DZIEN DOBRY – TU POLSKA GAZETA MARYNARSKA im. Kpt. Ryszarda Kucika
Rok XXV nr 12 (6826)
poniedzialek, 12 stycznia 2026 r.
DZIEN DOBRY – TU POLSKA
SPORTOWY WEEKEND
11 stycznia 2026r.
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
Sportowiec roku 2025. Najlepszy sportowiec roku 2025.
Trener roku 2025: Tomasz Dylak
Druzyna roku 2025: Siatkarska reprezentacja Polski mezczyzn Sportowe
Wydarzenie Roku – Wielka Warszawska
Nagroda XXI wieku – ProfBud
Czempion Stulecia: Justyna Kowalczyk i Robert Lewandowski
Mecenas polskiego sportu i kultury: Orlen
Superczempion: Natalia Partyka
Sportowiec roku 2025:
1. miejsce – Klaudia Zwolinska, mistrzyni swiata w kajakarstwie gorskim
2. miejsce – Iga Swiatek, mistrzyni Wimbledonu 2025
3. miejsce – Wilfredo Leon, mistrz Polski oraz brazowy medalista mistrzostw
swiata 2025
4. miejsce – Bartosz Zmarzlik, indywidualny mistrz swiata na zuzlu 2025
5. miejsce – Robert Kubica, zwyciezca legendarnego, 24-godzinnego wyscigu
Le Mans
6. miejsce – Maria Zodzik, wicemistrzyni swiata z 2025 roku w skoku wzwyz
7. miejsce – Robert Lewandowski – mistrz Hiszpanii z Barcelona
8. miejsce – Mateusz Ponitka, kapitan reprezentacji Polski koszykarzy –
cwiercfinalistow mistrzostw Europy 2025
9. miejsce – Aleksandra Miroslaw, mistrzyni swiata we wspinaczce na czas
2025
10. miejsce – Mikolaj “Miko” Marczyk, kierowca rajdowy i rajdowy mistrz
Europy 2025
Sportowiec roku 2025. Nominowani:
1.AGATA BARWINSKA (zeglarstwo)
2.MATEUSZ BISKUP, MIROSLAW ZIETARSKI (wioslarstwo)
3.KRZYSZTOF CHMIELEWSKI (plywanie)
4.ZUZANNA CIESLAR (szermierka)
5.AGATA KACZMARSKA (boks)
6.MARTYNA KLATT, ANNA PULAWSKA (kajakarstwo)
7.AGNIESZKA KORNELUK (siatkowka)
8.ROBERT KUBICA (automobilizm)
9.ALEKSANDRA KROL-WALAS (snowboard)
10.WILFREDO LEON (siatkowka)
11.ROBERT LEWANDOWSKI (pilka nozna)
12.KAMIL MAJCHRZAK (tenis)
13.NATALIA MALISZEWSKA (short track)
14.MIKO MARCZYK (automobilizm)
15.ALEKSANDRA MIROSLAW (wspinaczka sportowa)
16.KATARZYNA NIEWIADOMA-PHINNEY (kolarstwo)
17.EWA PAJOR (pilka nozna)
18.MATEUSZ PONITKA (koszykowka)
19.ANETA RYGIELSKA (boks)
20.VLADIMIR SEMIRUNNII (lyzwiarstwo szybkie)
21.JULIA SZEREMETA (boks)
22.IGA SWIATEK (tenis)
23.BARTOSZ ZMARZLIK (zuzel)
24.KLAUDIA ZWOLINSKA (kajakarstwo gorskie)
25.MARIA ZODZIK (lekkoatletyka)
TENIS
-“Szalony final Polakow! Ten mecz przejdzie do historii”-
Dominik Senkowski
Reprezentacja Polski wygrala turniej United Cup!!! Decydujacy punkt dla
polskich tenisistow w finale ze Szwajcaria (2:1) zdobyla para Katarzyna
Kawa oraz Jan Zielinski, ktora ograla duet Belinda Bencic, Jakub Paul 6:4,
6:3!
