Rok MMXXVI
DZIEN DOBRY – TU POLSKA GAZETA MARYNARSKA im. Kpt. Ryszarda Kucika
Nr 259 (7091)
14 wrzesnia 2026 r. – poniedzialek
DZIEN DOBRY – TU POLSKA
SPORTOWY WEEKEND
13 wrzesnia 2026r.
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
SIATKOWKA
-“Polacy nie wygrywali tak od 51 lat! Nie dali rywalom zadnych szans”-Jakub
Balcerski
Kolejne pewne zwyciestwo Polakow w mistrzostwach Europy. W trzecim meczu
fazy grupowej pokonali 3:0 (25:19, 25:16, 25:13) druzyne z Macedonii
Polnocnej. Tak swietnej serii na start tego turnieju nie zanotowali od
ponad 50 lat.
W 1975 roku Polacy pokonali w trzech setach Wegry, Wlochy i Jugoslawie –
zaczeli mistrzostwa Europy od trzech “czystych” zwyciestw, nie dali rywalom
zadnych szans. Teraz, dopiero po 51 latach, udalo sie powtorzyc ten wyczyn.
I na poczatku rywalizacji w fazie grupowej tegorocznych ME wygrac 3:0
kolejno z Portugalia, Izraelem i Macedonia Polnocna.
Roznica polega na tym, ze wtedy Polska konczyla tak te faze turnieju, a
teraz czekaja ja jeszcze jej dwa najwazniejsze spotkania. Bialo-Czerwoni
wydaja sie na nie jednak gotowi. Na razie wygrywali pewnie, robili to, co
trzeba, a teraz zobaczymy, czy zadanie beda im utrudniac coraz silniejsi
rywale – na poczatek Ukraincy i Bulgarzy.
Trener Nikola Grbic w niedziele znow dokonal kilku zmian w skladzie. Na
boisko w pierwszym secie wyszli Barlomiej Boladz w ataku, Jan Firlej na
rozegraniu, Bartlomiej Lemanski i Jakub Nowak na srodku, Artur Szalpuk i
Tomasz Fornal w przyjeciu, a takze Maksymilian Granieczny jako libero.
Bardzo wazne wydawalo sie, zeby odpowiednio ogral sie w tym meczu Firlej, a
takze Lemanski, ktory wczesniej mial tylko krotkie wejscie w pierwszym
spotkaniu z Portugalczykami.
To mial byc kolejny mecz z kategorii tych, ktore Grbic widzi jako mniej
korzystne dla naszej kadry niz wewnetrzne treningi. Tak mowil o spotkaniach
z Portugalczykami i Izraelczykami, gdzie rywale nie byli w stanie realnie
postawic sie jego zawodnikom. Przeciwko Macedonczykom, choc roznica
siatkarskiej jakosci obu druzyn – Macedonia Polnocna jest dopiero na 55.
miejscu w swiatowym rankingu, w ktorym Polacy prowadza – nadal byla bardzo
wyrazna, chwilami na boisku nie bylo to az tak widoczne.
Nie bylo w pelni gladko – Macedonczycy na poczatku prowadzili (3:4), a
potem nie dawali naszym zawodnikom za bardzo sie oddalic, gdy ci przejeli
juz inicjatywe w tej partii. Nawet gdy Polakom udalo sie uciec na cztery
punkty roznicy (12:8), to potem rywale zmniejszyli ja nawet do jednego
punktu (14:13, a potem 16:15). W tamtym momencie mogli jeszcze liczyc na
wyrownana walke do konca, ale jakby rozbudzili lepsza gre polskiego
zespolu. A jednoczesnie sami popelniali sporo bledow. I tak w pewien sposob
pomogli im, kiedy mozna bylo myslec, ze bedzie odwrotnie i beda mocno
przeszkadzac. Po jednej z tych pomylek – bloku przy ataku z przechodzacej
pilki po naszej stronie siatki – zakonczyl sie ten set, wygrany przez
druzyne Grbicia do 19.
