DZIEN DOBRY – TU POLSKA GAZETA MARYNARSKA Imienia Kpt. Ryszarda Kucika (Rok
XXV nr 135) (67736) 15 maja 2025r.
Pogoda
czwartek, 15 maja
13 st C
Przejsciowe opady
Opady:30%
Wilgotnosc:63%
Wiatr:26 km/godz
Dzien dobry Czytelnicy 🙂
W koncu zrobilo sie cieplo, a starsza, ze od jutra zimno” niby w plotki nie
wierze, ale pamietam jak pare lat temu w maju byla taka sytuacja, i
przyjechal po mnie rano pan taksowkarz ubrany jak na lato, wygladalo jak
latem, ale temperatura juz letnia nie byla. Pan taksowkarz nawyzywal sam
siebie od debili i pojechal do domu sie przebrac. Wiec uczac sie na
bledach, niekoniecznie swoich i majac juz troche lat, lepiej wieczorem
przygotuje na jutro cos nieco grubszego 😉
Milego dnia 🙂
Ania Iwaniuk
Dowcip
Na weselu nagle wstaje przypity ksiadz i drze sie ze wszystkich sil:
– Kto jeszcze nie spal z panna mloda?
Nagle, zupelnie niesmialo, wstaje jeden z biesiadnikow. Ksiadz tak na niego
patrzy i mowi:
– Ktos Ty?
– Pan mlody.
– Siadaj, Ty jeszcze masz czas!
Eurowizja 2025. Polska w finale. Justyna Steczkowska z utworem “Gaja”
awansowala do finalu Eurowizji. O miejsca w sobotnim finale 69. Konkursu
Piosenki Eurowizji w szwajcarskiej Bazylei konkurowalo we wtorek 15
wykonawcow. Justyna Steczkowska z utworem “Gaja” awansowala do finalu.
Oprocz Polki w Wielkim Finale w sobote 17 maja wystapia reprezentanci
Norwegii, Albanii, Szwecji, Islandii, Holandii, San Marino, Estonii,
Portugalii i Ukrainy.
W drugim polfinale pojawi sie 16 wykonawcow – jako pierwsza zaprezentuje
sie Australia, nastepnie Czarnogora, Irlandia, Lotwa, Armenia, Austria,
Wielka Brytania, Grecja, Litwa, Malta, Gruzja, Francja, Dania, Czechy,
Luksemburg, Izrael, Niemcy, Serbia i Finlandia. Wielki final odbedzie sie w
sobote, 17 maja. Konkurs Piosenki Eurowizji organizowany jest od 1956 roku
przez Europejska Siec Nadawcow, a jego formula jest inspirowana najstarszym
europejskim festiwalem piosenki, czyli festiwalem w San Remo. Od tego czasu
tylko jedna edycja konkursu sie nie odbyla – w 2020 roku z powodu wybuchu
pandemii COVID-19 EBU odwolala konkurs, ktory mial odbyc sie w Holandii.
Polske po raz pierwszy na Eurowizji reprezentowala Edyta Gorniak, ktora z
piosenka “To nie ja” w 1994 roku zajela drugie miejsce. Byl to jak dotad
najlepszy wynik polskich artystow. Siodme miejsce w 2003 roku zajela grupa
Ich Troje, a w 2016 Michal Szpak z piosenka “Color of Your Love” znalazl
sie na osmym miejscu. Ubiegloroczna reprezentantka Polski Luna nie
awansowala do finalu.
Justyna Steczkowska zagwarantowala sobie udzial w Eurowizji, plasujac sie
na pierwszym miejscu finalu polskich preselekcji do konkursu. Piosenkarka
otrzymala 39,32 procent glosow widzow. Drugie miejsce zajela piosenka
“Lusterka” duetu Swada i Niczos (23,69 procent glosow), a ostatnie miejsce
na podium przypadlo balladzie “Hold The Light by” Dominika Dudka (13,94
procent).
Sprawa szesciolatka i jego rodziny. “Zarzuty eksmisji na bruk sa
bezpodstawne” Srodmiejscy urzednicy dementuja informacje o zamiarze
eksmisji rodziny z szescioletnim dzieckiem z mieszkania komunalnego. Sprawa
zostala opisana przez jeden z portali, a nastepnie przywolana przez Karola
Nawrockiego, kandydata PiS, podczas debaty wyborczej. – W przypadku tej
rodziny nie ma mozliwosci pozbawienia jej mieszkania – zapewnil
wiceburmistrz dzielnicy Rafal Krasuski. Sprawa trzyosobowej rodziny z
szescioletnim dzieckiem, ktora musi opuscic zajmowane mieszkanie komunalne,
zostala wywolana podczas poniedzialkowej debaty kandydatow na prezydenta RP
w studiu Telewizji Polskiej. Kandydat popierany przez Prawo i
Sprawiedliwosc Karol Nawrocki zwrocil sie do kandydata Koalicji
Obywatelskiej Rafala Trzaskowskiego z pytaniem: “czemu miasto Warszawa chce
doprowadzic do eksmisji mundurowego i jego szescioletniego dziecka?”
W odpowiedzi prezydent Warszawy zaapelowal do Nawrockiego, aby ten nie
manipulowal. “O eksmisji decyduja sady” – stwierdzil Trzaskowski. “Jest pan
skuteczniejszy niz mafia reprywatyzacyjna” – odpowiedzial mu Nawrocki.
Sprawe skomentowal we wtorek wiceburmistrz Srodmiescia Rafal Krasuski. –
Sprawa jest zero-jedynkowa. W przypadku tej rodziny nie ma mozliwosci
pozbawienia jej mieszkania. Tak wiec zarzuty dotyczace eksmisji na bruk sa
bezpodstawne. Stanowczo to dementuje – podkreslil. Wyjasnil, ze sprawa
prowadzona jest przez dzielnice i Zarzad Gospodarowania Nieruchomosciami od
2021 roku. – Z momentem smierci glownej najemczyni, obecna osoba, ktora
jest w tym lokalu, nie mogla kontynuowac najmu na podstawie artykulu 691.
