DZIEN DOBRY – TU POLSKA GAZETA MARYNARSKA Imienia Kpt. Ryszarda Kucika (Rok
XXV nr 258) (67858) 15 wrzesnia 2025r.
Dzien dobry Czytelnicy 🙂
Dzis tylko krotka informacja, Kapitan Reksio pojechal na urlop
dwutygodniowy i w zwiazku z tym ani dzis ani za tydzien nie bedzie
przegladu sportowego. Ja ze sportem to mam niewiele wspolnego, pol godzinki
cwiczen dziennie od kilku miesiecy (ale regularnie i bez kombinacji ze dzis
nie bo cos tam) i w mlodosci kombinacje wrecz alpejskie, by na wf nie
chodzic, chodzilam z checia jak byl fajny nauczyciel, a raczej
nauczycielka, ale to trwalo pol roku, bo miala tylko zastepstwo, a potem”
no coz”
Ale sytuacje dzis ratuje Kapitan Smerf, a ja zycze milego poniedzialku 🙂
Ania Iwaniuk
Witajcie czytelnicy. Jest takie stare chinskie przeklenstwo znaczy klatwa
ABYS ZYL W CIEKAWYCH CZASACH. No niestety wyglada na to ze gdzie sie nie
spojrzy to jest ciekawie. Zaczynajac od naszego podworka nad Wisla. Jakas
pani co ponoc sie zna opublikowala ksiazke cos o tytule ZOLNIERZ Z TEKTURY
gdzie przedstawia nasza armie w dosc niekorzystnym swietle. Zbija mit 200
tysiecznej armi dzielnych wojakow gotowych stanac do boju . Wedlug autorki
jak zbierzemy 30 tys zdatnych do walki to gora. Niepokojace ale z drugiej
strony patrzac na ponizenia na jakie jest gotow nasz rzad zeby tylko
sciagnac choc kilku amerykanskich zolnierzy to jak mawial poeta COS JEST
NA RZECZY. Wracajac do armii w ksiazce to taki zaklad pracychronionej gdzie
wiekszosc ma kariery nie wachawszy prochu, Awanse i nepotyzm to synonimy a
wiekszosc idzie z nadzieja ze godzina W nigdy sie nie zdarzy, taka wygodna
praca tylko nie trzeba nic produkowac. Odwali sie kilka defilad i po
krzyku. Wydawalo by sie ze to niemozliwe biorac pod uwage ile kasy na to
idzie a jednak…glos rozsadku i znajomosc rzeczywistosci mowia ze moze byc
w tym duzo prawdy. W koncu wszyscy sponsorzy naszychpolitykow i platnicy
pracujacych tu szpiegow od lat dbaja zeby nic sie nie dalo zrobic dla
poprawy. W prasie sa wsciekle ataki na Konfederacje oskarzana ze pracuje
dla Putina, ale skoro tak twierdza to czemu nie ma aresztowac ? ot zagadka.
To prawie jak ze zlodziejstwem PIS.Ponoc kradli i sie nakradli a jakos
prokuratura slepa i nic sie nie dzieje. Panstwo z papieru.
