Dzien dobry – tu Polska – 15.12.2021

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Marynarska Gazeta
imienia kpt. Ryszarda Kucika
Rok XX nr 339 (6307) 15 grudnia 2021r.

A to Polska wlasnie!
“D U M N Y N A R O D”
Du.m.ny, jak Ziobro?
1 000 000 zl to duzo? A 2 mln? A 100 mln? A 1000 mln (1 mld)? A ponad 100
tysiecy milionow zl dla Polski i Polakow na rozwoj, to duzo czy malo? Tyle
mamy (mielismy) dostac od UE.
Wyglada na to, ze zle pojeta duma narodowa bierze gore nad rozsadkiem i
interesem narodowym.
Ziobro gra swoje. Morawiecki mowi, ze Polska jest tak silna, ze nie
potrzebuje kasy, ze poradzi sobie bez prezentow z Unii (Polska ma dostac 24
mld Euro bezzwrotnego wsparcia z UE).
Kaczynski, Morawiecki, Ziobro ida na wojne z UE: “nie bedzie UE (Niemiec)
pluc nam w twarz”.
Jako Narod wyzwalalismy sie od zaborcow, potem od Hitlera, potem do
Ruskich, kiedy tez z duma odrzucilismy (razem ze Stalinem) Plan Marschalla,
teraz wyzwalamy sie od Unii. Musimy sie ciagle wyzwalac.
Obrazanie sie i obrazanie wszystkich w kolo- to jest taktyka wobec
sojusznikow z UE. Wszedzie wrogowie. Zostal nam tylko Orban.
“Niemiec wrog najgorszy” i “F�zr Deutschland” Tuska, taki przekaz plynie z
TVP, choc to Niemcy byly glownym naszym ambasadorem czlonkostwa w UE i to
najwazniejszy nasz partner gospodarczy. Gdyby nie Niemcy, to
balansowalibysmy dzisiaj gdzies pomiedzy Bialorusia, a Ukraina. Mowienie
dzisiaj o reparacjach, to czysta prowokacja na potrzeby wewnetrznej
polityki i szczucia suwerena, bez najmniejszych szans realizacji.
Kaczynski chce wywolac upiory przeszlosci. Jest mistrzem zarzadzania
strachem. Suweren musi miec wroga, chocby wyimaginowanego. Strach jednoczy
szeregi wyznawcow boskosci najjasniejszego przywodcy.
Ziobro, przy aprobacie Kaczynskiego, bawi sie w tej swojej piaskownicy,
siejac destrukcje. Unijni przedstawiciele, nowy Kanclerz Niemiec, inni
sasiedzi zza miedzy, sa grzeczni, kulturalni i poki co tolerancyjni. Na tym
polega sztuka dyplomacji, ze gdy przyjdzie moment, powiedza grzecznie i
dyplomatycznie- nie.
Morawiecki oglosil, ze poradzimy sobie i bez pomocy UE.
Polska moze stracic unijne bezzwrotne 100 miliardow zl. Ale od czego jest
Polski Lad, czy raczej Polski nieLad? Za utracone pieniadze z UE, ktore sa
potrzebne Polsce i Polakom jak powietrze, zaplaca polscy podatnicy, przede
wszystkim mali i sredni przedsiebiorcy. Od 1 stycznia ruszy wyzymarka zwana
Polskim Ladem. Przeciez potrzebne sa pieniadze na programy socjalne, na TVP
Kurskiego, na oplacenie wiernego elektoratu i fanaberie rzadu. Oj bedzie
bolalo.
Taki mamy klimat.
Bojowa postawa Polski na spotkaniu Reynders-Ziobro przekreslila nadzieje na
porozumienie, ktore moglo pomoc w odblokowaniu 36 miliardow euro dla Polski
w ramach ozywienia gospodarki po pandemii – pisze agencja Reuters.
Gosc, przy pelnej palecie zlosliwosci gospodarza, otrzymal w prezencie
powojenne ruiny Warszawy, zeby powiesil sobie nad lozkiem.
Pomyslowy ten Ziobro. A nasz Narod wojowniczy.
———–
Z dzisiaj:
Unijny komisarz: Stanowisko Komisji jest jasne
Sposrod wszystkich krajow Unii- pieniedzy lub terminu ich wyplaty nie
zobaczyla tylko Polska. Czy jest szansa, ze otrzymamy srodki w tym roku?
Nie widze juz takiej mozliwosci
– stwierdzil Breton
Wadim Tyszkiewicz
Senator

STRONA INTERNETOWA: https://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/aa
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci

Strona główna


http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner “wesprzyj nas”