Kodeksu cywilnego – dodal.
W artykule tym wskazany jest krag osob bliskich, ktore moga kontynuowac
umowe najmu lokalu komunalnego. Wymienieni sa w nim miedzy innymi malzonek
najemcy i dzieci, a nie wnuk najemcy, jak w tym przypadku. –
Informowalismy, ze jesli upiera sie, ze jest taka osoba, moze wniesc pozew
do sadu o ustalenie stosunku najmu – powiedzial Krasuski.
Potwierdzil tez, ze rodzina przekracza kryterium dochodowe. – Zostala
poinformowana, ze moze zlozyc wniosek do TBS, gdzie kryteria dochodowe sa
wyzsze. Nie skorzystala z tego prawa – zaznaczyl wiceburmistrz. Srodmiejscy
urzednicy tlumacza, ze o ewentualnej eksmisji moze zdecydowac tylko i
wylacznie sad.
“We wniosku do sadu wlasciciel – miasto – ma obowiazek wskazac wszystkie
osoby, ktore mieszkaja w lokalu – w tym dzieci. To nie jest dzialanie
przeciwko, ale w interesie dzieci, poniewaz zgodnie z prawem wobec
maloletniej osoby wraz z opiekunami sad nie moze orzec o braku uprawnienia
do zawarcia umowy najmu socjalnego lokalu. Sad, majac pelna dokumentacje
sprawy, wnikliwie ja zbada i wyda orzeczenie, w ktorym zabezpieczy byt
osoby maloletniej” – wyjasniono w komunikacie urzedu dzielnicy.
Mozliwa jest wiec sytuacja, ze obecnie zajmowany przez rodzine z
szesciolatkiem lokal komunalny zostanie zmieniony na socjalny.
Wiceburmistrz Srodmiescia dodal podczas spotkania z dziennikarzami, ze
rodzina byla trzykrotnie wzywana do opuszczenia lokalu i poinformowana, ze
moze zlozyc wniosek o ustalenie stosunku najmu i wtedy ten pozew bylby
zawieszony. Urzad dzielnicy poinformowal w komunikacie, ze z tego prawa
rodzina rowniez nie skorzystala. Moze jednak nadal zlozyc nowy wniosek o
najem, wraz z pelna dokumentacja dotyczaca aktualnej sytuacji materialnej.
Radca prawny o zasadach eksmisji
Radca prawny srodmiejskiego Zakladu Gospodarowania Nieruchomosciami
Stanislaw Cebula wyjasnil, ze jesli chodzi o skierowany w tej sprawie
pozew, to “w takich przypadkach sad w pierwszym punkcie nakazuje eksmisje,
a jednoczesnie w punkcie drugim pisze, ze do ‘czasu wskazania lokalu
socjalnego’, te osoby maja prawo zamieszkiwac w tym lokalu, dopoki miasto
nie wskaze innego lokalu”. Komornik nie moze przeprowadzic eksmisji do
czasu wskazania przez miasto lokalu socjalnego – podkreslil.
Dyrektor ZGN Srodmiescie Malgorzata Gawecka wyjasnila, ze zarowno lokale
komunalne, jak i socjalne sa polozone w kazdej czesci dzielnicy. –
Posiadamy w tym samym budynku lokale o statusie socjalnym, jak i
komunalnym. Nie roznia sie niczym, poza kryterium dochodowym – dodala.
Historie rodziny, ktora zostala wezwana do opuszczenia zajmowanego
mieszkania komunalnego przy ulicy Zakroczymskiej w warszawskim Srodmiesciu,
opisal portal niezalezna.pl. W artykule podano, ze pan Artur, jego zona
oraz ich szescioletni syn zajeli 35-metrowe mieszkanie komunalne, w ktorym
wczesniej mieszkali z babcia mezczyzny. Wedlug relacji portalu, po smierci
seniorki jej wnuk zlozyl do urzedu wniosek o wstapienie w stosunek najmu.
Ten zostal odrzucony ze wzgledu na kryterium dochodowe obowiazujace przy
najmie lokali komunalnych. W rozmowie z niezalezna.pl pan Artur przekazal,
ze przekroczyl dochod o 270 zlotych na cala rodzine. W artykule
zamieszczono, datowany na 9 lipca 2024 roku, zanonimizowany odpis pozwu o
oproznienie i wydanie lokalu przy ulicy Zakroczymskiej zlozony przez miasto
do Sadu Rejonowego dla Warszawy Srodmiescia. Pierwsza rozprawa ma odbyc sie
w lipcu tego roku.
Papiez “odwraca sie” od flagi LGBT? To inna flaga. Anglojezyczny wpis
pokazujacy krotkie nagranie z papiezem Leonem XIV ma prawie 10 milionow
wyswietlen. Wpisy z tym samym nagraniem, publikowane po polsku w serwisie X
i na Facebooku, maja po kilkadziesiat tysiecy widzow. “Papiez idzie jedna
strona, widzi teczowa flage wiec odwraca sie plecami i przechodzi na druga
strone” – napisal jeden z internautow w serwisie X, ktory 12 maja
komentowal 17-sekundowe nagranie. I dodal: “Takie tam, z Watykanu”
(pisownia wszystkich wpisow oryginalna). Nagrania ma prawie 600 tys.
odtworzen, a post polskiego internauty polubilo 12 tys. uzytkownikow X, ma
tez 1,2 tys. podan dalej i 260 komentarzy. “Mozna? Mozna!” – tak prawicowy
publicysta Piotr Semka komentowal ten wpis. Inni internauci komentowali:
“zapowiada sie w koncu swietna posluga biskupa Rzymu”, “krzepiace”,
“swietny sygnal”.