Teraz w prasie tematem jest nalot dronow. Info jest niespojne bo te drony
wygladaja jak pozyczone z muzeum. Drony ze smigielkami a wyslano przeciw
nim odrzutowcw. Nawet 2 zostaly stracone (na 19 wykrytych). Przypomina to
blamaz zsrr jak jeden Niemiaszek wlecial do zsrr i wyladowal na placu
czerwonym cessna, zeby wygrac zaklad. Wyslane mysliwce byly za szybkie zeby
goscia uziemic. A moze nie chcialy strzelac. No glowy polecialy w wojskach
opl i wypracowano nowe procedury, n.p. uzycie smiglowcow. W kazdym razie
reakcja rzadu byla histeryczna choc ciekawa. Zamknieto lotniska, (ale nie
ruch kolejowy) ponoc sa trudnosci z pozyskaniem paszportu i juz mowia o
mobilizacji i wyslaniu zolnierzy na Ukraine bo tam sie beda uczyc jak
walczyc z dronami. (drony sa uzywane na codzien na pierwszej lini frontu
jak by ktos nie wiedzial) No sciema niezla ale znajac pomyslowosc rzadu w
kiwaniu wlasnego narodu to tak to sie moze skonczyc. Ale na pocieszenie nie
tylko w Polsce jest moralna bryndza. Byl sobie taki mlody czlowiek Michel
KIRK (z pamieci pisze wiec moga byc bledy) stworzyl ruch dajacy odpor
lewactwu i LGBT. Ale nie jakies bojowki z kijami ale cywilizowanie. Jezdzil
po uniwersytetach i prowadzil dyskusje gdzie pokazywal bzdurnosc lewackich
pogladow (tych kochajacych inaczej tez). Gosciu byl niezly i stawal sie
popularny wiec pewien mlody czlowiek nie mogac pokonac go w debacie poszedl
jak to lewak na skroty i Kirka odstrzelil. Szybko go zlapano bo
wszechobecne kamery nagraly jak wygladal i zakapowal go wlasny ojciec,
szeryf z zawodu. Ten to teraz ma przewalone. Rodzina mu nie wybaczy zdrady
dziecka a on sam zastanawiac sie bedzie do konca zycia gdzie popeklnil
bladwychowujac fanatyka. Inne lewackie kreatury zaczely sie cieszyc na
swoich forach z tego co sie stalo potwierdzajac twierdzenie ze cala ta
banda (lewacy i LGBT) to typy spod ciemnej gwiazdy.Jak wiadomo lewak bogaci
sie okradajac innych i jest to jedyny rodzaj pracy na jaka ma chec.
Okradanie , ewentualnie niszczenie. Prawica ktora media przedstawiaja jako
skrajna na spokojnie porownuje co sie dzieje po zamachu z tym co sie dzialo
gdy policjant zastrzelil murzynskiego handlarza narkotykow odmawiajacego
wspolpracy przy aresztowaniu. Plonace samochody i sklepy to jest swiat
ktorym zarzadza lewactwo. Zwolennicy Kirka zwieraja szeregi ale nie kupuja
karabinow zeby sie mscic tylko koszulki z napisem ze misja Kirka nie konczy
sie z jego smiercia. Ot tak to ciekawie sie dzieje. Skoro zoomujemy coraz
dalej od kraju schabowego z kapusta to moja FB w komorce sterowana AI bog
wie skad, co jakis czas podrzuca mi rozne teorie spiskowe. Jakis czas temu
byly to rozne dowody na to ze olbrzymi humanoidzi zyli na ziemi a nie tylko
w bajkach i unicestwienie ich bylo spowodowane tym ze niegardzili miesem
ludzi obecnego wzrostu. Teraz dowiaduje sie ze leci w nasza strone wielki
statek kosmiczny i nasze meki egzystencjalne sie zakoncza. Nikt nie wie jak
ma wygladac wojna z obcymi ale istnieja obawy ze na zniewoleniu sie nie
skonczy, raczej na depopulacji i anihilacji. Stawia to pod znakiem
zapytania sens pracy na statku gdy powinno sie zbierac bron zeby choc kilku
ze soba zabrac. Z drugiej strony filmy stworzone na te sytuacje maja duzo
nieciekawych scenariuszy i obrona moze okazac sie dyskusyjna. To juz
niedlugo wiec moze sie okazac ze swiat w tym roku nie bedzie. No coz, jak
mawiaja taki LIFE. Smerf kapitan pesymistyczny
Zrobila to! Mamy zloty medal MS w boksie! “Co za piekna niespodzianka”Agata
Kaczmarska mistrzynia swiata w boksie w kategorii powyzej 80 kg! To, co nie
udalo sie Julii Szeremecie, niedlugo pozniej dokonala druga z naszych
reprezentantek. W finale w Liverpoolu pokonala na punkty Sheoran Nupur z
Indii. Choc pojedynek wydawal sie bardzo jednostronny, sedziowie
podejmowali dosc dziwne decyzje. – Co za faceci tam sedziuja? – pytali po
pierwszej rundzie komentatorzy. Agata Kaczmarska kapitalnie spisywala sie
od poczatku mistrzostw swiata w Liverpoolu. Najpierw pokonala faworyzowana,
poteznie zbudowana Yilian Zhan, a po tym calkowicie zdominowala Yeldane
Talipova. “Z latwoscia zniwelowala roznice wzrostu i zasiegu ramion, byla
bardzo zwawa i regularnie wymierzala mocne ciosy. Przeciwniczka wygladala,
jakby nie wiedziala, co sie dzieje” – relacjonowal Marcin Jaz. Nasza
piesciarka awansowala zatem do finalu, w ktorym czekalo ja starcie
z Sheoran Nupur z Indii. Polka miala tez okazje “pomscic” Julie Szeremete.