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach Wybrzeza.
Dolar: 4.1088 PLN Euro: 4.6436 PLN Frank szw.: 4.4631 PLN Funt:
5.4330 PLN
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 4.04 PLN Euro: 4.55 PLN Funt: 5.35
PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 4.00 PLN Euro: 4.52 PLN
Funt: 5.37 PLN

Pogoda w kraju
Sporo chmur. Spadnie tez slaby deszcz lub mzawka. Lokalnie opady beda
marznace. Na termometrach zobaczymy maksymalnie 9 stopni,

O-k-R-u-C-h-Y
—————-
DZIEN MALPY
Dzis Dzien Malpy. Komu zlozyc mam zyczenia?
Piszac maile, wyjsc nie moge ze zdziwienia.
Bedac w stresie, sprawdzam adres w swym notesie,
Same malpy! Kazdy malpe ma w adresie.
Lecz przyznaje, pozdrawiajac swoja zone,
Ze sam jestem wojdabrowski @ onet.
Sytuacja, musze przyznac, niewesola:
Gdzie nie spojrze, coraz wiecej malp dokola.
Ujawniaja sie, wylazac z kazdej strony
Malpoludy, malpiszony (miekiszony).
Robia glupie, malpie miny, przeto w kraju
Coraz czesciej czuje sie jak w malpim gaju.
W kregach wladzy, juz od tego boli glowa,
Kazdy glupiec innych glupcow chce malpowac!
A do tego, zeby sie wyrozniac z tlumu,
W mig dostaje tam malpiego wrecz rozumu.
A ja przez to czarnych mysli mam gonitwe,
Bo tym malpom, tworzac sitwe, dano brzytwe!
———-
Wojciech DABROWSKI

Zolnierze masowo opuszczaja wojsko (1)
WALCZYC, ODEJSC CZY TRWAC W PONIZENIU?
Zolnierze masowo odchodza z wojska w protescie przeciwko politycznym
dewastatorom armii. Mam wrazenie, a ostatnie ujawnione informacje Dworczyka
je potwierdzaja, ze Blaszczak, Macierewicz, Morawiecki, czy Duda maja od
Kaczynskiego do wykonania dwa zasadnicze zadania zwiazane z Wojskiem
Polskim.
Pierwsze to za pomoca propagandy zamydlic oczy Polakom, aby dumnie
spogladali na swoja silna armie obroncow ojczyzny i przez to popierali PiS.
Dlatego, jesli nawet zostanie tylko jeden sprawny samolot, czolg, czy
okret, bedzie eksploatowany w PiS-telewizji nawet przez cala dobe.
Wielokrotnie sluchalem Blaszczaka, jak opowiadal, ile to juz kupil
najnowszego sprzetu, jak zmodernizowal, ulepszyl. Tymczasem, niczego przez
6 lat PiS dla wojska nie kupil, co najwyzej obiecal. Jednak, pod tym
plaszczykiem zakupili dla siebie niezliczona ilosc pancernych limuzyn dla
VIP-ow, a nawet lokalnych partyjnych kacykow, samoloty reprezentacyjne dla
PiS-wladzy. Zakupili tez dla policji i sluzb spod znaku pal teleskopowych i
gazu mnostwo sprzetu do walki z protestujacymi na ulicach.
Drugie to niepostrzezenie dla narodu pozbawienie Sil Zbrojnych jej
zdolnosci obronnej, jak nakazuje przyjacielski sojusz z Putinem.
Przy pomocy czystek kadrowych oraz zamiane wojska operacyjnego o wysokiej
specjalizacji i gotowosci bojowej na weekendowych terytorialsow,
pozbawienie wojska nowoczesnego, mobilnego uzbrojenia, dokonuje sie
kompletna dewastacji nie tylko wojska, ale i calego systemu obronnego
panstwa.
Wprowadzono przy tym kuriozalny, bo liczony w miesiacach system
mobilizacyjny, ktory w Rosji liczy sie w godzinach. Trwa totalne polityczne
podporzadkowanie wszystkiego, co w MON. Nawet jednostki wojskowe maja
przede wszystkim stanowic zaplecze partyjnego wsparcia kadrowego,
blyskawicznych karier zadeklarowanych PiS-zolnierzy i fanatykow religijnych
oraz wspierac propagandowo partyjne wladze lokalne. Nie ma rezerw, nie ma
szkolenia, strzelnic, srodkow bojowych, czesci zamiennych do sprzetu
bojowego, ”
Wykonywanie zadan na granicy ujawnilo nawet takie niedostatki, jak brak
doswiadczenia w zywieniu wojska w terenie, braki podstawowe w wyposazeniu
na zimne dni, kubki, gorace napoje, latarki i baterie do nich…
Wojsko zawsze cierpialo na niedostatki w zaspakajaniu jego potrzeb. Nigdy
jednak nie walczylo o swoj byt, o mozliwosc wykonywania przewidzianych dla
niego zadan z politycznymi wrogami wewnetrznymi. Zarowno Blaszczak, jak i
Macierewicz naleza do scislego grona kierownictwa partii i jednoczesnie
byli szkoleni na terytorium wrogiego nam panstwa.
Czy to przypadek?
Tak potezne inwestycje w ludzi, sprzet i mysl wojskowa, PiS wyrzucil w
przyslowiowe bloto.
Arogancja ministrow, ich licznego cywilnego i niekompetentnego otoczenia
rasy panow, narzucanie ideologii smolenskiej, obiecanki nie do spelnienia,
panoszenie sie nieudacznikow i kapelanow, kpiny z zolnierskiego honoru,
zaklamywanie historii, tworzenie bojowek politycznych w mundurach, to tylko
czesc w spisie powodow do niskiego morale wojska. Tylko wysoki zold i
systemy premii za lojalnosc dla PiS-okupantow kraju utrzymuja zolnierzy w
jednostkach.
Czy o taka armie nam chodzilo?
Nigdy w historii Polski, nie zatrudniono w MON tylu obcych agentow oraz
PiS-ignorantow wiedzy i umiejetnosci wojskowych, ktorzy bezwzglednie i
skuteczne dewastuja mozliwosci obronne naszego panstwa.
W tej sytuacji czesto slysze od sfrustrowanych cywilow wojenne zachety.
Mamy przeciez wojsko, bron i organizacje. Mamy powod. Na co armia czeka?
Dlaczego nie obali tego wrogiego Polsce nacjonalistycznego rezimu?
Kazdy, ktory zechce sie buntowac, to niestety nie w wojsku. Tam jest rozkaz
i prawo do wymuszania jego wykonania.
Zolnierze przysiegali jednak “sluzyc wiernie Rzeczypospolitej Polskiej”,
ponad partyjnie, obywatelom Polakom.
Tymczasem dzisiaj zolnierze sluza PiS-partii i dla niej nawet publicznie
kradna wience i pilnuja pomnikow, defiluja, nosza kwiatki za partyjnymi
kacykami” Zolnierze sluza tez do mszy, w mundurach, a jakze? Jak wynika z
oswiadczen ministra: “Wojsko musi byc zakorzenione w wartosciach duchowych
Kosciola Katolickiego”. Kapelani wojskowi sprawuja funkcje nadzorcy
politycznego wojska i organu kadrowego wladzy.
Plk Adam MAZGULA
(Ciag dalszy jutro)