Inni internauci takze zamieszczali to nagranie (publikowane takze w
krotszych, kilkusekundowych wersjach) z komentarzami o podobnym przeslaniu,
czasem pogardliwym wobec osob nieheteronormatywnych: “Papiez Leon XIV
sprytnie uniknal homusia z flaga LGBT”; “Papiez Leon XIV sprytnie ominal
flage LGBT”; “Papiez Leon XIV sprytnie ominal flage LGBT. Przypadek?”;
“Papiez widzac flage lgbt przechodzi na druga strone”- pisali we wpisach na
Facebooku i X. Na nagraniu papiez Leon XIV idzie alejka, otoczony
ochroniarzami i pozdrawia, blogoslawi i wita sie z wiernymi, ktorzy
wyciagaja do niego rece. Ludzie robia zdjecia, maja w dloniach rozne
przedmioty – w tym telefony i aparaty. W polowie filmiku, po lewej stronie
papieza widac mezczyzne z zarostem i kolorowa flaga. Flaga sklada sie z
siedmiu kolorowych, poziomych pasow, jest tez na niej jakis napis – jedno,
nieczytelne slowo. Kilka metrow przed mezczyzna z flaga Leon XIV odwraca
sie i skupia na pozdrawianiu ludzi po drugiej stronie przejscia. Czy papiez
“sprytnie ominal flage LGBT” tak jak twierdza komentujacy internauci? Nie,
bo jeden z wiernych wcale nie trzymal teczowej flagi spolecznosci LGBT+.
Wyjasniamy.
Dwie rozne flagi
Nagranie ze znakiem wodnym Vatican News, czyli serwisu informacyjnego
prowadzonego przez sluzby prasowe Stolicy Apostolskiej (Dykasterie ds.
Komunikacji), pojawilo sie na jednym z anglojezycznych kont w serwisie X
wieczorem 12 maja 2025 roku z komentarzem: “Papiez Leon XIV patrzy na
teczowa flage zla i calkowicie ja ignoruje, patrzac w inna strone. To moze
byc jeden z najbardziej zasadniczych papiezy w historii”. Stamtad
najpewniej trafilo do polskojezycznego internetu z podobnym przekazem.
Jednak szybko w serwisie X pojawila sie nota spolecznosci (w jezyku
hiszpanskim). Czytamy w niej: “Flaga na filmie nie jest flaga LGBT, lecz
flaga pokoju, bardzo popularna flaga we Wloszech i uzywana od 1961 roku.
Mozna zauwazyc, ze kolory flagi sa ulozone w odwrotnej kolejnosci niz
kolory flagi LGBT, a w srodku znajduje sie slowo ‘pace’ (pokoj po wlosku)”.
I rzeczywiscie flaga widoczna na nagraniu sklada sie z siedmiu kolorowych
pasow, ulozonych w nastepujacej kolejnosci (od gory):
fioletowy, niebieski, blekitny, zielony, zolty, pomaranczowy i czerwony.
Flaga zostala uzyta po raz pierwszy podczas marszu pokoju na poczatku lat
60. XX wieku.
Tymczasem “flaga LGBT” (teczowa flaga, flaga dumy) w najpopularniejszej
wersji to szesc poziomych pasow ulozonych kolorami w kolejnosci (od gory):
czerwony, pomaranczowy, zolty, zielony, niebieski, fioletowy.
17-latek oszukiwal seniorow, byl “odbierakiem”, Policjanci z Katowic
zatrzymali 17-latka, ktory jest podejrzany o oszustwa metoda “na
policjanta”. Zatrzymany pelnil funkcje tak zwanego “odbieraka”, czyli osoby
odbierajacej pieniadze od oszukanych osob. Uslyszal zarzuty, przyznal sie
do winy. Najblizsze trzy miesiace spedzi w areszcie. W okresie od stycznia
do kwietnia 2025 roku, katowiccy policjanci otrzymali trzy zgloszenia
zwiazane z oszustwami metoda “na policjanta” oraz jedno dotyczace
usilowania takiego oszustwa. Na czym polegal caly proceder?
“Oszusci, dzwoniac do seniorow, informowali, ze osoba im bliska spowodowala
wypadek i konieczna jest wplata kaucji, aby uniknely sankcji karnych, w tym
aresztowania. Przestraszeni seniorzy, zgodnie z instrukcjami, przekazywali
pieniadze, ktore odbieral mlody mezczyzna. Pokrzywdzeni stracili lacznie
ponad 500 tysiecy zlotych oraz cenna bizuterie i zloto” – informuje Policja
Slaska. Mundurowym udalo sie zatrzymac 17-latka, ktory moze miec zwiazek z
oszustwami. “Zostal zatrzymany w Tychach, gdy wracal z Chrzanowa, gdzie
bral udzial w kolejnym oszustwie” – podaje Policja Slaska. Policjanci
ustalili, ze 17-latek pelnil funkcje tzw. “odbieraka” – osoby odbierajacej
pieniadze od oszukanych seniorow. Uslyszal trzy zarzuty oszustwa, z ktorego
uczynil sobie stale zrodlo dochodu, zarzut oszustwa dotyczacy mienia
znacznej wartosci oraz zarzut usilowania oszustwa. Podejrzany przyznal sie
do zarzutow i decyzja sadu najblizsze trzy miesiace spedzi w areszcie.
Grozi mu do 15 lat wiezienia.
Powstanie calodobowy SOR dla zwierzat. Na Uniwersytecie Przyrodniczym we
Wroclawiu powstanie calodobowy SOR dla zwierzat z oddzialem intensywnej
terapii. Porozumienie w tej sprawie zostalo podpisane z urzedem miejskim.
Seniorzy oraz rodziny wielodzietne beda mogly skorzystac ze znizek na
uslugi weterynaryjne. Jak poinformowano w mediach spolecznosciowych,
prezydent Wroclawia Jacek Sutryk oraz rektor Uniwersytetu Przyrodniczego we
Wroclawiu prof. Krzysztof Kubiak podpisali list intencyjny, ktory uruchamia
wyjatkowy projekt, ktorym jest calodobowy weterynaryjny SOR z oddzialem
intensywnej terapii.
“Rozwiazywanie problemow spoleczno-gospodarczych i wspolne, m.in. z
samorzadem, inicjatywy to elementy naszej misji. Chcemy byc uczelnia
aktywnie uczestniczaca w rozwoju Wroclawia, czuc sie za miasto
wspolodpowiedzialni. Dlatego jestem dumny, ze wspolnie zbudujemy miejsce
potrzebne, wazne i nowoczesne” – powiedzial cytowany w komunikacie prof.