Wicemistrzyni olimpijska kilkadziesiat minut wczesniej przegrala z inna
reprezentantka Indii – Jaismine Lamboria. W pojedynku Kaczmarskiej nasza
zawodniczka dysponowala zdecydowanie gorszymi warunkami fizycznymi. Rywalka
miala wiekszy zasieg, ale 27-latka potrafila to zniwelowac. Znakomicie
poruszala sie po ringu, skracala dystans i atakowala kolejnymi
ciosami. Nupur zas praktycznie jej nie trafila. Mimo to dwoch sedziow
uznalo, ze w pierwsze rundzie byla lepsza. – No widzisz, no widzisz! To
jest jakas paranoja. Co za faceci tam sedziuja? – oburzali sie komentatorzy
Polsatu Sport. – Na galopujacym koniu bys widzial, ze Kaczmarska wygrala,
ale dwoch jednookich mistrzow widzialo inaczej – dodali. W kolejnej
odslonie Kaczmarska jakby podrazniona takim werdyktem walczyla z jeszcze
wiekszym animuszem. Dwukrotnie poslala nawet rywalke na deski i popisywala
sie efektownymi kombinacjami. Efekt? Ponownie trzech arbitrow przyznalo
zwyciestwo 10-9 Polce, a dwoch Hindusce. O tytule mistrzyni swiata
zadecydowala wiec ostatnia trzecia runda. W niej obie piesciarki wydawaly
sie bardziej zmeczone. Unikaly ciosow i dlugimi fragmentami walczyly w
klinczu. W samej koncowce Kaczmarka popisala sie jednak fenomenalnym lewym
prostym na twarz przeciwniczki. Chwile pozniej wybrzmial gong i polski
naroznik byl pewien, ze to nasza piesciarka odniesie zwyciestwo. I tak tez
sie stalo. W ostatniej rundzie rowniez wygrala stosunkiem 3:2, ale
najwazniejsze, ze to do niej trafi zloty medal. W niedziele, a wiec w
ostatnim dniu mistrzostw w Liverpoolu, bedziemy mieli jeszcze jedna szanse
na zloto. W finale w kategorii do 60 kg zobaczymy Anete Rygielska, ktora
zmierzy sie z Rebeca Santos.