Trzeba jednak Macedonczykom oddac, ze na poczatku spotkania byly momenty, w
ktorych potrafili zaskoczyc Polakow. Przede wszystkim zagrywka, ktora
nadwerezali skutecznosc przyjecia naszej kadry. To powoli mijalo jednak z
biegiem meczu. W drugiej partii Polacy mieli kontrole nad gra bez przerwy i
sami zaczeli wywierac presje na przeciwnikach zagrywka. Piec punktow
przewagi przy wyniku 15:10moglo uspokoic, a siedem przy 20:13zapewnialo, ze
to nie moze sie skonczyc inaczej niz wygrana Polakow. Grbiciowi pozwolilo
to na wprowadzenie podwojnej zmiany z Kewinem Sasakiem, ktory pojawil sie
na boisku takze w poprzedniej partii, i Marcinem Komenda. Skonczylo sie na
25:16 po ataku Artura Szalpuka, ktory dobrze wykorzystywal swoja szanse na
pokazanie sie na boisku.
Calego trzeciego seta w skladzie Polakow dostal Aleksander Sliwka, ktory
zmienil na przyjeciu Fornala. Nie gral idealnie, ale dostawal pilki, dzieki
ktorym mogl lapac rytm, a i sporo dokladal w przyjeciu. W calym meczu po
stronie Polakow nadal brakowalo nieco “ognia” na zagrywce. Ten byl obecny u
ich najwiekszych rywali w fazie grupowej, wiec to moze nieco martwic.
Natomiast cieszy, ze Polacy nie mieli jeszcze meczu, w ktorym pokazaliby
jakas slabosc. Nie widzielismy u nich momentu, w ktorym to rywal gralby o
wiele lepiej, albo traciliby jakas spora przewage. Raczej dosc “nudziarsko”
wykorzystuja swoje szanse i graja pewnie.
Po meczach siatkarze sami tlumacza, ze ta nuda faktycznie moze czasem
przeszkadzac, bo trzeba sie nakrecac na kolejne akcje – czasem sztucznie,
bo mecz uklada sie po ich mysli i nie ma zadnych wiekszych zwrotow akcji.
Tak samo bylo przeciwko Macedonczykom. Po ich niezlym pierwszym secie jakby
zeszlo z nich powietrze. W trzecim secie Polacy mieli piec punktow przewagi
juz przy wyniku 8:3. A im blizej konca partii, tym bardziej ta roznica sie
zwiekszala. W pewnym momencie osiagnela az 10 punktow (20:10). Rywale
ciagle sie gubili, zatracali w swoich bledach. Obronili tylko jedna z az 12
(!) pilek meczowych. Wszystko bardzo silnym atakiem ze srodka skonczyl
Jakub Nowak – Polacy wygrali 25:13 i 3:0.
Teraz przed Polakami najwieksze wyzwania fazy grupowej tegorocznych ME. Po
dniu przerwy, we wtorek o godz. 18 czasu polskiego zagraja z Ukraincami. To
z nimi najprawdopodobniej beda walczyc o pierwsze miejsce w tabeli. Na
koniec czeka ich mecz z gospodarzami turnieju i wicemistrzami swiata,
Bulgarami – w srode, takze o 18.
-“Tak wyglada tabela grupy B ME po meczu Polska – Macedonia” – Agnieszka
Piskorz
Kolejne zadanie wykonane. Reprezentacja Polski pewnie wygrala 3:0 z
Macedonia Polnocna. Ten wynik wplynal na sytuacje w tabeli. Bialo-Czerwoni
wrocili tam, gdzie ich miejsce. Tak wyglada tabela grupy B mistrzostw
Europy po meczu Polska – Macedonia Polnocna.
– Troszke oszukiwalismy sie i nakrecalismy sztucznie, bo rywal nie byl z
najwyzszej polki. Powiedzmy szczerze, tym spotkaniem nie zmeczylismy sie,
bardziej meczymy sie na treningach – wypalil Kamil Semeniuk po meczu z
Izraelem, ktory reprezentacja Polski wygrala 3:0 (25:16, 25:17, 25:18).
Szybko nasza kadra rozprawila sie tez z Portugalia na start mistrzostw
Europy – 3:0 (25:12, 25:18, 25:20). A w niedziele przyszlo jej zmierzyc sie
z trzecim zespolem – Macedonia Polnocna.