Kubiak.
Przeznaczono pol miliona zlotych
Jeszcze w tym roku rozpocznie sie remont pomieszczen przeznaczonych na SOR.
Uczelnia ma na ten cel zarezerwowane ponad pol miliona zlotych. Klinika ma
byc otwarta z poczatkiem przyszlego roku. “Planujemy zatrudnic w niej tylko
lekarzy weterynarii wyspecjalizowanych w leczeniu stanow naglych,
najlepszych specjalistow, ktorzy beda mieli do dyspozycji
najnowoczesniejszy sprzet” – powiedzial prodziekan Wydzialu Medycyny
Weterynaryjnej UPWr prof. Artur Niedzwiedz. To m.in. zaawansowany system
umozliwiajacy m.in. leczenie zatruc, sepsy, chorob autoimmunologicznych
oraz niewydolnosci watroby i trzustki. Uzupelnieniem bedzie aparat do
ciaglych terapii nerkozastepczych i terapeutycznej wymiany osocza
wykorzystywany w przypadkach ostrych uszkodzen nerek, zatruc i zaburzen
immunologicznych. “Takiego sprzetu nie ma obecnie zadna klinika
weterynaryjna w Polsce i w tej czesci Europy. Miasto zdecydowalo sie na
wspolprace z UPWr, poniewaz jednostka akademicka gwarantuje uslugi na
najwyzszym poziomie. Wladze Wroclawia chca, by czesc mieszkancow – seniorzy
i wlasciciele karty duzej rodziny – korzystala z kliniki po preferencyjnych
cenach” – napisano w komunikacie.
Polacy o kontroli na granicach i stosunku do migrantow. Zaskakujace wyniki
badan. Odsetek zwolennikow pelnej kontroli migrantow na granicach jest
najwyzszy wsrod wyborcow KO, siega 87 procent – wynika z badania Opinia24
opisanego przez “Rzeczpospolita”. W gronie wyborcow Konfederacji i PiS
wynosi odpowiednio 74 proc. i 67 proc. Zdecydowanie mniej respondentow
opowiada sie natomiast za zmniejszeniem liczby cudzoziemcow przybywajacych
do Polski. Zwolennikow pelnej kontroli tych, ktorych wpuszczamy do Polski,
najwiecej jest wsrod wyborcow KO – wynika z najnowszego badania na zlecenie
More in Common Polska przez Opinia24 “Wyzwania i potencjal rosnacej
migracji do Polski”, ktore publikuje wtorkowa “Rzeczpospolita”.
“Slowa premiera powtarzane od jesieni ubieglego roku: ‘musimy odzyskac
kontrole nad tymi, ktorzy wjezdzaja do Polski’ – uzasadniajace wprowadzenie
restrykcji dla cudzoziemcow jako najwazniejsze w polityce migracyjnej –
uznaje az 87 proc. wyborcow KO. To najwiecej wsrod sympatykow pieciu
najwazniejszych partii” – pisze dziennik. Dla porownania za pelna kontrola
na granicach opowiada sie 67 proc. wyborcow PiS i 74 proc. Konfederacji. “A
wydawaloby sie, ze te ugrupowania najbardziej sa przeciwne imigrantom.
Niewiele mniej popiera to rozwiazanie wyborcow Nowej Lewicy (68 proc.) i
Trzeciej Drogi (70 proc.). A takze 55 proc. osob glosujacych na Razem” –
stwierdzono w komentarzu.
“Badania nie pokazuja wrogosci Polakow wobec samych migrantow”
“Uzyskanie kontroli nad migracja do Polski pozostaje absolutnym priorytetem
w zakresie polityki migracyjnej dla wszystkich grup spolecznych w naszym
kraju” – podkresla w rozmowie z “Rz” Adam Traczyk, dyrektor zarzadzajacy
More in Common Polska. Zaznaczyl, ze “badania nie pokazuja jednak wrogosci
Polakow wobec samych migrantow”. “Chcemy tylko twardej polityki migracyjnej
i mimo wielu obaw, dezinformacji, zachowujemy wobec nich ogolnoludzka
zyczliwosc, doceniamy ich wklad w nasz kraj” – tlumaczyl Traczyk.
Z badania wynika, ze za zmniejszeniem liczby cudzoziemcow przybywajacych do
Polski jest zdecydowanie mniej glosow – najwiecej wsrod sympatykow PiS (25
proc.), po 20 proc. w Nowej Lewicy, Konfederacji i Trzeciej Drodze, nieco
wiecej, bo 22 proc., wsrod wyborcow partii Razem. Najnizszy odsetek jest w
KO – chce tego zaledwie 8 proc.
Pytani o korzysci i szanse, jakie wynikaja z obecnosci cudzoziemcow w
Polsce, ankietowani najczesciej wskazywali na: uzupelnienie niedoboru
pracownikow w kluczowych branzach (40 proc.), zapelnienie miejsc pracy, w
ktorych nie chca pracowac Polacy (37 proc.) i wieksze wplywy do budzetu (35
proc.). Jednoczesnie 16 proc. respondentow stwierdzilo, ze obecnosc
migrantow nie wiaze sie z zadnymi korzysciami.
Google odswieza ikone. Subtelna zmiana. Google, po niemal dekadzie,
odswiezylo ikone “G” na urzadzeniach z iOS oraz Androidem, wprowadzajac
zywe, plynne kolory – podal portal technologiczny The Verge. Obecnie
glowne, szescioliterowe logo firmy, pozostaje bez zmian. Google
zaktualizowalo swoja kultowa ikonke “G”, ktora zyskala nowy wyglad w
aplikacji Google Search na iOS oraz w wersji beta aplikacji Google 16.18 na
systemie Android.
Zamiast czterech wyraznych kolorow (czerwonego, zoltego, zielonego i
niebieskiego) symbol ma teraz plynne przejscia miedzy barwami, co nadaje mu
bardziej nowoczesny i dynamiczny charakter.