W niedziele Polska mierzyla sie ze Szwajcaria w finale turnieju United Cup,
rozgrywanego w Australii. W singlu kobiet Iga Swiatek ulegla Belindzie
Bencic 6:3, 0:6, 3:6, a w singlu panow Hubert Hurkacz ogral Stana Wawrinke
6:3, 3:6, 6:3. O wyniku spotkania finalowego musial rozstrzygnac mikst.
W grze mieszanej kapitan naszej reprezentacji, Mateusz Terczynski, znow
postawil na Katarzyne Kawe i Jana Zielinskiego, choc pierwotnie zgloszeni
zostali do protokolu Hubert Hurkacz oraz Iga Swiatek. U Szwajcarow tez
nastapila zmiana – obok Belindy Bencic ostatecznie wyszedl na kort Jakub
Paul, a nie Stan Wawrinka. Obie pary wygraly wszystkie wczesniejsze mecze w
tegorocznym United Cup.
Poczatek spotkania ulozyl sie swietnie dla naszych zawodnikow. Najpierw
Zielinski poslal dwa asy, a gem zamknela Kawa efektownym smeczem. Po chwili
przelamali rywali, popisujac sie przy siatce. Kawa zagrala wolej wprost na
Paula i ten nie zdazyl odskoczyc, potem Zielinski poslal pilke w wolne
miejsce miedzy Szwajcarami. Do tego Bencic nie wytrzymala, popelniajac
podwojny blad serwisowy.
Po chwili jednak slabszy moment przy podaniu Kawy wykorzystali rywale,
nasza zawodniczka na koniec poslala forhend w siatke i doszlo do wyrownania
(2:2).
Kolejny zwrot nastapil przy podaniu Paula, ktory serwowal zbyt czytelnie i
Zielinski nie mial problemow z returnami. Zagrywal skutecznie na Bencic,
Kawa pomogla w obronie, potem grajac woleje. – Gra duzo pewniej przy siatce
w porownaniu ze Szwajcarka – zauwazyl komentujacy to spotkanie w Polsacie
Sport Dawid Olejniczak.
Polacy odskoczyli na 4:2. Czuc bylo ogromne emocje z obu stron, z uwagi na
wage spotkania.
Katarzyna Kawa jest obecnie 508. w rankingu deblowym WTA, ale to dlatego,
ze skupia sie na singlu. Najwyzej byla 64. deblistka swiata, od lat w tej
konkurencji imponuje zwlaszcza wtedy, gdy zalozy reprezentacyjna koszulke.
W druzynie narodowej blyszczala chociazby w cwiercfinale Billie Jean King
Cup 2024, gdy razem z Iga Swiatek pokonaly faworyzowane Czeszki, w tym
owczesna liderke rankingu Katerine Siniakova. W United Cup obok Jana
Zielinskiego takze wygladala bardzo pewnie.
Osmy gem niedzielnego miksta to byl koncert Polakow. Zielinski prawie
trafil wolejem w Bencic, za co przeprosil. Potem w obronie nasi zawodnicy
uratowali sie, i to jak – Zielinski “nastawil” rakiete po poteznym zagraniu
Paula i przebil na druga strone. Szwajcar pokazal kciukiem uznanie
rywalowi, a Polak pokrecil palcem, usmiechajac sie. – Janek mu chyba
powiedzial, ze nie ze mna takie numery kolego, jak w slynnym serialu –
smial sie komentator.
Bialo-czerwoni dowiezli przewage przelamania do konca seta. W ostatnim
gemie Paul celowo gral wszystko na Kawe, pojawily sie problemy, nawet break
point dla Szwajcarow. Zielinski jednak kapitalnie smeczowal, a Kawa na
koniec przeciela lot pilki rewelacyjnym wolejem i tak zakonczyla
otwierajaca partie.