Co sie dzieje z Gowinem?
PRZEGRANY I ZDRADZONY
Wicepremierow wspolrzadzacych z Jaroslawem Kaczynskim mozna podzielic na
dwie grupy. Do pierwszej naleza bezwolne popychadla, ktore – nie majac
zadnej podmiotowosci – sa jedynie powolnymi narzedziami w rekach prezesa
PiS. To Jacek Sasin, Piotr Glinski czy Henryk Kowalczyk. Druga grupe
stanowia ci politycy, ktorzy bedac liderami swoich wlasnych ugrupowan,
walczyli (mniej czy bardziej udatnie) o swoja pozycje polityczna oraz
przestrzen dla dzialalnosci wlasnych stronnictw. Pierwszy z nich, Andrzej
Lepper, nie zyje – oficjalnie popelnil samobojstwo, ale powazne osoby
twierdza, ze ktos mu w tym akcie “pomogl”. Drugi to Roman Giertych – kilka
miesiecy temu zatrzymany przez sluzby specjalne, a obecnie przebywajacy de
facto na emigracji w strachu przed aresztowaniem i umieszczeniem w
“areszcie wydobywczym”. Trzeci z tej grupy jest Jaroslaw Gowin.
Prorzadowy tygodnik bez skrupulow napisal, ze przebywa w szpitalu
psychiatrycznym po nieudanym samobojstwie. Funkcjonariusze tegoz organu
opisuja ze szczegolami, jak trafil na oddzial zamkniety i co doprowadzilo
go do tego desperackiego czynu. Atakuja go bezpardonowo – tak, jak przez
szesc lat trwania Gowina w rzadzie atakowali jego politycznych
przeciwnikow. Dzis caly front propisowskich mediow uderza w lidera
Porozumienia z taka sama sila, z jaka uderzal w opozycje wobec rzadow
wspoltworzonych przez niego od 2015 r. Gowin jest ofiara medialnej nagonki,
ale przez poprzednie lata skwapliwie korzystal z tych wlasnie naganiaczy –
tyle ze wtedy naganiali przeciwnikow Zjednoczonej Prawicy wprost na “lufy”
Kaczynskiego, Ziobry i jego osobiscie.
Byly wicepremier moze takze obecnie narzekac na to, ze zostal zdradzony
przez swych wspolpracownikow. To szczyt hipokryzji, bowiem przez lata
gromadzil wokol siebie “zdrajcow” z innych partii i dzieki nim mogl
szantazowac Kaczynskiego. Naprawde zranila go nielojalnosc Kamila
Bortniczuka czy poslanki Pawlowskiej? Rzeczywiscie poczul sie zawiedziony
ich brakiem walki o imponderabilia w polityce? Trudno to zrozumiec, choc
latwo pojac, ze sytuacja opuszczenia go przez dotychczasowych
wspolpracownikow musiala wywolac w nim raczej negatywne refleksje. Wszak
zaczynal swoja polityczna kariere jako moralizator i polska inkarnacja
Seneki – skonczyl zas jako zdradzony i wystrychniety na dudka przez
politykow i polityczki najgorszego autoramentu.
Nieliczni pozostali zwolennicy bylego wicepremiera sugeruja, ze jego
depresja jest skutkiem akcji sluzb specjalnych, ktore obecnie wziely sobie
na cel jego oraz jego rodzine. Zdaja sie jednak zapominac, ze owe sluzby
byly tworzone dzieki poparciu Gowina i jego ludzi, ze glosowali oni za
kazda ustawa rozszerzajaca ich kompetencje i zwiekszajaca mozliwosci
niszczenia przez nie obywateli RP. Podobnie dzialo sie w przypadku zmian w
wymiarze sprawiedliwosci, degrengolady Trybunalu Konstytucyjnego czy
dofinansowywania TVP i innych propisowskich mediow. Za wszystkim tym
opowiadali sie gowinowcy – ze swym liderem na czele. I nawet jesli sie przy
tym nie cieszyli, to pokornie wspoltworzyli system, ktory dzis niszczy ich
samych i bolesnie uderza w ich szefa.
Jesli mozna byloby uzyc brutalnej metafory: Gowin byl czescia gangu, do
momentu gdy jego herszt uznal, ze przestal byc potrzebny i nie ma sensu
dzielenia sie z nim lupami. Dlatego wspolczujac mu jako czlowiekowi, trzeba
dokladnie pokazywac jego polityczne losy nastepnym pokoleniom. Jako
przestroge. Nie tylko przed wspolpraca z Kaczynskim, ale takze przed
brataniem sie po prostu ze zlymi ludzmi.
Marek MIGALSKI
Politolog, publicysta, prof. US. Kiedys polityk, a ostatnio wykladowca i
pisarz