“Ta modernizacja wydaje sie zgodna z gradientem uzywanym w logo Gemini, a
podobny styl pojawia sie takze w skrocie do trybu AI w wyszukiwarce Google”
– zauwazyl portal 9to5google.com. “Na razie nie wydaje sie, aby Google
zmienialo swoje glowne szescioliterowe logo. Nie jest tez jasne, czy inne
logo produktow firmy ulegna zmianie. Teoretycznie niektore z
czterokolorowych logotypow Google, jak Chrome czy Mapy, moglyby latwo
przyjac podobny styl gradientu” – dodal serwis 9to5google.com.
Ostatnia duza zmiana w logo Google miala miejsce we wrzesniu 2015 roku,
kiedy firma zmienila czcionke na bezszeryfowa. W tamtym czasie Google
zaprezentowalo takze nowe logo “G”, ktore zawieralo wszystkie kolory marki.
SPORT
JACEK GAWORSKI NIE ZYJE, WYBITNY ZAWODNIK ZMARL DWA DNI PRZED 58.
URODZINAMI. SAM WYBRAL PIOSENKE NA POGRZEB. “BEDZIE NA MNIE CZEKAL, TAM, NA
GORZE” Jacek Gaworski zmarl 11 maja, dwa dni przed 58. urodzinami. – Boje
sie umierania. Boje sie zwiazanego z nim bolu. Wiem, ze bedzie bolalo, bo
duzo w zyciu przeszedlem. Sile do walki daja mi najblizsi. I sport, ktory
mnie uksztaltowal, a moze i wychowal – mowil eurosport.pl w grudniu 2023
roku medalista mistrzostw swiata i druzynowy wicemistrz paraolimpijski w
szermierce na wozkach. “Zdjal zbroje, zalozyl skrzydla. Po heroicznej walce
z choroba zmarl moj ukochany maz, Jacek Gaworski. Niewyobrazalnie cierpial,
ale ponad wszystko pragnal zyc” – napisala w mediach spolecznosciowych
Elzbieta Gaworska.
– Dziekujemy Bogu za to, dostalismy czas, by do tego najgorszego sie
przygotowac, duzo ludzi tego czasu przeciez nie dostaje. Maz chce, zeby na
jego pogrzebie spiewal Dawid Podsiadlo. To znaczy, zebysmy puscili piosenke
Dawida Podsiadlo, “Mori”. Mowi, ze bedzie na mnie czekal, tam, na gorze. Ze
bedzie mu mnie brakowac – opowiadala pani Elzbieta, kiedy pod koniec roku
2023 rozmawialem z nia i z panem Jackiem. Jak te historie opisac? Ten
horror, w ktory zamienilo sie ich zycie? Niech bedzie, w porzadku – od
samego poczatku. Smieja sie, wspominaja tamten dzien, znowu sa szczesliwi.
To byla milosc od pierwszego wejrzenia, naprawde.
Rok 1987, Wroclaw. On jest sportowcem, potrzebuje zdjecia do paszportu. Ona
w jednym z zakladow fotograficznych dorabia jako modelka. Pan Jacek: – W
tym zakladzie zobaczylem kobiete, o ktorej nie potrafilem zapomniec. I nie
chcialem.
Pani Elzbieta: – Dobrze, to w takim razie ja sie do czegos przyznam. Jacek
podobal mi sie tak bardzo, ze wykradlam z tego zakladu jego zdjecie.
Decydujac sie na ten niecny czyn, oczywiscie nie wiedzialam, ze to moj
przyszly maz.
Pierwszego kroku nie zrobil wtedy ani on, ani ona. Jeszcze nie. Zabraklo
smialosci, inne czasy. Jacek z nowym paszportem polecial na zawody do
Brazylii, Ela – jako modelka – konczyla fotograficzna sesje. Kiedy on z
Brazylii juz wrocil i chcial wywolac zrobione tam zdjecia, wpadli na siebie
po raz drugi, w tym samym zakladzie. Ona wychodzila, on ja dogonil. Stali
przed pasami, na czerwonym swietle, kiedy odwazyl sie odezwac.
Poszli na kawe. Rozmawiali, rozmawiali, rozmawiali. Jak starzy znajomi.
Partycja na swiat przyjdzie w roku 1989. Beda rodzina. Bedzie tak, jak byc
powinno. Ze strony jacekgaworski.pl: “W 2004 roku w ciagu kilku dni ze
sportowca, czlowieka aktywnego, stalem sie bezwladnie lezacym na szpitalnym
lozku, rozpoznanie – stwardnienie rozsiane. W czerwcu 2011 rozpoczalem
terapie lekiem nowej generacji. Miesieczna dawka kosztuje 15000 zl.
Niestety, mam postac stwardnienia rozsianego wtornie postepujaca, z tego
powodu moje leczenie nie jest refundowane przez NFZ. Mowi sie, ze zycie
jest bezcenne – moje ma konkretna cene!”
Wracali wtedy z zawodow, z Torunia, Jacek byl tam sedzia. Paskudne
samopoczucie tlumaczyl przemeczeniem. Caly dzien na nogach, do tego ta
podroz – odpocznie i tyle, bedzie dobrze, na pewno. Rano, po przespaniu
nocy, stracil czucie w dloniach. Zona zadecydowala – jada na pogotowie.
Wspomina pani Elzbieta: – Minelo tyle lat, a ja wciaz pamietam, ze na tym
pogotowiu czekalismy osiem godzin. Tak, osiem. I nic. Przyjeto nas dopiero
nastepnego dnia, kiedy znowu przyjechalismy, o protekcje proszac znajomego
lekarza, tak to wygladalo. Stan Jacka byl juz straszny. Nie mowil, a
belkotal. Widzial tylko kontury. Neurolodzy przedstawiali rozne
scenariusze, pierwsza diagnoza – rak rdzenia kregowego, z rozsiewem do
mozgu, stad utrata wzroku i mowy. Zeby to wykluczyc, potrzebny byl tomograf
komputerowy glowy. Najblizszy termin badania – za miesiac, mniej wiecej.