Na poczatku drugiego seta Polacy szli za ciosem. Szybko przelamali rywali
przy podaniu Paula, ktory wygladal na zaskoczonego, ze jego serwisy nie
robia wrazenia na rywalach. Po chwili bylo juz 3:1 dla naszego duetu, w
ktorym zaimponowala wtedy zwlaszcza Kawa. – Co ona gra! – krzyczeli
komentatorzy.
Nasza tenisistka poslala dwa winnery wzdluz linii, potem krotki bekhend na
Paula, ktory zagral w siatke, a na koncu wytrzymala wymiane ciosow ze
Szwajcarem i ten sie ponownie pomylil. Co za gem Kawy!
Po chwili Zielinski dorzucil dwa asy, potem Kawa ze stanu 15:30 wyserwowala
gema (5:3). Nasi zawodnicy kapitalnie sie uzupelniali. Byli nie do
zatrzymania, Szwajcarzy stracili juz nadzieje na zwyciestwo i na koniec
zostali jeszcze raz przelamani. Kawa i Zielinski padli sobie w ramiona,
cieszac sie ze zwyciestwa.
Wygrana Polakow w grze mieszanej ze Szwajcarami dala nam pierwszy triumf w
rozgrywkach United Cup. Wczesniej bialo-czerwoni przegrywali w finalach w
edycjach 2024 i 2025. To tez historyczne pierwsze zwyciestwo reprezentacji
naszego kraju w druzynowym turnieju tenisowym na poziomie seniorow. Dowod
na to, ze polski tenis przezywa w ostatnich latach zloty okres.
SKOKI NARCIARSKIE
-“Tak Stoch pozegnal sie z Zakopanem. To nie tak mialo byc”-Aleksander
Bernard
Kamil Stoch skoczyl po raz ostatni w Pucharze Swiata na Wielkiej Krokwi w
Zakopanem. Ostatecznie zakonczyl rywalizacje juz po pierwszej serii, ale
kibice zgotowali mu przepiekne pozegnanie. Trzech Polakow awansowalo do
drugiej serii, a najlepiej poradzil sobie Kacper Tomasiak, ktory byl tuz za
czolowa dziesiatka. Po raz pierwszy w karierze w Zakopanem triumfowal Anze
Lanisek.
8030 dni, blisko 264 miesiace – tyle czasu minelo miedzy pierwszym a
dzisiejszym konkursem Kamila Stocha w Pucharze Swiata w Zakopanem. Stoch
debiutowal w PS 17 stycznia 2004 r. na Wielkiej Krokwi, kiedy to skoczyl
105,5 metra i zajal 49. miejsce w konkursie. W niedzielne popoludnie Stoch
skakal na Wielkiej Krokwi po raz ostatni w Pucharze Swiata.
Wszyscy na Wielkiej Krokwi liczyli na to, ze Stoch bedzie skakal daleko i
pojawi sie w drugiej serii. Tak sie jednak nie stalo. Kamilowi nie dopisaly
warunki i ostatecznie uzyskal 119,5 metra. Zajal 42. miejsce w niedzielnym
konkursie. Poza Stochem do drugiej serii nie dostal sie Dawid Kubacki,
ktory skoczyl zaledwie trzy metry dalej od Kamila.
Do drugiej serii awansowalo trzech Polakow. Najlepszym z nich byl Pawel
Wasek po skoku na 129 metrow, co dalo mu dziewiate miejsce. Tuz za nim byl
Kacper Tomasiak (126,5 metra). Na 20. miejscu uplasowal sie Maciej Kot.
W trakcie pierwszej serii doszlo do niecodziennej sytuacji. Jedna z dmuchaw
na gorze skoczni uderzyla Jasona Colby’ego przy okazji jego proby.
Amerykanin zdazyl wrocic na gore i dostal szanse, by powtorzyc skok.
Skoczyl 118,5 metra i zakonczyl udzial w konkursie na pierwszej serii.