Faworytami byli oczywiscie Polacy. Choc popelnili sporo bledow w pierwszym
secie, to rywale zrobili ich jeszcze wiecej. Tym samym Bialo-Czerwoni
zapisali partie na wlasnym koncie – 25:19. W drugiej odslonie nasza kadra
zdominowala przeciwnikow i wygrala jeszcze wyzej, bo do 16. Jesli ktos
spodziewal sie, ze w trzecim secie dojdzie do przelamania Macedonii, byl w
bledzie. I te partie wciaz panujacy mistrzowie Europy wygrali 25:13.
Jak ten wynik wplynal na sytuacje w tabeli grupy B ME? Przed niedzielnym
spotkaniem Polska plasowala sie na drugiej lokacie, za plecami Ukrainy,
ktora miala o jeden mecz rozegrany wiecej – w sobote zaskakujaco pokonala
Bulgarie (3:1). Na koncie naszych wschodnich sasiadow bylo dziewiec
punktow. Teraz tyle samo jest w naszym dorobku. Siatkarze Nikoli Grbicia
powrocili na czolo tabeli, bo maja lepszy bilans setow. Trzecie miejsce
zajmuje kadra Bulgarii.
Tabela grupy B mistrzostw Europy:
1. Polska – 3 mecze, 9 punktow, bilans setow 9:0
2. Ukraina – 3, 9 pkt, 9:2
3. Bulgaria – 3, 6 pkt, 7:3
4. Izrael – 3, 2 pkt, 4:8
5. Portugalia – 3, 1 pkt, 2:9
6. Macedonia Polnocna – 3, 0 pkt, 0:9.
Przypomnijmy, do fazy play-off ME awansuja po cztery zespoly z kazdej grupy.
PILKA NOZNA
EKSTRAKLASA
6 kolejka
Widzew Lodz-Lech Poznan 2-3
Zalegle mecze z 4 kolejki
Lech Poznan-Jagiellonia Bialystok 2-1
Rakow Czestochowa-G.Zabrze 1-2
7 kolejka
Pogon Szczecin-W.Plock 1-1
Wieczysta Krakow-Z.Lubin 1-1
Jagiellonia Bialystok-Slask Wroclaw 2-1
Lech Poznan-Rakow Czestochowa 1-0
Cracovia-G.Zabrze 0-1
Motor Lublin-Legia Warszawa 2-3
Korona Kielce-Wisla Krakow 1-1
Widzew Lodz-Radomiak 0-0
Piast Gliwice-Katowice 3-0
8 kolejka
Wisla Krakow-Jagiellonia Bialystok 2-0
Rakow Czestochowa-Motor Lublin 2-1
Slask Wroclaw-Korona Kielce 1-2
G.Zabrze-Lech Poznan 2-1
Z.Lubin-Katowice 2-1
Wisla Plock-Cracovia 2-1
Pogon Szczecin-Wieczysta Krakow 2-0
Legia Warszawa-Widzew Lodz 1-1
W poniedzialek Radomiak-Piast Gliwice
1.G.Zabrze 18pkt
2.Legia 16pkt
3.Lech 16pkt
4.Wisla Krakow 14pkt
5.Pogon 12pkt
6.Korona 12pkt
7.Z.Lubin 12pkt
8.Jagiellonia 12pkt
9.Piast 10pkt
10.Katowice 9pkt
11.Widzew 8pkt
12.Cracovia 8pkt
13.Wisla Plock 8pkt
14.Radomiak 8pkt
15.Slask 6pkt
16.Motor 5pkt
17.Wieczysta 4pkt
18.Rakow 3pkt
-“Pogon Szczecin wygrala z Wieczysta Krakow. Darko Churlinov z pieknym
golem!”-oprac. Krzysztof Glowinkowski,
Pogon Szczecin pokonala Wieczysta Krakow 2:0 spotkaniu 8. kolejki PKO
Ekstraklasy. Wynik meczu otworzyl Darko Churlinov, strzelajac pieknego
gola. W doliczonym czasie gry na liste strzelcow wpisal sie debiutujacy w
Pogoni Jordi Sanchez.