Sensacja w meczu Wisly Krakow w I lidze! Cztery gole. Wisla Krakow drugi
raz z rzedu nie zdolala wywalczyc kompletu punktow w I lidze. Po raz
pierwszy stracila je na wlasnym stadionie. Tym razem wislakow zatrzymala
Odra Opole, ktora dwukrotnie wychodzila na prowadzenie i dwukrotnie je
tracila. Wisla Krakow jak burza szla przez rozgrywki I ligi az do
ostatniej, osmej kolejki, kiedy zostala pokonana przez Miedz Legnica. W
przerwie na mecze reprezentacji doszla jeszcze porazka w sparingu z Puszcza
Niepolomice, wiec nastroje w obozie “Bialej Gwiazdy” mogly zostac nieco
zachwiane. Ale kibice Wisly dopisali ponownie – na stadioniezasiadlo ponad
32 tysiace kibicow, a wsrod nich Peter Moore – od lipca mniejszosciowy
udzialowiec klubu. Byly CEO Liverpoolu, legenda na rynku gier wideo
przylecial kilka dni wczesniej do Krakowa poznac miasto, klub i jego
pracownikow. Przed poludniem w Audytorium Maximum spotkal sie z kibicami,
opowiadajac o swoim zyciu i o tym, jak chce, zeby wygladala Wisla, a
wieczorem pojawil sie na stadionie, wyglaszajac krotkie oredzie do kibicow.
Fani dopisali, pogoda zdecydowanie nie, a pilkarze? Zaczelo sie od duzej
sensacji, bo poczatek nie dosc, ze byl wyrownany, to Odra jako pierwsza
wyszla na prowadzenie juz w siodmej minucie. Goscie rozegrali bardzo dobra
akcje, ktora zakonczyla sie dosrodkowaniem z prawej strony Prikryla. Broda
wyszedl do pilki i odbil ja przed pole karne, ale tam dobrze ustawiony byl
Purzycki, ktory zdolal minac pilka kilku pilkarzy Wisly i ta zatrzepotala w
siatce.
Wisla natomiast byla dlugi czas zaskakujaco bezradna, ale w koncu zaczela
tworzyc zagrozenie. W 12. minucie byla blisko szczescia, ale po strzale
glowa po wrzutce z rzutu roznego pilke z linii bramkowej wybil jeden z
defensorow Odry. Natomiast w 15. minucie w okolicach minii 16. metra pilke
dostal Maciej Kuziemka i od razu uderzyl, ale strzal byl niecelny. Chwile
pozniej mlodziezowiec Wisly sprobowal znowu, tym razem z gorszej pozycji i
pewnie interweniowal Abramowicz. Wislacy wygladali slabo, ale jednak w 32.
minucie udalo im sie niemal wepchnac gola. Wszystko zaczelo sie od Duarte,
ktory ambitnie powalczyl o pilke i wywalczyl rzut rozny. Po wrzutce
Ertlthalera pilke przed pole karne odbil Abramowicz. Ta trafila do
Lelievelda, ktory uderzyl, a pilka odbila sie po drodze jeszcze od
Biedrzyckiego i wpadla do bramki.
W 36. minucie kibice zamarli, bo wislacy pod wlasnym polem karnym niemal
zglupieli. Do pilki zagranej do tylu nie ruszyl nikt, poza pilkarzami Odry.
Ci jednak tez nie zachowali sie najlepiej i gospodarze zdolali zazegnac
niebezpieczenstwo. Ale ta sytuacja pokazala, ze dzisiaj wislacy nie byli w
dobrej dyspozycji. Innym znakomitym przykladem bylo to, co sie stalo w 39.
minucie. Sam na sam z bramkarzem Odry wyszedl bowiem Frederico Duarte, ale
przegral pojedynek z Abramowiczem. Po pierwszej, nerwowej polowie Wisla
sensacyjnie remisowala z Odra 1:1. Jak zaczela sie pierwsza czesc
spotkania, tak zaczela sie druga. Po raz drugi na prowadzenie wyszla Odra
Opole. Po wrzutce z lewej strony obronce Wisly wyprzedzil Szymon Kobusinski
i z bliska pokonal Brode. W 62. minucie Wisla trafila do siatki po raz
drugi, ale radosc wislakow trwala krotko, bo arbiter pokazal, ze wczesniej
pilka opuscila boisko.
Ale zawod wislakow tez nie trwal dlugo. Pilkarze Bialej Gwiazdy szukali
szansy i znalezli ja w 66. minucie. Pilka spadla w polu karnym pod nogi
Macieja Kuziemki. 19-latek z Wisly pokazal, ze ma dynamit w nodze –
poteznym strzalem pod poprzeczke pokonal bramkarza i znow byl remis.