Znowu pomogli znajomi, dzieki ktorym tomograf wykonano tego samego dnia,
okazalo sie, ze jednak jest to mozliwe. Wyszlo, ze sa zmiany w mozgu. Ze to
stwardnienie rozsiane. Za bardzo nie wiedzielismy, co to znaczy.
Dziekowalismy Bogu, ze to nie rak.
On nie podda sie, wroci do ukochanej szermierki, ale bedzie walczyl na
wozku inwalidzkim. “WALCZE O WSZYSTKO, CO DLA ZDROWEGO CZLOWIEKA JEST
OCZYWISTE”
Ze strony jacekgaworski.pl: “W kwietniu 2012 zdiagnozowano u mnie druga
ciezka chorobe – nowotwor mnogi rdzenia. Ze wzgledu na lokalizacje, ilosc
guzow nowotworowych oraz obciazenie ciezka postacia SM, odmowiono mi
leczenia w Polsce. Leczenia podjela sie klinika za granica, niestety,
koszty sa ogromne (…). Stanalem do walki. Walcze do dzis o kazdy ruch.
Walcze o wszystko, co dla zdrowego czlowieka jest oczywiste. Na pokrycie
kosztow leczenia i rehabilitacji sprzedalismy wszystko, co mialo wartosc,
ale to niestety nie wystarcza (…) Leczenie mnie na SM nie jest i nie
bedzie refundowane przez NFZ ze wzgledu na postac choroby. Dzieki terapii
wrocilem do uprawiania szermierki, z tym, ze teraz walcze na wozku
inwalidzkim. Znow godnie reprezentuje Polske na planszach swiata”.
Dzisiaj potrzebne sa rzeczy najprostsze, podstawowe, tez kosztowne, jak
podnosnik z uprzeza, bo bywaja stany, ze pan Jacek nie jest w stanie sie
podniesc, a pani Elzbiecie brakuje juz sil. Pomagaja Patrycja i Michal, jej
maz. Mowiac najkrocej – oboje sa na kazde zawolanie, nawet w srodku nocy.
– Dzielimy sie obowiazkami, rozpisujemy dyzury, bo przy Jacku stale musi
ktos byc – opowiada pani Elzbieta. – Maz ma klopoty z polykaniem, wiec jest
ryzyko, ze sie zachlysnie. Ma klopoty z chodzeniem, kilka razy juz sie
przewrocil, zlamal bark i rece. Patrycja mieszka i z Michalem, i u nas, na
dwa domy. Ziec jest bardzo opiekunczy, bardzo troskliwy, nigdy nie
powiedzial, ze nie przyjdzie, bo nie ma czasu.
Bliscy staraja sie, by pan Jacek – w miare mozliwosci – jak najczesciej
przebywal na zewnatrz, na spacerach. Potrzebny jest elektryczny wozek, bo
ten, ktorym jezdzi teraz, jest dla pani Elzbiety za ciezki.
– Kiedy czlowiek siedzi w domu, uwieziony w czterech scianach, rozne
negatywne mysli przychodza mu do glowy. Najczarniejsze – przyznaje pan
Jacek. Na corke czeka, zawsze czeka, zawsze niecierpliwie. – Wyrzucam
sobie, ze ona traci przeze mnie tak duzo osobistych, prywatnych spraw. Ze
poswieca mi tyle czasu. Robi to z czystej milosci. Kocham ja i wiem, ze
zawsze bedzie przy mnie. CIOS TRZECI
“ALBO SIEDZIEC I PLAKAC, ALBO CIESZYC SIE KAZDA CHWILA”
Luty 2022. Zmiany w jamie nosowej. Te straszne slowa onkologa – czerniak
blon sluzowych, jeden z najbardziej zlosliwych nowotworow agresywnych. –
Powiedzial, ze chorujacy na niego pacjenci maja krotka przezywalnosc, bo sa
przerzuty. Powiedzial, ze zostalo mi niewiele czasu. Ze musimy sie
przygotowac na najgorsze. Ze gdyby to byl czerniak skory, to maja swietne
metody leczenia – opowiada.
Pan Jacek objety jest leczeniem paliatywnym i opieka hospicyjna. “Leczenie
zadeklarowala klinika za granica, niestety, koszt jest ogromny, 60 tys.
euro. Dlatego zwracam sie z prosba o POMOC” – napisal na swojej stronie
internetowej.
Tu pani Elzbieta opowiadala, ze dziekuja Bogu za podarowany czas, by do
tego najgorszego jakos sie przygotowac. I o tym, ze maz chce, by na jego
pogrzebie puszczono piosenke Dawida Podsiadlo, “Mori”.
– Jest wybor, albo siedziec i plakac, co juz robilismy i co na pewno nie
bylo dobre, albo cieszyc sie kazda chwila, ktora nam zostala – mowi pani
Elzbieta. – Nie wiemy, czy zostal nam rok, miesiac czy trzy tygodnie. Nie
wiemy, ile jego organizm jeszcze wytrzyma, a nowotwor niestety go wyzera,
doslownie wyzera go zywcem. Bardzo smutne jest to, ze ja, zamiast spedzac z
mezem ten czas, musze ganiac za kazda zlotowka – rano jestem urzedniczka, a
popoludniami sprzataczka. Tak, sprzatam u ludzi, drugiej pracy umyslowej
nie moge wziac, bo ta pierwsza jest bardzo wymagajaca, odpowiedzialna i
absorbujaca. Ta druga musiala byc stricte fizyczna, co ma swoj plus – jak
sie czlowiek naprawde fizycznie narobi, to endorfiny wydzielaja sie bez
wzgledu na to, czy sie biegalo, czy jezdzilo na szmacie – przekonuje.