Jordi Sanchez nadal strzela gole w PKO BP Ekstraklasie. W barwach Wisly
Krakow zdobyl w tym sezonie szesc bramek. W minionym tygodniu zmienil klub
na Pogon Szczecin i w meczu przeciwko Wieczystej Krakow przypieczetowal
wygrana “Dumy Pomorza” na 2:0.
W ostatnim tygodniu okienka transferowego Pogon pozyskala czterech
zawodnikow: Jordiego Sancheza z Wisly, bramkarza Kevina Dabrowskiego z FK
Koszyce, obronce Alessandro Riccio z Sampdorii i Isaiaha Eichie z Bayeru
Leverkusen. Dwoch z nich juz dostalo szanse debiutu zaraz po przeprowadzce
do Szczecina: Riccio i Sanchez.
W tej sytuacji mecz Pogon – Wieczysta jawil sie jako rywalizacja dwoch
snajperow: Efthymiosa Koulourisa z Jordim Sanchezem. Obaj zwiazani z
Pogonia, teraz lub w przeszlosci. Grek w barwach “Dumy Pomorza” zostal
krolem strzelcow ekstraklasy w sezonie 2024/25. Drugi zostal wykupiony z
krakowskiej Wisly jako lider strzelcow biezacych rozgrywek.
Obaj pokazali “swoje twarze”. Koulouris schowany, szukajacy swoich szans w
polu karnym. Sanchez szukajacy gry. Lepiej w tej konfrontacji wypadl ten
drugi. W doliczonym czasie gry wykorzystal sytuacje sam na sam z Mateuszem
Kochalskim, pieczetujac zwyciestwo swojej nowej druzyny. Po golu nie
ukrywal radosci.
Kochalski zreszta tez jest w grupie pilkarzy, ktorzy w ostatnich dniach
dolaczyli do zespolow polskiej ekstraklasy. Byly bramkarz Stali Mielec, po
przygodzie w Karabachu Agdam zostal sprowadzony do Wieczystej i takze od
razu zaliczyl debiut w nowym zespole.
Wracajac do napastnikow. Sanchez juz w trzeciej minucie mial dogodna
sytuacje, ale minimalnie chybil. Z kolei Koulouris byl bliski bramki w 75.
minucie, tyle ze jego plaski strzal obronil byly kolega z szatni Valentin
Cojocaru. W koncu pojedynek dwoch snajperow na swoja korzysc rozstrzygnal
Hiszpan, strzelajac gola na 2:0, po bledach obrony gosci i wykorzystaniu
sytuacji sam na sam z bramkarzem.
Wczesniej prowadzenie dla Pogoni zdobyl inny zawodnik sprowadzony juz po
okresie przygotowawczym – Darko Czurlinow, ktory w 60. minucie dostal pilke
na linii 16. metra, zwodem minal jednego z obroncow i uderzyl tak mocno, ze
pilka wpadla po rekach Kochalskiego.
Obie bramki dla gospodarzy padly w drugiej czesci gry. Znacznie lepszej w
jej wykonaniu niz pierwsza. Wowczas mecz byl wyrownany, a blizsi gola byli
nawet przyjezdni po tym jak Mikkel Maigaard uderzyl w poprzeczke w 32.
minucie spotkania. Goscie takze czesciej bywali przy pilce, jednak to
zespol Pogoni w drugiej czesci zdecydowanie udowodnil swoja wyzszosc.