Zaledwie dwie minuty pozniej moglo byc 3:2 dla Odry, ale po uderzeniu z
dystansu pilka trafila w slupek. Wislacy szukali decydujacego trafienia,
ale brakowalo im dokladnosci albo pomyslu jak przedrzec sie przez zasieki
gosci. W 88. minucie mieli ostatnia szanse, ale po strzale Ertlthalera
kapitalnie obronil Abramowicz. W 93. minucie jeszcze Odra oddala strzal z
dystansu i to byl koniec emocji. Opolanie wywiezli z Krakowa cenny remis i
zajmuja 15. miejsce. Wisla natomiast pozostaje liderem I ligi.
Niewiarygodna walka o zloto MS! Tak Zmarzlik przeszedl do historii. Bartosz
Zmarzlik i Brady Kurtz pokazali w tym sezonie wielka forme, klase, spryt i
predkosc. Walka miedzy nimi rozwinela sie do tego stopnia, ze o
mistrzostwie swiata decydowal ostatni wyscig sezonu. Znakomicie w nim
wystartowal Kurtz, ale kluczowa akcje przeprowadzil Zmarzlik. To byl manewr
dajacy szosty w karierze tytul najlepszego zuzlowca swiata! Tylko trzy
punkty dzielily Bartosza Zmarzlika i Brady’ego Kurtza przed ostatnia runda
indywidualnych mistrzostw swiata na zuzlu. Polak mogl przejsc do historii –
zrownalby sie pod wzgledem liczby tytulow z Tonym Rickardssonem i Ivanem
Maugerem (po szesc), ale osiagnalby to jako najmlodszy w historii. Z
drugiej strony Kurtz stal sie rewelacja cyklu Speedway Grand Prix i mogl
byc mistrzem w swoim debiutanckim sezonie. Pierwsza seria biegow
udowodnila, ze Zmarzlik w Vojens imponuje spokojem ducha. Jechal w trzecim
wyscigu i wygral go juz na starcie. Znalazl linie jazdy po zewnetrznej
czesci toru i odjechal Fredrikowi Lindgrenowi. Chwile potem jechal Brady
Kurtz, ktory nie potrafil znalezc sposobu na Dana Bewleya. Brytyjczyk
kontrolowal tor jazdy i manewry Australijczyka, pewnie go blokowal.
W drugiej serii Zmarzlik znow nie zostawil watpliwosci. Od razu zamknal
Andrzeja Lebiediewa, ktory bardzo dobrze wygladal na torze w Vojens. To
bylo kluczowe – dobrze wystartowac, zablokowac najpowazniejszego rywala w
biegu i pomknac po swoje. Podobnie w swoim biegu postapil Kurtz, ktory
zablokowal Jasona Doyle’a i mu odjechal. Trzecia seria ponownie byla
popisem Zmarzlika na starcie – nikt nie mogl go zablokowac i zatrzymac.
Wiecej emocji bylo przy starcie Kurtza. Wydawalo sie, ze zostal na starcie
z tylu, ale na wyjsciu z pierwszego luku wykorzystal luke miedzy dwoma
dunskimi rywalami – Andersem Thomsenem i Michaelem Jepsenem Jensenem.