“Czas remanentow” dobiega konca
TUSK MOBILIZUJE SZEREGI
Powrot Donalda Tuska do PO rozbudzil w elektoracie najwiekszej opozycyjnej
formacji spore nadzieje. Latem dosyc powszechnie oczekiwano, ze pod nowym
przywodztwem Platforma od razu przystapi do wielkiej ofensywy i wkrotce
zakonczy coraz mniej stabilne rzady PiS. Chociaz juz wtedy trzezwiejsi
komentatorzy przestrzegali przed kresleniem nierealistycznych scenariuszy.
I jak sie okazalo, to sceptycy mieli racje. Jesienia PiS odzyskalo kontrole
nad wiekszoscia sejmowa, z kolei Tusk – zamiast organizowac szarze na wroga
– przystapil do porzadkowania szeregow we wlasnej partii, ktora mocno sie
zmienila przez siedem lat jego nieobecnosci. I nie byly to dzialania
widowiskowe ani efektywne. Platforma po staremu miala problem z okreslaniem
stanowiska w kluczowych kwestiach, nie przejawiala inicjatywy, brakowalo
jej pomyslow.
Sobotnie posiedzenie Rady Krajowej PO mialo pokazac, ze czas remanentow
dobiega wreszcie konca. Byl to ostatni akt przejmowania partii przez Tuska.
Lider sam sobie dobral prezydium, ktorego sklad sala poslusznie
przeglosowala. Liczbe wiceprzewodniczacych powiekszono wczesniej z czterech
do dziesieciu, co oznacza daleko idaca dewaluacje znaczenia tej funkcji.
Tuskowi najwyrazniej jednak nie zalezalo na powolywaniu silnego ciala,
ktore oddawaloby faktyczna hierarchie w PO. To tylko cos w rodzaju
pocztowki majacej pokazywac osobiste preferencje przewodniczacego oraz jego
przywiazanie do idei rownosciowych (polowa skladu prezydium przypadla
kobietom).
Ale przede wszystkim Tusk przedstawil plan polityczny na reszte kadencji,
zawarty w szesciu punktach o roznym ciezarze gatunkowym. Najkonkretniej
zabrzmiala zapowiedz systemu kontroli wyborow. Chodzi o to, aby w kazdej z
27 tys. obwodowych komisji wyborczych znalazl sie przedstawiciel PO (lub
innej partii opozycyjnej badz KOD), aby uniemozliwic ewentualne
falszowanie. Czy to zagrozenie realne? Pewnie trudno zywic zludzenia co do
kondycji etycznej PiS. Z drugiej strony systemowe falszerstwo wymagaloby
niezwykle precyzyjnej organizacji, a to juz pieta achillesowa obecnej
wladzy i wlasciwie calego polskiego panstwa. Niewykluczone wiec, ze Tuskowi
przede wszystkim zalezy na wyrwaniu Platformy z marazmu i zmobilizowaniu
struktur do dzialania. Przy okazji to takze niezly sposob na wciaganie do
wspolpracy partnerow z opozycji (chociaz wskazujac ich, Tusk tradycyjnie
juz pominal Lewice).
Drugim konkretem byla zapowiedz zorganizowania siedmiu tematycznych
kongresow programowych, za co odpowiada czolowy dzis partyjny
intelektualista Bartlomiej Sienkiewicz. Najblizsza impreza ma dotyczyc
“odpornego panstwa” i odbedzie sie pod koniec stycznia. Do tej pory PO
raczej ignorowala znaczenie partyjnych programow, bo – jak podkreslali jej
liderzy – teraz najwazniejsze jest odsuniecie PiS od wladzy. Zrodzil sie z
tego dosyc niedorzeczny spor, czy opozycja powinna zarzadzac
terazniejszoscia, czy tez myslec o przyszlosci. Tyle ze jedno nie wyklucza
przeciez drugiego; zreszta sami wyborcy miewaja rozne oczekiwania, a
szerokiej formacji politycznej gra na kilku klawiaturach nie powinna
sprawiac problemu. Dobrze wiec, ze w planie Tuska znalazlo sie miejsce nie
tylko na cwiczenie muskulatury, ale i pobudzenie szarych komorek. Teraz ten
plan po prostu trzeba zaczac realizowac.
Rafal KALUKIN