I Liga
7 kolejka
Ruch Chorzow-Unia Skierniewice 3-1
Polonia Bytom-Podbeskidzie 0-0
Arka Gdynia-LKS Lodz 1-1
Miedz Legnica-Chrobry Glogow 1-1
Stal Mielec-Odra Oplole 1-1
Stal Rzeszow-Polonia Warszawa 2-1
Nieciecza-Lechia Gdansk 2-1
Pogon Grodzisk-Warta Poznan 1-0
8 kolejka
Puszcza Niepolomice-LKS Lodz 1-2
Polonia Warszawa-Polonia Bytom 2-2
Chrobry Glogow-Pogon Siedlce 0-0
Ruch Chorzow-Podbeskidzie 3-0
Warta Poznan-Arka Gdynia 3-0
Unia Skierniewice-Pogon Grodzisk 3-2
Lechia Gdansk-Miedz Legnica 2-1
Odra Opole-Stal Rzeszow 0-1
W poniedzialek Stal Mielec-Nieciecza
1.LKS Lodz 15pkt
2.Pogon Grodzisk 15pkt
3.Miedz 14pkt
4.Chrobry 12pkt
5.Warta 12pkt
6.Polonia Warszawa 11pkt
7.Arka 11pkt
8.Ruch 11pkt
9.Stal Rzeszow 11pkt
10.Nieciecza 10pkt
11.Lechia 10pkt
12.Pogon Siedlce 9pkt
13.Odra Opole 9pkt
14.Stal Mielec 9pkt
15.Unia 9pkt
16.Polonia Bytom 8pkt
17.Podbeskidzie 7pkt
18.Puszcza 6pkt
=Arka zatonela w Warcie. Beznadziejna postawa zolto-niebieskich w Poznaniu.
– “Komedia pomylek w wykonaniu trenera Marka Jarolima i pilkarzy”-Pawel
Stankiewicz
Arka Gdynia nie miala kompletnie nic do powiedzenia w Poznaniu przegrywajac
z Warta 0:3 w meczu Betclic 1 Ligi. Beznadziejna byla postawa
zolto-niebieskich, ktorzy w ofensywie nie istnieli, a w defensywie
popelniali dziecinne bledy. Dla zolto-niebieskich to byl juz czwarty z
rzedu mecz bez zwyciestwa w lidze.
Marek Jarolim, trener Arki, chcial zaskoczyc Warte i szukal innych
rozwiazan po straconych punktach w ostatnich meczach. Zrobil rewolucje, bo
w kadrze meczowej zabraklo Serafina Szoty, a na lawce rezerwowych zostali
Dominik Kun, Szymon Lewkot, Filip Walus czy Vladislavs Gutkovskis.
Zwlaszcza decyzja z Walusiem byla zaskakujaca, bo ten zawodnik wyroznial
sie w ostatnich meczach.
Spotkanie w Poznaniu zweryfikowalo zolto-niebieskich, ale tez wybory
kadrowe trenera Jarolima. Arka od poczatku meczu grala kompromitujaco i
beznadziejnie, a w pierwszej polowie nie oddala strzalu na bramke rywala i
nie miala nawet rzutu roznego. Wystep zawodnikow ofensywnych byl anonimowy
i to mowiac bardzo delikatnie. Elmedin Rama nie dostawal podan, ale sam tez
nie byl zadnym zagrozeniem dla bramki Warty, Bartlomiej Pawlowski byl
kompletnie niewidoczny, a Elian Dermirovic zachowal sie jak junior pod
koniec pierwszej polowy.
To byla 40 minuta, kiedy Demirovic w dziecinnie latwy sposob stracil pilke
przed wlasnym polem karnym, a po blyskawicznym zagraniu Jana Niedzielskiego
w czystej sytuacji znalazl sie Antoni Mlynarczyk i pewnie skierowal
futbolowke do siatki. Dodajmy, ze to prowadzenie gospodarzy bylo absolutnie
w pelni zasluzone. Wlasnie Mlynarczyk oraz Jakub Apolinarski i Mateusz
Stanek byli bardzo aktywni i stwarzali zagrozenie pod bramka strzezona
przed Jedrzeja Grobelnego.
Trener Jarolim od poczatku drugiej polowy wprowadzil do gry Walusia i
Natana Dziegielewskiego za Pawlowskiego i Michala Milewskiego, a po
kwadransie zdjal Demirovicia i Rame wprowadzajac Kuna i Gutkovskisa, a tym
samym przyznal sie w pewnym sensie do swoich blednych wyborow w kontekscie
podstawowego skladu.