Przez dlugi czas w konkursie prowadzil Slowak Hektor Kapustik, a potem
wyprzedzil go Norweg Benjamin Oestvold. Ostatecznie najlepszy w pierwszej
serii byl Jan Hoerl, ktory uzyskal 144,5 metra – zabraklo 2,5 metra do
rekordu skoczni, ktory nalezy do Yukiyi Sato. Hoerl wyprzedzal Anze Laniska
i Manuela Fettnera, ktorzy skoczyli 138 i 135,5 metra. Przed Waskiem i
Tomasiakiem byli jeszcze Wladimir Zografski, Marius Lindvik i Jonas
Schuster.
Druga seria rozpoczela sie od kilku dalekich prob. Na poczatku liderem byl
Johann Andre Forfang, ktory skoczyl 140 metrow. Paru skoczkow ladowalo co
najmniej na 134 metrze. Ale nie Kot, ktory w drugiej probie uzyskal 127,5
metra. Zakonczyl konkurs na 18. miejscu, bo wielu skoczkow mialo gorsze
warunki od niego.
Slabo w drugiej serii poradzil sobie Prevc. Tuz przed jego skokiem jury
obnizylo belke z 14. na 13., a Sloweniec skoczyl zaledwie 113,5 metra. W
ten sposob Prevc nie wyrownal rekordu Janne Ahonena z trzynastoma kolejnymi
konkursami na podium. Zajal 28. miejsce w Zakopanem, ale na jego korzysc
przemawia fakt, ze do Polski nie przyjechali jego glowni rywale w walce o
Krysztalowa Kule, czyli Ryoyu Kobayashi czy Ren Nikaido.
Druga seria kompletnie sie nie ulozyla dla Tomasiaka i Waska. Pierwszy z
nich skoczyl 121 metrow, a drugi 109,5 metra. Trzeba tez zaznaczyc, ze
Polacy nie mieli dobrych warunkow. Ostatecznie Tomasiak zajal jedenaste
miejsce w Zakopanem, a Wasek byl 23.
Hoerl prowadzil po pierwszej serii, ale ostatecznie zajal drugie miejsce w
konkursie. Zwyciezca zostal Lanisek, ktory triumfowal po raz pierwszy na
Wielkiej Krokwi. Jego przewaga nad Hoerlem wyniosla 13,3 pkt. Podium
uzupelnil Manuel Fettner.
Teraz Puchar Swiata przenosi sie do Japonii, a konkretnie do Sapporo, gdzie
17 i 18 styczniaodbeda sie dwa konkursy indywidualne. Po nich ostatecznie
poznamy trojke skoczkow, ktorzy beda reprezentowac Polske na Zimowych
Igrzyskach Olimpijskich w Mediolanie. Na razie faworytami sa Tomasiak,
Stoch i Kot, ale trzeba czekac na decyzje trenera Macieja Maciusiaka.
PILKA NOZNA
-“Tusk mowi o “ziemi obiecanej”. To nie sukces. To jest dramat”-
Michal Kiedrowski
Donald Tusk wlasnie oglosil Polske “ziemia obiecana”. Rzad chwali sie, ze
stalismy sie dwudziesta gospodarka swiata. I tylko ludzie polskiej pilki
ciesza sie niezmiernie, ze w jej przypadku caly czas jestesmy futbolowym
zadupiem – pisze Michal Kiedrowski ze Sport.pl.
Bardzo charakterystyczny jest wpis Zbigniewa Bonka na portalu X. Zaczyna
sie od emotki oznaczajacej brawa. Potem sa slowa: Jagiellonia,
Pietuszewski, Piekario, przetykane ta sama emotka braw. A na koniec zdanie:
“Znakomity deal dla wszystkich” i jeszcze jedna emotka: TOP.
Byly znakomity pilkarz, byly trener reprezentacji i prezes PZPN idealnie
oddal nastroj, jaki nastal wsrod obserwatorow polskiego futbolu. Wszyscy
ciesza sie, ze Jagiellonia Bialystok sprzedala 17-letniego Oskara
Pietuszewskiego do FC Porto. Polski klub zarobi osiem mln euro, a dodatkowe
dwa moze dostac w formie bonusow, jesli zawodnik spelni okreslone cele
sportowe. W imieniu Pietuszewskiego negocjacje prowadzil Mariusz Piekarski.