Gdyby Cegielski mogl”
POZORNA I PROWIZORYCZNA WALKA Z WIRUSEM
Wpierwszej dekadzie grudnia zmarlo w Polsce z powodu covidu 4345 osob. Ale
rzad, oglaszajac restrykcje na czas zblizajacych sie swiat, raczej nie bral
pod uwage tej tragicznej statystyki. Bo gdyby przejmowal sie skutkami
jesiennej fali pandemii, juz dawno wprowadzilby obostrzenia, przekonywal do
szczepien i utrudnial zycie niezaszczepionym, a przede wszystkim –
egzekwowal to, co sam polecil obywatelom, chocby noszenie maseczek.
Pakiet nowych zasad, z ktorych czesc wchodzi w zycie wlasnie dzis, 15
grudnia (wprowadzenie zaostrzonych limitow w srodkach transportu, hotelach,
restauracjach, silowniach, placowkach kulturalnych i kosciolach), czesc 20
grudnia (nauka zdalna w szkolach podstawowych i srednich), a czesc zacznie
obowiazywac dopiero od 1 marca (obowiazkowe szczepienia dla personelu
medycznego, sluzb mundurowych i nauczycieli) wskazuje na to, ze chodzi tu
bardziej o stworzenie wrazenia niz skuteczne przeciwdzialanie
rozprzestrzenianiu wirusa. Na co, zdaniem ekspertow, jest juz zreszta za
pozno i dlatego obecne dzialania mozna uznac za pozorowane.
Minister zdrowia Adam Niedzielski przyznal, ze “zaostrzenia musza ulec
poglebieniu, bo to, co wprowadzono tydzien temu, nie podzialalo”. Istotnie,
zakaz lotow do Botswany jakos nie sprawil, by spadla w Polsce liczba
codziennych infekcji. To juz od kilkunastu dni mniej wiecej 23 – 25 tys.
potwierdzonych przypadkow zakazen, wiec – zgodnie z prognozami – musimy sie
tym razem przygotowac na fale dluzsza, ktora opadac bedzie powoli,
zbierajac pokazna liczbe kolejnych smiertelnych ofiar.
Ale chcac nawet docenic dobre intencje ministra zdrowia, ktory, gdyby mogl,
wykazywalby sie prawdopodobnie wieksza stanowczoscia (ma jednak w
Zjednoczonej Prawicy i w rzadzie zwarty front sprzeciwu, ostatnio wsparty
przez ministra edukacji, ktory “nie jest przekonany” do obowiazkowych
szczepien nauczycieli), to i tak naganne jest nakladanie na pracodawcow i
przedsiebiorcow obowiazkow, jakich bez spojnego prawa nie moga realizowac.
Bo do ostatniej chwili nie wiadomo, na jakiej podstawie ma odbywac sie
weryfikacja stanu zdrowia pracownikow (decydujace beda wyniki testow czy
certyfikaty covidowe?), jakie sa sankcje dla niezaszczepionych i – wreszcie
– kto uzyska uprawnienia do sprawdzania certyfikatow i czy ich okazywanie
pozostanie dobra wola osob zaszczepionych?
(PAW)