Te zmiany jednak w zaden sposob nie przelozyly sie na gre Arki w drugiej
polowie. To nadal byl obraz nedzy i rozpaczy. Dopiero Dziegielewski
zatrudnil bramkarza Warty, ale tez trzeba szczerze przyznac, ze nie byl to
strzal, ktory mogl przyniesc powodzenie zolto-niebieskim. Za to gospodarze
grali swoje i bez problemu strzelali kolejne gole. W 62 minucie Grobelny
ofiarnie jeszcze wybronil strzal rezerwowego Kacpra Szymanka w sytuacji sam
na sam, ale za chwile byl bezradny. Szymanek zrobil rajd i strzalem z pola
karnego poslal pilke do siatki, a obroncy Arki zajeli najlepsze miejsca,
zeby tylko sie przygladac akcji pilkarza Warty. W doliczonym czasie gry
Aleksander Wolczek z kolei przeprowadzil akcje z prawej strony boiska
mijajac Jakuba Kowalskiego oraz Macieja Ambrosiewicza i sam ja zakonczyl
strzelajac trzeciego gola.
Arka nie wygrala w lidze juz od czterech kolejek i zdobyla w tych meczach
zaledwie dwa punkty. To wynik bardzo rozczarowujacy, a trener Marek Jarolim
szybko musi cos wymyslec, bo jego sytuacja moze zrobic sie trudna.
Trafny byl komentarz Wojciecha Pertkiewicza, prezesa Arki, w mediach
spolecznosciowych, ktory w przerwie napisal “Dramatyczna 1 polowa…”, a po
meczu dodal “I druga…”.
-“Lechia Gdansk z waznym zwyciestwem nad Miedzia Legnica. Byly emocje w
nerwowej koncowce po czerwonej kartce” –
Pawel Stankiewicz
Lechia Gdansk wygrala bardzo wazny mecz, bo z bezposrednim rywalem w walce
o awans do PKO Ekstraklasy. Bialo-zieloni pokonali zespol Miedzi Legnica
2:1, a gole strzelili Tomasz Neugebauer, ktory zostal nowym kapitanem
zespolu, a takze Kevin Dodaj. Emocje byly w koncowce, kiedy czerwona kartka
ukarany zostal Igor Bambecki.
Dla Lechii ten mecz byl prawdziwym sprawdzianem po porazce w Niecieczy z
Bruk-Betem Termalika. Nie dosc, ze bialo-zieloni grali z Miedzia Legnica,
czyli jednym z glownych rywali w walce o awans do PKO Ekstraklasy, to
musieli pokazac pomysl juz bez Camilo Meny, ktory zostal wypozyczony do
Korony Kielce.
Okno transferowe zostalo zamkniete i kadra zespolu jest juz bliska
optymalnej. Jeszcze w skladzie nie znalazl sie sprowadzony w ostatniej
chwili Narek Howhannisjan, bowiem jeszcze nie zostaly zalatwione wszystkie
formalnosci. Z kolei Artur Serobjan do zespolu bialo-zielonych dolaczy 1
lutego przyszlego roku. Do kadry meczowej wrocil juz po kontuzji Bartosz
Szczepankiewicz, wiec jeszcze trzeba poczekac, kiedy do gry beda gotowi
Indrit Mavraj oraz Karl Wendt.
Obie druzyny stworzyly interesujace widowisko, bo chcialy grac w pilke i
wygrac to spotkanie. Juz na samym poczatku w swietnej sytuacji sam na sam z
bramkarzem mogl sie znalezc Vladislav Blanuta, ale nie zdolal uciec
obroncom Miedzi. Z czasem to goscie z Legnicy byli coraz grozniejsi, a
Daniel Stanclik nawet trafil do siatki, ale ze spalonego. Pozniej Zvonimir
Petrovic nie trafil w bramke w sytuacji sam na sam, a Axel Holewinski
efektownie obronil strzal Kamila Antonika.
Pilkarze Lechii przeniesli ciezar gry na druga strone boiska i niepewnie,
ale skutecznie pilke odbil Ivan Luci po bombie Tomasza Neugebauera. Chwile
pozniej Christo Iwanow zostal zlapany w polu karnym przez Karola
Noiszewskiego. Sedzia kazal grac dalej, ale po analizie VAR podyktowal rzut
karny. Pewnie na bramke zamienil go nowy kapitan zespolu, Tomasz Neugebauer.
Od poczatku drugiej polowy bialo-zieloni wyprowadzali grozne kontry, w
ktorych brakowalo lepszego dogrania albo strzalu. Swoje okazje zmarnowali
Blanuta i Kevin Dodaj, a niecelnie strzelali Szach i Tomasz Wojtowicz.