To wlasnie ten “Piekario”, ktory zasluzyl na brawa wedlug Bonka.
Nie tylko Boniek uwaza umowe za majstersztyk. Takich glosow jest wiecej. W
tej wersji niezwykle utalentowany Polak przechodzi do utytulowanego
zachodniego klubu, ktory w dodatku potrafi wypromowac pilkarzy. Jagiellonia
dostanie za niego bardzo powazne jak na ekstraklase pieniadze i jeszcze
zapewnila sobie 10 procent od nastepnego transferu. Pietuszewski zmieni
klimat na duzo bardziej sloneczny i cieply niz mial w Bialymstoku. Bedzie
rozwijal sie pod okiem dobrych trenerow, ktorzy we krwi maja, by wydobyc z
mlodych zawodnikow wszystko, co najlepsze. W dodatku portugalski klub tez
zrobil znakomity interes, bo w przyszlosci na pewno (polscy komentatorzy
nie maja watpliwosci) odda Pietuszewskiego za ogromne pieniadze do Anglii
czy Hiszpanii.
Jednym slowem: sukces, wielki sukces.
Tymczasem to dramat, a nie sukces. Tak to widze. Dramat, bo oto jeden z
najlepszych polskich klubow oddaje niezwykle utalentowanego zawodnika do
druzyny, w ktorej bedzie on mial bardzo male szanse na gre w pierwszym
skladzie. Wynika z niej, ze gracz, ktory wystepowal juz w ekstraklasie i
europejskich pucharach, ktory mial juz wkrotce dostac powolanie od kadry
Jana Urbana, nagle zostanie odstawiony na boczny tor. Na swoja szanse gry w
FC Porto bedzie musial poczekac.
Jednak nie to jest glownym powodem do rozdzierania szat. Dramatem jest, ze
tak mlody i tak bardzo utalentowany pilkarz musi z ekstraklasy w ogole
odchodzic, bo w Polsce nie ma szans na rozwoj. W to, ze w ekstraklasie
moglby stawac sie lepszym pilkarzem, nie wierzy ani on sam, ani jego
otoczenie, ani nikt w polskiej pilce. Takim to juz jestesmy zapyzialym
pilkarskim miejscem, ze trzeba stad wiac, zeby zachowac szanse na kariere.
W dodatku fatalne sa te zachwyty nad cena za 17-latka. Dziesiaty najdrozszy
transfer wszech czasow zawodnika, ktory jeszcze nie byl pelnoletni! Malo
kto zauwaza, jak falszywe jest to zestawienie. FIFA generalnie zabrania
sprzedawania i kupowania dzieci na rynku miedzynarodowym. Sa wyjatki i te
dotycza obywateli Unii Europejskiej w wieku 16-18 lat, jesli kupujacy klub
zobowiaze sie do zapewnienia mlodemu zawodnikowi odpowiedniej edukacji i
wyszkolenia. Z tego wyjatku skorzystalo FC Porto.
Zreszta, czy kwota 8-10 mln euro to naprawde tak duzo? Gdyby Jagiellonia
awansowala do Ligi Mistrzow, zrobilaby co najmniej trzy razy tyle, nawet
gdyby zadnego meczu nie wygrala. Tam sa prawdziwe pieniadze do zarobienia.
My jednak juz tak bardzo przyzwyczailismy sie do bycia pilkarskim zadupiem,
ze wyprzedawanie rodowych sreber: najwiekszych talentow, zanim cokolwiek w
pilce osiagna w kraju, uwazamy za podstawowy cel dzialalnosci pilkarskiej.