Zdecydowanie przyspieszyl i wysunal sie na prowadzenie, ktorego juz nie
oddal. Wyscigi w Vojens byly dosc przewidywalne. Najwazniejszy byl start –
kto ruszyl najlepiej, to byl praktycznie pewny zwyciestwa. Tu przewage
mialy tory wewnetrzne. Zdarzaly sie wyjatki, jak w dziesiatym biegu z
udzialem Kurtza, ktory musial sie przebijac. Potem dzialo sie nieco wiecej,
ale brakowalo spektakularnych manewrow, az do ostatniego biegu czwartej
serii. To wlasnie w 16. biegu mielismy bezposredni pojedynek Zmarzlika z
Kurtzem. Polak startowal po wewnetrznej stronie toru, a Australijczyk spod
bandy. Wydawalo sie, ze to Zmarzlik wygral start, jadac po kredzie, ale
Kurtz znalazl przyczepnosc i predkosc po zewnetrznej. Sprzyjalo mu to, ze w
przerwie po trzeciej serii bronowano tylko zewnetrzna czesc toru. Pomknal
niesamowicie szybko, na dobre odjechal Zmarzlikowi w tym wyscigu i go
wygral. Kurtz zrownal sie z nim punktami i w klasyfikacji tego Grand Prix.
Wygladalo na to, ze wywalcza bezposredni awans do finalu po fazie
zasadniczej.
Ostatnia serie otwieral Kurtz i tutaj negatywnie zaskoczyl
Australijczyk. Nie mial mocy na starcie, dal sie zablokowac z duza
latwoscia. Potem z trudem gonil Lindgrena i Lebiediewa, zdolal wyprzedzic
jedynie Kubere, ktory zle wygladal w drugiej czesci zawodow. Chwile potem
jechal Zmarzlik, znow startowal przy kredzie. Agresywnie zamknal go Michael
Jepsen Jensen i spowodowal, ze Polak byl po pierwszym luku ostatni. Ale
obronca tytulu mistrza swiata mial duza predkosc i niewiele brakowalo, by
dopadl Dunczyka tuz przed meta. Faze zasadnicza wygral Zmarzlik z 13
punktami na koncie i awansowal bezposrednio do finalu. Razem z nim wszedl
Kurtz (12 pkt.), wiec o tytule rozstrzygal zatem ostatni bieg tego sezonu.
Sklad finalu uzupelnili Jepsen Jesen i Bewley, zwyciezcy polfinalow.
Dunczyk rozkrecil sie w drugiej polowie Grand Prix Danii. Z kolei
Brytyjczyk zapewnil sobie trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej. Blizej
kredy startowal Kurtz, od razu zdecydowal sie na najbardziej wewnetrzne
pole, gdy zobaczyl, ze Zmarzlik wybral drugie pole startowe. Bylo jasne, ze
kto z nich lepiej wystartuje, siegnie po wygrana w GP. Obaj poszli kolo w
kolo do zewnetrznej. Ale to Kurtz zamknal Zmarzlika, byl tu sprytniejszy.
Chcieli to wykorzystac Bewley z Jepsenem Jensenem, ktorzy scieli do
wewnetrznej. Ale Polak nabral predkosci, minal latwo najpierw Bewleya, a na
wejsciu w drugi luk wyprzedzil Jepsena Jensena. Zrobil tutaj tzw. nozyce,
zmieniajac kierunek jazdy, gdy Dunczyk chcial przytrzymac Zmarzlika po
zewnetrznej. To byl najwazniejszy manewr tych zawodow. Potem Polak
kontrolowal sytuacje. Wystarczylo podazac sciezka Kurtza, dojechac tuz za
nim. I tak sie stalo. Kurtz wygral Grand Prix Danii, ale to Bartosz
Zmarzlik po raz szosty w historii zostal mistrzem swiata! Dla Kurtza to
bylo piate wygrane GP z rzedu, ale to nie wystarczylo do tytulu. Zmarzlik
wyprzedzil go w klasyfikacji generalnej zaledwie o jeden punkt.
Tylko zlamasy czytaja gazetke,a zaluja kasy (Na Smerfny Fundusz Gargamela)
STRONA INTERNETOWA: https://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://
www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://MyShip.com
Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac, jak rowniez
dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com
GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl
Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837:
“Wspomoz nas!”
teksty na podstawie Onet, TVN, Info Szczecin, Nadmorski, WP, Fakty
Sportowe, NATIONAL Geographic, Sport pl, Detektyw online, Poscigi pl