Wreszcie w 53 minucie po zagraniu Szacha pilke z bliska do siatki skierowal
Dodaj. Lechia czekala na kontry, a goscie szukali kontaktowego gola. Bardzo
dobra okazje mial Petrovic, ale kapitalna interwencja popisal sie
Holewinski. Z kolei po strzale Myroslawa Mazura pilke z linii bramkowej
wybil Wojtowicz.
Nerwowo zrobilo sie w koncowce meczu. Najpierw Marcel Mansfeld zdobyl
bramke strzelajac glowa po rzucie roznym, a pozniej wprowadzony na boisko
Igor Bambecki dostal dwie zolte kartki w ciagu dwoch minut i Lechia musiala
sie bronic w oslabieniu. Miedz zaatakowala, ale bialo-zieloni nie dali
sobie odebrac trzech punktow.
-“Robert Lewandowki spelnia zadanie w Chicago. Jest jedno “ale”
Robert Lewandowski poprawil gre Chicago Fire i przyciaga na stadiony
tysiace dodatkowych kibicow, zwlaszcza Polakow, ale w Ameryce nie ma
statusu gwiazdy na miare Lionela Messiego – ocenia w rozmowie z PAP Alex
Calabrese, dziennikarz MLSSoccer.com.
Odkad Lewandowski dolaczyl do Chicago Fire, strzelil szesc goli w
dziewieciu meczach MLS, a jego druzyna nie przegrala ani jednego ligowego
meczu, a w srode na Soldier Field padl rekord frekwencji. Mimo to, zdaniem
komentatorow, wciaz ma pole do poprawy.
– Takiego pilkarza sprowadza sie po to, zeby poprawil druzyne. To glowny
powod, dla ktorego Gregg Berhalter go tu sciagnal. Spisuje sie dobrze. Nie
jest na swoim najwyzszym poziomie, mysle, ze sam by to przyznal, ale
strzela gole. Dobrze gra w MLS i sprawia, ze zawodnicy wokol niego sa lepsi
– analizuje w rozmowie z PAP Calabrese, dziennikarz MLSSoccer.com i portalu
Men in Red poswieconego klubowi z Chicago.
Jak ocenia, sytuacja Lewandowskiego w Chicago Fire jest nowoscia w jego
karierze: nie ma wokol siebie pilkarzy o porownywalnej klasie, a jego
status jest podobny do tego, ktory ma w reprezentacji Polski, gdzie ciezar
gry spoczywa na nim.
Dziennikarz zwraca uwage, ze przyjscie Polaka zmienilo styl gry Chicago
Fire. Jego poprzednik w ataku, Belg Hugo Cuypers, odszedl w lipcu na wlasna
prosbe do meksykanskiego CF Monterrey kilka tygodni po transferze Roberta
Lewandowskiego. W chwili odejscia prowadzil w klasyfikacji strzelcow MLS z
dorobkiem 13 goli.
– Cuypers duzo biegal, duzo pressowal, czesto sie cofal. Lewandowski jest
bardziej klasyczna dziewiatka i potrzebuje nieco wiecej czasu przy pilce,
wiec to zdecydowanie zmienilo sposob gry druzyny. Mysle, ze zespol wciaz
sie do tego przyzwyczaja. Cuypers byl tu swietny, ale w przypadku Polaka
mowimy o jednym z najlepszych napastnikow w historii. To sie ulozy –
powiedzial
Zapytany o to, ze Lewandowski podczas meczow czesto glosno upomina kolegow,
Calabrese odpowiada, ze na razie nie widzi w tym nic zlego. Ocenia, ze choc
w zespole “Strazakow” jest wielu klasowych pilkarzy, to po raz pierwszy
Lewandowski trafil do druzyny, w ktorej jest niekwestionowana gwiazda, no,
moze z wyjatkiem reprezentacji Polski – zauwaza.
Role Lewandowskiego w szatni wysoko ocenia sam Berhalter. Po srodowym meczu
z Interem Miami, w ktorym Polak zdobyl gola, trener podkresla, ze napastnik
oddzialuje na druzyne nie tylko bramkami. – Komunikacja wzrosla tu
prawdopodobnie pieciokrotnie, odkad Robert jest z nami – dodaje.