A moze wlasnie Jagiellonia na Pietuszewskim nie zarobila, a stracila? Moze
przez ten zbyt wczesny transfer nie zdobedzie mistrzostwa Polski, czy
odbierze sobie szanse na Lige Mistrzow? Moze warto zadac sobie takie
cwiczenie umyslowe oraz zastanowic sie, czy transfery najbardziej
utalentowanych zawodnikow tak naprawde nie zubozaja polskiej pilki?
Pilka nozna stala sie sportem zawodowym nie po to, zeby sprzedawac i
kupowac, ale zeby przyciagac na trybuny kibicow. A potem przed telewizory.
To jest podstawowa dzialalnosc przedsiebiorstwa pilkarskiego. I teraz dwa
pytania retoryczne: czy obecnosc w skladzie najwiekszego talentu od czasu
Lewandowskiego przyciaga na stadiony i przed ekrany kibicow? Czy nie jest
to znakomity magnes reklamowy dla calych rozgrywek?
I jeszcze jedno. Warto, aby polscy kibice zdali sobie sprawe, ze to
wlasciwie oni w pewnej czesci funduja transfery portugalskim klubom. A to
dlatego, ze UEFA wyplaca nagrody w pucharach przede wszystkim z tego, co
zbierze z rynku z tytulu praw do transmisji telewizyjnych. Portugalskie
kluby z tej wspolnej puli zarabiaja okolo siedmiu, osmiu razy wiecej niz
wrzucaja tam ich stacje telewizyjne. Natomiast polskie kluby nie zarabiaja
w pucharach nawet polowy tego, co placa polscy nadawcy za Lige Mistrzow i
inne rozgrywki. W ten sposob niewidzialna reka rynku przeklada
kilkadziesiat milionow euro z kieszeni polskich kibicow do tych, ktorzy w
Champions League graja skuteczniej niz kluby ekstraklasy. A Portugalczycy
sa najwiekszymi specjalistami w zarabianiu takich “zagranicznych” pieniedzy
w Lidze Mistrzow.
I zdaje sobie sprawe, ze zmiana naszej pozycji w tym pilkarskim lancuchu
wartosci na wyzsza wymaga ogromu pracy. Stracilismy wiele lat, aby
odbudowac kraj po erze “demokracji ludowej”. I podczas gdy w wielu
dziedzinach zycia zaczelismy scigac Zachod, to w pilce noznej pozostajemy
gleboka prowincja. Radosc z oddania do Portugalii najwiekszego talentu
pokolenia jakos nie wspolgra z Polska jako “dwudziesta gospodarka swiata”
czy “ziemia obiecana”, o ktorej niedawno mowil premier Donald Tusk.
I jeszcze sie z tego cieszymy. Radujemy sie, choc raczej mamy negatywne
doswiadczenia zwiazane z transferami mlodych polskich pilkarzy. Kacper
Kozlowski, Michal Skoras, Jakub Kaminski czy Kamil Piatkowski swojej
wartosci na Zachodzie nie podniesli. Naprawde to, ze musimy oddawac
najwieksze talenty i placa za to nasi kibice, to nie jest powod do
swietowania. Chyba ze uwazamy, ze po co nam Lech, Rakow czy Jagiellonia w
Lidze Mistrzow, skoro mamy Pietuszewskiego w FC Porto.
SIATKOWKA
Nie do wiary, co zrobili Wilfreo Leon i spolka w wielkim finale! To byla
demolka
To miala byc zacieta walka o trofeum, a skonczylo sie bezlitosna
demonstracja sily w Tauron Arenie. Bogdanka LUK Lublin pod wodza Stephana
Antigi nie dala szans rywalom, siegajac po Tauron Puchar Polski. Choc
koncowy wynik 3:0 nie pozostawia zludzen, Asseco Resovia Rzeszow miala
moment, w ktorym mogla odwrocic losy finalu. Wszystko przekreslily jednak
dwie, niezwykle kosztowne pomylki w kluczowej fazie seta, po ktorych
rzeszowianie juz sie nie podniesli.