Lex Czarnek wycofane z porzadku obrad
Z A B A W S Z K O L E
Na 14 grudnia (a wiec wczoraj) zostalo zaplanowane pierwsze czytanie
projektu zmian prawa oswiatowego – tzw. lex Czarnek – na sejmowej komisji
edukacji. Chodzi o pakiet przepisow, ktore radykalnie zwiekszaja wplyw
kuratorow na funkcjonowanie szkol – oddaja m.in. kuratorom prawo
decydowania o tym, jakie organizacje moga prowadzic zajecia pozalekcyjne, i
umozliwiaja rzadowym urzednikom samodzielne zawieszanie dyrektorow. Wedlug
wczesniejszych planow sejmowe prace nad pomyslami sygnowanymi przez
ministra Przemyslawa Czarnka mialy zaczac sie w ubieglym tygodniu. Ten
punkt w ostatniej chwili zostal jednak wycofany z porzadku obrad.
Regulacje dotyczace oswiaty nie od dzis wywoluja w obozie rzadzacym
zamieszanie. We wladzach PiS ugruntowalo sie przekonanie, ze ten obszar ma
znaczenie krytyczne. Z jednej strony politycy wierza, ze jego przejecie
jest kluczowe, by zyskac rzad dusz w mlodym pokoleniu. Ale z drugiej –
obawiaja sie, ze “przeszarzowanie” moze wepchnac partie rzadzaca na
sondazowa rownie pochyla.
Cztery opozycyjne kluby na wysluchaniu publicznym tydzien temu daly sygnal,
ze solidarnie sprzeciwia sie lex Czarnek. Jednoczesnie w szeregach koalicji
rzadzacej nie bylo pewne, jak zachowaja sie poslowie, szczegolnie spoza
PiS. Bo napiec wokol szkol przybywa. Praca w oswiacie sprowadza sie dzis do
nieustajacych prob ograniczenia skutkow katastrofy zwiazanej z pandemia. W
co czwartej szkole zawieszone sa lekcje, pozostale placowki “czekaja na
swoja kolej” kwarantanny. A decyzje rzadu nie przekonuja ani przerazonych
pandemia, ani negujacych ja wyborcow PiS. Zadnej z tych grup nie podoba sie
zarzadzenie zdalnego nauczania na trzy dni przed swietami, nie mowiac juz o
niejasnej zapowiedzi obowiazku szczepien nauczycieli, ktory mialby wejsc w
zycie od” marca.
Dzialacze pozarzadowi sprzeciwiajacy sie pisowskiej wizji oswiaty jako
symboliczne ustepstwo odbieraja rezygnacje Przemyslawa Czarnka z jednej z
zapowiadanych zmian: zwiekszenia liczby urzednikow kuratoriow w komisjach
konkursowych na stanowiska dyrektorow szkol. Ale warto zauwazyc, ze do
Sejmu na razie nie zostal tez skierowany idacy jeszcze dalej – przewidujacy
dodatkowa odpowiedzialnosc karna dla dyrektorow – osobny pakiet zmian zwany
lex Wojcik. Pewne nadzieje zwiazane z tym przyhamowaniem mieszaja sie
jednak z obawa, ze jest ono przejsciowe, a wszystkie te zmiany ostatecznie
zostana wprowadzone. Tyle ze nie hurtem, a krok po kroku. Inaczej mowiac:
sprawdzona metoda gotowania zaby.
(J. CIESL.)