Dzien pani Elzbiety zaczyna sie w nocy, o 4.30, kiedy do switu jeszcze
daleko. Przygotowuje dla meza posilki, przygotowuje leki, przygotowuje
rozpiske z wytycznymi dla corki i ziecia. Wraca do domu po 20, wymeczona,
do kolejnych obowiazkow. – Przykre jest to, ze dla zajmujacych sie tak
chorymi ludzmi nie ma godnego swiadczenia opiekunczo-pielegnacyjnego. A
najbardziej przykre jest to, ze Jacek, choc choruje prawie od 20 lat, w
sprawie przedluzenia renty czeka na kolejna komisje w ZUS-ie, bo wciaz
dostaje ja na czas okreslony – przyznaje. “CALY CZAS SIE MODLE. WIERZE, ZE
ZDARZY SIE CUD”
Rozmowa najtrudniejsza. Pan Jacek mowi, zeby pytac. Pytac, a on postara sie
odpowiadac. Zycie z wyrokiem. Trudno dobierac slowa.
– Niby mialem czas, zeby sie przyzwyczaic… Tak, trudno o tym mowic,
trudne pytanie. Przy najprostszych sprawach, jezeli pielegniarka powie, ze
dzisiaj wlew nie bedzie tak bolal, lapie sie tej iskierki nadziei, ze moze
to jeszcze nie ten czas, ze moze tam, na gorze, ktos ma dla mnie jeszcze
jakis plan. To takie przeblyski, mam przeciez pelna swiadomosc, co sie ze
mna dzieje, ale wie pan, czlowiek i tak sie ludzi – mowi pan Jacek.
Pani Elzbieta: – Przez tyle lat nam sie udawalo… Jezeli chodzi o
stwardnienie rozsiane, maz byl juz w stanie wegetatywnym, trzeba go bylo
karmic, trzeba bylo przewijac – dopoki nie dostal leku, ktory dostepny byl
za granica, a w Polsce jeszcze nie. Udalo sie, choc lekarze nie dawali mu
zadnych szans.
To moze nadzieja jest, wciaz jest? Pani Elzbieta: – Piszemy do klinik na
calym swiecie, wszedzie dostajemy odmowy. Dostajemy odpowiedzi, ze nie moga
pomoc. Jezeli gdzies jest klinika, ktora podejmie sie leczenia, to bedzie
cud. W Polsce nie ma na to szans, kazdy lekarz – a co wizyta, to lekarz
jest inny – mowi, ze to jego pierwszy pacjent z czerniakiem blon sluzowym,
wiec on w ogole nie moze sie odniesc do tematu, bo brakuje mu
doswiadczenia. Ci pacjenci, mowiac brutalnie i wprost, po rozpoznaniu zyja
tak krotko, ze nie istnieje grupa badawcza, po rozpoznaniu sa juz w stanie
terminalnym. Boimy sie, ze ktos przeczyta o chorobie Jacka, gdzies w
swiecie, i rzeczywiscie zadzwoni, powie, ze tak, jest klinika, zapraszaja,
przedluza Jackowi zycie, to leczenie kosztowac bedzie albo milion dolarow,
albo 800 tysiecy. My mamy dlugi, taka kwota jest dla nas niewyobrazalna.
Pan Jacek: – Caly czas sie modle. Wierze, ze ten cud sie zdarzy, bo cud nie
jest uzalezniony od czlowieka, od lekarza czy od fizjoterapeuty. A jezeli
nie… Powtarzam zonie, ze bede na nia z gory patrzyl. Beda ja trzymal za
reke. Ja bede tam, ona tu. I cokolwiek zrobi, ma byc zadowolona. Ma sie
usmiechac, nie smucic. Bardzo mi zle z tym, ze ja zostawie, ale ona ma zyc.
Ma byc szczesliwa.
Czy sie boi? – Tak, boje sie zwiazanego z umieraniem bolem. Duzo chorob
przeszedlem, wiec wiem, ze bedzie bolalo. Tak sobie mysle, ze sile daja mi
i rodzina, i sport. Bez sportu byloby znacznie gorzej. Mnie uksztaltowala
szermierka, moze nawet wychowala. Pochodze z dzielnicy nazywanej Trojkatem
Bermudzkim, teraz jest tam inaczej, kiedys bylo bardzo nieciekawie, o swoje
trzeba bylo walczyc, nie tylko piesciami. Wyrwalem sie stamtad, udalo sie,
co zawsze uwazalem za wielki sukces. I wciaz walcze.
7 grudnia 2023, blog Jacka Gaworskiego na jego stronie internetowej: “Runda
V mojej walki z rakiem. Pomimo tego, ze wyzarl w moich kosciach kilka
dziur, nadal nie skladam broni i wydzieram minuty zycia””
Najwieksze sukcesy sportowe Jacka Gaworskiego przed chorobami:
swiatowe: 3-krotny uczestnik mistrzostw swiata mlodziezowcow (1985, 1986,
1987 – Sao Paulo, 5. miejsce), uczestnik mistrzostw Europy seniorow (1995)
krajowe: 18 medali mistrzostw Polski (3 zlote, 9 srebrnych, 6 brazowych),
wielokrotny finalista Pucharu Polski seniorow.