Resovia wrocila do gry o trofeum, na ktore w Rzeszowie czeka sie juz blisko
cztery dekady. Trzykrotni zdobywcy Pucharu Polski po raz ostatni siegneli
po to trofeum w 1987 roku, a ich poprzedni finalowy wystep mial miejsce w
2015 r. Tegoroczna edycja turnieju w Krakowie otwiera przed podkarpacka
druzyna kolejna szanse na zapisanie sie w historii krajowych rozgrywek.
Awans do finalu Asseco Resovia wywalczyla w imponujacym stylu, pewnie
pokonujac PGE Projekt Warszawa 3:0 (25:21, 25:22, 25:22). Po drugiej
stronie siatki stanal jednak rywal z najwyzszej polki. Bogdanka Luk Lublin,
aktualny mistrz Polski i lider PlusLigi, w polfinale stoczyla pieciosetowy
boj z Indykpolem AZS Olsztyn, z ktorego wyszla zwyciesko.
Final Pucharu Polski zapowiadal sie jako starcie dwoch zespolow bedacych w
zupelnie roznych momentach sezonu. Bogdanka pozostawala niepokonana od
listopada, kiedy to – paradoksalnie – wlasnie w Rzeszowie ulegla Resovii po
tie-breaku. Z kolei druzyna z Podkarpacia, zajmujaca obecnie siodme miejsce
w tabeli PlusLigi, przed finalem stanela przed szansa poprawienia nastrojow
i siegniecia po pierwszym w tym sezonie tytul.
Decydujace spotkanie w Tauron Arenie ogladalo z trybun 12 852 widzow.
Wilfredo Leon i spolka od poczatku spotkania wyraznie dominowali na
parkiecie. Po szesciu akcjach prowadzili 5:1, a po asie serwisowym Leona
przewaga wzrosla do 9:2. Rzeszowianie mieli problemy nie tylko z przyjeciem
zagrywki, ale takze z przebiciem sie przez szczelny blok mistrzow Polski.
Przewaga Bogdanki systematycznie rosla i pierwszy set zakonczyl sie jej
wysokim zwyciestwem 25:15.
Druga partia rowniez rozpoczela sie od falstartu Resovii. Rozpedzeni rywale
szybko zbudowali solidna zaliczke, prowadzac 8:3, a im dluzej trwal set,
tym trudniej bylo wskazac element, ktorym rzeszowianie mogliby naruszyc
monolit stojacy po drugiej stronie siatki. Po poteznym ataku Leona Bogdanka
zamknela seta wynikiem 25:20.
W trzecim secie Resovia wreszcie zaczela lepiej, obejmujac prowadzenie 3:1
po dwoch skutecznych atakach Klemena Cebulja. Zespol prowadzony przez
Stephana Antige nie pozwalal jednak rywalom na rozwiniecie skrzydel i
zbudowanie wiekszej przewagi. Od stanu 12:10 po dwoch bledach Resovii na
tablicy wynikow pojawil sie remis, a od tego momentu Bogdanka ponownie
przyspieszyla. W koncowce rzeszowianie zaczeli popelniac proste bledy i po
autowym ataku Jakuba Buckiego mecz zakonczyl sie zwyciestwem Bogdanki 25:20
w trzecim secie i 3:0 w calym spotkaniu.
Na podstawie: Onet.p, wyborcza.pl, interia.pl, gazeta.pl, 90minut.pl,
pilkanozna.pl, przegladsportowy.pl, tvpsport.pl, polsatsport.pl,
dziennikbaltycki.pl, gs24.plopracowal Reksio.
Tylko zlamasy czytaja gazetke,a zaluja kasy (Na Smerfny Fundusz Gargamela)
STRONA INTERNETOWA: https://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://MyShip.com
Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac, jak rowniez
dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com
GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl
Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek “MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT:
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837:
“Wspomoz nas!”
teksty na podstawie Onet, TVN, Info Szczecin, Nadmorski, WP, Fakty
Sportowe, NATIONAL Geographic, Sport pl, Detektyw online, Poscigi pl