Z zycia sfer
CZEGO NIE ROZUMIE PRAWO
Mowi sie, ze odmowa wykonania wyroku przez Jaroslawa Kaczynskiego swiadczy
o tym, ze nie rozumie on prawa. Wedlug mnie to raczej prawo nie rozumie
Kaczynskiego, przez co, niestety, pogarsza swoja sytuacje.
Trwa dyskusja o przyszlosci prawa w Polsce. Czy prawo w Polsce w ogole ma
jakas przyszlosc? Co temu prawu zagraza i jaka jest jego obecna sytuacja?
Wsrod politykow obozu wladzy przewaza opinia, ze prawu najbardziej szkodzi
ono samo. Wskazuje na to niedawny wyrok skazujacy prezesa Jaroslawa
Kaczynskiego na przeproszenie Radoslawa Sikorskiego za oskarzenie go o to,
ze jako minister spraw zagranicznych po katastrofie smolenskiej dopuscil
sie “zdrady dyplomatycznej”. Na skutek takich wyrokow, powiadaja, sytuacja
prawa w Polsce stale sie pogarsza, bo prezes PiS traci do niego cierpliwosc.
Jasna deklaracja Kaczynskiego, ze Sikorskiego nie przeprosi, swiadczy o
tym, ze nad prawem w Polsce zawisly ciemne chmury. Niewykluczone, ze do
akcji wejdzie Trybunal pani Przylebskiej, ktory uzna, ze przepraszanie
Sikorskiego jest niekonstytucyjne i narusza dobra osobiste prezesa PiS. A
sad, ktory nie posiada do skazywania Kaczynskiego zadnych kompetencji,
skazujac go, w oczywisty sposob przekracza swoje uprawnienia.
Gdy Trybunal zbada sprawe, z pewnoscia zorientuje sie, ze konstytucja w
zadnym artykule nie mowi o mozliwosci skazywania Jaroslawa Kaczynskiego czy
stawiania mu jakichs zarzutow. Kompletna niemoznosc zarzucenia czegos
Kaczynskiemu pokazuje zreszta slynna sprawa dwoch wiez, w ktorej zarzuty
zdolano postawic jedynie austriackiemu biznesmenowi, oskarzajacemu
Kaczynskiego o przyjecie lapowki.
Mowi sie, ze odmowa wykonania wyroku przez Jaroslawa Kaczynskiego swiadczy
o tym, ze nie rozumie on prawa. Wedlug mnie to raczej prawo nie rozumie
Kaczynskiego, przez co, niestety, pogarsza swoja sytuacje. Zmuszajac
prezesa PiS do przeproszenia Sikorskiego, mimo ze prezes nie ma zamiaru go
przepraszac, prawo pokazalo, ze zupelnie utracilo kontakt z
rzeczywistoscia. Szkoda, ze kontakt z rzeczywistoscia utracil rowniez
Radoslaw Sikorski, ktory upiera sie, zeby jednak zostac przez Kaczynskiego
przeproszonym, i zapowiada wszczecie tzw. egzekucji zastepowalnej
polegajacej na opublikowaniu przeprosin na koszt prezesa, a nastepnie
sciagnieciu pieniedzy z jego majatku.
Prezydent Duda, premier Morawiecki i minister Ziobro wielokrotnie dawali do
zrozumienia, ze pod ich rzadami Polska jest krajem, w ktorym najwazniejszy
jest czlowiek, a prawo jest po to, zeby temu czlowiekowi sluzyc i wykonywac
jego polecenia. Wyrok skazujacy Kaczynskiego na przeproszenie Sikorskiego
pokazuje, ze w wymiarze sprawiedliwosci nadal pracuja sedziowie, ktorzy
probuja lamac prawa tego czlowieka, dlatego moze on w koncu stracic do tych
sedziow cierpliwosc.
Slawomir MIZERSKI

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego “Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