Wielki mecz Hurkacza w Rzymie! Pokonal swojego “blizniaka” Dwoch zawodnikow
wygladajacych jak blizniacy, deszcz, prawie trzygodzinna przerwa i ponad
szesc godzin czekania na rozstrzygniecie. To byl jeden z najbardziej
szalonych meczow w karierach Huberta Hurkacza i Jakuba Mensika. Ostatecznie
wszelkie “dziwactwa” lepiej zniosl reprezentant Polski! Hurkacz wygral
7:6(5), 4:6, 7:6(5) i awansowal do cwiercfinalu turnieju ATP Masters 1000 w
Rzymie! Obaj tenisisci wzbudzili spora konsternacje wsrod kibicow jeszcze
przed rozpoczeciem gry. Okazalo sie, ze Polak i Czech wyszli na mecz ubrani
ludzaco podobnie, gdyz posiadaja tego samego sponsora. Grali nawet tym
samym modelem rakiety, wiec ogladajac mecz w telewizji, mozna bylo ich
odroznic wylacznie po szczegolach. Takich, jak inaczej zalozone czapki
(Mensik mial daszek do tylu, Polak do przodu) czy to, ze Hurkacz wystepowal
z orteza na kolanie. Mozna bylo wiec wspolczuc tym fanom, ktorzy na kort
przybyli nieco pozniej, lub przed telewizorami nie ogladali transmisji od
samego poczatku. Dojscie do wniosku, kto jest kim, zapewne musialo im
zabrac chwile czasu. W dodatku gdy Hurkacz wychodzil na kort, jeszcze
wieksze zamieszanie wprowadzila pani spiker, ktora przedstawila Polaka
jako… jego rywala. Pol zartem, pol serio mozna stwierdzic, ze styl gry
obu tenisistow takze nie sprzyjal w ich odroznieniu. Obaj dysponowali
znakomitym serwisem i mocna sila uderzenia, wskutek czego dlugich wymian
bylo w tym meczu jak na lekarstwo. W pierwszym secie nie ogladalismy tez
zadnych przelaman. Ba, nawet ich prob bylo jak na lekarstwo. Pierwsza
nadeszla dopiero w dziewiatym gemie, kiedy 19-latek dosc niespodziewanie
utracil koncentracje i przegrywal juz 15:40. Hurkacz jednak nie potrafil
wykorzystac chwilowej gorszej dyspozycji rywala. Ten z kolei probowal
odplacic mu pieknym za nadobne w kolejnym gemie. Mial nawet trzy okazje ku
temu, by zakonczyc seta, ale zadnej z nich nie wykorzystal. Pierwszy set
zakonczyl sie spodziewanym tie-breakiem.
Trzy miesiace bez tie-breaka to jak wiecznosc. Hurkacz nie zapomnial, jak
sie to robi
Czas najwyzszy, moglby powiedziec Polak, bo od rowniutko trzech miesiecy
nie bral w takowym udzialu (ostatni raz z Zhizhenem Zhangiem 13 lutego w
Marsylii). Na szczescie wroclawianin nie zapomnial, o co w tie-breakowej
zabawie chodzi. Byl co prawda blisko pokpienia sprawy, bo gdy prowadzil
5:2, przegral trzy punkty z rzedu. Na szczescie dwa kolejne juz wygral, a
gdy Mensik wladowal pilke w siatke przy setbolu, Hurkacz wygral pierwsza
partie. Na poczatku drugiego seta na korcie w Rzymie pojawil sie
nieproszony gosc, a konkretnie… deszcz. Hurkacz zdazyl wygrac jednego
gema, ale drugiego przerwano przy stanie 40:40. Trzeba bylo poczekac, az
pogoda odpusci sobie zlosliwosci. Przerwa trwala na szczescie nieprzesadnie
dlugo, bo niecale 15 minut. Po powrocie zawodnikow do gry okazalo sie, ze
nie doszlo do zadnej rewolucji w przebiegu spotkania. Obaj skrzetnie
pilnowali swojego podania, choc Polak musial bronic break pointa przy
stanie 1:1.
“Przelamaniowa” posucha skonczyla sie w siodmym gemie drugiego seta.
Niestety te wiesci byly zle dla Hurkacza. To on stracil podanie,
popelniajac mase bledow, ktorymi sprezentowal Czechowi przewage. Przewage,
ktorej Mensik nie zmarnowal. Wroclawianin mial co prawda wynik 30:15 przy
stanie 4:5 i wlasnie wtedy przestrzelil forhendem doslownie o milimetry.
Dwie kolejne pilki tez padly lupem rywala, przez co czekal nas decydujacy
set. W nim nasz reprezentant dosc szybko ponownie musial ratowac sie przed
przelamaniem, Mensik prowadzil 40:15 w trzecim gemie. Na szczescie w tym
wypadku wroclawianin zrobil to skutecznie. Piekielnie wyrownany byl to
mecz, ale niestety byl zawodnik, na ktorego mocnych nie bylo. Deszcz.
Powrocil on przy stanie 3:2, 15:40 z perspektywy Hurkacza i zafundowal
wszystkim kolejna przerwe. Tym razem znacznie dluzsza. Prawie trzygodzinna
przerwe, bo na kort panowie wrocili dopiero o 19:20 (zeszli ok. 16:40).
Po wznowieniu gry Mensik szybko dokonczyl gema, a kilka chwil pozniej bylo
4:3 dla Polaka (gem do 0). Mozna bylo odniesc wrazenie, ze ten mecz moglby
zostac wznowiony i za miesiac, a oni i tak byliby niemalze nie do ruszenia
przy wlasnym serwisie. Dosc powiedziec, ze przy stanie 6:5 dla Hurkacza,
Czech zaserwowal trzy asy z rzedu, co wydatnie pomoglo mu doprowadzic do
tie-breaka. Tie-breaka, ktorego Mensik zaczal wspaniale, bo od prowadzenia
3:0. Hurkacz ekspresowo musial cos wyczarowac przy podaniu rywala, a przede
wszystkim, nie wolno mu juz bylo przegrac wymiany przy wlasnym serwisie.
Pomogl mu sam Czech, ktory w jednej z akcji wladowal pilke w siatke, a
Polak wykorzystal to i objal prowadzenie 5:4. Chwile pozniej Hurkacz dostal
kolejny prezent – podwojny blad serwisowy. To dalo wroclawianinowi pilke
meczowa, a po chwili piekny bekhend po linii zakonczyl ten mecz! Hubert
Hurkacz po raz drugi z rzedu w 1/4 finalu turnieju ATP Masters 1000 w
Rzymie!
We wspomnianym cwiercfinale Polak czeka juz na zwyciezce starcia Alexa De
Minaura z Tommym Paulem. Ten mecz planowany jest jeszcze na ten sam dzien,
ale nie wiadomo, czy ta prawie trzygodzinna przerwa nie zmusi organizatorow
do zmiany planow.
Tylko zlamasy czytaja gazetke,a zaluja kasy (Na Smerfny Fundusz Gargamela)
STRONA INTERNETOWA: https://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://
www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://MyShip.com
Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac, jak rowniez
dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com
GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl
Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837:
“Wspomoz nas!”
teksty na podstawie Onet, TVN, Info Szczecin, Nadmorski, WP, Fakty
Sportowe, NATIONAL Geographic, Sport pl, Detektyw online, Poscigi pl