– Sadze, ze kierowanie gra i komunikacja wyraznie sie rozwinely. Powod jest
prosty: chce wygrywac i to pokazuje. To wazne, bo jest zaangazowany w to,
co tu sie dzieje. Jego wplyw widac nie tylko na boisku – w golach – ale i
poza nim – tlumaczy szkoleniowiec.
Calabrese przypomnial, ze druzyna Fire przez lata nalezala do najslabszych
zespolow ligi.
– Przez wiekszosc ostatnich 15 lat byli konsekwentnie najgorsza druzyna w
MLS. Od dwoch lat to sie zmienia dzieki obecnemu trenerowi, bylemu
selekcjonerowi reprezentacji USA. Jego wplyw jest ogromny. W tym sezonie
licza na zdobycie MLS Cup, czyli mistrzostwa, co dwa lata temu byloby nie
do pomyslenia – powiedzial dziennikarz.
Wplyw Polaka jest widoczny takze poza boiskiem, ale wedlug Calabresego nie
jest to efekt na taka skale, jak przyjscie Lionela Messiego do ligi, a
wczesniej Davida Beckhama.
– To nie jest zjawisko na miare Messiego, ktore sprawia, ze popularnosc
druzyny w miescie eksploduje. Szczerze mowiac, wiekszosc mieszkancow
Chicago wciaz nie ma pojecia, kim on jest. Ale dla tych, ktorzy juz sa
kibicami pilki noznej i dla Polakow w USA to cos ogromnego – zaznacza.
Jego zdaniem Lewandowski przyciaga widzow nie tylko na mecze w Chicago,
lecz takze na mecze wyjazdowe. Jako przyklad podal mecz z New York Red
Bulls w Harrison, w stanie New Jersey, gdzie trybuny w duzej mierze
wypelnili Polacy. Wymienil tez mecz w Seattle, ktory, jak twierdzi,
zgromadzil na tamtejszym stadionie najwyzsza frekwencje w sezonie.
Gospodarze z New Jersey promowali sierpniowy mecz z Chicago Fire pod haslem
“Polish Heritage Night” i oglosili drugi w tym roku komplet widzow.
– Powiedzialbym, ze na wiekszosc meczow przychodzi okolo 5 tys. kibicow
wiecej, a wielu z nich to Polacy. To ma sens, bo Chicago ma druga co do
wielkosci polska populacje sposrod wszystkich miast swiata. Ale mowimy o
wzroscie z 25 do 30 tys. To nie jest tak, ze druzyna nagle eksploduje
popularnoscia. Rekordowy mecz z Miami (przyszlo 63 tys. widzow – PAP) byl
wyjatkiem, bo… przyjechal Messi – zauwaza.
Calabrese wskazal, ze w USA status supergwiazdy, porownywalny ze statusem
gwiazd innych dyscyplin, mieli dotychczas tylko Messi, Cristiano Ronaldo i
Beckham. Poziom nizej plasuja sie, jego zdaniem, m.in. Neymar, Erling
Haaland i Amerykanin Christian Pulisic.
– Lewandowski jeszcze tego statusu nie ma. Moze go zdobedzie, jesli
odniesie tu duzy sukces, ale komercyjnie nie jest w USA szczegolnie obecny
– ocenia.
Na podstawie: Onet.p, wyborcza.pl, interia.pl, gazeta.pl, 90minut.pl,
pilkanozna.pl, przegladsportowy.pl, tvpsport.pl, polsatsport.pl,
dziennikbaltycki.pl, gs24.plopracowal Reksio.
Tylko zlamasy czytaja gazetke,a zaluja kasy (Na Smerfny Fundusz Gargamela)
STRONA INTERNETOWA: https://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://MyShip.com
Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac, jak rowniez
dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com
GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl
Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek �sMARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek �sMARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT:
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837:
�sWspomoz nas!”
teskty na podstawie Onet, TVN, Info Szczecin, Nadmorski, WP, Fakty
Sportowe, NATIONAL Geographic, Sport pl, Detektyw online, Poscigi pl.