dywizji C zostana
rozegrane 23-28 marca 2028 roku.

Na podstawie: Onet.p, wyborcza.pl, interia.pl, gazeta.pl, 90minut.pl,
pilkanozna.pl, przegladsportowy.pl, tvpsport.pl, polsatsport.pl,
dziennikbaltycki.pl, gs24.plopracowal Reksio.

Tylko zlamasy czytaja gazetke,a zaluja kasy (Na Smerfny Fundusz Gargamela)

STRONA INTERNETOWA: https://gazetka-gargamela.eu/

abujas12@gmail.com

http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/

http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci

Strona główna

http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac, jak rowniez

dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:

(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):

Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,

Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.

BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436

Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”

wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452

wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479

wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504

BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX

Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”

Dla wypelniajacych PiT:

Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,

numer KRS 0000124837:

“Wspomoz nas!”

teskty na podstawie Onet, TVN, Info Szczecin, Nadmorski, WP, Fakty

Sportowe, NATIONAL Geographic, Sport pl, Detektyw online, Poscigi pl.