Pierwsszy mecz po “przeslawnym laniu”
STRAZAK VUKO MA ZGASIC POZAR W LEGII
Strazak Vuko ma zgasic pozar w Legii
Dzis pierwszy mecz Legii po powrocie Aleksandara Vukovicia i po ataku
chuliganow na klubowy autokar. Do Warszawy przyjezdza Zaglebie Lubin.
– Wiem, ze moge sie poparzyc, ale pali sie moj dom – mowil na swojej
powitalnej konferencji Aleksandar Vukovic. Kilkanascie miesiecy temu
zostawial druzyne, ktora wywalczyla mistrzostwo Polski, przychodzi do
zespolu rozbitego – oslabionego kontuzjami, przegrywajacego mecz za meczem,
zlamanego mentalnie.
Sprawa ataku na pilkarzy w drodze z Plocka do klubowego osrodka w
podwarszawskich Ksiazenicach wyjasniana jest przez policje, zaden z
zawodnikow nie zlozyl zawiadomienia o pobiciu, ale slychac, ze kilku z nich
– m.in. Mahir Emreli, Luquinhas i Rafael Lopes, ktorzy mieli zostac
poszkodowani – rozwaza rozwiazanie kontraktu z winy klubu.
Legia w poniedzialkowym komunikacie zapewnila, ze “autokar wracal w
eskorcie policji”, tymczasem rzecznik Komendy Glownej Policji Mariusz
Ciarka twierdzi, ze “zadnej eskorty nie bylo, bo taka nie przysluguje,
nawet najlepszemu klubowi w Polsce. Kiedy policjanci podjechali, osoby
rozeszly sie. Nikt wowczas nie mowil o zadnym przestepstwie”. – Nastapilo
nieporozumienie wynikajace z terminologii. Moge potwierdzic, ze
zabezpieczenie policyjne bylo. Radiowoz caly czas jechal za autokarem, nie
chce wchodzic w szczegoly – probowala tlumaczyc Izabela Kruk, rzeczniczka
Legii.
Zdaniem prawnikow udowodnienie, ze klub nie dolozyl staran, by zadbac o
zdrowie i bezpieczenstwo zawodnikow, bedzie jednak bardzo trudne. Mozna sie
wiec spodziewac dlugich batalii sadowych albo ugody.
Wspolne oswiadczenie wydaly we wtorek Polski Zwiazek Pilki Noznej i
Ekstraklasa SA: “Wyrazamy sprzeciw wobec jakichkolwiek form przemocy i
agresji, w tym fizycznej i slownej, stosowanej wobec zawodnikow, trenerow,
sedziow oraz innych uczestnikow rywalizacji sportowej. Bedziemy wspierac
starania na rzecz zapobiegniecia podobnym zdarzeniom w przyszlosci”.
Vukovic nie ukrywa, ze telefon z klubu byl dla niego wiekszym zaskoczeniem
niz utrata posady we wrzesniu ubieglego roku. – Jestem swiadomy tego, co
sie teraz dzieje. Ale gdybym odrzucil wyciagnieta dlon, mialbym do siebie
bardzo duze pretensje. To jest moment, w ktorym trzeba zapytac, co ty
mozesz zrobic dla klubu, a nie co klub moze zrobic dla ciebie –
parafrazowal slowa prezydenta USA Johna F. Kennedy’ego i dodal: – Jedno
wsparcie, jakie otrzymujesz, gdy jestes na dnie, jest warte wiecej niz
tysiac pochwal, kiedy znajdujesz sie na szczycie. Decydujac sie na powrot,
powiedzialem, ze pewne rzeczy zostawiam za soba.
Swoje relacje z Dariuszem Mioduskim Vukovic okreslil jako “bardzo
profesjonalne”, choc zdaje sobie sprawe, ze po zakonczeniu kontraktu, w
czerwcu przyszlego roku, juz go w Legii moze nie byc, bo wlasciciel nie
rezygnuje z zatrudnienia Marka Papszuna.
Tematu zblizajacego sie okna transferowego i ewentualnych wzmocnien na
razie nie bylo. Vukovic koncentruje sie na dwoch pozostalych w tym roku
meczach: z Zaglebiem i cztery dni pozniej z Radomiakiem, rowniez przy
Lazienkowskiej. Przekonuje, ze wie, jak poukladac druzyne, ale potrzebuje
czasu i pilkarzy z charakterem. – Ktos moze nie byc wychowany na milosci do
Legii, ale jezeli potrafi stawic czolo trudnym sytuacjom, na pewno nam sie
przyda – deklaruje.
Dariusz Mioduski wina za obecny kryzys obarczyl niedawno Czeslawa
Michniewicza. Kibice za upadek klubu obwiniaja wlasciciela. W sieci krazy
zdjecie spod stadionu, na ktorym grupa ultrasow prezentuje transparent
nawolujacy go do odejscia: “Mioduski wyp””.
Legia poniosla w tym sezonie juz 12 porazek, ale jesli w srode pokona
Zaglebie, moze opuscic strefe spadkowa. I przynajmniej troche poprawic
nastroje przed swietami.
Tomasz WACLAWEK
————–
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie “Gazety Wyborczej”, “Przegladu
Sportowego”, “Rzeczpospolitej”, “Polityki”,”Newsweeka”, TVN24, Obywateli
News, “Trybuny” i OnetPl)
STALA WSPOLPRACA REDAKCYJNA:Tomasz ROSIK

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.